17 sierpnia 2009: Jeszcze o podatkach

Wysłane przez Anonimowy użytkownik 
Anonimowy użytkownik

18-08-2009 - 00:22:48

[korwin-mikke.blog.onet.pl]

Cytuj
JKM
W wariancie liberalnym (zastosowanym przez Napoleona I Buonaparte): każdy może przyjść, rzucić na stół wartość nieruchomości plus te 40% - i zostać jej właścicielem.

Ktoś mógłby mi wyjaśnić - co w tym liberalnego? Wiele to ma wspólnego z obecnym systemem prawa cywilnego w Polsce - sklep nie może odmówić sprzedaży towaru z półki bez naprawdę uzasadnionej przyczyny.

18-08-2009 - 01:05:10

Zaraz jak przeczytałem to

Cytuj
...by Kowalskiemu zabrać pieniądze i pod przymusem wręczać je Wiśniewskiemu.

Przypomniała mi się piosenka Martina Lechowicza (można ją zobaczyć tu ), z bardzo adekwatnym tekstem:

Cytuj
Zarabiam 4 tysiące
Z tego mi biorą połowę
Dzięki której samotna matka
Dostaje becikowe

Też chciałbym być na jej miejscu
Wydawać nie swoje pieniądze
To piękne, gdy można legalnie okradać
Za to, że zaszło się w ciąże

Płacę też na bezrobotych
Funduję im życie darmowe
Opłacam im szpital, kablówkę, żytniówkę
I wino owocowe

Chciałbym móc nie pracować
I raczyć się tanim winem
Dostając pieniądze za to że jestem
Leniwym sukinsynem

Nie jestem nieudacznikiem
Nie jestem nawet pedałem
Nie jestem z Kielc i nie mam AIDS
Rzeżączki też nie miałem

Jeżeli nic się nie zmieni
Następne pokolenia
Będą dostawać zasiłki i ulgi
Za sam fakt istnienia

Nie jestem Murzynem, pedałem, kretynem,
studentem, ciężarną kobietą
Za stary, za młody, za silny, za zdrowy,
Ja jestem społecznym kaleką

A tak bardzo się starałem
Żebym chociaż był pedałem
Jestem nie z własnej winy
na dnie społecznej drabiny




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 18-08-2009 01:06 przez hawker.
Anonimowy użytkownik

18-08-2009 - 08:54:24

Ktoś mógłby mi wyjaśnić - co w tym liberalnego? Wiele to ma wspólnego z obecnym systemem prawa cywilnego w Polsce - sklep nie może odmówić sprzedaży towaru z półki bez naprawdę uzasadnionej przyczyny.
No jak to co?
Toż to kwintesencja liberalizmu przecież.
W pełni świadomy i wolny obywatel wycenia swoją własność (mało ważne, że nie w celu sprzedaży a dla celów podatkowych) a inny jeszcze bardziej świadomy i wolny obywatel korzystając z prawa o wywłaszczeniach dokłada do wartości podanej przez właściciela 40% i własność przejmuje.
Wszyscy zadowoleni - państwo otrzymało uczciwie wyliczony podatek, jeden zarobił 40% na kapitale (bardzo przyzwoita stopa zwrotu), drugi nabył potrzebną mu nieruchomość.
Wszyscy są traktowani przez siebie nawzajem poważnie i zachowana jest przy tym fundamentalna zasada że "chcącemu nie dzieje się krzywda".
Rzecz bazowała na założeniu że 40% nawiązki to naprawdę było bardzo dużo - trzeba pamiętać że był parytet złota a więc inflacja praktycznie nie istniała i w zasadzie nikt rozsądny nie zechciałby przepłacać aż tyle zwłaszcza że nieruchomości same w sobie nie są tanie.
Przy tym - jeśli nieruchomość warta jest 1 000 000, podatek - nawet i 1% - przy założeniu że nie ma innych podatków nie jest podatkiem wysokim i bądźmy obiektywni - zaniżenie jej wartości o połowę daje gówniane "oszczędności" (pozostając oszustwem!!, .zwłaszcza w zestawieniu z tym, że strata w przypadku wykupu jest OGROMNA.
Masz przy okazji odpowiedź na podnoszone przez drobnych cwaniaczków bez bladego pojęcia o czym wypisują "wątpliwości" że "przecież każdy poda wartość 10 złotych i gra".
Niech podaje...
Państwo "z czegoś żyć" musi a utrzymywanie kontrolerów skarbowych i zajmowanie się windykacją spowodowałoby konieczność podniesienia podatków o kolejny % - i tak w kółko bo oszustwom nie byłoby końca co zresztą obserwujemy na co dzień.
Liberalizm? - a jak najbardziej smiling smiley
Państwo nawet jak widać godzi się na to by obywatele oszukiwali na podatkach.
Anonimowy użytkownik

