Leszek Sykulski - globalistyczny wąż pełzający pośród prawicy konserwatywnej i narodowej

Wysłane przez Dagomeusz 

27-05-2012 - 09:50:45

Bodaj od końca zeszłego roku na portalach prawicowych (głównie na Konserwatyzm.pl) zaczęły pojawiać się artykuły ze stajni niejakiego Leszka Sykulskiego. Muszę przyznać, że do wspomnianego momentu nigdy nie słyszałem o człowieku. Jak można wyczytać w necie:
Cytuj

Leszek Sykulski – redaktor naczelny portalu, prezes Instytutu Geopolityki w Częstochowie, sekretarz Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego (w latach 2008-2009 - prezes), red. naczelny rocznika „Przegląd Geopolityczny”.
Cytuj

Instytut Geopolityki - pozarządowy, prywatny ośrodek badawczo-analityczny założony 23 czerwca 2007 r. w Częstochowie. Główne obszary badań: geopolityka, geostrategia, bezpieczeństwo, obronność.

Z inicjatywy IG w 2008 r. zostało założone Polskie Towarzystwo Geopolityczne.
Ze stajni Sykulskiego pochodzą strony: [www.geopolityka.org.pl] , [geopolityka.net] , [geopolityka.nowyekran.pl] , [instytut.geopolityki.salon24.pl]
Na niektórych portalach prawicowych jest reklamowany, wychodzący ze stajni Sykulskiego bezpłatny miesięcznik internetowy "Geopolityka". Jakoś nie ściągałem sobie przedtem tego pisma z netu i nie zwracałem szczególnej uwagi na poglądy Sykulskiego. Czytałem kilka artykułów z jego portalu, które były przedrukowywane przez różne inne portale i nie widziałem w nich niczego niepokojącego. Aż przeczytałem w tym tygodniu 2 wywiady z Sykulskim, przeprowadzone przez 2 portale z kręgu szeroko rozumianej prawicy. Pierwszy wywiad przeprowadził narodowo-socjalistyczny Xportal.pl, a drugi konserwatywno-(ostatnio)socjalizujący Konserwatyzm.pl. Jednak zanim zacznę od analizowania obu wywiadów, przeanalizuję artykuł Sykulskiego z "Geopolityki" (nr 12/marzec 2012) pt. "O potrzebie rządu światowego. Od Wielkiej Europy do Unii Globalnej", po przeczytaniu którego rura mi zmiękła. Po prostu Sykulski otwarcie i bezczelnie stręczy naszemu narodowi NWO (przy okazji nie mogę się powstrzymać, by nie wkleić linka do posta yostefana z hasbary).
Sykulski swój artykuł zaczyna od przytoczenia słów znanego syjonisty Alberta Einsteina:
Cytuj

Jeśli idea rządu światowego jest nierealistyczna,

to istnieje wyłącznie jedna realistyczna wizja przyszłości:

totalne unicestwienie człowieka przez człowieka.
Jest to akurat na miejscu, bo zdobycie władzy nad światem to wymysł i marzenie Żydów (wywodzący się z ich religii), podobnie, jak obecnie realizowany projekt rządu światowego. Oczywiście sama treść tych słów to bełkot w stylu: "jak nie pozwolicie goje nam się wziąć za mordę, to nastąpi unicestwienie człowieka przez człowieka". Sykulski, cytując Einsteina, miał zapewne w zamiarze wykorzystanie jego autorytetu naukowego do przekonania co poniektórych, że NWO jest koniecznością ("bo skoro sam Einstein tak mówił" ). Niestety Einstein, oprócz tego, że był naukowcem, był też żydowskim nacjonalistą i te jego słowa nie mają podłoża naukowego, tylko polityczne.

Cytuj

Idea zjednoczenia ludzkości i budowy globalnej federacji politycznej ma długą historię, sięgającą jeszcze czasów starożytnych. Była marzeniem wielu władców i przywódców duchowych, chcących narzucić swoją wolę innym państwom i cywilizacjom. Koncepcje te nie miały większych szans powodzenia, ponieważ świat był i jest zbyt różnorodny, zbyt polifoniczny, aby można było tworzyć go tylko i wyłącznie według jednego szablonu. Jest zbyt wielowymiarowy, by móc organizować go tylko wokół jednego centrum.
Dzięki Bogu.

Cytuj

Historia koncepcji powszechnego rządu i stworzenia globalnego państwa (Federacja Światowa, Stany Zjednoczone Świata, Globa, itp.) jest stosunkowo dobrze opisana. Celem niniejszego, krótkiego z założenia, tekstu nie jest zatem szczegółowe przedstawienie dziejów myśli politycznej w tym obszarze. Czytelnicy zainteresowani szerzej tą tematyką mogą sięgnąć do podanego w przypisie wyboru publikacji i zamieszczonych w nich dalszych wskazówek bibliograficznych
I to jest jedyny chyba plus uaktywnienia Sykulskiego w Polsce - otwarte przyznanie i pokazanie wychodzącej nie od dziś literatury, dowodzącej istnienia projektu budowy NWO. Dotychczas, mówiąc o tym, można było się nierzadko narazić na pośmiewisko (co i mi osobiście się zdarzyło), a tu proszę - zmieniła się mądrość etapu i zaczęło się otwarte stręczenie ludziom globalnego zamordyzmu.

Cytuj

Już na początku lata osiemdziesiątych XX w. Henry Kissinger stwierdził
Kolejny żydowski supremacjonista.

Cytuj

że „epoka supermocarstw, która na pewien czas zajęła miejsce poprzedniego układu sił, dobiega końca”
No i rzeczywiście dobiegła końca. Kissinger bez wątpienia znał plany tzw. transformacji, którą przeprowadziła żydomasoneria [www.youtube.com] , [zbawienie.com], jednak "koniec historii" wcale nie nastąpił, bo nieoczekiwanie globalistycznemu przejęciu oparły się Chiny, które zamiast przyjąć "naszą młodą demokrację", postawiły na dyrektoriat, co zaowocowało nie złupieniem (na wzór krajów Europy Wschodniej), a niesamowitym wzrostem ich potęgi, a oprócz tego, rządy żydowskich grandziarzy (po wielkim łupiestwie urządzonym przez nich w latach 90.) zrzuciła z siebie Rosja. Tak więc na arenie międzynarodowej istnieją jeszcze 2 mocarstwa, które opierają się żydowskim pragnieniom panowania nad całym światem. Oprócz tego jest jeszcze trochę pomniejszych, niekontrolowanych przez Żydów państw, ale ich los wydaje się przesądzony, podobnie jak ostatnio Libii, próbującej uniezależnić się od żydowskich lichwiarzy, wprowadzając nowy pieniądz - złotego dinara. Ale póki co, są na świecie jeszcze suwerenne państwa (w tym 2 mocarstwa), które opierają się globalizmowi i trzeba im kibicować.

Cytuj

Istotnie, od ponad dwudziestu lat mamy do czynienia z krystalizacją nowego porządku międzynarodowego, policentrycznego układu globalnego. Przemiany te skłaniają wielu intelektualistów i decydentów do posługiwania się kategoriami myślowymi charakterystycznymi dla metod geopolityki. Należy tutaj zaznaczyć, że paradygmat geopolityczny to nie tylko umiejętność dostrzegania długookresowych związków między przestrzenią i polityką, ale przede wszystkim myślenie w kategoriach całego globu, postrzeganie świata jako całości.
Co innego postrzegać świat (z punktu widzenia obserwatora) jako całość, a co innego postrzegać świat jako scentralizowaną własność. Dla tego drugiego podejścia mojej akceptacji nie będzie.

Cytuj

Nowe Oświecenie – w stronę cywilizacji planetarnej

Zacieśniające się relacje ponadnarodowe, będące efektem postępujących procesów globalizacyjnych, rozwoju międzynarodowych korporacji i powstania światowego rynku, zaczynają obejmować kolejne obszary ludzkiej aktywności, nie wyłączając polityki.
Zaczynają obejmować, bo elity tych państw są (wbrew woli swoich narodów) na usługach żydomasonerii, która przejmuje nad nimi władzę za pomocą demokracji (stąd taki nacisk, żeby wszędzie była demokracja) i infiltracji. Gdy establishment któregoś z państw (a co ciekawe, prawie zawsze jest to państwo niedemokratyczne) nie jest pod kontrolą żydomasonerii i próbuje realizować politykę narodową, jest obalany za pomocą "kolorowej rewolucji" lub najazdu armii USraela i jego sojuszników. I to są właśnie te "zacieśniające się relacje ponadnarodowe".

Cytuj

Współzależna gospodarka globalna, powstanie i rozwój gospodarki elektronicznej, przy dynamicznym rozwoju technologii telekomunikacyjnych, wpływają na wzrost przepływu informacji w skali światowej i rozwój wśród ludzi świadomości globalnej. Mamy do czynienia z powstawaniem zjawiska, które Ulf Hannerz określił mianem „globalnej ekumeny kulturowej”
Gówno prawda. Nie znam nikogo, kto by miał "świadomość globalną". Oczywiście zaprzęgnięte przez globalistów merdia i państwowe systemy edukacji robią co mogą, by zniszczyć w ludziach specyfikę narodową i religijną, ale póki co, nowej wersji homo-sovieticusa na jakąś znaczącą skalę nie wyprodukowano, nic nie wskazuje na to, by wyprodukowano, a gdy przestanie sie ludzi trzymać za mordę, narodowe specyfiki zawsze w ich umysłach i sercach biorą górę (co było widać przy rozpadzie Związku Sowieckiego, Jugosławii i Czechosłowacji).

Cytuj

Dynamika przemian technologicznych związanych m.in. z rewolucjami: komputerową, biomolekularną i kwantową, badaniami nad sztucznym życiem, sieciami neuronowymi, inteligentnymi robotami, prowadzi w sposób nieuchronny do konieczności nie tylko międzypaństwowej, ale i pankontynentalnej, a w perspektywie także globalnej unifikacji sił i środków w zakresie badań naukowych. Zaawansowane programy naukowe z zakresu badań kosmicznych, nanotechnologii (w perspektywie piko- i femtoinżynierii), fizyki kwantowej, inżynierii molekularnej, energii plazmowej, badań nad grawitacją itd. wymuszają potrzebę globalnych działań koordynujących ich główne wektory
A to niby dlaczego? Niech ze sobą konkurują, konkurencja jest dobra.

Cytuj

oraz – co nie mniej ważne – kontroli nad efektami tych badań.
No tak, sanhedryn musi mieć wszystko pod kontrolą. Oczywiście sam sanhedryn pała do wszystkich czystą dobrocią i jego kontrolować nikt nie musi, ale na odwrót - jak najbardziej... Wszyscy rozkładać nogi przed globalistycznym sanhedrynem...

Cytuj

Pojedyncze, nawet najbogatsze państwa już dziś z trudem radzą sobie w samodzielnym realizacji zaawansowanych projektów naukowych i rozwoju branży wysokich technologii.
Jeśli ich na coś nie stać, to niech się nie zajmują. Jako, że większość państw świata jest urządzona socjalistycznie, to jeśli sobie z czymś nie radzą finansowo, to zakładam, że z powodu właśnie socjalizmu i to od jego likwidacji należałoby zacząć naprawę sytuacji. Po drugie badaniami powinny zajmować się prywatne firmy, a nie aparat państwowy.

Cytuj

Osobna sprawa to marnotrawstwo, jakim jest dublowanie badań, równoległe prowadzenie kilkudziesięciu programów narodowych w tych samych dziedzinach.
Marnotrawstwo z czyjego punktu widzenia (żydomasonerii, która widzi się jako właścicielka całego świata?). Suwerenne państwa mają własne interesy i niech sobie wydają swoje pieniądze na co chcą.

Cytuj

W krótkim czasie będziemy świadkami nowych osiągnięć inżynierii genetycznej, w tym sekwencjonowania DNA, czy tworzenia mikroorganizmów z syntetycznymi genami. Zgodnie z prawem Moore’a liczba tranzystorów w mikroprocesorach podwaja się co ok. dwa lata. Pozwala to zakładać m.in. że w ciągu kilku dekad sztuczna inteligencja zda pomyślnie test Turinga (zdolność maszyny do swobodnego posługiwania się językiem naturalnym). Do końca bieżącej dekady w światowej, powszechnie dostępnej sieci informacyjnej znajdzie się cały intelektualny dorobek ludzkości, jaki został wytworzony przez ostatnie pięć tysięcy lat. Człowiek z obserwatora świata przyrodniczego przekształca się powoli w jego kreatora. Postęp naukowy niesie ze sobą olbrzymie szanse na podniesienie jakości ludzkiej egzystencji, ale także poważne wyzwania, z którymi ludzkość podzielona na ponad dwieście jednostek geopolitycznych po prostu sobie nie poradzi. Światowy konflikt z użyciem już dziś dostępnych technologii równałby się zagładzie Ziemi. Stąd tak istotna jest globalna, ścisła współpraca nie tylko na niwie naukowej i gospodarczej, ale i politycznej.
Tak tak, trzeba wszystkich wziąć za mordę, bo inaczej zaczną się ...brać za mordę. Albo dojdzie do ataku terminatorów i nanochrabąszczy.

