Budżet a podatki (04.04.2009)

Wysłane przez don_Carlos 

15-04-2009 - 12:57:00

Witam wszystkich!

JKM napisał na swoim blogu tutaj że:
"Wydatki na wojsko, policję i (szczątkową, jak chce program UPR) administrację: 35 mld zł. Liczba dorosłych mężczyzn plus kobiety pracujące poza domem (te osoby mają być objęte ryczałtowym podatkiem osobistym: 17 mln. Dzielimy: 2058 zł. Dzielimy przez 12 miesięcy: 170 zł.
Jest to suma, którą od biedy da się nawet użebrać – bez większego uszczerbku dla budżetu żebraka.
I tyle na ten temat."


Nie wiem czy to błąd, niedomówienie czy kłamstwo. Oczywiście gdyby budżet wynosił 35 000 000 000 zł to byłoby prawdą. Ale jak wiemy tak nie może być. Bo według JKM powinno się spłacać zobowiązania poprzednich rządów. Jeśli dało się słowo to trzeba je dotrzymać. W związku z tym państwo po wprowadzeniu rządów UPR'u musiałoby nadal spłacać długi III RP, a konkretniej - emerytury i renty. Pofatygowałem się sprawdzić i okazało się że ZUS wypłaca rocznie świadczenia na 126 000 000 000 zł (dla okrągłości liczmy 125 000 000 000 zł):
[www.zus.pl]

W związku z tym budżet państwa po objęciu władzy przez UPR musiałby wynosić 160 000 000 000 zł. Co dzieląc przez 17 000 000 osób płacących podatek wynosiłoby ok. 9 400 zł rocznie czyli ok. 780 zł miesięcznie. Oczywiście Polska przestałaby kiedyś wypłacać emerytury. a konkretniej za jakieś 45 lat kiedy ostatni Polak przeszedłby na państwową emeryturę. Z racji tego że nie wpłacił prawie nic dostałby wpłacone świadczenia jednorazowo. Tworząc ciąg arytmetyczny w którym pierwszy rok rządów UPR jest pierwszym wyrażeniem w ciągu a 45 rok ostatnim łatwo obliczyć ze wzoru:
an = a1 + (n - 1) * r
0 = 125 000 000 000 + (45 - 1) * r
0 = 125 000 000 000 + 44r
44r = -125 000 000 000
r = -2 840 000 000
różnica wynosi 2 840 000 000 czyli co roku ilość pieniędzy w budżecie przeznaczonych na emerytury wynosiłaby właśnie o tyle mniej. Dzieląc tą kwotę na 17 000 000 osób wychodzi na to że pierwszego roku składka wynosiłaby te 780 zł miesięcznie, w drugim 766 zł miesięcznie, w trzecim 752 zł miesięcznie itd.

To jak to w końcu jest? Jeśli pan to czyta panie Januszu to byłbym wdzięczny za jakieś wytłumaczenie sprawy czy sprostowanie.

15-04-2009 - 13:22:49

Dziwi mnie wybieranie tylko części wypowiedzi JKM do swoich analiz. JKM mówił też o sprywatyzowaniu majątku na rzecz emerytur oraz na tymczasowy (nie wiem jak długo miałby istnieć) podatek VAT większy niż docelowy. Jaki jest docelowy? 0? Trudno powiedzieć, bo nie wiem czy dobrze, ale pamiętam, że p. Janusz mówił, że VAT jako jedyny mógłby istnieć. Oczywiście w pierwszych latach VAT i tak nie mógł by być mniejszy niż 15% z powodu przynależności do WE. Obecnie wpływ z VAT to ok. 100 mld. Jak masz przed oczami budżet 2008 to podaj dokładną liczbę. Nie wiem czy to czysty VAT bez akcyzy.

15-04-2009 - 13:35:27

Ech, gdyby tak u mnie w firmie zgodzili sie zebym przeszedl na wlasna dzialalnosc i placil 800 PLN ZUS. To by bylo zycie. Ech.

15-04-2009 - 20:03:53

Renty i emerytury poszłyby ze sprzedaży szkół; szpitali; PKP; armii (o zgrozo^^) i dróg(znów o zgrozo^^) i innych państwowych zakładów pracy. To budżet już po uporaniu się z problemem emerytur. Co do tego docelowego VATu... albo 0 albo unijne minimum do którego jesteśmy zobligowani.

