Islandia

Wysłane przez elven 

07-02-2013 - 01:05:12

Cytuj
eszton
Jeszcze jedno pytanie do takise1980 w związku z: No właśnie, mieszkania powinny się należeć.
Skoro tak, a więc należy się mieszkanie i Tobie i MWRK. Więc niech każdy z Was je sobie wybuduje. Dlaczego ma to robić Państwo? W jakim celu pieniądze mają przechodzić przez ręce urzędników?
Przecież już napisałem w jakim. Czytaj kolejne komentarze.
Ilu ludzi i po jakim czasie jest w stanie wybudować sobie mieszkanie za własne pieniądze? Wolne żarty.

07-02-2013 - 09:59:50

@takise1980:
1. A co ty "wujek dobra rada" jestes? Ty sobie poszerz zrodla. Jak sie zamkniesz mentalnie i bedziesz uzywal tylko, twojej wlasnej, zargonowej definicji, to bedziesz zyl dalej w twoim zamknietym swiecie.
2. A ty podales jakies uzasadnienie? Stwierdziles, ze monopoly swietnie oddaje akumulacje kapitalu. Koniec i kropka. A teraz ode mnie oczekujesz jakiegkolwiek uzasadnenia??? Narazasz sie na smiesznosc. Jeszcze wieksza niz do tej pory.
3. Standard Oil, Standard Oil... nudy, do ktorych sie juz odnioslem. Ponadto jak juz napisalem wczesniej: Nie we wszystkich dziedzinach mozna osiagnac korzysci skali. Technologia caly czas obala bariery wejscia i korzysci skali.
4. Nie wazne kto narzuca. Efekt jest taki, ze masz twoj ukochany socjalizm, czyli kontrole gospodarki przez panstwo.
5. Nie ma zadnych korzysci dla gospodarki. Juz napisalem o tym w pieciu punktach i to zignorowales. Najwazniejszy punkt: pieniadze na budowe tych mieszkan pochodza od tych samych ludzi, ktorzy zamieszkaja w tych mieszkaniach. To juz lepiej, zeby sami sobie kupili, a nie tracili na ministerialnych urzednikow-posrednikow.
6. Wielkim posiadaczom na rece nie patrzy nikt. Poza milionami ludzi, ktorzy moga kupowac ich produkty lub nie. Co sprzedaje taki kapitalista? Juz jutro jego produkt moze przegrac konkurencje na wolnym rynku i po wszystkim.
Smutnym panom w ministerstwie na rece nie patrzy nikt. Ludzi generalnie nie interesuje polityka i bardziej ich interesuje czy prezydent uprawial seks ze stazystka, niz opanowanie prawa gospodarczego przez lobby jakiegos tam przemyslu. Innymi slowy twoja kontrola to mrzonka.
Tymczasem prawdziwa kontrole zapewnia wolny rynek - jezeli nie bedziesz dostarczal tego co potrzebuje, to nie bede kupowal i zbankrutujesz.
7. Redukcja wplywu panstwa. Jezeli panstwo nie bedzie moglo nadawac przywilejow, to nie bedzie sensu w zawlaszczaniu panstwa przez kolesiow. Tak jak to powiedzial Obama, po objeciu pierwszej prezydentury: banki zlupily nasz kraj, ale zrobily to zupelnie legalnie, wiec nic nie dam rady zrobic. Oczywiscie Obama nie zachowal sie konsekwentnie. Nie zrobil nic, aby sytuacja sie nie powtorzyla w przyszlosci. Powiedzial co wiedzial, a pozniej zachowal wszystkie przywileje bankom. Takiego prezydenta nie chce. Wolalbym raczej Andrew Jackson.

07-02-2013 - 10:19:16

Cytuj
takise1980
Ilu ludzi i po jakim czasie jest w stanie wybudować sobie mieszkanie za własne pieniądze? Wolne żarty.
Wiesz dlaczego nie posiadam najnowszego modelu mercedesa? Bo mnie na niego nie stać! Jeżeli Pana X nie stać na wybudowanie sobie mieszkania to nieuczciwe jest(w stosunku do pozostałych obywateli) fundowanie takiej możliwości z kieszeni podatników.

07-02-2013 - 10:26:29

.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-05-2013 12:58 przez moldorf.

07-02-2013 - 12:17:52

Cytuj
MWRK
@takise1980:
1. A co ty "wujek dobra rada" jestes? Ty sobie poszerz zrodla. Jak sie zamkniesz mentalnie i bedziesz uzywal tylko, twojej wlasnej, zargonowej definicji, to bedziesz zyl dalej w twoim zamknietym swiecie.
2. A ty podales jakies uzasadnienie? Stwierdziles, ze monopoly swietnie oddaje akumulacje kapitalu. Koniec i kropka. A teraz ode mnie oczekujesz jakiegkolwiek uzasadnenia??? Narazasz sie na smiesznosc. Jeszcze wieksza niz do tej pory.
3. Standard Oil, Standard Oil... nudy, do ktorych sie juz odnioslem. Ponadto jak juz napisalem wczesniej: Nie we wszystkich dziedzinach mozna osiagnac korzysci skali. Technologia caly czas obala bariery wejscia i korzysci skali.
4. Nie wazne kto narzuca. Efekt jest taki, ze masz twoj ukochany socjalizm, czyli kontrole gospodarki przez panstwo.
5. Nie ma zadnych korzysci dla gospodarki. Juz napisalem o tym w pieciu punktach i to zignorowales. Najwazniejszy punkt: pieniadze na budowe tych mieszkan pochodza od tych samych ludzi, ktorzy zamieszkaja w tych mieszkaniach. To juz lepiej, zeby sami sobie kupili, a nie tracili na ministerialnych urzednikow-posrednikow.
6. Wielkim posiadaczom na rece nie patrzy nikt. Poza milionami ludzi, ktorzy moga kupowac ich produkty lub nie. Co sprzedaje taki kapitalista? Juz jutro jego produkt moze przegrac konkurencje na wolnym rynku i po wszystkim.
Smutnym panom w ministerstwie na rece nie patrzy nikt. Ludzi generalnie nie interesuje polityka i bardziej ich interesuje czy prezydent uprawial seks ze stazystka, niz opanowanie prawa gospodarczego przez lobby jakiegos tam przemyslu. Innymi slowy twoja kontrola to mrzonka.
Tymczasem prawdziwa kontrole zapewnia wolny rynek - jezeli nie bedziesz dostarczal tego co potrzebuje, to nie bede kupowal i zbankrutujesz.
7. Redukcja wplywu panstwa. Jezeli panstwo nie bedzie moglo nadawac przywilejow, to nie bedzie sensu w zawlaszczaniu panstwa przez kolesiow. Tak jak to powiedzial Obama, po objeciu pierwszej prezydentury: banki zlupily nasz kraj, ale zrobily to zupelnie legalnie, wiec nic nie dam rady zrobic. Oczywiscie Obama nie zachowal sie konsekwentnie. Nie zrobil nic, aby sytuacja sie nie powtorzyla w przyszlosci. Powiedzial co wiedzial, a pozniej zachowal wszystkie przywileje bankom. Takiego prezydenta nie chce. Wolalbym raczej Andrew Jackson.
1. Człowieku nie wyskakuj z Wikipedią pisząc o poszerzaniu źródeł, bo to lekko śmieszne. Kto tu jest zamknięty mentalnie? Definicji kapitalizmu było kilka, ja pisałem o pierwotnych.
2. Monopoly ilustruje idealną grę wolnorynkową. Na początku wszyscy gracze dysponują takim samym kapitałem i mają takie same szanse. Każdy może kupować dowolne nieruchomości i kredytować swoją działalność. Można się dogadywać z innymi graczami co do wymiany dóbr. Cała wymiana i sprzedaż nie są kontrolowane ani nadzorowane przez żadne państwo. Zawsze prowadzi to do sytuacji, w której jeden z graczy uzyskuje przewagę nad pozostałymi (dzięki mieszance sprytu i szczęścia) i powoli zaczyna w coraz większym stopniu kontrolować rynek. W końcu przejmuje od znajdujących się w sytuacji podbramkowej przeciwników domy, hotele lub zastawioną własność (często po cenie niższej od ich rzeczywistej wartości - zupełnie jak na wolnym rynku, przykładem w realnym świecie jest prywatyzacja po 1989 roku w Polsce). Brak redystrybucji dochodów doprowadza do momentu, w którym przeciwnicy bankrutują albo poddają się wygrywającemu.
3. Słabo się odniosłeś. Wszyscy neoliberałowie mają problem z tym przykładem bo podważa ich tezy o braku korzyści skali. Absolutnie dominująca pozycja SO była nie do rozbicia bez interwencji państwa.
4. Ważne i napisałem dlaczego.
5. Są i także napisałem dlaczego - zignorowałeś to, Twoja sprawa. Typowe neoliberalne przymykanie oczu na fakty. Pieniądze nie pochodzą w takim samym zakresie od 'tych samych ludzi" bo ludzie płacą podatki w różnej wysokości. Takie budownictwo jest formą redystrybucji.
6. Naprawdę wielki posiadacz zawsze sprzeda swoje produkty. Zawsze będzie miał narzędzia do tego, by wcisnąć je konsumentom. Zarządzanie firmą jest procesem absolutnie niedemokratycznym, posiadacz sam ustala swoje wynagrodzenie, pracownicy nie decydują o jego kapitale, ani o sposobie zarządzania. Kierując się logiką osiągania jak największego zysku, zawsze będzie dążył do obniżania kosztów. Obecnie w postaci umów śmieciowych lub wykorzystywania półdarmowych pracowników w krajach biedniejszych.
Panów z ministerstwa można odwołać, albo w skrajnej sytuacji wywieźć na taczkach. Posiadacz kapitału ma o wiele większe pole manewru jeśli chodzi o unikanie odpowiedzialności.
7. Dalej nie rozumiesz albo udajesz że nie rozumiesz. Przywileje są nadawane w wyniku nacisku posiadaczy kapitału na państwa. W świecie kapitalistycznym takimi przywilejami są chociażby formy prawne zwalniające posiadaczy kapitału z odpowiedzialności, takie jak spółka z o.o. Są wytworem i logiczną konsekwencją kapitalizmu.
Jeśli Obama nie zachowałby przywilejów, miałby duże szanse skończyć z kulką w głowie. Tak jak niektórzy niepokorni politycy amerykańscy przed nim.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 07-02-2013 12:26 przez takise1980.

