Czy Polska posiada broń atomową.

Wysłane przez fotex 

03-07-2010 - 09:44:01

Według pewnej agencji międzynarodowej (nazwy nie pamiętam) Polska jest w posiadaniu broni atomowej.Jest to bardzo prawdopodobne gdyż przy dzisiejszym poziomie techniki skonstruowanie czegoś takiego nie jest wielkim problemem.Oficjalnie Polska odżegnuje się od czegoś takiego ale przypuszczam że od czasów Gierka mamy na swoim skłądzie militariów coś takiego.Zresztą fakt posiadania bomby atomowej poprawiałby nasze bezpieczeństwo geopolityczne.

03-07-2010 - 11:21:58

Sądzę iż jest to tak samo prawdopodobne jak fakt, że w Polsce mamy kapitailzm.

03-07-2010 - 11:41:12

Nawet jeśli to bez rakiet dalekiego zasięgu...

Poza tym jeśli żądzą nami obce mocarstwa, to na pewno nas już rozbroiły.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 03-07-2010 11:44 przez Bartusjusz.

03-07-2010 - 13:56:58

Nie wiem, jak Polska, ja posiadam broń jądrową tyle, że na własny użytek...

03-07-2010 - 14:07:21

@ fotex
Jeśli odnajdziesz nazwę wspomnianej przez Ciebie agencji możemy toczyć dyskusję nadal a jedyne co mi się przypomina z podobnego tematu to to że polska podpisała konwencję (trochę przymuszona) o nierozprzestrzenianiu BA ze względu na posiadanie czynnego reaktora atomowego (naukowo-badawczego) którego odpady paliwowe nadają się do produkcji takiej broni.

03-07-2010 - 21:31:25

Cytuj
hub_lan
@ fotex
Jeśli odnajdziesz nazwę wspomnianej przez Ciebie agencji możemy toczyć dyskusję nadal a jedyne co mi się przypomina z podobnego tematu to to że polska podpisała konwencję (trochę przymuszona) o nierozprzestrzenianiu BA ze względu na posiadanie czynnego reaktora atomowego (naukowo-badawczego) którego odpady paliwowe nadają się do produkcji takiej broni.

Kiedyś na terenach baz sowieckich były magazyny rakietowych taktycznych pocisków atomowych które miały być wydane LWP w przypadku wojny z NATO. Ale teraz raczej już nic tam nie będzie.
Co do naszego reaktora to spokojnie moglibyśmy w rok uzbierać plutonu na 2-3 10kt bomby atomowe.

Myślę, że gdyby RP była samorządna to powinniśmy mieć zakopane na przedpolach większych miast kilkanaście 20kt bomb w celach obronnych.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 03-07-2010 21:58 przez Tokkotai.

03-07-2010 - 21:50:35

Oczywiście że polska powinna mieć własną broń atomową (taktyczną) i jeśli to możliwe prowadzić badania i próby nad możliwością jej przenoszenia na większe odległości. Myślę że dla potrzeb skutecznego odstraszania wystarczyło by 10-20 pocisków taktycznych w każdym garnizonie i 50 głowic zamontowanych na rakietach krótkiego (do 500km) zasięgu zamontowanych na ciężarówkach w obudowie wyglądającej jak zwykły kontener oraz ze 10 również mobilnych na rakietach dalekiego (do 5000km) zasięgu. To byłaby ilość odpowiednia dla państwa wielkości polski w takim a nie innym położeniu geograficznym.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 03-07-2010 21:53 przez hub_lan.

03-07-2010 - 22:01:35

Cytuj
hub_lan
Oczywiście że polska powinna mieć własną broń atomową (taktyczną) i jeśli to możliwe prowadzić badania i próby nad możliwością jej przenoszenia na większe odległości. Myślę że dla potrzeb skutecznego odstraszania wystarczyło by 10-20 pocisków taktycznych w każdym garnizonie i 50 głowic zamontowanych na rakietach krótkiego (do 500km) zasięgu zamontowanych na ciężarówkach w obudowie wyglądającej jak zwykły kontener oraz ze 10 również mobilnych na rakietach dalekiego (do 5000km) zasięgu. To byłaby ilość odpowiednia dla państwa wielkości polski w takim a nie innym położeniu geograficznym.

Przesadzasz, max zasięg rakiet do 2000km. Tak, żeby sięgnąć do stolic krajów graniczących.

