Wprowadzenie powszechnej metody kasowej.

Wysłane przez Czarekpl 

02-10-2009 - 12:02:46

Witam.

Nie wiem dlaczego do tej pory żadna partia nie postuluje powszechnego wprowadzenia
metody kasowej.w roliczaniu Vatu i podatku dochodowego.
Wprawdzie istnieje ona w szczątkowej formie w rozliczeniach VAT ale ja mam na mysli wprowadzenie tej metody powszechnie bo tylko wtedy uzdrowi ona obrót gospodarczy.
Jak powszechnie wiadomo dobrobyt bierze się z wytwarzania dbóbr a nie z dystrybucji tychże.
Czyli najważniejsze podmioty gospodarcze to są podmitory, które je wytwarzaja dobra.
Fabryki, zakłady pracy itp czyli wytwórcy dóbr bo tu jest zródło narodowego bogactwa i dobrobytu.
Więc jeśli ich nie faworyzować to chociaz nie powinno się ich dyskryminować.
A niestety tak nie jest. Producenci, wytwórcy dóbr są dyskryminowani przez memoriałową metodę naliczania podatków.
Metoda memoriałowa rodzi powstanie obowiązku podatkowego w momencie wystawienia faktury - niezależnie czy została zapłacona czy nie przedsiębiorca musi zapłacić do niej podatki.
Dla przedsiębiorcy nie ma wielkiej rożnicy pomiędzy metodą memoriałowa i kasową jeśli płatności odbywają się zaraz po wystawieniu faktóry. Natomiast jeśli – tak jak to jest obecnie – terminy płatności dochodza do 90 dni, a 60 dni to jest norma. Opóźnione terminy płatności wynikają z konkurencji i nie ma w tym nic złego natomiast system podatkowy nie powinien wymagać podatku w przypadku gdy towar nie został zapłacony.
W obencnej sytuacji producent musi zabezpieczyć sobie srodki nie tylko na produkcję ale również na podatki które musi zapłacić zanim otrzyma zapłatę od kontrahenta. Czyli płaci VAT i podatek dochodowy zanim na jego koncie pojawi się zapłata. Jest to duże obciążenie hamujące rozwój produkcji.
Zobaczmy teraz jak to wygląda od strony dystybutora dóbr ( hurtowni, sklepu czy supermarketu ). Tu jest odwrotnie. Maket otrzymując fakturę od dostawcy w pisuje ją od razu w koszty i odlicza VAT pomimo, że zapłaci za nią dopiero za jakiś czas. Ponad to handlowcy bardzo często przeciągają terminy płatności niejednokrotnie jeszcze o miesiąc a nawet dłużej. Tu trudno im się dziwić bo mają darmowy krótkoterminowy kredyt.
Handlowcy nie mają interesu w tym żeby szybko płacić bo już maja to wpisane w koszty odliczony VAT. Nie ma mechanizmu poza sądami które wymuszałby szybką płatność za otrzymany towar.
W obecnej sytuacji nie dośc ze producent kredytuje handel to jeszcze placi za nich podatki.

Co by się działo gdyby wprowadzić metodę kasową: odprowadza się podatki, kiedy kontrahent zapłaci, odliczama się - gdy sam zapłacę kontrahentowi.
Wtedy wystawienie faktury nie rodzi obowiązku podatkowego tak ze strony sprzedającego jak i kupującego. Obowiązek powstaje w momencie otrzymania zapłaty.
Jeśli detalista sprzeda dany towar ( za gotówkę) i otrzyma zapłatę wtedy dopiero pojawia się obowiązek podatkowy. Ale co ciekawe, jeśli detalista nie zapłacił jeszcze za ten towar dostawcy to cała kwota jaką otrzymał za sprzedany towar jest jego dochodzem czyli cały przychód ze sprzedaży jest dochodem bo nie może zaksięgowąć faktury zakupowej jako koszt. Co wtedy zrobi detalista żeby nie zapłacić podatku VAT i dochodowego ano w te pędy poleci zapłacić dostawcy przed zakończeniem podatkowego okresu rozliczeniowego czyli przed końcem miesiaca. Byc może nie za całośc ale za sprzedany towar i w ten sposób ucieknie od zapłacenia podatku od całej sumy. Zapłaci tylko od faktycznego zysku. I ten właśnie mechanizm naturalnie będzie stymulował przyśpieszenie obrotu pieniądza.
Idąc dalej detalista sprzedając towar osiąga zysk. I co jeśli ów detalista będzie chciał uciec
od podatku od zysku który osiągnął? Szybko sie on zorientuje, że przecież zamiast do urzędu skarbowego może zapłacić dostawczy za część niesprzedanego jeszcze towaru. W ten sposób zwiększy koszty i zysk mu się nie pojawi. De facto nie ucieknie od zapłącenia podatku ale go dosunie na póżniej. Do tej pory robil tak zamawiając towar i otrzymując fakturę, którą wpisywał w koszty a teraz będzie wpisywał w koszty płatność.
W ten prosty sposób podatki płacił będzie ktoś kto na pewno ma pieniądze na zapłacenie podatku bo je otrzmał od kontrachenta a nie ktoś kto wystawił papierek – fakturę.
Metoda kasowa wymusi w sposób naturalny szybszy przepływ pieniądza przez to, że nie będzie się opłacało odciągać płatności w nieskończoność i używać pieniędzy pochodzacych z kredytu kupieckiego ( opóznionego terminu płatnosci) do finansowania innych celów niż płatność dostawcy.
Chciałbym prosić o opinie na ten temat.

