Senyszyn chce wprowadzic w Polsce szariat

Wysłane przez xxxFENCExxx 

24-03-2009 - 21:25:54

Tak sobie czytałem ostatnio o aborcji na wikipedii i z tego co tam zamieszczono wynika, że lewica chce w Polsce wporwadzenia reguł obowiązujących (w tym temacie) w Islamie i Judaiźmie. Trudna sytuacja, itp itd.

Błagam, jeśli kiedyś jeszcze pan Janusz będzie z jakimiś lewakami rozmawiał o aborcji - niech się ich zapyta - "dlaczego chcecie wprowadzić w Polsce szariat?" Chciałbym widzieć ich miny cool smiley

tu cytat z wikipedii -
Islam
Chociaż islam podkreśla ważność życia danego przez Boga (Koran 12:85), to nie potępia aborcji tak jednoznacznie, jak większość wyznań chrześcijańskich. Wynika to z przekonania, iż życie (ar. ruh) nie zaczyna się od momentu zapłodnienia. Prawo islamskie (Szariat), m.in. na podstawie hadisów i opisu rozwoju embriologicznego zawartego w Koranie stwierdza, iż początkowo zarodek istnieje jako zapłodnione jajo, następnie jako "skrzep krwi"; większość interpretacji przyjmuje, że Bóg obdarza embrion duszą dopiero po upływie 120 dni od zapłodnienia. Aborcja jest więc zakazana dopiero od 4 miesiąca ciąży. Do tego czasu islam zezwala na dokonanie aborcji w takich przypadkach, jak: zgwałcenie, kazirodztwo, prawdopodobieństwo ojcostwa osoby upośledzonej umysłowo, różnego rodzaju wady i uszkodzenia embrionu (np. zarażenie różyczką). Szariat zawsze zezwala na aborcję, jeśli zagrożone jest życie kobiety. Zakazana jest aborcja z powodów takich, jak trudne warunki materialne lub wybieranie płci dziecka.

Ortodoksyjni interpretatorzy Koranu (szkoła hanaficka: Turcja, Bliski Wschód, Azja Środkowa), dopuszczają aborcję z inicjatywy kobiety, bez zgody męża i także z tzw. "słusznych powodów" np. ciąża w czasie karmienia piersią dziecka. Ten pogląd podziela większość szyitów. Tylko ismailici całkowicie zakazują aborcji. Szkoły: Hanbali i Szafi (Afryka, Arabia, płd.-wsch. Azja pozwalają na aborcję do 40 dnia ciąży pod warunkiem, że mąż wyrazi zgodę.

Obecnie Algieria, Egipt, Iran i Pakistan w swoim prawodawstwie dopuszczają aborcję tylko, jeśli życie kobiety jest zagrożone (co nie oznacza, że aborcje nie są tam w praktyce wykonywane także z innych powodów). Ustawodawstwo najłatwiej dopuszczające aborcję ma Tunezja, która dozwala na aborcję przez uprawnionego lekarza z każdego powodu u kobiet zamężnych i niezamężnych; zgoda męża nie jest konieczna.


Judaizm
Religijne prawo żydowskie halacha traktuje aborcję bardziej rygorystycznie, niż islam, ale nie zakazuje jej całkowicie, jak większość wyznań chrześcijańskich; ogólnie przyjmuje, że aborcja jest dozwolona tylko, jeśli ciąża stanowi zagrożenie dla życia kobiety (w tym przypadku embrion traktowany jest jako potencjalny "morderca" swojej matki, przed którym ona ma prawo bronić się).

Istnieje jednak wiele interpretacji tego prawa: od przyzwolenia na aborcję w większości przypadków do całkowitego zakazu aborcji. Talmud nie traktuje aborcji jako morderstwa, ponieważ na sprawcę aborcji nakłada tylko karę grzywny. Większość rabinów dopuszcza aborcję, jeśli ciąża stanowi zagrożenie dla zdrowia psychicznego kobiety (np. niebezpieczeństwo samobójstwa). Jako zagrożenie dla zdrowia psychicznego traktuje się ciążę, będącą wynikiem zgwałcenia lub kazirodztwa. Z reguły negowana jest dopuszczalność aborcji ze względu na wady i choroby wrodzone embrionu. Wyjątkiem jest rabin Eliezar Yehuda Waldenberg, który twierdzi, że można usunąć ciążę, jeśli embrion ma wady lub chorobę, które po urodzeniu mogą mu przysporzyć znacznych cierpień.

Ogólną zasadą w judaizmie jest traktowanie każdej prośby o aborcję jako indywidualnego przypadku, który trzeba oddzielnie rozważyć i który musi być poważnie umotywowany


24-03-2009 - 21:41:46

Z Twojej wypowiedzi wynika, że jeśli coś (w tym przypadku podejście do aborcji) jest niezgodne z katolicyzmem, a na domiar złego zgodne z inna religią (Islam czy Judaizm), to już jest przypadek wprowadzania nowej religii (szriatu) w Polsce.

Ciekawe podejście smiling smiley

24-03-2009 - 22:08:32

Szariat to nie jest religia. Szariat to prawo oparte o nauki Koranu.

Tak, uważam że jeśli ktos chce wprowadzać w Polsce rowiązania żywcem wyjęte z prawa isalmskiego to znaczy, że chce wprowadzic w Polsce prawo islamu (na razie może tylko w tym względzie - ale kto wie? Nie znam wszystkich pomysłów lewicy i wszystkich zasad islamu.

