Islandia

Wysłane przez elven 

06-10-2012 - 10:25:13

Cytuj
takise1980
1. Neoliberalizm przede wszystkim nikogo nie weryfikuje, socjalizm jak najbardziej.
2. Handel opiera się na zapotrzebowaniu: jeśli ktoś czegoś potrzebuje,a ty to możesz zrobić - to nie stawia wam przeszkód do tego, byś mu to zrobił (np. krzesło) w zamian za pieniądze, które możesz wydać na coś, co ty potrzebujesz.
To jest system rozproszony - popiera najbardziej średnie podmioty.
Natomiast tobie pozostawia wybór, kim chcesz być i co robić - każdy ma potrzeby, więc po co stroić sztuczne bariery w ich wzajemnym i UCZCIWYM zaspokojeniu.
Władza cie nie karze, ani nie nagradza za żadne postawy.
3. Socjalizm natomiast cię weryfikuje - jeśli jesteś taki, jak chcą władze - to dostajesz nagrodę, jeśli nie to karę.

Co do przydatności - wyobraź sobie świat pełen tylko i wyłącznie prawników ...
Powiedzmy każdy chce być prawnikiem, więc nie ma piekarzy, rzemieślników, informatyków, rolników, inżynierów, lekarzy itp.
Pomijam fakt, że prawo takiego państwa byłoby koszmarem i każdy byłby co chwila oskarżany - to długo by ten świat nie istniał.
W neoliberalizmie podaż i popyt kreują wartość pracy danego typu - jeśli jest dużo prawników a mało lekarzy to cena pracy prawnika jest niska, a lekarza wysoka, ale nikt ci nie zabrania być ani lekarzem, ani prawnikiem i z tego żyć.
A w socjalizmie jeśli jesteś ambitny - to znaczy, że jesteś zły i musisz ponieść swej ambicji karę.
1. Weryfikuje - sprawdza przystawalność Twojego działania do logiki zysku finansowego na wolnym rynku.
2. Zgadzam się. Jeśli ktoś nie potrzebuję tego co robię (albo zapotrzebowanie jest niewielkie, albo za moje wytwory nie chce płacić), przymieram głodem. MUSISZ robić to, czego oczekują od Ciebie konsumenci.
Władza nie karze, natomiast wywiera różne rodzaje presji - np. presję stażu, czy presję właśnie na wspomnianą przydatność.
3. W efekcie i tak jesteś taki, jak chcę neoliberalne władze - bo działasz jak homo oeconomicus albo przymierasz głodem (ewnetualnie jesteś zdany na łaskę i niełaskę najbliższej rodziny).
Ile obrazów sprzedał van Gogh? Zawsze możesz napisać, że ktoś taki nie powinien zawracać sobie głowy malarstwem, tylko zatrudnić się w jakiejś fabryce.

1.Ok, natomiast socjalizm weryfikuje całość społeczeństwa wg. widzimisię wąskiej grupy u władzy. To jednak dużo gorsza weryfikacja.

2. Nie nie musisz masz wybór możesz robić co chcesz i lubisz, jeżeli chcesz rzeźbić jelonki w gównie proszę bardzo wolna wola, ale nie krzycz, że nikt nie chce Ci ręki podać i ww. jelonków nie nabywa. Ty natomiast chcesz sytuacji w której, państwo zainterweniuje powoła komisje sprawdzające czy w każdym domu jest, co najmniej jeden jelonek. Jeżeli nie kara administracyjna....

Doskonałym przykładem jest eko-energia całość "społeczeństwa" składa się na zieloną energię, która opłaca się tylko tym którzy te wiatraki i inne solary budują.

3. W efekcie wspierania kultury masz niebotycznie drogie bohomazy:
[artbazaar.blogspot.com]

albo wspomniane już "rzeźbienie w gównie": [wpolityce.pl]

Ty powiesz no ale van Gogh był biedny - ale to był jego WYBÓR, Ty uważasz, że przy wsparciu kultury byłby bogaty/bogatszy, a co w przypadku gdyby ktoś arbitralnie stwierdził: "nie to się kupy nie trzyma dajmy kasę van Grogowi, on takie ładne obrazy maluje", i van Gogh nadal pozostaje biedny, ale dodatkowo zabierzemy kasę, "społeczeństwu" i damy van Grogowi (który przypadkiem jest stryjecznym, bratem kuzynki Helgi, żony ministra kultury, ale to nie ma związku z dotacjąsmiling smiley)

06-10-2012 - 12:11:17

.



Zmieniany 4 raz(y). Ostatnia zmiana 12-10-2012 13:40 przez moldorf.

06-10-2012 - 12:24:44

Danie babce po 400 zł na dziecko to oddanie jej pieniędzy, które zapłaciła w sklepie miesiąc wczesniej
I tu nieśmiało przypomnę, że socjalizm to wyrównywanie szans, a Kulczyk również robi zakupy w sklepach.

06-10-2012 - 12:39:43

.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 12-10-2012 13:42 przez moldorf.

06-10-2012 - 14:43:48

Cytuj
moldorf
Eszton czego ty nie rozumiesz. Czy dla Ciebie obniżenie podatków kobicinie bez zarobków i zwolnienie z podatków Kulczyka który siedzi całe życie na karaibach i zarabia formalnie 2 miliony na minutę to to samo?, czy ja Cię dobrze rozumiem, bo nie rozumiem, czego nie rozumiesz? Wyrównywanie szans, to danie szansy biednym żeby nie wydymal ich bogaty i nie wsadził im cipa w dupe celem kontrolingu konsumpcji.
Twoim zdaniem Kulczyk dyma tą panią? W jaki sposób? Na odległość, siedząc na karaibach? To bardzo ciekawe jest. Skoro socjalizm to wyrównywanie szans, to chyba nie tylko dla wybranych osób(np: pań z trójką dzieci)?

