Być może i przejmie, ale tylko wtedy jak się zdekorwinizuje!

Wysłane przez iras 

18-06-2009 - 12:18:06

W przeciwnym razie antylewacka opinia publiczna nigdy UPRowcom na tyle nie zaufa, aby oddać w ich sekciarsko skompromitowane ręce ster rządów, gdyż nie życzy zwyczajnie sobie, aby Polską z tylnego siedzenia kierował ktoś (czyt. kontrowersyjny JKM, którego nieobliczalności także sama antysocjalistyczna Prawica w Polsce się zasadnie lęka), kto nie tylko nie jest społecznie poważany (nawet przez sporą część "żelaznego elektoratu" UPRu, a co tu dopiero mówić o szerokopojętych Wolnościowcach), ale ma zdecydowanie za bardzo ugodowcowo-relatywistyczny stosunek do POstPZPRowskiego UBekistanu, czym zraża do siebie wszystkich tych, co na jego nieszczęście lepiej ten PRLowski reżim pamiętają (a że na samych małolatów z lat 90'tych trudno Korwinistom elektorsko postawić, stąd też nie dziwne, że reszta na te dezinformacyjne manipulacje propagandowe pseudoprawicowca z Muszką nie jest skora się złapać).

Inna sprawa to to, że na archaicznie mdłym KoLiberalizmie niewiele da się w RP już zwojować, skoro ten dla własnych niecnych celów zawłaszczyli POpuliści od półTuska, także istnieje stąd siłą rzeczy realna potrzeba modernizacji programowej w kierunku przynajmniej konserwatywnego libertarianizmu, który to się wszystkim antysocjalistą jednoznacznie dobrze kojarzy, a do tego jest nie do przejęcia dla a la POmylonego partyjniactwa pseudoliberalnego (w odróżnieniu od wieloznacznego terminu "liberalizm", którym to socjaliści lubią sobie powszechnie gębę wycierać).



Zmieniany 5 raz(y). Ostatnia zmiana 20-06-2009 11:05 przez iras.

23-06-2009 - 21:04:53

Jak się chce "wstawiać takie gadki" i próbuje się brzmieć mądrze, cynicznie, ba! aspirować do posiadacza sprawnego intelektu to należy wrócić do szkoły i podszlifować warsztat ( nie stolarski, bo takie rozumienie może zasugerować poziom wypowiedzi ) ucząc sie pisowni wyrazu: antysocjalista.
Antysocjalistą sie jest a "wszystkim antysocjalistom" (!). Chyba, że Pan ma awersję na "robiom", "piszom" to i pewnie na "wszystkim antysocjalistom"....
...no tak robią, piszą , wszystkim antysocjalistą....

Kiedy się zapędzam w kpinę to pamiętam, że to broń obusieczna. Panu również radzę pamiętać.

Na poważne odniesienie się do "treści" postu już mi sił nie staje...

25-06-2009 - 10:45:08

LeonProof Napisał(a):
> Na poważne odniesienie się do "treści" postu
> już mi sił nie staje...

Nie tyle sił, co stricte klakierniczej yntelygencji, która to jest powszechnie znana z tego, że raczej trudno się w niej doszukiwać jakichkolwiek oznak merytoryki, skoro w iście trollowskim stylu nie wykracza poza pożałowania godne wycieczki ad personam (i to na ogół właśnie na jednym nieistotnym orcie, opierając całą swoją linię a la lewackiego pseudoataku) smiling smiley

Także jako, iż nie zakwestionował Pan de facto żadnego mojego twierdzenia, można śmiało uznać ich niepodważalny charakter, do którego nawet pospolity Korwinowski sekciarz Pańskiego marnego pokroju, ustosunkowywuje się bez większego "kontrargumentacyjnego" szemrania.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 25-06-2009 10:54 przez iras.

26-06-2009 - 12:42:13

iras,

Tylko Ty mi możesz pomóc w odpowiedzi na pytanie: Czy jestem sekciarzem?

Podzielam 99% poglądów Korwina, jednak nie przepadam za nim ... marketingowo, bo:
- jąka się,
- nie panuje nad emocjami w studio telewizyjnym,
- mówi prawdę prosto w oczy - a to boli wszystkich, przez co poparcie nam prawicowcom spada
- popiera nie łamanie zasad, przez co trudno wytłumaczyć żonie, teściowej czy dziecku - dlaczego emerytury należy wypłacać zgodnie z umową (nie godzi się wypłacanie kasy UBekom - prawda?)
- krążą pogłoski, że jest żydem (spada nam poparcie u chrześcijan)
- krążą pogłoski, że jest antysemitą (spada nam poparcie u żydów)

Rzekłbym, że Korwin to praktycznie PR-owe zero...

Czy jestem sekciarzem?

Z góry dzięki iras

26-06-2009 - 23:06:36

Ktoś kto taką bufonadę prezentuje musi sie liczyć z tym, że ktoś może zreagować takim samym kpiarstwem , a niby czemu nie ad personam? A co niby Pan robi??
"...stąd też nie dziwne, że reszta na te dezinformacyjne manipulacje propagandowe pseudoprawicowca z Muszką nie jest skora się złapać...."
Jakiś konkret? z analizą zarzutu? czy tylko taka sobie pisanina i oburzenie ( kiedy ośmieliłem się wytknąć coś ad personam) ?
Nie będe, przez litość, podawał jakiej retoryki Pan używa. Ale te persony występowały na każdym forum , w którym jakikolwiek udział miał p. JKM. Forumowicze wiedzą o kogo chodzi, więc nie będę pisał. Proszę więc fakty o dezinformacji bo na razie to próba "zabłyśnięcia" a to mnie irytuje wyjątkowo stąd ad personam.
Jeżeli pisze Pan o realtywizmie to proszę zauważyć, że p.JKM pisze o braku dowodów na pewne rzeczy i w ten sposób jest uczciwy. Natomiast relatywizmem jest zakładanie, że fakty są takie jak je sobie wyobrażamy." A jeżeli fakty są inne, tym gorzej dla faktów." Ocen PRL'u będzie tak wiele jak wiele osób. Która z ocen jest prawdziwa?? To nie jest przypadkiem reatywizm, kiedy własną wersję podaje się jako tę prawdziwą kiedy brak dowodów? P.JKM nie broni PRL'u tylko mówi o uczciwej ocenie tegoż, czyli wzięciem pod uwagę wszelkich możliwych danych dotyczących problemu. A kiedy ktoś się kieruje emocjami to trudno jest z kimś takim dyskutować, a oczekiwać chłodnej analizy faktów przez osobę emocjonalną już zakrawa na conajmniej naiwność. I te Pana argumenty można by obalać ale Pan ma do wylansowania tezę rodem z głów w/nw person więc nie o dyskusję chodzi.
To po prostu bufonada więc przypomnę broń obosieczną.