07-02-2013 - 13:13:07

Cytuj
takise1980
Brak redystrybucji dochodów doprowadza do momentu, w którym przeciwnicy bankrutują albo poddają się wygrywającemu.
I wtedy gra się kończy. To jest koniec dla wszystkich, a więc nie jest to nawet w interesie wygrywającego, żeby całkowicie zmonopolizować rynek.
Kiedyś podawałem taki przykład: wyobraź sobie, że wszystkie zasoby ropy naftowej należą do ciebie i zastanów się czy w związku z tym możesz zupełnie dowolnie kształtować ceny? Otóż jeśli zarządasz za baryłkę ropy miliona dolarów(a kto ci zabroni?) to okaże się, że nie zrobiłeś dobrego interesu, bo zyski drastycznie spadły, a koszta pozostały bez zmian.

07-02-2013 - 14:33:01

1. Ty jestes zamkniety mentalnie, bo uzywasz definicji, ktore nie sa w powszechnym uzytku. Zamknales sie w swoim swiatku, klapki na oczy i do przodu.
2. Nie mozna kupowac dowolnych nieruchomosci, lecz tylko te na ktorych staniesz - a to zalezy do rzutu kostka.
3. Pozycja SO ulegala oslabieniu zanim panstwo przystapilo do dzialania.
4. Po owocach ich poznacie. Socjalizm to zawsze socjallizm, czyli kontrola panstwa nad gospodarka. Nie ma definicji, ze socjalizm to wlasciwa i dobra kontrola panstwa nad gospodarka. Kazda kontrola panstwa to socjalizm bez wzgledu na przyczyny tej kontroli.
5. Czyli zabierasz bogatym i dajesz biednym? Na tym polega ta "redystrybucja" prawda?
Otoz kolego, zamkniety w twoim pokoiku, nie zauwazyles, ze to kolesie rzadza ta "redystrybucja". Ni mniej, ni wiecej, to szarzy ludzie placa ogromne podatki, ktore nastepnie tucza kabze juz bogatych, a jezeli cos z tego zostaje, to idzie na mieszkania komunalne lub inne fanaberie. Nie dziala! Rozumiesz? Nie dziala. Urzednicy robia przyslugi kolesiom, a nie spoleczenstwu. Tylko odebranie przywilejow tym urzednikom moze w czymkolwiek pomoc.
6. "Naprawdę wielki posiadacz zawsze sprzeda swoje produkty" - gadanie bez pokrycia.
7. "Przywileje są nadawane w wyniku nacisku posiadaczy kapitału na państwa" - innymi slowy takise mysli: "Te szuje i bandyci dorwali sie do koryta! Otrzymuja przywileje chamy jedne! Gdybym ja doszedl do wladzy, to raz, dwa i pozamiatane. Ja bym rozdal przywileje madrze i w interesie ludu. Taki juz jestem szlachetny, inteligentny i przewyzszajacy wszystkich."
Otoz nie kochanienki. Nie ma lepsze lub gorszego nadawania przywilejow. Kazdy przywilej i ingerencja w gospodarke to socjalizm, a nie kapitalizm. Niezaleznie od tego kto bedzie decydowal o przywilejach.
8. Ach, tak? Obama skonczylby z kulka w glowie? Jak to mozliwe? Przeciez ma armie, policje i Secret Service... eye popping smiley Andrew Jackson sie postawil i przezyl wszystkie zamachy organizowane przez bankierow.

07-02-2013 - 14:37:42

Co do samej gry:
Monoply przedstawia przede wszystkim rynek zamkniety, gdzie mamy ograniczona ilosc graczy.
Wolny rynek jest otwarty i w kazdej chwili moga dolaczac nowi gracze.
Jesli zamkniesz rynek, to oczywiscie, ze stworzysz monopol lub oligopol!

