21 stycznia 2010 Homoś, a nawet „gej” - chce zostać ojcem

Wysłane przez BratSzlachcic 

22-01-2010 - 10:54:02

[korwin-mikke.blog.onet.pl]
1) nie wszystkim wiadomo, że do - powiedzmy bodaj połowy XX wieku? - homoseksualizm był na liście chorób. Został jednak usunięty, najpewniej na skutek nacisków lobby w kręgach władzy.

2) w wielu krajach muzułmańskich jest karany co najmniej śmiercią.

3) jak wiadomo, nadczynność tarczycy się leczy. Podobnie nadczynność przysadki, skutkująca bodaj gigantyzmem, również uważana jest za chorobę.
Ostatnio na discovery był ciekawy film o badaniu homoseksualizmu. Jest np. taki przypadek, gdzie homo jest jeden z braci bliźniaków, co pozwala na ciekawe badania nad tym przypadkiem. Może świadczyć o tym, że stosunki (tfu! co za słowo) społeczne nie muszą mieć takiego wpływu. Wymowa filmu była taka, że ustalenia niektórych badań wskazują na wpływ hormonów w łonie matki na preferencje seksualne.
Jeśli jest za mało bodaj testosteronu w konkretnym okresie rozwoju płodu, wtedy ciało rozwija się jako męskie, a mózg dziecka niekoniecznie. Jak wiadomo, płód początkowo jest raczej żeński, potem ewoluuje ;-).
Jeśli więc brak rączek czy szczelinę w czaszce uważamy za ułomność, chorobę okresu płodowego i staramy się leczyć (słyszałem nawet o operacjach w okresie płodowym), to w tym świetle homoseksualizm również powinien być rozpatrywany jako choroba.
Dlaczego statystycznie porównywalną liczbę (jak sądzę) pedofilów uważa się za zboczeńców, leczonych chemicznie czy fizycznie pod przymusem, natomiast homoseksualistów nie?
Czy tylko dlatego, że w jedym przypadku mamy doczynienia z dziećmi, w drugim nie?

Problem oczywiście jest społeczny też, bo równie dobrze można pod przymusem leczyć czy izolować niewidomych lub chromych. Jednakże czy niewidomi organizują marsze, domagając się specjalnych praw?

Moim zdaniem problem tzw. "mniejszości" nie bierze się z braku przepisów, ale z niestosowania przepisów istniejących. Czy raczej nieużywania zdrowego rozsądku.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 22-01-2010 11:59 przez xsior.

22-01-2010 - 16:22:39

Ponieważ temat homoseksualizmu wraca jak bumerang na naszym forum właściwie większość poglądów została już wypowiedziana. Nie widzę sensu kontynuowania dyskusji o prawach do zawierania związków cywilnych przez osoby tej samej płci, praw adopcyjnych i do demonstracji. To już omawialiśmy.
Niemniej ponieważ pojawiła się wypowiedź warto odpowiedzieć.
Z punktu pierwszego właściwie co ma wynikać?Że zrobiono dobrze i nie ciąga się ludzi po lekarzach czy źle i powinno się to robić?
W krajach muzułmańskich obcina się tez rękę za kradzież , kamionuje za cudzołóstwo i wtrąca do więzienia za noszenie krzyżyka.I co z tego? Jest tam jak jest i mogę jedynie ponarzekać lub zawyć z radości, ale nie widzę powodu do przenoszenia ich zwyczajów do Europy.
Bez względu na źródło powstania homoseksualizmu trzeba zauważyć podstawowe fakty:jest, nie maleje jego procentowy udział w społecznościach, trzeba nauczyć się z tym żyć.
Jeśli nawet uznamy homoseksualizm za chorobę to co? Leczy się człowiek wtedy,gdy czuje się chory lub jest do tego zmuszany,gdy jest zagrożeniem dla innych. Czy homoseksualizm jest zagrożeniem?Można się nim zarazić?Boli?Utrudnia codzienne życie?
Ludzie są grubi,łysi, jest sporo znerwicowanych,niektórzy nie mają którejś kończyny, coś im nie działa tak jakby sobie życzyli.Ale leczą się lub szukają pomocy fachowej jak im to przeszkadza.Homoseksualistom nie przeszkadza, więc o co chodzi?
Przykład pedofilów jest nieadekwatny , delikatnie rzecz ujmując.Pedofilia uzewnętrzniona jest przestępstwem i przymusowo leczy się przestępcę, bo komuś szkodził,szkodzi lub może zaszkodzić.Jeśli ktoś jest pedofilem,bo po prostu podniecają go dzieci,ale nikomu nie robi krzywdy i nie realizuje swoich potrzeb to co właściwie za problem?Jeśli chce to poszuka pomocy,a jak nie to nie.
Jakoś nie czuję się ani trochę zagrożony przez geja czy lesbijkę.Ani oni mnie ani ja ich po prostu nie interesuję.Po co więc sie tym zajmować?
Rozumiem,że pewne rzeczy mogą się Ci nie podobać.Szanuję to.Ale mi też może się nie podobać grubas, owłosione nogi u kobiety,zbyt hałaśliwe dzieci,głupota i chamstwo. Jeśli ktoś ma IQ 80 jest dla mnie nie do wytrzymania w bezpośrednim kontakcie.Nie oznacza to,że mam ochotę mu sprawić baty,wysłać na leczenie czy go stygmatyzować w jakikolwiek sposób.Żyję w zróżnicowanym świecie i muszę się z tym pogodzić.
Spróbuj i Ty.
Anonimowy użytkownik

22-01-2010 - 16:26:26

Ja jestem jak najbardziej za propagandą, ale tylko gejowską!
Jeżeli wszyscy faceci na świecie prócz mnie byliby gejami, a wszystkie kobiety byłyby hetero, to kto by miał w tym układzie najlepiej?

22-01-2010 - 18:52:14

Ja trochę z innej beczki.

JKM zauważył co uczynił pan Patryk Muirhead, ale jestem ciekaw, czy zauważył też co uczyniła pani Cindy McCain [wiadomosci.onet.pl] .

Ciekawy jestem jak to skomentuje ?

24-01-2010 - 04:01:25

Cytuj
xsior
Ja jestem jak najbardziej za propagandą, ale tylko gejowską!
Jeżeli wszyscy faceci na świecie prócz mnie byliby gejami, a wszystkie kobiety byłyby hetero, to kto by miał w tym układzie najlepiej?

