Mam wątpliwosci prosze o pomoc!

Wysłane przez Mawashi 

25-07-2009 - 13:18:18

Mlody i prosty ze mnie czlowiek-nie wszystko wiem a raczej wiecej nie wiem niz wiem...Temu zwracam sie do was z prosba o pomoc w wyjasnieniu kilku kwestii ktore ujmne w ppytaniach za wszelkie proby pomocy bede bardzo wdzieczny.Pytania te dotycza roznych spraw z dziedziny spoleczenstwa,gospodarki i tego co powiedzial pan Mikke...


1)Co byloby z takimi rzeczami jak IPN? Co by sie z tym stalo i na jakiej podstawie spisywano by historie gdyby nie bylo dokumentow?
2)gdyby ktos nieubezpieczony albo ubezpieczony byl zarazony jakas choroba to czy ubezpieczyciel moze go poddac albo jakas grupe osob ktora moze tez byc zarazona kwarantannie i przez to ograniczyc ich wolnosc,co byloby gdyby osoba nie ubezpieczona nie zgodzilaby sie poddac takiej kwarantannie
3)co by bylo gdyby przyszla jakas burza/powodz/kataklizm co w tedy ze straza pozarna prywatna straz musialaby zostac zawiadomiona o potrzebie reagowania w danym miejscu? Jezdziliby od domu do domu i sprawdzali czy jest ubezpieczone?
Ktos moglby wykorzystywac nagminnie ta sytuacje i np kiedy mieszkalby w bloku nie ubezpieczalby sie a jego sasiad tak,temu podpalilo by sie mieszkanie i strazacy musieliby mu je ugasic zeby pozar sie nie rozprzestrzenil za darmo tj za oplaty sasiadow.
Pozatym jeszcze jedno pytanie,kiedy bylby pozar to co jesli strazacy z prywatnej strazy nie daliby rady ugasic pozaru w domu swego klienta i wszystko by splonelo?
4)Gdyby nie bylo nakazu naklejania czy innych informacji na produktach odnosnie ich szkodliwosci(np.naklejki na papierosach),badz nie bylo by nakazu informowania konsumentow o ilosci weglowodanow,bialek,tluszczy w produktach to dlaczego producenci mieliby to robic i czy w ogole by robili?
5)Czy gdyby byl kryzys to czy ludzie nie zbuntowaliby sie i nie obalili wladzy za brak pomocy ze strony wladzy? Jak wladza mialaby reagowac na kryzysy czy jakies lewicowe manifestacje czy nawet podrzeganie do rewolucji,car juz strzelal do ludzi i nie wyszlo to mu na dobre,pan mowil ze car nie mial jasnego prawa i to dlatego jednak pan teraz postuluje by sedziowie wymierzali sprawiedliwosc wedlug wlasnego jej poczucia? A co by bylo ze strajkami,gdyby zostaly rozkurzone przez wojsko i policje to czy ludzie nie zrobiliby jakiegos buntu?
6)Co staloby sie z granicami panstwowymi,jako tako by nie istnialy? Jak armia utrzymywalaby granice ladowe i morskie?
7)Co by bylo z ochrona np.meczy,policja musialaby byc na takich imprezach?
8)Na jakiej podstawie podawalibysmy kogos do sadu jesli jakis sprzedawca nie wydawalby rachunkow ani nie przyjmowal reklamacji?
9)Kto i w jaki sposob wybieralby wiezienie dla winnego? Tylko caly problem polega na tym ze gdyby mial byc to sad to w cale nie posylalby do tego najlepszego tylko do tego przy ktorym sam by zarobil...
10)Jak by bylo np. z rzekami czy morzami gdyby nie istnial sanepid,kapieliska nie bylyby kontrolowane czy sa zdatne do kopieli?
11)Co by bylo gdyby dzieci byly wlasnoscia rodzicow? Zostawalyby nia do konca zycia? a rodzice byliby wlasnosci dziadkow itd ? Gdyby np.dziecko kogos zabilo to w tedy nie ono by odpowiadalo za szkody a rodzic,skoro bylo by wlasnoscia rodzicow wg Mikkego
12)Co bedzie w przyszlosci z praca? Na rynek pracy wejda pewnie jakies roboty ktore beda pelinily funkcje ktore do tej pory pelnili ludzie duzo lepiej i sprawniej,bezrobocie podskoczy a przecietny czlowiek straci sens swego zycia jakim jest niewatpliwie satysfakcja z dobrze wykonywanej i platnej pracy...?co w tedy bedzie?
13)Mowi sie ze kultura Europejska upada na rzecz islamu czy kultur wschodnich,czego to wina?
14)Gdyby nie bylo granicy wieku od ktorej mozna pracowac rodzice nie utrzymywaliby swoich dzieci i te musialyby zmuszone isc do pracy w bardzo mlodym wieku,zaprzepaszczajac szanse na lepsze wyksztalcenie itd. nie prawda?
15)Czy w okresie przejsciowym zanim nastapilaby zjednoczenie rynku,zawiazanie spolek i stowarzyszen nie panowalby ogolny chaos i dezorganizacja na rynku?
16)Gdyby obywatele mieli placic podatek poglowny na wojsko i policje to potrzebny bylby urzad ktory zbiera te podatki,musialyby byc jakies dowody tozsamosci ze ktos jest obywatelem danego panstwa aby owy podatek od niego pobrac,co byloby z osobami ktore nie bylyby obywatelami danego panstwa a zostaliby poszkodowani i korzystaliby z uslug policji w danym panstwie,musieliby pokryc koszty ich sprawy,czy to my obywatele musielibysmy placic za nich w podatkach,co z przyjezdnymi ktorzy nie placiliby poglownego i w jaki sposob w ogole sciagnac poglowny-trzeba by byl;o rejestrowac obywateli itd.?
17)Jakie kodeksy w polskim prawie nalezaloby usunac aby sady dzialaly sprawnie i szybko,czy takie przepisy jak przepisy BHP istnialyby?
18)Jakie w Polsce sa koszty pracy i na co one sa przeznaczane,wiem ze pracodawca placi CIT a pracownik dochodowy i ZUS jednak na ZUS idzie na ubezpieczenia wiec te pieniadze tak czy siak poszlyby na ubezpieczenie tylko ze byc moze do innej instytucji niz ZUS,wiec coz za roznica?(Swoja droga czy mozna wybierac pomiedzy ZUS a innymi ubezpieczycielami?)W jaki sposob UPR naliczylo ze w Polsce podatki stanowia 80% dochodow skoro wolnosc podatkowa mamy od polowy roku?
19)Czy gdyby zlikwidowac pomoc spoleczna,jakies zapomogi itd. to czy nie ucierpieliby Ci najbardziej potrzebujacy ktorzy faktycznie nie maja pieniedzy i nie stac ich np.na wyrzywienie rodziny bo znajduja sie w ciezkiej sytuacji badz pochodza z jakichs patologicznych rodzin i chca sie uczyc a nie moga bo ich rodzice to chodzaca patologia i na nic kasy im nie daja,sam znam takie przypadki znalem kilku takich ludzi z gimnazjum,chcieli sie uczyc ale ich rodzice mieli inne priorytety? Kto zajalby sie takimi osobami i im pomagal,jesli jakis 3 sektor to nie wydaje sie panu ze ilosc instytucji harytatywnych sponsorowanych przez 3 sektor bylaby bardzo wielka i nikt by nie dawal na nie pieniedzy lub pieniadze te bylyby nie wystarczajace?Czym to sie bedzie roznic od placenia podatkow w koncu instytucja harytatywna tez za darmo dzialac nie bedzie,pozatym moze oklamywac ludzi co do ilosci udzielanej pomocy i co w tedy?
20)Po co prywatne banki mialyby emitowac np. papierowa walute,uwazam iz nie wyjdzie ona z obiegu gdyz zapewnia poczucie bezpieczenstwa i braku kontroli,kiedy placimy mozemy byc skontrolowani...bardzo szybko jak wiadomo,nie widze mozliwosci zarobku przez banki a wiadomo ze charytatywnie drukowac waluty nie beda...? Swoja droga jesli bank zawiazalby ze mna umowe ze nie dodrukuja pieniadza ile chca to czy mogliby porzyczac pieniadze,otoz porzyczanie pieniedzy to wlasnie dodrukowywanie i zwielokrotnienie ich na rynku,wiec w jaki sposob by sie odbywaly porzyczki aby bank byl w stanie wywiazac sie z umowy?
21)gdyby patenty i prawa autorskie nie istnialy to np. jakas placowka szkolna ktora sie nie liczy moglaby sie poslugiwac tytulem nadawanym przez jakas inna szkole,lub jakis portal internetowy moglby kopiowac logo innego portalu itd nic za to nie placac...Co z takimi publikacjami jak jakies ksiazki typu e-book ktos sprzedaje e-booka ktorego napisal i nie ma do niego praw,wszyscy moga go kopiowac,z czego ktos taki ma miec zyski,jakie zyski mieliby np.pisarze ksiazek jak kazdy moglby je dowolnie przerabiac i kopiowac owoce ich wieloletnich prac...sama idea tego ze jakas firma musi nad technologia pracowac np.lata i pochlania to ogromne srodki finansowe a potem wydaje dany produkt i dokladnie taki sam produkt moze byc w ciagu jednego dnia skopiowany i wydany przez inna firme taniej bo przeciez nie placi sie za wynalezienie technologii tylko za jej skopiowanie jest dziwny Mozemy sobie tez wyobrazic ze ktos produkuje teledysk a wszyscy użytkuja go za darmo z czego producent ma miec pieniadze ?
22)a)Gdybysmy mieli prywatne sadownictwo to czy immunitety dla sedziow nadal by obowiazywaly i kto by je wydawal?
b)Rozumiem ze w panstwie Mikkego nie byloby granicy wiekowej dojrzalosci czy odpowiedzialnosci za czyny karne,bo niby dlaczego mialaby taka byc,przeciez jeden jest dojrzaly w wieku 12 lat inny w wieku 30...wiec dlaczego maja miec do czegos prawo np.od 18 roku zycia? W jaki sposob sady orzekalyby o tym czy dana osoba np.jakis 10 latek moze podac do sadu swoich rodzicow o katowanie go czy w innych przypadkach,np.gdyby maly pracowal a jego pracodawca nie dotrzymalby umowy?
d)Co z ksiegami wieczystymi czy jakimis aktami wlasnosci,kto by poswiadczal ich prawdziwosc? Przeciez gdyby sady byly prywatne to nie prowadzilyby wolontariatu dla ksiag wieczystych,tylko dzis to jest mozliwe bo sadownictwo jest panstwowe.Jak zapisywane bylyby ewentualne dlugi czy hipoteki?
h)W jaki sposob bylaby regulowana kwestia samej procedury sadowniczej,ze np. prawo stanowione jest na podstawie kazusow lub zasiada jak w systemie anglosaskim lawa przysieglych ktorzy orzekaja wyrok,ilu byloby takich przysieglych,jak byliby losowani aby nie mogli zostac przeplaceni,zamordowani czy zastraszeni?Jak tak sztywne ramy dopasowac do malych sadow ktore dopiero zaczynalyby istniec i w ktorych by bylo malo takich przysieglych? Proponowalby pan Mikke jakis nakaz ze wlasnie na takim systemie ma byc oparte sadownictwo czy jak?
i)Kto wybieralby wiezienie,przeciez sedziemu nie zalezaloby na najtanszym wiezieniu?
j)Co by w prywatnym sadownictwie stalo sie z prokuratura,kto by placil za jej utrzymanei?
23)otoz gdyby wszystko bylo prywatne to np.gdyby dochodzilo na prywatnej drodze do wypadku i na kazdej bylyby inne przpisy(bo tak pewnie by bylo bo zanim rynek by sie skonsolidowal to chwile by to trwalo...) to na jakiej podstawie policja by orzekala i czy by orzekala kto jest winny? Czy przpisy drogowe nie powinny byc stanowione odgornie? Jednak to dosyc socjalistyczna idea centralizacji.
b)Gdyby bron byla legalna to w jaki sposob policjanci poradziliby sobie w razie jakichs buntow,kryzysow i w okresie nie zadowolenia i strajkow ludnosci? Np.Komunisci mogliby zorganizowac rewolucje majac bron...
c)gdyby bron byla legalna zastanawialby sie pan,panie Mikke co by sie dzialo w barach,dyskotekach itd po sporzyciu narkotykow lub alkoholu? Prosze sobie wyobrazic ze wraca pan w nocy po meczu do domu i spotyka pan grupke kiboli ktorzy moga miec bron...
d)Rozumiem ze jesli policja mialaby sie zajmowac ochrona obywateli,kontrola sadow i wiezien czy nie dochodzi tam do jakichs naduzyc oraz ochrona osob ktore by panstwem rzadzily to potrzba by bylo roznych rodzajow policji,pozatym potrzebna by byla jakas policja do likwidowania przestepczosci zorganizowanej a takze roznie musialaby byc wyposarzona zwykla policja w zaleznosci od warunkow,np.policja w duzym miescie musialaby miec inne samochody niz policja gorska czy na wsi...Kto by decydowal jakie sa potrzeby danej policji na danym terenie i ile maja dostac pieniedzy i w jaki sposob bylaby taka policja finansowana,rozumiem ze z podatkow?
e)Gdyby ktos pokrzywdzony byl zażenowany dzialaniami policji ktora nie potrafi odnalesc sprawcy i wynajalby prywatnego adwokata a temu udaloby sie odnalesc sprawce to czy policja musialaby pokryc koszty wynajmu adwokata,w koncu to w kwestii policji jest odnalesc sprawce,jesli tego nie umie uczynic to powinna pokryc koszty prywatnych poszukiwan...czyz nie?
