Wstępne komentarzeyawning smiley

Wysłane przez zaniepokojony 

20-06-2010 - 22:55:16

Nie mogłem dopasować tego wątku do któregokolwiek z istniejących for, więc pozwoliłem sobie umieścić go w dziale najbardziej uczęszczanym. Admina z góry grzecznie upraszam, żeby w razie czego przenieść go, a nie kasować smiling smiley

Sugerować się sondażami czy nie - to sprawa otwarta, JKM w każdym razie wydał już pewnego rodzaju oświadczenie:
Reżim trzyma się mocno
Mam nadzieję, że po ogłoszeniu przez PKW oficjalnych wyników JKM będzie stać na bardziej wnikliwą analizę, ponieważ wypowiedź z filmu równie dobrze mogła być nagrana w 1995 r. smiling smiley Treść nadal ta sama.
Ja pozwolę sobie - nauczony doświadczeniem - również przyjąć sondażowe wyniki, dopuszczam korektę najwyżej o 0,75% pkt. procentowych w obie strony smiling smiley Dla mnie te osiągnięcie nie wymaga komentarza. Myślę, że kolejnej szansy nie będzie i oczekuję, że środowisko Ko-Lib zmobilizuje się po tym normalnym dla JKM wyniku i zacznie promować nową postać; niekoniecznie utożsamiając ją z całością ruchu lub Prawicy, jak ma to w zwyczaju JKM.
Według mnie jest to pora na poważne kroki, a nie udawanie "Nic się nie stało" w stylu kibiców piłkarskich.
Tak samo uważam, że 4. miejsce i przegonienie np. Pawlaka nie jest sukcesem o tyle, że Pawlak - mniej więcej ludowiec - nie mógł liczyć na znaczną część swojego elektoratu, nawet żelaznego, z prozaicznego powodu powodzi.
Analizy porażki, rozczarowanie i oczekiwanie na cud pozostawiam młodszym wyborcom JKM, ja związany dość długo (mniej więcej od lat 90, zacząłem mocno sympatyzować z UPR od czasu "Ciemnogrodów" ) oczekuję nowej jakości nie tyle od Janusza Korwin-Mikke, co jego partii, UPR i jego odłamu, oraz chyba najbardziej ostatnio niedocenianego - KoLibra.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 20-06-2010 22:55 przez zaniepokojony.

20-06-2010 - 23:18:50

Niestety - taka jest prawda 3% to max na jaki może liczyć JKM.
Propozycja znalezienia innego kandydata? Masz pomysł kogo konkretnie? Czy jest na scenie politycznej ktoś o wyraźnie Ko-Lib'owych poglądach mający szanse na większe poparcie niż JKM?
Co prawda od 2-gich wyborów po "obaleniu komuny" zawsze głosuję na JKM i UPR (WiP) to w tym roku mój głos był wyrazem sprzeciwu wobec 9-ciu pozostałym kandydatom, raczej niż poparciem dla P. Janusza.
Rozwiązanie: od dłuższego czasu wydaje mi się, że w ramach "polityki realnej" JKM musi oddzielić program "polityczny" od programu "wyborczego".
Próba przekonania do siebie wyborców poprzez propagowanie idei monarchii...? Pomimo wielu logicznych argumentów za prowadzi tylko i wyłącznie do odstraszenia wyborców, nie chcących (konserwatyzm) zmian rewolucyjnych. Konserwatysta z definicji dąży do powolnych, przemyślanych zmian w zastanej rzeczywistości. Propagowanie restytucji monarchii, likwidacji większości niepotrzebnych instytucji państwowych, jako program do realizacji w ramach jednej kadencji jest przerażające dla większości wyborców i nierealne dla pozostałych, którzy zgadzają się z kierunkiem w którym powinno iść państwo ale zdają sobie sprawę z różnego rodzaju ograniczeń (społeczno-mentalnych).
Co robić.
1. Już to pisałem - przehandlować 3% za poparcie nowego prezydenta dla jednomandatowych okręgów wyborczych i likwidacji dotacji do partii politycznych ( oczywiście usuwamy progi wyborcze) w wyborach parlamentarnych. Zwiększa to szanse na 3-10 posłów Ko-Lib w następnej kadencji czyli "widoczność" w mediach.
2. Opracować realny program wyborczy. Takie 10-15 % z tego co trzeba zrobić w Polsce ale co jest realne do zrobienia w ciągu 4-letniej kadencji sejmu.
Wbrew pozorom ludzi o konserwatywno liberalnym światopoglądzie w Polsce jest multum. Można ich zjednoczyć tylko wobec realnego, możliwego do zaakceptowania przez różne środowiska programu. Kwestia czy twarzą nowego ruchu będzie Korwin-Mikke, czy ktoś kto przy okazji dołaczy do tworzącego się ruchu jest tu drugorzędna.