That's right grinning smiley ja się również "zapisuję" do hetero winking smiley

24-01-2010 - 15:54:57

Cytuj
LeonProof
Ja jestem jak najbardziej za propagandą, ale tylko gejowską!
Jeżeli wszyscy faceci na świecie prócz mnie byliby gejami, a wszystkie kobiety byłyby hetero, to kto by miał w tym układzie najlepiej?

That's right grinning smiley ja się również "zapisuję" do hetero winking smiley

Czyli jeżeli popieracie gejowską propagandę to zgadzacie się że jesteście zboczonymi heteroseksualistami, wasze przyszłe dzieci należy leczyć i uczyć analnych zabaw z kolegami tej samej płci, a gdy się nie zgodzicie to zabierze wam się te dzieci i odda dwóm Panom.
No i was jako heteryków należy leczyć i w związku z tym że jesteście heterykami nie macie praw zabierać głosu i jedyne czym możecie być to niewolnikami gejów.

Jeżeli nie widzicie że geje budują system faszystowski totalitarny to jesteście ślepcami, a jeśli myślicie że ba, nie tylko nie przeciwstawianie się nim, ale i wspieranie ich nie doprowadzi do ich sukcesu i stworzenia systemu faszystowskiego to jesteście, po prostu naiwnie głupi.

24-01-2010 - 17:53:34

Umiejętność żartownia Panie rasta ( a co za tym równeiz idzie i rozumienie żartów) ułatwia życie. Proszę mi uwierzyć na słowo. grinning smiley.

Jeżeli po wpisie xsiora i moim Pan wysnuł wnioski takie jak w Pana powyższym wpisie to jest Pan -> ostatnie cztery wyrazy z Pana powyższego wpisu.
Anonimowy użytkownik

25-01-2010 - 10:24:45

@Jacek Nadzieja
Darujmy sobie szczegóły.
@rasta
Trochę mniej powagi i więcej luźnego podejścia do życia.
A tak w ogóle proszę uprzejmie oddzielać - homoseksualizm od aktywistów gejowskich, kobiety od feministek, ochronę przyrody od wiązania się do drzew, wiarę w Boga od działalności Komisji Majątkowej, niepalących od wariatów chcących zakazać palenia. Doprawdy na tym forum wymaga się nieco więcej myślenia, a kolektywne pojmowanie społeczeństwa kończyć się będzie ostracyzmem ze strony forumowej społeczności.

25-01-2010 - 11:24:13

Bzdura!
Nie ma żadnej różnicy między Homoseksualistami a Gejami (tzw. aktywistami). Wymyślił taki podział jakiś polityk który nie chciał całkowicie stracić elektoratu homoseksualnego krytykując propagandę faszystowsko-gejowską.
Czy widzieliście kiedyś homoseksualnego protestującego przeciw propagandzie gejostwa? albo przeciw zabieraniu dzieci w Wielkiej Brytanii rodzicom którzy nie zgadzają się na wychodzenie seksualne swoich dzieci ?

Gej=Aktywista=Homoseksualista. Oni specjalnie część z nich udaje normalnych, kiedy są jeszcze bardziej chorzy od aktywistów i takich jak Ty Xsior (ładny masz avatar) nawet jakbyś nie był gejem to by cię przekonwertowali.

25-01-2010 - 12:36:44

"Gejowska propaganda" to efekt tego, że mamy komunizm i wszelkiego rodzaju lewackie partie i partyjki biorą sobie z budżetu siepe wedle uznania i doraźnego zapotrzebowania, po czym finansują swoje bojówki (eko, homo, kato, cokolwiek).

Dla mnie problem homoseksualizmu w normalnym państwie, tj. na wolnym rynku z prywatną edukacją NIE ISTNIEJE. Geje i lesbijki były, są i będą i mam to szczerze mówiąc gdzieś. Homoseksualizm zaraźliwy nie jest, wiec pojęcia nie mam, czego się tu bać i z czego robić wielkie halo.

Powtarzam: problem homoseksualizmu jest problemem TYLKO I WYŁĄCZNIE w państwie komunistycznym typu Unia Europejska, gdzie za pieniądze podatnika finansuje się bojówki typu "Biedroń Squad" albo inne. Normalne państwo absolutnie nie powinno ingerować w to, kto z kim się chajta, ani faworyzować jednych grup kosztem innych, bo to od razu wzbudza podejrzenia co do intencji władz. Wolny rynek sam wszystko wyreguluje.

Podobnie było kiedyś z nienawiścią na tle rasowym. Nikt nie znał takiego pojęcia. Jak do Polski przyjechał jakiś afrykański cesarz, żeby sypnąć klejnotami, nasi kupcy licytowali się aż miło. Dopiero później przyszło lewackie bydło i się zaczęły podziały wzdłuż, wszerz i w poprzek ludu.

Kapitalnie pisał o tym Milton Friedman - o tym, jak uprzedzenia rasowe, religijne czy uprzedzenia na tle seksualnym są zachowaniem nieracjonalnym i z punktu widzenia ekonomii i zysku nieopłacalnym.

NIEPODWAŻALNYM faktem historycznym jest to, że rozwojowi kapitalizmu towarzyszyło istotne ograniczenie upośledzenia określonych grup religijnych, rasowych czy społecznych. Zastępowanie stosunków społecznych relacjami o charakterze sprzedawca-klient, czyli relacjami o charakterze umownym było pierwszym krokiem do likwidacji poddaństwa. Naród żydowski przetrwał wieki średnie mimo oficjalnych prześladowań.

Czemu?

Ponieważ istniały obszary rynku, na których Żydzi mogli swobodnie działać i z których mogli się utrzymywać. purytanie i kwakrzy mogli wyemigrować do Nowego Świata, ponieważ byli w stanie zgromadzić fundusze - mimo że ich swoboda funkcjonowania w innych dziedzinach życia była mocno ograniczona. i w efekcie zdobyli wolność.

Po wojnie secesyjnej (która nawiasem nie toczyła się, bo dobra, postępowa Północ zapragnęła wolności dla czarnych, a złe, zacofane Południe chciało ich zniewolić - nie wierzcie w te brednie) stany południowe podejmowały wiele rożnych inicjatyw, których celem było ograniczenie swobody Murzynów. Stosowano rozmaite środki represji i dyskryminacji, ale nigdy nie zdecydowano się na próbę ograniczenia możliwości nabywania i posiadania na własność nieruchomości. Utrzymanie w mocy zasad poszanowania własności i gospodarki kapitalistycznej było podstawowym i decydującym czynnikiem, który przesadził o tym, że przed czarnymi otworzyły się perspektywy na wolność.

