Dowody na istnienie Boga

Wysłane przez staryGlut 

18-05-2009 - 15:00:33

Ponieważ na tym forum istnieje duże zainteresowanie tematem Boga i dowodami na Jego istnienie lub na nieistnienie pozwalam sobie na dołączenie tego wątku. Na rozgrzewkę podaję kilka dowodów za, bo jestem Jego gorącym zwolennikiem.

1. Ciała są w ruchu; istnieje zatem Pierwszy Poruszyciel.
2. Zdarzenia mają powody; jest zatem Pierwsza Przyczyna.
3. Rzeczy istnieją; jest zatem ich Stwórca.
4. Najwyższe dobro istnieje; ma ono zatem swoje źródło.
5. Rzeczy są przemyślane; służą zatem jakiemuś celowi.

___________________________________
Bóg jest miłością - nie potępia nikogo.
Anonimowy użytkownik

18-05-2009 - 15:38:39

NIE MA dowodów na istnienie Boga. Właśnie dlatego to wszystko nazywa się WIARĄ a nie wiedzą. Koniec tematu.

18-05-2009 - 18:10:29

Admina proszę o zamknięcie tematu.
Mam dość wyzwisk jakimi się kończą takie dyskusje.
Anonimowy użytkownik

18-05-2009 - 21:36:51

Tokkotai Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Admina proszę o zamknięcie tematu.
> Mam dość wyzwisk jakimi się kończą takie
> dyskusje.


Widzisz tu jakies wyzwiska? smiling smiley Żadne wyzwiska nie padły, na razie. Jaki czujny, proszę prosze...

19-05-2009 - 09:20:11

leiho Napisał(a):
------------------------------
> Widzisz tu jakies wyzwiska? smiling smiley Żadne wyzwiska nie
> padły, na razie. Jaki czujny, proszę prosze...

Padły w innym temacie.
Poza tym to są dyskusje polityczne o ile mi wiadomo nie światopoglądowe.
Dlatego moderatorzy powinni zareagowac za o.t.

19-05-2009 - 09:37:03

@ leicho
No jak niema jak podałem ich pięć na dobry początek? cool smiley
Obawiam się, że to twoje twierdzenie wypływa raczej z dogmatu twojej wiary niż z logicznego rozumowania. No pomyśl: jeśli wierzysz w Boga - to On jako byt najwyższy, który jest praprzyczyną wszystkiego, całego świata widzialnego, stważając ten świat wykonał pracę. Jak każdy twórca, który coś stwarza musiał zostawić ślady swojej działalności. Chodzi o to żeby znaleźć te ślady, rozpoznać od kogo pochodzą i uznać za dowód na istnienie Stwórcy. Wiem że to nie łatwe, ale nie można iść na łatwiznę w życiu.
Obawiam się również, że twoje rozumowanie prowadzi do tragicznego wniosku - dla nas oczywiście: Skoro Bóg stworzył świat, a nie zostawił po sobie śladów swojej działalności, natomiast widzimy, że każdy twórca zostawia po sobie ślaby - to znaczy że Bóg nie istnieje. Czy o to Ci chodzi ?
Ja uważam, że jest inaczej Bóg Stwórca nie zostawia nas samych sobie lecz nam się objawia. Materialne dowody objawienia mogą stanowić wiedzę. Więc widzisz, że i tu nie masz racji - nie ma tylko samej wiary jest również wiedza.
@ Tokkotai
Proponowałbym nie wylewać dziecka z kąpielą i nie zakładać z góry, że o Bogu nie można rozmawiać w sposób kulturalny

___________________________________
Bóg jest miłością - nie potępia nikogo.

19-05-2009 - 09:52:55

StaryGlucie każdy zainteresowany zna te "dowody" św. Tomasza z Akwinu i każdy logicznie myślący człowiek widzi, że to wcale nie są dowody. Może w XIII w. były one przekonywujące, ale dzisiaj są raczej śmieszne.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 19-05-2009 09:54 przez Logos.
Anonimowy użytkownik

19-05-2009 - 09:57:42

@staryGlut

Przeczytaj se pierwszy rozdzial Katehcizmu KK, nastepnie definicje slowa "wiara" w jakims slowniku a potem przepros ze zaczynasz trollowa dyskusje na ktora kazda ze stron nie ma ŻADNYCH argumentow i idz do spowiedzi bo piszesz rzeczy niezgodne z nauka KK grinning smiley

19-05-2009 - 10:25:35

Xsior, Ty sam przeczytaj ten katechizm.