07-02-2013 - 16:08:27

Cytuj
MWRK
1. Ty jestes zamkniety mentalnie, bo uzywasz definicji, ktore nie sa w powszechnym uzytku. Zamknales sie w swoim swiatku, klapki na oczy i do przodu.
2. Nie mozna kupowac dowolnych nieruchomosci, lecz tylko te na ktorych staniesz - a to zalezy do rzutu kostka.
3. Pozycja SO ulegala oslabieniu zanim panstwo przystapilo do dzialania.
4. Po owocach ich poznacie. Socjalizm to zawsze socjallizm, czyli kontrola panstwa nad gospodarka. Nie ma definicji, ze socjalizm to wlasciwa i dobra kontrola panstwa nad gospodarka. Kazda kontrola panstwa to socjalizm bez wzgledu na przyczyny tej kontroli.
5. Czyli zabierasz bogatym i dajesz biednym? Na tym polega ta "redystrybucja" prawda?
Otoz kolego, zamkniety w twoim pokoiku, nie zauwazyles, ze to kolesie rzadza ta "redystrybucja". Ni mniej, ni wiecej, to szarzy ludzie placa ogromne podatki, ktore nastepnie tucza kabze juz bogatych, a jezeli cos z tego zostaje, to idzie na mieszkania komunalne lub inne fanaberie. Nie dziala! Rozumiesz? Nie dziala. Urzednicy robia przyslugi kolesiom, a nie spoleczenstwu. Tylko odebranie przywilejow tym urzednikom moze w czymkolwiek pomoc.
6. "Naprawdę wielki posiadacz zawsze sprzeda swoje produkty" - gadanie bez pokrycia.
7. "Przywileje są nadawane w wyniku nacisku posiadaczy kapitału na państwa" - innymi slowy takise mysli: "Te szuje i bandyci dorwali sie do koryta! Otrzymuja przywileje chamy jedne! Gdybym ja doszedl do wladzy, to raz, dwa i pozamiatane. Ja bym rozdal przywileje madrze i w interesie ludu. Taki juz jestem szlachetny, inteligentny i przewyzszajacy wszystkich."
Otoz nie kochanienki. Nie ma lepsze lub gorszego nadawania przywilejow. Kazdy przywilej i ingerencja w gospodarke to socjalizm, a nie kapitalizm. Niezaleznie od tego kto bedzie decydowal o przywilejach.
8. Ach, tak? Obama skonczylby z kulka w glowie? Jak to mozliwe? Przeciez ma armie, policje i Secret Service... eye popping smiley Andrew Jackson sie postawil i przezyl wszystkie zamachy organizowane przez bankierow.
1. Lubię definicje, które odpowiadają rzeczywistości. Korwinistyczne ideały pozostawiam bajkopisarzom.
2. Można nie tylko te. Nieruchomości możesz kupować również od pozostałych graczy.
3. Jaki (konkretnie) % rynku kontrolowało wtedy SO?
4. A kapitalizm to zawsze kapitalizm, czyli kontrola biznesu nad szarymi obywatelami i rządami. Wszystko się zgadza.
5. Redystrybucja to w ogóle zabieranie jednym i dawanie drugim. Na tym opiera się istnienie wszelkich państw. Socjalizm różni się od kapitalizmu kierunkiem redystrybucji. W socjalizmie pieniądze idą od bogatych do biednych, w kapitalizmie często w drugą stronę (jak obecnie w Polsce czy w przypadku bailoutów w USA).
6. Dzięki "fanaberiom" takim jak mieszkania komunalne setki tysięcy ludzi mają dach nad głową. Inaczej byliby bezdomnymi. Ciekawe czy wszyscy oni to kolesie.
7. Skoro wszędzie w obecnym kapitalizmie widzisz socjalizm, pytam po raz drugi: w jaki sposób wprowadziłbyś system, w którym nie ma żadnych przywilejów dla nikogo? Interesują mnie konkretne rozwiązania, nie gdybanie na zasadzie "szlachetni wolnorynkowcy do tego nie dopuszczą".
8. Kennedy też miałwinking smiley Lincoln, i Garfield również podzielili jego los. Nie mówiąc o pomniejszych politykach. Statystyki pokazują, że prezydent USA to niebezpieczny zawód smiling smiley
"Monoply przedstawia przede wszystkim rynek zamkniety, gdzie mamy ograniczona ilosc graczy.
Wolny rynek jest otwarty i w kazdej chwili moga dolaczac nowi gracze"
To niech przystąpią w dowolnej liczbie w momencie, w którym jeden gracz opanował już 2/3 planszy i aktualnie posiada wszystkie hotele. Ciekawe co zdziałająwinking smiley

08-02-2013 - 10:03:29

1. To co lubisz ty lub JKM, to nikogo nie interesuje. Wazne, czy dana definicja istnieje w jezyku powszechnym.
2. Jezeli przystapia do gry, gdy jeden gracz ma juz 2/3 planszy, to zapominasz o kolejnym ograniczeniu "Monopoly" - skonczona ilosc hoteli. Przystapia do gry i dostawia 1000 kolejnych planszy obok. Caly czas pojawiaja sie nowe produkty i nowe firmy, ktore rewolucjonizuja dany sektor. Mozliwe tylko na wolnym rynku.
3. Ich udzial spadl juz do 70% (1906 r.), podczas gdy wczesniej mieli nawet 90%. Zanim rzad podjal akcje. Jasne?
4. Niszowa definicja, ktora nie ma nic wspolnego z jezykiem polskim.
5. Nieprawda. Na redystrybucji opiera sie istnienie panstw socjalistycznych. Na dodatek ta redystrybucja jest nieefektywna (pomiary i badania wykonane przez Ricardo), czyli powoduje utrate pieniedzy.
6. Nie byliby bezdomni. Po prostu mieszkania bylyby tansze.
7. Nie czytasz? To ja jeszcze raz przekopiuje: Redukcja wplywu panstwa. Jezeli panstwo nie bedzie moglo nadawac przywilejow, to nie bedzie sensu w zawlaszczaniu panstwa przez kolesiow.

Spoko, spoko. Widze, ze i tak juz jest lepiej. Przyznales, ze system kapitalistyczny nie ma nic wspolnego z obnizaniem jakosci, ani z nachalna propaganda. Niedlugo zauwazysz, ze tak naprawde kwestia bardziej dotyczy uzywanych definicji kapitalizm/socjalizm niz czegokolwiek innego.
"Monopoly" nazywa sie monopol, bo daje skonczony rynek (podaz hoteli) i skonczona ilosc graczy (popyt na hotele). Wolny rynek to nieskonczona ilosc towarow (podaz) i klientow (popyt). Nowe towary caly czas pojawiaja sie i znikaja, wiec podaz jest nieskonczona. Klienci caly czas przychodza i odchodza, wiec tez nie ma ograniczen.
Nie chce byc okrutny, ale ty i moldorf prezentujecie wyjatkowo prymitywnosc w rozumowaniu, jezeli uwazacie "Monopoly" za odtworzenie wolnego rynku.

08-02-2013 - 16:10:49

.



Zmieniany 6 raz(y). Ostatnia zmiana 04-05-2013 12:59 przez moldorf.

08-02-2013 - 16:26:37

Cytuj
MWRK
1. To co lubisz ty lub JKM, to nikogo nie interesuje. Wazne, czy dana definicja istnieje w jezyku powszechnym.
2. Jezeli przystapia do gry, gdy jeden gracz ma juz 2/3 planszy, to zapominasz o kolejnym ograniczeniu "Monopoly" - skonczona ilosc hoteli. Przystapia do gry i dostawia 1000 kolejnych planszy obok. Caly czas pojawiaja sie nowe produkty i nowe firmy, ktore rewolucjonizuja dany sektor. Mozliwe tylko na wolnym rynku.
3. Ich udzial spadl juz do 70% (1906 r.), podczas gdy wczesniej mieli nawet 90%. Zanim rzad podjal akcje. Jasne?
4. Niszowa definicja, ktora nie ma nic wspolnego z jezykiem polskim.
5. Nieprawda. Na redystrybucji opiera sie istnienie panstw socjalistycznych. Na dodatek ta redystrybucja jest nieefektywna (pomiary i badania wykonane przez Ricardo), czyli powoduje utrate pieniedzy.
6. Nie byliby bezdomni. Po prostu mieszkania bylyby tansze.
7. Nie czytasz? To ja jeszcze raz przekopiuje: Redukcja wplywu panstwa. Jezeli panstwo nie bedzie moglo nadawac przywilejow, to nie bedzie sensu w zawlaszczaniu panstwa przez kolesiow.

