J. Kaczyński w Radiu Maryja: "tak" dla Traktatu

Wysłane przez Tosia 

29-05-2009 - 14:40:26

"J. Kaczyński w Radiu Maryja: "tak" dla Traktatu Lizbońskiego Jarosław Kaczyński jest zwolennikiem ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, ale tylko po jednomyślnej akceptacji wszystkich członków UE. W obecnej wersji nie niesie on niebezpieczeństw dla Polski - przekonywał prezes PiS środowisko Radia Maryja.

- W żadnym wypadku nie możemy się zgodzić na to, żeby Traktat został przyjęty przy podważeniu zasady jednomyślności, bo to by oznaczało, że państwo europejskie może być podporządkowane jakiejś ważnej, fundamentalnej decyzji bez swojej woli. Krótko mówiąc: to by oznaczało, że państwa europejskie tracą niepodległość - ocenił J. Kaczyński podczas wieczornej audycji w Radiu Maryja i TV Trwam.

Podkreślił jednocześnie, że w jego ocenie sam Traktat nie odbiera krajom członkowskim atrybutów niepodległości.

- Po pierwsze Traktat Lizboński - tego w tej chwili nie ma - przewiduje procedurę wycofania się z UE, czyli jest to organizacja dobrowolna. Po drugie jest tam wiele elementów powodujących, że przy podejmowaniu decyzji uzyskaliśmy pewne zabezpieczenia przed narzuceniem czegoś większemu państwu europejskiemu jakim jest Polska - podkreślił J. Kaczyński.

- Stanowisko prezydenta, o ile je dobrze rozumiem, jest w tej chwili takie: póki nie ma zgody irlandzkiej - nie ma czego podpisywać, dlatego że Traktat nie istnieje. Traktat istnieje jeśli jest zgoda wszystkich - dodał.

Deklarację w sprawie Traktatu sprowokował prof. Jerzy Robert Nowak, który jako pierwszy został wpuszczony na antenę w części programu przeznaczonej na zadawanie pytań przez słuchaczy. Związany blisko z mediami redemptorystów publicysta wystąpił w imieniu "środowisk bliskich Radiu Maryja zdominowanych przez patriotycznie nastawionych Polaków, którzy widzą słusznie w Traktacie Lizbońskim zagrożenie suwerenności Polski i innych mniejszych i średnich krajów Europy".

- Czy można liczyć na jednoznaczne odrzucenie przez prezydenta RP możliwości podpisania Traktatu Lizbońskiego, który grozi umocnieniem tak groźnej dla nas supremacji Niemiec w Europie? - pytał prof. Nowak.

Prezes PiS przekonywał, że tego rodzaju obawy są nieuzasadnione. - W tej wersji, w której Traktat został uchwalony, ostatecznie przyjęty, gdzie wprowadzono jednak wiele zmian i to jest wielkie osiągnięcie obecnego prezydenta - on dla nas takich zasadniczych niebezpieczeństw nie stwarza - zapewnił J. Kaczyński.

zayawning smileynet.pl "


Czy może mi ktoś powiedzieć mądrze, jak to w końcu jest? Dlaczego jedni mówią, że jest zagrożeniem dla suwerenności, a drudzy, że nie jest. Czym sie różni myślenie prof. Nowaka, czy red. Michalkiewicza od myślenia J. Kaczynskiego.

29-05-2009 - 23:33:14

Ciekawe, Czy Sz.P prezydent lubi sie gibać jak czarni?

Bo po podpisaniu zrzeczenia się niepodległości przez RP natychmiastowo przestanie być politykiem a stanie przestępcą.
Włączając w to wszystkich parlamentarzystów którzy maja w d... swoich wyborców.

01-06-2009 - 09:28:57

Nikt nie potrafi niczego mądrego powiedzieć?

01-06-2009 - 13:11:32

Jedni realizują ważne propagandowe zadanie mieszania ludziom w głowach, a inni usiłują wszelkimi sposobami głosić prawdę. Problem polega na tym, że prawda jest jedna a kłamstw może być nieskończenie wiele, co sprawia, że w ogromnej masie różnych zdań zdania prawdziwe przestają byś zauważalne. Nie mówię tu nic odkrywczego, ale może p. [Tosia] za ten niedostatek mądrości wyrozumiale się nie obrazi.

02-06-2009 - 09:30:36

Tosia Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Nikt nie potrafi niczego mądrego powiedzieć?


Tosiu, a o czym tutaj mówić?

Tutaj trzeba już działać.

