Kłamstwa o Euro

Wysłane przez Smok_Wawelski 

04-03-2009 - 19:35:53

Na stronie onetu onet wyczytałem właśnie entuzjastyczną wypowiedź PRemiera dotyczącą wprowadzenia euro. Przeczytałem także pierwsze pięć stron komentarzy niekoniecznie zgadzające się z tą tezą. A mówiąc wprost ostro reagujących na te kłamstwo (oczywiście nie pierwsze).
Dwie sprawy powodują u mnie olbrzymie oburzenie:
1) Cytuję słowa PRemiera za onet-em "Mam taką ofertę przede wszystkim wobec moich oponentów: po pierwsze przyjąć, że wchodząc do UE weszliśmy do strefy euro, bo każdy członek Unii jest potencjalnie także członkiem strefy euro."
I tu widzę nie-pierwsze kłamstwo - nie przypominam sobie aby w referendum w 2003 roku było pytanie "Czy jest Pan/Pani za przyjęciem wspólnej waluty europejskiej". Pytanie sformuowane było trochę inaczej.
2) Wg PRemiera ceny towarów nie wzrosną....ta (jedzie mi tu czołg?). W RFN po przyjęciu ceny nie wzrosły - bo przeliczono je 1DM do 1E, a zarobki 2DM do 1 E. Wątpię aby w RP było inaczej - a właściwie będzie jeszcze gorzej.

Więc po co kłamać?

PS. Szanowny Panie JKM proszę o wypowiedź w tej kwesti na swoim blogu.

04-03-2009 - 23:48:11

Wiesz to jest tak, że każdy biorący udział w referendum niby wiedział do czego Polska się zobowiązuje. Fakt, że głośno o przyjęciu Euro w mediach nie było, nie znaczy, że w traktatach czy umowach nie było o tym ani słowa. Więc fakt nie wspomnienia o czymś nie świadczy o tym, że skłamaliśmy. Po prostu niedomówienie. Tylko z drugiej strony robi się aferę z opcji, gdzie gra jest o mały zysk względem potencjalnie nieskończenie wielkich strat (głupi nie wie jak opcje wyglądają dla wystawiającego, a jak dla biorącego), więc powyższe stwierdzenie można łatwo zanegować. Możemy jasno stwierdził, że rząd czy WE potajemnie wymusiła od nas wstąpienie do strefy Euro.

05-03-2009 - 21:17:53

Pozostaje jeszcze kwestia konstytucji. Konstytucję przeglądałem dawno temu ale na ile się orientuje to by zastąpić złotówki euro trzeba dokonać jej zmiany. A jak pogodzić teoretyczny obowiązek wprowadzenia Euro z wolnym teoretycznie mandatem poselskim czy senatorskim? Chyba że rosyjskie bagnety z XVIII w. zastąpią dzisiaj niemieckie... A tak poza tym to jak uzyskać na klawiaturze znak Euro??

05-03-2009 - 23:10:46

Konsytucje niestety będą mogli zmienić bo PiS który zapewne byłby przeciwko wprowadzeniu euro, nie ma więcej niz 1/3 głosów w parlamencie. SLD poprze PO i PSL i witamy w eurolandzie.

05-03-2009 - 23:56:28

Wiem że w końcu zmienią ,graja w jednej druzynie. Pisiaki tez zagłosują w dużej części za wprowadzeniem Euro. Mnie tak naprawdę chodziło o to że to "zobowiązanie" do przyjęcia Euro jest warte tyle ile papier na którym zostało spisane (równie dobrze moglibyśmy w referendum zadecydować o tym że -fantazjuję sobie- w 2070 nasze wnuki baze na Plutonie zainstalują),w przeciwieństwie do opcji ,które jeśli nie zostaną w skandaliczny sposób anulowane czy w jakiś inny sposób cofnięte -są wiążące

06-03-2009 - 00:02:20

Smok_Wawelski Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> 1) Cytuję słowa PRemiera za onet-em "Mam taką
> ofertę przede wszystkim wobec moich oponentów:
> po pierwsze przyjąć, że wchodząc do UE
> weszliśmy do strefy euro, bo każdy członek Unii
> jest potencjalnie także członkiem strefy euro."
> I tu widzę nie-pierwsze kłamstwo - nie
> przypominam sobie aby w referendum w 2003 roku
> było pytanie "Czy jest Pan/Pani za przyjęciem
> wspólnej waluty europejskiej". Pytanie
> sformuowane było trochę inaczej.

Cóż Smoku_Wawelski, wchodząc – zgodziliśmy się na Euro, tyle że bez konkretnego terminu wprowadzenia tegoż...

Smok_Wawelski Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> 2) Wg PRemiera ceny towarów nie wzrosną....ta
> (jedzie mi tu czołg?). W RFN po przyjęciu ceny
> nie wzrosły - bo przeliczono je 1DM do 1E, a
> zarobki 2DM do 1 E.

Troszku przesadzasz winking smiley

Challemger9 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Konsytucje niestety będą mogli zmienić bo PiS
> który zapewne byłby przeciwko wprowadzeniu euro,
> nie ma więcej niz 1/3 głosów w parlamencie. SLD
> poprze PO i PSL i witamy w eurolandzie.

Bez PiSu nie wyda... Do zmiany konstytucji trzeba 307 czy 308 a PiS ma ciągle ponad 160 (chyba?)...

