List otwarty i wyniki wyborów

Wysłane przez BratSzlachcic 

08-06-2009 - 07:22:29

Jestem od rana rozczarowany. (dopiero słyszałem wyniki).
Wszyscy pieją, że poszło aż 23-25%. Nikt nie powie, że 75% NIE POSZŁO.

TRZY KOŁA ZEPSUTE - a oni się cieszą ;-)

Co do rad w sprawie polityki w UPR - jak dojade do roboty, to coś napiszę.
Popieram niektóre głosy, że PR w UPR leży, albo po prostu nie ma go kto robić.
Wiem, że łatwo jest radzić z czwartej ławki (sympatyka), ale coś trzeba z tym zrobić.

W skrócie - GIGO - get in get out. Co wkładasz, to wyjmujesz (włożyć, wyjąć, męska rzecz).

Skoro dostajemy to, co widać, znaczy, że wkładamy nie to, co powinniśmy.

Można założyć, że nie przekonamy popleczników bandy czworga. Więc szkoda sił na kampanię dla nich.

Sympatyków przekonywać nie trzeba.

Zatem - trzeba dotrzeć do tych ludzi, którzy 1) nie poszli głosować, bo mają w dupie, 2) nie głosowali, bo nie wiedzą na kogo, itd.

Trzeba zrozumieć tych, którzy mają politykę i głosowania w dupie. I rozumiejąc ich potrzeby - dotrzeć do nich.

Ważne - Panie Januszu - nie można ich obrażać!

Nie można mówić, że tylko 5% ludzi to elita (wyborcy UPR), a reszta to barany i durnie. 95% ludzi moze nie rozumieć wielkiej polityki czy gospodarki, ale komunikat, że jeśli nie są z nami, to ich nie ma, zrozumieją dokładnie.

Następna sprawa - np. kobiety. Póki mamy demokrację, nie można, niestety, się od nich odwracać. To 50% wyborców. Albo i 51% (statystycznie).

Zamiast - "kobiety nie głosują!" - trzeba mówić - "głosują ci, co płacą podatki", zamiast "kobiety do garów", trzeba mówić "szanowne Panie, tylko my dajemy wam wybór, jeśli chcecie uczesniczyć w wychowywaniu własnych dzeci, jeśli chcecie patrzeć jak dorastają - chcemy stworzyć system, który pozwoli wam wybrać, chcemy doprowadzić do sytuacji, w której wasi mężowie zapewnią wam bezpieczeństwo i utrzymanie z jednej pensji - to jest do zrobienia, tylko musicie nas poprzeć. Przy urnach i w domu. Przekonajcie swoich partnerów do popierania naszego punktu widzenia. Spójrzcie przez chwilę na świat naszymi oczami, zobaczycie, że jest dla was bardziej przyjazny, niż świat tych, którzy zmuszają was do pracy na "kilku etatach"...

I takie tam inne...

[prawy-sierpowy.pl]

08-06-2009 - 10:36:10

Obawiam się, ze zmiana retoryki niczego nie zmieni - te 95% alergicznie reaguje na sam dźwiek nazwiska "Mikke". A utrata wyrazistości jest ostatnią rzeczą, na jaką Pan JKM moze sobie pozwolić. Być może naturalnym sprzymierzeńcem będą zajwiska zachodzące w tej udupionej gospodarce - w nieskończoność tego bałaganu nie da się finansować. Czas pokaże.

Pozdrawiam

08-06-2009 - 12:37:07

Wynik wyborów do PE był łatwy do przewidzenia, więc wcale mnie on nie zdziwił. Szkoda tylko jednego, zmarnotrawionych pieniędzy, niestety. Moim zdaniem, lepiej postawić najpierw na samorząd, wprowadzić tam sympatyków, członków UPR, dopiero wtenczas można się piąć coraz wyżej, takie permanentne starty są bezsensowne. Poza tym więcej agresji, więcej śmiałych happeningów, np. stworzenie audio-booka z treścią Traktatu Lizbońskiego, a następnie odtworzenie go w 10 polskich miastach o jednej godzinie... itd. Ponadto potrzebni są organizatorzy, pijarowcy (na pewno są jacyś wśród UPR-owców?)...

