Haktywizm ?

Wysłane przez bidek 

22-06-2010 - 10:12:41

Witam,

Kamil, lat 26, sympatyk z rocznym stażem.

Interesuję mnie stosunek partii bądź osób sympatyzujących do zjawiska zwanym haktywizm.
Kilka linków, słowem wyjaśnienia:

Haktywizm - Gazeta.pl
Hacktivism - Wiki - EN
Information War : The Hacktivist Trailer - YT



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 22-06-2010 10:24 przez bidek.

22-06-2010 - 10:33:48

Nie należę do partii, nie mam prawa wypowiadać się w jej imieniu i moja opinia nie ma żadnej wartości w sensie prawnym, zatem spróbuję odpowiedzieć:

-Sun Tzu mawiał, że każde silne państwo(organizacja?) potrzebuje szpiegów.
-Szpieg działa na własną rękę jest bardzo dobrze opłacany(tu raczej nie jest opłacany wcale), ale w razie złapania nikt się do niego nie przyzna.

Pomyśl po prostu...

Edit:
Jeśli chodziło Ci o sabotowanie obecnego systemu, to chyba ludzie są przeciwni, tak samo jak są przeciwni braniu dotacji, gdyż to i tak odbije się na zwykłych ludziach. Ja osobiście wierzę, że:
1. Władza wpadnie na genialny plan i wprowadzi wolny rynek
2. Uda się przejąć władzę demo%^#$^*znie



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 22-06-2010 10:38 przez Bartusjusz.

22-06-2010 - 11:31:11

Polityczne hakerstwo? Sam bym to robił, gdybym się trochę lepiej znał na zerach i jedynkach. Nie jestem partią, ale mogę założyć, że uzyskasz tu tylko OFICJALNE stanowisko partii smiling smiley

_________________________
STOP THE GLOBAL LAMING

22-06-2010 - 14:09:38

Bidek
Mam blade pojęcie o programowaniu, mógł byś podkleić link, najlepiej polskojęzyczny, traktujący o tym jak z grubsza hakować?
Oczywiście miej świadomość, że władza czyta to forum, więc wybierz takie które są na 'bezpiecznych' serwerach.

22-06-2010 - 16:00:46

Dzięki za odpowiedzi. Jeszcze kilka groszy ode mnie.

@Bartusjusz :
nie zapędzaj się tak z przypuszczeniami co do mojej osoby, nie jestem żaden guru winking smiley a o szczegółach na PW
@fiend :
nie trzeba koniecznie operować na poziomie zer i jedynek, haktywizm to nie tylko hakerzy. A grafika czy treść się sama nie zrobi/napisze winking smiley

Zakładając ten temat miałem oczywiście na myśli jakieś działania a konkretnie podmianę stron na przykład. I teraz pytanie, czy takie coś ma sens ?
Czy, teoretycznie mówiąc, podmiana strony powiedzmy urzędu miasta i zamieszczenie na niej odnośników do YouTube`a z wypowiedziami pana Janusza ew. jakiś prześmiewczy obrazek ma sens ?

Czy mogło by to pomóc czy tylko zaszkodzi ?

22-06-2010 - 19:50:44

Gdyby przekierowania były do jakichś manifestów, prostych stronek z hasłami to można by osiągnąć efekt walki partyzanckiej przeciwko cenzurze, przynajmniej pozorny. To byłoby dobre wrażenie, dawałoby ludziom do myślenia. Przynajmniej niektórym.

_________________________
STOP THE GLOBAL LAMING

23-06-2010 - 03:30:07

Autor wątku poprosił o wypowiedzenie się w temacie, który założył zmotywowany moim wcześniejszym wpisem w temacie:
[korwin-mikke.pl]

Przepraszam za zwłokę, ale odpowiedź wymagała chwili wolnego czasu którego zwyczajnie mi brak, a i skłania ku olbrzymiej ilości refleksji. Najważniejsze jest jednak dla mnie małe sprostowanie odnośnie tego co chciałem przekazać: nie my kradniemy, trwonimy pieniądze by bać się swoich poglądów. Nawiązałem do internetu, informatyków nie bez powodu, ale o tym za chwilę smiling smiley

Wpierw parę kwestii. Zwracam uwagę na potęgę jaką stanowi internet, który w naszym kraju dopiero zaczyna rozkwitać. Haker to nie osoba podmieniająca strony itp.. Wiedza pasjonatów informatyków, pozycjonerów, programistów, aczkolwiek niekoniecznie tych z mgr, a tych których pseudonimy znają nie tylko geekowie jest kluczem do sukcesu. Nie mylcie tego z crackerem, czy może od razu zapędy pod pojęcie haktywizmu (o ile widoczna jest słuszność działania, przeciętny polak jest zbyt tępy i tylko by to szkodziło szerzeniu naszych poglądów). Dla lepszego zobrazowania zalecam lekturę kim jest haker (definicja nie do końca odzwierciedlająca prawdę, jednak chyba jedna z tych najmniej odbiegających od rzeczywistości): [pl.wikipedia.org]

Ostatnio obserwuję niemiłe zdarzenie wrzucania tematu JKM gdzie się tylko da, co ma efekt odwrotny do oczekiwanego. Sam wspominałem o wykorzystywaniu chociażby serwisów masówek, ale z głową, pomysłem. Dochodzimy do momentu kiedy niesmaczne staje się propagowanie idei liberalizmu poprzez JKM. Nie wiem jak większość, ale nie można mylić w polityce osoby z poglądami. Bardzo trafnie skomentował to jeden z użytkowników serwisu wykop.pl:
[www.wykop.pl]

Jak określił: bycie nachalnym „fanbojem” daje odwrotny efekt, szkodząc JKM. Osobiście zaniepokojony jestem bardzo żałosnym sposobem próby promowania kandydata. Przecież ten kto rozumie o czym mówimy, ma na tyle oleju w głowie żeby przemyśleć to i owo. Szczególnie, czy aby na pewno jest to odpowiednia forma reklamy.

Wolałem nie mówić wprost wcześniej, ale dziś spójrzmy prawdzie w oczy: jesteśmy na przegranej pozycji. Nie, nie mam na myśli bo JKM nie będzie w tej kadencji prezydentem, tylko dlatego bo przeciętny Kowalski nadal żyje z klapkami na oczach. O tyle problemem osobistym dla mnie jest, że przeciętny Kowalski już raz zwolnił mnie z pracy bo: „za bardzo się starałem i zbyt wiele brudu w spółce akcyjnej znalazłem” i o tyle, że w nowej pracy znów przeciętny Kowalski jest moim szefem. Czy ktoś rozumie do czego zmierzam? Kowalski to mój ciemny pracodawca, który wmawia mi, że mam się starać, pracować solidnie, a zostanie mi nagrodzone. Zatem jako pracownik wypracowuje 200% normy goniąc jak za marchewką, ale nigdy jej nie dostaje: bo przeciętny Kowalski znów awansuje kolejnego Kowalskiego który wypracował tylko 100%, lecz nie mówił głośno o problemach. No i podobna sytuacja mamy JKM, który do tej przeciętności nie pasuje. No i jak tu o kontakty, poparcie, tv publiczną itd. Chodź problematyka tych dwóch sytuacji jest nieco inna, chyba każdy dostrzega największy problem: albo się dopasujesz do społeczeństwa, coś osiągniesz tyrając jak baran, aczkolwiek trzymając język za zębami, albo......

