Monopol na wolnym rynku

Wysłane przez poldek 

21-03-2010 - 14:02:39

Niedawno wdałem się w dyskusje na temat monopolu na wolnym rynku.Kolega zapytał co się stanie jak jakaś firma zdominuje jakaś branże i zacznie dyktować ceny jakie jej się podobają. Odpowiedziałem ,że na wolnym rynku pojawi się nowa firma , która zacznie dyktować normalne ceny i zacznie istnieć konkurencja. Jednak tak zeszło nam na wędliny i kolega zapytał. Jeżeli na danym terenie jest wielka rzeźnia , która dostarcza mięso różnym zakładom w tym monopoliście i małemu zakładowi , który właśnie zaczyna walczyć z monopolistą to tenże monopolista dzięki większemu kapitałowi może podyktować takie ceny skupu ,że stanie sie jedynym odbiorcom mięsa z rzeźni .Nowa firma upada a monopolista , może robić sobie co chce .
Chciałbym ,żeby jakaś mądrzejsza głowa od mojej powiedziała co z tym zrobić?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-03-2010 14:08 przez poldek.

21-03-2010 - 15:17:42

jeśli rzeźnia będzie drogo skupować to będzie też drogo sprzedawać, czemu więc rzeźnie z dalszych terenów nie miały by dowozić tańszego mięsa i rozszerzyć swojego rynku zbytu?
Anonimowy użytkownik

21-03-2010 - 15:23:16

Nic - to, że początkowo ceny spadną to tyko korzyść dla konsumentów i kara dla durnego monopolisty który na tym popłynie.
Krótko po tym, jak monopolista zacznie windować ceny - pojawią się kolejne małe zakłady które albo będą sprowadzać surowiec z nieco dalszej odległości albo zorganizują własną rzeźnię.
Monopol zresztą może powstać jedynie w wyniku działalności państwa - na wolnym rynku jest to niemożliwe.

21-03-2010 - 19:17:50

Jeszcze lepiej, skoro mamy wolny rynek i firmę można założyć od ręki to wredny drobny kapitalista kupi od monopolisty TANIE mięso, pojedzie do miasta obok i sprzeda z zyskiem(a monopolista poniesie stratę.)

21-03-2010 - 20:58:51

I jeszcze lepiej - tak naprawdę nie jest istotne, jaki % rynku ktoś opanował, ale jaki % ZYSKU. W skrajnym wypadku można mieć 100% rynku, który nie przynosi zysku. Koleś od wędlin co prawda nie konkuruje wewnątrz swojej branży, ale konkuruje z potrzebami ALTERNATYWNYMI. Jeśli np. wędliny będą drogie, a w promieniu, dajmy na to, 100 kilosów nie będzie ani jednego producenta sprzedającego wędliny po niższej cenie, to ludzie wybiorą INNE artykuły żywnościowe i przestaną kupować wędliny. W ten sposób wędliny konkurują nie z innymi wędlinami, lecz z innymi produktami żywnościowymi.

A w najgorszym wypadku wszyscy przejdziemy na wegetarianizmsmiling smiley

22-03-2010 - 14:19:32

Jezeli rzeczywiscie konkurenci potrafia nasladowac monopoliste, to:

Kazdy potencjalna masarnia bedzie powodowala, ze monopolista bedzie musial przekazac czesc zysku rzezni. Odbedzie sie to poprzez wywindowanie cen rzezni, po to aby nikomu nie oplacala sie produkcja. W takiej sytuacji produkcja nie oplaca sie takze monopoliscie. Roznica polega na tym, ze monopolista jest w stanie rzeczywiscie bardzo dlugo obywac sie bez zyskow. Nowo wchodzacy na rynek zazwyczaj oczekuje szybkiego zysku na rozwoj dzialanosci.
Cytuj
poldek
dzięki większemu kapitałowi może podyktować takie ceny skupu ,że stanie sie jedynym odbiorcom mięsa z rzeźni .Nowa firma upada a monopolista , może robić sobie co chce .

