Pytania 6 - termin 31.01.2010

Wysłane przez Anonimowy użytkownik 
Anonimowy użytkownik

09-01-2010 - 00:26:54

Nowa seria smiling smiley

Zapraszam.

09-01-2010 - 23:13:04

Witam. Trzy pytania:

1. Monarchia = Król. A co jeśli Jego Wysokość okaże się osobą chorą psychicznie?

2. Dostęp do broni palnej. Czy nie uważa Pan, że jeśli bezproblemowy dostęp do broni palnej będzie miał każdy dureń, chuligan czy chory psychicznie, to nasze bezpieczeństwo stanowczo spadnie? Choćby dziecko, które przechwyci broń nieuważnego ojca i postrzela sobie z balkonu do psów, a potem do ludzi. W tej chwili może co najwyżej rzucić we mnie jajkiem lub napluć mi na głowę, a ja idę ulicą bez większych obaw, że z kolegami pobawi się w strzelnicę.

3. Gdzie Pan widzi miejsce zwolnionych urzędników państwowych/samorządowych po likwidacji całej masy urzędów, gdyby UPR/WiP przejęły władzę?

Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za odpowiedzi!

09-01-2010 - 23:31:00

Szanowny Panie Januszu,
Podoba mi się to co Pan głosi. Nawet głosuję na członków UPR. Jednak mam pewną wątpliwość odnośnie podatków czy aby zlikwidować całkowicie. Obecnie obowiązkowo państwo zabiera nam podatki na infrastrukturę, wojsko, policję, służbę zdrowia, administrację, emeryturę itp. W sumie ok 50% bezpośrednio z wynagrodzenia, czyli bardzo dużo (stąd nie rozdaję tego co mi zostaje na fundacje dobroczynne, bo zakładam, że Państwo Polskie robi to za mnie skoro tak dużo mi zabiera). W wyniku tego jest jakiś poziom cen towarów i usług, który zawiera te podatki. Co byłoby, gdyby te podatki drastycznie zmiejszyć - powiedzmy do 5%??? Znaczna część społeczeństwa nie jest przyzwyczajona do oszczędzania o ile mi wiadomo. Wówczas przykładowo jeden piekarz w cenę chleba wliczyłby to, że sam musi odłożyć na emeryturę, na lekarza, na szkołę dla dzieci, itp. Ale dziewięciu pozostałych piekarzy tego nie uwzględni. Ten jeden będzie musiał zrównać się z pozostałymi, bo zbankrutuje. Czy nie dojdzie do tego, że dalej ludzi będzie stać na to co dzisiaj z tą tylko różnicą, że nie będą mieli np. darmowej szkoły dla dzieci, "bezpłatnej" opieki zdrowotnej? Obecnie każdy musi bo Państwo nakazuje, więc ceny swoich usług nie zmniejszy. Jeśli nie będzie musiał, to cenę zmniejszy, bo konkurencja wymusi, a jak zmniejszy to nie odłoży i koło się zamyka. Czy może tak się stać? Czy będzie inaczej?

12-01-2010 - 16:12:53

Witam Panie Januszu.