20-06-2010 - 23:25:19

Cytuj
zaniepokojony
... Pawlak - mniej więcej ludowiec - nie mógł liczyć na znaczną część swojego elektoratu, nawet żelaznego, z prozaicznego powodu powodzi....
nie należy winić tutaj powódź a przedwyborcze sondaże. na TVPinfo również zajmowano się dziś "problematyką elektoratu Pawlaka" na przykładzie jakiegoś regionu. otóż okazało się iż zwolennicy Pawlaka podzielili się głosami na Kaczyńskiego i Komorowskiego ponieważ Pawlak "miał w sondażach zbyt małe poparcie"

nie ma potrzeby fałszowania wyborów, wątpię aby akcja dokumentacji oddawania ważnych głosów cokolwiek wykazała, socjotechnika jest o wiele łatwiejsza a efekty na dużo większą skalę

jeżeli istnieje coś takiego jak cisza wyborcza, powinien również istnieć zakaz publikacji sondaży poparcia od dnia ogłoszenia terminu wyborów. orientuje się ktoś w czyich kompetencjach leży ustalenie takiego przepisu? ustawa sejmowa czy uchwała PKW? poważnie należałoby się tym "problemem" zająć - jakaś akcja społeczna? inicjatywa obywatelska?

21-06-2010 - 00:04:52

Paniowie i Panie, pozostaje nam tworzyć WiP-owskie kluby przed wyborami parlamentarnymi. Ja w moim 50-tys. mieście Korwina nie widziałem kompletnie (nawet Pawlak był na bannerach). Tworzyć kluby żeby potem można było agitować przed przyszłorocznymi wyborami. Ludzie nie wybierają Korwina nie ze względu na niezgodność z jego programem, ale ze względu na to, że tego programu nie znają.

21-06-2010 - 00:12:58

Stać nas na dobry wynik ale trzeba działać! Moim zdaniem najważniejsze jest skontaktowanie się sztaby z autorami spotów internetowych. Niestety dla większości odbiorców spoty były po prostu słabe...

Druga sprawa to zaplanowanie wieców z wyprzedzeniem. Mamy mocny potencjał i jesteśmy w stanie zrobić dobrą publikę. Nikt takiej szansy nie ma poza PO i PiSem.

Ostatnia sprawa to działalności plakatowa.

Jak ochłonę to będzie można coś więcej powiedzieć bo na razie jestem zawiedziony wynikiem.

21-06-2010 - 02:40:32

Zastanawiam się nad kwestią poparcia ewentualnego w II turze.
Sprawę widzę następująco.:
Różnica pomiędzy panami K jest mniej więcej taka,że jak już każdy z nich już nas przykładnie obrabuje, to jeden powie po wszystkim "dziękuję" a drugi " Bóg zapłac".
Dlatego uważam,że ktoś, kto sprzeciwia się złodziejstwu w ogóle, nie powinien popierać żadnego z nich. I nie sądzę,że JKM ma rację, po pierwszych emocjach stwierdzając ,że musi wybrać pomiędzy nimi. Nie musi! To lud sobie wybrał i ludu problem , co będzie dalej. Sprawa dla nas jest zamknięta w kwestii wyborów prezydenckich. Czas myśleć o samorządowych i parlamentarnych.

21-06-2010 - 02:51:16

W I turze zagłosowałem z czystym sumieniem na Pana Janusza. W II turze nie zagłosuję, podobnie jak nie miałem zamiaru głosować zanim nie zapoznałem się z programem Pana Janusza.
(Nowe dane: 2.36%)

Pozdrawiam,
Tomasz Nowak
[www.shad.pl]
[www.nerwica.com]



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-06-2010 02:52 przez shadow_no.

21-06-2010 - 08:46:11

Dla mnie kampania była z za małym rozmachem.

Trzeba sobie otwarcie powiedzieć - sam internet nie wystarczy. W internecie JKM był 2 czy 3, ponieważ 70% internautów to ludzie poniżej 18 roku życia. Jeżeli im się nie odmieni, to za 5 lat na pewno będzie to procentować.

Rozumiem, że nie było kasy z budżetu itd., itd., ale jakoś nie widziałem ani spotów w TVP, ani plakatów na mieście (a komorowskiego i kańczyńskiego było full, tak samo olechowskiego), dopiero jak wjeżdżało się do józefowa (mieszkam w otwocku) to był faktycznie oplakatowany. Dlatego akcję z plakatami i blbordami uważam za żenującą.

plakaty z komorowskim - rozwieszane non stop, to samo jakieś ulotki, nawet listy do skrzynki wrzucali (nie jakieś tam karteczki, listy!). Dlaczego to nie zostało wykorzystane? to jest ogromna, wielka możliwość, która wymaga stosunkowo małych nakładów finansowych.

Oczywiście, swoje zrobiło też brak przedstawiania w telewizji, ale uważam, że i tak jest progres, koniec przedstawiania jako dziwaka, to przede wszystkim, oraz 4te miejsce.

21-06-2010 - 10:09:15

Żadna propaganda nic nie da, żadne materiały choć nie wiem jak zrobione, nawet kilkugodzinne spoty nic nie dadzą.

Jak już ktoś powiedział: oddzielić program wyborczy od politycznego.