Monopolista przydusi wchodzacych na rynek tylko tak dlugo, jak mu starczy kapitalu. Za 10 konkurentem moze mu juz zabraknac kapitalu. Ktos musi sie zdecydowac go wykrwawic. Niewatpliwie wejscie na taki rynek bedzie znacznie trudniejsze.

Niestety, ale czesto konkurenci nie potrafia nasladowac monopolisty. Nie posiadaja odpowiednich technologii. Na przyklad Xerox po tym jak wymyslil fotokopiarki nikt mu nie mogl zagrozic przez 20 lat, bo posiadal patent.

Cytuj
Leszek
Monopol zresztą może powstać jedynie w wyniku działalności państwa - na wolnym rynku jest to niemożliwe.

O jakim wolnym rynku mowimy? Bedzie na nim ochrona tzw. wlasnosci intelektualnej? Jezeli nie bedzie ochrony wlasnosci intelektualnej, to monopol mozna pokonac inwestujac duzo kapitalu. Jezeli bedzie ochrona wlasnosci intelektualnej, to w przypadku patentow naprawde rewolucyjnych zostanie zachowany monopol i zadna sila wolno-rynkowa nic nie zrobi.

Nalezy tez pamietac, ze inwestycja duzego kapitalu w rynek opanowany przez monopol (po to aby go obalic) tez nie bedzie charytatywna. Na danym rynku musza byc ogromne zyski, aby uzasadnic inwestowanie kapitalu.
Anonimowy użytkownik

22-03-2010 - 19:00:24

Cytuj
Liwiusz
O jakim wolnym rynku mowimy?
Mówimy o plastikowym, napędzanym elektrycznym silniczkiem, fioletowo żółtym wolnym rynku.

Cytuj
Liwiusz
Bedzie na nim ochrona tzw. wlasnosci intelektualnej?
Zdefiniuj "własność intelektualną"
Jeśli oczywiście możesz.

Cytuj
Liwiusz
Jezeli bedzie ochrona wlasnosci intelektualnej, to w przypadku patentow naprawde rewolucyjnych zostanie zachowany monopol i zadna sila wolno-rynkowa nic nie zrobi.
Patent (zwłaszcza patenty przyznawane na rozsądny czas) to jedno - ochrona "własności intelektualnej" - drugie.
O ile ochrona patentowa jest rzeczą wręcz konieczną o tyle już ochrona "własności intelektualnej" to czysty rozbój jako że coś takiego w przyrodzie nie występuje.

22-03-2010 - 19:16:05

Liwiusz
nikt mu nie mogl zagrozic przez 20 lat, bo posiadal patent
Więc winne jest państwo(prawo patentowe)

Niestety, ale czesto konkurenci nie potrafia nasladowac monopolisty
I bardzo dobrze monopolista ma kupę kasy i oddziałów, naśladowanie go przez pana Czesia było by idiotyczne.

Czasem napiszesz coś mądrego, ale czasem zastanawiam się, czy naprawdę nie jesteś trollem?

22-03-2010 - 19:25:55

Cytuj
Leszek
Mówimy o plastikowym, napędzanym elektrycznym silniczkiem, fioletowo żółtym wolnym rynku.

smiling smiley

wiem - merytoryczny wpis, ale nie moglem się powstrzymać.

22-03-2010 - 19:30:06

Cytuj
Liwiusz
..nikt mu nie mogl zagrozic przez 20 lat, bo posiadal patent

Za to po 20-stu latach braku końkurencji sprzęt xeroxa jest raczej uważany za przestarzały.

Sam przez rok miałem wątpliwą przyjamność uzywania Xeroxa.

Potem firma przesiadła się na Minoltę i nagle wszystko zaczęło działac smiling smiley.

Tak na prawdę końkurencja jest motorem rozwojowym każdej firmy. Dlatego kraje typowo socjalistyczne bazują na przestarzałych technologiach.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 22-03-2010 21:21 przez Tokkotai.

22-03-2010 - 20:30:33

Cytuj
Leszek
Zdefiniuj "własność intelektualną"
Jeśli oczywiście możesz.

Prosze bardzo. Za wikipedia.pl:
Własność intelektualna to zbiorcze określenie grupy monopoli prawnych, obejmujące niektóre dobra niematerialne (prawo autorskie) oraz niektóre własności przemysłowe (patenty oraz znaki towarowe).