Właśnie tutaj zaczynają się moje obawy. Nie o JKM, nie o WiP, tylko o moją przyszłość. Bo nie trzeba być pesymistą, by bać się tego co będzie jeśli nic nie zrobimy. Chodź wydaje się, iż jest to „walka z wiatrakami” to są pewne możliwe koła ratunkowe dla nas. Nie na zasadzie, iż co ma być to będzie, tylko musimy sami wywalczyć to czego chcemy. Rozwiązaniem nie jest, jak w podręcznikach historii zbrojne obalenie rządu, bo kto by walczył smiling smiley W chwili obecnej uświadomić musimy sobie jak durni ludzie żyją w naszym kraju! Spójrzmy na Kowalskiego, który oddał głos bo czuje się zobowiązany, to jego głos. Szkoda tylko, że od dziecka żyje jako niewolnik. Publiczna telewizja w PL, jak i te pół prywatno - prywatne inaczej (kontakty robią swoje) to narzędzie które skutecznie manipuluje umysłami, tak by każdy sam doszedł do odpowiedniego wniosku (stwarza się złudzenie, że Kowalski sam wpadł na to na kogo ma głosować i sam doszedł do wniosku co dla niego jest najważniejsze). Ten prosty przykład ukazuje nie jakieś chore konspiracje itp., jak zwykliśmy nazywać owe zjawisko, a jest to najpowszechniej stosowany marketing w oparciu o analizy i tak już wyjałowionego umysłowo Polaka. Zbliżamy się do momentu kiedy ten marketing zatracił granice. Władza trwoni pieniądze Kowalskiego by utrzymać się na krzesełku składając kolejne obietnice "będzie lepiej, jeszcze lepiej", kontakty umożliwiają zastosowanie BlackPR i tak oto znajdujemy się w IV RP, czy V RP bo kto to tam wie jaka jest. Do całości dodajmy radio w którym nowości nie usłyszymy, a Kowalski po ciężkim dniu pracy nie doszukuje się niczego więcej. Bo dla niego jedyna prawda jaką zna to oddać swoje pieniądze państwu, wstać rano do pracy, wysłać dziecko do szkoły itd. Kowalski to robaczek, niewolnik, mrówka pracująca na rzecz królowej(rządu). O i dokładnie tutaj kończy się skrócony maksymalnie wstęp do odpowiedzi na pytanie:co możemy, a raczej musimy zrobić?

I wracamy do internetu, gdzie przeciętnemu Kowalskiemu znów opycha się ładnie opakowane 'gówno', a prawda jest ciężka do odnalezienia lub opisana w niezrozumiałym języku. Chodź cenzury nie ma, prawdziwy internauta dostrzega nutkę przekłamania. Jest to zalążkiem niczego innego jak próby dorwania się raz kolejny do masowego środka przekazu, by go wykorzystać w celu nabicia własnego budżetu. O i tutaj wytknę schematyczne działanie sztabu wyborczego JKM, a fanbojów zachęcam do zastanowienia się nad tym co jest dla nich ważne: poglądy, czy muszka. Powiedziałem już i tak bardzo wiele, a i tą wypowiedź pewno mój kierownik 'Kowalski' kiedyś przeczyta (pozdrawiam) dlatego teraz trochę krócej, mniej konkretnie by nie wywołać zbytniego 'flejmu'.

Internet to miejsce gdzie „magicy” w sposób legalny, w ten sam wykorzystywany już sposób mogą odwrócić myślenie Kowalskiego. Kwestie etyczne, religijne, a nawet może i prawne radziłbym odsunąć na bok. Bo to wszystko jest tylko kolejnym systemem kontroli, w którym większość została wychowana. Jeśli podczas wyborów 2010, zupełnie legalnie stosuje się BlackPR, marketing, który już dawno stracił smak itd. teraz od nas zależy co zrobimy. Pamiętajcie wszyscy, o to was tutaj proszę: Walczymy o wolność, prawdę i przeganiamy obłudę polityków. To nasza przyszłość! Nie skupiajmy się na JKM. To przykład osoby do naśladowania, ale nie ślepo. Odkryjmy własną prawdę, której nie będziemy się bać rozgłaszać! WiP i JKM stoją u progu bardzo ciężkich decyzji. Od nich zależeć będą losy kraju, bo nikt tego burdelu nie ogarnie. Ważne jaką taktykę wybierze się na promowanie idei. Czy aby decyzja o wyborach 2010 była trafna? Ciąg dalszy wypowiedzi jeszcze dzisiaj, bo pora przespać parę godzin smiling smiley

23-06-2010 - 12:37:25

Tak, istnieją dzieciaki, do których przemawia bardziej ekscentryzm JKMa niż idea, ale na tym forum takich raczej nie uświadczysz. Raczej na komentarzach na onecie czy YT. JKM jest oczywiście wartościowy jako niezłomny przedstawiciel tej idei i właśnie dlatego nie można się od niego odcinać, jeśli to zamierzasz zasugerować w dalszej części.

_________________________
STOP THE GLOBAL LAMING

24-06-2010 - 02:50:21

Przepraszam za opóźnienie, próby dogadania się z Kowalskimi są czasochłonne i męczące.

@flend – nie wiem skąd wniosek, iż to chciałbym akurat zasugerować. Przeciwnie, nie wyobrażam sobie tego bez JKMa. Gdzieś niechcący jakieś zdanie zabrzmiało jakobym był anty JKM? Dostrzegam problem tylko w kwestii fanbojów którzy zapominają o poglądach i szkodzą nie myśląc o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi.

Bardzo dobrze, że na tym forum o takowych osobników ciężko. Najpóźniej do jesieni tego roku sam doszukiwać się tutaj będę właśnie wartościowych internautów, którzy być może rozpoczną wraz z mą skromną osobą proces twórczy smiling smiley To dla mnie odległa przyszłość...

... dalszy ciąg zapowiadanej wypowiedzi smiling smiley
Chciałbym wierzyć jakoby JKM przeglądał posty forum, gdyż wiele moim zdaniem trafnych pomysłów pomiędzy wierszami odnaleźć można było nie raz. Z niecierpliwością czekam by dowiedzieć się na co konkretnie przeznaczono jaką część budżetu przy realizacji owej propagandy wyborczej. Bo jak przeczytać można chociażby na:
[www.dziennik.pl]
200tys. zł – porównując z konkurencją to śmieszna kwota. Myśląc o tym ile pieniędzy wydali inni kandydaci delikatnie nas ponosi, bo przecież te pieniądze przeznaczyć można było w państwie na coś innego! Na wstępie widzimy wszyscy: w telewizji publicznej nie ma szans zaistnieć z przyczyn oczywistych. Stacje prywatne również kierują się kontaktami i tym gdzie ilość $$$ szokuje. Plakaty, wlepki, wszywki, spinki, długopisy i inne śmieciowate gadżety niestety od dawna nie przynoszą efektów. Tym bardziej, iż plakat jest zalepiany tego samego dnia większym innego kandydata, następnie znów innym innego itd. Dokładnie tak właśnie było i tego roku co można zobaczyć:
[c0834752.cdn.cloudfiles.rackspacecloud.com]
Pozostaje tylko wierzyć, iż osoby za to odpowiedzialne nie otrzymywały odgórnych zaleceń. Pozostaje wierzyć, bo po tym co się wyczynia trudno się spodziewać czegoś lepszego...