Przyczółkami dyskryminacji w każdym społeczeństwie są te obszary działalności, gdzie panują stosunki monopolistyczne, socjalistyczne czy faszystowskie. i jednym z wielu paradoksów naszego świata jest to, że mimo istnienia niepodważalnych historycznych dowodów, to właśnie w grupach mniejszościowych największy poklask zyskują hasła gruntownej krytyki ustroju kapitalistycznego. Ci ludzie po prostu nie chcą dostrzec - z różnych powodów - że właśnie wolny rynek spowodował redukcję społecznych barier do ich dzisiejszego poziomu.

Kapitalizm w sposób naturalny i niewymuszony potrafi oddzielać problematykę efektywności ekonomicznej od jakichkolwiek cech charakterystycznych gospodarującej jednostki - święta zasada kapitalizmu. biznesmen czy przedsiębiorca podejmujący swoje decyzje na podstawie kryteriów niezwiązanych z wydajnością pracy, zyskiem czy opłacalnością inwestycji, a na podstawie koloru skóry czy narodowości - samego siebie stawia w niekorzystnej sytuacji w porównaniu do tych przedsiębiorców, którzy kierują się tylko i wyłącznie przesłankami ekonomicznymi. mówiąc inaczej: firma, która zamiast otwierać się na wszystkich, celowo stosuje praktyki "dyskryminujące" i "wykluczające" zaczyna po czasie generować większe koszty własnego utrzymania, co znacząco utrudnia, a wręcz uniemożliwia konkurowanie z jednostkami prywatnymi unikającymi takich praktyk, tj. dyskryminowania i wykluczania.

Krótko: firma, która nie chce kupować od Murzyna albo z Murzynem pracować, albo Murzynowi sprzedawać - ogranicza w ten sposób swój własny zysk. a świadome ograniczanie sobie zysku stoi w sprzeczności z fundamentalnymi zasadami, jakimi kierują się właściciele firm.


Milton Friedman: Człowiek, który dyskryminuje innych, generuje w ten sposób koszty dla siebie - ponosi straty. Jakikolwiek nie byłby nasz stosunek do takiego człowieka czy takiej firmy, w żadnym razie nie można domagać się, by interweniowało państwo, narzucając im własne preferencje i stosunek do innych ludzi.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 25-01-2010 13:12 przez MARK13.

25-01-2010 - 15:07:02

@Mark13
Bardzo podoba mi się Twój post.
Mam jednak jedną uwagę.
Czy zgodzisz się,że może istnieć firma,która np. założy,że nie będzie prowadziła interesów z gejami,murzynami czy łysymi?Ja uważam,że może.I niekoniecznie poniesie straty,a wręcz przeciwnie.Przyciągnie do siebie klientelę o homofobicznych,rasistowskich czy antyłysinowych poglądach i razem będą się czuć lepiej niż w mieszance wszelkich poglądów.
Wolność to też prawo do stawiania sobie ograniczeń wg własnego uznania.

25-01-2010 - 15:37:25

Cytuj
osmiol
Czy zgodzisz się,że może istnieć firma,która np. założy,że nie będzie prowadziła interesów z gejami,murzynami czy łysymi?

oczywiście, że moze. w wolnym państwie na wolnym rynku moge sobie otworzyć sklep RTV/AGD i na drzwiach wywiesić tabliczkę: "W poniedziałki nie sprzedaje Murzynom, we wtorki - Żółtkom, w środy - gejom, w czwartki - lesbom, w piątki - grubasom, a przez cały tydzień - kobietom".

mój sklep, moja strata. dopóki nie nawołuje do przestępstwa (tj. bicia kogoś czy niszczenia cudzego mienia), mogę se pisać na drzwiach MOJEGO sklepu, co mi się tylko podoba.

inna sprawa: sądy powinny zajmować się zasadniczo ARBITRAŻEM (co oczywiście absolutnie nie wyklucza działań z urzędu). innymi słowy, państwo winno interweniować w momencie, gdy jakiś obywatel zgłosi naruszenie prawa albo poczuje się poszkodowany. państwo rozstrzyga spory między obywatelami, a nie narzuca im swój światopogląd. w ostatecznym rozrachunku zawsze wyjdzie i taniej, i sprawiedliwiej.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 25-01-2010 15:39 przez MARK13.

25-01-2010 - 16:25:02

Xsior

Dlaczego mój post został usunięty a post Rasta, nadal,mimo też że wspomina o analu, nie ?
Mógłbym się rzeczowo dowiedzieć co było w moim poście nie tak ?
Wpisując na to forum, miałem nikłą nadzieję, że faktycznie jest tak jak JKM napisał na swoim ONETblogu, forum poważnym.
A to co opisałem było na poważnie.
Mam już 42 lata i może to co opisałem gorszy co niektóre tu dzieci, ale miałem nadziej, że przeważają tu osoby dorosłe i doświadczone ?
Czymże więc podpadłem ?

25-01-2010 - 17:57:54

A tak już wracając do tematu, bo widzę, że rozmowa zeszla na inny temat ni ten podany w nagłówku.

"..Homoś, a nawet „gej” - chce zostać ojcem.."

Mam nadzieję, że czyta to JKM i odpowie mi na kilka pytań.

cyt: "..W BBC, gdzie pracowałem przez 7 lat, homoseksualizm był niemal obowiązkowy”. .."

Prosiłbym więc by JKM odniósł się do tego :

2.)
"Wzór nadawcy publicznego dla całego świata, BBC, walczy z oskarżeniami o brak tolerancji wobec środowisk LGBT. Dziś korporacja poinformowała o planach przeprowadzenia sondażu, który pokaże jak geje, lesbijki i biseksualiści są portretowani w mediach, i który ma na celu poprawienie tego wizerunku w BBC.

W sondażu, który można obejrzeć [www.perceptor.com] , mają wziąć udział różne grupy widzów, pierwsze wyniki już latem.