Cytuj

Jedną z najważniejszych przestrzeni ludzkiej aktywności, która powinna podlegać szczególnej trosce czołowych ośrodków siły jest noosfera. Koncepcję noosfery (gr. νόος — „rozum” и σφαῖρα — „kula”) stworzył rosyjski geochemik Władimir Wiernadski (1863-1945). Oznacza ono „płaszcz mentalny” naszej planety, zawierający ponadindywidualny dorobek ludzkości. Wspólna przestrzeń intelektualna jest jednym z najważniejszych zasobów ludzkiej cywilizacji i jej naczelnym zadaniem jest dbanie o jej rozwój. Osobna sprawa to fakt, że noosfera stała się nową przestrzenią rywalizacji geopolitycznej. Państwa i organizacje polityczne, stanowiące główne centra technologiczne świata, stają się dziś także głównymi ośrodkami siły w rozumieniu geopolitycznym. Pogłębia się polaryzacja i specjalizacja światowych centrów. Przysłowiowa „globalna wioska” staje się obszarem relacji kulturowych, gospodarczych i technologicznych między ekumenami otwartymi i zamkniętymi. Co więcej, przepływ przekazów, „genów” kulturowych (memów) staje się jednokierunkowy na linii centra – peryferie.
Tak jest, wszyscy muszą rozłożyć nogi przed "czołowymi ośrodkami siły" i ich "troską", za którą tak naprawdę kryje się centralne planowanie na skalę globalną.

Cytuj

Gwałtowny rozwój technologiczny wymusza dążenia do zagwarantowania międzynarodowego pokoju i budowy świata, którego cechuje międzynarodowa współpraca
Tak tak, pod tym linkiem [www.youtube.com] Bush starszy mówi, jak będzie wyglądała ta "współpraca": "Będziemy mieli wielką szansę zbudowania tego Nowego Porządku Świata. Porządku, w którym godne zaufania Narody Zjednoczone (ONZ) będą mogły użyć swoich sił pokojowych, aby wypełnić wizje założycieli Narodów Zjednoczonych". Czyli jeśli jakiś naród spróbuje obrać kurs na niezależność, to założyciele ONZ (Żydzi) w obronie swojej wizji (panowania nad całym światem) poślą do jego pacyfikacji globalne wojsko, złożone z przedstawicieli narodów, które mają pod butem. A Sykulski to promuje i próbuje uzasadniać konieczność takiego zamordyzmu bełkotem o "gwałtownym rozwoju technologicznym".

Cytuj

i poszanowanie dla praw człowieka.
"Prawa człowieka" to kolejny masoński wymysł, mający uzasadniać wtrącanie się globalistów w wewnętrzne sprawy suwerennych państw ("napadliśmy na nich, bo u siebie nie nie szanowali praw człowieka", a jak wiadomo "wszystkie ludzie nasze są" ). Pod tym pretekstem napadli na suwerenną Libię, a teraz rozwalają suwerenną Syrię.

Cytuj

Corocznie ponad czterdzieści pięć milionów ludzi na całym świecie umiera z głodu i niedożywienia, prawie trzy miliardy ludzi żyje za mniej niż dwa euro dziennie.
To, że Murzyni w Afryce głodują, nie jest żadnym powodem ku temu, by mieszkańcy tych krajów, które nie głodują, mieli pozwolić się wziąć za mordę żydomasonerii. Po drugie to żydomasoneria w dużej mierze odpowiada za nieszczęścia Murzynów, bo promuje na świecie socjalizm oraz destabilizuje państwa afrykańskie, finansując tamtejszych kacyków i różnorakie partyzantki, żeby (przy nieistnieniu silnych, stabilnych państw) spokojnie eksploatować bogate złoża Afryki (w Libii było to niemożliwe przed najazdem) oraz przy permanentnej napierdalance wszystkich ze wszystkimi, mieć stały rynek zbytu na wyroby zbrojeniowe. Do tego dochodzi kwestia będącej częścią projektu NWO depopulacji (gdzieś czytałem, że w przypadku Afryki globaliści narzekają, że nie dość, że Murzyni produkują mało bogactwa, to jeszcze szczególnie szybko się rozmnażają, dlatego depopulacja Afryki poprzez socjalizm, destabilizację tych krajów, promocję homoseksualizmu, aborcji i antykoncepcji oraz ...wynalezienie i rozprowadzenie tam wirusa HIV, to planowa polityka globalistów wobec tego kontynentu [www.deepblacklies.co.uk] , [www.youtube.com]). Tak więc ubolewania ze strony globalisty, że na świecie głodują i umierają ludzie, jest bezczelną hipokryzją.

Cytuj

W ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat, w związku z globalnym ociepleniem, wzrośnie rywalizacja o dostęp do wody pitnej, a także pojawi się poważny problem uchodźców klimatycznych z państw zalewanych przez oceany (np. Malediwy, Vanuatu, Kiribati czy Tuvalu).
No ładnie. "Geopolityk" Sykulski wciska jeszcze kit o glociepie. Oczywiście glociep to też wymysł globalistów, mający być "pierwszą ogólnoświatową rewolucją", a wrogiem ogólnoswiatowego ekoproletariatu ma być CO2. Otwarcie to wyłożył na początku lat 90. żydomasoński Klub Rzymski w raporcie pt. "The First Global Revolution". Całe to pieprzenie o walce z CO2 to tylko propaganda temu podporządkowana. A Sykulski bierze w tym udział.

Cytuj

Już dziś potrzebna jest ścisła międzynarodowa koordynacja środków pomocowych dla krajów Trzeciego Świata.
A to niby dlaczego?

Cytuj

Na naszych oczach rozpoczyna się wyścig po zasoby naturalne Arktyki i Antarktyki.
Polska się nigdzie nie ściga. Niech się bawią państwa, które się ścigają (a jest ich kilka na ponad 200 istniejących).

Cytuj

Rozprzestrzenianie się broni masowego rażenia, w tym nowych rodzajów broni biologicznej (wykorzystujących osiągnięcia inżynierii genetycznej) powoduje globalny wzrost zagrożenia międzynarodowym konfliktem,
Właśnie, że rozprzestrzenianie się broni masowego rażenia jest zjawiskiem pozytywnym i umniejsza możliwość wybuchu konfliktów. Globaliści boją się tego zjawiska, bo trudniej wziąć pod but państwo posiadające taką broń. Ach gdyby Kadafi miał trochę atomówek...

Cytuj

a także gwałtowny rozwój terroryzmu, a zwłaszcza jego najgroźniejszej dziś postaci – bioterroryzmu.
Tzw. terroryzm to dzieło CIA/Mosadu/MI6, czyli czołowych państw budujących NWO. Więcej o tym mówi Aaron Russo, który info zaczerpnął od samego Rockefellera: [www.youtube.com]

Cytuj

Jedną z najpilniejszych spraw jest obszar ochrony środowiska naturalnego, który wymaga dziś o wiele poważniejszego zaangażowania środowisk naukowych w polityczny proces decyzyjny.
Jest jedną z najpilniejszych spraw w móżdżkach funkcjonariuszy organizacji ekologicznych, powołanych przez globalistów i terroryzujących wiele państw (głównie z tzw. Zachodu). Każde państwo powinno te sprawy regulować we własnym zakresie i dbać tylko o własne podwórko. Mi osobiście wisi i powiewa stan środowiska w innych krajach. Globalna potrzeba walki o środowisko to kolejny sztuczny wymysł globalistów, mający być kolejnym uzasadnieniem niszczenia suwerennych państw.

Cytuj

Szczyt energetyczny w Kopenhadze pokazał, jak szkodliwe mogą być partykularyzmy narodowe i obskurantyzm środowisk politycznych.
Przypomnę, że szczyt w Kopenhadze z końca 2009 r. dotyczył walki z "gazami cieplarnianymi". O micie glociepu napisałem trochę wyżej, więc nie będę się powtarzał. To, że są jeszcze na świecie politycy, którzy nie pozwalają zniszczyć swojego przemysłu i zubożyć swoich narodów w ramach walki z niezbędnym do życia CO2 to nie jest obskurantyzm Panie Sykulski, tylko patriotyzm i zdrowy rozsądek, czyli uczucia, które Panu są zupełnie obce.

Cytuj

Już dziś należy podjąć kroki w celu zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego całej naszej planecie.
A to niby dlaczego (oczywiście jak jakieś państwo chce podejmować, to niech sobie podejmuje, ja jestem Polakiem i interesuje mnie bezpieczeństwo energetyczne Polski)?

Cytuj

Pojedyncze państwa nie maja szans na poradzenie sobie w wyzwaniami przyszłości.
Wyżej wymienione przez Sykulskiego "wyzwania przyszłości" to zwykłe propagandowe bzdury i straszaki mające na celu wyrobić w narodach uległość wobec zakusów wzięcia ich za mordę.

Cytuj

Współcześnie jedynie działania na rzecz globalnej integracji politycznej, ścisłego powiązania najważniejszych globalnych ośrodków siły dają realną gwarancję, iż nowoczesne technologie nie staną się orężem kolejnego światowego konfliktu.
Jedynym prowodyrem światowego konfliktu mogą być ludzie, których Sykulski jest reprezentantem na Polskę. Zresztą wybuch wojny światowej z użyciem ww. technologii przyniósłby pewnie o wiele mniejsze straty, niż depopulacja 90% ludzi na świecie, którą planują pryncypałowie Sykulskiego (mówią już o tym otwarcie [www.youtube.com] , [www.youtube.com]).

Cytuj

Ludwik Zamenhof (1859-1917), zwolennik zjednoczenia ludzkości
Tak samo jak inni Żydzi.

Cytuj

lekarz, wybitny społecznik, znany przede wszystkim jako twórca języka międzynarodowego esperanto, ale także twórca koncepcji homaranizmu, filozofii wszechczłowieczeństwa, słusznie zauważył, że „identyfikacja interesów kraju z interesami takiej czy innej narodowości czy religii, i używanie jako pretekstu jakichś historycznych praw, które pozwalają jednemu narodowi w danym kraju rządzić ponad innymi narodami jest pozostałością czasów historycznie barbarzyńskich
Cywilizowany świat to świat suwerennych państw. Całe dzieje świata to walka o to, żeby być gospodarzem na własnej ziemi. Przedstawiciel narodu wiecznych wędrowców mógł tego nie rozumieć. Inna sprawa, że Zamenhof żył w czasach, gdy toczył się bój o Polskę pomiędzy żywiołem polskim a żydowskim (projekt państwa żydowskiego w Polsce wyłożył już Jakub Frank, a w czasach Zamenhofa był przez Żydów realizowany projekt Judeopolonii, więc powyższe jego słowa mogą być niczym innym, jak propagandą służącą temuż projektowi).

Cytuj

Największym wrogiem idei globalnej integracji są dziś nacjonalizmy, partykularyzmy polityczne i religijne, rasizm oraz obskurantyzm.
Wszystko, co jest wrogie globalnemu zamordyzmowi jest dobre. Wszystko, co jest wrogie ludziom, którzy atakują specyfiki tożsamościowe narodów, powstałe na przestrzeni wieków, też jest dobre. Jak czytam takie zdanie, jak to powyższe Sykulskiego, zaczynam wyobrażać sobie, jaka z niego gnida. Marzenie Sykulskiego to unifikacja ludzkości, jak w Związku Sowieckim. De facto Sykulski to sowieciarz.

Cytuj

XXI wiek to czas Nowego Oświecenia, ostateczny tryumfu wiedzy i rozumu
Zwłaszcza walka z CO2 tego dowodzi...

Cytuj

czas likwidacji sztucznych barier między narodami.
W ZSRS też miała nastąpić taka likwidacja i co? Ludzie chcą być sobą.

Cytuj

W rezultacie przemian technologicznych i idących za tym także procesów geopolitycznych następować będzie proces unifikacji etnosów, ras, religii (synkretyzm religijny), w kierunku stworzenia cywilizacji planetarnej.
Nie wiem co mają do tego przemiany technologiczne. Fakt, że szajs, jakim jest popkultura z USA zalał świat, ale tożsamości narodowych to nie zniszczyło. Jeśli Sykulskiemu chodziło o internet, to dzięki niemu ja np. się jeszcze bardziej nabuzowałem narodowo, niż byłem przedtem. W internecie zresztą dominuje prawica, co widać po ilości witryn, a jeśli chodzi o religię, to np. o Soborze Watykańskim II i jego znaczeniu większość ludzi (zwłaszcza młodego pokolenia katolików) dowiedziała się z internetu i bez internetu popularność i rozwój Tradycji katolickiej byłyby o wiele trudniejsze. Oczywiście Sykulskiemu marzy się wtłoczenie do głów wszystkich ludzi na Ziemi badziewia new age. Niedoczekanie.

Cytuj

Deterytorializacja i suwerenność uczestnicząca

Współcześnie mamy do czynienia z deterytorializacją świata. W wyniku globalizacji, glokalizacji, postępujących migracji oraz globalnego oddziaływania mass-mediów następuje rozluźnienie „więzów geograficznych” elementów kulturowych czy nawet całych systemów kultury czy grup społecznych. Dotychczasowe struktury społeczne i konfiguracje kultur zostają niejako „odklejone”, „odkotwiczone” od stałych odniesień w przestrzeni. Proces ten powoduje konieczność analizy wielkoprzestrzennych procesów politycznych, wychodzących poza ramy tradycyjnych, suwerennych państw narodowych.
Głównym, jeśli nie jedynym powodem zalewu (głównie państw stworzonych przez Europejczyków, nie tylko w Europie) przez obce cywilizacyjnie i kulturowo masy jest forsowanie tego procesu (niestety dość skuteczne) przez żydomasonerię. Jest to zaplanowany proces mający na celu właśnie zniszczenie specyfiki narodów europejskich, które Żydzi uważają od dawna za jedyną siłę mogącą powstrzymać ich przed zdobyciem władzy nad światem (teraz wyrosły Chiny, więc Żydzi pewnie już zrewidowali swoją politykę). Dywersyfikcja społeczeństw w krajach Europejczyków ma po pierwsze utrudnić wywoływanie przez nich powstań antyżydowskich/antymasońskich/antyglobalistycznych oraz jest pretekstem do tresury Europejczyków w tzw. tolerancji, co de facto kończy się pozbawianiem ich wielowiekowych tożsamości, czyli przerobieniem ich na tak upragnionych przez Sykulskiego homo-sovieticusów (http://www.csulb.edu/~kmacd/books-immigration.html, [www.youtube.com], [www.youtube.com], [www.bibula.com], [wiadomosci.gazeta.pl]). Tymczasem Żydzi dbają o własną specyfikę i wyrzucają z Izraela imigrantów: [www.bibula.com].
Oczywiście ten proces można odwrócić, warunkiem tego jest przebudzenie tożsamościowe narodów europejskich i obalenie rządzących nimi skundlonych elit.

