Pucz, przewrót

Wysłane przez wojteksz8 

01-12-2009 - 17:38:22

Nie widziałem takiego tematu na forum, a bardzo mnie interesuje temat rewolucji. Z góry przepraszam za popełnione gafy... Nie jestem dobrym forumowiczem sad smiley

Dzisiaj straciła Polska niepodległość. Zrobimy coś z tym? Korwin Mikke się starzeje, a jakoś nie widzę następcy na jego miejsce. Może póki armia nie jest europejska, to można by było zorganizować przewrót i zdobyć władzę siłą. Pewnie ludzie by się specjalnie nie zdziwili, tak jak się nie zdziwili się utratą niepodległości. Chyba najgorzej byłoby z politykami i BOR-em, no i oczywiście ze zmuszeniem urzędników do wprowadzania prawa.

No tak jak z tym przewrotem? Bo już mi się odechciewa żyć w takim państwie...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-12-2009 17:39 przez wojteksz8.

01-12-2009 - 19:31:21

o_O

Unia niedługo sama z siebie zdechnie - widzimy z historii, że socjalistyczne imperia dłużej niż 100lat nie pociągną.

•••
Svoboda! 자유! Kalayaan! Libertà! !آزادی Vabadus! Слобода! Uhuru! Freiheit! 自由!Rhyddid! อิสรภาพ!

01-12-2009 - 21:16:45

Po pierwsze to nie realne, rzecz jasna. Po drugie konserwatyści nie lubią rewolucji. Spój na historię, czy jakaś rewolucja wyszła na dobre?

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziewiczość lasu świadczy o impotencji wiatru!

01-12-2009 - 21:35:55

Tak. Neolityczna. Przemysłowa też w sumie. Fakt. Konserwatyści lubią kontrrewolucje. Chociaż w świecie gdzie rewolucja wygrała. To rewolucja i kontrrewolucja znaczą praktycznie to samo. Zależy co mamy na myśli. A tak wogóle:

Europa! Młodość! Rewolucja!

02-12-2009 - 08:47:23

Ehh, jako stary wyjadacz zalecam zaniechanie dyskusji w tym temacie na polu publicznym. O takich sprawach rozmawia się wyłącznie w gronie kolegów zaufanych.



Biały Człowiek

02-12-2009 - 14:59:09

aha, dobra. jakoś wytrzymam

02-12-2009 - 19:18:11

Pucz czy przewrót to coś czego nie da się zaplanować. Można natomiast coś takiego przeprowadzić. W dzisiejszej Polsce nie jest to - niestety - możliwe. Wszystkie tzw. resorty siłowe są kontrolowane przez zachodnie wywiady. Szansa na przewrót pojawiłaby się wtedy gdyby eurokołchoz zbyt mocno zaczął kąsać Amerykę. Mogłaby wówczas Ameryka wyrwać Polskę z tego eurokołchozu - jak wyrwała Ją z SovSojuza. Na coś takiego jak "polska suwerenność" na razie szans nie widać.
Eurokołchoz rozpadnie się kiedyś na pewno. Ale może to być rozpad niezwykle krwawy. Już rozpad Jugosławi kosztował całkiem sporo ofiar, a Jugosławia nie była przecież tak ambitnym projektem politycznym jak UE.
Dla konserwatystów jest więc dylemat: co robić "w tak pięknych okolicznościach przyrody". Najbardziej racjonalną postawą wydaje się być emigracja do Księstwa Lichtenstien. Gdyby tak państwo Watykan zechciało przyjmować emigrantów i nadawać im obywatelstwo!!! - to by dopiero była kontrrewolucja. Może ktoś coś wie na temat takich możliwości.
Anonimowy użytkownik

02-12-2009 - 19:21:33

Cytuj
Freeman
Gdyby tak państwo Watykan zechciało przyjmować emigrantów i nadawać im obywatelstwo!!! - to by dopiero była kontrrewolucja. Może ktoś coś wie na temat takich możliwości.

