Islandia

Wysłane przez elven 

20-09-2012 - 16:01:51

Będą ich ściągać na siłę, albo ścigać podatkami, jak każdych niewolników.
To naturalne dla socjalistów.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 20-09-2012 17:45 przez papuv.

21-09-2012 - 11:14:07

dogadają się z socjalistami w innych krajach i będzie dobrze, byle by nikt nie opracował technologii umożliwiającej założenie bazy gdzieś na jakimś marsie - to by się socjaliści wkurzyli.

21-09-2012 - 16:30:07

.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 12-10-2012 13:46 przez moldorf.

21-09-2012 - 21:32:54

Cytuj
moldorf
Prawda jest taka, że i kiedyś i dziś polak z polakiem nie da sie dogadać i nie stworzy silnego państwa.
[...]
Granice "polak" "francuz" "anglik" "niemiec" "amerykanin" i kto inny są zatarte - każdy z nas ma porozrzuconą rodzinę (bliższą bądź dalszą) i różnych narodowości - dlatego mącisz. Rodzina jest ważniejsza aniżeli narodowość i każdy dojrzały człowiek o tym wie.
Cytuj
moldorf
ale wracając do Islandii i ich wyczynu, teraz na świecie macie coś na kształt monarchii, jest kilku władców nad światem. Macie co chce Korwin a walczycie z tym czego nie ma. To jest dla mnie nie do zrozumienia. Czego chcecie, jeszcze większej władzy jednostki?
[...]
Ja akurat nie chcę - jestem przeciwnikiem monarchii, liberałem, federalistą i zwolennikiem republikanizmu (z ścisłym trójpodziałem władzy Monteskiusza), ale nie wiem jaka forma byłaby najlepsza, ale miałoby sens by każdy mógł sprawować władzę, ale tylko najodpowiedniejsi do tej władzy mieli ochotę.
O demokracji się nie wypowiadam.
Czyli problem w tym, jakie cenzusy zrobić, by nie wywołać wilka z lasu ...
Cytuj
moldorf
Okrada Was bankier ze swoim kolegą, ale Wy nie chcecie go opodatkować.
W socjalizmie jest tak, że jakaś grupka okrada wszystkich i daje drobną zapomogę najbiedniejszym, by nie zrobili powstania (a resztę zostawia dla siebie).
W kapitalizmie najlepiej są traktowani wszyscy kapitaliści, ale kapitalistą jest każdy - to różnica. Każdy z nas rozporządza kapitałem, jakim jest nasz czas, nasza praca, umiejętności i to, na co je wymieniamy.
Tym pod ścianom trzeba faktycznie pomagać, ale tak, aby ich spod tej ściany wywlec, a nie tylko by tam trwali. Niemniej jednak takich ludzi wbrew pozorom jest naprawdę niewiele, a te środki są nadużywane (marnowane) i często nie na tych co trzeba.
Kasy na biednych ci u nas aż nadto - a polityki socjalnej nie robi się podatkami, bo to tylko komplikuje prawo podatkowe, a skomplikowane prawo podatkowe to złe i kosztowne prawo podatkowe, które nie ma na celu jakiejkolwiem polityki, a uwalić ambitnych, albo przynajmniej zebrać na nich haki, by nie mogli się przed władzą bronić w sądzie.
Chcemy, by prawo było dla ludzi (krótkie, proste), by każdy był kowalem swego losu, a nie niewolnikiem, by każdy mógł osiągnąć sukces (nie musiał mieć do trzynienia z machiną urzędniczą jeśli chce np. wyciąć drzewo na własnej posesji, bo spruchniałe i może się zawalić, więc im szybciej się to zrobi - tym lepiej, albo po prostu się nie podoba).
Cytuj
moldorf
Jezus nie miał zawodu, wykształcenia, pieniędzy. Nie szanował zasad religijnych, łowił ryby i głosił, że jak wróbel dostaje to czemu on miałby nie dostać
Był cieślą, a w tamtym okresie cieśle byli ustawieni.
Cytuj
moldorf
a Korwin głosi: dla starych i schorowanych- eutanazja. Dla biednych- rynsztok. Dla osieroconych dziewczyn- burdel. Dla osieroconych chłopców- kara śmierci. Dla ubogich- rynsztok. Dla tych, którym się to nie podoba- chłosta.
Nigdy tak nie powiedział, poza tym Korwin jest z tego co wiem przeciwnikiem eutanazji (z reguły socjaliści ją chwalą).
Dla biednych chce dać okazję do zarobku przynajmniej tych 5 zł na chleb bez wchrzaniania się państwa (luźne podejście do szarej strefy, która trzyma ich przy życiu), nigdy nie sugerował burdelarstwa, kare śmierci chciał wprowadzić dla najgorszych morderców tylko, a chłosta kiedyś była skuteczna na złodziei, bo edukuje bardziej od kilkuletniej odsiatki na koszt podatników i samemu złodziejowi robi mniej szkody jednocześnie bardziej zniechęcając do kradzieży.
Cytuj
moldorf
Korwin wierzy, ze kiedys zostanie jak hitler wladca absolutnym. on chce stworzyć państwo autokratyczne, a ja mam we krwi wolnośc szlachecką, gdyby nie takie "gnidy" jak mikke, tusk, kalisz, kwasniewski, miller to polska mogla by byc potegą gospodarcza jak Norwegia, a poki co niech mu frajerzy płacą za wygodne zycie.. Oni oszukują polaków, robią sobie szachownice z POlski.
Piłsudski też stworzył państwo autorytarne i miał władzę absolutną, ale nie był pionkiem.
Hitler był pionkiem, a goście któży wtedy pociągali za sznyrki do teraz w historii są bezkarni - co widać jak na dłoni, jeśli poczytasz historię. Natomiast nigdy nie dowiemy się tak naprawdę, kto pociągał za sznurki - wiemy jedynie kto chciał pociągać i jak się to dla niego skończyło. Niemniej jednak Hitler i tak był skończonym draniem.
Cytuj
moldorf
Tusk szuka pieniędzy tam gdzie jest ich najmniej. To polityczny bandyta. Ale nie widzę różnicy między nim a mikkem, który zwala winę na darmozjadów i leni, którzy chcieli by tylko zasiłki brać. Ja tego nie widzę nigdzie, widzę ludzi pracujących jak woły i gówno z tego mających i bandę oszustów, którzy za wszelką cenę chcą ich ze sobą skłócić aby nie zbuntowali się i pozwalali dalej się okradać.
A ile płacisz podatków, ile kasy idzie na polityków, ile jest rozkradane po drodze ?
Jesteś okradany i to jest socjalizm - opium dla mas (zostańcie naszymi niewolnikami, a my się wami zaopiekujemy - tak wygląda socjalizm w praktyce).
Cytuj
moldorf
Wyobrażcie sobie, że w armii żołnierzy podburza się jednych na drugich? Tak się nie robi- oni mają byc solidarni, ramię w ramię, jeden ochrania drugiego, dzięki temu mogą przetrwać i wygrać. a my?
Żołnierstwo to praca, żecie to nie praca - nie chciałbyś żyć w Sparcie - gwarantuję ci.
Nikt nie chce mieć zorganizowanego czasu wolnego jak czas pracy (i jeszcze przez kogoś innego, jak w wojsku).
Cytuj
moldorf
Ja jestem prosty lud i nie myślę tylko o żarciu, piciu, ćpaniu i chędożeniu. Ten "dziad" stara się obrazić normalnego człowieka, który chce godnie żyć i nazywa kulturalnym człowiekiem, drugiego skurwysyna, który zarabia majątek na wyzysku i oszustwie innych. Nie wiem szczerze, czemy Wy nadal czytacie tego "faszystowskiego palanta", ale jak lubicie karmić się tego typu syfem to Wasza sprawa.
To obraza, poza tym powiedz mi chociaż jedną faszystowską rzecz, którą powiedział.
Jeśli ktoś uczciwie odniósł sukces w naszej rzeczywistości - to należy się mu szacunek, bo warunki mamy koszmarne - Korwin chce je ułatwić szczególnie dla prostego, biednego człowieka.
Cytuj
moldorf
Ludzie teraz pracują jak dzikie osły a jak Korwin nazywa ich nierobiami to to jest populistyczne gadanie, bo 90% ludzi tyra jak osły.
Bezrobotni pobierający zasiłki pracują ? - to oznacza że okradają państwo, bo pomimo pracy (i zarobków) pobierają jeszcze zasiłki (co jest nielegalne).
Jeśli jednak pracują jak dzikie osły i nie zarabiają - to ich sprawa, po co pracują, bo robią to z własnej woli.
Natomiast zasiłki zniechęcają do pracy.
Cytuj
moldorf
Przyjmijcie jedno. Oszukują Was głównie układowicze i wielka finansiera. A tematami zastępczymi i chłopcami do bicia sa socjal, ekologia, terroryści i itd. A korwin to "mason" i on im pomaga. Trzeba zlikwidować socjal aby Ci którzy są w dołku nigdy z niego nie wyszli. Trzeba wprowadzić karę śmierci aby Tych, którzy się buntuja zniszczyć ostatecznie. To jest cel masonów.
Wielka finansjera nie ma nic wspólnego z Korwinem (bo by raczej nie poparła jego rozwiązań) - wielka finansjera interesuje się parlamentem europejskim, nie Korwinem i lubi socjalizm, bo ma wtedy od groma robotników i brak samorzutnego tworzenia się konkurencji (globalna finansjera kocha sytuację, gdy na rynku są duże bariery wejścia i wyjścia - co socjalizm gwarantuje, a Korwin chce, by te bariery były minimalne).
Cytuj
moldorf
Pepuv ja jestem polak i ty jesteś polak. Kiedyś nasi przodkowie byli szlachcicami. Niech więc nam nie mówi jakiś zasrany "mason", co jest dla nas dobre. Jak nie zaakceptujesz, że nie masz monopolu na prawdę i nie zaczniesz szanować i kochać tego świata, to gadanie o wolności nic nie da. Idz na pustynię na 40 dni i się módl, jak wrócisz nie będziesz miał w głowie tusków, korwinów, gejów palikota i tego co oni z nimi robią.
Ja jestem Polakiem i ty - więc nie wyzywam cię od cymbałów i mam nadzieję na to samo. Nie jestem zwolennikiem Korwina, a liberałem (może niekoniecznie dobrym), ale widziałem co próby wrzucania socjalizmu robiły ... wszędzie.
Na rynki było coraz trudniej wchodzić, a państwo pomagało dużym biznesom przed upadkiem, bo groziło to wtedy masowymi zwolnieniami i olbrzymim bezrobociem ...
A wszystko to, bo nie było drobnicy - albo się przymusowo skonsolidowała z powodu rosnących wymagań prawnych (nie rynkowych), a nowi nie wchodzili, bo jest trudniej aniżeli kiedyś. Przykładem jest Disney, czy Apple - który nie mógłby teraz nigdzie zastosować ówczesnej strategii gospodarczej jak podczas założenia - bo by go obecny Disney czy Apple ciągały po sądach aż do upadku.
Dywersyfikacja w gospodarce jest potrzebna jeśli chodzi o jej odporność na jakiekolwiek wstrząsy - tak samo w energetyce - jak masz jedną mocną elektrownie atomową - to wróg ma prostrze zadanie przy bombardowaniu, by pozbawić cię prądu, który jest potrzebny wojsku, natomiast przy zdywersyfikowanej sieci twojego wroga dopada cholera, jak widzi rachunek za bomby.
Ale zdywersyfikowana sieć jest droższa od centralnej. Analogicznie w zdecentralizowanej gospodarce - upadki są częstrze, ale rynek sam sobie lepiej radzi z problemami, aniżeli w gospodarce centralnej.
Ekstremalnym przykładem centralizacji w gospodarce był PRL - gdzie szefem całej gospodarki było państwo - nie było konkurencji, więc zarządcy fabryk starając się maksymalizować zysk produkowali mniej dóbr po wyższej cennie i było więcej niezadowolonych ludzi, bo brakowało wszystkiego.
Był ocet - chyba jedyny wyjątek od tej reguły.
Oczywiście o eksporcie nie wspominam, bo tam panowały inne reguły.
Natomiast skoro władza coś człowiekowi sponsoruje - zawsze idzie w głąb (a to są epidemie, więc trzeba szczepić - to nic, że nie ufamy firmą farmaceutycznym wybranym przez władzę za pomocą koperty pod stołem - firmy mają zagwarantowany zbyt za nasze pieniądze wbrew naszej woli, więc się cieszą), kosztem naszej wolności (nie wiemy nawet, co się nam zaaplikuje wbrew naszej woli).
Podobnie jest teraz z śmieciami - jak dotychczas mogliśmy sobie wybierać firmę i jej płacić za wywuzkę śmieci - teraz nie możemy (obowiązek wywuzki już był), firmom zależy na tym, aby się przypodobać samorządom, a nie klientom, ale za naszą kasę (więc naszym kosztem). Biznes murowany i kosztem naszej wolności.
Cytuj
moldorf
Nie będziesz chciał ich zmieniać tylko siebie.
Jak narazie chcę zmieniać innych i siebie.
Innych słowem, siebie siłą.
Cytuj
moldorf
Nie obchodzi mnie Wasza walka o chorą "wolność" ani chore dążenia polityczne, obchodzi mnie prawdziwa wolności człowieka, której Wy nie znacie, rozsądku, inteligencji, przyjaźni i spokoju.
Czym więc wedle Ciebie jest wolność, jak nie prawem do kreowania własnego losu własnymi siłami ?
Teraz jest to w wielkiej części zabronione (ale i tak się ma lepiej, aniżeli za PRL-u).
Cytuj
moldorf
Wasz mózg to zlepek korwinowych ideii i zaściankowych plotek. Nie mam zamiaru z tym walczyć. Jak pisałem historia nas rozliczy, szkoda mi kraju. Sprzedająć surowce narodowe- sprzedajecie kurę zn0szącą złote jajka i krzyczycie, że się nie opłaca jej trzymać bo żre trawe. Trzeba naprawdę się napracowac nad społeczeństwem aby im takie brednie wcisnąć i Korwin pracuje ostro, to trzeba przyznać.
Socjaliści też sprzedadzą, ale oni jeszcze spuszczą na siebie obowiązek ich wydobycia.
Po co aż tyle w to inwestować, skoro i tak państwo będzie kontrolowało, ile tego się wydobędzie, jak również nadal będzie wymagało BHP wydobycia i standardy ochrony środowiska (gdy to państwo zrobi - mniej chętnie będzie dbało o środowisko i będziesz miał płonącą wodę w kranie na bank) ?
Pozostaje mieć nadzieję, że nikt nie da w łapę, by przy warunkach nnie olali ochrony środowiska - bo będzie to samo co w nawiasie.

26-09-2012 - 08:38:41

.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-10-2012 13:47 przez moldorf.

26-09-2012 - 09:19:02

Moldofie, skoro socjalizm to wyrównywanie szans to czy zgadzasz się ze stwierdzeniem, że równe szanse to równe podatki? Równe co do kwoty, a nie co do odprowadzanego procentu. Jeśli w ten sposób się nad tym zastanowić to czy aby napewno w krajach, które wymieniłeś(Norwegia, Szwecja itd.) jest socjalizm?

26-09-2012 - 15:46:55

Moldorf. Tyś w życiu Kapitalizmu nie widział. Jesteś Utopista, przecieżidealny system istniec nie moze. A Kapitalizm idealny nie jest, ale jest jak najbardziej REALNY

28-09-2012 - 14:24:51

.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 12-10-2012 13:48 przez moldorf.

28-09-2012 - 22:25:23

Cytuj
moldorf
Eszton dla mnie Twoje pytanie na temat wysokości Vatu brzmi tak: czy lepiej babrać się w szambie czy w ściekach.