08-06-2009 - 13:10:21

Moim zdaniem za mało jest systematycznych, konstruktywnych akcji.
UPR kojarzy się wielu ludziom z partią, która raz na jakiś czas zorganizuje 'event', który jest kontrowersyjny, ale oprócz zadowolenia żelaznego elektoratu tej partii niewiele wnosi.

Proponowałbym położyć większy nacisk na dotarcie do ludzi z informacjami o realnej wysokości podatków, absurdach biurokratycznych i wszystkim tym co związane z życiem każdego Polaka bezpośrednio.

Zostawiłbym w spokoju, a na pewno wyluzował w temacie żydo-komuny i innych mitycznych wrogów. Generalnie postawiłbym na realizacje małych, ale widocznych postulatów. Nie oszukujmy się, sukcesem UPR byłoby zdobycie 5%, z takim poparciem nie ma mowy o wprowadzaniu monarchii, likwidacji ZUS, czy innych ambitnych celach tej partii. Trzeba zacząc od zupełnie prostych spraw, dzięki którym ludzie poczują 'powiew wolności' i uwierzą w sens istnienia tej partii. Mając małe, ale rosnące poparcie można budować partię zdolną do realizacji poważniejszych zadań. Oczywiście warto mówić o głównych założeniach partii, ale przedstawiać je bardziej jako koncepcje, a skupić się na realizacji małych, ale realnych postulatów, które byłyby może nawt możliwe w realizacji jako inicjatywa obywatelska(np. nauczanie domowe, likwidacja limitu prędkości na autostradach, itp.)

No i bardzo ważne, żeby nie tracić czasu i energii na szukanie winnych. Tej partii do działania potrzeba ludzi, więc głupotą byłoby tworzenie obozu JKM i obozu Witczaka, po to tylko żeby zrazić do siebie kolejnych ludzi.

Pozdrawiam

08-06-2009 - 13:17:04

Racja, warto zacząć od mały pomysłów, które realnie można zrealizować. Ponadto, myślę że warto byłoby zawiązać stały sojusz z Prawicą RP.

08-06-2009 - 14:02:52

Dylemat jest ciągle ten sam. UPR z wyrazistym acz kontrowersyjnym JKM, czy syzyfowe prace bez JKM. Moim zdaniem dobrym pomysłem jest oddzielny start w wyborach Platformy JKM i UPR. Mamy wtedy dwie tuby propagandowe, dwa razy tyle czasu w mediach i być może dwa razy tyle wyborców.
Co do zmarnowanych pieniędzy to kampania wyglądała raczej na oszczędnościową jeden spot w bezpłatnym czasie antenowym + parę złotych na benzynę, czy jakaś wynajęta sala to nie był straszny koszt.
Uważam, że droga do sejmu przez samorządy to nie jest zły pomysł. UPR powinno wybrać jeden z okręgów i tam koncentrować swoje siły i środki (też finansowe). Ludzie lubią potwierdzać słuszność swojego wyboru. Jeżeli co 100 wyborca głosuje na UPR to wcale nie jest tak łatwo znaleźć osobę, która by ten wybór akceptowała. Powoduje to, że trudniej jest się podzielić swoimi poglądami i zachęcać innych do głosowania. Jeżeli w jakimś mieście byłoby 10-15% to już jest coś. Ludzie zaczną się przyznawać do wolnorynkowych poglądów. Wystarczy spojrzeć na mapę w Gryfinie UPR uzyskał 6,61% w powiecie 3,70%. W kolejnych wyborach samorządowych UPR powinien skoncentrować się na Gryfinie i województwie zachodniopomorskim. 100 bilbordów w całej Polsce a 100 w Gryfinie to wielka różnica.
Co do sojuszu z Prawicą RP to już to przerabialiśmy łączny dorobek 3 partii UPR, PR i LPR był w mniejszy niż PR w tych wyborach. Taki sojusz nie jest czytelny ani dla elektoratu UPR ani dla elektoratu PR. W matematyce wyborczej 2+1 to 1. Jeżeli PO Pis swojego czasu wystąpiłby w koalicji to jestem przekonany, że w tej chwili SLD walczyłoby jak równy z równym w wyborach z koalicją PoPiS-u.

