Absurdy kapitalizmu - wolny rynek to nie odpowiedź na wszystko

Wysłane przez tibuktu 

10-10-2009 - 20:05:56

Witam,

Załóżmy że mamy firme farmaceutyczną i wynalazła ona szczepionkę na raka.
Otóż mogła by ona osłabić tą szczepionkę tak aby nie wyleczyć raka a np. osłabiać jego działanie, i wymagało by to podawania takiej szczepionki przez np 12 miesięcy do końca życia . Moim zdaniem w imie miliardowych zysków tak to właśnie by wyglądało, podobnie jest z insuliną i cukrzycą ( myślicie że ktoś na serio chce wyleczyć cykrzycę - a co ze sprzedażą insuliny?).
A co z teorią zarażania ludzi chorobami i szantażowania krajów by kupowały szczepionki?

Co o tym myślicie? Jak widać wolny rynek to nie odpowiedź na wszystko - jak jedna firma tak zrobi i druga wynajdzie podobny lek może dojść do zmowy - obie zgodzą się na umowę i podzielą się rynkiem , zamiast morderczej konkurencjii każda weźmie po prostu połowę rynku, badania tego typu są niesamowicie kosztowne i nie wiele firm jest w stanie im sprostać.

Jakie jest wasze zdanie na ten temat?

10-10-2009 - 20:33:25

tworzysz przykłady których nie ma w rzeczywistości. zmowy zawsze prowadzą do pojawienia się nowych firm które będą oferować produkt lepszy i tańszy jeśli rzeczywiście taki jest możliwy.

polecam obejrzenie krótkiego wykładu na ten temat
[www.youtube.com]
Anonimowy użytkownik

10-10-2009 - 21:05:02

Przecież to brak wolnego rynku w tej dziedzinie jest odpowiedzialny za horrendalne ceny leków - zwłaszcza tych "bezpłatnych" czyli refundowanych w całości bądź częściowo przez państwa.
Mało kto zdaje sobie sprawę, że koszt produkcji większości prostych leków to ledwie drobny ułamek ceny leku w aptece czy szpitalu.
Nadto - koszty badań nad nowymi lekami to w sporej mierze mit, często proces dopuszczenia nowego leku znacznie przewyższa jego :wynalezienie.

10-10-2009 - 21:06:54

To co wg. was jakby firma miała lek na raka - to wolałaby sprzedać go całościowo niźli zainkasować biliony dolarów z comiesięcznych wpłat zdesperowanych pacjentów? Śmiech na sali , chyba w to nie wierzycie? Wolałaby mniej zarobić niż więcej?!!

10-10-2009 - 22:51:35

Cytuj
tibuktu
To co wg. was jakby firma miała lek na raka - to wolałaby sprzedać go całościowo niźli zainkasować biliony dolarów z comiesięcznych wpłat zdesperowanych pacjentów? Śmiech na sali , chyba w to nie wierzycie? Wolałaby mniej zarobić niż więcej?!!

zapoznaj się z pojęciem konkurencji a dowiesz dlaczego takie sytuacje jak opisałeś nie mają miejsca w rzeczywistej gospodarce. Poza tym rynek farmaceutyczny nie jest wolnym rynkiem, więc mówienie o absurdach wolnego rynku na tym przykładzie jest nieporozumieniem.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 10-10-2009 23:38 przez Balcerek.

11-10-2009 - 00:11:55

Jak to nie jest, masz w cholere firm farmaceutycznych, niby dlaczego nie jest, podaj przykłady popierające twoją teze.

11-10-2009 - 00:55:57

Cytuj
tibuktu
Witam,

Załóżmy że mamy firme farmaceutyczną i wynalazła ona szczepionkę na raka.
Otóż mogła by ona osłabić tą szczepionkę tak aby nie wyleczyć raka a np. osłabiać jego działanie, i wymagało by to podawania takiej szczepionki przez np 12 miesięcy do końca życia .

To nie jest sytuacja z wolnego rynku: brak konkurencji, towar w jednym ręku. To raczej monopol - odwrotność wolnego rynku.

Cytuj
tibuktu
Co o tym myślicie? Jak widać wolny rynek to nie odpowiedź na wszystko - jak jedna firma tak zrobi i druga wynajdzie podobny lek może dojść do zmowy - obie zgodzą się na umowę i podzielą się rynkiem , zamiast morderczej konkurencjii każda weźmie po prostu połowę rynku,

ta sama sytuacja-monopol. Więc kłopotów należy tutaj upatrywać nie w wolnym rynku, ale w jego braku. Na prawdziwym wolnym rynku zaraz powstanie firma trzecia, czwarta itd, z tańszym lekiem: jakoś zdobędzie recepturę, ostatecznie może ją wykraść, co będzie z korzyścią dla klientów.