Spoko, spoko. Widze, ze i tak juz jest lepiej. Przyznales, ze system kapitalistyczny nie ma nic wspolnego z obnizaniem jakosci, ani z nachalna propaganda. Niedlugo zauwazysz, ze tak naprawde kwestia bardziej dotyczy uzywanych definicji kapitalizm/socjalizm niz czegokolwiek innego.
"Monopoly" nazywa sie monopol, bo daje skonczony rynek (podaz hoteli) i skonczona ilosc graczy (popyt na hotele). Wolny rynek to nieskonczona ilosc towarow (podaz) i klientow (popyt). Nowe towary caly czas pojawiaja sie i znikaja, wiec podaz jest nieskonczona. Klienci caly czas przychodza i odchodza, wiec tez nie ma ograniczen.
Nie chce byc okrutny, ale ty i moldorf prezentujecie wyjatkowo prymitywnosc w rozumowaniu, jezeli uwazacie "Monopoly" za odtworzenie wolnego rynku.
1. W języku powszechnym istnieją definicje opisujące byty abstrakcyjne. I taka jest Twoja definicja "kapitalizmu". Realny kapitalizm polega dokładnie na tym, co podałem.
2. Nic mi nie wiadomo o pojawieniu się nowych państw w Europie, które kapitał mógłby jeszcze skolonizować. Plansza pozostaje taka sama, co najwyżej jest więcej graczy.
3. Czyżby Twoje żródła kłamały? Pierwsze kłopoty prawne SO rozpoczęły się dużo wcześniej, po wprowadzeniu Sherman Act w 1890 roku. Na Wikipedii czytamy:
"By 1890, Standard Oil controlled 88% of the refined oil flows in the United States. The state of Ohio successfully sued Standard, compelling the dissolution of the trust in 1892. But Standard simply separated Standard Oil of Ohio and kept control of it. Eventually, the state of New Jersey changed its incorporation laws to allow a company to hold shares in other companies in any state. So, in 1899, the Standard Oil Trust, based at 26 Broadway in New York, was legally reborn as a holding company, the Standard Oil Company of New Jersey (SOCNJ), which held stock in 41 other companies, which controlled other companies, which in turn controlled yet other companies."
"In 1904, Standard controlled 91% of production and 85% of final sales. Most of its output was kerosene, of which 55% was exported around the world. After 1900 it did not try to force competitors out of business by underpricing them"
4. Fakty, fakty. Obserwowane gołym okiem.
5. Na redystrybucji - czyli przesuwaniu środków zarobionych przez kogoś innego - opiera się istnienie wszystkich możliwych państw. Bez niej w ogóle nie ma państwa. Różnica między modelem socjaldemokratycznym a neoliberalnym polega na tym, że w pierwszym pieniądze są przeznaczane głównie na ochroną socjalną i opiekę zdrowotną, w drugim głównie na zbrojenia. Albo bailoutywinking smiley
Jeśli chodzi o rzekomą "nieefektywność" redystrybucji w państwach wprowadzających pewne rozwiązania socjaldemokratyczne, poziom życia w tych państwach zależy między innymi od wielkości popytu zagregowanego, który zależy od m. in. realnego bogactwa społeczeństwa. Teorie Ricardo w oderwaniu od wskaźników makroekonomicznych mam wiesz gdzie?
6. Tańsze od 0? Kogo stać na kupno nowego mieszkania? Ilu ludzi nie ma zdolności kredytowej?
7. Kto ma niby skłonić słabe państwo do nienadawania przywilejów, gdy takie przywileje będą korzystne dla silnych właścicieli kapitału?

Gdzie niby przyznałem że neoliberalny system kapitalistyczny nie ma nic wspólnego z nachalną propagandą? Taka propaganda jest koniecznym elementem do utrzymania tego systemu, bo jest on niekorzystny dla większości obywateli. Kapitalizm cały czas pierze mózgi swoich wyznawców - poprzez media, wystąpienia polityków, ekonomicznych "guru" i nachalnie promowanych grup nacisku w stylu BCC czy Centrum Adama Smitha.
Własciciele międzynarodowego kapitału pozwolą ci prowadzić biznes tylko do chwili, w której staniesz się silnym graczem, będącym dostatecznie silną konkurencją. Wtedy bez pomocy państwa albo zostaniesz przez nich przejęty, albo zniszczony. Przytłaczająca większośc kapitału na świecie jest skoncentrowana w rękach zaledwie kilkudziesięciu firm. Liczba klientów jest skończona.

08-02-2013 - 16:43:37

Cytuj
moldorf

W kapitalizmie musi byc jakosc obniżona do MINIMUM, jeżeli produkty były by dobre, system pada, bo brakuje popytu na dany produkt, oczywiście na początku byłby duży, ale gdyby inni zaćzeli robić to samo to szybko rynek samochodowy by... padł, bo ludzi eprzestaliby kupować nowe samochody - patrz Mercedesa, jego beczka niemal zrujnowała ta firme, samochody te mogły jeździć milion kilosów, moga nadal po 20 latach, więc mercedes musiał zaczać- jak inni zaczac wydawac gnioty bo firma by padła, sprzedali by poporstu swoje auta i by padli, bo nikt by nie kupował nowych aut. Teraz jak produkują gnioty jak reszta to się utrzymują. Oczywiscie wykorzystują reklame, manipulacje, Korwina i inne świenie...

jezeli się z tym nie zgadzasz odpowiedz mi na pytanie:
jęzeli Mercedes już 20 lat temu wymyślił samochód który się nie psuje- dlaczego teraz robi gnioty?
Mercedes to jeszcze nie wszystko. Dlaczego europejskie firmy z tradycjami, konstruujące niegdyś dobre samochodzy dały się wykupić Japończykom albo Koreańczykom? Dlaczego nie były w stanie utrzymać się na rynku?
Przecież gdyby decydowała jakość, miałyby się świetnie.
Dlaczego w polskim sklepie w 1989 kupiłem sobie skórzane buty, w których chodziłem 6 lat, a kupione w zeszłym roku buty z Deichmanna właśnie mi się rozleciały?
Sprzedaż bubli jest spójna z wewnętrzną logiką neoliberalizmu, systemu który zakwestionował wszelką moralność na rzecz zysku. Nadczłowiekiem neoliberalizmu jest sprytny oszust - rzutki cwaniak, kombinator, pogardzający innymi i wykorzystujący ich do pomnażania swojego zysku wszelkimi sposobami. Stąd próby brania w obronę Amber Gold. "Etyka neoliberalna" nie istnieje. Gdyby kapitalistyczni baronowie mogli, zorganizowaliby niewolnictwo na olbrzymią skalę. Być może handlowaliby nawet ludzkim mięsem.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 08-02-2013 16:44 przez takise1980.

