12 sierpnia 2009: Śmierć kpt. Ambrozińskiego

Wysłane przez Anonimowy użytkownik 
Anonimowy użytkownik

13-08-2009 - 00:15:12

[korwin-mikke.blog.onet.pl]

JKM zapomniał dodać ile osób zginęło na drogach w ten weekend i ile z tego tytułu zrobiono raportów.
Brak równości wobec prawa przejawia się nawet w przypadku śmierci.

13-08-2009 - 09:45:10

Z Afganistanu należy się wycofać nie dlatego, że giną tam nasi żołnierze ale dlatego, że ta wojna nie jest naszą wojną i nas nie dotyczy. Ochotnikom można pozwolić jechać i ryzykować dla pieniędzy własne życie ale firmować taki wyjazd powinna jedynie jakaś prywatna armia, która z Polską miałaby jedynie tyle wspólnego, że na terenie Polski działa. Armia Polska występuje w imieniu Narodu Polskiego i jest podległa Państwu Polskiemu, które z kolei z woli Narodu zarządza nami i z tego zarządzania powinno być okresowo ROZLICZANE! Czyż nie tak?

13-08-2009 - 15:08:44

Popieram. Z tym rozliczaniem przez społeczeństwo to akurat dałbym sobie spokój, bo to raczej nigdy nie odnosi skutku. Poza tym jest jeszcze aspekt ekonomiczny: ile za to płacimy, a ile zysku z tego wyciągamy?

13-08-2009 - 15:21:40

Wartość bojowa żołnierza po takiej misji jest zapewne 10 razy większa niż soldata obijającego się w polskich koszarach. Uważam, że im więcej naszych tam wyślemy, tym lepszą (bardziej doświadczoną) armię będziemy mieli. Tej wartości dodanej nie da się przeliczyć w prosty sposób na pieniądze.

13-08-2009 - 17:45:12

Doświadczoną armię możemy mieć tylko wtedy, gdy jesteśmy wolni i niezależni. Do tego trzeba być podmiotem a nie przedmiotem.Obecnie naszą armię mają inni i oni decydują gdzie i za co ma ginąć polski żołnierz. "Polska" jedynie potrafi sądzić jakoby swoich żołnierzy i narażać ich i nas na tragiczną śmieszność...
Z tym "rozliczaniem", to rzeczywiście przesadziłem - w przypadku gdybyśmy byli normalnym państwem. Niestety nie jesteśmy: mamy tzw demokrację, czyli dyktaturę medialną. Przeciętny człowiek nie jest w stanie sprostać agresji medialnej na jego świadomość i podświadomość i staje się wręcz twórcą własnej niewoli.

13-08-2009 - 18:10:03

Cytuj
szczerbiec
ta wojna nie jest naszą wojną i nas nie dotyczy.

Dotyczy. Działamy tam jako sojusznik NATO. Przynależność do NATO dużo nam daje. Dostęp do informacji, nowoczesnego sprzętu, szkoleń.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-08-2009 18:13 przez iczth.

13-08-2009 - 20:01:07

Z tym wysyłaniem na ochotnika ot ja bym sprawdził dokładnie czy tak jest.
2. Afganistan z naszej perspektywy to antydoświadczenie. Oducza żołnierza normalnie walczyć...

13-08-2009 - 20:22:22

Cytuj
iczth
ta wojna nie jest naszą wojną i nas nie dotyczy.

Dotyczy. Działamy tam jako sojusznik NATO. Przynależność do NATO dużo nam daje. Dostęp do informacji, nowoczesnego sprzętu, szkoleń.
Nic nie ujmując tej treści właśnie to miałem na myśli pisząc o "medialnej dyktaturze". NIKT ale to naprawdę nikt nie udzieli nam informacji, która miałaby jakiekolwiek strategiczne znaczenie dla obecnych światowych gigantów: USA/Izrael, Chiny, Rosja, Europa(Niemcy), a także kraje Islamu. Nikt nam nie da dostępu do nowoczesnej broni - co najwyżej do przestarzałych F16, które mają wartość dla USA ujemną, bo byłoby trzeba je utylizować...Szkolić to my możemy innych, bo żołnierskie rzemiosło leży w naszej naturze od 1000 lat. Proszę wyzwolić się z medialnej agresji i zacząć myśleć samodzielnie.
Anonimowy użytkownik

13-08-2009 - 20:44:42

Cytuj
Smok_Eustachy
Z tym wysyłaniem na ochotnika ot ja bym sprawdził dokładnie czy tak jest.