08-06-2009 - 15:16:33

Jeśli się nie udało przez 18 lat....to nawet 100 bilbordów w jednej miejscowości może nie pomóc. Napisano tu, że trzeba pokazać ludziom rzeczywistą wysokość podatków. Może ludzie po prostu nie boją się podatków? Ludzie chcą socjalizmu. Nie wierzą, że można inaczej. Ba, boją się "inności" według zasady lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. W tej sytuacji pojawia się UPR z programem tak radykalnie innym od tego co mamy, że dla wielu jest jakimiś fantazjami a nie realnością.
Do tego dochodzą zamiłowania do różnych elementów..nazwijmy to socjalizmu. Dla mnie na przykład to opieka zdrowotna, która uważam, powinna być według zasady "zdrowi płacą za chorych"; z ubezpieczeniami (może być i tysiąc konkurujących z sobą firm) uzależnionymi od % dochodu, natomiast niezależnymi od wieku(!), czy tez faktu chorowania na jakieś przewlekłe, drogie choroby albo chorób jakie przeszli przodkowie.

08-06-2009 - 16:04:16

Kampania, brzydko mówiąc, spieprzona. O ile dla mnie najpiękniejszym UPRem był UPR Mikke+Popiela+Michalkiewicz (swoją drogą dana mi była niegdyś możliwość uczestnictwa w takim właśnie spotkaniu). Nie wiem, czy od dołu - czy od góry. Na całą listę dane było mi, symptatykowi UPRu, rozpoznać raptem 2 nazwiska. To mimo wszystko trochę mało.

Cytuj

Następna sprawa - np. kobiety. Póki mamy demokrację, nie można, niestety, się od nich odwracać. To 50% wyborców. Albo i 51% (statystycznie).

Zamiast - "kobiety nie głosują!" - trzeba mówić - "głosują ci, co płacą podatki", zamiast "kobiety do garów", trzeba mówić "szanowne Panie, tylko my dajemy wam wybór, jeśli chcecie uczesniczyć w wychowywaniu własnych dzeci, jeśli chcecie patrzeć jak dorastają - chcemy stworzyć system, który pozwoli wam wybrać, chcemy doprowadzić do sytuacji, w której wasi mężowie zapewnią wam bezpieczeństwo i utrzymanie z jednej pensji - to jest do zrobienia, tylko musicie nas poprzeć. Przy urnach i w domu. Przekonajcie swoich partnerów do popierania naszego punktu widzenia. Spójrzcie przez chwilę na świat naszymi oczami, zobaczycie, że jest dla was bardziej przyjazny, niż świat tych, którzy zmuszają was do pracy na "kilku etatach"...

Nie można mydlić oczu i okłamywać wyborcy, nawet jeśli to jest kobietą. Wolność to wolność wyboru pomiędzy znanymi możliwościami.
UPR nawet w chwili obecnej nie odwraca się od kobiet. Kobiety są w strukturach, są na spotach wyborczych i są na plakatach.

Gorzej z tym, że jakoś zniknęły flagowe twarze UPRu - takie jak JKM i Michalkiewicz. Zero lokomotyw wyborczych - co nie znaczy, że trzeba pozbyć się ich z Polski i skazać na zapomnienie. Z tym trzeba coś zrobić.

08-06-2009 - 18:13:21

Bazant Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Nie można mydlić oczu i okłamywać wyborcy,
> nawet jeśli to jest kobietą. Wolność to
> wolność wyboru pomiędzy znanymi
> możliwościami.
> UPR nawet w chwili obecnej nie odwraca się od
> kobiet. Kobiety są w strukturach, są na spotach
> wyborczych i są na plakatach.
>
> Gorzej z tym, że jakoś zniknęły flagowe twarze
> UPRu - takie jak JKM i Michalkiewicz. Zero
> lokomotyw wyborczych - co nie znaczy, że trzeba
> pozbyć się ich z Polski i skazać na
> zapomnienie. Z tym trzeba coś zrobić.