Może trochę wody święconej na tym forum, to okaże się, co się tu naprawdę dzieje, bo ten zmasowany odpór przeciwko temu wątkowi dziwnie wygląda. Podobnie jak w budynku KE.
Anonimowy użytkownik

19-05-2009 - 11:00:18

Tosia Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Xsior, Ty sam przeczytaj ten katechizm.

Co z tego ze ja go przeczytam jak tam jest po pierwsze kupa bzdur wymyslona w ciagu 2000 lat istnienia KK a po drugie to nawet o tej kupei bzdur klechy juz nie wspominaja bo lepszym dla nich biznesem jest dyskusja o gumkach... I mnie to wcale nie bawi bo luke za zdegenerowany KK i idace ich sladem panstwowe koscioly protestanckie w skandynawii zapelniaja sekty typu mormoni i jehowi a takze islam, przy czym ludzie świeżo nawroceni na wiare proroka to zazwyczaj najbardziej fanatyczni wyznawcy dżihadu...

19-05-2009 - 12:01:36

Xsior, jaki Ty jesteś zdegenerowany, młody człowieku, oby jak najmniej takich w Polsce. Jak pomyślę, że masz przed sobą całe, to zdegenerowane, życie porzed sobą, to strasznie mi żal Ciebie.
Anonimowy użytkownik

19-05-2009 - 12:25:19

Tosia Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Xsior, jaki Ty jesteś zdegenerowany, młody
> człowieku, oby jak najmniej takich w Polsce. Jak
> pomyślę, że masz przed sobą całe, to
> zdegenerowane, życie porzed sobą, to strasznie
> mi żal Ciebie.

Żal to mi Ciebie kobieto bo wierzysz tylko w to co powie sukienkowy. Oni juz gleboko maja nawet swoje dogmaty wiary oderwane od Biblii, dla nich liczy sie tylko kasa i wladza. Wiesz ze kazda parafia na ziemiach odzyskanych po 1989 r otrzymala od skarbu panstwa 15 ha ziemi? Dla mnie nei ma roznicy kto kradnie moja kase - czy nazywa sie Biedron, Ziętek czy Glemp. KK zbliza sie do granicy, neidlugo czeka nas reformacja, mam nadzieje ze cos sie w koncu zmieni.

19-05-2009 - 12:37:31

Tosia troll.

19-05-2009 - 12:45:00

Bóg jest jeszcze bardziej niedorzecznym bytem niż św. Mikołaj. Ludzie wierzą w nich bo na coś od nich mogą liczyć u jednego życie wieczne a u drugiego zabawki. Z tym wyjątkiem, że dzieci mogę zrozumieć bo Mikołaja wciskają im rodzice, ale ludzie dorośli? Proszę was więcej powagi.
Anonimowy użytkownik

19-05-2009 - 15:27:19

staryGlut Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Ponieważ na tym forum istnieje duże
> zainteresowanie tematem Boga i dowodami na Jego
> istnienie lub na nieistnienie pozwalam sobie na
> dołączenie tego wątku. Na rozgrzewkę podaję
> kilka dowodów za, bo jestem Jego gorącym
> zwolennikiem.
>

Ja JESTEM wierzący (i to dość głęboko, jak mniemam), natomiast poniższe dowody nie są żadnymi DOWODAMI, tylko tzw. chciejstwem. Ludzie którzy udowadniają istnienie Boga obrażają Go - jak mowi pismo - Boga nikt nigdy nie widział. Itd itp. Jesli nikt go nie widział, nie mozę NIC udowodnić ze 100 % pewnoscią. A dowody te to tylko ordynarne spekulacje, nic więcej. Bóg nie potrzebuje dowodów na swoje istnienie - w Niego się wierzy albo nie, a powyższa dyskusja przypomina akademickie dywagacje nt. wyższości swiąt Bozego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy. Kompletny nonsens.


