Obłuda lewicy - państwowa służba zdrowia [FAQ]

Wysłane przez MARK13 

17-06-2010 - 07:42:30

Cytuj
Loukass
Tak, po opublikowaniu Umowy był zmuszony uciec z Paryża

po "Umowie społecznej" ? hmmm ... a myślałem, że wygnali go po tym jak podważał pierwszeństwo katolicyzmu w jakiejś książeczce o wychowaniu dzieci.

Tak czy siak - straszne ! Był zmuszony uciec do Szwajcarii. Szwajcarzy pogonili go po dwóch latach i znowu zmuszony był uciekać - tym razem do ... Francji ! A po wycieczce do Anglii, mieszkał sobie we Francji (większość czasu w Paryżu) do końca życia

_________________________________________________________________________________

GOD + GOLD + GUNS = FREEDOM
_________________________________________________________________________________

17-06-2010 - 08:06:13

za mało lewaka pogonili. czemu nikt nie wysłał go na Kamczatkę, żeby tam uskuteczniał swoją utopię?

_______________________________________
Czyż nie byłoby cudownie, gdyby wszyscy oddali broń palną i wyrzekli się przemocy? Moglibyśmy wówczas podbić całą tę głupią planetę przy pomocy noża do masła.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 17-06-2010 08:13 przez MARK13.

17-06-2010 - 14:15:03

dopiero teraz doczytalem:

Cytuj
Loukass
Tylko dlaczego mam uznać ludzki głód i ubóstwo za malum necessarium, a Twojego portfela bronić?

po pierwsze, nie musisz bronić mojego portfela, nikt ci nie każe. zajmij się swoim - od mojego wara.

po drugie, spytaj się socjalistów, dlaczego. oni powinni wiedzieć lepiej. 15% obywateli III RP żyje w obszarze nędzy, 40% w obszarze ubóstwa, czyli nie są w stanie odłożyć dokładnie żadnych kapitałów. raptem około 10% może odkładać pieniądze na jakiś przyszły cel inny niż zakup świątecznych prezentów czy wakacyjny urlop i to nie we full wypas kurortach, ale w przeciętnych standardach albo ...wykształcić więcej niż dwoje dzieci - i to wszystko w państwie na wskroś socjalistycznym.

Cytuj
Loukass
Zwłaszcza, że nikt nie zabiera Ci całego i nie odbiera profitów "powszechnych" świadczeń.

ty chyba człowieku z księżyca spadłeś.

ile państwo "zabiera" mi na tzw. "minimum socjalne" - skorzystasz z wyszukiwarki na forum, a dowiesz się więcej niż byś chciał.

gdybym kwotę, którą oddaje ZUSowi, odkładał na konto o oprocentowaniu 4% po 46 latach zarobiłbym niemal PÓŁTORA MILIONA ZŁOTYCH - a żyjąc z samych odsetek miałbym emeryturę w wysokości 5000PLN

NFZ kosztuje mnie rocznie 3120PLN - tyle jest mi "zabierane"... w zamian za to dostaje gówno. tymczasem za 2/3 tej kwoty mógłbym wykupić sobie ubezpieczenie typu Złota Karta w wiodącej prywatnej klinice w Warszawie... gdyby panowała wolność.

tyle w kwestii profitów i wspaniałomyślności państwa, które "nie zabiera" wszystkiego.

Cytuj
Loukass
A wolności osobistej, wolności sumienia, wolności jako osoby absolutnie nie chce uszczuplać.

chcesz. każdy, kto zmusza drugiego człowieka do dobroczynności pod groźbą pozbawienia wolności, ingeruje w sumienie i to w sposób najbardziej ordynarny z możliwych.

_______________________________________
Czyż nie byłoby cudownie, gdyby wszyscy oddali broń palną i wyrzekli się przemocy? Moglibyśmy wówczas podbić całą tę głupią planetę przy pomocy noża do masła.



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 17-06-2010 14:44 przez MARK13.
Anonimowy użytkownik

17-06-2010 - 19:51:42

Cytuj
Loukass
I tak to się właśnie kończy
Nic się nie kończy - załóż wątek "Na ch.. nam armia?" - ten poświęcony jest czemuś, co z armią niewiele ma wspólnego.

Cytuj

Niestety nie wszystko można sobie wybrać.
Niestety - musiałbyś spróbować podjąć się próby uzasadnienia takiego poglądu - zwłaszcza w odniesieniu do suwerennego państwa i jego wewnętrznych spraw.
Bez tego nie ma się co zagłębiać w dyskusję.

Cytuj

Chciałbym jazdę próbną: bo żaden z produktów firmy monarchia & Co nie był wyposażony tak, jak ja bym sobie tego życzył.
I dlatego właśnie niekoniecznie każdy może zajmować się wszystkim i o wszystkim wyrokować.
Pewne rzeczy wymagają jednak jakiegoś przygotowania a już na pewno umiejętności przewidywania do czego przydatna jest znajomość historii, ludzkiej natury i zdolność kojarzenia faktów.
Człowiek konstruujący więzienie musi wiedzieć że ludzie chętnie z niego będą uciekać, że bywają agresywni i że z pewnością wymagać będą jedzenia i opieki lekarskiej.
A oprócz tego - pewnie z milion jeszcze elementarnych rzeczy.
Nie wystarczy powiedzieć - "Zamknie się jednego z drugim i będzie git" bo nie będzie a taki właśnie sposób życzeniowego "myślenia" proponuje czerwone.
Każde działanie wywołuje skutek a działanie państwa wywołuje skutek nie tylko u dziesiątków milionów ludzi ale też skutki te są długotrwałe.

Cytuj

A i problem jest taki, że sama idea tego samochodu zakłada, że jak już go mam, to nie mogę zmienić.
Bo?

