Reforma policji

Wysłane przez Anonimowy użytkownik 
Anonimowy użytkownik

08-09-2009 - 16:16:18

[tech.wp.pl]

Proszę państwa, nie wiem czy się śmiać czy płakać. Widać że oprócz ganiania małolatów z piwem i rowerzystów bez świateł polska policja coś jednak robi.
Policję należy zreformować pilnie. Osobiście proponuję rozwiązanie znane z USA - zlecić organizację policji gminom i tylko zapewnić pewną podstawową standaryzację.

08-09-2009 - 19:06:49

Plus wybory na lokalnych szefów policji.
Anonimowy użytkownik

08-09-2009 - 19:32:53

wybory w których kampanię sponsoruje organizacja przestępcza/ ew. startują populiści.
Nie muszę Cie chyba Ortodoksie przekonywać o wyższości wyborów pośrednich nad bezpośrednimi. W przypadku wyboru komendanta przez władze gminy odpowiedzialność jest podwójna - komendanta przed władzami i władz przed wyborcami.
Ponadto uważam że na szczeblu wojewódzki powinno istnieć coś takiego jak CBŚ (policja do poważniejszych przestępstw) a na szczeblu najwyższym odpowiednik ABW (tudzież FBI). Przy czym wszystko od siebie niezależne, rząd powinien jedynie umożliwić łatwą komunikację pomiędzy organami.

08-10-2009 - 03:35:30

to zalezy, w USA szefowie policji ( a takze szeryfi - to sie troche rozni chociaz czasem ich kompetencje sie zazebiaja, np w Nowym Jorku szeryf zajmuje sie sciaganiem dlugow, eksmisja i dawaniem mandatow za parkowanie oraz doprowadzaniem przed sady a NYPD gonieniem bandytow ) sa wybierani zarowno w wyborach posrednich ( poprzez wladze miasta ) albo w wyborach lokalnych, w USA w ogole bardzo wielu urzednikow wybiera sie w wyborach ( od sedziow, po prokuratorow az po koronerow i szefow wodociagow itp ) Europejczyk moze sie dziwic ale Amerykanin odpowie "przeciez po to organizuje sie wybory aby sprawdzic kompetencje kandydatow" ( polecam lekture pana Ziemkiewicza w kwestii amerykanskiej biurokracji - Amerykanie sa o wiele praktyczniejsi niz Europejczycy ) wiec nie przesadzalbym z tymi kampaniami sponsorowanymi przez bandziorow i populistow bo jakos mafia w amerykanskich miastach nie rzadzi a co do reformy policji tez osobiscie uwazam, ze aby policja dobrze dzialala najwazniejsza jest wspolpraca z lokalnymi spolecznosciami ( a tak wlasnie jest w przypadku kiedy policja jest zdecentralizowana ) chociaz istnieje wiele krajow gdzie policja jest scentralizowana i dziala przyzwoicie, najwazniejsze w tej sprawie jest finansowanie a z finansowaniem bedzie ciezko skoro wiekszosc budzetu bedzie sie wydawac na to czym spokojnie moglyby sie zajac prywatne firmy ( szkolnictwo czy sluzba zdrowia )

29-10-2009 - 12:59:06

Z naszą krajową Policją mamy taki problem, że w praktyce nie podlega ona kontroli powołanego wiceministra - Dyrektora Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego MSWiA, bo przez lata rozpasania umocniła się na tyle, że nikt się jej nie sprzeciwia, a jednocześnie ciągnie się problem z przyczyną tego rozpasania, czyli ze skutkami przymykania oka na poczynania Policji przez władze naczelne, aby ekipy władzy mogły ciszej jechać, czyli lody kręcić. Takie niewłażenie sobie w interesy.
Policja ciągnie stary interes na agencjach ochrony, które pozakładali byli funkcjonariusze, a wsparcie dla tych agencji odbywa się przez prowadzenie polityki upartego odwalania praktycznie wszystkich podań o pozwolenie na broń osobistą (chociaż stara i nowa ustawa pozwalają na wystawienie dowolnej ich ilości). Policja dostała przyzwolenie na ten biznes, bo akurat słabość osobista obywateli była na rękę władzom naczelnym. Dziś już nikt na górze nie panuje nad tematem. Płacą za to ofiary bandyckiego procederu, czyli zwykli ludzie. Kto zyskuje? Dowództwo Policji, władze naczelne, agencje ochrony i bandyci.