Nie mogę zgodzić się z Panem co do działania wielkiej orkiestry świątecznej pomocy. Mówi Pan, że w socjalizmie nie ma sensu dawać pieniędzy na tego typu akcje - ponieważ ktoś planujący budżet spodziewa się, iż Pan Jurek Owsiak jak co roku dostarczy około 40mln PLN. Jednak fundacja wielkiej orkiestry podchodzi do sprawy w sposób bardzo kapitalistyczny. Zakupuje dobry sprzęt, i wyłaniając naprawdę dobre oferty. Pan Owsiak o te pieniądze dba jak o swoje. Dodatkowo nie idą one na podwyżki, remonty - lecz głownie na sprzęt ratujący życie, słuch itp, który i tak nie zostałby zakupiony. Do tego należy dołożyć fakt, że sprzęt zawsze pozostaje własnością wielkiej orkiestry świątecznej pomocy, i żaden komornik w wypadku upadku jakiegoś szpitala, czy nawet całego systemu nie będzie mógł go zająć ani sprzedać.
Swoją drogą, nie rozumiem też, dlaczego nie może wrzucić Pan do tej puszki 10zł, wziąć serduszko, i nie pisać jak co roku, jak to akcja Owsiaka jest bezsensu bo żyjemy w kraju socjalistycznym. Z takim podejściem wszyscy powinniśmy się zwolnić i nić nie robić, bo przecież ZUS też kiedyś upadnie, a z mojej pracy korzyści czerpie rząd, i za moje podatki kupowane są rosomaki dla wojska.
Kościół jest przeciwko WOŚP, - i dobrze na tym nie wychodzi. Należy dodać, że kościelny Caritas rozdaje po wioskach na lewo i prawo artykuły spożywcze - wiem, bo widzę. Orkiestra robi coś pożytecznego, i wiele osób, nawet o pańskich poglądach pomija fakt, że żyjemy w kraju socjalistycznym itp itd...
A po za tym, - jeśli akceptuje Pan już demokratyczne wybory, w których zdarzało się Panu startować, to trzeba też zrozumieć, że ciągle mówiąc źle o orkiestrze tylko Pan traci w oczach ludzi. Ja rozumiem, że l*d Pana nie obchodź - (mnie zresztą też) - ale niech Pan będzie konsekwentny, i w takim wypadku nie startuje w wyborach demokratycznych, w których głownie ten l*d się liczy.

Pozdrawiam
Wierny czytelnik
Sebastian Czajkowski
Anonimowy użytkownik

12-01-2010 - 17:11:29

@ asdeq
Odpowiedź na pytanie trzecie jest oczywista.
@ seba007
GDZIE JEST PYTANIE???




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-01-2010 17:13 przez xsior.

12-01-2010 - 21:23:11

Z któregoś Pańskiego blogu wywnioskowałem, że jeździ Pan na motocyklu.
Czy nie uważa Pan, że jest Pan zbyt cenny (jako potencjalny kreator naszej przyszłości) aby pozwalać sobie na tego typu ekstrawagancje ?
Anonimowy użytkownik

12-01-2010 - 23:41:28

Panie markul
Kilka minut się już zastanawiam i nie mogę wpaść na to jakim trybem trzeba myśleć żeby zadać takie pytanie?
Jaki ma ono cel?
Co pan chce się dowiedzieć i jaką twórczą wartość miałaby odpowiedź?
Czy zadałby je pan twarzą w twarz z JKM?
Czy chciałby pan na miejscu JKM odpowiadać na taki pytania?

13-01-2010 - 11:39:37

Witam, pytanie ode mnie następujące.

Otóż, z tego co czytam to dokładnie tak samo negatywnie ocenia Pan PO jak i PiS.

Czy nie uważa Pan, że jednak PiS odróżnia od PO fakt, że jest to partia generalnie uczciwa? Pierdołowata, socjalna i w ogóle, ale chociaż zasadniczo uczciwa, co jest najważniejsze. Udowodnili to wieloma swoimi działaniami. Podczas gdy PO to jedna wielka banda cwaniaków, złodziei, pozorantów, niemalże jak mafia. Kiedyś jeszcze była nadzieja że jest to partia liberalna, ale fakty pokazują że to tak samo socjalna partia jak inne. Pomimo że nienawidzę socjalizmu i partii socjalnych i kompletnie nie zgadzam się z większością programu PiS-u, to jednak doceniam tą partię za uczciwość i za dbanie o pewne wartości. Tak naprawdę to - oczywiście poza programem gospodarczym - widzę całkiem sporo podobieństw Pana poglądów do poglądów np. Jarosława Kaczyńskiego, np. lustracja, patriotyzm, dbanie o tradycję itp. Zatem pytam - dlaczego tak samo negatywnie ocenia Pan PiS jak i PO, bo osobiście to już 100 razy wolę socjalny PiS, ale chociaż uczciwy i patriotyczny, niż niemalże równie socjalną PO, która do tego jest bandą złodziei, cwaniaków i nieodpowiedzialnych pozorantów. Czy zgodzi się Pan ze mną, a jeśli nie to proszę o uzasadnienie. Dzięki i pozdrawiam.