A moje podejście nie jest "ciekawe" tylko ukazje absurd walki o "neutralność światopglądową państwa" i bidolenie o tym, iż zakaz aborcji to "powrót do średniowiecza". Jest to akurat przejaw bycia cywilizowanym (pomijajac fakt, iż średniowiecze to rozkwit cywilizacji a nie jak utrzymuje lewactwo - jej brak)

25-03-2009 - 00:03:24

"...średniowiecze to rozkwit cywilizacji a nie jak utrzymuje lewactwo - jej brak"
Co ja czytam... -w końcu ktoś ,kto nie upatruje w średniowieczu wyłącznie bezkresnej otchłani zacofania i głupoty...

26-03-2009 - 11:02:40

I znowu wszystko się toczy w okół debilnej i nie potrwierdzonej żadnymi dowodami wiary w urojoną postać poza ziemską.Schodząc na ziemie. To nie powinno się zakazywać aborcji. Oczywiście muszą być tego granice!! I tylko i wyłącznie w ich obrębie powinno się działać. Tych którzy je przekraczają należy karać jak za morderstwo. Ale trzeba mieć swiadomość, że zdesperowana kobieta i tak zrobi aborcje bez względu na prawo.

Granice powinni wyznaczać ludzie, którzy zajmują się naukowo płodem człowieka a nie księża-pederaści, którzy nawet nie widzieli kobiecej ...
Polacy obudźcie się z tego amoku! Wałkowanie tego tematu pogarsza tylko sprawę.Poza tym, żeby kobiety nie chciały się skrobać, muszą mieszkać w normalnym kraju a nie miejscem totalnych popierd****ńców.

Dlaczego we wszystkich tematach dotyczących życia nikt nie wypowiada się opierając swoje argumenty na badaniach, tylko na głupkowatych polemikach.

Szariat,srariat. Polacy! Zejdzcie na ziemie!

26-03-2009 - 11:32:59

NYSE Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Ale trzeba mieć swiadomość, że
> zdesperowana kobieta i tak zrobi aborcje bez
> względu na prawo.

Ale trzeba mieć świadomość, że zdesperowany morderca i tak kogoś zamorduje bez względu na prawo.
Ale trzeba mieć świadomość, że zdesperowany złodziej i tak kogoś okradnie bez względu na prawo.
Ale trzeba mieć świadomość, że zdesperowany gwałciciel i tak kogoś zgwałci bez względu na prawo.
.
.
.

26-03-2009 - 15:56:25

NYSE Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Dlaczego we wszystkich tematach dotyczących
> życia nikt nie wypowiada się opierając swoje
> argumenty na badaniach, tylko na głupkowatych
> polemikach.

a na jakich badaniach NYSE? Przecież tu chodzi o zasady, wartości i przekonania...

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-03-2009 15:57 przez Gagman.

26-03-2009 - 17:38:34

Najpierw odpowiedzmy sobie na pytanie czemu nie zabijamy sześciolatków, bez żadnych aksjomatów. Co odróżnia sześciolatka od krzesła? A od mrówki, szympansa? Jak bedzie jasne co wyjątkowego w człowieku zabrania nam niszczyć ludzkie istnienie, to będziemy w stanie określić od kiedy chronić płód - od kiedy można mówić o ochronie ludzkiego istnienia.

W in vitro tworzy się kilka ludzkich zarodków... Czytałem dość emocjonalny artykuł w Gościu Niedzielnym, o mężczyźnie, dla którego świadomość, że jego potencjalne dzieci są zamrożone w specjalnym instytucie okazała się szczególnie nieprzyjemna. Ale te zarodki różnią się od zarodków króliczych tylko potencjałem, są potencjalnymi ludźmi. Owszem, gdy pomyślec, że tych ludzi nie bedzie, to ciekawe wrażenie. Całe życia, ktore się nie odbędą. Ale każdy plemnik jest połową takiego życia, kazdy atom jest mikrosekundą, i zdecydowanie więcej żyć się nie stanie, niż stanie. To nie potencjalność zaistnienia chronimy, ale samo istnienie, i trzeba wyznaczyć jego początek.


Sapienti sat.

26-03-2009 - 17:44:36

Zasady,wartości, przekonania? Na czym one są oparte? Opierać przekonania na podstawie zabobonów? Czy może opierać przekonania na podstawie faktów!

Badania naukowe jednoznacznie mówią, że zarodek ludzki człowiekiem nie jest.W wyznaczaniu granicy aborcyjnej, trzeba brać pod uwage moment powstawania pewnych funkcji życiowych i etapowi ich rozwoju, czyli do jakiego momentu powinno być to dozwolone. Tutaj nie można rozmawiać z fanatykami religijnymi i pederastami w czarnych sułtannach.

Jak chcecie polemizować to odpowiedżcie sobie na pytanie.Czy żołądź jest dębem?

Co mnie śmieszy u katoli to chorobliwe podejście do samych kobiet.Jakby aborcja była kupnem piwa w sklepie.Niestety w Polsce ludziom religia strasznie na łby siadła.
Jak to powiedział kiedyś JKM " zakazany owoc smakuje lepiej"
Czy niektórzy z was są naprawde tak naiwni i uważają, że wprowadzenie całkowitego zakazu ( poza narażeniem życia a może i bez tego nawet ) wykonywania aborcji doprowadzi do zmniejszenia się liczby usuwania ciąż? Tylko kretyn może tak rozumować.