Cytuj

Ja jedynie pytam Cię, na jakiej podstawie twierdzisz, że Twoje prawo własności i Twoja wolność są święte - i że w ogóle są?
Na podstawie prostej konstatacji faktów.
Dam Ci najprostszy przykład - podam Ci swój adres, przyjedziesz skosić mi zapuszczony niestety przeze mnie z lenistwa trawnik a także wpłacisz mi na konto 80% oszczędności jakie masz (akurat jestem w potrzebie) - zgadzasz się czy też masz jakieś przeciwko temu opory?
Bo jeśli już nie zacząłeś obliczać ile to jest te 80% to dowodzi to tylko, że również i Ty prawo własności uważasz za święte, prawda?

Cytuj

Kurcze, podobno ochlos to idioci. A kto składa się na konsumentów?
A bo tak się składa proszę Pana, że kiedy przychodzi do wydawania własnych pieniędzy to gospodaruje się nimi rozsądnie - to cecha ludzkiej natury.
Podobnie jak i rozrzutność kiedy chodzi o wydawanie cudzych pieniędzy - zwłaszcza na własne potrzeby.
Stąd też człowiek jako konsument płacący za jakieś dobra działa zwykle bardzo racjonalnie natomiast ten sam człowiek dopuszczony do decydowania o cudzym mieniu rozsądek ma za nic.

Cytuj

Twierdzenie o spontaniczności monarchii i wolnego rynku jest założeniem.
Nie wspomniałem jak się zdaje o monarchii a jeśli wolny rynek nie jest według Ciebie porządkiem spontanicznym to jedno z dwóch - albo nie wiesz czym jest wolny rynek albo nie wiesz czym jest spontaniczny porządek.

Cytuj

Niestety nie możesz udowodnić swojej postawy: przyjmujesz ją a priori.
Objawienie jakieś miałeś dotyczące mojej osoby?
Czy też może zechcesz utrzymywać, że istnieje gen socjalizmu/monarchizmu/liberalizmu i on determinuje to, czym kto się w życiu kieruje?

Cytuj

Tylko dlaczego mam uznać ludzki głód i ubóstwo za malum necessarium, a Twojego portfela bronić?
Nie rozumiesz czy tylko udajesz brak zrozumienia?
Napisałem dość wyraźnie - możesz wojować do szczęśliwego zwycięstwa z czymś, co sobie chcesz uznać za zło - ale z jakiej to niby racji ja mam wojować o to co Tobie pasuje?
Wojuj na zdrowie - za swoje i własnymi siłami - albo przekonaj by inni oddali Ci własność i wspomogli w wojence.
Byle dobrowolnie a nie pod lufą żandarma pobrzękując kluczami do lochu.
Wtedy będziesz mógł napisać ze
Cytuj

Twoja wolność osobista, Twoja wolność światopoglądowa, Twoja wolność ekspresji, Twoja wolność budowania związków i więzi, etc. są najzupełniej niezagrożone
nie wcześniej.

Cytuj

A kapitalizm chyba na to właśnie stawia: na rozwój, prawda?
Wszystko fajnie - tyle tylko że nijak się to na do tego o czym gadamy i do tego czego dotyczyła moja wypowiedź którą tym cytatem skomentowałeś.

Cytuj

Jeśli ktoś ŻĄDA od Ciebie uznania ludzi za braci, to nie jest to żaden czerwony, a taki pewien rewolucyjny Żyd ukrzyżowany przez zachowawczy establishment religijny
Nic z tego - tego akurat Żyda od kiedy tylko ukrzyżowano usiłowano uwikłać w rozmaite rzeczy.
Tak się jednak składa, że się nie da.
Przede wszystkim ani Mu w głowie nie postało kogokolwiek zmuszać do czegoś przemocą usilnie namawiając zamiast siły stosowanie perswazji a nadto - absolutnie wszystkie Jego zalecenia odnosiły się do ludzi i nawet nie sugerował by państwa się nimi kierowały słusznie jak zwykle uznając, że jest to nierealne.
Wszystko co o państwie w książce życie tego Żyda opisującej można wyczytać to raczej to, że powinno działać w interesie wszystkich.
Expesis vverbis też piętnuje nadmierne opodatkowanie a nawet opodatkowanie na rzecz niezbędnych, przypisanych państwu działań.

@EDIT
Nie mogę nie skomentować Twojego odwołania się do Listu do Koryntian.
Wysnułeś z tego zalecenie jakoby warunkiem sine qua non bycia chrześcijaninem była ofiarność na rzecz innych.
Zapewne masz rację, jednak po pierwsze - tak Tobie, jaki i każdemu I Sekretarzowi wara od oceniania czyjegokolwiek chrześcijaństwa a po drugie - z jakiej to niby racji dajmy na to satanista czy buddysta (o Marku13 nie wspominając) ma wypełniać zalecenia kierowane do chrześcijan?
I mylisz się co do tego, byś znalazł tu głosicieli tezy, że "ten kraj chce przecież bronić chrześcijańskich wartości."



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 17-06-2010 20:08 przez Leszek.

18-06-2010 - 13:08:46

Chciałbym się zapytać co koledzy myślą o ludziach starszych ,którzy płacili składkę przez całe życie . Jak powinna wyglądać przemiana.Wiem ,że koncepcja JKM w sprawie emerytur jest taka ,żeby tym którzy płacili składkę oddać z pieniędzy z prywatyzacji( bo na to szły ich pieniądze). Ich mała emerytura/renta nie wystarczy na normalne funkcjonowanie w nowym systemie

18-06-2010 - 20:08:21

Cytuj
poldek
Ich mała emerytura/renta nie wystarczy na normalne funkcjonowanie w nowym systemie
Dlaczego? Bo podatki będą wyższe? Nie będą, bo będą niższe. Bo towary będą droższe? Nie będą, na wolnym rynku wszystko ma tendencję tanieć. Poza tym nie wiem czy wiesz, ale od emerytury teraz też odliczają składkę emerytalną. Nie wiem dokładnie, jak to jest skonstruowane, w końcu nie jestem emerytem, ale moja babcia mimo otrzymywania emerytury wciąż płaci na ZUS. I nawet nie chodzi mi o to, że do ZUSu dopłaca się z podatków, więc również pośrednio z emerytur, ale o normale składki. Jednym z głównych wydatków współczesnych emerytów są leki. Te też będą znacznie tańsze. Powiedz mi więc, jakim cudem będzie im ciężej w nowym systemie?

