11 lutego 2018: O Jedwabnem – po 77 latach

Wysłane przez VOTE_UPR 

19-03-2018 - 21:07:31

[korwin-mikke.pl]



Zdaje się, że weszliśmy w nowy etap, a to za sprawą decyzji tow.Jarosława, który prawdopodobnie postanowił zakończyć wdrażanie reform i skupić się na pogłębianiu socjalizmu i na oprawie. Urosło znaczenie specjalistów od propagandy, czyli także starych bezpieczniaków pozostawionych z jakiegoś tajemniczego powodu przez nadredaktora Kurskiego w reżimowym nadajniku. Minister Macierewicz jaki był, to był, ale trzeba powiedzieć obiektywnie, że starał się wprowadzić większe zmiany, a dziś może żądać posady na dorobienie paru złotych albo od razu pojechać na ryby. Mariusz wykonał kilka ruchów kadrowych w tzw. Policji, ale na reformę się nie poważył, no a kiedy został przesunięty, z miejsca można podejrzewać, że utrzymał się w składzie właśnie dzięki powściągliwości. Nie da się zreformować tzw. Policji bez zapewnienia dyskretnego wsparcia ze strony wojska. Nie da się zreformować systemu sprawiedliwości bez ujarzmienia Policji. Czyli reforma sprawiedliwości pójdzie się bujać razem z reformą Policji, a za nimi pójdzie reforma armii. Zamiast tych reform mamy comiesięczne wypłaty motywacyjne dla potencjalnych wyborców, pod cienkim pretekstem wdzięczności państwa za rodzenie dzieci, no i comiesięczne obchody tragicznego wydarzenia, które ciągle może się okazać zwykłym wypadkiem, no a gdyby nawet nie, to przecież nie wynika z tego, że należy popierać PiS-ownię.
Z dużych rzeczy wszedł niedoceniony jeszcze zakaz handlu w niedzielę. Jeszcze nie wszyscy zrozumieli znaczenie tego niby to banalnego zakazu wprowadzonego w rzekomym interesie związkowców zawodowych pracujących na kasach w hipermarketach, a w rzeczywistości w interesie partii Prawo i Sprawiedliwość, która potrzebuje zabezpieczyć pewną liczbę głosów na wypadek zamieszania na scenie politycznej. Zwykłe to jest kupczenie, prywata i utrwalanie demoralizacji, ale to i tak jest pikuś wobec skutku ubocznego. Bo koncepcja zapłacenia za głosy połowy kasjerek obciążona jest efektem w postaci manipulowania wielkimi masami, a konkretnie – całym narodem, który jeden dzień w tygodniu będzie zmuszony spędzić inaczej, niż dotychczas. Jeszcze nie wiemy, czy tow.Jarosław zdawał sobie sprawę, jaki będzie skutek tego zakupu, ale kiedy weźmiemy go dobrze pod obserwację, to nam to wyjdzie, a przydać się to może wielce naszej organizacji. Bo obywateli trzeba ostrzegać przed takimi, co chcą wprowadzać wielkie zakazy lub nakazy, a że nie jest to łatwe co do większego skutku, musimy sięgać po konkretne i bliskie przykłady, no a tu mamy przykład wybitnie wyraźny. Właśnie teraz szczególnie warto sprawę naświetlić - czyli kiedy ludzie pozostają jeszcze w pierwszym szoku na skutek tej zmiany. Bo nie tylko nie mogli załatwić zakupów, nie tylko tłoczyli się w sobotę w sklepach, co wielu osobom nie pasuje, gdyż trzeba kiedyś zarobić na wysokie koszta życia w socjalizmie, ale i zamiast robić w niedzielę to, co chcieli, musieli robić to, co im pozostało do zrobienia. Nie o to tylko idzie, że ludzie robili to, co jeszcze nie zostało im zakazane, ale właśnie o to, że spędzili dzień inaczej. I to dotyczy większości. A to jest szok, bo nie tylko sami inaczej przeżyli ten dzień, ale i widzieli, że inni też. Czyli najsampierw mamy sprawę szoku, a potem dopiero kwestię manipulowani masami, czyli bardzo niebezpieczną zabawę. Nie o to idzie, że nie można wprowadzić wielkiej zmiany, bo można, i często gęsto nawet koniecznie trzeba, także z dnia na dzień, ale zmiana zmianie nierówna, albowiem są zmiany w kierunku poszanowania wolnej woli ludzi i w kierunku przeciwnym, a one są podobne tylko dlatego, że ogólnie nazywają się zmianami, kiedy poza tym są odmienne, gdyż zmiana w kierunku wolności osobistej zachodzi w każdej tzw. komórce społecznej inaczej – może z zaskoczeniem, ale bez takich stressów spowodowanych poczuciem bezsilności – a zmiana w kierunku zamordyzmu zachodzi raczej u każdego tak samo, czyli jest masową zmianą w jednym kierunku.

