1 marca 2013: Coś napisałem i na ONETcie i na Nowym Ekranie

Wysłane przez VOTE_UPR 

02-03-2013 - 13:42:27

[korwin-mikke.pl]



Narodowa debata w sprawie euro rozpoczęła się w piątek (patrz niżej). No proszę. Mamy w kraju siłę, która może zarządzić, że w piątek rozpoczyna się narodowa debata. Ależ ten dziennik FT jest złośliwy.



Oto jest kopia tekstu ze strony najgłówniejszej partii:


"
Polska obiera kurs na euro

W piątek rozpoczęła się w Polsce narodowa debata na temat sposobu i terminu przyjęcia przez ten kraj wspólnej unijnej waluty, pisze dziennik „Financial Times”. Premier Donald Tusk stwierdził kilka dni temu, że jedynie częściowa obecność w Europie „jest iluzją”.

Autor artykułu przypomina, że kiedyś Polska planowała przystąpić do strefy euro w 2012 roku, ale w ostatnich latach przeważa pogląd, że najpierw strefa ta musi uporać się ze swoimi kłopotami. „I dopiero wówczas wstąpienie do niej rozważy szósta największa gospodarka UE”. Zdaniem ministra finansów Jacka Rostowskiego teraz wspólna waluta na tyle się ustabilizowała, że Polska może zacząć planować jej przyjęcie.

Tocząca się na ten temat debata bardziej dotyczy kwestii, „w jaki sposób to zrobić”, aniżeli kiedy. Według Jacka Rostowskiego przyszli nowi członkowie strefy euro muszą wykazać się czymś więcej, aniżeli tylko spełniać warunki ekonomiczne, którymi uwarunkowany jest ten akces. „Nie wystarczy spełniać warunków z Maastricht, ale trzeba być rzeczywiście dobrze przygotowanym”, pisze „Financial Times” cytując słowa polskiego ministra finansów. Dzięki temu państwo przystępujące do strefy euro wzmocni swoją pozycję w Europie – w przeciwnym razie skutki mogą być wręcz odwrotne.

„Polska debata rozpoczyna się w chwili, gdy dwa inne postkomunistyczna kraje, Łotwa i Litwa szykują się do przyjęcia euro. Łotwa chce to zrobić już w przyszłym roku, a Litwa w 2015”, zauważa brytyjski dziennik finansowy.

Polska w 2008 roku stwierdziła, że chciałaby przyjąć wspólną walutę w 2012 roku, ale przeszkodził temu kryzys światowy zapoczątkowany upadkiem banku Lehman Brohers’ i pokrzyżował wszystkie plany gospodarcze. Polsce udało się uniknąć recesji i obserwowała z boku dramatyczną walkę o przetrwanie, jaka rozgorzała w strefie euro.

Minister Jacek Rostowski wyklucza możliwość nieprzystąpienia przez Polskę do strefy euro. „Trudno sobie wyobrazić, jak mogłyby działać tymczasowe uzgodnienia, gdyby nagle jedna strona oświadczyła ‘No tak, kiedyś przystąpimy do strefy euro, ale nie możemy powiedzieć kiedy to się stanie’”. Te tymczasowe uzgodnienia, o których wspomina minister, to pakt fiskalny i unia międzybankowa, do których Polska przystąpiła.

„Financial Times” zauważa, że teraz Polska spełnia tylko jedno z kryteriów wymaganych przez Traktat z Maastricht, a mianowicie zadłużenie wewnętrzne kraju nie przekracza 60 procent PKB. Jednak pozostałe wskaźniki poprawiają się, co napawa optymizmem i istnieje duża szansa na to, że do 2015 roku osiągną wymagany poziom.

Brytyjski dziennik przypomina, że polski rząd przeprowadził ważne reformy: systemu emerytalnego i polepszenia warunków do prowadzenia biznesu, co zostało dostrzeżone przez Bank Światowy i dzięki czemu Polska awansowała w układanym co roku przez ten bank rankingu „doing business”. Jednak minister Rostowski przypomina, że jeszcze jest mnóstwo do zrobienia. „Tocząca się dyskusja nie dotyczy terminu, ale wytyczenia mapy drogowej, a więc sprecyzowania, co jeszcze musimy zrobić, aby skorzystać na przyjęciu euro”, mówi polski minister finansów.

Skutki nienależytego przygotowania do tego kroku widać doskonale w Grecji. Z kolei Słowacja, blisko sąsiad Polski, stanowi przykład odwrotny – sukcesu, jaki niesie dobre przygotowanie do przyjęcia euro. Kapitał zagraniczny napływa tam szerokim strumieniem, a wzrost gospodarczy to powód dla tego kraju do dumy.

Donald Tusk, chcąc przeprowadzić swój zamiar wprowadzenia w Polsce wspólnej waluty będzie też musiał przekonać do tego opozycję, w przeciwnym razie nie uzyska większości głosów w parlamencie, wymaganej do zmiany konstytucji. A poprawka ustawy zasadniczej będzie konieczna, by Europejski Bank Centralny mógł przejąć niektóre z funkcji NBP. Tak więc do 2015 roku polski rząd ma pełne ręce roboty. Tym bardziej, że w tym samym roku odbędą się wybory parlamentarne, podsumowuje „Financial Times”.
"

koniec kopii tekstu
.............................................
I jeszcze link na PO:
[www.platforma.org]

............................................




