Sytuacja osób psychicznie chorych w wolnym i kapitalistycznym kraju

Wysłane przez Anonimowy użytkownik 
Anonimowy użytkownik

05-08-2009 - 14:41:12

1) Czy prawo przewidywałoby przymusowe zatrzymanie osoby która zagraża swoją chorobą dla otoczenia?
2) Czy prawo przeiwydwałoby przymusowe zatrzymanie osoby która chce zagrozić swojemu zdrowiu lub życiu? Np. czy policja mogłaby podjąć działania gdyby rodzina zgłosiła że ktoś tam chce skoczyć z mostu?

Tutaj moim zdaniem najważniejsze jest podejście do osób psychicznie chorych. O ile ludzie w lekkiej depresji, zestresowani, czy inną łagodną formą choroby będącą wprawdzie utrapieniem na codzień, ale nie będącą dla nikogo zagrożeniem, powinni być pozostawieni sami sobie, o tyle stany ostre powinne być leczone pod przymusem - nie uważam tych ludzi za świadomych swoich czynów i nie wyobrażam sobie człowieka biegającego z nożem "bo widzi diabła" potraktowanego jak każdego przestępce, albo człowieka który "z rozkazu Pana" skacze z mostu na oczach zdesperowanej rodziny, bo organy państwa nie mogą w imię wolności podjąć żadnych działań. W efekcie dochodzimy do tego że zaprowadzamy obowiązek a nie prawo życia, bo nikt o zdrowych zmysłach nie skoczy z mostu. Ale trudno - wolność dotyczy tylko świadomych i mogących ponieść odpowiedzialność za swoje czyny. I tu się pojawia następne pytanie:

3) Skoro uznajemy osoby psychicznie chore za nieodpowiedzilane i nieświadome swoich czynów, to kto ponosi za nie odpowiedzialność?

Moim zdaniem - tak i w przypadku nieletnich - pierwsze zdanie ma do powiedzenia rodzina.

4) No dobra ale co zrobić jak ktoś nie ma rodziny?

Tak samo jak i w przypadku nieletnich - organ państwa szuka im miejsca w prywatnej placówce opiekuńczej, która to placówka przejmuje prawa i obowiązki w stosunku do tej osoby.

5) No dobra - wiemy już jak z takimi osobami postępować oraz kto za to wszystko powinien płacić, ale gdzie tacy ludzie powinni być umieszczani i przez kogo?

Powinna istnieć sieć prywatnych szpitali psychiatrycznych, spełniających warunki z rozporządzenia wojewody właściwego dla lokalizacji danego szpitala. Oczywiście ni wyklucza to istnienia szpitali nie spełniających żadnych norm, w których każdy mógłby sie leczyć, jednak tu mówimy o osobach zagrażających bezpieczeństwu, dlatego trzeba je odpowiednio odizolować. Postępowanie wobec zatrzymanej osoby byłoby identyczne jak przy pozostałych zatryzmanych, z tym że areszt do momentu uprawomocnienia się wyroku skazującego na przymuswoe leczenie odbywałby się w szpitalu.
Anonimowy użytkownik

05-08-2009 - 19:34:05

No wszystko dobrze - ale najpierw: dlaczego skoro w wieku 55 lat żona mnie zostawiła zabierając całe oszczędności jakie zgromadziliśmy, mam masę długów, okazało się właśnie że mam nieoperacyjnego raka i jeszcze w dodatku podarły mi się ulubione spodnie ktokolwiek ma prawo oceniać negatywnie stan mojego umysłu i zapobiec ostatniej frajdzie jaką chcę sobie sprawić czyli przelecieć się z jakiegoś wysokiego budynku?
Albo inaczej - w powszechnej opinii i w zgodzie z napisem na opakowaniach palenie papierosów nieuchronnie prowadzi do śmierci ,picie w nadmiernych ilościach gorzały również o narkotykach nie wspominając - czy więc człowieka wypalającego ponad 40 papierosów dziennie i lubiącego się kilka razy w tygodniu nażłopać (przy czy pali się zwykle więcej) a w dodatku znajdującego przyjemność w przyćpaniu należy z tego pod przymusem leczyć?