06-10-2012 - 20:48:56

Panie moldorf
Oddanie jakich pieniędzy ?
Jeśli państwo zabierze sklepikarzowi pieniądze za chleb i da jej spowrotem babce, która ten chleb kupiła - to sklepikarz podniesie cenę chcleba, albo pobierze swoje wadium pod stołem nielegalnie.
ALBO CHLEBA NIE SPRZEDA - bo po co ?
Nie ma sensu robić czegokolwiek, jeśli nie masz owoców z swojej pracy.
A nagradzanie za posiadanie dzieci jest wredne - nie jesteśmy bydłem, by nas nagradzać za rozpłód.
Bardziej sensowna polityka społeczna prowadzona przez państwo to pomoc w znalezieniu płatnej pracy.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 06-10-2012 20:51 przez papuv.

07-10-2012 - 01:26:16

Cytuj
hasheq
Ok, natomiast socjalizm weryfikuje całość społeczeństwa wg. widzimisię wąskiej grupy u władzy. To jednak dużo gorsza weryfikacja.
Zależy jak na to spojrzeć. Neoliberalizm toleruje indywidualizm jedynie w ramach, w których dana osoba kieruje się logiką zysku. Tymczasem w socjaldemokracji masz dużo większe szanse, że będziesz indywidualistą i nie umrzesz z głodu.(Oczywiście w historii wystepowało wiele socjalizmów totalitarnych, regulujących wszelkie aspekty życia obywateli, ale były też neoliberalne ustroje autorytarne Pinocheta i Videli, prześladujące i mordujące swoich przeciwników politycznych).

Cytuj
hasheq
Nie nie musisz masz wybór możesz robić co chcesz i lubisz, jeżeli chcesz rzeźbić jelonki w gównie proszę bardzo wolna wola, ale nie krzycz, że nikt nie chce Ci ręki podać i ww. jelonków nie nabywa.
Czyli możesz robić co chcesz, ale jak tylko zaczniesz licz się z tym, że umrzesz z głodu.

Cytuj
hasheq
Ty powiesz no ale van Gogh był biedny - ale to był jego WYBÓR, Ty uważasz, że przy wsparciu kultury byłby bogaty/bogatszy, a co w przypadku gdyby ktoś arbitralnie stwierdził: "nie to się kupy nie trzyma dajmy kasę van Grogowi, on takie ładne obrazy maluje", i van Gogh nadal pozostaje biedny, ale dodatkowo zabierzemy kasę, "społeczeństwu" i damy van Grogowi
Jeśli obaj malowaliby znakomicie - żaden z nich nie powinien głodować.

Cytuj
hasheq
W efekcie wspierania kultury masz niebotycznie drogie bohomazy
Tu podałeś dowód na to, że neoliberalizm jest kolektywistyczny: przydatne, wartościowe i dobre jest to, CO TAKIE JEST W OCZACH INNYCH. Ci inni to klienci, konsumenci, ludzie wytwarzający popyt. A zatem ich prywatne opinie i wywierana przez nich presja będzie decydować o tym kim jesteś i co robisz.

07-10-2012 - 11:17:56

Cytuj
papuv
Bardziej sensowna polityka społeczna prowadzona przez państwo to pomoc w znalezieniu płatnej pracy.
???
Czyli jak to sobie konkretnie wyobrażasz?

07-10-2012 - 14:55:17

No coś Ty ? Nie wiesz?
W każdej gminie, eh , co ja gadam!, na każdym osiedlu powołać należy specjalne komórki-agendy Ministerstwa Szukania Pracy.
Pracownik agendy MSP wyłaniany byłby w ramach konkursu przez 37-osobowy zespół ekspertów na czas 3 miesięcy. Po kwartale powtóreczka. Ponieważ roboty byłoby wbród, należałoby pobudować siedziby dla tych komisji konkursowych nie zapominając o autach służbowych, kompiuterach , sekretarkach i wydatkach reprezentacyjnych.
Taka akcja pozwolilaby praktycznie każdego szukającego pracy zatrudnić jako pracownika MSP a resztę w ramach działających komisji i ich zaplecza.
Bezrobocie wyparowałoby w try miga!

07-10-2012 - 17:15:58

Oj, wiem, wiem... Są jeszcze "eksperci" wykonujący prognozy, analitycy te prognozy analizujący, koordynatorzy na wszystkich szczeblach koordynujący to wszystko pod nadzorem Bardzo Ważnego Ministerstwa w którym opracowuje się wzory niezbędnych formularzy i określa kto komu co może i za ile.
Mnie tylko ciekawi jak to mieści się w oglądzie świata papuv'a.

Swoją drogą to ciekawe jest - oto mamy gigantyczną, wszechwładną strukturę z całym aparatem przemocy (armia, policje jawne, tajne i obupłciowe), strukturę dającą zatrudnienie paru milionom ludzi w tysiącach miejsc w całym kraju, dysponującą całkiem pokaźnym budżetem i niemal nieograniczonymi możliwościami... I cały ten potencjał "powinien" angażować się w szukanie pracy dla hydraulika.
I nikogo to nie dziwi, nie śmieszy...

07-10-2012 - 18:21:05

To, że coś jest bardziej sensowne od czegoś nie oznacza jeszcze, że jest sensowne - oznacza, że to pierwsze to totalna porażka.
Natomiast jeśli już chcemy koniecznie uprawiać Keyensizm i wrzucać kasę na rynek - niech za nią idzie przynajmniej jakieś pokrycie w dobrach powstałych w wyniku tej pracy.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 07-10-2012 18:22 przez papuv.