11-10-2009 - 07:40:12

Cytuj
tibuktu
Jak to nie jest, masz w cholere firm farmaceutycznych, niby dlaczego nie jest, podaj przykłady popierające twoją teze.

Spróbuj założyć firmę farmaceutyczną a zobaczysz z jakimi kosztami administracyjnymi się to wiąże. To są niewyobrażalne bariery wejścia na rynek. Dlatego nie można mówić o wolnym rynku. Nie można zwalać winy na wolny rynek tam gdzie go nie ma.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-10-2009 10:16 przez Balcerek.

11-10-2009 - 12:32:06

tibuktu !!! skala twojego BEŁKOTU jest OGROMNA ...

1. Jeżeli jest różnica dla ludzi pomiędzy wieloletnim procesem leczenie w WYLECZENIEM, to ludzie będą skłonni za tę różnicę ZAPŁACIĆ ....
Tak więc ta firma może zawsze powiedzieć tak:
- albo leczymy was przez lata za 100 zł miesięcznie
- albo wyleczymy was od razu, ale za 10 tys zł

I każdy sobie wybierze, co chce ...

Tak więc, jak widzisz, właśnie w imię ZYSKU firmy by nas wyleczyły całkowicie z choroby

2. Celowe zarażanie jest oczywiście możliwe. Nie rozumiem jedynie, dlaczego naiwnie twierdzisz, że w kapitalizmie byłoby pod tym względem gorzej, niż w (tfu !) socyalizmie ?!

11-10-2009 - 18:27:18

Cytuj
tibuktu
A co z teorią zarażania ludzi chorobami i szantażowania krajów by kupowały szczepionki?

swoją drogą, jest to bardzo charakterystyczne pytanie. z moich skromnych doświadczeń wynika, że ludzie, którzy celują w skompromitowanie idei wolnorynkowych, mają problemy ze zrozumieniem (o wyciąganiu wniosków nie wspominając) elementarnych zasad rządzących rzeczywistością już "tu i teraz", "za oknem", tj. rzeczywistością socjalizmu demokratycznego. bo jak niby inaczej nazwać zjawisko, kiedy osoba pyta się z wyraźnym zatroskaniem i powątpiewaniem, czy aby na pewno obronimy się przed terrorystami, zarażającymi inne kraje wirusami? czy aby na pewno na wolnym rynku będą przytułki? czy aby na pewno ludzie trafią do szpitali? czy aby na pewno pracodawcy nie będą wykorzystywali pracowników? normalnie jakby spory odsetek populacji zwyczajnie nie potrafił wyobrazić sobie życia bez ingerencji aparatu państwowego przymusu. państwo nas uchroni przed złem - taa... tu mi jedzie.

odpowiadając na pytania, które sam postawiłem, a które nierzadko padają z ust kompletnie ogłupionej gawiedzi (patrz tibuktu):

1. nie wiem, czy się obronimy - zarówno w socjalizmie, jak i na wolnym rynku zarażanie obywateli wirusem celem pomnożenia zysków jest zawsze możliwe, więc pojęcia nie mam, co do tego wszystkiego ma kapitalizm wolnorynkowy;

2. tak, na wolnym rynku będą przytułki - skoro dzisiaj istnieją niepaństwowe organizacje typu Monar, to na wolnym rynku będzie ich nawet więcej (albo wręcz odwrotnie - mniej - bo drastycznie spadnie bezrobocie);

3. tak, ludzie trafią do szpitali - prywatnych; pieniądze, z których teraz są OKRADANI (ok. 70% dochodów), będą mogli przeznaczyć na leczenie w prywatnych szpitalach;

4. czy pracodawcy będą wykorzystywali pracowników? jasne, że takie przypadki będą się zdarzać - wolny rynek to nie żadna utopia, w której nagle wszyscy zmieniają się w dobroduszne, altruistyczne istoty o gołębich sercach; sęk w tym, żeby PAŃSTWO NIE WYKORZYSTYWAŁO OBYWATELI; z pracodawcą to ja sobie poradzę - z państwowym aparatem przymusu - NIE;

tak więc zanim ktokolwiek postanowi wytykać kapitalizmowi absurdy, niech najpierw POMYŚLI, zamiast klepać kompletnie bezwartościowe, bełkotliwe, oparte na rozumowaniu małego Jasia posty.

PS.
uprzedzając pytanie tibuktu:
tak, na wolnym rynku będzie padał deszcz. skoro dzisiaj pada, to tym bardziej popada w kapitalizmie.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 11-10-2009 18:30 przez MARK13.

11-10-2009 - 19:20:12

Wszystkich ciekawych odpowiedzi na pytanie "Czym jest komunizm ( socjalizm)?" zapraszam do przeczytania książki

Wiktora Suworowa pt : "Żołnierze wolności".