Panie Januszu, przed wyborami chowa Pan monarchię, kobiety, bydło etc. "do kieszeni". I należy popracować na zimną krwią, by nie dać się sprowokować już nigdy. I modlić się, żeby nie wyciągali wypowiedzi z poprzednich kampanii.

A fałszerstwa są niemożliwe: głosów nieważnych było około 0,7%.

21-06-2010 - 10:15:02

Cytuj
Dimitroff
Żadna propaganda nic nie da, żadne materiały choć nie wiem jak zrobione, nawet kilkugodzinne spoty nic nie dadzą.

Jak już ktoś powiedział: oddzielić program wyborczy od politycznego.

Panie Januszu, przed wyborami chowa Pan monarchię, kobiety, bydło etc. "do kieszeni". I należy popracować na zimną krwią, by nie dać się sprowokować już nigdy. I modlić się, żeby nie wyciągali wypowiedzi z poprzednich kampanii.

Ciekawy wpis:
[www.upr.wroclaw.pl]

Znam wiele osób które planują zagłosować na WiP bo pare osób w sejmie szkodliwe być nie może a JKM się na prezydenta nie na daje. Pojawia się pytanie, czy JKM im na to pozwoli?
Anonimowy użytkownik

21-06-2010 - 11:18:07

A może by tak zaproponować coś, co będzie choć w zarysie przypominało pomysł na prowadzenie kampanii?
Jakikolwiek?
Powiedzcie no - wiecie może coś o tym, żeby kampania Janusza Korwin Mikkego miała jakąś myśl przewodnią, jakieś hasło, coś na czym dałoby się oprzeć tę kampanię albo chociaż dało się z kampanią skojarzyć?
Choćby - znakomite moim zdaniem - hasełko "Normalny Kraj" na którym można zbudować całkiem zgrabny przekaz jeśli już mędrcy od politycznego marketingu uznali że o szczegółach nie trzeba gadać?

Jaka była strategia w tych wyborach - wiecie może?
Z jednej strony pełna świadomość że JKM jest przez telewizje flekowany i notorycznie jak nie manipuluje się jego wypowiedziami to w najlepszym razie jest pomijany a z drugiej strony upór żeby za wszelką cenę się do tej telewizji wepchnąć?
W jakim to celu?
Pan Miecugow wczoraj w ważnym dość programie ANI słowem nie wspomniał o tym, że w ogóle startował jakiś Korwin Mikke a i inni nie poświęcali mu wiele uwagi, choć obiektywnie rzecz biorąc - powinni byli, warto w takim razie w ogóle tracić czas na bicie głową w mur?
Może i warto ale chyba tylko przy założeniu, że nagle nastawienie mediów diametralnie się zmieni.

I jak to jest - z jednej strony "ludzie to w 90% durny motłoch" (więc trzeba postarać się trafić do tych, którzy motłochem nie są) a z drugiej strony "All hand on the deck" coby przed motłochem błysnąć?
Pomijając już zasadność uznawania ludzi za motłoch - warto się zdecydować, albo próbujemy dotrzeć do elity, albo podlizujemy się gawiedzi - w takim rozkroku to się co najwyżej można kontuzji nabawić.

Nie żebym liczył na drugą turę - twierdzą tylko że realne jak najbardziej było osiągnięcie 8-10% ale żeby to osiągnąć to jeszcze trzeba mieć coś więcej niż rację, zwłaszcza w Polsce.
Na przykład kogoś, kto wie o tym, że zarządzanie polega na tym, żeby optymalnie wykorzystać posiadane zasoby i znać możliwości a nie tylko opowiadaczy o tym, jacy to są z nich fachowcy od zarządzania.
No ale to jeszcze trzeba by mieć elementarną wiedzę o posiadanych zasobach i możliwościach a nie tylko przekonanie o własnej wspaniałości.

21-06-2010 - 11:38:03

Nie wiem jak to powiedzieć żeby mnie nikt nie zaatakował no ale może jakoś to ujmęwinking smiley Z taką prezencją JKM nie ma żadnych szans na osiągnięcie tych 8%. 3/5% za rok to może być jakiś cud. Niektórzy mówią że cenią w JKM to że nie idzie na kompromisy. Może to jest piękna cecha ale w takim wypadku pojawia się pytanie czy JKM walczy o dobry wynik czy po prostu się bawi w politykę. Nikt nie każę JKM zmieniać poglądów ale trzeba koniecznie unikać tych absurdalnych. Dla mnie kara chłosty czy wyjście z UE to całkiem normalne poglądy ale mówienie o monarchii i o kobietach dyskredytuje JKM i nie pozwala mu na osiągnięcie lepszego wyniku. Ja na JKM oczywiście zagłosuje zawszę ale jakoś mi trudno uwierzyć w jakiś dobry wynik.