08-10-2012 - 07:51:47

Nie chcemy - jeśli już to "chcecie".
A "pokrycie w dobrach" będzie również kiedy każdemu da się po sto milionów i będzie pokrycie kiedy płaca minimalna będzie wynosiła 15K.
Nie dotrzesz do danych mówiących o kosztach funkcjonowania programów "pomagających" znaleźć pracę bo są są one nawet nie to że ukrywane ale nikt ich nawet nie gromadzi ale szacunki mówią, że pomoc w znalezieniu pracy dla jednego ludzia to grubo ponad 50 000 złotych.

08-10-2012 - 08:20:24

wiem, że merdium bardzo tutaj niepopularne ale co do kosztów programów organizujących pracę

[wyborcza.biz]

22 osoby znalazły pracę, a wydano ok. 1,8 mln (ciekawe jak duże to około może pod 3mln?)



Cytuj
takise1980
Ok, natomiast socjalizm weryfikuje całość społeczeństwa wg. widzimisię wąskiej grupy u władzy. To jednak dużo gorsza weryfikacja.
Zależy jak na to spojrzeć. Neoliberalizm toleruje indywidualizm jedynie w ramach, w których dana osoba kieruje się logiką zysku. Tymczasem w socjaldemokracji masz dużo większe szanse, że będziesz indywidualistą i nie umrzesz z głodu.(Oczywiście w historii wystepowało wiele socjalizmów totalitarnych, regulujących wszelkie aspekty życia obywateli, ale były też neoliberalne ustroje autorytarne Pinocheta i Videli, prześladujące i mordujące swoich przeciwników politycznych).

Zgoda w socjaldemokracji masz szansę na indywidualizm i możesz z tego dobrze żyć - bo łatwiej na beczkę gówna słonia wydać JAKIEŚ pieniądze z CZYICHŚ podatków, niż sięgnąć do WŁASNEGO portfela i wydać te na które się pracowało cały miesiąc - świetna reklama socjal demokracji

Cytuj
takise1980
Nie nie musisz masz wybór możesz robić co chcesz i lubisz, jeżeli chcesz rzeźbić jelonki w gównie proszę bardzo wolna wola, ale nie krzycz, że nikt nie chce Ci ręki podać i ww. jelonków nie nabywa.
Czyli możesz robić co chcesz, ale jak tylko zaczniesz licz się z tym, że umrzesz z głodu.

j.w.


Cytuj
takise1980
Ty powiesz no ale van Gogh był biedny - ale to był jego WYBÓR, Ty uważasz, że przy wsparciu kultury byłby bogaty/bogatszy, a co w przypadku gdyby ktoś arbitralnie stwierdził: "nie to się kupy nie trzyma dajmy kasę van Grogowi, on takie ładne obrazy maluje", i van Gogh nadal pozostaje biedny, ale dodatkowo zabierzemy kasę, "społeczeństwu" i damy van Grogowi
Jeśli obaj malowaliby znakomicie - żaden z nich nie powinien głodować.

Nie powinien, nie powinien tylko tak jak w przypadku gówna zapewniam Cię, że mniej będzie głodował brat stryjeczny, cioci Helgi żony członka komisji decydującej o "wspieraniu kultury", a na wolnym rynku mniej głodował będzie ten kto lepiej maluje.

Cytuj
takise1980
W efekcie wspierania kultury masz niebotycznie drogie bohomazy
Tu podałeś dowód na to, że neoliberalizm jest kolektywistyczny: przydatne, wartościowe i dobre jest to, CO TAKIE JEST W OCZACH INNYCH. Ci inni to klienci, konsumenci, ludzie wytwarzający popyt. A zatem ich prywatne opinie i wywierana przez nich presja będzie decydować o tym kim jesteś i co robisz.

Hej mogę przez 4 godziny malować to co się ludziom podoba i z tego zarabiać na chleb, jeżeli będę dobry gwarantuję i wyrobię sobie nazwisko, po 10 latach ludzie będą kupować nawet "dzieła" wykonane w wyniku tego, że pijany przyszedłem do domu potknąłem się o beczki z farbą które się w losowy sposób rozlały po sztaludze - taki uznany będę.

Wiesz wolę jeżeli o powodzeniu/niepowodzeniu jakiegoś przedsięwzięcia decydują klienci, konsumenci, ludzie wytwarzający popyt, niż jakiś minister, etc. któremu się wydaje. Bo może się okazać, ze nagle będę musiał przemalować swój dom na kolor pstrokato-pisiaty bo rejonowy naczelnik ds. architektury tak zadecyduje dla całej wioski - bo akurat znalazł artystę którego warto wspomóc i bardzo się mu jego twórczość spodobała, a on maluje tylko w takim kolorze i basta. A i oczywiście naczelnikowi się muszę zrzucić na pensję tak przy okazji.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 08-10-2012 08:24 przez hasheq.

08-10-2012 - 11:39:50

22 osoby znalazły pracę, a wydano ok. 1,8 mln (ciekawe jak duże to około może pod 3mln?)
Ale to jeden "projekt" tylko.
Ale! - Dochodzi do tego koszt utworzenia sieci placówek w całym kraju, wyposażenie ich, zatrudnienie tam ludzi i koszt utrzymania, ubezpieczenia i opodatkowania tej armii, koszty organizowanych szkoleń i kursów i "warsztatów", koszty, koszt funkcjonowania ministerstwa pracy, koszty - milionowe - wykonywanych tam ekspertyz i analiz (zupełnie do niczego niepotrzebnych), sporo pieniędzy kosztują dotowane albo umarzane pożyczki i kredyty dla bezrobotnych.
To są GIGANTYCZNE pieniądze marnowane całkowicie bezproduktywnie.
Gdyby tę kasę zostawić w rękach ludzi - przyniosłaby o wiele więcej pożytku.

I co najciekawsze - wcale nie jest to robione po to, by ludzie znajdywali pracę a po to tylko, żeby "COŚ" się działo.