Cytuj

Państwa narodowe stają się jedynie mniejszymi lub większymi, bardziej lub mniej znaczącymi, węzłami globalnej sieci. Kształtuje się zatem rzeczywistość postnarodowa. W wyniku złożonych wielowymiarowych przemian geopolitycznych, obejmujących nie tylko obszar kulturowy, gospodarczy i społeczny, ale także polityczny (skutek globalnej walki o władzę), mamy do czynienia z głębokimi procesami integracyjnymi
Przenikanie się kultur i walka o władzę na arenie międzynarodowej istniały zawsze. Różnorakie sojusze w ramach tej walki także. Ale to, co forsują globaliści (a w Polsce z ich ramienia Sykulski) to nie żadna walka o władzę, tylko rezygnacja ze wszystkich najważniejszych, wielowiekowych wartości, totalna urawniłowka i poddanie się centralnemu planowaniu zupełnych psycholi. To jest dokładnie to samo, co w Związku Sowieckim, tylko Sykulski stara się to ładnie intelektualnie opakować, zapominając, że gówno w sreberku nie przestaje być gównem.

Cytuj

Obserwowana dewaluacja tradycyjnego rozumienia suwerenności państwowej
Ta dewaluacja ma miejsce (i to od dawien dawna zresztą) w głowach globalistów, ich agentów takich jak Sykulski i tej części ludzi, którą udało im się przetresować. Większość jednak ludzi i wszyscy patriotyczni politycy, szczerze reprezentujący swoje narody (to nic, że na razie na całym tzw. Zachodzie zepchnięci na margines, bo to nie będzie trwało wiecznie) jak najbardziej patrzą na świat przez pryzmat suwerenności państwowej. I nie suwerenności jakiejś "tradycyjnej", bo suwerenność nie dzieli się na "tradycyjną" i "nietradycyjną" (to tylko globalistyczna, propagandowa nowomowa), ale po prostu suwerenności.

Cytuj

powoduje, iż większość państw świata nie jest dziś w stanie prowadzić polityki w pełni niezależnej od wpływu organizacji międzynarodowych czy ponadnarodowych grup nacisku (finansowych, politycznych).
Większość państw świata rzeczywiście nie jest w stanie, bo ich establishmenty są oplecione siecią diaspory żydowskiej i posłusznej jej masonerii. Dlatego każdy szanujący się naród, który ma taki problem (niestety nasz ma) powinien w pierwszym rzędzie dążyć do zrzucenia z siebie obcych ośmiornic i obrania kursu na niezależność (najlepiej - dla zwiększenia swoich szans - w sojuszu z innymi państwami suwerennymi i antyglobalistycznymi). Znaczne zwiększenie szans na oparcie się obcym naciskom daje też posiadanie broni masowego rażenia, przede wszystkim atomowej, do czego też każdy, reprezentujący interesy swojej ojczyzny i narodu establishment powinien dążyć.
"Ponadnarodowe grupy nacisku (finansowe, polityczne)" to de facto rządzone przez Żydów Stany Zjednoczone, które przed 1913 r. (utworzenie przez żydowskich bankierów Fed-u) nie były globalistyczne i prowadziły politykę izolacjonistyczną (poza podporządkowaniem sobie "bliskiej zagranicy" ). Tylko USA i kierowany przez nie NATO oraz US Army, jako kastet przeznaczony do utrzymywania jako światowej waluty rozliczeniowej, drukowanej przez żydowskich bankierów z Fed makulatury (http://nczas.com/publicystyka/kiedy-dolar-stanie-sie-smieciem/), są gwarantami globalizmu. Dlatego trzeba dążyć do obalenia obecnej pozycji dolara (co jest niebezpieczne, ale próbować trzeba i kolejne państwa to robią; może Iranowi się wreszcie uda, jeśli rzeczywiście posiada broń atomową? [www.tmpw.com.pl]) oraz podmywać władzę Żydów w USA (finałem powinno być amerykańskie powstanie antysyjonistyczne), bo to Żydzi są autorami projektu rządu światowego, poprzedzonego zniszczeniem religii (przede wszystkim chrześcijaństwa), narodowości, suwerennych państw, a w skali mikro instytucji rodziny i normalnych stosunków międzyludzkich, opartych na miłości, szacunku i honorze.

Cytuj

Dziś tylko struktura rządu światowego jest w praktyce w stanie ograniczyć lobbing międzynarodowych korporacji.
Tylko, że tak się jakoś składa, że to te korporacje są jednym z narzędzi budowy tegoż rządu światowego i należą do tych samych ludzi, którzy budują NWO, więc twierdzenie, że rząd światowy będzie ograniczał lobbing międzynarodowych korporacji jest zwykłym bezczelnym kłamstwem. Rząd światowy odda całą ludzkość tym korporacjom do eksploatacji. Od dawna pojawiają się zakusy, żeby np. przekazać kilku wielkim korporacjom cały światowy rynek żywności, czemu mają służyć ustawy uderzające w indywidualne rolnictwo oraz forsowanie GMO (nasiona GMO wypierają zwykłe nasiona, a prawa własności do nasion GMO ma kilka międzynarodowych koncernów, przede wszystkim Monsanto; ponoć celem ACTA, poza zniszczeniem wolnego internetu, jest właśnie zapewnienie ochrony praw własności do nasion tymże koncernom [www.niklot.szczecin.pl]).

Cytuj

Państwa postkomunistyczne straciły ponadto suwerenność ideologiczną, przyjmując w większości (jedne głębiej, inne bardziej powierzchownie) system ideologiczny dotychczasowego przeciwnika (kapitalizm, liberalizm, demokracja).
Jak się traci suwerenność na jakimkolwiek polu, to trzeba dążyć do jej odzyskania, a nie akceptować zaistniały stan rzeczy (już pomijam fakt, że kapitalizmu i liberalizmu - poza obyczajowym - "dotychczasowy przeciwnik" nie reprezentuje, a wręcz przeciwnie, niszczy on na całym świecie własność prywatną, a przede wszystkim klasę średnią, bo ludzie samodzielni finansowo są niezależni, a prędzej czy później zaczynają mieć ambicje polityczne, więc na bydło się nie nadają. Tak naprawdę globaliści nie forsują żadnego kapitalizmu, tylko socjalizm: [www.youtube.com]

Cytuj

Dewaluacja klasycznej suwerenności będzie postępować, a w końcu zostanie wyparta przez realia suwerenności uczestniczącej (suwerenności wspólnej, zbiorowej, zintegrowanej, połączonej).
Nie ma czegoś takiego w przyrodzie, jak "suwerenność uczestnicząca". Jest to kolejny przykład obłudnej nowomowy (w stylu nazywania zarzynactwa dzieci nienarodzonych "planowym rodzicielstwem" ), wymyślonej przez globalistów w celu wmówienia narodom, że po podboju nadal będą suwerenni (tylko jakoś inaczej). Jest to oczywiście bzdura.

Cytuj

Nowe podmioty geopolityczne takie jak Unia Europejska, czy w niedalekiej przyszłości Unia Eurazjatycka (w dalszej perspektywie także Unia Północno-Amerykańska, Unia Południowo-Amerykańska, Unia Afrykańska i unia obejmująca państwa ASEAN, Indie, Chiny i Japonię) oparte będą na wielopoziomowym procesie decyzyjnym, gdzie władza suwerenna zostanie podzielona na poszczególne szczeble, najbardziej kompetentne do poradzenia sobie z danym problemem.
Czyli mają powstć kontynentalne Związki Sowieckie, kraje rad, gdzie administracja różnych szczebli będzie ludziom na całym świecie mówiła, jak mają żyć ("kompetentnie radziła sobie z danym problemem" ).
Postulat tworzenia unii kontynentalnych (po uprzednim zniszczeniu suwerennych państw), jako etapu budowy rządu światowego, pojawia się od lat w tak wyśmiewanych "teoriach spiskowych". No i Sykulski wyjeżdża z tym już otwarcie, a więc już skończył się czas udawania i neutralizowania tej informacji wyszydzaniem.

Cytuj

Waluta światowa – w stronę globalnej unii gospodarczej

„Pragnienie ludzkości o pokoju

może być zrealizowane tylko poprzez

stworzenia rządu światowego”.

Albert Einstein
Pier....nie w bambus kolejnego Żyda. W Związku Sowieckim narody składowe go zamieszkujące nie walczyły ze sobą, czyż nie? Pragnienie pokoju w ramach Związku Sowieckiego zostało zrealizowane. Tylko, że te narody były zniewolone. O prawie wszystkich aspektach ich życia (w ramach "suwerenności uczestniczącej" ) decydowała "władza podzielona na poszczególne szczeble, najbardziej kompetentne do poradzenia sobie z danym problemem".

Cytuj

Postępujący wzrost powiązań globalnych w zakresie już nie tylko nauki, gospodarki i kultury, ale także zacieśniające się relacje polityczne, wzrost tendencji integracyjnych
Wzrost powiązań globalnych i tendencji integracyjnych zostanie zlikwidowany, bądź ukrócony do bezpiecznego dla niezależności państw i narodów poziomu, wraz ze zmieceniem z politycznego piedestału skundlonych establishmentów, nielojalnych wobec swych narodów (zwłaszcza w krajach tzw. Zachodu) oraz wraz z rozprawą z siecią żydomasońską, oplatającą newralgiczne instytucje państw i pchającą je w kierunku globalizmu. Dlatego jest taki klangor w kontrolowanych przez globalistów największych merdiach, gdy na Węgrzech popularność zdobywa sobie Jobbik, a w Grecji Hrisi Avgi). Globalizm nie odbywa się oddolnie, na bazie oczekiwań i pędu zwykłych ludzi z poszczególnych narodów. Globalizm jest forsowany odgórnie przez dyrektywy płynące z sanhedrynu do skundlonych establishmentów w poszczególnych krajach, które narzucają je swoim narodom, wbrew ich woli. Narody te są demoralizowane, ogłupiane i terroryzowane marksizmem kulturowym oraz łupione socjalizmem, przez co nie mają sił duchowych i materialnych do masowego przeciwstawienia się temu procesowi. Ale to się zaczyna powoli zmieniać. Ludzie zaczynają z powrotem spoglądać na wielowiekowe tradycje, na jakich wyrosły ich narody i prędzej czy później skundlone establishmenty zaczną być obalane, kraj po kraju.

Cytuj

pojawiające się nowe wyzwania i nowe zagrożenia
Jak już wyżej zostało wykazane, wszystkie "wyzwania" i "zagrożenia" wymienione przez Sykulskiego to strachy na Lachy.

Cytuj

każą szukać odpowiedzi na pytanie, jak powinien wyglądać Rząd Światowy, jakie powinny być jego kompetencje, które pozwolą koordynować najważniejsze wektory rozwoju świata.
Otóż rząd światowy powinien wyglądać nijak, powinien nigdy nie powstać i stać się ideologicznym nawozem historii wraz z zejściem z tego świata ludzi, w których chorych głowach zrodził się projekt jego stworzenia.

Cytuj

Jednym z pierwszych i najważniejszych obszarów kompetencyjnych RŚ powinna być kontrola nad światową walutą i międzynarodowymi transferami finansowymi. Elementem niezbędnym dla długofalowej globalnej integracji politycznej jest utworzenie uniwersalnej waluty, która z czasem zastąpi zupełnie waluty narodowe. Poza oczywistymi zaletami światowego pieniądza takimi jak zakończenie wojen i spekulacji walutowych, niestabilności kursów i bilansów handlowych, stanowił on będzie bezcenny element integracyjny i symboliczny – zjednoczenia ludzkości. Światowy pieniądz ułatwi poza tym globalny handel, uprości i zdynamizuje powstawanie i rozwój międzynarodowych przedsiębiorstw. Dzisiejszy system walutowy jest niesprawny, stał się, jak słusznie podkreśla noblista z ekonomii prof. Robert Mundell, źródłem spekulacji, stąd koniecznością jest budowanie ponadnarodowych obszarów walutowych. Sama nazwa światowej waluty jest kwestą drugorzędną (wśród propozycji zgłaszanych na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat znajdziemy m.in. taki propozycje: inter, unitas, bancor, global, mandor)
O proszę, kolejna wyśmiewana "teoria spiskowa" (jeden globalny pieniądz) już zaczyna być otwarcie forsowana.
Otóż walut powinno być jak najwięcej, a światowy pieniądz niczego nie uprości i nie zdynamizuje gospodarki, tylko ułatwi jej centralne planowanie na obszarze całego globu. Zaś powodem wszystkich dużych kryzysów gospodarczych, osiągających skalę międzynarodową, są manipulacje pieniądzem fiducjarnym, narzuconym światu przez dokładnie tych samych ludzi, którzy dążą do budowy rządu światowego ( [naulice.pl] ). Jak stwierdził David Rockefeller: "Jesteśmy na krawędzi globalnej transformacji. Wszystko, czego teraz potrzebujemy to odpowiednio wielki kryzys, a wtedy narody zaakceptują Nowy Porządek Świata". No i wywołali kryzys w 2008 r. i eurofederaści od razu zaczęli forsować globalizm jako lekarstwo: [www.youtube.com]. Ja nigdy nie zaakceptuję Nowego Porządku Świata. Tak się jakoś składa, że w tym samym czasie, gdy wywołany został kryzys, Sykulski założył w Polsce Instytut Geopolityki, który tak naprawdę powinien się nazywać Instytutem Forsowania Globalizmu.