Cytuj
Leszek
Patent (zwłaszcza patenty przyznawane na rozsądny czas) to jedno - ochrona "własności intelektualnej" - drugie.

Jak wykazala to powyzsza definicja po raz kolejny sie mylisz. Patenty zamykaja sie w okresleniu wlasnosci intelektualnej.

Patent zawsze oznacza danie czasowego monopolu okreslonemu podmiotowi na uzytkowanie okreslonej mysli technicznej.

Cytuj
Bartusjusz
Więc winne jest państwo(prawo patentowe)

Czy mam rozumiec, ze jestes za calkowitym usuniecie wszelkiej wlasnosci intelektualnej (jej definicje zna teraz nawet Leszek, ktory nie ma w domu wikipedii)? Masz pomysl na wynagradzanie programistow produkujacych dla konsumentow, a nie dla biznesu?

Cytuj
Bartusjusz
Niestety, ale czesto konkurenci nie potrafia nasladowac monopolisty
I bardzo dobrze monopolista ma kupę kasy i oddziałów, naśladowanie go przez pana Czesia było by idiotyczne.

Jaki dziwny pomysl? Nasladowanie struktury organizacyjnej monopolisty (oddzialy, etc.)? Rozmawiamy przeciez o walce o rynek! Konkurenci nie potrafia nasladowac produktu i wykorzystanej technologii. Zeby wytlumaczyc dokladniej: w wielu zaawansowanych technicznie produktach dominuja pojedyncze firmy. Jezeli chcesz kupic sprzet konkurentow, to prosze bardzo, ale nie bedzie osiagac pozadanych parametrow, pomimo podobnego zakresu cenowego. Np. jest wiele programow do edycji zdjec, ale wiekszosc fotografow uzywa Photoshop i dzieki temu Adobe ma monopol. Inny przyklad: do streamowania video wszyscy uzywaja Flasha, bo nie ma alternatyw, ktore wykorzystywalyby wymagane kodeki do kompresji danych.
Teraz juz rozumiesz moja idee? Adobe ma monopol na streaming video. Inne technologie nie sa tak wydajne. Mowi sie o wejsciu HTML3, ale to dopiero spiew przyszlosci i na razie wszyscy placa Adobe.

22-03-2010 - 20:45:54

Liwiusz
Czy mam rozumiec, ze jestes za calkowitym usuniecie wszelkiej wlasnosci intelektualnej
Pogięło Cię mam na myśli skrócenie do około 7 lat

Teraz juz rozumiesz moja idee? Adobe ma monopol na streaming video. Inne technologie nie sa tak wydajne. Mowi sie o wejsciu HTML3, ale to dopiero spiew przyszlosci i na razie wszyscy placa Adobe.
Dopiero wchodzę na rynek mam mało kapitału, więc nic nie zdziałam postępując jak aktualny monopolista, muszę wymyślić coś odpowiedniego dla mojej małej firmy i być lepszy od konkurenta.

22-03-2010 - 21:11:06

Cytuj
Bartusjusz
Dopiero wchodzę na rynek mam mało kapitału, więc nic nie zdziałam postępując jak aktualny monopolista, muszę wymyślić coś odpowiedniego dla mojej małej firmy i być lepszy od konkurenta.

Czyli monopol moze zaistniec na wolnym rynku, bo wszyscy beda mysleli tak jak Ty i nie beda mieli wystarczajacego kapitalu do zagrozenia obecnemu monopoliscie. Tak jak to sie dzieje w przypadku Adobe i streamingu video - nawet posiadacze znacznych kapitalow nie daja rady. Panstwo wcale nie musialo interweniowac, zeby ten monopol powstal.

Albo monopol moze zaistniec, bo przyznasz Xeroxowi patent na 7 lat. To juz interwencja panstwa, ale jak rozumiem dozwolona przez Ciebie.