Albo masz vat albo podatek dochodowy?, dla mnie osobiście podatek Vat jest podatkiem zbędnym, mającym jak inne obciążenia inny cel. Wyrównanie szans to m.in. odciązenie biednych co płacą podatki, wyrównywanie szans to na dzień dzisiejszy rozjebanie banków i korporacji, bo one mają tyle kulek że reszta się musi męczyć z 10%, które zostają dla nich na rynku.
1. Każdy podatek przerzucany jest zawsze na ostatniego odbiorcę, czyli konsumenta.
2. Im więcej różnorakich i skomplikowanych form podatków - tym większe koszta ich egzekucji - zarówno dotyczące finansów, jak i prywatności podmiotów. Przy VAT-ie musisz mieć coś w stylu np. GUS-u, czy wszędobylskiej (i megakosztownej) skarbówki, CBA, ABW, USB, ETC.
3. Oddzielenie banków od państwa to dobry pomysł - bo inaczej (tak, jak zresztą i teraz) wymuszą swoje pośrednictwo w płaceniu podatków itp.
4. Korporacje posiadające jakieś monopole niekoniecznie mają dużo kasy - u nich raczej bardziej liczy się władza - kasa jest dla członków korporacji - patrz izba architektów.
Cytuj
moldorf
Kapitalizm, zawsze doprowadzi do sytuacji, że jakiś gość zacznie zbierać kulki, sam kapitalizm na poczatku wydaje się zabawny i fajny, i takiego opisuje go cały czas Korwin, (nabierają się na to szybko młodzi ludzie, doda trochę humoru i masz... babo placek, następny szeregowiec) bo pisze o konkurencji, niskich cenach, logalnej marihuanie, jeżdzeniu bez pasów, kupowaniu heroiny za rogiem itp, problem w tym że bez ingerencji Państwa, społeczeństwa, ludności, kogokolwiek, po jakimś czasie zaczyna na wierzch wypływać najsilniejszy, i zbiera kulki z rynku, a jak ich zbierze za dużo, to społeczeństwo albo męczy się z pozostałymi kulkami i staje się żebrakami albo zaczyna je drukować i się robi syf. Ale o tym Korwin nie pisze, pisze że silny padnie sam, taki sobie jego humorek smiling smiley
Niekoniecznie.
Natomiast w socjalizmie ustawowo tego gościa, który ma na własność wszystkie kulki (wydrukowanie i nie) wyznaczasz raz na stałe pomijając cały dobry okres.
Może spodoba ci się system waluty Ripple ?
Państwo nie powinno ustanawiać wyłącznego środka płatności na swoim terenie - to głupie.
Państwo jedynie powinno ustalać środek płatności, którym trzeba płacić podatki (i w którym się rozlicza) i jeśli zajdzie taka potrzeba - dogenerować go lub zebrać z obiegu sterując poziomem budżetu.
Skończą się kulki - zaczną dzbanki.
Cytuj
moldorf
Podatek Vat to zwykłe zrzucanie odpowiedzialności na tych co zapierdalają i to zapierdalają za NIC, marnują zwyczajnie swoje życie bo dostają od Korwinopodobnych informacje, że muszą kupić kolejne niepotrzebne im gówno lub po prostu muszą przeżyć. Dla mnie Państwo ma wartość jako miejsce, w którym się dobrze i bezpiecznie żyje, takim krajem jest np Szwecja, ale niestety to nie mój kraj, mój kraj to Polska gdzie Korwin z Tuskiem robią zapierduchę, bo mają taką pracę, dosłownie, róznica między nimi jest taka że ten w ukryciu a ten mówi o tym wszędzie, i ten sprzedaje po cichu znajomym, a ten by sprzedał głośno z licytacji. I przez to w tej chwili sie zapierdala na nędze, bo na rynku nie ma kulek i zapierdala się na niewolnicze życie. Teraz mamy oto sytuacje taką, że jest kilkadziesiątk korporacji, władzców, monarchów, czy jak tam sobie ich nazwiesz, i oni mają władzę nad większością kulek, są panami sytuacji
1. Każdy podatek jest zrzucany na konsumentów - bez względu na formę.
2. Nikt nie pracuje za nic, ale za coś - inaczej by nie pracował.
Zawsze można opodatkować ziemię i wrzucić podatek obrotowy od osób prawnych - i na tym zakończyć całe prawodastwo podatkowe.
Wrzucić osobno kodeksy regulujące relacje osoba fizyczna-osoba fizyczna (cywilny); osoba fizyczna-osoba prawna (cywilnoprawny); osoba prawna-osoba prawna(prawny).
I zezwolić osobom prawnym na działalność gospodarczą.
Cytuj
moldorf
- w takim wypadku, trzeba to zmodernizować i to od podstaw. NIe ma co sie pieprzyć w szczegóły, typu podatek vat taki a taki dla wszystkich, co to zmieni? NIC. Oprócz zbędnego gadania i niekończących się jałowych dyskusji, a w tym czasie złodzieje będą okradać reszte społeczeństwa i tyle na temat podatku Vat. Ja nie widze innej drogi jak rewolucja jak w Islandi, nie ma innej drogi, pytanie kiedy? i to jest pytanie za 10 punktów i pytanie czy ktoś nie zrzuci atomówki i nie zakończy gry przed czasem.
Rewoltą socjalizmu nie wprowadzisz w całej polsce, ale jak chcesz (i inni też) - to można zrobić z polski federację, która zawiera w sobie obszar z kapitalizmem (wolnorynkowym i libertarianizmem amerykańskim - patrz Gary Johnson i Libertarian Party of Tenesee) i obszar z socjalizmem (oba z nienaruszalną granicą i systemem) - zobaczymy, gdzie będą się wyprowadzać.
Zawsze byłem federalistą - więc nie mam nic przeciwko.
Cytuj
moldorf
Słyszałem ostatnio od znajomego (który zna osobiście ziobra, tak przynajmniej mówi), że PO jak tylko przejeli władze prezydencką od razu wzieli się za niszczenie szkodliwej dla nich dokumentacji, po Smoleńsku ludzie musieli szybko wracać i ratować co się da. PO odrazu wpakowało się do gabinetów tych co zgineli i przejmowali dokumenty. Dla mnie to zwykła bandyterka, huligani, a teraz wychodzą sprawy z zamianą ciał, a w między czasie w tygodniu uchwalili budżet na 2013. PO samo pozwoliło na aferę żeby przykryć większą aferę. Telewizja Matrixa pokazuje nam czym Polacy mają się znajmować, i oczym pierdzielić przez cały tydzień w telewizji do 24. PO to sprawna partia oni wiedzą jak nas prowadzić, tak samo jak i Korwin, a my się prowadzimy pięknie, jak osły, my mamy kupować i konsumować, resztą zajma się fachowcy, Polak nie ma dogadania NIC.
Mikke nie lubi Tuska - przynajmniej programowo.
Natomiast komuna była pierwszym ustrojem, z jakim człowiek miał w erze plemion do trzynienia - potem z własnej woli zmienił ją na kapitalizm (ówcześnie w toważystwie wymiany barterialnej), bo nie był zadowolony z komunizmu.
Jeśli mówisz więc, aby skończyć z kapitalizmem - to jedyną inną drogą jaką masz - to komunizm, bo różnica jest tu jedna: własność prywatna - to ona (jej istnienie i zakres istnienia) decyduje o ustroju.
U nas jest daleko do kapitalizmu - bo własność prywatna jest mało szanowana przez prawo (mało zaznaczona) - masz dom to z konopii ci wyrośnie komisja majątkowa, która ci go odbierze; nie masz na własność własnego ciała, bo państwo ma prawo nakazać wstrzyknąć tobie nieznaną substancję, sporządzoną przez firmę farmaceutyczną, która współpracowała z Hitlerem w czasie II WŚ popełniając zbrodnie przeciwko ludzkości w obozach zagłady (nielegalne eksperymenty medyczne) - bez twojej zgody, a gdy stawiasz opór mogą użyć siły. Nie ma znaczenia tutaj, czy ta substancja cię zabije.
Dlatego jesteśmy bliżej komunizmu, aniżeli kapitalizmu.
Pomyśl więc dwa razy, jeśli nadal chcesz walczyć z kapitalizmem, bo to on stoi na straży twoich praw.
Cytuj
moldorf
Tak Eszton w Szwecji i Norwegii jest kapitalizm smiling smiley a u nas socjalizm smiling smiley , tak, tak, a wszyscy w domu zdrowi?, jak przeczytałby to Pan Guru, to dostałbyś po uszach... już Ci się naprawdę chłopie w głowie poprzewracało, ja wiem że jest to dla Ciebie szok, że kraje socjalne to kraje żyjace w dobrobycie. Ale prawda w tym przypadku jest szokująca, tymbardziej jak jesteś korwinistą. W dobrobycie dla wszsytkich, a nie tylko garstki oszustów.
Dobrobyt nie ma znaczenia, jeśli ktoś zgodnie z prawem może zabić dobrego człowieka bez żadnych konsekwencji.
Cytuj
moldorf
PatDab
przecieżidealny system istniec nie moze
może, opowiada o tym masa ludzi np, Jezus albo Budda, lecz napewno nie mówią o kapitalizmie, ich Królestwa niebieskie są raczej socjalnym rajem, dlatego uwarzam że ktoś kto jest za kapitalizmem nie jest chrześcijaninem, oczywiście może mówić że nim jest, ale nim nie jest, tak samo jakbby złodziej przebrał się za policjanta i okradał mieszkania, to jest ówczesny Kościół Katolicki
Kapitalizm ..... jest jak najbardziej REALNY
oczywiście - to piekło
W niebie niewidzialna siła robi wszystko za ciebie wedle tej wizji (a wedle innych każdy ma 30 dziewic, którym powraca dziewictwo).
Pomijam dyskusję na temat tego, czy Jezus rzeczywiście istniał (czy nie powstał jako legenda sztucznie), bo nie ma na to dowodów - to kwestia WIARY.
Wiary - do której oczywiście każdy powinien mieć prawo.
Cytuj
moldorf
a tak poważnie PatDab kapitalizm widze codziennie, jak nie w Polsce to zagranicą, to raczej Ty nie widziałeś socjalu, jakbyś widział, to byś nawet nie spojrzał na kapitalizm, ale to i tak jak mówienie do ściany. Ja kapitalizm widze wszędzie, chociażby w mediach. bezrobocie, banki, korporacje, praca za 1400 zł, mandaty za przejechaniem rowerem po pasach, wypuszczanie zabójców na wolność, chipy w dupie, zamykanie ostatnich państwowych przedsiębiorstw, sprzedaż wszystkiego, wywalanie na bruk ludzi itp itp, wszystko co nie prowadzi do zrównania szans w społeczeństwie jest kapitalizmem, czyli dobrowolnym umowami bez kontroli, bo jak Pan Tusk podpisuje z kimś umowe to jej ma nikt nie kontrolować, tak mówi prawo kapitalizmu, niech sobie ludzie podpisują dobrowolne umowy i nikomu nic do tego.
A może wymieniłbyś chociaż jedną rzecz dotyczącą kapitalizmu ?
W kapitalizmie nikt cię nie zmusza do pracy; brak korporacji (korporacje są domeną komunistyczną - bo dotyczą odbierania ci praw do własności prywatnej), brak utrudnień w znalezieniu pracy (są u nas kolejne bariery w tym samym, czyli zarządzaniu własnością prywatną - czyli m.in. pracą), cena za pracę stosowna do wartości pracy (ustalone odgórnie ceny minimalne na pracę ograniczają jej popyt, a tym samym spowalniają gospodarkę i są barierą w gospodarowaniu własnością prywatną, a dokładniej w handlu), drogi prywatne (u nas brak, bo nie można prywatnie sobie wybudować np. obwodnicy na własnej ziemi i zgarniać cło za przejazd), wypuszczanie zabójców nie ma nic wspólnego z kapitalizmem, brak chipów w dupie (wrzucanie tam chipów jest pogwałceniem ludzkiego prawa do własnośći samego siebie, czyli atakiem na kapitalizm), państwowe przedsiębiorstwa jak sama nazwa wskazuje - są własnością państwa i to państwo powinno decydować o ich losie, kapitalizm nie polega na zmuszaniu do sprzedawania wszystkiego, kapitalizm jest zwolennikiem umów - więc sorry, ale jeśli tak się umówiłeś z drugą osobą to trudno.
Dobrowolnymi umowami z kontrolą - bo państwo ma w obowiązku chronić ludzi przed łamaniem dobrowolnych umów przez drugą stronę.
Cytuj
moldorf
Reasumując-wszystko co nie prowadzi do zrównania szans w społeczeństwie bogatych z biednymi jest kapitalizmem. To mówi definicja, wszystkie definicje socjalizmu na świecie. I możecie sobie wypróć flaki ale NIKOGO nie przekonacie że jest inaczej, nikogo, kto zna definicję i trochę życia, chyba że ktoś nie przeczytał definicji, jak Wy, dlatego wierzycie Korwinowi.
Kapitalizm nie ma na celu zrównania tych szans, ale dania biednym szansę stania się bogatymi uczciwie.
Socjalizm zaś nieuczciwie.
A prawda zawsze zostanie pośrodku.

30-09-2012 - 18:36:36

.



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 12-10-2012 13:49 przez moldorf.

30-09-2012 - 19:16:37

Cytuj
name='Adi' timestamp='1349015931' post='430165'
W takiej anglii za to że masz dziecko dostajesz kase, tak samo
jakbyś nie płacił podatku vat w sklepie za parówki, oni obniżają podatki dla tych którzy mają dzieci. To normlane kraje, które promują normlane życie.
Traktują ludzi jak bydło (nagroda za rozmnażanie), przez co mają zalew arabów.
Cytuj
name='Adi' timestamp='1349015931' post='430165'
Oni mają te dotaqcje ze SWOICH pieniędzy, nie z waszych, z tych pieniędzy które wydali w sklepie, na siebie i na dzieci, to zwykłe obniżenie podatków. Ale wy nie chcecie obniżenia podatków...
Chcemy równości w podatkach, by nie było grup uprzywilejowanych.
Cytuj
name='Adi' timestamp='1349015931' post='430165'
(u nas brak, bo nie można prywatnie sobie wybudować np. obwodnicy na własnej ziemi i zgarniać cło za przejazd),
- a kto Ci zabrania, możesz sobie założyć działalnośc postawić bramki i pobierać opłaty, możesz sobie założyć bank i napisac że masz lokaty na 50% - nikt tego Ci w naszym kapitalistycznym kraju nie zabrania, tylko Wy tego nie zrobicie bo jesteście za ciency, zwykłe z was cieniasy. Wy macie krzyczeć o wolnym rynku a nie z niego korzystać. Z niego kozystać będą miliardowskie ku...rwy, wy macie im tylko to udostepnić. Jesteście tylko pożytecznymi idiotami, którzy mają zakładac blogi i pierdolić głupoty.
Akurat to co wymieniłeś jest w Polsce nielegalne. Drogi może mieć tylko państwo, a kredyty dawać tylko bank - dura lex sed lex.
Cytuj
name='Adi' timestamp='1349015931' post='430165'
korporacje są domeną komunistyczną - bo dotyczą odbierania ci praw do własności prywatnej
- haha dobre, korporacje to kapitazlizm, bredzisz, przeczytak definicję korporacji, kto Ci chłopaku wbił do głowy te fanaberie

Korporacja (korporacja trans- lub ponadnarodowa) – przedsiębiorstwa o globalnej skali działania, zwykle o wielomiliardowym potencjale finansowym, rozproszonej, anonimowej własności. Prowadzą one działalność gospodarczą w wielu krajach na drodze tworzenia w nich swych filii zagranicznych. Wiele korporacji działa na wszystkich kontynentach. Są to tzw. korporacje globalne.....
Cytuj

Korporacja - rodzaj organizacji (społecznej), zazwyczaj posiadającej osobowość prawną, której istotnym substratem są jej członkowie (korporanci).

Na kontynencie amerykańskim terminem tym określa się duże, rozgałęzione przedsiębiorstwa (spółki), często o charakterze międzynarodowym.

Członkostwo osób jest tym, co stanowi samą istotę korporacji, bez członków korporacja nie istnieje. Przy tym członkostwo musi mieć charakter względnie trwały i uregulowany wewnętrznym prawem danej korporacji (w tym znaczeniu korporacją nie jest np. zgromadzenie publiczne).

Korporacja zazwyczaj zarządza sprawami swoich członków, w takim zakresie w jakim działają oni jako jej członkowie. Konkretne uprawnienia członków poszczególnych korporacji, a także ich struktury organizacyjne i zakres działania zależą już od określonych rozwiązań przyjętych przez ustawodawcę.
Za : [pl.wikipedia.org]
Wybacz, ale jesteśmy w europie, a nie USA, gdzie komuny na oczy nie widzieli - posługuję się definicją europejską korporacji.
Cytuj
name='Adi' timestamp='1349015931' post='430165'
a najlepsze masz tu
Mogą wpływać na proces tworzenia prawa, osoby i instytucje. Z jednej strony są w stanie oferować dobra i usługi po konkurencyjnych cenach, a z drugiej, gdy konkurencji już nie ma, mogą stosować praktyki monopolistyczne. Przez operacje finansowe na rynkach
całego świata mogą powodować kryzysy gospodarcze, walutowe, handlowe na skalę globalną. Korporacje międzynarodowe stać na zatrudnienie najlepiej wykwalifikowanych fachowców od public relations, aby kreować swój pozytywny wizerunek w oczach konsumentów. Poprzez wywieranie wpływu ma media masowe i przy ich pomocy, kreują nowe potrzeby, modele konsumpcji, styl
życia, a nawet zachowania społeczne i preferencje polityczne.
1. Mówiąc o korporacji mam na myśli znacznie groźniejszy twór niż ty.
2. Praktyki monopolistyczne stosuje każdy monopolista - nawet pani Basia z sklepiku osiedlowego, jeśli ma monopol.
3. Każdy ma mniejszy lub większy wpływ na tworzenie prawa - kapitalizm zapewnia tutaj o tyle lepsze warunki, iż w przypadku groźby wstrzymania produkcji przez przedsiębiorstwo - na jej miejsce wchodzi kto inny (choćby pan Zdzisiek z tokarką), gdy masz prawo obwarowane różnymi głupimi zasadami pan Zdzisiek nie może tak łatwo i szybko wejść na rynek jako konkurencja - groźby zaczynają być więc poważne.
Cytuj
name='Adi' timestamp='1349015931' post='430165'
Pomijam dyskusję na temat tego, czy Jezus rzeczywiście istniał
- chłopczyku, to nawet Żydzi którzy nie uznają Jezusa jako Boga NIE KWESTIONUJMĄ Jego istnienia jako człowieka na ziemi 2000 lat temu... a Ty to podważasz.. hmmm cóż mi pozostaje , pewnie Ci uwierze smiling smiley
Jezus to legenda - tak przynajmniej wygląda rzeczywistość. Ile z tego jest prawdą, a ile nie - nie wiemy.
Tak jak legenda o smoku wawelskim - są po nim ślady historyczne, ale jest legendą i nie wiemy, czy istniał.
Aby udowodnić jego istnienie - na siłę wpychali skrawki informacji na temat różnych ludzi - by cokolwiek dopasować, ale nadal nie udało się nikomu stwierdzić jednoznacznie jego istnienia.
Dlatego pozostaje wiara.
Cytuj
name='Adi' timestamp='1349015931' post='430165'
Natomiast komuna była pierwszym ustrojem
na początku był socjalizm a nie komunizm,
Socjalizm dotyczy innej sfery. Jeśli mi nie wieżysz - przejedź się zobaczyć, jak żyją społeczeństwa pierwotne - nie znają nawet pojęcia "własność" - to czysty komunizm.
Cytuj
name='Adi' timestamp='1349015931' post='430165'
2. Nikt nie pracuje za nic, ale za coś - inaczej by nie pracował.
- to sa hasła Korwina, tak samo jakby powiedział że więzień w austwich tez na coś pracuje i niby masz racje bo pracuje na życie ale to sa totalne brednie, brednie, brednie.
W auslitz było akurat zmuszanie do konkretnej pracy - nie mogłeś iść do lasu, nazbierać runa leśnego i sprzedawać przy drodze.
Cytuj
name='Adi' timestamp='1349015931' post='430165'
Jak skońcyzsz szkołę (bo w 99% ktoś kto skończył studia już Korwinowcem nie jest) i
zaczniesz szukac pracy to zobaczysz za co pracujesz i jakie masz szanse w wolnym rynku. Jakie masz możliwości. Walczycie o możliwość zakładania firmy przez internet ale zobaczysz że wywalczyłeś swoje, tylko nie będziesz miał z czym zakładać biznesu. Bo
teraz już nie ma czym handlować, wszystko jest sprowadzane z chin, ewentualnie chińszczyzną. Walczycie nie o to co powinniście, ale o to w tym chodzi, żebyście jako młodzi ludzie nie poszli z widłami i niezrobili porządku z Korwinem.
Jeśli masz w Polsce szereg zakazów dotyczących tworzenia dóbr i szereg SKOMPLIKOWANYCH podatków - wolisz sprowadzać towary lub handlować w szarej strefie.
Do tego doprowadzili socjaliści.
Cytuj
name='Adi' timestamp='1349015931' post='430165'
Rewoltą socjalizmu nie wprowadzisz w całej polsce
- w Polsce nie zrobisz nic, bo polski nie będzie, Polski już nie ma. Może zostanie język jak ślunzacki, ale tego też nie jestem pewien. Polacy zawsze byli solą w oku w Europie, poczytaj choćby Davisa, teraz już z nami robią porządek jak "należy", nie koniecznie siłą. Choć jezeli jak ktoś fika jak Kaczyński to się go eliminuje siłą. Tutaj nikt nie może nic zrobić. Polski już nie ma, teraz ten teren to NAJBIEDNIEJSZy obszar Europy, najbiedniejszy, oczywiście telewizja Matrixa o tym nie mówi.
Jakbyśmy dali możliwość życia małym przedsiębiorcą bez aż tak wrednego nadzoru i ograniczeń - to bylibyśmy w lepszej sytuacji.
Cytuj
name='Adi' timestamp='1349015931' post='430165'
a Wy macie mówic, że niekontrolowany wolny rynek to zbawienie dla ludzkości, że korporacje to komunizm, że finansjera sama padnie, wśród innych śmiesznych (może i prawdziwych) informacji jak legalna marihuana itp. Wy jesteście żołnierzami korwina, macie myśleć jak on wam mówi, macie zakładac blogi jak xxx, i macie bronić finanjery ich praw, żeby czasami ludzie nie zaczęli
się buntować. Takie macie zadanie.
Akurat bronimi praw zwykłych ludzi przed dużymi - duzi z prawem, skomplikowanymi podatkami, głupimi patentami sobie poradzą, mali nie.

01-10-2012 - 01:58:42

@papuv
"Każdy podatek jest zrzucany na konsumentów - bez względu na formę"
W jaki sposób zostanie zrzucony na biednych konsumentów podatek dochodowy, jeśli kwota wolna od niego będzie wynosić tyle, ile powinna - czyli co najmniej 15 000 PLN? Obecnie podatek VAT jest degresywny - biedni mają marne szanse na uniknięcie, bogate firmy niekoniecznie. Podobnie degresywny charakter ma składka na ZUS, chyba nie muszę pisać dlaczego?

"Chcemy równości w podatkach, by nie było grup uprzywilejowanych"
Super. W takim razie domagaj się, żeby wysokość składki ZUS była proporcjonalna do dochodów, niezależnie od ich wysokości. No i oczywiście nałożenia podatku od transakcji finansowych.

"Korporacje posiadające jakieś monopole niekoniecznie mają dużo kasy - u nich raczej bardziej liczy się władza - kasa jest dla członków korporacji - patrz izba architektów"
Jakie są roczne obroty i dochody dużych korporacji?

"to można zrobić z polski federację, która zawiera w sobie obszar z kapitalizmem (wolnorynkowym i libertarianizmem amerykańskim - patrz Gary Johnson i Libertarian Party of Tenesee) i obszar z socjalizmem (oba z nienaruszalną granicą i systemem) - zobaczymy, gdzie będą się wyprowadzać"
Jeśli na tym obszarze naprawdę wprowadzi się libertarianizm, to wspierane przez sąsiednie państwa korporacje szybko wykupią wszystko na terenie państwa libertariańskiego, co oznacza jego sparaliżowanie.

"W kapitalizmie nikt cię nie zmusza do pracy; brak korporacji (korporacje są domeną komunistyczną - bo dotyczą odbierania ci praw do własności prywatnej) [...]"
To komuniści stworzyli Standard Oil?

"ustalone odgórnie ceny minimalne na pracę ograniczają jej popyt, a tym samym spowalniają gospodarkę i są barierą w gospodarowaniu własnością prywatną, a dokładniej w handlu"
Dlaczego w państwach zachodnioeuropejskich, gdzie są wysokie płace minimalne, bezrobocie bywa kilkakrotnie niższe niż w Polsce?

"kapitalizm jest zwolennikiem umów - więc sorry, ale jeśli tak się umówiłeś z drugą osobą to trudno"
Jeśli umawiasz się z inną osobą, że zostaniesz jej niewolnikiem, to w porządku? Albo jak pracodawca zatrudnia w swojej fabryce kobiety pod warunkiem że będą świadczyły dla niego usługi seksualne? Umowy będą całkowicie dobrowolne...