Akurat stopień zamordyzmu w Watykanie jest taki że nawet UE może pozazdrościć. Nie można np. palić papierosów na terenie całego państwa.
Anonimowy użytkownik

02-12-2009 - 21:32:43

Za Wikipedią:
Obywatelstwo watykańskie jest natomiast czasowo przyznawane osobom, które pełnią jakieś funkcje na rzecz Stolicy Apostolskiej, jest to tzw. obywatelstwo o charakterze funkcjonalnym. W 1994 Watykan miał zaledwie 475 obywateli, z czego połowa pozostawała w służbie dyplomatycznej. 110 osób to żołnierze Gwardii Szwajcarskiej (tracący obywatelstwo z chwilą powrotu do Szwajcarii). Pozostali obywatele to kardynałowie (w służbie czynnej i emerytowani) oraz osoby świeckie i duchowne zatrudniane przez Państwo Watykańskie. Obywatele Państwa Watykańskiego są w zasadzie wolni od podatków (poza niewielkimi świadczeniami).

Nie masz chyba szans...

03-12-2009 - 14:30:15

Tak jak niedawno ktoś gdzieś powiedział: "Cała nadzieja w policji i wosku".

03-12-2009 - 17:47:44

Cytuj
wojteksz8
Tak jak niedawno ktoś gdzieś powiedział: "Cała nadzieja w policji i wosku".
[url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Rok 1984]Gdzie indziej[/url] było zaś napisane, że cała nadzieja w prolach - i tego bym się trzymał.

•••
Svoboda! 자유! Kalayaan! Libertà! !آزادی Vabadus! Слобода! Uhuru! Freiheit! 自由!Rhyddid! อิสรภาพ!

03-12-2009 - 19:20:36

"Cała nadzieja w wojsku i policji"....
Mozna byłoby tak powiedzieć, gdybyśmy mieli wojsko i policję. Rzecz w tym, że żołnierze-Polacy służa w armii już to poddanej centrali w Moskwie, już to w armii pddanej centrali w Waszyngtonie. Z policją jest nie inaczej.
Czasy "buntu podchorążych" minęły ładne parę pokoleń wstecz.
Żołnierze-Polacy mogą tylko brać żołd i zabijać lub ginąć, ale na pewno nikt ich nie będzie pytał o cele toczonych walk, a tym bardziej o cele wojen.
Lat temu kilkaset dobrobyt tworzyli w Ameryce uciekinierzy z Europy.
Dziś dobrobyt tworzą uciekinierzy z Europy i Ameryki: w Azji!!!

04-12-2009 - 14:41:54

My nie mamy robić rewolucji (to jest błąd niedoświadczonych konserwatystów), tylko robić REAKCJĘ smiling smiley

Co do naszego wojska nie mam złudzeń: Nasza generalicja jest przegnita konserwatywnym komunizmem. Mamy w tym wojsku w większości tępe tłuki, które poziomem intelektualnym nie dorastają do pięt Legionom Piłsudskiego, Błękitnej Armii czy choćby Powstańcom Śląskim. Z tego też powodu nie ma szans, żeby jakaś grupa żołnierzy mogła zawiązać jakąkolwiek konspirację, do tego trzeba głowy.

Chociaż... jest jedna nadzieja.

Słyszałem, jak słabo opłacają policję i wojsko zawodowe. Że nawet regularne zapłaty mają horrendalne spóźnienia, policja nie miała podwyżek od dekady. Trzeba, niestety jak socjaliści, uderzyć w grupę niezadowolonych i wrzeszczeć w każdym mieście, że chcemy policję i wojsko sowicie opłacać. Najbardziej trafimy do "dołów" w armii, która, mam nadzieję, zastąpi komusze generalicję i komisariactwo.

