25 marca 2011: Druga, lepsza półkula

Wysłane przez VOTE_UPR 

27-03-2011 - 14:26:59

[korwin-mikke.pl]



Z takimi wydarzeniami zaraz kojarzy się nasze krajowe społeczne niezrozumienie różnicy między tzw. kapitalizmem a socjalizmem - jeśli uznamy, że są to systemy. Od kiedy wynaleziono totalitaryzm, a właściwie od kiedy wynaleziono skuteczny środek jego wdrożenia i od kiedy to się udało, a więc od październikowej Rewolucji, nie można już w prosty sposób porównać powyższych systemów. Socjalizm, który oparty jest na totalitaryzmie, jest tak odległy od tzw. kapitalizmu, opartego na swobodnej działalności człowieka w większości dziedzin życia, że porównanie tych systemów możliwe jest wyłącznie z zastrzeżeniami.

Kiedy wsłuchamy się w nieskrępowane rozmowy większości zwykłych obywateli III RP (zwykły - tu: nie działający w polityce), często gęsto usłyszymy opinie, że tam w polityce jedni proponują to, a inni proponują tamto i niedobrze jest, że się tak nienawidzą, że tacy są zaciekli, bo przecież tu jeden uważa tak, a drugi uważa tak - w sensie takim, że właściwie jedni na drugich nie powinni tak nastawać, ani "drudzy" na "jednych". Bo to niby poglądy są po prostu różne. Ale gdyby taki szaraczek przyjrzał się różnicom między poglądami, o których rozprawia, mógłby wyczuć ich wagę. Przyczyny zaniechania przeprowadzenia przez szaraczków podstawowych analiz politycznych są dawno rozpoznane i były już omawiane. W tym wątku wyróżnia się skutek. Wielu obywateli ma problem ze zrozumieniem zasadniczej różnicy między wolnością a brakiem wolności, czego właśnie skutkiem jest nazwanie różnicy miedzy skrajnymi systemami - różnicą poglądów.


Strach pomyśleć, co by było, gdyby następcy Lenina wybili całą krajową konserwę. Na szczęście ocaleliśmy i możemy dawać świadectwo oraz uświadamiać zrewidowane prze komunę pokolenia, odzyskując dla cywilizacji, ile się da. Nierówna jest to walka, bo jednak dziennikarska zgraja TVP, TVN, Polsatu, TOK-FM i innych redakcji podległych GTW dysponuje znacznie większą tubą i bazuje na wieloletniej tresurze, wspieranej w początkach wprost fizycznie.
Internet - uff. Skoro więc jeszcze nie odcięli ludzi od sieci, można nawoływać i prowokować do myślenia o polityce.


Niech więc obywatele powezmą wysiłek obywatelsko-wyborczy i zastanowią się nad różnicą między systemem lewicowym a prawicowym, z tą uwagą, że socjalizm zasługuje tu na wyróżnienie jako system słabiej rozpoznany przez masy. Tak, tak - znacznie słabiej, chociaż siedzimy w nim kilkadziesiąt lat (licząc poletko krajowe) i każdego dnia atakuje nas wielka kupa socjalistycznej propagandy. Bo tzw. kapitalizm (liberalizm - jak kto woli) jest systemem tak naturalnym, że rozpoznanie go jest znacznie łatwiejsze. Też są z tym problemy, bo lewizna rozpuszcza masę plotek, że kapitalizm jest systemem dzikim, krwiożerczym, a nawet zahaczającym o anarchię. Ale nie jest, bo opiera się na konserwatyzmie, który oskarżany jest właściwie głównie o powołanie Świętej Inkwizycji, a dziś o sprzeciwianie się prawu do skrobanki - czyli "ciąży" na nim niewiele. I kto zajrzy do źródeł, czyli zapozna się z polityką programową obozu K-L, ten bez większego trudu zorientuje się, że telewizja kłamie. Gorzej jest z socjalizmem, a właściwie z wdrażanym obecnie neokomunizmem, czyli takim komunizmem specjalnie przygotowanym dla naszych czasów, tj. dla warunków po upadku Ojczyzny Światowego Proletariatu, po której pozostałością są kłopotliwe materiały dowodowe i głębokie urazy. Zanim ludzie zapomną, minie jeszcze ze dwa pokolenia, a tymczasem trzeba jakoś doić. No i miejsce wdrażania jest przesunięte bardziej na zachód - z tym, że nas znów objęło, tfu! W kwestii zasadniczej natomiast ważne jest uwypuklenie znaczenia warunków braku wolności - ze szczegółową uwagą, że wolności ciągle jeszcze trochę jest, ale w wyniku wdrażania polityki władz tej wolności stopniowo ubywa (rozpoznanie trendu). Ludzie powinni wysilić organy myślowe na tyle, żeby wystawić sobie warunki docelowe obecnej polityki - prowadzonej przez władców naszego kraju. Otóż niech zauważą, że w warunkach braku wolności zwolennicy życia po swojemu, czyli wyżej przywołani kapitaliści (liberałowie, konserwatyści) nie będą mieli żadnej swobody ruchu. Albowiem forsowany dziś system totalitarny nie pozwala prawie nikomu na odcięcie się od siebie (od systemu), przy czym socjalizm (lub neokomunizm) stara się ingerować we wszelkie dziedziny życia jak najgłębiej. Już dziś łatwo można zauważyć, że władcy III RP (i UE) pozwalają środowiskom postępowym na poszukiwanie niewyregulowanych jeszcze obszarów życia - a praktycznie podpuszczają do udzielenia im przez postępowców takiej pomocy w rozpoznaniu. Na końcu więc drogi do socjalizmu znajdziemy totalne podporządkowanie ludzi potrzebom systemu (za wyjątkiem podporządkowania kierownictwa tego b*rdlu), a więc jakiś tam sobie pogląd jednego z obozów politycznych przestanie być tylko poglądem, czy nawet fasadą systemową, a nawet źródłem dochodu działaczy tego obozu politycznego, a stanie się realnym więzieniem dla ogółu mieszkańców kraju (lub Unii) - z tym znowu rozwiązaniem dla naszych czasów, że jak się komu nie spodoba, to będzie mógł wyjechać do Szwajcarii, czy innej Panamy. Ale ludzie słabi, kalecy, związani z miejscem przez życiowe problemy pozostaną pod butem.


