Stosunek dr Freuda do socjalizmu

Wysłane przez poszukiwacz_prawdy 

01-05-2013 - 13:01:46

Cytuj

Na hasło "Freud" większość myśli: psychologia, seks, ateizm, dziwne teorie i dziwny język.
Nieliczni myślą: psychoanaliza - obszerny system teorii psychoterapeutycznych opartych na klinicznej obserwacji pacjentów nerwowo chorych, teoria dotycząca motywów, konfliktów i fantazji ukrytych w nieświadomości i ich determinizm w życiu człowieka, czy trójwarstwowa teoria osobowości ("id", "ego" i "superego" ).
Jeszcze bardziej nieliczni myślą: polityczno-filozoficzna krytyka ówczesnych lewicowych ruchów progresywistycznych, opartych na iluzorycznym przekonaniu o możliwości uszczęśliwienia człowieka na ziemi - mam tu na myśli głównie socjalizm z rozmaitymi jego odmianami i mutacjami.

Dawno temu znalazłem w internecie (po angielsku) odczyt Zygmunta Freuda poświęcony autorskiemu ujęciu zagadnienia "światopoglądu naukowego".
Oczywiście doczytamy się w nim bardzo krytycznego stosunku Freuda do religii (wręcz fanatycznego) i obrony nauki, jako jedynego sposobu człowieka na zrozumienie świata.

W tym odczycie, Freud przedstawia również swój stosunek do filozoficznych systemów myślowych, które w jego mniemaniu, stoją w opozycji do "światopoglądu naukowego" zaciekle przez niego bronionego (anarchistyczno-nihilistyczny i socjalistyczny):

1) Pierwszym z tych krytykowanych "światopoglądów" jest to co on nazywa "odmianą politycznego anarchizmu" opierającego się w jakiejś mierze na relatywizmie współczesnej fizyki. Freud nazywa ten prąd: "intelektualnym nihilizmem". Nurt ten jako żywo przypomina dobrze nam znany dziś "postmodernizm" - który jest już właściwie zenitem wcześniejszych myśli anarchistyczno-nihilistycznych (tzn. "prawda" nie istnieje i żadnej pewnej wiedzy o świecie zewnętrznym nie jesteśmy w stanie zdobyć). Jak pisze Freud, wg tych myślicieli każdy pogląd na świat jest "tak samo prawdziwy jak fałszywy(...)", a w związku z tym "nikt nie ma prawa oskarżać kogokolwiek o popełnienie błędu".

2) Drugim światopoglądem krytykowanym przez twórcę psychoanalizy jest dobrze nam znany marksizm (socjalizm). Freud przyznaje w tym momencie, że ubolewa nad swoją niewystarczająco bogatą wiedzą na ten temat. Nie sili się na ocenę ekonomii marksistowskiej, bo po prostu nie ma o niej pojęcia. Marksizm ocenia raczej jako doktrynę socjologiczną i antropologiczną. Zwraca wyraźnie uwagę, że "ekonomiczne czynniki NIE są jedynymi, które determinują ludzkie zachowanie". Jako argument na poparcie swojej tezy przytacza oczywisty fakt, że "rozmaite indywidua, rasy, narody zachowują się ODMIENNIE, pomimo takich samych warunków ekonomicznych". Ubolewa nad tym jak to jest możliwe, że tam gdzie mówi się o stosunkach międzyludzkich pomija się ich aspekt psychologiczny! Wyraża również zdziwienie nadgorliwym wszczynaniem rewolucji bolszewickiej, nie pozostawiając zmian społeczno-ekonomicznych naturalnemu biegowi historycznemu - jak postulował Marks (co miało być rzekomo nieuniknione). Freud uważa, że marksizm teoretyczny, wtłoczony w praktyczną ideę rewolucji bolszewickiej w tej leninowskiej formie, stał się jak gdyby własną karykaturą Zwraca uwagę na to, że tak jak w przeszłości kościół katolicki cenzurował nowatorskie trendy myślowe, tak dzisiaj (czasy Freuda) bolszewicy nie pozwalają na krytyczne traktowanie doktryny marksizmu, cenzurując wszystkich, którzy chcieliby ją podważać. Filozofia Marksa traktowana jest przez nich jak "objawienie" - które zastąpiło Biblię i Koran, mimo że sama w sobie zawiera wiele błędów. Marksizm praktyczny, w ocenie Freuda, zbudował swoje własne iluzje, nie mniej wątpliwe i weryfikowalne, niż np. iluzje związane z religiami. Freud pisze: "dokładnie tak samo jak religia, bolszewizm zobowiązuje się do rekompensaty jego "wiernym" ich cierpienia i deprywacji teraźniejszego życia, poprzez obiecanie im lepszego życia, życia w którym nie będzie niespełnionych potrzeb. Ma to być raj na ziemi".