04-12-2009 - 16:40:40

Cytuj
Cerber
Słyszałem, jak słabo opłacają policję i wojsko zawodowe. Że nawet regularne zapłaty mają horrendalne spóźnienia, policja nie miała podwyżek od dekady. Trzeba, niestety jak socjaliści, uderzyć w grupę niezadowolonych i wrzeszczeć w każdym mieście, że chcemy policję i wojsko sowicie opłacać. Najbardziej trafimy do "dołów" w armii, która, mam nadzieję, zastąpi komusze generalicję i komisariactwo.

To samo napisałem pod VIDEOBLOGIEM "Nadzieja w policji i wojsku" gdzie Galicjanin przytoczył ważną rzecz, mianowicie:

Cytuj
Galicjanin
Z Policją sprawa nie jest taka prosta (i innymi służbami mundurowymi również)- co drugi policjant oblicza sobie wcześniejszą emeryturę, którą otrzyma już po piętnastu latach służby- a emerytura jest świadczeniem gwarantowanym. Emerytura może być i marna, ale jest i możliwość dorobienia takiego powiedzmy 35 letniego "emeryta" jako pracownika ochrony, i suma tych poborów będzie już całkiem przyzwoita.
Problem jest w tym, na co zwraca uwagę JKM, iż umowy MUSZĄ być dotrzymane, i w tej formule upatruje szansy dotarcia głosu prawicy wśród służb. W przeciwnym razie, będzie ten elektorat, będzie stracony...

Coś w tym jest...

04-12-2009 - 22:37:39

Jeżeli na wojsko i policję patrzy się jak na grupy elektoratu, to zapewne należałoby zamieścić te rozważania w innym temacie. Dla Jaruzelskiego wojsko nie było elektoratem. Policja zresztą też nie. Grupami elektoratu to można sobie tylko pokiwać palcem w bucie. Jak generałowie chcieli, żeby grupy elektoratu głosowały na Bolka - to głosowały. A jak zechcieli go zmienić na Olka - to grupy elektoratu jak na komendę...

27-12-2009 - 00:43:34

Cytuj
ozigs
o_O

Unia niedługo sama z siebie zdechnie - widzimy z historii, że socjalistyczne imperia dłużej niż 100lat nie pociągną.

no to faktycznie niedługo.

17-02-2010 - 21:35:37

Sto lat???
Ja nie mam tyle czasu...

18-02-2010 - 01:02:49

Ja też nie ......

18-02-2010 - 17:18:37

Technika idzie na przód, UE może przetrwać więcej niż 100 lat...

20-02-2010 - 17:45:13

Cytuj
Bartusjusz
Technika idzie na przód, UE może przetrwać więcej niż 100 lat...

To optymizmem zaleciało.... smiling smiley
Ja to sobie "wizualizuję ostateczny krach..." a technikę widzę raczej jako sprzymierzeńca. Kiedyś, żeby kretyństwo nabrało "mocy urzędowej" trzeba było spotkań, narad a teraz idiotyzmy rozpropagowują pocztą elektroniczną i tym podobnymi kanałami więc masę krytyczną osiągnie szybciej smiling smiley

20-02-2010 - 18:17:39

Cytuj
VOTE_UPR
Ehh, jako stary wyjadacz zalecam zaniechanie dyskusji w tym temacie na polu publicznym. O takich sprawach rozmawia się wyłącznie w gronie kolegów zaufanych.
Jakby co, to mi można zaufać.

20-02-2010 - 21:11:43

Przewrót, nie lubicie własnych głów?


Ja szczerze mówiąc nie rozumiem dzisiejszego świata wszędzie panuje socjalizm, który nie jest ani sprawiedliwy ani opłacalny, prawdziwą władzę ma podobno mała grupa ludzi z definicji powinni mieć nieprzeciętne umysły(zdobycie władzy to jest wyczyn), a nie dostrzegają głupoty i tak się dzieje wszędzie.

Jedynym racjonalnym wyjaśnieniem zdaje się być opcja, że państwowe agentury prowadzą sabotaż gospodarczy u sąsiadów...

