12 stycznia 2010 Jedność w różnorodności

Wysłane przez VOTE_UPR 

13-01-2010 - 13:02:27

[korwin-mikke.pl]


Podejrzewam, że taka impotencja umysłowa jest wynikiem treningu - od małego. Gdyby tak człowiek wychowywał się w cywilizacji uznającej różnorodność, a nie w kulcie postępu, to by ją przyjął za rzecz naturalną sam by głosił jej pochwałę.
A jak taki człowiek współczesny już podrośnie, to trudno mu się przyznać, że głupio uważał i dał się manipulować byle komu. To brnie w upór i trwa w głupocie.


Biały Człowiek

13-01-2010 - 19:49:01

Po raz pierwszy, czytając tekst JKM nie mogę się z tym zgodzić, nawet po długim rozmyślaniu, więc postanowiłem - w nadziei że p. Janusz to przeczyta rozłożyć ten tekst na części.



Lata życia w d***kracji spowodowały, że ludzie zupełnie nie potrafią sobie wyobrazić życia w świecie różnorodnym .Uważają, że wszystko jest szare – bo szarym być musi. Ludziska z rozpaczy, byle było kolorowo, organizują jakieś gay-parady – ale to tylko komedia od święta. Samo życie jest szare i jednakowe.

To jest zasada d***kracji: ma być po równo, i tyle. Wszyscy mają mieć jednakowe prawa...


Tutaj zgoda, nawet wczoraj miałem podobne myśli.

Tymczasem tak wcale być nie musi!

No właśnie zobaczmy więc.

W normalnym kraju różni ludzie mają rozmaite prawa i przywileje. Jedne związane z klasą społeczna, inne z wyznaniem, trzecie z narodowością, czwarte zawodowe, piąte – osobiste (które mogą być dziedziczone – albo nie!). Nawet taki drobny przywilej, jak prawo siadania w obecności króla jest też wyróżnikiem.

Przywilej siadania przy królu jest w porządku, ale co maja oznaczać inne przywileje. Np. wyznanie, dajmy na to mamy katolika i prawosławnego. Czyli mają mieć inne prawa, tak? No więc, po pierwsze oznacza to, że muszą się zadeklarować, co już liberalizm ukróca. Dalej, co to miałby by za przywileje? Niższe podatki? Miejce tylko dla katolików w tramwaju. Prawo posiadania broni przez prawosławnego? Nie rozumiem. Z grupami społecznymi itp. tak samo.

(...)

Tymczasem w państwie mogą sobie istnieć np. muzułmanie, mogący posiadać po cztery żony – i mormoni mający ich liczbę nieograniczoną, protestanci uznający rozwody i katolicy ich nie uznający – dlaczego ma być jednakowo??? Nie chodzi tylko o małżeństwa: w ogóle Żydzi mogą między sobą posługiwać się swoimi prawami, mieć własne sądy , a nawet własny Sejm (Wa'ad)!

Znów nie rozumiem. Rozumiem, że nie powinno być ślubów cywilnych, bo to prywatna rzecz, a nie państwa. Z tego wychodziło by, że jednak ŚC byłby, a więc dlaczego pozwalać jednym na 4 innym na 5. Możemy też mówić ile kto ma jeść, już pomysły były. A dlaczego Żydzi mają tworzyć prawo, które ich obowiązuje? Jeżeli chodzi o jakieś tam w ich środowisku to zgoda, ale to że np. Żydzi ustalą podatek dla siebie i płacą mniej od Gojów?

(...)

Dlaczego – pytałem wiele razy – Góral, który bijatykę na weselu uważa za coś normalnego, ma iść siedzieć na długie lata za pobicie wedle norm ustanawianych przez Ceprów?!! Jak się Ceprom nie podoba widok bijących się Górali – to niech nie patrzą. Ich nikt przecież nie bije!

Wszystko ok jeżeli - jak dobrze rozumiem - chodzi o to, że postępowanie nie jest wszczynane z urzędu, tylko przez górala jeśli on uznał, że mu wyrządzono krzywdę.

(...)