__________________________________
Art. 2 Urzędnik winny:
1. przyjęcia bądź podarunku lub innej korzyści majątkowej bądź obietnicy takiego podarunku lub korzyści majątkowej (...)
2. innego przestępstwa służbowego, popełnionego z chęci zysku(...) będzie karany śmiercią przez rozstrzelanie. /Dz.U. z 1920 r. Nr 11 poz. 60/
___________________________________
Władza jak krowa, niepilnowana zawsze wejdzie w szkodę.
___________________________________
- Czy to prawda że w czasach komunizmu będzie można zamawiać wszelkie produkty telefonicznie?
- Oczywiście! A wydawane będą przez telewizor.

03-07-2010 - 22:23:02

Może masz rację wszak w każdą stronę 2000km będzie aż za dość a tak przy okazji czy ktoś wie czy polska kiedykolwiek prowadziła badania nad rakietami krótkiego i średniego zasięgu ?

03-07-2010 - 23:30:04

Jakiś czas temu, rok, może dwa, coś koło tego, mówiło się i pisało o tym, że na terenie Polski były rozmieszczone za komuny i prawdopodobnie jeszcze po tzw. przemianie ustrojowej głowice nuklearne. Podobno jest to prawie pewne, czy nawet ponad wszelką wątpliwość pewne. O proszę! Nawet na wikipedii jest:

[pl.wikipedia.org]

Jednak pytanie brzmiało "czy posiada?", czyli czas teraźniejszy. Wydaje mi się, że oficjalnie ani Rosja ani USA by nam na to nie pozwoliły. Jednak teoretycznie jest to możliwe, wszystko zależało by od tego jak zdolne są nasze służby wojskowe i naukowcy. Stawiam tezę, że mamy jeden z lepszych wywiadów na świecie (na pewno mieliśmy, tak jak głowice), można to poznać choćby obserwując polska politykęwinking smiley Wierzę, że jacyś mądrzy goście tam jednak siedzą, i niezależnie od marionetkowych rządów, którymi kierują, robią swoje. O tej broni nie musiałby wiedzieć żaden polityk, może tylko prezydent RP. Wypiłbym bruderszafta z tymi cwaniakami, gdyby tylko się wyrzekli "socjalistycznej ojczyzny" na rzecz "kapitalistycznej", nawet z Dukaczewskimwinking smiley

To oczywiste, że biwakujący w PRL-u Ruscy wiedzieli o nas wszystko, ale my także musieliśmy o nich wiedzieć wszystko! To ZAWSZE działa w obie strony! A PRL była na swój arcy-egzotyczny i pokrętny sposób państwem suwerennym (sic!).


I teraz taka mała ciekawostka. Krążą legendy i domowe klechdy, przekazywane z pokolenia na pokolenie, że Ruscy pierwszą bombę atomową zmajstrowali z polskiego uranu. Już hitlerowcy posiadali na Dolnym Śląsku kopalnie uranu (sic! do dzisiaj mozna je zwiedzać!) , a do tego zaawansowany projekt rakietowy w Peenemünde (późniejsze NASA i Saturnywinking smiley ). Ruscy mogli przecież przejąć późną i niegotową jeszcze do użycia technologię nazistów. Nie uwierzę, że nikt z naszych nie wiedział o co chodzi. Może to nawet nasi pracowali tm dla Rosjan. A skąd niby te legendy? W każdej może być ziarno prawdy. Historia enigmy też brzmi jak jakiś scenariusz hollywoodzkiego filmuwinking smiley

P.S. Tak sobie teraz pomyślałem, że może COŚ jednak dostaliśmy za ten Irak i Afganistan, wszak w innym wypadku, nasze władze wyszłyby na największych osłów w historii świata. Wojsko musiało przynajmniej coś dostać.

A teraz uwaga! A może to my sterujemy globalnymi konfliktami i gospodarką ( to, że nas kryzys ominął, to niby co? psipadek?) grinning smiley

Pozwólcież, moi mili, że za przykładem jego ekscelencji marszałka PO obowiązki prezydenta RP, Bronisława Marii hrabiego Komorowskiego zacytuję fragment Wikipedii z rozdzaiłu o WL:

" Broń jądrowa na terytorium Polski [edytuj]