05-08-2009 - 19:36:48

Tak na wstępie powiem , że w wolnym kraju psychicznie chorych było ze 75 % mniej - bo nikt by na nich nie zarabiał smiling smiley

1) Czy prawo przewidywałoby przymusowe zatrzymanie osoby która zagraża swoją chorobą dla otoczenia?

to zależy jak zdefiniować że "ktoś zagraża otoczeniu swoją chorobą"

2) Czy prawo przewidywałoby przymusowe zatrzymanie osoby która chce zagrozić swojemu zdrowiu lub życiu? Np. czy policja mogłaby podjąć działania gdyby rodzina zgłosiła że ktoś tam chce skoczyć z mostu?

nie , co to za przestępstwo że człowiek stoi na pylonie mostu.

3) Skoro uznajemy osoby psychicznie chore za nieodpowiedzilane i nieświadome swoich czynów, to kto ponosi za nie odpowiedzialność?

dlaczego prawo ma uznawać psychicznie chorych za nieodpowiedzialnych ? jeśli dzięki papierkowi psychicznie chory unika sprawiedliwości to nie dziwmy się że liczba chorych rośnie.

4) No dobra ale co zrobić jak ktoś nie ma rodziny?

to samo co psychicznie zdrowy bez rodziny

5)No dobra - wiemy już jak z takimi osobami postępować oraz kto za to wszystko powinien płacić, ale gdzie tacy ludzie powinni być umieszczani i przez kogo?

Gdzie umieszczać i kto umieszcza :

-Chory >>> szpital >>> nikt przymusem (może poza sytuacjami absolutnie ekstremalnymi takimi jak epidemie)
-Chory przestępca >>> więzienie >>> sąd (tak jak innych przestępców)

Kto płaci:

za szpital >>> chory lub rodzina lub znajomi lub ubezpieczalnia lub obcy ludzie którzy chcą zapłacić

za więzienie >>> państwo (za zapewnienie minimalnych warunków dla przetrwania osadzonego) + osadzony lub rodzina lub znajomi lub ubezpieczalnia lub obcy ludzie którzy chcą zapłacić (za wszystko ponad minimum a poniżej ustalonego prawnie maksimum).

_________________________________________________________________________________

GOD + GOLD + GUNS = FREEDOM
_________________________________________________________________________________



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-08-2009 19:37 przez Luk.

05-08-2009 - 19:56:01

O ile ludzie w lekkiej depresji, zestresowani, czy inną łagodną formą choroby będącą wprawdzie utrapieniem na codzień, ale nie będącą dla nikogo zagrożeniem, powinni być pozostawieni sami sobie, o tyle stany ostre powinne być leczone pod przymusem
Ktoś to powinien oceniać i za czyjeś pieniądze. Wg mnie mógłby robić to wyłącznie sąd z powództwa cywilnego. Koszty ponosi powód (w przypadku pomówienia) lub chory/jego rodzina (w przypadku stwierdzenia choroby)

(...) albo człowieka który "z rozkazu Pana" skacze z mostu na oczach zdesperowanej rodziny, bo organy państwa nie mogą w imię wolności podjąć żadnych działań.
Nie widzę takiej opcji. Prawa do samoposiadania nie mogą naruszać nawet rodzice - niech skacze. Chyba, że ta rodzina ma w ręku kwity potwierdzające, że to chory. W innej sytuacji nie wyobrażam sobie ocenę jego stanu psychicznego na oko.

Tak samo jak i w przypadku nieletnich - organ państwa szuka im miejsca w prywatnej placówce opiekuńczej, która to placówka przejmuje prawa i obowiązki w stosunku do tej osoby.
W roli takiego organu wyobrażam sobie tylko sąd, ale koszty powinny być wówczas pokryte z majątku chorego, a jeśli go nie posiada, to pozostaje dobrowolna zbiórka na ten cel.