09-02-2013 - 09:56:39

Z mercedesem Panowie to macie całkowicie rację. Wiadomo nie od dziś, że szczytem techniki motoryzacyjnej był Zaporożec.
Takise1980 przedstaw proszę jak kształtowały się ceny ropy dla konsumentów w czasie monopolu SO? Czy to prawda, że wprowadzenie Sherman Act wcale nie zmartwiło Rockefelera, a wręcz był z tego faktu zadowolony?

11-02-2013 - 11:17:31

@takise 1980
1. Na szczescie jezyk powszechny jest jezykiem obowiazujacym i takiego musisz uzywac, gdy sie porozumiewasz z innymi. Specjalne definicje zapisane przez proroka Mahometa lub innego swietego sa uzywane tylko dla ich wyznawcow. Czasami wyznawcy, tak jak ty, probuja narzucic calemu spoleczenstwu ich definicje, ale rzadko im sie to udaje.
2. Nowe panstwa? Ja pisze o nowych produktach i nowych firmach. Po jakiego grzyba mieszasz nowe panstwa? eye popping smiley Mozna zauwazyc, ze pojawiaja sie nowe produkty, ktore eliminuja z rynku poprzednie produkty i firmy, ktore je sprzedawaly. Przy czym sa to zupelnie inne firmy, o innej strukturze wlascicielskiej. Biorac za przyklad hotele z "Monopoly", to caly czas powstaja nowe hotele, a inne hotele sie zamykaja. Jak sie to ma do planszy w "Monopoly", ktora nigdy sie nie zmienia? Nie ma zadnego zwiazku pomiedzy "Monopoly", a wolnym rynkiem. Prezentujecie z moldorfem tak dziecinne rozumowanie, ze to az przykro, gdy trzeba takie proste sprawy tlumaczyc. Swieta cierpliwosci! Poblogoslaw moje czyny!
3. Odpowiedz na pytania esztona.
4. Widziane twoim okiem. Subiektwnym i nie majacym nic wspolnego z rzeczywistoscia. Takie wyznanie wiary. Osoby wierzace widza swoich bogow takze wszedzie i golym okiem.
5. Istnienie wszystkich mozliwych panstw opiera sie na zapewnianiu bezpieczenstwa jego mieszkancom. Podstawa istnienia kazdego kraju jest zapewnienei armii oraz policji. Nie zaistnieje zadne panstwo, ktore nie ma tych dwoch atrybutow. Redystrybucja moze byc, ale moze jej tez nie byc. Mi sie nie podoba ani redystrybucja neoliberalna, ani socjalistyczna. Co ciekawe zreszta ta "socjalistyczna" zazwyczaj wyglada dokladnie tak samo jak neoliberalna, od tylko odbywa sie pod innym sztandarem.
Nie pisalem o zadnych teoriach, lecz o pomiarach i badaniach. Naucz sie czytac. A moze specjalnie zmieniasz tresc tego co ja napisalem? Bo to juz ktorys raz z rzedu, jak robisz taka podmianke.
6. Nie ma mieszkan za zero. Nie powstaja z powietrza.
7. Panstwo, ktore redukuje funkcje nie oznacza slabego panstwa. Redukuje zbedne funkcje, aby skupic sie na tych najwazniejszych i w egzekucji tych najwaznieszych staje sie bardziej skuteczne.
8. System kapitalistyczny nie ma nic wspolnego z nachalna propaganda. Najbardziej nachalna propaganda wystepowala w krajach socjalistycznych, z wlasnoscia panstwowa i centralnie planowana gospodarka. Nie znalazles zadnych argumentow, aby temu zaprzeczyc. Logicznym jest, wiec ze przyznales racje w tym zakresie. No chyba, ze jestes wyznawca i twoja religia podaje to jako dogmat wiary.
9. Liczba klientow jest nieskonczona. Ludzie umieraja i rodza sie nowi. Panta rei.

@moldorf:
instytucje panstwowe = wladca
i to zamyka ten temat.

1. To twoja logika. Po przejsciu z socjalizmu do kapitalizmu doswiadczylem na wlasnej skorze ogromnego skoku jakosci produktow. Zreszta ludzie w socjalizme pchali sie do Pewexow, pomimo braku reklam i propagandy zachodnich producentow. Dlaczego?
2. Gdyby ktos zaczal produkowac przedmioty wysokiej jakosci, uzyteczne przez kilkadziesiat lat, to rynek by nie zniknal, lecz by sie zmienil. Okazaloby sie, ze uslugi obslugi takich przedmiotow maja wieksza wartosci. Na przyklad samochod bedzie zawsze potrzebowal nowych opon, lub akumulatorow. Koszula zawsze bedzie wymagala prania, i tak dalej.
3. Jasne, ze mamy cisniecie na design produktow. Ale te cisnienie jest mozliwe tylko dzieki ochronie panstwa. Bo to panstwo zastrzega i prawnie chroni patenty, znaki towarowe i tym podobne. Panstwo tworzy i chroni monopole, stosujac przy tym cenzure. Gdybysmy usuneli ta role panstwa, to nikomu nie udaloby sie zdobyc rynku dzieki "ladnemu" wygladowi - wszyscy producenci skopiowaliby ten wyglad i najwazniejsze pozostalyby inne cechy, takie jak cena i jakosc.
4. Twoje pytanie: "jęzeli Mercedes już 20 lat temu wymyślił samochód który się nie psuje- dlaczego teraz robi gnioty?". Odpowiedz: Dlatego, bo wcale nie wymyslil.
5. Ograniczone zasoby... hehehehe... Dolaczasz do wielce szanownego grona w towarzystwie Malthusa, Klubu Rzymskiego i jeszcze kilku innych. Wszyscy byli bardzo szanowani w swoich czasach, ale byli po prostu glupkami. Z dyplomem lub bez idiota zawsze pozostaje idiota. Nikt i nigdy nie mial racji gdy probowal udowodnic ograniczone zasoby.
6. Kapitalizm dotyczy prawa wlasnosci. W kapitalizmie wlasciciel nie bedzie przekupywal instytucji panstwowych, bo te nie sprawuja zadnej kontroli, wiec po co mialby przekupywac??? To socjalizm wprowadza kontrole.

11-02-2013 - 13:47:43

.



Zmieniany 8 raz(y). Ostatnia zmiana 04-05-2013 12:59 przez moldorf.

11-02-2013 - 16:37:59

@moldorf:
chaos, chaos, chaos

Odnies sie spokojnie do tego co napisalem, a nie piszesz co "slina na jezyk przyniesie".

Ty wymyslasz fakt, jak nigdy nie psujacy sie mercedes. Przedstaw plany i projekty wykonania tego nie psujacego sie mercedesa. Wyrazasz zyczenia, a nie fakty.
Nokia miala 6310, ale 6310 nie ma tych funkcji, ktore sa powszechnie wykorzystywane dzisiaj, wiec dlatego odpadla. Tak samo dawne laptopy IBM, technologia sie zmienia - swoja droga pracowalem w firme, gdzie uzywalismy ok. 400 laptopow IBM i mialy sporo awarii. I tak dalej....

11-02-2013 - 17:47:40

.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-05-2013 13:00 przez moldorf.

12-02-2013 - 10:07:06

Moldorf

Ja wiem, ze jestes wyznawca, ale zacznij myslec. Najpierw logika, a pozniej emocje.
W dyskusjach uzywa sie argumentow i trzeba sie odnosic do tego co powiedzial/napisal przedmowca.

