O naturze korników...

Wysłane przez Gab 

03-03-2010 - 17:42:36

Pan Krowin Mikke w Felietonie „Słówko o islamie, czyli: na zdrowie, korniki!” w tyg. Najwyższy Czas nr 10 dał popis co by tu nie pisać braku elementarnej znajomości Biblii czy chociażby nawet Tory.
Cytuje:

„Jestem absolutnie przekonany, że Panu Bogu jest kompletnie obojętne, czy ludzie oddają Mu hołd, zakładając kapelusz czy przeciwnie – zdejmując go; klęczą, czy biją czołem pokłony, czy może kiwają się przy ścianie, czytając Osiemnaści Błogosławieństw. To oczywiście ważna sprawa kulturowa i cywilizacyjna – natomiast z punktu widzenia Boga.. Ważniejsze jest by ludzie oddawali mu cześć niż to w jaki sposób to czynią. Muzułmanie wierzą w w tego samo Boga co my – w Boga, który objawił się w pięcioksiągu Mojżesza – a to, czy nazywamy Go „the God”, „al – Lah” czy „le Dieu”, to różnica językowa.”

Ludzie mawiają że „diabeł tkwi w szczegółach”, te powiedzenie po prostu wyraża strategie Szatana, który nie atakuje frontalnie ale realizuje swoją strategie przeciwko ludzkości małymi krokami. Otóż ten tekst pana Mikke świadczy że w zasadzie satanizm ma się świetnie.

Po pierwsze Pan Mikke jest absolutnie przekonany co jest Bogu obojętne a co nie jest. Swoje przekonanie raczej nie buduje on na Biblii ani nawet na Torze, tylko na swoich przemyśleniach.

„Nie będziesz miał cudzych Bogów obok Mnie!.”Księga Wyjścia rozdz. 20 wer. 3.

Tak Panie Mikke cudzych Bogów. Wcześniej przed daniem dekalogu, aby Izraelici mogli odróżnić cudzych Bogów od prawdziwego, Bóg przedstawił Mojżeszowi Swoje imię:

„Jam jest Jahwe. Ja objawiłem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako Bóg Wszechmocny ale imienia mego Jahwe, nie objawiłem im”. Czyli imię to brzmi Jahweh (wymowa z hebrajskiego).

Nawet Jezus to z hebrajskiego Ja-szua - "Jahweh Wybawicielem".

O dziwo Bóg cięgle czy to w księdze wyjścia czy tez w księdze powtórzonego prawa zakazuje czcić obcych bogów. A jedną z podstawowych cech identyfikujących Boga Izraela oraz chrześcijan od bóstw pogańskich jest imię. Dlatego Allah nie jest Bogiem Mojżesza, Jakuba, Izaaka czy Abrahama jest kolejnym bożkiem i co najważniejsze są na to dowody archeologiczne.

[apologetyka.com]

Allah był naczelnym męskim księżycowym bożkiem z Mekkańskiego panteonu 300 bóstw. Mahomet po prostu przerobił politeistyczne bóstwo w monoteistyczne.
Co ciekawe Mahomet :” Aby ratować sytuację i uspokoić pogańską rodzinę i resztę plemienia Kurajszytów, zdecydował on, że najlepiej będzie, jeżeli przyzna, że jest jak bardziej na miejscu oddawać cześć i modlić się do trzech córek Allaha: Al-Lat, Al-Uzza i Manat.
Doprowadziło to do powstania tak zwanych "szatańskich wersetów" w których w momencie słabości i pod przypuszczalnym wpływem szatana (według wczesnych muzułmańskich autorytetów) Mohamet poddał się pokusie udobruchania pogańskiej rzeszy w Mekce (Sura 53: 19).”


[apologetyka.com]

Doprawdy postawa rzekomego proroka Boga Abrahama i Mojżesza jest tchórzowska.
Pod byle naciskiem porzuca swój monoteizm. Kontrastuje to z prorokami którzy zostali zabici przez Izraelitów za karcenie ich za składanie czci obcym bożkom. Kontrastuje to z postawą nie tyle Syna Bożego - Jezusa Chrystusa - ale z postawą Apostołów którzy po zmartwychwstaniu nie bali się głosić herezji w tamtym czasie dla żydów czyli że Jezus Chrystus jest Synem Boga i że zmartwychwstał oraz nie bali się oddawać za tą wiarę życie. Kontrastuje to z postawą Piotra który najpierw zaparł się Jezusa a potem oddał za Niego życie .

Zresztą muzułmanie nie są gotowi do oddawania życia za prawdę. Podobnie jak Mahomet mogą kłamać dla dobra islamu a przejmują władzę zbrojnie jedynie wtedy gdy są pewni zwycięstwa.
Taqiyya tak można określić w islamie licencje na kłamanie. Okłamywać można także samych muzułmanów inni muzułmanie, tłumacząc to szeroko interpretowanym w islamie „dobrem islamu”.
[religiapokoju.blox.pl]

Taqiyya dziwnie kontrastuje z ostrzeżeniem Chrystusa że Szatan jest ojcem kłamstw. Dziwne gdyż Jezus nauczał że Boga należy czcić w duchu i prawdzie. Dziwne gdyż Jezus nauczał aby nie być wielomównym w modlitwie jak poganie, aby mowa była prosta (a nie pusta treści i bogata w formę jak Koran czy kultura Arabska).

Obok imienia Boga ważnym wyrazem składania mu czci jest wypełnianie jego przykazań. Ładnie to obrazuje przypowieść Jezusa o synu który zadeklarował pomoc ojcu ale słowa nie dotrzymał i tego który sprzeciwił się ojcu ale potem opamiętał się i spełnił pomógł ojcu. To wypełnianie praw Boga sprawia że ludzie dają wyraz szacunkowi Bogu, Jego Synowi oraz jego prorokom (nie ważne jest czy Jezusa się uważają muzułmanie tylko za proroka).

To tak panie Mikke kiedy ja przychodzę do pana w gości i jako wyraz szacunku dla pana jako gospodarza podporządkowuje się prawom i zwyczajom panującym w pańskim domu. A nie mowie jak pana szanuje a jednocześnie ustanawiam swoje prawa.

Zresztą Jezus powiedział kto jest prawdziwym potomstwem Abrahama. Ten kto spełnia czyny Abrahama.

Niestety muzułmanie a wpierw Mahomet deklarował szacunek do proroków oraz Jezusa ale gardził jego prawami. A dał tego wyraz poprzez ustanowienie swoich praw sprzecznych z prawami zawartymi w Biblii.

Jezus powiedział że osądzi ludzi na podstawie prostego prawa „cokolwiek uczyniliście tym najmniejszym mieście uczynili”.

"9:29 Zwalczajcie tych, którzy nie wierzą w Boga i w Dzień Ostatni, który nie zakazują tego, co zakazał Bóg i Jego Posłaniec, i nie poddają się religii prawdy - spośród tych, którym została dana Księga - dopóki oni nie zapłacą daniny własną ręką i nie zostaną upokorzeni." Koran.

Niestety pan Mikke wie lepiej od Stworzyciela czego powinno wymagać się od ludzkości. Bóg objawił w Biblii zestaw praw, dał nawet Swego Syna na ofiarę za grzechy nasze, a tutaj okazuje się że wg pana Mikke Bóg jest minimalista. Niech ludzie się mordują, gwałcą, kłamią, byle by tylko łaskawa ludzkość od czasu do czasu czciła Boga - wszak Mahomet dokonywał tych czynów, miedzy innymi nakazał zamordowanie podstępem pewnej poetki kiedy ta spała z dziećmi - no cóż pal licho nakaz Boga :
Wyjścia 21:14
Jeżeli ktoś zastawia na bliźniego swego zasadzkę, by go podstępnie zabić, to weźmiesz go nawet od ołtarza mojego, by go ukarać śmiercią..

Bogu pana Mikkego jest to wszystko jedno. Tylko co z tym że Jezus głosił że przyszedł nie znieś ale wypełnić prawo???

Pytanie po co Bóg zakazywał bałwochwalstwa i jeszcze karał za to Izraelitów wszak czcili oni obcych bożków a nie głosili ateizm ?? Po co Chrystus i Apostołowie przestrzegali przed fałszywymi prorokami, duchem Antychrysta (słowo te oznacza nie tylko przeciw ale także w miejsce Boga)?? skoro wg pana Mikke wystarczy tylko wykonać obojętnie jakie rytuały i zadeklarować ustami miłość do Boga.
Nie ważne że w dekalogu zabrania Bóg wymawiać swego imienia nadaremno zaś muzułmanie przy byle okazji wymawiają imię swego boga niczym schorowana dama wzywa swego lokaja. Nie ważne że Chrystus mówił że ten lud czci Boga ustami a nie sercem, krytykując wiarę powierzchowną.

Nie ważne jest co o czczeniu Boga mówi Jego Syn Jezus Chrystus ważne jest tylko wiara pana Mikkego że Bogu to wszystko jedno.

Kiedyś Szacowny pan Mikke zauważył że problemem jest że ludzkość przestała wierzyć w diabła.
Jest to uwaga słuszna ale nie dostateczna problem jest taki że ludzkość przestała doceniać możliwości Szatana. Już w księdze Daniela Bóg pokazał że Szatan w świecie pogan może tworzyć Bestie, czyli imperia królestwa które mają na cel wystawienie ludzkości do walki z Wszechmogącym. W Apokalipsie opisano proces tworzenia Bestii w świecie bez Chrystusa. ( w tym owa bestia zwiedzie nawet wybranych). A owa Bestia ma na cel walczyć z potomstwem oraz Bożym Synem niewiasty gdyż władze jej dał Smok. W Biblii opisywano jak szatanowi udało się zjednoczyć ludzkość do walki z Bogiem poprzez budowę wieży Babel.

Pan Mikke po prostu nie zdaje Sobie sprawy z realnych celów Szatana. A te cele to zrównanie się z Najwyższym poprzez sprawienie aby ludzkość oddała Szatanowi Boską cześć:
księga Izajasza 14,13-14:
„A przecież to ty mawiałeś w swoim sercu: Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze narad, na najdalszej północy. Wstąpię na szczyty obłoków, zrównam się z Najwyższym. „

A także zbuntowanie ludzkości przeciwko Bogu, jego prawom, aby Stworzyciel był zmuszony zniszczyć ludzkość.
Bo czym charakteryzują się Bestie czyli owe królestwa są to w istocie cywilizacje które posiadają prawa sprzeczne z prawem Bożym.