Podobno podsuwają niektórym papierek, i po cichu dodają że jak nie podpisze to kontraktu z wojskiem nie przedłuży.

13-08-2009 - 20:57:17

Cytuj
szczerbiec
ta wojna nie jest naszą wojną i nas nie dotyczy.

Dotyczy. Działamy tam jako sojusznik NATO. Przynależność do NATO dużo nam daje. Dostęp do informacji, nowoczesnego sprzętu, szkoleń.
Nic nie ujmując tej treści właśnie to miałem na myśli pisząc o "medialnej dyktaturze". NIKT ale to naprawdę nikt nie udzieli nam informacji, która miałaby jakiekolwiek strategiczne znaczenie dla obecnych światowych gigantów: USA/Izrael, Chiny, Rosja, Europa(Niemcy), a także kraje Islamu. Nikt nam nie da dostępu do nowoczesnej broni - co najwyżej do przestarzałych F16, które mają wartość dla USA ujemną, bo byłoby trzeba je utylizować...Szkolić to my możemy innych, bo żołnierskie rzemiosło leży w naszej naturze od 1000 lat. Proszę wyzwolić się z medialnej agresji i zacząć myśleć samodzielnie.

A najpierw te F16 musieliby zrobić, żeby zezłomować.
2. nikogo nie możemy szkolić bo nic nie umieją. Irak/Afganistan ot jedno wielkie pośmiewisko.

14-08-2009 - 22:50:53

Cytuj
szczerbiec
ta wojna nie jest naszą wojną i nas nie dotyczy.

NIKT ale to naprawdę nikt nie udzieli nam informacji, która miałaby jakiekolwiek strategiczne znaczenie dla obecnych światowych gigantów: USA/Izrael, Chiny, Rosja, Europa(Niemcy), a także kraje Islamu. Nikt nam nie da dostępu do nowoczesnej broni - co najwyżej do przestarzałych F16, które mają wartość dla USA ujemną, bo byłoby trzeba je utylizować...Szkolić to my możemy innych, bo żołnierskie rzemiosło leży w naszej naturze od 1000 lat. Proszę wyzwolić się z medialnej agresji i zacząć myśleć samodzielnie.

Tak a propo. Poproszę autora o krótkie ćwiczenie tego "samodzielnego myślenia".

Ile kosztuje samolot klasę wyższy od najlepszych F16 (F-35)?
Ile moglibyśmy ich zakupić za 10% polskiego budżetu?
Ile takich "klasę wyższych" od F16 samolotów ma obecnie Rosja

Ja już nie będę dyskutował z ideą "Pamięci zborowej liczącej 1000 lat". I przydatności tego rodzaju doświadczenia dla dzisiejszej polskiej wojskowości.

15-08-2009 - 19:38:43

Cytuj
eltinu
Tak a propo. Poproszę autora o krótkie ćwiczenie tego "samodzielnego myślenia".

Ile kosztuje samolot klasę wyższy od najlepszych F16 (F-35)?
Ile moglibyśmy ich zakupić za 10% polskiego budżetu?
Ile takich "klasę wyższych" od F16 samolotów ma obecnie Rosja

1. Ile by nie kosztował, po co komu stary rupieć? (To nie jest używany samochód, który można tanio kupić i przerobić na gaz dla oszczędności, który i tak będzie po naszych dziurawych drogach jeździł tak samo jak droższy nowy samochód. To ma służyć do walki i być LEPSZE niż sprzęt nieprzyjaciela- w przeciwnym razie jest bezużyteczne.) Widział ktoś USA ruszające na wojnę ze sprzętem gorszym niż przeciwnik? Chyba tylko na filmie!
2. Mam rozumieć, że lepiej kupić trochę więcej starocia, bo coś tam już będzie latać (a przynajmniej wyglądać)- niech se chłopaki polatają? (Nie mam nic przeciwko kupowaniu sprzętu nowoczesnego za lepszą cenę! Mówię tylko, że miejsce starego grata jest w tym wypadku na złomie!)
3. A jakie jest prawdopodobieństwo, że zostaniemy zaatakowani przez Rosję w ciągu najbliższych 5 lat?