12-02-2013 - 10:13:51

.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-05-2013 13:01 przez moldorf.

12-02-2013 - 19:05:48

Cytuj
MWRK
@takise 1980
1. Na szczescie jezyk powszechny jest jezykiem obowiazujacym i takiego musisz uzywac, gdy sie porozumiewasz z innymi. Specjalne definicje zapisane przez proroka Mahometa lub innego swietego sa uzywane tylko dla ich wyznawcow. Czasami wyznawcy, tak jak ty, probuja narzucic calemu spoleczenstwu ich definicje, ale rzadko im sie to udaje.
2. Nowe panstwa? Ja pisze o nowych produktach i nowych firmach. Po jakiego grzyba mieszasz nowe panstwa? eye popping smiley Mozna zauwazyc, ze pojawiaja sie nowe produkty, ktore eliminuja z rynku poprzednie produkty i firmy, ktore je sprzedawaly. Przy czym sa to zupelnie inne firmy, o innej strukturze wlascicielskiej. Biorac za przyklad hotele z "Monopoly", to caly czas powstaja nowe hotele, a inne hotele sie zamykaja. Jak sie to ma do planszy w "Monopoly", ktora nigdy sie nie zmienia? Nie ma zadnego zwiazku pomiedzy "Monopoly", a wolnym rynkiem. Prezentujecie z moldorfem tak dziecinne rozumowanie, ze to az przykro, gdy trzeba takie proste sprawy tlumaczyc. Swieta cierpliwosci! Poblogoslaw moje czyny!
3. Odpowiedz na pytania esztona.
4. Widziane twoim okiem. Subiektwnym i nie majacym nic wspolnego z rzeczywistoscia. Takie wyznanie wiary. Osoby wierzace widza swoich bogow takze wszedzie i golym okiem.
5. Istnienie wszystkich mozliwych panstw opiera sie na zapewnianiu bezpieczenstwa jego mieszkancom. Podstawa istnienia kazdego kraju jest zapewnienei armii oraz policji. Nie zaistnieje zadne panstwo, ktore nie ma tych dwoch atrybutow. Redystrybucja moze byc, ale moze jej tez nie byc. Mi sie nie podoba ani redystrybucja neoliberalna, ani socjalistyczna. Co ciekawe zreszta ta "socjalistyczna" zazwyczaj wyglada dokladnie tak samo jak neoliberalna, od tylko odbywa sie pod innym sztandarem.
Nie pisalem o zadnych teoriach, lecz o pomiarach i badaniach. Naucz sie czytac. A moze specjalnie zmieniasz tresc tego co ja napisalem? Bo to juz ktorys raz z rzedu, jak robisz taka podmianke.
6. Nie ma mieszkan za zero. Nie powstaja z powietrza.
7. Panstwo, ktore redukuje funkcje nie oznacza slabego panstwa. Redukuje zbedne funkcje, aby skupic sie na tych najwazniejszych i w egzekucji tych najwaznieszych staje sie bardziej skuteczne.
8. System kapitalistyczny nie ma nic wspolnego z nachalna propaganda. Najbardziej nachalna propaganda wystepowala w krajach socjalistycznych, z wlasnoscia panstwowa i centralnie planowana gospodarka. Nie znalazles zadnych argumentow, aby temu zaprzeczyc. Logicznym jest, wiec ze przyznales racje w tym zakresie. No chyba, ze jestes wyznawca i twoja religia podaje to jako dogmat wiary.
9. Liczba klientow jest nieskonczona. Ludzie umieraja i rodza sie nowi. Panta rei.

1. Napisz jeszcze, że Twoje definicje są jedynie słuszne. Definicja, o której wspomniałem, opisywała konkretną rzeczywistość obserwowaną przez jej twórcę w czasie jego życia (i której rdzeń na dobrą sprawę nie zmienił się zbytnio do dzisiaj).
Twój upór przy próbie definiowania kapitalizmu za pomocą encyklopedycznej utopii przypomina nawoływanie trockistów do wprowadzenia "prawdziwego" komunizmu. Przemyśl to.
2. Nie rozumiemy się. Liczba nowych produktów może być nieograniczona, ale zasoby (i tereny, którymi handluje się w Monopoly) są w rzeczywistości ograniczone.
3. Nie mam zamiaru i nie widze sensu w komentowaniu plotek.
4. Fakty jakoś nie chcą zejść z moich oczu. Odpowiedziałeś już na pytanie dlaczego np. wielu polityków- laików po skończeniu kadencji dostaje posady w zarządach banków albo w zarządach międzynarodowych firm, ciał doradczych, itd.? Dlaczego państwa wspomagają finasowo bankrutujące prywatne firmy i instytucje finansowe? Dlaczego pozwalają żerować im na zamówieniach publicznych? Po co działają lobbyści?
5. A ta armia i policja są utrzymywane z czego? Same na siebie zarabiają? Sprawdź jaką część budżetu przeznacza USA na przemysł zbrojeniowy.
Co mnie obchodzą abstrakcyjne pomiary Ricardo i co mają wspónego z meritum?
6. Oczywiście, że nie są budowane za darmo. Kosztują 0 dla wprowadzających się do nich lokatorów.
7. Obojętnie jak to nazwiesz, nie odpowiedziałeś na pytanie. Kto ma powstrzymać takie państwo przed nadawaniem przywilejów kapitałowi?
8. W państwach kapitalistycznych propaganda jest równie silna, tylko trochę lepiej udaje że nią nie jest. Ośrodki propagandy są bardziej rozproszone - jej częściami są politycy, mainstreamowe media i organizacje reprezentujące interesy możnych (w tym promowane przez media, ośrodki kapitalistycznej propagandy, jak Lewiatan, BCC, czy Centrum Adama Smitha - reprezentowane przez ekstremistów domagających się zniesienia płący minimalnej i kodeksu pracy).
Propaganda kapitalistyczna przeszła w Polsce nawet do języka codziennego. Wyrazami tej propagandy jest np. określanie bezrobotnych mianem "nierobów" i "nieudaczników", głoszenie dogmatu o wyższości własności prywatnej w każdej sytuacji, niezależnie od tego czego dotyczy, fiksacja mediów na punkcie małych i średnich przedsiębiorców, rzekomo uciskanych przez system, fiksacja prokapitalistycznych, promowanych w mediach ekonomistów na punkcie wzrostu gospodarczego i ignorowanie innych wskaźników rozwoju, i wiele innych....
Sukcesem propagandy jest jej niedostrzeganie przez ludzi już zmanipulowanychwinking smiley

13-02-2013 - 08:50:14

.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 04-05-2013 13:01 przez moldorf.