f)W jaki sposob policja uzyskiwalaby nakaz aresztowania,przeszukania czy podlozenia podsluchu? Czy takie praktyki w ogole bylyby zgodne z prawem do wolnosci? Kto wydawalby takie nakazy przeciez sadow byloby od groma i kazdy inny/innej osoby? Czy policja np. na prywatnej drodze moglaby zatrzymywac kierowcow do kontrolii i do poogladania samochodow,albo na ulicy czy tez w innych okolicznosciach?
g)Komu bylaby wydawana bron? Rozumiem ze kazdy moglby sobie kupic czolg lub bron biologiczna bo jak to kontrolowac pozatym jak skontrolowac czy delikwent nie jest chory psychicznie i czy moze posiadac bron,nie jest zwyklym przestepca?Kto powolalby i utrzymywal odpowiednie urzedy,takie cos byloby sprzeczne z libertarianska idea panstwowowsci?
h)Gdyby ktos psychicznie chory zostal uznany za niepoczytalnego przez sad i nalezaloby go umiescic w osrodku a chory nie mialby nikogo ani w poblizu nie byloby osrodka ufundowanego z wolnych datkow lub tez taki osrodek nie chcialby go przyjac to co w tedy z takim delikwentem?
i)Czy ochrona danych osobowych nadal by obowiazywala? Kto by sprawdzal czy firmy i urzedy tego przestrzegaja? Jak byloby np. z numerami IP czy firmy jakby chcialy to moglyby je rejstrowac czy musialyby,jak zwalczana bylaby przestepczo
24)1)Gdyby drogi i wszystkie tereny byly prywatne to rodziloby to wiele problemow otoz:
a)W jaki sposob ustalano by przepisy na drodze? Dajmy na to odpowiednie znaki i przepisy,jeden by puszczal pijanego kierowce inny nie,gdyby nie istnialo prawo jazdy rozni wlasciciele wpuszczaliby na swoje drogi kierowcow w roznym wieku i ktos majac 16 lat nie moglby zajechac nad morze bo gdzies przy warszawie ktos powiedzialby ze nie moze przejechac...no nie? Jak rozwiklac takie problemy?
b)Gdyby zdarzyl sie wypadek to gdyby byla prywatna sluzba zdrowia i wzywana bylaby karetka to skad ktos mialby wiedziec w jakiej firmie dana osoba jest ubezpieczona,moglo by byc tez tak ze kogos by uratowali a ten nie moglby zaplacic i co w tedy? Albo Ci z karetki mogliby czekac az dowiedza sie czy jest w stanie pokryc koszta leczenia i ten moglby w tym czasie umrzec...
c)Co by bylo gdyby jakis kierowca spowodowal wypadek na drodze ktora bylaby zle zrobiona,bylyby dziury,zle oznakowana etc. przeciez zadne przepisy nie mowia jak mialoby byc...ani zadne przepisy nie zobowiazuja do tego zeby przy wjezdzie na droge dawac jakies tabliczki z opisem jaka ta droga jest...Co by bylo gdyby jakas cysterna np. z jakims szkodliwym paliwem ulegla wypadkowi i ciecz by wyplynela,posprzatalby wlasciciel cysterny ale gdyby jego nie bylo stac musialby wlasciciel drogi tyle ze moglby uprzatnac tylko cysterne pozostawiajac duze skarzenie srodowiska bo nie oplacaloby mu sie tego robic...
d)Jesli traktujemy wlasnosc jako rzecz swieta a ja tak wlasnie traktuje i sprywatyzowalibysmy drogi jak juz argumentowalem ktos moglby wykupic droge wokol osiedla badz przy domach,czesto jest tak ze domy sa zaraz przy jakiejs drodze gminnej po ktorej jezdza samochody,moglby w ramach jakichs praktyk zwalczania konkurencji(np.pobliskiej stacji benzynowej bo zalozmy ze bylby on sam w posiadaniu stacji benzynowej i ta przy drodze ktora kupil bylaby konkurencyjna) zarzadac ogromnych oplat za przejazd,jakichs nie mozliwych do zaplaty albo bardzo wysokich np. 100 zloty za jeden przejazd...Jakim prawem sad mialby nakazywac ze ktos tamtedy moze przejezdzac i odgornie regulowac cene?Przeciez ktos moze powiedziec ze nie zabiera mu wolnosci bo ten ktos moze sobie kupic helikopter...
e)Gdyby drogi byly prywatne a ubezpieczenie na samochod nie obowiazkowe,rejstracje nie obowiazkowe to gdyby dochodzilo do wypadku,jak policja moglaby odnalesc sprawce wypadku gdyby uciekl a nie mial tablic,tak samo podczas kradzierzy samochodow? co gdyby ktos nie mial ubezpieczonego samochodu,bylby sprawca wypadku i nie stac by go bylo na pokrycie zniszczen?
Gdyby ulice byly prywatne to jak ponumerowano by domu i ulice i dowozono by poczte?
e)Nie umiem tez znalesc rozwiazania na nastepujacy problem otoz wyobrazmy sobie sytuacje w ktorej ktos kupuje las,ktos inny mala jego czesc i w ramach walki z konkurencja podpala ten las by splonal las konkurenta,doszlismy do wniosku ze musi byc tak ze u mnie na dzialce moze sie dziac wszystko byleby nie dokuczalo innym. I tuaj chcialbym poruszyc 2,moze 3 problemy,co z powodzia,kiedy ktos bedzie wlascicielem dzialki najblizej rzeki czy tez samej rzeki i rzeka wyleje podtapiajac innych,inni powinni miec w tedy prawo podac go do sadu,wlasciciel najblizszej dzialki czy tez samej rzeki moze wybudowac waly ale skad wiadomo czy owe zapory ktore zbuduje beda wystarczajace w oczach osob poszkodowanych? Wrocmy jeszcze do problemu "mojego" sasiada jego krow oraz ciszy nocnej,u niego na dzialce niech smierdzi i gra muzyka do bialego rana byleby u mnie jej nie bylo slychac i aby mi nie przeszkadzala,dlaczego sedziowie mieliby uwazac ze problem smierdzacego bydla ktory dotyczy i skaraza sie na to wszyscy mial byc uwazany za normany(uwazano tak np.w USA i mowiono ze postep gospodarczy jest waznejszy niz jakies male straty...) i nie podlegac jakims kara?
f)Mogloby byc tez tak ze ktos by wykupil jakis teren i nie pozwolil za darmo poprowadzic tam jakichs linii czy gazo/wodo ciagow...Jak pan Mikke sobie wyobraza konsolidacje rynku np. gazowego jesli firmy gazownicze beda miedzy soba konkurowac?Pozatym ktos moze i tak cos takiego zrobic korzystajac np.z sieci radiowego internetu a zakazujac prowadzenia przez swoja dzialke sieci telefonicznych,czy tez moglby korzystac z baterii slonecznych zakazujac pociagniecia przez jego dzialke linii elektrycznych i tak samo z woda...moglby tez korzystac z butli gazowych,co w tedy? Wpadlem na jeszcze jeden pomysl,ktos moglby nie zezwalac na przelot samolotow blokujac szlaki lotnicze na swojej posesji,pozatym jakas firma lotnicza moglaby wykupic szlaki lotnicze i innym zabronic poruszania sie po nich. Malo tego osoba posiadajaca droge moglaby zabronic nawet chodzenia po niej bo niby czemu ktos mialby chodzic za darmo po mojej posesji(moglby tez jak wyzej opisuje pobierac za samo przejscie po niej ogromne oplaty,np. za ogromna oplate uwazam 10 zloty bo jesli chodze po tej drodze kilka razy dziennie...)?
25)a)Gdyby nie bylo zadnych przepisow regulujacych pewne kwestie to np.samochody czy fabryki jezdzilyby bez katalizatorow i dzialaly bez filtrow i bynajmniej nie chodzi tutaj o CO2 bo kazdy debil wie ze ono nic nie robi ale nikt mi nie wmowi ze tlenki siarki,cynku,olowiu i metali ciezkich nie sa szkodliwe,takze co by bylo z samochodami ktore by jezdzily bez katalizatorow i emitowalyby zanieczyszczenia,tak samo fabryki? Czy prywatna osoba moglaby podac do sadu wlsciciela drogi ktory wpuszcza na nia samochody bez odpowiednich czesci ktore redukuja badz niweluja zanieczyszczenie?Dlaczego ktos prywatny mieszkajacy nie daleko drogi ma byc zatruwany? I czy z drugiej strony nie przerodziloby sie to w skrajnosc ze konkurencja podawalaby do sadu kazdego kierowce za zatruwanie srodowiska?
b)Gdyby lasy czy jeziora/morza byly prywatne to ich eksplatacja mocno wyniszczylaby gatunki. Otoz ktos kto mialby las,pewnie nie wycialby go poniewaz mu sie nie oplaca i by go odnawial ale co z wycinaniem drzew na ktorych mieszkalyby jakies zadkie gatunki ptactwa itd.? Przykladem moze byc rospuda gdyby nie akcja ekologow i panstwa to pobieglaby tamtedy droga i zagladzie uleglby bardzo stary ekosystem i wiele gatunkow roslin i zwierzat ktore tam i tylko tam zyja od setek czy tysiecy lat...Rownie dobrze mozemy sobie wyobrazic sytuacje w ktorej prywatny wlasciciel puszczy bialowieskiej mocno ja eksplatuje,wycinajac drzewa,niszczac tymsamym schronienia dla pewnych gatunkow zwierzat oraz buduje tam jakies sciezki dla turystow itd. Jest to bardzo stary i dziki teren wiec ogromna szkoda byloby go zniszczyc.Wrocmy jeszcze do problemu mórz i zbiornikow wodnych takich jak rzeki czy jeziora,otoz gdyby wszystko mozna bylo to takie morze byloby eksplatowane do granic mozliwosci kosztem srodowiska,na dnie instalowanoby jakies linie telefoniczne niszczac tamtejsze zwierzeta i rosliny,instalowano by platformy wiertnicze itd. natomiast na powierzchni wylawiano by ryby w ogromnych ilosciach i doprowadziloby to do wymarcia pewnych gatunkow bo wylawiano by je bez zadnych ograniczen i w kazdym czasie,moza by ulegly w ten sposob zagladzie gdyby byly prywatne bo kazdy myslalby tylko o zysku a nie o tym aby uchronic srodowisko przed zniszczeniem(dobrym przykladem moze tutaj byc polowanie na slonie w minionych wiekach w celu pozyskania kosci sloniowej co doprowadzilo do wymarcia pewnych gatunkow sloni),nie uwazacie tak samo?
c)Wracajac jeszcze do problemu lasow ,ktos kto nadmiernie by je wycinal doprowadzilby do powstania pustyni i ostatnio tak wlasnie sie dzieje ze pustynie na Ziemii rozprzestrzeniaja sie,teza o tym ze gdzies tam powstanie pustynia i potem gdzies tam zaczna rosnac drzewka i trawy jest zla poniewaz aby powstala pustynia w cale nie potrzeba ocieplenia klimatu...Jest takze jeszcze jeden problem,co prawda nie mamy wplywu na ocieplenie sie klimatu i ocieplenia nie powoduje CO2 a aktywnosc sloneczna jednak jak do takiego dojdzie to stopia sie lodowce i mimo ze obietosc lodu jest mniejsza niz obietosc wody i poziom wod powinien sie zmniejszyc to jednak sie zwiekszy gdyz anktartyda i arktyka to jednak lad ktory pokryty jest lodem a nie lod utrzymujacy sie na powierzchni wody,dlatego wody moze przybyc co doprowadzi do zatopienia pewnych obszarow i wojen gdyz ludzie z tych obszarow beda chcieli przemiescic sie na inne tereny.
d)Co do puszczy,sa one wypalane by zyskac teren pod uprawy i budowy co powoduje zmniejszenie ilosci tlenu na ziemi,prywatny przedsiebiorca tym przejmowal sie nie bedzie...
e)gdyby lasy byly prywatne to kazdy by sobie ogrodzil las i nikt by nie mogl do niego wejsc a gdyby wszedl to wlasciciel mialby prawo go zastrzelic poniewaz pan Mikke dopuszcza taka mozliwosc i posiadania domu i obrony wlasnej wlasnosci,ponadto nie istnialyby zadne regulacje prawne mowiace ze trzeba stawiac jakies tabliczki informujace o tym ze wejscie na teren posesji grozi smiercia,pozatym jak w lesie taka widoczna tabliczke wystawic gdyby nie byl ogrodzony?Nie byloby tez zadnych nakazow informowania osoby o tym ze bedzie sie do niego strzelac za wejscie na posesje,ponadto nawet jakby byly co sprzeczne by bylo z libertarianskim stanowieniem przepisow to jak udowodnic ze zostal nie poinformowany jakby tego nie przezyl...gdyby zas nie mozna bylo bronic swojej posiadlosci to ktos moglby notorycznie wlamywac sie do naszego lasu w celu pozyskania drewna,wyrzucenia smieci itd etc.
f)Gdyby wisla byla prywatna na jakichs odcinkach gdzie nie ma domow a wszystko nalezy do jakiejs firmy X ktora produkuje chemikalia to zamiast budowac oczyszczalnie wszystko spuszczaliby do tej rzeki...tak samo gdyby rzeka plynela przez jakas miejscowosc,wszyscy mogliby zaczac i z pewnoscia zaczeliby spuszczac do niej scieki. Jak temu zaradzic?
I jeszcze jedno pytanie,regulujac np.rzeke uniemozliwiamy zycie ryba i innym zwierzatka mieszkajacym w rzece,musialyby one wymrzec tak?
g)Zauwazylem tez kolejny problem ze gdyby ktos posiadal jakis teren na ktorym sa zwierzeta obecnie chronione,moglby tam wybudowac np.fabryke i doprowadzic do zaglady zwierzat,co w takiej sytuacji? Prywatni przedsiebiorcy mogliby tez sie umowic np.na wspolne wylewanie szkodliwych substancji do rzeki albo morza...co w takich przypadkach?