Zatem co pozostało? Oczywiście, że internet. Tutaj swobodnie mogę się wypowiadać, bo wiem o tym dużo więcej. Co najważniejsze dociera do tych obywateli, którzy najrzadziej oddają swój głos w wyborach na kandydata deklarującego, iż jest katolikiem (nie znając programu wyborczego). Nie trzeba się starać o budżet bo grono sympatyków skutecznie nabije początkowego ruchu na nowej stronie czyt. domenie. Teraz najtrudniejszy etap, czyli skuteczna reklama, zainteresowanie czytelnika, a w tle „magicy” od pozycjonowania. Nie ma co ukrywać, iż wypromowanie strony to klucz do sukcesu. W chwili obecnej nawet strony polityków nie obejdą się bez tego, a czy pozycjonowanie jest stosowane? Który z polityków miałby odwagę przyznać się, że wykorzystuje tak niecne techniki manipulacji. Oczywiście nie możemy tutaj mówić o technikach pozycjonowania stosowanych ogólnie. Jednak nie wypadało by robić to tak, by licealista na informatyce połapał się o co chodzi. Do tego dodajmy prześliczne amatorsko – profesjonalne strony, które poza wyglądem i pojawianiu się w wyszukiwarce nie oferują użytkownikowi zbyt wiele (a raczej nic). Oczywiście grono sympatyków robi swoje, a drugie i trzecie tyle wirtualnych dodatków zaśmieca otoczenie. Nie chcę pisać nic więcej, bo nie o terminologii tutaj mowa. Prywatnie, chodź oficjalnie w sieci nie istnieję (bo po co), z powodu delikatnej różnicy zdań (czyt. podpuszczenia i zakładu) stosując najprostsze, najgłupsze, śmieszne metody, udowodniłem znajomemu, iż efekt jego długoletnich starań można osiągnąć stosując porady ogólnodostępne w odpowiedni sposób. Stopień zaawansowania tych metod jest śmieszny, bo umiejętność czytania z zrozumieniem wystarcza. Dziś, ten oto zakład jest jedyną rzeczą, którą można powiązać z mym imieniem i nazwiskiem w internecie. Co do reszty... Priorytety nie te, praca, studia, rodzina, czyli typowy niewolnik. Oczywiście wygrałem, a co za tym idzie... w przykry sposób ktoś dowiedział się, że jego sukces był porażką!

No i to byłoby tyle na temat refleksji, teraz sedno sprawy:
@bidek – czy uważasz, że przeciętny polak jest gotowy by zrozumieć działanie takowego włamywacza? Od razu wiadomo, że Kowalski pomyśli: kryminaliści, i jeszcze tego idiotę popierają! Nawet gdyby nie było wzmianki o poglądach politycznych przeciwnika, nie głoszono by odmiennych treści, wyobraź sobie reakcję ludzi. Ludzi tępych, bo wątpię, iż przez chwilę się zastanowią: ohh ciekawe czy to dziecko skryptów, czy prawdziwy magik? Jaką lukę wykorzystał? Którędy się dostał itd. Właśnie te ot to powody między innymi przyczyniły się do rozłamu w gronie znanych mi osób. Część znajomych 100% legalnie, 99% anonimowo pracuje sobie u kogoś tam i żyje sobie w Polsce. Na paru przykładach z życia mogę dodać, iż nawet owi magicy nie studiują informatyki, a jakieś tam podrzędne nudnawe kierunki (studia typu zapłać, zapomnij, bo po prostu to że masz mgr niewiele znaczy. Musisz go mieć bo kto by rozmawiał z tobą bez niego.) Drugie zaś grono rozwija się pod własnym nazwiskiem za granicą, publikując setki informacji w języku nie ojczystym, a zachodnim. Kto wybrał słusznie? Jasne, że nie ja! Oni są doceniani, pasja daje im wystarczające zarobki, a nawet ich nadmiar. Robią to co kochają, a nie monotonnie klepią ten sam etat u Kowalskiego. Rozwijają się, a pracodawcy zgłaszają się do nich z prośbą o zerknięcie na ich ofertę pracy.

Dosyć użalania smiling smiley Kolejna bitwa przegrana! Druga tura, dajcie spokój. Jak czytam te komentarze na głównej stronie to się załamuje jacy ludzie popierają tak śmiałe i otwarte poglądy. Szkoda, że ktoś kto nie rozumie nawet o czym mowa, dolewa oliwy do ognia przekonany słusznością decyzji społeczeństwa. Bitwa nie pierwsza nie ostatnia. Mam nadzieję, że wśród userów forum jest zdecydowana większość osób którzy pamiętają o czym marzymy i czego chcemy. Musimy skutecznie szerzyć prawdę! Głupich mamy zbyt wielu, a Ci którzy sprawują władzę, bez większego wysiłku potrafią wykorzystać to przeciwko wszystkim.

Oczywiście to do JKMa, i WiP-ów należy decyzja gdzie nałożyć większy nacisk na propagandę. Ja nie pchałbym się tam gdzie mnie nie chcą, a z powodu tego kim jestem i czym się zajmuję, nie próbowałbym niczego innego poza internetem. To istna kraina cudów, magików itd. Oczywiście zaraz ktoś doda, ta śmieci, kłamstw i głupot. Tak dokładnie tak jest! Śmieci, śmieci, śmieci! Ale to kraina wolnych śmieci, dlatego możemy robić co chcemy. Wykorzystajmy to. Jak wspominałem, sam niebawem poszukiwać wśród czytelników (między innymi tego forum) ludzi chętnych do rozpoczęcia czegoś od zera, w trudzie, przeciwko zdecydowanej większości, pomimo krytyki. Szczegółów jeszcze nie zdradzę. Już nie raz mój pomysł Kowalski zapożyczył i śmiejąc się w twarz chwali zarobkami. O tyle tym razem nie na zarobkach będę się skupiał (przynajmniej nie w pierwszym roku), a prawdzie której brakuje.

I tak oto drogi użytkowniku o pseudonimie bidek, krok po kroku, pierwszy i ostatni raz, na prośbę pw, by w tak szerokim temacie się wypowiedzieć, odpowiedziałem. Sam widzisz, iż jedno zdanie, wymaga odpowiedzi/komentarza w postaci mini wypracowania, a to tylko zarys najogólniejszych wolnych przemyśleń. Nie doszukuj się rozwiązania tą drogą w tym kraju. Jeszcze nie dziś sad smiley
Inteligentne promowanie prawdy jak najbardziej pomoże. Nie można się zniechęcać, wiadomo, że ludzie zareagują niezbyt ciekawie i wiele usłyszysz na swój temat, ale czy tym się przejmować warto? JKM tyle lat, tyle razy się nie poddał i niech to stanie się morałem.