Organizacje związane z walką o prawa dla mniejszości seksualnych od lat oskarżają BBC o brak tolerancji i przedstawianie środowisk LGBT w złym świetle. W grudniu wszystkich poruszyła internetowa debata dotycząca ostatnich doniesień z Ugandy, której tytuł w wolnym tłumaczeniu brzmiał: "Czy za homoseksualizm powinna grozić kara śmierci?", znani dziennikarze, zarówno radiowi i telewizyjni, często na antenie rzucają antygejowskie dowcipy i docinki, a lesbijki są nazywane brzydulami.

źródło: pinknews.co.uk "

2.)"..To wszystko burza w szklance wody: „gejów” jest 1‰, homosiów 1%, a takich jak p.Muirhead pewno ćwierć procenta – ale zawsze szkoda..."

Akurat ja jestem widać w tym ćwierć procenta, bo do 37ego roku życia, byłem zawsze w dłuższych związkach z kobietami, z mężczyznami tylko seks, sporadycznie. Natomiast po poznaniu mojego obecnego partnera,nie mam ochoty już na związki seksualne z kobietami.
Ale moje pytanie dotyczy tego, skąd pan panie JKM ma te wiadomości o 1% osób homoseksualnych w społeczeństwie ?
Prosiłbym o podanie konkretnych danych i odnośników. Ponieważ na stronach LGBT jest to 4%-5%.
Na marginesie, to w bloku w którym mieszkam, znam lub wiem o dwóch lesbijkach i trzech biseksualistach i jednym homo.
Mieszka w nim 98 osób.

3.)"..Czekałem w salonie na swoją kolej. W pewnym momencie wszedł młody ojciec ze swoim synkiem. Mężczyzna usiadł i dumnie posadził na kolanach syna, który miał zostać poddany pierwszemu w swoim życiu strzyżeniu. Ojciec czule rozmawiał z dzieckiem, co jakiś czas całował je w głowę. Nie mogłem oderwać od nich oczu, poczułem ukłucie zazdrości na widok chłopca obejmującego swoimi małymi rączkami potężną dłoń ojca - opowiada Patrick Muirhead..."

Czy ja jestem już zboczony propagandą pedofilską panie JKM, skoro wystraszyło mnie to zdanie?
Bo jak na mój gust, to taki opis bardziej mi pasuje do opowieści o ojcu pedofilu i kliencie o pedofilskich skłonnościach.


Ps. nie bardzo wierzę, że JKM odpowie, ale miało być na temat i jest.
Więc jak ktoś jest chętny to chętnie podyskutuję.
Ale na temat.

Ps2, i prosiłbym o nie zarzucanie mi gejowskiej propagandy, a o rzeczowe i poważne dyskusje.
dziękuję.

25-01-2010 - 23:37:03

Panie Jacku Pana post został skasowany zapewne dlatego, że go zgłosiłem jako niesamczy i zbyt prowokujący. Są pewne granice, ja np. nie mówię jak robię kupę(a robię!).

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziewiczość lasu świadczy o impotencji wiatru!

26-01-2010 - 00:16:27

Vince, ale ja nie napisałem jak to robię. Stwierdziłem tylko fakt, że hetero robią to ( rasta : "..analnych zabaw z kolegami tej samej płci..) samo co i homo.
Ale przepraszam, jeśli to kogoś zgorszyło.

Szkoda mi tylko tego. że skasowano, że napisałem o tym, że większość mężczyzn homoseksualnych, nie ma ochoty na posiadanie dzieci.
Niestety często się z tym spotykam w pracy, że klienci myślą, że homoseksualiści chcą na siłę adoptować dzieci.
A to jest tylko jakiś marny procent.
Większość mężczyzn, w tym także homo, nie posiada instynktu macierzyńskiego i tym samym, nie che tak naprawdę tych dzieci mieć.
A co do lęku przed homoseksualistami posiadającymi lub adoptującymi dzieci, to ja zawsze jestem i byłem za tym, że jeżeli zaistnieje choć cień podejrzenia o pedofilię, to trzeba temu skutecznie zapobiegać i karać.

Mam nadzieję, że to co teraz napisałem podpada pod główny wątek.

26-01-2010 - 23:37:41

Pedofilii nie powinno się karać, ale jej praktykowanie jak najbardziej.

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziewiczość lasu świadczy o impotencji wiatru!

27-01-2010 - 00:17:58

JacekNadzieja

Stek bzdur, gejowska propagandowa kreatura udająca że posiada twarz.

Napisz więc wprost : JESTEŚ ZA ADOPCJĄ DZIECI PRZEZ GEJÓW CZY PRZECIW?

Bo jak co to mamy jak zwykle, geja gadającego od rzeczy a na końcu stającego w szeregu z tymi co biegają po ulicach z gołymi tyłkami chcąc dzieci i większych praw od innych.
Zdeklaruj się?

27-01-2010 - 00:56:04

Ja nie sądzę, aby homoseksualiści domagali się prawa do adopcji dzieci. Głównie z tego powodu, że nie ma obecnie w prawie przeciwwskazań, by homoseksualista adoptował dziecko, a następnie je wychowywał wraz z osobą z którą jest w związku. Życie toczyć się będzie zatem swoim biegiem, tymczasem walka o kwestie formalne pozostanie pewnie w gestii działaczy gejowskich i ich pojedynek z Cejrowskim i Najfeld będzie rozpalał dyskurs do czerwoności. Niejedna koszula zostanie rozdarta na klacie w obronie swoich racji, a widzowie oficjalnej publicystyki nabawią się przy tym masywnej niestrawności.

---------------------------------------
pozdrawiam



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 27-01-2010 03:41 przez Karolak.

27-01-2010 - 09:20:59

Vince.
Jak najbardziej. Żle to napisałem, ale chodziło mi o to samo.

Rasta.
Jestem za adopcją dzieci, przez osoby do tego się nadające.
Nie ma dla mnie znaczenia jakiej są orientacji czy rasy, czy też wyznania.

Na pewno wolałbym, by dziecko zaadoptowała para les, lub dwóch tatusiów, niż para hetero alkoholików o skłonnościach pedofilskich.

A tak już na marginesie, to poczytaj sobie Rasta w necie jaki jest procent pedofilii w społeczeństwie ludzkim.
Jak dobrze poszukasz, to pedofilii homo, jest 3 razy mniej niż hetero.
Więc jakbym miał się bać i kierować statystykami, to większe ryzyko, że dziecko zostanie molestowane jest wśród rodzin hetero.
Jak nie wierzysz w to co jest napisane w necie to proponuje wybrać się do wykwalifikowanego seksuologa,by Ci to wyjaśnił. Poważnie.