Prosze o odpowiedz,za wszelka pomoc bede wdzieczny!
Pozdrawiam
Anonimowy użytkownik

25-07-2009 - 14:01:01

Cytuj
Mawashi
1)Co byloby z takimi rzeczami jak IPN? Co by sie z tym stalo i na jakiej podstawie spisywano by historie gdyby nie bylo dokumentow?

Co ma IPN do dokumentów? Zdaje się że dokumenty trzymamy w archiwum. Dla mnie sprawa jest jasna - IPN jest niepotrzebny, trzeba udostępnić teczki ludziom, a inne zajęcia IPNu równie dobrze mogą prowadzić katedry historyczne PRYWATNYCH uniwersytetów.

Cytuj
Mawashi
2)gdyby ktos nieubezpieczony albo ubezpieczony byl zarazony jakas choroba to czy ubezpieczyciel moze go poddac albo jakas grupe osob ktora moze tez byc zarazona kwarantannie i przez to ograniczyc ich wolnosc,co byloby gdyby osoba nie ubezpieczona nie zgodzilaby sie poddac takiej kwarantannie

W sprawie ubezpieczonych sytuacja powinna być zawarta w umowie, jak nie to powinien to rozstrzygnąć sąd. W sprawie nieubezpieczonych jest to wolna decyzja zarażonego. No za wyjątkiem chorób nieuleczalnych i naprawdę niebezpiecznych, kiedy kwarantanne mogłyby wprowadzić władze na zasadzie stanu wyjątkowego - bieganie po ulicy i chuhanie ludizom w twarz przez zarażonego ostrą, nieuleczalną odmianą zapalenia płuc jest tym samym co bieganie z igłą przez człowieka zarazonego HIVem.

Cytuj
Mwashi
3)co by bylo gdyby przyszla jakas burza/powodz/kataklizm co w tedy ze straza pozarna prywatna straz musialaby zostac zawiadomiona o potrzebie reagowania w danym miejscu? Jezdziliby od domu do domu i sprawdzali czy jest ubezpieczone?
Ktos moglby wykorzystywac nagminnie ta sytuacje i np kiedy mieszkalby w bloku nie ubezpieczalby sie a jego sasiad tak,temu podpalilo by sie mieszkanie i strazacy musieliby mu je ugasic zeby pozar sie nie rozprzestrzenil za darmo tj za oplaty sasiadow.
Pozatym jeszcze jedno pytanie,kiedy bylby pozar to co jesli strazacy z prywatnej strazy nie daliby rady ugasic pozaru w domu swego klienta i wszystko by splonelo?

Straż tak jak i pogotowie powinny jeździć do każdego przypadku, przy czym należałoby wprowadzić ubezpieczenia od pożaru. Tzn - wyjazd na akcję finansowany byłby z polisy ubezpieczonego. Co jeśli trafiłby się nieubezpieczony? Po akcji zapłaciłby, jakby nei miał z czego to wszedłby komornik. Proste.
Pytanie czy straż i pogotowie powinne być prywatne - mogłyby, przy czym powinne zawierać umowy z władzami gminy/powiatu na świadczenie usług w tym powiecie. Ale równie dobrze mogą być tak zorganizowane jak policja w USA. Policja powinna być dokładnie tak zorganizowana.

Cytuj
Mwashi
4)Gdyby nie bylo nakazu naklejania czy innych informacji na produktach odnosnie ich szkodliwosci(np.naklejki na papierosach),badz nie bylo by nakazu informowania konsumentow o ilosci weglowodanow,bialek,tluszczy w produktach to dlaczego producenci mieliby to robic i czy w ogole by robili?
Po pierwsze - bo zależy im na kliencie. Po drugie - jak się trafi bumelant i czegoś istotnego nie napisze na opakowaniu - w tym temacie pisałem: [korwin-mikke.pl]

Cytuj
Mwashi
5)Czy gdyby byl kryzys to czy ludzie nie zbuntowaliby sie i nie obalili wladzy za brak pomocy ze strony wladzy? Jak wladza mialaby reagowac na kryzysy czy jakies lewicowe manifestacje czy nawet podrzeganie do rewolucji,car juz strzelal do ludzi i nie wyszlo to mu na dobre,pan mowil ze car nie mial jasnego prawa i to dlatego jednak pan teraz postuluje by sedziowie wymierzali sprawiedliwosc wedlug wlasnego jej poczucia? A co by bylo ze strajkami,gdyby zostaly rozkurzone przez wojsko i policje to czy ludzie nie zrobiliby jakiegos buntu?

Każdy powinien móc krzyczeć co mu się podoba. Jednak aparat represji powinien wejść do działania w momencie gdy manifestacja podejmuje kroki przeciwko zdrowiu, życiu, mieniu oraz uniemożliwia poruszanie się po przestrzeni publicznej (no np. barykada na chodniku).

Cytuj
Mwashi
6)Co staloby sie z granicami panstwowymi,jako tako by nie istnialy? Jak armia utrzymywalaby granice ladowe i morskie?

Granica państwowa wyznacza zasięg władzy państwa, nie powinna być barierą dla przepływu towarów, osób, kapitału, myśli itp.

Cytuj
Mwashi
7)Co by bylo z ochrona np.meczy,policja musialaby byc na takich imprezach?

W interesie organizatora jest zapewnić ochronę. Jak ktoś dostanie od kibola w łeb to może pozwać do sądu organizatora.

Cytuj
Mwashi
8)Na jakiej podstawie podawalibysmy kogos do sadu jesli jakis sprzedawca nie wydawalby rachunkow ani nie przyjmowal reklamacji?

W interesie konsumenta jest uzyskać jakiś dowód transakcji.

Cytuj
Mwashi
Kto i w jaki sposob wybieralby wiezienie dla winnego? Tylko caly problem polega na tym ze gdyby mial byc to sad to w cale nie posylalby do tego najlepszego tylko do tego przy ktorym sam by zarobil

W ten sposób można zanegować każdy przetarg i zakup dokonany przez jednostkę państwową - na naprawę komupterów w starostwie, na sprzątanie ulic, na zakup wiartarki przez konserwatora w ministerstwie finansów.....

Cytuj
Mwashi
10)Jak by bylo np. z rzekami czy morzami gdyby nie istnial sanepid,kapieliska nie bylyby kontrolowane czy sa zdatne do kopieli?

Kąpieliska byłyby prywatne i stosuje się tu to samo co w przypadku zabezpieczenia imprez i opakowań produktów.

Cytuj
Mwashi
11)Co by bylo gdyby dzieci byly wlasnoscia rodzicow? Zostawalyby nia do konca zycia? a rodzice byliby wlasnosci dziadkow itd ? Gdyby np.dziecko kogos zabilo to w tedy nie ono by odpowiadalo za szkody a rodzic,skoro bylo by wlasnoscia rodzicow wg Mikkego

Co za brednie. Nikt nigdzie o własności nie pisał.

Cytuj
Mwashi
12)Co bedzie w przyszlosci z praca? Na rynek pracy wejda pewnie jakies roboty ktore beda pelinily funkcje ktore do tej pory pelnili ludzie duzo lepiej i sprawniej,bezrobocie podskoczy a przecietny czlowiek straci sens swego zycia jakim jest niewatpliwie satysfakcja z dobrze wykonywanej i platnej pracy...?co w tedy bedzie?

Elvis Presley zmartwychwstanie a murzyn zostanie papieżem.

Cytuj
Mwashi
13)Mowi sie ze kultura Europejska upada na rzecz islamu czy kultur wschodnich,czego to wina?

Socjalizmu, socjalizmu i jeszcze raz socjalizmu. W Azji mają kapitalizm i gigantyczny wzrost gospodarczy, u nas rabuje się ludzi i daje pieniądze politykom, związkom, księżom (u nas) i gejom lub feministkom (na zachodzie). Do tego dochodzi rewolucja '68 czyli upadek kultury i moralności na całym zachodzie.

Cytuj
Mwashi
14)Gdyby nie bylo granicy wieku od ktorej mozna pracowac rodzice nie utrzymywaliby swoich dzieci i te musialyby zmuszone isc do pracy w bardzo mlodym wieku,zaprzepaszczajac szanse na lepsze wyksztalcenie itd. nie prawda?

Rodzic ma obowiązek wychowywać i utrzymywać dziecko wg własnych przekonań do określonej granicy, która niestety zawsze będzie sztuczna. A praca dzieci byłaby dopuszczalna za zgodą rodziców.

Cytuj
Mwashi
15)Czy w okresie przejsciowym zanim nastapilaby zjednoczenie rynku,zawiazanie spolek i stowarzyszen nie panowalby ogolny chaos i dezorganizacja na rynku?

Najprawdopodobniej.

Cytuj
Mwashi
16)Gdyby obywatele mieli placic podatek poglowny na wojsko i policje to potrzebny bylby urzad ktory zbiera te podatki,musialyby byc jakies dowody tozsamosci ze ktos jest obywatelem danego panstwa aby owy podatek od niego pobrac,co byloby z osobami ktore nie bylyby obywatelami danego panstwa a zostaliby poszkodowani i korzystaliby z uslug policji w danym panstwie,musieliby pokryc koszty ich sprawy,czy to my obywatele musielibysmy placic za nich w podatkach,co z przyjezdnymi ktorzy nie placiliby poglownego i w jaki sposob w ogole sciagnac poglowny-trzeba by byl;o rejestrowac obywateli itd.?

Teraz też przyjezdni korzystają z pomocy policji, a podatków nie płacą. Co do rejestracji obywateli - trudno mi sobie wyobrazić kraj w którym nie ma żadnych dokumentów tożsamości, a władza nawet nie wiele ile obywateli mieszka w jej kraju. Brak takiej wiedzy zagraża bezpieczeństwu państwa.
Anonimowy użytkownik

25-07-2009 - 14:33:01

Cytuj
Mwashi
17)Jakie kodeksy w polskim prawie nalezaloby usunac aby sady dzialaly sprawnie i szybko,czy takie przepisy jak przepisy BHP istnialyby?

Przepisy BHP są absolutnie zbędne. Nie tyle należałoby usuwać kodeksy co je upraszczać.
Napewno należy zlikwidować prawo pracy.

Cytuj
Mwashi
18)Jakie w Polsce sa koszty pracy i na co one sa przeznaczane,wiem ze pracodawca placi CIT a pracownik dochodowy i ZUS jednak na ZUS idzie na ubezpieczenia wiec te pieniadze tak czy siak poszlyby na ubezpieczenie tylko ze byc moze do innej instytucji niz ZUS,wiec coz za roznica?(Swoja droga czy mozna wybierac pomiedzy ZUS a innymi ubezpieczycielami?)W jaki sposob UPR naliczylo ze w Polsce podatki stanowia 80% dochodow skoro wolnosc podatkowa mamy od polowy roku?