06-03-2010 - 18:08:01

VOTE_UPR ma rację,młodość przez was przemawia nie doświadczenie.Armię mamy taka sobie,policję sprzedajną sojuszy żadnych,w środeczku Europy z podpisanym akcesem,bez tradycji posiadania broni,ew.z umiejętnością strzelania do papierowej tarczy,z dyslekcją ,z dysgrafią z platfusem-paradoksalnie ALKAIDA byłaby przydatna,ale co z tego jak nie robimy dzieci??????????

11-04-2010 - 18:16:16

Pucz, przewrót - bez szans. Brak odpowiednich ludzi i środków.

Możemy jedynie czekać. Może się UE sama rozpadnie... Oczywiście pojawia się wówczas pytanie: co z niej się wyłoni?

Wydaje się, że jedynym sensownym rozwiązaniem jest brać czyny udział w życiu publicznym. To oczywiście wiąże się z tymczasowym pójściem na kompromis. Większy lub mniejszy - zależnie jaką sobie pozycję przetargową wypracujemy.
Oczywiście nie mozna zaniedbać przy tym tzw. szerzenia kaganka oświaty - w naszym przypadku będzie to szerzenie konserwatywnych obyczajowo i liberalnych gospodarczo idei.

Obie te role są ważne: udział w bieżącej polityce (demokratycznej niestety) może dać nam przynajmniej jakieś drobne sukcesy w kształtowaniu zasad prawnych; szerzenie idei zapewnić powinno wzrost ilościowy osób myślących podobnie do nas. Jedno i drugie działanie musi też łączone być w odpowiednim dla czasów PR-em.

Tyle możemy zrobić teraz.
I może kiedyś znów trafi nam się taki prezent od losu jak I WŚ naszym dziadom, a wówczas będziemy przynajmniej przygotowani do działania.
Anonimowy użytkownik

11-04-2010 - 23:03:33

Cytuj
albert173
Większy lub mniejszy - zależnie jaką sobie pozycję przetargową wypracujemy.

Ciepła i dobrze płatna posada w reżymowej ogłupiaczce to większy czy mniejszy kompromis? A stanowiska jak nie europosła nijakiego Rysia C. to przynajmniej ministra jak nijaka Julka P.?

Cytuj
albert173
Oczywiście nie mozna zaniedbać przy tym tzw. szerzenia kaganka oświaty - w naszym przypadku będzie to szerzenie konserwatywnych obyczajowo i liberalnych gospodarczo idei.
Nie no - szerzyć można. Powiem więcej - Platforma też szerzy wszem i wobec że liberalizm jest dobry, że trzeba walczyć z biurokracją i w ogóle. Co Ty tu jeszcze chłopie robisz skoro tamci mają pełnię władzy? Idź i się dopytuj o liniowy i prywatną służbę zdrowia - toż oni o to walczą!

Cytuj
albert173
Obie te role są ważne: udział w bieżącej polityce (demokratycznej niestety) może dać nam przynajmniej jakieś drobne sukcesy w kształtowaniu zasad prawnych; szerzenie idei zapewnić powinno wzrost ilościowy osób myślących podobnie do nas.

Biorąc pod uwagę wspomnianego już Rysia to gwarantuje Ci że większość Polaków myśli tak jak on - czyli wolno i nie o tym co trzeba.
Postawcie mu z pastorem pomnik!

11-04-2010 - 23:44:49

Równie dobra, jak felietonowanie w RM czy sprzedawanie ksiazek "ideowych" tudzież korzystaniem ze zwolnien podatkowych

Nie w tym rzecz kto jaka posadke pelni - nie ja z Rysiem C. czy Julią P. w jednej partii byłem (o Rysia i Julię należałoby pytać jedynego żyjącego założyciela UPR) - rzecz w tym by struktura zrzeszajaca kons-lib'ów miala znaczącą pozycje.