Od drugiej połowy lat 60. LWP dysponowało na terenie Polski bronią jądrową i środkami jej przenoszenia[13]. Informacji na ten temat nie podawano publicznie i utrzymywano w tajemnicy przed społeczeństwem. Stanowiło to tajemnicę specjalnego znaczenia. Według ustaleń Instytutu Pamięci Narodowej, dokonanych na podstawie utajnionych do 2006 roku akt tzw. Operacji "Wisła", LWP posiadało do dyspozycji ok. 200 ładunków jądrowych (głowic pocisków rakietowych i bomb lotniczych) otrzymanych od ZSRR. Broń jądrową dostarczono na podstawie umowy Ministerstwa Obrony Narodowej PRL i ZSRR podpisanej w 1967[13]. Zgodnie z tą umową na terenach zachodniej Polski powstały trzy magazyny broni jądrowej, kontrolowane przez rosyjskie jednostki Specnazu. Obiekty te znajdowały się w Templewie niedaleko Trzemeszna Lubuskiego, Brzeźnicy-Kolonii koło Jastrowia oraz w Podborsku koło Białogardu. W połowie lat 80. znajdowało się tam 178 ładunków jądrowych (w każdym magazynie przechowywano po około 60 ładunków).

W przypadku konfliktu z państwami Europy Zachodniej, broń jądrowa z tych magazynów miała być przekazywana polskim jednostkom wojsk rakietowych i artylerii posiadającym na uzbrojeniu 71 wyrzutni rakiet taktycznych i taktyczno-operacyjnych. Jej użycie, zgodnie z obowiązującą wówczas doktryną wojenną Układu Warszawskiego, miało nastąpić tylko w przypadku wcześniejszego ataku jądrowego ze strony państw NATO. Uderzenia jądrowe miały być wykonane głównie na składy i środki przenoszenia broni masowego rażenia przeciwnika, jego zgrupowania wojsk oraz na stanowiska dowodzenia. Decyzję o użyciu broni jądrowej mogło wydać tylko Dowództwo Zjednoczonych Sił Zbrojnych Układu Warszawskiego. Takich kompetencji nie mieli dowódcy LWP." grinning smiley



Zmieniany 4 raz(y). Ostatnia zmiana 04-07-2010 00:43 przez Paracelsus.

04-07-2010 - 08:06:17

Przypominam że amerykańskie myśliwce które zakupiliśmy są zdolne do przenoszenia broni atomowej.

04-07-2010 - 08:42:46

Cytuj
fotex
Według pewnej agencji międzynarodowej (nazwy nie pamiętam) Polska jest w posiadaniu broni atomowej.
Może tej agencji chodziło o tę jedną ruską bombkę confused smiley ?
str.1) [www.humbug.pl]?
str.2) [www.humbug.pl]?

Przy okazji film: "Broń atomowa w PRL" :
1) [www.youtube.com]
2) [www.youtube.com]
3) [www.youtube.com]
4) [www.youtube.com]
5) [www.youtube.com]

A to są ponoć zdjęcia jednej z baz składowania broni atomowej w Polsce: [bunkry-tof.xlx.pl]

04-07-2010 - 16:11:27

@ Dagomeusz
coś te linki do humbug-a nie wchodzą a wyszukiwanie po frazach nie bardzo działa

broń A za czasów PRL niedługo potem na terytorium polski była i jest ku temu bardzo wiele przesłanek

pytanie co z czasem dzisiejszym

@fotex
co do f16 to owszem technicznie tak tyle że przy ich obecnie posiadanej ilości oraz w związku z tym że stacjonują w jednej lokalizacji ich zdolność bojowa jest żadna (w razie ataku zostaną zniszczone za pomocą jednego celnego uderzenia rakietowego z głowicą wywołującą EMP)

kwestia druga dotychczas nie posiadamy możliwości tankowania f16 w powietrzu ze względu na brak samolotów cystern a 99% lotnisk nie ma posiada urządzeń umożliwiających ich zatankowanie

tak czy siak to tylko środki przenoszenia i to na stosunkowo niewielkim obszarze gdyż ich promień działania to około 550km a max zasięg (lot w jedną stronę) przy nominalnej prędkości przelotowej bez manewrowania i przy dołączonym zbiorniku dodatkowym 3200km natomiast realny zasięg pojedynczego lotu tam i z powrotem z zamontowanym wyposażeniem, uzbrojeniem i możliwością powrotu do bazy nie przekracza 1000km.
Tak poza wszystkim to F16 jest przystosowany do przenoszenia broni atomowej tylko 4 modeli z czego 1 wycofano już ze służby a pozostałe 3 są TYLKO na uzbrojeniu USA (i prawdopodobnie Izraela) z czego prosty wniosek że nie mamy większych szans na ich zakup. Teoretycznie możliwe jest opracowanie bomby A przystosowanej do przenoszenia przez F-16 ale bez udostępnienia pełnej specyfikacji połączeń wraz ze sposobem wymiany danych i autoryzacji (a takowej nie dostaniemy nigdy) jest to tylko teoria.