Prawdą też jest, że Freud nie odcinał się zupełnie od możliwości przeprowadzenia eksperymentu, pt: "nowy społeczny ład". Błędem byłoby nazywanie go prawicowym konserwatystą, który prezentuje postawę zachowawczą w stosunku do cywilizacji łacińskiej. Miał on coś z progresywisty, choć było mu daleko do optymizmu marksistów. Uważał, że zmiany społeczne i kulturowe mogą być możliwe jedynie wtedy kiedy weźmie się pod uwagę wrodzoną popędowość człowieka (głównie "popęd śmierci" ), czyli wówczas gdy uwzględni się ludzką naturę. Socjaliści natomiast postulują niejako "obejście" natury człowieka, uważając że wystarczy zmienić warunki ekonomiczne ludzi, aby osiągnąć pełnię szczęścia na ziemskim padole. Freud wyraźnie się z tym NIE zgadzał!

(1) Link do omawianego odczytu Freuda (zabawne, że to strona marksistów:-):
[www.marxists.org]

(2) Warto przeczytać "Kulturę jako źródło cierpień", gdzie Freud również nie zostawia suchej nitki na socjalistach - tutaj w wersji anglojęzycznej: [lightoftheimagination.com]

(3) Godne uwagi jest też socjologiczno-filozoficzno-ekonomiczne dzieło von Misesa:"Teoria a historia. Interpretacja procesów społeczno-gospodarczych." - w którym autor wyraża swoje niezrozumienie powszechnej praktyki wkładania freudowskiej psychoanalizy do jednego worka filozoficznego z marksistowskim materializmem, a o samym Freudzie wypowiada się z nieskrywaną sympatią.
Oto link do omawianego fragmentu (j. ang): [mises.org]

(4) Na koniec obszerny wpis wolno-rynkowej amerykańskiej blogerki - Dr. Sanity, opowieść o Marksie, który "spotyka" Freuda, ale niestety dostaje od niego "kosza":-)
[drsanity.blogspot.com]

[www.wykop.pl]

Nie taki z doktorka jednak wariat jak go malują:-)



Polecam jeszcze to:

Cytuj

[...]

W ocenie socjalizmu, zasadniczym punktem zgody między Nietzschem a Freudem jest konkluzja, że doktryny te opierają się na błędnej koncepcji natury ludzkiej. Socjaliści, podobnie jak filozofowie XVIII wieku, „zapomnieli” wziąć pod uwagę ludzką naturę, konstruując swój ideał człowieka. […] W XX wieku, istniało zaledwie kilku myślicieli, którzy byli bardziej „mroczni” i „realistyczni” niż Freud. Kiedy Freud zwrócił swe oczy w stronę socjalizmu, dostrzegł w nim złudna filozofię w ten sam sposób jak to uczynił Nietzsche.

Dla Freuda, XX-wieczni komuniści zaangażowani byli w perfekcjonistyczny projekt polityczny niczym XIX-wieczni socjaliści, których przeciwnikiem był Nietzsche. […] Freud podobnie jak Nietzsche zachował głęboką nieufność wobec „społecznych kombinacji”, które to obiecują urzeczywistnienie „utopii”. W istocie, zarówno Freud jak i Nietzsche identyfikują socjalistyczną „solidarność” nie jako produkt miłości, ale jako rezultat zjednoczenia siły przeciw wspólnemu wrogowi.

