Islandia

Wysłane przez elven 

11-10-2012 - 17:20:32

Cytuj
takise1980
Możesz nawet wybudować sobie dom w kształcie wielkiej kupy, właściciele działek dookoła wpadną na równie genialne pomysły. Jeden wybuduje hangar w kształcie grzyba atomowego, a drugi trzydziestopiętrowy wieżowiec, oklejony ze wszystkich stron reklamami. I nie będziesz mógł protestować, bo "wolnoć Tomku w swoim domku". Jak Ci się podoba mieszkanie w takiej okolicy?
Jestem za - jeśli tylko wszystkie spełniają standardy bezpieczeństwa zapisane np. w prawie lokalnym (tzn. nie zawalą się) i mam dostęp do projektu tego cuda do wglądu w lokalnym archiwum za darmo.
Bo to implikuje, że ja na tych samych zasadach własne m4 mogę sobie postawić.
Sporo z właśnie tej uregulowanej architektury, którą postulujesz wygląda jak właśnie taka kupa.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 11-10-2012 17:27 przez papuv.

11-10-2012 - 22:35:20

@takise1980
po pierwsze ja cytowałem tylko innego autora "który był i widział"

co do tego czy tekst ten obala wszelkie argumenty korwinowców... zapytam Cię jakie pieniądze teraz wydaje się na socjal w Szwecji?
Czyż nie te zarobione dzięki reformom liberalnym (deregulacja, prywatna własność itp). Przecież wszyscy socjalsi twierdzą, że w Szwecji jest tak bogato dzięki socjalowi, a tu z artykułu miejscowego wynika, że jednak pieniądze pochodzą nie z mielenia kasy w machinie urzędniczej. I teraz pytanie "Na jak długo starczy kasy na taki socjal? I w czyją stronę zwrócą się Szwedzi gdy tej kasy już braknie?"

11-10-2012 - 22:58:34

Już się powoli kierują ku liberalizmowi.

12-10-2012 - 09:48:47

.



Zmieniany 8 raz(y). Ostatnia zmiana 12-10-2012 13:33 przez moldorf.

12-10-2012 - 10:17:03

moldorfie.
Mimo, że się z Tobą pożegnałem - jeszcze kilka zdań na odchodne.
Jesteś zaiste niebywałym debilem.

Cytuj
matołek
Edukacja Szkolna NIE JEST OBOWIĄZKOWA

Aż muszę zacytować sam siebie:
Jasne, że nie ma przymusowej edukacji jeśli rozumieć ją jako nabywanie przez kogoś wiedzy - jesteś tego najlepszym przykładem.
Natomiast poddanie się próbie wtłoczenia tej wiedzy (bez znaczenia jest tu jakość tej wiedzy) jest obligatoryjne i zagrożone dotkliwymi karami z pozbawienie władzy rodzicielskiej włącznie.

Naprawdę musisz w każdym poście podkreślać swoje matołectwo i niebywałą ignorancję?


1. W Polsce istnieje bezspornie obowiązek szkolny - możesz temu pasterzu przeczyć ale tak mówi cały szereg ustaw więc - pierdol się matołku.
2. Istnieje możliwość nauczania domowego - ale TYLKO POD WARUNKIEM uzyskania na to zgody jakiegoś piździelca będącego dyrektorem pobliskiej szkoły.
Ustawa mówi, że "Dyrektor MOŻE wyrazić zgodę ale to wcale nie oznacza, że MUSI.
Łapiesz?
3. Kiedy już pan dyrektor łaskawie się zgodzi - to i tak masz zasrany obowiązek zameldować się w szkole gdzie dzieciak zostanie przeegzaminowany w zakresie tego, czego MUSISZ go nauczyć. Tak zwane minimum programowe - te same gówna, które tłoczą w główki w szkółkach Ty MUSISZ wtłoczyć w główkę w domu.
Jeśli dzieciak obleje - koniec nauczania domowego.
Właśnie poszedł się pierdolić 48 artykuł Konstytucji - zauważyłeś? Pewnie nie...
4. Ucząc dziecko w domu nie tylko MUSISZ je prowadzać na egzaminy - masz OBOWIĄZEK na każde żądanie byle lamusa opowiedzieć czego i w jaki sposób uczysz dziecko, MUSISZ pokazać czy masz wyczyszczony kibel w domu i czy umyłeś rączki.
Na każde żądanie MUSISZ wpuścić wysłannika wspomnianego lamusa do domu i masz obowiązek odpowiedzieć na jego pytania dotyczące trzody.

Każde odstępstwo od powyższego zagrożone jest karą - o czym więc właściwie sieroto gadasz?

5. A najfajniejsze jest to, że kiedy już uzyskasz wszystkie wymagane zezwolenia, będziesz wypełniał wszystkie POLECENIA i pozwolisz na pełną kontrolę prywatnego życia - to i tak będziesz płacił pensje nauczycielom, będziesz płacił na ogrzewanie i sprzątanie szkół i pensję sekretarki pana kuratora.

Trzymaj łeb w dupie dalej - co mi do tego...

12-10-2012 - 10:32:38

.



Zmieniany 5 raz(y). Ostatnia zmiana 12-10-2012 13:32 przez moldorf.

12-10-2012 - 11:40:59

12-10-2012 - 11:42:22

Pisało ci jasno, że nie masz prawa smiling smiley
Dyrektor może ci je łaskawie nadać i tylko w bardzo ograniczonym zakresie (brak kontroli programu przez rodzica) i pod nadzorem.
Dyrektor, jeśli nie chce - może też ci tego prawa nie nadać, bo obniży mu to np. prestiż szkoły, jako że dziecko obleje egzamin, którego rodzic nie przeprowadza.
Albo ma zły humor.

Ale takie prawo ci nie przysługuje, a jak policja złapie szkolniaka na ulicy w czasie zajęć szkolnych - to masz podwujne kłopoty.

12-10-2012 - 12:17:42

XXX postaraj się zrozumieć moldorfa. On nie podlegał obowiązkowi szkolnemu, bo przecież takiego obowiązku nie mayawning smiley W polskim języku on nie bardzo rozumie co się do niego pisze, spróbuj w którymś z języków skandynawskich.

12-10-2012 - 12:28:22

Cytuj
hasheq
@takise1980
po pierwsze ja cytowałem tylko innego autora "który był i widział"

co do tego czy tekst ten obala wszelkie argumenty korwinowców... zapytam Cię jakie pieniądze teraz wydaje się na socjal w Szwecji?
Czyż nie te zarobione dzięki reformom liberalnym (deregulacja, prywatna własność itp). Przecież wszyscy socjalsi twierdzą, że w Szwecji jest tak bogato dzięki socjalowi, a tu z artykułu miejscowego wynika, że jednak pieniądze pochodzą nie z mielenia kasy w machinie urzędniczej. I teraz pytanie "Na jak długo starczy kasy na taki socjal? I w czyją stronę zwrócą się Szwedzi gdy tej kasy już braknie?"
1. Dlatego zastosowałem dodatkowy cudzysłów.
2. A co to ma do rzeczy? Ważne że gospodarka rozwija się pomimo tak wysokiego socjalu.
3. Nie twierdzę, że nie było reform liberalnych. Tyle że to dalej nie ma nic wspólnego z tym co napisałem. Deregulacja i klarownośc prawa wspólistnieją z wysokim socjalem i wysokimi podatkami dla najbogatszych. Jedno nie przeszkadza drugiemu.
4. Jacy "wszyscy socjaliści" tak twierdzą? Masz jakieś miarodajne wyniki badań na ten temat?
5. Nie to wynika z artykułu. Urzędnicy są równiez konsumentami.
6. Dlaczego tej kasy ma zabraknąć, skoro Szwecja jest jednym z szybciej rozwijających się państw Europy?

12-10-2012 - 12:34:17

Cytuj
papuv
Możesz nawet wybudować sobie dom w kształcie wielkiej kupy, właściciele działek dookoła wpadną na równie genialne pomysły. Jeden wybuduje hangar w kształcie grzyba atomowego, a drugi trzydziestopiętrowy wieżowiec, oklejony ze wszystkich stron reklamami. I nie będziesz mógł protestować, bo "wolnoć Tomku w swoim domku". Jak Ci się podoba mieszkanie w takiej okolicy?
Jestem za - jeśli tylko wszystkie spełniają standardy bezpieczeństwa zapisane np. w prawie lokalnym (tzn. nie zawalą się) i mam dostęp do projektu tego cuda do wglądu w lokalnym archiwum za darmo.
Bo to implikuje, że ja na tych samych zasadach własne m4 mogę sobie postawić.
Sporo z właśnie tej uregulowanej architektury, którą postulujesz wygląda jak właśnie taka kupa.
Nie dostałbyś żadnego prawa do wglądu w dokumentację projektową i to jeszcze za darmo - jakim prawem chcesz ingerować w sprawy właściciela działki obok? To ma być wolny rynek czy nie?
Jeśli chodzi o architekturę "uregulowaną" - sporo z niej wygląda tak jak wygląda, bo pozwoono jej twórcom na pofolgowanie własnej fantazji, nie licząc się z nikim innym.

12-10-2012 - 13:20:24

Cytuj
eszton
XXX postaraj się zrozumieć moldorfa. On nie podlegał obowiązkowi szkolnemu, bo przecież takiego obowiązku nie mayawning smiley W polskim języku on nie bardzo rozumie co się do niego pisze, spróbuj w którymś z języków skandynawskich.
Wiesz co jest fajne?
Od kilkunastu lat jestem dość mocno zaangażowany w popularyzację edukacji domowej (co prawda nie jako rodzic), od lat użeram się z różnymi edukacyjnymi kacykami, od lat wojuję już nie tyle nawet z totalitarnym prawem w tym zakresie ile z tępymi jak moldorf łbami po urzędach uświadamiając matołom, że nawet w tym chujowym polskim prawie mają oni zasrany obowiązek WYDAĆ NA COŚ ZGODĘ, parę razy byłem czymś w rodzaju pełnomocnika w sądach po stronie dręczonych rodziców w związku z tym durnym przymusem a taki z niepełnego wytrysku matoł będzie mi pierdolił że "nie ma, Korwin Cię okłamał".
Nie pojmuję jak można być takim debilem...
Znaczy - pojmuję: debilizm to immanentna cecha lewomyślnych. Nie można być lewusem nie będąc jednocześnie idiotą i szubrawcem.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-10-2012 13:22 przez XXX.

12-10-2012 - 13:22:52

Cytuj
takise1980
Jeśli chodzi o architekturę "uregulowaną" - sporo z niej wygląda tak jak wygląda, bo pozwoono jej twórcom na pofolgowanie własnej fantazji, nie licząc się z nikim innym.
Mówiłem o czasach i miejscach, gdzie nie pozwolono pofolgować.
A prawdą jest, że pałac kultury i nauki wygląda jak wielki kloc wbity pionowo w ziemię.

Jeśli to uregulujesz - o wyglądzie będzie decydować gust oligarchów, a jeśli nie uregulujesz - gust właściciela domu.
Jeśli odpowiadasz za własny dom - to innym lotto do tego jaki ma być.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-10-2012 13:24 przez papuv.

13-10-2012 - 13:28:19

Cytuj
papuv
Jeśli chodzi o architekturę "uregulowaną" - sporo z niej wygląda tak jak wygląda, bo pozwoono jej twórcom na pofolgowanie własnej fantazji, nie licząc się z nikim innym.
Mówiłem o czasach i miejscach, gdzie nie pozwolono pofolgować.
A prawdą jest, że pałac kultury i nauki wygląda jak wielki kloc wbity pionowo w ziemię.

Jeśli to uregulujesz - o wyglądzie będzie decydować gust oligarchów, a jeśli nie uregulujesz - gust właściciela domu.
Jeśli odpowiadasz za własny dom - to innym lotto do tego jaki ma być.
Jeśli ureguluję, raz na jakiś czas zdarzy sie przypadek taki jak Pałac Kultury pośród konsekwetnie zapanowanej zabudowy. Jeśli nie - cała okolica będzie wyglądać jak śmietnik.