18-08-2009 - 10:50:36

Fakt. Nie pomyślałem że państwo wcale nie musi mieć monopolu na wywłaszczenia smiling smiley

18-08-2009 - 11:26:41

Wiecie co drodzy przedmowcy? ja stanowczo protestuje przeciw pomyslowi robienia z mojego mieszkania towaru, ktory kazdy moze sobie kupic niczym galoty w supermarkecie!
chwalicie ten genialny system, w ktorym najpierw zmusza sie mnie do wyceny swej wlasnosci – w celach PODATKOWYCH podobno, a potem przychodzi byle lachudra i rzuca mi kase plus 40%, a ja musze mu sprzedac?? musze sie bezwzglednie podporzadkowac? jakim prawem? a gdzie wolnosc?? gdzie wlasnosc?? gdzie sprawiedliwosc??
ja nie prowadze sklepu do qr..ki wodnej, tylko gospodarstwo domowe, w ktorym mieszkam i zyje, a miejsce gdzie mieszkam i zyje nie jest na sprzedaz! po prostu.
powiecie: to wycen odpowiednio wyzej.. jaaasneee.. i plac odpowiednio wiecej?
czyli musialbym dodatkowo wycenic tysiace drobiazgow, dzieki ktorym podoba mi sie miejsce w ktorym zyje, w tym np. sympatycznych sasiadow, bliskosc teatru i spora odleglosc od ulicy? sam sobie wycenic i odpowiednio wiecej zaplacic, hehe.
jedynie wtedy moglbym zaakceptowac taki wariant, gdy ewentualna sprzedaz bylaby dobrowolna.
a teraz kompinujcie, jak uniknac pojawienia sie „wycen” nieruchomosci w okolicach 10 zlotych..
albo wymyslcie lepszy system.

18-08-2009 - 11:28:19

Kataster powinien wynosić co najmniej 1% - aby zachęcić obywateli do ciągnięcia pożytków ze swojej nieruchomości, np. od czasu do czasu niech obywatel swoją nieruchomość wynajmie aby zarobić na podatek. Przy podatku 1% ilość lokali na wynajem wzrośnie ok. 10 razy - to wpłynie pozytywnie na rozwój gospodarczy - i wszystkim się to w sumie opłaci, także właścicielom nieruchomości.
Poza tym znaczący podatek od nieruchomości spowoduje obniżenie cen nieruchomości, co da możliwość zakupu nieruchomości nawet niewiele zarabiającym.

18-08-2009 - 11:32:09

Wariant Napoleona jest dla mnie niedopuszczalny.

W ogóle: cały pomysł jest dopuszczalny tylko dlatego, że niekiedy trzeba wywłaszczyć po to, żeby było którędy puścić np. drogę, żeby miała którędy pojechać straż pożarna. Dlatego akceptuję sytuację, w której to państwo w tym celu właśnie wywłaszcza. Zakładam, że nie wolno państwu wywłaszczać TYLKO DLATEGO, że ktoś zaniżył wartość - musi być konkretny cel wywłaszczenia części nieruchomości na tym i na tym gruncie i wtedy wybiera się te, które wyjdą najtaniej.

Natomiast zdecydowanie nieakceptowalny jest system, w którym dla czyjegoś widzimisię ja MUSZĘ cokolwiek sprzedawać, i to niezależnie od tego, jaką cenę mi ten ktoś zaproponuje.

A ja mam jeszcze jedno pytanie: co powinienem zrobić, jeśli dzień po opłaceniu podatku dowiem się o czymś, co zmieni moją wycenę mojego mieszkania, podnosząc ją dziesięciokrotnie?

Pozdrawiam

18-08-2009 - 11:33:45

Z Bacz-em kompletnie się nie zgadzam u samych założeń. Założeniem katastru - jak i niczego, co robi państwo - nie ma być skłonienie obywateli do takich czy innych kroków gospodarczych. Kataster jest po to, żeby państwo miało techniczną możliwość wypełniania swoich zadań, a nie po to, żeby regulować sposób działania gospodarki i rynku.
Anonimowy użytkownik

18-08-2009 - 11:54:17

Z Bacz-em kompletnie się nie zgadzam u samych założeń. Założeniem katastru - jak i niczego, co robi państwo - nie ma być skłonienie obywateli do takich czy innych kroków gospodarczych.
Tak jest - państwo w żaden sposób nie jest do tego powołane a co więcej - państwo nie ma żadnego - absolutnie żadnego pojęcia o tym co jest "korzystne" czy choćby nawet "pożyteczne".