Już dłuższy czas przyglądam się demoralizacji w Policji. Bo skutkiem rozpasania dowództwa jest właśnie demoralizacja, której z czasem ulegają także młodzi policjanci. Ta demoralizacja przeradza się głównie w zdradę, czyli świadome wystąpienie przeciw formalnym zasadom służby. Objawia się to najwyraźniej przez występowanie przeciw osobom fizycznym dla zysku własnego funkcjonariuszy - często dla wygody pracy. Osoby, które powołają się na swoje prawa są przez Policję ostro szykanowane, a przewinienia funkcjonariuszy tuszuje nawet policyjny Wydział Kontroli.

Stan rzeczy jest tak zły, że prawdopodobnie podczas reformy nie uda się zostawić nawet połowy składu osobowego. Koledzy, na których spadnie ta reforma, będą mieli najciężej.


Biały Człowiek
Anonimowy użytkownik

29-10-2009 - 13:59:55

Cytuj
VOTE_UPR
Stan rzeczy jest tak zły, że prawdopodobnie podczas reformy nie uda się zostawić nawet połowy składu osobowego. Koledzy, na których spadnie ta reforma, będą mieli najciężej.

Zacząć należy od reformy systemu kształcenia policjantów. Wystawimy nowe wymagania dla młodzików, a później zrobi się przesiew starszych. W ten sposób nowi będą już szkoleni wg. nowego systemu, starych zaś przesieje się - który nie spełnia wymagań wylatuje, dodatkowo dojdzie weryfikacja pod względem dotychczasowej służby - wywalić wszystkich z nieciekawą przeszłością. W ten sposób ustali się pewne minimum poniżej którego nie spadnie jakość usług. Trochę to centralistyczny pomysł, ale jednak pewna kategoryzacja w policji być musi, nie tylko pod względem wyszkolenia, ale też sprzętu, umundurowania i struktury organizacyjnej (stopnie, obowiązkowe organy w komendzie itp).

29-10-2009 - 15:48:33

Nieco lżej będzie nam prowadzić tę reformę, kiedy założymy, że lepiej mieć przez jakiś czas nieobsadzone etaty, niż pozostawić w służbie funkcjonariuszy, którzy jej szkodzą lub wcześniej dopuścili się zdrady. Policja zawsze będzie wyposażona w wyjątkowe uprawnienia, więc tu nie ma zmiłuj - zdrajców na zbitą!

Prawdopodobnie w początkowej fazie reformy trzeba będzie zastosować uproszenie i dawać tzw. propozycje nie do odrzucenia - niech zdrajcy odchodzą na własną prośbę. Najcięższe przypadki i tak sami poszkodowani powyciągają, ale tu już będzie pole dla Prokuratury. Który zdrajca zostanie i się przyczai, to i tak będzie rozpracowany. Wtedy czeka go dyscyplinarka.

Problem z obsadą etatów da się zneutralizować tymczasową pomocą wojska w dopuszczalnych obszarach, reformą polityki dotyczącej broni osobistej, poprawą zaufania społecznego, wydaniem rozkazu likwidującego pobłażliwe podejście Policji do bandytyzmu w wykonaniu nieletnich.

Wyszkolenie młodych będzie musiało być uzupełnione. Trzeba będzie im wyłożyć cele reformy i surowo zakazać naśladowania złych nawyków starszych kolegów.
Młodzi będą mieli do wykonania pracę podwójną, ale i znacznie szybszy awans.

Kto się przyjrzy dzisiejszej Policji z bardzo bliska, ten zauważy, że są tam też młodzi, zdolni i uczciwi funkcjonariusze. Muszą cierpieć w takim bagnie, ale robią swoje. Za tę wytrwałość powinni dostać awans o dwa stopnie.


Biały Człowiek
Anonimowy użytkownik

29-10-2009 - 16:09:25

Cytuj
VOTE_UPR
Młodzi będą mieli do wykonania pracę podwójną, ale i znacznie szybszy awans.