Na zakończenie dodam, iż JKM, a już WiP w 100% mają wiele do nadrobienia w kwestii swoich stron, oraz e-marketingu, a konkurencja nie śpi w tej kwestii(jednak skupia się na czymś innym). Pewno i tak nigdy ani do JKMa to nie dotrze, a i wątpię, iż ktoś odpowiednio ważny mą wypowiedź zobaczy, ale pracownikom dopiski 'made by desnet' pozostało wiele do pracy. Nie chce nawet wiedzieć jak owa współpraca wygląda odnośnie stron itp., ale jeśli to internetem mamy obalić rząd już dziś powiem, że co najwyżej rozbawimy wszystkich. Z ogromną ciekawością czekam na rozwój portalu, blogaska (przynajmniej już poza onetem), forum, i innych obecnie nudnych dla czytelnika spraw. Z ciekawości przeglądałem oferty współpracy, kogo aktualnie brakuje by pomóc w rozwoju tej oto strefy (heh chore myśli nawet się zdarzały, by spróbować swych politycznych sił). Wielkie zdziwienie na mej twarzy, gdy to zapotrzebowanie jest na redaktorów (czyli kolejne plotki, ploteczki) oraz grafików. Rozumiem, iż profesjonalna obsługa pewnych technik dosnetu w kwestii SEO wystarcza (po szybkiej analizie, coś tam niby jest). Tylko, że poziomem wystarczającym zadowolić się nie możemy. I oto przykre spostrzeżenie się nasuwa, iż lecimy bo tak trzeba, jak inni. Byle by coś było. Przykre to bardzo dla wszystkich gości korwin-mikke.pl. Niestety ideałów nie ma, dlatego indywidualnie, pomimo nielicznego poparcia w systemie musimy to i owo wziąć w swe ręce. Dlaczego? Chyba nie zauważono kwestii, iż jedyną możliwą siłą zmienienia czegoś w tym kraju nie jest JKM, WiP, czy ktokolwiek inny. To MY! Dziwię się bardzo, że nie zauważono poziomu większości zwolenników owych poglądów. Jakość nie ilość – jedyny wybór to odpowiednio wykorzystać. Dlaczego nikt nie powie wprost: Co było to było, ryzykujemy i totalnie zmieniamy podejście. Wypowiedziałem się w temacie bidek bo pomimo, iż do haktywizmu daleka droga, na swój sposób wszyscy tutaj są takimi życiowymi odmianami nowego stylu hakera. Nie mam pojęcia jak by można było nazwać ów nową społeczność, nie jesteśmy tylko zwolennikami poglądów. Ujrzeć można tu zupełnie nową grupę działaczy, z zupełnie różnych warstwa społecznych, którzy pomimo różnic: wykształcenie, zawód, rodzina itd. itp. na podstawie własnych obserwacji, widzą jasno wszechobecne śmieszne problemy. Śmieszne, bo wszystkich nas tutaj zastanawia jak głupim i ślepym trzeba być, by raz po razie dawać się nabrać na te same kłamstwa, a potem narzekać na wybranych przez siebie polityków, oszczędzać by zapłacić podatki. Szkoda, że to właśnie demokracja sprawia, iż cierpię za błędy innych!


PS. a) za wszelakie błędy gramatyczne, stylistyczne itp. Przepraszam. O tej porze trudno o składnie ułożone zdania z poprawnie postawionymi przecinkami smiling smiley

b) jako, iż wcześniej chwili nie znalazłem zachęcam do przeczytania informacji o zaniedbaniach w trakcie wyborów, które wynikają z lenistwa i upośledzenia niektórych urzędników:
[niebezpiecznik.pl]

c) [demotywatory.pl]

24-06-2010 - 12:52:34

Słusznie prawisz. Byliśmy nazywani mistrzami organizacji internetowej dlatego, że jeden wskazywał reszcie paluchem, w którym sondażu mamy głosować. Czas przenieść to na wyższy poziom, bo doceniając walkę klawiaturomęczycieli wolnościowych organizacja na razie jest słaba. Mimo tego zajmujemy coraz większy kawałek internetu, powstaje taraz nowe blogowisko, miałem już na nim trzy wpisy, ale w wersji alfa znikły. Nieważne, i tak nie były ciekawe. Mniejsza o to: Co konkretnie proponujesz oraz oferujesz?

A, no i użyłem wtedy słowa jeśli. To była ewentualność, zdziwiłbyś się, jak często pojawiają się takie głosy.

_________________________
STOP THE GLOBAL LAMING

25-06-2010 - 00:08:14

Nie jestem raczej odpowiednią osobą do mówienia co kto ma robić smiling smiley
Wg. mej skromnej opinii decyzja musi zapaść od góry. Widzę tutaj grono osób pewnych co do swoich racji, poglądów, szukających odpowiedzi na wiele pytań. Niestety mało jest miejsc w których się odnajdują, a i w świecie internetowym niewiele ich przyciąga na dłuższą chwilę. Nie wiem jak wy, ale ja, czy moi znajomi nie przesiadują na durnowatych stronach dodając słodkie fotki. Chyba w 99% internet wykorzystujemy inaczej. Wolontariat, by zorganizować naprawdę coś wielkiego raczej nie skusi rzetelnie pracujących ludzi. Nie pseudo wykształconych, tylko doświadczonych w zarządzaniu i kierowaniu. Nie ma co się oszukiwać, na chleb każdy zarobić w sposób uczciwy chce. Dlatego też bardzo jestem ciekaw informacji na co konkretnie w kampanii wyborczej wydano pieniądze. Ulotki za 9mln i parę filmików? Wiadomo że w przypadku JKM i WiP są tutaj zupełnie inne pieniądze, ale jednak udało się uzbierać i zaczątek stron jest.
Nie chce odpowiadać nie znając tych smutnych faktów, bo nie wszystko w jakiś sposób wiąże się z wydatkami. No i tak też jest z moimi pomysłami odnośnie efektywnej kampanii całego ruchu.

Sugerowałbym jednak skończyć to co już jest. Domena zaparkowana, zindeksowana – co więcej do startu potrzeba? Przyciągnijmy tu ludzi nie zainteresowanych wyborami do tej pory. Wszyscy widzieliśmy ilu obywateli ma w głębokim poszanowaniu to kto będzie prezydentem. Zacznijmy od zmian na forum: porzućmy politykę w kwestii: o JKM, co powiedział JKM, gdzie napisano o JKM i tego typu poddziały wrzućmy do jednego o jakiejś tam nazwie i zakończmy kreowanie tego klubu fanów, który mu SZKODZI. Zmieniamy zupełnie layout + silnik forum przebudowujemy, najlepiej wykorzystać gotowe rozwiązanie bo od czego istnieją wolne licencje. I powstało forum wolności, prawdy, wolnego słowa, bez cenzury, dla młodzieży pokolenia matrixa(czy jak się teraz zwie), nie tylko JKM. Miejsce dla tych którzy szukają prawdy, najciekawszych informacji o których nie powie się w tv, ale nie te tylko związane z polityką. No i tu taki psikus, forum jest dobrze zaindeksowane + SEO + dobre treściwe teksty na każdy temat = użytkownik. Zezwólmy młodzieży buntowniczej pisać bez politycznej cenzury co myśli. Informacje bez propagand: czyli co się dzieje na świecie, co nowego stworzyli chemicy (leki, narkotyki, RC- research chemical, etc.), muzyka (nie ta z wytwórni puszczana w radio), filmy – co warto zobaczyć + amatorskie + ciekawe dokumenty, internet – co gdzie warto przeczytać, konfrontacje – czyli odpowiedzi na kłamstwa które spotykamy wszędzie i jaka jest prawda bez wciskania kitu. Oczywiście całość zorganizowana, odpowiednio obsługiwana zarówno z poziomu administracji + konkretni moderatorzy (nie by usuwać to co nie wygodne, tylko bo dbać o przejrzystość + zgłaszanie info o potrzebach). Wprost zacznijmy pisać na każdy możliwy temat, kto ma coś tylko do napisania (poziom userów pozwala na śmiałą interpretacje, iż będą to jakościowe teksty). Google to wrzuci w index, pozycjonowanie zrobi swoje i tak ot to zaczynamy powoli działać.