Póki co nie są to częste przypadki. I jak każdy normalny człowiek chcę, żeby ta ilość spadała do minimum - do przypadków związanych z narażeniem życia.I tylko i wyłącznie dopuszczenie pewnej granicy aborcji da możliwość uniknięcia katastrofy jaką niesie jej zakaz.

A teraz pytanie do kato..." katolików" .
Dlaczego jak muzłumanie nie wprowadzicie własnego prawa w którym karałoby się np. za złamanie jednego z przykazań? Dlatego, że w ciągu kilku miesięcy skanazo by na karę 90% populacji wierzących. Jeżeli chcecie dawać przykład to zacznijcie najpierw od waszej moralności. I to bez znaczenia czy ktoś jest liberałem czy socjalistom. Ateista przestrzega swoich zasad.A katolik? Ma zasady wyznaczone przez " boga" a mimo tego je łamie i nic mu za to się nie dzieje.Co to za taryfa ulgowa? A propo religijności,zasad,przekonań i moralności!

26-03-2009 - 18:06:55

Trochę kultury p. NYSE.

Semantyka jest jak statystyka. Większość ludzi używa jej nie do tego, do czego została stworzona. Mnie nie obchodzi czy p. nazwie człowiekiem dziecko po urodzeniu czy zarodek ludzki. A gdyby nie bylo w ogóle języka, czy nie było by moralności? Była by! Gdy się rozmawia z różnymi nawiedzonymi aborcjonistami, to oni żądają, żeby słowo "dziecko" określalo tylko człowieka urodzonego. To ja się pytam - czy 34-tygodniowy wcześniak w inkubatorze jest bardziej dzieckiem, niż istota w np. 42 tygodniu ciąży tuż przed porodem?

Nie zastanawiamy się tutaj nad tym kto jest czlowiekiem, a kto nie - tylko od kiedy mamy do czynienia z zabójstwem, czyli unicestwieniem myślącej istoty.


Sapienti sat.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-03-2009 22:43 przez e7th04sh.

26-03-2009 - 18:21:29

NYSE Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Zasady,wartości, przekonania? Na czym one są
> oparte?

na tradycji, wychowaniu, wierze, historii, poszanowaniu prawa naturalnego...

NYSE Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Badania naukowe jednoznacznie mówią, że zarodek
> ludzki człowiekiem nie jest.

w tym temacie jednak czucie i wiara więcej mówi do mnie niż mędrca szkiełko i oko...

NYSE Napisał(a):
-------------------------------------------------------
Tutaj nie można rozmawiać z
> fanatykami religijnymi i pederastami w czarnych
> sułtannach.

tak samo jak nie można rozmawiać z wojującymi antyklerykałami i lesbami z organizacji feministycznych...

NYSE Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Czy niektórzy z was są naprawde tak naiwni i
> uważają, że wprowadzenie całkowitego zakazu (
> poza narażeniem życia a może i bez tego nawet )
> wykonywania aborcji doprowadzi do zmniejszenia
> się liczby usuwania ciąż? Tylko kretyn może
> tak rozumować.

hmmm, więc zniesienie zakazu ograniczy aborcję?

NYSE Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Póki co nie są to częste przypadki. I jak
> każdy normalny człowiek chcę, żeby ta ilość
> spadała do minimum - do przypadków związanych z
> narażeniem życia.I tylko i wyłącznie
> dopuszczenie pewnej granicy aborcji da
> możliwość uniknięcia katastrofy jaką niesie
> jej zakaz.

he he... a Bill Clinton palił trawę ale się nie zaciągał...

NYSE Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Ateista przestrzega
> swoich zasad.A katolik? Ma zasady wyznaczone przez
> " boga" a mimo tego je łamie i nic mu za to się
> nie dzieje.

to ateista myśli, że katolikowi nic się za to nie dzieje...

NYSE Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Czy żołądź jest dębem?

hmmm, a rodzaj żeński czy męski? grinning smiley

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...

26-03-2009 - 22:02:28

"Zasady,wartości, przekonania? Na czym one są oparte? Opierać przekonania na podstawie zabobonów? Czy może opierać przekonania na podstawie faktów! "

Mam pytanie do wszystko wiedzącego i przestrzegajacego zasad ateisty.
Quid est veritas?
Pytam się poważnie.

P.S. Plujesz na katolików (ja nim nie jestem) ,to co najmniej nie kulturalnie.
Traktuj innych tak ,jak chciałbyś aby Oni traktowali Ciebie.Pozdrawiam

27-03-2009 - 19:46:43

quote=e7th04sh]
o ja się pytam - czy 34-tygodniowy wcześniak w inkubatorze jest bardziej dzieckiem, niż istota w np. 42 tygodniu ciąży tuż przed porodem?
[/quote]

Sugeruje czytać to co pisze,ze zrozumieniem.Ja mówię o zarodku nie o człowieku.A to jest różnica.I to właśnie o tą róznicę jest spór.

Cytuj
Gagman
Quid est veritas?

