Kapitalizm w Ameryce Łacińskiej

Wysłane przez Aleksy 

15-09-2011 - 15:33:18

<delate>



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 06-10-2011 19:00 przez Aleksy.

06-10-2011 - 18:57:22

Cytuj

Tym bardziej, że tu i ówdzie pojawiają się oryginalne rozwiązania systemowe stanowiące alternatywę czy choćby modyfikację na korzyść chorego systemu podatkowego, z jakim mamy do czynienia w większości krajów świata. O tym, że nie jest łatwo opowiadał mi p. Carlos Mena Lagos, b. minister przekształceń własnościowych z Salwadoru (Ameryka Centralna), który wespół z Markiem Klugmanem, ekonomistą amerykańskim pracującym w Uniwersytecie Katolickim w Santiago w Chile (pisałem kilka lat temu o jego koncepcji mikroekonomii) próbowali na terenie Salwadoru stworzyć oazę – wydzielono na nią jedno niewielkie województwo – w której miały zapanować relacje quasi wolnorynkowe. Zamiast wprowadzać wolny rynek stopniowo, krok po kroku, wprowadzono go na ograniczonym terenie od razu. Prócz usunięcia większości barier biurokratycznych prowadzenia działalności gospodarczej, zaniechania poboru ceł, eliminacji większości opłat licencyjnych i innych haraczy, podatek ograniczono do ok. 10 proc. dochodów i przeznaczony był niemal w całości na opłacanie się rządowi w San Salwador, aby w reformie nie przeszkadzał.
Cały eksperyment nie trwał jednak długo. Zmiany jakie pod jego wpływem zaczęły zachodzić (migracja ludności do strefy reform, próby upowszechnienia przykładu na pozostałe województw, opór związków zawodowych i rolnych) sprawiły, że został zaniechany. Jednakże nawet tak krótki czas (niespełna 10 miesięcy) wystarczył, aby potwierdzić słuszność założeń. W ciągu kilku miesięcy znikło bezrobocie wynoszące przed reformą ponad 25 proc., pojawiły się setki nowych biznesów, wzrosły dochody ludności, nie mówiąc o wpływach z podatków, których wolumen zwiększył się sześciokrotnie.
Ataki „sił postępu” na p. Mena sprawiły, że porzucił działalność polityczną i zaszył się gdzieś w czeluściach konsultingu. Natomiast Mark Klugman, prowadzi skuteczny instruktaż polityczny w Boliwii, gdzie doszło ostatnio do zwycięstwa prezydenta – wolnorynkowca. Jak na kraj targany od ponad 100 lat, na przemian, falami socjalizmu, etatyzmu i faszyzmu jest to ewenement.
O innej ciekawej próbie opowiadał mi niedawno p. Juan Stachnik, biznesmen, inwestor, wiceprezes największej na świecie firmy maklerskiej, Marill Lynch na kraje Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Urugwaj). Otóż, w okolicach Montevideo w Urugwaju założono trzy lata temu strefę bezpodatkową. Warunkiem wejścia do strefy – to jest rozpoczęcia w niej działalności gospodarczej cieszącej się specjalnymi przywilejami - jest podpisanie specjalnego zobowiązania. Osoba, która się na to zdecyduje oświadcza, że w zamian za zwolnienie jej z obowiązku podatkowego świadomie i na zawsze rezygnuje z jakichkolwiek świadczeń społecznych przysługujących normalnym obywatelom. Nie płaci więc podatku, ale nie ma prawa do emerytury, ubezpieczenia zdrowotnego, do renty, państwowej edukacji itp. „bezpłatnych” świadczeń. Wbrew przekonaniu o tym, że ludzie gotowi są zrezygnować z wolności na rzecz równości i sprawiedliwości społecznej, że wolą oddać owoce swojej pracy byle czuć się bezpiecznie akces do strefy zgłosiło znacznie więcej chętnych, niż jest ich ona w stanie przyjąć. Nie zniechęca to polityków lewicy do torpedowania planów poszerzenia strefy.
http://www.rasopole.org/phpBB3/viewtopic.php?f=3&t=196
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6137, Posty: 45237, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 321, Posty: 5201.