Natomiast zdecydowanie nieakceptowalny jest system, w którym dla czyjegoś widzimisię ja MUSZĘ cokolwiek sprzedawać, i to niezależnie od tego, jaką cenę mi ten ktoś zaproponuje.
Nie musisz.
Zapomniało Ci się o dwóch sprawach - pierwsza jest taka że rzecz dotyczy czasów które już minęły a druga - że postulowane rozwiązania w programie UPR są nieco inne.
A - i jakoś umknęło Twojej uwadze, kilka innych argumentów przemawiających "za" do których się nie odniosłeś.

A ja mam jeszcze jedno pytanie: co powinienem zrobić, jeśli dzień po opłaceniu podatku dowiem się o czymś, co zmieni moją wycenę mojego mieszkania, podnosząc ją dziesięciokrotnie?
Jeśli nie będziesz miał akurat połamanych nóg/grypy/pilnego wyjazdu na wczasy/napadu lenistwa - pójdziesz i złożysz dokument nazywający się korektą.
Nadto - nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu i zanim wyciągniesz kolejny "argument" - uświadom sobie że podatki płaci się z dołu



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 18-08-2009 11:56 przez Leszek.

18-08-2009 - 12:18:01

Drogi Leszku, nie mieszaj watkow prosze. na tym forum dyskutujemy o pogladach JKM i o konkretnym wpisie dotyczacym podatku katastralnego, wiec daruj sobie wywody o programie UPR, jak tez o zaletach katastru, a sprobuj moze ustosunkowac sie do zarzutow? bo jakos dziwnym trafem akurat tego nie byles laskaw uczynic.
Bylbym tez wdzieczny za wyjasnienie: co mam zrobic w sytuacji, gdy dowiedzialem sie iz wartosc mojej ziemi wzrosla 10-krotnie (nafta, nafta!! czy inny uran) i sasiad rzuca mi na stol moja ostatnia wycene plus 40%..?

18-08-2009 - 12:21:54

Ciekaw jestem jakie byłyby kary za niepłacenie takich podatków ?

18-08-2009 - 13:13:49

Zroumienie tego tematu jest kwintesencja programu UPR. Niespodziewam się, żeby więcej niż 5% UPR-owców to rozumiała.
Ale wersję JKM należy jeszcze udoskonalić:
1. Podatek jednak powinien być oparty bardziej na katastracie niż pogłównym. Wtedy jesteśmy bardziej dzierżawcami a mniej niewolnikami.
2. Prawo wywłaszczenia oczywiście miałby każdy po zapłaceniu odpowiedniej kwoty proporcjonalnej do podatku. Następnie musiałby wystawić ją na licytacji i 10% uzyskanej kwoty przekazać poprzedniemu właścicielowi.
3. Podatek o powierzni nieruchomości jest niepotrzeby katastrat to załatwia.

Mówienie o tym 40% bonusie jest bez sensu. Sejm ustala tylko proporcje pomiedzy zaplaconym podatkiem i wyplaconym odszkodowaniem i tyle.
Prosze zwrócić uwagę, że wtedy byłaby możliwość konkurencji w takich dziedzinach jak: linie przesylowe energii, czestotliwosci RTV, wodociągi, drogi mogłyby byc prywatne itp.

18-08-2009 - 13:21:17

@ sprutygolf
Powiedz to niemcom albo ruskim, ze protestujesz jak beda Ci chcieli zabrac nieruchomość. Podatki trzeba placic a to jest jedyny sposób by to zrobić sprawiedliwie.
Wolnośc i własność tak samo jak prawo do życia i kara śmierci. Oszukujesz na podatkach tracisz jak dla mnie dosyć sprawiedliwe. Zwroc jednak uwagę, że koleś który Cie wywłaszczy bedzie musiał placic wyższy podatek niż ty. Rozumiesz? Nikt nie bedzie robil takich rzeczy dla fun'u to sa zbyt duze kwoty.
prowadzisz gospodarstwo domowe i Twoim zadaniem jest zapewnic mu bezpieczenstwo. Które kosztuje proporcjonalnie do wartosci. Nie rozumiem o co Ci chodzi? Ze nie ma możliwości oszustwa? I bardzo dobrze.
Nie tylko Ty placisz ten podatek ale wszyscy dookola też nie zauważyłeś? Wycena 10PLN o której piszesz świadczy, że nie zrozumiałeś tematu przemyś go jeszcze raz.

A na koniec sprobuj wytlumaczyć mieszkancowi M1 na 10 pietrze, że to jest ok, że on placi wiekszy podatek niż koles w willi z 10ha ogrodem którego widzi z okna.