Pan Mikke nie zauważył że w czasach Nowego Przymierza (stare już nie obowiązuje od czasów zniszczenia świątyni przez Rzymian oraz odrzuceniu przez przywódców judaizmu Chrystusa stworzyli inna doktrynę w duchu Antychrysta Talmudyzm) toczy się inny typ wojny, wojna totalna ciągła:

„Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich. „(Ef 6,12)
Pan Mikke zresztą daje wyraz zawodowej ślepoty w następnej swoim dogmacie religijnym mianowicie że masoni klasyczni w przeciwieństwie do francuskich wierzą przynajmniej w Boga. Pal licho że bóstwem masonów jest Lucyfer, Szatan (Bo tym jest właśnie wielki architekt). Ważne że jest to jakiś bożek. W dodatku monoteistyczny także.

Albert Pike mason 32 stopnia (najwyższy stopień wtajemniczenia) w roku 1871 napisał w jaki sposób czciciele Lucyfera chcą wywołać III wojnę światową (dwie zresztą też):

"Trzecia Wojna Światowa musi się rozpocząć od przewagi różnic spowodowanych przez agentury Illuminati pomiędzy politycznymi Syjonistami oraz liderami Świata Islamu. Owa wojna musi być prowadzona w taki sposób, ze Islam (Islamski Świat Arabski) oraz polityczny Syjonizm (Państwo Izrael) wzajemnie się zniszczą.
W tym samym czasie inne państwa, ponownie podzielone w tej kwestii będą powstrzymywane do punktu kompletnego wyczerpania fizycznego, moralnego, duchowego oraz ekonomicznego. Wypuścimy Nihilistów oraz ateistów oraz sprowokujemy niezwykły socjalny kataklizm, który w całym tym horrorze wykaże jasno i dobitnie narodom efekty absolutnego ateizmu, pochodzenie zdziczenia i najbardziej krwawe orgie.
Wtedy na każdym miejscu, wszędzie, obywatele, zmuszeni do własnej obrony przed mniejszościami etnicznymi i rewolucjonistami, będą eksterminować owych niszczycieli cywilizacji a masy pozbawione iluzji wobec chrześcijaństwa, którego boskie duchy, formujące chrześcijaństwo bez kompasu oraz kierunku, pożądających ideałów ale bez wiedzy, gdzie umieścić swoje oddanie i adorację, otrzymają rzeczywiste światło poprzez uniwersalną manifestację czystej doktryny Lucypera, wystawionej w końcu na publiczny widok.
To wyjawienie spowoduje w rezultacie generalny reakcyjny ruch, po którym nastąpi zniszczenie chrześcijaństwa oraz ateizmu, obydwu zwyciężonych oraz zniszczonych w tym samym czasie."
[www.threeworldwars.com]

I ten tekst wisi sobie w muzeum masonów w Londynie, bo co tenże tekst ukrywać???
Przed muzułmanami ależ oni chcą tej wojny.
Przed laicką Europą ależ ona i tak nie wierzy w nic nawet w fakty.
Przed kościołami ależ one pomyliły pokój jaki nastanie w Królestwie Bożym oraz potrzebę czuwania ze świętym spokojem za wszelką cenę (na przekór Apokalipsie).

Ale mnie dziwi jeszcze jedno u pana Mikkego jego zaufanie w islamską propagandę. Ilość Konwersji we Francji na islam nic nie znaczy przy tym cichym trumfie Jezusa:

[www.orthodoxytoday.org]

Tak w krajach islamskich gdzie porzucenie islamu oznacza zamknięcie w więzieniu lub śmierć co roku wg danych podawanych przez muzułmanów 6 milionów muzułmanów przechodzi z islamu na chrześcijaństwo (głównie mężczyźni ci odważniejsi) . Czyli ludzie skorzy do ryzyka oraz ci którzy kochają prawdę ponad życie. Natomiast w Europie na islam przechodzą tchórze jak słusznie pan zauważył:
"Teraz to już nie jest lenistwo i tolerancja - teraz to już jest WIELKI STRACH. Część ludzi przechodzących na islam przechodzi po prostu do obozu zwycięzców, bo woli podrzynać gardła niż samemu być zarzynanym."

Ale w istocie Mahomet wyznawał podobną filozofie gdy uznał ze Allah ma trzy córki. Wolał mieć gardło całe.
Bowiem islam jest w istocie religią pragmatyczną, gdyż został stworzony przez pragmatyka i jako myśl przewodnią dano mu parę rytuałów plus spora doże pragmatyzmu. Islam jest zatem cywilizacją pragmatyzmu.

I dziwie się że pan Mikke tego nie dostrzega.

„Jest oczywiste że pragnąłbym aby w wolnej konkurencji z mahometanizmem wygrało chrześcijaństwo”.

Panie Mikke chrześcijaństwo wygrywa z odrobiną wolnej konkurencji na terenie wroga, op co te czarnowidztwo???. Jest na całe szczęście sporo chrześcijan którzy głoszą ewangelie w krajach islamskich z ogromnym sukcesem.

Problem jest taki że nasza cywilizacja umiera ponieważ zaniechała podstawowego nakazu Chrystusa aby głosić po krańce ziemi ewangelie. Problem w tym że odwróciliśmy się od zasad danych nam przez Boga i teraz pozostaje nam pragmatyzm z jedną zasadą że jakiś to bożek jest potrzebny.
A zatem po co Bogu cywilizacja która nie spełnia jego woli, gardzi Jego prawami??? Gdy Izraelici, pomimo upomnień, nie odwrócili się od bałwochwalstwa to Bóg oddał ich pod władzę tych bożków których oni czcili. Tak samo obecnie Europejczycy mają religie jakiej są godni. Odrzucili prawdę to niech mają kłamstwo czyli Taqiyya.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 03-03-2010 18:44 przez Gab.

03-03-2010 - 18:57:28

Pragnę też zauważyć że moim skromnym zdaniem pan Mikke nie umie przemawiać jeżykiem Biblijnym do ludzi mogącymi uratować naszą cywilizację, czyli ludzi wierzacych.

Czy zamiast argumentując że socjalizm jest szkodliwy argumentami natury ekonomicznymi nie zajać się szukaniem wspólnych cech Apokaliptycznej Bestii i jej cech.

16: I sprawia [tj. Bestia ] ,że wszyscy mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymają znamię na prawą rękę lub na czoło

17: i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia - imienia Bestii lub liczby jej imienia

18: Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć.
Apokalipsa św. Jana (13,16-18)

Wystarczy tylko ludziom uzmysłowić ze socjalizm zmierza podobnie jak bestia do ustanowienia totalnej kontroli nad człowiekiem poprzez nałożenie totalnej kontroli na czynności gospodarcze.
Wystarczy przeprowadzić analizę że Bestie to wg Biblii cywilizacje, królestwa walczące z Chrystusem.

O dziwo ta metoda w USA stanowi skuteczną zaporę w walce z lewactwem i socjalizmem.

O dziwo to właśnie tacy ludzie prości ewangeliści przyprawiają o strach muzułmanów. Gdyż przywódcy islamu nie pojmują jak muzułmanie odchodzą od islamu pomimo grożących im sankcji. Oczywiście te sukcesy odnosi Jezus Chrystus gdyż tylko on może odmienić człowieka, zobaczmy na przykład Pawła z Tasu.

O dziwo w nawet w Europie skromna liczba chrześcijan odnotowuje spore sukcesy w ewangelizacji muzułmanów.
Po prostu chrześcijanie jedynie co powinni zrobić to przestać słuchać uczonych i zacząć słuchać Słowa Bożego.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 03-03-2010 19:00 przez Gab.
Anonimowy użytkownik

03-03-2010 - 23:27:58

Gab - spotkałem w życiu dziesiątki jeśli nie setki przeciwników JKMa i jesteś pierwszym, któremu w krytyce tego co napisał JKM przyznaję rację.
Cieszę się, że chciało Ci się napisać tego posta i cieszyłbym się gdyby do ludzi zaglądających tutaj dotarło zasadnicza jego myśli:
Cytuj
Gab
Po prostu chrześcijanie jedynie co powinni zrobić to przestać słuchać uczonych i zacząć słuchać Słowa Bożego.

To tak ogólnie, co zaś do szczegółu - zauważ, że istotnie nie jest w ogóle ważne w jaki sposób oddaje się Bogu cześć - ważne by Mu ją oddawać.
Kwestia "strony" z jakiej się na to spojrzy - czcić Boga można jedynie w Prawdzie i dotyczy to oczywiście sfery duchowej (choć oczywiście wynika z tego tzw. uczynkowość a przynajmniej wynikać powinna) o czym mówi Rzym 1: 19-23.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 03-03-2010 23:28 przez Leszek.