13-02-2013 - 11:32:02

1. Jezykowo - TAK. Tylko te definicje sa poprawne. Tylko tymi definicjami mozesz sie poslugiwac w dyskusji. To nie sa moje definicje, lecz powszechnie przyjete, co potwierdzaja zrodla.
Pod wzgledem filozfii mozesz sobie tworzyc nawet tysiac definicji. Jezeli nie wejda do jezyka powszechnego, to bedziesz uzywal ich ty oraz inni wyznawcy.
2. Zasoby sa w rzeczywistosci nieograniczone. Byl sobie taki pan Malthus. On pierwszy policzyl jak to mamy malo zasobow i grozi nam wszystkim glod oraz smierc. Zyl 200 lat temu. Pomylil sie. Mial wielu nasladowcow. Wszyscy sie pomylili. Ilosc dostepnych zasobow caly czas sie zmienia. Ze tylko napomkne o gazie lupkowym. Mylisz sie. Tak samo jak Malthus lub dla przykladu Klub Rzymski. Monopoly nie ma sie nijak do gospodarki o nieskonczonej ilosci klientow (ludzie rodza sie i umieraja) oraz zasobow (zmiany dotyczace nowych zlozy surowcow, czy tez odchodzenie od jednych surowcow na rzecz innych).
3. Samemu skazales sie na porazke. Ja caly czas komentuje poltki wypisywane przez ciebie i moldorfa. Twierdzenie, ze plotka jest faktem, wcale nie zmienia jej automatycznie w fakt.
4. Panstwa wspomagajace upadajace firmy i zamowienia publiczne, to wszystko efekty socjalizmu. Chciales wplywu panstwa na gospodarke? No to masz. Panstwo kontroluje gospodarke poprzez ratowanie firm, poprzez przydzielanie zamowien publicznych. To nie ma nic wspolnego z wolnym rynkiem. Jak dla mnie lobbying, czy politycy na cieplych posadkach to korupcja. Jak juz napisalem wczesniej trzeba sie zastanowic z czego wynika korupcja? Z powodu kontroli panstwa nad gospodarka. Gdyby panstwo nie sprawowalo tej kontroli to po co trzeba by korumpowac politykow? Nie odpowiedziales na ten pytania. Na wolnym rynku korupcja nie istnieje, bo instytucje panstwowe nie maja zadnego wplywu na wolny rynek.
5. Zadaniem panstwa nie jest redystrybucja. Utrzymawnie armi oraz policji nie ma nic wspolnego z redystrybucja. Badania Ricardo dotyczyly pomariu efektywnosci wydatkow panstwa. Z meritum maja wspolne to, ze zamiast wydatkow panstwa bardziej efektywne sa wydatki bezposrednio zainteresowanych. Oznacza to, ze statystycznie rzecz ujmujac wolny rynek jest bardziej efektywny w wydawaniu pieniedzy niz kilku smutnych panow w ministerstwie.
6. No wlasnie. Czyli mieszkania byly tansze na wolnym rynku. Wprowadzajacy sie lokatorzy nie sa uczestnikami rynku, wiec to wrecz smieszne wspominanie o ich kosztach.
7. Panstwo nie posiadajace kontroli nad rynkiem nie bedzie moglo nadawac przywilejow.
8. Propaganda i pranie mozgow, to pomysl przede wszystkim socjalistow, bo to oni daza do kontrolowania gospodarki oraz spoleczenstwa. Jeszcze nie dawno twierdziles, ze to cecha systemu kapitalistycznego, ale na szczescie otwierasz juz oczy i zaczynasz zauwazac, ze "rownie silna" propaganda wystepuje i wystepowala w krajach o gospodarce centralnie planowanej.

13-02-2013 - 14:13:36

.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 04-05-2013 13:01 przez moldorf.

13-02-2013 - 15:52:14

Cytuj
MWRK
1. Jezykowo - TAK. Tylko te definicje sa poprawne. Tylko tymi definicjami mozesz sie poslugiwac w dyskusji. To nie sa moje definicje, lecz powszechnie przyjete, co potwierdzaja zrodla.
Pod wzgledem filozfii mozesz sobie tworzyc nawet tysiac definicji. Jezeli nie wejda do jezyka powszechnego, to bedziesz uzywal ich ty oraz inni wyznawcy.
2. Zasoby sa w rzeczywistosci nieograniczone. Byl sobie taki pan Malthus. On pierwszy policzyl jak to mamy malo zasobow i grozi nam wszystkim glod oraz smierc. Zyl 200 lat temu. Pomylil sie. Mial wielu nasladowcow. Wszyscy sie pomylili. Ilosc dostepnych zasobow caly czas sie zmienia. Ze tylko napomkne o gazie lupkowym. Mylisz sie. Tak samo jak Malthus lub dla przykladu Klub Rzymski. Monopoly nie ma sie nijak do gospodarki o nieskonczonej ilosci klientow (ludzie rodza sie i umieraja) oraz zasobow (zmiany dotyczace nowych zlozy surowcow, czy tez odchodzenie od jednych surowcow na rzecz innych).
3. Samemu skazales sie na porazke. Ja caly czas komentuje poltki wypisywane przez ciebie i moldorfa. Twierdzenie, ze plotka jest faktem, wcale nie zmienia jej automatycznie w fakt.
4. Panstwa wspomagajace upadajace firmy i zamowienia publiczne, to wszystko efekty socjalizmu. Chciales wplywu panstwa na gospodarke? No to masz. Panstwo kontroluje gospodarke poprzez ratowanie firm, poprzez przydzielanie zamowien publicznych. To nie ma nic wspolnego z wolnym rynkiem. Jak dla mnie lobbying, czy politycy na cieplych posadkach to korupcja. Jak juz napisalem wczesniej trzeba sie zastanowic z czego wynika korupcja? Z powodu kontroli panstwa nad gospodarka. Gdyby panstwo nie sprawowalo tej kontroli to po co trzeba by korumpowac politykow? Nie odpowiedziales na ten pytania. Na wolnym rynku korupcja nie istnieje, bo instytucje panstwowe nie maja zadnego wplywu na wolny rynek.
5. Zadaniem panstwa nie jest redystrybucja. Utrzymawnie armi oraz policji nie ma nic wspolnego z redystrybucja. Badania Ricardo dotyczyly pomariu efektywnosci wydatkow panstwa. Z meritum maja wspolne to, ze zamiast wydatkow panstwa bardziej efektywne sa wydatki bezposrednio zainteresowanych. Oznacza to, ze statystycznie rzecz ujmujac wolny rynek jest bardziej efektywny w wydawaniu pieniedzy niz kilku smutnych panow w ministerstwie.
6. No wlasnie. Czyli mieszkania byly tansze na wolnym rynku. Wprowadzajacy sie lokatorzy nie sa uczestnikami rynku, wiec to wrecz smieszne wspominanie o ich kosztach.
7. Panstwo nie posiadajace kontroli nad rynkiem nie bedzie moglo nadawac przywilejow.
8. Propaganda i pranie mozgow, to pomysl przede wszystkim socjalistow, bo to oni daza do kontrolowania gospodarki oraz spoleczenstwa. Jeszcze nie dawno twierdziles, ze to cecha systemu kapitalistycznego, ale na szczescie otwierasz juz oczy i zaczynasz zauwazac, ze "rownie silna" propaganda wystepuje i wystepowala w krajach o gospodarce centralnie planowanej.
1. Posługuję się definicjami zgodnie z ich pierwotnym znaczeniem, adekwatnie opisującymi rzeczywistość. Jeszcze raz powtarzam, bajkopisarstwo mnie nie interesuje. Podobnie jak byty abstrakcyjne.
2. Gaz łupkowy jest wydobywany z powodu niewystarczającej ilości gazu z zasobów konwencjonalnych. Te drugie ulegną wyczerpaniu za kilkadziesiąt lat.
Skąd weźmiesz nowe tereny do kolonizowania (tu Monopoly dokładnie odpowiada rzeczywistości)? Wyczarujesz je?
Jeżli chodzi o zasoby: gdyby obecnie wszyscy mieszkańcy Ziemi chcieli żyć na poziomie Amerykanów, wystarczyłoby zasobów, czy nie?
3. Nic z tego, co napisałem, nie jest plotką.
4. Nie, to efekty kapitalizmu. W socjalizmie państwo raczej kieruje całością gospodarki, którą sobie podporzadkowuje, nie wspiera nie mającego nic wspólnego z państwem prywatnego biznesu na zamówienie lobbystów. Taki jest efekt kapitalizmu w praktyce mającego niewiele wspólnego z wolnym rynkiem. Korupcja występuje wszędzie tam, gdzie jakiś podmiot chce uzyskać uprzywilejowaną pozycję. Słabe państwo nie sprawuje kontroli nad biznesem, jest odwrotnie.
Na wolnym rynku korupcja być może nie istnieje, ale w zorganizowanych społecznościach ludzkich nie występuje coś takiego jak "wolny rynek". To utopia, w każdym ustroju występuje sieć powiązań i zależności (ludzi od państwa - w socjaldemokracji i ludzi i państwa od kapitału - w kapitalizmie).
5. Tu masz definicję redystrybucji z Twojego ulubionego źródła:
[pl.wikipedia.org]
Więc jak, armia i policja utrzymują się same? A może żyją z łupów?
Co do Ricardo - czysta wyabstrahowana teoryjka, ignorująca wiele faktów (podobnie jak inne teoryjki aspirujące do rangi niezmiennych praw). Budowa infrastruktury drogowej w Polsce pokazała efektywność wydatków prywatnych firm. Statystycznie to ja i pies mamy po trzy nogi.
6. Państwo nie musi kupować terenów pod budowę budynków (bo dysponuje swoimi), nie musi też płacić deweloperom ani innym pośrednikom. Mieszkania zbudowane przez państwowe firmy powstaną niższym kosztem.
7. Czy firmy funkcjonujące w danym państwie nie będą naciskały na państwo na ograniczenie konkurencji w zamian za gratyfikacje? Kto i w jaki sposób ma powstrzymać państwo kapitalistyczne przed nadawaniem przywilejów?
A może przypomnisz w jaki sposób doszło do wprowadzenia ceł w USA?
8. Od kiedy na świecie występują partie i ugrupowania socjalistyczne? Jesteś tak naiwny, że wierzysz, że wcześniej nie było propagandy i prania mózgów?
Dalej twierdzę, że wewnętrzną cechą kapitalizmu jest propaganda - przykłady podałem powyżej. Co nie znaczy, że propaganda nie występuje w innych ustrojach.