Aha, i nie chodzi o oddawanie składek, tylko o dalsze wypłacanie emerytur / rent.

_________________________
STOP THE GLOBAL LAMING

18-06-2010 - 21:21:01

Cytuj
fiend
Dlaczego? Bo podatki będą wyższe? Nie będą, bo będą niższe. Bo towary będą droższe? Nie będą, na wolnym rynku wszystko ma tendencję tanieć. Poza tym nie wiem czy wiesz, ale od emerytury teraz też odliczają składkę emerytalną. Nie wiem dokładnie, jak to jest skonstruowane, w końcu nie jestem emerytem, ale moja babcia mimo otrzymywania emerytury wciąż płaci na ZUS. I nawet nie chodzi mi o to, że do ZUSu dopłaca się z podatków, więc również pośrednio z emerytur, ale o normale składki. Jednym z głównych wydatków współczesnych emerytów są leki. Te też będą znacznie tańsze. Powiedz mi więc, jakim cudem będzie im ciężej w nowym systemie?

Aha, i nie chodzi o oddawanie składek, tylko o dalsze wypłacanie emerytur / rent.
Nie chodzi mi o obniżenie cen usług/leków. Tylko jeżeli ja pracuje i nagle sie zmienia system i moje 200 zl nie idzie do wspólnej puli tylko dla mnie, to moge sie dostosować. Natomiast po zmianie systemu ta pula znika bo się nie zrzucamy, a z mojego zrzucania finansowałem jej leczenie , czyli darmowe wizyty u lekarza. Ja teraz mogę zapłacić ,ze swoich a rencista z czego ?Bo jeżeli ledwo starczało mu do do pierwszego bez kosztów wizyt u lekarza , to nie wierze w to ,że ceny tak bardzo spadną iż pieniądze zaoszczędzone na lekach. No chyba ,że z rent, emerytur również zabiera się pieniądze na nfz.
Może sie mylę , w każdym razie prosze o wyjaśnienie



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 18-06-2010 21:25 przez poldek.

18-06-2010 - 21:43:18

Tak w ogóle dostaję alergicznej wysypki na widok 2 słów: "służba zdrowia", a jestem lekarzem. Jest to nazwa używana w krajach komunistycznych i postkomunistycznych. W tzw. normalniejszych (choć głupiejących codziennie) nazywa się to ochroną zdrowia i życia ludzkiego ew. lecznictwem i profilaktyką zdrowotną. Służba to może sobie być w wojsku albo w domu prywatnym na dzwonek. Państwowe lecznictwo powinno dotyczyć jedynie nieubezpieczonych (z takich czy innych powodów) i siłą rzeczy z powodu braku pieniędzy będzie odbywać się w slumsach jakimi jest większość polskich szpitali. Przysięga Hipokratesa nie wspomina ani jednym słowem o poświęcaniu się dla chorych kosztem wszystkiego (proszę sobie przeczytać jej oryginalny tekst). Lekarz -chrześcijanin ma wszakże jasne przykazanie miłości bliźniego (choć nikomu miłości narzucić nie można). Jak jej nie ma to nie jest chrześcijaninem. Jest bardziej obciążony moralnie bo posiada umiejętności naprawiania ludzkiego zdrowia, czasem wręcz ratowania życia. Podobny jednak obowiązek ma mechanik samochodowy, bo jego klient może się zabić z powodu spapranej naprawy. Zupełnie już za to nie przejmują się producenci warzyw i owoców gdy przedawkowują dawki trujących pestycydów. Producenci żywności zaś spokojnie 10-cio krotnie przekraczają normy rakotwórczych konserwantów. Jedni i drudzy są bezkarni bo polski tzw. Sanepid nie ma pieniędzy na uczciwe laboratoria i żre chleb za nasze pieniądze, oraz bardzo chętnie wyciąga brudne łapy po łapówki, jak coś się nie zgadza w tzw "papierach".

22-06-2010 - 07:30:44

różnica między komercjalizacją a prywatyzacją - możecie zarzucić jakimś linkiem, który tłumaczyłby przystępnie, co chce zrobić PO i że to, co chce zrobić, nie ma nic wspólnego z likwidacją monopolu państwowego w zakresie tzw. służby zdrowia?

EDIT

ok, zapomnijcie, że pytałem.

[jakub.staniak.salon24.pl]

_______________________________________
Czyż nie byłoby cudownie, gdyby wszyscy oddali broń palną i wyrzekli się przemocy? Moglibyśmy wówczas podbić całą tę głupią planetę przy pomocy noża do masła.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 23-06-2010 17:25 przez MARK13.