To tylko taki pierwszy pomysł bez nakładu finansowego, który tak sobie wpadł mi do głowy. Połączmy JKM z WiP, porzucając wiadomości które nas mdlą i lecimy z nowym obliczem partii internautów. Przypadkowy obywatel wyszukujący przeróżne treści (nie związane z polityką) trafia na forum gdzie ludzie piszą w inny sposób o wszystkim. Patrzy, a tu jacyś politycy z WiPu piszą o nowinkach z świata muzyki, czy nawet wypowiadają się o nowo odkrytych narkotykach, śmieją się z tego i tamtego, dostęp do zupełnie bezpłatnych książek elektronicznych (legalne + te na licencjach CC) etc. Już jest to przewrót umysłu o 180% i chociażby nie wiem co, sam będzie się doszukiwał kim jest ten JKM, bo w tv się nie mówi, a sponsoruje/prowadzi takie coś. Może się to wydawać bardzo abstrakcyjne, ale nie ma co się oszukiwać. Ryzyko jest przeogromne + ogromny wkład pracy + istna plantacja innowacji + wolność + nieco wykreowany wizerunek podziemia, obrazujący istnienie czegoś poza tym, co spotykamy wszędzie i znamy.

Dla wielu wydawać może się to kretyńskim pomysłem smiling smiley Jak zastanawiam się jednak nad ilością zapytań o tą tematykę użytkowników google, żaden polityk w życiu chociażby wydałby miliony, nie będzie się miał łatwo przebić przez nas. Prędzej zasypać by musiał całą Polskę ulotkami, tak by każdy zobaczył stos śmieci za oknem, a i ciężko miałby się oderwać od uczestniczenia w rewolucji. Desnet (twórca stron JKM, przynajmniej tak sugeruje przypis 'made by desnet') podszkoli się nieco z zakresu swej działalności, doda nieco marketingu (początkowo również ostry social marketing) + e-biznesu, zysk napędza rozwój, rozwój napędza zysk i pędzimy. Społeczność chwyta temat, metoda owczego pędu rusza + teksty typu: poczytaj info o tym na forum wipów + tworzymy internet w internecie itd. itd. itd. Czy istnieje cień szansy na sukces? Jako realista odpowiem TAK, jako pesymista odpowiem: dużo się napracujemy, jako optymista: W przyszłych wyborach na prezydenta kandydaci swe oficjalne konta zakładać będą musieć pod tworem WiP-ów, a JKM nie znany będzie z pseudo fanów i wycinanych wypowiedzi, a jako użytkownik forum piszący swobodnie o pogonieniu polityka xyz za roztrwonienie milionów, albo wypowiadający się o tekście amatorskiej piosenki hip-hopowej.

Bajka? Wydajmy 200tys. zł na rozruch takowego czegoś.... Dalej bajka?
Tworzymy forum, irc, portal nowej społeczności + mikroblogi, publicystyka etc. Kończymy na telewizji internetowej przebijającą wszystkie istniejące już, a wiadomo pod czyim kierownictwem + TVP odchodzi w niepamięć smiling smiley

Koniec historyjki.... zbytnio się zapędziłem, ale będąc w 100% szczery wierzę w sukces gdyby realizacja tego typu pomysłów miała miejsce. Wymóg: grono ludzi, wspominana wcześniej armia internetowa o którą problem. Sam już chciałem napisać maila odnośnie poszukiwań programisty, czy administracji linuxem odnośnie poratlu WiP. Niestety jedyny wolny czas jaki mam przeznaczam w dniach ostatnich na wypisywanie postów i przeglądnięcie ulubionych rss, a wybory zniszczyły skutecznie resztki pozytywnego myślenia.


Ktoś z czytelników forum powie: ale przecież to robimy! Co to niby za pomysł...
Odpowiadam wyprzedzając: Przeczytaj od początku raz jeszcze, powoli, po czym wejdź na ów stronę i zastanów się nad definicją słowa rewolucja - „Rewolucja jest jak rower – jeśli się nie posuwa naprzód to pada.” Ernesto Guevara

@fiend - ...Mniejsza o to: Co konkretnie proponujesz oraz oferujesz?

Gdzie zaczyna się, a gdzie kończy granica ludzkiej kreatywności w ramach potrzeby?
Jeśli dozwolone w wyborach 2010 były piosenki 2sisters, oraz rozsyłanie spamu za pomocą poczty polskiej to dlaczego nie pokazać Polsce i światu co naprawdę może oznaczać nowoczesna kampania wyborcza by: WiP`y

pzdr.

25-06-2010 - 08:24:36

Veto,
Nie mam nic przeciwko poszerzeniu forum o nowe treści, ale żeby usuwać działy o JKM, albo całkowicie zmienić silnik(może wklej link do znacznie lepszego)?
Z tego co się orientuje to JKM zapłacił za tą stronę.

Jeśli chcesz włożyć w to forum 200k to pogadaj z JKM, jeśli chcesz żebyśmy my włożyli...

Weź poprawkę, że istniejące forum czy całą stronę można rozwiną niedużym kosztem, zdobyć nowych użytkowników wystarczy opracować ulotki/plakaty, udostępnić i użytkownicy sami rozkleją. Jedno co by się przydało to wykupić krótki link i wkleić z niego przekierowanie na forum(ludzie nie zapamiętają pełnego adresu).

25-06-2010 - 10:06:14

gdzie napisałem usunąć JKM? Sorry piszę te posty nocami i czasami może jakieś przekłamanie zaistnieć.

Ad1. Nie usunąć, a w rzucić jako jeden dział - nie 5 o JKM, a jeden o WiP-ach + JKM z dowolną ilością poddziałów.
~ JKM to dla mnie ikona, symbol pewnego ruchu, ale nie z przesadą.

Ad2. Właśnie forum opisywałem jako przykład bez kosztu bo to tylko efekt pracy przy nakładzie finansowo minimalnym.

"Bajka? Wydajmy 200tys. zł na rozruch takowego czegoś.... Dalej bajka?
Tworzymy forum, irc, portal nowej społeczności + mikroblogi, publicystyka etc. Kończymy na telewizji internetowej przebijającą wszystkie istniejące już, a wiadomo pod czyim kierownictwem + TVP odchodzi w niepamięć"

Jak pisałem... Wyobraźmy sobie włożyć kwotę podobną do tej z kampanii na rozruch całego mikro klimatu: forum, irc, portal społecznościowy, mikroblogi, miejsce dla darmowej publicystyki + może jakieś kontakty w ramach zarobku z reklam dla najlepszych newswriterów + tv internetowa etc.

Ad3. Ulotkami i plakatami forum się nie reklamuje - basta smiling smiley


Ad4. Jeżeli dostałbym oficjalną/pisemną zgodę na przetestowanie całego serwera bez problemu bym to uczynił. Co do silnika forum sugerowałem zwrócić uwagę na ilość opcji oraz narzędzi jakie oferuje użytkownikowi w porównaniu do innych dostępnychsmiling smiley
Co do domen -> kwestia do woli jest najtrafniejszym określeniem. Tylko, że tą najszybciej da się wykorzystać czyt. wybić smiling smiley
Chyba że istnieje jakieś zaplecze do waszej dyspozycji to można pomyśleć o paru dodatkowych przekierowaniach.