"Nie tyle sił, co stricte klakierniczej yntelygencji..." mi brakuje. Tak, zgodzę się z Panem, iż nie starcza mi "stricte klakierniczej yntelygencji" bo posiadam inteligencję i nie mam potrzeby jej dookreślać. Próbowałbym to udowadniać, że posiadam po porstu inteligencję a nie jakąś pseudo, ale Pan zrobił to za mnie. Za to akurat dziękuję.

29-06-2009 - 10:15:26

szybkilok Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Czy jestem sekciarzem?

Wszystko zależy tutaj w gruncie rzeczy od tego, czy do JKMa zniechęca Pana jedynie drugo- i trzeciorzędna warstwa jego powierzchowności (czyt. ów nieporadny "medialny" pijar), czy też nade wszystko jego stricte dezinformacyjna mentalność (czyt. iście krętackie mieszanie faktów z półprawdami i pospolitymi fałszami), wedle której bezsporne i ważkie kwestie zostają wplecione w idiotycznie subiektywne bredzenia (na ogół natury publicystyczno-obyczajowej, która do trzeźwej polityki ma się zwyczajnie nijak), skutkiem czego nawet słuszne mechanizmy wolnorynkowe ulegają destruktywnym wypaczeniom (zaś socjalistyczna hołota zyskuje tym sposobem dodatkowe instrumenty prześmiewcze od kogoś, kto jest modelowym antywzorem głosu prokapitalistycznego w Polsce, wyświadczającego ideom wolnościowym swoimi quasi-merytorycznymi pajacowaniami wyłącznie przysłowiową "niedźwiedzią przysługę"winking smiley.
Sądząc jednak po Pańskiej bezkrytycznie usprawiedliwiającej retoryce (np. optowanie za przywilejami emerytalnymi dla UBecji, którą to tow. Mikke nie tylko, że demoralizacyjnie wywiesił na swoich proPZPRowskich sztandarach, to jeszcze w iście deprawującym stylu miał czelność dorabiać Konserwatystą w tym względzie na wskroś hipokryzyjną twarz, jako niby-obrońcą PRLowskiego status quo, co już zakrawa na kretowski sabotaż antyprawicowy pierwszej wody) można odnieść wrażenie, że raczej każdą bzdurę i klasyczne kłamstwo jest Pan w stanie przełknąć, o ile tylko wygłosi je "guru z Muszką", jako że kompletnie bezkrytycznej czołobitności w tym wątpliwym kierunku raczej nie będzie Pana osoba zdolna sobie odmówić (proszę zatem wybaczyć, że nawet nie zamierzam tutaj kwestionować tutejszej mikkowsko-klakierniczej maniery, kiedy kult "bożka" o inicjałach JKM aż za bardzo natrętnie bije co bardziej świadomych wolnościowych-antysocjalistów po oczach, kiedy z kolei dla ich bezrefleksyjnych adwersarzy z Miszczowego namaszczenia ich antyzamordystycznie-zdekorwinizowane stanowisko jest poczytywane wyłącznie w kategoriach herezji, co najdobitniej dowodzi temu, że nie tyle mają oni na uwadze wierność antytotalniackim ideałom, co stricte sekciarskiemu kulcie "jedynie słusznego" i nieomylnego wodza).

29-06-2009 - 11:13:00

LeonProof Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Ktoś kto taką bufonadę prezentuje...

Jakby moich wypowiedzi nie rozpatrywać, to raczej trudno im zarzucić braku w pełni uzasadnionych podstaw merytorycznej podbudowy, kiedy z kolei w Pańskim stricte rozhisteryzowanym stanowisku daje się wyczuć jedynie iście trollowską taktykę konfliktotwórczego Buca, co to już na samym wejściu obrał sobie za cel nie tyle polemikę z zastaną argumentacją (a to czy była ona mniej, czy bardziej doprecyzowana jest tutaj kompletnie nieistotne, gdyż jest sprawą oczywistą, że na szczegółowe rozwinięcia uzasadniające dane stanowisko można liczyć dopiero w czasie dalszych dyskusji, kiedy w pierwszym poście co jedynie z wiadomych względów da się jedynie zarysować ogólny kierunek poruszonej problematyki i nic poza tym), co nieumiejętną dyskredytację kogoś, kto się ośmielił porwać na jego wielce wątpliwy autorytet "moralny" (niezależnie od tego, jakie ten ma de facto poważanie nie tylko ogólnospołeczne, ale nade wszystko istniejące w samych kręgach wolnościowców i prawicowców, gdzie raczej ze świeczką w ręku można szukać orędowników Korwinizmu, skoro zarówno paleokonserwatyści, paleolibertarianie, jak i wszystkie inne antylewackie obozy pomiędzy tymi skrajnymi odłamami z bajdurzeń tow. Mikke z reguły jednym wspólnym głosem drwią i ani myślą się z jego znamienną retoryką "pomylenia z pomieszaniem" w jakimkolwiek nawet stopniu utożsamiać).

> ...p.JKM pisze o braku dowodów na pewne rzeczy i w ten sposób jest uczciwy.
> Ocen PRL'u będzie tak wiele jak wiele osób.

To jest akurat jaskrawy przykład kompletnie lewackiego relatywizmu, wedle którego nie istnieją żadne obiektywistyczne przesłanki ku temu, aby na wydarzenia historyczne patrzeć przez pryzmat trzeźwego osądu, popartego na bezspornych faktach, tylko by wszystko przedstawiać w takich dezinformacyjnie-wybiórczych i wieloznacznych kontekstach, byle tylko zatrzeć kompletnie granicę pomiędzy prawdą i fikcją, katem i ofiarą, itd.

> ...kiedy własną wersję podaje się jako tę prawdziwą kiedy brak dowodów?
> P.JKM nie broni PRL'u...

Zasadniczy problem jest tu taki, że wszelkie wywody tow. Mikke nt. PRLowskich realiów zawsze sprowadzają się do tego, że wybiela on poza wszelkie normy ten stricte prosowiecki ustrój (będąc do tego stopnia bezczelnym, iż kompletnie zniewolonym Polakom pod Kremlowskim butem, nawija o niepodległościowym charakterze tego stricte związkowego tworu, kiedy z kolei równolegle o przystąpieniu Polski do cokolwiek ciągle mniej represyjnego ZSRE prawi w przeciwstawnych kategoriach suwerennościowego ubezwłasnowolnienia - czyż nie czysta obłuda się z takiej pseudologiki wynurza?!), gloryfikując przy tym totalnie fałszywie jego kluczowych zdradziecko-antypolskich aparatczyków (z wybitnie propagandowym w tym względzie Urbanem, poklepując się przy tym dezinformacyjnym procederze "zakłamywania historii" haniebnie po ramieniu), aby w tym samym czasie do odpowiadających im w eurokołchozkim wydaniu Targowiczan przykładać już znacznie bardziej osądzająco-surowszą miarę.