21-06-2010 - 11:55:46

Kampania była okropna - jak słusznie mówicie, ani pod motłoch, ani pod ludzi rozumnych. Ba, nawet motłoch miał niezły ubaw z JKM, jak po gładkich i wyperfumowanych spotach innych kandydatów JKM syczał z ekranu o złodziejach, przestępcach i głupocie. Ludzie dochodzili do wniosku, że aż tak głupi to oni nie są by głosować na JKM czy na Leppera. Sam słyszałem takie samodowartościowujące się komentarze "znawców", dla których JKM to wprawdzie sympatyczny (chyba wszyscy uważają go za sympatycznego), ale wariat, i to solidny. Słowem, w mojej rodzinie JKM został serdecznie wyśmiany, przy czym śmiano się na tyle dyskretnie i łagodnie w mojej obecności, że wiedziano, iż jestem za nim. Prawdopodobnie wszędzie indziej było podobnie. Ponadto wiele osób w ogóle nie rozumiało, co JKM mówi, przysłuchiwało się z przymrużonymi z wysiłku oczami, ale nie mogło złapać, o co temu facetowi chodzi, za co on chce powsadzać do więzienia i kogo, kto kogo okrada i z czego itp.
O poprawie sytuacji dla idei wolnorynkowych nie ma co marzyć jeśli nie znajdzie się jakiś facet z jajami przez duże "J". Bo JKM, choć jest wielki, do kampanii to nie ma najwyraźniej szczęścia.
Czytałem niedawno Jego wypowiedzi sejmowe sprzed 20 lat w książce "Rząd rżnie głupa". JKM jedno zdanie, sala w śmiech, JKM następne, sala pokłada się z uciechy itd. Tak ludzie reagowali kiedyś i tak reagują teraz

21-06-2010 - 13:45:48

Szczerze liczylem na poparcie dla Pana Janusza w okolicach 10-12%, wynik 3% pokazuje, że nic sie nie zmienilo, jest prawie tak samo jak w poprzednich wyborach, a szkoda sad smiley

Jedyna zmiana jaką zauwazyłem to taka, przynajmniej w moich kręgach, jak i na przerównych forach itp, że mówi sie o JKM, w każdym temacie znajdzie sie ktos kto cos o nim napisze itd

Uważam to za sukces, biorąc pod uwage, że p.Janusz mial do dyspozyycji tylko internet, telewizja jak postepuje kazdy widzi

Na przyszłośc, wg mnie sztab wyborczy musi sie bardziej postarać, muszą być organizowane spotkania ( tak jak to wyglądało u Napieralskiego ), nie mam pomysłu jak i nie wiem czy to mozliwe ale trzbea sie ''zakolegować '' z jakąs telewizją

Co do promowania nowej postaci to uważam, że nigdzie nie znajdziecie lepszej osoby od JKM , nie boi sie wygłaszać swoich poglądów, ma na wszystko argumenty, jest juz bardzo dobrze rozpoznawany ale niestety, żeby wygrać MUSI KŁAMAĆ i nie może wyrzucać na świałło dzienne wszystkich swoich poglądów jak np. to że chciałby odebrac prawo głosu płci pięknej, media to wykorzystują na kazdym kroku, albo to, że chciałby zmienić ustrój na monarchie, większość osob odbiera to tak, że JKM chce zostać królem polski i więrzą w to, że jak wygra to tak bedzie.Nie mówić o całkowitej likwidacji podatku dochodowego, niech mówi o jego zmniejszeniu itd.

Takie są reguły gry, wygrywa ten kto ma media przy sobie i ten kto obiecuje najwięcej

Wałesa obiecał każdemu sto milionów - wygrał
Ludzie uciekali do Irlandii - Tusk obiecywał drugą Irlandie i PO wygrało

Powodzenia w nastepnych wyborach, mój głos Pan ma

Pozdrawiam

21-06-2010 - 15:21:47

Tak sobie pofilozofuję:

Od zawsze wiedziałem,że poglądy, które wyznają ludzie rozsądni i odważni, nie staną się popularne w jakiejś większej części populacji. Wynika to z prostego faktu braku zdolności i nawet chęci myślenia szerszego i dalszego niż ściany własnego kibelka i najbliższego obiadu. Taki jest właśnie typowy ludź.
Czy można mieć pretensję do pięknego i bardzo sympatycznego pieska ,że nie gada? No nie można,bo pieski mówić nie umieją i trzeba je kochać takimi jakie są.
Więc nie obrażajmy się na zwykłego ludzia, że nie rozumie i nie chce nawet posłuchać tego co mówi JKM,bo to jest właśnie takie ograniczenie jak brak mowy u psa. Nic nie da się na to poradzić
Mnie osobiście wcale nie martwi fakt bycia w 3% mniejszości głosujących. To tylko kolejny dowód na moją odmienność, którą sobie cenię i wcale nie uważam,żeby dostosowanie się większości do mnie było możliwe ani nawet konieczne.
Czy można zrobić coś , aby zrozumiało nas więcej niż 3%?
Oczywiście!
Trzeba się skupić na pracy organicznej w najmniejszych skupiskach ludzi.W swoim zakładzie pracy, wśród znajomych, rodziny. Dyskutować nie obrażając. Dawać przykład swoim postępowaniem. Startować z zaangażowaniem w wyborach samorządowych. Wspierać drobne inicjatywy lokalne itd itp.
Nikt nas nie wpuści do telewizji poza programami satyrycznymi , więc po co się tam pchać?
Darujcie sobie Koledzy rozgoryczenie i zawód, bo , na Boga!,czy ktoś z Was naprawdę wierzył w II turę czy choćby pokonanie Napieralskiego? Jak????
Sukcesem jest wygrana z wariatami, Lepperem, Pawlakiem i Olechowskim. Trzech facetów , którzy byli premierami, wicepremierami i ministrem,zostało pokonanych przez gościa, który krótko był posłem kilkanaście lat temu! Bez pieniędzy, bez zaplecza partyjnego, wsparcia telewizji, radia czy prasy. To tych trzech "wywiadowało" ciągle w programach Lisów, Olejnik, w gazetach. To ich traktowano poważnie i z uwagą słuchano. JKM był wyłącznie wyśmiewany bądź lekceważony.
A wygrał z nimi!
Nie mazgaić się tylko róbta , to , co dotychczas tylko intensywniej.