Nie wykluczone, że ma wpływ na mnie demokracja, wszak jest wszędzie, ale nie podobałoby mi się, że np. mój sąsiad byłby np. muzułmaninem i mógłby płacić mniejszy podatek tylko dlatego, że wyznaje islam.

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziewiczość lasu świadczy o impotencji wiatru!

13-01-2010 - 22:08:11

Nie wiem, czy trafie dokładnie w to co autor miał na myśli, ani nie jestem oczytany w temacie, więc odpowiadam na podstawie własnych przemyśleń na ten temat.

Cytuj
Vince
Przywilej siadania przy królu jest w porządku, ale co maja oznaczać inne przywileje. Np. wyznanie, dajmy na to mamy katolika i prawosławnego. Czyli mają mieć inne prawa, tak?
Mogą podlegać uznawanemu przez państwo prawu prywatnemu/wyznaniowemu/itp. Jeśli konflikt zajdzie np. między dwoma katolikami, to podlegali by tylko prawu katolickiemu, jeśli pomiędzy katolikiem a prawosławnym, to w zależności czy istnieje uznawana zarówno przez katolickie jak i prawosławne prawo umowa określająca postępowanie w takiej sytuacji, byli by sądzeni zgodnie z nią, lub przez sąd królewski (chyba że prywatnie zdecydowali by się na inny sposób rozwiązania konfliktu).

Cytuj

No więc, po pierwsze oznacza to, że muszą się zadeklarować, co już liberalizm ukróca.
Ja widzę to na dwa możliwe sposoby:
1. Jakieś kryteria podporządkowują ich pod dane prawo i jest to raczej mało liberalnie.
2. Sami dobrowolnie przystępują do organizacji posiadających własne prawo, lub podlegają tylko pod bardzo minimalistyczne prawo królewskie i wtedy może być liberalniej niż chyba gdziekolwiek w historii, bo prawo królewskie nie musi gwarantować prawie nic, np. ścigania ich mordercy (od tego było by prywatne). Oczywiście organizacje nie miały by obowiązku przyjmować każdego.

Cytuj

Dalej, co to miałby by za przywileje?
Przeróżne, byle nie naruszały praw innych osób (czyli wynikały z różnych, najlepiej dobrowolnych umów, czy to wewnątrz samej organizacji, czy pomiędzy nimi). W danej organizacji oczywiście mogła by istnieć hierarchia społeczna, więc i członkowie niektórych z nich obdarzeni byli by innymi prawami.

Cytuj

Niższe podatki?
Poza bardzo niskimi podatkami królewskimi i niskimi terytorialnymi takie organizacje mogły by pobierać opłaty w dowolnej wysokości i naliczać je w dowolny sposób. Analogia jest tu taka, że organizacje te mogły by pełnić funkcje które zazwyczaj pełni państwo. Oczywiście król również mógłby oferować dodatkowe usługi za dodatkową opłatą.
Nie widzę też problemu, aby któraś z organizacji podpisała umowę z królem na obniżenie podatków w zamian np. za samodzielne utrzymanie armii, której król mógł by użyć w razie wojny.

Cytuj

Miejsce tylko dla katolików w tramwaju.
Jeśli właściciel tramwaju tak zadecyduje, to czemu nie?

Cytuj

Prawo posiadania broni przez prawosławnego?
Prawo posiadania broni IMO powinno akurat być zapisane w konstytucji.

Cytuj

Rozumiem, że nie powinno być ślubów cywilnych, bo to prywatna rzecz, a nie państwa.
To akurat nie do końca praktyczne, bo ślub reguluje też rzeczy w stylu, kto może decydować o Tobie kiedy ty nie jesteś w stanie. Tu prawo powinno respektować umowę, która zawierasz biorąc ślub.

Cytuj

Z tego wychodziło by, że jednak ŚC byłby, a więc dlaczego pozwalać jednym na 4 innym na 5.
Ślub mógłby być traktowany przez prawo jako zwyczajna umowa, więc po prostu każdy przestrzegał by tej umowy.

Cytuj

Możemy też mówić ile kto ma jeść, już pomysły były.
Jeśli prawo konkurowało by miedzy sobą, to systemy zawierające takie głupoty szybko zostały by wyparte przez inne.