EDIT:
@Paracelsus
"...nasze władze wyszłyby na największych osłów w historii świata..." nie wyszły by one SĄ największymi osłami w historii świata bo jedyne co dostali to obietnice czegoś tam kiedyś tam
dlaczego tak sądzę? wystarczy popatrzeć na "efekty" offset-u a właściwie na ich brak.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-07-2010 16:19 przez hub_lan.

04-07-2010 - 18:21:05

Akurat prawie każdy samolot może przenosić broń atomową(waga nie powinna przekroczyć 100kg(dla ciężkiej lamerskiej wersji), a załadować ją można do dowolnej(wystarczająco pojemnej )dedykowanej rakiety.

04-07-2010 - 18:50:35

Każdy to pojęcie mocno dyskusyjne no chyba że założymy iż mamy za dużo samolotów (oraz pilotów) i mogą one wykonywać lot w jednym kierunku a piloci to kamikadze w przeciwnym wypadku trzeba by wziąć pod uwagę zdolność do oddalenia się na bezpieczną odległość przy równoczesnym ograniczeniu możliwości zniszczenia ładunku przez wrogie oddziały choćby za pomocą ręcznej wyrzutni rakietowej skierowanej na spadającą na spadochronie bombę A. K

Kwestia druga a może nawet główna to autoryzacja użycia i zabezpieczenia przed nieuprawnionym odpaleniem połączone z instrumentami pokładowymi i tu już bardzo daleko od pojęcia KAŻDY czy prawie każdy bo samo dostosowanie samolotu do takiego systemu to czasem zadanie bardzo trudne zwłaszcza że nie jesteśmy producentami i część elementów jest nam dostarczana w postaci zamkniętego pudełka bez możliwości ingerencji oraz bez znajomości pełnej specyfikacji.

Jak na razie nie posiadamy ani jednej głowicy (oficjalnie) więc cała reszta to tylko teoria ale nawet przy teoretyzowaniu trzeba brać pod uwagę realia i cele.

04-07-2010 - 19:20:35

Teoretycznie do bomby można by podłączyć rozwijany po odrzuceniu przez samolot sterowiec(rzeczywiście pozostaje problem, że wróg może zniszczyć bombę).

Założyłem, że autoryzacja następuje przez zew. pokładowe urządzenia, ostateczną decyzję podejmuje pilot(na podstawie tych urządzeń[czyli zaszyfrowanych rozkazów]) i tylko on może zacząć lub przerwać odliczanie(istnieją szyfry których w zasadzie nie da się złamać w rozsądnym czasie).
Chociaż teoretycznie prędkość światła jest na tyle duża, że dowództwo mogło by sterować bezpośrednio bombą(problemem są zakłócenia tworzone przez wrogów)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-07-2010 19:21 przez Bartusjusz.

04-07-2010 - 20:02:33

możliwość ucieczki jest kluczowym aspektem i każda konstruowana broń zakłada przeżycie jej operatora

niemożność zniszczenia przez wroga przed eksplozją uzbrojonej i zrzuconej bomby to warunek jej skuteczności w przeciwnym wypadku jej użycie jest bezcelowe

zabezpieczenie przed nieautoryzowanym odpaleniem jest ważniejsze niż możliwość odpalenia w ogóle

zewnętrzne pokładowe urządzenia autoryzująco-odpalające komunikują się z podczepioną bombą i dają jej autoryzację na przejście w stan "uzbrojona" (z równoczesnym znaczącym utrudnieniem ominięcia tej procedury i wydania polecenia bezpośrednio)

pilot/operator jest drugim stopniem decyzyjnym ale nie ma możliwości działania samemu
zabezpieczenie musi być na tyle skuteczne by umożliwiało wykrycie kradzieży/przechwycenia oraz odnalezienie ładunku przez złamaniem szyfrowania.