21-06-2010 - 15:48:28

W większości jesteście bardzo młodzi, - pierwsza wasza akcja?! I porażka, niespełnione nadzieje?! No dobra, oświecę Was to raczej norma dla naszych underground-owych formacji... I nie będzie inaczej. Co nie znaczy, że należy grzecznie odejść w kąt! Gdy miałem 16 lat i pierwszy raz wybrałem się do UPR na Łobzowską w Krk... Też myślałem, że to zmieni świat, ale jakoś inaczej wyszło.

Nie zrażajcie się! Nie dajcie się zawrócić z właściwej drogi, - przyjdzie i na nas czas! Nie dziś i nie jutro, lecz kiedyś wygramy, a wtedy złodzieje staną pod murem.

To nie wina JKMa! - Nie miał żadnych szans. Nawet na te 6%, a jednak poświęcił swój czas i pieniądze na kolejną krucjatę idealistów! Przynajmniej macie dobry przykład jak należy działać i w co wierzyć. Ktoś inny? Nikt inny, - nikogo innego nie ma! I nie widzę żadnego zastępcy / następcy dla Niego.

Cóż widzicie już jakie są realia! - Manipulowanie ankietami i trolowanie w necie nie na wiele się zdało. To było takie naiwne zaklinanie rzeczywistości którego byliście sprawcami i jednocześnie ofiarami. No dobra ja też klikałem po ankietach, bo w sumie to nic nie kosztuje, - ale ostrzegałem, że to się tak skończy, jak zwykle zresztą.

Kampania była udana, lepsza niż poprzednie! Mieliśmy większe zaplecze, pewnie większy budżet i lepsze środki masowego rażenia, - dzięki pracy kilku set fanatyków wydaje się, że internet jest nasz, ale to jest (jak widzicie) pewną ułudą.

Nic się nie stało, - naprawdę! Tylko praca u podstaw może zaowocować lepszym wynikiem, - ale to w odległej przyszłości.

_________________________
A, Moim Honorem jest Wierność!
PRACA U PODSTAW! - Nie nawalanie po ankietach, trollowanie, zaklnie rzeczywistości!
Anonimowy użytkownik

21-06-2010 - 15:53:18

Masz rację i nie masz racji ośmioł.
Masz rację bo rzeczywiście - to jest jakiś sukces - jednak czwarte miejsce w sytuacji kiedy wszystko w zasadzie było przeciwko kandydaturze JKM.
Ale z drugiej strony to jest stałe 3% jakie Korwin (a więc i idea) zyskuje "od zawsze" i jakie uzyskałby zapewne nie kiwając nawet palcem dzięki tzw. żelaznemu elektoratowi.
I wiesz - nie chodzi wcale o to, że ktokolwiek obraża się na "przypadkowe społeczeństwo" ani nawet o to, że przypadkowi ludzie kolejny raz zniweczyli wysiłek i zaangażowanie naprawdę bardzo wielu ludzi.
Chodzi o to, że cała ta kampania była prowadzona tak, jakby jej celem było - NIC.
I tyle.

@Olexy
"Nic się nie stało"???
To zdaje się taka zwyczajowa piosnka po przegranym meczu.
Mylisz się, zapewniam Cię - stało się i to stało się coś bardzo złego a jak złego - przekonasz się w ciągu kilku dni - o ile będzie Ci się chciało dowiedzieć tego i owego.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-06-2010 15:57 przez Leszek.

21-06-2010 - 16:05:20

Czasem tak sobie myślałem jakie poparcie by zyskał JKM jakby się nie wypowiadał w mediach (poza konferencjami gdzie sam dyktuje warunki i poza wiecami). Niestety występy w mediach to chyba tylko szkodziły (poza Superstacją). Zaczęło się od nieszczęsnych kobiet i niestety większość tych wypowiedzi była zbyt krótka żeby przedstawić cały pomysł na Polskę a i często JKM niepotrzebnie się unosił (Babilon).

21-06-2010 - 16:30:26

@Leszek

"Nic się nie stało"???
To zdaje się taka zwyczajowa piosnka po przegranym meczu.

