19 września 2018: O piłkarzach, Marsjanach i Królowej Kier

Wysłane przez VOTE_UPR 

17-09-2018 - 20:48:35

[korwin-mikke.pl]



W pierwszych słowach mego wpisu znów muszę zauważyć, że linie podziału sceny krajowej trzymają się mocno, no i jest nadal tak, że względem ideowym jesteśmy my (z częścią środowiska narodowego) i cała reszta, a względem podziałów ogólnych nadal jest Magdalenka i reszta. I chociaż obóz starobezpieczniacki psioczy na obóz PiS-owski, że za wiele chce wyciągnąć dla siebie, no bo umowa była inna, to przecież generalnie zachodzi tam zgoda, czyli że stara bezpieczniacka gwardia serwuje masom głosującym miast i wsi wybór między sobą a PiS-ownią, no a PiS-ownia – odwrotnie, czyli wybór między PiS-ownią a starą bezpieczniacką gwardią. Dla zachowania niezbędnych w takiej sytuacji pozorów PiS-ownia pokazuje masom obraz walki na śmierć i życie, co te masy tradycyjnie łykają bez większych oporów. No, niektórzy nie łykają, ale to oni się nie zaliczają przecież do mas głosujących, tylko do politycznego marginesu, więc o nich mówić nie trzeba. Że ten margines jest bez porównania aktywniejszy politycznie od mas głosujących, to nie ma najwyraźniej znaczenia, a co właściwie nie wynika z żadnej zasady, nawet demokratycznej, czyli że wynikać musi z decyzji tego, kto jest władny podejmować takie decyzje. Mamy więc znów paradoks - choć także znów pozorny - bo chociaż masy są oficjalnie więcej poważane, to nadal g-no znaczą i są dalej od władzy niż nasza organizacja; najprostszy dowód jest z tego, że kultowy związek zawodowy jest nadal tylko kultowym związkiem zawodowym, chociaż mówiło się i mówi do dziś, że za komuny walczył z władzą.

Wybory samorządowe znowu się zbliżają i tu także nie widać, żeby zaszła zmiana na lepsze. Jedynie słuszna konkurencja oskarża PiS-ownię o kupczenie głosami, na co PiS-ownia wskazuje jako kontrargument liczbę głosów sondażowych. Towarzysz Ikonowicz nie chce wejść w układ z PiS-ownią, bo jest socjalistą. PiS-ownia walczy zawzięcie o łatkę partii prawicowej, ale znów nie tak, żeby wprowadzić prawicową politykę, więc gdyby towarzysz Ikonowicz był realistą, to by przyjął reformy PiS-owskie, ze szczególnym uwzględnieniem polityki towarzysza Patryka, bo PiS-ownia posiada zawsze kawałek władzy i jest gwarancja, że aż do plajty finansowej państwa będzie wdrażała socjalizm. A że p-li o prawicowości, to politycznym realistom nie powinno aż tak przeszkadzać, czyli że nie powinni się zachowywać jak rozkapryszone dzieci, tylko popierać. Inna sprawa, że partie o podobnych ideologiach potrafią się żreć, ale to tylko o głosy, więc jeżeli towarzysz Ikonowicz nie jest małostkowy, to niech wchodzi w ten układ. Pozostaje też możliwość, że jest półgłówkiem i zwyczajnie wierzy telewizji, a w takim razie dobrze się dzieje, że mu się nie udaje. I w ogóle, cóż to za organizacja jest, co wierzy telewizorowi.

Względem wyborów samorządowych trzeba by się konkretniej wypowiedzieć. Właściwie najbardziej wypada podkreślić, że głupota i fałszywość utrwalają się. Bo pierniczone są rzeczy różne, ale obraz terenu jest mniej więcej podobny. Nie idzie o to, że nie przybywa tego lub tamtego, bo zawsze czegoś tam przybywa, ale o to, że zaniedbania nie znikają. Weźmy takie tymczasowo nieśmiertelne słupki. Stawiane są te falliczne szykany już w miejscach, gdzie nie widziano, żeby kto parkował lub przejeżdżał, a przyczyną tego są nie tylko łapówki od producentów dla projektantów i od projektantów dla decydentów, ale i zwyczajna niekompetencja oraz brak elementarnej odwagi. Weźmie taki cwaniak lub cymbał i zaprojektuje zmianę w jakiejś tam drodze, od razu z opatrzeniem jej słupkami, a w urzędach jakoś tak nieustająco siedzą tacy urzędnicy, co to nie potrafią czytać planów. Kiedy zaś roboty ruszają, to aż do końca żaden z tych urzędników nie ruszy swojego zasłanego tyłka w celu skontrolować stan na dzień taki a taki, tylko dopiero w dzień odbioru objawia się obraz zasłupkowanej drogi, no a wtedy jest za późno, bo żaden tam się nie przyzna, że nie wizytował ani razu, albo że planów czytać nie umie, czyli z braku odwagi i z niekompetencji powstaje decyzja pozytywna o odbiorze; potem też się żaden nie wychyli, żeby jednak wziąć i kazać te słupki pousuwać, więc zachodzi utrwalenie.
O tej całej odwadze wspominać należy osobno, bo nieumiejętność czytania planów może się zdarzyć, ale kiedy już się kapnął jeden z drugim, że wyszło niewygodnie i nawet wygląda to idiotycznie, to powinna powstać inicjatywa celem wziąć i usunąć, a tymczasem nawet najwyżej stojący tej odwagi nie mają. Ale pierniczą, że się poprawia – bo są fałszywi. A że głupi, to niech świadczy doświadczenie takie, że skoro już się nadziali na te słupki, to kolejnym razem powinni postawić warunek, żeby im na planach zaznaczono słupki na kolorowo, czyli żeby z góry nie było żadnej wątpliwości, gdzie je zaplanowano. A tu żadnej dobrej zmiany.