01-10-2012 - 08:19:52

takise1980
Odsiecz widzę dla moldorfa przybyła :-)
Zobaczmy czy zdolny do zrozumienia o czym gadka.

W jaki sposób zostanie zrzucony na biednych konsumentów podatek dochodowy, jeśli kwota wolna od niego będzie wynosić tyle, ile powinna - czyli co najmniej 15 000 PLN? Obecnie podatek VAT jest degresywny - biedni mają marne szanse na uniknięcie, bogate firmy niekoniecznie. Podobnie degresywny charakter ma składka na ZUS, chyba nie muszę pisać dlaczego?
Co na wspólnego kwota "wolna od podatku" z samym podatkiem?
Nic przecież, prawda?
Ale - w rzeczywistości jest o wiele "fajniej" - bo jeśli stopa podatkowa podatku dochodowego wynosi 19% to już jeśli chodzi o VAT+akcyzy w Polsce fiskalizm buja się w okolicach średnio 35%. Coś się w związku z tym nasuwa na myśl?
A co do meritum - każdy podatek, ZAWSZE w takiej czy innej formie obciąża "końcowego" nabywcę towaru. To elementarz.

Super. W takim razie domagaj się, żeby wysokość składki ZUS była proporcjonalna do dochodów, niezależnie od ich wysokości. No i oczywiście nałożenia podatku od transakcji finansowych.
Proporcjonalność to wcale nie jest równość - dlaczego więc używasz frazy "w takim razie"?
I co tu ma do rzeczy jakiś podatek od transakcji finansowych?

Jakie są roczne obroty i dochody dużych korporacji?
Wysokie - ale to w dalszym ciągu nie jest równoznaczne z tym, że same korporacje muszą dysponować wielkimi pieniędzmi.
Jest zresztą dość zasadnicza różnica między korporacjami - potocznie jest oczywiście korporacją np. Stowarzyszenie Architektów ale to coś zupełnie innego niż np. Coca-Cola.

Jeśli na tym obszarze naprawdę wprowadzi się libertarianizm, to wspierane przez sąsiednie państwa korporacje szybko wykupią wszystko na terenie państwa libertariańskiego, co oznacza jego sparaliżowanie.
Niekoniecznie ale prawdą jest, że "państwo libertariańskie" jest w realnym świecie nierealnym absurdem.

To komuniści stworzyli Standard Oil?
To, jakie przekonania deklarują twórcy nie mają nic do rzeczy przecież, bo istotny jest charakter tworu.
Struktura korporacji, sposób ich działania i - co najważniejsze - środowisko prawne w jakim działają przesądzają ostatecznie o tym, że to twór bandycki niemal we wszystkim identyczny z komunizmem.

Dlaczego w państwach zachodnioeuropejskich, gdzie są wysokie płace minimalne, bezrobocie bywa kilkakrotnie niższe niż w Polsce?
A dlaczego w Afryce, gdzie średnie temperatury są wyższe niż na Antarktydzie zupa pomidorowa smakuje inaczej?
Przecież te kwestie są od siebie dość odległe a powiązania z nimi zasadzają się tylko na tym, że funkcjonują w ramach jednego systemu prawnego.

Jeśli umawiasz się z inną osobą, że zostaniesz jej niewolnikiem, to w porządku?
Jak najbardziej w porządku. Ale tylko w przypadku dobrowolności.
Obywatel większości państw automatycznie jest ich niewolnikiem mimo, że nikt obywateli o zdanie w tej kwestii nie pyta - ale to, jest w porządku, prawda?

Albo jak pracodawca zatrudnia w swojej fabryce kobiety pod warunkiem że będą świadczyły dla niego usługi seksualne?
Jeśli w umowie o pracę będzie jasno to zaznaczone to o co chodzi?

01-10-2012 - 13:26:48

@XXX
"Co na wspólnego kwota "wolna od podatku" z samym podatkiem?"
Z samym podatkiem niewiele. Tyle, że podatek jest naliczany od pewnego progu dochodów, u nas - w odróżnieniu od państw cywilizowanych - bardzo niskiego.

"Ale - w rzeczywistości jest o wiele "fajniej" - bo jeśli stopa podatkowa podatku dochodowego wynosi 19% to już jeśli chodzi o VAT+akcyzy w Polsce fiskalizm buja się w okolicach średnio 35%. Coś się w związku z tym nasuwa na myśl?"
Co to ma wspólnego z moim pytaniem? Pytałem w jaki sposób wyższy podatek dochodowy dla bogatszych, a niższy dla biedniejszych obciąża tego końcowego nabywcę. Nie uzyskałem odpowiedzi na pytanie, a nie powinna nastręczać trudności, skoro to elementarz.

"Proporcjonalność to wcale nie jest równość - dlaczego więc używasz frazy "w takim razie"?"
Dlatego, ze jeśli w danym systemie składka jest proporcjonalna do dochodów do określonego pułapu, osoby, których dochody przekraczają ten pułap, są uprzywilejowane. Wg papuv miało nie być przywilejów dla nikogo, stąd "w takim razie". Transakcje finansowe nie są opodatkowane, więc również one są uprzywilejowane w stosunku do innych transakcji.

"Wysokie - ale to w dalszym ciągu nie jest równoznaczne z tym, że same korporacje muszą dysponować wielkimi pieniędzmi.
Jest zresztą dość zasadnicza różnica między korporacjami - potocznie jest oczywiście korporacją np. Stowarzyszenie Architektów ale to coś zupełnie innego niż np. Coca-Cola"
Nie chodziło mi o znaczenie potoczne. Roczne dochody (nie obroty) takiej Coca-Coli to około 8 miliardów USD, czyli 10% budżetu Polski, prawda?

"Niekoniecznie ale prawdą jest, że "państwo libertariańskie" jest w realnym świecie nierealnym absurdem"
Po co więc się zajmować bytami, które nie mają szansy na zaistnienie?

"Struktura korporacji, sposób ich działania i - co najważniejsze - środowisko prawne w jakim działają przesądzają ostatecznie o tym, że to twór bandycki niemal we wszystkim identyczny z komunizmem"
Pytałem czy są wytworem komunistów, czy świata kapitalistycznego. Jakoś wszystko wskazuje na to drugie. Środowisko prawne, w jakim działało Standard Oil nie miało nic wspólnego z komunizmem. Faktem jest, że korporacje były tworem bandyckim, w czasach, w których nikt nie słyszał o państwach komunistycznych. Wystarczy się przyjrzeć działalności Kompanii Wschodnioindyjskiej.

"Przecież te kwestie są od siebie dość odległe a powiązania z nimi zasadzają się tylko na tym, że funkcjonują w ramach jednego systemu prawnego"
Czyli liczba miejsc pracy nie zależy jednak od wysokości płacy minimalnej?

"Jak najbardziej w porządku. Ale tylko w przypadku dobrowolności."
Jeśli ktoś dobrowolnie (np. zmuszony do tego swoją sytuacją finansową) zrzeka się swojej wolności, to przestaje mieć wpływ na jakiekolwiek decyzje dotyczące swojego życia. Czyli niewolnictwo jest dla Ciebie OK?

"Obywatel większości państw automatycznie jest ich niewolnikiem mimo, że nikt obywateli o zdanie w tej kwestii nie pyta"
Nie jest. Może mieszkać i pracować gdzie chce (albo w ogóle nie pracować), jeść co i kiedy chce, mieć pracodawcę lub nie, mieć wpływ na skład władz państwowych, albo sam wejść w skład rządu, czy partii rządzącej. Niewolnik nie ma żadnej z tych możliwości. Obywatel może też zrzec się obywatelstwa i stać się bezpaństwowcem.

"Jeśli w umowie o pracę będzie jasno to zaznaczone to o co chodzi?"
Jeśli byłoby w umowie, czym różniłby się taki pracodawca od handlarza ludźmi?

01-10-2012 - 18:59:09

Z samym podatkiem niewiele. Tyle, że podatek jest naliczany od pewnego progu dochodów, u nas - w odróżnieniu od państw cywilizowanych - bardzo niskiego.
Ja to wszystko wiem - tyle tylko, że nie pojmuję jak to według Ciebie ma się do tematu?

Co to ma wspólnego z moim pytaniem?
To, że 19% procent jakie płacisz od postulowanych 15 000 to sporo mniej od 35%.
Co prawda summa summarum zapłacisz mniej podatku ale napisałem to po to, żebyś mógł łatwiej sobie uświadomić ile płacisz w podatkach ukrytych. A podatki ukryte - jak sama nazwa wskazuje - są ukryte właśnie i nawet nie wiesz, że je płacisz.
Reasumując - to nie chodzi o "kwoty wolne od podatku" bo jeśli nawet wprowadzi się takie w postulowanej wysokości to i tak oddasz te pieniądze w podatkach ukrytych w cenie towarów.

Pytałem w jaki sposób wyższy podatek dochodowy dla bogatszych, a niższy dla biedniejszych obciąża tego końcowego nabywcę. Nie uzyskałem odpowiedzi na pytanie, a nie powinna nastręczać trudności, skoro to elementarz.
Trudności nie nastręcza ale nudne jest tłumaczenie banalnych rzeczy.
Ale co mi tam...
Otóż - w dużym uproszczeniu - każdy producent czy handlowiec w jakiś sposób kalkuluje opłacalność swojej działalności.
Wbrew opowieściom całości zysku nie wydaje wydaje na cygara, luksusowe prostytutki, wycieczki i kolekcjonowanie luksusowych samochodów - na to idzie ledwie drobna ich cząstka.
Lwia część zysku wydawana jest - po opodatkowaniu - na rozwój: nowe, wydajniejsze maszyny, nowe technologie, zarządzanie i takie tam bzdety. Całość tych wydatków sprawia, że kapitalista może produkować więcej i szybciej co bezpośrednio przekłada się na cenę jaką płaci nabywca w sklepie.
Jeśli więc drastycznie podwyższy się opodatkowanie to logiczne jest chyba (albo powinno być logiczne) że kapitalista mając i tak zapewniony zbyt (bo towar przez niego oferowany jest pożądany na rynku) poziom konsumpcji prostytutek, super bryczek i cygar pozostawi na poprzednim poziomie zmniejszając jednocześnie nakłady na modernizację.
A jeśli te nakłady nie będą STALE ponoszone i to w dodatku W CORAZ WIĘKSZEJ wysokości - cena towaru pozostanie w najlepszym przypadku na dotychczasowym poziomie.
Nie miałbyś kompa i nie zmuszałbyś mnie do wykładu, gdyby nie to, że producenci kompów mogli tak rozbujać produkcję, że komputer kosztuje parę złotych.
I nie łudź się, że "co najwyżej nie zapłaciłem mniej" bo choć rzeczywiście być może zapłaciłeś mniej to i mniej zarobiłeś bo Twój szef nie mógł z powodu wyższych kosztów prowadzenia biznesu usprawnić parku maszynowego a on przecież te cygara i Astona Martina też chce.
Pomogłem?

Dlatego, ze jeśli w danym systemie składka jest proporcjonalna do dochodów do określonego pułapu, osoby, których dochody przekraczają ten pułap, są uprzywilejowane. Wg papuv miało nie być przywilejów dla nikogo, stąd "w takim razie".
Co prawda nie siedzę w głowie papuv'a ale myślę, że jest on przekonany, że skoro już istnieje przymus podatkowy to sprawiedliwość wymaga, by wszyscy płacili tę samą kwotę a nie aby więcej zarabiającym odbierać więcej pieniędzy.
Zrozumiałeś inaczej? :-)

Transakcje finansowe nie są opodatkowane, więc również one są uprzywilejowane w stosunku do innych transakcji.
Ależ są przecież - zapewniam Cię że są.
Uwierz - nawet to, że stawiasz klocka jest opodatkowane, choć ten podatek nie nazywa się "podatkiem od stawiania klocka".

Roczne dochody (nie obroty) takiej Coca-Coli to około 8 miliardów USD, czyli 10% budżetu Polski, prawda?
I w związku z tym co? Należy im odebrać część dochodu i dać ją Tobie żebyś sobie mógł kupić więcej Coca-Coli?
Nie kupisz bo zwiną produkcję jeśli odbierze im się zyski :-)

Po co więc się zajmować bytami, które nie mają szansy na zaistnienie?
Też nie wiem :-)
Ale wiem, że w odróżnieniu od libertarianizmu liberalizm jest jak najbardziej realny.
Wybacz - nie będę wyjaśniał różnic. Nie chce mi się.

Pytałem czy są wytworem komunistów, czy świata kapitalistycznego. Jakoś wszystko wskazuje na to drugie. Środowisko prawne, w jakim działało Standard Oil nie miało nic wspólnego z komunizmem. Faktem jest, że korporacje były tworem bandyckim, w czasach, w których nikt nie słyszał o państwach komunistycznych. Wystarczy się przyjrzeć działalności Kompanii Wschodnioindyjskiej.
Bardzo ładnie ale - co z tego?
Wyciągnij jeszcze - nawet Ci w tym mogę pomóc - ustrój feudalny i urządzenia społeczne powstałe w tamtym czasie. To TEŻ nie będzie na temat.
Rozmowa zdaje się dotyczy przeciwstawienia rozwiązań jakie są integralną częścią wolnego rynku socjalistycznym mrzonkom?
Parę razy w tym wątku już napisałem - a) w Polsce NIE MA wolnego rynku i b) w warunkach wolnego rynku powstanie monopolu jest z definicji niemożliwe.

Czyli liczba miejsc pracy nie zależy jednak od wysokości płacy minimalnej?
Oczywiście że zależy - płaca minimalna powoduje ZAWSZE nieuchronny spadek liczby miejsc pracy.

Jeśli ktoś dobrowolnie (np. zmuszony do tego swoją sytuacją finansową) zrzeka się swojej wolności, to przestaje mieć wpływ na jakiekolwiek decyzje dotyczące swojego życia. Czyli niewolnictwo jest dla Ciebie OK?
Ale nie jest kwestią cze "według mnie OK'.
Kwestią jest to, czy wolno Ci zrobić ze swoim życiem to co uznajesz za stosowne czy nie.
Naprawdę wolisz być ubezwłasnowolniony? :-)

Nie jest. Może mieszkać i pracować gdzie chce (albo w ogóle nie pracować), jeść co i kiedy chce, mieć pracodawcę lub nie, mieć wpływ na skład władz państwowych, albo sam wejść w skład rządu, czy partii rządzącej. Niewolnik nie ma żadnej z tych możliwości. Obywatel może też zrzec się obywatelstwa i stać się bezpaństwowcem.
1. Może mieszkać wyłącznie tam, gdzie jest zameldowany. Istnieje obowiązek meldunkowy.
2. Z wpływem na władze sobie oczywiście żartujesz?
3. Polecam spytać wujka Google o to zrzeczenie się obywatelstwa.
Podpowiem - wolno Ci oczywiście złożyć stosowne papiery.
Jednak z jakichś powodów nie doczekasz się odpowiedzi.
No i samo to, że ktoś musi wyrazić zgodę na to, byś został bezpaństwowcem o czymś świadczy, prawda?
Ale pominąłeś parę rzeczy - wolno Ci produkować co chcesz?
Naprawdę wolno Ci w każdym przypadku nie mieć pracodawcy?
Wolno Ci jeść, pić, palić albo wstrzykiwać sobie to, na co masz ochotę?
Ważne - wierzysz w to, że wolno Ci cieszyć się owocami swojej pracy czy też może MUSISZ się nimi podzielić?
Pominąłeś inne ważne rzeczy - wiesz oczywiście, że można Cię zmusić byś ubrał się w sposób jaki ktoś tam sobie wymyślił i dać się okaleczyć albo i zabić (nie wiedząc nawet z jakiego powodu) jeśli ktoś tak zechce?
Uważasz, że jesteś wolny skoro w każdej chwili jesteś obserwowany, podsłuchiwany, śledzony jest sposób w jaki wydajesz zarobione pieniądze i w każdej chwili możesz być zatrzymany bez podania powodu?
Zaiste - dziwne pojmowanie wolności.

Jeśli byłoby w umowie, czym różniłby się taki pracodawca od handlarza ludźmi?
Nie wiem - co mnie to obchodzi, powiedz?
Zadałeś pytanie - ja na nie odpowiedziałem.

01-10-2012 - 21:45:27

@XXX
"Ja to wszystko wiem - tyle tylko, że nie pojmuję jak to według Ciebie ma się do tematu? "
Jakiego tematu? Moje teza brzmiała: podatek dochodowy z wyższą kwotą wolną od podatku nie jest przerzucany na końcowego klienta.

"To, że 19% procent jakie płacisz od postulowanych 15 000 to sporo mniej od 35%
Jeśli te 19% mojego wynagrodzenia pozostanie w mojej kieszeni, to płacę 35% od tych 19%, nie od całości - czyli 6,65%. Brak podatku dochodowego jest dla mnie korzystny.

"Reasumując - to nie chodzi o "kwoty wolne od podatku" bo jeśli nawet wprowadzi się takie w postulowanej wysokości to i tak oddasz te pieniądze w podatkach ukrytych w cenie towarów."
Właśnie udowodniłem że nie oddam.

"Otóż - w dużym uproszczeniu - każdy producent czy handlowiec w jakiś sposób kalkuluje opłacalność swojej działalności"
Jak się ma podwyższenie kwoty wolnej od podatku do tych kalkulacji?

"Wbrew opowieściom całości zysku nie wydaje wydaje na cygara, luksusowe prostytutki, wycieczki i kolekcjonowanie luksusowych samochodów"
Jakim opowieściom? Sprzedaż dóbr luskusowych w Polsce wciąż dynamicznie rośnie. W latach 2005-2010 realny wzrost w tym segmencie wyniósł 50%, co jest jednym z najwyższych współczynników na świecie. W latach 2005-2009 liczba sprzedawanych prywatnych helikopterów wzrosła o 1/3, liczba prywatnych jachtów morskich - czterokrotnie. Osoby o dochodach poniżej 7000 zł/miesiąc przeznaczają 9% swojego wynagrodzenia na dobra luksusowe, te o dochodach od 7 do 20 tysięcy - 15%, te o dochodach >20000 - 18%. Im wyższe dochody, tym więcej wydaje się na cygara, wycieczki, kolekcjonowanie drogich samochodów, jachtów, itd.

"Jeśli więc drastycznie podwyższy się opodatkowanie to logiczne jest chyba (albo powinno być logiczne) że kapitalista mając i tak zapewniony zbyt (bo towar przez niego oferowany jest pożądany na rynku) poziom konsumpcji prostytutek, super bryczek i cygar pozostawi na poprzednim poziomie zmniejszając jednocześnie nakłady na modernizację"
A kto mówi o drastycznej podwyżce opodatkowania? Wprowadzenie zasady rzeczywistej proporcjonalności jeśli chodzi o składkę ZUS spowoduje co najwyżej, że spadną wynagrodzenia zarządów - przez co będzie więcej środków na modernizację. Spadek wysokości podatku płaconego przez szeregowego pracownika wykreuje większy popyt na to co produkuje kapitalista. A jeśli nie na to, to na inne usługi.

"Nie miałbyś kompa i nie zmuszałbyś mnie do wykładu, gdyby nie to, że producenci kompów mogli tak rozbujać produkcję, że komputer kosztuje parę złotych."
Nie każdy ma aż tak tani komputer, jak Tywinking smiley

"I nie łudź się, że "co najwyżej nie zapłaciłem mniej" bo choć rzeczywiście być może zapłaciłeś mniej to i mniej zarobiłeś bo Twój szef nie mógł z powodu wyższych kosztów prowadzenia biznesu usprawnić parku maszynowego a on przecież te cygara i Astona Martina też chce.
Pomogłem? "
W świetle tego co napisałem powyżej - nie.

"że jest on przekonany, że skoro już istnieje przymus podatkowy to sprawiedliwość wymaga, by wszyscy płacili tę samą kwotę a nie aby więcej zarabiającym odbierać więcej pieniędzy.
Zrozumiałeś inaczej? :-) "
Nie pisał o tej samej kwocie, tylko o braku przywilejów - a takie mają w obecnym systemie najbogatsi.
Taka sama kwota podatku oznaczałaby, że bogatsi oddają mniejszy % swoich zarobków państwu, będą więc uprzywilejowani.

"Ależ są przecież - zapewniam Cię że są"
FTT jest dopiero proponowany przez KE. Nie ma podatku od obrotu akcjami i instrumentami pochodnymi, w Polsce nie ma też podatku bankowego.

"I w związku z tym co?"
W związku z tym twierdzenie, że korporacje nie osiągają aż tak wysokich dochodów jest kompletną bzdurą.