Tacy zapóźnialscy komuniści jak Timbuktu mogą się tam przekonać o kompletnej kompromitacji Marksa, Engelsa ( kochankowie pederaści), Lenina ( psychopata) i Dżugaszwilego-Stalina ( bandyta i złodziej). Ogólnie wszystkie książki napisane przez suworowa powinny być sztandarową pozycją wszystkich chcących przekonać się prawdy o komuniźmie.

11-10-2009 - 20:25:36

ja tylko pragnę zaznaczyć, że już tytuł tego topicu dobitnie pokazuje, jakimi urojeniowo-życzeniowo-wydumanymi (czytaj: utopijnymi) kategoriami "myślą" osoby nieświadome mechanizmów wolnorynkowych. że wolny rynek nie jest odpowiedzią na WSZYSTKO, to chyba powinno być jasne dla każdego. wolny rynek ma, nazwijmy to roboczo, wady subiektywne - i już choćby dlatego nie może być uznany za lekarstwo na całe zło. wad obiektywnych natomiast nie stwierdzono. bo jakim cudem coś, czego żaden człowiek nie wymyślił ani nie zadekretował, coś, co działa samoczynnie niezależnie od rejonu świata, wieku, rasy i wyznania, może być obiektywnie wadliwe? to trochę tak, jakby obwiniać prawa fizyki, że nie działają inaczej, a prawa przyrody, że nie chcą się dostosować do mojego widzimisię.

jak zawsze, wszystko się rozbija o to, że "osoby nieświadome" (tj. pożyteczni idioci) uważają, iż wolny rynek nie zagwarantuje im tego, co "gwarantuje" socjalizm. gdyby tylko wiedzieli, jak bardzo się mylą.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 11-10-2009 20:37 przez MARK13.

11-10-2009 - 20:30:28

Cytuj
MARK13
jak zawsze, wszystko się rozbija o to, że "osoby nieświadome" (tj. pożyteczni idioci) uważają, iż wolny rynek nie zagwarantuje im tego, co "gwarantuje" socjalizm. gdyby tylko wiedzieli, jak bardzo się mylą.


Socjalizm nie gwarantuje pożytecznym idiotom absolutnie niczego.

Jeżeli myślą inaczej, to zapraszam do Korei północnej.

11-10-2009 - 20:37:38

Cytuj
MARK13
ja tylko pragnę zaznaczyć, że już tytuł tego topicu dobitnie pokazuje, jakimi urojeniowo-życzeniowo-wydumanymi (czytaj: utopijnymi) kategoriami "myślą" osoby nieświadome mechanizmów wolnorynkowych. że wolny rynek nie jest odpowiedzią na WSZYSTKO, to chyba powinno być jasne dla każdego. wolny rynek ma, nazwijmy to roboczo, wady subiektywne - i już choćby dlatego nie może być uznany za lekarstwo na całe zło. wad obiektywnych natomiast nie stwierdzono. bo jakim cudem coś, czego żaden człowiek nie wymyślił ani nie zadekretował, coś, co działa samoczynnie niezależnie od rejonu świata, wieku, rasy i wyznania, może być obiektywnie wadliwe? to trochę tak, jakby obwiniać prawa fizyki, że nie działają inaczej, a prawa przyrody, że nie chcą się dostosować do mojego widzimisię.

jak zawsze, wszystko się rozbija o to, że "osoby nieświadome" (tj. pożyteczni idioci) uważają, iż wolny rynek nie zagwarantuje im tego, co "gwarantuje" socjalizm. gdyby tylko wiedzieli, jak bardzo się mylą.

prawa fizyki dzialaja obiektywnie i wszedzie
wolny rynek to jednak nie prawo natury i w roznych krajach jest rozna wolnosc tego rynku
100 % wolny rynek to model teoretyczny, niejako ideal do ktorego nalezy dazyc nie natomiast fakt

11-10-2009 - 20:38:55

Cytuj
tokkotai
Socjalizm nie gwarantuje pożytecznym idiotom absolutnie niczego.

że nie gwarantuje, to ja wiem. szkopuł w tym, że "oni" nie wiedzą. i najlepiej tłumaczyć "im" zasady działania wolnego rynku w odniesieniu do socjalizmu. bo gdy zaczynasz wyjaśniać mechanizmy wolnorynkowe w oderwaniu od socjalizmu, w którym taki idiota się wychował, to siła rzeczy opowiadasz mu o abstrakcyjnym systemie.

a tak w ogóle to krytycy wolnego rynku - pomijam tu kłamców, złodziei, manipulatorów oraz zwykłych głupców, wierzących w socjalistyczne brednie - otóż pozostali krytycy wolnego rynku, których z ciężkim sercem nazywam krytykami (wszak żeby coś krytykować, trzeba najpierw posiadać choćby szczątkową wiedzę o przedmiocie krytyki), działają wedle identycznego schematu:

1. w krótkim przebłysku świadomości, trwającym raptem kilka sekund, dostrzegają absurdy socjal-demokratycznej rzeczywistości, w której przyszło im żyć;
2. następnie, powróciwszy do "normalnego" stanu, tj. otępienia, przechowując jednak w pamięci ów przebłysk świadomości, rzucają się w odwecie na wolny rynek i zaczynają go testować;
3. test taki składa się za każdym razem z szeregu mniej lub bardziej absurdalnych pytań, które miałyby skompromitować idee wolnorynkowe;

przykład widzieliśmy powyżej - "Kto na wolnym rynku obroni nas przed uderzeniem asteroidy?" albo "W jaki sposób ludzie na wolnym rynku będą chodzili do dentysty, skoro nie będzie służby zdrowia?"

4. zadawszy jedno z takich - w ich mniemaniu "kompromitujących kapitalizm" pytań - zamierają w oczekiwaniu na odpowiedź ze strony "wszystkowiedzących" liberałów; rzecz jasna liberał musi mieć błyskawiczny refleks, aby w porę w sposób satysfakcjonujący odpowiedzieć na te urągające zdrowemu rozsądkowi pytania-pułapki; bo jak nie odpowie, to tym samym udowodni, że wolny rynek to lipa i pic na wodę fotomontaż;



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-10-2009 20:45 przez MARK13.

11-10-2009 - 20:43:03

Cytuj
Monsieur_Joseph
wolny rynek to jednak nie prawo natury i w roznych krajach jest rozna wolnosc tego rynku

nie do końca się zgodzę. bo czy "kupić taniej, sprzedać drożej" nie jest ekonomicznym "prawem fizyki"?

Cytuj
Monsieur_Joseph
100 % wolny rynek to model teoretyczny, niejako ideal do ktorego nalezy dazyc nie natomiast fakt

w sumie masz rację. dlatego mnie jak najbardziej zadowoliłby model 90%. a te 10% to na państwo - wojsko, sądy i ewentualnie coś tam jeszcze. bo nikt tu - taką mam przynajmniej nadzieję - anarchii nie szerzy.

11-10-2009 - 21:36:32

"kupic taniej sprzedac drozej" to prawo handlu a nie prawo gospodarki wolnorynkowej

11-10-2009 - 21:52:17

czyli że handel to jakiś osobny, niepodpadający pod ekonomię (wolnorynkową), przejaw gospodarczej aktywności człowieka? bo nie rozumiem, do czego zmierzasz. "kupić taniej, sprzedać drożej" to jak najbardziej prawo ekonomii wolnorynkowej, które dzisiaj nie funkcjonuje - bo dzisiaj wcale nie kupujesz taniej, tylko drożej. a jak sprzedajesz, to się państwo wpieprza między ciebie a kupca, wykradając spory procent z transakcji.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-10-2009 21:55 przez MARK13.
Anonimowy użytkownik

11-10-2009 - 22:24:13

prawa fizyki dzialaja obiektywnie i wszedzie
wolny rynek to jednak nie prawo natury i w roznych krajach jest rozna wolnosc tego rynku

Wolny rynek jest jak najbardziej prawem natury - wszędzie i zawsze ludzie kupowali rzeczy im potrzebne po umówionej przez siebie cenie korzystnej dla obu stron.
Każda ingerencja w tę wyminę to naruszanie naturalnego prawa bo powoduje wzrost (czy obniżkę) ceny przez czynniki zupełnie z danym produktem czy usługą nie związane.
Handel przy tym to część bez której jakakolwiek działalność gospodarcza pozbawiona jest sensu.

11-10-2009 - 22:27:32

Cytuj
Leszek
prawa fizyki dzialaja obiektywnie i wszedzie
wolny rynek to jednak nie prawo natury i w roznych krajach jest rozna wolnosc tego rynku
Wolny rynek jest jak najbardziej prawem natury - wszędzie i zawsze ludzie kupowali rzeczy im potrzebne po umówionej przez siebie cenie korzystnej dla obu stron.
Każda ingerencja w tę wyminę to naruszanie naturalnego prawa bo powoduje wzrost (czy obniżkę) ceny przez czynniki zupełnie z danym produktem czy usługą nie związane.
Handel przy tym to część bez której jakakolwiek działalność gospodarcza pozbawiona jest sensu.

jakby wolny rynek byl prawem natury to nauczano bo o nim na biologii albo fizyce

"kupic taniej, sprzedac" drozej to prawo ktore obowiazuje niezaleznie od ustroju gospodarczego
Anonimowy użytkownik

11-10-2009 - 22:36:04

Czepiasz się słówek czy naprawdę nie kumasz?
Wolny i nieskrępowany handel to rzecz naturalna wypaczona dopiero przez rozmaite regulacje - lżej?