13-01-2010 - 13:40:58

Cytuj
xsior
@ asdeq
Odpowiedź na pytanie trzecie jest oczywista.
hmmm nie. nie jest. bardzo chciałbym uzyskać odpowiedź na to właśnie pytanie - sam jestem urzędnikiem i jestem ciekaw - co się ze mną stanie, gdy zagłosuję na WiP i wygra Ona wybory? teoretycznie można się domyślić, ale wolałbym jendak poznać konkretną odpwiedź.
pozdrawiam



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-01-2010 13:43 przez asdeq.

14-01-2010 - 00:01:51

Szanowny Panie Januszu:

Ja podobnie jak Pan również nie kocham d***kracji. Pofantazjujmy więc co nieco. Pan opowiada się za dyktaturą. Zgodzi się Pan że na jej wprowadzenie szanse są znikome dopóki masy nie doświadczą głodu (zapewne zasłużonego). Jednakże nawet wtedy szanse na to że do "władzy" dorwą się "racjonalni ekstraordynariusze" są niewielkie. Proponuję zatem poniżej pewną racjonalizatorską (sic) zmianę do ordynacji wyborczej. Moje podstawowe pytanie brzmi: czy się ta propozycja Panu podoba.

Kilka lat temu doszedłem do wniosku iż prawo do głosowania powinni mieć jedynie obywatele posiadający maturę (jak sama nazwa wskazuje - obywatele "względnie" dojrzali). Jak owa matura maiłaby wyglądać (aby z należytą rzetelnością i wnikliwością weryfikować poziom rozwoju intelektualnego oraz poziom wspomnianej już dojrzałości abiturienta) to już jest całkiem inna (lecz i całkowicie rozstrzygalna) kwestia.

Z tego pomysłu w naturalny sposób wyewoluował następny. Pozwólmy jednak głosować wszystkim obywatelom niech jednak głos maturzysty liczony będzie jak 100 głosów ludzi którzy matury nie zdali (100 głosów zwykłych), dalej, niech każdy głos magistra liczony będzie jak 100 głosów maturzystów (10000 głosów zwykłych) a głos profesora jak 100 głosów magisterskich (1000000 głosów zwykłych).

Dajmy także szansę nieukom (oraz tym którzy z różnych powodów przerwali edukację na niesatysfakcjonującym ich etapie) - niech się wykażą, niech pytania referendalne/wyborcze będą poukrywane w gąszczu 100 pytań badających poziom wiedzy "ogólnej", inteligencję, spostrzegawczość, etc... w ten sposób nieuk jeśli tylko mu zależy na kwestii w której się wypowiada może podwyższyć wagę swojego głosu do wagi głosu maturzysty. Jeśli ten sam test rozwiązał by maturzysta wtedy podwoił by on wagę swojego głosu (200 głosów zwykłych). To samo stosowało by się odpowiednio do magistrów (20000 głosów zwykłych) i profesorów (2000000 głosów zwykłych). Naprawdę warto poświęcić dwa kwadranse przy okazji dokonywania wyboru który w znacznym stopniu może wpłynąć na kształt naszego życia w najbliższych latach.

Podobnie jak Pan jestem zwolennikiem rozwiązań prostych i ekonomicznych.
Powyższe rozwiązanie jest proste (środki i technologie (np. telekomunikacyjne, cyfrowe, etc) niezbędne do jego wdrożenia są już dosyć łatwo dostępne).
Jest ono także potencjalnie ekonomiczne (rachunek kosztów i potencjalnych zysków tego dowodzi)

Z takiego rozwiązania same pożytki:
    [*] promuje, nagradza i stymuluje edukację obywateli
    [*] nagradza zaangażowanie
    [*] ogranicza wagę głosu nieuków i/lub tępaków

Oczywiście wszelkie liczby użyte (100) służą mi jedynie jako przykład (obaj na pewno się zgadzamy że jest tylko pięć liczb godnych szczególnej uwagi (e, i, π, 1 oraz 0) a cała reszta jest o wiele mniej istotna.