"Ale wiem, że w odróżnieniu od libertarianizmu liberalizm jest jak najbardziej realny."
Owszem. Z tym że utrzymanie liberalizmu wymaga już interwencji państwa - i nakładów na tą interwencję.

"Rozmowa zdaje się dotyczy przeciwstawienia rozwiązań jakie są integralną częścią wolnego rynku socjalistycznym mrzonkom? "
Dokładnie. Rozwój Standard Oil miał miejsce w warunkach wolnego rynku (no, bardzo zbliżonych do niego). Zatem nie ma żadnych przeszkód do tego, żeby na wolnym rynku powstawały monopole.

"w warunkach wolnego rynku powstanie monopolu jest z definicji niemożliwe"
A jak te definicje mają się do rzeczywistości, w której powstał Standard Oil?

"Ale nie jest kwestią cze "według mnie OK'."
Jest nią odpowiedź na pytanie, czy opowiadasz się za niewolnictwem, czy przeciw niemu.

"Kwestią jest to, czy wolno Ci zrobić ze swoim życiem to co uznajesz za stosowne czy nie.
Naprawdę wolisz być ubezwłasnowolniony? :-)"
Co to za różnica, czy zostanę ubezwłasnowolniony przez kogoś siłą, czy dlatego, że zmuszony sytuacją sam wyrażę na to zgodę? Tak czy siak praktycznie zostanę niewolnikiem. Tak jak afrykańskie służące pracujące u swoich "panów" w UK.

"Może mieszkać wyłącznie tam, gdzie jest zameldowany. Istnieje obowiązek meldunkowy"
Nie wszędzie, a w niektórych miejscach gdzie istnieje jest martwy. Wolno Ci się swobodnie przeprowadzać, niewolnikowi nie było wolno.

"Z wpływem na władze sobie oczywiście żartujesz?"
Nie żartuję. Masz bierne i czynne prawo wyborcze. Możesz się zapisać do jakiejś partii, ewentualnie startować w wyborach samorządowych. Myślisz że niewolnik też mógł?

"Ale pominąłeś parę rzeczy - wolno Ci produkować co chcesz?"
Nie wszystko. Wiele rzeczy mogę produkować, mogę to sprzedawać i czerpać z tego zyski. Niewolnik był pozbawiony tych możliwości. Szczerze mówiąc, był pozbawiony wszelkich możliwościwinking smiley

"Wolno Ci jeść, pić, palić albo wstrzykiwać sobie to, na co masz ochotę?"
Jeść i pić w większości wolno, ze wstrzykiwaniem jest już inaczej. Niewolnik mógł jeść i pić tylko jeśli i wtedy kiedy jego pan wyraził na to zgodę- oczywiście tylko to, na co mu pozwolił.

"Ważne - wierzysz w to, że wolno Ci cieszyć się owocami swojej pracy czy też może MUSISZ się nimi podzielić?"
Wolno mi sprzedawać owoce swojej pracy i się z tego utrzymywać. Niewolnik nie miał do tego prawa, podobnie jak nie miał prawa do żadnej formy własności.

"Pominąłeś inne ważne rzeczy - wiesz oczywiście, że można Cię zmusić byś ubrał się w sposób jaki ktoś tam sobie wymyślił"
Nie odczuwam tego. Ubieram się tak jak mi się podoba.
Ty również pominąłeś kilka rzeczy. Pan mógł w każdej chwili zabić albo zgwałcić niewolnika nie tłumacząc się przed nikim i nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności. Mógł go też przehandlować, albo zmusić do rezygnacji z ożenku - co zależało tylko od jego kaprysu.
Jakbyś nie kombinował - różnica między statusem obywatela i niewolnika jest drastyczna.

"Uważasz, że jesteś wolny skoro w każdej chwili jesteś obserwowany, podsłuchiwany, śledzony jest sposób w jaki wydajesz zarobione pieniądze i w każdej chwili możesz być zatrzymany bez podania powodu?"
Ty jesteś w każdej chwili obserwowany i podsłuchiwany? Jeśli tak uważasz, to albo jesteś podejrzanym o popełnienie przestępstwa, albo masz paranojęwinking smiley

"Nie wiem - co mnie to obchodzi, powiedz? Zadałeś pytanie - ja na nie odpowiedziałem."
Super. Czyli akceptujesz sytuację, w której szef jest jednocześnie alfonsem i seksualnym klientem swoich pracowników.
Twoja koncepcja wolności doprowadziłaby do sytuacji, w której ludzie pod przymusem ekonomnicznym godziliby się na status niewolnika (takiego autentycznego, nie obywatela), a wszyscy pracodawcy mieliby prawo do robienia prostytutek z dowolnych pracowników. Coś pominąłem?

01-10-2012 - 23:12:19

Cytuj
takise1980
@XXX
"Wbrew opowieściom całości zysku nie wydaje wydaje na cygara, luksusowe prostytutki, wycieczki i kolekcjonowanie luksusowych samochodów"
Jakim opowieściom? Sprzedaż dóbr luskusowych w Polsce wciąż dynamicznie rośnie. W latach 2005-2010 realny wzrost w tym segmencie wyniósł 50%, co jest jednym z najwyższych współczynników na świecie. W latach 2005-2009 liczba sprzedawanych prywatnych helikopterów wzrosła o 1/3, liczba prywatnych jachtów morskich - czterokrotnie. Osoby o dochodach poniżej 7000 zł/miesiąc przeznaczają 9% swojego wynagrodzenia na dobra luksusowe, te o dochodach od 7 do 20 tysięcy - 15%, te o dochodach >20000 - 18%. Im wyższe dochody, tym więcej wydaje się na cygara, wycieczki, kolekcjonowanie drogich samochodów, jachtów, itd.
Rozumiem, że majstrzy produkujący te helikoptery (i inne dobra luksusowe) na hali montarzowej by wyżywić rodzinę mają iść na bezrobocie i klepać biedę ?
Cytuj
takise1980
"Jeśli więc drastycznie podwyższy się opodatkowanie to logiczne jest chyba (albo powinno być logiczne) że kapitalista mając i tak zapewniony zbyt (bo towar przez niego oferowany jest pożądany na rynku) poziom konsumpcji prostytutek, super bryczek i cygar pozostawi na poprzednim poziomie zmniejszając jednocześnie nakłady na modernizację"
Kapitalistą jesteś również TY - bo twoim kapitałem jest twa praca, którą sprzedajesz pracodawcy po cenie (najlepiej rynkowej) niestety regulowanej (z minimalnymi cenami), więc mamy nadmiar podaży nad popytem.
Największe kłamstwo komuchów to fakt, że ktokolwiek spoza partii rządzącej (bez woja przy boku), czy więziennej paki ma zapewniony byt - bzdura.
Spuści gardę i inni go wygryzą - skończy jako biedak (w najlepszym wypadku).
[/quote]
"Nie miałbyś kompa i nie zmuszałbyś mnie do wykładu, gdyby nie to, że producenci kompów mogli tak rozbujać produkcję, że komputer kosztuje parę złotych."
Nie każdy ma aż tak tani komputer, jak Tywinking smiley
[/quote]
Ale komputer nadal w statystykach jest uznawany jako dobro luksusowe - nawet Amiga.
I samochody - Maluch też.
Cytuj
takise1980
"że jest on przekonany, że skoro już istnieje przymus podatkowy to sprawiedliwość wymaga, by wszyscy płacili tę samą kwotę a nie aby więcej zarabiającym odbierać więcej pieniędzy.
Zrozumiałeś inaczej? :-) "
Nie pisał o tej samej kwocie, tylko o braku przywilejów - a takie mają w obecnym systemie najbogatsi.
Taka sama kwota podatku oznaczałaby, że bogatsi oddają mniejszy % swoich zarobków państwu, będą więc uprzywilejowani.
Dlaczego państwo musi się włączać w politykę szerszą poza obronność, proste, czytelne, jawne i jednoznaczne dla wszystkich prawo i jego egzekwowanie (wraz z prostym, jednoznacznym, jawnym prawem podatkowym dla wszystkich z jedynie zmieniającym się w zależności od potrzeb wymiarem podatku, a nie jego konstrukcją) ?
Ile te obowiązki państwo kosztują ?
Do normalego działania społeczeństwa więcej regulacji nie trzeba, a od sprawiedliwości "społecznej" są organizacje społeczne, nie państwo - państwo jest od sprawiedliwości.
Nie popierasz jakiegoś producenta - nie kupuj jego towarów, chcesz sobie dorobić sprzedając kanapki - nikt ci nie powinien dowalać szeregu urzędów (i frytki) do tego.
Każda komplikacja podatku kosztuje i wymaga większej kontroli - już teraz skarbówka ma prawo bez zgody sądu do pełnej inwigilacji (wraz z wglądem w twoje DNA) dowolnego człowieka - czy jest konieczne robienie z państwa wielkiego brata ?
To powodują m.in. skomplikowane podatki.
Cytuj
takise1980
"Ależ są przecież - zapewniam Cię że są"
FTT jest dopiero proponowany przez KE. Nie ma podatku od obrotu akcjami i instrumentami pochodnymi, w Polsce nie ma też podatku bankowego.
Przykro mi, ale w polsce banki płacą podatki - i to kilka.
Przerzucają je oczywiście na klientów.
Przykład ? - Podatek Belki czy bankowy fundusz gwarancyjny.
Cytuj
takise1980
"I w związku z tym co?"
W związku z tym twierdzenie, że korporacje nie osiągają aż tak wysokich dochodów jest kompletną bzdurą.
Jaki zysk uzyskuje Izba Architektów ? - to jest akurat przykład korporacji wedle tradycyjnej definicji (korporacji bandyckiej, bo z monopolem usankcjonowanym prawnie).
Cytuj
takise1980
"Ale wiem, że w odróżnieniu od libertarianizmu liberalizm jest jak najbardziej realny."
Owszem. Z tym że utrzymanie liberalizmu wymaga już interwencji państwa - i nakładów na tą interwencję.
Bardzo małych zresztą - ile wydajemy na armię, sądy, policję i 10% tego co na administrację: wyjdzie góra 25-30 mld zł rocznie.
I tak mocno marnowanych w toku wydawania.
Cytuj
takise1980
"Rozmowa zdaje się dotyczy przeciwstawienia rozwiązań jakie są integralną częścią wolnego rynku socjalistycznym mrzonkom? "
Dokładnie. Rozwój Standard Oil miał miejsce w warunkach wolnego rynku (no, bardzo zbliżonych do niego). Zatem nie ma żadnych przeszkód do tego, żeby na wolnym rynku powstawały monopole.
95% to nie monopol. Poza tym potem miała mniej.
Cytuj
takise1980
"Ale nie jest kwestią cze "według mnie OK'."
Jest nią odpowiedź na pytanie, czy opowiadasz się za niewolnictwem, czy przeciw niemu.
Albo tego - kto jest twoim panem ...
Osobiście np. opowiadam się nad tym, że naturalnie własnością człowieka jest ten człowiek i nie powinno dać się przenieść tej własności.
Niestety w socjalizmie, który twierdzi, że należy chronić społeczeństwo poprzez szczepienie ich szczepionkami wyprodukowanymi przez firmę, która współpracowała z nazistami dokonując nielegalnych doświadczeń edycznych w obozach zagłady bez pytania o zgodę jasno widać za czyją własność państwo uznaje ludzi - za własną.
Cytuj
takise1980
"Kwestią jest to, czy wolno Ci zrobić ze swoim życiem to co uznajesz za stosowne czy nie.
Naprawdę wolisz być ubezwłasnowolniony? :-)"
Co to za różnica, czy zostanę ubezwłasnowolniony przez kogoś siłą, czy dlatego, że zmuszony sytuacją sam wyrażę na to zgodę? Tak czy siak praktycznie zostanę niewolnikiem. Tak jak afrykańskie służące pracujące u swoich "panów" w UK.
W naszym państwie służysz krajowi jako niewolnik.
Cytuj
takise1980
"Może mieszkać wyłącznie tam, gdzie jest zameldowany. Istnieje obowiązek meldunkowy"
Nie wszędzie, a w niektórych miejscach gdzie istnieje jest martwy. Wolno Ci się swobodnie przeprowadzać, niewolnikowi nie było wolno.
Dopóki nie podpadłeś królikowi - wtedy obowiązek ten magicznie "zmartwychwstaje", jak też i inne martwe przepisy.
Mam nadzieję, że dostrzegasz przesłanie.
Możesz się swobodnie przeprowadzać pod warunkiem meldowania za każdym razem w urzędzie - mocowaniem się z urzędową machiną, która jest barierą przed tym, byś tego nie robił.
Cytuj
takise1980
"Z wpływem na władze sobie oczywiście żartujesz?"
Nie żartuję. Masz bierne i czynne prawo wyborcze. Możesz się zapisać do jakiejś partii, ewentualnie startować w wyborach samorządowych. Myślisz że niewolnik też mógł?
1. Partie są finansowane z budżetu, składek członkowskich, datków (składki członkowskie są jedynym normalnym źródłem - reszta to świadectwo, gdzie cię ma partia).
2. Trudno założyć partie.
3. Bez lojalki w postaci weksla nie wpiszą cię na listę - musisz słuchać królika.
Cytuj
takise1980
"Ale pominąłeś parę rzeczy - wolno Ci produkować co chcesz?"
Nie wszystko. Wiele rzeczy mogę produkować, mogę to sprzedawać i czerpać z tego zyski. Niewolnik był pozbawiony tych możliwości. Szczerze mówiąc, był pozbawiony wszelkich możliwościwinking smiley
Skarbówka już się uśmiecha - jak nie masz kasy fiskalnej - to nic nie możesz produkować, jak nie masz sanepidu - to nie możesz nic z jedzenia produkować, jak nie masz uprawnień ...
Ech - i tak w ...
Podsumowując - nawet za samo założenie firmy musisz zapłacić coś koło 1000 zł.
Lemoniady na ulicy u nas ci nie sprzedasz legalnie, a bez kombinowania i ucieczki w szarą strefe nie wyżyjesz.
Cytuj
takise1980
"Wolno Ci jeść, pić, palić albo wstrzykiwać sobie to, na co masz ochotę?"
Jeść i pić w większości wolno, ze wstrzykiwaniem jest już inaczej. Niewolnik mógł jeść i pić tylko jeśli i wtedy kiedy jego pan wyraził na to zgodę- oczywiście tylko to, na co mu pozwolił.
Jeśli państwo wyrazi na to wolę - może zmusić cię do tego, byś miał wstrzykniętą substancję podejrzanego pochodzenia bez twojej zgody.
Obecnie pracują nad chipami dla ludzi (obowiązkowymi - jak u krów za komuny, z tą różnicą, że nasze będą mniejsze, trudniejsze do zdjęcia i będą podawały więcej informacji).
Zamierzają to wszczepiać nawet bez zgody zainteresowanych.
Cytuj
takise1980
"Ważne - wierzysz w to, że wolno Ci cieszyć się owocami swojej pracy czy też może MUSISZ się nimi podzielić?"
Wolno mi sprzedawać owoce swojej pracy i się z tego utrzymywać. Niewolnik nie miał do tego prawa, podobnie jak nie miał prawa do żadnej formy własności.
Komisja majątkowa już miała okazję zrewidować pojęcie własności w naszym państwie do stwierdzenia - jest twoje, dopóki kolega królika nie zachce sobie tego. Poza tym nie masz pełnych praw do tego, by sobie cokolwiek wybudować na własnej działce - nawet jak sąsiadom to nie przeszkadza.
Cytuj
takise1980
"Pominąłeś inne ważne rzeczy - wiesz oczywiście, że można Cię zmusić byś ubrał się w sposób jaki ktoś tam sobie wymyślił"
Nie odczuwam tego. Ubieram się tak jak mi się podoba.
Gdzie to był zakaz zakładania kapturów ?
Cytuj
takise1980
Ty również pominąłeś kilka rzeczy. Pan mógł w każdej chwili zabić albo zgwałcić niewolnika nie tłumacząc się przed nikim i nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności. Mógł go też przehandlować, albo zmusić do rezygnacji z ożenku - co zależało tylko od jego kaprysu.
Jakbyś nie kombinował - różnica między statusem obywatela i niewolnika jest drastyczna.
Państwo Polskie też ma prawo w dowolnej chwili cię zabić nie tłumacząc się z tego przed nikim (legalnie) i nie ponosząc żadnej odpowiedzialności (poza spopieleniem zwłok). Nie jest to tylko wymienione bezpośrednio w prawie, ale jest coś takiego od niedawna.
Cytuj
takise1980
"Uważasz, że jesteś wolny skoro w każdej chwili jesteś obserwowany, podsłuchiwany, śledzony jest sposób w jaki wydajesz zarobione pieniądze i w każdej chwili możesz być zatrzymany bez podania powodu?"
Ty jesteś w każdej chwili obserwowany i podsłuchiwany? Jeśli tak uważasz, to albo jesteś podejrzanym o popełnienie przestępstwa, albo masz paranojęwinking smiley
Nie musisz być podejrzany, by mieć taki nadzór - pratrz uprawnienia skarbówki w Polsce.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-10-2012 23:13 przez papuv.

02-10-2012 - 02:11:17

@papuv
Zyski ze sprzedaży dóbr luksusowych są transferowane głównie za granicę. Robienie dobrze zagranicznym firmom albo hotelom nic mnie nie obchodzi. Pomijając fakt że moja wypowiedź nie tego dotyczyła. FAKTEM jest że występuje prosta zależność: im wyższe dochody tym więcej kupowanych dóbr luksusowych.

"Ale komputer nadal w statystykach jest uznawany jako dobro luksusowe - nawet Amiga. I samochody - Maluch też."
A ile osób ma te maluchy? Od kiedy nie są produkowane? Ile w Polsce jeździ zagranicznych samochodów?

"Dlaczego państwo musi się włączać w politykę szerszą poza obronność, proste, czytelne, jawne i jednoznaczne dla wszystkich prawo i jego egzekwowanie (wraz z prostym, jednoznacznym, jawnym prawem podatkowym dla wszystkich z jedynie zmieniającym się w zależności od potrzeb wymiarem podatku, a nie jego konstrukcją) ? Ile te obowiązki państwo kosztują ?"
Podaj mi przykład funkcjonującego współczesnego państwa, które nie włącza się w politykę poza obronnością i prawem. Takie państwo zotałoby szybko faktycznie podporządkowane państwom sąsiednim, których przedsiębiorstwa przy wsparciu swoich rządów wykupiłyby jego infrastrukturę, możliwość eksploatacji bogactw naturalnych i wszystkie ważniejsze przedsiębiorstwa. Ja bym się zastanowił ile kosztują państwo: rozmaite ulgi podatkowe, ukrywanie rzeczywistych dochodów firm, transferowanie zysków za granicę, działalność rajów podatkowych i brak opodatkowania obrotu kapitałowego.
Oczywiście jest to kolejny komentarz bez związku z tym co pisałem.

"Przykład ? - Podatek Belki czy bankowy fundusz gwarancyjny."
Nie ma podatku od sumy wszystkich zobowiązań i rezerw banków, ani od sumy bilansowej. Podatek Belki jest płacony od wkładów klientów, ewentualnie odsetek od pożyczek. Fundusz gwarancyjny stanowi jedynie zabezpieczenie finansowe (zaledwie części) depozytów, nie podatek.

"Jaki zysk uzyskuje Izba Architektów ?"
A co mnie obchodzi akurat Izba Architektów? Mogę Ci podać przykłady korporacji, których dochody są większe od dochodów całych państw. Jak ktoś twierdzi, że wielkie korporacje nie osiągają gigantycznych zysków, zwyczajnie kłamie.

"Bardzo małych zresztą - ile wydajemy na armię, sądy, policję i 10% tego co na administrację: wyjdzie góra 25-30 mld zł rocznie."
Takie państwo nie przetrwałoby nawet 10 lat, uległoby rozbiorowi.

"95% to nie monopol. Poza tym potem miała mniej"
A co inne firmy z tego sektora miały do powiedzenia?

"Niestety w socjalizmie, który twierdzi, że należy chronić społeczeństwo poprzez szczepienie ich szczepionkami wyprodukowanymi przez firmę, która współpracowała z nazistami dokonując nielegalnych doświadczeń edycznych w obozach zagłady bez pytania o zgodę jasno widać za czyją własność państwo uznaje ludzi - za własną"
Natomiast w kapitalizmie proponowanym przez XXX niewolnictwo powstaje spontanicznie w wyniku "umów" między pracodawcą i pracobiorcą. Podobnie jest z przyzwoleniem na pełnienie funkcji sutenera przez dowolnego przedsiębiorcę. Jednym słowem przedsiębiorca uzyskuje nieograniczoną władzę, z którą może zrobić co mu się podoba.