1. Różnica bo a) nie byłoby przymusu i mógłbyś odkładać na lokatę lub zrobić z pieniędzmi co się żywnie podoba. b) konkurencja spowodowałaby większą jakość i niższą cenę ubezpieczeń. ZUS marnotrawi gigantyczne ilości pieniędzy - bo nie ma konkurencji i każdy musi na niego płacić.
2. 80% licząc że w bułce jest VAT za mąkę, akcyza za paliwo, VAT za bułkę, podatek CIT piekarni, CIT sklepu i wiele innych pomniejszych, Dokładne wyliczenia gdzieś tam są w necie. Poszukaj.

Cytuj
Mwashi
19)Czy gdyby zlikwidowac pomoc spoleczna,jakies zapomogi itd. to czy nie ucierpieliby Ci najbardziej potrzebujacy ktorzy faktycznie nie maja pieniedzy i nie stac ich np.na wyrzywienie rodziny bo znajduja sie w ciezkiej sytuacji badz pochodza z jakichs patologicznych rodzin i chca sie uczyc a nie moga bo ich rodzice to chodzaca patologia i na nic kasy im nie daja,sam znam takie przypadki znalem kilku takich ludzi z gimnazjum,chcieli sie uczyc ale ich rodzice mieli inne priorytety? Kto zajalby sie takimi osobami i im pomagal,jesli jakis 3 sektor to nie wydaje sie panu ze ilosc instytucji harytatywnych sponsorowanych przez 3 sektor bylaby bardzo wielka i nikt by nie dawal na nie pieniedzy lub pieniadze te bylyby nie wystarczajace?Czym to sie bedzie roznic od placenia podatkow w koncu instytucja harytatywna tez za darmo dzialac nie bedzie,pozatym moze oklamywac ludzi co do ilosci udzielanej pomocy i co w tedy?

Podaj mi jeden argument za tym że ja mam utrzymywać cudze dzieci za własne pieniądze? Jak chcem to pomogę jak nie to nie. A instytucja charytatywna różni się tym od podatku że nie jest przymusowa, poza tym działa lepiej i wydajniej niż pomoc społeczna. Dzisiaj większość kasy z zasiłków itp. idzie na wódkę dla meneli. Poza tym łatwiej będzie założyć własną firmę, będą większe pensje i więcej miejsc pracy. Biednych będzie naprawdę mniej.

Cytuj
Mwashi
20)Po co prywatne banki mialyby emitowac np. papierowa walute,uwazam iz nie wyjdzie ona z obiegu gdyz zapewnia poczucie bezpieczenstwa i braku kontroli,kiedy placimy mozemy byc skontrolowani...bardzo szybko jak wiadomo,nie widze mozliwosci zarobku przez banki a wiadomo ze charytatywnie drukowac waluty nie beda...? Swoja droga jesli bank zawiazalby ze mna umowe ze nie dodrukuja pieniadza ile chca to czy mogliby porzyczac pieniadze,otoz porzyczanie pieniedzy to wlasnie dodrukowywanie i zwielokrotnienie ich na rynku,wiec w jaki sposob by sie odbywaly porzyczki aby bank byl w stanie wywiazac sie z umowy?

Nie odpowiem Ci na to pytanie, jest tu kilku obcykanych w temacie na forum może oni zabiorą głos.

Cytuj
Mwashi
21)gdyby patenty i prawa autorskie nie istnialy to np. jakas placowka szkolna ktora sie nie liczy moglaby sie poslugiwac tytulem nadawanym przez jakas inna szkole,lub jakis portal internetowy moglby kopiowac logo innego portalu itd nic za to nie placac...Co z takimi publikacjami jak jakies ksiazki typu e-book ktos sprzedaje e-booka ktorego napisal i nie ma do niego praw,wszyscy moga go kopiowac,z czego ktos taki ma miec zyski,jakie zyski mieliby np.pisarze ksiazek jak kazdy moglby je dowolnie przerabiac i kopiowac owoce ich wieloletnich prac...sama idea tego ze jakas firma musi nad technologia pracowac np.lata i pochlania to ogromne srodki finansowe a potem wydaje dany produkt i dokladnie taki sam produkt moze byc w ciagu jednego dnia skopiowany i wydany przez inna firme taniej bo przeciez nie placi sie za wynalezienie technologii tylko za jej skopiowanie jest dziwny Mozemy sobie tez wyobrazic ze ktos produkuje teledysk a wszyscy użytkuja go za darmo z czego producent ma miec pieniadze ?

Na to też nie odpowiem bo mam mieszane uczucia i podejście do kwestii patentów i praw autorskich.

Cytuj
Mwashi
22)a)Gdybysmy mieli prywatne sadownictwo to czy immunitety dla sedziow nadal by obowiazywaly i kto by je wydawal?
b)Rozumiem ze w panstwie Mikkego nie byloby granicy wiekowej dojrzalosci czy odpowiedzialnosci za czyny karne,bo niby dlaczego mialaby taka byc,przeciez jeden jest dojrzaly w wieku 12 lat inny w wieku 30...wiec dlaczego maja miec do czegos prawo np.od 18 roku zycia? W jaki sposob sady orzekalyby o tym czy dana osoba np.jakis 10 latek moze podac do sadu swoich rodzicow o katowanie go czy w innych przypadkach,np.gdyby maly pracowal a jego pracodawca nie dotrzymalby umowy?
d)Co z ksiegami wieczystymi czy jakimis aktami wlasnosci,kto by poswiadczal ich prawdziwosc? Przeciez gdyby sady byly prywatne to nie prowadzilyby wolontariatu dla ksiag wieczystych,tylko dzis to jest mozliwe bo sadownictwo jest panstwowe.Jak zapisywane bylyby ewentualne dlugi czy hipoteki?
h)W jaki sposob bylaby regulowana kwestia samej procedury sadowniczej,ze np. prawo stanowione jest na podstawie kazusow lub zasiada jak w systemie anglosaskim lawa przysieglych ktorzy orzekaja wyrok,ilu byloby takich przysieglych,jak byliby losowani aby nie mogli zostac przeplaceni,zamordowani czy zastraszeni?Jak tak sztywne ramy dopasowac do malych sadow ktore dopiero zaczynalyby istniec i w ktorych by bylo malo takich przysieglych? Proponowalby pan Mikke jakis nakaz ze wlasnie na takim systemie ma byc oparte sadownictwo czy jak?
i)Kto wybieralby wiezienie,przeciez sedziemu nie zalezaloby na najtanszym wiezieniu?
j)Co by w prywatnym sadownictwie stalo sie z prokuratura,kto by placil za jej utrzymanei?

Ani w programie UPR, ani w wypowiedziach JKMa nie ma nic o prywatyzacji sądownictwa. To jest zamysł anarchogimnazjalistów.
Co do granicy wieku - niestety na potrzeby prawa jakaś być musi, i żadna nie będzie do końca sprawiedliwa. Trzeba wybrać najmniejsze zło.

Cytuj
MWashi
23)otoz gdyby wszystko bylo prywatne to np.gdyby dochodzilo na prywatnej drodze do wypadku i na kazdej bylyby inne przpisy(bo tak pewnie by bylo bo zanim rynek by sie skonsolidowal to chwile by to trwalo...) to na jakiej podstawie policja by orzekala i czy by orzekala kto jest winny? Czy przpisy drogowe nie powinny byc stanowione odgornie? Jednak to dosyc socjalistyczna idea centralizacji.

j.w

Cytuj
Mwashi
b)Gdyby bron byla legalna to w jaki sposob policjanci poradziliby sobie w razie jakichs buntow,kryzysow i w okresie nie zadowolenia i strajkow ludnosci? Np.Komunisci mogliby zorganizowac rewolucje majac bron...
c)gdyby bron byla legalna zastanawialby sie pan,panie Mikke co by sie dzialo w barach,dyskotekach itd po sporzyciu narkotykow lub alkoholu? Prosze sobie wyobrazic ze wraca pan w nocy po meczu do domu i spotyka pan grupke kiboli ktorzy moga miec bron...

b) [korwin-mikke.pl]
W USA każdy ma broń i jakoś nie ma rewolucji.
c) To samo co dzieje sie dzisiaj na dużym osiedlu. Ponadto grupka kiboli wiedziałaby że ofiara może mieć broń. Ponadto grupka kiboli wiedziałaby też że a morderstwo grozi kara śmierci.

Cytuj
Mwashi
e)Gdyby ktos pokrzywdzony byl zażenowany dzialaniami policji ktora nie potrafi odnalesc sprawcy i wynajalby prywatnego adwokata a temu udaloby sie odnalesc sprawce to czy policja musialaby pokryc koszty wynajmu adwokata,w koncu to w kwestii policji jest odnalesc sprawce,jesli tego nie umie uczynic to powinna pokryc koszty prywatnych poszukiwan...czyz nie?

Nie. A teraz NFZ Ci zwraca jak prywatnie leczysz zęba?

25-07-2009 - 14:40:13

xsior bardzo Ci dziekuje za dotychczasowe odpowiedzi,niektore z moich watpliwosci zostaly rozwiane,wieczorem zajmne sie reszta,narazie wielkie dziekismiling smiley
Anonimowy użytkownik

25-07-2009 - 15:30:06

co byloby gdyby osoba nie ubezpieczona nie zgodzilaby sie poddac takiej kwarantannie
Tak się składa że i teraz kwarantanna o ile jest konieczna stosowana jest przymusowo kiedy chory nie zgadza się na nią dobrowolnie.

9)Kto i w jaki sposob wybieralby wiezienie dla winnego? Tylko caly problem polega na tym ze gdyby mial byc to sad to w cale nie posylalby do tego najlepszego tylko do tego przy ktorym sam by zarobil...
Nie wiem co znaczy "najlepsze więzienie" - sąd wybierałby więzienie o określonym rygorze.

11)Co by bylo gdyby dzieci byly wlasnoscia rodzicow? Zostawalyby nia do konca zycia? a rodzice byliby wlasnosci dziadkow itd ?
Dzieci własnością rodziców w tym sensie, że to nie państwo je rodzi, żywi, karmi i wychowuje.
Rzecz w tym, że to rodzice winni decydować o tym, czego uczą się ich dzieci, jak chodzą ubrane i co jedzą - nikt inny.
Nikomu zdrowemu na umyśle nie przychodzi nawet do głowy by uważać "własność" dzieci za tego samego rodzaju co własność konia czy fotela.

12)Co bedzie w przyszlosci z praca? Na rynek pracy wejda pewnie jakies roboty ktore beda pelinily funkcje ktore do tej pory pelnili ludzie duzo lepiej i sprawniej,bezrobocie podskoczy a przecietny czlowiek straci sens swego zycia jakim jest niewatpliwie satysfakcja z dobrze wykonywanej i platnej pracy...?co w tedy bedzie?
Wtedy ludzie będą wykonywać pracę do jakiej roboty nie będą zdolne albo będą leżeć do góry brzuchem.
Nigdy zresztą do opisywanej przez Ciebie sytuacji nie dojdzie.

14)Gdyby nie bylo granicy wieku od ktorej mozna pracowac rodzice nie utrzymywaliby swoich dzieci i te musialyby zmuszone isc do pracy w bardzo mlodym wieku,zaprzepaszczajac szanse na lepsze wyksztalcenie itd. nie prawda?
Zwykle rodziece nie są śmiertelnymi wrogami swoich dzieci więc bez obaw.

15)Czy w okresie przejsciowym zanim nastapilaby zjednoczenie rynku,zawiazanie spolek i stowarzyszen nie panowalby ogolny chaos i dezorganizacja na rynku?
Niekoniecznie - z jednej strony prawo antytrustowe jest dość łatwe do skonstruowania a z dugiej strony coś takiego jak chaos na rynku nie istnieje - o ile jest to wolny rynek.

17)Jakie kodeksy w polskim prawie nalezaloby usunac aby sady dzialaly sprawnie i szybko,czy takie przepisy jak przepisy BHP istnialyby?
Właśnie tego typu kodeksy jak kodeksy pracy są zbędnym obciążeniem sądów.
Powinny zostać wyłącznie kodeksy karny, cywilny i handlowy.