Cytuj

A dlaczego Żydzi mają tworzyć prawo, które ich obowiązuje?
A dlaczego ktokolwiek inny ma je tworzyć? Każda władza posiada jakąś legitymizacje, jaka jest lepsza, a jaka gorsza to już kwestia subiektywna.

Cytuj

Jeżeli chodzi o jakieś tam w ich środowisku to zgoda, ale to że np. Żydzi ustalą podatek dla siebie i płacą mniej od Gojów?
To już musieli by ustalić z królem i wątpię żeby pozwolił im na coś takiego bez powodu.

Cytuj

Wszystko ok jeżeli - jak dobrze rozumiem - chodzi o to, że postępowanie nie jest wszczynane z urzędu, tylko przez górala jeśli on uznał, że mu wyrządzono krzywdę.
Nie tylko o to. Jeśli góral podpisał umowę z jakimś Związkiem Górali, w której zadeklarował, że wolno atakować go pięściami na weselach, to co uzna na ten temat później nie powinno mieć wiele do rzeczy.

Cytuj

Nie wykluczone, że ma wpływ na mnie demokracja, wszak jest wszędzie, ale nie podobałoby mi się, że np. mój sąsiad byłby np. muzułmaninem i mógłby płacić mniejszy podatek tylko dlatego, że wyznaje islam.
A co Cię obchodzi jaki Twój sąsiad płaci podatek? To sprawa miedzy nim, a państwem. Ty martw się lepiej tym ile Ty płacisz, a w takim systemie płacił byś na pewno znacznie mniej niż teraz.

14-01-2010 - 13:25:11

Ze strony:
[prawoity.pl]
"""
Przedsiębiorca nie uwzględnił reklamacji, a tobie brakuje czasu na długotrwały i kosztowny proces? Lekarstwem może być polubowny sąd konsumencki. Problem w tym, że aż trzy czwarte z nas nigdy nie słyszało o tej możliwości dochodzenia swoich praw. O tym, że można taniej i szybciej, a wyrok ma moc równą rozstrzygnięciu sądu powszechnego – informuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Z badań przeprowadzonych przez TNS OBOP na zlecenie UOKiK wynika, że aż 76 proc. Polaków nigdy nie słyszało o polubownych sądach konsumenckich, które działają już od szesnastu lat i rozpatrują kwestie sporne między konsumentami i przedsiębiorcami. Niekorzystne wyniki badań potwierdzają doświadczenia Inspekcji Handlowej – instytucji czuwającej nad polubownym rozstrzyganiem sporów konsumenckich.

W Polsce działa 31 sądów polubownych, do których w tym roku wpłynęło 2100 spraw – najwięcej w Katowicach – 290 oraz w Gdańsku – 285. Łączna wartość przedmiotów sporu to 2,1 mln zł. Z raportu Inspekcji Handlowej wynika, że sprawy poddawane pod arbitraż najczęściej dotyczą reklamacji – ponad 50 proc. butów, jakości, a także nierzetelnego wykonania usług – 7 proc. prace remontowo-budowlane.

Sprawę do sądu może wnieść konsument, przedsiębiorca, a także organizacja konsumencka. Na szczególną uwagę zasługuje bezpłatność wszczęcia postępowania przed sądem polubownym oraz szybkość rozstrzygania. Termin rozpatrywania większości spraw kończących się ugodą nie przekracza 14 dni, w przypadku postępowań z wyrokiem czas wydłuża się do dwóch miesięcy, co zwykle podyktowane jest koniecznością zasięgnięcia opinii rzeczoznawców. Wyrok i ugoda zawarta w ten sposób mają moc wyroku sądu powszechnego.

Sąd konsumencki może rozstrzygnąć spór pod warunkiem, że zgodzą się na to obie strony, czyli konsument i przedsiębiorca. Muszą oni dokonać tzw. zapisu na sąd polubowny. Z badań wynika, że spośród osób, które słyszały o polubownych sądach konsumenckich tylko 4 proc. przyznaje, że udało się po pomoc do tej instytucji. Konsument chcący skorzystać z polubownego sądownictwa działającego przy Inspekcji Handlowej powinien pamiętać, że nie zajmuje się ono sprawami dotyczącymi m.in. energii, banków, ubezpieczeń. Pomocy w tym zakresie udzielają specjalnie powołane do tego instytucje – Arbiter Bankowy, Rzecznik Ubezpieczonych, itp. Adresy i informacje na temat sposobu działania tych placówek na stronie Urzędu.