Jeżeli po znalezieniu skamieniałości obrazujących ciało dinozaurów stwierdzimy, że ileś tam lat temu dinozaury istaniały - to jest to prawdą.Jest badany obiekt i dowody wskazujące na niego. Jeżeli po zażyciu węgla aktywowanego ustępuje nam np. biegunka, to stwierdzenie, że węgiel aktywowany pomaga w leczeniu biegunki - jest prawdą. Jeżeli darwin opisał teorię ewolucji a badania naukowe pozwoliły stwierdzić, że ziemia ma 4,5-4,6 to jest to prawdą. Natomiast jeżeli bibila opisuje powstanie ziemi nie na zasadzie ewolucji, lecz na zasadzie ingerencji, która jest sprzeczna z tym co wybadał człowiek to jest to nieprawdą! Prawda musi mieć swoje dowody.Dowodów na nieistnienie boga jest mnóstwo, natomiast dowodów na jego istnienie nie ma wcale.Stąd logika.

Jeżeli socjalista mówi " zwiększenie wydatków rządowych sprzyja rozwojowi gospodarczemu, ułatwia wyjście z kryzysu i zmniejsza deficyt budżetowy" to nazwanie tego człowieka debilem jest jak najbardziej na miejscu.
Jeżeli człowiek nie mający pojęcia o ewolucji, nie mający podstawowej wiedzy na tematy związane z płodem człowieka mówi, że to jest tak a to jest tak, jest ....

W tym akurat przypadku nie pluje na ludzi tylko na głupią ideologię, którą się kierują. W której nie ma dowodów.Nie ma opinii osób, które są temu podporządkowane tylko są wymysły osób, których ideologia a by najmniej ta w kwestii bytu pozostawia wiele do życzenia.

Jeżeli powie się dziecku, że ogień parzy a przy dłuższej bezpośredniej obecności może spowodować on oszpecenie a nawet śmierć to jest to prawdą.Natomiast jeżeli powiemy,że jest to " instrument", " boga ognia" który służy do oddania czci owemu bogu a nawet złożeniu ofiary to jest to nieprawda.
I to samo dziecku nieświadomemu zjawisk przyczynowo/skutkowych powiemy " bóg istnieje " to jest to nieprawdą. Nie ma na to dowodów.Wszelkie inne dowody bytu wykazują na coś innego w pewien sposób przekonanie to zostało przekazywane z pokolenia na pokolenie i nikt nie zajął się badaniem temu, gdyż wiara nie podlega szukaniu dowodów, lecz bezmyślnemu akceptowaniu ideologii.


Jeżeli 5000 lat temu w plemieniu 2000 osób - najsilniejszy osobnik wskazałby na kamień i z całą świadomością powiedział " to jest bóg - on mi się w nocy ujawnił" to obserwując obecną demokrację można śmiało stwierdzić, że po pewnym czasie tych przekonań zaczną nabierać też inni. Pod przymusem mordów itp jak w przypadku chrześcijan. Można zatem stwierdzić, że wszelką degeneracje i upadek cywilizacji jaką obserwujemy jest wywołana przez ideologie związane z wierzeniami ludzi i ich religijnością.

I dopiero teraz po tysiącach latach badań, rozwiniętą medycyną i naturalnym przykładom.Dochodzimy do wniosku, że zarodek w stosunku do człowieka jest tym samym czym żołądź w stosunku do " drzewa".Lecz nagle pojawia się rzesza fanatyków bez grosza dowodów twierdzących, że tak nie jest. A ich do ich rzekomych dowodów należą przekonania w istoty pozaziemskie i wartości, które wyznaczyły ludziom.

Powracając do socjalisty i owym wydatkom rządowym ...



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 28-03-2009 22:07 przez NYSE.

27-03-2009 - 20:14:12

NYSE, a czy wszechświat w ułamek sekundy po wielkim wybuchu (przyjmując ten model powstania wszechświata) był już wszechświatem, czy tylko nic nie znaczącym zarodkiem przyszłego wszechświata?

Przecież to proste:

W normalnych warunkach ciąża zaczyna się zapłodnienem i kończy porodem. Człowiek jest człowiekiem od momentu poczęcia, do śmierci...

I nazwy nadawane kolejnym fazom jego rozwoju (zygota, zarodek, płód, noworodek, niemowlę, dziecko, nastolatek, dorosły, starzec, etc.) nie odbierają mu statusu człowieka...

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...

27-03-2009 - 20:54:51

Co do samego tematu
Cytuj

Senyszyn chce wprowadzic w Polsce szariat
to gratulacje xxxFENCExxx, udowodniłeś, że nadajesz się do pisania tytułów newsów na onecie czy innej interii.

A teraz mała dygresja odnoście Boga.
Bóg jest człowiekowi potrzebny z tego chociaż względu, że jest doskonałym punktem odniesienia. Pozwala bardzo często błyskawicznie rozwiązać różnorakie problemy etyczno moralne. Mityczna czysta "racjonalność" prędzej czy później sprowadzi każdą moralności do poziomu moralności Kalego kradnącego krowę - iście wysoce racjonalnej. Sadzę, że rozsądni ateiści też tak naprawdę wierzą - w zasady - mocniej niż w rozum. Bo rozumem się wszystkiego objąć nie da, a żyć jakoś trzeba (no właśnie, trzeba? w każdym razie czujemy że trzeba, nie?)
Dla chrześcijanina problem aborcji jest problemem słabym, bo chrześcijanin z góry wie, że aborcja to zło. To nie znaczy, że tego zła nie może sobie klasyfikować i że zawsze będzie się tego zła wyrzekał. W każdym razie wyraźnie wie, gdzie jest linia.
Cytuj
NYSE
Badania naukowe jednoznacznie mówią, że zarodek ludzki człowiekiem nie jest.W wyznaczaniu granicy aborcyjnej, trzeba brać pod uwage moment powstawania pewnych funkcji życiowych i etapowi ich rozwoju, czyli do jakiego momentu powinno być to dozwolone.
Swojego czasu badania naukowe jednoznacznie "mówiły", że produkcja CO2 przyczynia się do powstawania efektu cieplarnianego, w wyniku którego xx% lądów znajdzie się pod wodą.
Te niezidentyfikowane "badania" to tylko marna wymówka pozwalająca uniknąć przyznania się, że ta granica może zostać wyznaczona wyłącznie przez czyjeś widzimisię - nigdy nie będzie obiektywnie racjonalna.