No człowieku, chyba na tym ma polegać wolność, że kobiety też będą miały wybór, kto im zabroni pracować? Proponujecie wprowadzić zakaz pracy dla kobiet?!? Myślałem, że to ma polegać w walce z absurdami typu "wymagana procentowa obecność kobiet na liście wyborczej" itp. Zastanów się czy to walka o wolność, czy wprowadzanie kolejnych zakazów. Moim zdaniem przedstawienie tego w sposób delikatny, że kobieta ma wybór to nie jest kłamstwo, a powinno być sednem. W gruncie rzeczy kobieta najczęściej wolałaby "żyć z męża", gdyby to starczyło na jej wymagania odnośnie statusu majątkowego. Więc myślę, że nie trzeba żadnych zakazów i nawoływań typu "kobiety do garów". W końcu kobieta też człowiek i wolność się jej należy. smiling smiley



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 08-06-2009 18:14 przez Darek_K.

08-06-2009 - 18:51:13

Darek_K Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> W końcu kobieta też człowiek i
> wolność się jej należy. smiling smiley

a konkretnie: "wolność od pracy zawodowej" czy "wolnosc do garów"? grinning smiley

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...

08-06-2009 - 23:14:59

Z mojego doświadczenia w tych wyborach wynika, że Unia Polityki Realnej ma tylko jeden problem: zamiast dobrych daiałaczy - bezmiar dobrych rad.

08-06-2009 - 23:20:48

A masz jakąś dobrą radę jak to zmienić? smiling smiley

08-06-2009 - 23:31:06

Zacząć działaćsmiling smiley - jeżeli będziesz zły to odpadniesz bo będą lepsi (pod warunkiem, że będzie z czego wybierać)

09-06-2009 - 11:54:33

Do politycznych debat o kobietach UPR powinien odnaleźć w swoich szeregach kobietę, która jasno przedstawi pogląd partii i będzie odpowiednio "pyskata". Niestety JKM nie przekrzyczy sfrustrowanej feministki w debacie telewizyjnej.
Mi na razie z kandydatek wpadła w oko Paulina Kuźmierowska. Ładnie napisała w swoim profilu wyborczym, widać że rozumie i umie przedstawić postulaty wolności promowane przez UPR. Do tego ma w sobie "coś sympatycznego" w wyglądzie a to ważne w telewizji. Nie mam tylko pojęcia jak wychodzi w żywej dyskusji i jaki ma dźwięk głosu (to też ważne).
[www.kwupr.pl]

No ale więcej nie mówię, bo wyjdzie, że mam inne cele chwaląc tę panią :-)

09-06-2009 - 11:55:51

Niewiele raczej wiesz o tym, co wolałyby kobiety. Jedna i druga strona polityczna niewiele wie. A te kobiety u góry to już nie mają zielonego pojęcia.

Ja przyznam - nie lubię kobiet "oficjalnie". Nie znoszę z nimi pracować, jak moją szefową jest kobieta - trafia mnie szlag. W pokoju z kobietą nie wytrzymałabym. Nie bawią mnie gierki, odwracanie kota ogonem i przede wszystkim śledzenie moich personalnych wyborów w pracy - tam, gdzie mam być (ja i wszyscy inni) bezpłciowym robotem. Ja lubię pracować, nie cierpię siedzieć w domu, nie bawią mnie firanki, kwiatki w wazonie, czytanie bajek dzieciom - ale dramatyczna większość kobiet to lubi, to jest ich prawdziwa radość życia. Socjalizm tę radość życia chce odebrać - w zamian dając antykoncepcję i aborcję. Do kobiet lokalnie odwołuje się sensownie chyba tylko PiS walcząc o bezpieczeństwo na ulicach. Ze strony UPR nigdy czegoś takiego nie wdziałam. Srutututu, Rothbard, wolny rynek