> 4. Najwyższe dobro istnieje; ma ono zatem swoje
> źródło.

to nie jest żaden dowód. To jest jakieś ogólnikowe stwierdzenie. Równie dobrze mozna powiedzieć, ze istnieje najniższe zło smiling smiley I co z tego?

> 5. Rzeczy są przemyślane; służą zatem
> jakiemuś celowi.

Co jest, przepraszam, przemyslane? I co służy czemu?

Nie podejmuję tej dyskusji, bo albo się w coś wierzy albo nie. Wiara jest łaską - jesli wierzycie, módlcie się o tę łaskę dla innych, a nie udowadniajcie im nic, dając się wciągać w jakies dyskusje. Takie dyskusje legitymizują ateistów i stawiają ich argumenty na równi z Waszymi. Pozostaje wówczas wybór, który argument jest "słuszniejszy". Jeśli tak chcecie pomóc w zbawieniu czyjejs duszy, to jest to najskuteczniejsze zwycięstwo sił Zła. Uprawomocnić, legitymizowac i stawiać argeumenty ateistów na równi z własnymi. Sami kopiecie pod sobą dołek. Więcej wiary, a nie pseudonaukowego bełkotu!

19-05-2009 - 15:42:35

Leiho, bełkotem bym tego nie nazwała, ale zgadzam się, że ludzie wierzacy nie mają potrzeby udowadniania innym, że Bóg istnieje.

"Równie dobrze mozna powiedzieć, ze istnieje najniższe zło" - z tego jest to, że istnieje szatan.


5. Rzeczy są przemyślane; służą zatem
> jakiemuś celowi.
ja rozumeim to, że mowa o doskonałości stworzenia wszystkiego przez Boga. Nie ma nic doskonalszego na świecie i człowiek nie jest w stanie stworzyć niczego tak doskonałego nawet w jednej milionowej części.

"Sami kopiecie pod sobą dołek." - ja bym tak bardzo nie obawiała. Od czego mamy Pana Boga i Wszyskich Świętych.



Gilgamesz:
"Ludzie wierzą w nich bo na coś od nich mogą liczyć u jednego życie wieczne a u drugiego zabawki" - mylisz się wielce i straszna płycizna się wylewa. To nie jest interes, ale miłość. Miłość do Boga, wdzięczność za stworzenie i za wszystko co dla nas uczynił.

19-05-2009 - 18:05:00

Tosia proszę Cie bo jeszcze uwierzę, że ludzie robią coś bez interesownie.
Boga stworzyli ludzie bo:
- chcieli jakoś wyjaśnić tym głupim hołocie zjawiska których nawet oni nie rozumieli, przykładowo zjawiska pogodowe...
- chcieli kontrolować hołotę -> Egipt, Rzym (któryś tam cesarz przyjął chrześcijaństwo na religię państwową bo chrześcijanie robili burdy, a to był sposób na spojenie rozpadającego się imperium)
- boją się śmierci, miła jest wizja tego że czeka nas życie po życiu...

Miłość do Boga? Nie rozśmieszaj mnie, miłość to po prostu chemia w mózgu... Ale sorry wyjeżdżam z biologią pewnie jako osoba religijna odrzucasz i uznajesz za kłamstwo wszystko o czym mówi ta nauka...