22-03-2010 - 21:31:55

Cytuj
Liwiusz
Tak jak to sie dzieje w przypadku Adobe

ale Adobe robi bardzo dobre programy. zresztą nie w tym rzecz - przypominam, że monopol wynikający z nieporównywalnie lepszej jakości oferowanych produktów czy usług nie jest niczym złym i jakakolwiek ingerencja weń jest nieuprawniona. problemem są zmowy, czyli tzw. kartele, kiedy to cena ustalana jest nie na drodze rynkowej między kupującym a sprzedającym, ale na skutek zmowy właśnie.

inna sprawa to to, że większość ludzików na hasło "monopole na wolnym rynku" widzi potwora, tj. współczesne monopole-molochy, które istnieją tylko i wyłącznie dlatego, bo istnieje państwo, które te monopole wspiera - albo dyskretnie (regulacjami uniemożliwiającymi wejście konkurencji na rynek), albo bez zażenowania - bezpośrednio, podpisując z, dajmy na to, Microsoftem umowy o dostarczanie oprogramowania do szkół.

rozpatrywanie "monopoli" wolnorynkowych patrząc an nie z perspektywy socjalizmu to absurd. równie dobrze można rozpatrywać prawo powszechnego ciążenia na Jowiszu i potem wnioskować, że to jakaś patologia jest.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 22-03-2010 21:32 przez MARK13.

22-03-2010 - 21:40:33

Cytuj
MARK13
monopol wynikający z nieporównywalnie lepszej jakości oferowanych produktów czy usług nie jest niczym złym

I super. Ja sie zgadzam.

Nie zgadzam sie natomiast z:
Cytuj
Leszek
Monopol zresztą może powstać jedynie w wyniku działalności państwa - na wolnym rynku jest to niemożliwe.

Co wykazalem argumentami.
Anonimowy użytkownik

22-03-2010 - 22:55:48

Cytuj
Liwiusz
Co wykazalem argumentami.
Gówno wykazałeś.
To, że istnieje zapis w prawie o 70 letniej ochronie "własności intelektualnej" nie znaczy wcale, że coś takiego jak "własność intelektualna" w ogóle istnieje - wręcz przeciwnie.
A jeśli nie potrafisz pojąć, że ustanowienie tak długiego okresu ochronnego to mordowanie gospodarki i możliwe jest wyłącznie w wyniku działania państwa to już tylko i wyłącznie Twój problem

22-03-2010 - 23:21:47

A przeczytales juz to co napisalem wczesniej:
Albo monopol moze zaistniec, bo przyznasz Xeroxowi patent na 7 lat. To juz interwencja panstwa, ale jak rozumiem dozwolona przez Ciebie.

Kazdy patent to interwencja panstwa. Na rok, czy na 100 lat.

Cytuj
Leszek
Gówno wykazałeś.
Wysoka kultura osobista.

Cytuj
Leszek
To, że istnieje zapis w prawie o 70 letniej ochronie "własności intelektualnej" nie znaczy wcale, że coś takiego jak "własność intelektualna" w ogóle istnieje - wręcz przeciwnie.

Czy w definicji przytoczonej przeze mnie jest mowa o jakichkolwiek okresach? 10 letnich? 70 letnich? NIE.

Cytuj
Leszek
A jeśli nie potrafisz pojąć, że ustanowienie tak długiego okresu ochronnego to mordowanie gospodarki

Gdzie ja postulowalem ustanowienie jakiegokolwiek okresu ochronnego?

Cytuj
Leszek
i możliwe jest wyłącznie w wyniku działania państwa to już tylko i wyłącznie Twój problem

Jaka interwencja panstwa nastapila w opisanym powyzej przypadku Adobe?
Anonimowy użytkownik

22-03-2010 - 23:43:32

A cóż mnie Liwiuszu obchodzi co Ty masz na (że zażartuję) myśli?
Jest zapis o ochronie praw autorskich przez lat 70?
Jest - o cóż więc chodzi?

Cytuj
Liwiusz
Gdzie ja postulowalem ustanowienie jakiegokolwiek okresu ochronnego?
A czy ja gdzieś napisałem, że postulujesz?
Tyle tylko napisałem, że absurdalnie długi okres ochrony "własności intelektualnej" jest idiotyzmem i każdy kto z powagą mówi o tym, jako o "prawie" jest zwykłym sobie durniem.