Delikatność w polityce zwykle przejawia się polityczną pseudopoprawnością i mydleniem oczu. UPR jeżeli chce odwoływać się do kobiecych instynktów powinien mówić o bezpieczeństwie dzieci wracających ze szkoły, o tym, że każdy dzień będzie dniem matki, o wychowaniu na patriotów na osoby, które w przyszłości zajmą się tą właśnie matką, na szarmanckość, na szacunek do kobiet, na dobre wychowanie dzieci. Na patriotyzm, na porządne polskie wykształcenie. Moim zdaniem to gospodarka jest najważniejsza, ale nie w oczach przeciętnego obywatela (a zwłaszcza obywatelki), dla którego gospodarka == kryzys + stocznia. Tutaj jest miejsce dla konserwatywnego ducha UPRu i trzebaby więcej w tym kierunku pokazywać. Niekoniecznie nawet poprzez odwoływanie się do katolickich wartości (co mnie akurat nie boli). W tym smętnym spocie witczakowskim trochę o tym było, ale podane na takiej fajansowej tacce, że nawet małe dziecko by w to nie uwierzyło. Praca kobiet to temat w dzisiejszych czasach bardzo śliski, a uszczęśliwianie na siłę - jeszcze bardziej śliski.

Sensowne jest racjonalizowanie w ramach UPRu konserwatywnych poglądów: braku zgody na finansowanie in vitro poprzez mówienie o zagrożeniu dla dzieci i tłumaczeniu mechanizmów niepłodności bardziej niż mówienie o zabijaniu dzieci nienarodzonych. Łączenie danych na temat antykoncepcji z zachodnimi zalewem młodocianych matek. Ale także walka o usunięci fobii ciążowej lansowanej przez lewactwo (najgorszą tragedią dla kobiety jest zostanie matką).

No ale, bez lokomotyw wyborczych i twarzy w mediach nic takiego się nie zrobi. A tacy wspaniali młodzi ludzie są w Młodzieży Kontra... (ja zakochana jestem w p. Konradzie Berkowiczu i jestem przekonana, że na takich ludzi powinno się stawiać)

09-06-2009 - 12:01:14

Bazant Napisał(a):
-------------------------------------------------------
>
> p. Konradzie
> Berkowiczu i jestem przekonana, że na takich
> ludzi powinno się stawiać)


Absolutna racja!

09-06-2009 - 12:52:25

Bazant Napisał(a):
-------------------------------------------------------

> Do kobiet
> lokalnie odwołuje się sensownie chyba tylko PiS
> walcząc o bezpieczeństwo na ulicach. Ze strony
> UPR nigdy czegoś takiego nie wdziałam.
> Srutututu, Rothbard, wolny rynek


Otóż to! Powinniśmy położyć większy nacisk na ten zapomniany przez nas (niestety) postulat, na którym PiS zbudował swą dzisiejszą pozycję. Korwin też kiedyś był z tego bardziej znany. Wykorzystajmy to, że nawet PiS zapomniał o swoich pierwotnych postulatach i odwołajmy się do nich. Ja jestem meżczyzną i też przyznam, że bulwersuje mnie przemoc i bezkarność bandziorów. Może większość mężczyzn się do tego nie przyzna (każdy woli udawać twardziela, który niczego się nie boi), ale wydaje mi się, że (zgodnie z tym o czym mówił p. Cejrowski w spocie Jurka) nie ma dla ludzi ważniejszych spraw niż życie i zdrowie. To czy podatki będą wynosić 16 czy 18% to ludziom kompletnie zwisa! Podobnie jak wszystkie doktryny ekonomiczne.

09-06-2009 - 14:13:48

Cytuj
Wszyscy pieją, że poszło aż 23-25%. Nikt nie powie, że 75% NIE POSZŁO.
oj żeby na krajowych była taka frekwencja .