04-03-2010 - 02:40:12

Detal, w sumie mało istotny ale dla tych, którzy nie wiedzą nic ponad to co usłyszeli "gdzieś tam", nie czytających Słowa Bożego:
Paweł był z Tarsu.
Literówka ale ja już słyszałem boje o przecinki, więc poprawiam winking smiley

Ale nie taki detal skłonił mnie do zabrania głosu. To co napisałeś w pierwszym poście, to jest jedna z paru rzeczy, które mnie różnią z p. JKM.
Drugi post jest oczywisty, z racji tego , iż p. JKM nie jest biblistą ani apologetą wartości chrześcijańskich wywiedzionych wprost ze Słowa Bożego. Ale często pisze o jednej z zasadniczych spraw, która to jest podwaliną chrześcijaństwa: prawda. Katalizatorem całego procesu dotarcia do Boga jest sumienie. Jedyny niezawisły sąd, którego nie da się przekupić lub zmanipulować. Można go uciszać lub zakrzyczeć lecz nie da się go oszukać. I mając świadomość tego, iż postępowanie w zgodzie z własnym sumieniem skutkuje odpowiedzia na wezwanie Ducha Świętego można zrozumieć "lekkie" potraktowanie formy oddawania Bogu czci. I w kontekście tego, nawet jeżeli ktoś "startuje" z pozycji muzułmanina lub kanibala ma szansę na dotarcie do celu. Bo to sfera duchowa.
Wzbraniałem się trochę przed tą wstawką bo zahacza o najważniejsze sprawy dla chrześcijanina, tym samym otwierając niejako drzwi do bardzo szerokiego pola do dyskusji. Ale ilekroć czytam takie historie w wykonaniu p.prezesa to zawsze biorę poprawkę na te sprawy o których wspomniałem: to nie apologeta w biblijnym rozumieniu więc nie należy oczekiwać ewangelizacji od niego. Tak się składa, że stworzenie normalnego państwa leży w interesie nas wszystkich, a sporo osób jest tutaj ateistami i przeróżnych wyznań. Dlatego uważam, iż mówienie o zasadach i prawdzie jest dla ogółu bardziej zrozumiałe niż "technika biblijna". Ewangelizacja to "poletko" chrześcijan i nie wrzucałbym p.JKM na barki jeszcze tego zadania.
Pozdrawiam

04-03-2010 - 15:07:35

Cytuj

Ale często pisze o jednej z zasadniczych spraw, która to jest podwaliną chrześcijaństwa: prawda.
Podwaliną cywilizacji islamskiej jest kłamstwo.

Pan Mikke czasami pisze zbyt ogólnie, a ja zgodnie z zasadami judo obrócę część jego poglądów przeciwko niemu.

Pogląd pierwszy: Cywilizacja te zespół cech, zasad, które jeśli się podważy lub zmieni to owa cywilizacja upada.

No to zadajmy sobie pytanie co sprawiło że cywilizacja chrześcijańska rozkwitła i opanowała cały świat, jakie jej zasady???

Pan Mikke zapewne uznaje że prawda, która była w przez Jezusa głoszona jako cnota.
Natomiast w islamie Mahomet uznał kłamstwo za cnotę.

Chrześcijaństwo poprzez działalność oraz czyny Chrystusa i apostołów jest religią zasadniczą (podobnie jak niegdyś był nią religia Izraela).
W islamie poprzez działalność i czyny Mahometa i jego następców islam stał się religią pragmatyczną.

Wreszcie chrześcijaństwo polega na badaniu czy dane duchy, ideę, nauki, pochodzą od Boga czy też od diabła. A badanie to polega na sprawdzaniu zgodności tych nauk ze Słowem Bożym.
Ta cecha sprawiła że chrześcijanie stali się wrogami socjalistów. Przecież logiczne jest że socjaliści nie mogą przekonać chrześcijanina który sprawdza każdą nową ideę ze Słowem Bożym.
W chrześcijaństwie to człowiek ma się dostosować do prawa Bożego.
Islam sunnicki (który wyznaje 90% muzułmanów) posiada taki filar swego prawa jakim jest idźma. Idźma znaczy mniej więc tak "Dobry Allah nie mógłby pozwolić aby tak wielu muzułmanów tkwiło tak długo w błędzie". Czyli dajmy np. muzułmanie we Francji przesiąkną ideami socjalistów to te ideę wejdą w skład filaru wiary islamu. Co więcej tenże filar danej społeczności ummy we Francji przejdzie na inne społeczności. Dlatego "zbrodnie honorowe" na kobietach są zgodne z islamem, muzułmanie stosują retorykę że tego nie ma w Koranie ale powiedzmy sobie szczerze islam to nie tylko Koran. Dla muzułmanów de facto Allah spełnia wolę ludu.

Oczywiście u chrześcijan idźma nigdy nie może zaistnieć, przecież Izrael był karany kiedy uprawiał bałwochwalstwo. A Apokalipsa pisze o tym że władza Bestii obejmie cały świat.

W muzułmanów zatem przez idźme Bóg nie jest Panem ale sługą ludu. Islam sunnicki jest de facto religią demokratyczną.

Pan Mikke jednak nie przeprowadził głębszej analizy dlaczego lewacy, socjaliści idą w rękę w rękę z muzułmanami.
A idą oni ponieważ tak naprawdę mają wiele wspólnych zasad i wartości. Islam czy socjalizm jest napełniony duchem Antychrysta.

Apostoł Paweł słusznie kazał aby badać czy dane duchy, nauki pochodzą od Boga czy też od Szatana.

Pan Mikke przyjął zaś proste założenie że każdy duch pochodzi od Boga.

Cytuj

Drugi post jest oczywisty, z racji tego , iż p. JKM nie jest biblistą ani apologetą wartości chrześcijańskich wywiedzionych wprost ze Słowa Bożego.

Jeśli Pan Mikke uważa się za chrześcijanina to powinien przy każdej nakazującej się okazji głosić ewangelie. Zwłaszcza muzułmanom.

Jezus rzekł:
"Znam twoje czyny, że ani zimny ani gorący jesteś.
Obyś był zimny albo gorący!
A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chce cię wyrzucić z mych ust."(Ap. 3,15-16)


To były skierowane słowa do kościoła współczesnych czasów który stał się letni.
A członkiem kościoła chrześcijańskiego deklaruje się przecież Pan Mikke.

Cytuj

I mając świadomość tego, iż postępowanie w zgodzie z własnym sumieniem skutkuje odpowiedzia na wezwanie Ducha Świętego można zrozumieć "lekkie" potraktowanie formy oddawania Bogu czci. I w kontekście tego, nawet jeżeli ktoś "startuje" z pozycji muzułmanina lub kanibala ma szansę na dotarcie do celu. Bo to sfera duchowa.

Przytoczę jeszcze raz pewien cytat:

„Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich. „(Ef 6,12)

Jesteśmy na wojnie która się toczy w sferze duchowej o losy ludzkości. Takie są realia. Człowiek chcąc przeżyć i zwyciężyć w tej wojnie musi opowiedzieć się po stronie zwycięskiej strony. A zwycięzca jest Jezus Chrystus. Jeśli człowiek opowie się po stronie Mahometa, hinduizmu, humanizmu, to oznacza że już przegrał.

To tak jak w matematyce jest w równaniu jeden prawdziwy wynik a reszta z wyników to fałsz.

Sferą duchową jest także satanizm, Lucyferianizm, okultyzm, ale to nie jest sfera Boga i Jego Syna ale sfera Szatana.

Już w księdze Daniela czytamy o takowej wojnie. Gdy anioł Gabriel był przez wiele dni powstrzymywany przez demonicznego władcę księcia Persji.

Jak pisałem "diabeł tkwi w szczegółach". A w Apokalipsie jest nawet zachęcenie do przyglądania się tym szczegółom:
18: Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć. Apokalipsa św. Jana (13,16-18)

Cytuj

Ale często pisze o jednej z zasadniczych spraw, która to jest podwaliną chrześcijaństwa: prawda. Katalizatorem całego procesu dotarcia do Boga jest sumienie. Jedyny niezawisły sąd, którego nie da się przekupić lub zmanipulować. Można go uciszać lub zakrzyczeć lecz nie da się go oszukać.

Paweł napisał że po to zostało dane prawo żydom aby można było poznać czym jest grzech.

Jeśli islam ustanawia prawa sprzeczne z prawami Boga oraz Jego Syna to jak muzułmanin może poznać że grzeszy skoro nie ma wiedzy??

Sumienie zyskuje moc czyli zdolność do wypełniania prawa Boga się tylko wtedy gdy człowiek uzna Jezusa za swego Pana i zbawiciela za jedynego pośrednika pomiędzy nim a Bogiem. Wtedy człowiek może przeciwstawić się całemu światu. Gdyż wie że słucha głosu nauk Chrystusa a nie Mahometa.

No właśnie pewien Afgańczyk przeszedł na chrześcijaństwo i nie wyparł się Jezusa pomimo że groziła mu śmierć za zmianę wiary (siedział on nawet w Agańskim więzieniu). Natomiast niewiele osób wie że muzułmanin może wyprzeć się swojej wiary wtedy gdy grozi mu śmierć. Jest to jedna z metod Taqiyya.

Cytuj

Tak się składa, że stworzenie normalnego państwa leży w interesie nas wszystkich, a sporo osób jest tutaj ateistami i przeróżnych wyznań. Dlatego uważam, iż mówienie o zasadach i prawdzie jest dla ogółu bardziej zrozumiałe niż "technika biblijna". Ewangelizacja to "poletko" chrześcijan i nie wrzucałbym p.JKM na barki jeszcze tego zadania.

To poletko to nakaz Króla Królów Jezusa Chrystusa i obowiązuje każdego chrześcijanina katolika, protestanta, prawosławnego. Takie są fakty.

Fakty są takie że od czasów islamizacji Afryki Północnej pas zieleni z 200 km od może Śródziemnego w głąb Afryki skurczył się do zaledwie 2 km. A kurczył się wraz z malejącą liczbą chrześcijan. W czasie gdy Andrzej Lepper był ministrem rolnictwa to gościła u niego minister z Maroko aby namawiać rolników z Polski do uprawy roli w Maroko (obecnie rząd tego państwa nakłonił sporo rolników z Hiszpanii, Francji, Włoch). Aż dziwne że w kraju gdzie jest wyż demograficzny brakuje rąk do pracy w rolnictwie a szuka się rolników w wymierającej Europie.

Tak jeśli islam to cywilizacja żywotnych korników to ja jestem arcymistrzem szachowym oraz mistrzem bokserskim jednocześnie.

A może jeszcze coś o naszych islamskich kornikach.
Mianowicie np. w Egipcie kobiety zdzierają kasę od swoich mężów tak ze Ci rodziny się nie bogacą ale zostają w permanentnej nędzy. Ten zwyczaj muzułmanek wynika z szariatu. Mianowicie każdy mężczyzna może mieć cztery żony oraz z byle powodu rozwieść się z kobietą. Wprawdzie w kontrakcie małżeńskim można zawrzeć umowę że kobieta będzie jedyną żoną muzułmanina ale gdy facet umiera to pojawiają się inne ukryte żony (o których pierwsza żona nie wie) i one mogą mieć prawo d równego podziału spadku ponieważ islam zezwala na posiadanie żony a kontrakt małżeński cóż jest prawem cywilnym leżącym poniżej prawa szariatu.