Jak chcesz się bawić to proszę:
Przeczysz sobie pisząc: "w roznych krajach jest rozna wolnosc tego rynku" i "to prawo ktore obowiazuje niezaleznie od ustroju gospodarczego".
Albo "prawo" i "obowiązuje" albo zależy od ustroju czy "obowiązuje" i w jakim stopniu.

11-10-2009 - 23:39:39

Cytuj
Leszek

Jak chcesz się bawić to proszę:
Przeczysz sobie pisząc: "w roznych krajach jest rozna wolnosc tego rynku" i "to prawo ktore obowiazuje niezaleznie od ustroju gospodarczego".
Albo "prawo" i "obowiązuje" albo zależy od ustroju czy "obowiązuje" i w jakim stopniu.

"w roznych krajach jest rozne wolnosc tego rynku" ta wypowiedz tyczyla sie wolnego rynku
chyba nie watpisz, ze inna wolnosc rynku jest w Singapurze inna w USA a inna we Francji ?

"prawo ktore obowiazuje niezaleznie od ustroju gospodarczego" to sie tyczylo "kupic taniej sprzedac drozej" a "kupic taniej sprzedac drozej" to prawo handlu a handlowano nie tylko na wolnym rynku lecz takze w feudalizme i w gospodarce planowanej a kupcowi zawsze zalezalo zeby taniej kupic a drozej sprzedac, na tym sie opiera handel

polecam czytac ze zrozumieniem potem sie denerwowac



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 11-10-2009 23:45 przez Monsieur_Joseph.

11-10-2009 - 23:47:00

Odpowiedz jest bardzo prosta. Wolny rynek to stan naturalny i jak najbardziej wolny od wszelkich absurdów.
Jeśli jakaś firma wynajdzie szczepionke na raka, ale chęć większego zysku spowoduje że firma ta będzie tego raka tylko osłabiać a nie unicestwiać to sprawa będzie rozwiązana bardzo łatwo. Zawsze znajdzie się ktoś kto zbada tę szczepionkę i zacznie ją produkować jako coś co tego raka rzeczywiście unicestwi. Chęć zrobienia dobrego biznesu i przyciągnięcia klientów zlikwiduje nieuczciwą praktykę tego pierwszego. Zaistnieje zwyczajny dobór naturalny który tyczy się również przedsiębiorstw. Co innego jeśli w tym wszystkim maczać palce będzie państwo. Wytarczy że ten pierwszy da łapówkę komu trzeba i stworzone zostanie ustawodastwo które zabroni lub wprowadzi horendalne licencje dotyczące badań nad szczepionką na raka. A to wszystko w imię ochrony zdrowia i walki z ''wstrętnymi kapitalistami chcącymi zrobić pieniądze na ludzkich chorobach''
Na tej samej zasadzie jeśli w jakimś mieście będzie 10 barów i właściciele stworzą oligopol dogadując się odnośnie wysokich cen i oszustw, to zawsze znajdzie sie ktoś kto zrobi niezły biznes na niższych cenach i uczciwości otwierając 11 bar w mieście. Klient sam wybierze uczciwszego i tańszego. Jeśli natomiast w społeczeństwie występują wysokie podatki, absurdalne ustawodastwo, skorumpowani urzędnicy i wysokie licencje to te 10 barów spokojnie będzie oszukiwać i nieuczciwie zarabiać na klientach którzy wyboru innego nie będą mieli.
Na prawdziwym wolnym rynku wygrywa uczciwość.

11-10-2009 - 23:49:23

co prawda, pytania nie do mnie, ale pozwolę sobie odpowiedzieć:

Cytuj
Monsieur_Joseph
chyba nie watpisz, ze inna wolnosc rynku jest w Singapurze inna w USA a inna we Francji ?

rynek jest albo wolny, albo nie. nie istnieje coś takiego jak rynek "trochę wolny". we Francji na przykład wolnego rynku nie ma za grosz - tam kwitnie socjalizm w najlepsze. w USA też nie jest za różowo.

Cytuj
Monsieur_Joseph
"kupic taniej sprzedac drozej" to prawo handlu a handlowano nie tylko na wolnym rynku lecz takze w feudalizme i w gospodarce planowanej

zarówno słówko "wybrać", jak i aksjomat "kupić taniej, sprzedać drożej" mają kompletnie różne znaczenia w kapitalizmie i w socjalizmie, o praktyce nie wspominając.

marginesem, w feudalizmie było więcej wolnego rynku niż obecnie.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-10-2009 23:51 przez MARK13.

12-10-2009 - 00:06:36

Cytuj
MARK13

rynek jest albo wolny, albo nie. nie istnieje coś takiego jak rynek "trochę wolny". we Francji na przykład wolnego rynku nie ma za grosz - tam kwitnie socjalizm w najlepsze. w USA też nie jest za różowo.