Cytuj

Jednym z ważniejszych mechanizmów, prowadzących do ustanowienia światowego pieniądza, powinno być usprawnienie systemu SDR – specjalnych praw ciągnienia (Special Drawing Rights) – międzynarodowego, bezgotówkowego pieniądza rozrachunkowego, którego wartość oparta jest na podstawie koszyka walutowego. W jego skład wchodzą obecnie dolar amerykański, euro, jen i funt szterling. Usprawnieniem SDR będzie włączenie do koszyka walutowego chińskiego juana i pieniądza przyszłej Unii Eurazjatyckiej, a następnie powiązanie ich sztywnym kursem. Tak powstały koszyk walutowy stanie się punktem wyjścia dla globalnej waluty. Waluta światowa będzie już jednak wyłącznie walutą elektroniczną. Rząd światowy powinien mieć ponadto kompetencje pozwalające na nakładanie podatków od globalnych transakcji finansowych.
Czy to wymaga jakiegoś komentarza? Co najwyżej, że oprócz potwierdzenia "teorii spiskowej" o jednym światowym pieniądzu [www.prisonplanet.pl], Sykulski potwierdził "teorię spiskową" mówiącą o tym, że ma to być "pieniądz" elektroniczny (wszystko pod całkowitą kontrolą globalistów - megatotalitaryzm). Do likwidacji gotówki już przymierza się eurokołchoz [zmianynaziemi.pl], a zwłaszcza "postępowa" Szwecja [marucha.wordpress.com]

Cytuj

Osobną sprawą jest aspekt techniczny międzynarodowych rozliczeń finansowych. W początkowym okresie oparty może zostać na kartach bezstykowych, wykorzystujących technologię radiowej transmisji informacji – RFDI (ang. Radio-frequency identification). W przyszłości najwygodniejszą formą detalicznych rozliczeń finansowych będzie system bioczipowy, oparty na technologii RFDI. Rozwój nanotechnologii pozwoli na miniaturyzacją czipów oraz zwiększenie ich możliwości technicznych. Biochipy zawierać będą zsekwencjonowane DNA człowieka, elektroniczną dokumentację medyczną, zastąpią karty płatnicze, dowody osobiste, prawo jazdy, paszport. Stawić będą także o wiele lepszą niż obecnie obronę przed bioterroryzmem.
Kolejna wyśmiewana "teoria spiskowa", którą Sykulski forsuje, czyli zaczipowanie ludzkości. Wszystkie informacje o danym człowieku w czipie. Także jego zarobki (w formie elektronicznej), czyli jeśli ktoś globalistom podskoczy, to odłączają mu w czipie możliwość dokonywania płatności i jest goły i wesoły. Lub np. odłączają mu paszport i nie może przekraczać granic (swoją drogą rząd niby światowy, ale granice krajów i dokumenty potrzebne do ich przekraczania mają być - czyli tak, jak w bloku sowieckim).

Cytuj

Główną bazą dla stworzenia rządu światowego powinny być struktury Banku Światowego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Organizacji Narodów Zjednoczonych i G20. Koordynacja działań przez rząd światowy na rzecz globalnej integracji politycznej powinna się zaś także opierać na strukturach ponadnarodowych konfederacji i federacji (np. Unii Europejskiej czy Unii Eurazjatyckiej).
Czyli wszystko pod wodzą międzynarodowych instytucji żydowskich banksterów. A "bydło" ma się grzecznie dostosować.

Cytuj

Język międzynarodowy

„Miejmy świadomość całej wagi dzisiejszego dnia,

bo dzisiaj w gościnnych murach Bulonii nad Morzem

spotkali się nie Francuzi z Anglikami, nie Rosjanie z Polakami,

lecz ludzie z ludźmi”.

Ludwik Zamenhof

I Światowy Kongres Esperanto, 1905 r.
Tak tak, "wszyscy ludzie są braćmi", "wolność, równość, braterstwo" bla bla bla, czyli żydomasońskie hasełka, w imię których dokonywano największych rzezi, jakie świat widział.

Cytuj

Omawiając przyszłość procesów integracyjnych na Ziemi, warto poruszyć problem języka, który mógłby stać się uniwersalnym narzędziem komunikacji między poszczególnymi centrami geopolitycznymi. Współcześnie wśrodowiskach nauki, biznesu i polityki dominuje język angielski. Jest to pochodna dominacji kulturowej i technologicznej Anglosfery. Jednak supremacja w zakresie języka prowadzi do osiągnięcia przez nią także preponderancji w noosferze, co pośrednio skutkuje także uzyskaniem przewagi politycznej przez kraje anglosaskie. Idea zjednoczenia ludzkości nie powinna być oparta na hegemonii jednego modelu kulturowego. Proces dochodzenia do cywilizacji planetarnej powinien być zrównoważony i stanowić syntezę czołowych ośrodków kulturowo-technologicznych.

Warto rozważyć wprowadzenie przez przyszły Rząd Światowy jednego, neutralnego, „technicznego” języka, który pozwoliłby na prowadzenie międzynarodowej komunikacji bez narzucania określonego „bagażu kulturowego”. Naturalną propozycją takiego „narzędzia” językowego jest esperanto, mające ponad stuletnią tradycję i ściśle związane z ideą pokojowego zjednoczenia ludzkości. W ostatnich latach jest poważnie brane pod uwagę także w kręgach europejskich geopolityków jako alternatywa dla angielskiego w przyszłym, pełnym zjednoczeniu Europy (od Atlantyku do Pacyfiku). Szeroko tę kwestię omówił m.in. znany francuski ekonomista Marc Rousset w swojej głośnej książce pt. Nowa Europa: Paryż-Berlin-Moskwa. Kontynent europejski przeciw zderzeniu cywilizacji[14].

Esperanto jako język sztuczny jest nie tylko neutralne politycznie, ale także bardzo proste. Przeciętnie zdolny uczeń jest się go w stanie nauczyć biegle w ciągu kilku-kilkunastu tygodni. Towarzystwa esperanckie i lektorzy tego języka funkcjonują w większości krajów świata. Możliwości techniczne upowszechnienia języka międzynarodowego są dziś olbrzymie, a wiele większe niż w pierwszej połowie XX wieku, kiedy dokonano „wskrzeszenia” języka hebrajskiego jako mówionego, który to proces może być doskonałym przykładem mechanizmów upowszechniania kultury języka. Problemem jest tylko wola polityczna, ale to powinno być właśnie zadanie dla globalnego rządu.
Żydomasoneria nienawidzi różnorodności - "bydło" ma być całkowicie zunifikowane, a "bagażu kulturowego" każdy naród powinien się pozbyć, aby stać się wzorowym przedstawicielem nowego modelu homo-sovieticusa.

Cytuj

Integracje (pan-)kontynentalne

„Rosję i Amerykę rozdzielają oceany,

Rosję i Niemcy rozdziela wielka historia”.

Michael Stürmer

„Historia, tak jak oceany, nie tylko rozdziela, ale i łączy.

Ważne, aby prawidłowo interpretować tę historię”.

Władimir Putin
Cytuj

Największym wyzwaniem stojącym dziś przed czołowymi ośrodkami siły jest realizacja pokojowej budowy globalnej konfederacji,
Nie przed czołowymi ośrodkami siły, tylko przed jednym konkretnym ośrodkiem (niestety rzeczywiście czołowym), który próbuje to narzucić (a w najłagodniejszym razie wplątać) inne ośrodki. Oby nieskutecznie.

Cytuj

opartej na poszanowaniu dorobku cywilizacyjnego wszystkich stron świata.
Sykulski zaprzecza temu, co sam w innych miejscach tego artykułu napisał. Niby co to za "poszanowanie dorobku cywilizacyjnego wszystkich stron świata", skoro narodowe i religijne specyfiki (a nawet języki) mają być odrzucone jako "bagaż kulturowy" na rzecz totalnej urawniłowki?

Cytuj

Wstępem do globalnej integracji są kontynentalne i pankontynentalne projekty integracyjne (od konfederacji do federacji). Jednym z najpilniejszych zadań jest dziś przekształcenie Unii Europejskiej w państwo federacyjne oraz utworzenie Unii Eurazjatyckiej.

Kontynentalna oś biegnąca równoleżnikowo z Zachodu na Wschód, od Atlantyku do Pacyfiku, wyznacza dziś główny wektor integracji i współpracy na obszarze Eurazji na najbliższe dekady. Warto przywołać ważne słowa, wypowiedziane we wrześniu 2001 r. przez Władimira Putina w Bundestagu: „sądzę, że Europa w dłuższej perspektywie będzie mogła cieszyć się sławą potężnego i niezależnego ośrodka polityki światowej jedynie wówczas, jeśli połączy swe środki z rosyjskimi zasobami ludzkimi, terytorialnymi i surowcowymi, jak również z potencjałem ekonomicznym, kulturalnym i wojskowym Rosji”. Połączenie dwóch płuc Europy – zachodniego i wschodniego pozwoli na optymalne wykorzystanie zasobów naszego kontynentu i budowę konfederacji, która ma szansę stać się jedynym z kilku nowoczesnych imperiów XXI wieku.
Jeśli Putin chce tworzyć imperium eurazjatyckie to nie po to, żeby podporządkować się tworzonemu pod wodzą geopolitycznego przeciwnika Rosji (czyli żydomasońskim Stanom Zjednoczonym) rządowi światowemu, tylko aby mu się skuteczniej opierać (wszak z jakichś powodów żydomasoneria wywołuje te wszystkie "błotne rewolucje" w Rosji i Putina próbuje obalić). Tak więc zacytowanie wypowiedzi Putina przez Sykulskiego chcącego Eurazji jako etapu na drodze do stworzenia rządu światowego, jest nadużyciem.

Cytuj

Szkic 1. Unia Europejska i Wspólny Obszar Gospodarczy Rosji, Białorusi i Kazachstanu

W październiku 2010 r. na łamach „Süddeutsche Zeitung”, Władimir Putin stwierdził, że Europa powinna prowadzić szeroką współpracę z Rosją (eine russisch-europäische Zusammenarbeit) nawiązując z nią strategiczny sojusz, którego rdzeniem powinna być oś Paryż-Berlin-Moskwa. Podstawą współpracy zdaniem Putina powinien stać się wspólny kontynentalny rynek (ein gemeinsamer Kontinentalmarkt). Rosyjskie przywódca, przywołując pojednanie francusko-niemieckie, które stało się fundamentem integracji Europy Zachodniej, wskazał, iż partnerstwo Rosji, Niemiec i Francji jest pozytywnym elementem dialogu ogólnoeuropejskiego. Dodał przy tym, że naród rosyjski czuł się zawsze częścią rodziny europejskiej, z którą związany jest wartościami duchowymi i kulturalnymi. Zdaniem Władimira Putina, strategiczne partnerstwo na osi Paryż–Berlin–Moskwa byłoby fundamentem pod stworzenie Wielkiej Europy, rozciągającej się od Atlantyku po Pacyfik, od Lizbony po Władywostok.
Jak już wyżej stwierdziłem: Putin chce stworzyć sojusz między państwami Europy i Azji w kontrze do projektu rządu światowego, a Sykulski chce stworzenia takiego bloku jako etapu przejściowego budowy RŚ. Tak więc cele są zgoła inne i powoływanie się przez Sykulskiego na Putina jest nadużyciem.
Proponowany przez Putina wolny handel między państwami Europy i Azji jak najbardziej, ale bez nadbudowy politycznej. Ja bym się nie czuł bezpiecznie w nowej wersji jakiejś unii, gdzie wyemancypowane spod okupacji USA Niemcy (które mają wobec Polski roszczenia terytorialne), mogłyby sobie robić co chcą, przy asyście Rosji i Francji. Jeśli Polska miałaby wchodzić w jakieś bloki polityczne, to takie, gdzie nie ma Niemiec. Okupacja Niemiec przez US Army jest z polskiego punktu widzenia jedynym plusem amerykańskiej polityki zagranicznej (bez względu na ideologię, jaką USA roznosi po świecie).

Cytuj

Szkic 2. Związek Europy (połączona Unia Europejska i Unia Eurazjatycka)

Bez wątpienia możemy stwierdzić, że Unię Europejską stać na zdobycie się na samodzielność. Poprzez zbyt ścisłe relacje ze Stanami Zjednoczonymi jest postrzegana przez kraje Południa jako ambasador Waszyngtonu.
Z punktu widzenia interesu Polski i resztek Christianitas, eurokołchoz nie tylko nie powinien zdobywać żadnej samodzielności od USA, ale po prostu powinien zniknąć z powierzchni ziemi. Ten socjaltotalniacki twór niszczy kraje europejskie pod względem gospodarczym, a narody europejskie pod względem duchowym, kulturowo-obyczajowym i...biologicznym.
Zresztą co to niby za samodzielność od USA, skoro (jak Sykulski sam dalej pisze), UE miałaby się połączyć z UEA, a następnie poddać rządowi światowemu (w którym USA byłyby głównym "klawiszem" ).

cdn.