Nazwał bym taki system Dyktatura Intelektu lub bardziej PR'owsko Demokracja (zrówno-)ważona Intelektem. Potwierdzała by się także stara prawda: "Nie ważne jak głosują, ważne jak liczą".

(001) Czy przypadła Panu do gustu taka idea?
(002) Czy jest nierealne jej wprowadzenie w życie?
(003) Czy za realne można było uznać w 1900 roku że za niecałe 18 lat nastąpi kres panowania carów a władze przejmie hołota?
(004) Czy przypuszcza Pan że gdyby tak skonstruowana była ordynacja przy następnych wyborach do parlamentu UPR mogła by rządzić samodzielnie?
(005) Czy państwo stosujące wyżej opisaną ordynację wyborczą rozwijało by się lepiej niż państwa d***kracji?
(005) Czy państwo stosujące wyżej opisaną ordynację wyborczą rozwijało by się lepiej niż państwa dyktatorskie?

Zgóry dziękuję za czas poświęcony na przeczytanie moich wypocin oraz ten poświęcony na udzielenie odpowiedzi.
xi

14-01-2010 - 23:23:28

Panie Januszu,

mam pytanie odnośnie tzw. ustawy "deubekizacyjnej". Chodzi mi o to, dlaczego, w dość dziwny sposób, Trybunał Konstytucyjny uniknął orzeczenia wyroku w sprawie emerytur. Oficjalną przyczyną są "kwestie proceduralne". Ładnie brzmi, ale niewiele wnosi. Czy ma Pan swoją teorię na ten temat i jakiekolwiek przewidywania co do przyszłości tej ustawy?

Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam

16-01-2010 - 11:33:21

Narastająca marginalizacja i patologizacja społeczeństwa polskiego ma duży wpływ na młodych obywateli tego kraju.
Czy wobec powyższego, należałoby zaostrzyć kary dla młodocianych przestępców - dopuszczając nawet karę śmierci za przestępstwa popełnione ze szczególnym okrucieństwem?
Co sądzi Pan o obniżeniu wieku odpowiedzialności karnej dla nieletnich?
Czy polski system postępowania wobec nieletnich w chwili obecnej nie wymaga zmian?

Pozdrawiam



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 16-01-2010 12:28 przez Tomi.

17-01-2010 - 18:11:51

Szanowny Panie Mikke,

Zanim zacznę się zastanawiać, czy poprzeć Pana lub Pana (bylą) partię w następnych wyborach, chciałabym najpierw się dowiedzieć, czy w dalszym ciągu pragnie Pan odebrać kobietom prawa wyborcza. W tym ostatnim wypadku musialabym niestety przestać brać Pana kandydaturę pod uwagę.

Z powazaniem
Zofia Nowak

18-01-2010 - 00:10:14

Szanowny Panie Januszu!

Moje pytanie do Pana jest następujące: jak to możliwe, że takie socjalistyczne państwo jakim jest Szwecja jeszcze się trzyma i nie bankrutuje? Jak długo może to jeszcze potrwać? Jakie jest Pańskie zdanie na ten temat.

Nie ukrywam, że bezkrytyczny stosunek do tego państwa dużej części moich znajomych bardzo mnie irytuje.
Na każdą krytykę socjalizmu słyszę nieodmiennie, jakim sukcesem zakończył się (o ile nie trwa nadal) socjalistyczny eksperyment w Szwecji. Jak by to nie było dobrze gdyby właśnie ten model socjalizmu został przeszczepiony na polski grunt.
Mam szczerą nadzieję, że aż tak źle to może nie będzie i w końcu system panujący w tym kraju runie.
Przykład Szwecji uważam ze wyjątkowo niebezpieczny, głęboko demoralizujący.
Jakie są przyczyny, że tak beznadziejnie głupi system może funkcjonować tak długo i dawać pozór dobrobytu?
Z poważaniem
Grzegorz Wróblewski