"kupic taniej sprzedac drozej" to prawo handlu a handlowano nie tylko na wolnym rynku lecz takze w feudalizme i w gospodarce planowanej

zarówno słówko "wybrać", jak i aksjomat "kupić taniej, sprzedać drożej" mają kompletnie różne znaczenia w kapitalizmie i w socjalizmie, o praktyce nie wspominając.

marginesem, w feudalizmie było więcej wolnego rynku niż obecnie.

zacytuje z wikipedii "wolny rynek jest to rynek, na którym wymiana dóbr dokonuje się w wyniku dobrowolnie zawieranych transakcji pomiędzy kupującymi a sprzedającymi przy dobrowolnie ustalonej przez nich cenie. Na wolnym rynku kupujący i sprzedający nie podlegają żadnym ograniczeniom ani przymusowi ze strony podmiotów zewnętrznych (np. władzy publicznej), a warunki transakcji - w szczególności cena - zależą jedynie od ich obopólnej zgody"

obecnie nigdzie na swiecie nie ma takiego rynku jaki jest opisany w definicji z wikipedii
nawet w najbardziej liberalnym Singapurze i Hong-Kongu istnieje wiele ograniczen dotyczacych m.in. polityki bankowej

dla mnie wolny rynek wlasnie z definicji z wikipedii to ideal do ktorego nalezy dazyc ale jestem tez realista i nie oceniam swiat w kategoriach czarno-bialych ( w przeciwienstwie do ciebie ) czyli podzial na liberalny swiata contra socjalistyczny swiat
handlowaly wszystkie podmioty i panstwa od poczatku swiata i robily to wg prostej zasady kupic taniej sprzedac drozej, co tu duzo rozumiec i tlumaczyc ?

w feudalizmie kupic ziemie mogl tylko szlachcic, obecnie kupic ziemie moze kazdy ( o ile ma kase i spelni troszke papierkowych regulacji ) wg mnie nie jest idealnie ale nie jest tez najgorzej ale jak powiedzial Blaise Pascal "prawda jest po to by do niej dazyc a nie po to by ja odnalezc"

12-10-2009 - 00:15:03

Cytuj
mixxer
Odpowiedz jest bardzo prosta. Wolny rynek to stan naturalny i jak najbardziej wolny od wszelkich absurdów.
Jeśli jakaś firma wynajdzie szczepionke na raka, ale chęć większego zysku spowoduje że firma ta będzie tego raka tylko osłabiać a nie unicestwiać to sprawa będzie rozwiązana bardzo łatwo. Zawsze znajdzie się ktoś kto zbada tę szczepionkę i zacznie ją produkować jako coś co tego raka rzeczywiście unicestwi. Chęć zrobienia dobrego biznesu i przyciągnięcia klientów zlikwiduje nieuczciwą praktykę tego pierwszego. Zaistnieje zwyczajny dobór naturalny który tyczy się również przedsiębiorstw. Co innego jeśli w tym wszystkim maczać palce będzie państwo. Wytarczy że ten pierwszy da łapówkę komu trzeba i stworzone zostanie ustawodastwo które zabroni lub wprowadzi horendalne licencje dotyczące badań nad szczepionką na raka. A to wszystko w imię ochrony zdrowia i walki z ''wstrętnymi kapitalistami chcącymi zrobić pieniądze na ludzkich chorobach''
Na tej samej zasadzie jeśli w jakimś mieście będzie 10 barów i właściciele stworzą oligopol dogadując się odnośnie wysokich cen i oszustw, to zawsze znajdzie sie ktoś kto zrobi niezły biznes na niższych cenach i uczciwości otwierając 11 bar w mieście. Klient sam wybierze uczciwszego i tańszego. Jeśli natomiast w społeczeństwie występują wysokie podatki, absurdalne ustawodastwo, skorumpowani urzędnicy i wysokie licencje to te 10 barów spokojnie będzie oszukiwać i nieuczciwie zarabiać na klientach którzy wyboru innego nie będą mieli.
Na prawdziwym wolnym rynku wygrywa uczciwość.



dosyc prosty przyklad z telefonami, pamietam jak dobrych pare lat temu monopolista na telefony byla Telekomunikacja TP, oczywiscie firma ta zapewniala, ze zalezy jej na jakosci uslug i obsludze klient ale jak bylo kazdy widzial ale jak na rynek weszla pewna siec komorkowa Telekomunikacja TP sie przestraszyla i obnizyla cene a jak weszlo pare innych sieci to stalo sie jeszcze lepiej, teraz nawet pijaczek ma telefon komorkowy wlasnie dzieki wolnemu rynkowi to jest dla mnie wlasnie argument za deregulacja rynku i realne dzialanie wolne rynku ale jestem tez realista i nie oceniam swiata w kategoriach czarno-bialych socjalistyczny rynek kontra liberalny rynek, uwazam, ze sa kraje bardziej wolne, mniej wolne i gdzie wolnosc jest cienka co nie oznacza, ze nie uwazam, ze nie warto dazyc ku lepszemu czyli pelnemu wolnemu rynkowi pozdrawiam zwlaszcza realistow