27-03-2009 - 21:22:56

Czy ktoś z państwa może wreszcie odpowiedzieć na podstawowe pytanie - dlaczego chronimy życie ludzkie?


Sapienti sat.

27-03-2009 - 21:23:34

"Jeżeli Darwin opisał teorię ewolucji a badania naukowe pozwoliły stwierdzić, że ziemia ma 4,5-4,6 to jest to prawdą. Natomiast jeżeli Bibila opisuje powstanie Ziemi nie na zasadzie ewolucji, lecz na zasadzie ingerencji, która jest sprzeczna z tym co wybadał człowiek to jest to nieprawdą!"

Katolik (zresztą nie tylko -każdy wyznawca religii monoteistycznej) wierzy ,że Świat stworzył Bóg. Załóżmy że te kilka miliardów lat temu o których NYSE piszesz. Jest to jakaś koncepcja. Być może niesłuszna ,ale jest. Jaką Ty ,wszystko wiedzący ateisto proponujesz? Kto uczynił -niech będzie- "Wielki Wybuch"? Sam się zrobił? Czas sam się stworzył? Materia wzięła się z...no właśnie skąd? Co było przed "Wielkim Buuum" Chrześcijanin ,Żyd ,Mahometanin polega na wierze. A Ty? Czyżbyś opierał się na czymkolwiek innym niż ta wyśmiewana przez Ciebie "Wiara"? Chyba że stwierdzisz -jak to lubią czynić niektórzy ateiści- że ludzki umysł nie jest w stanie tego pojąć i dlatego się tym nie zajmujesz. W tym jednak przypadku ,opierając się na ludzkim rozumie i zdolnościach poznawczych -tego jakże ograniczonego- człowieka ,wynalazłeś sobie bardzo słaby fundament swoich poglądów... Chcę Ci tylko ukazać ,że niezależnie od tego jak byś się starał i próbował ,wracając swoim umysłem do samego "początku wszystkiego" ,nawet Ty ,w końcu ,nie dojdziesz do wniosków innych niż religijne...

P.S Jeśli napiszesz że Swiat wziął się "z niczego" -to dla "Człowieka Nauki" naprawdę bardziej prawdopodobne jest niepokalane poczęcie...

27-03-2009 - 21:46:30

Nie nie. Kartezjusz wymyślił to dawno temu, i to zwykła ciekawostka. Każdy skutek ma przyczynę, a każda przyczyna jest skutkiem - co zatem było przyczyną pierwszego skutku? Logika mówi, że musiałoby być to coś, co samo nie było skutkiem. Nazwijmy to Praprzyczyną.

Bardzo ciężko określić jaką naturę ma Praprzyczyna, więc ogólnie jest to jakieś wyjaśnienie. Może to być Bóg, ale to jest konkretyzacja idei Praprzyczyny - przede wszystkim Bóg jest osobowy, ma wolę, posiada zasady moralne. Z samego faktu, że musi istnieć Praprzyczyna, nie można wysnuć wniosku, że jest nią Bóg.

Proszę nie mówić, że brak logicznego wytłumaczenia. Logika sama dawno temu (poprzez osobe Godla bodajże) uznała, że nie jest totalna. Każdy system logiczny jest nieudowadnialny wewnętrznie. Tzn. żaden system nie może udowodnić, że jest w pewien sposób systemem prawdziwym (o ile dobrze rozumiem to przesłanie). Ale chrześcijanie nie potrzebują logiki - przecież Bóg nie może jej podlegać. Choćby ze względu na powszechnie znany problem z kamieniem (znany, prawda?). Ma on tylko jedno wyjaśnienie, metafizyczne. Takie, że prawa ludzkiej logiki nie dotyczą Boga.

Tak więc jedyna słuszna postawa, to pozostać przy tym, co skrojone na naszą miarę. Nikt z Was nie udowodni w żaden sposób istneinia Boga, natury Boga nikt nie odkryje. Brak Boga? Równie nie możliwe. Więc przestańcie się pysznić swoją wiarą lub rzekomym sceptycyzmem, i cierpliwie poczekajcie, na wszystko przyjdzie pora.


Sapienti sat.

27-03-2009 - 22:49:53

Ja się z tym zgadzam. Ja nie twierdzę że Bóg istnieje. Uważam tylko że z ludzkiego punktu widzenia bardziej prawdopodobne jest to że jest ,niż że go nie ma. I że ateiści w swoich poglądach bywają bardziej zacietrzewieni niż większość wierzących.

e7th04sh -pamiętaj jeszcze o tym że czekać na to co bedzię "po" może wierzący -prawdziwy ateista raczej nie...
Bóg nie posiada zasad moralnych -jest ich źródłem ,Alfą i Omegą...