18-01-2010 - 17:43:09

Jeszcze o świńskiej grypie ;-)
Podaje sie wszem i wobec informacje o tym że śg atakuje ludzi w wieku młodszym i średnim. Czy nie tknęło Pana coś w tej informacji ;-)?
Dla mnie oczywiste jest, że populacja starszych jest odporna (czyżby śg była już parę dziesiątek lat temu i uodporniła populację). Co Pan o tym sądzi? Ma Pan może znajomych epidemiologów którzy to potwierdzą?
pozdrawiam

"Tolerancyjni nie tolerują nietolerancyjnych"

20-01-2010 - 20:25:36

"jak to możliwe, że takie socjalistyczne państwo jakim jest Szwecja jeszcze się trzyma i nie bankrutuje?"

Neutralność w dwóch wojnach światowych, handel ze stronami konfliktów.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 20-01-2010 20:27 przez sweetrommie.

20-01-2010 - 21:54:57

Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o grach hazardowych. Nowe przepisy zakładają całkowity zakaz organizowania gier przez internet. Zakazane ma być również uczestniczenie w grach urządzanych w sieci. W internecie dozwolone będzie tylko urządzanie zakładów wzajemnych, ale pod warunkiem uzyskania zezwolenia wydanego przez ministra finansów.

Co Pan sądzi na ten temat?
Anonimowy użytkownik

20-01-2010 - 23:50:38

@sweetroomie
Obowiązuje zakaz dyskusji w tym dziale.
@zooolw
No zgadnij co może o tym sądzić JKM? A o likwidacje ZUSu czy o zasiłek dla bezrobotnych nie zapytasz? Ktoś kto prze 10-15 minut poczyta bloga JKM będzie wiedział co JKM może na ten temat sądzić, wiec proszę nie zadawać głupich pytań.

21-01-2010 - 12:20:37

Kto ma rację w sporze o palenie w miejscach publicznych ? Czy racje mają zwolennicy całkowitego zakazu w m. publ. argumentując tym że dym szkodzi niepalącym ? Ja sądzę że ci rządzący bandyci nie mają prawa zakazywać w prywatnych barach, wystarczy że właściciel wywiesi tabliczkę czy w w jego lokalu dozwolone jest palenie, ale co z takimi miejscami jak przystanki autobusowe/tramwajowe. Jakie jest Pana zdanie ?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 22-01-2010 14:39 przez bastek66.