Tak powstałą wśród kobiet swoista idżma która nakazuje kobiecie łupić męża z każdej kasy. Dlatego kraje islamie, czy społeczność z islamizowana pogrąża się z czasem w nędzy. Wiadomo że kobieta w islamie traktuje męża jako przedsiębiorstwo i stara się aby ona była jedynym właścicielem ani jedynie jednym ze spółdzielców. Nawet w biznesie ludzie interesu niechętnie wchodzą w spółki. Oczywiście Turcja dlatego się rozwija ponieważ tam panuje prawodawstwo zachodnie a umowy cywilnie stoją też wyżej od szariatu. Tam kobiety mają pewność potwierdzoną przez państwo Tureckie że nie wejdą w spółkę o nazwie poligamia.

W Arabii Saudyjskiej zaś wszelkie podstawowe prace wykonują robotnicy z zachodu reszcie społeczeństwa jest dawany darmowy chleb. A wynika to z tego że wg islamu wahabickiego mężczyzna muzułmanin hańbi się wykonywaniem pewnych zajęć. Islam wahabicki ma napraw wiele wspólnych zasad z socjalizmem. Dlatego ta wersja tak szybko się rozprzestrzenia w Europie Zachodniej.

Jeśli pan Mikke widzi w kornikach islamskich jakąś nadzieję to proponuje kupić mu okulary.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-03-2010 18:52 przez Gab.

04-03-2010 - 15:20:42

Cytuj

Tak się składa, że stworzenie normalnego państwa leży w interesie nas wszystkich, a sporo osób jest tutaj ateistami i przeróżnych wyznań.

Ależ oczywiście stworzenie takiego państwa leży także w interesie muzułmanów ale jest sprzeczne z zasadami islamu.

Dowodzi tego historia państwowości islamskiej.

04-03-2010 - 22:10:45

LeonProof rozumiem założenie gdyby pan Mikke pozostał przy stwierdzeniu że wiara w Boga jest lepsza od ateizmu. Ale pan Mikke jako chrześcijanin stwierdził że Bogu jest wszystko jedno jak ludzie go czczą ważne że jakiegoś Boga czczą.

Niestety o dziwo Bóg w Biblii stawia ludziom wiary wyższe kryteria. Pokazuje tez że jest pewna istota która wszelkimi metodami stara się postawić w miejscu prawdziwego Boga. Pokazuje że ludzie ufający tej istocie skończą marnie podobnie jak ten uzurpator.

O dziwo racjonalnie i trzeźwo myślący pan Mikke nie zauważa że islam propaguje wśród mężczyzn kobiecy typ umysłowości.
Tak zobaczmy na Koran, uczeni islamscy zauważyli że pewne wersety są sprzeczne z innymi dlatego wynaleźli (oni nie ich prorok) metodę anulowania wcześniejszych wersetów sprzecznych z późniejszymi. Motywują to zdaniem że Allah daje w Koranie lepsze wersety. Skoro daje lepsze wersety to jakim cudem wszystkie wersety tej księgi są doskonałe???

Dalej jest po prostu coraz lepiej. Muzułmanie uznają Jezusa za proroka, o dziwi uznają atrybut Chrystusa że ten urodził się i pozostał bezgrzeszny (czyli postępował doskonale w oczach Boga) natomiast Mahomet był grzesznikiem który prosił o przebaczenie grzechów.
Zatem logiczne jest że nawet z punktu widzenia islamu pewniejszą szanse zbawienia ma człowiek naśladujący Jezusa a nie Mahometa. Ale o dziwo taki logiczny sam nasuwający się wniosek jest w islamie zakazany.

Dodajmy ze zarzut jakoby chrześcijanie czy żydzi sfałszowali Biblie czy Torę został wymyślony parę wieków po Mahomecie (kiedy islamscy duchowni po prostu przeczytali Biblie).

Mężczyźni wychowani w kulturze islamu uczeni są kobiecych zdolności umysłowych, czyli nauczanie na pamięć Koranu, zero krytycznego i analitycznego myślenia, dbałości o formę zaś ignorowanie treści i sensu.

Islam konserwuje znakomicie system kastowy, wszelkie degradacje i znakomicie zakonserwuje ideę Marska i Lenina.

Zacofanie krajów islamski wynika właśnie z ich islamizacji.

Europa pod rządami muzułmanów po prostu zdechnie. Co z tego że muzułmanka urodzi 12 dzieci jak myślący podobnie jak kobieta facet nie będzie wstanie zapewnić utrzymania im. W krajach islamskich kwitł (kiedyś w Egipcie nawet były zwyczajowe tymczasowe małżeństwa pomiędzy mężczyznami) i nadal kwitnie homoseksualizm. Co prawda jest on zabroniony ale moralność muzułmanów dzięki zasadzie Taqiyya pozwala na wyzwalanie gigantycznych pokładów hipokryzji. Oczywiście hipokryzja jest także w innych społeczeństwach ale nie sankcjonuje ich religia chrześcijańska ale raczej tę postawę zwalcza.

Wiadomo że Zachód cywilizacyjnie dogorywa ale pocieszanie że islam jest ideą żywotności zakrawa na kpinę.

Naprawdę w kwestii islamu to radziłbym raczej słuchać prof Wolniewicza. Prof mówi rzeczy proste, ale owa prostota wynika z głębokiej analizy.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-03-2010 22:12 przez Gab.

04-03-2010 - 23:13:59

Gab, ja myślę, iż niejasności jakie próbujesz mi wyjasnić, co cenię sobie ( bo ludzi znających Słowo Boże dzisiaj jak na lekarstwo ) wynikają z tego, że zakładasz iż p.JKM jest chrześcijaninem "biblijnym". Jeżeli zerkniesz do dyskusji :"Czy katolicyzm to chrześcijaństwo?" tam sam wykazywałeś różnicę między jednym a drugim. A p. JKM jest katolikiem wg. jego słów.Nie znalazłem ( ale też nie szukałem jakoś intensywnie ) czy w sensie powszechnego kościoła Chrystusowego czy też rzymskim katolikiem ( mój typ ). Dlatego oczekiwanie od niego by był "obkuty" ze znajomości Słowa Bożego i by ewangelizował jest z kategorii pobożnych życzeń.

Ja po prostu, za chrześcijanina uważam człowieka , który stoi na fundamencie Jezusa Chrystusa. Tzw. katolicy to dla mnie nie są chrześcijanie ( przepraszam tych, którzy poczuli się urażeni ale zdania nie zmienię ). Mało tego: chrześcijan też "po owocach ich poznacie".

Co do prof. Wolniewicza: bardzo lubię jego wykłady. Nie zawsze się z nim zgadzam ale nigdy nie był to czas zmarnowany. Przyznaję Ci rację.

Mam parę uwag odnośnie poprzednich wpisów ( np.sumienie ) ale nie wiem czy na forum to dawać czy może na privie podyskutujemy.
Muszę wykroić trochę czasu by pisać to co chcę napisać a nie ślizgać się po powierzchni.

BTW.
Nie dawno usłyszałem o tej "kobiecej umysłowości" muzułmanów i zrobiło to na mnie wrażenie. Nie dotarłem do tego punktu analizując różne rzeczy ale oczywistość tego i implikacje są porażające.

Pozdrawiam

05-03-2010 - 18:36:59

Cytuj

Nie dawno usłyszałem o tej "kobiecej umysłowości" muzułmanów i zrobiło to na mnie wrażenie. Nie dotarłem do tego punktu analizując różne rzeczy ale oczywistość tego i implikacje są porażające.

Aby nie być gołosłownym pokazuje link do artykułu:
"Uniwersytet al-Azhar. Uczelnia wyższa? Raczej podstawówka "
[www.arabia.pl]

Powiedzmy szczerze wśród inteligencji muzułmańskiej następuje zjawisko odchodzenia od islamu. Dodam że większość z elit intelektualnych muzułmanów przechodzi na chrześcijaństwo.

Co ciekawe o ile w zjawisku apostazji z chrześcijaństwa na islam dokonują w większości kobiety które wyszły za muzułmanina (wg islamu żona muzułmanina może pozostać przy swojej wierze ale nie ma prawa do dziedziczenia po mężu) to w przypadku apostazji z islamu na chrześcijaństwo dokonują głównie mężczyźni zarazem zjawisko apostazji z islamu na chrześcijaństwo jest powszechniejsze niż apostazja z chrześcijaństwa na islam. Jest to zatem kolejny dowód na to że islam propaguje wśród męskiej części społeczeństwa "kobiecy typ umysłowości", po prostu inteligentny, odważny oraz szukający prawdy mężczyzna wybierze tą ideę która rozwinie męskie cechy jego umysłu. Od islamu odwracają się męskie elity intelektualne, a jeśli nie mogą się odwrócić to zwyczajnie się nie wykorzystują swój potencjał gdyż się degradują. Oto cała zagadka dlaczego cywilizacja islamska powoduje zacofanie społeczeństw.

Co do kobiet, to muzułmanki w kontraktach małżeńskich stawiają warunek że związki małżeńskie mają być monogamiczne. Ten zwyczajowy punkt w kontraktach małżeńskich muzułmanów jest kolejnym dowodem ze gdyby w islamie muzułmanki mogły wyjść za chrześcijanina to przeciętny kawaler np. katolik miałby wybór pomiędzy kilkoma chętnymi muzułmankami które by zapewne żądały ślubu wg prawa kanonicznego. Wiadomo że w prawie kanonicznym nie istnieje pojecie rozwodu a także zakazana jest instytucja poligamii.

W warunkach wolnej konkurencji chrześcijaństwo wygrywa z mahometanizmem. Jednak obecnie na zachodzie mahometanizm konkuruje nie z chrześcijaństwem ale z lewactwem. I to pan Mikke powinien w swoim felietonie zauważyć.