10-06-2009 - 21:48:49

Zadziwiające jak wielu ludzi zastanawia się CO I JAK należy przedstawiać w telewizji zapominając, że UPR dostępu do telewizji nie ma. Możecie Państwo być pewni, że nawet Paulinę Kuźmierowską telewizja może ośmieszyć (a razem z Nią całą UPR), jeżeli otrzyma takie polecenie. Zależy to przecież wyłącznie od poleceń jakie ta telewizja realizuje. Oczywiście jest rzecza możliwą i nawet całkiem prawdopodobną, że znajdzie się ktoś, kogo telewizja będzie - jako UPRowca - przedstawiać często i mile, ale dotyczyć to może tylko takiego kogoś, kto na pewno obecnemu systemowi nie będzie zagrażał. Na telewizję więc nie liczmy. Należy się raczej zastanawiać: jak spopularyzować UPR mimo wrogości telewizji (i głownych gazet)?

10-06-2009 - 23:32:30

Witczak wystąpił w tej kampanii w TV z 10 razy. Faktycznie, głównie dlatego, że nawet gdyby wystąpił 1000 razy to nikogo by nie przekonał. Ale mamy jeszcze bezpłatny czas antenowy (którego na życzenie Prezesa nie wykorzystaliśmy w 80%), a w ciągu 5 minut mozna naprawdę wiele przekazać. Mamy w końcu inne (poza TV) formy prezentowania naszych idei. Kwestia jakie tematy warto poruszać a jakich nie, nie dotyczy tylko TV.

11-06-2009 - 13:00:05

Freeman Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Zadziwiające jak wielu ludzi zastanawia się CO I
> JAK należy przedstawiać w telewizji
> zapominając, że UPR dostępu do telewizji nie
> ma. Możecie Państwo być pewni, że nawet
> Paulinę Kuźmierowską telewizja może
> ośmieszyć (a razem z Nią całą UPR), jeżeli
> otrzyma takie polecenie. Zależy to przecież
> wyłącznie od poleceń jakie ta telewizja
> realizuje. Oczywiście jest rzecza możliwą i
> nawet całkiem prawdopodobną, że znajdzie się
> ktoś, kogo telewizja będzie - jako UPRowca -
> przedstawiać często i mile, ale dotyczyć to
> może tylko takiego kogoś, kto na pewno obecnemu
> systemowi nie będzie zagrażał. Na telewizję
> więc nie liczmy. Należy się raczej
> zastanawiać: jak spopularyzować UPR mimo
> wrogości telewizji (i głownych gazet)?

Ale jest youtube (i nie tylko).
Na videoblogi JKM już dosyć łatwo trafić w tym serwisie. Winduje je choćby bankier.
Moment, w którym na wykopie wysoko pojawił się Marian Kowalski - Swój Chłop, powinien być NATYCHMIAST wykorzystany na włożenie jak najwięcej filmów z tym panem do sieci i dobrze otagować. Swoją drogą "Swój Chłop" wydaje mi się megatrafne i powinno być wykorzystywane bardzo konsekwentnie, zwłaszcza, że ten facet ma ogromną charyzmę. Hasłem trafi do łasych na populizm, słowami trafi do inteligentniejszych.
Elektorat UPR to nie tylko studenci, ale także fani muzyki i sportu - tu p. Kowalski trafia idealnie.
Konkretnych kandydatów trzeba sprofilować, nawet jak każdy z nich ma wiedzę na każdy temat.
A wrzucenie na youtube to nie jedyna rzecz.
Warto link do nagrań youtube rzucać na te wszystkie serwisy, które zajmują się wklejaniem filmów z innych serwisów. To zwiększa oglądalność filmu i automatycznie winduje w wynikach wyszukiwarek różnej maści.
Generalnie to oprócz czasu nic nie kosztuje. Ale czas trzeba też włożyć w czytanie literatury na temat popularyzacji treści w internecie. To naprawdę tania choć żmudna czynność, za to niezwykle skuteczna. Osobiście się tym nie zajmuję, ale znam ludzi, którzy robią to zawodowo i widzę namacalnie jakie miewają efekty ;-)