15-04-2009 - 20:57:12

Ludzie boją się pogłownego, bo obawiają się, że może przyjść taki czas - krysyz, bieda, że po prostu tych 170 zł nie wysupłają. Każdemu może się przytrafić taka sytuacja, że nie uzbiera. Czy to choroba, czy wypadek, czy po prostu pech. Ciekaw jestem jakie sankcje za niezapłacenie podatku proponuje pan JKM, bo nigdy tego nie napisał.

15-04-2009 - 21:50:02

@Przemek_R

Teraz płacimy więcej i jakoś żyjemy....;] Więc i te 170 się da. zresztą jest to wiadoma stawka, i każdy przezorny będzie wiedział, że trzeba 200zł odłożyć.

15-04-2009 - 22:09:58

Xajmaq Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> @Przemek_R
>
> Teraz płacimy więcej i jakoś żyjemy....;]
> Więc i te 170 się da. zresztą jest to wiadoma
> stawka, i każdy przezorny będzie wiedział, że
> trzeba 200zł odłożyć.

Mnie o tym nie pisz, bo ja o tym wiem. Chodzi o to, że ludzie przyzwyczajeni do dochodowego za nic w świecie nie zagłosują na partię, która proponuje pogłowne. Trzeba poruszyć ten temat i powiedzieć jasno, jakie będą sankcje za niezapłacenie podatku. Może trzeba się nad tym zastanowić. Np. brak bezpłatnej pomocy wojska w przypadku wojny lub klęsk żywiołowych lub brak możliwości głosowania w wyborach, brak dostępu do adwokata z urzędu (swoją drogą ciekaw jestem jaki jest stosunek pana JKM do adwokatów z urzędu, bo pomimo, że łamie ona liberalną zasadę "nic za darmo" to jednak jest instytucją bardzo starą, co powinno mieć dla konserwatysty znaczenie).

16-04-2009 - 02:34:57

Może wprowadzić pogłówny bez pytania się ludu...? :>

16-04-2009 - 11:06:29

W dyskusji o podatkach, kwestią pierwotną są WYDATKI państwa. Rząd bowiem zabiera obywatelom dokładnie tyle ile wydaje, ani więcej ani mniej. Fakt, że czasami wydaje przyszłe pieniądze przez zaciągnięcie kredytu nic nie zmienia.
Jeżeli więc zależy nam na obniżce podatków to sprawą konieczną i wystarczającą jest obniżenie wydatków.
Wiadomo również, że wszystkie podatki płacą konsumenci. Systemy podatkowe różnią się więc tylko kwestią konsumentów których dóbr mamy obciążać podatkiem. I tu rozsądnym wydaje się aby obciążać konsumentów dóbr rzadkich. Jak np. nieruchomości samochodów możemy mieć każdy po 5 czemu nie, a niestety nie jest możliwe aby każdy z nas miał 5ha posiadłość.
5ha = 0,05km2, 15mln rodzin * 0,05km2 = 750 tys. km2 a zdaje się, że Polska na dzień dzisiejszy to zaledwie 314 tys. km2.
Ponieważ jedna nieruchomość nie jest równa drugiej najbardziej rozsądnym opodatkowaniem nieruchomości jest w zależności od jej wartości czyli podatek katastralny. Natomiast najbardziej rozsądnym systemem wyceny jest dokonanie jej przez właściciela. Następnie jedynym sposobem weryfikacji wartości nieruchomości jest możliwość wywłaszczenia po przekazaniu właścicielowi zadeklarowanej przez niego kwoty i wystawieniu jej na licytacji.

Ale nie, nikt na to nie pójdzie, bo tu nie ma możliwości przekrętów. A przecież w 99% naszego narodu to największe cwaniaczki na świecie co drugi to większy cwaniaczek i przecież oni na tym socjalizmie wychodzą do przodu.

16-04-2009 - 12:28:53

Cytuj

stachu
Ale nie, nikt na to nie pójdzie, bo tu nie ma możliwości przekrętów. A przecież w 99% naszego narodu to największe cwaniaczki na świecie co drugi to większy cwaniaczek i przecież oni na tym socjalizmie wychodzą do przodu.

Wystarczy lub aż! Wprowadzenie prostego okrutnego bezdyskusyjnego ZAKAZU aby firmy nie opłacały za pracownika zusu; zdrowotnego i innych przymusowych podatków. Jak robotnik dostanie 5 tyś zł na rękę to padnie z zachwytu...;] Jak mu państwo zabierze 4 tyś (albo TV by wydał zapewne te 4k zł) to go szlag trafi. Za kim zagłosuje...?? Za tym co będzie chciał podnieść podatki? wątpię.