"Bo jak co to mamy jak zwykle, geja gadającego od rzeczy a na końcu stającego w szeregu z tymi co biegają po ulicach z gołymi tyłkami chcąc dzieci i większych praw od innych.
Zdeklaruj się?"

smiling smiley))
Nie zdarzyło mi się być na paradzie i nie zamierzam w najbliższym czasie. Nie interesują mnie parady. Na ostatniej byłem będąc dzieckiem i machałem kwiatuszkiem pod Pałacem Kultury. To było jakieś 35 lat temu.

Ps. A twarz mam bardzo ładną. Mimo swojego jak zapewne dla Ciebie zaawansowanego wieku.

smiling smiley

Karolak.
Ja takiej walki nie widzę wśród swoich znajomych homo.
Oni naprawdę mają gdzieś te walki.
Chcą tylko normalnie żyć tak jak ich znajomi hetero. Którzy nie maj nic przeciwko temu.
I żadne z nich nie chce jakiś tam większych praw od innych. Tylko te same.
Te same.
Nic po za.

Ale mnie to już i tak rybka. Do końca roku wyjeżdżam do bardziej "normalnego" kraju na stałe, więc tacy mili panowie jak Rasta będą mieli w tym kraju jednego oponenta mniej smiling smiley



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-01-2010 09:22 przez JacekNadzieja.

27-01-2010 - 12:50:40

Cytuj
JacekNadzieja
Ja takiej walki nie widzę wśród swoich znajomych homo.
Oni naprawdę mają gdzieś te walki.
Chcą tylko normalnie żyć tak jak ich znajomi hetero. Którzy nie maj nic przeciwko temu.

ja dokładnie mam identyczne spostrzeżenia jak Pan. kiedyś o tym pisałem i będę pisał ile wlezie - wszelkie konflikty społeczne podsyca lewactwo, a demokracja nadaje się do tego celu wprost idealnie. lewactwo dzieli ludzi mechanicznym prawodawstwem dążącym do statycznej równości, a de facto nadawania wybranym przywilejów. że to wszystko powoduje, że w ludziach wzbiera fala "głuchej nienawiści" i cementuje podziały biegnące przez tzw. społeczeństwo - na ten temat ani mru-mru, bo walka z "problemami" za pieniądze podatników to dla lewaków gwarancja stałego wpływu gotówki do żłobu.

Cytuj
JacekNadzieja
Do końca roku wyjeżdżam do bardziej "normalnego" kraju na stałe

Szwajcaria? Singapur? Tajwan? Nowa Zelandia? oczywiście żartuje, nie musi Pan odpowiadaćsmiling smiley



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 27-01-2010 12:53 przez MARK13.

28-01-2010 - 14:47:19

Cytuj
JacekNadzieja
Rasta.
Jestem za adopcją dzieci, przez osoby do tego się nadające.
Nie ma dla mnie znaczenia jakiej są orientacji czy rasy, czy też wyznania.

No więc właśnie, ideologicznie stoisz za gołymi tyłkami w centrum miasta chcącymi dzieci, tylko udajesz że masz twarz. Tak jak podejrzewałem.

Cytuj
JacekNadzieja
Na pewno wolałbym, by dziecko zaadoptowała para les, lub dwóch tatusiów, niż para hetero alkoholików o skłonnościach pedofilskich.

Tak tak, wszystko byle jakiś argument się znalazł dla was gejów by dać wam zabawkę dziecko. Nikt nie daje dzieci rodzinom alkoholikom czy pedofilom, a jak tak się zdarzy to jest to błąd w sztuce. Co Wy chcecie wykorzystać by wam dzieci dawać.


Cytuj
JacekNadzieja
A tak już na marginesie, to poczytaj sobie Rasta w necie jaki jest procent pedofilii w społeczeństwie ludzkim.
Jak dobrze poszukasz, to pedofilii homo, jest 3 razy mniej niż hetero.
Więc jakbym miał się bać i kierować statystykami, to większe ryzyko, że dziecko zostanie molestowane jest wśród rodzin hetero.
Jak nie wierzysz w to co jest napisane w necie to proponuje wybrać się do wykwalifikowanego seksuologa,by Ci to wyjaśnił. Poważnie.

No widzisz, ty i twój kolega poniżej wielcy "przeciwnicy lewactwa, co to nas dzieli obywateli, nas homo i hetero" A wychodzi na to że sam jesteś propagandową kreaturą bo wynajduesz kontrargumenty które nijak się mają do moich argumentów. Byle tylko wyszło że dzieci u gejów będą miały dobrze.
Gdzie ja użyłem sformułowania że nie chcę dzieci dawać gejom bo się boję że będą je molestować?
Chodzi o dobro dziecka, dziecko z dwoma tatusiami ma zepsute życie wśród rówieśników, chyba że wiadomo Ty jako Lewak Faszysta Gej chciałbyś by te dzieci inne na siłe przymuszać do tolerancji do gejostwa. NORMALKA!
Mogą wyszydzać z grubego kolegi, ale już z kolego co ma dwóch tatusiów nie- BO MY GEJE JESTEŚMY BARDZIEJ WAŻNI OD INNYCH I MAMY WIĘKSZE PRAWA.


Cytuj
JacekNadzieja
"Bo jak co to mamy jak zwykle, geja gadającego od rzeczy a na końcu stającego w szeregu z tymi co biegają po ulicach z gołymi tyłkami chcąc dzieci i większych praw od innych.
Zdeklaruj się?"

smiling smiley))
Nie zdarzyło mi się być na paradzie i nie zamierzam w najbliższym czasie. Nie interesują mnie parady. Na ostatniej byłem będąc dzieckiem i machałem kwiatuszkiem pod Pałacem Kultury. To było jakieś 35 lat temu.

I po co ten uśmieszek? Wyszedłeś na kreaturę propgadandową i nie chodzi o bywanie na paradach ze sztucznymi penisami. ALE O TO ŻE IDEOLOGICZNIE nic was nie dzieli.


Cytuj
JacekNadzieja
Ps. A twarz mam bardzo ładną. Mimo swojego jak zapewne dla Ciebie zaawansowanego wieku.