> ...te Pana argumenty można by obalać...

Jak do tej pory nie raczył Pan obalić nominalnie ani jednego, kiedy ja z kolei wprost przeciwnie Pańskie korwinowskie "usprawiedliwianki" w dość dyskredytacyjnym świetle tutaj nakreśliłem, jako koronny przykład tego, iż pod tego typu mikkowskimi bredniami żaden rozsądny człowiek z wiadomych względów nie może uczciwie z pełną powagą podpisać.

> ...posiadam inteligencję i nie mam potrzeby jej dookreślać.

Są to niestety jak dotąd tylko czcze zapewnienia z Pańskiej strony, za którymi absolutnie żadne dowodowe przesłanki nie idą, a wprost przeciwnie, co kolejny post Pańskiego mikkowsko-sekciarskiego autorstwa, to kolejnej tylko w ich wyniku dozie irracjonalizmu daje Pan tutaj ujście, a z tej raczej Jaśnie Korwinowska Mość nie będzie dumna (bo cóż jej niby po takim adwokacie, co to ją tylko z jałowości kontrargumentacyjnej samą w zażenowaniu pogrąża?!).



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 02-07-2009 11:52 przez iras.

29-06-2009 - 14:47:05

Widzisz iras, udało mi się Ciebie sprowokować do stwierdzenia "raczej każdą bzdurę i klasyczne kłamstwo jest Pan w stanie przełknąć, o ile tylko wygłosi je <guru z Muszką> "

Ja na szczęście potrafię jeszcze na coś jeszcze trzeźwo spojrzeć. Skupię się na UBckich emeryturach:
- patrząc na moje uczucia - nie godzi się jak cholera wypłacać kasę UBkom (naprawdę!!)
- niestety(?) PRAWICA wzięła się od PRAWA, zatem należy zadać sobie jedno pytanie: Czy mamy zamiar stanąć w obronie PRAWA? Czy po prostu sobie na nie lejemy sikiem kormorana pod słońce? A może podchodzimy do tematu jadąc po emocjach (iście lewicowe, nieprawdaż??) np. wstrętny ubek z wysoką emeryturą, wredni kapitaliści, wyzyskujący prywaciarze.

A jeśli zadamy sobie pytanie: jeśli prawica nie będzie szanowała obowiązującego prawa, to po co się w ogóle bawić w prawicę - zostańmy wszyscy lewakami!!
Czy to jest sekciarski argument?? Pieprzeni UBcy niedługo wymrą, a nam co zostanie w dłuższej perspektywie czasu? Brak poszanowania dla PRAWA - czy na tym nam zależy?

A gdybym tobie iras zarzucił, że robisz krecią robotę na prawicy, bo chcesz rozwalić coś co dla prawicowców jest ważne, a mianowicie PRAWO? Niezbyt byś się poczuł, prawda - jednak Ci tego nie zarzucę, bo nie lubię rzucania błotem.

Trzeźwo patrząc na JKM - wkurza mnie jego niekontrolowanie emocji i "koloryzowanie" na swoją stronę (przeszacowanie liczb, gdzie wystarczy podać realne dane wraz ZE ŹRÓDŁEM).
Też się często zastanawiałem nad ewentualną agenturalnością JKM - i cieżko mi jednoznacznie stwierdzić na TAK lub NIE.
Zastanawia mnie tylko czy wspieranie Rosji, partnerstwa niemiecko-rosyjskiego etc. jest dodatkowo potrzebne, skoro nasi "mężykowie stanu" już się tym zajęli i bez JKM dadzą sobie świetnie radę.

Pozdrawiam wszystkich

29-06-2009 - 17:04:10

szybkilok Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> ...udało mi się Ciebie sprowokować...

Niby w czym?! Bo jeśli pijesz do stwierdzenia stanu faktycznego, który Twoją iście ignorancyjnie bezrefleksyjną personę uczciwie określił, to gdzie tu się na miły Bóg doszukiwać jakiejkolwiek "prowokacji" z Twojej strony???

> Ja na szczęście potrafię jeszcze na coś jeszcze trzeźwo spojrzeć.

Otóż dobitnie udowadniasz, że właśnie nie potrafisz, gdyż uparcie obstajesz przy przywilejach (sic!!! - które już z samej swej zasady zaprzeczają wszelkiej Prawości) emerytalnych, a nie bynajmniej przy samych emeryturach (który sam bynajmniej nie kwestionowałem, co oczywiście po klakierowsku zignorowałeś, czepiając się tez, jakie sam sobie z księżyca zaserwowałeś), jako czymś "uznaniowym", choć mającym się kompletnie nijak do wykładni Prawa Zwyczajowego (abstrahując już nawet w tym miejscu całkowicie od etycznych wytycznych Prawa Naturalnego, do których przecież się w swojej wcześniejszej tutaj wypowiedzi nie odwoływałem).

>...zostańmy wszyscy lewakami!!

Do nich akurat ze swoim AntyPrawem tow. Mikke ze swoją bezkrytyczną sektą ma znacznie bliżej, niż się Tobie może wydawać, gdyż ani myśli przestrzegać jakichkolwiek racjonalnych prawideł prawicowości, tylko traktuje je w sposób czysto relatywistyczny, naginając każdorazowo jej aksjomaty do swojej propagandowo-publicystycznej działalności (gdzie Prawda i Fałsz na tyle się wzajemnie przenikają, iż nie sposób nawet odgadnąć, jak długo jedno będzie w danej kwestii udawać drugie, gdyż wszystko tu jest uzależnione od korwinowsko-widzimisiowskiej zasady).

> Pieprzeni UBcy niedługo wymrą, a nam co zostanie w dłuższej perspektywie czasu?

Niestety świadome dezinformacje tow. Mikke mają znacznie głębszy i poważniejszy wymiar, gdyż według nich niebawem może się dla tegoż mąciwody okazać, że ten cały UBekistanowy PRL-bis (vel. III RP) również nie był taki znowu zły (świadczą o tym już pośrednio korwinowskie zachwyty nad półTuskową kandydaturą na przyszłego prezia Polski), a należy w pełnej schizie tępić tylko tych, co będą już tylko zasiadali w brukselskich ławach komisyjno-parlamentarnych (udając przy tym po Miszczowsku głupa nawet w przypadku tych, którzy zaliczyli wcześniej kadencje w krajowych tego typu odpowiednikach).

> ...robisz krecią robotę na prawicy...

Atakując zasadnie Korwinowskie LEWO, choćbyś i chciał, to mi antyprawicowych rogów nie doprawisz smiling smiley

> Też się często zastanawiałem nad ewentualną agenturalnością JKM - i cieżko mi jednoznacznie stwierdzić na TAK lub NIE.