Jest jeszcze inny związany problem, i to ogólny problem - dotyczący całego kraju i narodu. Otóż zakupy głosów poparcia poczynione przez partię Prawo i Sprawiedliwość mają nie tylko tak banalne skutki, że potrzeba będzie rozbudować hipersklepy itd., ale i taki skutek, że podtrzymana będzie emigracja elit (co najmniej zawodowych), co jest dalej połączone z obserwowanym już (czyli udowodnionym) zjawiskiem uzupełnienia substancji narodowej o naszych sąsiadów. Niby to nic takiego, bo Ukraina w dużej części należała kiedyś do Rzeczypospolitej, więc przybyłych Ukraińców traktujemy jak swoich, ale ze względów politycznych ważne jest zwrócenie uwagi właśnie na podtrzymanie zjawiska – i to podtrzymanie przez partię Prawo i Sprawiedliwość, a więc partię rzekomo reformatorską. Mamy więc podtrzymanie postępów socjalizmu i podtrzymanie zjawiska migracji, a to wobec wielce prawdopodobnego zatrzymania reform struktury państwowej. Bardziej konkretnie trzeba tu zwrócić uwagę na kalkulację przeprowadzaną przez partię Prawo i Sprawiedliwość – bo przecież ichnie liczyrzepy obserwują te zmiany, a że nie żałują sobie względem kosztów i bezczelnie kupują głosy, to mamy prawo choćby roboczo podejrzewać, że wliczone mają w te zakupy także koszta związane z wymianą sporej już części dotychczasowych mieszkańców naszego kraju na nowych mieszkańców. Każdemu jest wiadomo, że kiedy się przyjedzie do innego kraju, aby tam zamieszkać, to co najmniej na początku wypada być nadzwyczaj grzecznym, bo się ogólnie nie jest u siebie, no i nowy kraj przyjął człowieka, czyli wypada okazać wdzięczność. Z tego powodu Ukraińcy mogą się Prawu i Sprawiedliwości bardzo zgrabnie zmieścić w kalkulacji wyborczej. W tym samym momencie Prawo i Sprawiedliwość pozbywa się statystycznego kłopotu związanego z elitami – niechby głównie zawodowymi, ale statystycznie właśnie poza pospólstwem można liczyć na szczególny zasób ludzi myślących. Kiedy więc opuszczają nasz kraj ludzie najbardziej ambitni, chcący nawet tylko więcej zarabiać, Prawo i Sprawiedliwość zyskuje w taki sposób, że w tej masie emigrantów znajdują się obywatele najbardziej niebezpieczni dla socjalizmu, czyli mogący zagłosować przeciw. Tu zyskuje nie tylko Prawo i Sprawiedliwość, bo zyskują też inne partie stręczące socjalizm, ale to akurat wcale nie ratuje opinii o Prawie i Sprawiedliwości, a właśnie odwrotnie – utrwala się podejrzenie o tumiwisizm Prawa i Sprawiedliwości, a nawet i o starą i brzydką wspólną sprawę, czyli o kontynuację umowy z Magdalenki.