18)Jakie w Polsce sa koszty pracy i na co one sa przeznaczane,wiem ze pracodawca placi CIT a pracownik dochodowy i ZUS jednak na ZUS idzie na ubezpieczenia wiec te pieniadze tak czy siak poszlyby na ubezpieczenie tylko ze byc moze do innej instytucji niz ZUS,wiec coz za roznica?(Swoja droga czy mozna wybierac pomiedzy ZUS a innymi ubezpieczycielami?)W jaki sposob UPR naliczylo ze w Polsce podatki stanowia 80% dochodow skoro wolnosc podatkowa mamy od polowy roku?
Ubezpieczenia - ich zakres i wybór ubezpieczyciela powinny być pozostawione swobodnej decyzji ludzi.
Wszelki przymus w tej dziedzinie jest nieuprawnionym zamachem na własność.
Podatki w ogóle - nie tylko obciążenia związane z pracą stanowią ponad 80% dochodów.
Akcyzy, podatki od nieruchomości, od umów cywilno-prawnych i inne tego typu składają się łącznie na owe 80%

19)Czy gdyby zlikwidowac pomoc spoleczna,jakies zapomogi itd. to czy nie ucierpieliby Ci najbardziej potrzebujacy ktorzy faktycznie nie maja pieniedzy i nie stac ich np.na wyrzywienie rodziny bo znajduja sie w ciezkiej sytuacji badz pochodza z jakichs patologicznych rodzin i chca sie uczyc a nie moga bo ich rodzice to chodzaca patologia i na nic kasy im nie daja,sam znam takie przypadki znalem kilku takich ludzi z gimnazjum,chcieli sie uczyc ale ich rodzice mieli inne priorytety? Kto zajalby sie takimi osobami i im pomagal,jesli jakis 3 sektor to nie wydaje sie panu ze ilosc instytucji harytatywnych sponsorowanych przez 3 sektor bylaby bardzo wielka i nikt by nie dawal na nie pieniedzy lub pieniadze te bylyby nie wystarczajace?Czym to sie bedzie roznic od placenia podatkow w koncu instytucja harytatywna tez za darmo dzialac nie bedzie,pozatym moze oklamywac ludzi co do ilosci udzielanej pomocy i co w tedy?
Przede wszystkim - pomoc społeczna w obecnym kształcie to nie tylko marnotrawstwo około 40% środków na ten cel przeznaczanych ale też ogromne pole do nadużyć i samo to jest wystarczającym powodem likwidacji tego.
Po drugie - cóż to za dobroczynność która odbywa się pod przymusem?
Po trzecie - wsparcie osób potrzebujących odbywające się bezpośrednio lub przez lokalne, dobrowolnie tworzone struktury jest wielokrotnie efektywniejsza.
Niewiele jest w historii przykładów umierania ludzi z głodu na ulicach a biorąc pod uwagę, że obecnie jest całkiem spora nadprodukcja żywności - coś takiego nikomu nie grozi.

20)Po co prywatne banki mialyby emitowac np. papierowa walute,uwazam iz nie wyjdzie ona z obiegu gdyz zapewnia poczucie bezpieczenstwa i braku kontroli,kiedy placimy mozemy byc skontrolowani...bardzo szybko jak wiadomo,nie widze mozliwosci zarobku przez banki a wiadomo ze charytatywnie drukowac waluty nie beda...? Swoja droga jesli bank zawiazalby ze mna umowe ze nie dodrukuja pieniadza ile chca to czy mogliby porzyczac pieniadze,otoz porzyczanie pieniedzy to wlasnie dodrukowywanie i zwielokrotnienie ich na rynku,wiec w jaki sposob by sie odbywaly porzyczki aby bank byl w stanie wywiazac sie z umowy?
O banki akurat martwiłbym się najmniej.
Przez wiele stuleci banki zarabiały całkiem spore pieniądze wyłącznie udzielając pożyczek - nie ma powodu by nie mogłoby być tak znowu.
Zasadą było że bank mógł pożyczyć jedynie realnie posiadane pieniądze a nie w taki sposób (złodziejski zresztą) w jaki odbywa się to teraz.

21)gdyby patenty i prawa autorskie nie istnialy to np. jakas placowka szkolna ktora sie nie liczy moglaby sie poslugiwac tytulem nadawanym przez jakas inna szkole,lub jakis portal internetowy moglby kopiowac logo innego portalu itd nic za to nie placac...Co z takimi publikacjami jak jakies ksiazki typu e-book ktos sprzedaje e-booka ktorego napisal i nie ma do niego praw,wszyscy moga go kopiowac,z czego ktos taki ma miec zyski,jakie zyski mieliby np.pisarze ksiazek jak kazdy moglby je dowolnie przerabiac i kopiowac owoce ich wieloletnich prac...sama idea tego ze jakas firma musi nad technologia pracowac np.lata i pochlania to ogromne srodki finansowe a potem wydaje dany produkt i dokladnie taki sam produkt moze byc w ciagu jednego dnia skopiowany i wydany przez inna firme taniej bo przeciez nie placi sie za wynalezienie technologii tylko za jej skopiowanie jest dziwny Mozemy sobie tez wyobrazic ze ktos produkuje teledysk a wszyscy użytkuja go za darmo z czego producent ma miec pieniadze ?
Jest różnica między (słusznymi) prawami patentowymi a złodziejskim "prawem" autorskim.
Trochę to zbyt obszerny temat na szybką odpowiedź więc krótko: artysta winien otrzymać zapłatę za sprzedaż dzieła, podobnie jak i producent/wydawca.
Nie ma żadnego powodu by przez siedemdziesiąt lat ludzie płacili komuś za nagranie piosenki - to czystej wody złodziejstwo.
Prawo patentowe zaś ograniczone do powiedzmy 10 lat daje godziwy zwrot nakładów poniesionych na dokonanie wynalazku plus zysk za innowacyjność służącą w końcu całej ludzkości.


22)a)Gdybysmy mieli prywatne sadownictwo to czy immunitety dla sedziow nadal by obowiazywaly i kto by je wydawal?
b)Rozumiem ze w panstwie Mikkego nie byloby granicy wiekowej dojrzalosci czy odpowiedzialnosci za czyny karne,bo niby dlaczego mialaby taka byc,przeciez jeden jest dojrzaly w wieku 12 lat inny w wieku 30...wiec dlaczego maja miec do czegos prawo np.od 18 roku zycia? W jaki sposob sady orzekalyby o tym czy dana osoba np.jakis 10 latek moze podac do sadu swoich rodzicow o katowanie go czy w innych przypadkach,np.gdyby maly pracowal a jego pracodawca nie dotrzymalby umowy?
d)Co z ksiegami wieczystymi czy jakimis aktami wlasnosci,kto by poswiadczal ich prawdziwosc? Przeciez gdyby sady byly prywatne to nie prowadzilyby wolontariatu dla ksiag wieczystych,tylko dzis to jest mozliwe bo sadownictwo jest panstwowe.Jak zapisywane bylyby ewentualne dlugi czy hipoteki?
h)W jaki sposob bylaby regulowana kwestia samej procedury sadowniczej,ze np. prawo stanowione jest na podstawie kazusow lub zasiada jak w systemie anglosaskim lawa przysieglych ktorzy orzekaja wyrok,ilu byloby takich przysieglych,jak byliby losowani aby nie mogli zostac przeplaceni,zamordowani czy zastraszeni?Jak tak sztywne ramy dopasowac do malych sadow ktore dopiero zaczynalyby istniec i w ktorych by bylo malo takich przysieglych? Proponowalby pan Mikke jakis nakaz ze wlasnie na takim systemie ma byc oparte sadownictwo czy jak?
i)Kto wybieralby wiezienie,przeciez sedziemu nie zalezaloby na najtanszym wiezieniu?
j)Co by w prywatnym sadownictwie stalo sie z prokuratura,kto by placil za jej utrzymanei?
23)otoz gdyby wszystko bylo prywatne to np.gdyby dochodzilo na prywatnej drodze do wypadku i na kazdej bylyby inne przpisy(bo tak pewnie by bylo bo zanim rynek by sie skonsolidowal to chwile by to trwalo...) to na jakiej podstawie policja by orzekala i czy by orzekala kto jest winny? Czy przpisy drogowe nie powinny byc stanowione odgornie? Jednak to dosyc socjalistyczna idea centralizacji.
b)Gdyby bron byla legalna to w jaki sposob policjanci poradziliby sobie w razie jakichs buntow,kryzysow i w okresie nie zadowolenia i strajkow ludnosci? Np.Komunisci mogliby zorganizowac rewolucje majac bron...
c)gdyby bron byla legalna zastanawialby sie pan,panie Mikke co by sie dzialo w barach,dyskotekach itd po sporzyciu narkotykow lub alkoholu? Prosze sobie wyobrazic ze wraca pan w nocy po meczu do domu i spotyka pan grupke kiboli ktorzy moga miec bron...
d)Rozumiem ze jesli policja mialaby sie zajmowac ochrona obywateli,kontrola sadow i wiezien czy nie dochodzi tam do jakichs naduzyc oraz ochrona osob ktore by panstwem rzadzily to potrzba by bylo roznych rodzajow policji,pozatym potrzebna by byla jakas policja do likwidowania przestepczosci zorganizowanej a takze roznie musialaby byc wyposarzona zwykla policja w zaleznosci od warunkow,np.policja w duzym miescie musialaby miec inne samochody niz policja gorska czy na wsi...Kto by decydowal jakie sa potrzeby danej policji na danym terenie i ile maja dostac pieniedzy i w jaki sposob bylaby taka policja finansowana,rozumiem ze z podatkow?
e)Gdyby ktos pokrzywdzony byl zażenowany dzialaniami policji ktora nie potrafi odnalesc sprawcy i wynajalby prywatnego adwokata a temu udaloby sie odnalesc sprawce to czy policja musialaby pokryc koszty wynajmu adwokata,w koncu to w kwestii policji jest odnalesc sprawce,jesli tego nie umie uczynic to powinna pokryc koszty prywatnych poszukiwan...czyz nie?
f)W jaki sposob policja uzyskiwalaby nakaz aresztowania,przeszukania czy podlozenia podsluchu? Czy takie praktyki w ogole bylyby zgodne z prawem do wolnosci? Kto wydawalby takie nakazy przeciez sadow byloby od groma i kazdy inny/innej osoby? Czy policja np. na prywatnej drodze moglaby zatrzymywac kierowcow do kontrolii i do poogladania samochodow,albo na ulicy czy tez w innych okolicznosciach?
g)Komu bylaby wydawana bron? Rozumiem ze kazdy moglby sobie kupic czolg lub bron biologiczna bo jak to kontrolowac pozatym jak skontrolowac czy delikwent nie jest chory psychicznie i czy moze posiadac bron,nie jest zwyklym przestepca?Kto powolalby i utrzymywal odpowiednie urzedy,takie cos byloby sprzeczne z libertarianska idea panstwowowsci?
h)Gdyby ktos psychicznie chory zostal uznany za niepoczytalnego przez sad i nalezaloby go umiescic w osrodku a chory nie mialby nikogo ani w poblizu nie byloby osrodka ufundowanego z wolnych datkow lub tez taki osrodek nie chcialby go przyjac to co w tedy z takim delikwentem?
i)Czy ochrona danych osobowych nadal by obowiazywala? Kto by sprawdzal czy firmy i urzedy tego przestrzegaja? Jak byloby np. z numerami IP czy firmy jakby chcialy to moglyby je rejstrowac czy musialyby,jak zwalczana bylaby przestepczo

a) Oczywiście że tak - sędzia działa na mocy prawa i w imieniu prawa zatem musi z definicji być chroniony przed ewentualnymi zamachami czy wywieraniem presji w tegoż prawa interesie - z mocy samego prawa.
b) Sądy zawsze winny orzekać na podstawie prawa i okoliczności jakie miały miejsce przy rozpatrywanym zdarzeniu.
d)księgi wieczyste to wynalazek sporo starszy niż obecny system. I kiedyś działały sprawniej smiling smiley
h) i) To zbyt szczegółowa kwestia - załóż osobny wątek
j) Tak jak i całe sadownictwo - uczestnicy postępowania.

23)otoz gdyby wszystko bylo prywatne to np.gdyby dochodzilo na prywatnej drodze do wypadku i na kazdej bylyby inne przpisy(bo tak pewnie by bylo bo zanim rynek by sie skonsolidowal to chwile by to trwalo...) to na jakiej podstawie policja by orzekala i czy by orzekala kto jest winny? Czy przpisy drogowe nie powinny byc stanowione odgornie? Jednak to dosyc socjalistyczna idea centralizacji.
Zapewne do tego czasu obowiązywałoby prawo dotychczasowe.

Póki co - wystarczy smiling smiley
Anonimowy użytkownik

25-07-2009 - 15:39:38

Mawashi Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> f)W jaki sposob policja uzyskiwalaby nakaz
> aresztowania,przeszukania czy podlozenia
> podsluchu? Czy takie praktyki w ogole bylyby
> zgodne z prawem do wolnosci? Kto wydawalby takie
> nakazy przeciez sadow byloby od groma i kazdy
> inny/innej osoby? Czy policja np. na prywatnej
> drodze moglaby zatrzymywac kierowcow do kontrolii
> i do poogladania samochodow,albo na ulicy czy tez
> w innych okolicznosciach?