Choć to też socjalne rozwiązanie ale gdyby tę kasę przeznaczyć na kredyty dla szukających pracy a chcących pracować na własny rachunek (i to nie w formie darowizny ale np. udziału państwa w tych przedsiębiorstwach choćby na zasadach spółki komandytowej) - po bezrobociu nie byłoby nawet wspomnienia.

08-10-2012 - 13:07:34

.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-10-2012 13:43 przez moldorf.

08-10-2012 - 15:26:15

Cytuj
XXX
Choć to też socjalne rozwiązanie ale gdyby tę kasę przeznaczyć na kredyty dla szukających pracy a chcących pracować na własny rachunek (i to nie w formie darowizny ale np. udziału państwa w tych przedsiębiorstwach choćby na zasadach spółki komandytowej) - po bezrobociu nie byłoby nawet wspomnienia.
To jest właśnie to, o co mi chodziło w przypadku pomocy przy znalezieniu pracy, który poruszałem.

08-10-2012 - 15:49:22

Cytuj
moldorf
Od Ciebie Pepuv, to mogę usłyszeć, że wszystko Cię okrada: socjal, ekologia, żydzi, cyganie, rewolucjioniści, demokracja, murzyni, którzy śmierdzą i chcą bardzo żyć w polsce, pedały, którzy grzeszą ,pustelnicy, którzy chcą Ci wcisnąć swój kit itp

Jesteś osaczony przez złodzieji i grzeszników i Jezus pewnie też by Cię okradał jak by dziś chciał pomóc biednym. Ja w przeciwienstwie do Ciebie nie znam idealnego systemu, natomiast widzę jego zarys.
Jestem zwolennikiem polityki otwartych drzwi.
Cytuj
moldorf
Pepuv,
O jakich Ty pieniądzach sklepikarza mówisz?,, kobicina sra na pieniądze sklepikarza, ona tylko chce mniej płacić w sklepie, i zapłaci mniej, bo na koniec miesiąca dostaje zwrot podatku w postaci socjalu (apropo w Polsce dostajesz parę dych, a w większości nic, bo w POlsce socjal praktycznie nie istnieje). Socjaliści chcą jej dać dodatek jak największy żeby ją zwolnić całkowicie z podatku. Żeby w sklepie wydawała praktycznie 20 zł a nie 40, zwalniamy ja z podatku żeby miała szanse na utrzymanie domu i rodziny, żeby mogła jakoś żyć.
Nie zapłaci mniej, bo sklepikarz też chce z czegoś żyć, więc jeśli zabiorą mu 25 zł więcej, by dać komuś 20 zł - to sklepikarz podniesie ceny (o to, co mu zabrali na staruszkę, czyli 25 zł i za stracone nerwy w urzędzie kolejne 5 zł) i zamiast 40 zł staruszka zapłaci 70 zł (po refundacji od strony państwa tych 20 zł wyjdzie 50 zł).
Będzie jej się zdecydowanie trudniej żyć.
Cytuj
moldorf
(Pozostaje oczywiście kwestia urzędnika) Socjaliści wogóle chcieliby zwolnienia z płacenia podatków dla biednych, ale tacy jak Korwin chce żeby wszyscy płacili równe podatki, więc wszyscy płacimy.
Stanem idealnym byłoby, gdyby nikt nie musiał płacić podatków, ale jeśli różnie będziemy obciążani na państwo - będziemy prędzej czy później mieli różne prawa - co za tym idzie będziemy mieli podludzi i nadludzi.
W sumie to już mamy takie traktowanie obywateli - patrz immunitety.
Cytuj
moldorf
Korwin myśli że bogaty podzieli się z biednym, że właściciel TESCO, który jest anglikiem da większą pensje pracownikowi na magazynie, bo tak. Tak samo myśli że bogaty padnie, to płytkie gadanie, on zresztą tylko rzuca hasła na te tematy, nie wchodzi w szczegóły, bo fakty go zjadają, tak samo jak nie mówi na temat Norwegii, on mówi "wyjątek od reguły" smiling smiley a paruset idiotów w POlsce mu wierzy, wierzy, bo tu nie ma żadnych argumentów, on na temat Szwecji i Norwegii praktycznie się nie wypowiada, bo mu się uginają kolana przy prawdziwej dyskusji.
Nie pójdziemy drogą Norwegii i Szwecji, bo nie mamy tak dużych i profitowych złóż, że możemy wszystko arnować i jeszcze do tego domykać budżet.
Cytuj
moldorf
Pepuv najlepiej by było gdyby Korwin spakował swoje poglądy do walizki i na księżyc albo do buszu, tam jest miejsce bandytów. Tak zrobiła Islandia i w Internecie cisza, naprawde mało wiadomości na ten temat, żadna telewizja tego nie pokazuje.
Islandia zrobiła coś zupełnie innego.
Cytuj
moldorf
Lepiej mieć poglądy prawdziwe, zdrowe i zbliżające nas do prawdy(a prawdą jest Bóg), niż chore i szkodliwe, przyczyniające się do zabójstw, wyzysku i cierpienia (to jest bliższe Szatanowi)
Z tego wynika, że socjalizm jest bliższy szatanowi - bo zabija i wyzyskuje ludzi.
Cytuj
moldorf
Ja Wiem że dla przepranego mózgu jest to ciężko zrozumieć, że można biednym pomagać zwalniając ich z podatków, ale jest to naprawdę proste. Zacznij myśleć a nie pierdzielić farmazony korwina, jak to że jest sprawiedliwość i sprawiedliwość społeczna, przecież to są jego teksty, wszyscy wiedza że to jego (to nawet w jakimś podręczniku historii jest) po co Wy to tu powtarzacie jak swoje, przecież to Was ośmiesza, bo widać że nic nie dodajecie swojego tylko odrabiacie lekcje z Korwina. Przez takie teksty nikt Was nie traktuje poważnie.
Bo jest też coś, co się nazywa własnością intelektualną, ale z własnością ma tyle samo wspólnego, bo jest oparte na zasadzie, że ja na coś wpadam, następnie przywłaszczam sobie prawo innych do wpadnięcia na to i tym prawem handluję.
A sprawiedliwość społeczna polega na walce z pracowitością ludzką na zasadzie, że nieważne jak będziesz się starał - będziesz miał tyle samo (komuna tylnymi drzwiami).