Powinna istnieć sieć prywatnych szpitali psychiatrycznych, spełniających warunki (...)
Nie wiem co znaczy "powinna". To znaczy, że dobrze by było żeby istniały (szpitale), czy że powinniśmy je założyć i otrzymywać z podatków? Bo i sama "prywatność" szpitali niczego nie oznacza. Wszak w Polsce mamy ich mnóstwo, tylko że płatnik z reguły jest ten sam - NFZ czyli podatnicy. Krótko mówiąc, jeśliby powstały - ok, ale nie za podatkową kasę. Jak zwykle pozostaje więc dobroczynność, względnie pokrycie kosztów z majątku chorego.
Anonimowy użytkownik

05-08-2009 - 22:04:35

Cytuj
Luk
Tak na wstępie powiem , że w wolnym kraju psychicznie chorych było ze 75 % mniej - bo nikt by na nich nie zarabiał smiling smiley

1) Czy prawo przewidywałoby przymusowe zatrzymanie osoby która zagraża swoją chorobą dla otoczenia?

to zależy jak zdefiniować że "ktoś zagraża otoczeniu swoją chorobą"

tak samo jak 'ktoś zagraża swojemu otoczeniu' tylko że biegły lekarz psychiatra orzeka o chorobie psychicznej.
I wbrew temu co się panom wydaje choroba psychiczna nie polega na głoszeniu poglądów odbiegających od norm, jak zdefiniowała ją radziecka myśl psychiatryczna. To jest wiele przeróżnych czynników włączając w to fizjologiczne zmiany w mózgu.
Mylicie dziedzinę w której działa psychologia, od dziedziny w której działą psychiatria. Zaburzeń osobowości czy popier***lonych poglądow nie leczy się elektrowstrzasami czy prochami.

Cytuj
Ortodoks
2) Czy prawo przewidywałoby przymusowe zatrzymanie osoby która chce zagrozić swojemu zdrowiu lub życiu? Np. czy policja mogłaby podjąć działania gdyby rodzina zgłosiła że ktoś tam chce skoczyć z mostu?

Nie widzę takiej opcji. Prawa do samoposiadania nie mogą naruszać nawet rodzice - niech skacze. Chyba, że ta rodzina ma w ręku kwity potwierdzające, że to chory. W innej sytuacji nie wyobrażam sobie ocenę jego stanu psychicznego na oko.

No dobra - a załóżmy skoczył z mostu. Ktoś to widział i wezwał pogotowie. Idąc Twoim tokiem myślenia nie można go ratować bo nie wiadomo czy skakał świadomie czy nieświadomie. Moim zdaniem każdego gościa próbującego skakać z mostu należy zgarnąć i zbadać. Jeżeli to desperat - jak w Leszkowym przykładzie - zwolnić do domu, ew. pouczyć i wskazać jakieś lepsze wyjście (WSKAZAĆ a nie znależć pracę, dom, pożyckzi udzielić...), powiadomić rodzinę. Jeżeli jednak jest to np. schizofrenik należałoby go umieścić w zakładzie.




3) Skoro uznajemy osoby psychicznie chore za nieodpowiedzilane i nieświadome swoich czynów, to kto ponosi za nie odpowiedzialność?

dlaczego prawo ma uznawać psychicznie chorych za nieodpowiedzialnych ? jeśli dzięki papierkowi psychicznie chory unika sprawiedliwości to nie dziwmy się że liczba chorych rośnie.

4) No dobra ale co zrobić jak ktoś nie ma rodziny?

to samo co psychicznie zdrowy bez rodziny

5)No dobra - wiemy już jak z takimi osobami postępować oraz kto za to wszystko powinien płacić, ale gdzie tacy ludzie powinni być umieszczani i przez kogo?