Jeśli na niego razwiedka ma na tyle kompromitujące haki, że się dla niej w tak wybitnie V kolumnowo-antyprawicowym stylu kanalizacyjnie-kretowsko poświęca, to niestety w równym stopniu można o to podejrzewać tak siły eurokołchozkie, jak i moskiewskie, gdyż jego klasycznie sabotażowa destrukcja w obozie wolnościowym sprzyja tym obu antypolskim stronom w podobnej mierze (a którą uwieńczy zapewne kolejny rozbiór Polski zgodnie z przedwojennymi ustaleniami okupacyjnymi, po czym znamiennie służalcza ugodowcowość skorwinizowanego dziedzictwa SPRu również wnet da o sobie momentalnie znać).



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 29-06-2009 17:10 przez iras.
Anonimowy użytkownik

29-06-2009 - 17:28:22

szybkilok Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> - niestety(?) PRAWICA wzięła się od PRAWA,
> zatem należy zadać sobie jedno pytanie: Czy mamy
> zamiar stanąć w obronie PRAWA?

Prawica wziela sie od miejsc po prawej strony sali w ktorej zasiadal parlament(?) w czasie Rewolucji Francuskiej, ktore zajeli zwolennicy starego porzadku.

A wogle to dobrze by bylo jakby dyskusja toczyła się bez onetowskich epitetów.

01-07-2009 - 23:19:24

>> ...p.JKM pisze o braku dowodów na pewne rzeczy i w ten sposób jest uczciwy.
>> Ocen PRL'u będzie tak wiele jak wiele osób.

>To jest akurat jaskrawy przykład kompletnie lewackiego relatywizmu, wedle którego nie istnieją żadne obiektywistyczne przesłanki ku temu, aby na wydarzenia historyczne patrzeć przez pryzmat trzeźwego osądu, popartego na bezspornych faktach, tylko by wszystko przedstawiać w takich dezinformacyjnie-wybiórczych i wieloznacznych kontekstach, byle tylko zatrzeć kompletnie granicę pomiędzy prawdą i fikcją, katem i ofiarą, itd....

Tak się składa, że każdy z tych ludzi odczuł PRL inaczej i Pan, jaśnie ( czy aby nie ciemno? ) oświecony wydał werdykt, ze to co ktoś doświadczył to wedle Pana irasa jest relatywizm. Sa fakty bezsporne co do tego, że PRL był systemem absolutnie skur...ym (moja rodzinka ma sporo przykładów, naszej skóry dotyczących) ale nie można na bazie oceny systemu narzucać myślenia jednakowego dla wszystkich. Pomijam osoby, które gloryfikują PRL ( a p. JKM akurat się do nich nie zalicza, wbrew temu co Pan/Towarzysz iras próbuje imputować) bo to idioci. Ale pewne rzeczy dotyczące przestrzegania prawa sa niezmienne i w kontekście tego najczęsciej wypowiada się p. JKM. Ale jakoś z dowodami to u Pana/Towarzysza "różnie" ( czyli nędza)...


"Jakby moich wypowiedzi nie rozpatrywać, to raczej trudno im zarzucić w pełni uzasadnionych podstaw merytorycznej podbudowy,"

taka to jakość Pańskich/Towarszysza wywodów, choć przyznaję zgrabnie i ładnie opakowanych. Ale jak to mówią, w papierek można zawinąć to i owo, i wmawiać, że to cukierek... analogicznie do beblania bez dowodów: jeżeli ktoś ukradnie mi rower i ja go złapię to powie mi, że to był wstęp do przekonania mnie bym mu tenże rower podarował?? Tak wstępnie, bo jak wiadomo bebelanie jest przyczynkiem do dyskusji o konkretach.
Towarzyszowi sie chyba jakiś zjazd przypomnial? Choć pod publikę mundurek wolnościowca się nosi...


Powtórzę bo to zdanie mówi wszystko o autorze (ok, baardzo wiele) i trudno mi się nie zgodzić......:
"Jakby moich wypowiedzi nie rozpatrywać, to raczej trudno im zarzucić w pełni uzasadnionych podstaw merytorycznej podbudowy,"

02-07-2009 - 12:49:49

LeonProof Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> ...każdy z tych ludzi odczuł PRL inaczej...
> Pomijam osoby, które gloryfikują PRL ( a p. JKM akurat się do nich nie zalicza(...)) bo to idioci.

Rzecz jasna jak przystało, na skończonego ignoranta klakierniczego nie raczył się Pan odnieść do demaskacyjnie proPZPRowsko-korwinowskiego akapitu mojego autorstwa, który pozwolę sobie po raz kolejny tutaj zacytować, jako znakomity dowód na to, że tylko na manipulacyjnie-dezinformacyjnym relatywiźmie potrafi Pan jechać, mając dosłownie w pogardzie jakąkolwiek polemikę, popartą merytorycznym uzasadnieniem (o kontrargumentacji szkoda w Pańskim twardogłowym przypadku nawet wspominać, bo tej z przyczyn wyjątkowo lichej jałowości intelektualnej woli Pan strachliwie unikać):

"Zasadniczy problem jest tu taki, że wszelkie wywody tow. Mikke nt. PRLowskich realiów zawsze sprowadzają się do tego, że wybiela on poza wszelkie normy ten stricte prosowiecki ustrój (będąc do tego stopnia bezczelnym, iż kompletnie zniewolonym Polakom pod Kremlowskim butem, nawija o niepodległościowym charakterze tego stricte związkowego tworu, kiedy z kolei równolegle o przystąpieniu Polski do cokolwiek ciągle mniej represyjnego ZSRE prawi w przeciwstawnych kategoriach suwerennościowego ubezwłasnowolnienia - czyż nie czysta obłuda się z takiej pseudologiki wynurza?!), gloryfikując przy tym totalnie fałszywie jego kluczowych zdradziecko-antypolskich aparatczyków (z wybitnie propagandowym w tym względzie Urbanem, poklepując się przy tym dezinformacyjnym procederze "zakłamywania historii" haniebnie po ramieniu), aby w tym samym czasie do odpowiadających im w eurokołchozkim wydaniu Targowiczan przykładać już znacznie bardziej osądzająco-surowszą miarę."

> Ale pewne rzeczy dotyczące przestrzegania prawa sa niezmienne i w kontekście tego najczęsciej wypowiada się p. JKM.

Tutaj z kolei kłania się moja wcześniejsza riposta na ten temat do równie bezrefleksyjnie sekciarskiego Pana Szybkilok'a (gdzie dość skrupulatnie przeanalizowałem zdeprawowane LEWO tow. Mikke w odniesieniu do jego charakterystycznej walki o przywileje (sic!) emerytalne dla prokremlowsko-antypolskiej SBecji, skandalicznie kilkukrotnie zawyżającej kosztem innych Polaków własne stricte przestępczo-mafijne świadczenia emerytalne), którą także postanowił Pan skwitować tchórzliwym ignorem, co by tylko udać w to miejsce głupa, by móc dalej w najlepsze grać na swojej kompletnie skompromitowanej fałszywej nucie.