Pozdrawiam
Czarek



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 02-10-2009 12:28 przez Czarekpl.
Anonimowy użytkownik

02-10-2009 - 15:28:07

Chciałbym prosić o opinie na ten temat.
Jak gdzieś jest na...ane to jedyną metodą, żeby było czysto i żeby nie śmierdziało jest sprzątniecie g...na a nie przysypywanie go ładnie pachnącymi trocinami czy stawianie nad nim sofy
Podatek VAT i podatek dochodowy należy zlikwidować, a nie nadawać im nowe nazwy czy zmieniać sposób naliczania.
Są one otwartym rabunkiem a to, czy zostaniemy obrabowani nieco wcześniej czy nieco później - nie ma żadnego w istocie znaczenia.

Nie wiem dlaczego do tej pory żadna partia nie postuluje powszechnego wprowadzenia
metody kasowej.w roliczaniu Vatu i podatku dochodowego.

Bo to nie ma żadnego tak naprawdę znaczenia - to nie termin w jakim należy zapłacić podatek hamuje obrót pieniędzmi czy w ogóle rozwój a samo istnienie tych podatków.
Z terminami można radzić sobie (i wszyscy jakoś sobie radzą) na różne sposoby - zwłaszcza z podatkiem dochodowym który - dla przypomnienia - rozliczany jest rocznie a nie co miesiąc i to nie w terminach a w istnieniu jest problem.

02-10-2009 - 16:11:08

To, że podatki są zbyt wysokie i że VAT należy zlikwidować to oczywiste.
Pominę więc VAT w dalszych rozważaniach.
Natomiast mały podatek dochodowy musi być utrzymany na podstawowe cele państwa i to też jest
oczwiste.
Ale nie to jest motywem przewodnim mojego tematu.

Cytuj

Bo to nie ma żadnego tak naprawdę znaczenia - to nie termin w jakim należy zapłacić podatek hamuje obrót pieniędzmi czy w ogóle rozwój a samo istnienie tych podatków.
Z terminami można radzić sobie (i wszyscy jakoś sobie radzą) na różne sposoby - zwłaszcza z podatkiem dochodowym który - dla przypomnienia - rozliczany jest rocznie a nie co miesiąc i to nie w terminach a w istnieniu jest problem.

Absolutnie nie zgadzam się z tym, że nie ma znaczenia kiedy za co się płaci.
Dam przykład, a właściwie zapytam czy użytkownicy forum zgodziliby się płacić swój podatek od wynagrodzeń
2 lub 3 miesiące przed otrzymaniem wypłaty, ??? Obawiam, że nikt się na to dobrowolnie nie zgodzi niezależnie ile ten podatek będzie wynosił.
A producenci w naszym kraju muszą płacić nie mają nawet pewności czy otrzymają zapłatę czy może zwrot towaru. Chcąc nie chcąc trzeba brać
kredyt na na finansowanie podatków.

Cytuj

dla przypomnienia - rozliczany jest rocznie a nie co miesiąc i to nie w terminach a w istnieniu jest problem.

Podatek dochodowy jest rozliczany rocznie ale miesięcznie płaci się zaliczki na podatek dochodowy.

Cytuj

Z terminami można radzić sobie (i wszyscy jakoś sobie radzą) na różne sposoby
No niestety nie wszyscy sobie radzą i padło na tym masę małych firm.
Urzad skarbowy bezlitośnie ściąga należne podatki blokując konta dłużników i naliczając odsetki.

Dużo firm przeżywa również kłopoty z tytułu opóźnień w płatnościach od handlowców i tutaj metoda kasowa niejako sama wymusza
jak najszybsze płacenie za sprzedany towar i to jest jej największa zaleta . Wymusza to niezależnie od wysokości podatku dochodowego.
I to jest główna jej zaletą.
Stosowanie tej metody pomogłoby uzyskać płynność finansową wielu małym firmom nie mającym wielkich zdolności kredytowych.
Zrównać podmioty produkujące dobra z dystrybutorami dóbr niezależnie od ich wielkości.