08-10-2012 - 18:05:27

@papuv
A sprawiedliwość społeczna polega na walce z pracowitością ludzką na zasadzie, że nieważne jak będziesz się starał - będziesz miał tyle samo (komuna tylnymi drzwiami).

Tam tylnymi - frontowymi :-)
Chłopcy nie rozumieją w ogóle o czym gadają.
Oni nawet nie potrafią zidentyfikować problemu o którym mowa.
Lewus bowiem domaga się ni mniej ni więcej tego, żeby w sytuacji kiedy dwóch robotników wykonuje tę samą pracę - oboje dostawali za to tyle samo kasy.
A jeśli tak się składa, że jeden z tej dwójki pracuje szybciej i lepiej - to należy mu odebrać część wypracowanych pieniędzy i wręczyć temu, który się opierdala.
Bo w innym przypadku ten, któremu się pracować nie chce - będzie miał "gorzej", jego dzieci będą miały "gorzej" i w ogóle - będzie niesprawiedliwie bo przecież słuszne i sprawiedliwe jest "wyrównywanie szans".
Lewomyślni wiedzą nawet jak spowodować to, żeby ten okradany mimo rabunku zapierdalał jak najwydajniej - po prostu tak trzeba "ustawić" obciążenia podatkowe i narzutu na pracę by podstawowa stawka jaką trzeba płacić ludziom był nieco niższa albo odrobinę wyższa niż potrzeba do przeżycia na określonym poziomie.
I pod żadnym pozorem wynagrodzenie za pracę nie może być nijak związane z wydajnością pracy i tej pracy wartością a z kosztami utrzymania.
Nawet w warstwie werbalnej nie jest to "zapłata za pracę" a "wynagrodzenie", "pensja", "stawka za godzinę", "grupa zaszeregowania" czy inny gówniany eufemizm.
Dzięki temu taki (mentalny) biedak w bogatszych państwach nie jest w stanie rozpoznać że jest łupiony - ma na ubranko, ma na jedzonko, na flaszkę do obiadu, na wycieczkę i przy farcie może jeszcze coś uciułać.na stare lata a biedak w państwach biedniejszych jeśli nawet będzie się czegoś domagać to w najbardziej rozbuchanych marzeniach nie wyjdzie poza zrównanie jego statusu z prolem w państwie zamożnym.
Jest przy tym nieborak karmiony głupotami na temat wolnego rynku i kapitalizmu i skutecznie tresowany by wszelkiego zła dopatrywać się w tym właśnie a nie w ingerencji różnych szubrawców w ludzką aktywność.
I skutki tej tresury są widoczne - taki moldorf na przykład przyznał w tym wątku, że w Polsce wolnego rynku nie ma i nigdy nie było a jeśli występuje tu kapitalizm to w zwyrodniałej jakiejś formie z kapitalizmem nic wspólnego nie mającej ale luzik - w ogóle nie przeszkadza mu to w powtarzaniu jak papuga "A bo wolny rynek to coś tam"
A takise1980 z kolei nie widzi żadnej sprzeczności w tym co pisze: "Jeśli zakaże się czegoś tego, a nakaże się owo to tym samym poziom wolności wzrośnie. Jeśli odbierze się ludziom wypracowane przez nich pieniądze i roztrwoni na bezproduktywne (ale za to fajnie brzmiące) programy to tym samym poziom zamożności wzrośnie".

08-10-2012 - 21:09:03

@hasheq
Swego czasu twórczość van Gogha była uważana za takie gówno słonia - nikt nie chciał tego kupować. Dlatego że na sztuce zna się garstka ludzi, a przeciętny konsument woli jelenia na rykowisku. Tak więc van Gogh był na tym Twoim wolnym rynku utrzymywany przez rodzinę, inaczej by zdechł z głodu.
A radosną twórczość wynikającą z braku planów zagospodarowania przestrzennego masz okazję podziwiać wokół. Popatrz sobie na te wszystkie gargamele, pseudomeksykańskie hacjendy albo nibydworki-potworki. Na nieszczęście żaden urzędnik nie zabronił budowania tego pstrokatego gówna.
To co pisze XXX przypomina gadanie że komunizm nie działa, więc potrzeba jeszcze więcej komunizmu. Wystarczy wstawić
"wolny rynek" zamiast komunizmugrinning smiley

08-10-2012 - 21:46:53

Cytuj
takise1980
@hasheq
Swego czasu twórczość van Gogha była uważana za takie gówno słonia - nikt nie chciał tego kupować. Dlatego że na sztuce zna się garstka ludzi, a przeciętny konsument woli jelenia na rykowisku. Tak więc van Gogh był na tym Twoim wolnym rynku utrzymywany przez rodzinę, inaczej by zdechł z głodu.
A radosną twórczość wynikającą z braku planów zagospodarowania przestrzennego masz okazję podziwiać wokół. Popatrz sobie na te wszystkie gargamele, pseudomeksykańskie hacjendy albo nibydworki-potworki. Na nieszczęście żaden urzędnik nie zabronił budowania tego pstrokatego gówna.
To co pisze XXX przypomina gadanie że komunizm nie działa, więc potrzeba jeszcze więcej komunizmu. Wystarczy wstawić
"wolny rynek" zamiast komunizmugrinning smiley

Dobrze tylko powiedz mi dlaczego ja, moja żona, dzieci i cała rodzina mamy się zrzucać na takiego współczesnego van Gogha?