Co do zjawiska homoseksualizmu w islamie:

Cytuj
http://xpictianoc.blogspot.com/2007/11/europa21-zboczenia-seksualne-w-islamie.html
Homoseksualność

Islam uniemożliwia muzułmańskim chłopcom i dziewczynom rozwijanie ich seksualności w normalny i moralnie zdrowy sposób. W islamie publiczne mieszanie się płci jest zakazane, choć w większości krajów muzułmańskich może być ono tolerowane przez rządy świeckie. Nie ma więc w tym nic dziwnego, że muzułmanie - w okresie dojrzewania pozbawieni możliwości nabywania normalnych heteroseksualnych doświadczeń, a w okresie swego wzrostu często będąc ofiarami seksualnych nadużyć przez męskich krewnych - są bardziej niż niewierni skłonni do poszukiwania romansów i seksualnego spełnienia w związkach homoseksualnych. Poniższy fragment z artykułu opublikowanego w gejowskiej i lesbijskiej prasie ukazuje muzułmańską seksualność w Arabii Saudyjskiej:

"Ibrahim bin Abdullah bin Ghaith, szef policji religijnej (Komitet dla Powstrzymywania Występków i Promocji Cnot) przyznał, w nadzwyczaj utemperowanym języku, że istnieją Saudyjczycy-gejowie, mówiąc też o o potrzebie “uczenia młodzieży” o tym „występku”. Zaprzeczył jednak doniesieniom mediów, że w ściśle segregowanych szkołach i college’ach związki gejowskie i lesbijskie są normą, i że homoseksualność się rozprzestrzenia.

W nie mającym precedensu specjalnym dwustronicowym artykule na ten temat, gazeta codzienna Okaz podała, że wśród dziewczyn w szkołach miłość lesbijska jest „endemiczna”. Publikację artykułu uzasadniono powiedzeniem żony proroka, Aiszy, że „nie może być nieśmiałości w religii”. Artykuł opowiada o lesbijskim seksie w szkolnych toaletach, o dziewczynach napiętnowanych przez inne koleżanki po odrzuceniu ich zalotów, i o nauczycielkach skarżących się, że żadna z dziewcząt nie chciała zmienić swego zachowania.

Mr Ghaith odrzucił sugestie, że powinien wysłać swych “egzekutorów” w celu zbadania sprawy. [Egzekutorzy tacy], uzbrojeni w pałki, polują regularnie na publicznie się pokazujących mężczyzn i kobiety, co do których podejrzewają, że nie są ściśle spokrewnieni. "To zboczenie jest we wszystkich krajach” powiedział gazecie Okaz. "Liczba homoseksualistów jest mała ... " Temu stwierdzeniu przeczą nauczyciele i uczniowie, którzy mówią, że w braku innego ujścia [dla potrzeb seksualnych], wśród młodzieży kwitnie subkultura gejowska.

"Jeśli jakiś chłopiec jest bardzo ładny, zawsze dostaje on najlepsze stopnie na egzaminach, jest bowiem faworytem któregoś z nauczycieli” mówi Mohammed, nauczyciel angielskiego w rządowej szkole średniej w Rijadzie. „Z drugiej strony znam szereg starszych chłopców, którzy celowo zawalili swoje egzaminy końcowe po to by móc zostać ... ze swymi młodszymi ukochanymi partnerami.”

Ahmed, lat 19, student w prywatnym college’u w Jedda powiedział, że w jego prywatnej szkole posiadanie chłopca-partnera nie przynosi wstydu. I chociaż twardo odrzucił określenie „gej”, jednocześnie przyznał, że on sam też ma w college’u „przyjaciela bardzo szczególnego”. „Ci którzy nie mają chłopca wstydzą się do tego przyznać. Swego chłopca przedstawiamy swym przyjaciołom jako 'al walid hagi' (chłopiec, który należy do mnie). Na początku semestru zawsze sprawdzamy nowych chłopców, by zobaczyć, którzy są najbardziej 'helu' (słodcy) i myślimy o sposobach by się z nimi lepiej poznać."

Małżeństwo gejowskie nie jest współczesnym wynalazkiem dekadenckiej cywilizacji Zachodu. Przez całe stulecia egipskie miasto Siwa uznawało za legalne i celebrowało małżeństwa między muzułmańskimi mężczyznami. Nie ma drugiego takiego społeczeństwa, w którym zachowania heteroseksualne byłyby bardziej tłumione tak by uczynić homoseksualność normą. Gejowski przewodnik po mieście Siwa (www.gayegypt.com) dostarcza zarówno tła historycznego jak i wskazówek jak można w tym mieście znaleźć gejowskich partnerów seksualnych – nie wymagając wysiłku umysłowego truly a no-brainer. Małżeństwa gejowskie praktykuje się też w Afganistanie. Wiadomości potwierdzające ten fakt i inne fakty o rozpasanej afgańskiej homoseksualnosci można znaleźć pod adresem: www.globalgayz.com
Paradoksem jest, że islam nawołuje do surowego karania homoseksualności jednocześnie cierpliwie pracując nad tym, by tę zakazaną praktykę uczynić bardziej atrakcyjną. Znakomitą analizę sytuacji można znaleźć pod adresem: www.frontpagemag.com.


Jeśli interesujesz się szczególnie islamskimi prześladowaniami homoseksualistów, portal www.al-bab.com jest dobrym miejscem by śledzić te kwestie głębiej. Ponieważ takich barbarzyńskich prześladowań muzułmanów dokonują inni muzułmanie i są one dość rzadkie, nie będę się nad tą sprawą więcej rozwodził. Przeważająca większość homoseksualistów zamordowanych przez muzułmanów zginęła, gdyż po prostu byli oni niewiernymi. Policz ile milionów zamordowano i pomnóż przez procentową częstotliwość występowania homoseksualności, wybraną według twego uznania. Otrzymasz bardzo, bardzo dużą liczbę.


Powiedzmy sobie szczerze wpierw Izrael a potem chrześcijaństwo tak naprawdę wzięło się realnie za walkę z problemem homoseksualizmu. W islamie walka z homoseksualizmem to kolejny zabieg taktyczny abyu okłamać chrześcijan że obydwie religie mają coś wspólnego.

A teraz inny wniosek pana Mikkego o tym jakoby muzułmańska młodzież była lepiej wychowana od Europejskiej.

[religiapokoju.blox.pl]

Cytuj

Wracam do Paryża...W dzielnicach gdzie oni mieszkają jest brud, smród, krzyki, i chamstwo... Niech mi nikt nie mówi w tym momencie, że to wina władz, która ich izoluje w slamsach, próbowano z nimi różnych opcji. Był moment, że merostwo przyznając mieszkanie komunalne starało się mieszać lokatorów. Rezultat jest opłakany: windy popsute, klatki schodowe posikane, opakowania po słodyczach i inne śmiecie porozrzucane po schodach. W rezultacie ludzie, którzy nie mogą znieść takich warunków muszą szukać innego miejsca. Uwagi im nie można zwrócić, bo narażasz się na mściwość i opinię rasisty. A swoją drogą, gorszych rasistów od nich nie ma chyba pod słońcem. Wystarczy popatrzeć jak nie cierpią czarnych (a szczególnie tych innego wyznania). Byłam świadkiem nie jednej sytuacji.

Nie chce mi sie już pisać o tym wszystkim. Kocham Francje, to piękny kraj, ale nie Paryż. W tej chwili to największa prowincja na świecie, z której chce uciekać (właśnie przez nich).

Śmiać mi się chcę z tych muzułmańskich licealistek, które noszą chusty w torbie szkolnej i ubierają to na siebie, jak zbliżają się do domu rodzinnego, a w klasie siedzą z wielkimi dekoltami, z bruzda miedzy pośladkową do połowy odkrytą. Po co to zakłamanie, komu to potrzebne!? W niektórych miejscach w Paryżu ośmielają się rozkładać swoje dywaniki i modlić się na środku ulicy, utrudniając ludziom życie. Jak dostaną się do władzy, bez kija nie podchodź! Biały nie ma szans, chyba, że też masz swoje dojścia..."

Powiedzmy sobie szczerze muzułmańskie potomstwo w trockistowskiej czy lewackiej Europie degradują się znacznie szybciej niż potomstwo Europejczyków, już nie mówię o potomstwie chrześcijańskich Europejczyków.

Socjaliści a zwłaszcza masoni doskonale o tym wiedzą dlatego wspierają islam w walce z chrześcijaństwem.

Naprawdę Szatan jest bytem duchowym dlatego u ludzi będzie zwalczał wszelkie zdolności intelektualne i umysłowe.
Od czasu gdy poprzez grzech Ewy to Bóg dał mężczyźnie zdolności badawcze, aby ten mógł zapewnić ochronę kobietom, to na zniszczeniu męskich cech umysłowych skupił się Szatan.

„Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.Dlatego weźcie całą zbroję Bożą, abyście mogli stawić opór w dniu złym i, dokonawszy wszystkiego, ostać się,Stójcie tedy, opasawszy biodra swoje prawdą, przywdziawszy pancerz sprawiedliwości
I obuwszy nogi, by być gotowymi do zwiastowania ewangelii pokoju, A przede wszystkim, weźcie tarczę wiary, którą będziecie mogli zgasić wszystkie ogniste pociski złego; Weźcie też przyłbicę zbawienia i miecz Ducha, którym jest Słowo Boże.
W każdej modlitwie i prośbie zanoście o każdym czasie modły w Duchu i tak czuwajcie z całą wytrwałością i błaganiem za wszystkich świętych.„(Ef 6,12 - 18)


Oto jest chrześcijański etos wojownika. Mężczyzna i kobieta ma się uduchawiać czyli rozwijać cechy umysłowości, emocjonalności, intelektu przynależne do płci oraz cechy umysłowości, emocjonalności, intelektu właściwe indywidualnemu jestestwu.. To jest swoisty postęp ludzkości jaki zaplanował nam Bóg, Stworzyciel. Stworzyciel stworzył świat materii a my jako istoty materialne o cechach duchowych jesteśmy przedstawicielami Stwórcy na tym uniwersum. Królestwo Boże to jest czas nastania na ziemi władzy Syna Bożego, Boga oraz ludu.