12-10-2009 - 00:18:02

Cytuj
Monsieur_Joseph
wg mnie nie jest idealnie ale nie jest tez najgorzej

nie jest też najgorzej? "oddajesz na biednych" od 50% do 80% swoich własnych dochodów i jeszcze masz jaja, żeby twierdzić, że nie jest najgorzej? rozumiem, że najgorzej będzie w momencie, gdy zmuszą cię do "oddania" 99%. wtedy uznasz "kurde, jednak coś jest u nas mocno nie halo z tym wolnym rynkiem".

Cytuj
Monsieur_Joseph
ale jestem tez realista i nie oceniam swiat w kategoriach czarno-bialych ( w przeciwienstwie do ciebie ) czyli podzial na liberalny swiata contra socjalistyczny swiat

a ja oceniam świat właśnie w kategoriach czarno-białych i dobrze mi z tym "ograniczeniem umysłowym, uniemożliwiającym dostrzeżenie cudownego bogactwa wszechświata". są dwa rodzaje światów: taki, w którym nikt mi się nie wpieprza do tego, co robię z pieniędzmi, i taki, w którym wpieprzanie jest normą.

Cytuj
Monsieur_Joseph
obecnie nigdzie na swiecie nie ma takiego rynku jaki jest opisany w definicji z wikipedii

obecnie na świecie nie ma wielu rzeczy. co nie znaczy, ze mam z tego wyciągać wniosek, iż skoro obecnie czegoś nie ma, to jest ok.

Cytuj
Monsieur_Joseph
jestem tez realista i nie oceniam swiata w kategoriach czarno-bialych socjalistyczny rynek kontra liberalny rynek, uwazam, ze sa kraje bardziej wolne, mniej wolne i gdzie wolnosc jest cienka co nie oznacza, ze nie uwazam, ze nie warto dazyc ku lepszemu czyli pelnemu wolnemu rynkowi pozdrawiam zwlaszcza realistow

nie kumam tej twojej wypowiedzi. stwierdzasz w niej bowiem "oczywistość" - że rynki w różnych krajach bywają mniej lub bardziej wolne. lecz to, że bywają mniej wolne, nie znaczy wcale, że tak jest ok. dobry jest tylko i wyłącznie rynek maksymalnie wolny od jakiejkolwiek państwowej ingerencji. i o to tu się rozchodzi. cała reszta to socjalizm. nawet jeśli ów socjalizm teraz raczkuje, to za 20 lat przepoczwarzy się w interwencjonizm na gigantyczna skalę. bo taka jest natura świni - jak mawiał JKM - że jak pozwolisz jej wleźć racicami w koryto, to wlezie.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 12-10-2009 00:24 przez MARK13.

12-10-2009 - 00:34:51

oddaje fiskuksowi 70 % dochodow ( czego wcale nie popieram ) ale stac mnie na cieple mieszkanie ( ktore wprawdziwe wynajmuje z dziewczyna ale to nie moja wina, ze ceny nieruchomosci sa jakie sa ), stac mnie na kino, stac mnie na teatr, stac mnie na ciuchy i tunczyka, mam laptopa, telewizor ( ktorego w sumie i tak nie ogladam ) i pare innych sprzetow, nie choruje na zadna chorobe, pozatym jestem optymista wiec twierdze, ze nie jest najgorzej


to, ze oceniasz swiat w kategoriach czarno bialych to sobie oceniaj twoja broszka ale taka dobra rada za polityke czy zarzadzanie sie nie bierz - w polityce i zarzadzaniu idealistow szybko wykaszaja

nie napisalem, ze nie warto dazyc do wolnego rynku ( tego wlasnie z definicji wikipedii )

wiem, ze zlamalem pare niepisanych zasad na tym forum :
a) twierdze, ze swiat nie jest czarno-bialy ( socjalistyczno-liberalny )
b) twierdze, ze nie zyje w nagorszym panstwie swiata'
c) jestem optymista
d) staram sie byc realista

ale coz, mam to w d**e smiling smiley pozdrawiam smiling smiley

12-10-2009 - 01:24:52

Cytuj
Monsieur_Joseph
oddaje fiskuksowi 70 % dochodow ( czego wcale nie popieram ) ale stac mnie na cieple mieszkanie (...) stac mnie na kino, stac mnie na teatr, stac mnie na ciuchy i tunczyka, mam laptopa, telewizor (...) i pare innych sprzetow, (...) wiec twierdze, ze nie jest najgorzej

w takim razie mam dla ciebie dobrą wiadomość (i albo wyciągniesz z niej wnioski, albo dalej będziesz tkwił po uszy w błogim stanie nieświadomości i upojenia przeświadczeniem, że stać cię na nowy telewizor). otóż istnieje spore prawdopodobieństwo, że kiedyś przyjdzie taki czas, że będziesz musiał oddać fiskusowi nie 70% dochodów, ale, dajmy na to, 95% (bo dług publiczny ciągle rośnie, a pieniądze na jego spłacenie państwo skądś brać musi, prawda?). i pomimo tego, że oddasz 95% dochodów, stać cię będzie na trzy nowe telewizory. czy to nie cudowne?