Gdzie umieszczać i kto umieszcza :

-Chory >>> szpital >>> nikt przymusem (może poza sytuacjami absolutnie ekstremalnymi takimi jak epidemie)
-Chory przestępca >>> więzienie >>> sąd (tak jak innych przestępców)

Kto płaci:

za szpital >>> chory lub rodzina lub znajomi lub ubezpieczalnia lub obcy ludzie którzy chcą zapłacić

za więzienie >>> państwo (za zapewnienie minimalnych warunków dla przetrwania osadzonego) + osadzony lub rodzina lub znajomi lub ubezpieczalnia lub obcy ludzie którzy chcą zapłacić (za wszystko ponad minimum a poniżej ustalonego prawnie maksimum).[/quote]

Cytuj
Luk
3) Skoro uznajemy osoby psychicznie chore za nieodpowiedzilane i nieświadome swoich czynów, to kto ponosi za nie odpowiedzialność?

dlaczego prawo ma uznawać psychicznie chorych za nieodpowiedzialnych ? jeśli dzięki papierkowi psychicznie chory unika sprawiedliwości to nie dziwmy się że liczba chorych rośnie.

J.w.
Badanie to nie pier*olenie o trudnym dzieciństwie a skomplikowane testy, obserwacja a nawet tomografia mózgu.

Cytuj
Ortodoks
Powinna istnieć sieć prywatnych szpitali psychiatrycznych, spełniających warunki (...)
Nie wiem co znaczy "powinna". To znaczy, że dobrze by było żeby istniały (szpitale), czy że powinniśmy je założyć i otrzymywać z podatków? Bo i sama "prywatność" szpitali niczego nie oznacza. Wszak w Polsce mamy ich mnóstwo, tylko że płatnik z reguły jest ten sam - NFZ czyli podatnicy. Krótko mówiąc, jeśliby powstały - ok, ale nie za podatkową kasę. Jak zwykle pozostaje więc dobroczynność, względnie pokrycie kosztów z majątku chorego.

A więzienia - też chcesz z datków utrzymać?
Problem tych placówek jest dokładnie taki sam jak problem więziennictwa - chociaż w sumie to utrzymanie zarówno chorych jak i więźniów z majątku przetrzymywanego jest dobrym pomysłem.

Cytuj
Ortodoks
O ile ludzie w lekkiej depresji, zestresowani, czy inną łagodną formą choroby będącą wprawdzie utrapieniem na codzień, ale nie będącą dla nikogo zagrożeniem, powinni być pozostawieni sami sobie, o tyle stany ostre powinne być leczone pod przymusem
Ktoś to powinien oceniać i za czyjeś pieniądze. Wg mnie mógłby robić to wyłącznie sąd z powództwa cywilnego. Koszty ponosi powód (w przypadku pomówienia) lub chory/jego rodzina (w przypadku stwierdzenia choroby)

Po ulicy biega koleś z piłą motorową i krzyczy że jest szatanem. Dalej chcesz iść do sądu?
Gościa zgarnai policja zawozi do aresztu i przy procesie wypowiada się biegły psychiatra. Zdrowy - do pierdla, chory - do szpitala.

05-08-2009 - 23:26:12

No dobra - a załóżmy skoczył z mostu. Ktoś to widział i wezwał pogotowie. Idąc Twoim tokiem myślenia nie można go ratować bo nie wiadomo czy skakał świadomie czy nieświadomie. Moim zdaniem każdego gościa próbującego skakać z mostu należy zgarnąć i zbadać. Jeżeli to desperat - jak w Leszkowym przykładzie - zwolnić do domu, ew. pouczyć i wskazać jakieś lepsze wyjście (WSKAZAĆ a nie znależć pracę, dom, pożyckzi udzielić...), powiadomić rodzinę. Jeżeli jednak jest to np. schizofrenik należałoby go umieścić w zakładzie.
Jeśli ktoś chciałby go ratować to jego prywatna sprawa. A potem ewentualnie sprawa miedzy oboma panami/paniami. I gdyby się po skutecznym ratunku okazało, że to jednak chory, to dalej idzie tak jak napisałeś. Co do kosztów podtrzymuję swoje zdanie. Generalnie żadnej policji nic do tego. Policja stosuje przymus państwowy, a to coś całkiem innego niż chęć niesienia pomocy przez osobę prywatną
I przepraszam, że się pierdół czepiam smiling smiley ale jakie pogotowie by wezwał? Zakładam, że nie państwowe, tylko prywatne. Czyli robiłby to na własny koszt i ryzyko (gdyby się okazało, że odratowanego na to nie stać i np z tego powodu się chciał zabić).