Problem polega chyba na tym, czy widzimy szanse na wprowadzenie naszych idei w życie "tu i teraz", czy raczej przewidujemy ich wprowadzenie w jakiejs dalszej perspektywie. A także: czy zadowala nas wprowadzanie naszego programu po kawalku, czy chcemy wprowadzić go od razu, w calosci.

By zdecydować jakie dzialania podjąc nalezy trzeba sobie najpierw na te pytania odpowiedziec.
Anonimowy użytkownik

11-04-2010 - 23:57:37

Cytuj
albert173
Równie dobra, jak felietonowanie w RM czy sprzedawanie ksiazek "ideowych" tudzież korzystaniem ze zwolnien podatkowych

Jak dla Ciebie żarcie chleba z rąk braci... to znaczy z rąk prezesa PiS jest tym samym co sprzedaż jedynych normalnych książek w Polsce - to pardon ale chyba nie o tym mówimy.

Cytuj
albert173
Nie w tym rzecz kto jaka posadke pelni - nie ja z Rysiem C. czy Julią P. w jednej partii byłem (o Rysia i Julię należałoby pytać jedynego żyjącego założyciela UPR) - rzecz w tym by struktura zrzeszajaca kons-lib'ów miala znaczącą pozycje.
No i ma - bądź co badź Rychu to do niedawna naczelny bloger wiadomej partii i dość ważny dla nich europoseł. I nie odwracaj pan kota ogonem - bo to chodzi tylko i wyłącznie o to, że ŻADEN z tych co odeszli "szerzyć idee w PO czy innym ZCHN" albo siedzi cicho i bierze kasę jak dają, albo wręcz z tą ideą walczy.

Cytuj
albert173
Problem polega chyba na tym, czy widzimy szanse na wprowadzenie naszych idei w życie "tu i teraz", czy raczej przewidujemy ich wprowadzenie w jakiejs dalszej perspektywie. A także: czy zadowala nas wprowadzanie naszego programu po kawalku, czy chcemy wprowadzić go od razu, w calosci.

Przewidujemy ich wprowadzenie - a na to nie ma szans ani w sojuszu z Tuskiem, ani w sojuszu z Kaczyńskim.

12-04-2010 - 00:13:36

Sprzedawanie jedynych ksiązek i felietonowanie w RM - jest OK. Chciałem jednak przez to zwrócic uwagę, że i takie "zarzuty" się pojawiaja, jakoby niektórzy czerpali finansowe korzysci kosztem reszty ideowych... Nieważne. Za to z pewnościa, ideowiec nie powinien korzystać z tego co potepia.

Ja zakładam, że nawet w PiS czy PO czy gdziekolwiek człowiek ideowy będzie lansował wyznawaną idee. Że tak się nie stało w przypadku Rysia? Bywa. Ludzie słabi są. Nie widzę jednak powodu do ładowania wszystkich do wspolnego worka... To trąci bolszewizmem.

"Przewidujemy ich wprowadzenie" piszesz. Świetnie. Ale jak? Stopniowo? Kompleksowo? W jakiej perspektywie czasowej?
Anonimowy użytkownik

12-04-2010 - 01:36:27

Cytuj
albert173
Nie widzę jednak powodu do ładowania wszystkich do wspólnego worka...To trąci bolszewizmem.
Czyli mam rozumieć istnieje ktoś kto się nie sprzedał? Nazwisko proszę.

Cytuj
albert173
"Przewidujemy ich wprowadzenie" piszesz. Świetnie. Ale jak? Stopniowo? Kompleksowo? W jakiej perspektywie czasowej?
"Lepiej późno niż wcale"

12-04-2010 - 23:07:51

Napisz publicznie że wszyscy UPR-owcy się "sprzedali". Ale zrób to pod własnym nazwiskiem. Najlepiej, jak przystało na odwaznego człowieka podpisując się własnym nazwiskiem. Na razie jest to szczekanie tchórzliwego pieska...

Co zaś do "lepiej póżno niz wcale": byle nie za późno.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6254, Posty: 45467, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 204, Posty: 2023.