Bo to jest właśnie taki przegrany mecz, - dla polskich kibiców to jest zupełnie normalne, wtedy z taką dezaprobatą zawodzą: nic się nie stało. Ale jak ktoś jest zahartowany to wie, że: "jutro przecież też jest dzień" i nie ma, że przeminęło z wiatrem. winking smiley

@Leszek
Mylisz się, zapewniam Cię - stało się i to stało się coś bardzo złego a jak złego - przekonasz się w ciągu kilku dni - o ile będzie Ci się chciało dowiedzieć tego i owego.

Ja wiem co masz na myśli... Ale chyba też nie od wczoraj w tym siedzisz, - powinieneś wiedzieć, że znajomi i dziadki się "trochę" "wpienią" o to i o tamto też... Ja nauczony doświadczeniem agitowałem wśród swoich w takim tonie, że: nie gramy o realne zwycięstwo, a jedynie o to by nas zauważono. - Nie głosujemy by mieć mityczne XX %! Ale dlatego by wyrazić swój sprzeciw.
Jak nagadałeś im wszystkim zgonie z instrukcjami, to fakt może coś się stać. Odwiedziny w najbliższych dniach to nie jest dobry pomysł.
Kiedyś też tak zrobiłem i potem wszyscy mieli powody do śmiechu. /; A niektórzy się obrazili, że wciągnąłem ich w no wiesz w co, w sensie: nigdy więcej nie zawracaj mi tym d*py!

_________________________
A, Moim Honorem jest Wierność!
PRACA U PODSTAW! - Nie nawalanie po ankietach, trollowanie, zaklnie rzeczywistości!
Anonimowy użytkownik

21-06-2010 - 17:30:42

No i nie właśnie.
To znaczy - oczywiście masz rację pisząc w ten sposób - jeśli już jesteśmy przekonani co do idei kolib to powinniśmy i będziemy robić swoje w dalszym ciągu.
Masz też pewnie rację z tym, że jeśli ktoś spodziewał się i liczył na drugą turę to był zbytnim optymistą.
Masz też rację pisząc, że "wystrzały" JKMa nie zaszkodziły wiele bo i zaszkodzić nie mogły i mylą się wszyscy, którzy się tego czepiają.
Mi chodzi "tylko" o to, co napisałem wyżej - trzymając się już kibicowskiej konwencji - że skoro panuje już u nas mediokracja to należy uwzględnić to w planowaniu działań w tej dziedzinie, działać adekwatnie do możliwości i w inny niż w ostatnich latach sposób.
Naprawdę - pamiętam lata, kiedy Lancia Stratos dyktowała warunki na rajdowych torach, ale niespełna rozumu jest człowiek, który wystawiłby ją dzisiaj do wyścigu.
Bo kiedy auto jest kilka generacji do tyłu, mechanicy pobrani z łapanki dlatego tylko że mieli łapki upaprane smarem to i najlepszy kierowca niewiele zwojuje.

I naprawdę - polecam pod rozwagę ostatnie zdanie z mojego ostatniego posta

21-06-2010 - 17:38:37

Cytuj
kaaban
... jakoś nie widziałem (...) plakatów na mieście (a komorowskiego i kańczyńskiego było full, tak samo olechowskiego)...
trzeba było coś z tym zrobić! u mnie też nie było JKM do momentu aż wziąłem sprawę we własne ręce smiling smiley

ciekaw też jestem ile by było tych plakatów Komorowskiego gdyby jego zwolennicy musieli wydać na nie z własnej kieszeni...

Cytuj
osmiol
Sukcesem jest wygrana z wariatami, Lepperem, Pawlakiem i Olechowskim. Trzech facetów , którzy byli premierami, wicepremierami i ministrem,zostało pokonanych przez gościa, który krótko był posłem kilkanaście lat temu! Bez pieniędzy, bez zaplecza partyjnego, wsparcia telewizji, radia czy prasy. To tych trzech "wywiadowało" ciągle w programach Lisów, Olejnik, w gazetach. To ich traktowano poważnie i z uwagą słuchano. JKM był wyłącznie wyśmiewany bądź lekceważony.
A wygrał z nimi!
Nie mazgaić się tylko róbta , to , co dotychczas tylko intensywniej.
dokładnie! może i skromny wynik trochę trąci goryczką ale JKM jest teraz 4ty!!
10 razy mniej środkow na kampanie od Olechowskiego a wynik o ile lepszy, jeszcze wspomnieć należy małą ilość czasu na agitacje

udowodniliśmy że posiadamy duży potencjał i motywację! mamy całkowicie realne szanse przekroczenia progu wyborczego w wyborach parlamentarnych