16-04-2009 - 15:06:22

Cytuj
Xajmaq
> Wystarczy lub aż! Wprowadzenie prostego okrutnego
> bezdyskusyjnego ZAKAZU aby firmy nie opłacały za
> pracownika zusu; zdrowotnego i innych przymusowych
> podatków. Jak robotnik dostanie 5 tyś zł na
> rękę to padnie z zachwytu...;] Jak mu państwo
> zabierze 4 tyś (albo TV by wydał zapewne te 4k
> zł) to go szlag trafi. Za kim zagłosuje...?? Za
> tym co będzie chciał podnieść podatki?
> wątpię.

Oczywiscie bardzo słuszna uwaga. Ale przecież dzisiejszy system podatkowy jest specjalnie tak zaprojektowany aby wprowadzać zamieszanie i zacierać jego prawdziwy kształt. Choćby nazywanie pensji brutto do której jeszcze pracodawca musi doliczyć podatki płacone przez siebie.
Tu nie chodzi o ZAKAZ bo system SPECJALNIE jest tak zrobiony żeby ludzie się nie zorientowali.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 16-04-2009 21:43 przez stachu.

18-04-2009 - 13:04:43

Proponuję zerknąć na: [www.mf.gov.pl]

Wpływy z samych podatków pośrednich (m.in. VAT + akcyza) to 154 MLD PLN

Czyli zgodnie z wyliczeniami don_Carlos obowiązkowy podatek pogłówny mógłby spokojnie wynosić 0 zł / miesięcznie :-)

PS
Przy okazji przy likwidacji podatku dochodowego wpływy z podatków pośrednich automatycznie by wzrosły - pewnie można spokojnie mówić o 180 MLD PLN

20-04-2009 - 14:23:10

ArturNOW Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Dziwi mnie wybieranie tylko części wypowiedzi
> JKM do swoich analiz. JKM mówił też o
> sprywatyzowaniu majątku na rzecz emerytur oraz na
> tymczasowy (nie wiem jak długo miałby istnieć)
> podatek VAT większy niż docelowy. Jaki jest
> docelowy? 0? Trudno powiedzieć, bo nie wiem czy
> dobrze, ale pamiętam, że p. Janusz mówił, że
> VAT jako jedyny mógłby istnieć. Oczywiście w
> pierwszych latach VAT i tak nie mógł by być
> mniejszy niż 15% z powodu przynależności do WE.
> Obecnie wpływ z VAT to ok. 100 mld. Jak masz
> przed oczami budżet 2008 to podaj dokładną
> liczbę. Nie wiem czy to czysty VAT bez akcyzy.

A, przepraszam bardzo. Zwracam honor. Nigdy nie słyszałem że UPR chciałoby zachować podatek VAT więc nie wziąłem tego pod uwagę. Ale jeśli tak to luzwinking smiley

Jeśli chodzi o VAT to dochody z niego wynoszą 92 000 000 000 zł (dane z 2007):
[www.mf.gov.pl]

A jeśli chodzi o sfinansowanie emerytur z prywatyzacji majątku państwowego to na to bym nie liczył. Wartość WSZYSTKICH nieruchomości w Polsce wynosiła w 2006 roku ok. 1 196 000 000 000 zł:
[www.stat.gov.pl]

A ilość pieniędzy jakie trzeba będzie przeznaczyć na emerytury przez najbliższe 45 lat to:
S = (125 000 000 000 + 0) : 2 * 45
S = 2 812 500 000 000 zł

Czyli nawet gdyby cały majątek Polaków sprzedać to by nie wystarczyło...

20-04-2009 - 20:19:04

Mamy więc 2 biliony zł... a potrzebujemy 2,8T zł... Wkładamy 1T zł do banku, 5% i po 22 latach mniej więcej będzie kolejny bilion. Da się to zrobić. Zresztą nawet jak na ostatnie lata zabraknie kasy to i tak mały problem to będzie, ilu emerytów zostanie...?? garstka. Od biedy władzuchna spłaci to z własnego budżetu.

@stachu wiem o tym... ale takie rozwiązanie jest fajne...;] bo głupi lud i tak tego nie pojmie, a jak nie pojmie to nie będzie protestował. Jak teraz powiesz o obniżce podatków, to się zaraz bydło pieni, że bogaci będą mieli więcej. Jednak jest z tym mały problem... trzeba by mieć po swojej stronie prezydenta i z 50% sejmu...;/ Pożyjemy zobaczymy, a i tak w 2012 się świat skończy...;]

20-04-2009 - 21:13:23

ekhm chcesz sprywatyzować prywatny majątek Xajmaq?


Sapienti sat.