Mówiąc czysto teoretycznie, myślę że ewentualne ruszanie na jakąkolwiek poważną wojnę na "darowiźnie", bez silnego podparcia gospodarczego w kraju dla tej całej armii (gdybyśmy ją nawet mieli), byłoby i tak co najmniej nieporozumieniem.

19-08-2009 - 13:37:42

Cytuj
mawick
Wartość bojowa żołnierza po takiej misji jest zapewne 10 razy większa niż soldata obijającego się w polskich koszarach. Uważam, że im więcej naszych tam wyślemy, tym lepszą (bardziej doświadczoną) armię będziemy mieli. Tej wartości dodanej nie da się przeliczyć w prosty sposób na pieniądze.
To jest doświadczenie bojowe okupanta - nie obrońcy. Kreml zajmiemy to doświadczenie się przyda?
Anonimowy użytkownik

20-08-2009 - 14:54:16

Ja się osobiście zastanawiam PO CO nam na przykład rozpadające się F16 czy 100tys. armia zawodowa? Tyle kasy się marnuje, nie lepiej przeznaczyć takie kwoty na powiedzmy, badania naukowe, infrastrukturę itp.?

20-08-2009 - 20:43:54

@ Szczerbiec

Z Afganistanu należy się wycofać nie dlatego, że giną tam nasi żołnierze ale dlatego, że ta wojna nie jest naszą wojną i nas nie dotyczy.
"Naszą" w rozumieniu "naszego państwa" jest. A czy "naszą" w rozumieniu obywateli? To już inna sprawa. Trzeba by każdego z osobna zapytać.

Ochotnikom można pozwolić jechać i ryzykować dla pieniędzy własne życie ale firmować taki wyjazd powinna jedynie jakaś prywatna armia, która z Polską miałaby jedynie tyle wspólnego, że na terenie Polski działa.
Słusznie.

Armia Polska występuje w imieniu Narodu Polskiego i jest podległa Państwu Polskiemu, które z kolei z woli Narodu zarządza nami i z tego zarządzania powinno być okresowo ROZLICZANE! Czyż nie tak?
No nie. Armia występuje w imieniu państwa, a nie narodu. Ja już pomijam pisanie "naród" wielką "N". Tak - armia jest podległa państwu, które jednak nie z woli narodu zarządza nami, a z woli obywateli.
Jakoś nie słyszałem żeby obywatele Polscy innej narodowości nie mieli praw wyborczych. Nawet jeśli nie są katolikami.

20-08-2009 - 23:16:35

Cytuj
piotral
Wartość bojowa żołnierza po takiej misji jest zapewne 10 razy większa niż soldata obijającego się w polskich koszarach. Uważam, że im więcej naszych tam wyślemy, tym lepszą (bardziej doświadczoną) armię będziemy mieli. Tej wartości dodanej nie da się przeliczyć w prosty sposób na pieniądze.
To jest doświadczenie bojowe okupanta - nie obrońcy. Kreml zajmiemy to doświadczenie się przyda?

Staje przed Tobą dwóch żołnierzy. Masz wybrać jednego z nich do obrony Twojego tyłka. Jeden z nich jest świetnie wyszkolony, ale nie ma doświadczenia bojowego, drugi z nich jest tak samo wyszkolony ale dodatkowo był powiedzmy na paru misjach.
Chodzi o Twoje życie. Którego z nich wybierzesz? Też będziesz mówił, że doświadczenie tego drugiego nic nie znaczy, bo był okupantem, a teraz ma za zadanie ochronę Twojego szacownego?? Dla zwykłego żołnierza wojna to wojna. Nie ma znaczenia czy atakuje czy się broni. Zdobywa doświadczenie w walce o swoje życie i o odebranie życia wrogowi.
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6138, Posty: 45249, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 224, Posty: 2116.