Ponadto bardzo chętnie usłyszę KTO ma decydować o tym kto van Gogiem jest a kto nim nie jest? (czyli kolejne gremium któremu trzeba będzie zapłacić z naszych podatków) - skoro żyjący razem z van Gogiem go nie docenili może dzisiejsi decydenci też nie docenią dzisiejszych van Gogów?

I jak zaradzisz wysypowi artystów, którzy będą chcieli sobie posiedzieć na zasiłku, bo przecież jeszcze jeden rok, góra dwa i stworzę wiekopomne dzieło - a przecież mam dzieci, żonę na utrzymaniu to nie odbierajcie mi stypendium.


Co do beczki gówna rozumiem, że w Twojej opinii 100 lat po śmierci jej twórcy zostanie sprzedana za 100mln$ + inflacja?

08-10-2012 - 22:06:02

A radosną twórczość wynikającą z braku planów zagospodarowania przestrzennego masz okazję podziwiać wokół. Popatrz sobie na te wszystkie gargamele, pseudomeksykańskie hacjendy albo nibydworki-potworki. Na nieszczęście żaden urzędnik nie zabronił budowania tego pstrokatego gówna.
To co pisze XXX przypomina gadanie że komunizm nie działa, więc potrzeba jeszcze więcej komunizmu. Wystarczy wstawić
"wolny rynek" zamiast komunizmu

Jak zwykle nie wiesz o czym piszesz ale piszesz.
Wiesz dziecko, że aby postawić byle szopę nie mówiąc o gargamelach, pseudomeksykańskich hacjendach albo niby-potworkach należy uzyskać zgodę nie tylko urbanisty ale i paru innych urzędników wśród których jest kilku architektów? Zgodę - że przypomnę - na wybudowanie czegoś, co zaplanował wysoko kształcony architekt ze stosownymi uprawnieniami.
Sam nie możesz zmienić nawet kształtu okien.
Masz Ty świadomość, że wydający zgodę urzędnicy mają pełne prawo wydania zgody odmówić jeśli tylko planowany budynek w jakiś sposób "nie komponuje im się" z otoczeniem?
To jedno a drugie - plan zagospodarowania przestrzennego nie ma nic do tego, jak mają wyglądać przyszłe budowle - reguluje coś zupełnie innego.

I - jak na lewomyślnego przystało - bredzisz.
Ja domagam się wolnego rynku. Nie "więcej wolnego rynku" bo to sugerowałoby że wolny rynek w jakiejś części istnieje - a tak jest tylko w Twojej wyobraźni.

08-10-2012 - 22:16:20

@takise1980 jeszcze do wolnego rynku - jak można powiedzieć więcej wolnego rynku?
wolny rynek jest albo go nie ma (podpowiem, że teraz akurat go nie ma)

09-10-2012 - 11:01:52

@XXX
Nie pisałem o tym co konkretnie obejmują takie plany, ale co POWINNY obejmować. Na przykład wszystkie domy w danej okolicy powinny być w identycznym stylu. Obecnie jest to architektoniczny śmietnik i fakt że urbaniści to zatwierdzili, niczego nie dowodzi. Po prostu jest to bajzel, wynikający w dużej mierze z fantazji właścicieli domów, na szczęście w jakimś stopniu ograniczany. Danie właścicielom wolnej ręki doprowadziłoby do sytuacji, w której miasta wyglądałyby jak dzieło Boba Budowniczegowinking smiley Bo kto miałby powstrzymać właściciela, który chciałby zbudować dom w kształcie wielkiej kupy?
Wolny rynek oczywiście istnieje, gdyby było inaczej nie miałbyś możliwości wymiany dóbr na zasadzie dobrowolnego zawierania transakcji i miałbyś regulowane ceny. Komunizmu tez nigdy do końca nie zrealizowano i dlatego władze zadowalały się tym co okreslały jako realny socjalizm. No więc teraz masz realny neoliberalizm. Z tym że rolę kułaków i badylarzy w oficjalnej propagandzie przejęli urzędnicy i związkowcy.

09-10-2012 - 12:06:18

Bo kto miałby powstrzymać właściciela, który chciałby zbudować dom w kształcie wielkiej kupy?
Twoim zdaniem, czy jeśli chciałbym poprzez operację plastyczną upodobnić swoją twarz do własnej(albo cudzej) dupy to ktoś powinien mi tego zabronić?

09-10-2012 - 12:12:01

.



Zmieniany 5 raz(y). Ostatnia zmiana 12-10-2012 13:43 przez moldorf.

09-10-2012 - 12:48:21

@ takise1980
Nie pisałem o tym co konkretnie obejmują takie plany, ale co POWINNY obejmować. Na przykład wszystkie domy w danej okolicy powinny być w identycznym stylu.
Naucz się więc formułować myśli.
A w ogóle - proponuję wprowadzić przepis, że wszyscy mają być od chwili ogłoszenia szczęśliwi, bogaci i zdrowi - i będzie (według Ciebie) raj na ziemi.

Obecnie jest to architektoniczny śmietnik i fakt że urbaniści to zatwierdzili, niczego nie dowodzi.
Dowodzi zaledwie tego, że ludzie którym chcesz powierzyć dbałość o estetykę nie mają o niej żadnego pojęcia.

Danie właścicielom wolnej ręki doprowadziłoby do sytuacji, w której miasta wyglądałyby jak dzieło Boba Budowniczego
Polecam wyjąć głowinę z dupy i udać się na wycieczkę - na przykład do Wrocławia na Rynek, do Krakowa albo do dowolnie wybranego starego miasta z zachowaną lub odtworzoną dawną zabudową.
No chyba, że według Ciebie starówki w miastach to chaos.