Tak, pewnie tak, co to miało być? jakaś prowokacja bym się zdeklarował że gejem nie jestem?
Widzisz mnie nie interesuje twoja seksualność ani ciebie nie powinna moja - TO JEST TOLERANCJA
A Ty mi wyjeżdzasz że jesteś gej, lubisz się babrać w g#$% i że mamy ci dawać dzieci - GDZIE TU TOLERANCJA? TO FASZYZM


Cytuj
JacekNadzieja
Karolak.
Ja takiej walki nie widzę wśród swoich znajomych homo.
Oni naprawdę mają gdzieś te walki.
Chcą tylko normalnie żyć tak jak ich znajomi hetero. Którzy nie maj nic przeciwko temu.
I żadne z nich nie chce jakiś tam większych praw od innych. Tylko te same.
Te same.
Nic po za.

Tak a na jakiej zasadzie mają mieć te same prawa? Natura dała prawo parom hetero posiadanie dzieci, to co dało je gejom?
LEWACKI FASZYZM i tyle w temacie.

I PROSZE GEJE NIE WYJEŻDZAJCIE MI TU ZE SWOJĄ NORMALNOŚCIĄ, BO JAK Z KTÓRYMKOLWIEK Z WAMI NIE POGADAĆ TO KAŻDY JEST ZA ADOPCJĄ DZIECI - WSZYSCY JESTEŚCIE TACY JAK NA PARADACH
A to że polityk wymyślił podział Gej- Homo to dla idiotów pozornie jak widać


Cytuj
JacekNadzieja
Ale mnie to już i tak rybka. Do końca roku wyjeżdżam do bardziej "normalnego" kraju na stałe, więc tacy mili panowie jak Rasta będą mieli w tym kraju jednego oponenta mniej smiling smiley

Krzyżyk na drogę, gdzie jedziesz do Holandii czy gdzie się możesz ożenić ze swoim przyjacielem?
Nie jesteś moim oponenetem, naprawdę mam was gejów gdzieś (i nie tam gdzie byś chciał), mogę na forum wykazać tylko że jesteś hipokrytą i skrytym faszystą tak jak każdy gej., jesteście zbyt prości by być moimi oponentami...

28-01-2010 - 16:56:22

Rasta.

Na początek, chciałbym Ci przypomnieć, że nie jestem homoseksualny tylko Bi.
To dla Ciebie zapewne żadna różnica, ale na przykład dla homoseksualisty taka sama jak dla hetero.

Jedyny goły tyłek, który mnie interesuje, to tyłek mojego partnera.

To czy homo będzie miał dzieci czy nie, zależy tylko od chęci.
O czym często się zapomina homoseksualista jest mężczyzną który ma nasienie i może go użyć ( i bardzo często go używa na matce zastępczej).

Chciałbym też zauważyć, że to heterycy oddają te dzieci do domów dziecka i to oni się ich pozbywają, a nie pary homo.
Więc kto jest bardziej nieodpowiedzialny ?
Hetero para traktująca swoje dziecko jak pieska którego można oddać do domu dziecka czy para homo chcąca to dziecko wychować ?
Wychować a nie wykorzystywać seksualnie.

Rasta: "..Byle tylko wyszło że dzieci u gejów będą miały dobrze. ".
Od tego są różne instytucje adopcyjne, by sprawdzały rzetelnie czy te dzieci dobrze mają.

Rasta:"..Chodzi o dobro dziecka, dziecko z dwoma tatusiami ma zepsute życie wśród rówieśników.."
Cóż. Jeśli by takie dziecko trafiało co chwila na takie osoby jak ty Rasta, to zapewne by miało przerąbane.
Więc gdzie tu leży tak naprawdę wina?
Wina jest tych co chcą wychować(?) czy wina leży po stronie tych co tak jak Ty Rasta chcą piętnować ?
Z grubego kolegi nie powinno się szydzić. Jak i z nikogo nie powinno się szydzić.
Ale to już zależy od kultury osobistej szydzącego.

Jak na razie to geje nie mają większych praw, więc nie wiem gdzie ty to Rasta widzisz?


Uśmiecham się bo jestem na co dzień miłym i uśmiechniętym człowiekiem. Nie mam poważnych trosk, a moje życie jest bardzo przyjemne i mradosne smiling smiley

Rasta: "..A Ty mi wyjeżdzasz że jesteś gej, lubisz się babrać w g#$% i że mamy ci dawać dzieci - GDZIE TU TOLERANCJA? TO FASZYZM .."

Nie gej tylko Bi. W jakim g#$% ??? To już nie te czasy. Świat poszedł do przodu nawet jeśli o to chodzi. Widziałeś ty Rasta na paradzie brudnego i umorusanego g#$% geja ?
Ja takich nie znam. Raczej takich schludnych i zadbanych.

Holandii ? Gdzie ty Rasta żyjesz? W Polsce zapewne winking smiley
Takich państw legalnie dających związki jest już bardzo dużo nawet poza Europą.

Rasta : "..Nie jesteś moim oponentem, naprawdę mam was gejów gdzieś (i nie tam gdzie byś chciał).."

Rasta. To co napisałem powyżej to też możesz sobie z tym zrobić co ci się żywnie podoba.
Natomiast co do tego zdania "Nie jesteś moim oponentem, naprawdę mam was gejów gdzieś (i nie tam gdzie byś chciał)".

To zrozum w końcu, że żaden gej nie był, nie będzie i nie jest Tobą zainteresowany.
Ani tym bardziej wychowaniem takich jak ty osób, które widzą w człowieku o innej preferencji seksualnej tylko maszynkę do zaspokajania swoich orgazmów.

29-01-2010 - 17:33:46

No to z tego wychodzi, że jesteś zwolennikiem homo "małżeństw",czyli takim szamy gejem jak ci na paradach.

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziewiczość lasu świadczy o impotencji wiatru!

29-01-2010 - 22:22:17

Vince, a ilu to masz przyjaciół gejów, że jesteś tak świetnie poinformowany ( oczywiście nie przez mass-media, a z własnego doświadczenia) czego chce każda pojedyncza para homo ?

Ja chcę jedynie z racji wieku i majątku, by mój partner który jest ode mnie o 20 lat młodszy, mógł mieć te same prawa co ma małżeństwo hetero.
Mało mnie to obchodzi czy nazwiesz to małżeństwem czy związkiem partnerskim.
Jestem bezwyznaniowy, więc nie interesują mnie żadne kościelne przywileje. Chcę mieć tylko zwyczajne prawa cywilne, które mają pary po ślubie.