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...
Anonimowy użytkownik

06-03-2009 - 01:17:11

Ale co to znaczy "wejść do strefy euro", albo „wprowadzić euro”? Przecież można to łatwo zrobić bez niczyjej zgody i żadnych pertraktacji międzynarodowych – wystarczy znieść w Polsce monopol walutowy na złotówkę, czyli konkretnie obowiązek rozliczania się w złotówkach, a konkretniej obowiązek wyliczania podatków w złotówkach. Kto by nam zabronił to znieść? Co temu przeszkadza?

06-03-2009 - 01:22:55

gps65 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Co temu przeszkadza?

w zasadzie nic, pytanie o sens raczej winking smiley

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...
Anonimowy użytkownik

06-03-2009 - 02:00:33

> w zasadzie nic, pytanie o sens raczej winking smiley

A mi się wydaje, że to najpierw o sens ustanowienia monopolu państwowego trzeba by spytać. Dlaczego waluta musi być jedna i ustanawiana przez państwo? Dopiero jak się to porządnie uzasadni, można szukać odpowiedzi na pytanie jaki jest sens wolności i swobody. Najpierw trzeba uzasadnić sens ograniczenia wolności, a nie ograniczać wolność i pytać o sens zniesienia ograniczeń, nie? No to po co ustanawiać państwowy monopol na walutę?

06-03-2009 - 02:26:44

gps65 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Najpierw trzeba uzasadnić sens ograniczenia
> wolności, a nie ograniczać wolność i pytać o
> sens zniesienia ograniczeń, nie?

żeśmy się nie zrozumieli smiling smiley
to moje pytanie dotyczyło tylko i wyłącznie sensu zamiany monopolu złotówki na monopol euro,
z kolei nieistnienie monopolu ma sens smiling smiley

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...
Anonimowy użytkownik

06-03-2009 - 11:54:47

OK, to my sobie nie popolemizujemy. Moim zdaniem zwolennicy wejścia do strefy euro i przeciwnicy są siebie warci - posługują się analogicznymi argumentami, bo w istocie euro i złotówka są takimi samymi rodzajami walut, różnią się drobnymi, mało istotnymi szczegółami. Jeśli ktoś uważa euro za złe, to dokładnie te same argumenty można użyć przeciw złotówce. Istota zła tkwi nie w jakichś cechach jakiejś waluty, ale w monopolu. Najpoważniejszy argument przeciw euro to taki, że likwiduje się konkurencję między walutami. Ale jeśli tak, to dlaczego wewnątrz państwa nie pozwolić na konkurencję walutową? Najpoważniejszy argument za euro jest taki, że monopol i jednolitość obejmują większy obszar. Jeśli tak, to dlaczego nie przejść do strefy dolara?

09-03-2009 - 21:12:30

Oczywiście jedynym sensownym celem jest zniesienie monopolu na pieniądz. Ruchy w ramach istniejącego monopolu mają natomiast duży wymiar praktyczny i symboliczny. Symbolicznie: ukazują likwidacje Polski i proklamowanie państwa Unia Europejska. (Konstytucja kategorycznie zkazauje - mocą składanej przysięgi - parlamentarzystom i Prezydentowi wszelkich działań zmierzajacych do likwidacji państwa polskiego) Wymiar praktyczny jest natomiast taki, że najbardziej zakamuflowana forma ucisku obywateli przez władzę (zwana podatkiem emisyjnym) będzie zasilać kasę nie Polski, z której potem trzeba to w jakiś bardziej otwarty sposób do Unii wyprowadzić, ale bezpośrednio kasę Unii (a nasze rezerwy walutowe po prostu staną się rezerwami Unii). Jak się damy "wydudkać na strychu" to wydudkani będziemy bez zmiłowania. Kołchoz "Unia" służy temu samemu co kołchoz "Polska" - dojeniu bydła. Z tym, że mniejszy kołchoz łatwiej jest zlikwidować.

11-03-2009 - 20:17:29

"A mi się wydaje, że to najpierw o sens ustanowienia monopolu państwowego trzeba by spytać. Dlaczego waluta musi być jedna i ustanawiana przez państwo? Dopiero jak się to porządnie uzasadni, można szukać odpowiedzi na pytanie jaki jest sens wolności i swobody. Najpierw trzeba uzasadnić sens ograniczenia wolności, a nie ograniczać wolność i pytać o sens zniesienia ograniczeń, nie? No to po co ustanawiać państwowy monopol na walutę?"

Wydaje Ci się bardzo słusznie, tylko, że chodzi o kontrolę, a nie konkuręcję. To zasadnicza różnica między prawicą a lewicą, jednostką a ogółem itd. Polska (nie tylko) to kraj, w którym wprowadzono ustrój, w którym wogóle nie chodzi o dobro, swobodę, wolność i honor.
To zupełnie inny ustrój, zły do cna, chory z nienawiści i rządzy władzy, pracujący nad zniewoleniem jednostki i podporządkowaniem jej władzy, w dodatku pracujący powoli, systematycznie i dokładnie od stuleci jak szwajcarski zegarek!
To dobrze zorganizowana grupa interesów i zależności na różnych przenikających się poziomach społecznej piramidy.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-03-2009 20:21 przez sylu.
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6252, Posty: 45454, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.