Główna skazą jaką Freud dostrzegł w doktrynie socjalistycznej była idea głosząca, że własność prywatna jest pierwotnym, jeśli nie wyłącznym, źródłem ludzkiego zepsucia. Socjaliści mając na swoich sztandarach tę podstawową ideę, zdolni byli, aby orzec, że człowiek mógłby zostać odkupiony, wtedy i tylko wtedy, kiedy instytucja własności prywatnej zostanie zniesiona i zastąpiona przez łaskawszy, bardziej humanitarny system. Wziąwszy za przykład ekstremalny przypadek, socjalista utopijny Robert Owen twierdził, że dopóki „charakter indywiduum jest powszechnie tworzony przez jego przodków , a nie przez niego samego, przyjęcie [socjalistycznych] prawd... umożliwi rodzajowi ludzkiemu zapobiegnięcie, w młodym pokoleniu, niemal całemu złu i niedoli, których my i nasi przodkowie doświadczyli”. Zarówno dla Nietzschego, jak i Freuda idea, która mówi, że istoty ludzkie są z natury dobre i że ich dobroć może zostać niejako przywrócona, bądź utworzona dzięki zniesieniu własności prywatnej jest czystym absurdem. Deprawacja człowieka zakorzeniona jest dużo głębiej w jego naturze i zniesienie własności prywatnej zmieniłoby ją odrobinę, albo nie zmieniłoby tej natury wcale.

Drugim aspektem krytyki Nietzschego jest to co wyprzedzało Freuda w jego idei, że socjalizm nie opiera się na miłości i braterstwie, jak socjaliści mogliby sami sądzić, ale raczej na poczuciu zemsty i agresji. Zdaniem Freuda „zawsze istnieje możliwość, aby połączyć ze sobą miłością znaczną liczbę ludzi, tak długo jak istnieją inni ludzie pozostawieni na pastwę własnej agresji”. Freud wskazał na powstający Związek Radziecki jako dowód na prawdziwość tego fenomenu: „jest rzeczą zrozumiałą, że próba ugruntowania nowej, komunistycznej cywilizacji w Rosji powinna znaleźć psychologiczne wsparcie w prześladowaniu burżuazji. Jedno tylko zastanawia - co uczynią Sowieci po tym jak zniszczą własną burżuazję”

Oczywiste rzeczą jest to, że Nietzsche zaobserwował podobne zjawisko, oceniając socjalizm. Socjaliści, podobnie jak inne pokrzywdzone istoty ludzkie, wyrażają swoją wolę mocy poprzez deklarację wojny z tymi, którzy są „odpowiedzialni” za ich cierpienie. Nietzsche powiada, że myślenie kategoriami kolektywnego osiągania celów jest „podstawowym błędem” socjalistów, czy innej „moralności stadnej”. Raczej, jak twierdzi, cele mogą być osiągane przez „pojedyncze jednostki”. Podobnie jak Freud, Nietzsche utrzymuje, że to co jest prymitywne w socjalizmie to nie miłość do bliźniego, ale raczej miłość w stosunku do siły oraz pragnienie znalezienia najefektywniejszego sposobu na urzeczywistnienie woli mocy.

Podsumowując, krytyka socjalizmu dokonana przez Nietzschego sytuuje się przy krytyce Freuda, w tym znaczeniu że obydwaj instruują nas jak kopać pod powierzchnią oraz jak wgłębiać się w najmroczniejsze zakamarki ludzkiej natury w celu odnalezienia psychologicznych korzeni tzw. ”altruistycznych” przedsięwzięć. Kiedy Freud i Nietzsche zaangażowali się w to zadanie, obydwaj pojawili się ze stwierdzeniem, że fundamentalną wadą myśli socjalistycznej jest błędna teoria ludzkiej natury, która niejako „zapomina” o przyrodzonej człowiekowi deprawacji, aby zaoferować nadzieję na to, że utopia może zostać urzeczywistniona na tym ziemskim padole.

[...]


Nicholas Buccola “The Tyranny of the Least and the Dumbest:Nietzsche's Critique of Socialism”



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 31-05-2013 20:52 przez poszukiwacz_prawdy.

05-05-2013 - 17:43:56

Freud z tego co pamientam był żydem pochodzenia niemieckiego zaś Marks również był żydem pochodzenia niemieckiego.
Jako Niemcy i Żydzi wydaje mi się że popierali socjalizm.

05-05-2013 - 18:42:06

Mylisz się. Freud był austriackim Żydem. Nie mógł popierać socjalizmu, bo ten oparty jest na iluzorycznych fundamentach, a Freud bezpardonowo zwalczał iluzje. Bliżej by mu było światopoglądowo do von Misesa, który zresztą też był austriackim Żydem.

18-05-2013 - 22:16:49

Jakim językiem posługuje się Austryjak? Niemieckim.
Austria należała do wielu z licznych państewek Niemieckich.
Sami Austriacy w swojej świadomości określali się jako Niemcy.
Zresztą przed wybuchem II wojny światowej Austria przyłączyła się do rzeszy niemieckiej.