21-01-2010 - 14:29:33

Witam
Zakłada Pan likwidacje publicznego szkolnictwa i całkowitą prywatyzacje tego sektora. Można przeczytać na Pańskim portalu, że socjaliście po dorwaniu się do władzy zawsze najpierw przejmują ministerstwa edukacji i spraw wewnętrznych. Obecni nauczyciele między innymi przez to są wykształceni w całkowicie socjalistycznym sposób, więc po ewentualnym sprywatyzowaniu szkolnictwa dalej by uczyli w szkole, że sprawiedliwość społeczna jest potrzebna, a okradanie bogatych i dawanie biednym to dobry uczynek. Zanim część kadry by zmądrzała lub została wymieniona minęło by bardzo dużo czasu, a poza tym sam Pan twierdzi, że większość zawsze jest głupia więc posyłała by dzieci do takich szkół. Natomiast gruntowna zmiana programu szkolnictwa na prawicowy, dodanie do lektur obowiązkowych dzieł np: Bastiata na chociaż 5 lat pokazała by nauczycielom, że można inaczej uczyć.
Tu się pojawiają moje pytania: Czy uważa Pan, że trzeba najpierw zmienić program na prawicowy czy też od razu sprywatyzować? Czy też może z prywatyzacją wstrzymać się jakieś 30, 40 lat? Co z maturami i innymi egzaminami ogólnokrajowymi, zostawić czy powierzyć całość rekrutacji uczelniom? Czy uważa Pan, że olimpiady przedmiotowe powinny dalej być finansowane przez państwo (dalszymi etapami są olimpiady międzynarodowe więc jeśli nie, to co z Polską reprezentacją?)
(edit)
Od pewnego czasu namawiam ludzi na głosowanie na WiP w czym mam pewne sukcesy, ale czasami w dyskusji padają pytania na które sam nie jestem pewien odpowiedzi. Po namyśle chciałbym je Panu zadać. W nawiasach podałem standardową odpowiedź opornego.
Porównuje Pan służbę zdrowia do weterynarii, która jest prywatna i działa bardzo dobrze i bez kolejek. Jednak jeśli powiedzmy pies jest ciężko chory na raka to zostaje uśpiony, natomiast nie mogę tego powiedzieć o chorym na raka człowieku. Jego leczenie może przekroczyć jego dochody i możliwości jego rodziny. Czy jedynymi kontrargumentami są: (1)Warto oszczędzać na wszelki wypadek (jednak wielu tego nie zrobi, co z nimi? Ewentualne wydatki mogą być większe od oszczędności) (2)Organizacje typu caritas czy wośp będą miały dużo więcej pieniędzy, bo ludzie będą mieli więcej i będą hojniejsi (to czemu JKM atakuje wośp, a co jeśli mi nie pomogą?) Można się prywatnie ubezpieczyć za pieniądze które teraz idą na służbę zdrowia, prywatni przedsiębiorcy zapewnią mi lepsze świadczenia niż NFZ(gdzie?)
Co z kalekami którzy stracili rodzinę w młodości, czy ich jedyną nadzieją są organizacje charytatywne?
Jeśli walka z biurokracją i milionową armią urzędasów miałaby być skuteczna koniecznym jest wyjście z UE. Czy wtedy Bruksela nie nałoży na nas sankcji gospodarczych?
Czy mówić ludziom, że UPR i WiP to to samo i obojętnie na kogo zagłosują? Czy namawiać ich na WiP? W UPR'e ostatnio strasznie się nasmrodziło, czy przewiduje Pan w najbliższych 10 latach możliwość zjednoczenia?
A co jeśli będę mieć "pecha" i dożyje 110 lat, a oszczędności skończą mi się po 95 roku życia? Zauważyłem, że na ten argument dobrze działa to, że Państwo zaopiekuje się z urzędu każdym obywatelem który skończy 100 lat, jest to na tyle rzadkie, że nie obciąży bardzo budżetu, a każdy powinien oszczędzać żeby mu do 100 starczyło. Jednak ani WiP, ani UPR nie zakładają czegoś takiego, więc trochę tych ludzi okłamuje. Czy jest lepszy kontrargument?
Pozdrawiam i z góry dziękuje za odpowiedź.



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 22-01-2010 15:31 przez Vreal.

25-01-2010 - 10:55:19

Mnie zastanawia kiedy pan odwiedzi Dąbrowę Górniczą. Poprzednie spotkanie było bardzo ciekawe. Czy UPR i Win jak osiągnie 3% lub wejdzie do sejmu to skorzysta dotacji i zwrotu kosztów za wybory???

25-01-2010 - 21:07:50

Witam Panie Januszu

Czy uważa Pan że Polska Powinna wprowadzić wizy dla obywateli USA? Chodzi mi tutaj o obecna sytuacje w której nie ma zasady wzajemności. Skoro oni nie chcą znieść tych wiz dla nas to my powinniśmy wprowadzić dla nich.

Jeśli Uważa Pan ze wprowadzenie wiz Dla obywateli USA byłoby zasadne to czy mamy ( i jaki) wpływ żeby zmusić polskie władze do wprowadzenia wiz dla Amerykanów?



Pozdrawiam
Krzysztof Bryl

26-01-2010 - 12:33:27

1) Polska i Niemcy nie podpisały traktatu pokojowego, obowiązuje jedynie zawieszenie broni. Jak pod względem prawnym wygląda zabicie obywatela Niemiec przez obywatela Polski? Jaki Sąd?