Jak wynika z badań sądy te mają wśród nas dobrą opinię. Zdecydowana większość – 72 proc. Polaków – sądzi, że to dobrze świadczy o przedsiębiorcy, jeśli dobrowolnie zobowiązuje się poddać rozsądzeniu przez taki sąd. Ponadto przy założeniu, że cena i jakość są porównywalne, ponad połowa konsumentów chętniej kupiłaby produkt lub usługę od przedsiębiorcy, który dobrowolnie zobowiązał się do polubownego załatwienia sprawy.

Cieszy fakt, że w porównaniu z rokiem ubiegłym o 7 proc. wzrosła liczba przypadków, w których przedsiębiorcy wyrazili zgodę na polubowne rozpatrzenie sprawy. Niestety nadal jest to stosunkowo za mało w stosunku do skarg konsumentów. Aż 36 proc. pozwanych nie chciało skorzystać z arbitrażu.

Obecnie Urząd planuje wprowadzenie domniemanej zgody przedsiębiorcy na poddanie się sądownictwu polubownemu. Zmiana ta, w stosunku do obecnie obowiązujących przepisów, oznacza wyższy poziom ochrony ekonomicznych interesów konsumentów, którzy borykają się z niesolidnymi kontrahentami. Nie powinna być ona również uciążliwa dla prowadzących działalność gospodarczą. Wyraźny sprzeciw wykluczałby ich udział w procesie. Liczne regulacje prawne posługują się powyższą zasadą. Przyjęto ją między innymi w zakresie procedur transplantacyjnych w przypadku braku sprzeciwu wobec pobrania narządów od osoby zmarłej.

Alternatywne metody rozstrzygania sporów (ADR) są również ważnym elementem systemu ochrony konsumentów budowanego od lat przez Unię Europejską. Szczególną rolę w rozwijaniu i promowaniu systemów ADR spełnia sieć Europejskich Centrów Konsumenckich (ECK). Centra informują o możliwości pozasądowego dochodzenia praw kierując konsumentów do instytucji zajmujących się ADR, co pozwala rozwiązać spór z przedsiębiorcą taniej, szybciej i efektywniej. ECK oferują również pomoc prawną i językową osobom, które korzystają z ADR poza rodzinnym krajem. Polubowne rozwiązywanie sporów transgranicznych staje się coraz łatwiejsze także dzięki rozwijaniu On-line Dispute Resolution – ODR. W systemie ODR postępowanie toczy się za pośrednictwem Internetu, przyspieszając rozwiązanie problemu i minimalizując koszty. W tym roku polskie ECK przekazało 11 transgranicznych sporów konsumenckich do rozstrzygnięcia w trybie pozasądowej mediacji, z czego osiem zakończyło się wynikiem na korzyść konsumenta – uznaniem roszczeń lub ugodą.

Źródło: www.uokik.gov.pl
"""
koniec kopii


Biały Człowiek

14-01-2010 - 18:52:04

@witek

Dziękuję za wyjaśnienie. Rozumiem o co chodzi z organizacjami, bo to byłoby rozszerzenie dotychczasowych przepisów. Tak jak np. człowiek WiP płaci "podatek" na partię. Czytając mój post jeszcze raz muszę stwierdzić, że mój dylemat opisuje ten "sąsiad muzułmanin". Wysokość jego podatku pogłównego interesowałaby mnie dlatego, że gdybym płacił 200 zł, a on 100 zł i byśmy dostawali taką samą ochronę Policji(trudno zmierzyć!), uważałbym to za niesprawiedliwe albo sprawiedliwe społecznie. Przykład z tramwajem miał zobrazować moje nie zrozumienie co do tego, że Król decydowałby co komu wolno na podstawie wyznania.

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziewiczość lasu świadczy o impotencji wiatru!