04-11-2010 - 18:19:12

Polski system ochrony zdrowia wygląda mniej więcej tak. Państwo pobiera przymusową składkę, za tę składkę państwo świadczy usługi medyczne bezpośrednio, lub za pośrednictwem firm prywatnych finansowanych ze środków publicznych. Jak w każdej branży, firmie, tak i w służbie zdrowia są sektory dochodowe, deficytowe, takie w których wystarczy lekarz na etacie i pieczątka i takie, które wymagają długoletnich inwestycji. Całe pieprzenie o reformie (w domyśle urynkowieniu) służby zdrowia nie dotyczy stworzenia alternatywnego systemu za pieniądze prywatne, finansującego się z opłat pobieranych od pacjentów, podmiotów konkurujących na rynku. Celem jest przejęcie majątku trwałego, głównie szpitali, wraz z ich gruntami, aparaturą wartą olbrzymie pieniądze i świadczenie tych samych usług w podobnym standardzie, ale za pieniądze które pójdą do prywatnej kieszeni. Od 1989 roku państwo nikomu nie broni wybudować szpital, wyposażyć go lepiej od państwowych i leczyć w nim za pieniądze. Więc gdzie są te szpitale, nie takie "punkty opatrunkowe" jak np. Centrum Damiana, gdzie w razie kłopotu wsadza się pacjenta do karetki i wiezie do publicznego szpitala, tylko centra medyczne, polikliniki itd...?

Doktryna liberalna w swej pierwotnej postaci nie zakłada totalnej dominacji rynku we wszystkich sferach życia publicznego, można niektóre dziedziny ( a jest nią np. ochrona zdrowia) wyłączyć z gospodarki rynkowej, tak jak wyłącza się np. obronność. Tyle, że takie wyłączenie musi być całkowitem, służba zdrowia ma leczyć, a nie zarabiać pieniądze. Ma leczyć na tyle na ile będzie na to stać i na ile zdecydują się finansować ją obywatele ze swoich podatków.
I tak rozumiana państwowa służba zdrowia będzie działała taniej i lepiej niż całkowicie prywatna, lub mieszana. Wystarczy porównać średnią długość życia w poszczególnych krajach i kwoty wydatkowane na leczenie per osoba rocznie. Ciągły brak środków na ochronę zdrowia, a raczej ciągły wzrost kosztów jej dziania przy spadającym poziomie i gorszej dostępności usług jest najlepiej widocznym efektem częściowego jej urynkowienia, czyli sytuacji w której próbujemy godzić całkowicie sprzeczne cele, państwo z publicznych środków próbuje leczyć obywateli, wynajmując do tego podmioty gospodarcze, których celem jest wyłącznie zysk, a ten zawsze może być większy.

04-11-2010 - 20:52:11

Cytuj
Poll74
Doktryna liberalna w swej pierwotnej postaci

masz na myśli Adama Smitha? poczytaj sobie to: [mises.pl]

Smith nie stworzył nic, co byłoby zgodne z prawdą; cokolwiek napisał, było błędne.


Cytuj
Poll74
można niektóre dziedziny ( a jest nią np. ochrona zdrowia) wyłączyć z gospodarki rynkowej, tak jak wyłącza się np. obronność.

pytanie po co, skoro włączona do gospodarki rynkowej służba zdrowia działała kiedyś skuteczniej i była znacznie tańsza niż państwowa?

Roderick T. Long - Jak państwo "rozwiązało" kryzys służby zdrowia

_______________________________________
Czyż nie byłoby cudownie, gdyby wszyscy oddali broń palną i wyrzekli się przemocy? Moglibyśmy wówczas podbić całą tę głupią planetę przy pomocy noża do masła.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-11-2010 20:54 przez MARK13.

04-11-2010 - 22:13:18

Trochę historii.
Do 1920 r. na terenie Polski istniały samodzielne kasy chorych np. zawodowe (stolarzy, flisków itd.) oraz fabryczne jak:zarządu młynarzy, fabryk obuwia itd.
Kasy liczyły do ca.1000 członków. Nie ważne kto i kiedy zorientował się, że od bojących się o własne zdrowie może można wyrwać duże pieniądze ale ustawa z 19. 05.1920 wprowadziła obowiązkowe ubezpieczenia i zlikwidowała lub połączyła samodzielne kasy chorych w jeden "organizm" ze składką początkową 8 procent od płacy podstawowej. Przejęty kapitał umożliwił nawet obniżenie tej składki do 6 procen w 1921 r. Od 1922 r. skończyła się opieka nad chorymi i myślą przewodnią było i jest wyrwanie jak najwięcej kapitału a obowiązkowość płacenia ułatwiało taką działalność. Kapitał zbierany (pod przymusem) od zdrowych by leczyć chorych umożliwiał nabywanie nieruchomości, udzielanie prywatnych kredytów i dostatnie życie organizatorom tej formy grabieży.
Stan ten trwa i od czasu do czasu "wstrząsany" jest przez kryzys gospodarczy, co jest normalne, oraz przez akcjonariuszy co jest niepokojące.
W celu poprawienia samopoczucia ograbionych wymyślono rynek konkurencyjny. Reformowanie polega na podziale kapitału pomiędzy kilka firm pochodzących od firmy głównej i umożliwienie np. wyrwanie zęba za konkurencyjną składkę.

Stan faktyczny.
Istnienie tak dużego "BANKU" przyciąga każdego co nie lubi pracować lub nie chce, co jest normalne, ale zmusza ograbianych do obrony, co jest kryminogenne. Skuteczną obroną jest praca na czarno, godna pochwały co umożliwia powolne odzyskiwanie składek. Takie postępowanie jest krytykowana przez grabiących i tych co nie są zapobiegliwi.
Buży BANK to nie tylko kasa ale i dane osobowe, statystyczne , gospodarcze i polityczne. Wystarczy postraszyć wyborcę lub przedstawić mu konkurencyjny program dotyczacy jego zdrowia i finansów, a przebieg kampanii wyborczej skierowany jest w "prawidłową" stronę.
Jak to bywa przy wielkich interesach, zjawiają się dobrzy ludzie (jakimś cudownym zbiegiem okoliczności i najlepiej z zachodu) którzy chcą nam pomóc w samotnej walce o naszą forsę. Nie znający sprawy i faktów zaczynają reklamować tych (jakieś tam obce ubezpieczalnie i inne pierdoły medyczne), których celem jest dodatkowe ograbienie potrzebującego, co jest negatywne.
Przyszłość.
Kasy chorych (Polskie) zostaną przejęte przez kapitał zagraniczny. Pierwszy krok został wykonany i ZUS został zmuszony do wzięcia pożyczki.
Próba wypadła dobrze co zaakcentowały "władze"ZUS i ograbieni zadowoleni z otrzymanych w porę świadczeń.