"W naszym państwie służysz krajowi jako niewolnik"
Udowodniłem że tak nie jest.

"Możesz się swobodnie przeprowadzać pod warunkiem meldowania za każdym razem w urzędzie - mocowaniem się z urzędową machiną, która jest barierą przed tym, byś tego nie robił"
Jakoś ludzie to robią, mają po kilka domów w różnych zakątkach Polski i Europy i urzędnicza machina im w tym nie przeszkodziła. Czy niewolnik miał prawo w ogóle ruszyć się z terenu swojego pana?

"Partie są finansowane z budżetu, składek członkowskich, datków [...]"
No i? Czy niewolnik mógł opłacać składki i datki, głosować, wstępować do partii, itd.?

"Bez lojalki w postaci weksla nie wpiszą cię na listę - musisz słuchać królika"
Możesz startowć w wyborach do Senatu, czy rady jako niezależny i mieć gdzieś królika. Czy niewolnik mógł startować w wyborach i wpisywać się na jakąkolwiek listę?

"Skarbówka już się uśmiecha - jak nie masz kasy fiskalnej - to nic nie możesz produkować, jak nie masz sanepidu - to nie możesz nic z jedzenia produkować, jak nie masz uprawnień ... "
A jak masz? Czy niewolnik mógł prowadzić jakąś działalność gospodarczą?

"Podsumowując - nawet za samo założenie firmy musisz zapłacić coś koło 1000 zł."
No i o z tego? Czy niewolnik mógł założyć firmę?

"Obecnie pracują nad chipami dla ludzi (obowiązkowymi - jak u krów za komuny, z tą różnicą, że nasze będą mniejsze, trudniejsze do zdjęcia i będą podawały więcej informacji).Zamierzają to wszczepiać nawet bez zgody zainteresowanych. "
Gdzie ustawodawstwo przewiduje coś takiego?

"Komisja majątkowa już miała okazję zrewidować pojęcie własności w naszym państwie do stwierdzenia - jest twoje, dopóki kolega królika nie zachce sobie tego"
Przedstaw mi takie orzeczenie komisji, które stało się powszechnie obowiązującym prawem.
Czy niewolnik w ogóle posiadał jakąś własność?

"Poza tym nie masz pełnych praw do tego, by sobie cokolwiek wybudować na własnej działce - nawet jak sąsiadom to nie przeszkadza"
Ale mam prawo do kupienia działki i wybudowania własnego domu. Jak to wyglądało u niewolnika?

"Gdzie to był zakaz zakładania kapturów ?"
Nie wiem. W Polsce próba wprowadzenia takiego zakazu została dwukrotnie uznana za niekonstytucyjną.

"Państwo Polskie też ma prawo w dowolnej chwili cię zabić nie tłumacząc się z tego przed nikim (legalnie) i nie ponosząc żadnej odpowiedzialności (poza spopieleniem zwłok). Nie jest to tylko wymienione bezpośrednio w prawie, ale jest coś takiego od niedawna."
Na podstawie czego ma takie prawo? Zacytuj odpowiednie przepisy, w przeciwnym razie uznam to za Twoje fantazje.

Twoje uwagi uwypukliły różnicę między obywatelem a niewolnikiem w jeszcze większym stopniu niż uwagi Twjego poprzednika. Uznaję stosowanie tego słowa przez Was obu raczej jako epitet niż jako określenie opisujące stan faktyczny. Jeśli nie wiecie jaki był rzeczywisty status niewolnika, dokształćcie się.

02-10-2012 - 02:16:39

Jakiego tematu? Moje teza brzmiała: podatek dochodowy z wyższą kwotą wolną od podatku nie jest przerzucany na końcowego klienta.
Pozwól, że Ci przypomnę:
Cytuj
papuv
"Każdy podatek jest zrzucany na konsumentów - bez względu na formę"
Na co odpowiedziałeś:
W jaki sposób zostanie zrzucony na biednych konsumentów podatek dochodowy, jeśli kwota wolna od niego będzie wynosić tyle, ile powinna - czyli co najmniej 15 000 PLN?
papuv napisał, że WSZYSTKI podatki płaci i tak konsument - i tyle. Tak jest w istocie i nie bardzo jest o czym gadać chyba?

Jeśli te 19% mojego wynagrodzenia pozostanie w mojej kieszeni, to płacę 35% od tych 19%, nie od całości - czyli 6,65%. Brak podatku dochodowego jest dla mnie korzystny.
Nie wiem co Ty liczysz. Pisałeś o kwocie wolnej od podatku.
Teraz te 15k (mniej, ale nie wiem jaka teraz jest kwota wolna od podatku) opodatkowane jest jest stawką 19% podatku dochodowego.
To co Ty proponujesz - opodatkowanie tej kwoty stawką 35%.
Innymi słowy - teraz od zarobionej stówki płacisz 19 zł dochodowego a od pozostałych 81 zł - 28,35 zł co razem daje 47 złotych i 35 groszy.
Później płaciłbyś od tej stówki tylko 35 złotych.
Ale to w ogóle nie o to chodzi - bo Ty dalej nie rozumiesz: jeśli już jakieś podatki są narzucone to oznacza to tyle tylko, że pieniądze są komuś "niezbędne" a skoro tak - to w ten czy inny sposób zostaną "ściągnięte" z rynku.
Zwykle w wyższej nieco kwocie.

Właśnie udowodniłem że nie oddam.
Wiara jest rzeczą piękną.
Ale wiara ślepa jest rzeczą... nierozsądną.

Jak się ma podwyższenie kwoty wolnej od podatku do tych kalkulacji?
Tak, że pieniążki niezbędne "komuś" w budżecie zostaną choćby w części odebrane i temu wstrętnemu kapitaliście.

Jakim opowieściom? Sprzedaż dóbr luskusowych w Polsce wciąż dynamicznie rośnie. W latach 2005-2010 realny wzrost w tym segmencie wyniósł 50%, co jest jednym z najwyższych współczynników na świecie. W latach 2005-2009 liczba sprzedawanych prywatnych helikopterów wzrosła o 1/3, liczba prywatnych jachtów morskich - czterokrotnie. Osoby o dochodach poniżej 7000 zł/miesiąc przeznaczają 9% swojego wynagrodzenia na dobra luksusowe, te o dochodach od 7 do 20 tysięcy - 15%, te o dochodach >20000 - 18%. Im wyższe dochody, tym więcej wydaje się na cygara, wycieczki, kolekcjonowanie drogich samochodów, jachtów, itd.
Czytaj ze szczególnym uwzględnieniem tego co podkreśliłem:
"Wbrew opowieściom całości zysku nie wydaje wydaje na cygara, luksusowe prostytutki, wycieczki i kolekcjonowanie luksusowych samochodów"
A poza tym - widzisz coś złego w tym, że jeśli ktoś zarobi więcej to nabywa lepsze rzeczy?
Nie wiem czy pracujesz ale jeśli tak, to rozumiem, że kiedy dostaniesz podwyżkę to już nie planujesz kupna nowego telewizora tylko szukasz używanego, tak?

A kto mówi o drastycznej podwyżce opodatkowania?
Ty między innymi :-)

Wprowadzenie zasady rzeczywistej proporcjonalności jeśli chodzi o składkę ZUS spowoduje co najwyżej, że spadną wynagrodzenia zarządów - przez co będzie więcej środków na modernizację.
Hmm... Jeśli ze stu złotych mityczny zarząd zapłaci nie jak dotychczas 50 złotych podatku/składki na ZUS/innego haraczu a 60 to oznacza tym samym, że więcej będzie można przeznaczyć na modernizację.
Ciekawe...

Spadek wysokości podatku płaconego przez szeregowego pracownika wykreuje większy popyt na to co produkuje kapitalista. A jeśli nie na to, to na inne usługi.
A te Jaguary to co - mają rdzewieć?

Nie każdy ma aż tak tani komputer, jak Ty
Gratuluję dobrego sprzętu.
Zdajesz sobie sprawę, ile kosztował komputer z procesorem o wydajności procesora we współczesnej pralce 30 lat temu?
W ogóle wiesz ile kosztował 30 lat temu 1mb pamięci?

W świetle tego co napisałem powyżej - nie.
Mocno to światło przyćmione...

Nie pisał o tej samej kwocie, tylko o braku przywilejów - a takie mają w obecnym systemie najbogatsi.
Taka sama kwota podatku oznaczałaby, że bogatsi oddają mniejszy % swoich zarobków państwu, będą więc uprzywilejowani.

Nic z tego, proszę pana.
Jeśli ktoś płaci podatku milion złotych to nijak nie jest uprzywilejowany w stosunku do tego, kto płaci podatku sto złotych.
Bo raz, że podatki idą (rzekomo) na finansowanie dóbr dostępnych dla każdego zatem np. na wizytę do lekarza czekać będą oboje rok w zamian za nieporównywalne świadczenia.
Dwa - nie potrafię znaleźć racjonalnego uzasadnienia dla procederu zmuszającego Ciebie - wysoko wykształconego specjalistę do finansowania moich - nieuka kopiącego rowy (o ile jestem trzeźwy) potrzeb.

FTT jest dopiero proponowany przez KE. Nie ma podatku od obrotu akcjami i instrumentami pochodnymi, w Polsce nie ma też podatku bankowego.
1. FFT to NOWY podatek
2. Obrót akcjami JEST opodatkowany - z wyjątkiem sprzedaży tych nabytych pod warunkiem, że papiery te zostały nabyte przed dniem 1 stycznia 2004 r. Kliknij sobie
3. O podatku Belki słyszałeś?
Jak widzisz - świat jest nieco bardziej skomplikowany niż sądzisz o czym przecież łatwo możesz się przekonać.

W związku z tym twierdzenie, że korporacje nie osiągają aż tak wysokich dochodów jest kompletną bzdurą.
Ja nie napisałem o wysokości dochodów korporacji - spytałem jedynie czy należy im je odebrać po to, żeby oddać tę kasę Tobie.

Owszem. Z tym że utrzymanie liberalizmu wymaga już interwencji państwa - i nakładów na tą interwencję.
A królowa Bona nie żyje.

Dokładnie. Rozwój Standard Oil miał miejsce w warunkach wolnego rynku (no, bardzo zbliżonych do niego). Zatem nie ma żadnych przeszkód do tego, żeby na wolnym rynku powstawały monopole.
No cóż - to taka sama prawda, jak to, że "nie ma podatku od obrotu akcjami".
Jedno kliknięcie dzieli Cię od nabycia garści informacji na ten temat - tutaj.

A jak te definicje mają się do rzeczywistości, w której powstał Standard Oil?
Tak, że proszę szanownego pana - owa rzeczywistość nijak definicjom nie odpowiadała.
Powtórzę - w warunkach wolnego rynku powstanie monopolu jest niemożliwe z tej prostej przyczyny, że monopol to rzeczywistość ZADEKRETOWANA

Jest nią odpowiedź na pytanie, czy opowiadasz się za niewolnictwem, czy przeciw niemu.
Moje "za" czy "przeciw" nic tu do rzeczy nie ma. Nie czuję się w żaden sposób władny orzekać czy to, co ktoś dobrowolnie robi z własnym życiem jest dla niego dobre czy nie.

Co to za różnica, czy zostanę ubezwłasnowolniony przez kogoś siłą, czy dlatego, że zmuszony sytuacją sam wyrażę na to zgodę? Tak czy siak praktycznie zostanę niewolnikiem. Tak jak afrykańskie służące pracujące u swoich "panów" w UK.
Zasadnicza. Mniej więcej to taka różnica czy zostaniesz pobity bo się nieładnie zachowałeś czy dlatego że jesteś blondynem.

Nie wszędzie, a w niektórych miejscach gdzie istnieje jest martwy. Wolno Ci się swobodnie przeprowadzać, niewolnikowi nie było wolno.
Nie istnieje coś takiego jak "martwy" przepis.
A dla istoty zagadnienia nie ma absolutnie żadnego znaczenia czy wolno Ci się przeprowadzić o pięćset kilometrów czy przekręcić na drugi bok. Istotne jest to, że istnieją takie ograniczenia.

Nie żartuję. Masz bierne i czynne prawo wyborcze. Możesz się zapisać do jakiejś partii, ewentualnie startować w wyborach samorządowych. Myślisz że niewolnik też mógł?
Formalnie - oczywiście że nie. Praktycznie miał taki sam wpływ na to kto zostanie Cezarem jak Ty na to, kto znajdzie się w parlamencie.

Nie wszystko. Wiele rzeczy mogę produkować, mogę to sprzedawać i czerpać z tego zyski. Niewolnik był pozbawiony tych możliwości. Szczerze mówiąc, był pozbawiony wszelkich możliwości
No więc jeśli "nie wszystko" to gdzie tu wolność?

Jeść i pić w większości wolno, ze wstrzykiwaniem jest już inaczej. Niewolnik mógł jeść i pić tylko jeśli i wtedy kiedy jego pan wyraził na to zgodę- oczywiście tylko to, na co mu pozwolił.
J.w.

Wolno mi sprzedawać owoce swojej pracy i się z tego utrzymywać. Niewolnik nie miał do tego prawa, podobnie jak nie miał prawa do żadnej formy własności.
Spróbuj wyhodować parę krzaczków marihuany i to sprzedać.
Spróbuj sprzedać coś i nie zapłacić od tego haraczu.
Co do reszty - j.w.

Nie odczuwam tego. Ubieram się tak jak mi się podoba.
To się łatwo może zmienić. Wystarczy że dostaniesz bilet do wojska. Mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę z tego, że przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej to kwestia kaprysu jakichś panów?

Jakbyś nie kombinował - różnica między statusem obywatela i niewolnika jest drastyczna.
Nie rozumiesz - ja nie twierdzę że nie ma różnicy.
Twierdzę tylko, że nie jest tak wielka jak Ci się wydaje.

Ty jesteś w każdej chwili obserwowany i podsłuchiwany? Jeśli tak uważasz, to albo jesteś podejrzanym o popełnienie przestępstwa, albo masz paranoję
Znowu wykazujesz się nieznajomością obowiązującego prawa.
Twój dostawca internetu ma obowiązek retencji danych przez kilka lat, podobnie jak i operator telefonii.
Oznacza to - jakbyś nie wiedział - że cały ruch w Internecie i eterze jest rejestrowany i przechowywany przez oznaczony okres.
Jest nawet "lepiej" Twoja komórka cyklicznie co pewien czas loguje się do sieci (nie jest podłączona "na sztywno" łączy się z siecią wtedy, kiedy ktoś do Ciebie dzwoni, kiedy Ty dzwonisz albo samoczynnie - taki technologiczny wymóg). Te logowania również podlegają retencji.
Nie ma wielkiej różnicy czy ktoś te dane śledzi na bieżąco czy sprawdza je wyrywkowo.
Zauważyłeś przechadzając się po ulicy kamery?
Nie zdajesz sobie sprawy jak wiele informacji jest o Tobie gromadzonych i przetwarzanych w każdej chwili.

Super. Czyli akceptujesz sytuację, w której szef jest jednocześnie alfonsem i seksualnym klientem swoich pracowników.
Nie - akceptuję natomiast wybór kogoś, kto decyduje się w zamian za usługi seksualne osiągnąć coś, czego w swoim mniemaniu bez tych usług zdobyć nie zdołał.
Bo widzisz - nic mi do tego, co też ktoś robi ze swoim ciałem.

Twoja koncepcja wolności doprowadziłaby do sytuacji, w której ludzie pod przymusem ekonomnicznym godziliby się na status niewolnika (takiego autentycznego, nie obywatela), a wszyscy pracodawcy mieliby prawo do robienia prostytutek z dowolnych pracowników. Coś pominąłem?
Zasadniczą rzecz a nawet dwie. Pierwsza to to, że nie napisałem nigdzie, że "wszyscy pracodawcy mieliby prawo do robienia prostytutek z dowolnych pracowników" - napisałem, że jeśli potencjalni pracownicy zgodzą się że seks wchodzi w zakres ich obowiązków to mają do tego pełne prawo. To, że ktoś "ma prawo" nie znaczy, że "ma obowiązek"
A druga - nie istnieje coś takiego jak "przymus ekonomiczny" rozumiany jako niezdolność do utrzymania się przy życiu - nie we współczesnym świecie.
Naprawdę - na podstawowe potrzeby każdy jest w stanie zarobić jeśli tylko ma na to chęć pracować.
Jakoś nie słychać o przypadkach śmierci głodowej na ulicy albo o zmuszaniu do prostytucji w zamian za kromkę chleba - czy może coś przeoczyłem?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 02-10-2012 08:17 przez XXX.