27-05-2012 - 09:52:08

cd.

Cytuj

Przyszła integracja Unii Europejskiej (UE) i Unii Eurazjatyckiej (UEA) pozwoli lepiej skoordynować siły naszego kontynentu.
Nie ma potrzeby koordynować sił kontynentu, który nie ma żadnych wspólnych interesów. Koordynuje się siły przeciw jakiemuś wspólnemu wrogowi (np. greckie polis skoordynowały siły przeciw Persji), tymczasem Sykulski chce koordynować państwa europejskie w celu ich zniszczenia w imię chorego żydomasońskiego projektu. Jeśli ktoś powinien koordynować siły, to (nieliczne już niestety na świecie) państwa rządzone przez antyglobalistycznych mężów stanu, przeciw globalizmowi, tak entuzjastycznie promowanemu przez Sykulskiego.

Cytuj

Dziś wyzwaniem dla Europy nie jest narzucanie pozostałym częściom świata cywilizacji Zachodu, lecz wspieranie dążenia do globalnej integracji politycznej
Po pierwsze: żadnej cywilizacji Zachodu nie ma. W Europie istniała kiedyś Christianitas (z której - za sprawą właśnie ludzi, którzy budują NWO - zostały strzępy, głównie w Polsce), dlatego żaden normalny Polak nie poczuwa się do związku cywilizacyjnego z jakimś mitycznym "Zachodem" lub "Europą". Jedynym celem cywilizacyjnym powinno być zachowanie w jak najlepszym stanie tych strzępów Christianitas, które jeszcze są i na tej bazie rozpoczęcie odbudowy cywilizacyjnej, a następnie rekonkwista (pokojowa lub zbrojna). Aby to się udało, nie można poddawać się pod żadnym pozorem tworom geopolitycznym, które nie gwarantują przetrwania ostatków Christianitas, a już zwłaszcza takim, które otwarcie dążą do jej zniszczenia (postulowany przez Sykulskiego synkretyzm, jako światowa religia).

Cytuj

włączając w to akceptację dla odmiennych dróg rozwoju, także akceptacja dla demokracji hybrydowych, w myśl hasła: „jedność w różnorodności”.
Oczywiście chodzi mu o akceptację różnych ustrojów tylko w momencie tworzenia NWO, bo jak sam Sykulski przyznaje w innych częściach tekstu, w finale ma być jeden, centralny światowy rząd, kontrolujący wszystko i wszystkich.

Cytuj

Szkic 3. Eurosfera – Blok Kontynentalny

Kluczem do integracji globalnej jest integracja na obszarze Wyspy Świata (geopolityczny model, stworzony przez Halforda Mackindera). Najistotniejsze jest połączenie kontynentalnej masy eurazjatyckiej obejmującej Heartland i jak największą część Strefy Wewnętrznej (zob. szkic 4.)
Mackinder (1861-1947) to kolejny totalniak, członek Coefficients Dining Club powołanego przez Fabian Society, a więc żydomasoneria (od utworzenia w 1694 Bank of England, to Wielka Brytania była głównym narzędziem żydowskich bankierów [w literaturze: banksterzy] w procesie tworzenia rządu światowego, aż do przejęcia tej roli przez USA po utworzeniu Fed i dwóch wojnach światowych oraz Bretton Woods, dlatego koncepcje globalistyczne, które Sykulski dla niepoznaki nazywa geopolitycznymi, pochodzą głównie ze świata anglosaskiego od ludzi takich jak Mackinder). Za Wikipedią: "Jego nowatorstwo polegało na traktowaniu zagadnień historycznych jako wykładni geografii. Potrafił spojrzeć na dzieje świata globalnie z perspektywy obserwatora kuli ziemskiej. Wyszedł od stwierdzenia, że lądy stanowią faktycznie małe wysepki na oceanie światowym, a panowanie na lądach zapewnia kontrolę tego morza. Kluczową dla jego teorii geopolityki była koncepcja Heartlandu. Heartland to według niego stepy Azji Środkowej (dzisiejsze republiki środkowoazjatyckie), opanowanie Heartlandu daje kontrolę nad Eurazją. Ta z potęg, która kontroluje Eurazję, może zapanować nad światem". Jako, że USrael nie jest w stanie (ze względu na Rosję i Chiny) zdobyć Heartlandu zbrojnie (oznaczałoby to wojnę nuklearną), wygląda na to, że próbuje wejść tam po dobroci (zaangażować ten region w budowę NWO) za pomocą sugestii połączenia UE z tworzoną pod przewodnictwem Rosji UEA. W wywiadzie dla "GW" z marca 2009 r., pod wymownym tytułem "Albo się porozumiemy, albo się pozabijamy", Z. Brzeziński mówi, żeby budować NWO właśnie po dobroci: "W 1993 roku, tuż po wielkim historycznym zwycięstwie USA nad ZSRR, napisałem książkę "Out of Control". Nie zrobiła wielkiej kariery, może dlatego, że wówczas już pisałem, iż wbrew pozorom i ówczesnym triumfalistycznym nastrojom w Ameryce świat zaczyna się burzyć, tracić kontrolę nad samym sobą. Że Ameryka samodzielnie i środkami militarnymi nie jest w stanie tej kontroli sprawować". Postuluje więc, by budować NWO poprzez dogadywanie się mocarstw: "Partnerstwo Ameryki z Chinami. To najważniejsze z państw wdzierających się dziś na scenę globalną. Bez Pekinu wielu konfliktów nie da się rozwiązać. Kłopot z Chinami jest taki, że jest to kraj mocno nacjonalistyczny, zwłaszcza gospodarczo. Ale z drugiej strony Chiny, które od ćwierćwiecza odbudowują swą potęgę, najpierw wewnętrzną, potem regionalną, wreszcie globalną, robią to pokojowo, ostrożnie i z wielką cierpliwością. Zaproponowałem ostatnio stworzenie nieformalnego G2 - częstych osobistych rozmów prezydenta Baracka Obamy z prezydentem Chin".Tymczasem o Rosji w tym wywiadzie Brzeziński wypowiada się pesymistycznie: "W odróżnieniu od Pekinu dążenia Moskwy do przebudowy porządku świata i odbudowy swojej pozycji nie są cierpliwe ani z założenia ugodowe. Są nostalgiczne, pełne frustracji i nawet gróźb. Niektórzy przywódcy rosyjscy, a zwłaszcza Putin, nie pogodzili się z tym, że czas imperiów minął. Niemniej w interesie i Ameryki, i Europy jest zaangażowanie Rosji, np. w sprawach takich jak zagrożenie ze strony Iranu czy dalsza redukcja arsenałów nuklearnych". Tak więc postulaty różnych Sykulskich, wspierane różnymi "błotnymi rewolucjami" w Rosji, sponsorowanymi przez CIA, są zapewne próbą złamania Kremla i zaangażowania go do dobrowolnego udziału w budowie NWO. Warto w tym kontekście ogarnąć opcje, o których pisze antyglobalistyczny publicysta amerykański Webster Tarpley: [mercurius.myslpolska.pl] , [www.rosjanie.pl]

Cytuj

Szkic 4. Strategiczne obszary na Wyspie Świata wg Halforda Mackindera

Unia Europejska jako państwo federalne musi stać się także mocarstwem wojskowym, zdolnym do efektywnego prowadzenie działań zbrojnych „czwartej generacji”. Dotychczasowe próby tworzenia trzonu europejskich sił zbrojnych prowadzone na fundamencie tzw. grup bojowych Unii Europejskiej, które osiągnęły gotowość operacyjną w 2007 r., są niewystarczające. Dziś mają jedynie symboliczne znaczenie z uwagi na ograniczenia użycia, które mieszczą się wyłącznie w ramach misji petersberskich (misje pokojowe, zarządzanie sytuacjami kryzysowymi, zadania humanitarne). Wśród wielu koncepcji Unii Europejskiej warto przywołać ideę UE jako mocarstwa cywilnego, przy czym warto położyć tutaj akcent na rozwój nowoczesnych technologii prowadzenia działań zbrojnych, od instrumentów wojny sieciowej począwszy, przez budowę kontynentalnych (ponadnarodowych) sieciocentrycznych związków taktycznych, na instrumentarium cyberwojny skończywszy. Przyszła Europa federalna bez wątpienia powinna stać się mocarstwem w cyberprzestrzeni (cybermocarstwem).
No tak, ktoś narody Europejskie musi trzymać za mordę, zwłaszcza pod pretekstem obrony przed tzw. terroryzmem (bo to się kryje pod "zdolnością do efektywnego prowadzenia działań zbrojnych czwartej generacji" - tropienie i przeciwdziałanie przeciwnikom, którzy czają się wszędzie). A "cyberwojna" to np. ACTA, czyli próba zniszczenia wolnego przepływu myśli ("nieprawomyśli" ). Co ciekawe, Jarosław Kaczyński na zeszłorocznym Forum Ekonomicznym w Krynicy postulował to samo, co w niniejszym fragmencie Sykulski.

Cytuj

Oś Berlin–Warszawa–Moskwa

Dziś jednym z najważniejszych wyzwań stojącym przed naszym krajem jest włączenie się w budowę Europy federalnej. Koncepcja Wielkiej Europy nie jest niczym nowym w polskiej debacie intelektualnej. Warto przypomnieć tutaj choćby rozważania prof. Adama Bromke (1928-2008) z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, czy wypowiedzi premiera Józefa Oleksego o „Wielkiej Europie od Kamczatki do Alaski”
Nie wiem kim jest Adam Bromke i w jakim kontekście to mówił, ale autorytet Józefa Oleksego mnie rozwalił smiling smiley

Cytuj

Problematyka ta jednak nigdy nie zyskała szerszego rezonansu, na co w dużej mierze wpłynęły dominujące w Polsce kody geopolityczne
"Kody geopolityczne" smiling smiley Sykulski nie może zrozumieć, że w Polsce są jeszcze ludzie, którym zależy, żeby Polska była Polską i żeby naród polski był gospodarzem na własnej ziemi, zamiast grzecznie spełniać dyrektywy od "wielkich budowniczych wszechświata".

Cytuj

wśród których góruje przekonanie o ciągłym „zagrożeniu niemiecko-rosyjskim”.
Zagrożenie niemieckie jest jak najbardziej realne - Niemcy mają wobec Polski roszczenia terytorialne i Sykulski może się dwoić i troić, ale tego faktu z umysłów ludzi interesujących się polityką nie wymaże. Co do zagrożenia rosyjskiego, to może ono okazać się realne tylko wtedy, jeśli magdalenkowska szajka, na polecenie Waszyngtonu, wepchnie Polskę do konfliktu z Rosją u boku USA. Rosja nie ma wobec Polski roszczeń terytorialnych (tak naprawdę robi wrażenie, że nie za bardzo wie, co zrobić z okręgiem królewieckim) i myślę, że sojusz z Rosją (ew. z Chinami, ew. i z Rosją i z Chinami) to konieczna opcja dla Polski, po przejęciu u nas władzy przez patriotów. Tyle, że ma to być sojusz antyglobalistyczny, a nie blok mający być etapem w budowie rządu światowego, co postuluje Sykulski.
Najwybitniejszy polski geopolityk i zawzięty germanofil - Władysław Studnicki - sformułował ponadczasową zasadę dla Polski, że jeśli Polska posiada Kresy Wschodnie, to powinna dążyć do sojuszu z Niemcami, a jeśli Polska posiada Kresy Zachodnie, to powinna dążyć do sojuszu z Rosją.
Przy okazji warto przeczytać ten artykuł: [www.aspektpolski.pl]).
O tym, że sojusz niemiecko-rosyjski jest dla nas największym geopolitycznym nieszczęściem, jakie może być, to już nawet dzieci wiedzą. Ale Sykulskiemu to wisi, bo on nie reprezentuje interesów Polski.

Cytuj

Po 1989 r. Rosja stała się w Polsce dyżurnym „straszakiem”, wykorzystywanym ochoczo przez część polskich elit politycznych do osiągania celów polityki wewnętrznej. Poziom i skala uprzedzeń wobec Rosji w naszym kraju mogą się tylko równać – nie mniej absurdalnemu – poziomowi antysemityzmu.
O ile straszenie Rosją (zapewne w dużej mierze kreowane przez niemiecką i amerykańską agenturę z oczywistych powodów) rzeczywiście ma u nas miejsce (głównie za sprawą PiS-u) i jest w dużej mierze przesadzone, o tyle antysemityzm w Polsce (którego skalę Sykulski wyolbrzymia) ma swoje podstawy w wieloletniej, konsekwentnej, antypolskiej działalności diaspory żydowskiej (na gruncie polskim i międzynarodowym) oraz ostatnio Państwa Izrael (powołanie HEART). No i fakt, że wszelkie ataki na Christianitas od wieków odbywają się z żydowskiej inspiracji, a przynajmniej przy walnym żydowskim udziale, też nie jest bez znaczenia.