> ...jeżeli ktoś ukradnie mi rower i ja go złapię to powie mi, że to był
> wstęp do przekonania mnie bym mu tenże rower
> podarował?? Tak wstępnie, bo jak wiadomo
> bebelanie jest przyczynkiem do dyskusji o
> konkretach.


> Towarzyszowi sie chyba jakiś zjazd przypomnial? Choć pod publikę mundurek wolnościowca się nosi...

W przeciwieństwie do Pana dosłownie proPZPRowskiego idola z Muszką (który to w PRLu był ściśle wasalniczo z tym reżimem antypolskim związany, będąc dobrowolnym partyjniakiem z ramienia SDeckiego), ja nie tylko, że od zawsze byłem bezpartyjnym, to na domiar tego będąc z rocznika '79 nie mogłem z wiadomych metryczkowych względów robić za towarzysza (kiedy z kolei tym terminem przez grubo ponad 20 lat tow. Mikke mógł się powszechnie wówczas wszem i wobec prezentować, co też pozostało mu po dziś dzieńw znamiennej uniżoności w stosunku do a la Urbanowskich aparatczyków komunistycznej daty).

Także po raz kolejny walnął Pan nieudolnym rykoszetem w swojego korwinistycznego guru, co jest tylko pożałowania godną taktyką kogoś o niewątpliwie bardzo małym rozumku.

> Powtórzę bo to zdanie mówi wszystko o autorze (ok, baardzo wiele)...

Heh... nie tyle o autorze, co o klasycznym trollowniku w Pańskiej bucowatej osobie (celowo bowiem nie edytowałem swojej pierwotnej wypowiedzi, by raz jeszcze namacalnie udowodnić, jak to wzorowo lewacko-zmanierowany móżdżek będzie się idiotycznie rozwodził nad - wynikłym z szybkiej pisowni - pominięciem w pierwszym akapicie wyrazu "brak", by na nim po raz kolejny oprzeć de facto całą swoją denną linię personalnego pseudoataku) :-)

02-07-2009 - 21:37:13

Jeżeli w dyskusji celowo stosuje Pan techniki pisania czegos innego niż Pan myśli to kjest Pan idiotą. Nic ponadto.
Przyznam Panu w jednym rację: nie zgadzam się z opinią p. JKM co do niepodległego PRL'u. Uważam, że nie ma racji w tej kwestii i dowodów nadto. Natomiast resztę Pan demonizuje i dorabia p. JKM rogi, ogon, widły i co tam jeszcze jest w bajaniach na ten temat...

04-07-2009 - 08:16:21

LeonProof Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Jeżeli w dyskusji celowo stosuje Pan techniki pisania czegos innego niż Pan myśli...

Akurat z kontekstu całego zdania jednoznacznie wynikało jedynie przypadkowe (sic!) przeoczenie słowa "brak", więc tylko skończony trollownictwem idiota mógł w tym przypadku odczytać to jako ujmę personalną adwersarza i wokół tej banalnej kwestii rozpętać swoją do cna kretyńską krucjatę.

> ...jeżeli ktoś ukradnie mi rower i ja go złapię to powie mi, że to był
> wstęp do przekonania mnie bym mu tenże rower
> podarował?? Tak wstępnie, bo jak wiadomo
> bebelanie jest przyczynkiem do dyskusji o
> konkretach.

Zresztą na denny poziom intelektualny takiego pożałowania godnego mąciwody wskazuje chociażby cholernie irracjonalny bełkot w jego powyższym wykonaniu, którego nawet szkoda było komentować w poprzednim wejściu, skoro nijak nie odnosił się do sedna mojego uprzedniego wywodu (ot, po prostu mamy w tym przypadku do czynienia z majaczeniami pacjenta zakładu zamkniętego, który sam z własną ręką się spiera o to, kto ma z nich dwóch większy iloraz inteligencji).

Inna sprawa, to byłbym łaskaw, aby się Pan raczył w końcu jasno określić, czy męczy Pana chorobliwa schiza, czy też wyłącznie klakiernicza hipokryzja, bowiem kiedy na początku obstaje Pan kłamliwie przy stanowisku (cutyję):

> Pomijam osoby, które gloryfikują PRL ( a p. JKM akurat się do nich nie zalicza, wbrew temu co (...) iras próbuje imputować...

Aby później po kontrargumentacyjnym przyciśnięciu do muru, wypierająco się tego zdania wyprzeć (słowami):

> Przyznam Panu w jednym rację: nie zgadzam się z opinią p. JKM co do niepodległego PRL'u.
> Uważam, że nie ma racji w tej kwestii i dowodów nadto.

To można odnieść w pełni uzasadnione wrażenie, że poza fałszem i obłudą niczego więcej nie jest Nam Pan tutaj ze swojej strony zaprezentować, skoro jeden Pański wpis przeczy kompletnie poprzedniemu (w wyniku czego mamy tu do czynienia z jakąś POmyleńczą szopką, która nijak się ma do racjonalnej dyskusji).

> Natomiast resztę Pan demonizuje i dorabia p. JKM rogi, ogon, widły...

Powołując się na oficjalne stanowisko tow. Mikke (które to jest wszsytkim powszechnie znane, jako że rozgłasza je niestrudzenie wszem i wobec) trudno cokolwiek "demonizować", kiedy ten się pod tym nie tylko na łamach własnego bloga otwarcie podpisuje, ale i na innych łamach prasowych (jak i ogólnomedialnych) własną znamienną dezinformacyjnością uparcie "chełpi" (i to nieodmiennie wg własnej antyprawicowo-poronionej zasady, iż "lepiej szokować, niż przekonywać", skoro tylko z tego pierwszego można dać upust swojemu parciu na szkło).

Także nie tyle mi jest potrzebny trzeźwy osąd sytuacji (bo też go mam - jako umiarkowaniec - w jak najlepszym stanie), co wyłącznie w Pana totalnie bezrefleksyjnym przypadku, choć cień obiektywizmu byłby nieocenionym wprost darem (jako, że jest Pan tak bezkrytycznie zaślepiony bożkowością swojego "jedynie słusznego" Miszcza, że nic poza nim samym nie trzyma Pana de facto przy UPRowskich ideach wolnościowych, którym ten sabotażowy kret wyświadcza jedynie od ponad dwóch dekad "niedźwiedzie przysługi" - skutecznie zniechęcając wszelkimi możliwymi sposobami do chwalebnej wolnorynkowości potencjalny elektorat antysocjalistyczny).



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 04-07-2009 08:24 przez iras.