09-11-2010 - 00:35:11

Cytuj
Karzo
Kapitał zbierany (pod przymusem) od zdrowych by leczyć chorych umożliwiał nabywanie nieruchomości, udzielanie prywatnych kredytów i dostatnie życie organizatorom tej formy grabieży

nihil novi. obowiązkowe ubezpieczenia Bismarcka, wprowadzone pod koniec XIX jako swoista piramida finansowa, pozwalały państwu obracać przez wiele lat środkami, które zostały odebrane ludziom pod pozorem działania na ich korzyść. był to rodzaj pożyczki bezzwrotnej - państwo pobierało środki, część natychmiast rozdawało, a resztą mogło obracać i wydawać na pilniejsze potrzeby. system działał sprawnie, gdy przyrost naturalny był spory i był kompensowany dużą śmiertelnością i dość niską średnią życia. kłopoty zaczęły się, gdy medycyna ruszyła z kopyta...

bardzo ciekawie z perspektywy wolnościowej (tj. uwzględniającej krepującą czy wręcz destruktywną działalność państwa) prezentuje się historia prywatnej dobroczynności, względnie oddolnych inicjatyw społecznych, mających na celu pomoc najbiedniejszym.

Bertrnad de Jouvenel w książce On Power: The Natural History of its Growth lokuje państwową filantropię po stronie najskuteczniejszych i najgroźniejszych mechanizmów sprawowania władzy nad ludźmi. Możliwość ingerowania w wewnętrzne sprawy rodziny zawsze była postrzegana przez rządzących za zwieńczenie ich wysiłków i absolutny szczyt władzy. Wykorzystywać animozje rasowe, plemienne, religijne czy klasowe dla własnych celów, podjudzać jedne grupy przeciwko drugim – to jedno. Ale posłużyć się biedą dla rozbicia całego systemu autonomicznych rodzin, wykorzeniając ludzi z ich środowiska, odizolowując ich i atomizując dla zwiększenia zakresu władzy nad nimi, uzależniając ich od państwowych ulg, rent i zasiłków – to już coś zupełnie innego.

Francja

po rewolucji roku 1789 władze publiczne praktycznie w całości przejęły funkcje prywatnych organizacji społecznych. wszelka prywatna działalność charytatywna została zakazana. państwo przejęło na siebie odpowiedzialność za warunki życia obywateli. na mocy dekretu d’Allarda z 1791 roku drastycznie ograniczono działalność cechów rzemieślniczych. w tym samym roku uchwalono ustawę Le Chapelier, która zakazywała działalności zakonom, szkołom katolickim oraz organizacjom dobroczynnym i szpitalom prywatnym, a także wszystkim innym stowarzyszeniom istniejącym w okresie poprzedniego Ancien Regime’u, prócz klubów politycznych.

dopiero w 1864 roku całkowicie uchylono zakaz tworzenia zrzeszeń; w 1884 roku zniesiono zakaz zakładania związków zawodowych, a w 1898 roku zalegalizowano istnienie towarzystw pomocy wzajemnej. Karta ds Wzajemności (Charte de la Mutualite) z 1898 roku regulowała status towarzystw pomocy wzajemnej i zakres ich działalności.

ubezpieczenia społeczne na wzór niemiecki wprowadzono we Francji w okresie międzywojennym (co wcale nie dziwi - najbardziej zamordystyczne ustawy forsuje się albo w czasie trwania wojen, albo tuż po nich - wystarczy obadać, jakie ustawy uchwalono przed wybuchem, w trakcie i po zakończeniu wojny secesyjnej). powstały wówczas instytucje gwarantujące obowiązkowe ubezpieczenia chorobowe oraz ubezpieczenia z tytułu inwalidztwa, a także ubezpieczenia starcze dla najniżej zarabiających pracowników.

Niemcy

wujek Bismarck potrzebował kasy. arcygenialne oszustwo bankowe, jakiego dopuściła się jego administracja, to jedno, ale system ubezpieczeń społecznych zasługuje na szczególną uwagę, gdyż był szwindlem wcale nie mniej wybitnym.

oficjalna propaganda mówiła: aby zachęcić chłopów do opuszczania wsi i osiedlania się w miastach oraz podejmowania tam pracy, państwo wprowadza "gwarantowaną" emeryturę dla wszystkich ubezpieczonych pracowników, którzy ukończyli 70 lat. do sfinansowania tego systemu służyły składki potrącane z pensji. średnia długość życia wynosiła wtedy 45 lat, a robotnicy rozpoczynali pracę i opłacanie składek już w wieku kilkunastu lat. Bismarck doskonale orientował się w tych danych.jego system emerytalny był niczym innym jak tylko socjalistycznym oszustwem, opartym o kontrakt, jaki administracja zawierała z obywatelami, zdając sobie z góry sprawę, że wobec większości nie będzie musiała się z kontraktu wywiązywać (bo mało kto dożyje 70 lat), zaś wszyscy obywatele wobec administracji będą musieli świadczyć usługi polegające na oddawaniu pod przymusem określonej części swojego dochodu. i jak zawsze, tak i w tym wypadku chodziło o "skoszarowanie" obywateli na potrzeby państwa oraz o uzależnienie ich od centralnej administracji.