14-01-2010 - 22:31:23

Cytuj
Vince
Czytając mój post jeszcze raz muszę stwierdzić, że mój dylemat opisuje ten "sąsiad muzułmanin".
Ale co tak interesujesz się sprawami tego sąsiada? Czy nie lepiej zająć się swoimi?

Cytuj

Wysokość jego podatku pogłównego interesowałaby mnie dlatego, że gdybym płacił 200 zł, a on 100 zł
Teraz jesteśmy "równi". Nie chciał byś płacić tylko 200zł pogłównego dlatego, że Twój sąsiad płacił by 100?

Cytuj

i byśmy dostawali taką samą ochronę Policji(trudno zmierzyć!)
Nie ma tak, że ktoś dostaje taką samą ochronę.
Np. dwóch kolesiów chodzących po mieście za rękę w obcisłych różowych koszulkach świadomie naraża się na pobicie. dlacxzego mamy płacić za ich ochronę?
Przykład bardziej skrajny: Płacimy za ochronę pedofila, przed rodzicami zgwałconego przez niego dziecka.
Mi osobiście się to nie podoba.

Cytuj

uważałbym to za niesprawiedliwe albo sprawiedliwe społecznie.
Ja uważam odwrotnie. Czy to, że wszyscy mają być równi/mieć po równo to właśnie nie sprawiedliwość społeczna?

Cytuj

Przykład z tramwajem miał zobrazować moje nie zrozumienie co do tego, że Król decydowałby co komu wolno na podstawie wyznania.
1. Jak właściciel tramwaju może, to właściciel państwa też.
2. Taki król byłby nieoptymalny, przez co spadało by jego poparcie wewnątrz państwa, jak i przewaga nad władcami sąsiednich państw. To spowodowało by wzrost szans na jego obalenie. Doborem optymalnego króla mogła by się zająć niewidzialna reka rynkusmiling smiley

15-01-2010 - 18:01:01

Rozwiązujesz moje dylematy, za co dziękuję. Pozostaje mi tylko: jeżeli chodzi o króla, to wiadomo, że straciłby przez to poparcie, czyli decyzja byłaby nie słuszna. Ja natomiast wywnioskował z tekstu, że takie rzeczy są dobre. I jeszcze jedno: mnie nie obchodziłaby wysokość podatku sąsiada, tylko różnicowanie podatku na podstawie wyznania. Wiem, że król mógłby to robić, ale czy to byłoby słuszne?

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziewiczość lasu świadczy o impotencji wiatru!

19-01-2010 - 14:14:14

Myślę że JKM mówiąc o prawach miał na myśli raczej te prawa w lewicowym znaczeniu, tzn katolik nie ma prawa zjeść mięsa w piątek, a nie prawo państwowe.

Państwo rządzi się swoimi prawami, kultura w zachowaniu to osobne prawa, prawo religijne to osobne prawo...
Demokracja/marksizm/biurokracja chce wyrównać wszystkim prawa do wszystkiego korzystając z aparatu prawa państwowego.

Cytuj
Vince
uważałbym to za niesprawiedliwe albo sprawiedliwe społecznie
dobre grinning smiley

Cytuj
witek
Nie ma tak, że ktoś dostaje taką samą ochronę.
Np. dwóch kolesiów chodzących po mieście za rękę w obcisłych różowych koszulkach świadomie naraża się na pobicie. dlacxzego mamy płacić za ich ochronę?
Przykład bardziej skrajny: Płacimy za ochronę pedofila, przed rodzicami zgwałconego przez niego dziecka.
Mi osobiście się to nie podoba.
Nie no, nie zgadzam się kompletnie. Może w ogóle nie płaćmy za ochronę, bo co płacić ładnym dziewczynom w lato, skoro w lato narażają się na gwałt bo są ładne. Jak są ładne to niech w lato chodzą w kurtkach, czapkach i zakrytymi twarzami najlepiej, a jak nie to prywatnie ochroniarze.
A jeśli jakaś grupa bandytów stwierdzi że pobije każdego w czerwonych sznurówkach, to po co w ogóle przed nimi kogokolwiek chronić - można po prostu nie chodzić w czerwonych sznurówkach! Albo samemu sobie ochroniarza kupić.
A co do pedofila - gdy odsiedział swoje to uznajemy że jest kwita wobec prawa. Danie tamtym rodzicom jakiegokolwiek przywileju krzywdzenia pedofila w większym stopniu niż mogą to robić inni ludzie (zgodnie z prawem) świadczy o tym że sami uznajemy wcześniejszy wyrok na pedofilu za zbyt mały.