13-10-2012 - 14:17:21

Refleksja natury ogólnej.
Korwiniści to osoby o dziewiętnastowiecznej mentalności. Posługują się wyświechtanymi sloganami, hasełkami, które rzeczywistość podważa. Jak chociażby to, że ciężka praca prowadzi do bogacenia się ludzi i całych narodów. Tymczasem prowadzi co najwyżej do śmierci lub chorób z przepracowania w wyścigu szczurów, w którym wygrywa garstka najsprytniejszych. Wszystkim pozostałym neoliberalizm proponuje wegetację na marginesie życia. Stąd przyzwolenie na wypłacanie głodowych stawek albo nie płacenie zatrudnionym w ogóle. Niektóre instytucje już nawet nie mamią potencjalnych "wolontariuszy" możliwością awansu zawodowego.
Zwykle w takich miejscach czytam narzekanie na fiskalizm, wysokie opodatkowanie pracy, itd. Nikt nie pisze o tym, że w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat w świecie kapitalistycznym pogłębiało się rozwarstwienie, różnice między wynagrodzeniami szarych pracowników i wynagrodzeniami kadry menedżerskiej, a zwłaszcza zarządów drastycznie wzrosły. Wysokie opodatkowanie ich wynagrodzeń nikomu nie przeszkadza?
"Jak chcecie mieć pieniądze, musicie zapierdalać" - hasełko rodem z XIX wieku, dziś zupełnie zdezaktualizowane. Jak się mają operacje na tzw. rynku finansowym do zarabiania ciężką pracą? Jakie szanse wejścia na rynek pracy i zrobienia kariery mają miliony dzisiejszych młodych bezrobotnych, będące ofiarami globalizacji i wzrostu efektywności produkcji? Mała część z nich ma szanse na zrobienie kariery w korporacji (ale tylko do pewnego szczebla), reszcie neoliberalizm proponuje wegetację za marne ochłapy, które zechce im rzucić bogacący się w tempie odrzutowca przedsiębiorca. Największe szanse ma sprytny oszust.
"Gospodarka to zyski dla wszystkich". Naprawdę? Moce przerobowe współczesnych zakładów produkcyjnych i zastosowane technologie pozwalają na coraz większe redukcje liczby miejsc pracy, ofiarą tego procesu padają obecnie również osoby zatrudnione w sektorze usług. Pracy jest coraz mniej, a presja konkurencyjności zmusza do coraz większego obniżania kosztów pracy. Efektem jest ucieczka firm do panstw, w których te koszty można obniżyć niemal do zera. Ceny gotowych, sprowadzanych stamtąd towarów spadają nieznacznie, za to drastycznie rosną zyski firm importujących te towary. Pracownicy w krajach w których te firmy sprzedają towar, zostają na lodzie, robotnicy z państw Trzeciego Świata dostają marne grosze. Jakość towarów spada, ich żywotność jest sztucznie ograniczana, gdyż konsument musi być przyzwyczajany do ciągłego kupowania nowości. To co w jednym roku błyszczy, w kolejnym nadaje się na szmelc. Logika zysku podpowiada, żeby do produktów wprowadzać antyfunkcje, albo żeby kolejne generacje produktów nie były kompatybilne z z częściami zamiennymi poprzednich.
"Jak ci się nie podoba zawsze masz wybór, możesz iśc do innej pracy" - w której pracodawca, ze względu na presję konkurencyjności, zaoferuje tak samo marne wynagrodzenie. Masz wybór między dżumą i cholerą.
"Więcej wolnego rynku jest lekarstwem na obecną sytuację" - więcej wolnego rynku oznacza przyzwolenie na oszustwa. Piramidy finansowe, wciskanie konsumentom tandety rozlatującej się po kilku miesiącach użytkowania, sprzedaż na masową skalę żywności wytworzonej z odpadków, mamienie oszukańczymi "promocjami", marketing bezpośredni, w którym potencjalnego klienta robi się w balona. Wolny rynek bez ingerencji państwa oznacza przyzwolenie na wszelkiego rodzaju nieetyczne praktyki.
Część młodych ludzi to dostrzega i nie chce w tym uczestniczyć.
Część decyduje się na "zapierdalanie" na umowach śmieciowych, nie dających żadnej gwarancji życia na przyzwoitym poziomie w przyszłości, ani na ciągłość zatrudnienia.
Ani jedni, ani drudzy nie chcą mieć dzieci. Bo po co? Zabetonowany świat, który proponują neoliberałowie, nie będzie miał niczego do zaoferowania również tym dzieciom.

13-10-2012 - 14:18:02

Katowicki spodek, który został zaplanowany wedle właśnie takiej sztywnej, ściśle uregulowanej odgórnie architektury - został okrzyknięty najgorszą budowlą architektoniczną wszechczasów.
Mamy sporo takich przykładów nawet na własnym podwórku - to nie są wyjątki, a reguła.

PS: Nie mam nic wspólnego z JKM - jestem osobą ceniącą wolność osobistą.
Poza tym JKM nigdy nie powiedział, że ciężka praca prowadzi tylko do bogactwa.
Uczciwie można się dorobić tylko na dwa sposoby: pracując i myśląc.
Z tym, że myślenie to też praca.

Co do kapitalizmu - pragnę zaznaczyć, że mówisz o państwach, gdzie nie było liberalizmu - tak mają lepsze warunki niż państwa socjalne.
Państwo socjalne różni się tylko tym, że jesteś w nim bardziej okradany.
Im więcej socjalizmu - tym więcej fiskalizmu i tym więcej państwa w naszym życiu - to doprowadza albo do despoytyzmu, albo do oligarchii, a jedynym obecnie znanym państwem dla ludzi jest na chwilę obecną republika zorganizowana właśnie jako państwo minimum - zapewnia stabilność i możliwość wpływu jednostki na otoczenie, a także jej obrony przed kolektywem, jaki obecnie popieramy i do którego dążą socjaliści.
Socjalizm to równanie ludzi w dół, liberalizm zakazuje odbierania wolności ludziom.
Dlatego narodowcy w 100% byli socjalistami - przykłady: Hitler, Mussolini, cesarz japonii za czasów IIWŚ (nie wiem który) itp.
Każdy, kto jest za przymusowym wprowadzaniem kolektywu jest wrogiem ludzkości - bo ma na celu podporządkować sobie wszystkich w każdej dziedzinie życia - w efekcie dopiero wtedy mamy stosy nieszczęść.

Poza tym jak narazie nie ma ani jednej ofiary wzrostu wydajności produkcji - sami beneficjenci: gdybyśmy zostali przy prymitywnych narzędziach - to by nasza polska miała trudność wyżywić nawet milion ludzi.
Dzięki globalizacji przemysł jest bardziej dynamiczny - jest więcej dóbr i miejsc pracy - żyjemy w większym luksusie.
A jakie przeszkody dzisiejszym młodym i bezrobotnym stawiają regulacje państwowe ?
My nie mamy liberalizmu - nigdzie go w europie nie ma, więc nie gadaj co zaoferowało, bo nie wiesz. W ameryce dzięki liberalizmowi (mowa o latach, w których był) zagwarantował wielu ludziom dosyć dobrą pracę - na tyle, że mieli wręcz pełno imigrantów, któży byli zachęceni wysokimi zarobkami (o mieszkańcach już nie mówię, bo mieli jeszcze lepiej).
Jakby konkurencja mogła robić części zamienne - to by szybko się odcieli od tej możliwośći.
Poza tym firmy pracują tworząc produkt dla ciebie - jeśli takiego nie chcesz, a kupujesz to po prostu jesteś szalony. Jak nie mają co chcesz - to idziesz do konkurencji, jak konkurencja nie ma - to robisz to samemu.
Co do karteli - jeśli jest swoboda - to kartele się nie opłacają, bo ludzie się wyłamują.
Reszta to niepotrzebne ograniczenia państwowe.
Natomiast wolny rynek nigdy nie przyzwalał na oszustwa - gdyby przyzwalał, to nie byłoby potrzeby istnienia państwa minimum.
Co do żywności - jaką wolisz ? jakąś, czy żadną ?
Jeśli zostawimy na rynku tylko zdrową żywność - połowa polaków umrze z głodu.
Poza tym ja wiem, że umowa o pracę jest umową śmieciową, ale w socjalizmie 100% ludzi pracuje na umowie o pracę, czyli umowie śmieciowej.
Gwarancję ciągłości zatrudnienia mieli tylko niewolnicy - mieli pewność, że swej pracy nie utracą.
Reszta tej pewności nie ma - bo reszcie się płaci za usługi.
Akurat żyjemy w państwie socjalistycznym, nie liberalnym.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 13-10-2012 14:52 przez papuv.

13-10-2012 - 16:14:47

Cytuj
papuv
Nie mam nic wspólnego z JKM - jestem osobą ceniącą wolność osobistą.
Nie pisałem tu o samym JKM - bo musiałbym pisać nie o realnym neoliberalizmie, tylko o konserwatywnym zamordyzmie.

Cytuj
papuv
Co do kapitalizmu - pragnę zaznaczyć, że mówisz o państwach, gdzie nie było liberalizmu - tak mają lepsze warunki niż państwa socjalne.
Państwo socjalne różni się tylko tym, że jesteś w nim bardziej okradany.
Płacisz wyższe podatki, ale masz też wyższe wynagrodzenie (zagwarantowane przez państwo).

Cytuj
papuv
Im więcej socjalizmu - tym więcej fiskalizmu i tym więcej państwa w naszym życiu - to doprowadza albo do despoytyzmu, albo do oligarchii
Wolny rynek również doprowadza do despotyzmu, z tym że despotami są międzynarodowe korporacje, wpływające na posunięcia rządów, walczące z prawami pracowniczymi, utrudniające działalność konkurencji i unikające wszelkiej odpowiedzialności za swoje działania. Wolę rząd, który jest przynajmniej namacalny.

Cytuj
papuv
Socjalizm to równanie ludzi w dół, liberalizm zakazuje odbierania wolności ludziom.
Nie zakazuje - już to udowodniłem w tym wątku.

Cytuj
papuv
Dlatego narodowcy w 100% byli socjalistami - przykłady: Hitler, Mussolini, cesarz japonii za czasów IIWŚ (nie wiem który) itp.
Nie zgodziłbym się z twierdzeniem, że faszyści jak Mussolini, byli socjalistami.
Przykładami wybitnych neoliberałów byli: Franco, Pinochet i Videla. Odbierali wolność, czy nie?

Cytuj
papuv
Każdy, kto jest za przymusowym wprowadzaniem kolektywu jest wrogiem ludzkości
Neoliberalizm go wprowadza, czego również dowiodłem.

Cytuj
papuv
Poza tym jak narazie nie ma ani jednej ofiary wzrostu wydajności produkcji
Poza bezrobotnymi, którzy inaczej zostaliby zatrudnieni.

Cytuj
papuv
Dzięki globalizacji przemysł jest bardziej dynamiczny - jest więcej dóbr i miejsc pracy - żyjemy w większym luksusie.
Gdzie jest więcej tych miejsc pracy, jak firmy je likwidują w panstwach, w których nie opłaca się zatrudniać?

Cytuj
papuv
My nie mamy liberalizmu - nigdzie go w europie nie ma
Ależ mylisz się - my go właśnie mamy, a przynajmniej bardzo się do niego zbliżamy.

Cytuj
papuv
W ameryce dzięki liberalizmowi (mowa o latach, w których był) zagwarantował wielu ludziom dosyć dobrą pracę - na tyle, że mieli wręcz pełno imigrantów, któży byli zachęceni wysokimi zarobkami (o mieszkańcach już nie mówię, bo mieli jeszcze lepiej).
I zaczęli strajkować, bo poprzewracało im się w głowach z tego dobrobytu?

Cytuj
papuv
Poza tym firmy pracują tworząc produkt dla ciebie - jeśli takiego nie chcesz, a kupujesz to po prostu jesteś szalony. Jak nie mają co chcesz - to idziesz do konkurencji, jak konkurencja nie ma - to robisz to samemu.
Musisz kupować co jakiś czas, jeśli produkują samą tandetę. Inaczej w ogóle nie masz produktu. Jak nie masz - wypadasz z obiegu.
Przy obecnych technologiach samemu możesz sobie najwyżej skleić buty. Ja nie mogłem rozkręcić głupiego zesputego termowentylatora - był tak sprytnie skonstruowany.

Cytuj
papuv
Co do karteli - jeśli jest swoboda - to kartele się nie opłacają, bo ludzie się wyłamują.
Podaj przykłady karteli, które uległy dobrowolnemu rozdrobnieniu na całkowicie niezależne od siebie podmioty. Sytuacja karteli na jest zawsze bardziej korzystna niż małych przedsiębiorców bo: a) mają większe możliwości manewru przy kształtowaniu polityki cenowej (wybór dostawców i kształtowanie umów z tymi ostatnimi, zatrudnianie wysoko wykwalifikowanych specjalistów); b) mają łatwiejszy dostęp do kredytów; c) uzyskują (czy Ci się to podoba czy nie) wpływ na stanowione prawo, np. podatkowe, które będzie korzystne dla karteli; d) unikają odpowiedzialności za swoje działania, czemu służy m. in. osobowość prawna firm - wytwór kapitalizmu.

Cytuj
papuv
Natomiast wolny rynek nigdy nie przyzwalał na oszustwa - gdyby przyzwalał, to nie byłoby potrzeby istnienia państwa minimum.
Państwo jest potrzebne właśnie dlatego, by nie było przyzwolenia na oszustwa, którym wolny rynek w żaden sposób nie zapobiega.

Cytuj
papuv
Co do żywności - jaką wolisz ? jakąś, czy żadną ?
Jeśli zostawimy na rynku tylko zdrową żywność - połowa polaków umrze z głodu.
30 lat temu żywność była o wiele lepsza niż obecnie, ze względu na pewne regulacje dotyczące jakości żywności, które potem zniesiono. Jakoś nikt (albo prawie nikt) nie głodował.
Rzecz w tym, że wprowadzenie przemysłowych technologii produkcji żywności i obniżenie jej jakości wcale nie wpłynęło na spadek jej ceny.

Cytuj
papuv
Poza tym ja wiem, że umowa o pracę jest umową śmieciową, ale w socjalizmie 100% ludzi pracuje na umowie o pracę, czyli umowie śmieciowej.
Gwarancję ciągłości zatrudnienia mieli tylko niewolnicy - mieli pewność, że swej pracy nie utracą.
Reszta tej pewności nie ma - bo reszcie się płaci za usługi.
Akurat żyjemy w państwie socjalistycznym, nie liberalnym.
Umowa o pracę umową śmieciową? Ciekawe, bo tyko ta pierwsze gwarantuje dostęp do różnych świadczeń i możliwość odbierania emerytury, czy renty.
Jeśli w socjalizmie 100% pracuje na umowie o pracę, to na jakiej podstawie twierdzisz, że teraz mamy socjalizm - skoro znaczna częśc pracuje na "śmieciówkach" a jakieś 25% nie jest zatrudniona w ogóle? Przeczysz sam sobie.