2) Jak szybko i skutecznie zlikwidować izby wytrzeźwień? winking smiley

3) Dlaczego nazwał pan WiP maszynką do wygrywania wyborów? Czy zamierza Pan stosować tę samą taktykę co zawsze w nadchodzących wyborach? Na Pinocheta chyba jest Pan za słaby? Jak zapatruje się Pan na doskonałą socjotechnicznie propagandę?
42800 polskich wsi * 10 plakatów + 850 polskich miast * 100 plakatów + 50 polskich miast * 300 plakatów = 528 tysięcy profesjonalnie przygotowanych, silnie oddziałujących plakatów, których koszt dla wydawcy NCz! Szacuję na 200 tyś zł ? 44 tysiące miejsc do odwiedzenia i 500 członków partii WiP to daje 88 miejsc na członka i prawie rok czasu do wyborów. Panie Januszu. Czy Pana na to nie stać? Osobiście przed wyborami widziałem tylko raz małe plakaty UPR podczas wyborów do PE.

4) Ma Pan niemieckie pochodzenie. Czy nie czuje Pan jakiejś więzi z tym narodem?

5) Co sądzi Pan o nowym planie Balcerowicza?
Anonimowy użytkownik

26-01-2010 - 13:22:46

Cytuj
misiek
1) Polska i Niemcy nie podpisały traktatu pokojowego, obowiązuje jedynie zawieszenie broni. Jak pod względem prawnym wygląda zabicie obywatela Niemiec przez obywatela Polski? Jaki Sąd?

To nie jest proszę pana sekretariat ONZ żeby tutaj rozpytywać o prawo międzynarodowe publiczne - proszę se poszukać w google albo zapytać prawnika.

26-01-2010 - 19:48:26

Transplantologia
1. W idealnym państwie Kowalski powinien móc sprzedać własny narząd czy nie(zakładając że go to nie zabije) i czy powinien być wolny obrót narządami, dlaczego?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-01-2010 22:52 przez Bartusjusz.

28-01-2010 - 16:22:38

Szanowny Panie,

powtarza Pan czesto, ze jest Pan politykiem antyniemieckim, poniewaz uwaza Pan, ze Niemcy zywia roszczenia terytorialne wobec Polski. Od kilku lat mieszkam w Niemczech, czytam na biezaco niemieckie, takze bardzo konserwatywne gazety oraz z uwaga obserwuje niemiecka polityke i jestem przeciwnego zdania. Zadne liczace sie sily polityczne ani spoleczne nie przejawiaja sie takich tendencji. Na czym obiera Pan swoje przekonanie? Czy nie jest ono wynikiem wieloletniej komunistycznej propagandy straszacej niemieckim rewizjonizmem?
Pozdrawiam
Zofia Nowak

29-01-2010 - 12:00:36

1. Państwo pozbywa się spółek przynoszących zyski do budżetu państwa, a zostawia spółki przynoszące straty. W obecnym stanie finansów nie jesteśmy w stanie pokryć długu bez spółek państwowych. Co robić ze spółkami, które przynoszą zyski i nie są monopolistami oraz nie mają konkurencji ze spółkami prywatnymi w Polsce? Z jednej strony utrzymanie takich firm w zasobach państwowych nie jest zgodne z wolnym rynkiem, ale z drugiej strony czymś trzeba łatać dziurę. Nawet najbardziej liberalne reformy nie poradzą sobie z naprawieniem problemu bankrutującego ZUS-u (obecni emeryci). Prywatyzować czy nie?

2. Jak rozwijać miasta? Prywatyzacja spółek miejskich to zgoda na monopol, który nie jest dobry dla przeciętnego Kowalskiego? Gdzie można więcej poczytać o polityce JK-M wobec miast?