Przede wszystkim będą zaś mieli jedną z dwóch rodzajów studiów refundowanych przez podatnika - obok szkół wojskowych. I świetnie płatną robotę. Teraz na policjantów idą tępe młokosy, bo kto by chciał za takie drobniaki narażać życie i zdrowie.

30-10-2009 - 14:12:22

Zgadzam się. Za realne narażenie tzw. życia lub zdrowia trzeba płacić wysoką stawkę. Bez przesady wysoką, ale musi ona być odczuwana jako rekompensata, aby ludzie mieli też tę czysto praktyczną gwarancję, że policjant w chwili zagrożenia ich życia nie schowa się za radiowozem i nie wyciągnie kalkulatora, aby wyliczyć, czy mu się opłaca wychylać.


Biały Człowiek

15-11-2009 - 18:51:02

Cytuj
xsior
Przede wszystkim będą zaś mieli jedną z dwóch rodzajów studiów refundowanych przez podatnika - obok szkół wojskowych. I świetnie płatną robotę. Teraz na policjantów idą tępe młokosy, bo kto by chciał za takie drobniaki narażać życie i zdrowie.

ja bym raczej nie generalizowal tak z tymi mlokosami, owszem jest wielu tajucg ale prawda jest taka, ze szeregowy policjant jest o wiele wartosciowszy niz oficer czy kadra dowodcza bo jeszcze nie zostal "zzarty" przez system, nie ma mentalnosci "urzedasa", mimo wszystkoi wbrew pozorom od czasow "komuny" policja przeszla gigantyczna ewolucje jesli chodzi o podejscie do obywatela i poziom szkolenia

kasa ? oczywiscie, ze to glowna motywacja ale wielu idzie tez do policji glownie na przywileje emerytalne ( w sumie nie mam nic przeciwko temu bo jakos nie wyobrazam sobie 50 letniego policjanta-kraweznika ) i to jest dla wielu ( wczesniejsza emerytura ) o wiele wiekszy motywator niz pensja
nie przesadzalbym tez z tym, ze policjanci chowaja sie za radiowoz i licza na kalkulatorze czy im sie oplaca, zdecydowana wiekszosc bledow wynika z niekompetencji dowodcow, braku rozpoznania ( Magdalenka ) czy brakow sprzetowych
zreszta w chwili zagrozenia zycia kasa akurat sie nie liczy

jak dla mnie policja mimo wszystko obok strazy pozarnej jest w czolowce zawodow do ktorych mam najwieksze zaufanie mimo iz mialem z nimi kilka "nieprzyjemnych przygod"

16-11-2009 - 15:18:49

Kto ma zaufanie do tej Policji, ten żadnych nieprzyjemnych przygód nie zaliczył, a zapewne jakieś drobiazgi podpadające pod potknięcia.
Ja rozpoznałem na własnej poważnej szkodzie już kilka razy, więc mam prawo się wymądrzać. I nie mam na myśli pomyłek lub niekompetencji z niewydolności.

Czym innym jest chęć. Bardzo mi zależy na posiąściu zaufania do Policji, ale po doświadczeniach i oglądzie sprawy wiem już, że sam będę musiał dopomóc zbudować nową i prawdziwą Policję - godną powszechnego zaufania. I nikt za nas tej roboty nie odwali. Na rozklejaniu plakatów się nie skończy i trzeba będzie budować własnymi rękami, bo poparcie wyborców nie jest narzędziem organizacyjnym. My nim jesteśmy.


