Ustawa o broni i amunicji czyli skąd wziąść poparcie

Wysłane przez Ziemowit 

08-05-2010 - 11:43:28

Witam jestem nowy na forum ale jako fan JKM staram się regularnie odwiedzać blog.
do rzeczy [www.dobroni.pl]
na tej ładnej stronie jest wywiad (pewnie odgrzebany z niebytu) z JKM i śmiesznym jegomościem ( chyba z tego co zrozumiałem chciał zakazać żołnierzyków) a nad nim wywiad z pewnym miłym szwajcarem który broni prawa szwajcarów a raczej obowiązku posiadania broni przed zakusami lewactwa.
Myślę że redakcja portalu wie co robi tym, chłopakom którzy KOCHAJĄ chodzić w mundurach z września 39" czy innych okresów takie filmy to miód na serce i w to im graj, sami (i ja też) mieli by z chęcią ostrą broń w domu a przy najmniej taką do strzelania ślepakami.
Może warto się wysilić złapać jakiegoś wojskowego żeby napisał na wybory projekt takiej milicji na wzór szwajcarski i za proponować takim młodym ludziom gdzie przy przystąpieniu mogli by jak w szwajcarii mieć w domu broń (nie mówiąc już o wojskowym rowerze symbolu SZ helvetii) z którą mogli by chodzić na strzelnice plus drugą np: mauzera na rekonstrukcje. Lech Kaczyński chyba też łapał ten pomysł ale ludzie o mentalności socjalistów tacy jak Ziobro prędzej by się ze.... niż pozwolili żeby ktokolwiek oprócz policji miał broń, skończyło się na tym że lubił się z nimi spotykać dopuszczał do parad wojskowych i do finansował rekonstrukcje polskiego czołgu TP7.

Poza Tym zawsze przed wyborami "brać łowiecka" - pismo myśliwych zawsze robi sondaż na temat propozycji różnych partii dla myśliwych , nie ma co się oszukiwać zwłaszcza po ostatnich wypowiedziach różnych szczuk i bugajów przy najmniej część myśliwych wie że nie ma co szukać na lewicy więc znowu obszerny list np z propozycją liberalizacji dostępu do broni dla myśliwych czy podniesienie kar za kłusownictwo.

08-05-2010 - 12:57:04

Na narzekania myśliwych jest prosta recepta. Policja dostanie rozkaz rejestrowania kolejnych sztuk broni myśliwskiej, którą będzie można sobie kupować na stałą legitymację w terminie dowolnym.

Sprawa formacji Pospolitego Ruszenia jest znacznie trudniejsza ze względu na poważną demoralizację społeczną. Samo wystawianie pozwoleń na karabinki i karabiny jest znacznie łatwiejsze do wdrożenia. Ale organizacja militarna wymaga podejścia najpoważniejszego. Nie będzie możliwe powołanie z miejsca dużej formacji Pospolitego Ruszenia i ta inicjatywa będzie ewoluować do zadowalającego stanu przez kilka lat. Także z początku uda się zapewne powołać jedną formację, a organizacje społeczne z ambicjami do formowania dodatkowych oddziałów będą musiały nieco poczekać, a ich aktywiści będą mogli działać początkowo w głównej formacji. Takie rozwiązanie będzie korzystne dla rozwoju Pospolitego Ruszenia, ponieważ aktywiści różnych organizacji patriotycznych wyniosą zdobyte doświadczenia do swoich przyszłych mniejszych formacji, a co też ułatwi późniejsze wspólne ćwiczenia Pospolitego Ruszenia oraz ćwiczenia współpracy z armią zawodową.

Skorzystanie z zaplecza kadrowego społecznych organizacji o charakterze patriotycznym ułatwi nam odsiewanie elementu bandyckiego. Jest oczywiste, że naczelne dowodzenie formacjami Pospolitego Ruszenia będzie przynależało armii zawodowej, ponieważ te formacje są uzupełnieniem systemu obrony, więc organizowanie formacji przez różne organizacje patriotyczne nie wniesie zamieszania organizacyjnego. Można śmiało założyć, że przyjacielskie konkurowanie - np. w strzelectwie - będzie mobilizowało poszczególne formacje do wzmożenia wysiłków.

Mamy więc zasób, do którego można sięgnąć odważną decyzją.


Biały Człowiek
Anonimowy użytkownik

08-05-2010 - 14:32:59

Ja tak może z lekkim off topem - ale - panie Ziemowicie - czy może Pan podać więcej takich miejsc? For, portali innych skupisk ludzi opowiadających się za swobodnym posiadaniem broni?
Będę zobowiązana.

Adminka

08-05-2010 - 15:28:21

[bron.iweb.pl]
[strzelecka.net]
[cytadela.aplus.pl]

[www.winchester.com.pl] - to znalazłem na poczekaniu ale zgadza się lobby zbrojeniowe wspiera myśliwych, może i JKM by wsparło ;-)

09-05-2010 - 12:22:37

Trzeba uważać na ludzi z zewnątrz. Nie wolno powierzać im poufnych informacji, którymi można podzielić się z wieloletnimi i sprawdzonymi działaczami naszego obozu. Środowisko użytkowników broni jest pod stałą obserwacją bezpieki i nie można mieć wątpliwości, że bezpieka spróbuje użyć tego kanału do wkręcenia swoich ludzi w pobliże kierownictwa. Najgorsza by była decyzja oddania kierowania sprawami dotyczącymi broni człowiekowi, który po prostu zna się na temacie i pierwszy podniesie rękę na wezwanie. To nie jest to samo, co odcinek propagandy, gdzie można angażować ludzi nawet poprzez sieć.