3. Dlaczego rozwój kraju skupia się tylko na miastach wojewódzkich? Skoro tam gospodarki napędzają głównie sektory publiczne (liczba zatrudnionych w SP) i to, że tam, gdzie jest siedziba spółki tam idą pieniądze, a nie tam gdzie rzeczywiście coś jest produkowane (czyli korzystanie z infrastruktury miejskiej). Te najbardziej ważne miasta dla rozwoju Polski to miasta nie wojewódzkie, ponieważ posiadają mały sektor publiczny i znacznie większy sektor prywatny (w innym przypadku upadek miasta). Ich konkurencyjność względem innych miast polega na silniejszym sektorze prywatnym, który nie ma stabilnego sektora publicznego, który "żywi" firmy. Jaka rola miast nie wojewódzkich i jak dać równe szanse rozwoju (tj. zlikwidować uprzywilejowanie wojewódzkich miast).

4. Podział administracyjny Polski. Jak zostanie zmieniony? Dlaczego Opole, Zielona Góra, Rzeszów, Toruń, Gorzów Wielkopolski, Olsztyn są uprzywilejowane względem np. Częstochowy czy Radomia?

5. Jak polskie firmy mają rywalizować ze spółkami z zagranicy, skoro one są dotowane przez obce rządy?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 30-01-2010 19:48 przez pogromca.

29-01-2010 - 14:00:18

Jak najprościej przekonać człowieka że deflacja jest lepsza niż inflacja ?

29-01-2010 - 17:43:59

Czy jako Bloger roku 2007 ma pan zamiar wziąć udział w debacie z Donaldem Tuskiem na temat cenzury internetu ??

31-01-2010 - 02:36:30

Szanowny Panie Januszu!

Studenci uczelni wyższych w miastach Polski to grupa niezwykle atrakcyjna, o której poparcie należy zabiegać w szczególności. Powodów jest wiele. Wiadomo, ludzie młodzi, elastyczni, kształtujący swoje poglądy. Lecz ja chciałbym zwrócić uwagę na inne "szczegóły", które powinny Pana jeszcze bardziej zmobilizować do rozmowy z tą grupą:

1) Znaczna większość studentów, to osoby zamiejscowe, dojeżdżające lub wynajmujące mieszkania, domy studenckie. Studia skupiają ich wszystkich w jednym miejscu. Zdobycie poparcia studentów, poprzez spotkania/dyskusje, zaowocuje zwiększeniem poparcia w całym regionie.
2) Z obserwacji i własnego doświadczenia wnioskuję, że studenci to grupa, na których najmniejszy wpływ ma telewizja. Po prostu mają z nią mniejszą styczność, a głównym źródłem informacji jest dla nich internet. Są więc mniej zmanipulowani, wykazują się asertywnością i umiejętnością samodzielnego kształtowania sobie opinii.
3) Fora studenckie to miejsce prowadzenia niezliczonej liczby dyskusji, wymiany poglądów. Studenci umieją się niezwykle szybko organizować.

Nas, młodych ludzi, wkraczających w dorosłe życie, niezwykle interesują sprawy polityczne i gospodarcze. Jesteśmy zaniepokojeni, często źli, zbulwersowani obecną sytuacją w Polsce, w Europie i na świecie. Żywo reagujemy dochodzące zewsząd informacje. W końcu to my za moment będziemy musieli odnaleźć się w trudnej rzeczywistości. Chcemy żyć w państwie, w którym da się żyć - zakładać własne biznesy, zarabiać duże pieniądze i dobrze nimi gospodarować.

Proszę mi uwierzyć. Studenci są świadomi, wiedzą co się dzieje. Nie ufają UE, nie ufają rządowi USA. Wiedzą kto to jest Farage, Hannan, Ron Paul. Chcą przejrzystości, faktycznych reform, chcą żeby znalazł się ktoś kto cały brud wymiecie na środek. I wiedzą, że radykalne działania, przynoszące poprawę mogą być niepopularne.

Moje pytanie brzmi: Czy zamierza Pan podjąć konkretne działania w celu jak najszerszego dotarcia do studentów? Czy planuje Pan spotkania z nimi? I czy zgadza się Pan ze mną, że lepiej skierować całą swoją kampanię w stronę młodych? Bo to oni potrafią jeszcze samodzielnie myśleć, oni tworzą dochód, oni patrzą perspektywicznie.

Pozdrawiam.
Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6252, Posty: 45456, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 10, Posty: 161.