04-07-2010 - 20:53:03

Cytuj
hub_lan
@ Dagomeusz
coś te linki do humbug-a nie wchodzą a wyszukiwanie po frazach nie bardzo działa
Rzeczywiście, a rano jeszcze działały. Czyżby szybka reakcja specsłużb? Jeśli tak, to te ofermy nie zauważyły, że Humbug.pl ma też swoje odzwierciedlenie na Salonie24 i tam jest też wspomniany artykuł: [humbug.salon24.pl] . Gdyby jednak, po moim niniejszym poście, specsłużby usunęły go również z Salonu24, to poniżej wklejam cały tekst artykułu (może Redakcja portalu Korwin-Mikke.pl się wybroni angry smiley ?)

Cytuj

2009-07-17 Czy Polska jest w posiadaniu bomby atomowej?
Nietypowe odkrycie w dawnej bazie radzieckiej na Pomorzu. Takiego znaleziska w Polsce jeszcze nie było. Czy Rosjanie porzucili w swojej bazie bombę atomową? W pobliżu miejscowości Borne Sulinowo (woj. Pomorskie) specjalna wojskowa komisja dokonała nietypowego odkrycia. Przypomnijmy, że Borne Sulinowo to dawne, największe na terenie Polski, radzieckie osiedle mieszkaniowe oraz baza wojsk ZSRR. W 1993 roku Rosjanie opuścili bazę zostawiając tylko gołe ściany. Zabrali dosłownie wszystko, ale czy na pewno jest to prawda?
Od dawna krążyły niesprawdzone pogłoski, że w bazie przechowywano także broń atomową. W zeszłym miesiącu na głębokości 4 metrów pod powierzchnią ziemi odnaleziono wyrzutnie rakiet typu ziemia- ziemia. Wyrzutnia była prawie idealnie zamaskowana.
Znaleziono pięć pustych gniazd wyrzutni, natomiast w ostatnim, szóstym gnieździe znajdowała się gotowa do wystrzału rakieta uzbrojona w głowicę nuklearną mocą podobną do tej, jakiej użyto w ataku na Hiroszimę! Miejsce zostało na razie zabezpieczone kordonem wojskowym.
Komisja wojskowa uspokaja, że nie ma żadnego niebezpieczeństwa dla ludności Polski, ani naszych sąsiadów. Rakieta jest doskonała zabezpieczona i mogłaby przeleżeć w ziemi jeszcze wiele lat. Nie ma możliwości nie kotrolowanego odpalenia ładunku, nie posiadamy bowiem specjalnych kluczy i aparatury do odpalenia rakiety. Powstał problem dlaczego rakieta nie została wywieziona przez wycofujących się Rosjan? To bada już MON i MSZ.
Wstępne, nieoficjalne informacje od członków komisji potwierdzają, że Rosjanie po prostu nie mieli pieniędzy na przewóz takiego ładunku.
W 1993 roku ZSRR już się rozpadło i Rosjanie mieli wiele innych problemów na głowie. „W tym czasie po orbicie okołoziemskiej krążyła przez ponad rok stacja kosmiczna Mir z kosmonautą bijąc rekordy przebywania w kosmosie, bo nie miał kto się tym zająć, a co dopiero jedna rakieta w Polsce”- mówi jeden z członków komisji.
Powstaje problem czyja jest uzbrojona rakieta? Umowy polsko-radzieckie nie przewidywały takiego wypadku.

04-07-2010 - 21:47:55

Cytuj
hub_lan
EDIT:
@Paracelsus
"...nasze władze wyszłyby na największych osłów w historii świata..." nie wyszły by one SĄ największymi osłami w historii świata bo jedyne co dostali to obietnice czegoś tam kiedyś tam
dlaczego tak sądzę? wystarczy popatrzeć na "efekty" offset-u a właściwie na ich brak.

A może dostaliśmy COŚ lepszego niż offset? Moim zdaniem istnieje szansa (bliska zeru, ale zawsze), że nasi coś tam jednak wynegocjowali, a jeśli było to coś naprawdę dużego, to nie dowiemy się o tym jeszcze przez dłuuugi czas. Nasz udział w tych kampaniach wcale nie był symboliczny; nasze wojska legitymizowały na forum międzynarodowym działania USA, kiedy cały świat był przeciw. Za taka przysługę, żadna zapłata nie jest zbyt wielka. Ale może być i tak jak mówisz, hub_lan. Na pierwszy rzut oka faktycznie wygląda na to, że dzisiejsi politycy mogliby szorować kojce psom komunistycznych fachowców, a III Rzepa robi za prostytutkę, która daje d*** na prawo i lewowinking smiley

P.S. W środkowej części mojego poprzedniego posta poniosła mnie ułańska fantazja. To chyba pod wpływem opowiadań Andrzeja Ziemiańskiego (gorąco polecam, genialne!!!). Plac Biało-Czerwony w Moskwie? Czemu nie?! winking smiley

05-07-2010 - 01:41:24

edit:
błąd w lokalizacji wpisu



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-07-2010 01:43 przez hub_lan.