21-06-2010 - 18:53:24

Tak sobie rozmyślam, że jednak trzeba się naradzić: co robić w 2 turze? Przyszedł mi diabelski pomysł aby zagłosować na BK, a wtedy jest szansa, że niedouczony naród stojący na krawędzi przepaści uczyni OGROMNY krok naprzód i wszystko z hukiem pierdyknie. Wtedy może ogłupiony naród szukać kogoś z realnym programem a nawet domagać się dyktatury. Obawiam się jednak, że moje obrzydzenie do tej nadętej gęby nie pozwoli mi postawić x. Spodobała mi się także koncepcja wpisana na blogu JKM: "4 lipca p......imy demokrację i jedziemy na wakacje". Wreszcie pozostaje podporządkować się temu co powie JKM, jeśli złożą Mu jakieś propozycje. Aliści w naszym gronie możemy się naradzić (bo sporo już się napracowaliśmy) i coś ustalić - tylko znowu czasu cholernie mało.
To, że trzeba koncentrować się na przyszłych wyborach parlamentarnych jest oczywiste, ale uważam, że na razie nie było i nie ma lepszego kandydata na Prezydenta niż Pan JKM. Prezydentem nie powinien być nieprzewidywalny młodzik - R. Reagan był najlepszym prezydentem USA po wojnie, a nie był młodzieniaszkiem. Teraz mamy czas to i możemy to zrobić systematycznie i z głową.
Jako sympatykowi UPR (jako taki jestem w ich systemie komputerowym) przesłali mi projekt ustawy o zniesieniu finansowania partii politycznych z budżetu państwa i wydruk listy. Kto potrzebuje, to zapraszam wysyłać maile a ja wyślę linki.

21-06-2010 - 19:14:50

Przede wszystkim chciałem podziękować Adminowi za uwzględnienie mojej prośby smiling smiley

Czytam posty kubag, pavloniusza, Leszka i aż ciśnie mi się na usta: o, to, to, to!

Przede wszystkim - teraz wybory parlamentarne. Myślę, że podobne wyniki Komorowskiego i Kaczyńskiego stanowią rzecz wartą wykorzystania - należy kłaść nacisk, że polski system jest de facto zdominowany przez dwie partie różniące się jedynie stopniem konserwatyzmu. Oczywiście, taką rozmowę należy kierować do nieobecnych na wyborach, rozczarowanych, szukających nowych idei.
I tutaj pora na WiP, UPR, KoLibra oraz wszystko, co jest ugrupowaniem Ko-Lib i może dostarczyć sensownych ludzi.
WiP mogłaby się wbić klinem między PO i PiS. SLD jest za bardzo (za przeproszeniem) ciotowate i kojarzone z zakaźną czerwonką, żeby zdobyć migiem wyżej opisany elektorat.
WiP nie jest zbytnio kojarzona z JKM - to plus forsowania go w kampanii wyborczej bez uwzględnienia zaplecza partyjnego. Przede wszystkim należałoby postawić na nowe twarze i ich ilość, wystawienie ludzi obytych z mediami i chociażby teorią polityki i rozsiewanie ich w Internecie oraz gdziekolwiek się da - w identyczny sposób jak JKM. Z tego co wiem, "Najwyższy CZAS!" sympatyzujący z JKM posiada specjalistów z różnych dziedzin, których można by wystawiać do mediów. Nie wiem, co z UPR po rozłamie. Najważniejsze - to nic osobistego, ale według mnie JKM nie powinien być nawet patronem tej kampanii. Myślę, że wtedy - z JKM - wydaje się ludziom, iż cała idea Ko-Lib jest bezbronna i nieznacząca bez tego jednego człowieka. Rozpętanie równie żywiołowej, ale bardziej zorganizowanej kampanii parlamentarnej z gromadą nowych postaci byłoby całkowitym zaskoczeniem.
Clou programu to jednoczesne "jechanie" na popularności JKM, tzn. wskazywanie, że idee Ko-Lib to czwarta siła w państwie, większość internetu (ale jednocześnie prawdziwi ludzie i życiowe sprawy).

Poza tym kontakt z rzeczywistością - przyjąć zasady gry mediów. Koniec, kropka. Koniec z oskarżeniami wobec nich, raczej nauczenie się ich cech (Boże, w porównaniu z "telewizyjnym" społeczeństwem każdy zwolennik JKM wydaje się być medioznawcą) i wykorzystanie ich we własnym celu. Rzucanie kontrowersjami - ale kontrolowane, w ramach zwiększenia "szumu" wokół idei, a nie dyskredytowania kogokolwiek/czegokolwiek (i przy okazji samego siebie). Last but not least - opieka speców od PRu.

Aha, i sensowny program wyborczy! Moim skromnym zdaniem bardziej gospodarczy, sprawy ideologiczne należałoby wywlekać jedynie na równi z konkurencją. Tzn.: pieprzenie (pardon: "publiczna debata" ) PO z PiS o aborcji - WiP wtrąca swoje 3 grosze, koniec rozmowy z naszej strony. Należy unikać sytuacji, że np. PiS wyrzuca PO stosunek do aborcji, PO zarzuca PiS konserwatyzm w sprawie eutanazji, a nasza partia Ko-Lib drze się jak wściekła o restytucji monarchii smiling smiley Umiar przede wszystkim smiling smiley

Równocześnie przyjęcie jakichś reguł demokracji, koniec z obrażaniem się na "L*d", ani niepopadanie w przesadę jeśli chodzi o niesienie nowej idei jako "oświecenia". Myślę, że samo urzeczywistnienie L*dowi, Ludziom i ludkom - jak w 1 akapicie - że mają trzeci wybór, który był czwartą siłą w wyborach będzie wystarczające jako oświecenie. Spójrzmy prawdzie w oczy, dawno tego nie było, a w świecie medialnym - tym bardziej, wszystko dezaktualizuje się tam jak w "1984".
Tym bardziej nie ma co się obrażać na lewicowców i twardogłowych, nauczmy się klepać wszystkich po głowie jak PO smiling smiley Możemy pozwolić sobie na ten luksus, bo co jak co - np. UPR jest starszy od takiego PO (samego PO, nie wnikam w jakich bólach się to cholerstwo wylęgało), a idea Ko-Lib przez cały czas nie daje się zatruć i rozmyć, jak np. program PiS.