Chodzi o to żeby pieniądz w gospdarce nie był przetrzymywany przez dystrybutorów dóbr a był jak najszybciej płacony do productentów.
Którzy mają zdecydowanie największe koszty stałe. I spowolnienie obrotu pieniądza zabija produkcję.
Anonimowy użytkownik

02-10-2009 - 16:59:27

Natomiast mały podatek dochodowy musi być utrzymany na podstawowe cele państwa i to też jest
oczwiste.

Nie - oczywiste jest to, że podatek od od dochodu jest niesprawiedliwy i demotywujący. Państwo zaś nie może być niesprawiedliwe.
Podstawowe cele państwa winny być finansowane podatkiem pogłównym.

Dam przykład, a właściwie zapytam czy użytkownicy forum zgodziliby się płacić swój podatek od wynagrodzeń
2 lub 3 miesiące przed otrzymaniem wypłaty, ???

Zobowiązanie podatkowe powstaje w momencie zaistnienia zdarzenia podlegającemu opodatkowaniu - to jedno.
Terminy płatności tych podatków są różne - to drugie.
Czego więc dotyczy rozmowa?
Tego, że zdarzeniem takim jest na przykład wystawienie faktury?
No jest - i faktura jest swego rodzaju "papierem wartościowym" - można ją sprzedać czy przekazać innemu podmiotowi jako zapłatę za dostarczony nam z kolei towar.
A że stosuje się odroczone terminy płatności? Dla systemy podatkowego nie ma to znaczenia a uwzględnienie tego w księgowości spowodowałoby niemal jej podwojenie - trzeba by osobno księgować faktury wystawione, osobno zapłacone i osobno te, które są przeterminowane a nadto uwzględniać je w zestawieniach - dodatkowy koszt a i koszt poboru podatku przy tym by wzrósł.

Podatek dochodowy jest rozliczany rocznie ale miesięcznie płaci się zaliczki na podatek dochodowy.
Się płaci.
Ale rzecz cała tkwi w tym, że płacić co miesiąc nie trzeba, bo jest to absurdem.
Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą - "opóźnij" o kilka tygodni wpłatę zaliczki, wpłać przewidziane za opóźnienie odsetki i przekonasz się, że w kwietniu dostaniesz te odsetki z powrotem.
Nie masz żadnego obowiązku wpłacania zaliczek - to jest jedynie możliwość a nie obowiązek i to dla Twojej wygody (a także jest kredytowaniem państwa o ile w następnych miesiącach będziesz coś od tego podatku odliczać).

No niestety nie wszyscy sobie radzą i padło na tym masę małych firm.
W filmie "Sztos" Cezary Pazura powiedział mądre zdanie: "Bo żeby pić, to trzeba umieć".

02-10-2009 - 20:41:46

system podatkowy nie powinien wymagać podatku w przypadku gdy towar nie został zapłacony
A nie można prościej?
Np "system podatkowy nie powinien interesować się tym kto, komu, kiedy i za co płaci"

Natomiast mały podatek dochodowy musi być utrzymany na podstawowe cele państwa
Podatek dochodowy liczy sobie nieco ponad 100 lat. Czy wcześniej nie były utrzymywane podstawowe cele państwa? No przecież były, i to jak!

10-10-2009 - 23:51:24

prawda jest taka, ze vat stanowi najwiecej wplywow do budzetu wiec jego likwidacja bylaby kretynska, vat istniec powinnien ale nalezy go obnizyc i to znacznie
podobnie jak nalezy obnizyc akcyze i to znacznie
podatek od nieruchomosci tez powinnien zostac

dochodowy ( pit, cit ) zlikwidowac
podatek od psa zlikwidowac
podatek od luksusu zlikwidowac
podatek od srodkow transportu zlikwidowac
podatek od czynnosci cywilno-prawnych zlikwidowac
reszte podatkow zlikwidowac

05-10-2012 - 10:28:51

Witam

cytuję wpis z jakiegoś forum. treść jest bardzo ciekawa i bardzo trafna łącznie z propozycją tego jak to powinno wyglądać:

"
metoda kasowa to pozorny krok w stronę uczciwości,
ciągle jeszcze pozwala na niezapłacenie należności i usługodawca sam sobie musi ściągnąć należność z usługobiorcy i tak wcześniej płacąc podatki do US - czyli ktoś mydli ciągle nam oczy .
ciągle jest intratną furtką dla bogatych jak pognębić biednych, okraść zgodnie z prawem a nawet więcej bo doprowadzić do utraty płynności.
czyli daje możliwość odwleczenia czegoś wczasie tylko, ale nie prowadzi do zapłacenie przez usługobiorce faktury.
mając takie prawo skarbowe umożliwiające usługobiorcy takie traktowanie usługodawcy mówię że nie żyję w cywilizowanym prawym państwie rządzonym przez mądrych uczciwych ludzi.