"Czy ktoś z państwa może wreszcie odpowiedzieć na podstawowe pytanie - dlaczego chronimy życie ludzkie?"

Wierzącym kieruje Dekalog ,sceptykiem prawo naturalne ,ateistą -wydaje mi się - zakodowany instynkt przetrwania gatunku



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-03-2009 22:52 przez emad.
Anonimowy użytkownik

27-03-2009 - 22:52:05

Cytuj
e7th04sh
Ale chrześcijanie nie potrzebują logiki - przecież Bóg nie może jej podlegać...Takie, że prawa ludzkiej logiki nie dotyczą Boga.
Choć zupełną prawdą jest to, że Bóg w żaden sposób z definicji podlegać prawom logiki nie może nie jest prwadę, że chrześcijanin logiki nie potrzebuje.
Wbrew pozorom logika jest jednym z narzędzi dzięki którym można dojść do poznania istnienia Boga a co więcej - o ile prawa ludzkiej logiki Boga istotnie nie dotyczą o tyle ludzi dotyczą jak najbardziej i nieporozumieniem jest zakładanie, że wiara w Boga wymaga zadania sobie intelektualnego gwałtu - tak nie jest. Wręcz przeciwnie - właśnie posługując się niczym innym jak logiką da się na podstawie weryfikowalnego materiału dowodowego wywnioskować istnienie Boga.
Problemem jest to tylko, że większość ludzi odmawia zapoznania się z tym materiałem z góry zakładając (z najrozmaitszych zresztą względów) jego nieprawdziwość co jest pozbawione sensu moim zdaniem.

Cytuj
Nyse
Prawda musi mieć swoje dowody.
Służę:
Fosylizacja jest procesem, który może trwać od kilku godzin do milionów lat. Długość czasu potrzebna do tego, by kość uległa całkowitemu skamienieniu jest wysoce zmienna. Jeżeli woda gruntowa jest bogata w rozpuszczone minerały wówczas proces ten będzie gwałtowny. Współczesne kości, które wpadają do mineralnych źródeł mogą ulec skamienieniu w przeciągu tygodni. Kości nie muszą 'obrócić się w kamień', aby być skamieniałościami i zazwyczaj większość pierwotnej kości jest nadal obecna w skamieniałościach dinozaurów.
fotki

Datowanie czegokolwiek - nawet i wieku ziemi traktowane na podstawie układu warstw geologicznych jako niepodważalny aksjomat okazało się niedawno całkowicie niewiarygodne przy okazji wybuchu wulkanu św. Heleny w 1980 . kiedy to po opadnięciu kurzu okazało się, że identyczne "warstwy geologiczne" utworzyły się w ciągu kilku dni/tygodni.
Potwierdza to zresztą prosta obserwacja kałuż po ulewnym a gwałtownym deszczu, kiedy to na ich obrzeżach tworzą się identyczne "warstwy".
fotki i szczegóły

Na koniec zacytuję Stephena Williama Hawkinga
(astrofizyk teoretyczny i kosmolog, jeden z najznakomitszych współcześnie żyjących uczonych zwany Einsteinem naszych czasów

"Przeciwności, które musiałyby zostać pokonane, aby wszechświat taki jak nasz mógł wyłonić się z czegoś takiego jak Wielki Wybuch są niesamowicie olbrzymie. Uważam, że kiedykolwiek zaczynamy omawiać początki wszechświata dochodzimy do czysto religijnych wniosków."

Co ciekawe - utrzymanych w podobnym tonie wypowiedzi dziesiątków laureatów nagrody Nobla z fizyki, biologi i chemii jest dziesiątki...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-03-2009 22:59 przez Leszek.

27-03-2009 - 23:39:46

Uznanie obiektywnej moralności jest możliwe dla osoby, która nie wierzy w Boga. A więc zarówno sceptyk, jak i ateista, może uznawać istnienie obiektywnych i naturalnych praw moralnych.

"Prawdziwy ateista" czyli po prostu ateista, na nic nie czeka, bo jest już do czegoś przekonany. Być może ateistę można poznać w niebie po zdziwionym wyrazie twarzy. Sceptyk koncentruje się na tym, co realne i dotykalne - ale nie można powiedzieć, że nie czeka na życie po śmierci. Czeka, tzn. wstrzymuje się z głoszeniem swoich opinii na temat tego, co mistyczne i nieudowadnialne. Prattchet z początku w swoich książkach każdemu denatowi dawał to, w co ów denat wierzył - przy czym jeżeli denat byl złym czlowiekiem, to z założenia to co go spotykało do przyjemnych nie należało... Ciekawe jak poradziłby sobie w tej sytuacji ze sceptykiem? Nawiasem mówiąć, odszedł niestety od tego (na stałe chyba). Odszedł na rzecz jakiegoś rozwiewania się ducha po smierci, czyli prawdę mówiąc opowiedział się raczej za brakiem życia po życiu. Czemu niestety? Bo moim zdaniem jest to jeden z wielu przykładów na to, jak świetny pisarz zabrał się za intelektualną propagandą i wcieńczanie swoich prawd w cuze mózgi - to przecież tylko jeden przykład. Szczególnie to wyraźne w jego poniekąd równie ciekawych książkach "Nauka Świata Dysku".