Cytuj
Liwiusz
Jaka interwencja panstwa nastapila w opisanym powyzej przypadku Adobe?
Nie wiem - mało albo prawie wcale nie znam się na takich programach.
Natomiast Twoja uwaga: "Nie posiadaja odpowiednich technologii. Na przyklad Xerox po tym jak wymyslil fotokopiarki nikt mu nie mogl zagrozic przez 20 lat, bo posiadal patent." daje pełną odpowiedź na to o co pytasz.

23-03-2010 - 00:03:30

Leszek
nikt mu nie mogl zagrozic przez 20 lat, bo posiadal patent." daje pełną odpowiedź na to o co pytasz.

Mnie się wydaje, że Liwiusz jest odporny na argumenty...

23-03-2010 - 17:51:01

Przyklad Adobe swiadczy o mozliwosci powstania monopolow na wolnym rynku, nieograniczonym patentami, ani innymi prawami autorskimi.

Wspaniale sie slizgasz po temacie. W ogole pomijasz to co napisalem wczesniej:
Cytuj
Liwiusz
A przeczytales juz to co napisalem wczesniej:
Albo monopol moze zaistniec, bo przyznasz Xeroxowi patent na 7 lat. To juz interwencja panstwa, ale jak rozumiem dozwolona przez Ciebie.

Kazdy patent to interwencja panstwa. Na rok, czy na 100 lat.

Zauwazasz to? Jezeli tak, to po co piszesz ciagle o patentach? Ja podalem przyklad monopolu bez posiadania patentow, praw autorskich, etc.

23-03-2010 - 18:19:00

Cytuj
Liwiusz
Przyklad Adobe swiadczy o mozliwosci powstania monopolow na wolnym rynku

po pierwsze, Adobe nie ma monopolu. obok Adobe istnieją także pakiety Final Cut (w branży równie często używany, co Adobe, mało tego, Adobe zżyna rozwiązania techniczne od konkurencji: jeśli coś pojawi się w Finalu, to za rok bankowo zostanie wrzucone do Premiere), Sony Vegas, Corel, Pinnacle Studio oraz inne.

po drugie, jakim cudem Adobe może być przykładem monopolu na wolnym rynku, skoro wolnego rynku nie ma?

po trzecie wreszcie, Adobe oferuje bardzo dobry soft. w odróżnieniu od takiego Microsoftu, który oferuje soft gówniany.



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 23-03-2010 18:23 przez MARK13.

23-03-2010 - 19:01:00

@MARK13
Ja pisalem o streamingu wideo we Flash. Istnieja rozwiazania konkurencyjne od Intela, Microsoft oraz innych. Tych rozwiazan nie uzywa prawie nikt, bo maja o wiele mniejsza wydajnosc. Na pewno znasz to rozwiazanie: na nim oparty jest YouTube oraz wiekszosc stron platnych z filmami.

Jezeli wolnego rynku nie ma w zadnej branzy (nawet wysokich technologii, gdzie na cale szczescie prawodawcy nie nadazaja), to znaczy ze w dyskusji nie mozemy uzywac zadnych przykladow z realnego zycia.

To uzyjmy przykladu teoretycznego. W hipotetycznym miescie o nazwie Krakow wystepuje potrzeba dostarczania swiezej i czystej wody. Aby ja zaspokoic powstana firmy proponujace zbudowanie wodociagu. Uprzedzajac pytanie o motywy ich dzialania - sa na wolnym rynku, wiec dzialaja dla zysku.
Ile ciagow rur uda sie polozyc pod ziemia? Na pewno nie mozna twierdzic, ze nieskonczonosc. Ile razy mieszkancy sie zgodza na rozkopanie ulic w celu ulozeniu rur wodociagowych? Zalozmy, ze sa ludzmi racjonalnymi i nie zgodza sie na ulice rozkopane przez non-stop. Raz na 10 lat?
Kazde takie ograniczenie technologiczne powoduje, ze w wolno-rynkowym miescie Krakowie nie bedzie nieograniczonej ilosci podmiotow, lecz raczej jeden raz na 10 lat. Jezeli krakowianie chcieliby zlamac ten monopol, to zrobia to tylko raz na jakis czas, bo nie zgodza sie na ciagle rozkopanie ulic.
Anonimowy użytkownik