Przy okazji spaw bieżących, to chociaż nie jest to akurat naszym kłopotem, warto jeszcze raz zapytać, czy ci wykrzykujący i machający za plecami tow.Mateusza i przed nosem Andrzeja Dudy broniliby także konstytucji PRL-u – w końcu zmienionej na inną, a po drodze naruszanej przez szerokie masy. No bo i jakaś dzieciarnia szkolna wzięła się za okrzyki. No i czy bronią konstytucji z poprawką, czy bez poprawki.

W sprawie zaś naszej ukochanej Warszawy i Pragi możemy prowokacyjnie zapytać, czy gdyby tow.Adolf nie kazał spalić lewobrzeżnej części stolicy, to czy Sowieci skuliby tynki nie tylko po praskiej mańce, ale i po warszawskiej. Już na Pradze nie mieszkam, ani nawet w Warszawie, ale podobnie do wielu mieszkańców mam pretensję do Sowietów i ich psiarni miejscowej o dewastację pięknych kamienic praskich, co było najsampierw ze szkodą dla warszawiaków, a poza tym było czynem, którego by się mógł powstydzić nawet człowiek z epoki kamienia łupanego. Zresztą, może oni pozazdrościli tow.Adolfowi, że tak pięknie się zemścił, no i też zrobili to z zemsty.
Złośliwcy mogą zaraz skojarzyć, że i obecna władza ludowa stara się wiele zniszczyć, a oficjalnie co najmniej przyhamować, przy czym nie zapomina pierniczyć o rozwoju.

Ze zniszczeń w dziedzinie kamienicznictwa zapowiada się – jeśli wierzyć intencjom tow.Patryka – jakaś kryptokomunalizacja. No bo ten tow.Patryk tyle razy już gęsto wypowiadał się po stronie interesu lokatorów w sposób tak ogólny, że wynika z tego, iż interes kamieniczników podważa także ogólnie. Tylko więc patrzeć, jak to zupełnie nie będzie można pozbyć się lokatorów, choćby i na rok wcześniej dawać im wymówienia, albo choćby zupełnie zaprzestali płacenia czynszów. W związku z tymi wypowiedziami uważam tow.Patryka za regularnego socjaldemokratę. Nie za komunistę, tylko właśnie za takiego demokratycznego handlarza głosów, a socjalistę do tego, bo akurat socjalizm wybrał sobie jako serek do pułapki.
Te, Patryk, a gdyby się okazało, że nielegalny właściciel obniżył czynsze o połowę, to byś walczył z dziką reprywatyzacją?

I wielu wierzy, a jeszcze więcej powtarza wszelkie takie pie*doły za władzą ludową, jak red.Mazurek z RMF-FM, który nie śmie nie szydzić z gości, którzy nie recytują politgramoty, albo nadredaktor Skowroński, który sobie nie wyobraża wzrostu płac bez zarządzenia władzy ludowej. Ten Skowroński to już chyba nigdy nie zmądrzeje - bo Mazurek to jest karierowicz zwyczajny, któremu zupełnie wierzyć nie można.

Czasem jest też wesoło, ale to tylko dla myślących. O wpadki chodzi, a tu można wspomnieć taką, że reżimowe Wiadomości podały, iż Patryk zwalcza skutki dzikiej reprywatyzacji. A dlaczego nie przyczyny? Tu akurat niewielu się kapnęło, więc śmiech mamy tylko elitarny, co w pewnym znaczeniu, także praktycznym, jest pocieszeniem. Idzie o target; zawsze to przyjemniej zwracać się do osób, które są w stanie coś zrozumieć, a nie tylko reagować na tresurę.