Wolny rynek oczywiście istnieje, gdyby było inaczej nie miałbyś możliwości wymiany dóbr na zasadzie dobrowolnego zawierania transakcji i miałbyś regulowane ceny.
Jak wyżej - głowa z dupy i popatrz na rzeczywistość.
Z faktami się nie dyskutuje dziecko - fakty musisz przyjąć do wiadomości.
Zaklęcia i hasła sprawdzają się może na wiecu - w rozmowie nie.

Komunizmu tez nigdy do końca nie zrealizowano i dlatego władze zadowalały się tym co okreslały jako realny socjalizm.
No coś Ty - a doktor Pol Pot?

Której części zdania nie rozumiesz?
"Wolny rynek nie jest pojęciem, które można stopniować"
Wolny rynek albo jest albo go nie ma a nie ma go, jeśli ktoś ingeruje weń używając do tej ingerencji siły.

@ moldorf
tak, jest kapitalizm
Jasne że jest - a Ty jesteś człowiekiem inteligentnym.

09-10-2012 - 14:28:54

@moldorf z Twojej wypowiedzi zrozumiałem, prze przeszkadzają Ci regulacje i jako panaceum powinniśmy uchwalić ich więcej... hmm


@takise1980 no to jak jest z tym dobrowolnym zawieraniem transakcji, możesz zostać moim niewolnikiem?

09-10-2012 - 18:49:20

Cytuj
takise1980
@XXX
Nie pisałem o tym co konkretnie obejmują takie plany, ale co POWINNY obejmować. Na przykład wszystkie domy w danej okolicy powinny być w identycznym stylu. Obecnie jest to architektoniczny śmietnik i fakt że urbaniści to zatwierdzili, niczego nie dowodzi. Po prostu jest to bajzel, wynikający w dużej mierze z fantazji właścicieli domów, na szczęście w jakimś stopniu ograniczany. Danie właścicielom wolnej ręki doprowadziłoby do sytuacji, w której miasta wyglądałyby jak dzieło Boba Budowniczegowinking smiley Bo kto miałby powstrzymać właściciela, który chciałby zbudować dom w kształcie wielkiej kupy?
Wolny rynek oczywiście istnieje, gdyby było inaczej nie miałbyś możliwości wymiany dóbr na zasadzie dobrowolnego zawierania transakcji i miałbyś regulowane ceny. Komunizmu tez nigdy do końca nie zrealizowano i dlatego władze zadowalały się tym co okreslały jako realny socjalizm. No więc teraz masz realny neoliberalizm. Z tym że rolę kułaków i badylarzy w oficjalnej propagandzie przejęli urzędnicy i związkowcy.
Właśnie te zakazy, które powoduję, że nie mam wpływu na wygląd własnej hałupy są do spalenia.
Swego czasu czytałem wypowiedź pewnego "architekta" - ponoć gościa z izby architektów (masakra) ...
Jeśli jakiś architekt twierdzi, że facet od projektowania domu ma być artystą - to się mu nawet nie powinno dawać szpachli do ręki, by ścianę zbudować - każdy majster o tym wie.
Dom jest dla właściciela, nie dla jakiegoś architekta spod koziej wólki - to właścicielowi, a nie achitektowi ma się podobać.
Sterowanie cenami to była jedna z przyczyn upadku PRL i dystrybucji kartkowej.
Poza tym jeśli chodzi o architekturę - jednorodność jest nudna, a nikt chyba nie lubi nudnych miast.
To tak, jakby każdemu nakazać urzędowo chodzić w czerni bo mamy wysyp strojów i jest to bajzel.
Po drodze oczywiście zlikwidujemy konkursy mody, na których wszyscy zyskujemy.
Obecnie nie ma neoliberalizmu - bo byłbyś w stanie samodzielnie wybudować dom, gdyby był, a nie jesteś.
Poza tym w neoliberalizmie nie ma kułaków i badylarzy, a tzw. urzędnicy i związkowcy to zadeklarowani socjaliści, któży nie chcą neoliberalizmu i z którymi walczymy.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 09-10-2012 19:05 przez papuv.

09-10-2012 - 20:17:52

Poza tym jeśli chodzi o architekturę - jednorodność jest nudna, a nikt chyba nie lubi nudnych miast.
A tam, nudna nie nudna - ordung proszę Ciebie must sein.
Co prawda blokowiska w wielkich miastach usiłują realizować tę ideę ale tam jednak wkrada się pewien nieład - niestety to, co proste i logiczne na desce architekta nie zawsze takie jest w rzeczywistości.
Ale przecież wystarczy kliknąć i przenieść się wirtualnie do któregoś z obozów - Oświęcim, Majdanek, Dachau - i już można zobaczyć surowe piękno i funkcjonalność jednorodnej zabudowy. Tylko dzikie i niezorganizowane umysły nie potrafią tego docenić nicht wahr takise1980?
A gdyby jeszcze dodać jednolite ubranka (na przykład w gustowne, pionowe paski) to byłby ideał - skończyłoby się wreszcie kłucie markową odzieżą przez tych parszywych bogaczy w oczy umęczonego proletariatu.
Równość - to przecież najważniejsze.