23-03-2010 - 19:32:38

{quote=Liwiusz]Ja podalem przyklad monopolu bez posiadania patentow, praw autorskich[/quote]
Ten przykład to:
Cytuj
Liwiusz
Nie posiadaja odpowiednich technologii. Na przyklad Xerox po tym jak wymyslil fotokopiarki nikt mu nie mogl zagrozic przez 20 lat, bo posiadal patent.
I do tego się odniosłem.
Natomiast Adobe - ma (jak wskazał Mark) kilku konkurentów.
Poza wszystkim - już kilkakrotnie wałkowany był na tym forum temat monopoli naturalnych i nie widzę potrzeby by o tym pisać ponownie.
Naprawdę Liwiuszu zbyt trudne jest dla Ciebie zrozumienie że kiedy mowa o monopolach to zwykle dotyczy to monopoli, których powstanie bez wsparcia państwa nie jest możliwe (jeśli jest inaczej - zawsze podkreśla się że chodzi o monopol naturalny)?

24-03-2010 - 10:45:47

Cytuj
Leszek
I do tego się odniosłem.

Odniosles sie do przykladu, ktory wynika z prawa patentowego i ktory nie mial byc argumentem na mozliwosc powstawania monopoli bez udzialu panstwa, lecz przykladem wrecz przeciwnym.

A ja caly czas podaje przyklad monopolu nie wynikajacego z prawa patentowego. Mam na mysli Adobe Flash. Nie ma on praktycznie zadnej konkurencji, bo nikt inny nie jest tak wydajny w streamingu video. Do tego sie nie odniosles. Caly czas to pomijasz, a Flash to zaden patent. Inni tez potrafia stworzyc odtwarzacze video w przegladarkach internetowych, ale nikt nie jest w stanie doscignac Adobe. MARK13 natomiast napisal o Photoshop, ze niby tez ma konkurentow. Jezeli jednak zwrocisz uwage na poziomy sprzedazy, to okaze sie, ze Adobe Photoshop dominuje na rynku.

Cytuj
Leszek
jeśli jest inaczej - zawsze podkreśla się że chodzi o monopol naturalny

No prosze. To jednak dopuszczasz mozliwosci powstania monopolu na wolnym rynku? Wczesniej pisales:
Cytuj
Leszek
Monopol zresztą może powstać jedynie w wyniku działalności państwa - na wolnym rynku jest to niemożliwe.

W tym stwierdzeniu nie bylo zadnego "jesli". Wycofujesz sie zatem z takiego kategorycznego stwierdzenia?
Anonimowy użytkownik

24-03-2010 - 12:16:22

Cytuj
Liwiusz
W tym stwierdzeniu nie bylo zadnego "jesli". Wycofujesz sie zatem z takiego kategorycznego stwierdzenia?
Nie wycofuję się z żadnego mojego stwierdzenia, wręcz przeciwnie - podtrzymuję z całą stanowczością i pełnym przekonaniem wszystkie moje uwagi dotyczące Twojego żałosnego poziomu umysłowego.
Cytuj
Leszek
Poza wszystkim - już kilkakrotnie wałkowany był na tym forum temat monopoli naturalnych i nie widzę potrzeby by o tym pisać ponownie.
Naprawdę Liwiuszu zbyt trudne jest dla Ciebie zrozumienie że kiedy mowa o monopolach to zwykle dotyczy to monopoli, których powstanie bez wsparcia państwa nie jest możliwe (jeśli jest inaczej - zawsze podkreśla się że chodzi o monopol naturalny)?
Stanowczo Liwiuszu - jesteś nieudolnie usiłującym manipulować czyimiś wypowiedziami durniem.

EOT

24-03-2010 - 18:56:02

Tak na wolnym rynku może pojawić się monopol, przykład:
-mała wioska z 1 kowalem
Ale co w tym złego? Przecież jak zapoda zaporowe ceny za podkucie konia to miejscowy szewc zmarnuje tydzień, albo i miesiąc ale w końcu zrobi konkurencje temu poprzedniemu doprowadzając do powrotu normalnych cen.
Zatem monopol może istnieć w branży wymagającej małych nakładów pracy względem zapotrzebowania, ale taki monopol NIE JEST zły, a gdy zacznie być zły to upadnie(przez szewca z przykładu smiling smiley ).