18-08-2009 - 13:24:54

@ pietshaq
Cały pomysł ma na celu optymalizacje wykorzystania zasobów nieruchomości. Ktore są dobrami zadkimi. Oznacza koniec z uprawą pszenicy w granicach dużych miast itp.
To nie jest czyjes widzimisie tylko Twoje bezpieczeństwo. Zwroc uwage na strukture wydatkow takiego państwa.
A wycena mieszkania jest subiektywna. Ważne jest to, że dostaniesz dokładnie tyle ile chcesz. Nie powinieneś więc narzekać.

18-08-2009 - 13:26:35

@ bastek66
Chyba zartujesz? Przeczytaj wpis jeszcze raz.
Anonimowy użytkownik

18-08-2009 - 13:56:47

Tak na początek mała uwaga techniczna - stachu, piszemy jedną wiadomość a nie 4 pod rząd.

Cytuj
stachu
2. Prawo wywłaszczenia oczywiście miałby każdy po zapłaceniu odpowiedniej kwoty proporcjonalnej do podatku. Następnie musiałby wystawić ją na licytacji i 10% uzyskanej kwoty przekazać poprzedniemu właścicielowi.

Czyli kupuje za kwotę wyceny + 40%, a potem sprzedaje przez licytację? Bez sensu - przecież to nie o to chodzi, tylko o to żeby nowy właściciel płacący po kosztach miał tę ziemię dla siebie.

18-08-2009 - 14:07:47

Ludzie zawsze będą oszukiwać, - jeśli będą mieć ku temu sposobność. Dlatego trzeba zlikwidować sposobności, lub uczynić oszustwo nieopłacalnym, - zbyt ryzykowanym. Geniusz pomysłu JKMa tkwi w jego prostocie. Jasne, proste reguły, i powszechna świadomość konsekwencji ich naginania - tylko to może zmusić tak zdemoralizowany naród jak nasz do uczciwości. W takim systemie jaki marzy się Wodzowi, wszyscy byli by uczciwi bo... nie mieli by innej opcji! Zadeklarowałeś, że Twoja willa warta jest 70tyś zł?? No to ja chętnie dorzucę te 40% smiling smiley Ale nauczony doświadczeniem do opodatkowania zgłoszę realną wartość 400tyś.

_________________________
A, Moim Honorem jest Wierność!
PRACA U PODSTAW! - Nie nawalanie po ankietach, trollowanie, zaklnie rzeczywistości!

18-08-2009 - 14:31:35

@xsior
licytacja ma na celu rozwianie wszelkich watpliwosci, to 40% odrzuciłem bo nie jest istotne. Sejm uchwala, że należy zaplacis 200razy wiecej niż zaplacony podatek lub 198 razy wiecej i tyle. To 40% jest niepotrzebne.
Nie ma potrzeby mowic, że właściciel wycenił wartośc nieruchomości. Należy powiedzieć, że właściciel będzie zadowolony jeżeli otrzyma taka i taką kwote dszkodowania więc musi zaplacic tyle i tyle podatku.

1. Dane z poprzednich licytacji pomoglyby wlascicielom ustalac wysokosc podatku
2. Wywlaszczony wlasciciel mialby ostatnia szanse odkupienia wlasnosci (miałby w kieszeni gotówkę wpłaconą przez wywlaszczającego)

18-08-2009 - 15:20:17

w dalszym ciagu nie otrzymalem odpowiedzi na pytanie: jakim prawem byle lachudra moze mi odebrac moja wlasnosc wbrew mojej woli, pod pozorem „kupna”. bo widac golym okiem, ze to nie zadne „kupno” tylko zwykly zabor mienia plus odszkodowanie. dla mnie jest to niedopuszczalne zlamanie swietego prawa wlasnosci.
dlatego m.in. uwazam podatek katastralny za debilny (i szkodliwy).
drugi powod: okradanie obywatela przez panstwo. jak zwykle pod pozorem zapewnienia bezpieczenstwa jego ziemi i wlosciom, a naprawde rok w rok jego majatek jest po kawaleczku rozdrapywany. jest na to dobry przyklad: Angole w ten sposob ostatecznie zalatwily kwestie duzych majatkow: odpowiednio wysoki kataster i po sprawie. czysty bandytyzm!
argumenty typu: im wiekszy obszar zajmuje moj majatek, tym wieksze wydatki na wojsko i policje, a wiec tym wyzszy kataster - sa lgarstwem! wojsko z definicji ma chronic caly kraj, caly jego obszar od zagrozenia zewnetrznego i na tym koniec rozwazan! a moze jest inaczej? moze np. pluton wojska jest specjalnie przeznaczony do ochrony poletka Kowalskiego, a 2 pulki - do latyfundiow Malinowskiego, hm? chyba jednak nie?
a zreszta, jesli moje ziemie zajmowalyby nawet 50% powierzchni Polski to po prostu znaczy, ze az tyle bogactwa przysparzam krajowi, az o tyle wiecej jest on wart, czy to zrozumiale? czy tez moze zostane obciazony dodatkowym katastrem na utrzymanie dodatkowych 50% armii i policji??
dopiero po likwidacji katastru prawdziwego znaczenia nabraloby slowo: „ojcowizna”. bylaby to istna ostoja rodziny, nienaruszalna i nie rozkradana, nieprawdaz?
tak wiec podatek katastralny uwazam za debilny (i szkodliwy).
zas wszelkie wydatki na wojsko, policje i administracje powinny pokrywac: odpowiednio skalkulowany poglowny oraz VAT. chyba juz pora sie pogodzic z faktem, ze VAT w chwili obecnej jest nieusuwalny? wiec likwidacja katastru bylaby pewna rekompensata wzrostu liczby podatkow. a moze nawet, kto wie? przyciagnelaby prawdziwych zwolennikow panstwa minimum, heh?