Szatan chcąc przeszkodzić w tym planie (gdyż uważa ludzi tylko za zwierzęta przez które utracił wpływy w niebie) stara się oczywiście odwrócić ten naturalny proces rozwoju ludzkości. I nie oszukujmy się to że islam w jakiś aspektach ma przewagę nad laicyzmem nei zmienia faktu że obydwie doktryny są kierunkami przeciwnymi dla rozwoju ludzkości zaproponowanemu w Biblii.

[www.arabia.alleluja.pl]

W powyższym linku jest inny logiczny wniosek. Dodajmy ze w islamie zarówno Allah jak i Szatan jest zdolny do kłamstwa. W Słowie Bożym Stworzyciel zawsze mówi prawdę zaś Szatan kłamie. Oczywiście dla muzułmanów fakt że Bóg jest prawdą może oznaczać niemoc Boga. Jednak jest to wniosek wynikający z nieznajomości koncepcji stworzenia oraz idei nauki. Mianowicie Bóg stworzył świat słowem a zatem każde Jego słowo ma moc twórczą wpływającą na wszelkie stworzenie. Słowo Boga staje się ciałem, rzeczywistością. Dodatkowo gdy na świecie pojawił się grzech na wskutek buntu pierwszych ludzi to słowo Boga ma moc naprawczą. Stosowanie Jego praw w życiu powoduje naprawę społeczeństw zaufanie Jego Słowu daje mądrość i rozwój cech duchowych. W Królestwie Bożym na ziemi ludzie posiadający ciała duchowe zatem dzięki słowu Boga będą mieli błogosławieństwa życie wieczne w sferze ciała i ducha.

Np przeprowadzę wywód dedukcyjny który udowodni że Jezus jest Synem Boga. Mianowicie słowa Jezusa że mamy czynić innym tak jakbyśmy chcieli aby nam inni czynili. Stosowanie tejże zasady powoduje wzrost prawości w społeczeństwie, zaś jej złamanie wzrost zdziczenia społecznictwie czy wzrost niesprawiedliwości. Dodatkowo jedną z zasad jakie występuje w relacjach pomiędzy różnymi społecznościami jest zasada czy reakcja wzajemności. Czyli np. wśród tatarów polskich na skutek przebywania w w sferze kulturowej chrześcijańskiej nikt nie respektuje islamskiego zakazu małżeństwa muzułmanki z chrześcijaninem. Wśród chrześcijan w Libanie muzułmanin ma znikome szanse na poślubienie chrześcijanki na skutek przebywania w sferze kulturowej islamu. Prosta zasada Jezusa znajduje w prawach różnorakich nauk, społecznych, prawnych, czy też cybernetyki - społecznej.

Dodajmy że w Apokalipsie jest zapis że Chrystus nie wymaże z księgi życia ludzi mu ufających. A zatem każdy człowiek od swego urodzenia jest zapisany w księdze życia. Ewangelia jest zaś informacją o tym jak sprawić aby życie zachować.

Może obecnie w dzisiejszym świecie takie moje wywody wyglądają na czystą utopie i fantazje, jednak takie są realia.

Cytuj

Ja po prostu, za chrześcijanina uważam człowieka , który stoi na fundamencie Jezusa Chrystusa. Tzw. katolicy to dla mnie nie są chrześcijanie ( przepraszam tych, którzy poczuli się urażeni ale zdania nie zmienię ). Mało tego: chrześcijan też "po owocach ich poznacie".

Ja uważam że osąd kto jest chrześcijaninem a kto nie należy do Syna Bożego.
Problem z katolicyzmem jest taki że kler stawia się w roli pośrednika co stoi w sprzeczności z tradycją Apostolską że "Jeden jest pośrednik pomiędzy Bogiem a ludźmi a jest nim Jezus Chrystus" a także że kościół nie dość intensywnie promuje samodzielną lekturę Biblii wśród świeckich.

Jan Paweł II ponadto w kościele wprowadził dialog z innymi religiami. Co też stoi w sprzeczności z tradycją Apostolską:
"I nie ma w żadnym innym zbawienia gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym mogli by być zbawieni"
Dzieje Apostolskie rozdz. 4 wers 12


Doktryna katolicka o różnorakich drogach zbawienia w innych religiach niż chrześcijaństwo jest herezją i stoi w sprzeczności z tezami Apostoła Piotra.

Daje ten fragment pod rozwagę panu Mikke.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-03-2010 18:49 przez Gab.

05-03-2010 - 19:41:36

[xpictianoc.blogspot.com]

Tutaj jest kolejny dowód w jaki to sposób islam jest kulturą dekadencką.
W zasadzie określiłbym islam jako kulturę samczą gdyż kultura męska nakłada na mężczyznę szereg zasad ograniczający jego popędy.
W islamie o dziwo to na kobietę nakładanych jest więcej ograniczeń i zasad niż na mężczyzn przez co muzułmanki umysłowo, dyscyplinarnie (nazwijmy to twardą dyscypliną przeznaczoną dla mężczyzny), zyskują nad mężczyznami przewagę. Gdyż w kulturze islamu zasady ograniczające naturalne grzeszne skłonności są nakładane na kobietę. Jednocześnie władca jest powierzana mężczyźnie (który jest chowany w miękkiej dyscyplinie czyli kobiecej)czyli osobie która w kulturze islamskiej jest mniej zdyscyplinowana właśnie przez wychowanie. Islam zatem propaguje specyficzną kulturę kobiecą. W której na kobietę nakładanych jest wiele ról męskich i szkolone one są w cechach męskich, oczywiście w tej kulturze propagowanych jest kilka cech i ról kobiecych ale wynikają one że kobieta z natury poszukuje u siebie kobiecości.

Model islamski po prostu nie uprzywilejuje na tyle kobiet aby mogły one rozwijać kobiecość. Co z tego że u muzułmanek są wspierane macierzyństwo skoro poligamia prawna zmusza kobiety do nieustającej rywalizacji w małżeństwie zaś łatwość rozwodów zmusza kobiety do grabieży kapitału rodziny (gdyż mężczyzna jest zmuszony do utrzymania rodziny). Muzułmanin zaś przez poligamie, łatwość rozwodów i obowiązek utrzymania rodzinny samotnie widzi w żonie po prostu prostytutkę u której opłaca seks. Dodatkowo umysłowo muzułmanin nabrał cech kobiecych więc podejście ma on pragmatyczne, samcze za swój stan wini żonę i używa często przemocy bądź szuka szczęścia w zawarciu innego małżeństwa.

Tak więc władza w islamskiej rodzinie de legis jest w rękach mężczyzny de facto jest w rękach kobiety.

W naturze płci wychowanie w twardej dyscyplinie powinno być bardziej ukierunkowane na mężczyznę aby spowodować twardość w postawie męskiej oraz w jego umyśle, czyli zasadniczość,. Mietka dyscyplina zaś ukierunkowana powinna być na kobiecie aby wyrobić w niej wrażliwość, elastyczność, pragmatyzm.

Pragnę zauważyć że typowy ideał męskości to kultura Arabska gdzie mężczyźni są w "gorącej wodzie kompani", są pragmatyczni, zmienni, przekładają formę poetycką nad treść, ukierunkowani są na rytualizm zamiast na poszukiwaniu prawdy. Arabska kobieta zaś jest zasadnicza, twardo stępiająca po ziemi, ukierunkowana na działanie we własnym interesie (takie skutki daje poligamia).

Tak więc w islamie dysponentem środków ( władztwo nad finansami, polityką zewnętrzną rodziny, decyzjami prawnymi, opieka nad dziećmi, prawo do rozwodu) jest mężczyzna ale umysłowo jest on ukierunkowany na kobiecość czego efektem jest nieujarzmienie samczości, natomiast kobieta nie mając środków ale będąc umysłowo ukierunkowana na męskość jest skonfrontowana z mężem.
Gdyż kobieta nie znajduje wystarczającego oparcia w mężu który jest poprzez braków wychowania w męskości ukierunkowany na samczość. Kobieta muzułmanka oczywiście jest także w dużej dozie kobieca ponieważ kobiety instynktownie szukają w sobie cech kobiecych. Jednakże na muzułmankę nakładane są role męskie poprzez wychowanie ich w cechach męskich więc nie mogą one realizować się jako 100% kobiety. U mężczyzn zaś brak rygoru powoduje że stają się samcami w sensie cielesnym i kobietami w sensie umysłowym.

UWAGA: kultura powinna poprzez model wychowania w kobiecości i męskości wyniszczać w człowieku samczość i samiczość.

Rozumiem że punktu widzenia pojmowania pana Mikkego wyboru pomiędzy mniejszym a większym złem islam wobec Formacji B jest mniejszym złem. Ale o ile Formacja B jest dla ludzkości niczym szybko zabijający wirus wąglika to Islam jest Aids. Organizm o nazwie dana społeczność ludzka wcześniej czy później umrze.

Oczywiście Lewactwo, Formacja B wg Kryteriów prof. Wolniewicza, czy socjalizm wg typologii zwolenników UPR propaguje kulturę zarówno samczą jak i samiczą. Chrześcijaństwo oraz Judaizm kulturę męską i kobieca.

Mamy zatem rodzaje wychowania.

Formacja B wychowanie kulturalne dla płci męskiej to samczość , dla płci kobiecej samiczość (przeciwieństwo wychowania wobec wychowania w samiczości).

Islam wychowanie kulturalne dla płci męskiej to samczość(przeciwieństwo wychowania wobec wychowania w męskości) oraz kobiecość (można powiedzieć że wychowanie w typie kobiecym nie może zatrzymać i destrukcji samczości), dla płci kobiecej męskość - jednocześnie kobieta naturalnie stara się zyskiwać w tej kulturze maksimum cech kobiecych co jest jednak blokowane przez sam islam w wielu aspektach..

Chrześcijaństwo wychowanie kulturalne dla płci męskiej to męskość, dla płci kobiecej kobiecość.

Skutek tego są następujące etapy konfrontacji poszczególnych cywilizacji.

Konfrontacja islamu z chrześcijaństwem zwycięstwo chrześcijaństwa.
Konfrontacja islamu z Formacją B zwycięstwo islamu.