05-07-2010 - 01:43:42

to jest jak na razie aktualny link do tego artykułu na hambug

[www.humbug.pl]?

ale na hambug jest też drugi ciekawy art

o tym samym wydarzeniu polecam przeczytać oba

[www.humbug.pl]

dla pewności przytaczam go w całości

Cytuj

Emerytka z Bornego Sulinowa znalazła bombę atomową we własnej piwnicy!

78 letnia Genowefa Piszczała, mieszkanka Bornego Sulinowa znalazła gotowa do użycia bombę atomową we własnej piwnicy! Prawdopodobnie pozostawili ja tam wycofujący się w 1993 roku żołnierze Armii Czerwonej.

Borne Sulinowo to miasto w województwie zachodniopomorskim. Do 1993 roku nie było go na żadnych mapach, ponieważ było miastem garnizonowym dla Armii Czerwonej. Pod skrzydła polskiej administracji wróciło w 1993 roku.

- Przeprowadzili my się tu w 1993 roku ze wsi - mówi nam pani Genowefa - Ja tu za bardzo przyjeżdzać nie chciała, na wsi siedzieć wolała, powietrze, ludzi się zna. Ale dzieci do miasta chcieli - mówi pani Genowefa - Bawić się chcieli, po miastowemu żyć, na dyskotieki chodzić, piwo pić i w fabryce zarabiać. To i nam obok siebie mieszkanie wyszykowali.

Niecodzienne znalezisko we własnej piwnicy odkryła sama.
- Zawsze stary do piwnicy chodził po kartofle - mówi pani Genowefa, wskazując na lezącego w łożku męża - ale ostatnio się chorowity zrobił i na plecy narzeka. To sama poszła. Co się nieroba prosić będzie!

Pani Genowefa jest osobą bardzo czystą, wobec czego bardzo zdenerwował ją nieporządek, jaki zastała w piwnicy.
- Uj, jak się zdenerwowała! - mówi pani Genowefa - A naświnił jako świnia, albo inny wieprz - mówi, wskazując na męża -
- Zawsze nieporządziuch był! To jak kartofli przyniosła i na obiad nastrugała, to zaraz do piwnicy poszła porządek czynić.

Po kilkudziesięciu minutach porządkowania i wynoszenia śmieci uwagę pani Genowefy wzbudziła metalowa beczka, leżąca na ziemi.

- Uj, co się zdenerwowała! - mówi pani Genowefa - Stary gadał, że ruskie tam samowara zostawili i żeby nie ruszać, to
się na działkę może zawiezie i się herbatkie parzyć będzie.Nu ja go nogą - łup! łup! Patrzę, a to kij, nie samowar! A stary ślepy
zawsze był - rzecze zdenerwowana pani Genowefa, po raz kolejny z nienawiścią wskazując na leżącego w łóżku męża - to ja widziała, że to nie samowar i kazała synowi to wynieść, to się miejsce na kartofli zrobi więcej!

Syn pani Genowefy z pomocą innego sąsiada wydostał metalową beczkę na dwór. Tutaj, w świetle słonecznym okazało się,
że to ... rosyjska bomba atomowa! Syn natychmiast wezwał policję, która zawiadomiła saperów.

- Uj, panie, a co się wystraszyła! - mówi pani Genowefa - Jakby to hukło to i kartofli i cała piwnica i cały dom by poszedł w pierony!
- A ten głupi baran gadał, że to samowar - mówi pani Genowefa, ze złością wskazując na męża - ty masz samowar a nie głowa!

Nie wiadomo, co stanie się z niecodziennym znaleziskiem, czy zostanie ono oddane poprzednim właścicielom, czy tez wzmocni
potencjał obronny polskiej armii. Wojsko wstrzymało się od komentarzy.

- A niechaj tam panie polskie wojskowe trzymają - mówi pani Genowefa, która jest prawdziwą polską patriotką - jak Miemce znowu wlezą, albo ruskie, albo litwiny to od razu na łeb, łubudu i po sprawie! - cieszy się pani Genowefa - Jeszcze starego do wojska wyslę, bo leży tylko w domu, żre i marudzi - mówi pani Genowefa, wskazując na leżącego w łóżku męża.