19-05-2009 - 18:24:37

Niewiem czy to aby dobre miejsce ale mnie nurtują 3 sprawy odnośnie kościoła :

1. Zostałem ochrzczony i wychowany w wierze chrześcijańskiej i jestem przekonany w istnienie Boga i Jezusa ALE gdybym urodził się np. w innym kraju czy wychowaliby mnie w innej wierze to WIERZYŁBYM w co innego (Czy to nie czysty przypadek ??? )
2. Dla mnie rzeczą ŚMIESZNĄ jest że kościół ustala własne prawa i przykazania po złamaniu których trzeba się spowiadać !!!
albo w czasie postu zniosą go np. na czas bierzmowań itp. na kilka dni.Czyli jakby było przykazanie koscielne rzucaj na tace 50 zł to też musiałbym się spowiadac jakbym nie rzucił ??? (to taki wyolbrzymiony przykład)
3. Ostatnie i chyba najwazniejsze:
Kosciół DUŻO mówi o miłości do bliźniego, pomaganiu biednym, itd, itp ALE co kościół takiego robi dla "biednych", bezdomnych itd,
(poza paroma wyjątkami ale moim zdaniem świeckich miejsc pomocy jest o wiele więcej).
NA CO KOŚCIÓŁ zbiera ta fortune w Watykanie dla Boga ???? czy dla siebie
Rozumiem księża się tłumaczą utrzymaniem koscioła i własnym (nawet w Piśmie Świętym są wzmianki o zbiórkach złota na kościół ,ale to złoto słózyło ozdobieniu, czy też utrzymaniu kościoła NIE do gromadzenia fortun.)
Moim zdaniem kościół słózy SAM SOBIE ( i nie to że jestem ateistą bo tak nie jest ale jak każdy człowiek wierzący mam czasami wątpliwosci )
Anonimowy użytkownik

19-05-2009 - 19:03:54

WMW Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> 1. Zostałem ochrzczony i wychowany w wierze
> chrześcijańskiej i jestem przekonany w istnienie
> Boga i Jezusa ALE gdybym urodził się np. w innym
> kraju czy wychowaliby mnie w innej wierze to
> WIERZYŁBYM w co innego (Czy to nie czysty
> przypadek ??? )

Istnieje teoria jakoby Bog objawil sie wszystkim, ale jako ze kultury sa rozne to ludzie jego objawienie inaczej zinterpretowali. I daltego uwazam ze wszsytkie świete ksiegi trzeba czytac uwaznie i z dystansem.

> 2. Dla mnie rzeczą ŚMIESZNĄ jest że kościół
> ustala własne prawa i przykazania po złamaniu
> których trzeba się spowiadać !!!
> albo w czasie postu zniosą go np. na czas
> bierzmowań itp. na kilka dni.Czyli jakby było
> przykazanie koscielne rzucaj na tace 50 zł to
> też musiałbym się spowiadac jakbym nie rzucił
> ??? (to taki wyolbrzymiony przykład)

Dokładnie. Jak klechy chca se kielbase zjesc to dadza dyspense, jak chcesz wziasc durgi slub dajesz na ofiare i masz uniewaznienie. Wszystko kwestia ceny. Ciekawe co zrobia jak sie znajdzie Marcin Luter II

> 3. Ostatnie i chyba najwazniejsze:
> Kosciół DUŻO mówi o miłości do bliźniego,
> pomaganiu biednym, itd, itp ALE co kościół
> takiego robi dla "biednych", bezdomnych itd,
> (poza paroma wyjątkami ale moim zdaniem
> świeckich miejsc pomocy jest o wiele więcej).
> NA CO KOŚCIÓŁ zbiera ta fortune w Watykanie dla
> Boga ???? czy dla siebie
> Rozumiem księża się tłumaczą utrzymaniem
> koscioła i własnym (nawet w Piśmie Świętym
> są wzmianki o zbiórkach złota na kościół
> ,ale to złoto słózyło ozdobieniu, czy też
> utrzymaniu kościoła NIE do gromadzenia fortun.)
> Moim zdaniem kościół słózy SAM SOBIE ( i nie
> to że jestem ateistą bo tak nie jest ale jak
> każdy człowiek wierzący mam czasami
> wątpliwosci )