Żeby ułatwić ludziom zrozumienie skrajnych różnic, można przypomnieć, że w tzw. kapitalizmie - czyli liberalizmie, czyli pod rządami konserwatywnych liberałów - każda grupa społeczna entuzjastów jakiegoś tam sposobu życia będzie mogła żyć po swojemu z minimalnymi wręcz ograniczeniami. Przykładowi tu komuniści będą mogli zrzeszyć się w związek i założyć sobie nawet całą korporację przemysłową, z siecią fabryk, w których obowiązywać będą lewicowe kodeksy pracy - o ile członkowie tej inicjatywy przystąpią do niej dobrowolnie. I niech sobie narzucają obowiązek płacenia na jakiś ichni wewnętrzny ZUS dowolnych składek, z najbardziej nawet dla tradycjonalistów idiotycznymi warunkami wypłat emerytur. Względem naszej ekipy rządzącej będą ludźmi wolnymi (to jedyna "wada" wdrożenia naszej ideologii) i będą mogli podwyższyć sobie wiek emerytalny lub obniżyć całkowicie swobodnie - co tam ichnia starszyzna, czy raczej większość, postanowi. Tylko nie będą mieli możliwości zmuszać pozostałych obywateli do dzielenia się zarobkami z ichnim ZUS-em (czy jak tam sobie nazwą swoją ubezpieczalnię). A w tych swoich pozakładanych fabrykach będą mogli obdarzyć pracowników całym pakietem praw podstawowych i wszelkich innych zdobyczy, które dadzą radę wymyślić. Do tego będą mogli sobie zezwolić na pozakładanie tylu związków zawodowych w tych swoich fabrykach, ile im się zamarzy. A w życiu prywatnym (za uprzednią wolną zgodą) będą mogli swoim członkom nałożyć bana na nielewomyślne strony internetowe.

Pozostali obywatele będą sobie korzystać z tradycyjnej wolności gospodarczej i obywatelskiej wedle własnego uznania i potrzeby.
Widać więc obraz życia różnych grup społecznych w warunkach wolnościowych.



Totalny zabór wolności i polityka oddania ludziom maximum wolności, a więc socjalizm i tzw. kapitalizm, nie przystają więc do siebie zupełnie. Można nawet powiedzieć, że socjalizm jest w polityce kategorią wyjątkową i trzeba go zamieść na osobną stertę.

I niech obywatele przestaną się dziwić, że obóz wolnościowy ma takie złe zamiary wobec obozu stręczącego ustrój socjalistyczny, a dodatkowo niech zauważą, że obóz K-L źle życzy jedynie ścisłej ekipie obecnych realnych władców naszego kraju, a i to w stopniu ograniczonym konserwatywnymi zasadami, natomiast ekipa obecnych władców źle życzy całemu narodowi - z wyjątkiem siebie samej.




Biały Człowiek
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6153, Posty: 45289, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 702, Posty: 2037.