25-06-2010 - 18:44:46

Zatem ja źle Cię zrozumiałem.

1. To ma sens.

2. Początek zgoda. Natomiast z dalszą częścią bym polemizował. Portal o jakim Pan mówi musi sam na siebie zarabiać, inaczej władujemy 200k, a potem będzie trzeba dopłacać...

3. Może racja, zatem jak?

4. Co innego ulepszyć dobry silnik, a co innego władować inny. Sam pomysł, chyba wart przemyślenia.

26-06-2010 - 01:50:21

Ad 1. Ma smiling smiley

Ad 2. Na portal nie potrzeba wydawać ogromnych kwot. Jak obecnie: czyli opłacona domena, serwer podpięty, design jakiś tam opracowany zatem start jest. Przebudowa i próba rozruchu czegoś nowego to przepięcie subdomeny i rozruch czegoś nowego lub przebudowa obecnego rozwiązania, w szczególności wygląd. Wygląd bo jak mówiliśmy JKM i WiP jest patronatem/sponsorem, który umożliwia istnienie, a nie głównym tematem. Co nie zmienia faktu, iż są obecni cały czas. To już ad poprzednie posty – idea pomysłu. Promocja nie zawsze wiążę się z nadużywaniem wizerunku, marki lub wałkowaniem milionowy raz na głos tego samego zdania. Przykro mi to stwierdzić, ale kampania wyborcza (ulotki, plakaty etc..), kierowana jest do tych grup społecznych, których i tak nie przekona się. Próby JKM były jakąś innowacją. Można było zobaczyć próby ruchu sympatyków, a i odgórnie prośby aktywnej pomocy do czytelników portalu. Sami wszyscy wiemy, że marnie, a i domyślać się jak jest naprawdę z niektórymi sprawami chyba nie chcemy.

Ad 3. Tutaj, o ile wydaje się to największym problemem rozwiązanie jest proste. Głównie dzięki istnieniu już grona osób odwiedzających forum. Najważniejsze to rozpocząć etap zapełniania, czyli ciekawe obszerne teksty. Tematami, które nie ukrywam będą częściowo narzucone, ale pokrywające się z ideą WiP-ów. Analiza tych pierwszych tekstów powinna być nadzorowana przez grupę tworzącą stronę. Przykładowo obecnie to: [desnet.pl] ,gdzie w ofercie znajdujemy Audyty SEO. O ile firma zna się na tym, to skutecznie podrzuci wyniki najchwytniejszych tematów oraz słów które warto czyt. trzeba użyć. Tak śmiałe poglądy i tematyka poruszanych spraw powinna być wykorzystana. Goggle już zna dobrze stronę JKM i dlatego cieszy się PR5. Kolejno zindeksowanie strony z tymi tekstami sprawią, iż w nie długim okresie nadchodzić będą nowi użytkownicy. Ci którzy trafili do WiP-ów szukając informacji zupełnie nie związanej z polityką.

Co do całego procesu jest bardzo czasochłonny, ale pierwszych efektów spodziewać można by było się spokojnie po 3 do 6 miesiącach (szybciej się da, wolniej się też da, w przypadku analizowanym skupić trzeba by było się na konsekwencjach działań, ważniejsze jest by efekt był systematyczny, a zarazem nie wzbudzający jakichkolwiek kontrowersji). Zależność tutaj jest taka, iż nie wiadomo jak się trafi w pewne magiczne czasy potentatów typu wspominany google, oraz ilość tekstów, a i nie poganiać technikami spod lady dla niemyślących skrypciarzy (zwących się „fachowacami”, a żerujących na gotowych rozwiązaniach innych z odległej przeszłości). Nie ma co ukrywać, iż tutaj nie ma co liczyć na pełen sukces korzystając nawet z prawie darmowych firm o bogatej ofercie. Dlaczego? W początkowym etapie może i by się udało: czyli tymczasowy wzrost popularności itd. Jednak chwilowy to nie sukces. Nie ma innej opcji niż nawiązanie minimalnie współpracy z dwiema osobami. Czy to ogromny wydatek? Jasne, iż istnieją organizacje liczące sobie olbrzymie kwoty, ale to nie tędy droga. Freelancerzy to osoby którymi warto się zainteresować smiling smiley Zyskujemy oszczędność, tym bardziej gdyby takowy odnalazł się wśród zwolenników (czyli chce zarobić, ale i tak więcej zrobi z racji poparcia, pasji). Problemem niektórych firm jest również wykorzystywanie schematycznego rozwiązania, nie podejścia do sprawy indywidualnie, a co najgorsze: po czasie okazuje się bardzo często, iż wewnętrzna taktyka staje się bardzo widoczna z zewnątrz. Ktoś / coś / czyt. konkurencja / ruch anty prędzej czy później wywołałaby masę szumu odnośnie tego jak to wynajęto specjalistów od .... stosujących haniebne techniki itd. Najpopularniejszą aferą było chyba stosowanie zaplecza stron o treściach pornograficznych(to zaplecze było najefektywniejsze). Chodź nie od dziś wiadomo, iż techniki zaplecza od dawna nijak się sprawdzają, niejedna jeszcze firma zaplecza o treściach mniej bulwersujących w wybiciu stron klienta wykorzystuje (często bez jego wiedzy).

Poza tematem: Kiedyś pewien fachowiec przekonywał mnie do zakupu specjalistycznego oprogramowania za dziwne pieniądze. Nie domyślając się, iż jestem klientem podstawionym. Owy program mógłbym później sam wykorzystywać jako nawet laik. Bagatelna suma nie może mnie zrazić bo efekty są megahiperultraitd. Szkoda, że ów autor przekopiował od dawna istniejący kod w sieci w ładną aplikację gdzie klika się parę przycisków. Szkoda że ów autor wykorzystał elementy przykładowego skryptu. Szkoda że ów autor był dla mnie złodziejem bez granic. Czy program był efektywny? Efekty samego programu wyglądają tak by zadowolić użytkownika, realne efekty a) nie istnieją b) zwykłe oszustwo i nabijanie kasy na nieznajomości klienta c) ów autor w tym kraju pracuje legalnie, oprogramowanie rozpowszechnia legalnie.

To niestety początek pracy, bo jeśli pomyślimy o formach promocji, z ostrym nakierowaniem na social media marketing, oraz o e-marketingu to nie ma nawet co myśleć o wykorzystywaniu firm outsourcingowych. Chyba, że skutecznie chcemy np. prać partyjne pieniądze, bo prywatni właściciele mogą sobie liczyć mnóstwo pln., a nikt nie będzie wątpić w kwotę końcową na fakturze.