Co do motywacji, nie bardzo rozumiem czemu sceptyk i ateista mieliby się różnić inaczej niż ew. statystycznie... Przecież prawo naturalne jest ideą, która nie wymaga istnienia nawet potencjalnie jakiegoś Absolutu ani Sądu Ostatecznego. Ta idea polega na założeniu, że człowiek może postępować źle lub dobrze, że powinien dobrze i że, do pewnego stopnia, można określić bez odwołania do jakiejkolwiek metafizyki, co jest dobrem a co złem. A zatem ateista również jak najbardziej może czuć się zobligowany do postępowania w zgodzie z prawem naturalnym i nie ma tu nawet najsubtelniejszej różnicy w porównaniu ze sceptykiem.

Co ciekawe, sceptyk, a przynajmniej ja, który za takiego się uważam, stawia prawo naturalne na pozycji podobnej do logiki - mam nadzieję, że ta analogia tłumaczy się sama wystarczająco dobrze. Wynika z tego istotna różnica w podejściu człowieka religijnego i sceptyka do tego, co mistyczne. Sceptykowi nie wystarczy, aby ukazał mu się Bóg. Sceptyk nie odda się Bogu jako bezwolne narzedzie, ale zawsze bedzie oceniać wszystko - nawet Boga. A więc i po śmierci, gdy okaże się, że Bóg żądał od sceptyka wiary - sceptyk może uznać, że Bóg czyni źle (!). Tak, sceptyk nie posiadał autorytetów na Ziemi, czemu miałby uczynić Boga autorytetem? Uczciwy sceptyk słucha uważnie, ale myśli zawsze samodzielnie.

Jeszcze raz podkreślam, że tak jak logika, taką jak ją widzimy, nie musi być absolutna - tak samo to co piszę, jest wielkim urpszoczeniem i wiele może być przyczyn, dla których tak jak piszę stać się nie MUSI. Zbyt mało wiemy o świecie: żeby wyrażać sądy kategoryczne potrzeba dużej pychy.

edycja: P. Leszku, proszę przedstawić taki dowód, ja się dość długo głowię, i do tego do czego doszedłem to, że taki dowód nie jest możliwy.


Sapienti sat.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-03-2009 23:43 przez e7th04sh.

28-03-2009 - 00:15:30

Ja również uprosciłem. Naturalnie ateista nie będzie kierował się Dekalogiem ,ale za to może hołdować prawu naturalnemu ,tak jak nie jest powiedziane że wierzący obok Dekalogu nie będzie się kierował również instynktem itd... to oczywiste

Chodziło mi przede wszystkim o to ,że kazdy normalny człowiek ,niezaleznie od wyznawanych pogladów ,ale mieszczcych się w kręgach "cywilizowanej myśli"(nie mylić z postepową) stara sie chronić życie (niewinnych) ludzi.
Zawsze oczywiście znajda się "kierujący się zasadami i wszystko wiedzący" ateiści ,którym wyskrobanie już nie grozi i którzy dywaguja sobie nad tym które dziecko można jeszcze uśpić a któremu łaskawie można dać szansę.

28-03-2009 - 00:39:24

W tym natłoku zapomniałem o najważniejszym. W moim pytaniu chodzi o to, co dokładnie sprawia, że chronim właśnie życie ludzkie. Czem uważamy, że jeden dorosły człowiek nie ma prawa zabić drugiego dorosłego człowieka bez powodu (lub wcale).

Jaka właściwość życia dorosłego człowieka sprawia, że nie wolno nam go życia pozbawiać? Czemu możemy zabijać szympansy? Czemu wolno nam rozmontować stołek? Ściąć drzewo? Zatamować rzekę? Co takiego czyni człowieka wyjątkowym?


Sapienti sat.
Anonimowy użytkownik

28-03-2009 - 07:45:21

Cytuj
e7th04sh
P. Leszku, proszę przedstawić taki dowód, ja się dość długo głowię, i do tego do czego doszedłem to, że taki dowód nie jest możliwy.
Proszę uprzejmie - zmartwychwstanie Jezusa.
Ale... nie na mnie ciąży przeprowadzenie dowodu, jako że to nie ja wywołałem dyskusję na ten temat i - że zacytuję samego siebie - "Problemem jest to tylko, że większość ludzi odmawia zapoznania się z tym materiałem z góry zakładając (z najrozmaitszych zresztą względów) jego nieprawdziwość".
Dodać muszę - uprzedzając być może nierealne żądania z którymi zdarzyło mi się spotykać wielokrotnie - że podobnie jak uznaje się za dowody nie do obalenia na istnienie i dokonania np. Bolesława Chrobrego czy Napoleona zapisy historyczne (zwłaszcza wrogie), konsekwencje ich działań (np. "Bitwa pod Cedynią, położyła kres planom margrabiego Marchii Wschodniej o opanowaniu Pomorza lub przywrócenia niezależności Wolinian od Polan i utrwaliła wpływy Polan w rejonie Pomorza Zachodniego) jak również przez wykluczenie innych, narzucających się wyjaśnień (np. "Wbrew pozorom nie do utrzymania jest teza jakoby energia atomowa była bardziej niebezpieczna od innych sposobów jej pozyskiwania"winking smiley podobnie musimy potraktować dokumenty pisane nt. Jezusa i zmartwychwstania, konsekwencje tego zdarzenia i rozumowo wykluczyć inne wyjaśnienia (o ile jest to możliwe).

Cytuj
emad
Naturalnie ateista nie będzie kierował się Dekalogiem ,ale za to może hołdować prawu naturalnemu
Zgadza się - tyle na dokładnie takiej samej zasadzie pan Jaurdain nie mówił prozą a wielu (kilku?) polskich polityków działa w interesie Polski forsując przyłączenie jej do UE.