04-07-2009 - 20:08:29

Jeżeli pisze Pan, że dostrzegł Pan ten błąd ale nie poprawił to jest Pan idiotą. Nic ponadto. I teraz argumentowanie, że na podstawie błędu ten szum czynię to idiotyzm bo wcześniej pisał Pan:

"(celowo bowiem nie edytowałem swojej pierwotnej wypowiedzi, by raz jeszcze namacalnie udowodnić, jak to wzorowo lewacko-zmanierowany móżdżek będzie się idiotycznie rozwodził nad - wynikłym z szybkiej pisowni - pominięciem w pierwszym akapicie wyrazu "brak", by na nim po raz kolejny oprzeć de facto całą swoją denną linię personalnego pseudoataku) :-)"
Osoba konsekwentna albo określa to błędem albo prowokacją.
(Jakoś bardzo przypomina mi Pan pewnego typa z forum nczas!'u o nicku : idiotyzmy mikkizma. Tyle, że składnię Pan ma lepiej się prezentującą ( co niczemu nie dowodzi bo tamten typ mógł się edukować). W tym słowotoku jaki Pan preferuje i czasem mądrych a czasem "mądrych" przykładach dość oryginalnie interpretuje pan gloryfikację. Gdyby Pan był uczciwy to wylinkowałby Pan teksty p. JKM o PRLu i nie byłoby jałowej dyskusji o gloryfikacji kiedy p. JKM napisał, że PRL był zły. Czym innym jest dyskusja o suwerenności. Ja uważam, że PRL nie była suwerenna. Ale to daremny trud tłumaczyć tę kwestie bo dla Pana udowodnić trzeba, że p JKM gloryfikuje PRL. Bo Pan ma tezę, którą należy dowieść. Taki jakby makiawelizm, który jest powszechny u obecnych polityków. Mam wrażenie, że Pański przykład "umiarkowańca " to takie "pokorne cielę co dwie matki ssie". To są wymierne korzyści więc mnie nie dziwi. Dobrze jest być i prawicowcem, i lewicowcem po trosze.
Temat o rowerze jest analogia do Pana przykładu o "zagajeniu" dyskusji przez głupoty (nazwalem to beblaniem) jakie Pan napisał. Czyli "coś tam" w oczekiwaniu na konkrety... Aż tak proste rzeczy trzeba Panu tłumaczyć??
Rozczaruję Pana bo UPRu jetsem sympatykiem, bo nie ma alternatywy. To jedyna partia, która ma normalne podejście do roli państwa. A to mnie interesuje najbardziej. Nie persony ale wdrożenie programu. Ostatnie zagrywki p. Witczaka mają tyle wspólnego z wolnością i jej ideami , że ręce mi opadły. I pomimo ogromnej sympatii do p. JKM (jego komentarze do rzeczywistości pchnęły mnie do gruntownego przeanalizowania wielu spraw) nie jestem "ślepym wyznawcą Miszcza". W temacie austriackiej szkoły ekonomii również się różnimy z p. JKM ( by dać Panu kolejna używkę).
Idee wolnościowe nie są przywiązane do UPR, w Polsce ( mam nadzieję niedługo zamiast tego RP) niestety tylko UPR głosi idee wolnościowe (choć to dyskusyjna sprawa bo czasem się jakby przytykała w idei wolności ) stąd też i sympatia po ich stronie. Kiedy nagle PiS lub PO zaczną głosić idee wolności top będę z nimi sympatyzował. Po prostu. Wolność jednostki i prawo własności.
Pan ma jakieś ale ( lub sprawę do "ugrania" ) w temacie p. JKM a ja się temu po prostu sprzeciwiam. Tak jak sprzeciwiam się nazywaniem łajdaka chu.em. Ta sama idea. Należy nazywać rzeczy po imieniu a nie bawić się w trollowanie ( co cały czas, ku uciesze mej wielkiej, mnie Pan imputuje).
Ten styl dyskusji już przerobiłem bo kalendarz przyozdobiłem wcześniej datą swych narodzin. Ale nie zgodzę się z nim. Pan może sobie wypisywać przeróżne rzeczy ale dopóki nie będzie się Pan posługiwał uczciwością w dyskusji, dopóty rozmowa ta niczego nie wniesie ponad kolejną opcję "potrenowania" formułowania myśli.
Porzadkując parę kwestii:
-przyznanie Panu w jakiejś kwestii racji, nie jest tożsame z przyznaniem Panu racji całościowo. Ma Pan z tym problem, czego przykładem słynna gloryfikacja;
-do bycia towarzyszem nie jest metryka potrzebna;
-logika to cenna rzecz i proszę ją dopuścić do głosu (ad zaprzeczania sobie niby następnymi wpisami);
-kwiecistośc stylu niesie ze sobą ryzyko, że się pisze bzdury:
"Aby później po kontrargumentacyjnym przyciśnięciu do muru, wypierająco się tego zdania wyprzeć (słowami):..." - Białoszewski to z Pana nie będzie, ale może Pan próbować na forach fantasy tudzież "literackich"...

04-07-2009 - 20:15:03

Panie Iras !

Siła Pana JKM polega właśnie na tym, że jest naturalny. Wali prosto z mostu, a że to boli jego adwersarzy (i się go po prostu boją), świadczy o skuteczności jego argumentów. Świat rządzony przez przygłupków, którzy do perfekcji opanowali sztukę nowomowy i działań pozorowanych powoli przestaje funkcjonować. Czy się to Panu podoba, czy nie. I wtedy, być może naturalność Pana JKM będzie w cenie. A tak na marginesie - pomysł z tym forum Pana JKM był świetny - można się upewnić, że te 5% normalnych, o których pisze Pan JKM to prawda...
Anonimowy użytkownik

04-07-2009 - 22:40:48

No dobrze - można a nawet trzeba się nie zgadzać bo dzięki temu jest cieplej tyle tylko że należałoby nieco się hamować.
Nie ma potrzeby tłumaczyć powodów.

Faktem jest że trzeba niezmierzonych pokładów dobrej woli by nie dostrzec prawdziwych motywów powodujących irasem.
No - mniejsza z tym i nie będziemy dociekać czy to tak z przekonania czy na zlecenie bo to nie nasza rzecz.
iras był łaskaw wytoczyć parę zarzutów i wobec JKM i wobec jego zwolenników i na kilka z nich we własnym imieniu odpowiem.

antylewacka opinia publiczna nigdy UPRowcom na tyle nie zaufa, aby oddać w ich sekciarsko skompromitowane ręce ster rządów, gdyż nie życzy zwyczajnie sobie..,
Miło poznać przedstawiciela antylewackiej opinii publicznej smiling smiley
Trochę to jednak chyba na wyrost bo my ze szwagrem mocno antylwewaccy jesteśmy a ani ja ani on nie przypominamy sobie byśmy udzielali legitymacji do reprezentowania nas publicznie irasowi zatem proszę to przy okazji o tym pamiętać.
Swoją drogą jak to jednak przyzwyczajenie człowiekiem kieruje - "my, klasa robotnicza nigdy nie pozwolimy zaplutym karłom reakcji o wstecznym siłom..."
"szerokopojęci Wolnościowcy" też są fajni, ale nie bardzo mam chęć zajmować się stylem.

można śmiało uznać ich niepodważalny charakter,
he he - nic przecież nie napisałeś, zatem i podważać nie ma czego, prawda?

iście krętackie mieszanie faktów z półprawdami i pospolitymi fałszami
O jakiś przykład tego krętackiego mieszania możemy poprosić?