Anglia

w Anglii wytworzył się zdecydowanie najlepszy klimat dla rozwoju prywatnej dobroczynności. na początku XIX wieku na dziesięciu obywateli jeden korzystał z pomocy społecznej. w tym okresie do najpopularniejszych form działalności dobroczynnej należało prowadzenie tanich kuchni, szpitali zakaźnych, bezpłatnych punktów medycznych i zakładów nauki zawodu dla inwalidów. równolegle z działalnością charytatywną rozwijały się także inicjatywy edukacyjne na rzecz najuboższych. prym wiodły rozmaite organizacje chrześcijańskie. w slumsach Glasgow powstały pierwsze misje miejskie, mające na celu pomoc materialną oraz szerzenie oświaty zdrowotnej i opieki nad dziećmi etc. W 1828 roku powstało Towarzystwo na Rzecz Wizyt Środowiskowych (Society for Promoting District Visiting) i inne takie.

w 1834 roku parlament angielski uchwalił tzw. Nowe Prawo o Ubogich (New Poor Law - aktualizacja prawa z 1601 roku). nowe unormowanie spowodowało, że wywodząca się z 1601 roku stara ustawa, w której to gminy były odpowiedzialna za świadczenie wsparcia, straciła na znaczeniu, a część jej kompetencji przejął rząd, ograniczając zakres pomocy dla ubogich do tzw. domów pracy (workhouse). państwo po prostu wydało ustawę, która mówiła, że instytucje dobroczynne muszą działać tak i tak w ramach takiej a takiej gminy. nie było przymusu. po prostu legislacja rządowa tworzyła coraz to nowe ramy prawne dla działania organizacji charytatywnych.

drugi okres w historii rozwoju organizacji społecznych w Anglii to lata od połowy XIX wieku do roku 1905. był to szczytowy okres dla rozwoju organizacji społecznych ze względu na niespotykany dotychczas dynamizm działań filantropijnych. według szacunków, w połowie XIX wieku prywatna ofiarność na cele filantropijne zdecydowanie przewyższała wydatki instytucji powołanych i kontrolowanych przez rząd. wydatki prywatne na działalność filantropijną stanowiły wówczas drugą w kolejności po wydatkach na żywność pozycję w budżetach domowych przeciętnego gospodarstwa domowego należącego do klasy średniej.

zamordyzm na odcinku świadczenia przez państwo dobroczynności zawsze wprowadzano w czasie wojny lub tuż po wojnie, bo to najlepsze moment na poszerzanie władzy. nie inaczej było w przypadku Anglii.

na mocy ustawodawstwa wprowadzonego w latach 1944-1948 (The National Health Service Act i The National Assistance Act) prywatne organizacje społeczne utraciły wszelkie uprawnienia na rzecz sektora państwowego. z kolei ustawa o powszechnym ubezpieczeniu (The National Insurance Act, 1946) praktycznie wyeliminowała towarzystwa pomocy wzajemnej - dotychczasowego administratora ubezpieczeń społecznych - i przekazała administracji centralnej bezpośrednie zarządzanie ubezpieczaniami społecznymi. podobnie większość szpitali prowadzonych dotąd przez organizacje społeczne została przejęta przez państwo.

USA

w USA nie było wcale tak różowo - i to bynajmniej nie z powodu "znieczulicy społecznej".

w czasie kiedy Alexis de Tocqueville podziwiał jako jedną z podstawowych cech amerykańskiej republiki skłonność do tworzenia oddolnych stowarzyszeń i podejmowania prywatnych inicjatyw w każdej praktycznie dziedzinie, władze ustawodawcze całej młodej republiki odmawiały instytucjom dobroczynnym podstawowego prawa do rejestracji, zakazując sądom obowiązku popierania tych instytucji, a tym samym stymulowania darowizn na cele charytatywne, z drugiej zaś strony te same władze federalne unikały jak ognia przyjmowania na siebie zobowiązań w sprawach opiekuńczych (co akurat jak najbardziej pochwalam). wyrazem tego było m.in. zawetowanie przez prezydenta Franklina Pierca w 1854 roku projektu ustawy o pomocy dla osób psychicznie chorych i ubogich (Indigent Insane Bill). prezydent Pierce, podążając śladem swego poprzednika, prezydenta Jamesa Madisona, który zawetował wcześniej prawo rządu federalnego do zatwierdzania ustaw o charakterze dobroczynnym, wskazał w uzasadnieniu, iż udzielenie przez rząd federalny pomocy psychicznie chorym i ubogim mogłoby rozszerzyć to zobowiązanie rządu na wszystkich potrzebujących.

kilka miliardów dolarów na cele dobroczynne przekazali Henry Ford, D. Rockefeller, James Hill, Andrew Carnegie, Herbert Dow i inni.

w 1935 roku (kryzys!) uchwalono słynną Social Security Act, która po raz pierwszy wyraźnie określiła rolę rządu federalnego w zapewnieniu świadczeń socjalnych. od tego momentu w Stanach Zjednoczonych można mówić o istnieniu minimalnego państwa opiekuńczego.

_______________________________________
Czyż nie byłoby cudownie, gdyby wszyscy oddali broń palną i wyrzekli się przemocy? Moglibyśmy wówczas podbić całą tę głupią planetę przy pomocy noża do masła.

09-11-2010 - 06:26:16

1505 roku uchwalono w Polsce konstytucję Nihil Novi Nihil Novi nisi commune consensu, czyli "nic nowego bez zgody ogółu ", lub "nic o nas bez nas". Był to pierwszy krok do powstania demokracji i ,,krok" który nie przewidział ,,wyrżnięcie" szlachty.Demokracja zaczęła się panoszyć i objęła nowoczesną służbę zdrowia-co historycznie zostało przez MARK13 skrótowo opisane,a rolę przewodnika narodu i szlacheckie przywileje przejęła ,,klasa polityczna".
Opieka ,,zdrowotna" poczłapała dwukierunkowo-potencjalnie chorych i żyjących kosztem potencjalnie chorych.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 09-11-2010 07:12 przez Karzo.