19-05-2013 - 15:52:08

Idąc tym torem myślenia, możesz równie dobrze "zjechać" Misesa - w końcu przecież był Austriakiem (Niemcem?) i Żydem, więc musiał popierać socjalizm. Ale o dziwo... nie popierał;-)

Co ma piernik do wiatraka?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 19-05-2013 15:52 przez poszukiwacz_prawdy.

02-06-2013 - 15:45:26

"Mylisz się. Freud był austriackim Żydem..." ... "von Misesa, który zresztą też był austriackim Żydem"...
Chodzimi tylko o te fragmenty...
Był Austryiackim Żydem...
Po prostu Niemc - Austryiak, Niemiec - Prus, Niemiec - Bawarczyk.. to Niemiec ideowo, językowo, kulturowo, tylko pod rządami różnych monarchi.
A faktycznie tu muszę przyznać rację, możliwe że Frued nie popierał Socjalizmu...
Zresztą jeszcze nie zdążyłem przeczytać Kapitału Marksa, już a wszystko i tak mi się dostatecznie pie...
Socjalizm, Komunizm i Lewica...
Lub Prawica, Kapitalizm..



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 02-06-2013 15:53 przez seborl89.

02-06-2013 - 19:31:18

Wg staro-marksistów:

Socjalizm - stadium pośrednie na drodze do powszechnej szczęśliwości ludzkości
Komunizm - stan docelowy, w którym już wszyscy się kochamy, nie ma żadnych trosk, a hasła Rewolucji Francuskiej: "wolność, równość i braterstwo" zostają ostatecznie urzeczywistnione;-) Tak na serio, to może zadziałać, ale tylko w małych i prymitywnych społecznościach, jak np u Buszmenów [www.youtube.com].

Jednak, jeśli oglądał Pan film "Bogowie muszą być szaleni", to Pan wie, że wystarczy jeden niepozorny i zupełnie nowy dla Buszmenów przedmiot (butelka Coca-Coli} zrzuconej z "niebios", żeby nie tylko wzbudzić społeczną ciekawość, ale i negatywne uczucia względem tych, którzy nie chcą oddać innym członkom społeczności tej butelki. W tym momencie okazuje się, że nawet i tutaj komunistyczną sielankę szlag trafia.

Co do pojęcia "lewica" i "prawica":

200 lat temu korwiniści byliby postrzegani jako lewicowcy. Prawica to byli twardzi zwolennicy "ancien regime'u" i nie popierali żadnych liberalnych rozwiązań.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 02-06-2013 19:31 przez poszukiwacz_prawdy.

03-06-2013 - 17:24:26

Freud a syjonizm, B'nai B'rith, marksizm, socjalizm, von Mises, religia, moralność i inne - polecam wszystko na swoim otwartym profilu na Frondzie:

[www.fronda.pl]

Po co powielać tutaj to samo.

04-06-2013 - 16:58:47

Trochę udało mi się liznąć Kapitał i muszę przyznać że Marks w dużej mierze miał rację.
W zasadzie nie jest to dzieło ekonomiczne a raczej, książka która wytyka kapitalistą wyzysk robotników.
W kapitale jest masa przykładów jak działa czysty kapitalizm, można nawet powiedzieć że jest to ustrój niewolniczy.
Owszem człowiek ma prawo pracować u tego czy innego panna, ale w zasadzie warunki pracy, pensje czy czas pracy. Uniemożliwiały normalne życie, ludzie byli chorowici słabi, dzieci niedożywione. Nie wspominając o poziomie poziomie wykształcenia bo dziecko robotnika pracowało fabryce 10 - 12 godzin..
Gdyby nie socjalizm i pewne regulacje państwa, nie mieli byśmy obecnego rozwoju społecznego.
Większość zmian na lepsze została wywalczona albo nakazana bo nędza ludzi była już zbyt wysoka.

21-06-2013 - 16:04:08

Nie wiem jak Freud, ale wielu psychoanalityków było marksistami. Ot choćby teraz do głowy przychodzi mi Fromm - skądinąd w wielu dziedzinach bardzo mądry i rozważany, w dziedzinie ekonomii traci rozwage.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6247, Posty: 45436, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 321, Posty: 5202.