Z góry powinno się też założyć, że należy wyjątkowo ostrożnie współpracować z ludźmi, którzy chcą wprowadzenia nowej ustawy, ale nie liberalnej, a tylko nieco zmodyfikowanej w taki sposób, żeby nieco łatwiej było kupić broń sportową (zakaz noszenia w stanie naładowanym) przy pozostawieniu jednak pełni władzy w rękach sitwy. To nie są żadni wolnościowcy, a wiec przy bliższych kontaktach grozi nam rozmiękczanie ideologiczne od wewnątrz, co na etapie szybkiego rozrostu nowej partii grozi powieleniem ostatnich błędów z UPR.
W przypadku organizacji inicjatywnych z tego zakresu najlepiej jest dać im możliwość poparcia naszego programu, ale bez pozwolenia na wymuszanie kompromisów. Tak było z Bukielem. Zmienić naszego programu nie mógł, więc go po prostu poparł, bo ten program był mu najbliższy.

Wymądrzam się tak ciągle, ponieważ napatrzyłem się już niemało na ludzi spoza polityki i nasłuchałem się ich opinii, a wynikło mi z tego, że istnieje ważna dla nas różnica między działaczami politycznymi a zwykłymi obywatelami, którzy nawet z zacięciem chodzą to urny, żeby coś zmienić. Ci zwykli obywatele czasem organizują inicjatywy celowe, ale nigdy te organizacje nie obejmują całości problemów, którymi my musimy się zająć jako działacze polityczni. Z dyskusji z takimi ludźmi niemal zawsze wynika, że nie są oni nawet na początku drogi do zrozumienia polityki i poważnego jej potraktowania, a szczególnie jest tu istotne, że oni nie aspirują do władzy. Nie ma więc powodu, żeby im oddawać część przyszłej władzy państwowej - także na etapie przed przejęciem.

W interesie organizacji dobrze jest więc zachować ostrożność i nie udzielać prawa do wpływania na sprawy programowe ludziom ideowo niepasującym do naszego obozu, ponieważ w przeciwnym wypadku z całą pewnością program stanie się płynny i zapanowanie nad programem oraz nad organizacją będzie utrudnione. Piszę o tym szczególnie z tego powodu, że widzę w partii także ludzi dopiero kształtujących się ideologicznie, ale już pełnych zapału do działania. Trzeba im cierpliwie wykładać od samego początku, że sprawy ideowe nie podlegają zmianom i są podstawą do planowania samych sposobów przejęcia i utrzymania władzy.

Przed kompromisami będę ostrzegał do znudzenia m.in. z tego powodu, że słyszę zbyt luźne dyskusje nowych aktywistów, którzy rozpatrują różne możliwości dostosowania się do upodobań społeczeństwa a także do upodobań dziennikarzy. Nie dyskutują o całkowitej zmianie programu - to jest jasne - ale o wyjątkach. Jedak ci nowi działacze nie wyczuwają jeszcze znaczenia kompromisu i innego odstępstwa. Dyskutować należy, bo każda metoda uchwycenia władzy musi być omówiona, ale w takich rozważaniach trzeba pamiętać o pryncypiach. Jeśli omawia się kompromis, to należy zaplanować go terminowo - początek i koniec kompromisu. Należy też planować tak, aby z powodu wprowadzenia kompromisu nie były możliwe straty programowe, czyli należy zaplanować wyjścia z sytuacji na okoliczność łatwego odejścia od takiego terminowego kompromisu i na okoliczność odejścia z oporami. A już zasadniczo powinno się wyprowadzić dowód na konieczność ustanowienia czasowego kompromisu, czyli dowieść, że bez tego odstępstwa nie da się przejąć władzy lub przejęcie będzie na tyle utrudnione, że należy szukać nieco łatwiejszej drogi po etapach. W szczególe należy tu uwzględnić tę ważną okoliczność, że skoro władcy III RP zapierali się tyle lat przed jakimkolwiek naszym wpływem na władzę, to musimy sięgnąć po całość tej władzy, a to dlatego, że najpewniej w innym przypadku dadzą radę nas wykiwać. Skoro więc stać nas na założenie na roboczo, że jeśli do wzięcia jest tylko cała władza i przez to sięgamy właśnie po całą władzę, to w dyskusjach o kompromisie powinno się uwzględnić stosowne odniesienie - czyli bierzemy całą władzę, a więc nie musimy ulegać kompromisom. Problem rozwiązuje się także z tego powodu, że i tak nie jesteśmy skłonni do wdrażania reform w sposób rewolucyjny - nawet samo obniżenie podatków do poziomu planowego musi trochę potrwać, aby nie wzniecać zamieszania na rynku i aby pozwolić firmom na dostosowanie się do nowych warunków bez specjalnego załamania planów. Podobnie rozwiązuje się problem uwolnienia broni - koniecznie należy uwolnić, ale dobrze jest wprowadzić chociażby krótkie okresy przejściowe, aby nasi wrogowie nie mogli wzniecić zamieszania, które by im pomogło odzyskać władzę.



Biały Człowiek
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6254, Posty: 45467, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 204, Posty: 2023.