02-10-2012 - 03:09:47

Cytuj
takise1980
@papuv
"Ale komputer nadal w statystykach jest uznawany jako dobro luksusowe - nawet Amiga. I samochody - Maluch też."
A ile osób ma te maluchy? Od kiedy nie są produkowane? Ile w Polsce jeździ zagranicznych samochodów?
Składanych w Polsce w halach produkcyjnych.
Cytuj
takise1980
"Dlaczego państwo musi się włączać w politykę szerszą poza obronność, proste, czytelne, jawne i jednoznaczne dla wszystkich prawo i jego egzekwowanie (wraz z prostym, jednoznacznym, jawnym prawem podatkowym dla wszystkich z jedynie zmieniającym się w zależności od potrzeb wymiarem podatku, a nie jego konstrukcją) ? Ile te obowiązki państwo kosztują ?"
Podaj mi przykład funkcjonującego współczesnego państwa, które nie włącza się w politykę poza obronnością i prawem. Takie państwo zotałoby szybko faktycznie podporządkowane państwom sąsiednim, których przedsiębiorstwa przy wsparciu swoich rządów wykupiłyby jego infrastrukturę, możliwość eksploatacji bogactw naturalnych i wszystkie ważniejsze przedsiębiorstwa. Ja bym się zastanowił ile kosztują państwo: rozmaite ulgi podatkowe, ukrywanie rzeczywistych dochodów firm, transferowanie zysków za granicę, działalność rajów podatkowych i brak opodatkowania obrotu kapitałowego.
Oczywiście jest to kolejny komentarz bez związku z tym co pisałem.
Żeby ktoś kupił - ktoś musiałby sprzedać.
Poza tym prosty i sprawiedliwy podatek - to np. podatek od gruntów (hektara), bo są one chronione przez państwo.
Żaden kraj, którego piorytetem byłaby obronność nie zostałby zdominowany przez inny inaczej, aniżeli zbrojnym najazdem.
Nie miałby jak wykupić najważniejszych przedsiębiorstw, bo by na ich miejsca powstały inne.
Infrastruktura to samo - natomiast obronnej by nie wykupili.
Teraz jest większe ryzyko wykupu prawa do pozyskania zasobów naturalnych - wtedy przynajmniej nie poszłyby za bezcen i nie naraz.
To co wymieniłeś - to efekt skomplikowanego prawa z mnustwem dziur - proste prawo to mało dziur i małe koszta kontroli.
Kraje zapomniały o prostej maksymie - opodatkowanie w miejscu działania - to się pojawiły raje podatkowe.
Cytuj
takise1980
"Przykład ? - Podatek Belki czy bankowy fundusz gwarancyjny."
Nie ma podatku od sumy wszystkich zobowiązań i rezerw banków, ani od sumy bilansowej. Podatek Belki jest płacony od wkładów klientów, ewentualnie odsetek od pożyczek. Fundusz gwarancyjny stanowi jedynie zabezpieczenie finansowe (zaledwie części) depozytów, nie podatek.
A wiesz, jak się dokładnie nazywa podatek Belki ?
Poza tym podatek od kapitału, z którym się nic nie robi też istnieje - nazywa się inflacja - obowiązuje również banki.
Fundusz ten pobiera obowiązkowe regularne opłaty od wszystkich banków w Polsce - dlatego tą opłatę można określić podatkiem - bo państwo nakazuje i tego nie unikniesz.
Pomijam tu kwestie pozostałych podatków, jakie są, a jakie ma każda działalność gospodarcza.
Cytuj
takise1980
"Jaki zysk uzyskuje Izba Architektów ?"
A co mnie obchodzi akurat Izba Architektów? Mogę Ci podać przykłady korporacji, których dochody są większe od dochodów całych państw. Jak ktoś twierdzi, że wielkie korporacje nie osiągają gigantycznych zysków, zwyczajnie kłamie.
Izba Architektów jest przykładem wielkiej korporacji.
Pisałbym o większych, które nie mają takich dochodów, ale i tak byś nie uwieżył.
Cytuj
takise1980
"Bardzo małych zresztą - ile wydajemy na armię, sądy, policję i 10% tego co na administrację: wyjdzie góra 25-30 mld zł rocznie."
Takie państwo nie przetrwałoby nawet 10 lat, uległoby rozbiorowi.
Kto by się odważył - do tego by strzelali, a nie tak jak teraz - witali z różą w tyłku.
Cytuj
takise1980
"95% to nie monopol. Poza tym potem miała mniej"
A co inne firmy z tego sektora miały do powiedzenia?
Istniały i się rozwijały.
Cytuj
takise1980
"Niestety w socjalizmie, który twierdzi, że należy chronić społeczeństwo poprzez szczepienie ich szczepionkami wyprodukowanymi przez firmę, która współpracowała z nazistami dokonując nielegalnych doświadczeń edycznych w obozach zagłady bez pytania o zgodę jasno widać za czyją własność państwo uznaje ludzi - za własną"
Natomiast w kapitalizmie proponowanym przez XXX niewolnictwo powstaje spontanicznie w wyniku "umów" między pracodawcą i pracobiorcą. Podobnie jest z przyzwoleniem na pełnienie funkcji sutenera przez dowolnego przedsiębiorcę. Jednym słowem przedsiębiorca uzyskuje nieograniczoną władzę, z którą może zrobić co mu się podoba.
Wpierw byś musiał się na to zgodzić, poza tym przypominam, co ja sądzę na ten temat : nieprzenośnośc własności ludzkiej i samowłasność.
Cytuj
takise1980
"W naszym państwie służysz krajowi jako niewolnik"
Udowodniłem że tak nie jest.
Gdzie ?
Ja tobie udowodniłem, że tak jest - skoro ktoś ma prawo (społecznie akceptowalne) cię zabić bez żadnych konsekwencji i wbrew twej woli - to raczej jesteś jego niewolnikiem.
Cytuj
takise1980
"Możesz się swobodnie przeprowadzać pod warunkiem meldowania za każdym razem w urzędzie - mocowaniem się z urzędową machiną, która jest barierą przed tym, byś tego nie robił"
Jakoś ludzie to robią, mają po kilka domów w różnych zakątkach Polski i Europy i urzędnicza machina im w tym nie przeszkodziła. Czy niewolnik miał prawo w ogóle ruszyć się z terenu swojego pana?
Jak panowi się niespodoba - to to się nie ruszysz. Obecnie trzeba zieniać większość dokumentów przy każdym przemeldowaniu - koszta w setkach zł. za każdy raz i tygodnie czekania.
Jeśli tego niedopełnisz - grozi ci sąd.
To jest martwe prawo, ale jak kogoś wkurzysz nieodpowiedniego - to zmartwychwstaje, aby cie ...
Cytuj
takise1980
"Partie są finansowane z budżetu, składek członkowskich, datków [...]"
No i? Czy niewolnik mógł opłacać składki i datki, głosować, wstępować do partii, itd.?
Mimo wszystko nie ma wpływu na politykę - co najwyżej może sponsorować tych co mają jeszcze bardziej.
Cytuj
takise1980
"Bez lojalki w postaci weksla nie wpiszą cię na listę - musisz słuchać królika"
Możesz startowć w wyborach do Senatu, czy rady jako niezależny i mieć gdzieś królika. Czy niewolnik mógł startować w wyborach i wpisywać się na jakąkolwiek listę?
Wczytaj się w ordynaję do senatu.
Cytuj
takise1980
"Skarbówka już się uśmiecha - jak nie masz kasy fiskalnej - to nic nie możesz produkować, jak nie masz sanepidu - to nie możesz nic z jedzenia produkować, jak nie masz uprawnień ... "
A jak masz? Czy niewolnik mógł prowadzić jakąś działalność gospodarczą?
Jeżeli panowi to nie przeszkadza, a swoje pan będzie pobierał - to czemu nie ?
Jeśli przeszkadza - podzieli los dopalaczy.
Cytuj
takise1980
"Podsumowując - nawet za samo założenie firmy musisz zapłacić coś koło 1000 zł."
No i o z tego? Czy niewolnik mógł założyć firmę?
Jeśli się to opłaca panowi ...
A jak przestanie podobać - to ją zamknie (czytaj wykończy kontrolami, jak dopalacze).
Cytuj
takise1980
"Obecnie pracują nad chipami dla ludzi (obowiązkowymi - jak u krów za komuny, z tą różnicą, że nasze będą mniejsze, trudniejsze do zdjęcia i będą podawały więcej informacji).Zamierzają to wszczepiać nawet bez zgody zainteresowanych. "
Gdzie ustawodawstwo przewiduje coś takiego?
Gdyby to było już wprowadzone ustawowo - nie mówiłbym, że pracują, bo by już skończyli (i by było posprzątane na drodze pokojowej).
Przebrnęło pare entuzjastycznych wywiadów z politykami (rządzącymi) na ten temat, więc coś się święci.
Cytuj
takise1980
"Komisja majątkowa już miała okazję zrewidować pojęcie własności w naszym państwie do stwierdzenia - jest twoje, dopóki kolega królika nie zachce sobie tego"
Przedstaw mi takie orzeczenie komisji, które stało się powszechnie obowiązującym prawem.
Czy niewolnik w ogóle posiadał jakąś własność?
Komisja ta była swego rodzaju maszynką do wyłudzania ziemi.
Legalną maszynką.
Jeśli ktoś z dnia na dzień może ci zabrać twój dom bez słowa i zgodnie z prawem - to czy ten dom jest twój.
Zasiała wątpliwości w stosunku do tego, czy to co jest twoje jest faktycznie twoje.
Cytuj
takise1980
"Poza tym nie masz pełnych praw do tego, by sobie cokolwiek wybudować na własnej działce - nawet jak sąsiadom to nie przeszkadza"
Ale mam prawo do kupienia działki i wybudowania własnego domu. Jak to wyglądało u niewolnika?
Mała nowość - nie masz.
Żeby wybudować własny dom - musisz dostać zezwolenie.
Niewolnik też musiał dostać zezwolenie - pan przecież nie będzie za niego budował.
I nie tylko zezwolenie.
Cytuj
takise1980
"Państwo Polskie też ma prawo w dowolnej chwili cię zabić nie tłumacząc się z tego przed nikim (legalnie) i nie ponosząc żadnej odpowiedzialności (poza spopieleniem zwłok). Nie jest to tylko wymienione bezpośrednio w prawie, ale jest coś takiego od niedawna."
Na podstawie czego ma takie prawo? Zacytuj odpowiednie przepisy, w przeciwnym razie uznam to za Twoje fantazje.
Prawo szczepionkowe to dopuszcza.

02-10-2012 - 08:33:41

Ale mam prawo do kupienia działki i wybudowania własnego domu. Jak to wyglądało u niewolnika?
Żeby kupić działkę o powierzchni do 20 arów (czyli nieco większej niż większość działek na których stoi większość domków jednorodzinnych) trzeba zgromadzić dokładnie te same dokumenty które wymagane są później przy budowie domu z wyjątkiem zezwolenia na budowę.
Koszt zgromadzenia to jedno a czas ich uzyskania - drugie.
Ewentualne terminy odwołań powodują, że trzeba gromadzić te same dokumenty po raz drugi, bo dotychczas uzyskane "tracą ważność" mimo, że fizyczne nic się nie zmieniło.
Nie wolno kupić tej działki bo ma się akurat wolnych parę złotych - trzeba zgodnie z wymogiem prawa uzyskać warunki zabudowy i żadnego szczegółu tych warunków samowolnie zmienić nie wolno.
Wolność w pełnej krasie.

02-10-2012 - 14:25:03

Z pewną dozą nieśmiałości czekam na pojawienie się moldofa i przygotuj się już xxx na standardowe "podaj linka poczytamy". Na twoją obronę działa jedynie to: "xxx Ty nie jesteś kapitalistą... kapitalista to koleś który zarabia dziennie 100 mln dolców"(swoją drogą szanowny moldofie podaj linka do takiej definicji określenia kapitalisty), a to oznacza, że nie jesteś tym, który gromadzi nadmierne ilości kulek.

02-10-2012 - 17:49:01

@XXX
""Na co odpowiedziałeś:
W jaki sposób zostanie zrzucony na biednych konsumentów podatek dochodowy, jeśli kwota wolna od niego będzie wynosić tyle, ile powinna - czyli co najmniej 15 000 PLN?""
papuv napisał, że WSZYSTKI podatki płaci i tak konsument - i tyle. Tak jest w istocie i nie bardzo jest o czym gadać chyba? "
Napisał, tylko nie potrafił uzasadnić że biedny konsument, po zniesieniu dochodowego dla niego, zapłaci tyle samo. Ty też nie potrafisz. Zapłaciłby taką samą kwotę tylko wtedy, jeśli zostanie w całości zastąpiona innymi podatkami. W przeciwnym razie zyskuje.

"Nie wiem co Ty liczysz. Pisałeś o kwocie wolnej od podatku.Teraz te 15k (mniej, ale nie wiem jaka teraz jest kwota wolna od podatku) opodatkowane jest jest stawką 19% podatku dochodowego. To co Ty proponujesz - opodatkowanie tej kwoty stawką 35%."
A co to za bzdury? W tej chwili - stosując Twoją retorykę - płacisz 19% OD 15000 PLUS 35% OD TEGO CO CI ZOSTAJE po potrąceniu tych 19%. Po wprowadzeniu kwoty wolnej płaciłbyś 35% od wszystkiego - CZYLI od takiej samej kwoty opodatkowanej tak w tej chwili i od kwoty, KTÓRA ZOSTAJE W TWOJEJ KIESZENI po zniesieniu podatku dochodowego.

"Innymi słowy - teraz od zarobionej stówki płacisz 19 zł dochodowego a od pozostałych 81 zł - 28,35 zł co razem daje 47 złotych i 35 groszy. Później płaciłbyś od tej stówki tylko 35 złotych"
Czyli przyznajesz że płacę dużo mniej.

"Ale to w ogóle nie o to chodzi - bo Ty dalej nie rozumiesz: jeśli już jakieś podatki są narzucone to oznacza to tyle tylko, że pieniądze są komuś "niezbędne" a skoro tak - to w ten czy inny sposób zostaną "ściągnięte" z rynku."
Z rynku mogą sobie być ściągane (np. od nieuczciwych firm, które w ogóle nie płacą podatków, albo zaniżają swoje dochody), ale z konsumenta niekoniecznie.

"Tak, że pieniążki niezbędne "komuś" w budżecie zostaną choćby w części odebrane i temu wstrętnemu kapitaliście."
I dobrze, jeśli nie płaci, powinien.

""Czytaj ze szczególnym uwzględnieniem tego co podkreśliłem:
"Wbrew opowieściom całości zysku nie wydaje wydaje na cygara, luksusowe prostytutki, wycieczki i kolekcjonowanie luksusowych samochodów"
A poza tym - widzisz coś złego w tym, że jeśli ktoś zarobi więcej to nabywa lepsze rzeczy?
Nie wiem czy pracujesz ale jeśli tak, to rozumiem, że kiedy dostaniesz podwyżkę to już nie planujesz kupna nowego telewizora tylko szukasz używanego, tak?"
Dlatego zapytałem "JAKIM OPOWIEŚCIOM"? W opowieściach jest ziarno prawdy, które widać w przytoczonych przeze zmnie statystykach: im dana osoba bogatsza, tym więcej wydaje na dobra luksusowe. Ja wydam na telewizor w kraju, a bogaty przedsiębiorca na jacht, biżuterię i kilka wycieczek na Antypody, a resztę pieniędzy umiesci na zagranicznym koncie. I jego kasa wędruje za granicę. Dlaczego Buffett płaci - co sam wyliczył - niższe podatki niż jego sekretarka?

"Hmm... Jeśli ze stu złotych mityczny zarząd zapłaci nie jak dotychczas 50 złotych podatku/składki na ZUS/innego haraczu a 60 to oznacza tym samym, że więcej będzie można przeznaczyć na modernizację. "
Jeśli realny zarząd otrzyma niższe wynagrodzenie niż do tej pory, będzie płacił niższy podatek. Jeśli tego nie zrobi, firma zostanie wyeliminowana z rynku przez konkurencję, która będzie inwestować więcej w innowacje, a mniej w nowe domy i jachty członków zarządu.

"Jeśli ktoś płaci podatku milion złotych to nijak nie jest uprzywilejowany w stosunku do tego, kto płaci podatku sto złotych."
Jeśli odsetek jego pieniędzy potrącany jako podatek jest niższy - to jest uprzywilejowany, bo proporcjonalnie ponosi mniejsze obciążenia podatkowe. I tak jest w Polsce.

"Dwa - nie potrafię znaleźć racjonalnego uzasadnienia dla procederu zmuszającego Ciebie - wysoko wykształconego specjalistę do finansowania moich - nieuka kopiącego rowy (o ile jestem trzeźwy) potrzeb"
Taki proceder działa w innych krajach i sprawia, że nie następuje to, co się wydarzyło w Polsce w 2004 roku - ludzie, których potrzeby nie były finansowane, zwiali za granicę, gdzie są finansowane. Pozostali w większości nie mają dzieci, bo albo a) pracując na dwóch etatach, nie maja na nie czasu; albo b) nie mają pieniędzy na utrzymywanie dzieci. Kiedy Polska stanie się krajem starców, to nie będzie miał kto na nich pracować.

"1. FFT to NOWY podatek
2. Obrót akcjami JEST opodatkowany - z wyjątkiem sprzedaży tych nabytych pod warunkiem, że papiery te zostały nabyte przed dniem 1 stycznia 2004 r. Kliknij sobie
3. O podatku Belki słyszałeś? "
1. Zgadza się - obrotowy. 2. Nie wszystko jest opodatkowane. 3. To nie jest podatek bankowy - pisałem o tym w komentarzu do papuva.

"Ja nie napisałem o wysokości dochodów korporacji - spytałem jedynie czy należy im je odebrać po to, żeby oddać tę kasę Tobie"
Nie wiem z czego miało wynikać to pytanie. Ale skoro pytasz, należy je zmusić do tego żeby w ogóle płaciły. Żeby np. nie istniała możliwość zarejestrowania firmy jako spółki offshore.

"No cóż - to taka sama prawda, jak to, że "nie ma podatku od obrotu akcjami".
Jedno kliknięcie dzieli Cię od nabycia garści informacji na ten temat - tutaj. "
Co mnie obchodzą przytaczane wybiórczo definicje tworzone przez śmiesznych ludzi pokroju Rothbarda (z innej jego "definicji" wynika że płód jest pasożytem)? Istnieje coś takiego jak monopol naturalny i Standard Oil działając na wolnym rynku spełniał wszystkie warunki takiego monopolu.

"Tak, że proszę szanownego pana - owa rzeczywistość nijak definicjom nie odpowiadała. Powtórzę - w warunkach wolnego rynku powstanie monopolu jest niemożliwe z tej prostej przyczyny, że monopol to rzeczywistość ZADEKRETOWANA"
Możesz sobie to powtarzać jak mantrę, tyle że fakty temu przeczą. Konkurencyjne firmy nijak nie mogły sobie poradzić z hegemonią Standard Oil, która to hegemonia upadła dopiero na skutek decyzji sądów.

"Moje "za" czy "przeciw" nic tu do rzeczy nie ma. Nie czuję się w żaden sposób władny orzekać czy to, co ktoś dobrowolnie robi z własnym życiem jest dla niego dobre czy nie."
Czyli "dobrowolnie" można zostać niewolnikiem. Nie masz więc nic przeciwko niewolnictwu.

"Zasadnicza. Mniej więcej to taka różnica czy zostaniesz pobity bo się nieładnie zachowałeś czy dlatego że jesteś blondynem. "
Efekt jest TAKI SAM - ZOSTANĘ POBITY. Innymi słowy, całkowicie wolny rynek prowadzi do niewolnictwa.

"A dla istoty zagadnienia nie ma absolutnie żadnego znaczenia czy wolno Ci się przeprowadzić o pięćset kilometrów czy przekręcić na drugi bok. Istotne jest to, że istnieją takie ograniczenia"
Jeśli tak, zostań moim niewolnikiem. Nie będę Ci pozwalał ruszać się z domu, zobaczymy czy poczujesz różnicę.

"Nie rozumiesz - ja nie twierdzę że nie ma różnicy. Twierdzę tylko, że nie jest tak wielka jak Ci się wydaje."
Naprawdę? W takim razie podtrzymuję propozycję.

"Formalnie - oczywiście że nie. Praktycznie miał taki sam wpływ na to kto zostanie Cezarem jak Ty na to, kto znajdzie się w parlamencie"
Praktycznie mogę głosować albo wstąpić do partii. Niewolnik nie mógł.

"Spróbuj wyhodować parę krzaczków marihuany i to sprzedać.
Spróbuj sprzedać coś i nie zapłacić od tego haraczu"
Znowu to samo. Płacę podatek i sprzedaję. Niewolnik nie mógł.

"To się łatwo może zmienić. Wystarczy że dostaniesz bilet do wojska. Mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę z tego, że przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej to kwestia kaprysu jakichś panów"
Tak jak odwołanie tych panów jest kwestią chęci obywateli. Wystarczy strajk generalny, parę tygodni masowych protestów - i Tusk zwija żagle. W przeciwnym razie zostanie wywieziony na taczce.
W większości państw europejskich nie ma obowiązkowej służby wojskowej.

"Nie rozumiesz - ja nie twierdzę że nie ma różnicy.
Twierdzę tylko, że nie jest tak wielka jak Ci się wydaje. "
Ja twierdzę że duża. Jeśli twierdzisz że nie, propozycja pozostaje wciąż aktualna.

"Twój dostawca internetu ma obowiązek retencji danych przez kilka lat, podobnie jak i operator telefonii.
Oznacza to - jakbyś nie wiedział - że cały ruch w Internecie i eterze jest rejestrowany i przechowywany przez oznaczony okres.
Jest nawet "lepiej" Twoja komórka cyklicznie co pewien czas loguje się do sieci (nie jest podłączona "na sztywno" łączy się z siecią wtedy, kiedy ktoś do Ciebie dzwoni, kiedy Ty dzwonisz albo samoczynnie - taki technologiczny wymóg). Te logowania również podlegają retencji.
Nie ma wielkiej różnicy czy ktoś te dane śledzi na bieżąco czy sprawdza je wyrywkowo."
Ależ jest - większośc tych drugich w ogóle nie jest sprawdzana. Co z tego, że ktoś rejestruje logowania komórki?

"Zauważyłeś przechadzając się po ulicy kamery?"
W mojej okolicy nie ma żadnych. No i co Ci zrobią te kamery?

"Super. Czyli akceptujesz sytuację, w której szef jest jednocześnie alfonsem i seksualnym klientem swoich pracowników".
- "Nie"
Jak nie, jak dalej piszesz że tak?

"Bo widzisz - nic mi do tego, co też ktoś robi ze swoim ciałem."
Kiedy ktoś właśnie popełnia samobójstwo, to nie reagujesz?
Co do meritum - wobec tego nic Ci do tego, że pracodawca może być jednocześnie alfonsem.

"Pierwsza to to, że nie napisałem nigdzie, że "wszyscy pracodawcy mieliby prawo do robienia prostytutek z dowolnych pracowników" - napisałem, że jeśli potencjalni pracownicy zgodzą się że seks wchodzi w zakres ich obowiązków to mają do tego pełne prawo."
Uwaga dotyczy pracodawców. Jeśli prawo dawałoby możliwośc zawierania takich umów, to WSZYSCY MIELIBY TAKIE PRAWO. To czy pracownik zgodzi się na taką umowę, czy nie, jest drugorzędne.

"A druga - nie istnieje coś takiego jak "przymus ekonomiczny" rozumiany jako niezdolność do utrzymania się przy życiu - nie we współczesnym świecie."
Naprawdę? Byłeś kiedyś w jakimś państwie Trzeciego Świata?
Skąd się wzięły te "niewolnice-służące" w Europie i USA, które akceptowały swoje położenie?

02-10-2012 - 18:39:31

Cytuj
takise1980
@XXX
"Bo widzisz - nic mi do tego, co też ktoś robi ze swoim ciałem."
Kiedy ktoś właśnie popełnia samobójstwo, to nie reagujesz?
Gdy ktoś popełnia samobójstwo, a ty chcesz mu przeszkodzić - to z chęcią cię zabije przed śmiercią, bo mu przeszkadzasz.
Innymi słowy - próbując przemocą "ratować" samobujcę sam uznajesz siebie jako samobujcę, z tą różnicą, że chcesz zginąć z cudzej ręki.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 02-10-2012 18:41 przez papuv.