28-03-2009 - 13:07:56

Masz jakieś inne źródła, poza Biblią i tekstami, których w niej nie umieszczono?


Sapienti sat.

28-03-2009 - 14:48:00

"Zgadza się - tyle na dokładnie takiej samej zasadzie pan Jaurdain nie mówił prozą a wielu (kilku?) polskich polityków działa w interesie Polski forsując przyłączenie jej do UE"
Nie do końca rozumiem porównanie. Moje słowa dotyczyły konkretnego przypadku -poszanowania życia ludzkiego.
Anonimowy użytkownik

28-03-2009 - 15:14:28

Cytuj
e7th04sh
Masz jakieś inne źródła, poza Biblią i tekstami, których w niej nie umieszczono?
Józef Flawiusz Dawne dzieje Izraela, Starożytności żydowskie
Swetoniusz Żywoty cezarów
Pliniusz Młodszy w list do cesarza Trajana
Tacyt, Roczniki
Juliusz Afrykańczyk cytuje historyka Tallusa mówiąc o ukrzyżowaniu Chrystusa (Chronographia 18:1).
Babiloński Talmud
Lucjan z Samosa
Także wszystkie pisma gnostyckie z tamtego okresu.

Jednak i tak Biblia pozostaje głównym i najbardziej wiarygodnym źródłem - nie jako "sztandar" a jako dokument, którego autentyczności obalić się nie da i którego wiarygodność jest potwierdzana jest ostatnimi laty przez badania archeologiczne, historyczne a nawet geologiczne.
Co ciekawsze - Biblia nie jest w istocie jedną księgą a zbiorem 66 ksiąg spisanych przez ponad pięćdziesięciu autorów na przestrzeni z górą tysiąca stu lat w w trzech językach zatem sama w sobie (co oczywiście nie każdy musi przyjąć) jest uwiarygodnieniem tego co w niej jest o ile oczywiście tylko w przypadku wewnętrznej zgodności.
Cytuj
emad
Nie do końca rozumiem porównanie. Moje słowa dotyczyły konkretnego przypadku -poszanowania życia ludzkiego.
A moje tego, że choć niekoniecznie każdy od razu musi nazywać (a nawet mieć świadomość) to czym się kieruje to wcale nie zmienia faktu, że postępuje według wzorca gdzieś tam przez kogoś narzuconego czy zdefiniowanego.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 28-03-2009 15:19 przez Leszek.

28-03-2009 - 17:04:23

Niestety, żadne z tych źródeł nie udowadnia nic, poza istnieniem w tamtych czasach chrześcijan, oraz prawdopodbnym istnieniem Jezusa Chrystusa. Na pewno fakt, że jakiś człowiek wysłał list do innego człowieka, w którym napomknął, że żyje sobie jakiś Jezus, nie jest dowodem na jego boskość. Owszem, nie przejrzałem jeszcze wszystkcih tych źródeł.. ale sądze, że nie napotkam opisów trzech godziń ciemności, ani relacji z wydarzeń w ogrodzie oliwnym. Jeżeli cokolwiek miałoby być dowodem boskości Jezusa, musiałby to być dowód rzetelny. Np. Relacja z cudu opisana przez historyka, a nie w Bibilii.


Sapienti sat.

28-03-2009 - 17:15:20

Trochę odbiegliście od tematu, zeszło na to czy "czy Bóg istnieje? A przecież jest oczywistym jest, ze istnieje ponieważ ludzie pod wpływem jego istnienia zmieniają swoje zachowanie. Nawet jeśli jest tylko ideą to istnieje. Nikt nie zaprzeczy, że idee istnieją. Nie mają swojej formy namacalnej ale istnieją.
Dlatego raczej powinno sie pytać "jak Bóg istnieje?", a nie "czy istnieje?"

A moj prowokacyjny temat miał uświadooć paru osobom, że opcja "dopuszczalności aborcji" nie jest "neutralna" tylko pochodzi z czasów barbarzyńskich i jest kultywowana spcjaliźmie,islamie i judaiźmie. Dlatego przeciwstawianie "zakazu aborcji" wiazanego ze średniowieczemi katolicyzmem, "postępowemu przyzwoleniu dla aborcji" jest błędem. Przyzwolenie na aborcję jest fundamentalizmem islamskim i nie rozumiem dlaczego mamy wprowadzać u nas rozwiązania rodem z Talibanu.

28-03-2009 - 17:34:02

Trochę niepoważne jest to forum. Ale chyba nie wszystko musi być poważne.
e7th04sh założę się, że nie potrafisz mi udowodnić, że Ziemia jest kulista i że krąży dookoła Słońca. Choć przypuszczam, że takiej właśnie teorii Cię uczyli w szkole przez ostatnie kilka lat. Przedstaw jakikolwiek dowód. To, że ci nauczyciel o tym mówił i że widziałeś program na discovery dowodem przecież nie jest, prawda? A i jeszcze jedno, jeśli teraz choć sekundę poświecisz na przeszukiwaniu googli, to będziesz mógł mi udowodnić jedynie, że do tej pory opierałeś się wyłącznie na ślepej, irracjonalnej WIERZE.
xxxFENCExxx - jednorożce też istnieją?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 28-03-2009 17:37 przez Iskariota.
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6137, Posty: 45237, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.