----------------------------------
liberalne prawo, ale prawo

19-01-2010 - 18:05:59

Czyli możemy przyjąć, że wszyscy gramy na tych samych zasadach tylko, że niektórzy sami na siebie nakładają dodatkowe?

Wracając do "sąsiada", to gdybym miał podatek 200 zł, a on 100 zł to byłoby ewidentne dawanie for temu sąsiadowi i nie chodzi tu o zawiść tylko o konkurencję. Chyba wszyscy się zgodzimy, że prawo które mówi, że supermarkety płacą połowę podatków jest niesprawiedliwe wobec małych sklepików?

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziewiczość lasu świadczy o impotencji wiatru!

20-01-2010 - 14:23:17

Płacenie podatku nie jest prawem człowieka, tylko jego obowiązkiem.

----------------------------------
liberalne prawo, ale prawo

20-01-2010 - 16:58:30

Cytuj
Solstafir
Płacenie podatku nie jest prawem człowieka, tylko jego obowiązkiem.

Tak, ale płacenie mniejszego podatku jest przywilejem.

20-01-2010 - 18:11:26

Ja mówiłem, że prawo każe płacić. Myślę, że dobrze to rozumuję, bo różnicowanie podatku pogłównego to nie jest sprawiedliwe.

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziewiczość lasu świadczy o impotencji wiatru!

20-01-2010 - 18:29:46

Cytuj
Vince
Ja mówiłem, że prawo każe płacić. Myślę, że dobrze to rozumuję, bo różnicowanie podatku pogłównego to nie jest sprawiedliwe.

Oczywiście, że nie jest. Ta dyskusja chyba nie idzie tam, gdzie powinna. Panu Januszowi chodziło chyba o to, że jeśli dwóch typa mogą się osądzić sami przy pomocy swoich wypracowanych kulturowo mechanizmów pseudosądowniczych, to rząd nie musi się wpieprzać ze swoimi oficjalnymi sądami, które nie powinny oczywiście brać pod uwagę jakiejkolwiek różnorodności.

20-01-2010 - 18:34:07

Dlatego się zastanawiam, bo Pan Witek stwierdził inaczej i zastanawiam się dlaczego.

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziewiczość lasu świadczy o impotencji wiatru!

20-01-2010 - 18:43:32

no tak, "chcącemu nie dzieje się krzywda", jak dwóch ludzi chce się bić, i w końcu okaże się że jeden drugiego pobił to MIAŁ PRAWO pobić tego człowieka.

Ale wiadomo - indywidualizm - nie wrzucajmy wszystkich górali do jednego worka.

PS. Przecież warto by rozważyć czy nie zwolnić z podatku pogłównego żołnierzy - dziwne żeby płacili podatek sami sobie, to zbędna strata czasu by była. A czy to prawo czy przywilej...

----------------------------------
liberalne prawo, ale prawo



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 20-01-2010 18:47 przez Solstafir.

20-01-2010 - 18:55:41

To była by czysta służba państwu. Urzędnik państwo też nie powinien płacić, bo to bez sensu. Góral gdyby należał do Związku Góroli ze statutem mówiącym, że członkowie mogą sobie wypruwać falki, mógłby wypruwać i mieć wypruwane flaki innych związkowców.

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziewiczość lasu świadczy o impotencji wiatru!

26-01-2010 - 05:40:50

Haslo UE to : United in Diversity czyli Zjednoczeni w roznorodnosci , a nie jednosc w roznorodnosci

wiec haslo jest w porzadku i jak najbardziej wolnosciowe.

“The greatest advances of civilization, whether in architecture or painting, in science and literature, in industry or agriculture, have never come from centralized government” - Milton Friedman
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6247, Posty: 45436, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 715, Posty: 2053.