A i przydali by się sympatycy pokroju pana Cejrowskiego (który akurat tym razem poparł p. Jurka), którzy w mediach już gdzieś są i generalnie nie są (i nie mają zamiaru) być politykami ani członkami partii, ale swoim głosem i autorytetem mogą wielu ludzi zachęcić do przyjrzenia się UPR-owi. JKM chyba kiedyś Kazika Staszewskiego próbował przekonać i czasami cośtam mówił na ten temat. Ale może Kukiz (w Poniedziałku już mieli epizod z JKM-em), może Cugowski, może Waglewski, może Maleńczuk? ;-))) Mówię o muzykach, bo na sportowcach się nie znam.

11-06-2009 - 13:03:09

Se popisałem i zauważyłem, że wpisując Stefana Kisielewskiego na youtube, wychodzi tylko dyskusja polityczna zamiast jego utworów! ;-) To też błąd! :-) Nikogo to nie zachęci. A tak, słuchając utworów, ludzie mogą sobie poczytać zarówno opis, jak i komentarze ludzi!

11-06-2009 - 13:03:59

Swój chłop jest super. Jak najbardziej powinno się go wykorzystać. I rodzice z dziećmi!!! Pokazać, ze UPR jest partią prorodzinną.

Może ktoś mnie oświeci, bo ja się na partyjnych sprawach nie znam, dlaczego z SM UPR Kraków to inni faceci mają rzesze fanów na forach uprowskich, anie Konrad Berkowicz?

11-06-2009 - 13:24:32

Tak też myślę, że może zamiast wyraźnego i prostego komunikatu w stylu "Głosuj na UPR" może propagować wśród ludzi i autorytetów, które z pewnych względów nie chcą jawnie popierać UPR (to bywa źle odbierane w mediach) konsekwentnie powtarzać hasło "Jest w Polsce jedna partia konserwatywno-liberalna", albo "Jest w Polsce tylko jedna partia, która chce wolności" i zawieszać na tym wypowiedź. [to takie na prędce wymyślone]
A później to jedno zdanie przejąć jako hasło wyborcze, np. w 2011.
Takie trochę hasło jak w państwie podziemnym, ale cóż... wolność leży w głębokim podziemiu. Uczmy się od przodków.
Naprawdę dużo osób nie przyzna się do sympatii do tej partii ze strachu przed utratą pracy czy kłopotów w szkole (gdzie uczy się wierszyków o miłości do Unii).

Aha, wrzucać takie wypowiedzi wypowiedzane gdziekolwiek (tv, radio, gazeta) przez co popularniejszych ludzi (także spoza kręgów politycznych) do Internetu, odpowiednio otagować (koniecznie całe hasło musi być w tagu) i pielęgnować, aby te materiały leżały długo i były dobrze dostępne. Po przyjęciu takiego hasła, od razu wiele oczu się skieruje na UPR-owców drogą tagowań....



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 11-06-2009 13:27 przez zzaaqq.

11-06-2009 - 20:19:44

ok Markul, tylko dlaczego reagują "alergicznie"?

Trzeba sobie jasno na to pytanie odpowiedzieć. JKM niestety często przemawia z perspektywy wieszcza a nie polityka. Klasyczny polityk jak ma do wyboru 10 haseł to się zastanawia, które z nich będą najskuteczniejsze.
Dokładnie tak jak pisze BratSzlachcic na temat sposobu przekonywania do UPR kobiet.

JKM często zachowuje się jak dziecko. Przecież oczywistym jest, że TV wszystko przekręci na jego nie korzyść. Jest to tylko argument za tym, zaby się odpowiednio zachowywać.

Niestety na zmianę podejścia przez JKM nie ma raczej co liczyć. Zbyt dużo wody upłynęło a Pan Janusz nadal popełnia te same błędy.

Na koniec jedna uwaga. UPR zbierało ostatnio pieniądze na wybory. Głosy na UPR to według szacunków około 80 000. Gdy tak połowa tych osób czyli 40 000 wpłaciła po 30 złotych na UPR to uzbierało by się... 1 200 000.