Ogólnie można być zauważyć, że władza mogłaby zrobić coś dla ludzi, od których coś pozytywnego zależy, np. rozwój gospodarczy. Tymczasem władza przychyla się ku pozostałym, najczęściej na szkodę tych najbardziej pożytecznych, czyli działa w interesie własnym. No a ci najbardziej pożyteczni także cenią się najwyżej, a nie możemy w nieskończoność liczyć na patriotyzm, czyli nie mamy prawa zakładać, że ludzie najbardziej pożyteczni i przedsiębiorczy będą tolerować posunięcia władzy ludowej i pozostawać będą w kraju, a nie wezmą i porzucą, wspominając, że mają też własne rodziny pod opieką. Dla ludzi najbardziej pożytecznych perspektywa roztaczana przez ekipę PiS-owni zupełnie nie jest kusząca. I to jest nawet dobrze dla naszej puli głosów, ale że może całkiem być tak, że PiS-ownia pozostanie jeszcze przy sterze, to wcale nie tak dobrze i dla nas. W końcu taki ubytek dotyka całego kraju.
Gierka spłacaliśmy długo, ale znów przypomnijmy sobie, że w międzyczasie był oddech, a rządy PiS-owni nijakiego oddechu nie zapowiadają - tylko wzrost i wzrost. Czyli tu można tylko odsunąć, i to z całą Magdalenką na kupę.

Ze śmiesznych okoliczności można zapodać taką, że władza ludowa ujawniła, iż Polacy ciągle palą papierosy ze zrzutów. Analogie z okupacją zachodzą i takie, że fajki masowo skręca się w domach, więc może być już tylko śmieszniej. Pozdrawiam przy okazji przemytników i życzę im powodzenia w pracy zawodowej, czyli żeby mieli jak najmniejsze straty, bo wtenczas biedota nie będzie musiała oddawać aż tyle tym zasłanym socjaldemokratom. Nie namawiam do palenia fajek, ale jak nie musi być drogo, to po cóż ma być.

Z wesołych informacji jest i taka, że reżimówka przyznała wprost, iż jej program „Alarm” „służy do kampanii wyborczej” (reżimówki własne słowa), a to przy okazji sprawy z Adamowiczem z Wolnego Miasta Gdańska. Na dobrą sprawę w takim wypadku koalicja rządząca powinna wyłuskać na koszta nadawania tego programu z własnych funduszy.

Warto jeszcze raz wspomnieć prowokacyjnie, że chociaż rolnicy znów dostaną pieniądze za suszę, to nie znaczy, że nikt nie poniesie strat. Specjaliści od kreatywnej księgowości i to potrafią zapisać jako zysk ogólny, ale co najmniej od naszych sympatyków możemy wymagać, żeby tym szujkom nie wierzyli.

Z rzeczy zagadkowych mamy wypowiedź szefa reanimowanego PSL-u o centrowości tej partii. Na czym ta centrowość może polegać, to jest właśnie rzecz nieodgadniona. Nie liczymy jednak, że PSL-owcy wyjaśnią, bo zdaje się, że ichni elektorat niespecjalnie wymaga takiego zagłębiania się w szczegóły, a na nas PSL uwagi nie zwróci.

Z przekazu do durniów jest jeszcze informacja Polsatu, który pewnego demokratycznego narodowego socjalistę ze Szwecji nazwał skrajnym prawicowcem. To wszystko w jednej informacji było zawarte, więc idzie o bezczelność bezdyskusyjną.

Z obrazu upadku przywołajmy jeszcze raz pewną rzecz niesmaczną. W zamierzchłych czasach marketingowcy odkryli, że ludzie nierozgarnięci też dokonują zakupów. Musi jest tych ludzi nierozgarniętych bardzo dużo, albo i coraz więcej, co się rozpoznaje po tym, że stacje telewizyjne nadają coraz więcej tzw. paradokumentów, czyli takich niby to rekonstrukcji rozmaitych brukowych okoliczności, a co jest produkowane na takim poziomie, że dreszcze przelatują po człowieku, kiedy sobie uświadomi, że tu idzie o reklamy w międzyczasie, czyli że ludzi na rażąco niskim poziomie intelektualnym musi być już ale dużo, co znów jest dalej niepokojące, ale i wyjaśnia nam, dlaczego partie stręczące socjalizm i interwencjonizm pozwalają sobie na tak żenujący przekaz. Wszarze to są często gęsto, ale liczyć przecież potrafią, a dane marketingowe do nich najwyraźniej docierają.

Bo z czego każą nam się cieszyć? Przypomnijmy po raz nieskończony z kolei. Najpierw obywatelowi każą zapłacić haracz, z czego – po wielu skomplikowanych ruchach – pchają forsę na koszta budowy lub działania np. fabryki, w której ten obywatel będzie mógł w nagrodę pracować i odrobić to, co mu zabrano w formie haraczu.
W ogóle warto wypominać do znudzenia, że przytłaczająca większość dziennikarzy nie potrafi zauważyć i zrozumieć banalnego znaczenia podatku jako przymusu. Smutne to jest, że wśród dziennikarzy jest tylu wyrobników za wierszówkę, co się boją wychylać ponad większość, ale i to jest smutne, że jest tylu durniów. Z wyższym wykształceniem.


..........................................................................................


Sprzętu nie przechowujemy w domach.


Biały Człowiek
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6254, Posty: 45467, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 717, Posty: 2055.