13-10-2012 - 17:27:58

Cytuj
takise1980
Płacisz wyższe podatki, ale masz też wyższe wynagrodzenie (zagwarantowane przez państwo).
Plus ogranicza się twoją wolność dysponowania czymkolwiek, np. swoim własnym ciałem.
Nie możesz jeść czego chcesz, leczony jesteś wbrew swej woli nawet, jeśli jesteś pewny, że procedura medyczna jest nieprawidłowa, nie możesz nic robić bez dozoru państwowego, nie możesz sobie wybudować własnego kącika wedle własnych upodobań, nie możesz się bronić, jesteś pozbawiany prywatności.
Państwo zakazuje ci innej drogi jak za rączę państwa lub inną drogę skutecznie utrudnia.
Dlatego socjalizm jest przereklamowany i dlatego z nim ludzie walczą.
Nie jesteśmy kwadratami - więc nie musimy być zmuszani do bycia nimi.
Cytuj
takise1980
Im więcej socjalizmu - tym więcej fiskalizmu i tym więcej państwa w naszym życiu - to doprowadza albo do despoytyzmu, albo do oligarchii
Wolny rynek również doprowadza do despotyzmu, z tym że despotami są międzynarodowe korporacje, wpływające na posunięcia rządów, walczące z prawami pracowniczymi, utrudniające działalność konkurencji i unikające wszelkiej odpowiedzialności za swoje działania. Wolę rząd, który jest przynajmniej namacalny.
Socjalizm różni się tym, że na ich miejsce przychodzi kilku oligarchów wybranych przez królika, który się wypromował, a teraz wszystkich ma gdzieś.
Poza tym to nie do końca jest prawda - w kapitalizmie rozwija się ten wilk, którego tuczysz.
Korporacje nie są tworem kapitalizmu, a socjalizmu i komunizmu.
Firma nigdy nie urośnie, jeśli nie ma popytu, a popyt ma wtedy, gdy tworzy coś, czego ty chcesz dla ciebie i jeśli godzisz się dobrowolnie to kupić.
W socjalizmie nie masz wyboru, bo firma jest państwowa i ma monopol - czyli nie ma alternatywy.
W kapitalizmie wolnorynkowym zawsze jest alternatywa.
Cytuj
takise1980
Socjalizm to równanie ludzi w dół, liberalizm zakazuje odbierania wolności ludziom.
Nie zakazuje - już to udowodniłem w tym wątku.
Nie wykazałeś, bo liberalizm się opiera na wolności człowieka - to jego podstawowa wartość.
Cytuj
takise1980
Dlatego narodowcy w 100% byli socjalistami - przykłady: Hitler, Mussolini, cesarz japonii za czasów IIWŚ (nie wiem który) itp.
Nie zgodziłbym się z twierdzeniem, że faszyści jak Mussolini, byli socjalistami.
Przykładami wybitnych neoliberałów byli: Franco, Pinochet i Videla. Odbierali wolność, czy nie?
Dlaczego twierdzisz, że byli oni neoliberałami ?
Cytuj
takise1980
Każdy, kto jest za przymusowym wprowadzaniem kolektywu jest wrogiem ludzkości
Neoliberalizm go wprowadza, czego również dowiodłem.
Nie dowiodłeś.
Jeśli bronisz praw każdej jednostki (a to właśnie robi liberalizm) - to nie ma opcji, byś przymusowo wprowadzał kolektyw.
Natomiast socjalizm jest z definicji kolektywem.
Cytuj
takise1980
Poza tym jak narazie nie ma ani jednej ofiary wzrostu wydajności produkcji
Poza bezrobotnymi, którzy inaczej zostaliby zatrudnieni.
Nie zostaliby zatrudnieni, bo popyt byłby mniejszy.
Cytuj
takise1980
Dzięki globalizacji przemysł jest bardziej dynamiczny - jest więcej dóbr i miejsc pracy - żyjemy w większym luksusie.
Gdzie jest więcej tych miejsc pracy, jak firmy je likwidują w panstwach, w których nie opłaca się zatrudniać?
Przed wojną było mniej miejsc pracy w Polsce niż teraz.
Cytuj
takise1980
My nie mamy liberalizmu - nigdzie go w europie nie ma
Ależ mylisz się - my go właśnie mamy, a przynajmniej bardzo się do niego zbliżamy.
Gdzie ?
Byśmy musieli wszystkie izby wywalić - IAB; IIB; SEP; itp. - ponad 300 zawodów regulowanych, wybudowanie domu to siedem światów, ćwieć Polski inwigilowane, istnieją patenty (czyli legalna kradzież), a administracja straszy bardziej niż obcy.
A państwo ma coraz większe prawo cię uwalić pez podawania nawet powodu (nawet zabić) - np. prawo szczepionkowe.
Panie - gdzie pan widzisz liberalizm ?
To co wymieniłem jest jego przeciwieństwem.
Cytuj
takise1980
W ameryce dzięki liberalizmowi (mowa o latach, w których był) zagwarantował wielu ludziom dosyć dobrą pracę - na tyle, że mieli wręcz pełno imigrantów, któży byli zachęceni wysokimi zarobkami (o mieszkańcach już nie mówię, bo mieli jeszcze lepiej).
I zaczęli strajkować, bo poprzewracało im się w głowach z tego dobrobytu?
Ci, któży chcieli mieć ciastko i zjeść ciastko protestowali, a taki Lenin ich podburzał, jak w rosji, gdzie potem Lenin zmarł, a jego następca Trocki dostał prezent od kolegi Stalina, w wyniku czego Stalin przewodził.
Jakoś nie były to różowe czasy.
Cytuj
takise1980
Poza tym firmy pracują tworząc produkt dla ciebie - jeśli takiego nie chcesz, a kupujesz to po prostu jesteś szalony. Jak nie mają co chcesz - to idziesz do konkurencji, jak konkurencja nie ma - to robisz to samemu.
Musisz kupować co jakiś czas, jeśli produkują samą tandetę. Inaczej w ogóle nie masz produktu. Jak nie masz - wypadasz z obiegu.
Przy obecnych technologiach samemu możesz sobie najwyżej skleić buty. Ja nie mogłem rozkręcić głupiego zesputego termowentylatora - był tak sprytnie skonstruowany.
To czemuś nie kupił takiego, którego się da ?
Liberalizm polega na tym, że każdy ma prawo produkować termowentylatory.
A pan jest ofiarą albo monopolu, albo kartelu wynikłego z barier prawnych wejścia na rynek.
Cytuj
takise1980
Co do karteli - jeśli jest swoboda - to kartele się nie opłacają, bo ludzie się wyłamują.
Podaj przykłady karteli, które uległy dobrowolnemu rozdrobnieniu na całkowicie niezależne od siebie podmioty. Sytuacja karteli na jest zawsze bardziej korzystna niż małych przedsiębiorców bo: a) mają większe możliwości manewru przy kształtowaniu polityki cenowej (wybór dostawców i kształtowanie umów z tymi ostatnimi, zatrudnianie wysoko wykwalifikowanych specjalistów); b) mają łatwiejszy dostęp do kredytów; c) uzyskują (czy Ci się to podoba czy nie) wpływ na stanowione prawo, np. podatkowe, które będzie korzystne dla karteli; d) unikają odpowiedzialności za swoje działania, czemu służy m. in. osobowość prawna firm - wytwór kapitalizmu.
Przeciwnie - mali przedsiębiorcy sa poza kartelem.
Zawsze.
Kartel dąży do wykoszenia konkurencji i polega na podziale rynku metodami niekonkurencyjnymi.
Problem nastaje, gdy ktoś się wyłamie - dlatego kartej stara się od siebie wszystkich członków uzalerznić i trzymać na smyczy np. starając sie monopolizować produkcję surowców im potrzebnych.
Jeśli jesteś w stanie się wyłamać - już wygrałeś i w tym momencie rozwalasz kartel).
Cytuj
takise1980
Natomiast wolny rynek nigdy nie przyzwalał na oszustwa - gdyby przyzwalał, to nie byłoby potrzeby istnienia państwa minimum.
Państwo jest potrzebne właśnie dlatego, by nie było przyzwolenia na oszustwa, którym wolny rynek w żaden sposób nie zapobiega.
Bo wolny rynek nie jest od zapobiegania temu - on wymaga temu zapobiegania i ma to robić państwo.
Problem w tym, że jak skupia się na stu innych rzeczach - to tą traktuje po łebkach.
Cytuj
takise1980
Co do żywności - jaką wolisz ? jakąś, czy żadną ?
Jeśli zostawimy na rynku tylko zdrową żywność - połowa polaków umrze z głodu.
30 lat temu żywność była o wiele lepsza niż obecnie, ze względu na pewne regulacje dotyczące jakości żywności, które potem zniesiono. Jakoś nikt (albo prawie nikt) nie głodował.
Rzecz w tym, że wprowadzenie przemysłowych technologii produkcji żywności i obniżenie jej jakości wcale nie wpłynęło na spadek jej ceny.
1. Obecne regulacje są stukrotnie bardziej rygorystyczne, a jakość wbrew pozorom większa (zależy co kupujesz).
2. Co do głodowania - odsyłam do przyczyny upadku PRL.
3. Wcześniej było mniej ludzi i mniej żywności.
Poza tym państwo kupowało na krechę (teraz też to robi - i jeszcze bardziej), więc był kryzys (i czeka nas kolejny, bo politycy się nie nauczyli i zrobili 4000 razy taki dług co poprzednio).
Cytuj
takise1980
Umowa o pracę umową śmieciową? Ciekawe, bo tyko ta pierwsze gwarantuje dostęp do różnych świadczeń i możliwość odbierania emerytury, czy renty.
Jedyną umową nieśmieciową w polsce jest samozatrudnienie, za które też FUS opłacasz.
Cytuj
takise1980
Jeśli w socjalizmie 100% pracuje na umowie o pracę, to na jakiej podstawie twierdzisz, że teraz mamy socjalizm - skoro znaczna częśc pracuje na "śmieciówkach" a jakieś 25% nie jest zatrudniona w ogóle? Przeczysz sam sobie.
Bo na szczęście jeszcze nie mamy pełnego socjalizmu, a te 25% z powodu wrednie zrobionego prawa pracy pracuje na czarno.
Niemniej jednak większość pracuje na śmieciówkach, czyli na etacie.

13-10-2012 - 19:15:08

@papuv
Pomijasz kilka okoliczności.
Ledwie kilka ale za to kluczowych przez co skazujesz się na jałową dyskusję.
1. Lewe dowodzenie, że dzięki wzrostowi wydajności "coraz więcej ludzi traci pracę" jest czystym kretyństwem.
W rzeczywistości bowiem wynalezienie koparki wygenerowało więcej miejsc pracy niż w wyniku jej wynalezienia zostało "stracone".
Ktoś musi wydobyć rudę żelaza, wytopić z niej stal, z tej stali poskładać maszynę która wymaga paliwa i olejów więc trzeba wydobyć skądś ropę i ją przetworzyć a potem to wszystko trzeba przetransportować.
Co więcej - tak jak ludzka inwencja jest nieograniczona tak i ludzkie potrzeby są niemożliwe do zaspokojenia co gwarantuje że zawsze będzie coś do roboty.
Tyle, że zarówno jedno jak i drugie wymaga odrobinę swobody działania a oba warunkowane są wcześniejszym rozwojem.
Czerwoni jako ludzie o mentalności jaskiniowców nie są w stanie tego pojąć.
2. Ulubiony temat lewomyślnych - głód i brednie o tym, że regulacja rynku żarcia głodowi zapobiega.
Otóż po pierwsze - zapobiec głodowi może tylko większa produkcja jedzenia - regulacją się jeszcze nikt nie najadł.
Po drugie - o ile w krajach Europy i USA jedzenia jest w bród (nie dzięki regulacjom a dzięki produkcji) o tyle cudne regulacje są bezpośrednią przyczyną głodu w Afryce (co niedługo się dzięki Chinom skończy) a wcześniej w Azji i Ameryce Południowej.
Lewacy bowiem zakazują kupowania tańszej i często lepszej jakościowo żywności z poza określonego obszaru "chroniąc" rodzimych producentów ale skazując na śmierć z głodu a w najlepszym razie na stagnację i uzależnienie od dostaw własnej żywności "dzikich".
Uwolnienie rynku żywności zmieniłoby diametralnie sytuację - jedzenie NATYCHMIAST stałoby się lepsze, zdrowsze i tańsze a co więcej - "dzicy" zyskaliby możliwość rozwoju dzięki zyskom ze sprzedaży żywności.
Mieliby pracę a głód na świecie po prostu przestałby istnieć.
Masz tu też znakomity przykład powstawania i funkcjonowania monopoli - w warunków wolnego rynku możliwe by było w Europie kupno choćby bananów z Azji czy Ameryki południowej ale "dzięki" działaniom administracji MUSIMY wcinać banany pastewne z dawnych północnoafrykańskich kolonii francuskich i Hiszpanii - bo tylko takie są dostępne na rynku.

Ot, "logika" - lewi nie tylko nie myślą, oni prócz tego mentalnie żyją wciąż w XVIII wieku.

3. No i lewi nie potrafią za nic dostrzec związku między pieniędzmi a pracą. Dla nich źródłem pieniędzy jest państwowa mennica a w dla co bardziej bardziej prymitywnych - kieszenie zamożniejszych od nich.

itd, itp

13-10-2012 - 20:00:37

Cytuj
papuv
Plus ogranicza się twoją wolność dysponowania czymkolwiek, np. swoim własnym ciałem.
Podane przeze mnie przykłady neoliberalnych reżimów autorytarnych (neoliberalnych dlatego, bo pod rządami tych panów wprowadzono neoliberalizm) także ograniczały wolność. Na przykład prześladowały opozycję, albo homoseksualistów. Kradły cudze dzieci. Więziły, torturowały, gwałciły i mordowały tysiące ludzi, aby tylko utrzymać status quo.