18-08-2009 - 15:54:45

Nie odniosłem się do tych argumentów za, które popieram - bo do czego się odnosić? Mam pewne wątpliwości w stosunku do ogólnie niezłego IMHO pomysłu i dlatego chcę, żeby ktoś mi je rozwiał.

Nie podoba mi się w ogóle to dodatkowe 40%. To tylko niepotrzebne mieszanie. Może się nie znam, ale czym się różni kataster w wysokości 0,14% od podanej wartości i wykup za 140% podanej wartości od katastru w wysokości 0,1% podanej wartości i wykupu za tę samą wartość? Z punktu widzenia państwa upraszcza, a już niech obywatel się martwi, czy do wartości, od której płaci podatek, a na którą wycenił dom, dodać 40%, czy może 30% albo 50%.

Nie jest prawdą, że wywłaszczacz zapłaci większy podatek. Jeśli wyceniłeś dom na milion, a kupiłem go od Ciebie za 1400000, to nie znaczy, że on dla mnie jest tyle wart - być może dom jest dla mnie wart 800000, fakt że nie jesteś moim sąsiadem jest wart 600000, i dlatego zapłaciłem 1400000 - a do podatku zgłoszę 800000 (cena samego domu) wychodząc z założenia, że skoro wyceniłeś go na milion, to nie kupisz go z powrotem za 1120000 (800000 + 40%) i osiągnę cel, który był dla mnie wart 600000 - że nie jesteś moim sąsiadem. Oczywiście - mogę się przejechać na tym.

Ale w praktyce ten pomysł, żeby ktokolwiek mógł wywłaszczyć, nie tylko jest dla mnie antyliberalny, ale i niebezpieczny. Grozi oscylatorem. Wyobraź sobie, że co chwila będę wyceniał dom na złotówkę, a brat go będzie ode mnie kupował za 1,40. A potem on będzie robił to samo. Takie transakcje możemy zawierać teoretycznie nawet co sekundę. Państwo po prostu nie ma kiedy wywłaszczyć takiego domu tak, żeby było jasne, od kogo jest on wywłaszczany, a podatek z niego jest żaden.

Nie zauważyłem, istotnie, że podatek płaci się z dołu. Przy dzisiejszej elektronice można byłoby nawet z godziny na godzinę zmieniać wartość mieszkania - wywłaszczenie byłoby po cenie z momentu, w którym państwo o wywłaszczeniu postanowiło, a podatek liczyłoby się tak, jak odsetki w banku. Jakoś sobie radzą.

18-08-2009 - 15:56:42

@ sprutygolf

1. Swiete prawo wlasnosci jest zle rozumiane. Twoja nieruchomosc lezy w granicach panstwa. Jej wlascicielem jest jej suwener a ty jedynie "dzierżawcą". Możesz ogłosić seceje i powiedzieć, że ta nieruchomość jest Twoją własnościa i nie respektujesz innych praw ale musisz wtedy sam odeprzeć wszelką agresję.
Podobnie kara śmierci jest "złamanie" swiętego prawa do życia.
2. Nie musisz placic wysokiego podatku. Zabiorą Ci go tylko i wylącznie wtedy jeżeli ktos inny stwierdzi, że bedzie potrafił lepiej wykorzystać ta nieruchomość (lepiej czyli placic wyższy podatek)

3. Państwo to jednak terytorium (prawo na określonym obszarze) dlatego logicznym jest, że własnie konsumenci nieruchomości głównie zrzucają się na utrzymanie armii. Potrafisz uzasadnić dlaczego sprawiedliwym jest by armia byla utrzymywana z VAT'u?
Anonimowy użytkownik