Co do ewentualnych praw własności to oczywiste jest że to polska rakieta gdyż to co armia sowiecka miała ochotę zabrać zabrała a wszystko czego nie zabrała zostało oficjalnie przekazane armii polskiej a ta z dobrodziejstwem inwentarza dalej lokalnej gminie ta z kolei przekazała je pojedynczym osobom fizycznym również z dobrodziejstwem inwentarza.

Kodeks cywilny jest jasny bomba (jako część wyposażenia) jest własnością właściciela terenu i jako taki ma on pełne prawo nią dysponować, jeśli właścicielem jest osoba fizyczna to ma prawo przekazać "zabawkę" komukolwiek zechce i to od tej osoby/instytucji będzie zależało co dalej. Jeśli te dywagacje się potwierdzą to będzie to ciekawostka bo będziemy (polska armia) dysponować bronią której nie potrafimy użyć smiling smiley ze względu na brak wiedzy ale i oprzyrządowania oraz brak dostępu do kodów.

Zastanawiające w tej historii jest tylko jedno jeśli zsrr mogło tak po prostu zapomnieć o takiej zabawce to ile sztuk mogło w takim razie przy tej samej trochę rozgardiaszowej atmosferze po prostu zaginąć ?

Amerykanie przyznają się do zgubienia kilkunastu głowic taktycznych (wraz z samolotami) i to w dodatku z czasów kiedy to załoga miała pełnię władzy nad takim ładunkiem a więc bez systemu zabezpieczeń kodowych.
Rosjanie jak na razie przebąkiwali coś o kilku i to raczej na morzu .. gdzie jest granica prawdy czy takich niespodzianek jest więcej w poradzieckich bazach na terenie byłych republik oraz państw układu warszawskiego? a ile z nich już dawno trafiło do prywatnych "zbiorów" mniejszych czy większych mafii?

edit:
powyższe rozważania oparte są na przypuszczeniu iż odnalezienie tego ładunku jest faktem choć nikt oficjalnie tego nie potwierdził ale i też nie zaprzeczył.... (ale jak powiedział pewien mądry nie należy wierzyć w pogłoski nie zdementowane) więc....



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-07-2010 01:48 przez hub_lan.

05-07-2010 - 08:48:50

Jak już napisałem każdy samolot zdąży uciec, od prędkości zależy ryzyko zestrzelenia bomby
Zawsze istnieje ryzyko zestrzelenia...

Co do autoryzacji to chodziło mi o to, że pokładowe urządzenia są większe więc łatwiej przyjąć im zakłócany sygnał, autoryzacja nie jest problemem jeśli potrafimy przebić się przez zakłócenia.
Pilot nadaje z bliska więc łatwiej mu przebić się przez zakłócenia.

05-07-2010 - 13:45:50

ryzyko zestrzelenia bomby zrzucanej tak jak niektóre obecnie używane ładunki taktyczne z wysokości nawet 45m jest na poziomie znikomym kłopotem pozostaje przesunięcie czasu detonacji po uderzeniu w ziemię oraz odporność ładunku na takie uderzenie ale to już inna kwestia

kwestia czasu ucieczki jest o tyle istotna że każdy ładunek atomowy generuje impuls EMP a ja dotychczas nikt nie wymyślił skutecznej ochrony przed nim więc oddalenie się na bezpieczną odległość przy dzisiejszych elektronicznych samolotach jest bardzo istotna a impuls EMP rozchodzi się z prędkością porównywalną do prędkości światła i tylko odległość daje gwarancję bezpieczeństwa co do fali uderzeniowej to nie stanowi ona zagrożenia dla samolotów mogących poruszać się z prędkościami naddźwiękowymi gdyż fala porusza się z prędkością zbliżoną do prędkości dźwięku i ucieczka przed czołem fali jest jak najbardziej możliwa

o ile autoryzacja baza pilot i baza ładunek jest radiowa a przebicie się przez zakłócenia na falach długich nie jest większym problemem
o tyle pilot ładunek używana jest kablowa bo to połączenie ma jeszcze inne wykorzystanie a nie tylko do autoryzacji a np do zmiany nastaw umożliwiających regulację siły wybuchu (dzisiejsze ładunki to dość skomplikowane zabawki i można je dostosować do danego zadania tuż przed odpaleniem)

05-07-2010 - 14:43:06

Bzdura ładunek detonuje się w POWIETRZU, gdyż dzięki temu ma większy zasięg...