20-04-2009 - 21:52:59

Cytuj
don_Carlos
A jeśli chodzi o sfinansowanie emerytur z prywatyzacji majątku państwowego to na to bym nie liczył. Wartość WSZYSTKICH nieruchomości w Polsce wynosiła w 2006 roku ok. 1 196 000 000 000 zł:
[www.stat.gov.pl]
To jest bardzo ciekawy szacunek, kiedyś próbowałem to znaleźć.
Skąd wziąłeś tą kwotę 1 bln 196 mld? Nie mogę jej znaleźć.
Na wykresie: "Wartość brutto środków trwałych według sektorów w 2007" Wygląda jakby sektor prywatny był: 700mld a publiczny 600mld czyli razem 1bln 300mld.
Ale to wygląda trochę mało. Jeżeli założyć, że w Polsce jest 10mln rodzin to daje 130 tys. na rodzine. To trochę mało.
Bo gdzie fabryki, złoża naturalne, plaża w Chałupach itp.

20-04-2009 - 22:06:47

Cytuj
Xajmaq
Jak teraz powiesz o obniżce podatków, to się zaraz bydło pieni, że bogaci będą mieli więce

O obniżce podatku można mówić ale to nie jest istotne. Jedyne co jest ważne to obniżka wydatków. I teraz zadanie domowe dla Ciebie. Przeciętny obywatel ma 300PLN rząd zabiera mu 200PLN w podatkach ale wydaje tylko 100PLN. Ile warte jest 100PLN które zostało w kieszeni podatnika?
a) nic nie jest warte :-) bo to pieniądz fiducjonarny
b) warte jest 100PLN
c) tyle co 150PLN było warte przed zebraniem podatku

21-04-2009 - 00:36:48

@ e7th04sh
Przyznaje nie czytałem tych linków...;] Dziś za dużo porterów wypiłem i jeśli pozwolisz to jutro się tym zajmę odpowiedzią an twoje pytanie.
@ stachu
Znaczy się przez zwrot "obniżenie podatków" rozumiem także że trzeba obniżyć wydatki, chyba oczywiste. Ale po pijaku stawiam na odp C...;] Bo A to oczywistość...;] Choć nie dla wszystkich dostrzegalna...;]

Jutro dam edita...^^

21-04-2009 - 08:55:08

Cytuj
Xajmaq
Znaczy się przez zwrot "obniżenie podatków" rozumiem także że trzeba obniżyć wydatki, chyba oczywiste.
Fakt, oczywiste. Problem polega na tym, że nie wyartykułowane stanowi główny zarzut wobec UPR. Przeciwnicy zarzucają nam, że doprowadzimy do zapaści budżetu. Druga sprawa, że ludzie boją się ograniczenia wydatków państwa bo wydaje im się, że w ten sposob mają zapewnione "minimum socjalne". Dlatego trzeba ludziom tłumaczyć kto płaci podatki, że robi to tylko i wyłącznie końcowy konsument. Choć ta dyskusja ma sens jedynie formalny bo większość pieniędzy w budżecie to i tak z VAT i akcyzy.

21-04-2009 - 10:28:18

don_carlos:

No podałem w linku trochę nowsze dane (szacunki za 2008r). VAT + akcyza w tych podatkach stanowią lwią część.
Nie wiem precyzyjnie co chce UPR. Ale ja mówię tylko tyle że można znieść w ogóle podatek dochodowy i wprowadzić bezpośredni podatek pogłówny mówiący: masz obowiązek płacić np. 1 PLN miesięcznie (promocja jak w sieciach komórkowych :-P).
Choć w sumie lepiej 0 PLN bo przynajmniej nie trzeba by utrzymywać (zapewne licznej) ekipy koniecznej do ściągania tego jednozłotowego podatku.

Moje rozumowanie opiera się na popularnym rozumowaniu tego, co jest uznawane jako podatek. Zauważmy, że jeśli mówimy np. o wprowadzeniu podatku liniowego, to w domyśle jest mowa o podatku właśnie dochodowym od osób fizycznych.

PS
Ciekawe też dlaczego rząd wprost nie mówi, że teraz opodatkowany jest - i to niemało - każdy "żebrak" - tj. ktoś o legalnych, rocznych dochodach wynoszących blisko zero PLN. Bo jakoś nie słyszałem, żeby można było iść do sklepu i poprosić o legalną sprzedaż bez VAT-u / akcyzy - "bo jestem biedakiem". Rozbój w biały dzień? Nie - norma...
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6140, Posty: 45271, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 224, Posty: 2116.