Cytuj
papuv
Nie możesz jeść czego chcesz, leczony jesteś wbrew swej woli nawet, jeśli jesteś pewny, że procedura medyczna jest nieprawidłowa
W neoliberalizmie często w ogóle nie jesteś leczony, bo nie stać Cię na wykupienie ubezpieczenia (vide: państwa gdzie opieka medyczna jest lub była prywatna, np. USA gdzie do niedawna 1/6 obywateli w ogóle nie była ubezpieczona, a znaczna część miała tylko częściowe ubezpieczenie).

Cytuj
papuv
Państwo zakazuje ci innej drogi jak za rączę państwa lub inną drogę skutecznie utrudnia.
W neoliberalizmie wybór drogi narzucają pracodawcy, ludzie są zmuszeni do kierowania się wyłącznie logiką zysku materialnego. W socjaldemokracji nie.

Cytuj
papuv
Dlatego socjalizm jest przereklamowany i dlatego z nim ludzie walczą.
Socjaldemokracja jest dla większości ludzi lepsza od neoliberalizmu. Dlatego instytucje bedące ośrodkami propagandy neoliberalizmu (Lewiatan, Centrum Adama Smitha, BCC) dwoją się i troją, aby uzmysłowić zwykłym obywatelom że ten ustrój jest dla nich korzystny. Prawda jest taka, że są w nim dojeni, a pasą się na nim korporacyjni przedsiębiorcy. Neoliberalizm oferuje większości obywateli pracę za miskę ryżu, socjaldemokracja gwarantuje zabezpieczenia socjalne. Dlatego w Szwecji nikt nie głoduje, a w Polsce - tak.

Cytuj
papuv
Socjalizm różni się tym, że na ich miejsce przychodzi kilku oligarchów wybranych przez królika, który się wypromował, a teraz wszystkich ma gdzieś.
Poza tym to nie do końca jest prawda - w kapitalizmie rozwija się ten wilk, którego tuczysz.
Korporacje nie są tworem kapitalizmu, a socjalizmu i komunizmu.
Korporacje powstały w kapitalizmie i są jego immanentną częścią.

Cytuj
papuv
Nie dowiodłeś.
Jeśli bronisz praw każdej jednostki (a to właśnie robi liberalizm) - to nie ma opcji, byś przymusowo wprowadzał kolektyw.
Natomiast socjalizm jest z definicji kolektywem.
Jakiej definicji?
Neoliberalizm nie broni praw każdej jednostki, ma na przykład gdzieś ludzi, których sytuacja ekonomiczna zmusiła do tego, zeby zostali niewolnikami. Neoliberalizm tego nie zabrania, podobnie jak oszustw wymienionych przeze mnie dwa posty wcześniej. Są one elementem wolnego rynku, swobodnej wymiany handlowej. Neoliberalizm broni wyłącznie praw kasty przedsiębiorców.

Cytuj
papuv
Nie zostaliby zatrudnieni, bo popyt byłby mniejszy.
Popyt nagle by nie spadł, bo niby dlaczego?

Cytuj
papuv
Przed wojną było mniej miejsc pracy w Polsce niż teraz.
Nie ma sensu porównywanie Polski przedwojennej i obecnej. Przed wojną Polska była państwem żyjącym w większości na poziomie dzisiejszego Trzeciego Świata, z licznymi pozostałościami feudalizmu. Różnica między Polską i państwami zachodniej Europy była znacznie większa niż obecnie.

Cytuj
papuv
Ci, któży chcieli mieć ciastko i zjeść ciastko protestowali, a taki Lenin ich podburzał, jak w rosji, gdzie potem Lenin zmarł, a jego następca Trocki dostał prezent od kolegi Stalina, w wyniku czego Stalin przewodził.
Pisałem o strajkach w Ameryce, nie w Rosji. Ale skoro już zbaczasz z tematu, dlaczego Lenin trafił na podatny grunt do podburzania? Gdyby robotnicy byli syci, wypoczęci i żyło im się na jako takim poziomie, czy zorganizowaliby cokolwiek?
A teraz wyobraź sobie brak jakichkolwiek regulacji jeśli chodzi o czas i bezpieczeństwo pracy. Na przykład dniówkę w wymiarze 16 godzin (łódzka fabryka Poznańskiego - koniec XIX wieku), brak zabezpieczeń miejsca pracy i troski o zdrowie robotników, brak przestrzegania jakichkolwiek zasad higieny. Czy pracując na takich warunkach myślałbyś o ciastkach?

Cytuj
papuv
To czemuś nie kupił takiego, którego się da ?
Liberalizm polega na tym, że każdy ma prawo produkować termowentylatory.
No i właśnie produkuje. Tak, żeby po uszkodzeniu każdy musiał wymieniać je na nowe. Albo żeby naprawa się nie opłacała.

Cytuj
papuv
Kartel dąży do wykoszenia konkurencji i polega na podziale rynku metodami niekonkurencyjnymi.
Problem nastaje, gdy ktoś się wyłamie - dlatego kartej stara się od siebie wszystkich członków uzalerznić i trzymać na smyczy np. starając sie monopolizować produkcję surowców im potrzebnych.
Jeśli jesteś w stanie się wyłamać - już wygrałeś i w tym momencie rozwalasz kartel).
Podaj przykłady takich co się wyłamali i udało im się rozwalić kartele - tak żeby kartele na tym wyraźnie straciły. Podaj przykłady karteli które uległy dobrowolnemu rozdrobnieniu bez interwencji państwa. Podaj dowody na to, że to co napisałem w punktach o przewadze karteli to nieprawda.

Cytuj
papuv
Obecne regulacje są stukrotnie bardziej rygorystyczne, a jakość wbrew pozorom większa (zależy co kupujesz).
Które są bardziej rygorystyczne? Jakość których produktów spożywczych jest wyższa? Kiełbasek z MOM? Szynek z toną saletry? Jogurtów z mleka w proszku? Piwa z instantu? Czy może jeszcze czegoś innego?

Cytuj
papuv
Poza tym państwo kupowało na krechę (teraz też to robi - i jeszcze bardziej), więc był kryzys (i czeka nas kolejny, bo politycy się nie nauczyli i zrobili 4000 razy taki dług co poprzednio).
No właśnie, ile państwo miało wtedy długów, a ile ma teraz?

Cytuj
papuv
Gdzie ?
Byśmy musieli wszystkie izby wywalić - IAB; IIB; SEP; itp. - ponad 300 zawodów regulowanych, wybudowanie domu to siedem światów, ćwieć Polski inwigilowane, istnieją patenty (czyli legalna kradzież), a administracja straszy bardziej niż obcy.
A państwo ma coraz większe prawo cię uwalić pez podawania nawet powodu (nawet zabić) - np. prawo szczepionkowe.
Panie - gdzie pan widzisz liberalizm ?
Chociażby w nieskrępowanej swobodzie jeśli chodzi o formy zawierania wspomnianych umów o pracę. W swobodzie, z jaką przedsiębiorcy unikają płacenia podatków. W swobodzie działań na wspomnianym rynku żywności, gdzie jako "żywność" można sprzedać dokładnie każde świństwo. W swobodzie, z jaką reklamodawcy i specjaliści od marketingu moga okłamywać klientów. W już wykonanej wyprzedaży polskiego majątku narodowego za grosze. I w wielu innych rzeczach.

13-10-2012 - 21:06:28

Cytuj
takise1980
Plus ogranicza się twoją wolność dysponowania czymkolwiek, np. swoim własnym ciałem.
Podane przeze mnie przykłady neoliberalnych reżimów autorytarnych (neoliberalnych dlatego, bo pod rządami tych panów wprowadzono neoliberalizm) także ograniczały wolność. Na przykład prześladowały opozycję, albo homoseksualistów. Kradły cudze dzieci. Więziły, torturowały, gwałciły i mordowały tysiące ludzi, aby tylko utrzymać status quo.
To z definicji nie jest liberalizm.
Liberalizm zawsze był przeciwny takim rzeczom.
Wiesz, co to jest status quo ? - to jest umywanie rąk, a nie robienie masakry.
Cytuj
takise1980
Nie możesz jeść czego chcesz, leczony jesteś wbrew swej woli nawet, jeśli jesteś pewny, że procedura medyczna jest nieprawidłowa
W neoliberalizmie często w ogóle nie jesteś leczony, bo nie stać Cię na wykupienie ubezpieczenia (vide: państwa gdzie opieka medyczna jest lub była prywatna, np. USA gdzie do niedawna 1/6 obywateli w ogóle nie była ubezpieczona, a znaczna część miała tylko częściowe ubezpieczenie).
1. Wolę wogóle nie być leczony, aniżeli mieć wstrzykany cyjanek potasu w śmiertelnej dawce do żyły - jak to może nakazać sanepid u nas legalnie zrobić na dowolnej osobie, a jak się nie będzie ta osoba godzić to może zrobić jej przy użyciu siły przy współpracy z innymi służbami, jak np. policją czy żandarmami. Przymus leczenia wprowadzają tylko te kraje, które chcą legalnego kasowania obywateli, któży podpadną - poczekamy na ofiary ? - nawet o nich nie wspomną i nikt za nie nie odpowie sad smiley
2. Obywateli, czy mieszkańców ? I jak to niby policzyłeś, skoro nikt nie ma prawa poza służbami specjalnymi i skarbówką zebrać takich informacji ? Poza tym pozostali mieli odłożoną kasę na ewentualne leczenie - tzw. nieoficjalne ubezpieczenie zdrowotne (tych danych nikt nie ma). Natomiast jeśli chodzi o mieszkańców - to raczej kwestia zbyt dużego dozoru przy ubieganiu się o pracę - skutek przepaństwowienia.
Cytuj
takise1980
Państwo zakazuje ci innej drogi jak za rączę państwa lub inną drogę skutecznie utrudnia.
W neoliberalizmie wybór drogi narzucają pracodawcy, ludzie są zmuszeni do kierowania się wyłącznie logiką zysku materialnego. W socjaldemokracji nie.
W liberalizmie niczym nie różnisz się pod względem prawnym od pracodawcy - sam masz prawo być własnym pracodawcą.
Ludzie nie są zmuszani do niczego - jeśli chcesz danego dobra, które posiada ktoś inny to musisz mu dać w zamian coś o równej wartości.
W socjaldemokracji natomiast nie dość, że nie możesz mieć wyboru osoby, z którą dokonujesz wymiany, to jeszcze musisz dać więcej niż otrzymasz.
Cytuj
takise1980
Dlatego socjalizm jest przereklamowany i dlatego z nim ludzie walczą.
Socjaldemokracja jest dla większości ludzi lepsza od neoliberalizmu. Dlatego instytucje bedące ośrodkami propagandy neoliberalizmu (Lewiatan, Centrum Adama Smitha, BCC) dwoją się i troją, aby uzmysłowić zwykłym obywatelom że ten ustrój jest dla nich korzystny. Prawda jest taka, że są w nim dojeni, a pasą się na nim korporacyjni przedsiębiorcy. Neoliberalizm oferuje większości obywateli pracę za miskę ryżu, socjaldemokracja gwarantuje zabezpieczenia socjalne. Dlatego w Szwecji nikt nie głoduje, a w Polsce - tak.
1. Socjaldemokracja niczego nie oferuje - socjaldemokracja zmusza (mają gdzieś twoją wolę, wolność i własność).
2. Nie było przypadku, by liberalizm był korporacyjnym przedsiębiorcom na rękę (niekorporacyjnym może i był) - ale zawsze był na rękę przecientnym ludziom, bo rozwalał wszystkie problemy, jakie tworzyły im inne opcje.
3. W każdym państwie ktoś głoduje - pytanie tylko czy jest to zatajane ? - liberałowie nie widzą sensu w zatajaniu, bo u nich rozwój państwa jest w rękach ludzi (wszystkich ludzi), a nie państwa i tylko od nich ma zależeć, jak to państwo będzie wyglądało (niemniej jednak każda inicjatywa może być tylko dobrowolna).
Inne opcje biorą rozwój państwa na klatę państwa i przymuszają innych do konkretnych działań.
Dlatego mają powody do zakrywania listkiem figowym pewnych problemów (a wielu, które w kraju liberalnym nawet nie mają prawa wystąpić - jak np. pieskowanie innemu krajowi czy patenty).
Cytuj
takise1980
Korporacje powstały w kapitalizmie i są jego immanentną częścią.
Za komuny było pełno korporacji w polsce - zawodowych oczywiście.
Były one gorsze od tych zachodnich - bo składały się z ludzi, któży bronili dostępu do zawodu.
Nadal to robią.
Korporacje nienawidzą liberalizmu, bo liberalizm dopuszcza działanie w ich dziedzinie poza nimi i prawa do tego działania zapewnia każdemu człowiekowi.
Poza tym korporacje zaczęłu powstawać w USA, gdy liberalizm zaczęli tam psuć.
Cytuj
takise1980
Jakiej definicji?
Neoliberalizm nie broni praw każdej jednostki, ma na przykład gdzieś ludzi, których sytuacja ekonomiczna zmusiła do tego, zeby zostali niewolnikami. Neoliberalizm tego nie zabrania, podobnie jak oszustw wymienionych przeze mnie dwa posty wcześniej. Są one elementem wolnego rynku, swobodnej wymiany handlowej. Neoliberalizm broni wyłącznie praw kasty przedsiębiorców.
Co do niewolnictwa - są różne stanowiska - jedni opowiadają się za nieprzenośnością samowłasności człowieka, inni za - jest to kwestia dyskusyjna nawet u liberałów.
Państwo nie musi oszukiwać - może jawnie ci wstrzyknąć cyjanek potasu do żył.
Liberałowie są zwolennikami państwa minimum, by była ochrona przed oszustwami.
W liberalizmie nie ma kast, klas itp.
Cytuj
takise1980
Popyt nagle by nie spadł, bo niby dlaczego?
Bo by nie było chętnych na kupno.
Idea wolnego rynku jest taka, że jeśli czego potrzebujesz - to możesz ugadać się bezpośrednio z kim chcesz na dostarczenie tego w zamian za coś o równej wartości.
Socjaldemokracja i inne podroby tego zabraniają.
Cytuj
takise1980
Nie ma sensu porównywanie Polski przedwojennej i obecnej. Przed wojną Polska była państwem żyjącym w większości na poziomie dzisiejszego Trzeciego Świata, z licznymi pozostałościami feudalizmu. Różnica między Polską i państwami zachodniej Europy była znacznie większa niż obecnie.
Twierdziłeś, że postęp przyczynia się do pogorszenia stanu polaków - w przedwojenna polska była bardziej prymitywna niż obecna, a jakoś jest lepiej obywatelom. To efekt postępu.
Cytuj
takise1980
Pisałem o strajkach w Ameryce, nie w Rosji. Ale skoro już zbaczasz z tematu, dlaczego Lenin trafił na podatny grunt do podburzania? Gdyby robotnicy byli syci, wypoczęci i żyło im się na jako takim poziomie, czy zorganizowaliby cokolwiek?
A teraz wyobraź sobie brak jakichkolwiek regulacji jeśli chodzi o czas i bezpieczeństwo pracy. Na przykład dniówkę w wymiarze 16 godzin (łódzka fabryka Poznańskiego - koniec XIX wieku), brak zabezpieczeń miejsca pracy i troski o zdrowie robotników, brak przestrzegania jakichkolwiek zasad higieny. Czy pracując na takich warunkach myślałbyś o ciastkach?
Myślałem, że w usa ?
W Afryce załatwiono to jeszcze bardziej chamsko, bo tam raczej trudno było handlować czymkolwiek - dlatego wybuchły protesty.
Blokowanie handlu, rolnictwa i przemysłu zawsze prędzej czy później doprowadzi do nędzy - przykładem jest nasz kraj rodzimy.
Cytuj
takise1980
No i właśnie produkuje. Tak, żeby po uszkodzeniu każdy musiał wymieniać je na nowe. Albo żeby naprawa się nie opłacała.
To masz rynek - jak chcesz to możesz ich wykolegować lepszym produktem.
I przy okazji chleb.
Cytuj
takise1980
Podaj przykłady takich co się wyłamali i udało im się rozwalić kartele - tak żeby kartele na tym wyraźnie straciły. Podaj przykłady karteli które uległy dobrowolnemu rozdrobnieniu bez interwencji państwa. Podaj dowody na to, że to co napisałem w punktach o przewadze karteli to nieprawda.
W liberalizmie nigdy kartele nie powstawały, lub były tak nietrwałe, że ich nie zanotowano.
Natomiast w momęcie, gdy państwo zaczęło utrudniać działalność nagle zaczęły się tworzyć.
Wsparcie prawa stabilizuje wszelnie kartele i monopole.
Tak jest np. z architektami i taksówkarzami w Polsce.
Producenci betonu też zawiązali kartel, bo państwo zawyżało bariery wejścia na rynek, więc poza kartelem nikogo nie było i nie mogło być.
Cytuj
takise1980
Które są bardziej rygorystyczne? Jakość których produktów spożywczych jest wyższa? Kiełbasek z MOM? Szynek z toną saletry? Jogurtów z mleka w proszku? Piwa z instantu? Czy może jeszcze czegoś innego?
Lepiej, żebyś nie wiedział, co w PRL-u tam dodawali.
Cytuj
takise1980
No właśnie, ile państwo miało wtedy długów, a ile ma teraz?
Bo ciągniemy ich kryzys - w końcu ustrój się zmienił tylko kosmetycznie.
Wprowadzono możliwość działalności gospodarczej, przestano bić czarnych, zmieniono ZSRR na ZSRE, sużby obsadziła nowa ekipa i pozmieniano sztyldy.
Reszta w 90% taka sama.
Cytuj
takise1980
Chociażby w nieskrępowanej swobodzie jeśli chodzi o formy zawierania wspomnianych umów o pracę.
Której nie ma.
Cytuj
takise1980
W swobodzie, z jaką przedsiębiorcy unikają płacenia podatków.
Unikanie płacenia podatków to nie cecha liberalizmu.
Liberalizm preferuje proste i sprawne prawo podatkowe.
Cytuj
takise1980
W swobodzie działań na wspomnianym rynku żywności, gdzie jako "żywność" można sprzedać dokładnie każde świństwo.
Właśnie u nas się nie da - nawet nie wyobrażasz sobie, jaki mamy dozór.
Fakt, że niewielu go przestrzega - ale to też nie jest doena liberalizmu.
Liberalizm preferuje proste, jasne i łatwe do przestrzegania prawo, ale egzekwowane.
Cytuj
takise1980
W swobodzie, z jaką reklamodawcy i specjaliści od marketingu moga okłamywać klientów.
Liberalizm piętnuje oszustwa.
Cytuj
takise1980
W już wykonanej wyprzedaży polskiego majątku narodowego za grosze. I w wielu innych rzeczach.
Liberalizm handel majątkiem państwa ma gdzieś - to własność państwa i państwo ma samo decydować, co z nim zrobi.
Jeśli chce - to może sprzedać, jeśli nie - to nie.
co do innych rzeczy pewnie będzie podobnie do tego co skomentowałem.