25-12-2010 - 19:49:06

Wiem, że w USA usługi medyczne nie są wolnorynkowe, ale i tak są dużo bardziej niż w sąsiedniej Kanadzie, czy w Europie. Są tam tysiące prywatnych firm ubezpieczeniowych, więc dlaczego amerykańska służba zdrowia wypada źle w rankingach? Przy "50% wolnym rynku" powinno być chyba dużo lepiej niż przy 5-10% w Wielkiej Brytanii czy Francji? Co jest z tymi reformami Obamy?

25-12-2010 - 22:04:22

Cytuj
kapsi
Wiem, że w USA usługi medyczne nie są wolnorynkowe, ale i tak są dużo bardziej niż w sąsiedniej Kanadzie, czy w Europie. Są tam tysiące prywatnych firm ubezpieczeniowych, więc dlaczego amerykańska służba zdrowia wypada źle w rankingach? Przy "50% wolnym rynku" powinno być chyba dużo lepiej niż przy 5-10% w Wielkiej Brytanii czy Francji? Co jest z tymi reformami Obamy?

Amerykańska "służba zdrowia" wypada źle w rankingach ???

Nie od dziś wiadomo, że jak jakiś Europejczyk jest poważniej chory to jedzie się leczyć do USA (do prywatnej kliniki oczywiście) ...Kanadyjczyk zresztą też i to często za "rządowe" pieniądze (z tego co pamiętam "NFZ" kanadyjskiej prowincji Ontario wysyła poważniej chorych do USA bo miejscowa - oczywiście państwowa- służba zdrowia nie może podołać)

Więc chyba nie jest aż tak źle z tym lecznictwem w USA. Natomiast źle może być z ...rankingami, które widziałeś smiling smiley

_________________________________________________________________________________

GOD + GOLD + GUNS = FREEDOM
_________________________________________________________________________________

26-12-2010 - 00:29:07

Np. takie wykresy pokazujące, że wydają więcej niż kraje socjalistyczne - dane OECD
[tinyurl.com]
[tinyurl.com]

Ranking WHO:
[tinyurl.com]

Umieralność noworodków - ponad 2 razy większa niż w Szwecji (chociaż tu najlepiej wypada Monako i Singapur)
[tinyurl.com]

Podejrzewam, że powinno się rozpatrywać prywatnie i państwowo opłacaną służbę zdrowia osobno, ale nie mogę znaleźć takich danych.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-12-2010 00:56 przez kapsi.

26-12-2010 - 14:50:03

Cytuj
kapsi
Przy "50% wolnym rynku"

w USA nie ma wolnego rynku usług medycznych - nawet w 50%. brednie tego typu powtarzają ci sami ludzie, którzy mówią o "działaniu wolnego rynku" przy okazji debatowania na temat "problemów współczesnego świata".

czyli kompletni durnie.

w badaniu z 1992 roku, opublikowanym przez Instytut Hoovera pod tytułem "Nakłady a wydajność w służbie zdrowia" zauważono, że w 1910 roku 56 procent szpitali w Ameryce było nastawionych na zysk i znajdowało się w prywatnych rękach. po 60 latach subsydiowania państwowych szpitali, liczba ta spadła do 10 procent. trwało to całe dziesięciolecia, ale już we wczesnych latach 90-tych rząd kontrolował prawie całą branżę szpitalną. działalność niewielkiej liczby ocalałych prywatnych szpitali jest nadzwyczaj ściśle regulowana przez federalne, stanowe i lokalne rządy. wiele (być może nawet większość) decyzji podejmowanych przez administratorów tych placówek musi być zgodna z wymogami legislatorów, a nie z wymaganiami płacących za usługi pacjentów.

[liberalis.pl]

[mises.pl]

_______________________________________
Czyż nie byłoby cudownie, gdyby wszyscy oddali broń palną i wyrzekli się przemocy? Moglibyśmy wówczas podbić całą tę głupią planetę przy pomocy noża do masła.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 26-12-2010 14:54 przez MARK13.

26-12-2010 - 14:54:46

Dzięki za artykuł. 50% wziąłem z pierwszego posta w tym wątku - podpisanego przez ciebie - i z ilości prywatnych upezpieczeń: [tinyurl.com]

26-12-2010 - 14:56:38

no rzeczywiście - na swoje usprawiedliwienie powiem, że tamten tekst pisałem bez znajomości literatury, a procenty wyssałem z palca.

i co to znaczy prywatne ubezpieczenia? to samo, co "prywatne" banki? "prywatne" szkoły?

EDIT

poprawiłem pierwszy wpis w tym wątku.

_______________________________________
Czyż nie byłoby cudownie, gdyby wszyscy oddali broń palną i wyrzekli się przemocy? Moglibyśmy wówczas podbić całą tę głupią planetę przy pomocy noża do masła.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 26-12-2010 14:58 przez MARK13.

26-12-2010 - 21:34:01

Cytuj
kapsi
Podejrzewam, że powinno się rozpatrywać prywatnie i państwowo opłacaną służbę zdrowia osobno, ale nie mogę znaleźć takich danych.

no właśnie,

"garnuszku" rządu USA jest jakieś 28% ludności a wydatki rządu stanowią 50-60% całości wydatków medycznych USA

co jeszcze:
- ano makabrycznie wysokie koszta administracyjne - podobno ponad 30% !!! (wyższe niż w Polsce !!!!!!!)