Oczywiście my jeszcze lucyferian izm (masoni) gdzie celem jest zdobycie przewagi elity nad resztą ludzkości w celu jej zniewolenia (być może przez fakt że elity będą wychowywane w dyscyplinie zaś reszta będzie celowo demoralizowana wg standardów Formacji cool smiley.

W tym sensie aby powstrzymać upadek cywilizacyjny należy nie tylko powrócić do modelu wychowawczego danego nam przez Jezusa Chrystusa ale go rozpowszechniać ewangelie wśród innych ludów i wśród najniższych warstw społecznych. Podejmować tenże wysiłek.

Dlatego powtórzę jeszcze raz Słowa Apostoła Piotra:

"I nie ma w żadnym innym zbawienia gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym mogli by być zbawieni"
Dzieje Apostolskie rozdz. 4 wers 12




Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 05-03-2010 21:04 przez Gab.

05-03-2010 - 22:40:10

Podsumowując. Kultura islamu oczywiście propaguje rozrodczość. Propaguje w pewnym zakresie macierzyństwo i ojcostwo. Jednakże wychowanie mężczyzn i kobiet w wielu aspektach jest całkowicie odwrotne.
W islamie to kobietę traktuje się bardziej surowo niż mężczyznę. Co skutkuje że kobita nabiera wiele cech męskich mężczyzna zaś w wielu kwestiach bywa nieujarzmionym samcem oraz typową kobietą. A także mamy w islamie poligamie i łatwość rozwodów ze strony mężczyzny.
Dodatkowo wszelką władzę de legis w islamie sprawuje mężczyzna jednakże w sutek islamskiego modelu wychowawczego większość władzy de facto jest zmuszona sprawować kobieta. Co skutkuje tym że kobieta nie może skupiać się na rolach kobiecych i rozwijać wiele aspektów natury duchowej kobiecej. Zaś mężczyzna nie może rozwijać się duchowo jako mężczyzna w wielu aspektach i nie jest wstanie spełniać wielu ról męskich.

Dodatkowo mężczyzna muzułmanin który myśli jak kobieta a powierzona jest mu władza właściwa mężczyźnie jest łatwym celem synkretyzmu ze wszelkimi dewiacjami.

Sojusz islamu z socjalizmem (czy Formacją cool smiley skutkuje oczywiście tym że islam nabywa dekadenckich cech kultury Formacji B.

Formacja B ma na celu niszczenie wszelkich objawów typologi męskiej i kobiecej poprzez danie nieograniczony upust żądzom obydwu płci (zezwierzęcenie) lub tez wychowanie odwrotne ale celowe (czyli chowanie mężczyzny na kobietę i kobiety na mężczyznę) a nawet pogardę dla macierzyństwa i ojcostwa.

Islam jest religią pragmatyczną dlatego łatwo jest mu wpoić zasady dekadenckie. Czego wyrazem jest list Polki z Paryża w moim poście nr 9. Gdzie młodzi muzułmanie znakomicie stają się typowymi samcami z Formacji B. Dodatkowo:
[xpictianoc.blogspot.com]

Londyński imam: zgwałcić chrześcijanke to nie grzech

Imamowie sami propagują samczość a ich nauki są wyrazem doktryny islamu oraz zachowań Mahometa.

Ciężko jest wytypować jakie cechy islam nabył poprzez sojusz z lewactwem a jakie cechy ma wspólne z lewactwem.

Jednakże w Europie moim zdaniem nie grozi klasyczna islamizacja ale coś gorszego hybryda islamu i socjalizmu, lewactwa.

Lewacy mogą uznać że Allah jest ich bóstwem, z łatwością wyprą się feministek, zalegalizują formalne niewolnictwo czarnych, muzułmanie zaś z chęcią włączą do idźmy postulaty ekonomii socjalistycznej (wszak w islamie jest obowiązek dawania jałmużny, oraz życia z pieniędzy niemuzułmanów) porzucanie kobiet z dziećmi (gdyż czym skorupka za młodu nasiąknie...). Tak działa synkretyzm czyli zasada kompromisu idei.

Obecnie prawica doszukuje się w islamie jakiegoś oporu przeciwko socjalizmowi, pomimo że to są wieloletni sojusznicy oraz posiadają wiele wspólnych cech.

Ów opór ma się wyrażać w fakcie że muzułmanie wierzą w jakiegoś Boga zaś lewacy nie.

Ale w islamie sunnickim Bóg ulega żądaniom ummy. W islamie nie jest zasadniczy ale pragmatyczny. W islamie sunnickim w zasadzie Bóg nie spełnia innej roli Pana .

Dodatkowo Koran pełni podwójnie sprzeczną rolę mianowicie jest interpretowany jako księga prawna oraz poemat.

Funkcja prawna dąży do tego aby tekst był jednolicie interpretowany im mniej możliwych interpretacji tym tekst prawny jest lepszy. W poemat dąży natomiast do jak największej liczby interpretacji im więcej jest w danym tekście interpretacji (więcej jest punków niejasnych, spornych) tym lepszy jest poemat. W prawie liczy się sens, treść w poemacie forma, pustosłowie.

To powoduje że Koran nie jest żadnym prawem, jest tylko instrumentem dla sędziów bądź też ummy.

Hadisy zaś jako drugi filar prawa islamskiego z uwagi na przestępcze czyny Mahometa oraz ich logiczną sprzeczność oraz także traktowanie ich jako prawo i poemat też są kiepską zaporą przez synkretyzmem idei destrukcyjnych.

Nie bierzemy też poprawki na to ze islam jest z punktu widzenia idźmy (czyli usankcjonowania praw zwyczajowych poszczególnych społeczności islamskich) jest starszy od chrześcijaństwa, gdyż wszelkie zgubne zwyczaje zostają przez totalitarny charakter islamu zakonserwowane i rozpowszechnione w świecie islamu (np. zwyczaj obrzezania kobiet). Natomiast nauki Chrystusa powodują że poszczególne grupy chrześcijan są skłonne do odrzucania skostniałych tradycji dzięki konfrontowaniu zwyczajów ze Słowem Bożym (nawet. w katolicyzmie wielu wiernych domaga się powrotu do doktryn Biblijnych poprzez porzucenia niebiblijnych dogmatów Kościoła).

Jakby nie patrzeć chrześcijaństwo jest ideą ciągle dynamiczną (co skutkuje sukcesami w ewangelizacji muzułmanów W Afryce).
Islam zaś jest w zasadzie statyczny.

Wyraża się to np. w fakcie że chrześcijaństwo w swojej doktrynie oprócz posiadania i wychowania potomstwa skupia się ewangelizacji osób dorosłych islam zaś skupia się głównie na rozrodczości oraz wychowaniu.
Fiasko misyjności islamu wynika że w porównaniu z chrześcijaństwem jest on ubogi duchowo, skostniały z natury (gdyż poprzez włączanie to religii tradycji wielu islamizowanych ludów islam miał rekompensować pustkę duchową pierwotnych nauk Mahometa).

Islam tylko poprzez terror, przemoc nakazy zakazy, stosowania nierównych zasad wobec innych wyznań (a zwłaszcza chrześcijaństwa) nie przegrał walki z chrześcijaństwem a przy działaniu Formacji B oraz masonerii nawet wchodzi w pozbawionego ducha Chrystusa Europy.

Na domiar złego kościół katolicki poprzez herezje o różnorakich drogach prowadzących do Boga (a także poprzez posiadanie wiele doktryn niebiblijnych czy nawet sprzecznych ze Słowem Bożym) pozbawił sam siebie możliwości ewangelizacji. Tę lukę wypełniają oczywiście ruchy ewangelizacyjne z USA, Ameryki Południowej czy nawet Europy.

Co ciekawe islam jest religią negacji
[fronda.pl]
co potęguje jej charakter statyczny. Chrześcijaństwo jako religia nadziei, pozytywu, zyskuje zatem niewyobrażalny dynamizm.
Niestety Europejczycy nie zdają sobie sprawy co porzucili nie zdaje sobie nawet z tego sprawy pan Mikke.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-03-2010 22:48 przez Gab.
Anonimowy użytkownik