Sąy i drogi nie powinne być prywatne. Decyzję o podsłuchu/aresztowaniu wydawałaby prokuratura lub sąd na wniosek prokuratury (tu trudno mi ocenić).

> g)Komu bylaby wydawana bron? Rozumiem ze kazdy
> moglby sobie kupic czolg lub bron biologiczna bo
> jak to kontrolowac pozatym jak skontrolowac czy
> delikwent nie jest chory psychicznie i czy moze
> posiadac bron,nie jest zwyklym przestepca?Kto
> powolalby i utrzymywal odpowiednie urzedy,takie
> cos byloby sprzeczne z libertarianska idea
> panstwowowsci?

Broń powinna może być sprzedana każdemu pełnoiletniemu człowiekowi który zechce ją nabyć i nie był notowany za niektóre przestępstwa (niektóre - co ma oszust podatkowy do posiadania broni) oraz nie figuruje w rejestrze osób psychicznie chorych.

> h)Gdyby ktos psychicznie chory zostal uznany za
> niepoczytalnego przez sad i nalezaloby go umiescic
> w osrodku a chory nie mialby nikogo ani w poblizu
> nie byloby osrodka ufundowanego z wolnych datkow
> lub tez taki osrodek nie chcialby go przyjac to co
> w tedy z takim delikwentem?

Taki chory powinien być utrzymywany z pieniędzy państwa, tak jak i więźniowie. Ponadto mógłby w szpitalu zarabiać.

> i)Czy ochrona danych osobowych nadal by
> obowiazywala? Kto by sprawdzal czy firmy i urzedy
> tego przestrzegaja? Jak byloby np. z numerami IP
> czy firmy jakby chcialy to moglyby je rejstrowac
> czy musialyby,jak zwalczana bylaby przestepczo

Obowiązywałaby. Każdą firmę czy urząd możnaby było pozwać do sądu za nieprzestrzeganie takiej ustawy.

> 24)1)Gdyby drogi i wszystkie tereny byly prywatne
> to rodziloby to wiele problemow otoz:
> a)W jaki sposob ustalano by przepisy na drodze?
> Dajmy na to odpowiednie znaki i przepisy,jeden by
> puszczal pijanego kierowce inny nie,gdyby nie
> istnialo prawo jazdy rozni wlasciciele
> wpuszczaliby na swoje drogi kierowcow w roznym
> wieku i ktos majac 16 lat nie moglby zajechac nad
> morze bo gdzies przy warszawie ktos powiedzialby
> ze nie moze przejechac...no nie? Jak rozwiklac
> takie problemy?

Nie prywatyzować dróg.

> b)Gdyby zdarzyl sie wypadek to gdyby byla prywatna
> sluzba zdrowia i wzywana bylaby karetka to skad
> ktos mialby wiedziec w jakiej firmie dana osoba
> jest ubezpieczona,moglo by byc tez tak ze kogos by
> uratowali a ten nie moglby zaplacic i co w tedy?
> Albo Ci z karetki mogliby czekac az dowiedza sie
> czy jest w stanie pokryc koszta leczenia i ten
> moglby w tym czasie umrzec...

Jak w przypadku straży - najpierw ratować a potem pytać o ubezpieczenie. A jak nie ma ubezpieczenia - gotówka, a potem ewentualnei komornik. Kumpla wujek w USA musiał wziąść 30 tys USD kredytu bo go uratowali i zrobili operacje a nie mial ubezpieczenia.

> c)Co by bylo gdyby jakis kierowca spowodowal
> wypadek na drodze ktora bylaby zle zrobiona,bylyby
> dziury,zle oznakowana etc. przeciez zadne przepisy
> nie mowia jak mialoby byc...ani zadne przepisy nie
> zobowiazuja do tego zeby przy wjezdzie na droge
> dawac jakies tabliczki z opisem jaka ta droga
> jest...Co by bylo gdyby jakas cysterna np. z
> jakims szkodliwym paliwem ulegla wypadkowi i ciecz
> by wyplynela,posprzatalby wlasciciel cysterny ale
> gdyby jego nie bylo stac musialby wlasciciel drogi
> tyle ze moglby uprzatnac tylko cysterne
> pozostawiajac duze skarzenie srodowiska bo nie
> oplacaloby mu sie tego robic...

Drogi nie powinne być prywatne...

> d)Jesli traktujemy wlasnosc jako rzecz swieta a ja
> tak wlasnie traktuje i sprywatyzowalibysmy drogi
> jak juz argumentowalem ktos moglby wykupic droge
> wokol osiedla badz przy domach,czesto jest tak ze
> domy sa zaraz przy jakiejs drodze gminnej po
> ktorej jezdza samochody,moglby w ramach jakichs
> praktyk zwalczania konkurencji(np.pobliskiej
> stacji benzynowej bo zalozmy ze bylby on sam w
> posiadaniu stacji benzynowej i ta przy drodze
> ktora kupil bylaby konkurencyjna) zarzadac
> ogromnych oplat za przejazd,jakichs nie mozliwych
> do zaplaty albo bardzo wysokich np. 100 zloty za
> jeden przejazd...Jakim prawem sad mialby nakazywac
> ze ktos tamtedy moze przejezdzac i odgornie
> regulowac cene?Przeciez ktos moze powiedziec ze
> nie zabiera mu wolnosci bo ten ktos moze sobie
> kupic helikopter...

J.w.

> e)Gdyby drogi byly prywatne a ubezpieczenie na
> samochod nie obowiazkowe,rejstracje nie
> obowiazkowe to gdyby dochodzilo do wypadku,jak
> policja moglaby odnalesc sprawce wypadku gdyby
> uciekl a nie mial tablic,tak samo podczas
> kradzierzy samochodow? co gdyby ktos nie mial
> ubezpieczonego samochodu,bylby sprawca wypadku i
> nie stac by go bylo na pokrycie zniszczen?
> Gdyby ulice byly prywatne to jak ponumerowano by
> domu i ulice i dowozono by poczte?

J.w.
Jakby sprawce wypadku nei byłoby stać na pokrycie zniszczeń to komornik, a potem - więzienie? Przymusowe roboty? Trudno powiedzieć/

> e)Nie umiem tez znalesc rozwiazania na nastepujacy
> problem otoz wyobrazmy sobie sytuacje w ktorej
> ktos kupuje las,ktos inny mala jego czesc i w
> ramach walki z konkurencja podpala ten las by
> splonal las konkurenta,doszlismy do wniosku ze
> musi byc tak ze u mnie na dzialce moze sie dziac
> wszystko byleby nie dokuczalo innym. I tuaj
> chcialbym poruszyc 2,moze 3 problemy,co z
> powodzia,kiedy ktos bedzie wlascicielem dzialki
> najblizej rzeki czy tez samej rzeki i rzeka wyleje
> podtapiajac innych,inni powinni miec w tedy prawo
> podac go do sadu,wlasciciel najblizszej dzialki
> czy tez samej rzeki moze wybudowac waly ale skad
> wiadomo czy owe zapory ktore zbuduje beda
> wystarczajace w oczach osob poszkodowanych? Wrocmy
> jeszcze do problemu "mojego" sasiada jego krow
> oraz ciszy nocnej,u niego na dzialce niech
> smierdzi i gra muzyka do bialego rana byleby u
> mnie jej nie bylo slychac i aby mi nie
> przeszkadzala,dlaczego sedziowie mieliby uwazac ze
> problem smierdzacego bydla ktory dotyczy i skaraza
> sie na to wszyscy mial byc uwazany za
> normany(uwazano tak np.w USA i mowiono ze postep
> gospodarczy jest waznejszy niz jakies male
> straty...) i nie podlegac jakims kara?

Sprawa wygląda prosto - za wszystkie straty poniesione z tytułu użytkowania własności odpowiada właściciel. Jeżeli ktoś ma krowy które śmierdzą sąsiad do może pozwać do sądu. A sąd ma rozstrzygnąć sprawę. Może zarządać likwidacji smrodu przez właściciela, albo powiedzieć że poszkodwany jest sam sobie winien bo postawił chałupę obok obory, wiedząc że od 20 lat tam jest obora i od 20 lat tam śmierdzi. Albo sąd na podstawie zeznać świadków i innych dowodów może uznać że wcale nie smierdzi tylko poszkodowany jest przewrażliwiony.

> f)Mogloby byc tez tak ze ktos by wykupil jakis
> teren i nie pozwolil za darmo poprowadzic tam
> jakichs linii czy gazo/wodo ciagow...Jak pan Mikke
> sobie wyobraza konsolidacje rynku np. gazowego
> jesli firmy gazownicze beda miedzy soba
> konkurowac?Pozatym ktos moze i tak cos takiego
> zrobic korzystajac np.z sieci radiowego internetu
> a zakazujac prowadzenia przez swoja dzialke sieci
> telefonicznych,czy tez moglby korzystac z baterii
> slonecznych zakazujac pociagniecia przez jego
> dzialke linii elektrycznych i tak samo z
> woda...moglby tez korzystac z butli gazowych,co w
> tedy? Wpadlem na jeszcze jeden pomysl,ktos moglby
> nie zezwalac na przelot samolotow blokujac szlaki
> lotnicze na swojej posesji,pozatym jakas firma
> lotnicza moglaby wykupic szlaki lotnicze i innym
> zabronic poruszania sie po nich. Malo tego osoba
> posiadajaca droge moglaby zabronic nawet chodzenia
> po niej bo niby czemu ktos mialby chodzic za darmo
> po mojej posesji(moglby tez jak wyzej opisuje
> pobierac za samo przejscie po niej ogromne
> oplaty,np. za ogromna oplate uwazam 10 zloty bo
> jesli chodze po tej drodze kilka razy
> dziennie...)?

Nie przypominam sobie jak to się nazywa, ale jest jakieś prawo które w niektórych przypadkach nakazuje użyczyć terenów prywatnych - np. żeby puścić rurę. Oczywiście za straty poniesione przez użyczenie terenu ponosi odpowiedzialność ten kto rury położyć kazał. Nie można blokować dróg czy wodociągów przez upór jednego człowieka. Takie rzeczy jak drogi, tory, rury, kanały są infrastrukturą i nie powinny być prywatyzowane.

> 25)a)Gdyby nie bylo zadnych przepisow regulujacych
> pewne kwestie to np.samochody czy fabryki
> jezdzilyby bez katalizatorow i dzialaly bez
> filtrow i bynajmniej nie chodzi tutaj o CO2 bo
> kazdy debil wie ze ono nic nie robi ale nikt mi
> nie wmowi ze tlenki siarki,cynku,olowiu i metali
> ciezkich nie sa szkodliwe,takze co by bylo z
> samochodami ktore by jezdzily bez katalizatorow i
> emitowalyby zanieczyszczenia,tak samo fabryki? Czy
> prywatna osoba moglaby podac do sadu wlsciciela
> drogi ktory wpuszcza na nia samochody bez
> odpowiednich czesci ktore redukuja badz niweluja
> zanieczyszczenie?Dlaczego ktos prywatny
> mieszkajacy nie daleko drogi ma byc zatruwany? I
> czy z drugiej strony nie przerodziloby sie to w
> skrajnosc ze konkurencja podawalaby do sadu
> kazdego kierowce za zatruwanie srodowiska?

Przepisy dotyczące ochrony środowiska powinne istnieć. Kopciuch po drodze jeźdźić ewidentnie nie może. Ponadto każdy móglby pozwać sąsiednią fabrykę, np jeżeliby uznał że ta fabryka emituje za dużo trujących oparów itp. - bo przez te emisje szkodzi sąsiadom. A wogle to jakies tam przepisy istniec powinny dotyczące ochrony środowiska.

> b)Gdyby lasy czy jeziora/morza byly prywatne to
> ich eksplatacja mocno wyniszczylaby gatunki. Otoz
> ktos kto mialby las,pewnie nie wycialby go
> poniewaz mu sie nie oplaca i by go odnawial ale co
> z wycinaniem drzew na ktorych mieszkalyby jakies
> zadkie gatunki ptactwa itd.? Przykladem moze byc
> rospuda gdyby nie akcja ekologow i panstwa to
> pobieglaby tamtedy droga i zagladzie uleglby
> bardzo stary ekosystem i wiele gatunkow roslin i
> zwierzat ktore tam i tylko tam zyja od setek czy
> tysiecy lat...Rownie dobrze mozemy sobie wyobrazic
> sytuacje w ktorej prywatny wlasciciel puszczy
> bialowieskiej mocno ja eksplatuje,wycinajac
> drzewa,niszczac tymsamym schronienia dla pewnych
> gatunkow zwierzat oraz buduje tam jakies sciezki
> dla turystow itd. Jest to bardzo stary i dziki
> teren wiec ogromna szkoda byloby go
> zniszczyc.