Cytuj

W interesie Warszawy jest zacieśnienie relacji z Berlinem i Moskwą
Szkoda, że Sykulski nie rozwinął swojej myśli. Pewnie celowo, żeby się nie kompromitować. Jedyny sojusz geopolityczny, jaki jest obecnie w interesie Polski, to moim zdaniem sojusz z Rosją lub/i Chinami (jako ochrona przed roszczeniami terytorialnymi Niemiec i antycywilizacyjną nawałnicą globalizmu).
Sojusz ze Stanami Zjednoczonymi byłby możliwy po obaleniu przez Amerykanów żydomasońskiej szajki, okupującej ten kraj. Do takiego obalenia może dojść moim zdaniem tylko poprzez powstanie zbrojne, do którego Amerykanie, póki co, wydają się nie być zdolni. Na żadnego Rona Paula nie liczę, bo nawet, gdyby jakimś cudem został prezydentem USA i na poważnie próbował przeprowadzić diametralne zmiany, jego żona zbierałaby odłamki jego czaszki z maski samochodu.
Niestety w chwili obecnej Stany Zjednoczone są kastetem globalizmu i głównym roznosicielem "nowoczesności" (że tylko wspomnę o naciskach Departamentu Stanu na różne państwa ws. "praw" sodomitów).

Cytuj

podobnie jak nawiązanie ściślejszych relacji gospodarczych i politycznych z Izraelem, który powinien stać się strategicznym partnerem dla federalnego państwa europejskiego.
Po pierwsze sojusz z państwem, które już oficjalnie rozpoczęło działania (których podstawą jest ogólnoświatowa kampania obrzydliwych oszczerstw) na rzecz złupienia nas na 65 miliardów $, to jakaś paranoja (co, że niby Sykulski nie słyszał o HEART? słyszał, tylko interes Polski ma w nosie). A żadnego europejskiego państwa federalnego ma nie być (oby te wszystkie Jobbiki, Fronty Narodowe i Złote Świty je rozsadziły zawczasu).

Cytuj

Szkic 5. Oś Warszawa-Tel-Awiw

Swoją drogą, warto na marginesie dodać, że poprzez zachowanie i rozwój dobrych stosunków dyplomatycznych (a także rozwoju relacji gospodarczych) z Izraelem i Turcją, Polska miałaby szansę na skuteczną konkurencję z Włochami w roli bliskowschodniego mediatora.
A niby po co mamy z Włochami o taką rolę konkurować? confused smiley Żydowsko-arabskie naparzanki w azjatyckich tropikach mi wiszą i powiewają, jak dla mnie, to mogą się jedni z drugimi nawzajem pozabijać. Fajnie Sykulski sprowadza polskie myślenie o geopolityce na manowce: z jednej strony mamy w podskokach zapomnieć o suwerenności naszego własnego państwa na rzecz jakichś międzynarodowych tworów, a z drugiej mamy się ekscytować stosunkami żydowsko-arabskimi na styku Azji z Afryką.

Cytuj

Ważnym dopełnieniem koncepcji „Wielkiego Trójkąta” – osi Paryż–Berlin–Moskwa („Trójkąt Petersburski”) jest idea zacieśnienia relacji na osi Berlin–Warszawa–Moskwa (w literaturze: „Trójkąt Kaliningradzki” lub „Trójkąt Warszawski”). Pierwszym krokiem w tym celu mogłoby stać się dyplomatyczne rozszerzenie prac Trójkąta Weimarskiego w formule 3+1 (Paryż-Berlin-Warszawa + Moskwa). Docelowo Trójkąt Kaliningradzki mógłby stać się platformą stworzenia nowej regionalnej formuły bezpieczeństwa regionalnego w Europie Centralnej – Kaliningradzkiej Strefy Bezpieczeństwa.
Gdy pierwszy raz usłyszałem o Trójkącie Kaliningradzkim, myślałem, że to coś pozytywnego i że ma ułatwić handel między okręgiem królewieckim FR, a Polską oraz wzmagać wymianę kulturalną. Ale jeśli ma to być narzędzie do budowania sojuszu niemiecko-rosyjskiego (czyli opcji najgorszej z możliwych dla nas) z dodatkiem Francji, a w finale ma być spoiwem łączącym eurokołchoz z UEA w "Wielką Europę", mającą być z kolei etapem przejściowym w procesie budowy rządu światowego, to ja dziękuję.

Cytuj

Szkic 6. Oś Paryż-Berlin-Moskwa

Zmiana realiów geopolitycznych zmusza także do rewizji polskiej polityki wschodniej. Wydarzenia ostatnich miesięcy na Ukrainie (procesy skazujące liderów tzw. pomarańczowej rewolucji) potwierdziły przewidywania analityków, krytykujących zaangażowanie Warszawy w walkę o władzę w Kijowie. Z geopolitycznego punktu widzenia, uczestnictwo Ukrainy w budowie Unii Eurazjatyckiej jest koniecznością. W perspektywie średniookresowej to być albo nie być tego projektu. Najbliższe kilka lat (do czasu uruchomienia South Stream) będzie okresem negocjacji z grupami interesu na Ukrainie, dotyczącymi zasad przyłączenia się Kijowa do powstającej UEA. Negocjacje Ukrainy z Unią Europejską należy odczytywać zatem jedynie w kontekście gry dyplomatycznej, nie zaś realnych alternatyw geopolitycznych. Polscy decydenci powinni wziąć te okoliczności pod uwagę przy ustalaniu strategii polityki zagranicznej RP na najbliższą dekadę.
To, że CIA przegrała bój o Ukrainę z SWR to już wiadomo [www.michalkiewicz.pl]. To, że uprawianie tam giedroyszczyzny w interesie USA i neobanderowskich polakożerców nie przyniosło Polsce niczego pozytywnego, podczas gdy wiadomo, że wschodni Ukraińcy są nam bardziej przychylni, to też już sprawa oczywista. Tylko cały czas nie rozumiem, dlaczego Sykulski sądzi, że Rosja i tworzona przez nią UEA, stanie się częścią projektu budowy rządu światowego, skoro widać jak na dłoni, że jest to blok skierowany przeciw globalizmowi.

Cytuj

Naczelnym dążeniem polskich władz powinno być włączenie się w budowę federalnej Europy, która stanie się wzorcowym modelem dla projektów integracyjnych na innych kontynentach. Należy porzucić antykwaryczne wizje Międzymorza, polityki prometejskiej i innych awanturniczych, nacjonalistycznych, partykularnych projektów.
Prometejskie i awanturnicze projekty tak - trzeba odrzucić (w dziejach Polski były one prowokowane zresztą głównie przez masonerię w interesie niepolskim), ale nacjonalistyczne i partykularne projekty powinny być podstawą myślenia każdego polskiego polityka i intelektualisty. Cóż może być ważniejszego dla patriotycznego polityka, niż zachowanie i wzmocnienie specyfiki (religijnej, kulturowej, rasowej) własnego narodu, utrzymanie integralności terytorialnej własnego kraju i suwerenności własnego państwa oraz rozbudowa jego siły i znaczenia?
Zdrajcy, którzy będą pchać Polskę do likwidacji na rzecz obcych tworów, zasługują na śmierć i - daj Boże - że zawisną kiedyś na strunach fortepianowych.

Cytuj

Strategicznym priorytetem Europy jest rozwiązanie konfliktu izraelsko-arabskiego. Bez stabilności na Bliskim Wschodnie nie jest możliwa budowa zintegrowanej i silnej Europy.
W takim razie niech Bliski Wschód płonie.

Cytuj

Z uwagi na geostrategiczne położenie i cywilizacyjne znaczenie, można stwierdzić, że bez silnego Izraela nie będzie Wielkiej Europy.
Sykulski tym zdaniem wzmocnił nastroje antyizraelskie na polskiej prawicy.

Cytuj

Zatem zarówno w interesie Unii Europejskiej, jak i unii budowanej pod egidą Rosji jest wsparcie działań pokojowych na Bliskim Wschodzie.
Wielka Europa oznacza stworzenie Eurosfery, obejmującej nie tylko obszar dzisiejszej Unii Europejskiej i przyszłej Unii Eurazjatyckiej, ale także kraje Maghrebu i Izrael. Stworzenie Wielkiej Europy będzie realizacją klasycznej koncepcji geopolitycznej Bloku Kontynentalnego, jednak różniącą się w zakresie politycznej teleologii. Potrzeba dziś nie tylko pankontynentalnych integracji, ale i pankontynentalnego pokojowego współzawodnictwa.
Całe te bloki kontynentalne to od dawna pojawiające się w "teoriospiskowych" publikacjach elementy przejściowe na drodze do budowy rządu światowego. Najpierw zniszczyć suwerenne państwa narodowe na poszczególnych kontynentach, połączyć je w bloki kontynentalne, a finalnie połączyć bloki kontynentalne w jedno światowe państwo z jednym światowym rządem (bolszewia).

Cytuj

W przyszłości warto rozważyć koncepcję osi Berlin-Moskwa-Pekin, jako rozszerzenia koncepcji Bloku Kontynentalnego. Pułkownik Diu Xu z Chińskiego Centrum Studiów Strategicznych na Uniwersytecie w Pekinie już dziś podkreślając m.in., iż „ Chiny to kraj miłujący pokój” postuluje zacieśnienie relacji na linii Moskwa-Pekin.
Jeśli chiński wojskowy chce budować sojusz chińsko-rosyjski, to raczej nie po to, żeby potem rozłożyć nogi przed projektem rządu światowego, tylko aby się mu przeciwstawić (świadczy o tym choćby powołanie pod przewodnictwem tych 2. państw grupy BRICS, mającej na celu zlikwidowanie światowej hegemonii dolara).

Cytuj

Zarówno federalna Unia Europejska, jak i zjednoczona Eurosfera stanowić będą przykład dla tworzenia kolejnych projektów integracyjnych. Dziś najbardziej zaawansowane są plany powołania Unii Północnoamerykańskiej (North American Union), w skład której wchodziłyby Stany Zjednoczone, Meksyk i Kanada. Wspólną walutą stałby się dolar amerykański lub nowa waluta – amero.
O proszę proszę, to już na NAU i amero nie reagujemy kpinami? Już o tym mówimy otwarcie? Znów przyznanie racji "teoriospiskowcom"?

Cytuj

Na poniższych szkicach przedstawiono kilka modeli, które wizualizują wybranych kilka możliwych warianty kontynentalnych konfederacji. Są to modele uproszczone, bez oznaczeń geopolitycznych (stref buforowych, sworzni, zworników, „stref pęknięć” itd.).

Cytuj

Szkic 7, 8. Integracja Ameryki Północnej


Cytuj

Szkic 9. Przykładowy model integracji kontynentalnej
(Unia Północnoamerykańska, Unia Południowoamerykańska, Eurosfera, Unia Afrykańska, Unia Środkowo-Wschodnia, Indie, Unia Pacyfiku)


Cytuj

Szkic 10. Kontynentalna pentarchia
(Unia Północnoamerykańska, Unia Południowoamerykańska, Eurosfera, Unia Afrykańska, Unia Południowa)


Cytuj

Szkic 11. Mundus tripartitus
(Anglo-Latinosfera, Eurosfera, Unia Południowa)


Cytuj

Szkic 12. Południkowy model integracyjny
(Południowy Heartland w ramach Eurosfery)


Cytuj

Szkic 13. Równoleżnikowy model integracyjny
(Australia w ramach konfederacji północnej)


Cytuj

Szkic 14. Równoleżnikowy model integracyjny
(Australia w ramach konfederacji południowej)

Gdy patrzę na te wszystkie szkice, od razu przychodzi mi na myśl tak wyśmiewana przez "poważnych", "teoriospiskowa" Mapa Gomberga. Jacyś skurwiele na zimno przestawiają sobie państwa i narody, bo wymyślili sobie projekt NWO.

Cytuj

Tellurokracja + talassokracja = geokracja

„Kto nie myśli daleko, ma kłopoty blisko”
Konfucjusz


W koncepcjach geopolitycznych od ponad stu lat ważne miejsce zajmuje porównywanie potencjałów z podziałem na mocarstwa lądowe i morskie. Wyodrębnianie dwóch głównych rodzajów potęgi: morsko-centrycznej i lądowo-centrycznej i dążenie przez nie do hegemonii (tellurokracja – władza mocarstw lądowych i talassokracja – władza mocarstw morskich) zostało zapoczątkowane przez myślicieli anglosaskich (m.in. Alfred Mahan, James Fairgrieve, Halford Mackinder, Julian Corbett) i jest popularne do dziś. W ciągu najbliższego ćwierćwiecza będziemy świadkami dalszej rywalizacji tych dwóch światów: morskiego, utożsamianego przez świat anglosaski i lądowego (mocarstwa lądowe: m.in. UE, UEA, Chiny). Będzie to jednak rywalizacja pokojowa (w każdym razie nie militarna). Połączone to będzie z dynamicznymi procesami integracyjnymi zarówno w Eurazji, jak i w obu Amerykach oraz w Afryce. Wszystkie najbardziej liczące się dziś ośrodki siły mają w perspektywie długookresowej wspólne interesy, z których najważniejszym jest jeden – przetrwanie ludzkości.
Tak tak, przetrwanie ludzkości. Z powodu pseudozagrożeń, o których Sykulski wyżej pisał. A może by tak jeszcze patent z kosmitami odgrzać?