18-08-2009 - 16:13:32

Drogi Leszku, nie mieszaj watkow prosze. na tym forum dyskutujemy o pogladach JKM i o konkretnym wpisie dotyczacym podatku katastralnego, wiec daruj sobie wywody o programie UPR, jak tez o zaletach katastru, a sprobuj moze ustosunkowac sie do zarzutow? bo jakos dziwnym trafem akurat tego nie byles laskaw uczynic.
Za ciepło jest?
Kłopoty ze skupieniem?
Poglądy JKM dość wiernie oddaje program UPR i nie bardzo jest o czym dyskutować moim zdaniem bo są one jasne i przejrzyste
Temat dotyczy wpisu na blogu w którym to wpisie JKM przywołał przykład zastosowania podatku katastralnego przez Napoleona jako ilustrację idei podatkowej głoszonej przez UPR i samego JKM. Słowem przy tym nie wspomniał jakoby to rozwiązanie było identyczne z postulowanym przez niego, prawda?
Nie bardzo potrafię dostrzec "zarzuty" jakoby skierowane przeciw mnie - widzę natomiast kilka argumentów których użyłem a które jakoś zostały pominięte.

Bylbym tez wdzieczny za wyjasnienie: co mam zrobic w sytuacji, gdy dowiedzialem sie iz wartosc mojej ziemi wzrosla 10-krotnie (nafta, nafta!! czy inny uran) i sasiad rzuca mi na stol moja ostatnia wycene plus 40%..?
Przeoczyłeś?
Złożysz stosowną korektę i tyle.
Być może przekonany jesteś, że jeśli na Twojej działce zostanie odkryte złoto to każdy będzie mógł pięć minut po tym odkryciu zgodnie z prawem tę działkę wykupić - mylisz się i nie chce mi się nawet wyjaśniać na czym Twoja pomyłka polega.

jakim prawem byle lachudra moze mi odebrac moja wlasnosc wbrew mojej woli, pod pozorem „kupna”. bo widac golym okiem, ze to nie zadne „kupno” tylko zwykly zabor mienia plus odszkodowanie. dla mnie jest to niedopuszczalne zlamanie swietego prawa wlasnosci.
Jeśli - w co powątpiewam - dotarło do Ciebie to, że rozwiązanie o którym piszesz to już historia i nikt nie postuluje wprowadzenie identycznego co jest zresztą z rozmaitych a nie do pojęcia dla Ciebie względów najzwyczajniej niemożliwe to informuję Cię, że owszem, nie było to żadne "kupno" a jedynie sprawiedliwa kara za oszustwo jakiego się dopuściłeś podając zaniżoną wartość nieruchomości lub w najlepszym razie - kara za niedoszacowanie jej wartości.

argumenty typu: im wiekszy obszar zajmuje moj majatek, tym wieksze wydatki na wojsko i policje, a wiec tym wyzszy kataster - sa lgarstwem!
Nie - są tylko dla Ciebie niezrozumiale.

moze np. pluton wojska jest specjalnie przeznaczony do ochrony poletka Kowalskiego, a 2 pulki - do latyfundiow Malinowskiego, hm?chyba jednak nie?
Oczywiście że nie.

a zreszta, jesli moje ziemie zajmowalyby nawet 50% powierzchni Polski to po prostu znaczy, ze az tyle bogactwa przysparzam krajowi,
Nie - to znaczy jedynie tyle, że Toje ziemię zajmowałyby 50% powierzchni Polski.

dopiero po likwidacji katastru prawdziwego znaczenia nabraloby slowo: „ojcowizna”. bylaby to istna ostoja rodziny, nienaruszalna i nie rozkradana, nieprawdaz?
Nieprawdaż. Pojęcia "kataster" i "ojcowizna" nie mają ze sobą nic wspólnego i jedno w żaden sposób nie wpływa na znaczenie drugiego.

poglowny oraz VAT. chyba juz pora sie pogodzic z faktem, ze VAT w chwili obecnej jest nieusuwalny?
A niby dlaczego się z tym godzić?
Jakis dowód na "nieusuwalność VATu można?
Ja mam jeden na to, że można go usunąć - kilkuminutowe posiedzenie Sejmu (albo wola władcy) na którym większość zagłosuje za jego usunięciem i VATu nie ma.

wiec likwidacja katastru bylaby pewna rekompensata wzrostu liczby podatkow. a moze nawet, kto wie? przyciagnelaby prawdziwych zwolennikow panstwa minimum, heh?
Zwolennicy państwa minimum ciągnący do kraju w którym są rabowani przez VAT - ciekawostka przyrodnicza.Jak dwugłowe cielę.
Dla wyjaśnienia - VAT to podatek od konsumpcji wymyślony i stosowany wyłącznie w celu zamaskowania rzeczywistej skali rabunku.
Sama idea podatku od konsumpcji jest równie socjalistyczna jak i podatku od wynagrodzeń.