02-10-2012 - 18:49:27

@papuv
"Składanych w Polsce w halach produkcyjnych."
Jaki % z nich jest składany w Polsce? Kto więcej zyskuje - hala produkcyjna, czy faktyczny właściciel?
To jest właśnie Polska - kraj hal montażowych, hurtowni i zagranicznych hipermarketów. Rzygać się chce.

"Żeby ktoś kupił - ktoś musiałby sprzedać."
Ależ sprzedałby bardzo łatwo.

"Poza tym prosty i sprawiedliwy podatek - to np. podatek od gruntów (hektara), bo są one chronione przez państwo."
Zgadzam się. Podatek od działek budowlanych powinien być wyższy niż obecnie.

"Żaden kraj, którego piorytetem byłaby obronność nie zostałby zdominowany przez inny inaczej, aniżeli zbrojnym najazdem. "
Taki kraj musiałby przeznaczać na obronność wielokrotnie wyższe sumy niż podałeś. Skądś musiałyby się wziąć.

"Nie miałby jak wykupić najważniejszych przedsiębiorstw, bo by na ich miejsca powstały inne."
Z czego, skoro nie dysponowałyby żadnym kapitałem?

"Teraz jest większe ryzyko wykupu prawa do pozyskania zasobów naturalnych - wtedy przynajmniej nie poszłyby za bezcen i nie naraz."
Ale by poszły. Prywatnych właścicieli działek zawsze skusiłyby pieniądze, a po nich choćby potop. Efekt - złoża naturalne w rękach obcych państw.

"Infrastruktura to samo - natomiast obronnej by nie wykupili."
Bo nie mieliby czego. Kto byłby zainteresowany jej tworzeniem za tak małe pieniądze?

"A wiesz, jak się dokładnie nazywa podatek Belki ?"
Ważne czym w rzeczywistości jest, a nie jak się nazywa. Podatków takich jakie Ci wymienilem w ogóle nie ma.

"Poza tym podatek od kapitału, z którym się nic nie robi też istnieje - nazywa się inflacja - obowiązuje również banki."
Inflacja nie jest żadnym podatkiem. Banki są jej generatorami, w przeciwnym razie przestałyby sobie funkcjonować.

"Fundusz ten pobiera obowiązkowe regularne opłaty od wszystkich banków w Polsce - dlatego tą opłatę można określić podatkiem - bo państwo nakazuje i tego nie unikniesz. "
To nie opłaty, tylko depozyty, które teoretycznie powinny występować w bankach. Co z tego że państwo nakazuje?

"Kto by się odważył - do tego by strzelali, a nie tak jak teraz - witali z różą w tyłku."
Z takimi wydatkami na obronę długo by sobie nie postrzelali.

"Istniały i się rozwijały"
No i co mogły poradzić na hegemonię Standard Oil, dopóki za niego nie wzięły się sądy?

"Wpierw byś musiał się na to zgodzić, poza tym przypominam, co ja sądzę na ten temat : nieprzenośnośc własności ludzkiej i samowłasność."
W systemie postulowanym przez XXX te hasła stałyby się pustymi sloganami, a niewolnictwo by kwitłowinking smiley

"Ja tobie udowodniłem, że tak jest - skoro ktoś ma prawo (społecznie akceptowalne) cię zabić bez żadnych konsekwencji i wbrew twej woli - to raczej jesteś jego niewolnikiem. "
Kto ma takie prawo? Zacytuj odpowiedni przepis.

"Jak panowi się niespodoba - to to się nie ruszysz. Obecnie trzeba zieniać większość dokumentów przy każdym przemeldowaniu - koszta w setkach zł. za każdy raz i tygodnie czekania."
No i co z tgego że trzeba zmienić? Jak je zmienisz, "pan" nie ma nic do gadania. Niewolnik nie miał prawa się ruszyć wcale.

"Mimo wszystko nie ma wpływu na politykę - co najwyżej może sponsorować tych co mają jeszcze bardziej."
Nie, co już napisałem. Możesz głosować albo sam robić karierę w polityce. Niewolnik mógł czy nie?

"Jeżeli panowi to nie przeszkadza, a swoje pan będzie pobierał - to czemu nie ?
Jeśli przeszkadza - podzieli los dopalaczy. "
Jak działalność będzie legalna i nie będzie wyrządzać ludziom szkody, z reguły możesz ją prowadzić. Niewolnik mógł czy nie?

"Komisja ta była swego rodzaju maszynką do wyłudzania ziemi.
Legalną maszynką. "
Jej niektóre orzeczenia były nielegalne i obecnie są zaskarżane.

"Jeśli ktoś z dnia na dzień może ci zabrać twój dom bez słowa i zgodnie z prawem - to czy ten dom jest twój."
Nie ma takiego prawa.

"Prawo szczepionkowe to dopuszcza"
W którym miejscu dopuszcza zabicie kogoś w dowolnej chwili? Poproszę o cytat.

02-10-2012 - 19:19:05

Cytuj
papuv
@XXX
"Bo widzisz - nic mi do tego, co też ktoś robi ze swoim ciałem."
Kiedy ktoś właśnie popełnia samobójstwo, to nie reagujesz?

Gdy ktoś popełnia samobójstwo, a ty chcesz mu przeszkodzić - to z chęcią cię zabije przed śmiercią, bo mu przeszkadzasz.
Innymi słowy - próbując przemocą "ratować" samobujcę sam uznajesz siebie jako samobujcę, z tą różnicą, że chcesz zginąć z cudzej ręki.
Jeden dzień życia wg libertarian:
O piątej rano budzi Cię huk strzałów. To lokalne gangi zaczęły rozwiązywać swoje porachunki z policją. Wstajesz cichutko, otwierasz drzwi na balkon i sprzątasz ciało sąsiadki - samobójczyni z czwartego piętra. Cieszysz się, bo w spalarni dostaniesz kasę za materiał do utylizacji. Cichutko przemykasz do garażu, pakujesz ciało i wygodnie siadasz w opancerzonym samochodzie. Wyjeżdżając nawet nie słyszysz, że niedoszły złodziej, jeden z tych reprezentujących bezrobotną hołotę, chciał Ci przedziurawić opony strzałami z glocka. Oddajesz ciało do spalarni, inkasujesz pieniądze. W drodze do pracy przejeżdżasz przez kiepską dzielnicę, mijając żebraków, którzy się nie załapali na emeryturę, nieposprzątane ciała samobójców i wszędobylskie nieletnie dziwki. Kilkuletnie dzieciaki myją Ci samochód bez pytania i wyciągają wychudzone ręce po drobne. Dobrzy rodzice od dzieciństwa przyzwyczajają je do pracy, na szkołę zarobią sobie potem - myślisz. Dajesz, jedziesz dalej, omijając szerokim łukiem stadion. Cholera, znowu ci kibole urządzili tam sobie legalną ustawkę i zaczęła się rzeź. Gdy cichną ostatnie serie z karabinów z ulgą wchodzisz do biura. Poranna orgietka dyrekcji z sekretarkami właśnie się skończyła i już możesz wejść do biura, byle się nie poślizgnąć na kondomie jak Wiśniewski - ten to miał pecha: złamał łokieć i od razu go wypieprzyli z wilczym biletem, jeszcze strasząc że wniosą sprawę do sądu o spowodowanie zastoju w pracy firmy. Uff, szósta rano. Jak będziesz wracać za dwanaście godzin, powinno być trochę spokojniej...

02-10-2012 - 19:55:32

Napisał, tylko nie potrafił uzasadnić że biedny konsument, po zniesieniu dochodowego dla niego, zapłaci tyle samo.
A co tu do udowadniania?
Prosta obserwacja rzeczywistości pokazuje, że jeśli gdzieś, w jakimś obszarze któryś rząd obniży podatki - natychmiast podnosi je gdzie indziej wetując sobie "straty".
Nie dyskutuję o faktach.

Czyli przyznajesz że płacę dużo mniej.
Czyli albo coś przyznaję albo to, co wyżej napisałeś o bzdurach - to bzdura.
Nie chce mi się wdawać się w matematyczne zawiłości - pomyśl sam.

Z rynku mogą sobie być ściągane (np. od nieuczciwych firm, które w ogóle nie płacą podatków, albo zaniżają swoje dochody), ale z konsumenta niekoniecznie.
Tak jest - pieniądze sobie chodzą po ulicach i stamtąd są ściągane. Nie z kieszeni podatników. Bądź poważny.

I dobrze, jeśli nie płaci, powinien.
Nie jest kwestią czy "powinien" czy "nie powinien" - kwestią jest czy rządy mają prawo ściągać założone przez siebie kwoty.

Dlatego zapytałem "JAKIM OPOWIEŚCIOM"? W opowieściach jest ziarno prawdy, które widać w przytoczonych przeze zmnie statystykach: im dana osoba bogatsza, tym więcej wydaje na dobra luksusowe. Ja wydam na telewizor w kraju, a bogaty przedsiębiorca na jacht, biżuterię i kilka wycieczek na Antypody, a resztę pieniędzy umiesci na zagranicznym koncie. I jego kasa wędruje za granicę. Dlaczego Buffett płaci - co sam wyliczył - niższe podatki niż jego sekretarka?
1. Ale już rozumiesz co znaczy słowo "całość" w użytym przeze mnie zdaniu?
Czy dalej nie?
2. Dajesz się mamić.
Owszem - Buffet takie coś wyliczył ale w jego wypowiedzi nie chodziło bynajmniej o postulat wyrównania płaconych podatków a o to, że istniejące na świecie systemy są popierdolone.

"Jeśli realny zarząd otrzyma niższe wynagrodzenie niż do tej pory, będzie płacił niższy podatek. Jeśli tego nie zrobi, firma zostanie wyeliminowana z rynku przez konkurencję, która będzie inwestować więcej w innowacje, a mniej w nowe domy i jachty członków zarządu."
Nie chce mi się rozpisywać, naprawdę. Pojmij - kasa na wynagrodzenia to ułamek i to banalny w ogólnych kosztach firmy.
Kwoty "zaoszczędzone" na skutek takich manipulacji są pomijalne.

"Jeśli odsetek jego pieniędzy potrącany jako podatek jest niższy - to jest uprzywilejowany, bo proporcjonalnie ponosi mniejsze obciążenia podatkowe. I tak jest w Polsce."
Teraz to już udajesz, że nie kumasz.
"Pominąłeś: chytrze rzecz najważniejszą:
Bo raz, że podatki idą (rzekomo) na finansowanie dóbr dostępnych dla każdego zatem np. na wizytę do lekarza czekać będą oboje rok w zamian za nieporównywalne świadczenia.
Domagasz się by za usługę różni ludzie płacili różne kwoty i nazywasz to - sprawiedliwością

Taki proceder działa w innych krajach i sprawia, że nie następuje to, co się wydarzyło w Polsce w 2004 roku - ludzie, których potrzeby nie były finansowane, zwiali za granicę, gdzie są finansowane. Pozostali w większości nie mają dzieci, bo albo a) pracując na dwóch etatach, nie maja na nie czasu; albo b) nie mają pieniędzy na utrzymywanie dzieci. Kiedy Polska stanie się krajem starców, to nie będzie miał kto na nich pracować.
Najgorsze jest to, że nie jesteś w stanie zdać sobie sprawy z tego, że to wcale nie działa
TY widzisz to, co masz przed nosem - nie jesteś sobie natomiast w stanie wyobrazić konsekwencji póki nie zwalą Ci się na głowę.
Tak, jak zwaliły się ostatnio Grekom i jak walą się Hiszpanom i innym.

2. Nie wszystko jest opodatkowane. 3. To nie jest podatek bankowy - pisałem o tym w komentarzu do papuva.
Jakie znaczenie ma nazwa?
Zrozum wreszcie - biorąc w banku kredyt płacisz prowizję, opłaty przygotowawcze, płacisz za samą chęć banku do udzielenia Ci kredytu, płacisz marżę (cokolwiek to w tym przypadku oznacza) i płacisz wreszcie odsetki.
Tak się składa, że od od setek lat odsetki to była cena pożyczonych pieniędzy i zapewniały bankom pokrycie kosztów operacyjnych plusz dawały godziwy zysk.
WSZYSTKIE pozostałe wymienione opłaty, jakie ponosisz - pokrywają rozmaite opłaty jakie państwo żąda od banków OPRÓCZ podatków.
Nie kumam - z jednej strony kapitalista to ten zły który zrobi wszystko by obedrzeć biedaka ale kiedy słyszysz magiczne słowo "podatek" to wierzysz, że ten kapitalista padnie na kolana i na pewno nie przerzuci tego podatku na Ciebie?
Nie będę Ci tego tłumaczył bardziej szczegółowo - sorki ale nie miejsce na to.

Nie wiem z czego miało wynikać to pytanie. Ale skoro pytasz, należy je zmusić do tego żeby w ogóle płaciły. Żeby np. nie istniała możliwość zarejestrowania firmy jako spółki offshore.
No może jest jednak szansa, że coś zrozumiesz.
To nie źli kapitaliści "oszukują" - to państwa stanowią prawa, które umożliwiają "obejścia" - kumasz?
Domagasz się by ktoś zapłacił coś, czego w świetle prawa płacić nie musi?
No to się obudź. Zresztą - czy Ty sam kiedy przejdziesz ulicę nie po pasach - lecisz na posterunek policji żeby wpłacić stówkę?

Co mnie obchodzą przytaczane wybiórczo definicje tworzone przez śmiesznych ludzi pokroju Rothbarda (z innej jego "definicji" wynika że płód jest pasożytem)? Istnieje coś takiego jak monopol naturalny i Standard Oil działając na wolnym rynku spełniał wszystkie warunki takiego monopolu.
1. Patrz wyżej.
2. Nie wiem co Cię obchodzi - co mnie to obchodzi?
3. Monopol naturalny może co prawda powstać ale na bardzo krótki czas - nie ma takiego surowca na świecie którego całość stanowiłaby własność jakiekolwiek podmiotu. Natychmiast powstaje konkurencja z wszelkimi z jej istnienia wynikającymi konsekwencjami.
Dopiero ingerencja państw czyli rządów umożliwia ustanowienie faktycznego, trwałego monopolu - i tak też było w przypadku S O.

Możesz sobie to powtarzać jak mantrę, tyle że fakty temu przeczą. Konkurencyjne firmy nijak nie mogły sobie poradzić z hegemonią Standard Oil, która to hegemonia upadła dopiero na skutek decyzji sądów.
No i jak dziecko...
Sam podajesz najdobitniejszy przykład na to, że wolny rynek po prostu działa bo te sądy przecież w jego obronie ukróciły poczynania S O. Poczynania które możliwe były DZIĘKI decyzjom urzędniczym - czyż nie?
S O (i całe mnóstwo innych firm) stosując praktyki monopolistyczne dopuszczają się przestępstwa - a przynajmniej tak było jeszcze do niedawna.

Czyli "dobrowolnie" można zostać niewolnikiem. Nie masz więc nic przeciwko niewolnictwu.
Dokładnie na takiej samej zasadzie jak można zostać "dobrowolnym samobójcą" i dobrowolnie się upić.

Efekt jest TAKI SAM - ZOSTANĘ POBITY. Innymi słowy, całkowicie wolny rynek prowadzi do niewolnictwa.
Drażnią mnie głupcy.
Jeśli dostaniesz po ryju za łamanie przyjętych norm to jest efekt Twojego wyboru i zachowania a nie jakiegoś "wolnego rynku"

Jeśli tak, zostań moim niewolnikiem. Nie będę Ci pozwalał ruszać się z domu, zobaczymy czy poczujesz różnicę.
Chętnie.
Podpisujemy umowę: zostanę Twoim niewolnikiem przez rok. Będziesz miał prawo decydowania o tym gdzie mogę a gdzie nie wolno mi przebywać, będziesz mógł decydować o moim stroju, diecie a także bez szemrania będę wykonywał wszelkie zlecone przez Ciebie prace, włącznie ze świadczeniem usług seksualnych wobec Twojej żony czy dziewczyny bez względu na jej urodę.
W zamian za dziesięć milionów euro - 50% płatne przed rozpoczęciem umowy, 50% po jej zakończeniu przy czym do czasu wypłaty - wpiszesz mnie na tę kwotę do księgi wieczystej jakiejś Twojej nieruchomości.
Pełna opieka lekarska - przez "pełna" rozumiem możliwość korzystania z wszystkich zdobyczy medycyny - rozumie się samo przez się.
Pasuje?
Resztę szczegółów ustalimy później.

Naprawdę? W takim razie podtrzymuję propozycję.
Ja oczywiście też.

Praktycznie mogę głosować albo wstąpić do partii. Niewolnik nie mógł.
I miał identyczny jak Ty wpływ.

Znowu to samo. Płacę podatek i sprzedaję. Niewolnik nie mógł.
No nie możesz niestety. Uprawa marysi to do trzech lat a handel nią - do ośmiu.

Tak jak odwołanie tych panów jest kwestią chęci obywateli. Wystarczy strajk generalny, parę tygodni masowych protestów - i Tusk zwija żagle. W przeciwnym razie zostanie wywieziony na taczce.
W większości państw europejskich nie ma obowiązkowej służby wojskowej.

Pstrykniesz palcami i "się zrobi", nie? Na pewno.
A to czy "W większości państw europejskich nie ma obowiązkowej służby wojskowej." ma jakieś w ogóle tu znaczenie?

Ja twierdzę że duża. Jeśli twierdzisz że nie, propozycja pozostaje wciąż aktualna.
Trzymam Cię za słowo.

Ależ jest - większośc tych drugich w ogóle nie jest sprawdzana. Co z tego, że ktoś rejestruje logowania komórki?
Kolejny raz - nie istnieje coś takiego jak "martwy przepis". A jeśli nie wiesz "co z tego?" to przykro mi - nie wyjaśnię Ci tego :-)

"Zauważyłeś przechadzając się po ulicy kamery?"
W mojej okolicy nie ma żadnych. No i co Ci zrobią te kamery?

Jak nie, jak dalej piszesz że tak?
Czytaj ze zrozumieniem - dowiesz się "Jak nie"

Kiedy ktoś właśnie popełnia samobójstwo, to nie reagujesz?
Nie, nie reaguję.

Co do meritum - wobec tego nic Ci do tego, że pracodawca może być jednocześnie alfonsem.
No to właśnie piszę - jeśli tego chce i ludzie wobec których rolę alfonsów spełnia tego chcą - nic mi do tego.

Uwaga dotyczy pracodawców. Jeśli prawo dawałoby możliwośc zawierania takich umów, to WSZYSCY MIELIBY TAKIE PRAWO. To czy pracownik zgodzi się na taką umowę, czy nie, jest drugorzędne.
Nie rozumiesz pojęcia "umowa".

Naprawdę? Byłeś kiedyś w jakimś państwie Trzeciego Świata?
I w trosce o kraje Trzeciego świata domagasz się bym ja płacił większe podatki?
Pogięło Cię?

Skąd się wzięły te "niewolnice-służące" w Europie i USA, które akceptowały swoje położenie?
Nie wiem - nie znam historii każdej z nich.
Być może zostały złapane w siatkę na plaży, być może zostały sprzedane przez wodza - co mi do tego?