Cytuj

Szkic 15. Geokracja

Cytuj

Nie dojdzie zatem do powtórzenia zimnej wojny. Owocem syntezy dwóch różnych meta-światów stanie się geokracja, porozumienie tworzące globalną konfederację (konfederację związków ponadnarodowych). Wszystko zgodnie z „triadą heglowską” (teza + antyteza + synteza). Nie ma dziś i w XXI wieku (wiek idei bez ideologii) nie będzie takiej ideologii, która mogłaby doprowadzić do zbrojnej konfrontacji w skali światowej. Na potrzeby niniejszego artykułu światową konfederację nazwaliśmy Unią Globalną (UG). Z czasem UG przekształci się w federację – jedno globalne państwo. Warto zaznaczyć, że mówimy tu o perspektywie kilku pokoleń.
Oby nigdy do tego nie doszło, nie daj Boże! Cywilizowany świat, to świat suwerennych państw i różnorodności oraz rywalizacji. Tylko taki świat tętni życiem, rodzą się i umierają bohaterowie, powstają nowe wynalazki i idee. Republiki i narody składowe Związku Sowieckiego nie toczyły ze sobą wojen, bo zostały sprowadzone do roli żywych trupów pozamykanych w klatkach.

Cytuj

Podsumowanie

W dzisiejszym podzielonym i skonfliktowanym świecie potrzebna jest dalekosiężna wizja wspólnej przyszłości. Jako ludzkości nie stać nas na małe idee i partykularne interesy. To optymalny czas na rozpoczęcie pokojowej, globalnej integracji. Początkiem powinno być powołanie struktury ponadnarodowej, zdolnej do globalnego zarządzania, która będzie w stanie aktywizować procesy integracyjne w skali światowej. Ważne, aby rozpocząć poważną debatę o powołaniu globalnego rządu nie tylko w ośrodkach akademickich i think tankach, ale także w środowiskach polityczno-gospodarczych.
Sykulski dał hasło do zmiany mądrości etapu. Skończył się etap wyśmiewania i wyszydzania "teorii spiskowych", teraz nagle, jakby nigdy nic, mamy dyskutować o tym totalniackim projekcie jako o konieczności dziejowej.
Warto też zwrócić uwagę, kiedy Sykulski pojawił się na polskiej scenie publicystycznej. Było to w 2007 r., czyli gdy rozpoczął się kolejny sztucznie wywołany kryzys gospodarczy, mający być jednym ze straszaków przekonujących ludzkość do konieczności stworzenia NWO. Wtedy zaczęli już oficjalnie mówić o tym eurofederaści [www.youtube.com], wtedy powiedziano o tym w głównym wydaniu „Wiadomości” TVP 1 [www.youtube.com] i mniej więcej w tym samym czasie pojawił się w Polsce Instytut Geopolityki i Polskie Towarzystwo Geopolityczne Sykulskiego.
Warto jednak zwrócić uwagę na element projektu NWO, którego Sykulski nie poruszył, a mianowicie depopulację świata (do liczby pół miliarda), o której czołowi globaliści mówią już wprost (wypowiedzi na ten temat Davida Rockefellera, Teda Turnera czy Billa Gatesa są dostępne w necie; warto też rzucić okiem na to: [www.youtube.com]). Zresztą nic dziwnego, że Sykulski nie miał odwagi poruszyć tej kwestii, bo jak powiedzieć ludziom, że albo większość z nich nie będzie miała prawa swobodnie się rozmnażać, albo sama pójdzie na przemiał?
Powyższy artykuł Sykulskiego został pod koniec marca przedrukowany na stronie [www.konserwatyzm.pl]. Warto zwrócić uwagę na komentarze:
Cytuj

Mariusz_Matuszewski
| 2012-03-22 23:32:18
Moment... prima aprylis dopiero za kilka dni... Inaczej, niż w kategoriach nieprzemyślanego żartu, publikacji u nas tekstu broniącego koncepcji rządu światowego ująć nie umiem.
Cytuj

Roman B. imperialista
| 2012-03-23 02:02:07
Tak się zastanawiam czy autor jest najemnikiem, czy głupcem który próbuje być taki ,,światowy'' (takie naukowe ,,cool'') i przylizać się do grona banksterów.
Cytuj

dziedzic Wawrzyniec Pruski
| 2012-03-23 13:18:24
To chyba jednak prima aprilis, tylko redakcja nieco się pośpieszyła. P.Sykulski już kiedyś pisał o pożytkach z rosyjsko-niemieckiego kondominium w Polsce broniąc wypowiedzi ministra Sikorskiego. Teraz poszedł na całego. Wartościowe w tym tekście jest to, że żydomasoneria w końcu zdecydowała się mówić otwartym językiem o swoich planach.
Znalazł się i troll (zagraniczny, jak mniemam, bo nie używa polskich znaków):
Cytuj

tabaluga
| 2012-03-23 12:08:53
Gdyby odsiac "postepowa-oswieceniowa" narracje (na ktora swoja droga nikt juz sie dzis w sumie nie lapie, zyjemy w erze ponowoczesnosci gdzie XIX wieczne haselka mozna o kant rozbic) to tekst bardzo dobry , z wszystkimi jego zalozeniami sie zgadzam.
Zrozumiałbym ideę przedruku tego artykułu Sykulskiego na portalu Konserwatyzm.pl jako jednorazową chęć ukazania zamiarów drugiej strony (wszak za serią rewolucji i zniszczeniem Christianitas stoją właśnie ludzie budujący rząd światowy), tymczasem uczyniony na początku kwietnia przez właściciela tego portalu (prof. Adama Wielomskiego) redaktorem naczelnym Arkadiusz Meller ...dołączył do stajni Sykulskiego (sic!) [www.konserwatyzm.pl], nie zważając na to, co Sykulski promuje i czyje interesy reprezentuje (dla red. Mellera podpowiedź: nie są to bynajmniej interesy Christianitas i Polski). Sprytny zabieg Sykulskiego - w ten sposób globalistyczny wąż zapewnił sobie stałe powiązanie z portalem Konserwatyzm.pl (który mniejszy lub większy wpływ formacyjny na polską prawicę pozasystemową ma), a co z tego ma Meller to nie wiem (kasę? bo prestiż to na pewno nie). I dlaczego prof. Wielomski to akceptuje, wszak ta decyzja Mellera nie jest tylko jego osobistą sprawą, ale jako że pełni funkcję naczelnego portalu Konserwatyzm.pl, wpływa też negatywnie na wizerunek portalu (oprócz oczywistej szkody wpuszczenia na polską prawicę pozasystemową globalistycznego konia trojańskiego z jego chorymi ideami).
No i proszę, nie minęło pół miesiąca, a na portalu Konserwatyzm.pl ukazał się "Wywiad Arkadiusza Mellera z prezesem Instytutu Geopolityki p. Leszkiem Sykulskim nt. rządu światowego". W owym wywiadzie Sykulski mówi to samo, co w wyżej przeanalizowanym artykule. Warto się tylko odnieść do paru szczególnych fragmentów wywiadu, które ukazują m. in. postawę red. nacz. portalu, który zaczyna wywiad tymi słowy:
Cytuj

Na początku chciałbym Panu pogratulować artykułu „O potrzebie rządu światowego. Od Wielkiej Europy do Unii Globalnej”.
Jak ktoś, kto się uważa za katolika i polskiego narodowca, może gratulować globaliście artykułu, w którym wzywa do zniszczenia chrześcijaństwa (synkretyzm) i wymazania narodu oraz państwa polskiego?

Cytuj

Dostrzega Pan procesy, które dopiero zaczynają się uwidaczniać, a już niebawem mogą być kluczowymi problemami świata.
I tu warto się zatrzymać. Otóż Sykulski nie jest żadnym wizjonerem. To, o czym pisze, można znaleźć w ukazujących się od lat 90. książkach Henryka Pająka, który co prawda warsztatu naukowego nie ma, ale w swoich publikacjach pisze o tym wszystkim od lat. Wygląda więc na to, że najwybitniejszym geopolitykiem III RP jest właśnie Pająk (który - w przeciwieństwie do Sykulskiego - jest wrogiem projektu NWO i stoi na pozycjach katolicko-narodowych).

Cytuj

-Meller: Czy Pana tekst doczekał się jakiś komentarzy?

-Sykulski: (...)oczywiście jakieś się pojawiły, ale z uwagi na ich niecenzuralny charakter, przytaczał ich nie będę [śmiech].
I tu jest właśnie problem. Sęk w tym, że artykuł Sykulskiego nie odbił się żadnym echem na portalach, blogach i forach zajmujących się krytyką projektu NWO. Nie znalazłem nic w wyszukiwarce, a poza tym staram się w miarę regularnie je czytać (przynajmniej po łebkach) i ze zdumieniem stwierdzam, że artykuł Sykulskiego (wzywający Polskę do rezygnacji ze wszystkiego, na czym od wieków stoi i oddania się w niewolę NWO), nie tylko nie spotkał się z żadnym odzewem, ale został kompletnie niezauważony. A moim zdaniem artykuł Sykulskiego jest przełomowy, bo otwiera nowy etap w procesie tworzenia rządu światowego, a mianowicie etap ostentacji, zaś sam Sykulski i jego instytut może być kimś ważnym (nowym namiestnikiem globalistów na Polskę, powoli wchodzącym w miejsce starego i schorowanego Michnika?).

Sykulski w wywiadzie mówi też:
Cytuj

Zadaniem geopolityków nie jest głaskanie narodu po głowie i wmawianie mu, jaki jest wspaniały.
Oczywiście, że nie. Ale zadaniem geopolityków nie jest też wzywanie narodu do popełnienia samobójstwa. Geopolitycy z danego narodu powinni szukać sposobów na to, jak danemu narodowi oszczędzić nieszczęść i szukać dróg do budowy jego siły, tymczasem Sykulski wzywa Polaków do rezygnacji już nie tylko z jakichkolwiek ambicji na arenie międzynarodowej, już nie tylko do ostatecznej rezygnacji z posiadania własnego państwa, ale wprost do rezygnacji z katolicyzmu i tożsamości narodowej (od razu przypomina się niedawne wezwanie Palikota do tego samego).

Cytuj

Celem geopolityki jest m.in. prowokowanie do myślenia, mówienie prawd gorzkich, idących niekiedy w poprzek myśleniu większości, zwracanie uwagi na procesy długofalowe, kryjące się pod powierzchnią bieżących wydarzeń, wykraczające poza medialny szum, częstokroć zniekształcający rzeczywistość.
Do niedawna, jak ktoś "zwracał uwagę na procesy długofalowe, kryjące się pod powierzchnią bieżących wydarzeń, wykraczające poza medialny szum, częstokroć zniekształcający rzeczywistość", to był uznawany za oszołoma, a w środowiskach uniwersyteckich w III RP kwestia żydomasonerii i globalizmu w ogóle nie istnieje, zaś naukowiec, który zacząłby ją poważnie badać jako pracownik naukowy jakiejś uczelni, w najlepszym razie spotkałby się z wyśmianiem.

Cytuj

Siłą państwa jest rozumna i trzeźwa polityka, oparta na wielowariantowej strategii. Takiej strategii, jakiej nie stworzą ludzie o ciasnych umysłach, zacietrzewieni w swoich poglądach polityczno-religijnych, zamknięci w dusznym antykwariacie idei. Warto dziś wracać do dorobku intelektualnego krakowskiej szkoły historycznej i krytycznego podejścia do rodzimej tradycji romantycznej. Nie przez przypadek patronem portalu Instytutu Geopolityki (Geopolityka.net) jest Stańczyk.
Nie rozumiem, czemu Sykulski wspomina o sile państwa, skoro państwo polskie chce zlikwidować, a jego "wielowariantowa strategia" sprowadza się do tego, że Polska ma się całkowicie poddać pod kontrolę jeszcze bardziej scentralizowanej UE, która następnie ma się połączyć w blok kontynentalny z UEA, który to blok finalnie ma się połączyć z innymi blokami kontynentalnymi pod administracją rządu światowego. Gdzie tu myślenie o sile państwa polskiego?
Nie rozumiem też, dlaczego Sykulski wyciera sobie gębę Stańczykiem, będącym symbolem polskiego patriotyzmu i krakowską szkołą historyczną, która opisywała historię na zimno, ale z myślą o ukształtowaniu Polaków w odpowiedni sposób do działań w obronie Polski (wszak żeby zacząć leczenie, trzeba postawić trafną diagnozę), a nie przeciw Polsce. Taki np. prof. Michał Bobrzyński zwracał uwagę na zabójczy wpływ żydomasonerii na los Polski prawie na każdym kroku, prawie jak Jędrzej Giertych.
Tak naprawdę Sykulski używa słowa "geopolityka" jako synonimu słowa "globalizm". Jemu nie chodzi o tworzenie koncepcji geopolitycznych, mających być punktem wyjściowym i drogą do osiągnięcia sukcesu na arenie międzynarodowej przez Polskę, tylko używając intelektualnych sztuczek próbuje przekonać nas, byśmy raz na zawsze zrezygnowali już nie tylko z jakichkolwiek ambicji, ale wręcz z istnienia jako państwo i naród z przechowanymi jeszcze resztkami Christianitas. Założony przez Sykulskiego Instytut Geopolityki powinien się gwoli prawdy nazywać Instytutem Forsowania Globalizmu.