Biały Człowiek

26-11-2009 - 10:52:05

kurcze wy tak bardzo wierzecie ze mozna wybielic policje? ze mozna od poczatku stworzyc nowy organ scigania?? ja niestety jestem pewnien ze nie , nikomu to sie jeszcze nie udalo.. za daleko to siega. z reszta z taka pasja piszecie o zmianach w Polsce, o tym ze "wy" bedziecie mieli w tym swoj udzial- bardzo mi sie to podobasmiling smiley PASJA przez duze P smiling smiley ale to tylko bylo tak nawiasem, co do policji to tez mialem przyjemnosc poznac jak oni pracuja. heh wiekszoc tych tepakow to sa kolesie nieradzacy sobie w zyciu,w szkolach .. zaczepiani przez rowiesnikow a teraz zgrywaja "wladze" smieszy mnie. Policjanci od spraw powazniejszych zachowuja sie jak bandziory, prostaki i lamia prawo na kazdym kroku prubujac dociec prawdy, zastraszanie i tym podobne rzeczy to normalka na komisariatach. Ktos powie ze trzeba tak sie zachowywyc aby zlapac groznego przestepce, ja pytam... co jak przesluchiwany nie ma nic z tym wspolnego, tylko sie go zbiera z ulicy bo moze cos wie, trzyma sie go 48 ... i wypuszcza,od tak... Tak presja psychiczna, wymszanie zeznan, zastraszanie.. naklanianie do zezania nieprawdy... to jest praca policji !!!!!!!!!!!!! a Tym co sie wydaje ze to sa strozowie prawa to .. radze sie popukac w glowe i jak sie nie przezylo z nimi spotkan to poczytac w necie co oni wyprawiajasmiling smiley
Wychowalem sie w malym miescie i mam prosbe .. aby nie generalizowac pracy Policjanta, jego zarobkow, zagrozenia zycia itp. z policjantami z wiekszych miast !! U nas policja byla od tego aby ganiac za nie przechodzenie na pasach, za picie piwka w parku, za trzymania nog na siedzisku siedzac na lawce... za przeklinanie... moge jeszcze wymienic pare bzdur. Teraz malolaty ida po predka emeryture na policjanta...a chyba nie o to chodzi, to jest zawod jak lekarz, nauczyciel.. albo sie to lubi albo nie .

26-11-2009 - 11:32:03

Kol.Zdeniu może być spokojny. Mamy rozpoznanie w metropolii i na prowincji.

Do reformy Policji trzeba podejść ze szczególną determinacją, bo to będzie reforma najtrudniejsza. Koledzy będą chadzać w kamizelach, w nocy oka nie zmrużą, a który nie ma jeszcze wrzodów, to będzie miał.
Doskonale wiemy, ile ta reforma będzie nas kosztowała. Ale musimy się tym obciążyć, bo innych reformatorów nie widać, a zostawić tej formacji w tym stanie nie ma sensu, bo nam całkiem popsuje reformę ogólną - bez głębokiej reformy Policji nie uzyskamy zaufania społecznego.


Biały Człowiek

26-11-2009 - 22:17:11

Co do centralizacji, to zbyt demonizuje się ją. Potrzeba "złotego środka", czyli Komenda Główna ustalałby standardy, pewnie jakieś obroty pieniędzmi i była gwarantem, czyli że w przypadku jakiejś secesji Policja w gminie/województwie traci uprawienia Policji. Sprzęt byłby kupowany przez najmniejsze jednostki administracyjne(każdy wie czego potrzebuje), ale nie mundury, bo to powinno być jednolite, aby nie było problemu z rozpoznawaniem policjantów na Warmii przez Górali i na odwrót. Tematem do dyskusji są jednostki administracyjne. Czy dzielimy je na województwa i gminy, pozostawiając KG jakieś jednostki do działań poważniejszych? Pytanie też jest, jaka powinna być zależność miejscowej policji od władz miasta?

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziewiczość lasu świadczy o impotencji wiatru!



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-12-2009 17:05 przez Vince.

01-12-2009 - 16:11:12

Obecnie uznaje się, że Policja jest formacją jednolitą.
Zakupy sprzętu nie są dużym problemem organizacyjnym. Co do broni, to najlepiej dać funkcjonariuszom do wyboru - nawet kupować pojedyncze sztuki. Wozy może dokupić władza lokalna, co także dziś się dzieje, i tu problemów nie powinno być.

Lokalnie dobrze by zrobiły władze, gdyby podjęły wysiłek zorganizowania strzelnic dla formacji Pospolitego Ruszenia, gdzie by mogła ćwiczyć Policja. Nareszcie by to nie było odfajkowywanie uczestniczenia, a prawdziwe i częste treningi.


Biały Człowiek
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6247, Posty: 45436, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 306, Posty: 4484.