Tu masz trochę wyjaśnione, co się działo w USA, jak skręcali na lewo:
[www.youtube.com]



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-10-2012 21:24 przez papuv.

13-10-2012 - 22:26:43

Cytuj
papuv
To z definicji nie jest liberalizm.
System panujący w PRL również nie miał wiele wspólnego z definicją komunizmu. Mimo tego tak właśnie wyglądał socjalizm realny. Z neoliberalizmem realnym jest podobnie - praktyka "nie do końca" zgadza się z założeniami.

Cytuj
papuv
Wiesz, co to jest status quo ? - to jest umywanie rąk, a nie robienie masakry.
Nie, status quo to istniejący aktualnie stan rzeczy.

Cytuj
papuv
Wolę wogóle nie być leczony, aniżeli mieć wstrzykany cyjanek potasu w śmiertelnej dawce do żyły - jak to może nakazać sanepid u nas legalnie zrobić na dowolnej osobie, a jak się nie będzie ta osoba godzić to może zrobić jej przy użyciu siły przy współpracy z innymi służbami, jak np. policją czy żandarmami.
A kto Cię chce truć cyjankiem potasu? Masz jakąś obsesję.

Cytuj
papuv
Blokowanie handlu, rolnictwa i przemysłu zawsze prędzej czy później doprowadzi do nędzy - przykładem jest nasz kraj rodzimy.
I to z powodu blokowania przemysłu dzienny wymiar pracy wynosił w XIX wieku w Polsce kilkanaście godzin, powszechne były wypadki przy pracy, a do strajkujących desperatów strzelało wojsko?

Cytuj
papuv
Bo ciągniemy ich kryzys - w końcu ustrój się zmienił tylko kosmetycznie.
Olbrzymią większość długów Polska zaciągnęła po 1990 roku i nie mają one nic wspólnego z wcześniejszymi.

Cytuj
papuv
Twierdziłeś, że postęp przyczynia się do pogorszenia stanu polaków - w przedwojenna polska była bardziej prymitywna niż obecna, a jakoś jest lepiej obywatelom.
Lepiej niż kiedy? Pisałem, że nie ma sensu porównywać realiów przedwojennych z obecnymi. porównajmy dane z ostatnich kilkuastu lat.
Obecnie np. 59% Polaków żyje poniżej granicy minimum socjalnego, w 1989 roku było to 15%.

Obywateli, czy mieszkańców ? I jak to niby policzyłeś, skoro nikt nie ma prawa poza służbami specjalnymi i skarbówką zebrać takich informacji ?[/quote]
Polecam skorzystanie z wujka Google.

Cytuj
papuv
Natomiast jeśli chodzi o mieszkańców - to raczej kwestia zbyt dużego dozoru przy ubieganiu się o pracę - skutek przepaństwowienia.
Jakiego dozoru? Jaki to ma związek z brakiem pieniędzy na ubezpieczenie?

Cytuj
papuv
Ludzie nie są zmuszani do niczego - jeśli chcesz danego dobra, które posiada ktoś inny to musisz mu dać w zamian coś o równej wartości.
Jesteś zmuszany do kierowania się logiką zysku materialnego - i wcale temu nie zaprzeczasz. Twoje umiejętności, talenty, działania są wartościowe jedynie wtedy, gdy możesz je przeliczyć na konkretne korzyści materialne.

Cytuj
papuv
Socjaldemokracja niczego nie oferuje - socjaldemokracja zmusza (mają gdzieś twoją wolę, wolność i własność).
Socjaldemokracja nie zmusza do przyjęcia okreslonego modelu życia i modelu postępowania w relacjach międzyludzkich (logika zysku), natomiast neoliberalizm tak - tyle jeśli chodzi o wolę. Socjaldemokracja zabezpiecza byt tym, którzy z różnych powodów nie mogą uczestniczyć w systemie opartym na wymianie towarów, docenia działania z natury niekomercyjne - neoliberalizm (a także sam liberalizm) ma to wszystko gdzieś. W tym sensie neoliberalizm jest formą darwinizmu społecznego, w którym przeżywają najlepiej przystosowani (do systemu neoliberalnego rzecz jasna), natomiast pozostali, niedostosowani z różnych powodów (trudna sytuacja życiowa, kalectwo, niewłaściwe pochodzenie lub choćby działania nie nakierowane na osiąganie zysku), są spychani na margines albo skazywani na zagładę. Neoliberalizm udaje, że szanuje wszystkie formy własności, tymczasem niektóre z nich nie mają w tym systemie racji bytu (a nawet zgodnie z prawem nie mogą powstać). Neoliberalizm chroni więc wybrane formy własności, korzystne dla utrzymywania systemu.

Cytuj
papuv
Nie było przypadku, by liberalizm był korporacyjnym przedsiębiorcom na rękę (niekorporacyjnym może i był) - ale zawsze był na rękę przecientnym ludziom, bo rozwalał wszystkie problemy, jakie tworzyły im inne opcje.
Proponuję powrócić do kwestii Standard Oil.

Cytuj
papuv
W każdym państwie ktoś głoduje - pytanie tylko czy jest to zatajane ? - liberałowie nie widzą sensu w zatajaniu, bo u nich rozwój państwa jest w rękach ludzi (wszystkich ludzi), a nie państwa i tylko od nich ma zależeć, jak to państwo będzie wyglądało (niemniej jednak każda inicjatywa może być tylko dobrowolna).
Cytuj
papuv
Twierdziłeś, że postęp przyczynia się do pogorszenia stanu polaków - w przedwojenna polska była bardziej prymitywna niż obecna, a jakoś jest lepiej obywatelom.
Kiedy było lepiej i od kiedy jest gorzej - to jest pytanie. Przedwojennych realiów nie można porównywać z obecnymi. Prześledźmy dane z ostatnich kilku lat.
Odsetek osób żyjących poniżej minimum egzystencji - 5,6% w 1998 roku, 11,1% w 2002 i 11,8% w 2004 oraz 12,3% w 2010 (dane GUS)
W 1989 roku poniżej minimum socjalnego żyło 15% Polaków, w 2001 roku już 57%, w 2010 roku - 59%.

Cytuj
papuv
W liberalizmie nigdy kartele nie powstawały, lub były tak nietrwałe, że ich nie zanotowano.
Dowody na nietrwałość wielkich dziewiętnastowiecznych przedsiębiorstw?

Cytuj
papuv
Lepiej, żebyś nie wiedział, co w PRL-u tam dodawali.
Dowody na to, że za PRL można było stosować MOM w wędlinach? Albo zabełtać mleko w proszku farbami i nazwać to jogurtem?

Cytuj
papuv
Właśnie u nas się nie da - nawet nie wyobrażasz sobie, jaki mamy dozór.
Taki, że można sprzedawać wszystko o czym napisałem.

Cytuj
papuv
Liberalizm piętnuje oszustwa.
Które konkretnie zasady liberalizmu stanowią, że nie można podejmować opisanych przeze mnie nieetycznych działań?