1) Kosciol ewoluowal, teraz pod nazwa "milosc blizniego" funkcjonuja invitro, aborcja, geje... Ja jestem ciekaw czy za 100 lat taki podrzedny biskup bedzie znal imiona 4 ewangelistow... o ile sie ten biurokratyczny moloch jeszcze na nogach utrzyma.
2) W kwestii pieniedzy - zastanawia mnie czy gdyby zniesc celibat i pozwolic ksiezoim na zalozenie rodzin - sprywatyzowac KK jednym slowem - to czy wtedy fundusze koscilene bylyby lepiej dysponowane tj. inwestowane w takie imprezy jak Lednica, w promocje Kosciola, elementy sluzace ewangelizacji - w koncu dzieci dziedziczylyby po rodzicach ten biznes i nie dobrze by bylo gdyby tatus zostawil synkowi interes ktory bankrutuje z braku klientów.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 19-05-2009 19:07 przez xsior.
Anonimowy użytkownik

19-05-2009 - 20:18:48

Tosia Napisał(a):
-------------------------------------------------------

>
> "Równie dobrze mozna powiedzieć, ze istnieje
> najniższe zło" - z tego jest to, że istnieje
> szatan.

Z argumentu ze istnieje najwyzsze Dobro nie wynika NIC. Bo nie ma czegoś takiego jak najwyzsze dobro uniwersalnie pojmowane, a dokładnie mowiąc: NIE MA NA TO DOWODU. Tak samo jak nie ma dowodu na najwyzsze czy najnizsze zło, szatana, mzimu, demony czy cokolwiek - nie ma dowodu na ISTNIENIE takiej siły, złej czy dobrej. To jest kwestia WIARY, podkreślam 10 czy 100 raz.
>

>
> "Sami kopiecie pod sobą dołek." - ja bym tak
> bardzo nie obawiała. Od czego mamy Pana Boga i
> Wszyskich Świętych.

ja w np. świętych nie wierzę... ale to drobiazg.

>
>
> Gilgamesz:
> "Ludzie wierzą w nich bo na coś od nich mogą
> liczyć u jednego życie wieczne a u drugiego
> zabawki" - mylisz się wielce i straszna płycizna
> się wylewa. To nie jest interes, ale miłość.
> Miłość do Boga, wdzięczność za stworzenie i
> za wszystko co dla nas uczynił.

Dyskusje nt. jak zyją "klechy", czy ktoś robi cos bezinteresownie (oczywiscie ze robi, jest to bezdyskusyjne choć rzadkie, przyznaję), czy kosciół mowi A a robi B - idzicie sobie do wątku gdzie jest dyskusja o antyklerykalizmie i tam podawajcie te zabójcze argumenty i przykłady (a jak wiadomo kazdemu z inteligencją przynajmniej średnią, żaden przykład jednostkowy nie dowodzi reguły..).

Myslałem, ze na to forum wchodza dorosli ludzie. Widzę, ze zalewa jest argumentacja nastolatków z gimnazjum i liceum. Jesli wątek jest o dowodach na istnienie Boga (lub ich braku) to dyskutujcie na TEN temat, a nie , do cholery, czy księża jedzą kiełbasę w piątek. Nie bądźcie śmieszni.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 19-05-2009 20:20 przez leiho.

19-05-2009 - 20:21:27

Jeszcze trochę i kto wyjdzie ten wyjdzie na link - durniów skończy się odwieczny temat i tolerancja.Oby to się stało jak najszybciej.!



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 20-05-2009 11:28 przez NYSE.
Anonimowy użytkownik

19-05-2009 - 20:26:57

> Myslałem, ze na to forum wchodza dorosli ludzie.
> Widzę, ze zalewa jest argumentacja nastolatków z
> gimnazjum i liceum. Jesli wątek jest o dowodach
> na istnienie Boga (lub ich braku) to dyskutujcie
> na TEN temat, a nie , do cholery, czy księża
> jedzą kiełbasę w piątek. Nie bądźcie
> śmieszni.