A więzienia - też chcesz z datków utrzymać?
Problem tych placówek jest dokładnie taki sam jak problem więziennictwa - chociaż w sumie to utrzymanie zarówno chorych jak i więźniów z majątku przetrzymywanego jest dobrym pomysłem.

Jedno i drugie w pierwszej kolejności z majątków tych osób. Szpitale zdecydowanie, w drugiej kolejności, z datków. Choć w więzieniach akurat w drugiej kolejności więźniowie powinni na siebie zarabiać. Podatki to absolutna ostateczność. Ja sam dołożyłbym się na zrzutę w takim celu dobrowolnie, gdyby brakowało kasy. Kilka procent takich jak ja i mamy całkiem przyzwoite szpitaliki.

Po ulicy biega koleś z piłą motorową i krzyczy że jest szatanem. Dalej chcesz iść do sądu?
Gościa zgarnai policja zawozi do aresztu i przy procesie wypowiada się biegły psychiatra. Zdrowy - do pierdla, chory - do szpitala.

Dokładnie. Nie podważałem tej logiki w przypadku gościa latającego po ulicy z takim sprzętem, tylko w przypadkach mniej oczywistych. W tych mniej oczywistych przypadkach (np ktoś przypuszcza, że jego sąsiad snuje podobnie ambitne plany) pozostaje wyłącznie droga pozwu cywilnego. Co do kosztów takiej imprezy - tak jak pisałem.
Btw, przy powszechnym dostępie do broni koleś nie ubiegłby nawet 10 metrów. Przyjąłby trochę ołowiu i dylemat "przestępca czy psychiczny" stałby się nieaktualny.

06-08-2009 - 07:39:11

Cytuj
xsior

tak samo jak 'ktoś zagraża swojemu otoczeniu' tylko że biegły lekarz psychiatra orzeka o chorobie psychicznej.
I wbrew temu co się panom wydaje choroba psychiczna nie polega na głoszeniu poglądów odbiegających od norm, jak zdefiniowała ją radziecka myśl psychiatryczna. To jest wiele przeróżnych czynników włączając w to fizjologiczne zmiany w mózgu.
Mylicie dziedzinę w której działa psychologia, od dziedziny w której działą psychiatria. Zaburzeń osobowości czy popier***lonych poglądow nie leczy się elektrowstrzasami czy prochami.

No dobrze , badania potwierdzą że jest bardziej prawdopodobne że ten i ten psychicznie chory stwarzają takie i takie ryzyko z powodu choroby.
Czyli pytanie brzmi czy mamy go zmusić do leczenia bo być może coś kiedyś popełni ? Mówię stanowczo nie

Oczywiście policja wiedząc , że ktoś jest potencjalnie niebezpieczny (niekoniecznie na podstawie badań psychiatrycznych) może i powinna mieć takiego kogoś bardziej na oku.