w pełni uczciwe prawo powinno wyglądać z grubsza tak:
- usługa jest wykonana wiec usługodawca zainwestował w nią wkład pieniężny i wykonał pracę
-------- bezwzględnie należy mu się zapłata za to
- usługodawca wystawia fakturę usługobiorcy
- usługodawca odprowadza podatek proporcjonalny do dokonanej zapłaty przez usługobiorcę
- po upłynięciu (np 90 dni) określonego okresu od daty wystawienia faktury, usługodawca przekazuje fakturę do US z informacją jaka należność jest jeszcze do uregulowania przez usługobiorcę
- kwota brak niezapłacona przez usługobiorcę jest odliczana odpowiednio od podatku dochodowego i Vat przez usługodawcę czyli US zwraca/ wypłaca w taki sposób te pieniądze == w tym momencie usługodawca otrzymuje zapłatę za wykonane usługi - dokonuje się sprawiedliwość smiling smiley)

- sam US od powyższego momentu ściąga w znany wszystkim sposób brakujące pieniądze od usługobiorcy. US jest najskuteczniejszym windykatorem za który my wszyscy płacimy podatki, wiec powinien robić - sprawiedliwość zostaje dokonana do końca smiling smiley))

ostatecznie mamy uczciwość bo
- usługobiorca otrzymał bezwzględnie zapłatę za wykonaną usługę, nie ponosząc dodatkowo żadnych strat próbując wyegzekwować zapłatę od usługobiorcy
- US oczywiście ściąga należny mu podatek
- do tego dodałbym jeszcze odsetki i mielibyśmy piękny uczciwy system wymuszający na nas uczciwe traktowanie się nawzajem
- US nie może ściągać podatków od usługodawcy od nie otrzymanych przez niego pieniędzy i za te same pieniądze robić odliczenie
kosztów usługobiorcy === to wyglada jak złodziejczy układ mający na celu dwoch sprytnych się zgadało i zgnoili trzeciego


smutny jest tylko usługobiorca bo nie opłaca mu się być nieuczciwym złodziejem zgodnie z dziurawym prawem
"

05-10-2012 - 10:41:03

bardzo mądre uczciwe rozwiązanie, brakuje jeszcze tylko jednego, bardzo ważnego:

- wykonana usługa, sprzedany towar to musi być zapłata, nie może istnieć taka możliwość nie zapłacenia

Sprzedający nie może być obciążany kosztami egzekwowania należności za swoje usługi.
Powinien to robić np US lub jakaś inna państwowa instytucja
Sprzedający powinien zając sie pracą nad wytwarzaniem usług, produktów a specjaliści państwowi urzędnicy nad ściąganiem należności.

05-10-2012 - 10:56:53

ichciałbym przedstawić małą sytuację bardzo powszechną do pogłebiającego się obecnie problemu finansowego w Polsce, do której by napewno nie doszło w takim stopniu gdy zostały metoda kasowa została wpełni zastosowana tzn broniła by wszystkich do samego końca.
sytuacja:
I pietro piramidy:
Inwestor budowalany ktory żekomo ma pięniądze i chce wybudować budynek mieszkalny dla 100rodzin
II piętro
deweloper głowny wykonawca, który mówi że ma jakiś bagaż pienięzny na ewentualne problemy finansowe
III
pracownicy dewelopera
i podwykonawcy dewelopera
IV
pracownicy podwykonawcy dewelopera
podwykonawcy podwykonawcy i ich pracownicy

Mieszkania sie nie sprzedają, inwestor nie płaci z tego powodu deweloperowi bo okazuje sie ze jakoś nie ma pieniędzy. nie płacone pieniądze są aż po ostanie pietro piramidy
ta grupa ludzi nie ma pieniedzy, oszczędzają czyli nie stają się potencjalnym klientem inwestora, nie korzystają z innych usług --- inni usługodawcy mają mniejszy dochód czyli nie stają się potencjalnymi klientami Inwestora i klientami nastepnych uslugodawców, itd.
Metoda memoriałowa to zabójca gospodarki ktory daje możliwość pozornie bogatym zaciągnąć kredyt u biednych usługodawców.

A wszystko przez to że nie ma skutecznej metody np kasowej a ta która wchodzi to i tak nie wiele zmieni, tylko tak naprawdę daje nieuczciwym dodatkowe terminy na przetrzymanie pieniędzy bo ostatecznie Sprzedający i tak zapłaci wsyzstkie podatki pomimo że nie otrzymał zapłaty a kupujący-Inwestor odliczy sobie ostatecznie to za co niezapłacił
aafffeeeeeee,
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6153, Posty: 45289, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 98, Posty: 1082.