18-08-2009 - 16:20:22

napisalem ze armia ma byc utrzymywana z poglownego i VATu, wiec jesli VAT Ci przeszkadza, prosze bardzo – niech bedzie tylko poglowny (mam nadzieje ze kasy starczy).
ale co to ma za znaczenie?
obecnie armia jest utrzymywana z pieniedzy, ktore wplywaja do budzetu. i jakaz to roznica, czy pochodza z VATu, akcyzy czy PITuCITu?
utrzymywanie wysoce szkodliwego katastru w celu „umoralnienia” pieniedzy przeznaczonych na armie wydaje mi sie nieco.. hm.. humorystyczne, powiedzmy.

czym jest podatek katastralny? to WYWŁASZCZENIE rozlozone w czasie!
(sprutygolfwinking smiley

moze teraz cos dla zwolennikow podatku katastralnego?
2 lata temu CEE Property Group (ponoc lider na polskim rynku inwestowania w nieruchomości) pisala:

„We Francji podatek katastralny nazywany jest najgłupszym podatkiem świata. Zniechęca on turystów do kupowania mieszkań w Paryżu czy na Lazurowym Wybrzeżu. Z drugiej strony zachęca, szczególnie tych najbogatszych, do opuszczenia kraju. Od czasu wprowadzenia podatku katastralnego z Francji rok rocznie wyjeżdża kilkuset milionerów.”
Anonimowy użytkownik

18-08-2009 - 16:46:36

obecnie armia jest utrzymywana z pieniedzy, ktore wplywaja do budzetu. i jakaz to roznica, czy pochodza z VATu, akcyzy czy PITuCITu?
Różnica i to zasadnicza nie polega na tym skąd pochodzą pieniądze a na tym kto, w jaki sposób i na co je wydaje.
No, ale nie ma o czym gadać, nie?

utrzymywanie wysoce szkodliwego katastru w celu „umoralnienia” pieniedzy przeznaczonych na armie wydaje mi sie nieco.. hm.. humorystyczne, powiedzmy.
A to jest ciekawe - można źródełko skąd bije taka krynica mądrości?

czym jest podatek katastralny? to WYWŁASZCZENIE rozlozone w czasie!
Bzdura.

We Francji podatek katastralny nazywany jest najgłupszym podatkiem świata.
W Francji dwóch panów (albo na dwie panie) w niektórych przypadkach nazywają też małżeństwem.
Zniechęca jego wysokość, proszę sprutego a nie istnienie.

Jak tam - przeoczyłeś moje prośby czy uważasz, że wolno nie tylko domagać się kilkakrotnego tłumaczenia prostych rzeczy ale też słówkiem nie odnosić się do tego co ktoś pisze o Twoich "mądrościach"?
Opowiedz nam o rzeszach złaknionych VATu zwolennikach państwa minimum, o dobroci tego socjalistycznego podatku i może w kilku zdaniach wyjaśnij skąd czerpiesz przekonanie o "nieusuwalności" VATu - mógłbyś?
No i daj znać czy skumałeś że Napoleoński podatek katastralny to już przeszłość i nikt nie postuluje wprowadzenia go w takiej formie?

18-08-2009 - 16:51:21

powoli, pomalu.. moj poprzedni post nie byl adresowany do Ciebie, Leszku.. a mialem nadzieje ze latwo na to wpasc?
zas o nieusuwalnosci VATu pisal JKM.

18-08-2009 - 17:31:51

..i jeszcze drobna uwaga techniczna do Leszka: czemu uzywasz takich „przezabawnych” ozdobnikow:
„Za ciepło jest?
Kłopoty ze skupieniem?”
„Jeśli - w co powątpiewam - dotarło do Ciebie..”
„co jest zresztą z rozmaitych a nie do pojęcia dla Ciebie względów..”

wycieczki ad personam pomagaja Ci pisac czy moze leczysz nimi jakowes kompleksy?
zreszta to Twoja sprawa, nie bede sie mieszal i nie oczekuje wyjasnien.

pisze Leszek:

„No i daj znać czy skumałeś że Napoleoński podatek katastralny to już przeszłość i nikt nie postuluje wprowadzenia go w takiej formie?”

pisze JKM:

„przy ew. wywłaszczaniu (wariant konserwatywny) płaciłoby się tyle, ile wycenił właściciel – plus np. 40%; uniknęłoby się więc koszmarnych sporów o wartość nieruchomości przy przymusowym wykupie (dziś o tym przekonali się mieszkańcy Mogiły – jutro: może Państwo?).W wariancie liberalnym (zastosowanym przez Napoleona I Buonaparte): każdy może przyjść, rzucić na stół wartość nieruchomości plus te 40% - i zostać jej właścicielem. To niesłychanie dyscyplinuje właścicieli...
Z takiego podatku Buonaparte sfinansował wyprawę na Moskwę.
W taki sposób unika się kosztownej wyceny, nieuchronnej przy tym korupcji – oraz wszelkich sporów. (...)
Proszę zauważyć, że przy tym systemie podatkowym zbędne są w ogóle „Izby Skarbowe” i inne koszmarne instytucje. Wystarcza jakieś biuro ewidencji ludności plus wydziały geodezji.”

Odnosze wrazenie, ze JKM nie tylko ma nic przeciw takiej napoleonskiej opcji, lecz nawet ją zachwala?

a osobiscie jest mi dokladnie wszystko jedno, czy wywlaszczenia mnie z mej posiadlosci dokona barbarzynskie panstwo (wariant konserwatywny) czy osoba prywatna (wariant liberalny), albowiem sama pseudoidea mnie brzydzi.

pisze Leszek o podatku katastralnym:

Zniechęca jego wysokość, proszę sprutego a nie istnienie.

czyzby? a ja mysle, ze poniewaz nie mozna zagwarantowac promilowej wysokosci tego podatku (promilowej, a tu np. w Szwecji mamy 0,5-1,8%), juz samo istnienie zniecheca.
to tak jak z obrusem w knajpie: nie musi byc caly zafajdany, wystarczy jedna plama by zniechecic do posilku.

pisze Leszek:
„Pojęcia "kataster" i "ojcowizna" nie mają ze sobą nic wspólnego i jedno w żaden sposób nie wpływa na znaczenie drugiego.”

a ja powtarzam:
czym jest podatek katastralny? to WYWŁASZCZENIE rozlozone w czasie!

czyli niby powolne, ale jednak okradanie obywatela z ojcowizny. tak wiec jakis wplyw jednego na drugie da sie zauwazyc, nie?

swoja droga to niezly paradox, zeby na forum JKM byc niemalze samotnym przeciwnikiem wprowadzenia dodatkowego podatku? hehe, no naprawde niezle!smiling smiley
Anonimowy użytkownik

18-08-2009 - 17:34:23

Podatek katastralny ma uzasadnienie w postaci tego, że ziemia nie jest naszą własnością taką jak samochód - tzn. nie weżmiemy teog ze sobą, nie można tego wyprodukować. Tak samo jak i eksploatacja kopalin (ujęte w programie UPR - chociaż ja bym kopalin nie nacjonalizował a obciążył dodatkowym podatkiem wydobycie, lub zostawił niewielką akcyzę). Ziemia jest wspólną własnoscią całej ludzkości i na poczet przyszłych pokoleń są te podatki pobierane.
Praca informatyka natomiast czy zakup serka topionego/wina nie jest raczej sprawą całej ludzkości i ludzkość nic nie ma do tych rzeczy, żeby to podatkować.
@ Leszek
Czemu nie da się napoleońskiego rozwiązania wprowadzić? Mi tam się spodobało.
@ sprutygolf
Mały OT - póki co nie znam dogmatu o nieomylności JKM, więc przytocz argumenty o jakich pisał zamiast pisać "pisał o tym JKM".

18-08-2009 - 17:38:17

JKM pisal ze obecnie VAT narzucaja nam przepisy unijne i jedyne co mozemy zrobic to walczyc o minimalna stawke 15%.
Anonimowy użytkownik

18-08-2009 - 17:47:18

Przpeisy unijne narzucają nam też że 90% naszych postulatów zrealizować się nie da, jeżeli ich przestrzegać. Ten argument odrzucamy.

18-08-2009 - 18:33:07

@xsior
Co do kopalni, to dlaczego nie zastosowac podatku katastralnego? Kopalnie eksploatuje ten ktory zaplaci najwyzszy podatek. Czy to nie jest uczciwe?

@Pietshaq
Zaplaci wiekszy podatek bo ty w kieszeni masz 1 400 000 i żadze zemsty :-)

@sprutygolf
Widze, że nie masz ochoty komentowac tego co napisalem, rozumiem.
Wytlumacz tylko jedno: Jak uzasadnić mieszkańcowi M1 z 10 pietra, że korzysta z panstwa w równym stopniu i powinien placic równy podatek jak wlasciciel 10Ha posiadlosci która widzi z okna?
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6137, Posty: 45237, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 224, Posty: 2116.