Jak już napisałem - dopuszcza się ingerencję we własność prywatną pod pewnymi wyjątkami. I np. zakaz ścinania drzew na których gniazdują dzikie ptaki do nich należy.
A najcenniejsze tereny powinne być parkami narodowymi(czyli nie prywatnymi)

> Wrocmy jeszcze do problemu mórz i
> zbiornikow wodnych takich jak rzeki czy
> jeziora,otoz gdyby wszystko mozna bylo to takie
> morze byloby eksplatowane do granic mozliwosci
> kosztem srodowiska,na dnie instalowanoby jakies
> linie telefoniczne niszczac tamtejsze zwierzeta i
> rosliny,instalowano by platformy wiertnicze itd.
> natomiast na powierzchni wylawiano by ryby w
> ogromnych ilosciach i doprowadziloby to do
> wymarcia pewnych gatunkow bo wylawiano by je bez
> zadnych ograniczen i w kazdym czasie,moza by
> ulegly w ten sposob zagladzie gdyby byly prywatne
> bo kazdy myslalby tylko o zysku a nie o tym aby
> uchronic srodowisko przed zniszczeniem(dobrym
> przykladem moze tutaj byc polowanie na slonie w
> minionych wiekach w celu pozyskania kosci
> sloniowej co doprowadzilo do wymarcia pewnych
> gatunkow sloni),nie uwazacie tak samo?

J.w. A wogle to dna mórz i dużych jezior oraz rzeki prywatne być nie powinny.

> c)Wracajac jeszcze do problemu lasow ,ktos kto
> nadmiernie by je wycinal doprowadzilby do
> powstania pustyni i ostatnio tak wlasnie sie
> dzieje ze pustynie na Ziemii rozprzestrzeniaja
> sie,teza o tym ze gdzies tam powstanie pustynia i
> potem gdzies tam zaczna rosnac drzewka i trawy
> jest zla poniewaz aby powstala pustynia w cale nie
> potrzeba ocieplenia klimatu...Jest takze jeszcze
> jeden problem,co prawda nie mamy wplywu na
> ocieplenie sie klimatu i ocieplenia nie powoduje
> CO2 a aktywnosc sloneczna jednak jak do takiego
> dojdzie to stopia sie lodowce i mimo ze obietosc
> lodu jest mniejsza niz obietosc wody i poziom wod
> powinien sie zmniejszyc to jednak sie zwiekszy
> gdyz anktartyda i arktyka to jednak lad ktory
> pokryty jest lodem a nie lod utrzymujacy sie na
> powierzchni wody,dlatego wody moze przybyc co
> doprowadzi do zatopienia pewnych obszarow i wojen
> gdyz ludzie z tych obszarow beda chcieli
> przemiescic sie na inne tereny.

Bez przesady. Rabunkowa wycinka spowoduje że ceny drewna spadną i zacznie się czerpać z lasu inne korzyści - np. udostępniając go grzybiarzom.

> d)Co do puszczy,sa one wypalane by zyskac teren
> pod uprawy i budowy co powoduje zmniejszenie
> ilosci tlenu na ziemi,prywatny przedsiebiorca tym
> przejmowal sie nie bedzie...

J.w.
> e)gdyby lasy byly prywatne to kazdy by sobie
> ogrodzil las i nikt by nie mogl do niego wejsc a
> gdyby wszedl to wlasciciel mialby prawo go
> zastrzelic poniewaz pan Mikke dopuszcza taka
> mozliwosc i posiadania domu i obrony wlasnej
> wlasnosci,ponadto nie istnialyby zadne regulacje
> prawne mowiace ze trzeba stawiac jakies tabliczki
> informujace o tym ze wejscie na teren posesji
> grozi smiercia,pozatym jak w lesie taka widoczna
> tabliczke wystawic gdyby nie byl ogrodzony?Nie
> byloby tez zadnych nakazow informowania osoby o
> tym ze bedzie sie do niego strzelac za wejscie na
> posesje,ponadto nawet jakby byly co sprzeczne by
> bylo z libertarianskim stanowieniem przepisow to
> jak udowodnic ze zostal nie poinformowany jakby
> tego nie przezyl...gdyby zas nie mozna bylo bronic
> swojej posiadlosci to ktos moglby notorycznie
> wlamywac sie do naszego lasu w celu pozyskania
> drewna,wyrzucenia smieci itd etc.

Jakby wszystkie lasy były prywatne to na cholere włazić? Wiadomo że ten las napewno jest prywatny i wejście do niego grozi śmiercią.

> f)Gdyby wisla byla prywatna na jakichs odcinkach
> gdzie nie ma domow a wszystko nalezy do jakiejs
> firmy X ktora produkuje chemikalia to zamiast
> budowac oczyszczalnie wszystko spuszczaliby do tej
> rzeki...tak samo gdyby rzeka plynela przez jakas
> miejscowosc,wszyscy mogliby zaczac i z pewnoscia
> zaczeliby spuszczac do niej scieki. Jak temu
> zaradzic?

Przez regulacje. Pisałem już że powinno się w dziedzinie ochrony środowiska jakieś dopuścić.
Ponadto Wisła nie powinna być prywatna.

> I jeszcze jedno pytanie,regulujac np.rzeke
> uniemozliwiamy zycie ryba i innym zwierzatka
> mieszkajacym w rzece,musialyby one wymrzec tak?
> g)Zauwazylem tez kolejny problem ze gdyby ktos
> posiadal jakis teren na ktorym sa zwierzeta
> obecnie chronione,moglby tam wybudowac np.fabryke
> i doprowadzic do zaglady zwierzat,co w takiej
> sytuacji? Prywatni przedsiebiorcy mogliby tez sie
> umowic np.na wspolne wylewanie szkodliwych
> substancji do rzeki albo morza...co w takich
> przypadkach?

J.w.

Ogólnie rzecz biorąc pytania nie odnoszą się do ustroju proponowanego przez UPR i poglądów głoszonych przez JKM, a do jakiejś anarchokapitalistycznej utopii która jest najzwyczajniej w świecie nierealna.

26-07-2009 - 00:31:18

Co ma IPN do dokumentów? Zdaje się że dokumenty trzymamy w archiwum. Dla mnie sprawa jest jasna - IPN jest niepotrzebny, trzeba udostępnić teczki ludziom, a inne zajęcia IPNu

równie dobrze mogą prowadzić katedry historyczne PRYWATNYCH uniwersytetów.


-No dokladnie,IPN-Instytut Pamieci narodowej jest archiwum i trzyma dokumenty...gdyby udostepnic teczki ludziom to przeciez by zginely gdzies po calym swiecie...nic by z nich

nie bylo.Co do zajec IPN to chyba maja za cel dokumentowac dzieje narodu,dlaczego uniwersytety mialyby to robic?


W sprawie ubezpieczonych sytuacja powinna być zawarta w umowie, jak nie to powinien to rozstrzygnąć sąd. W sprawie nieubezpieczonych jest to wolna decyzja zarażonego. No za

wyjątkiem chorób nieuleczalnych i naprawdę niebezpiecznych, kiedy kwarantanne mogłyby wprowadzić władze na zasadzie stanu wyjątkowego - bieganie po ulicy i chuhanie ludizom w

twarz przez zarażonego ostrą, nieuleczalną odmianą zapalenia płuc jest tym samym co bieganie z igłą przez człowieka zarazonego HIVem.

-Masz oczywiscie racje,faktycznie tak powinno byc,rozumiem ze policja by zmuszala takiego delikwenta czy kto?

Straż tak jak i pogotowie powinny jeździć do każdego przypadku, przy czym należałoby wprowadzić ubezpieczenia od pożaru. Tzn - wyjazd na akcję finansowany byłby z polisy

ubezpieczonego. Co jeśli trafiłby się nieubezpieczony? Po akcji zapłaciłby, jakby nei miał z czego to wszedłby komornik. Proste.
Pytanie czy straż i pogotowie powinne być prywatne - mogłyby, przy czym powinne zawierać umowy z władzami gminy/powiatu na świadczenie usług w tym powiecie. Ale równie dobrze

mogą być tak zorganizowane jak policja w USA. Policja powinna być dokładnie tak zorganizowana.

-Moze od konca,a jak jest policja w USA zorganizowana bo nie wiem,bede wdzieczny jesli mi pomozesz i opowiesz.
Zawsze kojarzylem gminy,rady powiatu itd jako nie potrzebna biurokracje i mysle ze sa calkowicie nie potrzebni chyba ze ludzie z danego terenu zawiazaliby taka gmine ale wg.mnie

nie powinny byc one finansowane z podatkow zbieranych przez panstwo,jak zapatrujesz sie na ta kwestie?
Zas co do stwierdzenia ze straż i pogotowie powinny jezdzic do kazdego przypadku,czemu tak uwazasz przeciez wlasciciel moze wcale nie chciec zeby przyjechali a powiadomic ich

moze sasiad,bo np.wlascicielowi nie oplaca gasic sie pozaru a sasiad o tym nie wie...nie sa tez w stanie skontakowac sie z wlascicielem w okreslonej chwili...a i jeszcze jedno-

jak firma jest prywatna to w jaki sposob chcesz ich zmusic zeby jezdzili do kazdego?

Po pierwsze - bo zależy im na kliencie. Po drugie - jak się trafi bumelant i czegoś istotnego nie napisze na opakowaniu - w tym temacie pisałem: [korwin-mikke.pl]

-racja

Każdy powinien móc krzyczeć co mu się podoba. Jednak aparat represji powinien wejść do działania w momencie gdy manifestacja podejmuje kroki przeciwko zdrowiu, życiu, mieniu

oraz uniemożliwia poruszanie się po przestrzeni publicznej (no np. barykada na chodniku).

-No a co gdy ktos namawia do rewolty np.w stylu komunistycznym? Namawia tym samym do zlodziejstwa czyli nalezaloby go scigac(komuniste to moze lepiej od razu strzelac a nie

scigac...)Niektorzy krzykacze tacy jak lenin sa niebezpieczni dla kraju...Co do barykady na chodniku,jesli jest pochód pedalów a ja chce tamtedy przejsc to mozna ich traktowac

jak barykade?

Granica państwowa wyznacza zasięg władzy państwa, nie powinna być barierą dla przepływu towarów, osób, kapitału, myśli itp.

-Czyli obszar na którym bylyby respektowane przepisy wydawane przez dana wladze?

W interesie organizatora jest zapewnić ochronę. Jak ktoś dostanie od kibola w łeb to może pozwać do sądu organizatora.


-Czemu dzis tak nie jest? Dlaczego moze pozwac organizatora do sadu? Przeciez powinien podac kibola,to tak jakbym zostal napadniety na ulicy i moglbym podac wlasciela ulicy...

W interesie konsumenta jest uzyskać jakiś dowód transakcji.

-Prawda...zgoda

W ten sposób można zanegować każdy przetarg i zakup dokonany przez jednostkę państwową - na naprawę komupterów w starostwie, na sprzątanie ulic, na zakup wiartarki przez

konserwatora w ministerstwie finansów.....

-Czyli nalezy zaufac ze wybierze to najtansze z mozliwych wiezien?

Kąpieliska byłyby prywatne i stosuje się tu to samo co w przypadku zabezpieczenia imprez i opakowań produktów.

-Faktycznie,prawda.

Co za brednie. Nikt nigdzie o własności nie pisał.

-a prosze,cytat JKM: "Dzieci są własnością rodziców i żadna panna Środzianka nie powinna mówić, jak z nim postępować"
i jeszcze link [www.youtube.com]

Elvis Presley zmartwychwstanie a murzyn zostanie papieżem.

-Mysle ze temat jest powazniejszy dlatego chodzby ze mowi o nim prof. Bogusław Wolniewicz [www.youtube.com] mówi tutaj o problemie edukacji!

Socjalizmu, socjalizmu i jeszcze raz socjalizmu. W Azji mają kapitalizm i gigantyczny wzrost gospodarczy, u nas rabuje się ludzi i daje pieniądze politykom, związkom, księżom (u

nas) i gejom lub feministkom (na zachodzie). Do tego dochodzi rewolucja '68 czyli upadek kultury i moralności na całym zachodzie.

-Nie wiem czy kiedykolwiek czytales np. Juliusa Evole ale pochwala On tam za swoja bojowosc i duchowy konserwatyzm islam,jako kulture ktora w przyszlosci moze nas zdominowac,tam

chyba nie ma zbyt wielkiego kapitalizmu? Wiec dlaczego ich kultura nie obumiera?