09-10-2012 - 22:18:20

Przyznać muszę, że mocno mnie zszokowały wypowiedzi moldorfa:
1."socjalista to człowiek, który daje a nie odbiera szansy ludziom na normalne życie, to definicja" - a z czego, grzecznie zapytam , daje? Z własnej kieszeni? Czy przypadkiem zabiera wcześniej komuś innemu, po drodze wydając część kasiory na odbieraczy i rozdawaczy? Przybywa od tego bogactwa? Komu? Wg mnie Janosikowi i jego oblubienicom.
2. "kapitaliści obciążają podatkami biednych - bo socjalista zrównuje ich szanse z bogatym" - tak? No zaraz - to znaczy,że kapitaliści wymyślili podatki, po to,żeby podnieść ceny, więc mieć mniejszy zbyt. A socjalista tymi podatkami próbuje ratować tych biednych,żeby mieli równe szanse z kapitalistami , czyli też sobie wprowadzili podatki? Czy tu jest jakaś logika?
3. "Socjalista to ktoś kto daje szanse biednemu na stanie się bogatszym" - no jasne! I wlaśnie dlatego ten biedny, w panstwie z wysokimi podatkami od pracy i czego sie tam jeszcze da, znajduje pracę natychmiast, bogaci się i wychodzi z biedy. A jakieś empiryczne przykłady tego wspaniałego ładu?
4. "socjalista chce oddać zabrane podatki przez kapitalistów, robi to poprzez różne formy, róznie się to nazywa - dodatki, dotacje, alimenty itp, to wszystko- to zrwot podatków dla ludzi, problem w tym że Korwina nie zadowala, zwracanie podatków 95% ludziom, jego interesuje zwalnianie podatków bogaczy. On chce żeby wszyscy płacili po równo, bo bogaty i tak nie zapłąci, zapłaci tylko biedny". To, o co w koncu chodzi? Mają być te podatki czy nie? Bo jak są, to bogacze przerzucają je na biednych, a jak ich nie ma , to nie będzie czego przerzucać na biednych, ale też nie będzie z czego żyć socjalistom rozdającym te pieniądze...ale zaraz, to są pieniądze biedaków, bo oni podatki płacą! To komu w końcu się polepszy wraz z likwidacją podatków? Tym, którzy je płacą - czyli wg moldofa - biednym, czy bogatym, którzy wymyślili te podatki? Dalej błądzę po odmętach tej logiki...
5, "oddajemy jej jej podatki, bo ludzie są za bardzo obciążeni podatkami" - a może zamiast oddawać lepiej nie zabierać? To zabieranie i oddawanie też kosztuje ...
6. "rolnik dostaje 500 zł na rok od hektara, to to samo co by nie płacić podatków za ropę, bo jak ropa jest po 6 zł (połowa podatków) i jak on musi to przeorać 3 razy do roku i zebrać, to socjaliści zwracają mu jego podatek. a to i tak mało, bo on nie odliczy sobie paliwa" - piramidalna bzdura! Co to znaczy,że rolnik MUSI przeorać pole? Ja MUSZĘ dojechać do roboty. Nikt mi za to nie oddaje jakoś niczego. Rozumiem,że lewak moldof chciałby jeszcze wprowadzić możliwość doliczenia do kosztów działalności tego, co się dostaje? No jaja jak berety!
7. " gówno mnie to obcodzi, to Wasz mutant" - a no właśnie! Za zmutowany "wolny rynek" odpowiadać mają zwolennicy wolnego rynku a nie, broń Boże, pomysłodawcy mutacji, czyli socjaliści. Jak dosypiesz wiadereczko soli do przepysznego tortu mamusi, to tupniesz nóżką i powiesz,że gówno Cię obchodzi,że niedobry. Bo to mamusia wymyśliła tort.
8. " socjalista z definicji to osoba kóra zrównuje szanse biednemu, żeby mógł normlane żyć. Każdy kto mówi inaczej jest w błedzie, bo myli się z definicją"
Ja kocham definicje! Powiedzmy,że dom, to miejsce, w którym w cieple i miłości żyją kochające się rodziny. Jeśli więc gdzieś mieszkają nie rodziny, nie kochają się , jest im zimnawo lub w ogóle w tym czymś nikt nie mieszka, to to nie jest dom! Bo myli sie z definicją!
Definicje to są dobre w naukach ścisłych. W życiu i w polityce definicje przystawia się do rzeczywistości a nie pobożnych życzeń. A rzeczywistość jest taka, że socjalista, to osoba która zrównuje szanse biednego do zera, żeby normalnie żyć nie mógł.Żeby jedyną szansą na jego przeżycie było glosowanie na socjalistę, który mu obieca, że po okradzeniu bogatszych i zafundowaniu z owocow rabunku życia sobie i kolesiom rzuci coś temu zrównanemu biedakowi. Ale cały system zorganizuje tak,żeby tych biedaków było wystarczająco dużo do wybrania go do rządzenia. Bo który socjalista chciałby dobrobytu? Komu mieliby wtedy pomagać?
9. "MUSZA ISTNIEĆ REGULACJE, które hamują popęd do kasy" - a ja myślalem,że wszystkim zależy na kasie? Zwłaszcza biednym. A tu proszę - uregulujmy babci życie, niech nie goni za kasiorą na kolejną tabletkę na serduszko! Po co jej to?
10. "przychodzą miliarderzy i robią wszystko żeby nie było dobrobytu, bo to nie ich sprawa, ich sprawą jest wydoić jak najwięcej kasy, i nie ma żadnych innych zasad, im zależy na robieniu pieniędzy, taniej sile roboczej" - słusznie! Niech miliarderzy nie przychodzą. Precz z miliarderami! Biedni będą zatrudniać za wysoką pensję, forsa im niepotrzebna, więc będą kontestować zbytek, rozwijać się będziemy jak rzucona rolka papieru toaletowego. Do momentu aż ktoś nie zechce pójść do toalety...ale to już inna bajka.
Straszne i śmieszne.
Naprawdę sądziłem,że lewacy mają jakieś poglądy z odrobiną logiki. To chyba jednak niemożliwe.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6247, Posty: 45437, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 396, Posty: 3944.