...optowanie za przywilejami emerytalnymi dla UBecji, którą to tow. Mikke nie tylko, że demoralizacyjnie wywiesił na swoich proPZPRowskich sztandarach, to jeszcze w iście deprawującym stylu miał czelność dorabiać Konserwatystą w tym względzie na wskroś hipokryzyjną twarz, jako niby-obrońcą PRLowskiego status quo,
Otóż wyjaśnię może i bądź łaskaw się do tego odnieść:
Rzeczpospolita Polska przejęła wszelkie zobowiązania ciążące na PRL.
Łapiesz?
Jeśli nie - polecam weryfikację przy pomocy słownika znaczenia słów: "przejęła", "wszelkie", "zobowiązania", "ciążące na".
To rzecz stosunkowo prosta.
Rzeczą trudniejszą jest zrozumienie kilku pozornie niepowiązanych ze sobą faktów ale trzeba próbować.
Fakt pierwszy - Rzeczpospolita Polska przejęła wszelkie zobowiązania ciążące na PRL.
Fakt drugi - państwo wykręcające się od wypełnienia własnych zobowiązań wobec własnych obywateli zwalnia tym samym obywateli od wypełniania ich zobowiązań wobec państwa.
To, że skomunizowni do szpiku kości, pyskaci gówniarze wychodzą z założenia że w tej akurat sytuacji takie postępowanie byłoby uzasadnione nie znaczy jeszcze że tak jest w istocie, rzecz bowiem dotyka zasad a zasady wcale proszę trolla nie są po to by je łamać.
Przy tym - kiedy państwo mści się (na przykład cofając emerytury pewnym ludziom) samo stawia się w roli barbarzyńcy, co rzecz jasna barbarzyńcom nie przeszkadza ani trochę, jednak nie wszyscy są barbarzyńcami.


Jakby moich wypowiedzi nie rozpatrywać, to raczej trudno im zarzucić braku w pełni uzasadnionych podstaw merytorycznej podbudowy
Podbudowy - owszem choć sprzeciwiałbym się i to stanowczo użyciu tu słowa "merytorycznej" - nie podałeś żadnego argumentu.
Jedyne co widać to z mozołem klecone zdania wielo-wielo-bardzo wielokrotnie złożone z masą :trudnych" słów które mają im nadać pozór głębi.
Za wiele wysiłku w to wkładasz i robisz błędy których robić wręcz nie wypada smiling smiley

Zasadniczy problem jest tu taki, że wszelkie wywody tow. Mikke nt. PRLowskich realiów zawsze sprowadzają się do tego, że wybiela on poza wszelkie normy ten stricte prosowiecki ustrój (będąc do tego stopnia bezczelnym, iż kompletnie zniewolonym Polakom pod Kremlowskim butem, nawija o niepodległościowym charakterze tego stricte związkowego tworu, kiedy z kolei równolegle o przystąpieniu Polski do cokolwiek ciągle mniej represyjnego ZSRE prawi w przeciwstawnych kategoriach suwerennościowego ubezwłasnowolnienia - czyż nie czysta obłuda się z takiej pseudologiki wynurza?!)
Męczący bełkot, ale tak się składa, że PRL miał wszelkie atrybuty w pełni suwerennego państwa i jak do tej pory żaden z pyskaczy raczących tytułować JKM "towarzyszem" nie wykazał że to nieprawda - Ty również tego nie zrobisz.

gloryfikując przy tym totalnie fałszywie jego kluczowych zdradziecko-antypolskich aparatczyków
Gloryfikując?
Rozumiesz oczywiście znaczenie tego słowa skoro go używasz?
I potrafisz wskazać źródła na których się opierasz pisząc o tej "gloryfikacji???
Wskaż je, jesli możesz - nie jest przecież trudnym wstawienie cytatu i podanie linka do takiej wypowiedzi?

(Oczywiście pomijając wytyczne co Twoje posty mają zawierać)


Sądząc po słowotoku jakim nas zalewasz masz niejakie problemy ze skupieniem zatem wytłuściłem fragmenty co do których spodziewałbym się jakiejś sensownej odpowiedzi.
_______________________________________

I serio - proszę hamować nieco język zwracając się do obcych sobie ludzi.

14-07-2009 - 16:55:43

@ xsior

Podoba mi się Twoje poczucie humoru smiling smiley

Czyli jak się SLD przesiądzie w Sejmie to będą już prawicowi?
A jak w Sejmie socjaliści zaczęliby siadać od lewej strony i w końcu na półokręgu zbrakłoby miejsc, to Ci co z prawej siedzą to też prawica by była?

smiling smiley

30-07-2009 - 13:52:59

iras, mam do Ciebie tylko jedno pytanie:
Kto Cię w życiu skrzywdził?
i jedną radę:
Jak najszybciej tej osobie (osobom) wszystko przebacz.
Anonimowy użytkownik

30-07-2009 - 14:36:40

klancyk Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> iras, mam do Ciebie tylko jedno pytanie:
> Kto Cię w życiu skrzywdził?
> i jedną radę:
> Jak najszybciej tej osobie (osobom) wszystko
> przebacz.

Bez takich numerów.

31-07-2009 - 23:55:12

@ Szybkilok
Nie wiem czy Xsior żartował (czy też ma poczucie humoru) ale na pewno ma rację. Prawica po prostu siedziała z prawej strony sali. Początkowo to w ogóle siedziała w innej sali dopóki Panowie z lewicy - Pań to tam chyba nie było - nie poszli sobie obrażeni obradować do sali do gry w piłkę. I to też nie żart. Potem (no, po drodze jeszcze była Bastylia, Deklaracja Praw i takie tam) obradowali razem i faktycznie tam już prawicy prawie nie było. I rzeczywiście nawet całkiem zawadiaccy lewicowi postępowcy siedzieli blisko prawej ściany.

@Leszek
Fakt drugi - państwo wykręcające się od wypełnienia własnych zobowiązań wobec własnych obywateli zwalnia tym samym obywateli od wypełniania ich zobowiązań wobec państwa.
Jest to logiczne i sensowne. W umowach cywilnych to normalne. Gdyby jednak działało w praktyce to mógłbym państwu wymawiać posłuszeństwo regularnie... co ja piszę, posłuszeństwo wymówić można tylko raz. I byłoby to baaaardzo dawno temu smiling smiley Tyle, że państwo nie przyjęłoby tego do wiadomości i zamknęło by mnie albo w więzieniu albo w wariatkowie.

Natomiast co do głównego wątku...
Osobiście uważam, że generalnie JKM w mediach wypada kiepsko. Sądzę jednak, że każda opinia "nie po linii" w TV wypadnie kiepsko.