Z drugiej strony nie możemy sobie pozwolić na takie pierdzenie w stylu "Mamy gdzieś że dalej te same wyniki od 15 lat, i tak jesteśmy tu i czuwamy". Nie ma też co krzyczeć o rychłej zagładzie Polski i wszystkiego - wiadomo, lepiej nie będzie, ale jak już wspomniałem: idea przetrwa.
Nawiążmy kontakt z rzeczywistością "normalnych" Polaków i SKORO MOŻEMY, to namieszajmy w ten sposób, że wciśniemy ideę Ko-Lib do parlamentu. Tylko tyle i - bez ściemniania - AŻ TYLE. smiling smiley

Być może jakoś zaprzeczyłem swojemu 1. postowi w tym temacie, ale cóż, ochłonęło się trochę, pomyślało winking smiley
Napisałem trochę motywująco również ze względu na Raka, który na forum wypominał mi sianie defetyzmu i nadmierny krytycyzm - pozdrawiam winking smiley
Przepraszam za rozwlekłość grinning smiley

21-06-2010 - 21:47:31

[wiadomosci.wp.pl]

Proponuje sąd.


A co do Twojej wypowiedzi zaniepokojony to tylko raz spytałem czy tylko narzekasz bo byłem sfrustrowany wpisami co JKM mógłby zrobić bo doskonale wiemy że tego nie zrobimy także jedynie możemy organizować otoczkę.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-06-2010 21:48 przez Raku.

21-06-2010 - 22:05:32

Onet podał ostateczne wyniki!

Cytuj


12 minut temu PG / Onet.pl

Państwowa Komisja Wyborcza oficjalnie ogłosiła wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich ze 100 proc. obwodów. Największe poparcie uzyskał Bronisław Komorowski - 41.54 procent. Na drugim miejscu uplasował się Jarosław Kaczyński - 36.46 procent. Grzegorz Napieralski zdobywając 13.68 procent poparcia znalazł się na trzecim miejscu. Waldemar Pawlak zdobył 1.75 procent, Andrzej Olechowski - 1.44 procent, Andrzej Lepper - 1.28 procent, Marek Jurek - 1.06 procent, Bogusław Ziętek - 0.18 procent i Kornel Morawiecki - 0.13 procent. Frekwencja wyniosła 54.94 procenta. Kandydaci PO i PiS spotkają się 4 lipca w drugiej turze wyborów.


---------------------------------------
pozdrawiam

21-06-2010 - 22:17:26

Ale to już zaczyna być nudne! Ile razy można powtarzać ten ubecki chwyt z pomijaniem?! Czerwona hołota już się niczego nie boi. Co z tego że kloaka, ale to opiniotwórcza kloaka.



Zmieniany 4 raz(y). Ostatnia zmiana 21-06-2010 23:11 przez Paracelsus.

21-06-2010 - 22:24:53

@ Karolak

Przepraszam za bluzga, ale to jest ***** skandal.

21-06-2010 - 22:41:58

Już poprawili, ale co nascreenowałem to moje.

---------------------------------------
pozdrawiam

21-06-2010 - 22:44:07

Paraselsus, wyluzuj. Jezeli ktos tu manipuluje to p. Karolak.
Tekst wiadomosci na Onecie spod tego linku mowi jak byk (cut and paste): "Państwowa Komisja Wyborcza oficjalnie ogłosiła wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich ze 100 proc. obwodów. Największe poparcie uzyskał Bronisław Komorowski - 41.54 procent. Na drugim miejscu uplasował się Jarosław Kaczyński - 36.46 procent. Grzegorz Napieralski zdobywając 13.68 procent poparcia znalazł się na trzecim miejscu.

Janusz Korwin-Mikke zdobył 2.48 procent, Waldemar Pawlak zdobył 1.75 procent, Andrzej Olechowski - 1.44 procent, Andrzej Lepper - 1.28 procent, Marek Jurek - 1.06 procent, Bogusław Ziętek - 0.18 procent i Kornel Morawiecki - 0.13 procent.

Frekwencja wyniosła 54.94 procenta. Kandydaci PO i PiS spotkają się 4 lipca w drugiej turze wyborów."

21-06-2010 - 22:52:33

@ Karolak

Ja też mam zrzuty...

Banda gnoi pieprzonych
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6224, Posty: 45372, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 84, Posty: 577.