Kable nie są potrzebne, wszystko można zrobić radiowo.
Jak już powiedziałem istnieją hasła których nie da się złamać w rozsądnym czasie co szkodzi wkleić takich haseł 100 do pamięci bomby i przypisać na sztywno inne nastawy dla każdego z nich?



Ostatni raz poruszam kwestię, Każdy samolot zdąży uciec, w najgorszym razie ustawi zegar bomby na 24 godziny i przez ten czas będzie uciekał, a bomba będzie podatna na zestrzelenie.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-07-2010 14:43 przez Bartusjusz.

05-07-2010 - 16:29:27

Cytuj

Bzdura ładunek detonuje się w POWIETRZU, gdyż dzięki temu ma większy zasięg...

mylisz broń strategiczną z taktyczną ... taktyczna ma zadziałać na konkretny obiekt a nie na 3/4 państwa i jaki sens miała by produkcja regulowanych głowic gdzie istnieje możliwość nastaw pomiędzy 0,3kT a 350kT jeśli chodziło by o jak największy zasięg

to w przypadku broni strategicznej występują głowice o mocach 20MT i więcej (bodajże do 250MT) i to w ich przypadku chodzi o maksymalizację obszaru działania (choć czasem też niekoniecznie)

obecnie (od 20lat) 90% taktycznej broni A jest projektowana do eksplozji naziemnej lub podwodnej (bomby głębinowe)

05-07-2010 - 18:16:55

Zatem zwracam honor, moja niewiedza.

Ale zakładając, że nie przeszkadza nam zniszczenie zbyt dużego rejonu(detonacja w powietrzu) mój poprzedni post jest ok...

05-07-2010 - 21:38:01

oczywiście że przeszkadza nam zniszczenie nie tego co potrzeba chyba że jesteśmy zwykłymi mordercami i barbarzyńcami tak jak busze i inni bandyci broń ma wykonać zadanie i nic ponad to

detonacja w powietrzu jest bardzo ale to bardzo nieekonomiczna bo powoduje olbrzymie straty wśród ludności cywilnej oraz infrastruktury i jedyne działanie jakie można przez nią uzyskać to zastraszenie ale czy to oto nam ma chodzić?

stąd pojawiła się potrzeba broni taktycznej i tak np ładunek 0,3kT ma obszar rażenia max kilkaset metrów i właściwie pomijalne skutki długotrwałe dla danego terenu oraz jego mieszkańców

06-07-2010 - 08:07:21

Chciałbym przypomnieć to, o czym mówił w ostatnich dniach kampanii J. Kaczyński - w Polsce trwały prace nad budową broni atomowej. Były prowadzone pod kierownictwem gen. Sylwestra Kaliskiego. Broń ta miała być bronią termojądrową - czyli bomba mieściłaby się w walizce i mogłaby być bezproblemowo przewieziona w dowolne miejsce. Dziwnym trafem pan generał zginął w wypadku samochodowym. W Wojskowej Akademii Technicznej (z którą był związany gen. Kaliski) nadal uczą ludzie którzy pamiętają tamte czasy.

06-07-2010 - 09:27:26

hub_lan
Tak chodziło mi o zastraszenie na zasadzie, mamy broń atomową więc NIE ATAKUJCIE NAS.


Co do głównej kwestii czyli realnego użycia, rzeczywiście broń taktyczna wydaje się być, znacznie lepsza, ale myślę, że nie powinno być, aż tak wielkich problemów z jej zaprojektowaniem.



Ghotong
1. Oficjalnie chcieli ją odpalać czymś w rodzaju lasera, pomysł trudny do realizacji, więc możliwe, że to informacja oficjalna.

2. PRL projektował bardzo wiele różnych typów broni(nierzadko dziwacznych), o czym można niekiedy z wiarygodnego źródła usłyszeć.

06-07-2010 - 17:00:45

Cytuj
Bartusjusz
Zatem zwracam honor, moja niewiedza.

Ale zakładając, że nie przeszkadza nam zniszczenie zbyt dużego rejonu(detonacja w powietrzu) mój poprzedni post jest ok...

Detonacja w powietrzu zapobiega powstawaniu opadu promieniotwórczego.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 5362, Posty: 43885, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 390, Posty: 3906.