_________________________________________________________________________________

GOD + GOLD + GUNS = FREEDOM
_________________________________________________________________________________
Anonimowy użytkownik

06-08-2009 - 12:23:32

Cytuj
Ortodoks
No dobra - a załóżmy skoczył z mostu. Ktoś to widział i wezwał pogotowie. Idąc Twoim tokiem myślenia nie można go ratować bo nie wiadomo czy skakał świadomie czy nieświadomie. Moim zdaniem każdego gościa próbującego skakać z mostu należy zgarnąć i zbadać. Jeżeli to desperat - jak w Leszkowym przykładzie - zwolnić do domu, ew. pouczyć i wskazać jakieś lepsze wyjście (WSKAZAĆ a nie znależć pracę, dom, pożyckzi udzielić...), powiadomić rodzinę. Jeżeli jednak jest to np. schizofrenik należałoby go umieścić w zakładzie.
Jeśli ktoś chciałby go ratować to jego prywatna sprawa. A potem ewentualnie sprawa miedzy oboma panami/paniami. I gdyby się po skutecznym ratunku okazało, że to jednak chory, to dalej idzie tak jak napisałeś. Co do kosztów podtrzymuję swoje zdanie. Generalnie żadnej policji nic do tego. Policja stosuje przymus państwowy, a to coś całkiem innego niż chęć niesienia pomocy przez osobę prywatną
I przepraszam, że się pierdół czepiam smiling smiley ale jakie pogotowie by wezwał? Zakładam, że nie państwowe, tylko prywatne. Czyli robiłby to na własny koszt i ryzyko (gdyby się okazało, że odratowanego na to nie stać i np z tego powodu się chciał zabić).

Mam inny pogląd na system ratownictwa i działania aparatu przymusu, który po dopracowaniu opublikuję.

Cytuj
Ortodoks
A więzienia - też chcesz z datków utrzymać?
Problem tych placówek jest dokładnie taki sam jak problem więziennictwa - chociaż w sumie to utrzymanie zarówno chorych jak i więźniów z majątku przetrzymywanego jest dobrym pomysłem.
Jedno i drugie w pierwszej kolejności z majątków tych osób. Szpitale zdecydowanie, w drugiej kolejności, z datków. Choć w więzieniach akurat w drugiej kolejności więźniowie powinni na siebie zarabiać. Podatki to absolutna ostateczność. Ja sam dołożyłbym się na zrzutę w takim celu dobrowolnie, gdyby brakowało kasy. Kilka procent takich jak ja i mamy całkiem przyzwoite szpitaliki.

Trochę to specyficzny pogląd na kwestię. W opisanej sytuacji chory jest traktowany przez państwo gorzej niż przestępca. Powinno być odwrotnie.

Cytuj
Ortodoks
Po ulicy biega koleś z piłą motorową i krzyczy że jest szatanem. Dalej chcesz iść do sądu?
Gościa zgarnai policja zawozi do aresztu i przy procesie wypowiada się biegły psychiatra. Zdrowy - do pierdla, chory - do szpitala.
Dokładnie. Nie podważałem tej logiki w przypadku gościa latającego po ulicy z takim sprzętem, tylko w przypadkach mniej oczywistych. W tych mniej oczywistych przypadkach (np ktoś przypuszcza, że jego sąsiad snuje podobnie ambitne plany) pozostaje wyłącznie droga pozwu cywilnego. Co do kosztów takiej imprezy - tak jak pisałem.
Btw, przy powszechnym dostępie do broni koleś nie ubiegłby nawet 10 metrów. Przyjąłby trochę ołowiu i dylemat "przestępca czy psychiczny" stałby się nieaktualny.

True.

Cytuj
Luk
No dobrze , badania potwierdzą że jest bardziej prawdopodobne że ten i ten psychicznie chory stwarzają takie i takie ryzyko z powodu choroby.
Czyli pytanie brzmi czy mamy go zmusić do leczenia bo być może coś kiedyś popełni ? Mówię stanowczo nie

Oczywiście policja wiedząc , że ktoś jest potencjalnie niebezpieczny (niekoniecznie na podstawie badań psychiatrycznych) może i powinna mieć takiego kogoś bardziej na oku.