02-10-2012 - 20:49:59

Cytuj
takise1980
@papuv
"Żaden kraj, którego piorytetem byłaby obronność nie zostałby zdominowany przez inny inaczej, aniżeli zbrojnym najazdem. "
Taki kraj musiałby przeznaczać na obronność wielokrotnie wyższe sumy niż podałeś. Skądś musiałyby się wziąć.
Obecnie wydaje mniej.
Cytuj
takise1980
"Nie miałby jak wykupić najważniejszych przedsiębiorstw, bo by na ich miejsca powstały inne."
Z czego, skoro nie dysponowałyby żadnym kapitałem?
A za co byłyby sprzedanie, jak nie za kapitał ?
Sprzedanie nie oznacza oddawania.
Cytuj
takise1980
"Teraz jest większe ryzyko wykupu prawa do pozyskania zasobów naturalnych - wtedy przynajmniej nie poszłyby za bezcen i nie naraz."
Ale by poszły. Prywatnych właścicieli działek zawsze skusiłyby pieniądze, a po nich choćby potop. Efekt - złoża naturalne w rękach obcych państw.
Wpierw by musiały te państwa mieć tyle kapitału.
Raczej wątpię, by jakiemukolwiek państwu się to opłacało.
Poza tym państwo nie musi wyprzedawać wszystkich działek.
Cytuj
takise1980
"Infrastruktura to samo - natomiast obronnej by nie wykupili."
Bo nie mieliby czego. Kto byłby zainteresowany jej tworzeniem za tak małe pieniądze?
To akurat nie są wcale małe pieniądze - nawet nie wiesz, co z takim megakapitałem da się zrobić.
Cytuj
takise1980
"Poza tym podatek od kapitału, z którym się nic nie robi też istnieje - nazywa się inflacja - obowiązuje również banki."
Inflacja nie jest żadnym podatkiem. Banki są jej generatorami, w przeciwnym razie przestałyby sobie funkcjonować.
Inflację zależnie od jej typu mogą generować albo stałą - ludzie od podaży pieniądza, albo chwilową - ludzie, któży mają jej potężne zasoby kapitału (poświęcając je).
Podaż pieniądza powinna być zarezerwowana tylko dla państwa.
Cytuj
takise1980
"Fundusz ten pobiera obowiązkowe regularne opłaty od wszystkich banków w Polsce - dlatego tą opłatę można określić podatkiem - bo państwo nakazuje i tego nie unikniesz. "
To nie opłaty, tylko depozyty, które teoretycznie powinny występować w bankach. Co z tego że państwo nakazuje?
Gdyby to były depozyty - banki miałyby do tego dostęp - nie mają.
Cytuj
takise1980
"Wpierw byś musiał się na to zgodzić, poza tym przypominam, co ja sądzę na ten temat : nieprzenośnośc własności ludzkiej i samowłasność."
W systemie postulowanym przez XXX te hasła stałyby się pustymi sloganami, a niewolnictwo by kwitłowinking smiley
Ja postuluję inny.
Cytuj
takise1980
"Ja tobie udowodniłem, że tak jest - skoro ktoś ma prawo (społecznie akceptowalne) cię zabić bez żadnych konsekwencji i wbrew twej woli - to raczej jesteś jego niewolnikiem. "
Kto ma takie prawo? Zacytuj odpowiedni przepis.
Przepisy dot. szczepionek - całokształt.
Cytuj
takise1980
"Jak panowi się niespodoba - to to się nie ruszysz. Obecnie trzeba zieniać większość dokumentów przy każdym przemeldowaniu - koszta w setkach zł. za każdy raz i tygodnie czekania."
No i co z tgego że trzeba zmienić? Jak je zmienisz, "pan" nie ma nic do gadania. Niewolnik nie miał prawa się ruszyć wcale.
O ile je zmienisz i o ile "pan" się nie uweźmie.
Cytuj
takise1980
"Mimo wszystko nie ma wpływu na politykę - co najwyżej może sponsorować tych co mają jeszcze bardziej."
Nie, co już napisałem. Możesz głosować albo sam robić karierę w polityce. Niewolnik mógł czy nie?
Abyś samodzielnie nie wchodził do polityki - władza kolekcjonuje na ciebie haki - wystarczy niezarejestrowany w sądzie blog, czy strona internetowa i już cię mają. Dlatego prawo jest takie mętne - w mętnej wodzie łatwiej jest łowić ryby.
A głosowanie polega na tym, że wybierasz jednego z bandy, która jest po imieniu i ze sobą współpracuje.
Czyli innymi słowy - możesz wybrać dowolnego, kogo twój pan wskarze.
Cytuj
takise1980
"Jeżeli panowi to nie przeszkadza, a swoje pan będzie pobierał - to czemu nie ?
Jeśli przeszkadza - podzieli los dopalaczy. "
Jak działalność będzie legalna i nie będzie wyrządzać ludziom szkody, z reguły możesz ją prowadzić. Niewolnik mógł czy nie?
Działalność ta była legalna i nie wyrządzała nikomu szkody.
Cytuj
takise1980
"Komisja ta była swego rodzaju maszynką do wyłudzania ziemi.
Legalną maszynką. "
Jej niektóre orzeczenia były nielegalne i obecnie są zaskarżane.
Z tego co pamiętam - jej orzeczenia nie mogły być zaskarżane wedle polskiego prawa.
Cytuj
takise1980
"Jeśli ktoś z dnia na dzień może ci zabrać twój dom bez słowa i zgodnie z prawem - to czy ten dom jest twój."
Nie ma takiego prawa.
Byś się zdziwił - z/w i inne.
Cytuj
takise1980
"Prawo szczepionkowe to dopuszcza"
W którym miejscu dopuszcza zabicie kogoś w dowolnej chwili? Poproszę o cytat.
Długo by mówić, bo jest to podane niewprost, ale w skrócie: nikt nie odpowiada za podanie tobie wadliwej szczepionki.
Nikt nawet tego nie weryfikuje - jesteś uznawany wtedy za konieczną ofierę, która niezaszczepiona nie miała by szans.
Dowcip polega na tym, że nikogo nie obchodzi, czy w szczepionce jest sól ustrojowa, czy śmiertelna dawka cyjanku potasu.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 02-10-2012 20:51 przez papuv.

02-10-2012 - 22:52:38

@XXX
"A co tu do udowadniania?
Prosta obserwacja rzeczywistości pokazuje, że jeśli gdzieś, w jakimś obszarze któryś rząd obniży podatki - natychmiast podnosi je gdzie indziej wetując sobie "straty". "
Przecież napisałem - ważne jest gdzie je sobie wetuje i kto za to płaci.

"Czyli albo coś przyznaję albo to, co wyżej napisałeś o bzdurach - to bzdura.
Nie chce mi się wdawać się w matematyczne zawiłości - pomyśl sam."
Wyłożyłem Ci czarno na białym matematyczne zawiłośći. Płacę mniej.

"Tak jest - pieniądze sobie chodzą po ulicach i stamtąd są ściągane. Nie z kieszeni podatników. Bądź poważny."
Jasne, raje podatkowe tylko mi się przyśniły. Fakt, że amerykańscy miliarderzy płacą niższe podatki od swoich sekretarek też. Co do uwagi - i vice versa.

"Nie jest kwestią czy "powinien" czy "nie powinien" - kwestią jest czy rządy mają prawo ściągać założone przez siebie kwoty."
O "prawie" do czegoś decyduje ten, kto aktualnie ustala prawo.

"Sam podajesz najdobitniejszy przykład na to, że wolny rynek po prostu działa bo te sądy przecież w jego obronie ukróciły poczynania S O. Poczynania które możliwe były DZIĘKI decyzjom urzędniczym - czyż nie? "
Nie. Sądy nie działały w imieniu enigmatycznego "wolnego rynku". Nie istnieje jakaś "zasada" wolnego rynku mówiąca że można podzielić przedsiębiorstwo. Poczynania SO były możliwe właśnie DZIĘKI wolnemu rynkowi - konkretnie dzięki nieograniczonej swobodzie zawierania umów.

"S O (i całe mnóstwo innych firm) stosując praktyki monopolistyczne dopuszczają się przestępstwa - a przynajmniej tak było jeszcze do niedawna. "
A kto miałby im tego zabronić jeśli działałyby na faktycznie wolnym rynku? SWOBODA ZAWIERANIA UMÓW - tj, wrogie przejęcia, uzależnienie od siebie sieci dystrybucyjnych i masz monopol. Bez żadnej interwencji państwa.

"Ale już rozumiesz co znaczy słowo "całość" w użytym przeze mnie zdaniu?
Czy dalej nie? "
Rozumiem od początku. I dalej nie uzyskałem odpowiedzi.
Ty natomiast udajesz, że nie rozumiesz moich pytań.

"Owszem - Buffet takie coś wyliczył ale w jego wypowiedzi nie chodziło bynajmniej o postulat wyrównania płaconych podatków a o to, że istniejące na świecie systemy są popierdolone."
Buffet zaproponował konkretne rozwiązania podatkowe, oznaczające realny wzrost obciążeń podatkowych dla osób o najwyższych dochodach.

"Domagasz się by za usługę różni ludzie płacili różne kwoty i nazywasz to - sprawiedliwością"
Różne kwoty za usługi o różnym poziomie ryzyka.

"Nie chce mi się rozpisywać, naprawdę. Pojmij - kasa na wynagrodzenia to ułamek i to banalny w ogólnych kosztach firmy."
Bogaci boją się wzrostu podatków od własnych wynagrodzeń tak bardzo, że są w stanie spierdzielać z własnego kraju (patrz ostatnie ucieczki Francuzów do Belgii). Gdyby te koszty były rzeczywiście pomijalne, po prostu po wzroście obciążeń o np. 20%, podwyższyli by sobie wynagrodzenia o odpowiednią kwotę.

Na marginesie. Dochody z podatków stanowią w Polsce 18% PKB, co sytuuje nasz kraj na "zaszczytnym" 182. miejscu na świecie.

"Najgorsze jest to, że nie jesteś w stanie zdać sobie sprawy z tego, że to wcale nie działa"
Co takiego nie działa? Dlaczego w takim razie wszystkie państwa zachodnioeuropejskie nie są bankrutami, a Polska ma równie duże zadłużenie jak one?
Jeśli chodzi o dzietność, jest tam nawet dwa razy wyższa niż u nas.

"Tak, jak zwaliły się ostatnio Grekom i jak walą się Hiszpanom i innym."
Wali im się konsumpcyjny styl życia na kredyt, który im wpojono. Polakom też się w końcu zwali. Przy okazji zaczną wymierać jeśli nie sprowadzą sobie imigrantów, bo niski przyrost naturalny jest immanentną cechą współczesnego ustroju neoliberalnego (patrz państwa Dalekiego Wschodu).

"Jakie znaczenie ma nazwa? "
Znaczenie ma to, co jest opodatkowane. U nas podatku bankowego nie ma. Wyjaśniłem to w komentarzu skierowanym do papuva.

"Dokładnie na takiej samej zasadzie jak można zostać "dobrowolnym samobójcą" i dobrowolnie się upić."
Oczywiście że można. Porównanie z "dobrowolnym samobójcą" adekwatne.

"Jeśli dostaniesz po ryju za łamanie przyjętych norm to jest efekt Twojego wyboru i zachowania a nie jakiegoś "wolnego rynku""
Wybór będę mieć jeśli ktoś DA MI TEN WYBÓR. TY CHCESZ GO DAĆ I DLATEGO AKCEPTUJESZ NIEWOLNICTWO. Ja chcę zabronić sporządzania umów tego typu.

"Podpisujemy umowę: zostanę Twoim niewolnikiem przez rok. Będziesz miał prawo decydowania o tym gdzie mogę a gdzie nie wolno mi przebywać, będziesz mógł decydować o moim stroju, diecie a także bez szemrania będę wykonywał wszelkie zlecone przez Ciebie prace, włącznie ze świadczeniem usług seksualnych wobec Twojej żony czy dziewczyny bez względu na jej urodę.
W zamian za dziesięć milionów euro - 50% płatne przed rozpoczęciem umowy, 50% po jej zakończeniu przy czym do czasu wypłaty - wpiszesz mnie na tę kwotę do księgi wieczystej jakiejś Twojej nieruchomości.
Pełna opieka lekarska - przez "pełna" rozumiem możliwość korzystania z wszystkich zdobyczy medycyny - rozumie się samo przez się.
Pasuje? "
Rozczulające. Jako niewolnik nie masz prawa ustalać żadnych warunków wstępnych. Możesz zostać niewolnikiem na moich zasadach, tzn. odpowiadających tym, które dawniej dotyczyły prawdziwych niewolników. Są następujące:
1. Niewolnikiem zostajesz na czas nieokreślony. To ja decyduję, czy i kiedy przestaniesz nim być.
2. Decyduję o Twoim stroju, miejscu pobytu, wykonujesz wszelkie prace i nie dostajesz za nie żadnego wynagrodzenia. Nie masz prawa do żadnej części mojej własności ani nie posiadasz żadnej swojej własności. Dostajesz tylko jedzenie w ilości wystarczającej do tego, żebyś mógł dla mnie pracować.
3. Spełniasz zachcianki seksualne osób, które wskażę. Nie będzie to moja dziewczyna, ale np. dziadkowie.
4. Masz prawo do zycia prywatnego tylko w zakresie ustalonym przeze mnie. Nie masz prawa się ożenić z inną niewolnicą jeśli ja tego nie zaakceptuję.
5. Nieposłuszeństwo i lenistwo będzie karane chłostą.
6. Mogę Cię w każdej chwili sprzedać innemu panu, który postawi inne warunki.
Pasuje czy też jednak wolisz być obywatelem?

"Praktycznie mogę głosować albo wstąpić do partii. Niewolnik nie mógł.
I miał identyczny jak Ty wpływ."
Nie miał żadnego wpływu, ani na państwo, ani na swój własny los.

"No nie możesz niestety. Uprawa marysi to do trzech lat a handel nią - do ośmiu."
Tylko tak długo, jak długo mafijni przedsiębiorcy bedą stawiać opór się legalizacji. Resztę mogę uprawiać do woli. Niewolnik nie mógł.

"Pstrykniesz palcami i "się zrobi", nie? Na pewno."
Nie pstryknę. W demokracji władza może rządzić tak długo, dopóki nie przegnie. Jak przegnie, zostaną taczki.

"Kolejny raz - nie istnieje coś takiego jak "martwy przepis". A jeśli nie wiesz "co z tego?" to przykro mi - nie wyjaśnię Ci tego :-)"
No właśnie, nic z tego nie wynika.

"Co do meritum - wobec tego nic Ci do tego, że pracodawca może być jednocześnie alfonsem." -
No to właśnie piszę - jeśli tego chce i ludzie wobec których rolę alfonsów spełnia tego chcą - nic mi do tego. "
Przecież o tym od początku piszę - akceptujesz prostytuowanie pracowników przez pracodawców. Jako przyszły szef podtykam Ci do podpisania umowę o pracę z klauzulą o prostytucji. Nie zgodzisz się na to żeby być prostytutką = nie dostaniesz pracy. Twoje chęci nie mają tu nic do rzeczy.

"I w trosce o kraje Trzeciego świata domagasz się bym ja płacił większe podatki? Pogięło Cię?"
Znowu sobie coś projektujesz. Gdybyś tam był, wiedziałbyś że to co napisałeś wcześniej to bzdury.

"Nie wiem - nie znam historii każdej z nich.
Być może zostały złapane w siatkę na plaży, być może zostały sprzedane przez wodza - co mi do tego? "
W konteście Twojej akceptacji niewolnictwa - rzeczywiście nic.

"Uwaga dotyczy pracodawców. Jeśli prawo dawałoby możliwośc zawierania takich umów, to WSZYSCY MIELIBY TAKIE PRAWO. To czy pracownik zgodzi się na taką umowę, czy nie, jest drugorzędne."
Nie rozumiesz pojęcia "umowa"."
Ależ zapewniam Cię, że rozumiem. Jeśli pracodawca ma prawną możliwość zawarcia z pracownikiem umowy na świadczenie usług seksualnych, po prostu coś takiego zaproponuje pracownicy. Zwłaszcza jak ta będzie młoda i ładna.


















"

03-10-2012 - 00:50:01

Cytuj
papuv
papuv
"Żaden kraj, którego piorytetem byłaby obronność nie zostałby zdominowany przez inny inaczej, aniżeli zbrojnym najazdem. "
Taki kraj musiałby przeznaczać na obronność wielokrotnie wyższe sumy niż podałeś. Skądś musiałyby się wziąć.

Obecnie wydaje mniej.
A ile wydają np. USA?

Cytuj
papuv
"Nie miałby jak wykupić najważniejszych przedsiębiorstw, bo by na ich miejsca powstały inne."
Z czego, skoro nie dysponowałyby żadnym kapitałem?

A za co byłyby sprzedanie, jak nie za kapitał ?
Sprzedanie nie oznacza oddawania.
Nie, ale może oznaczać sprzedaż za pieniądze nędzne w zestawieniu z przyszłymi zyskami właściciela działki.

Cytuj
papuv
takise1980
"Teraz jest większe ryzyko wykupu prawa do pozyskania zasobów naturalnych - wtedy przynajmniej nie poszłyby za bezcen i nie naraz."
Ale by poszły. Prywatnych właścicieli działek zawsze skusiłyby pieniądze, a po nich choćby potop. Efekt - złoża naturalne w rękach obcych państw.

Wpierw by musiały te państwa mieć tyle kapitału.
Raczej wątpię, by jakiemukolwiek państwu się to opłacało.
Poza tym państwo nie musi wyprzedawać wszystkich działek.
Jakie państwo, skoro ono nie miałoby nic do gadania w kwestii sprzedaży?

Cytuj
papuv
takise1980
"Infrastruktura to samo - natomiast obronnej by nie wykupili."
Bo nie mieliby czego. Kto byłby zainteresowany jej tworzeniem za tak małe pieniądze?

To akurat nie są wcale małe pieniądze - nawet nie wiesz, co z takim megakapitałem da się zrobić.
W stosunku do wydatków naprawdę dużych państw to żaden kapitał.

Cytuj
papuv
takise1980
"Poza tym podatek od kapitału, z którym się nic nie robi też istnieje - nazywa się inflacja - obowiązuje również banki."
Inflacja nie jest żadnym podatkiem. Banki są jej generatorami, w przeciwnym razie przestałyby sobie funkcjonować.

Inflację zależnie od jej typu mogą generować albo stałą - ludzie od podaży pieniądza, albo chwilową - ludzie, któży mają jej potężne zasoby kapitału (poświęcając je).
Podaż pieniądza powinna być zarezerwowana tylko dla państwa.
Ale nie jest. I to działalność banków napędza inflację.

Cytuj
papuv
takise1980
"Fundusz ten pobiera obowiązkowe regularne opłaty od wszystkich banków w Polsce - dlatego tą opłatę można określić podatkiem - bo państwo nakazuje i tego nie unikniesz. "
To nie opłaty, tylko depozyty, które teoretycznie powinny występować w bankach. Co z tego że państwo nakazuje?

Gdyby to były depozyty - banki miałyby do tego dostęp - nie mają.
To są depozyty (ściślej mówiąc, ich zabezpieczenie). To czy banki jadące na garnuszku państwa mają do nich stały dostęp, czy nie, nie ma znaczenia.

Cytuj
papuv
takise1980
"Ja tobie udowodniłem, że tak jest - skoro ktoś ma prawo (społecznie akceptowalne) cię zabić bez żadnych konsekwencji i wbrew twej woli - to raczej jesteś jego niewolnikiem. "
Kto ma takie prawo? Zacytuj odpowiedni przepis.

Przepisy dot. szczepionek - całokształt.
Co konkretnie? Nie znalazłem nic takiego.

Cytuj
papuv
takise1980
"Jak panowi się niespodoba - to to się nie ruszysz. Obecnie trzeba zieniać większość dokumentów przy każdym przemeldowaniu - koszta w setkach zł. za każdy raz i tygodnie czekania."
No i co z tgego że trzeba zmienić? Jak je zmienisz, "pan" nie ma nic do gadania. Niewolnik nie miał prawa się ruszyć wcale.

O ile je zmienisz i o ile "pan" się nie uweźmie.
Guzik może zrobić. Nawet jeśli nie zmienisz, możesz się przeprowadzić i "pan" nic Ci nie zrobi. Niewonik nie mógł się ruszyć z miejsca.

Cytuj
papuv
takise1980
"Mimo wszystko nie ma wpływu na politykę - co najwyżej może sponsorować tych co mają jeszcze bardziej."
Nie, co już napisałem. Możesz głosować albo sam robić karierę w polityce. Niewolnik mógł czy nie?

Abyś samodzielnie nie wchodził do polityki - władza kolekcjonuje na ciebie haki - wystarczy niezarejestrowany w sądzie blog, czy strona internetowa i już cię mają. Dlatego prawo jest takie mętne - w mętnej wodzie łatwiej jest łowić ryby.
A głosowanie polega na tym, że wybierasz jednego z bandy, która jest po imieniu i ze sobą współpracuje.
Czyli innymi słowy - możesz wybrać dowolnego, kogo twój pan wskarze.
Głosować możesz równie dobrze na kandydatów niezależnych. Jak nie chcesz na bandę, to zacznij startować sam.

Cytuj
papuv
takise1980
"Jeżeli panowi to nie przeszkadza, a swoje pan będzie pobierał - to czemu nie ?
Jeśli przeszkadza - podzieli los dopalaczy. "
Jak działalność będzie legalna i nie będzie wyrządzać ludziom szkody, z reguły możesz ją prowadzić. Niewolnik mógł czy nie?

Działalność ta była legalna i nie wyrządzała nikomu szkody.
Z wyjątkiem tych, którzy trafili do szpitala jak się tym nażarli.

Nie mam więcej czasu, cdn.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6247, Posty: 45437, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 396, Posty: 3944.