Istnienie dowodow na istnienie czy nieistnienie Boga NIE MA i NIE BYŁO. To chyba lepiej pogadac o klechach na istnienie ktorych dowodow chyba nie trzeba panie "dorosly"?

20-05-2009 - 10:21:29

leiho Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Bóg nie potrzebuje dowodów na swoje istnienie

Ja nie mówię że potrzebuje tylko, że nam daje dowody (objawia) na swoje istnienie.

> Równie dobrze mozna powiedzieć, ze istnieje najniższe zło smiling smiley I co z tego?

No może to z tego że to dowód na istnienie szatana? winking smiley Ostatnio JKM udowadniał na onecie, że szatan istnieje, a przecież to racjonalista.

> Nie podejmuję tej dyskusji, bo albo się w coś
> wierzy albo nie.

A nie zauważyłeś drogi Leiho, że tylko ty w tym wątku zasadniczo polemizujesz z tymi dowodami? Piszesz że Boga nikt nie widział nie ma dowodów na Jego istnienie - to skąd wiesz, że należy w Niego wierzyć? Gdybyś nie miał informacji o Nim to przecież nie wiedziałbyś, że trzeba w Niego wierzyć bo On istnieje.
Kumasz?

___________________________________
Bóg jest miłością - nie potępia nikogo.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 20-05-2009 11:01 przez staryGlut.

20-05-2009 - 10:54:57

Logos Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> StaryGlucie każdy zainteresowany zna te "dowody" św. Tomasza z Akwinu i każdy logicznie myślący człowiek widzi, że to wcale nie są dowody. Może w XIII w. były one
> przekonywujące, ale dzisiaj są raczej śmieszne.

Skoro napisałeś, że są śmieszne to czekam na miażdżącą i logiczną rozprawę z nimi.

___________________________________
Bóg jest miłością - nie potępia nikogo.

20-05-2009 - 11:14:24

Cytuj
staryGlut
Ostatnio JKM udowadniał na onecie, że szatan istnieje, a przecież to racjonalista.

Sądzę, że Pan Janusz raczył żartować.

Cytuj
staryGlut
z tymi dowodami?

To nie są dowody, tylko myślenie życzeniowe.

Cytuj
staryGlut

1. Ciała są w ruchu; istnieje zatem Pierwszy Poruszyciel.
2. Zdarzenia mają powody; jest zatem Pierwsza Przyczyna.
3. Rzeczy istnieją; jest zatem ich Stwórca.

Skąd się wziął Bóg? Święty Tomasz zakłada tutaj, że Bóg jest czymś odpornym na regres, równie dobrze moglibyśmy założyć, że wszechświat jest wieczny.

No dobrze, ale załóżmy, że istnieje Przyczyna Wszystkiego, "koniec nieskończoności". Jakie mamy podstawy by przypisać temu zjawisku(?) takie cechy jak umiejętność czytania myśli, czy przebaczania grzechów?

Cytuj
staryGlut
4. Najwyższe dobro istnieje; ma ono zatem swoje źródło.

Myślenie życzeniowe w czystej postaci.
Kontrargument:
Najwyższe dobro nie istnieje, nie ma ono zatem swojego źródła.

Cytuj
staryGlut
5. Rzeczy są przemyślane; służą zatem jakiemuś celowi.

Poszukiwanie celu dla wszystkiego leży głęboko w naturze ludzkiej. Najwyraźniej widać to u dzieci, które bardzo często uważają, że np. "ptaki śpiewają, żeby było nam przyjemnie", albo "drzewa rosną po to, żeby ludzie mieli owoce". Może dlatego, wielu ludziom jest potrzebny Inżynier, który nadałby cel każdemu stworzeniu.

Do rzeczy. Argument obalony w XIX wieku przez Karola Darwina. Dzięki teorii ewolucji wiemy już, że z wyglądu zwierzęcia, jego przystosowaniu się do środowiska, nie można wnioskować, że było ono zaprojektowane.