06-03-2010 - 09:37:36

W wielu punktach masz Gabie pełną rację a w tych miejscach gdzie nie mogę do końca się z Tobą zgodzić - dotyczy to nie tyle wniosków ile drogi dochodzenia do nich.
Przede wszystkim - islam (ale i katolicyzm i wiele innych) to religie - czyli coś, co ze swej natury z duchowością niewiele albo i wcale nie ma wspólnego.
To wytwór kulturowy.
Porównywanie tego zatem jest od początku obarczone błędem.
Po wtóre - istnieje zagrożenie islamizacji Europy (obojętnie jak rozumianej i realizowanej) co w ferworze argumentacji Ci umknęło a na co sam na początku wskazałeś.
Otóż wskazałeś całkiem słusznie na to, że świat jest areną potyczki między dwoma silami - Boga i Szatana a że jak wiadomo - potyczka ta toczy się już "tylko" o ludzi i ludzkie dusze - to i nic dziwnego że przybiera to takie właśnie formy.
Dlatego też wbrew pozorom walka i tak rozgrywa się w sferze duchowej mimo powrzaskiwań "oświeconych" ludzi że duszy nie mają - zauważ, że od zawsze u podłoża każdego konfliktu leży łamanie prawa Bożego.
Wszystkie opowieści o zmieniającym się świecie i uwarunkowaniach jakie te zmiany wywołują to tylko takie opowieści dla ludzi, którzy uciekają od prostej prawdy - Boże wymagania są niezmienne, człowiek w swej naturze również pozostaje niezmienny i konflikt to wykroczenie przeciw tym niezmiennym prawom.
Ludzie zaś - wszyscy - mają niejako wpisane dążenie do życia duchowego i to od ich decyzji zależy po której stronie konfliktu się opowiedzą.
Islam zaś oferuje jednak bardzo eksponowaną duchowość, pozornie przynajmniej prostą i uporządkowaną i co by nie mówić - atrakcyjną dla większości ludzi.
Niewiele wymagań, proste zasady zgodne z naturalnymi potrzebami ludzi (albo przynajmniej z tym, co niektórzy za naturalne potrzeby uważa) "bezpośredni", pozbawiony mataczących pośredników dostęp do bóstwa w połączeniu z oczywistą lewackością całego tego ustrojstwa i to wystarcza.
Chrześcijaństwo zaś wymaga koniecznie świadomego, opartego na intelekcie wyboru a nawet - wymaga dokonywania takich wyborów wiele razy każdego dnia - to niełatwe przy zalewie rozmaitych "ułatwień" oferowanych przez współczesny świat.
To właśnie jak się zdaje miał na myśli Leon pisząc o tym, że chrześcijanin to ktoś opierający życie na Chrystusie - pytanie samego siebie nie o własne reguły i korzyści a o wymagania Boga.
Dalej - islam "europejski" a islam arabski to dwie różne rzeczy. Prawdą jest, że w takim Dubaju możesz zostawić otwarty samochód (a przynajmniej było tak kilka lat temu) z drogim aparatem fotograficznym, iść "między ludzi" nie obawiając się napaści zaćpanego jakiegoś osiłka - to ludzi przyciąga.
W arabskich dzielnicach europejskich miast niebezpiecznie jest nawet i przejeżdżać - i tego się jakoś nie dostrzega a przecież wynika to wprost z islamskiej ideologii.
I na koniec dwie rzeczy :
a) mieszanie wiary (a nawet i religii) i polityki to zabawa niebezpieczna zawsze kończy się to źle bo zawsze polityka bierze górę.
Nie na darmo Jezus powiedział o tym, że "Królestwo wasze jest nie z tego świata" co jasno wskazuje że nie jest dobrze aby sacrum i profanum przenikały się wzajemnie.
b) wszelkie sukcesy chrześcijaństwa są iluzoryczne w tym sensie, że zgodnie z tym, co Bóg na temat stwierdził - nie ma możliwości by chrześcijanie kiedykolwiek dominowali w świecie - przeciwnie - zawsze stanowić będą mniejszość i to mniejszość przez świat pogardzaną i mało akceptowaną.
Zauważ, że wielowiekowa dominacja - i to dominacja niemal absolutna w każdej dziedzinie życia - jaką osiągnęło papiestwo w Europie i nie tylko osiągnięte zostało dzięki niezliczonym nieprawościom i mimo ogromu wpływów jakich nie ma obecnie i nawet nie śmie marzyć o podobnych żadna siła polityczna na świecie - skończyła się żałośnie i katolicyzm teraz usiłuje ich resztki uratować dzięki dziwacznym posunięciom.
Dla oświeconych umysłów ateistów jest to "dowód" na porażkę Boga - dla większości katolików zresztą również - tymczasem mylą oni Boga z ludźmi.

06-03-2010 - 14:00:41

Cytuj

b) wszelkie sukcesy chrześcijaństwa są iluzoryczne w tym sensie, że zgodnie z tym, co Bóg na temat stwierdził - nie ma możliwości by chrześcijanie kiedykolwiek dominowali w świecie - przeciwnie - zawsze stanowić będą mniejszość i to mniejszość przez świat pogardzaną i mało akceptowaną.
Zauważ, że wielowiekowa dominacja - i to dominacja niemal absolutna w każdej dziedzinie życia - jaką osiągnęło papiestwo w Europie i nie tylko osiągnięte zostało dzięki niezliczonym nieprawościom i mimo ogromu wpływów jakich nie ma obecnie i nawet nie śmie marzyć o podobnych żadna siła polityczna na świecie - skończyła się żałośnie i katolicyzm teraz usiłuje ich resztki uratować dzięki dziwacznym posunięciom.

Zauważam pewną prawidłowość pierwszym rodzajem grzechu była pycha a pierwszym grzesznikiem najwspanialszy anioł Boga Lucyfer. Uznał że jego mądrość przewyższa mądrość Bożą dlatego upadł. Pierwszym który był pokorny Bogu, całkowicie, do końca, na zawsze, jest Jezus Chrystus. Kierował się mądrością Boga, słuchaj Jego praw, realizował Jego plan. Przez to został wywyższony przez Ojca.

Chrześcijanie dzięki stosowaniu mądrości Bożej uzyskują naturalnie potęgę (zauważmy rozwój USA) ale potem pojawia się w duchu każdego człowieka (który jest grzeszny z natury) pycha która powoduje że chrześcijaństwo oddala się od mądrości Bożej.

Dlatego Bóg każe srogo pychę przez szybki i gwałtowny upadek. Gdyż wtedy człowiek ma szanse powrócić do Boga, obrazuje to przypowieść o synu marnotrawnym.

Tak naprawdę nawet w Bożych karach przejawia się wielka miłość Stworzyciela do ludzkości. Kary są sygnałem dla grzesznika aby ten szedł ze ścieżki grzechu i wrócił do domu ojca, jak to jest napisane w przypowieści o synu marnotrawnym.



Cytuj

Dla oświeconych umysłów ateistów jest to "dowód" na porażkę Boga - dla większości katolików zresztą również - tymczasem mylą oni Boga z ludźmi.

Takie są skutki przekładania wiary we własne siły nad wiarę w Boga i Jego mądrość.
W miarę sukcesu ekonomicznego USA amerykanie stali się pyszni zaczęli wierzyć w doktryny sprzeczne z Biblią np. ewolucja, socjalizm. Nagle Amerykanie przestali dostrzegać związku że bogactwo jest skutkiem tego że ich przodkowie żyli wg Słowa Bożego.
Ewolucjoniści stwierdzili że poszczególne rasy ludzi są etapami w ewolucji więc dlaczego Amerykanie nie mieliby prawa łamać umów z Indianami??? Choć z Biblii jasno wynika że ślubów trzeba dotrzymywać i że należy czynić innym tak jakbyśmy chcieli aby nam czyniono. Tak w XIX wiecznej Ameryce, Amerykanie gwałcili zasady Boże. Podobnie było w Rzeczpospolitej. Czy innych państwach.
Obecnie zaś w mediach gwałty na prawach Bożych nazywa się cnotą.

Cytuj

Dalej - islam "europejski" a islam arabski to dwie różne rzeczy. Prawdą jest, że w takim Dubaju możesz zostawić otwarty samochód (a przynajmniej było tak kilka lat temu) z drogim aparatem fotograficznym, iść "między ludzi" nie obawiając się napaści zaćpanego jakiegoś osiłka - to ludzi przyciąga.
W arabskich dzielnicach europejskich miast niebezpiecznie jest nawet i przejeżdżać - i tego się jakoś nie dostrzega a przecież wynika to wprost z islamskiej ideologii.

Masz jednocześnie racji i jej nie masz. Jadro nauk islamu jest takie samo, islam islamowi nierówny ale nie w sprawach celów tejże religii. Cele tej religii to podbój całego świata wszelkimi metodami oraz zakazanie głoszenia Słowa Bożego.
W Dubaju jesteś w domu islamu, we Francji w domu wojny. We własnym domu muzułmanie zachowują się spokojnie na terenie wroga z nim walczą.

Ponadto w islamie swoje robi Taqiyya która powoduje notoryczne łamanie umów cywilnych przez Arabów z niemuzułmanami czy nie arabami. Np. przypadek niewypłacenia pensji robotnikom z Egiptu sprawia że tam kipi od konfliktów u ludzkiej krzywdy w majestacie prawa, gdyż szariat sam jest systemem niesprawiedliwym to jeszcze sądy są proarabskie. W kulturze arabskiej panuje swoista zasada "ja z moimi braćmi przeciwko moim kuzynom, ja z moją rodziną przeciwko obcym".



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 06-03-2010 14:10 przez Gab.

24-09-2012 - 16:45:51

Cytuj
Gab
Zresztą muzułmanie nie są gotowi do oddawania życia za prawdę.
Kaboom!
Jeśli reszta tego co piszesz jest równie mocno osadzona w prawdzie to zmiłuj się boże nie pomoże.

24-09-2012 - 23:07:51

Ale stary kotlet!

Gab! Jestes głęboko wierzący i oczytany, ale nie oznacza to że masz rację. Ponadto jestes nie tylo oświecony, co --wybacz -zaślepiony!
Po pierwsze, JKM pisze o oddawaniu czci Bogu w różnych postaciach, iz jest to obojętne jak, byle czcić . Tak samo nie ma obowiązku chodzenia do kościoła bo każdy z nas ma kościół w sobie , albo powinien mieć!!! I tylko tyle napisał i ja sie z nim zgadzam.
A to ze pisze o Bogu iz wie co jest mu ważne a co nie-- zakłada tyle że Bóg kieruje sie logiką bo czym innym ma sie kierować???

Ponadto pisząc o przekabaceniu islamistów na katolicyzm nie zapominaj że są to niewielkie liczby w porówmaniu do uciekinierów z katolicyzmu na islam. Islam jest religia wschodzącą i prostą , ich czas jeszcze nie nadszedł, ale, cholera, nadejdzie!
Katolicyzm zas jest zagmatwany, niejasny, ludzie namieszali w nim do woli, było i jest zbyt wiele skandali i przekrętów które to w islamie zakończyły by sie kara śmierci jak oczekuje lud, a u nas pedofile itp. żyja sobie smacznie dalej, odsunięci na boczny tor.
I choćby dlatego oni wygraja to stulecie. Hej!

[czy ktos to poczyta??Czy Gab jeszcze istnieje??]

16-07-2013 - 11:29:05

Chcę wprowadzić tu małą korektę. Drugie przykazanie nie zakazuje "wymawiania" lecz "wzywania" imienia pana Boga na daremno.
To duża różnica. Przecież imię Jahwe ma być wymawiane, o to chodzi by ludzie znali imię prawdziwego Boga do którego mają się zwracać i czcić. Oczywiście mądrze jest wymawiać je z należnym szacunkiem.

Wzywanie zaś to świadome zwrócenie się do Boga i tego już nie należy czynić na daremno. Tak jak to że powiem "Że Marek wczoraj był na balandze" nie znaczy że automatycznie go wołam. Ja o nim tylko mówię. Co innego jakbym do niego zadzwonił i kazał przyjeżdżać z drugiego końca miasta by potem powiedzieć że chciałem by zobaczył czy mój obraz nie wisi krzywo...
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6143, Posty: 45279, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 91, Posty: 2686.