13-10-2012 - 23:50:50

Cytuj
takise1980
System panujący w PRL również nie miał wiele wspólnego z definicją komunizmu. Mimo tego tak właśnie wyglądał socjalizm realny. Z neoliberalizmem realnym jest podobnie - praktyka "nie do końca" zgadza się z założeniami.
Właściwie to miałem stwierdzić "nie miał nic wspólnego z liberalizmem" - czyli nawet to trochę jest zupełnym kłamstwem.
Dlaczego ? - po libertarianizm polega na ochronie każdego człowieka.
Libertarianizm to w innych słowach dążenie do ochrony praw człowieka.
Cytuj
takise1980
A kto Cię chce truć cyjankiem potasu? Masz jakąś obsesję.
Żydzi też mieli - Hitler ich chciał tylko ratować w obozach smiling smiley
Zresztą nie tylko ich - polską inteligencje też.
Państwo jest po to by chronić suwerenność człowieka - każdego człowieka.
To prawo łamie tą suwerenność i już przerabialiśmy wielokrotnie takie numery jak z obozami zagłady.
Cytuj
takise1980
I to z powodu blokowania przemysłu dzienny wymiar pracy wynosił w XIX wieku w Polsce kilkanaście godzin, powszechne były wypadki przy pracy, a do strajkujących desperatów strzelało wojsko?
Za komuny też było pełno "wypadków przy pracy".
Bo nie stosowano zasady, że za wypadki przy pracy odpowiada właściciel (a w przypadku osoby prawnej - osoba prawna i jej zarząd).
Taka sprawa ucina problem wypatków dokumentnie.
Cytuj
takise1980
Olbrzymią większość długów Polska zaciągnęła po 1990 roku i nie mają one nic wspólnego z wcześniejszymi.
Wcześniejsze doprowadziły do kryzysu, który wymusił zmiany na obecne, bo byśmy wyginęli z głodu.
Natomiast jeśli chodzi o obecne zadłużenie - to pochodzi od nadmiaru państwa w państwie (w tym nadmiaru socalizmu tam, gdzie go nie trzeba), martwego i dziurawego prawa prowadzonego specjalnie pod to, by go omijać, albo łamać.(by były haki).
Podobne rzeczy działy się w PRL-u, tylko na większą skale i było o nich ciszej, a kto protestował - tego uciszano.
Cytuj
takise1980
Lepiej niż kiedy? Pisałem, że nie ma sensu porównywać realiów przedwojennych z obecnymi. porównajmy dane z ostatnich kilkuastu lat.
Obecnie np. 59% Polaków żyje poniżej granicy minimum socjalnego, w 1989 roku było to 15%.
Bo państwo, zamiast dać wolną rękę - chce by żyli wedle utartych schematów.
Potem nie dziw się, że nędza.
Cytuj
takise1980
Polecam skorzystanie z wujka Google.
Czyli głupoty - nie da się podać takich danych w sposób ścisły, bo nie są one rejestrowane (nie jest możliwa ich rejestracja).
Cytuj
takise1980
Jakiego dozoru? Jaki to ma związek z brakiem pieniędzy na ubezpieczenie?
Żeby pracować w USA musisz mieć prawo do pracy - które obecnie musi weryfikować każdy pracodawca (inaczej zatrudnia cię na czarno i grozi mu kara).
To jest twój dozór i przyczyna nędzy.
U nas masz to samo w stosunku do imigrantów.
Cytuj
takise1980
Jesteś zmuszany do kierowania się logiką zysku materialnego - i wcale temu nie zaprzeczasz. Twoje umiejętności, talenty, działania są wartościowe jedynie wtedy, gdy możesz je przeliczyć na konkretne korzyści materialne.
Korzyści tak, ale niekoniecznie materialne.
To samo zysk.
Czym jest korzyść ?
Nie jesteś zmuszany - jeśli chcesz wybudować dom - to jest twoja korzyść: kupujesz działkę, materiały i budujesz.
Lub najmujesz kogoś, kto zrobi to za ciebie.
W zamian dajesz coś o równoważnej wymianie i wszyscy zyskują: ty, bo odniosłeś zysk w postaci domu i wielu innych, bo odnieśli włazsne zyski w zamian za pomoc i materiały.
Niekoniecznie to musi być dom - może być to np. stworzenie filmu, czy akcja harytatywna, czy cokolwiek chcesz.
W socjaldemokracji nigdy nie ma czegoś takiego jak równoważna wymiana, a to generuje ucisk.
Cytuj
takise1980
Socjaldemokracja nie zmusza do przyjęcia okreslonego modelu życia i modelu postępowania w relacjach międzyludzkich (logika zysku), natomiast neoliberalizm tak - tyle jeśli chodzi o wolę.
Czyli wybuduję w socjaldemokracji dom bez udziału architekta, czy urbanisty, ani nikt mi niczego nie wstrzyknie wbrew mojej wiedzy czy woli ?
Nikt mnie nie będzie szpiegował ?
Cytuj
takise1980
Socjaldemokracja zabezpiecza byt tym, którzy z różnych powodów nie mogą uczestniczyć w systemie opartym na wymianie towarów, docenia działania z natury niekomercyjne - neoliberalizm (a także sam liberalizm) ma to wszystko gdzieś.
Czyli docenia poprzez brak blokowania działań niekomercyjnych.
To jest bardzo mocne docenienie - zazwyczaj inne podejścia je blokują.
Cytuj
takise1980
W tym sensie neoliberalizm jest formą darwinizmu społecznego, w którym przeżywają najlepiej przystosowani (do systemu neoliberalnego rzecz jasna), natomiast pozostali, niedostosowani z różnych powodów (trudna sytuacja życiowa, kalectwo, niewłaściwe pochodzenie lub choćby działania nie nakierowane na osiąganie zysku), są spychani na margines albo skazywani na zagładę.
Jedna chwila - liberalizm nie zajmuje się tym problemem, bo zakłada, że od tego problemu nie jest państwo, tylko inne instytucje.
Np. rodzina, wolontariusze, fundacje itp.
NIE PAŃSTWO.
Cytuj
takise1980
Neoliberalizm udaje, że szanuje wszystkie formy własności, tymczasem niektóre z nich nie mają w tym systemie racji bytu (a nawet zgodnie z prawem nie mogą powstać).
Jakie ?
O prawach autorskich nie wspominaj, bo liberalizm jest wobec nich przeciwny.
Cytuj
takise1980
Neoliberalizm chroni więc wybrane formy własności, korzystne dla utrzymywania systemu.
Nie ma takich form własności.
Cytuj
takise1980
Proponuję powrócić do kwestii Standard Oil.
Proponuję powrucić do kwestii monopoli ustawowych.
Nie muszą być nazywane monopolami - moga być nazywane np. patentami.
I kwestii handlu złożami, a także biurokracji.
Cytuj
takise1980
Kiedy było lepiej i od kiedy jest gorzej - to jest pytanie. Przedwojennych realiów nie można porównywać z obecnymi. Prześledźmy dane z ostatnich kilku lat.
Odsetek osób żyjących poniżej minimum egzystencji - 5,6% w 1998 roku, 11,1% w 2002 i 11,8% w 2004 oraz 12,3% w 2010 (dane GUS)
W 1989 roku poniżej minimum socjalnego żyło 15% Polaków, w 2001 roku już 57%, w 2010 roku - 59%.
Zmodyfikuj te dane o czarną strefe, której nikt nie wykazuje, bo sie nie da.
Chcesz wiedzieć jaka jest sytuacja - wyjdź na zewnącz, a nie tkwij w liczbach.
Aha - i poobserwuj zakazy - mamy ich całą kolekcję.
To odpowiedź na to co mamy.
Cytuj
takise1980
Dowody na nietrwałość wielkich dziewiętnastowiecznych przedsiębiorstw?
To, że od czasu do czasu jakieś wyrosło, a inne upadło ?
Cytuj
takise1980
Dowody na to, że za PRL można było stosować MOM w wędlinach? Albo zabełtać mleko w proszku farbami i nazwać to jogurtem?
Dowody na to, że miałeś jakąkolwiek wiedzę o procesie produkcji ?
Nie mówię o danych podawanych oficjalnie, bo te były robione pod propagandę, a innych nie było.
Natomiast każdy chciał mieć dobra z pewexu.
Cytuj
takise1980
Taki, że można sprzedawać wszystko o czym napisałem.
Pod warunkiem spełniania ostrych kryterii typu znak CE (za który musisz często wyłożyć kilka tys. od modelu), lub ostrą yawning smileypiekę" dozorców państwowych w pozostałych sprawach.
Dozór jest tak rozpisany w prawie, że nikt go nie przestrzega, bo nie jest po prostu w stanie go przesrzegać.
Wspominałem - martwe prawo.
Cytuj
takise1980
Które konkretnie zasady liberalizmu stanowią, że nie można podejmować opisanych przeze mnie nieetycznych działań?
Ochrona umów.
Dobrowolność umów.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-10-2012 23:51 przez papuv.

14-10-2012 - 00:04:18

W toku dyskusji wypłynęło kilka innych neoiberalnych mitów.
Pierwszy to taki, że nieograniczona inwencja i nieograniczone ludzkie potrzeby spowodują, że zawsze będzie praca. Otóż już teraz tak nie jest. Nieograniczona inwencja nie zastąpi setek tysięcy miejsc pracy. Moce przerobowe niektórych zakładów pracy są takie, że załogi tych zakładów są już obecnie za duże w stosunku do rzeczywistych potrzeb, wynikających z zamówień. Redukcje zatrudnienia w różnych sektorach są na porządku dziennym. Globalizacja nie poprawia tego stanu, bo w państwach typu Chiny,c zy Indie zachodzi taki sam proces.
Wynika to wprost ze zautomatyzowania procesu produkcyjnego, z zastąpienia ludzi maszynami. Obserwuje się to nie tylko w zakładach produkcyjnych, ale również w usługach - dających większość miejsc pracy w państwach wysoko rozwiniętych - w których maszyny już teraz stopniowo zaczynają wypierać ludzi.
Drugi to taki, że zapobiec głodowi może tylko zwiększenie produkcji żywności. U jego podstaw leży fałszywe założenie, że żywności jest w tej chwili za mało. Tymczasem tak nie jest. Główną przyczyną braku żywności w państwach rozwijających się są dysproporcje w rozwoju ekonomicznym pomiędzy nimi a państwami rozwiniętymi. Te drugie wręcz niszczą swoje nadwyżki żywności. Obecnie produkowaną żywnością można by wykarmić całą planetę.

14-10-2012 - 00:59:35

Cytuj
papuv
Dlaczego ? - po libertarianizm polega na ochronie każdego człowieka.
To oczywiście nieprawda. Zgodnie z zasadami libertarianizmu można zabić każdą osobę uznaną za agresora dokonującego zamachu na Twoje mienie lub życie (nie ma żadnych przeszkód nawet jeśli "agresorem" jest sześcioletnie dziecko, które zabłąkało się w Twoim ogrodzie). Oczywiście nie chroni się też życia samobójców, a nawet zakazuje ich ratowania (zasada samoposiadania). Libertarianizm nie ma tez nic przeciwko temu, żeby ktoś wykupił np. wszystkie ujęcia wody na Ziemi i kazał słono płacić za wodę z tych ujęć, co przyczyni się do śmierci wielu ludzi z pragnienia.

Cytuj
papuv
Państwo jest po to by chronić suwerenność człowieka - każdego człowieka.
To prawo łamie tą suwerenność i już przerabialiśmy wielokrotnie takie numery jak z obozami zagłady.
Gdzie w tym prawie jest napisane że jego intencją jest trucie kogokolwiek cyjankiem potasu?

Cytuj
papuv
Za komuny też było pełno "wypadków przy pracy".
Bo nie stosowano zasady, że za wypadki przy pracy odpowiada właściciel (a w przypadku osoby prawnej - osoba prawna i jej zarząd).
Za komuny pracownik był chroniony nieporównywalnie bardziej niż w XIX wieku. Ale nie w tym rzecz. Liberalizm nic nie mówi o regulacji stosunków na linii pracodawca-pracownik. Zatem wszelkie warunki pracy będą zgodnie z nim dozwolone.

Cytuj
papuv
Wcześniejsze doprowadziły do kryzysu, który wymusił zmiany na obecne, bo byśmy wyginęli z głodu.
Bzdura, niczego nie wymusił. W innych państwach te zmiany wyglądały nieco inaczej, pierwszym przykładem z brzegu są Czechy. Do sprywatyzowania wszystkiego za bezcen po 1989 roku doprowadził neoliberalny fundamentalizm decydentów.

Cytuj
papuv
Czyli głupoty - nie da się podać takich danych w sposób ścisły, bo nie są one rejestrowane (nie jest możliwa ich rejestracja).
Są i są nawet publikowane.

Cytuj
pepuv
Żeby pracować w USA musisz mieć prawo do pracy - które obecnie musi weryfikować każdy pracodawca (inaczej zatrudnia cię na czarno i grozi mu kara).
W USA nie ma kilkudziesięciu milionów nielegalnych imigrantów.

Cytuj
papuv
Nie jesteś zmuszany - jeśli chcesz wybudować dom - to jest twoja korzyść: kupujesz działkę, materiały i budujesz.
Lub najmujesz kogoś, kto zrobi to za ciebie.
W zamian dajesz coś o równoważnej wymianie i wszyscy zyskują: ty, bo odniosłeś zysk w postaci domu i wielu innych, bo odnieśli włazsne zyski w zamian za pomoc i materiały.
Zawsze musi to być transakcja wiązana oparta na wymianie wymiernych korzyści.
W neoliberalizmie nie ma nic za darmo. Wszystko kupujesz za pieniądze.

Cytuj
pepuv
Jakie ?
O prawach autorskich nie wspominaj, bo liberalizm jest wobec nich przeciwny.
Współczesny neoliberalizm nie toleruje np. takich form jak "stowarzyszenie dla poszczególnych czynności handlowych na wspóny rachunek", które istniały w XIX wieku na terenie Austro-Węgier.

Cytuj
pepuv
Czyli wybuduję w socjaldemokracji dom bez udziału architekta, czy urbanisty, ani nikt mi niczego nie wstrzyknie wbrew mojej wiedzy czy woli ?
Nikt mnie nie będzie szpiegował ?
W każdym ustroju będziesz szpiegowany przez władze (np. obecnie w USA w większym zakresie niż w jakimkolwiek kraju Europy). Udział architekta czy urbanisty nie narzuca ci jeszcze przyjęcia określonego modelu postępowania w relacjach międzyludzkich, wymuszenie kierowania się logiką zysku materialnego już tak.

Cytuj
pepuv
Proponuję powrucić do kwestii monopoli ustawowych.
Stadard Oil nie rozrósł się na skutek istnienia takich monopoli.

Cytuj
pepuv
To, że od czasu do czasu jakieś wyrosło, a inne upadło ?
Wspomniane SO samo upadło?

Cytuj
pepuv
Chcesz wiedzieć jaka jest sytuacja - wyjdź na zewnącz, a nie tkwij w liczbach.
Wychodzę i widzę rosnącą liczbę spotykanych nędzarzy. Podobnie rosnącą biedę lokatorów kamienic, gdzie prywatni właściciele wywindowali czynsze w kosmos. Coś się nie zgadza?