dług publiczny rośnie (w 1989 roku wynosi około 60 mld zl, obecnie sięga już 700 mld) --> podatki na spłacenie owego długu, jak również innych należności rosną razem z nim --> a twoje zarobki netto się zwiększają - stać cię na mieszkanie, telewizor i tuńczyka.

czyż socjalizm nie jest doprawdy wymarzonym ustrojem?

Cytuj
Monsieur_Joseph
to, ze oceniasz swiat w kategoriach czarno bialych to sobie oceniaj twoja broszka ale taka dobra rada za polityke czy zarzadzanie sie nie bierz - w polityce i zarzadzaniu idealistow szybko wykaszaja

yes, master! bo tutaj na forum przesiadują osoby hołdujące idealistycznemu dualizmowi gospodarczemu i ogólnie ludzie o poglądach intelektualnie prymitywnych, podczas gdy do tvn24 zapraszają tzw. realistów "mondrych" i "postempowych", którzy potrafią spojrzeć na rzeczy z różnych perspektyw i dowieść w trzech słowach, iż od upadku komuny społeczeństwo polskie nieustannie się bogaci.

sorry, wybieram obciachowy intelektualnie, nienadający się do mediów idealistyczny dualizm, w którym socjalizm i kapitalizm są oddzielone od siebie gruba, wyraźną linią.

z mojej wiedzy wynika jedno - że jak się ludzi zostawi w spokoju, to wszystko staje się raptem... prostsze. nagle znika ogrom problemów kreowanych i wymyślanych przez obecny ustrój. bo zdajesz sobie chyba sprawę, że większość z problemów, z jakimi obecnie boryka się socjalizm i jakie sprawiają, że ty, Monsieur_Joseph, postrzegasz świat w sposób skomplikowany, w normalnym kraju (wolnorynkowym) NIGDY by nie zaistniało? zdajesz sobie sprawę, że te problemy są narzucane motłochowi jako konieczne do rozwiązania, bo inaczej nie dałoby się legalnie okradać ludzi? zdajesz sobie sprawę, że owe nieistniejące problemy wymagają ingerencji polityków, urzędników i... pieniędzy podatnika - TWOICH pieniędzy? w efekcie po jakimś czasie - cytując JKM - ludzie zaczynają wierzyć, że jedynym sposobem rozwiązania problemu jest interwencja polityków (na szczeblu formalnie ustawodawczym) i urzędników – egzekutorów. Spory zaczynają dotyczyć wyłącznie kwestii: „Jak rozwiązać problem?” a nie: „Czy w ogóle go rozwiązywać?”

wreszcie: zdajesz sobie sprawę, że twoje gadanie o "realistycznym" spojrzeniu to tylko takie ogłupiające motłoch brednie, mające spowodować, żeby ludzie UWIERZYLI, iż te problemy są nierozwiązywalne?

zdajesz ty sobie w ogóle sprawę, że życie jest proste? jeśli nikt się w nic nie wpieprza?



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 12-10-2009 01:28 przez MARK13.

12-10-2009 - 02:09:41

rozumiem, ze skoro na tym forum napisze, ze zyje na przyzwoitym poziomie i, ze napisze, ze od 1989 jednak sie polepszylo ( bo jednak sie polepszylo mimo iz daleko brakuje jeszcze do idealu ) i nie bede 24 h narzekal na pie****nego fiskusa to juz jestem socjalista, ciemniakiem, reprezentantem motlochu ?

po co mi mowisz o jasnie oswieconych elitach i TVN-nie ? mainstremowych mediow nie ogladam wiec nie wiem po co mi z z tym wyjezdzasz ? chcesz udowodnic swoja niezaleznosc ?

po co mi mowisz o dobrych wiadomosciach, podatkach i dlugu i o tym, ze jak sie zostawi ludzi to ludzie sobie radza skoro ja tez o to wiem i tez sie z tym zgadzam ?

myslisz, ze jak bedziesz narzekal na socjalizm, motloch, przeregulowany rynek to socjalizm, motloch, przeregulowany rynek zniknie ? oswiece ciebie, nie tedy droga

p.s. radze mniej nerwow, energie zachowaj na cos konkretnego np sport
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6252, Posty: 45455, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 321, Posty: 5202.