No to się dowiadujemy z samego głównego przekaźnika, że żyjemy w stanie iluzji, co się tu znaczy, że w przejściowym. A co będzie na końcu tego przejścia? Trzeba zwrócić uwagę obywateli, że komunizm jest systemem zbrodniczym, a więc dążenie do niego jest zbrodnią, bo kto czyni przygotowania, ten też podpada. No i dobrze, że się dowiadujemy, iż dyskusja ma dotyczyć w zasadzie sposobu, a nie zasadności. To jak z tą komisją sowiecką oficjalnie powołaną do orzeczenia, że to hitlerowcy wymordowali polskich oficerów w Katyniu. Ale skoro sitwa dzieli skórę na niedźwiedziu, to i my sobie nie żałujmy. Oni mają w d*pie całego suwerena (zaiste, wielka to musi być d*pa), to i my się do nich obróćmy tyłami i róbmy swoje.

Ciekawe, że Rostowski wspomina o możliwości osłabienia pozycji Polski w tzw. Europie, w razie się Polska źle przygotuje do euro-waluty. Ciekawostką jest też wspomnienie przez PO, że Polska ciągle do czegoś przystępuje. Człowiek myślący powinien się tym zaniepokoić, ale tekst jest skierowany do wykształciuchów, a ci nie myślą głową, tylko się nadymają, aby wyjść na Europejczyków, bo inaczej grozi wykluczenie z dobrego towarzystwa.




No i skoro nie będzie debatowało z tą częścią narodu, która nie szuka sposobu zastąpienia złotówki ojrosem, a tylko z tą pozostałą częścią, to my możemy już spokojnie występować w imieniu tej części niesłusznej, czyli w imieniu wsteczników nie rozumiejących wyższego przesłania Jasnogrodu. I to nie tylko w tych uzupełniakach do Senatu. Trzeba tę postawę PO-muny wykorzystać maksymalnie, bo nieczęsto się zdarza, żeby sitwa tak otwarcie odwróciła się od obywateli. Przeważnie robi im gili-gili, komplimentując, że jacy do Polacy są rozsądni, kiedy wybierają PO itd. A tu Polacy mogą sobie pooglądać plecy partii rządzącej.


Skoro więc oni swoje, a my swoje, i nie ma dyskusji, to jeszcze bardziej wprost zapodawajmy obywatelom wizję Tygrysa Gospodarczego, który powstanie w miejsce planowanego przez sitwę zrównoważonego rozwoju, czyli Gospodarczego Flaka. Niech ludzie wiedzą, że Tygrys będzie nieczuły na polityczne naciski zewnętrzne, wszelkie sztuczne hamulce. Nie gwarantujemy ludziom, że każdemu się powiedzie w interesach i każdemu z miejsca przybędzie w portfelu, ale gwarantujemy, że obraz naszego kraju z miejsca będzie przypominał ten piękny okres po wejściu Ustawy Wilczka, kiedy spod ziemi wyrosła masa szczęk - takich mikro-sklepików, dziś rzadko spotykanych, w których Polacy próbowali odbić straty po latach socjalizmu/interwencjonizmu. Może to nie będą dokładnie szczęki, ale firmy garażowe wysypią się jak borowiki po Czarnobylu. Osobisty wtręt zapodam, że właśnie hamowania firm garażowych nie mogę darować marionetkom i za to bym kazał łoić batem, aże by im tyłki posiniały.

Nie musimy dawać ludziom mętnej nadziei, a możemy dać właśnie gwarancję, że Podziemie Gospodarcze będzie mogło z podniesionym czołem, dumnie, wyjść na światło dzienne. To będzie świetny zaczątek Tygrysa. Tak będzie, bo nie ma siły, żebyśmy nie wdrożyli wolności gospodarczej. Taka jest nasza nieugięta wola, a władza jest narzędziem do jej realizacji. Oto i cały klucz.



Optymizm nie jest przesadą. Jest już bowiem w kraju takie ciśnienie na obalenie sitwy, że sitwa tego nie wytrzyma. Nie ma przesłanek, żeby ciśnienie miało spaść, a wręcz odwrotnie - widać, że rośnie i będzie rosło. Nie jest pewne, że to obóz koliberalny przechwyci władzę po sitwie, ale jest pewne, że ktoś ją sitwie odbierze - nawet "rządowi technicznemu". Najlepszą wersją wydarzeń dla narodu będzie przejęcie przez koliberałów, bo to oznacza stuprocentową gwarancję wolności obywatelskiej i gospodarczej. Reszta to są wersje połowiczne, pozorne, loteryjne. Bez sensu jest dziś popierać kogokolwiek poza nami.




Biały Człowiek
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6252, Posty: 45455, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 717, Posty: 2055.