Rodzic ma obowiązek wychowywać i utrzymywać dziecko wg własnych przekonań do określonej granicy, która niestety zawsze będzie sztuczna. A praca dzieci byłaby dopuszczalna za

zgodą rodziców.

-A co jesli nie spelnia tego obowiazku i kiedy uznac ze spelnia a kiedy nie? Do jakiej okreslonej granicy,mozna odebrac rodzica dziecko za wychowanie go w nazizmie np.?


Najprawdopodobniej.

-Acha...

Teraz też przyjezdni korzystają z pomocy policji, a podatków nie płacą. Co do rejestracji obywateli - trudno mi sobie wyobrazić kraj w którym nie ma żadnych dokumentów

tożsamości, a władza nawet nie wiele ile obywateli mieszka w jej kraju. Brak takiej wiedzy zagraża bezpieczeństwu państwa.


-Rozumiem,a na jakiej zasadzie odbywalaby sie ta rejestracja tych obywateli?


Przepisy BHP są absolutnie zbędne. Nie tyle należałoby usuwać kodeksy co je upraszczać.
Napewno należy zlikwidować prawo pracy.

-Dlaczego? przeciez BHP okresla wiele waznych rzeczy!?


1. Różnica bo a) nie byłoby przymusu i mógłbyś odkładać na lokatę lub zrobić z pieniędzmi co się żywnie podoba. b) konkurencja spowodowałaby większą jakość i niższą cenę

ubezpieczeń. ZUS marnotrawi gigantyczne ilości pieniędzy - bo nie ma konkurencji i każdy musi na niego płacić.
2. 80% licząc że w bułce jest VAT za mąkę, akcyza za paliwo, VAT za bułkę, podatek CIT piekarni, CIT sklepu i wiele innych pomniejszych, Dokładne wyliczenia gdzieś tam są w

necie. Poszukaj.


-Dzieki!


Podaj mi jeden argument za tym że ja mam utrzymywać cudze dzieci za własne pieniądze? Jak chcem to pomogę jak nie to nie. A instytucja charytatywna różni się tym od podatku że

nie jest przymusowa, poza tym działa lepiej i wydajniej niż pomoc społeczna. Dzisiaj większość kasy z zasiłków itp. idzie na wódkę dla meneli. Poza tym łatwiej będzie założyć

własną firmę, będą większe pensje i więcej miejsc pracy. Biednych będzie naprawdę mniej.

-Tez racja

Ani w programie UPR, ani w wypowiedziach JKMa nie ma nic o prywatyzacji sądownictwa. To jest zamysł anarchogimnazjalistów.
Co do granicy wieku - niestety na potrzeby prawa jakaś być musi, i żadna nie będzie do końca sprawiedliwa. Trzeba wybrać najmniejsze zło.

-Pytan bylo duzo wiecej i nie wszystkie dotyczyly prywatnego sadownictwa ale tez i takiego panstwowego wiec jesli mzoesz prosze odpowiedz.

b) [korwin-mikke.pl]
W USA każdy ma broń i jakoś nie ma rewolucji.
c) To samo co dzieje sie dzisiaj na dużym osiedlu. Ponadto grupka kiboli wiedziałaby że ofiara może mieć broń. Ponadto grupka kiboli wiedziałaby też że a morderstwo grozi kara

śmierci.


-I ktos by zginal...a tak najwyzej by za nim biegli ewentualnie go pobili...


Nie. A teraz NFZ Ci zwraca jak prywatnie leczysz zęba?

-Racja...


Broń powinna może być sprzedana każdemu pełnoiletniemu człowiekowi który zechce ją nabyć i nie był notowany za niektóre przestępstwa (niektóre - co ma oszust podatkowy do

posiadania broni) oraz nie figuruje w rejestrze osób psychicznie chorych.

-Kto by oplacal ten rejestr osob chorych psychicznie?

Taki chory powinien być utrzymywany z pieniędzy państwa, tak jak i więźniowie. Ponadto mógłby w szpitalu zarabiać.

-Czyli panstwo powinno utrzymywac taki osrodek sluzby zdrowia a sama sluzba powinna byc panstwowa?

Obowiązywałaby. Każdą firmę czy urząd możnaby było pozwać do sądu za nieprzestrzeganie takiej ustawy.

-Acha.Swoja droga co w praktyce daje taka ustwa,przed czym zabezpiecza,to ze ktos bedzie znal moje imie i nazwisko?

Jak w przypadku straży - najpierw ratować a potem pytać o ubezpieczenie. A jak nie ma ubezpieczenia - gotówka, a potem ewentualnei komornik. Kumpla wujek w USA musiał wziąść 30

tys USD kredytu bo go uratowali i zrobili operacje a nie mial ubezpieczenia.

-Jak to narzucic chcesz i narzucanie to chyba nie najlepszy pomysl..

Sprawa wygląda prosto - za wszystkie straty poniesione z tytułu użytkowania własności odpowiada właściciel. Jeżeli ktoś ma krowy które śmierdzą sąsiad do może pozwać do sądu. A

sąd ma rozstrzygnąć sprawę. Może zarządać likwidacji smrodu przez właściciela, albo powiedzieć że poszkodwany jest sam sobie winien bo postawił chałupę obok obory, wiedząc że od

20 lat tam jest obora i od 20 lat tam śmierdzi. Albo sąd na podstawie zeznać świadków i innych dowodów może uznać że wcale nie smierdzi tylko poszkodowany jest przewrażliwiony.

-No tak to prawda.


Nie przypominam sobie jak to się nazywa, ale jest jakieś prawo które w niektórych przypadkach nakazuje użyczyć terenów prywatnych - np. żeby puścić rurę. Oczywiście za straty

poniesione przez użyczenie terenu ponosi odpowiedzialność ten kto rury położyć kazał. Nie można blokować dróg czy wodociągów przez upór jednego człowieka. Takie rzeczy jak

drogi, tory, rury, kanały są infrastrukturą i nie powinny być prywatyzowane.


-To pogwalcenie prawa wlasnosci...


J.w. A wogle to dna mórz i dużych jezior oraz rzeki prywatne być nie powinny.

-Dlaczego?




DO UZYTKOWNIKA LESZEK:


Nie wiem co znaczy "najlepsze więzienie" - sąd wybierałby więzienie o określonym rygorz

-Najtansze i najlepsze z mozliwych-zakladam ze wiezienie jest prywatne.

Dzieci sąwłasnością rodziców w tym sensie, że to nie państwo je rodzi, żywi, karmi i wychowuje.
Rzecz w tym, że to rodzice winni decydować o tym, czego uczą się ich dzieci, jak chodzą ubrane i co jedzą - nikt inny.
Nikomu zdrowemu na umyśle nie przychodzi nawet do głowy by uważać "własność" dzieci za tego samego rodzaju co własność konia czy f

-Własnośc wg.słownika języka polskiego-prawo do rozporządzania rzeczą,wydaje sie oczywite ze rodzice moga z dzieckiem zrobci co chca,poslac go do pracy,nie dac mu

jesc,wyksztalcic go,zrobic aborcje etc.


Wtedy ludzie będą wykonywać pracę do jakiej roboty nie będą zdolne albo będą leżeć do góry brzuchem.
Nigdy zresztą do opisywanej przez Ciebie sytuacji nie dojdzie.

-Dlaczego nigdy mialoby nie dojsc do takiej sytuacji?

Zwykle rodziece nie są śmiertelnymi wrogami swoich dzieci więc bez obaw.

-No wlasnie zwykle a jak sie zdarza?

Niekoniecznie - z jednej strony prawo antytrustowe jest dość łatwe do skonstruowania a z dugiej strony coś takiego jak chaos na rynku nie istnieje - o ile jest to wolny rynek.

-No tak to w zasadzie po dluzszym zastanowieniu prawda,zgadzam sie.

Powinny zostać wyłącznie kodeksy karny, cywilny i handlowy.

-czy i to nie byloby za duzo? a co z reszta przepisow skoro teraz sa potrzebne to co bedzie jak by ich nie bylo?

Ubezpieczenia - ich zakres i wybór ubezpieczyciela powinny być pozostawione swobodnej decyzji ludzi.
Wszelki przymus w tej dziedzinie jest nieuprawnionym zamachem na własność.
Podatki w ogóle - nie tylko obciążenia związane z pracą stanowią ponad 80% dochodów.
Akcyzy, podatki od nieruchomości, od umów cywilno-prawnych i inne tego typu składają się łącznie na owe 80%

-No dobrze ale przecietny obywatel nie podpisuje co miesiac umow cywilno pranych pozatym...pozatym,czytalem na onecie ze mamy 34% podatku...wiec czemu tak to sie rozni? 34% to

nie 80 a wolnosc podatkowa byla w czerwcu wiec temu pytam jak to naprawde jest bo kazdy mowi co lubi?

O banki akurat martwiłbym się najmniej.
Przez wiele stuleci banki zarabiały całkiem spore pieniądze wyłącznie udzielając pożyczek - nie ma powodu by nie mogłoby być tak znowu.
Zasadą było że bank mógł pożyczyć jedynie realnie posiadane pieniądze a nie w taki sposób (złodziejski zresztą) w jaki odbywa się to teraz.

-Zauwaz ze bylo to tworzenie mitycznego pieniadza poniewaz bank podwoil w tedy pieniadz obiecujac ze jest w stanie wyplacic sie w 100%...a to nie prawda-chyba rodzi sie

inflacja?

Jest różnica między (słusznymi) prawami patentowymi a złodziejskim "prawem" autorskim.
Trochę to zbyt obszerny temat na szybką odpowiedź więc krótko: artysta winien otrzymać zapłatę za sprzedaż dzieła, podobnie jak i producent/wydawca.
Nie ma żadnego powodu by przez siedemdziesiąt lat ludzie płacili komuś za nagranie piosenki - to czystej wody złodziejstwo.
Prawo patentowe zaś ograniczone do powiedzmy 10 lat daje godziwy zwrot nakładów poniesionych na dokonanie wynalazku plus zysk za innowacyjność służącą w końcu całej ludzkości.


-A to troche dziwne,bo czy malarz zarabia przez okres 10-ciu lat na swoim dziele,sprzedaje go tylko raz,tak samo chyba jest z innowacjami technologicznymi,no nie?


a) Oczywiście że tak - sędzia działa na mocy prawa i w imieniu prawa zatem musi z definicji być chroniony przed ewentualnymi zamachami czy wywieraniem presji w tegoż prawa

interesie - z mocy samego prawa.

-Skoro sadzi to chyba powinien byc czysty,nie sadzisz wiec immunitet powinien byc nie potrzebny,czy jednak sie myle?

d)księgi wieczyste to wynalazek sporo starszy niż obecny system. I kiedyś działały sprawniej

-Czemu dzis nie dziala?

Przede wszystkim - pomoc społeczna w obecnym kształcie to nie tylko marnotrawstwo około 40% środków na ten cel przeznaczanych ale też ogromne pole do nadużyć i samo to jest

wystarczającym powodem likwidacji tego.
Po drugie - cóż to za dobroczynność która odbywa się pod przymusem?
Po trzecie - wsparcie osób potrzebujących odbywające się bezpośrednio lub przez lokalne, dobrowolnie tworzone struktury jest wielokrotnie efektywniejsza.
Niewiele jest w historii przykładów umierania ludzi z głodu na ulicach a biorąc pod uwagę, że obecnie jest całkiem spora nadprodukcja żywności - coś takiego nikomu nie grozi.

-No juz ja tam nie wiem czy ta nadprodukcja tak by uchronila wszystkich potrzebujacych,nie potrzebuja tylko zywnosci ale takze lekow i domow na zime.



Oto moje odpowiedzi,wiele kwestii o ktore pytalem zostalo mi wyjasnionych i bardzo wam za to dziekuje,prosze o ile moge jeszcze o wyjasnienie pozostalych niejasnosci,bede

wszystkim bardzo wdzieczny!
Pozdrawiam!
Anonimowy użytkownik

26-07-2009 - 16:40:17

Temat jest zbyt obszerny i za wiele wątków tu zostało zawartych. Moderatorzy podzielili trochę temat wybierając ciekawsze wątki jako osobne tematy. Jeśli jeszcze coś jest ważne dla Pana - proszę założyć samodzielny temat odnośnie jednej wybranej kwestii. W takim gąszczu bardzo łatwo się pogubić że nie wspomnę o długości strony.
Jeśli wg Pana coś jeszcze ma zostać wydzielone - proszę o kontakt na pw, a tak zrobię.
Tymczasem temat zamykam - wątki wyodrębnione znajdują się w dziale DYSKUSJE POLITYCZNE - Wolny rynek kontra socjalizm.

Serdecznie pozdrawiam, Adminka




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-07-2009 16:40 przez Adminka.
Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6153, Posty: 45289, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.