Cytuj
pepuv
Jedna chwila - liberalizm nie zajmuje się tym problemem, bo zakłada, że od tego problemu nie jest państwo, tylko inne instytucje.
Np. rodzina, wolontariusze, fundacje itp.
NIE PAŃSTWO.
Bo zakłada że ten problem nie istnieje. Albo zrzuca go na barki tych, którzy decydują, czy coś dać, czy nie. A ci wywierają presję na tych, którzy ewentualnie mogą dostać. Wybierają tylko część osób, bo nigdy nie bedą w stanie zaspokoić wszystkich roszczeń.
Co się dzieje w takim systemie np. z inwalidami, którzy przez całe życie nie bedą się w stanie utrzymywać na "normalnym" rynku pracy? Ano, rodzina albo śmierć.

Cytuj
pepuv
Dowody na to, że miałeś jakąkolwiek wiedzę o procesie produkcji ?
Nie mówię o danych podawanych oficjalnie, bo te były robione pod propagandę, a innych nie było.
Nie muszę jej mieć, żeby odczuwać różnice między ówczesną żywnością a późniejszą. MOM zalegalizowano w 1997 roku, wcześniej był ZAKAZ. Chemiczne jogurciki zabełtane żelatyną, a potem mlekiem w proszku pojawiły się około 1992 roku, wcześniej ich nie było.Podobnie z serkiem homogenizowanym, który za komuny był serkiem, a nie bełtem. Itd, itp. Dalej czekam na Twoje dowody.

Cytuj
pepuv
Pod warunkiem spełniania ostrych kryterii typu znak CE (za który musisz często wyłożyć kilka tys. od modelu), lub ostrą yawning smileypiekę" dozorców państwowych w pozostałych sprawach.
O jakich kryteriach piszesz? Wiesz, że zgodnie z prawem możesz sprzedawać szproty jako sardynki? Że nie istnieją teraz żadne limity jeśli chodzi o ilość solanki w wędlinach? Że z tony mięsa możesz wyczarować 1,5 tony wędliny?

Cytuj
pepuv
Ochrona umów.
Dobrowolność umów.
Żadna z tych zasad nie zapobiega tym praktykom.

14-10-2012 - 02:39:34

Cytuj
takise1980
To oczywiście nieprawda. Zgodnie z zasadami libertarianizmu można zabić każdą osobę uznaną za agresora dokonującego zamachu na Twoje mienie lub życie.
Zgodnie z tymi zasadami granicą wolności twojej pięści jest mój nos - nie ma prawa go dotknąć, a jeśli to zrobi - ja mam prawo interweniować.
Co do zabłąkanych, to jeśli nie otwierają do ciebie ognia - to nie oznacza, że są wrogo nastawieni, więc sprawa wyklucza aż tak ostateczne formy.
Liberalizm mówi jedynie, że jeśli ktoś jest atakowany - to ma prawo do obrony i ochrony swego mienia.
Sądy są częścią procesu tej obrony, ale nie jedyną.
A posiadanie broni zabezpieczeniem przed rozbojem.
Cytuj
takise1980
Oczywiście nie chroni się też życia samobójców, a nawet zakazuje ich ratowania (zasada samoposiadania).
Jak to nie chroni ? - nie możesz strzelać do samobójcy.
Natomiast samobójca ma prawo sam z sobą skończyć jak chce i kiedy chce.
Cytuj
takise1980
Libertarianizm nie ma tez nic przeciwko temu, żeby ktoś wykupił np. wszystkie ujęcia wody na Ziemi i kazał słono płacić za wodę z tych ujęć, co przyczyni się do śmierci wielu ludzi z pragnienia.
Libertarianizm to nie liberalizm.
Poza tym wpierw ktoś by ci musiał je sprzedać.
Pozostaje też podatek od gruntów.
Cytuj
takise1980
Gdzie w tym prawie jest napisane że jego intencją jest trucie kogokolwiek cyjankiem potasu?
W ostatnich zmianach ustawowych dotyczących szczepień i leczenia.
[korwin-mikke.pl]
I źrodeł, czyli ustawy.
Cytuj
takise1980
Za komuny pracownik był chroniony nieporównywalnie bardziej niż w XIX wieku. Ale nie w tym rzecz. Liberalizm nic nie mówi o regulacji stosunków na linii pracodawca-pracownik. Zatem wszelkie warunki pracy będą zgodnie z nim dozwolone.
Niespecjalnie bardziej.
Wypadek kwitowano machnięciem ręką.
Nie - nie będą dozwolone wszelkie warunki - jeśli pracodawca odpowiada za zdrowie i życie pracownika podczas pracy.
Jeśli mamy nienaruszalność samoposiadania - to trudno, by było inaczej.
Cytuj
takise1980
Bzdura, niczego nie wymusił. W innych państwach te zmiany wyglądały nieco inaczej, pierwszym przykładem z brzegu są Czechy. Do sprywatyzowania wszystkiego za bezcen po 1989 roku doprowadził neoliberalny fundamentalizm decydentów.
PRL doprowadził.
Liberalizm nigdy nie nakazywał prywatyzacji - uznawał to jako własność państwa.
Cytuj
takise1980
Są i są nawet publikowane.
Jak sobie wyobrażasz skatalogowanie czarnej i szarej strefy ?
Idziesz z ankietą ? A za tobą policjant XD
Nie da się tego oszacować liczbami - można zmyślać, bo podstawą działania tych stref jest brak jawności.
Cytuj
takise1980
W USA nie ma kilkudziesięciu milionów nielegalnych imigrantów.
Pracujących na czarno.
Poza tym nie ma ich kilkadziesiąt milionów, tylko niewiadomo ile - wierz mi, to spora różnica.
Cytuj
takise1980
W neoliberalizmie nie ma nic za darmo. Wszystko kupujesz za pieniądze.
Pieniądze są tutaj tylko nośnikiem tej wartości. W socjalizmie też nie masz nic za darmo.
W żadnym systemie nie masz nic za darmo - kwestia ile wyniesie wadium na państwo i w jakich dobrach ?
Najcenniejszy jest czas i poziom skomplikowania procedury.
Cytuj
takise1980
Współczesny neoliberalizm nie toleruje np. takich form jak "stowarzyszenie dla poszczególnych czynności handlowych na wspóny rachunek", które istniały w XIX wieku na terenie Austro-Węgier.
Jak to nie ?
Jeśli nie zmusza do członkowstwa i nie kradnie ...
Cytuj
takise1980
W każdym ustroju będziesz szpiegowany przez władze (np. obecnie w USA w większym zakresie niż w jakimkolwiek kraju Europy). Udział architekta czy urbanisty nie narzuca ci jeszcze przyjęcia określonego modelu postępowania w relacjach międzyludzkich, wymuszenie kierowania się logiką zysku materialnego już tak.
1. Polska szpieguje 25% swoich obywateli oficjalnie (nieoficjalnie więcej), a jej agendy mają większe uprawnienia obecnie od agend USA.
2. Wymuszenie udziału architekta bądź dowolnego innego przedstawiciela mafii zawodowej wymusza na mnie zgodę na jego wizję mojej hałupy pod rygorem zakazu jej budowy.
3. liberalizm nie nakazuje ci kierowania się zyskiem materialnym - możesz robić co chcesz pod warunkiem, że nie kradniesz, nie napadasz, nie mordujesz i nie oszukujesz.
Cytuj
takise1980
Stadard Oil nie rozrósł się na skutek istnienia takich monopoli.
Zdziwiłbyś się - gdyby nie miał w jakiejś dziedzinie prawnie przyznanego pierwszeństwa - to by mu konkurenca wyrosła po pewnym czasie.
Cytuj
takise1980
Wychodzę i widzę rosnącą liczbę spotykanych nędzarzy. Podobnie rosnącą biedę lokatorów kamienic, gdzie prywatni właściciele wywindowali czynsze w kosmos. Coś się nie zgadza?
Jak myślisz - gdyby nie mieli lokatorów to czy by zyskali ?
Chyba nie - szczególnie, że od nieruchomości pobierany jest podatek od gruntów.
Cytuj
takise1980
Bo zakłada że ten problem nie istnieje. Albo zrzuca go na barki tych, którzy decydują, czy coś dać, czy nie. A ci wywierają presję na tych, którzy ewentualnie mogą dostać. Wybierają tylko część osób, bo nigdy nie bedą w stanie zaspokoić wszystkich roszczeń.
Co się dzieje w takim systemie np. z inwalidami, którzy przez całe życie nie bedą się w stanie utrzymywać na "normalnym" rynku pracy? Ano, rodzina albo śmierć.
1. Nie zakłada, że nie istnieje - zakłada, że ludzie sami sobie poradzą z własnymi problemami, gdy nikt im pistoletów nad głową nie trzyma.
2. Nie tylko rodzina - lokalne społeczności, fundacje itp.
Cokolwiek, co ludzie chcieli by wokół nich działało. Głównym aksjomatem liberałów jest fakt, że ludzie nie są skrajnymi egoistami i prędzej czy później będą się integrować, by tworzyć własne otoczenie. Natomiast to, po co to otoczenie istnieje nie jest sprawą państwa, bo inaczej miałoby zbyt wiele spraw i wszystkie by schrzaniło łupiąc obywateli.
Cytuj
takise1980
Nie muszę jej mieć, żeby odczuwać różnice między ówczesną żywnością a późniejszą. MOM zalegalizowano w 1997 roku, wcześniej był ZAKAZ. Chemiczne jogurciki zabełtane żelatyną, a potem mlekiem w proszku pojawiły się około 1992 roku, wcześniej ich nie było.Podobnie z serkiem homogenizowanym, który za komuny był serkiem, a nie bełtem. Itd, itp. Dalej czekam na Twoje dowody.
To po coś je kupował ?
Dobra "zagraniczne" jakoś były bardzo wyłapywane, a o "inteligencji" szefów produkcji krążyły legendy - jedna nawet straszy w Czarnobylu, czy rozwalenie kilku tys. ha. czarnoziem zamiast kilku m2, czy kombinowanie przy licznikach Geigera, w wyniku czego kobiety w ciąży przez kilka dni były narażone na promieniowanie i nie łykały płynu Lugola (reakcja na sprawe była opóźniona).
Cytuj
takise1980
O jakich kryteriach piszesz? Wiesz, że zgodnie z prawem możesz sprzedawać szproty jako sardynki? Że nie istnieją teraz żadne limity jeśli chodzi o ilość solanki w wędlinach? Że z tony mięsa możesz wyczarować 1,5 tony wędliny?
O kryteriach, które muszą spełniac kapcie, byś je mógł sprzedać.
Cytuj
takise1980
Żadna z tych zasad nie zapobiega tym praktykom.
Dobrowolność umów mówi, że nikt ci nie może nakazać zawarcia umowy, a umowe możesz zawierać jedynie będąc tego świadom.
Ochrona umów - to właśnie ochrona przed oszustwami, nielegalnymi zmianami w umowie, podrabianiem umów, zmuszaniem do umów, zmuszaniem do nielegalnych praktyk.
Ogólnie kombinowaniem.

14-10-2012 - 13:00:25

@papuv
Przypadkowo skasowało mi poprzednią, obszerną odpowiedź, a zmarnowałem na nią sporo czasu, więc w skrócie.
W kwestii libertarianizmu, formułuje on zasady samoposiadania i nieagresji. Zgodnie z pierwszą nie można ratować samobójcy, nawet jeśli jest chory psychicznie - zatem życie potencjalnych samobójców, nawet nieświadomych tego co robią, nie jest chronione. Zgodnie z drugą, wejście na Twój teren może być odebrane jako atak na Twoją własność i nie musisz się tłumaczyć ze środków zastosowanej obrony. Gdyby malec nie chciał wyjśc i zaczął bić Cię drewnianą łopatką, miałbyś pełne prawo zdzielić go w głowę szpadlem, bo naruszył zasadę nieagresji. Jeśli chodzi o sądy, Rothbard utrzymywał że świadkowie powinni być tylko zapraszani na procesy, czyli gdyby się bali, nikt by nie zeznawał. Nie byłoby żadnych przeszkód w kupowaniu elementów przyrody, bo libertarianizm niczego takiego nie zabrania - wszystko mogoby byc sprywatyzowane.

W kwestii ustawy szczepionkowej pokaż mi gdzie tam jest napisane, że ktokolwiek może Cię otruć.

W kwestii pracy w PRL, nie było tam 16-godzinnych dni pracy, maszyny były zabezpieczone, ludzie mieli prawo do urlopu i wypoczynku, mogli wnosić skargi na pracodawcę. W XIX wieku mogli o tym pomarzyć.

W kwestii form własności, nie ma takiej formy w kodeksie spółek handlowych, więc gdybyś taką spółke założył, nie zostałaby uznana przez prawo.

W kwestii uprawnienia agend, pokaż mi polski odpowiednik ustawy NDAA.

W kwrestii czarnej i szarej strefy, po co miałbym to katalogować? Wystarczy że są dane na temat liczby ubezpieczonych.

W kwestii darmochy - beneficjenci socjalu mają za darmo to co dostają.

W kwestii prywatyzacji - propaganda neoliberalna wmawiała że jedynie słuszną jest własność prywatna i na tej podstawie wszystko prywatyzowano, niezależnie od tego czy prywatyzacja była opłacalna czy nie.

W kwestii lokatorów, Twoje pytania nie mają nic do rzeczy. Mowa była o widocznych gołym okiem wskaźnikach powiększania się obszaru biedy (w odpowiedzi na Twoją sugestię o "rozglądaniu się"winking smiley.