Vince i dla Twojej wiadomości i innych nie zaznajomionych w temacie.
Geje zazwyczaj sądzą o Bi to samo co hetero o gejach. Czyli, że są obrzydliwi bo "dotykają" kobiet.
Przeciętny gej na samą myśl co robił jego kolega Bi, ma ten sam odruch wymiotny co jego kolega hetero na myśl o pocałowaniu się z facetem.
Ps. Uwierz mi. Gdybym chciał mieć dziecko, miałbym je już dawno. To naprawdę dla mnie żaden problem by był. Byłem już kiedyś żonaty z kobietą. Mam więc pojęcie i wprawę smiling smiley

Ps2. Żaden z moich znajomych homo nie był na paradzie, więc nie wiem jacy są Ci homo z parad.
Ale widzę, że ty masz w tym zakresie szeroką wiedzę, więc trudno mi polemizować.
Postaram się jednak to nadrobić w lato gdy będzie ten międzynarodowy zjazd.
Anonimowy użytkownik

29-01-2010 - 22:36:38

Cytuj

Jestem bezwyznaniowy, więc nie interesują mnie żadne kościelne przywileje. Chcę mieć tylko zwyczajne prawa cywilne, które mają pary po ślubie.
Otóż widzisz - cała rzecz polega na tym, że najprawdopodobniej nie rozumiesz o czym mówisz (podobnie zresztą jak większość ludzi zabierających na ten temat głos).
Nie mi osobiście do tego co robią dorośli ludzie ze swoimi ciałami.
Każdy zabawia się a nawet traktuje bardzo poważnie to, co według niego jest dla niego dobre i póki nie zmusza do tego przemocą czy podstępem innych - nikomu nic do tego.
To tyle w kwestii obyczajowości.
Czymś natomiast zupełnie innym jest instytucja małżeństwa - zarówno w warstwie prawnej jak i społecznej.
Weź z łaski swojej pod uwagę rzecz taką że małżeństwo jako instytucja cieszy się w społeczeństwie specjalnymi przywilejami i przywileje te nadane są nie dlatego, że mają jakikolwiek związek z religijnością bo nie mają żadnego.
Nie bardzo mam czas i ochotę by pisać skąd wzięły się te przywileje, na czym się opierają i dlaczego istotnym jest, by by - jako z natury rzeczy swego rodzaju wyróżnienie - pozostało tak, jak było to do tej pory; uważam bowiem, że skoro już sądzisz, że masz prawo domagać się czegoś (ale też jeśli ci, którzy Tobie tego prawa odmawiają) powinieneś wiedzieć o czym właściwie mowa.
W skrócie - na jakiej podstawie domagasz się tego, by udzielono Tobie i Twojemu partnerowi tego przywileju?
Możesz odpowiedzieć?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 29-01-2010 22:43 przez Leszek.

30-01-2010 - 01:12:59

Leszek.

"..W skrócie - na jakiej podstawie domagasz się tego, by udzielono Tobie i Twojemu partnerowi tego przywileju? .."

Kocham go, a on mnie.

Znasz jakieś silniejsze prawo od Miłości ?
Anonimowy użytkownik

30-01-2010 - 08:22:20

Nie zrozumiałeś mnie - miłość nie ma tu nic do rzeczy prawo się nią bowiem w żaden sposób nie zajmuje.
Małżeństwo zaś jest instytucją prawną powołaną z konkretnych powodów, w konkretnym celu i niesie z sobą konkretne przywileje.
Tak się składa, że w przypadku par homoseksualnych ani nie występują powody dla których instytucję małżeństwa powołano, ani z definicji nie gwarantują realizacji celów dla których instytucja małżeństwa istnieje nie ma zatem podstaw aby można było domagać się przywilejów.
To tak, jakbym dlatego że lubię szybko jeździć i nie mam głowy do przepisów ruchu drogowego domagał się prawa żeby mój samochód traktowany był jako uprzywilejowany.
Jako że system prawny dlatego w ogóle nazywany może być systemem, że jego elementy są spójne i gmeranie przy nim z błahych musisz przyznać powodów nie jest najlepszym pomysłem bo prowadzi di tego co mamy teraz w Polsce czyli rzecz gorszą niż anarchia.
I bez fochów jeśli mogę prosić - potrafię zrozumieć, że ktoś przekonany jest że uczucia jakie żywi do innego człowieka są dla niego rzeczą na świecie najważniejszą - nie zmienia to wcale ani tego, że już za dwa dni po tych uczuciach nie zostanie być może nawet ślad (co zdarza się zadziwiająco często) ani też tego nijak uczucia do prawa się nie mają.
Można rzecz jasna dyskutować o tym, czy takie prawo jest słuszne - problem w tym, że aby taką dyskusję toczyć niezbędna jest jakaś tam elementarna choćby wiedza na temat prawa, jego stanowienia, źródeł z jakich wypływa i celów jakim służy a wybacz - "ja go kocham a on mnie" jest argumentem o takiej samej wartości jak "no ale żeby żywy chłop żywego chłopa???" więc przyczynkiem do takiej dyskusji być nie może.

30-01-2010 - 14:26:36

Dziękuję Ci Leszku.
Rano powstrzymałem się od szerszego komentarza, ale teraz już nie muszę.
Natomiast rano nie powstrzymywałem się od śmiechu, za co Ci też serdecznie i szczerze dziękuję (serio, serio)

1."Nie zrozumiałeś mnie - miłość nie ma tu nic do rzeczy prawo się nią bowiem w żaden sposób nie zajmuje."

Ano nie zgodzę si z tym twierdzeniem.
Miłość powinna być jedynym motorem i siłą , która łączy ludzi w związki małżeńskie.
Nie ciąża, nie dzieci, nie pieniądze a właśnie Miłość.


2."Tak się składa, że w przypadku par homoseksualnych ani nie występują powody dla których instytucję małżeństwa powołano, ani z definicji nie gwarantują realizacji celów dla których instytucja małżeństwa istnieje nie ma zatem podstaw aby można było domagać się przywilejów.To tak, jakbym dlatego że lubię szybko jeździć i nie mam głowy do przepisów ruchu drogowego domagał się prawa żeby mój samochód traktowany był jako uprzywilejowany. "

Czyli co ?
Pary hetero które są bezpłodne nie powinny mieć prawa do zawarcia małżeństwa ?