Idąc tym tokiem myślenia możemy uznać że 7 letnie dziecko mówiąc rodzicom że idzie zajarac, ma do tego pełne prawo, ponieważ nie można go przymuszać do jakiegokolwiek zachowania.
Traktujesz tych ludzi jak zwykłych ludzi. To są ludzie którzy w niektórych przypadkach widzą inny świat - smoki, szatany itp. Taki człowiek nie jest zdolny do podejmowania świadomie jakiejkolwiek decyzji. I powinno się go traktować jak małe dziecko.

06-08-2009 - 18:10:46

Cytuj
xsior
Idąc tym tokiem myślenia możemy uznać że 7 letnie dziecko mówiąc rodzicom że idzie zajarac, ma do tego pełne prawo, ponieważ nie można go przymuszać do jakiegokolwiek zachowania.
Traktujesz tych ludzi jak zwykłych ludzi. To są ludzie którzy w niektórych przypadkach widzą inny świat - smoki, szatany itp. Taki człowiek nie jest zdolny do podejmowania świadomie jakiejkolwiek decyzji. I powinno się go traktować jak małe dziecko.

siedmioletnie dziecko należy do rodziców a dorosły człowiek nie należy do państwa >>> to mała różnica prawda ?

_________________________________________________________________________________

GOD + GOLD + GUNS = FREEDOM
_________________________________________________________________________________

06-08-2009 - 19:43:48

@ xsior

Trochę to specyficzny pogląd na kwestię. W opisanej sytuacji chory jest traktowany przez państwo gorzej niż przestępca. Powinno być odwrotnie.

Jeszcze raz to napiszę; tym razem zrobię wyliczankę, bo nie wiem czy precyzyjnie się wyraziłem.

Kolejność źródła utrzymywania:

a) więzienia: 1. majątek więźnia 2. praca więźnia 3. rodzina/bliscy (ale nie na zasadzie obowiązku) 4. datki 5. podatki
b) szpitale: 1. majątek chorego 2. rodzina/bliscy 3. datki 4. podatki

Gdzie tutaj chory jest traktowany gorzej niż więzień? Poza tym uważam, że hojność ludzi poszłaby zdecydowanie bardziej w kierunku chorych.
Anonimowy użytkownik

07-08-2009 - 04:54:11

a) więzienia: 1. majątek więźnia 2. praca więźnia 3. rodzina/bliscy (ale nie na zasadzie obowiązku) 4. datki 5. podatki
b) szpitale: 1. majątek chorego 2. rodzina/bliscy 3. datki 4. podatki

a) powolutku... Czym innym jest utrzymanie więzienia a czym innym utrzymanie więźnia.
Nie wnikając w szczegóły - to państwo zobowiązane jest do utrzymania więzienia nawet i pustego (he he) czyli infrastruktury i ludzi to więzienie obsługujących bo jest to jedna z jego funkcji.
Nie jest przy tym dopuszczalną sytuacja kiedy np. poziom zarobków strażników o stanie technicznym infrastruktury zależał w jakikolwiek sposób od tego ile i czy w ogóle uda się ściągnąć ("należnych" czy nienależnych) pieniędzy od więźnia.
Natomiast kwestia utrzymania więźnia (wyżywienie, odzież, opieka medyczna) nie istnieje - o to powinien zatroszczyć się sam więzień przy zapewnieniu mu ze strony więzienia absolutnego minimum tzw. socjalnego czyli warunków pozwalających mu się utrzymać przy życiu.
Z jednej bowiem strony nie ma powodu by społeczeństwo utrzymywało przestępców a z drugiej strony kara pozbawienia wolności na trzy lata nie jest równoznaczną z karą śmierci głodowej kiedy skazany nie ma chęci pracować.
b) na takiej samej zasadzie winien funkcjonować i szpital tyle że tu rzecz jest bardziej skomplikowana ale najogólniej: leczenie nic nie ma wspólnego z wyżywieniem i nie ma powodu by koszty wyżywienie ponosił szpital czy ubezpieczyciel (czyli w istocie ci, którzy się u danego ubezpieczyciela ubezpieczyli)
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6252, Posty: 45454, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.