Jednak stały e-marketing już od pierwszych miesięcy przynosi nieduże zyski. Uzależnione bardzo od oglądalności, i treści stron(tu jak wiadomo, atutem będzie kto patronuje i sponsoruje oraz jest właścicielem strony). Nie rozumiem absolutnie reklam google na stronie obecnej (czytamy poważny artykuł czy wypowiedź, a tam reklama gry dla gimnazjalistów, wielka wyprzedaż w fastfood, lub inne będące zupełnym nietaktem dla poważnych polityków. Może jednak warto by zalogować się do panelu adsense i szybko zmienić tematy? Jeśli nie wiadomo jak, to może lepiej wogóle nie próbować zarobić $ ośmieszając siebie i innych). Możemy cenzurować rodzaje wyświetlanych reklam, a i wspierać polski biznes, zarabiając na tym ileś razy lepiej. Sposób od dawna znany chociażby blogerom etc. współpracy z pośrednikami. W ostatnich latach to właśnie najlepsze systemy startowe znajdziemy wśród ofert polskich instytucji. Logiczne, iż przy pewnym pułapie stałych bywalców lepiej mieć już własne kadry zajmujące się aktywną sprzedażą miejsc do zagospodarowania na stronie (gdy prowizja pobierana przez pośrednika razi w oczy, a lepiej dać pracę kolejnemu potrzebującemu, który w przeciągu paru miesięcy zarobi znacznie więcej).

Social marketing niewątpliwie obecnie jest jedną z najważniejszej formy promocji marki w internecie. Chodź w kampaniach politycznych to amerykanie są pionierami(z sukcesem), to na całym świecie jest to podstawowy element. Portal społecznościowy to wirtualny kraj, gdzie konta oficjalne promujące treści, zbierając aktywnie grupy nowych odwiedzających nasze twory. Statystyki mówią same za siebie, jednak jest tu pewien limit smaku jak przeprowadzić ową promocję, kiedy, jak, co chcemy zyskać.

Prywatnie dodam: od dłuższego czasu konferencji w tym temacie mamy coraz więcej. Ciekawostką są osoby które gościnnie, za ubłaganiem organizatorów ów prezentacje/wykłady prowadzą. Jak doświadczenie pokazało, skutecznie ta się zarabiać na sprzedaży skarpetek (''''jeśli to czytasz to sorry, ale przynajmniej ujawnisz jaką partię popierasz, BO TAK TO WIEM smiling smiley akurat taki przykład mi wpadł do głowy. Pzdr.''' --> skarpetka jako przykład praktycznie istniejący, ale cokolwiek bym tu napisał – też istnieje, tak wyszło). Nie profesor, czy doktor, czy magister, a jeden z najbardziej znanych specjalistów w polsce z socjal marketingu. Śmieszne? Prawdziwe smiling smiley Oczywiście sukces skarpetek był częściowo powiązany z tym elementem, wiele innych form promocji wykorzystywano również, a i duża kwota zysku inwestowana była w dalsze formy coraz to bardziej aktywnej reklamy).

Całość którą opisuje to tylko garstka śmiesznych podstaw. Wybór pracownika, który miałby się tym zając jest jedynym realnym problemem w realizacji ów planu. Powody jak wyżej, oszczędność, pasja i zamiłowanie, aktywność, rzetelność, umiejętności etc. Koszt? Ciężko powiedzieć ile miesięcznie młody sympatyk chciałby za to otrzymać. Praca totalnie zdalna, bo wystarcza odpowiednie upoważnienie, dostęp do serwera itp. Młodzi w tym kraju są tak często wykorzystywani, iż chyba niewiele osób potrafiłaby uwierzyć na jaką kwotę przystanie w pełni zadowolenia. Jak w procesie rekrutacji znaleźć kogoś takiego? Złotego środka brak. Są sposoby, w postaci testów praktycznego wykorzystania umiejętności itd. Od razu uprzedzam, iż nigdy nie sugerowałbym się np. specjalnością studiów, wykształceniem, czy doświadczeniem (tak doświadczeniem też nie). Te tak pożal się wyższe szkoły prywatne kształcące pokolenie speców od e-biznesu, a i fakt, że mgr musi mieć każdy spowodowały niezły bałagan. Podsumowując:
firma gigant, która liczy sobie fortunę – pomoże początkowo, wysuszy budżet, a i nie zadziała indywidualnie. Pracownicy często podchodzą do wszystkiego tak samo, a całość ich pracy ogranicza się do wpisania do bazy kolejnej strony pod opieką do indywidualnego rozwiązania automatyzującego proces.
firma średniak, akceptowalna cenowo – pomoże początkowo, mniej lub bardziej skutecznie pozostawiając nieco zielonych na dalsze działania, ciężko o skuteczność i wiarygodność portfolio, często zbyt schematyczne działanie mogące wbrew wiedzy klienta zniesławić w okresach późniejszych już historycznego konsumenta
freelancer – oszczędność, akceptowalny cenowo – w przypadku trwałej współpracy zaoferuje wiele, z reguły praca którą wykonuje jest pasją, nawiązanie współpracy często utrudnione, wyłonienie odpowiedniego kandydata wymaga dużego wysiłku(czas, testy etc.)

Pewno ktoś powie: to dlaczego tak tanio, lub czemu istnieją i tak świetnie się mają profesjonalne firmy itd.? Najefektywniejsi freelancerzy w swoim cv nie pochwalą się osiągnięciami. Wiem, że to może wydać się absurdalne dla większości, ale realia są takie jakie są. Nieliczni, którym się udało nie narzekają na brak pracy, czy niskie zarobki. Niemożliwością jest fakt, iż rzadko opłacają składki ZUS ciesząc się umową na etat, a ich zarobki bocznymi drogami przechodzą z ręki do ręki. Nie no to nie tutaj. Wracając do tematu, jestem pewny, iż ktoś by się znalazł.

Dodatek prywatny: Nieco się zapędzam ale faktem jest, że nie każde działanie wydaje się być legalne, a błędy przeszłości ciągną się latami. Co się zmieniło? Nic. Gdyby znów napisano do Kowalskiego tutaj błędy, tu źle, tam itd. Zwykle długa lista rzeczy do naprawy, Kowalski traktuje takową informację jako szantaż i próbę wyłudzenia pieniędzy. Znam kilka przypadków gdzie K. zna prawo lepiej niż fach który wykonuje jego firma, a on sam jest wykształconym specem. Niewielu rozumie jak śmieszne są przepisy. Bo tu wygląda to mniej więcej dla chłopaka tak, jak dla przeciętnego internauty przeglądanie www. Zna się to i inne sprawy go ciekawią. Państwo skutecznie zwaliło mu życie, bo przecież chciał szantażować K. sugerując jego zatrudnienie bo akurat potrzebuje pracy. Młody człowiek, w trakcie liceum (klasa maturalna, sytuacja dosyć nagłaśniana w internecie), znałem osobiście. Sytuacja ciężka bo śmierć członka rodziny spowodowała, iż już do tej pory skromnego budżetu rodzeństwo samotnie jeden z opiekunów nie utrzyma. Ów K. szukał pracowników, więc myślał jako ambitny nieletni, że tak zaskoczy pracodawcę i ma etat za dobre pieniądze w garści. Czy poradził sobie? Tak smiling smiley Kontakt pozostał. Zaoferowano mu pracę za granicą (o dziwo tygrysy azjatyckie). Wynagrodzenie na tyle duże, iż w ramach nadwyżki potrafi odłożyć nie oszczędzając średnią krajową x2 /na miesiąc. Skrajność sytuacji jakie mógłbym opisać i przedstawić z opisów nie z drugiej ręki byłaby rodem książka si-fi.