Na wywiad z Sykulskim zareagował właściciel portalu Konserwatyzm.pl - prof. Adam Wielomski, który w polemice de facto usprawiedliwia Sykulskiego, mianowicie tłumaczy czytelnikom, że entuzjazm i pęd Sykulskiego do budowy rządu światowego bierze się z jego troski o rzekome "niebywałe marnotrawstwo pieniędzy, energii i czasu na prowadzenie równoległych badań w tych samym dziedzinach wiedzy w różnych częściach świata", co miałaby rozwiązać "globalna koordynacja badań naukowych" (ach, zabrakło mi tu jeszcze tylko słynnego już żydomasońskiego hasełka "zrównoważony rozwój" ). Wielomski pomija więc wszystkie inne totalniackie postulaty Sykulskiego, sprowadzając całą sprawę tylko do rzekomej troski Sykulskiego o "marnotrawny" brak światowego centralnego planowania badań naukowych (nb. Wielomski słusznie wyjaśnia, że to konkurencja jest prorozwojowa, a nie centralne planowanie). Musiałbym uznać prof. Wielomskiego za głupka, żeby stwierdzić, że naprawdę wierzy w dobre intencje Sykulskiego, po tym, co sam Sykulski bez ogródek napisał w artykule i powiedział w wywiadzie. Skoro jednak postanowił spłycić kwestię entuzjazmu Sykulskiego dla rządu światowego do kwestii jego rzekomej troski (acz błędnej) o marnotrawstwo środków podczas konkurencji w światowych badaniach naukowych, tzn. że prof. Wielomski wstydzi się, że uczyniony przez niego redaktorem naczelnym A. Meller, sprowadził na portal totalniaka z chorymi ideami. Żeby więc znaczenie tego zdarzenia, kompromitującego portal, umniejszyć, posłużył się wyżej opisanym patentem sprowadzenia poglądów Sykulskiego do jednego szczegółu, pomijając całą resztę totalniackich postulatów, jakie Sykulski z siebie wypuścił.

Jakby tego było mało, wywiad z Sykulskim postanowili przeprowadzić także narodowcy (narodowi socjaliści) z Xportalu: [xportal.pl] Wywiad został przeprowadzony kilka tygodni po opublikowaniu przez Sykulskiego wyżej zaprezentowanego artykułu "O potrzebie rządu światowego. Od Wielkiej Europy do Unii Globalnej", więc jego antykatolickie, antypolskie i totalniackie poglądy były już redakcji Xportalu dobrze znane, więc wypadałoby (skoro mienią się katolikami i narodowcami) postawić na tym człowieku kreskę raz na zawsze, a ludzi mniej zorientowanych przed nim przestrzegać. Tymczasem redakcja Xportalu wpuszcza go na swoje łamy i umożliwia mu po raz kolejny na prawicy promować swoje wynurzenia (co przecież u prawicowych czytelnikom o mniej stanowczych poglądach może wpłynąć na osłabienie sprzeciwu wobec globalizmu, zwłaszcza, że Sykulski swoje postulaty potrafi sprytnie intelektualnie oprawić). Dodatkowo tekst jednego z redaktorów Xportalu został przedrukowany na portalu Sykulskiego: [geopolityka.net]. Jako, że autor zdaje się nie protestować przeciw temu, akceptując ten fakt (wydał zgodę na przedruk?), swoim nazwiskiem i swoją przynależnością do środowiska narodowego, uwiarygadnia Sykulskiego i jego portal w oczach części prawicowców.

Podsumowując: Sykulski wzywa, aby nasz naród zrezygnował ze wszystkiego, na czym stoi i grzecznie poddał się władzy tworzonego etapami rządu światowego, starego żydomasońskiego, totalniackiego projektu. Do tego uzasadnia rzekomą konieczność tego procesu wyimaginowanymi straszakami, w stylu glociepu. I mimo, że Sykulski z takimi postulatami pasowałby do łamów "Gazety Wyborczej" itp. gadzinówek, jest (ku mojemu zaskoczeniu) uwiarygadniany przez prawicowe portale Konserwatyzm.pl, Xportal.pl i osoby z nimi związane.

27-05-2012 - 11:57:36

Mówię Ci - knują i knują dziady.
Nie dałem rady przeczytać coś napisał (może jak wytrzeźwieję co oby nastąpiło jak najpóźniej) ale mam jedno pytanie:
Czy jeśli na czele NWO znowu stanie (w obojętnie jakiej pozycji) dziwacznie odziany gość z Watykanu to NWO będzie już znowu fajny?
No bo albo NWO to chujnia albo NWO pod "właściwym" przewodnictwem jest ok?

27-05-2012 - 22:33:58

OWO pod przewodnictwem Chrystusa był ok.

28-05-2012 - 14:58:42

A co to ma do rzeczy?
Nie pytałem o Chrystusa a o Watykan.

29-05-2012 - 00:00:48

Nie chciałbym zamulić tego wątku tematem, który jest już dyskutowany w dziale "Kwestie wiary i religii", więc wkleję tylko pierwszy lepszy link uświadamiający i już mnie nie ma: [www.piusx.org.pl]

29-05-2012 - 09:29:52

Kłopot w tym, że wcale nie jest "dyskutowany" bo dyskutanci jakoś nie dają rady.
Ale nie chodzi wcale "temat' Dagomeuszu a o coś zupełnie innego - napisałeś sążnisty tekst protestując przeciwko mniemanemu rządowi światowemu będąc jednocześnie gorącym orędownikiem rządu światowego.
Wchodzi więc na to, że samego trzymanie za mordę wcale nie uważasz za coś złego o ie ci, którzy za mordę trzymają są "właściwi".
Zmień ksywkę na "Kali".

A co do linku...
Oczywiście tego nie dostrzeżesz ale wypociny pana Pelczara to zwykłe mydlenie oczu.
Ogranicza się on do prymitywnego ataku na poziomie Faktów i Mitów w rodzaju "a ten to pedofil, a tamten to pije a ów znowu ma trzy kochanki".
Ani słówkiem nie odnosi się do istoty rzeczy - do zbrodniczej katolickiej filozofii i do zafałszowania Ewangelii z jednej strony a z drugiej - do tego, o czym naprawdę mówią protestanci (kiedy już odrzucić np. antysemityzm Lutra) .
Nie odnosi się, bo zdaje sobie sprawę, że gdyby spróbował merytorycznie o tym pisać - jedynie by się ośmieszył.
To zresztą typowe - Ty sam przecież nie próbujesz nawet odnieść się do "tematu" - bo mimo że zapewne wiesz mniej niż pan Pelczar to wiesz choć tyle, że Twoje twierdzenia są nie do obrony.

29-05-2012 - 23:18:57

Cytuj
XXX
Ale nie chodzi wcale "temat' Dagomeuszu a o coś zupełnie innego - napisałeś sążnisty tekst protestując przeciwko mniemanemu rządowi światowemu będąc jednocześnie gorącym orędownikiem rządu światowego.
Wchodzi więc na to, że samego trzymanie za mordę wcale nie uważasz za coś złego o ie ci, którzy za mordę trzymają są "właściwi".
Zmień ksywkę na "Kali".
Fakt, jestem zwolennikiem Christianitas na całym globie. Jednak porównywanie Christianitas do Novus Ordo Seclorum to przegięcie. Przed zniszczeniem Christianitas, ta część świata, która była tą cywilizacją objęta, kwitła. Fakt, że zdarzały się nadużycia - zarówno wśród duchowieństwa, jak i wśród świeckich polityków, wycierających sobie czasem dla swych politycznych celów gęby katolicyzmem - ale poza tymi nadużyciami, wynikłymi z ułomności natury ludzkiej, świat był pięknie poukładany. Przecież gołym okiem widać, że wraz z upadkiem Kościoła katolickiego upada wszystko wśród narodów, które niegdyś były o KK oparte (a te narody wręcz giną biologicznie).
Porównanie Christianitas do Novus Ordo Seclorum, które ma na celu zniszczenie wszelkich pozytywnych więzi międzyludzkich, depopulację przytłaczającej części ludzkości, a z reszty zrobienie niewolników kontrolowanych totalnie, to obrzydliwa manipulacja.

Co do 2. części Twojego posta to wrzucam kolejny link uświadamiający: [www.youtube.com]

PS. Atakujesz KK z pozycji protestanckich i załóżmy, że KK w Polsce (co nie daj Boże) upadnie, tak jak na Zachodzie - myślisz, że w to miejsce wejdzie Twój protestantyzm? Przecież oczywistym jest, że w to miejsce wjedzie już przez nikogo nie powstrzymywany marksizm kulturowy i z Polski nie będzie czego zbierać. Przecież to, że jest tu jeszcze w miarę normalnie, to zasługa jako tako trzymającego się jeszcze katolicyzmu. Jeśli katolicyzm w Polsce upadnie, to pozostanie już chyba tylko wypatrywać polskiego Hitlera, jako katechona i ostatnią deskę ratunku przed zeszmaceniem naszego kraju.

30-05-2012 - 00:32:50

ta część świata, która była tą cywilizacją objęta, kwitła
A jak kwitły cywilizacje Maków czy Azteków o katarach (wiem, użycie pojęcia "cywilizacja w odniesieniu do katarów to nadużycie).
I co z tego?

Przecież gołym okiem widać, że wraz z upadkiem Kościoła katolickiego upada wszystko wśród narodów, które niegdyś były o KK oparte (a te narody wręcz giną biologicznie).
W dalszym ciągu (przez przekorę) pytam: czy to przypadkiem nie skutek tego, że że katolicka cywilizacja jest "wadliwa", słaba i oparta na błędach?
Bo jeśli owo "ginięcie" to wynik ewolucji to nie ma co wierzgać przeciw ościeniowi a jeśli ma to przyczyny transcedentalne to albo sama występuje przeciw Bogu albo reprezentuje słabego. przegrywającego boga. Tertium non datum.

Co do 2. części Twojego posta to wrzucam kolejny link uświadamiający:
Dlaczego zakładasz, że nie znam tych wywodów?
Po co w ogóle to robisz? - przecież i tak, choćbym jakoś odniósł się do tego co w tym linku jest nie masz zamiar podjąć dyskusji.
Daruj sobie.

Atakujesz KK z pozycji protestanckich
Nie - "atakuję" go z pozycji ludzkich, wolnościowych i estetycznych

i załóżmy, że KK w Polsce (co nie daj Boże) upadnie, tak jak na Zachodzie - myślisz, że w to miejsce wejdzie Twój protestantyzm?
Nie wiem i szczerze pisząc - wiele mnie to nie interesuje bo nie mam na to żadnego wpływu, podobnie jak Ty i jak na szczęście nie ma go żadna organizacja.

Przecież oczywistym jest, że w to miejsce wjedzie już przez nikogo nie powstrzymywany marksizm kulturowy i z Polski nie będzie czego zbierać.
Jeśli mam być szczery to wolę żeby panował "marksizm kulturowy" póki co nie karzący śmiercią za poglądy niż życie w talibanie - nawet katolickim.

Przecież to, że jest tu jeszcze w miarę normalnie, to zasługa jako tako trzymającego się jeszcze katolicyzmu. Jeśli katolicyzm w Polsce upadnie, to pozostanie już chyba tylko wypatrywać polskiego Hitlera, jako katechona i ostatnią deskę ratunku przed zeszmaceniem naszego kraju.
Gdzieś tam już uciekłeś od odpowiedzi na pytanie czy to przypadkiem nie jest tak, że skoro to katolicyzm miał od stuleci praktyczny monopol na wykształcenie, kształtowanie postaw moralnych i światopoglądowych w Polsce to czy przypadkiem w tym nie należy upatrywać źródeł powszechnie panującego złodziejstwa i kurewstwa?

Narzekasz na "zeszmacenie" - poszukaj przyczyn a potem wołaj Hitlera.

17-06-2012 - 15:04:20

Ale katolicyzm nie popadł w degrengoladę w wyniku ewolucji, wynikłej z rzekomo nieodłącznych jego wad, tylko w wyniku rewolucji, która jest przeciw niemu konsekwentnie prowadzona od co najmniej XVIII w. Niestety nijak nie chcesz przyjąć tego do wiadomości. Skoro wolisz marksizm kulturowy od cywilizacji łacińskiej, to o czym tu dyskutować?

18-06-2012 - 09:56:18

Ale katolicyzm nie popadł w degrengoladę w wyniku ewolucji, wynikłej z rzekomo nieodłącznych jego wad, tylko w wyniku rewolucji, która jest przeciw niemu konsekwentnie prowadzona od co najmniej XVIII w
Ale powiedz - zauważasz, że w istocie piszesz " Bóg, który założył Kościół przegrał z mocami ciemności"?
No i co się stało z zapewnieniami o nieustannej asystencji Ducha Świętego?

Niestety nijak nie chcesz przyjąć tego do wiadomości.
Bo to po prostu jest nieprawda.

Skoro wolisz marksizm kulturowy od cywilizacji łacińskiej, to o czym tu dyskutować?
Zapewne o niczym - nie ma proszę pana punktów stycznych do dyskusji z poglądem, że usprawiedliwienie jest mordowanie ludzi za to, co sobie myślą czy czytają.
I cie da się - mimo najszczerszych chęci - dyskutować z kimś, kto twierdzi że organizacja posługująca się od swego zarania złodziejstwem i oszustwem robi to w imieniu Boga.

08-04-2014 - 14:41:42

Idea zeby byl kiedys rzad swiatowy jest dobra.Nie bedzie wojen,bo przeciw komu?Najwyzej jakes rewolucje ktore sie bedzie usmierzalo.Kto powinien rzadzic? Najmadrzejsi, najbardziej inteligentni, ale jednoczesnie sprawiedliwi.A kto ich bedzie sprawdzal i kontrolowal?Nie bedzie na nich sily.Jest obawa ze taki rzad ulegnie zboczeniu. Dlatego to co jest teraz jest najlepsze. 2 duze sily balansuja ze soba,to USA i Rosja i odpowiednie uklady z innymi panstwami.

18-05-2014 - 19:05:49

Idea rządu światowego jest dobra? Nie pomyliłeś forów kolego?
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6137, Posty: 45237, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 396, Posty: 3942.