20-05-2009 - 11:20:17

"Bóg jest miłością - nie potępia nikogo" a skoro miłość to reakcja chemiczna w mózgu tak więc i wymysł tego mózgu.... Jeśli już wierzycie w Boga to wierzcie w niego w domu, bo jak włazicie z nim w politykę etc. to rani moje uczucia anty-religijne...
Anonimowy użytkownik

20-05-2009 - 11:21:58

@Logos


winking smiley

20-05-2009 - 12:46:53

Gilgamesz:
"Tosia proszę Cie bo jeszcze uwierzę, że ludzie robią coś bez interesownie.
Boga stworzyli ludzie bo:
- chcieli jakoś wyjaśnić tym głupim hołocie zjawiska których nawet oni nie rozumieli, przykładowo zjawiska pogodowe...
- chcieli kontrolować hołotę -> Egipt, Rzym (któryś tam cesarz przyjął chrześcijaństwo na religię państwową bo chrześcijanie robili burdy, a to był sposób na spojenie rozpadającego się imperium)
- boją się śmierci, miła jest wizja tego że czeka nas życie po życiu...

Miłość do Boga? Nie rozśmieszaj mnie, miłość to po prostu chemia w mózgu... Ale sorry wyjeżdżam z biologią pewnie jako osoba religijna odrzucasz i uznajesz za kłamstwo wszystko o czym mówi ta nauka... "

Wiele jest ludzi, którzy robią niesamowite rzeczy bezinteresownie. Biologia, to wspaniała nauka i jeśli ktoś lizną biologii choć trochę, to wie i ma milion dowodów na istnienie Boga, ale chemii w mózgu, która powoduje miłość to nie słyszałam, zeby w jakimś podręczniku do bilogii pisali. Czy to związek jakiś, czy poszczególne pierwiastki powodują tą milość? Wiesz coś więcej na ten temat?

20-05-2009 - 16:24:02

Cytuj

staryGlut:A nie zauważyłeś drogi Leiho, że tylko ty w tym wątku zasadniczo polemizujesz z tymi dowodami? Piszesz że Boga nikt nie widział nie ma dowodów na Jego istnienie - to skąd wiesz, że należy w Niego wierzyć? Gdybyś nie miał informacji o Nim to przecież nie wiedziałbyś, że trzeba w Niego wierzyć bo On istnieje.

Dowody św. Tomasza z Akwinu do większości racjonalnie myślących ludzi nie powinny przemawiać, nie dlatego, że nie są prawdą tylko dla tego, że mogą nią nie być (jeśli rozumiecie co mam na myśli smiling smiley ) W tym miejscu popieram Leiho.

Osobiście uważam, że dowody na istnienie Boga mogą się przejawiać w cudach bądź objawieniach, chociażby takich jak te w Fatimie w 1917 roku. Ewentualnie były to zbiorowe halucynacje, których nikt nie potrafi wyjaśnić, albo niezbadane i nigdy wcześniej czy później nie zaobserwowane zjawisko fizyczne.

Edit:

Przypomniało mi się, że samym dowodem na istnienie Boga może być również Biblia, w której to przecież w Księdze Rodzaju w opisie stworzenia świata bardzo wyraźnie jest napisane jak tworzony był świat (wiadomo metaforycznie ale jednak), po kolei tworzone woda, rośliny czyli formy życia dość proste, zwierzęta i na końcu ludzie. To by odpowiadało teorii ewolucji, która moim zdaniem może być kolejnym dowodem na istnienie Boga. bo niby skąd ludzie 4 czy tam 5 tysięcy lat p.n.e. mieli by wiedzieć w jakiej kolejności powstawało życie?

20-05-2009 - 22:02:13

Cytuj
staryGlut
Bóg jest miłością - nie potępia nikogo.

no przeca mieszkańców Sodomy i Gomory do serca swego przytulił, o słupie soli nie wspominając, a potop zesłał tylko po to by spragnionych napoić grinning smiley

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6247, Posty: 45435, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 91, Posty: 2686.