25-03-2010 - 16:18:09

Tak Bartusjuszu, Leszek wyjaśnił różnicę między monopolami naturalnymi a sztucznymi. Tylko "ktoś" upierał się, że Leszkowi chodziło o inne niż chodziło Leszkowi, jakkolwiek głupio by to nie brzmiało.

_________________________
STOP THE GLOBAL LAMING

26-03-2010 - 13:00:01

Poldek mówi że monopolista mięsny podyktuje ceny skupu mięsa z rzeźni i male zaklady mięsne nie będą mogly kupić mięsa z rzeźni bo cena będzie za wysoka (monopolista wylicytuje calość mięcha z rzeźni po wysokiej cenie).
Odpowiedź na to jest przebanalna - wyższe place dla rzeźników oznacza powstawanie nowych rzeźni, ludzie zainteresują się tym zawodem. Znajdzie się nowa rzeźnia która sprzeda malemu i zakladowi.

26-03-2010 - 16:37:34

widzę, że strach przed "wolnorynkowymi monopolami" ciągle nie opuszcza ludu miast i wsi w III RP. może tak kolejny FAQ?smiling smiley

26-03-2010 - 20:33:37

No cóż.
Osobiście uważam że skrajna interwencyjna komuna od skrajnego kapitalizmu nie różni się dokładnie niczym.
W obydwu przypadkach o kształtowaniu się podaży - bez którego pojęcie rynku nie istnieje - decyduje mała grupka ludzi lub nawet jedna osoba a jej wpływy w sposób naturalny eskalują (autokracja) do czasu kolejnej rewolucji.
Przykład Adobe czy np. Autodesku jest tutaj bardzo dobry choć może jeszcze nie tak skrajny.
Pojęcie monopolisty rynkowego - jak nazwa wskazuje - określa podmiot który jako JEDYNY ma możliwość dostarczania dóbr o określonych cechach a tym samym kontrolowania między innymi podaży na którą ma wyłączność ( inaczej nie byłby monopolistą ).W takim przypadku nie mamy tu do czynienia z wolnym rynkiem - co bardzo istotne - ale z rynkiem REGULOWANYM. Regulowanym przez monopolistę. Zgodzę się, że interwencjonizm Państwowy znacznie ułatwia funkcjonowanie takich molochów czy grup wzajemnych interesów ( wspomniane kartele ) , ale nie jest warunkiem sine qua non ich powstania. Stosując argumentację skrajnie liberalną też na upartego można powiedzieć że owe umowy wzajemne to działanie wolnorynkowe i co komu do tego.
Musimy się jednak na coś zdecydować.

Uważam że każdy wykładniczo rosnący monopol czy naturalny (cokolwiek to znaczy) czy nienaturalny jest do kitu.
Z prostego powodu, po prostu w pewnym momencie osiąga całkowitą kontrole na rynkiem ( juz nie wolnym ) a w dalszych etapach zasoby finansowe, kadrowe a nawet militarne, które zagrażają po prostu bezpieczeństwu ludzi.
Musi istniej jakiś wentyl zabezpieczający.

Przykład patentów też ciekawy, uważam że są dobre pod warunkiem że ktoś nie chowa ich do sejfu na długie lata.

Czy sądzicie ze kombinacje Eurokołchozu odnośnie ACTA miałyby miejsce gdyby M$ czy Sony czy RIAA nie miały takich wpływów i pieniędzy ?
Szczerze wątpię.
Przypominam kochani, że komunizm wymyślili kapitaliści jakby nie było - dzięki kasie i głupocie motłochu, ale o tym JKM często mówi.
Jesli Państwo będzie ograniczać się głównie do zapewnienia obywatelom bezpieczeństwa - co często jest podkreślane - to nie będzie problemu.
Ale czy również finansowego ?
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6247, Posty: 45436, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 321, Posty: 5202.