- pensje lekarzy - nawet kilkukrotnie wyższe niż w Europie - jest tego wiele przyczyn a jedną zupełnie pomijaną jest to, że jak taki młody amerykański lekarz zaczyna zarabiać to zaczyna również spłacać swoje studia - a jest to kilkadziesiąt do nawet kilkuset tysięcy dolarów
(coś mi się wydaje, że nikt w Europie nie wlicza kosztów kształcenia wyższego do wydatków na lecznictwo - w USA chcąc nie chcąc wliczają)

- wysokie koszta wszelkich odszkodowań dla pacjentów - w USA sprawy o odszkodowania są "oczywistą oczywistością" bo klient płaci i wymaga* a w Europie "dostaje się usługę" od rządu a jak wiadomo darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda.

(* nie można też zapominać że w USA rządzą prawnicy)

Ile jest tam dodatkowych kosztów wygenerowanych rządowo - nie mam pojęcia ale mam wrażenie że sporo (przykłady chociażby w linkach od Marka)
wiem natomiast, że średnie ubezpieczenie medyczne dla rodziny (2+2) to koszt około 7300 dolarów (Alaska- 5000 USD a Massachusetts 13 000 USD) a za te pieniądze usługi nieporównywalnie lepsze od tego co można dostać w UK czy Polsce.

Oczywiście rację ma Mark pisząc że nie ma tam wolnego rynku jako takiego i nie jest to wzór, ale w porównaniu z Europą na pewno jest tam - że tak to ujmę - kapitalistyczniej.

_________________________________________________________________________________

GOD + GOLD + GUNS = FREEDOM
_________________________________________________________________________________



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-12-2010 22:35 przez Luk.

27-12-2010 - 02:34:02

ja jeszcze tylko chciałbym się odnieść do tego fragmentu:

Cytuj
kapsi
Umieralność noworodków - ponad 2 razy większa niż w Szwecji (chociaż tu najlepiej wypada Monako i Singapur)
[www.cia.gov]

inne kraje, w przeciwieństwie do USA, w ogóle nie biorą pod uwagę wcześniaków w swoich statystykach i dlatego je zaniżają. ot, taki szczegół.

_______________________________________
Czyż nie byłoby cudownie, gdyby wszyscy oddali broń palną i wyrzekli się przemocy? Moglibyśmy wówczas podbić całą tę głupią planetę przy pomocy noża do masła.

04-02-2011 - 00:02:08

Ponad 70 procent składek NFZ przeznacza się na ,,opiekę" nad ,,zbudowanymi inaczej",myślącymi inaczej" i innymi nienormalnościami natury.Badań wykonanych przez specjalistów niemieckich do tego komentarza nie załączę,dodam jednak,że badania takie prowadzone były ponad 100 lat temu i rozwiązania problemu były też szokujące.

20-03-2011 - 00:07:33

Tak ale jakby rząd nie grabił człowieka z 2/3 jego dochodu to już nie było by 2000zł, a 6000zł. To już chyba nie jest zbyt mało ?

20-03-2011 - 00:21:12

Panie lewak, już ktoś wspomniał na tym forum że jeżeli człowiekowi przysługuje prawo do dachu nad głową, jedzenia czy opieki zdrowotnej to czemu nie do "darmowego" seksu z Państwowej kasy? Przecież popęd seksualny jest w przeciwieństwie do wygodnictwa naturalną cechą człowieka. Proponuje aby to pańska żona czy córka zaczęła się wpierw oddawać potrzebującym. Pokaż Pan jaki to na prawdę z Pana socjalista i że nie jest Pan tylko zwykłym oszołomem i hipokrytą pragnącym jedynie się wzbogacić w prosty sposób na idiotach i naiwniakach wierzących w ten Pana bełkot.

28-05-2011 - 01:19:28

Pieknie zebrane argumenty o nieodpartej logice.
Gratuluje!

28-05-2011 - 01:30:09

Niestety - prawda!
Bo sa ludzie i ludziska...

28-05-2011 - 09:29:30

Cytuj
gielo
Panie lewak, już ktoś wspomniał na tym forum że jeżeli człowiekowi przysługuje prawo do dachu nad głową, jedzenia czy opieki zdrowotnej to czemu nie do "darmowego" seksu z Państwowej kasy? Przecież popęd seksualny jest w przeciwieństwie do wygodnictwa naturalną cechą człowieka. Proponuje aby to pańska żona czy córka zaczęła się wpierw oddawać potrzebującym. Pokaż Pan jaki to na prawdę z Pana socjalista i że nie jest Pan tylko zwykłym oszołomem i hipokrytą pragnącym jedynie się wzbogacić w prosty sposób na idiotach i naiwniakach wierzących w ten Pana bełkot.

Hmmm... Niezły pomysł.

POnieważ lewacy tak twardo walczą o równouprawnienie Homosi to proponuję też dodać do córki i synka.
Niech Homosie też coś z tej lewackiej dobroczynności mają. A co(*)?


(*) automatycznie zwiększamy też pulę lewaków zagrożonych uwspólnieniem dzieci bo wg rozkładu standardowego 50/50 to ojcowie synów i córek.

29-06-2011 - 13:43:48

A propo definicji 'prawa do czegos'

Mi najbardziej odpowiada definicja ze prawdziwe 'prawo do czegos' nie obliguje innej osoby do niczego.
tz:
prawo do posiadania
prawo do wolnosci
prawo do ochrony swojego zycia i mienia

natomiast:
prawo do opieki zdrowotnej
prawo do edukacji

nie sa prawawami gdyz obliguja innych do ich spelnienia

29-06-2011 - 14:31:52

ronpaul, w dużym stopniu podzielam Twoje zdanie. Jeśli moje prawo obliguje kogokolwiek do czegokolwiek, to łatwo wyobrazić sobie sytuację gdy tego i innych przywilejów nie da się zrealizować i koniec. A to absurd.

nimium altercando veritas amittitur
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6259, Posty: 45490, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 321, Posty: 5204.