Pozdrawiam wszystkich zwolenników UPR!
Przekonujcie najbliższych do głosowania na UPR w najbliższych wyborach. Ale przekonujcie spokojnie taktownie. Często lepsze rezultaty osiąga się przez delikatną perswazję niż "wpychanie" jedynie słusznych idei.

12-06-2009 - 23:53:16

Michalkiewicz sam wycofał się z polityki. Zajmuje sie wylacznie publicystyka.
JKM? Cóz. Jak sam zauważył nie jest już najmłodszy. Nie mozna bazować tylko na nim.
JKM nie przepadnie. Jest na tyle energiczny, że popularności nie straci, natomiast UPR musi (nawet wbrew JKM-owym ambicjom) promowac nowych ludzi. Inaczej zniknie wraz z przejsciem JKM-a "na emeryture".

Tylko dziwne, że każdy kto zaczyna być pozytywnie odbierany przez kibiców/wyborców szybko znika z UPR (vide Wojtera czy Popiela). Znika z jakiegoś powodu, prawda?

13-06-2009 - 01:41:52

Albert Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Cóz. Jak sam zauważył nie jest już
> najmłodszy. Nie mozna bazować tylko na nim.
> JKM nie przepadnie. Jest na tyle energiczny, że
> popularności nie straci, natomiast UPR musi
> (nawet wbrew JKM-owym ambicjom) promowac nowych
> ludzi. Inaczej zniknie wraz z przejsciem JKM-a "na
> emeryture".
>
> Tylko dziwne, że każdy kto zaczyna być
> pozytywnie odbierany przez kibiców/wyborców
> szybko znika z UPR (vide Wojtera czy Popiela).
> Znika z jakiegoś powodu, prawda?


Qva, ludzie... po co jest to forum?
uczmy sie wypowiadać, szukajmy argumentów, uczmy się znaczenia słów i logiki, szanujmy interlokutorów, bądźmy twardzi...
imho to forum ma uczyć zwolenników ko-libra jak prowadzić dyskusję z oponentami...
co trzeci z nas stanie się medialny, co drugi do śmierci będzie wolnorynkowcem, każdy będzie miał wstręt do socjału (prócz Tosi może)...

gadajmy, gadajmy, jeszcze raz gadajmy...
i qva uczmy się jak przedstawiać swoje poglądy, by były na tyle spójne, żeby nikt nas nie zaskoczył...
widzę tu dziesiątki kandydatów na prezesów...


na tym forum każdy z nas może być prezesm UPR, nie marnujcie tej szansy... wypowiadajcie się jak prezesi...

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...

13-06-2009 - 06:03:45

[Albert] napisał:
"Tylko dziwne, że każdy kto zaczyna być pozytywnie odbierany przez kibiców/wyborców szybko znika z UPR (vide Wojtera czy Popiela). Znika z jakiegoś powodu, prawda?"
Popielę znam i wiem, że nikt Go nie usuwał; sam zrezygnował. Jeżeli ma Pan jakieś wiadomości zza kulis to niech Pan przedstawi.

15-06-2009 - 10:12:26

Witam PANÓW
No właśnie, nawet w tej dyskusji sami sobie odpowiadacie na pytanie: "dlaczego nie ma kobiet". Proszę spokojnie poczytać: "nawet jeśli to kobieta", "kobieta też człowiek" - widzicie ile w tym braku szacunku, lekceważenia i przepraszam: zwykłego chamstwa. Niedawno do Was dołączyłam ale chyba niepotrzebnie. Pozdrawiam: tylko kobieta

15-06-2009 - 18:25:56

Ale ja też uważam, że kobieta to człowiek. Myślę nawet, że większość z nas tak sądzi. Ciesz się, że nie zarejestrowałaś się na forum Chucka Norrisa! Wiesz, co robi Chuck Norris, kiedy żona każe mu pozmywać naczynia? Rozbija je wszystkie o ścianę, a jej mówi, że wygląda grubo!

---------------------------------------
pozdrawiam
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6153, Posty: 45289, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.