Ryzyko istnieje, gdy tylko się nie znamy i nie wiemy jak kontrolować działania pracownika. Jak już opisywałem w wcześniejszych postach, raz tylko w ramach zakładu postanowiłem wykorzystać popularne (opisywane na przeróżnych stronach) techniki promocji stron i optymalizacji pozycjonowania. Efekt jakiś tam był, słaby bo słaby, ale był. Sensem było zastosowanie porad, które potrafi wykonać każdy nie znając nawet celu ani znaczenia tego co się klika. Zakład wygrałem bo udowodniłem, że nawet i te popularne sposoby działają i uzyskać można dużo szybciej zadowalające efekty. 4 lata codziennie 1h wypisywania artykułów dobrych = 3 miesiące 1h/dzień pisania średnich artykułów plus ów technika promocji. Wiele firm oferujących podobne działania tu właśnie zagubiła się. Zwą się „fachowcami”, a robią to w ten sam sposób, który wykonywałem podczas prywatnego case study z znajomym. Chodź ideologia pozostała promocji niby ta sama, korzystając z materiałów dostępnych w internecie (które nawet dla ów „fachowców” są źródłem wiedzy, głównie po polsku) nie dość, iż firmie płacimy to istnieje możliwość działania odwrotnego. To takowa dygresja odnośnie firm z którymi miałem okazję działania konfrontować.

To tylko 1/50 totalnych podstaw promocji w internecie. Gdzie każdy opisany podpunkt dzielimy na kolejne 100 poddziałów, a i tu nadal rozróżnia się różne systemy, które nie są sobie równe i skupiają się na zupełnie innych efektach.

4. Co innego silnik pisany od zera w postaci kopiuj/wklej/edytuj wybrane elementy poprzez firme xyz (nie analizowałem owego tutaj, przykład), a co inne wykorzystać darmowy, często aktualizowany, na odpowiedniej licencji, która zezwala zmienić wedle potrzeb + zmodyfikować + zabezpieczyć. Podać różnicę? Firma xxx ma kilku pracowników, tworzą silnik forum, sklepów, portali itd.itd. Miałem z dwa razy mieć okazję od środka widzieć, a nawet współistnieć w takowych firemkach. Cel: sprzedać drogo, zrobić w terminie (na tydzień temu), często ilość błędów nie gra roli(potem się poprawi), wykorzystywanie amatorskich rozwiązań byle by działało, etc. Silniki popularne --> ogromna ilość programistów, otwarty kod (łatwiej znaleźć lukę, by ją załatać), ogromne możliwości. Dyskusja nie będzie mieć końca, a i opinie różne. Szkoda, że wynikają głównie z tytułu, iż coś kosztuje to musi być lepsze. Taka nie jest prawda! Jeśli coś jest darmowe to nigdy nie znaczy, że ktoś robi to za darmo. NIGDY! Przy początkowych stadium projektów jest sytuacja, iż pracuje się dla wizji, lub inne(chęć, dodatkowy punkt w cv, zakładsmiling smiley, skuteczna promocja własnego ja i tego co potrafię, promowanie idei, wiele innych...). Zawsze później liczy się sponsor, dochód z reklam, dotacja projektu itd. Głównie na czas poświęcany realizacji, oraz rosnące koszta przełamania pewnych barier/ograniczeń. Dodatkowo te wszystkie skuteczne propagandy o silnikach płatnych/darmowych opierają się głównie na: a) złe wykorzystanie rozwiązania, brak podstawowej wiedzy użytkownika, niedostosowanie wymogu bezpieczeństwa itd. b) skuteczne wykorzystanie przykładów z punktu a dla zysku firm sprzedających nie lepsze, a drogie i dochodowe + pociągnięcie dalszej obsługi klienta/uaktualnień/opieka/nowe_wersje, a wszystko to bo zbyt mało cyfrowa suma na koncie właściciela K.

Prywatny dodatek: lawina dyskusji na temat wolnego oprogramowania, jak i sporu który system operacyjny lepszy: Windows, czy Linux. Argumenty, dyskusje, miliony wypowiedzi, wręcz nieskończona wojna fanbojów. A jaka prawda?
Nie wiem dlaczego specjaliście od zabezpieczeń/administratorowi w jednej z największych Polskich firm z dziedziny usług hostingowych nie wpadło do głowy zastosowania rozwiązań komercyjnych Microsoftu. Dziwne, że w życiu nie napotkałem potrzeby skorzystania z M. Office. Dziwny byłby pomysł wydania takich pieniędzy by nabyć to oprogramowanie legalnie. Dziwne, że każdy urzędas potrzebuje mieć komputer z najnowszą wersją Windows + Office + Antyvir. Najciekawsze jednak dlaczego np. Pewien urząd mieściny paro tysięcznej przy zakupie sprzętu w ilości bardzo dużej, wszędzie trwonił pieniądze na oprogramowanie komercyjne, a zatrudnia na etacie dwóch wykształconych informatyków nie mających zielonego pojęcia o alternatywnym darmowym oprogramowaniu. Dla nierozumiejących: Urząd ten zakupił także maszyn serwerowych o których nie śniło się niejednemu sympatykowi. Po cholerę wydano dziesiątki tysięcy na oprogramowanie płatne + setki na sprzęt i serwery. Już pomijam fakt darmowych rozwiązań, ale informatycy z mgr powinni wiedzieć jak ograniczyć koszty i zoptymalizować sobie pracę. Serwery stoją, informatycy obsługują zgłoszenia typu myszka nie działa, a pieniądze państwowe z naszych podatków wydano, by wzbogacić potrzebującego.

Jak wspominałem chciałbym coś więcej dopowiedzieć, ale niezbyt czas pozwala. Nie ukrywam, że gdzieś późną jesienią sam ruszam z znajomymi z własną marką od 0. Nie ma opcji by nie zgłosić się do pomoc. Nawet teraz staram się jakoś pisać najwięcej, najprościej by zobrazować pomysł. Jak w ps można przeczytać JKM i WiP ma treść, poglądy które można wykorzystać, a się marnują. Z ciekawości w minucie konfrontacja z stroną Bronisława Komorowskiego rozbawiła mnie. Bo stosuje on już około 25% możliwych sposobów, a i tak nie dużo większą oglądalność osiągnął od tej strony. Jak widać nie ma cudówsmiling smiley Jak kandydat nic nie oferuje to i nawet magik nie pomoże. Pozdrawiam i życzę miłej lektury.

PS.
a) mam nadzieję chodź raz na tym forum otrzymać pytanie, które nie wymaga takich ilości stron w odpowiedzi smiling smiley lub nie byłbym tak zaznajomiony w temacie, który dodatkowo wymaga jakiejś wstawki osobistej
b) by odpowiedzieć na zadane pytania, napisanie 10książek po 1000stron nie dawało by dostatecznego odzwierciedlenia potęgi tematu o którym mowa
c) dla tych w temacie: Zobaczcie sobie jak małą różnice w oglądalności ma strona korwin-mikke.pl, a bronislawkomorowski.pl smiling smiley Śmiech na sali, pełny socjal, zaplecze x10 siłowo i ilościowo. Są i przypadki gdzie nic nie pomaga smiling smiley

26-06-2010 - 08:31:09

Adrianj
mam nadzieję chodź raz na tym forum otrzymać pytanie, które nie wymaga takich ilości stron w odpowiedzi smiling smiley lub nie byłbym tak zaznajomiony w temacie, który dodatkowo wymaga jakiejś wstawki osobistej

Eee tam, Spartanie potrafili mówić krótko i na temat.

27-06-2010 - 01:15:29

Co racja, to racja smiling smiley Współczesny ideał agoge uległ znacznej przemianie...
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6252, Posty: 45454, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 204, Posty: 2019.