13-02-2013 - 16:56:53

No i mamy przykladowy model (*) dzialania demokracji. Dwoch socjalistow ktorym nie chce sie pracowac, przeglosowalo jednego wolnosciowca. I dlatego nigdy nie wroce do polski gdzie taki moldorf czy inny takise1980 umowi sie z sasiadem ze juz wiecej nie beda pracowac a za ich rachunki mam placic ja....

ps. MRAK szacun, nie wiem skad ty czerpiesz sile...... smutne tylko ze to walka z wiatrakami... leni zawsze bedzie wiecej.... i zawsze nas przeglosuja .. oczwiscie DEMOKRATYCZNIE....

(*) chyba bardziej po polskiemu bylo by > modelowy przyklad > .... sorry



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-02-2013 19:23 przez tom36.

13-02-2013 - 18:02:55

Cytuj
takise1980
Korupcja występuje wszędzie tam, gdzie jakiś podmiot chce uzyskać uprzywilejowaną pozycję.
Korupcja występuje tam, gdzie w grę wchodzą tzw. środki(pieniądze) publiczne. Tam, gdzie jest zaangażowany wyłącznie kapitał prywatny nie ma korupcji, a jedynie są interesy. Innymi słowy: dysponując prywatnymi pieniędzmi nie mogę skorumpować właściciela całkowicie prywatnej firmy(nie dysponującej pieniędzmi publicznymi). Mogę jedynie zrobić z nim jakiś biznes.
Wniosek jest zatem prosty: czym więcej urzędników(beneficjentów pieniędzy publicznych), tym większa możliwość korupcji.

13-02-2013 - 20:21:39

Cytuj
tom36
No i mamy przykladowy model (*) dzialania demokracji. Dwoch socjalistow ktorym nie chce sie pracowac, przeglosowalo jednego wolnosciowca. I dlatego nigdy nie wroce do polski gdzie taki moldorf czy inny takise1980 umowi sie z sasiadem ze juz wiecej nie beda pracowac a za ich rachunki mam placic ja....

ps. MRAK szacun, nie wiem skad ty czerpiesz sile...... smutne tylko ze to walka z wiatrakami... leni zawsze bedzie wiecej.... i zawsze nas przeglosuja .. oczwiscie DEMOKRATYCZNIE....
Przykro mi, ale to pracownicy najemni przyczyniają się do realnego wzrostu zysków firm. Właściciele kapitału pobierają od tego prowizję i w ten sposób rośnie ich bogactwo. I zwykle pracują mniej od swoich pracowników.

13-02-2013 - 20:23:25

Cytuj
eszton
Korupcja występuje wszędzie tam, gdzie jakiś podmiot chce uzyskać uprzywilejowaną pozycję.
Korupcja występuje tam, gdzie w grę wchodzą tzw. środki(pieniądze) publiczne. Tam, gdzie jest zaangażowany wyłącznie kapitał prywatny nie ma korupcji, a jedynie są interesy. Innymi słowy: dysponując prywatnymi pieniędzmi nie mogę skorumpować właściciela całkowicie prywatnej firmy(nie dysponującej pieniędzmi publicznymi). Mogę jedynie zrobić z nim jakiś biznes.
Wniosek jest zatem prosty: czym więcej urzędników(beneficjentów pieniędzy publicznych), tym większa możliwość korupcji.
Kto ma powstrzymywać państwo przed zrobieniem intratnego interesu z właścicielami firm?

13-02-2013 - 20:56:52

Cytuj
takise1980
Przykro mi, ale to pracownicy najemni przyczyniają się do realnego wzrostu zysków firm. Właściciele kapitału pobierają od tego prowizję i w ten sposób rośnie ich bogactwo. I zwykle pracują mniej od swoich pracowników.

Klasyka... czyli dokladnie to co mamy dzisiaj w polsce ... zyskami sie dzielimy... ale jak strata to juz moj problem....
Twoj problem dzieciaku polega na tym ze ja zaczynalem od dokladnego zera ... a dokladniej w momencie wyjazdu z polski bylem na wielkim minusie......
ale widzac jak mnie zalatwilo "liberalne panstwo polskie" nie krzyczalem jak ty zeby zabrac tym ktorym sie powiodlo ... tylko wyjechalem z tego (pop.... nego... socjalistycznego kraju)... i w ciagu kilku lat ciezka praca dorobilem sie kilku milionow....
i nie widze zadnego powodu zeby sie z podobnymi do ciebie leniami owocami tej ciezkie pracy dzielic....

... i chociaz uwazam ze bardzo madre stare chinskie przyslowie >>tyko idiota umiera bedac bogatym<< oczywicie rozdam/wydam przed smiercia wszystko co zarobilem....
... ale nie pozwole nigdy na to zeby o tym na co te pieniadze wydam zadecydowal taki nieudacznik jak ty..



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-02-2013 21:01 przez tom36.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6247, Posty: 45437, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 396, Posty: 3944.