W kwestii opieki socjalnej, prywatne organizacje charytatywne nigdy nie zastąpią państwa. Nawet gdyby chciały, nie mają odpowiedniego budżetu i możliwości organizacyjnych żeby dotrzeć do wszystkich potrzebujących. Ci którym by nie pomagały, byliby zdani na łaskę i niełaskę swoich rodzin, które mogłyby nie chcieć im pomagać. Założenie o braku skrajnego egoizmu wszystkich ludzi jest fajne, tyle że nie oparte o żadne konkrety.
Zignorowałeś też fakt, że istnieją ludzie, którzy podejmują się działań niekomercyjnych, a wcale nie muszą korzystać z pomocy charytatywnej. W (neo-)liberalizmie ich działalność nie byłaby w żaden sposób dotowana.

Nie rozumiem, co mają legendy o Czarnobylu do jakości polskiej żywności. Ani co mają kryteria jakie mają spełniać kapcie, do kryteriów spełnianych przez żywność (które są bardzo liberalne, co wykazałem).

Jeśli chodzi o dobrowolność, wszystkie działania które opisałem są oparte o zawieranie dobrowolnych umów. To, co nazwiesz "oszustwem" zależy od decyzji aktualnych władz. Na przykład reklama nie jest nazywana oszustwem i nawet jeśli oszukuje, jest w neoliberalizmie całkowicie legalna. Legalne jest działanie call centers, które wciskają ludziom kit. Całkowicie legalne jest wytwarzanie żywności z odpadków i tandetnych kapci (ze znakiem CEwinking smiley) rozlatujących się po roku używania.

14-10-2012 - 14:06:34

Cytuj
takise1980
@papuv
W kwestii ustawy szczepionkowej pokaż mi gdzie tam jest napisane, że ktokolwiek może Cię otruć.
Już podawałem odniesienia - nadaje ona prawo każdemu (nawet podejrzanemu o jakąś nieznaną chorobę, a podejrzanym jest każdy, kto miał kontakt jakikolwiek, nawet mailowy z źródłem choroby) izolować bez wyroku sądowego na dowolnie długi czas i podać dowolny lek lub szczepionkę, jakie lekarz uważa za stosowne, nawet jeśli będzie to cyjanek potasu w dawce śmiertelnej.
Zgodnie z prawem cyjanek potasu może być szczepionką.
W przypadku zgonu w wyniku podania szczepionki - szczepionki jako powodu zgonu nawet nie odnotowuje się szczepionki jako przyczyny zgonu.
Ustawa ta zapewnia służbom medycznym prawo do : zabijania, więzienia i torturowania dowolnego człowieka w polsce bez udziału sądu, czy jakiejkolwiek kontroli, jednocześnie w celu ułatwienia swojego działania daje innym służbą (jak żandarmeria czy policja) nakaz pomocy tym służbą w celu dokonywania powyższych rzeczy.
Wszystko masz w ustawie.
Cytuj
takise1980
W kwestii pracy w PRL, nie było tam 16-godzinnych dni pracy, maszyny były zabezpieczone, ludzie mieli prawo do urlopu i wypoczynku, mogli wnosić skargi na pracodawcę. W XIX wieku mogli o tym pomarzyć.
1. Jak pracodawca odpowiada za twoje zdrowie w czasie pracy - to tez masz zabezpieczone maszyny i ograniczony czas pracy.
2. Liberalizm daje możliwość bardziej elastycznego negocjowania urlopów.
3. W PRL-u nie było możliwe wnoszenie skarg na pracodawców, bo nie było pracodawców XD
A za krytykę państwa to ty byłeś pałowany.
Cytuj
takise1980
W kwestii uprawnienia agend, pokaż mi polski odpowiednik ustawy NDAA.
Podałem przykłady ogólnych rozwiązań w tym celu.
U nas są jeszcze bardziej harcorowe - patrz prawo bankowe.
Tak np.
Cytuj
takise1980
W kwrestii czarnej i szarej strefy, po co miałbym to katalogować? Wystarczy że są dane na temat liczby ubezpieczonych.
Właśnie nie wystarczy, poza tym to dane tajne - skąd je masz ?
Cytuj
takise1980
W kwestii darmochy - beneficjenci socjalu mają za darmo to co dostają.
W zamian ktoś musi państwu za to zapłacić, odpalić urzędnikom dolę itp.
U nas jeszcze bankom.
Nie ma nic za darmo.
Cytuj
takise1980
W kwestii prywatyzacji - propaganda neoliberalna wmawiała że jedynie słuszną jest własność prywatna i na tej podstawie wszystko prywatyzowano, niezależnie od tego czy prywatyzacja była opłacalna czy nie.
Własność państwowa też jest własnością prywatną, ale należącą do państwa.
Natomiast prywatyzowali nie liberałowie w ten sposób, a oligarchiści.
Cytuj
takise1980
W kwestii opieki socjalnej, prywatne organizacje charytatywne nigdy nie zastąpią państwa. Nawet gdyby chciały, nie mają odpowiedniego budżetu i możliwości organizacyjnych żeby dotrzeć do wszystkich potrzebujących.
A państwo dociera do wszystkich potrzebujących ? Ma wystarczający budżet ?
NIE.
Ale na pewno nie robi tego w zorganizowany sposób.
Ludzie natomiast mogą tutaj zorganizować to na zasadzie spontanicznego porządku i będzie to działało sprawniej.
Cytuj
takise1980
Ci którym by nie pomagały, byliby zdani na łaskę i niełaskę swoich rodzin, które mogłyby nie chcieć im pomagać.
Jak obecnie ci, którym państwo nie pomaga.
Cytuj
takise1980
Założenie o braku skrajnego egoizmu wszystkich ludzi jest fajne, tyle że nie oparte o żadne konkrety.
Skrajny egoizm skazany jest na ostracyzm. Nikomu nie chce się kontaktować z skrajnymi egoistami.
Cytuj
takise1980
Zignorowałeś też fakt, że istnieją ludzie, którzy podejmują się działań niekomercyjnych, a wcale nie muszą korzystać z pomocy charytatywnej. W (neo-)liberalizmie ich działalność nie byłaby w żaden sposób dotowana.
W innych ustrojach także.
Liberalizm ich przynajmniej nie stłamsza dając im wolną rękę w działaniu.
Jeśli państwo miałoby ich dotować - to by musiało komuś tą kasę ukraść pod groźbą karabinierów - a to wypacza sens tego typu charytatywności i zachęca kombinatorów do działania pozornie w tym zelu, by zagarnąć w imieniu prawa te środki dla siebie.
Cytuj
takise1980
Nie rozumiem, co mają legendy o Czarnobylu do jakości polskiej żywności. Ani co mają kryteria jakie mają spełniać kapcie, do kryteriów spełnianych przez żywność (które są bardzo liberalne, co wykazałem).
1. Podaje to ogólne podejście ówczesnego ustroju socjalnego do produkcji.
2. Kryteria znaczka CE - to granice wejścia na rynek.
3. Kryteria żywności - pod warunkiem, że jest bezpieczna - też są granicami wejścia na rynek.
Dlaczego ? - bo sztucznie zawyżają koszty wejścia na rynek i stworzenia konkurencji już obecnym graczom.
Cytuj
takise1980
Jeśli chodzi o dobrowolność, wszystkie działania które opisałem są oparte o zawieranie dobrowolnych umów. To, co nazwiesz "oszustwem" zależy od decyzji aktualnych władz.
Jeśli jest przekupiona - to owszem, bo nawet podatków kradzieżą nie nazywa, a nią są.
Oszustwo zostało już zdefiniowane przed powstaniem naszego państwa i jego ówczesne znaczenie przewija się w języku potocznym.
Cytuj
takise1980
Na przykład reklama nie jest nazywana oszustwem i nawet jeśli oszukuje, jest w neoliberalizmie całkowicie legalna.
A czy występuje tam umyślnie kłamstwo ?
Jeśli tak - to oszukuje.
Cytuj
takise1980
Legalne jest działanie call centers, które wciskają ludziom kit. Całkowicie legalne jest wytwarzanie żywności z odpadków i tandetnych kapci (ze znakiem CEwinking smiley) rozlatujących się po roku używania.
Bo nie mają konkurencji - konkurencja jest blokowana przez znaczek CE i wygórowane wymagania wejścia na rynek.
Często wygórowane bez uzasadnienia.
Jak tłumisz konkurencje - jakość spada.

Aha - co do socjalizmu - [www.youtube.com]



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 14-10-2012 15:44 przez papuv.

15-10-2012 - 09:55:00

Cytuj
takise1980
Gdzie w tym prawie jest napisane że jego intencją jest trucie kogokolwiek cyjankiem potasu?

Na razie odpowiem Ci tylko na to bo na więcej nie mam czasu.

Taka np. "nowa ustawa szczepionkowa"

Widzisz kiedyś było tak, że wcześniak o masie urodzeniowej poniżej bodaj 2500g nie był szczepiony (bo wychodzono z założenia, że szczepionka mu bardziej zaszkodzi niż odniesie on na niej skorzysta).

W nowej ustawie jasno wpisano, że szczepimy wszystkich niezależnie od masy urodzeniowej - jedyne wyjście rodzić w domu - ale czy na pewno o to chodzi wszystko regulującym socjalistom (rozumie, że obłożenie porodówek spadnie i w waszych słupkach i excelach będzie wyglądać gites majonez).

A co powiesz o przymusowych szczepieniach wykonanych w krajach lewomyślących w czasie "pandemii" hehe ptasio-świńskiej grypy?

Oczywiście Ty powiesz, ze to dla ich dobra (no tak szczepienie nieprzebadaną szczepionką składającą się z ***** wie czego dla mojego dobra - tak tak oczywiście).

A dlaczego szczepienia, które jeszcze kilka lat emu były zalecane w wieku 6m+ teraz podaje się po urodzeniu (brak jednoznacznych wskazań medycznych)? Czy aby nie dlatego, że przy podaniu 6m+ nagle rodzice stwierdzali u dużego % dzieci autyzm? No a przy podaniu po narodzinach można powiedzieć, że przecież "takie się urodziło".

Więc co szkodzi podać komukolwiek ten Twój cyjanek potasu?

A i jeszcze o tej żywności.

Powiedz mi dlaczego mój znajomy rolnik woli wylać mleko do ścieków? Bo ma głupie krowy, które dają za dużo mleka i się nie mieści w "kwocie mlecznej"? Czy aby nie przez lewicowe regulacje?

15-10-2012 - 23:04:03

@hasheq
Mało czasu więc się streszczam.
"Pandemia świńskiej grypy" to prawdopodobnie doskonały przykład na korumpowanie słabych rządów przez światowy kapitalizm (konkretnie pazernych producentów szczepionek liczących na zwiększenie obrotów).
Brak poważnych dowodów na związek jakichkolwiek szczepień z autyzmem.
Brak poważnych przesłanek, że ustawa szczepionkowa zezwala na umyślne zatrucie kogokolwiek cyjankiem potasu.
Pytanie o mleko bez związku z tym co pisałem.
Kwoty mleczne to moim zdaniem element antypolskiej polityki, na którą wpływały zachodnioeuropejskie koncerny i dowód na to, że protekcjonizm w gospodarce się opłaca.

@papuv
Lakonicznie:
Lekarz który poda komukolwiek cyjanek potasu w dawce śmiertelnej będzie odpowiadał za zabójstwo bez względu na jakąś ustawę (w której nigdzie nie jest napisane że może to zrobić).
Znajdź mi w tej ustawie prawo do torturowania i zabijania dowolnych ludzi.
W PRL mogłeeś złożyć skargę na przełożonego (np. kierownika) i mogła być skuteczna. Teraz i w XIX wieku możesz o tym pomarzyć.
"Możliwość negocjowania urlopów" to jakiś żart. Jak chcesz negocjować, wylatujesz z pracy i słyszysz sakramentalne "jest dziesięciu na Pana miejsce".
Żadna zasada liberalizmu nie mówi że pracodawca odpowiada za zdrowie i życie pracownika.
Prawo bankowe nie jest bardziej hardcorowe niż NDAA. Amerykanie mają takie prawo bankowe, że nie można za cholerę zlikwidować założonego tam konta. I pomysły, że musisz im płacić haracz od POTENCJALNYCH zysków zanim zabierzesz się ze swoim majątkiem za granicę.
Członkowie BCC i Lewiatana nie narzekają na ostracyzm, więc o skrajnym egoizmie to bzdura.
Państwo dociera w tej chwili do znacznie większej liczby potrzebujących niż byłyby to w stanie zrobić organizacje charytatywne. Właśnie dlatego że odbiera pieniądze na tę działalnośc innym. Inaczej te pieniądze zostałyby w kieszeni podatników i ich lwia częśc zostałaby zwyczajnie przejedzona.
Obecna neoliberalna propaganda pokazuje np. organizacje walczące o ochronę przyrody (zgodnie z przepisami - patrz Rospuda) jako oszołomów i niebezpiecznych zadymiarzy, kompletnie ingorując ich racje, motywacje i cele działania. W stuprocentowo neoliberalnym państwie polskim prawdopodobnie staliby się wrogiem publicznym.
Oszustwa dzieją się w najlepsze w neoliberalizmie. Można np. kłamać w reklamach zupełnie nieskutecznych suplementów diety.
Nie ma żadnych mechanizmów zabezpieczających przed oligarchizacją władzy w liberalizmie. Politycy będą siedzieli w kieszeni największych lobbystów (tak jest już teraz).
Żywnośc ma konkurencję i ta "konkurencja" wygląda tak samo. Bez znaków CE na rynek wchodziłoby jeszcze więcej tandety.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6252, Posty: 45454, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 396, Posty: 3944.