Ekipa rządząca musi coś czuć, że będzie objechana po tej linii, bo pozwala różnym osobom narzekać w reżimówce na bezczelne wyroki sądów. Że to niby ekipa będzie te sądy reformowała, ale któż może w to jeszcze uwierzyć, skoro tzw. Policja nie będzie ruszona. No a skoro tzw. Policja nie będzie ruszona, to skargi pokrzywdzonych na przypadki zdrady policyjnej służby będą się kończyły po staremu, czyli najsampierw kłopotami dla skarżących, no i – co ważniejsze – tuszowaniem, które odbywa się także z pomocą niezawodnych składów sędziowskich. Czyli już wiemy, że reforma może i będzie, ale co najwyżej pół. Czyli że drugie pół trzeba będzie jakoś zagadać, czego musimy się spodziewać od razu.

Paskudne okoliczności nadchodzą i roboty partyjnej znów przybędzie. Najsampierw można wygłosić banał taki, że trzeba koniecznie ratować kraj przed emigracją elit, ale zaraz potem trzeba wskazać metody – w końcu po to jest organizacja polityczna, żeby starała się mieć wpływ na wydarzenia. Mało tego, że trzeba ratować, to powinno się zadziałać tak, żeby było jasne, że się powzięło wysiłek, czyli żeby pozytywne skutki oporu były kojarzone z organizacją. Między nami możemy powiedzieć otwarcie, że konieczne się stało sięgnięcie po nowe metody, bardziej drastyczne i nawet ryzykowne, albowiem zwykłe namawianie nie będzie już skuteczne. Ratujemy kraj przed ubytkiem elit, a więc przekaz musi być też do elit skierowany, czyli że mogą to być koncepcje wymagające od odbiorców większej wyobraźni i odpowiedzialności. Czas umyka, bo ludzie może nie wyjadą z dnia na dzień, ale same decyzje wyjazdu mogą być podjęte z emocji, czyli w każdej chwili – jak ktoś się wk**wi, że tego już za wiele itd., to namówić go do pozostania może być bardzo trudno.
Na odcinku propagandy możemy głosić, że kiedy wzrasta liczba zakazów, a gospodarka jakoś się trzyma, to znaczy, że wzrasta udział Podziemia Gospodarczego, ale to będzie za mało, żeby emigranci rozpakowali walizki. Tu potrzebne jest podziękowanie uczestnikom Podziemia za ich wysiłki, czyli większa już prowokacja z jednoczesnym wskazaniem na bunt. Można też głośno mówić o możliwości zabezpieczenia majątku w bliskiej zagranicy, aby w razie zaostrzenia polityki sprawiedliwości społecznej ludzie nie potracili całych majątków, a tylko połowę - czyli mówić by trzeba, że inwestowanie w Polsce opatrzone jest sporym ryzykiem. Głupcy podniosą larum na taką bezczelność, ale przecież nam nie chodzi o głupców. Nie załatwi się w ten sposób całego problemu, a tylko właśnie pół, no bo drugą nogą ludzie postaną w zagranicy, ale już trudno, bo wygląda na to, że na więcej liczyć nie można, czyli że Prawo i Sprawiedliwość jednak zniechęci sporą część tubylczych elit, gdyż przecież nie ma siły, żeby podobna szykana nie przyniosła negatywnego dla kraju skutku.
Pilnujmy się przy tym sami, aby nas nie wmanewrowano w pułapkę, czyli żebyśmy nie stanęli po stronie rządzących socjaldemokratów, a jedynie po stronie interesu kraju. Nie jest to proste, czyli że nie tylko trzeba uważać, ale i każdą wypowiedź opatrywać warunkami, aby nie wyglądało, że kierując słowa krytyki wobec zagranicznych organizacji wyłudzających udzielamy poparcia tej ekipie. Ponieważ niełatwo jest uniknąć takich skojarzeń, trzeba by niezależnie wypowiadać się ostro o obecnych władzach. Po prostu nie przegapmy problemu wewnętrznego, bo kiedy obywatele cierpią nieprzyjemne skutki ze strony swojej rodzonej władzy ludowej, to też cierpią, a że początkowo najbardziej narzekający wyjadą, a głupcy będą się cieszyć, że bezrobocie spadło, to nie znaczy przecież, że mamy się cieszyć z tego, że cieszą się głupcy.



........................................................................................................


Na wszelki wypadek korzystamy także z forum na michalkiewicz.pl.


........................................................................................................


Sprzętu nie przechowujemy w domach.


Biały Człowiek
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6251, Posty: 45451, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 716, Posty: 2054.