3."I bez fochów jeśli mogę prosić - potrafię zrozumieć, że ktoś przekonany jest że uczucia jakie żywi do innego człowieka są dla niego rzeczą na świecie najważniejszą - nie zmienia to wcale ani tego, że już za dwa dni po tych uczuciach nie zostanie być może nawet ślad (co zdarza się zadziwiająco często) ani też tego nijak uczucia do prawa się nie mają. "

Myślałem, że ludzie powyżej czterdziestki nie mają już fochów, a jedynie początki demencji starcze winking smiley
Nie, nie mam ani jednego ani drugiego. a jak mam to drugie to nie zdaje sobie z tego sprawy smiling smiley

Ale na poważnie, to..
To jak wspomniałem byłem w związku małżeńskim z kobietą.
Szybka ciąża i szybki ślub.Wiele zdrad z obu stron. 3 lata i rozwód. (mam nadzieję, że pan Admin wybaczy mi tym razem szczegóły winking smiley )
Miałem wiele związków z kobietami.
Aż chyba nazbyt wiele jak na jednego mężczyznę.
Nie żebym się przechwalał, ale na tamte czasy (moje czasy) to była liczba bardzo duża (teraz to byle małolat z kasą może to pobić. Wtedy tak łatwo nie było.

I jak napisałeś Leszku, mało w tym było uczuć miłości.
Dlatego też nie były to trwałe i szanowane wzajemnie związki.

Teraz jestem i mieszkam z moim partnerem od praktycznie trzech lat ( znamy się 5).
Żadnych zdrad czy kombinowania na boku.
Nas to nie interesuje.

Jest nam dobrze ze sobą. Kochamy się tak jak od pierwszego dnia poznania w życiu realnym
Bo wcześniej obaj szukaliśmy miłości ale takiej prawdziwej i poznaliśmy się przypadkiem właśnie przez internet.
Przez rok nie wiedziałem nawet jak mój partner wygląda i kim naprawdę jest.
A jak się poznaliśmy realnie, to wiedzieliśmy, że chcemy być razem już na zawsze.
I jak do tej pory nam się super udaje i mamy wiele planów na następne lata. I je realizujemy.

Aha, nie wiem czy co do tych uczuć to miałeś na myśli, że one zmieniają się jedynie u homo, ale jeśli tak, to tak samo często ma to miejsce przecież i u hetero.
Oczywiście dotyczy to mężczyzn i kobiet, którzy nie chcą związków a jedynie szybkiego nie zobowiązującego seksu.
Co prawda homo mieli z tym przez lata łatwiej, ale w naszych czasach "obrotni" hetero też nie mają z tym żadnego kłopotu ( sorry Admin.>> Mój kolega postanowił za pomocą netu przespać się z setkom kobiet w ciągu roku. Po ponad trzech miesiącach miał już "na koncie" prawie pięćdziesiąt ! Dał sobie spokój. Znam wielu homo którzy mogą sobie o takim wyniku pomarzyć).


Ale wracając jeszcze do tematu, to pomyśl Leszku, ile to par hetero wiązało by się ze sobą, gdyby nie było czegoś takiego jak popęd płciowy ?


Ja naprawdę nie chcę tego małżeństwa.
Chcę tylko papierka prawnego, który da mi takie same prawa jak mają pary hetero.
Już jedno małżeństwo hetero przeżyłem. Więc czemu odmawia się mi tego prawa po raz drugi jako homo?
Jestem w końcu Bi smiling smiley i dla mnie to to samo .
Anonimowy użytkownik

30-01-2010 - 14:52:21

Cytuj

Ano nie zgodzę si z tym twierdzeniem.
Miłość powinna być jedynym motorem i siłą , która łączy ludzi w związki małżeńskie.
Nie ciąża, nie dzieci, nie pieniądze a właśnie Miłość.
Zarzucają mi zwykle brutalność w stosunkach z ludźmi i pewien brak opanowania. Słusznie czy nie - mniejsza z tym, ale zlituj się - jeśli jesteś dorosłym człowiekiem i podejmujesz już dyskusję to bądź łaskaw postarać się zrozumieć co czytasz - nadzwyczaj męczące jest tłumaczenie prostymi słowami równie prostego, wcześniej napisanego tekstu.
Nie wiem czy jakieś traumatyczne przeżycia do tej pory czy też co innego nie pozwala Ci pojąć, że w ogóle o tym nie pisałem i niewiele mnie to interesuje, ważne bowiem jest to, że nie pisałem o "spajaniu", "motorze" czy sile" a o umocowaniu w prawie pewnych rozwiązań.

Cytuj

Czyli co ?Pary hetero które są bezpłodne nie powinny mieć prawa do zawarcia małżeństwa ?
Czyli wcześniej w życiu trzeba było przeczytać kilka książek albo teraz spróbować ratować się wyszukiwarką internetową.

Wybacz - co prawda przeczytałem Twoje wyznania ale to nie jest dobre miejsce do tego typu wynurzeń a i ja nie bardzo jestem Twoimi przeżyciami zainteresowany. Pasuje Ci jak żyjesz - napisałem wyraźnie wcześniej - Twoja sprawa i gratuluję że wybrałeś tak jak Ci się podoba ale skup się - mowa nie o tym a o czymś zupełnie innym.

Cytuj

Ale wracając jeszcze do tematu, to pomyśl Leszku, ile to par hetero wiązało by się ze sobą, gdyby nie było czegoś takiego jak popęd płciowy ?
Halo - jest tam kto? Co to ma do rzeczy w ogóle i jaki związek z tym o czym piszę?

Cytuj

Chcę tylko papierka prawnego, który da mi takie same prawa jak mają pary hetero.
Bardzo wielu ludzi chce czegoś tam i bardzo niewielu potrafi swoje chcenie w sensowny sposób uzasadnić.
Ja chciałbym mieć Maybacha i dożyć w dobrym zdrowiu tysiąca lat a paru ludzi na świecie pewnie pragnęłoby szczerze mieć "papierek prawny" stwierdzający ich bliskie pokrewieństwo z Billem Gates'em - co to ma w ogóle do rzeczy?

Skoro rozpoznanie tematu rozmowy jest poza Twoimi możliwościami - pozostaje mi tylko życzyć powodzenia.

EOT.
Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6252, Posty: 45464, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 423, Posty: 1729.