Pamiętam natomiast jeden występ JKM w TVN24, w którym "zmiażdżył lewaka". Link poniżej.

[www.youtube.com]
[www.youtube.com]
Anonimowy użytkownik

01-08-2009 - 07:49:25

Tyle, że państwo nie przyjęłoby tego do wiadomości i zamknęło by mnie albo w więzieniu albo w wariatkowie.
No i właśnie dlatego tutaj (i gdzie indziej też) pyskujemy po to by może parę osób zauważyło syf jaki nas zewsząd ogarnia

13-08-2009 - 17:25:06

A ja się nie zgodzę.

Jeszcze nigdy nie widziałem w TV ani Michalkiewicza, ani Popieli.

Sporadycznie zapraszają Korwina Mikke.
Gdyby nagle stał się gładki, mdły i obliczalny przestano by zapraszać i jego.

Kto by wtedy w ogóle wiedział, że UPR jeszcze działa?

08-10-2009 - 02:57:44

ja tam sie tez zgadzam w duzej czesci z JKM ale fakt - gosc PR-owska jest cienki, inna strona medalu jest taka, ze sam JKM mowi, ze ma gdzies PR i demokracje wiec pod publiczke nie bedzie sie zachowywal, rozmowy w studio z JKM raczej nie naleza do jego najlepszych wystapien, duzo lepiej mu idzie na uczelniach i w szkolach szczegolnie jak za wspoldyskutantow ma jakis lewakow, wtedy potrafi ich rozwalic jedna celna riposta chociaz w szkolach tez mu idealnie nie idzie - bylo tez tak, ze wszystkie kobiety i dziewczyny wychodzily z sali bo JKM zaczal cos o feminizmie mowic, Popiela wlasnie i mniej znani UPR-owcy wlasnie mowia jak typowi konserwatysci z krajow zachodnich, mowia konkretnie, przyzwoicie, wiedza co chca powiedziec i gdyby UPR od lat 90 tych wystawialo wlasnie Popielow i jemu podobnych w TV ( w media jeszcze nie byly tak ustawione jak teraz ) UPR spokojnie mialoby szanse, JKM ma swietne pioro, podobnie jak Michalkiewicz i s.p. Kisielewski mial, Michalkiewicz zreszta tez duzo sobie lepiej radzi w mediach niz JKM, czlowiek ktory potrafi pieknie operowac slowem i wie o co chodzi a w TV trzeba umiec mowic precyzyjnie a JKM wlasnie zaczyna wszystko od przykladow ( jest mistrzem w sprowadzaniu rzeczy do absurdu ale to dlatego, ze byl kiedys swietnym brydzysta ( i zapewne dalej jest ) czyli zanim sie rozkreci to juz jest "spalony"

09-10-2009 - 13:04:27

Moim zdaniem nawet jak partia się zdekorwinizuje to nic z tego nie będzie. Większość ludzi i tak o tym się nie dowie. Przecież już w momencie kiedy na Prezesa wybrano kogo innego zaczęła się dekorwinizacja. Przeciętny człowiek o tym na pewno nie słyszał. Posty takie jak wyżej świadczą, że proces ten postępuje. Problem polega na tym, że to nie ma sensu! UPR kojarzy się z Januszem Korwin-Mikke i będzie tak nawet wtedy, gdy Pan Janusz z niej odejdzie. Ludzie którzy chcą dekorwinizacji powinni założyć nową partię! Wtedy Pan Janusz nadal mógłby walczyć pod szyldem UPR. Drugim wyjściem jest deradykalizacja Pana Janusza w co nie wierzę, więc nie ma co się na ten temat rozpisywać. W najbliższym czasie jest szansa, że PO straci trochę poparcia i wtedy pojawi się mała luka na rynku. Mam nadzieję, że konserwatywni liberałowie, libertarianie (do których mi bliżej) i inni prawicowcy nie przegadają tego czasu na forum.
Ciekawe czy nie dałoby się utworzyć partii libertariańskiej. Do tego nie wiem, czy jest wystarczająco dużo wyznawców, ale może warto by spróbować. Ja niestety nie mam czasu na szerszą działalność polityczną, ale ta partia już ma mój głos winking smiley Chciałbym zauważyć, że Libertarianie w Stanach są dosyć znaczną siłą polityczną. Ron Paul wygrał kilka pierwszych debat telewizyjnych w czasie wyborów. Zebrał też dużo smalcu na kampanię (6 mln w jeden dzień). Telewizje w USA często go zapraszają. Wyśmiewa on cały czas dzisiejszego laureata nagrody Nobla, czyli Obamę i jego pomysły na gospodarkę. Jaka zasadnicza różnica jest między Panem Januszem, a Panem Ronem? Ten drugi jest od x lat w Izbie Reprezentantów.
Mam zatem nadzieję, że powstanie w Polsce Partia Libertariańska na wzór tej z USA. Inauguracja oczywiście powinna nastąpić w dniu wybuchu kolejnej afery w PO.
Pewnie zaraz ktoś mnie zjedzie, że nie wolno się dzielić bo to do niczego nie prowadzi. Może i tak, tylko, że już zbyt dużo czasu minęło. Nie można czekać w nieskończoność.
TRZEBA SPRÓBOWAĆ Z NOWĄ PARTIĄ!!! Nie ma co dłużej czekać. Jak oglądam sondaże do nawet gdy poparcie dla PO spada to dla UPR i tak nic ni rośnie. Nie łudźmy się, że naród zmądrzeje i zacznie na nas głosować z powodu naszych poglądów. Zaczną na nas głosować bo zaproponujemy im nowy produkt, którego będą chcieli spróbować! Partia Libertariańska do dzieła. Tylko żadnej gadki o manarchiźmie ;P Co prawda już chyba się tworzy mała partyjka libertariańska ale na takim etapie może być konkurencja. W odpowiednim momencie trzeba się tylko zjednoczyć. Z UPR to natomiast będzie można się zjednoczyć po wyborach winking smiley Potrzebna nam nowa UPR w wersji mniej radykalnej.
Chyba będę miał wyrzuty sumienia po opublikowaniu tego posta na tym forum...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 09-10-2009 13:06 przez snakeeater1984.

14-10-2009 - 17:52:37

nie porownywalbym polityki w USA z polityka w Polsce, tam jednak media nie sa tak ustawione jak w Polsce
Ron Paul ma jednak o wiele szersze zapleczenie niz JKM czy cala UPR razem wzieta, Ron Paul jest tez jakby nie bylo czlonkiem Partii Republikanskiej ( jednej z dwoch najwiekszych partii w USA od ponad 150 lat ) a nie wyrzutkiem z kanapowej partyjki
w USA na kampanie o wiele latwiej zdobyc kase niz w Polsce ( obostrzenia ustawy wyborczej itp )
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6252, Posty: 45464, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.