02-06-2009 - 23:01:48

To źle.
Traktatu nie czytałem z braku czasu, niemniej patrząc po takich wątkach jak [eurowybory.onet.pl] (nie wiem, na ile w tym prawdy, choć wygląda rzetelnie) jestem zdecydowanie na nie.

03-06-2009 - 10:30:58

Na to co mówią Kaczory nie warto zwracać uwagi. Jeden z nich był w Magdalence, brał udział w zdradzie okrągłostołowej itd. To ICH człowiek. Rydzyk też jest podejrzany (sporo czasu przebywał w Niemczech...). ONI (układ stworzony przez Kiszczaka i ich następcy) są perfekcjonistami. Aby mieć władzę za pysk trzeba trzymać wszystkich, dać ludziom wybór, niech sobie myślą że coś wybierają, a wszystkie przyczółki (opcje wyboru) są i tak opanowane przez tzw. rozwiedkę. Obecnie żadna siła, partia polityczna, ruch, który powstałby spontanicznie wśród ludzi spoza układu nie m szans na przebicie. A jeśli zacząłby zyskiwać populaność zostanie zniszczony.
UPR będzie tak długo tolerowany, dopóki jego poparcie będzie w granicach błędu statystycznego... Z chwilą kiedy np. UPR zdobyłby np 20% poparcia nagle w mediach pojawiłyby się informacje w mediach, że np. prezes UPR trzyma żonę w klatce, a psa wiąże na łańcuchu przy budzie naruszając jego prawa... itp brednie - to jest ich metoda działania... Zresztą kto wie może UPR też jest po to, aby zagospodarować myślących inaczej? Prawdziwy MATRIX... ;-)
Anonimowy użytkownik

03-06-2009 - 11:10:55

@Tempak

Dokładnie. Gdyby Kaczynscy byli przeciw układowi to juz dawno by wachali kwiatki od spodu. Tylko nie wiem czy prawdziwymi mocodawcami sa agenci SB czy ktos znacznie wyzej...
No i jaki wogle w tej sytuacji ma sens walka z tym układem?

03-06-2009 - 18:28:19

Eurokonstytucja zmienia wszystko. !!!

Główne zmiany, które ten traktat przynosi w porównaniu z dotychczasowym stanem.

1) Traktat w ponad pięćdziesięciu obszarach wprowadza głosowanie większościowe, choć dotychczas konieczne było w tych kwestiach podjęcie decyzji w sposób jednomyślny. Państwa członkowskie w taki sposób utracą jeden z atrybutów swej suwerenności (możliwość zablokowania inicjatywy, której nie popierają).

2) Traktat Lizboński na szeroką skalę przenosi kompetencje z poszczególnych krajów członkowskich do "Brukseli", czyli na organy UE. Chodzi też o bardzo wrażliwe obszary polityki społecznej, energetyki, podatków pośrednich, sprawiedliwości, bezpieczeństwa, spraw wojskowych, polityki zagranicznej itd. (Powstanie np. europejska policja, która będzie mogła interweniować na terytorium wszystkich państw członkowskich).

3) Traktat ustanawia prawo, jak gdyby chodziło o państwo typu federalnego (jednakże nie obejmujące gwarancji typowych dla konstytucji państw federalnych). Wprowadza kategorię wyłącznych kompetencji Unii, które są nadrzędne względem kompetencji państw członkowskich. Jeśli dotychczas zasadniczą cechą był "podział kompetencji" lub podział suwerenności, to zamiast niego powstaje suwerenność "europejska". Ponadto, wprowadza się tzw. uprawnienie Unii do wsparcia, które pozwala UE na
interwencję w takich dziedzinach, jak: ochrona i poprawa zdrowia ludzkiego, przemysł, kultura, turystyka, edukacja, szkolnictwo wyższe, młodzież, sport, obrona cywilna ... ". UE będzie posiadała moc interweniowania w państwach członkowskich w zasadzie we wszystkich sprawach. Jest to wzmocnione także z tego powodu, że Traktat Lizboński bynajmniej nie wspomina o
jakichkolwiek "wyłącznych kompetencjach" państw członkowskich, a zatem o wykazie obszarów, w których UE w żadnym wypadku nie śmiałaby interweniować.

4) Jest przewidziana osobowość prawna Unii Europejskiej, co jest bliskie powstaniu nowego państwa.

5) Zmniejsza się waga głosu mniejszych krajów, a wzmacnia się waga głosu większych krajów. Pomija się zasadę równości państw, większego znaczenia nabiera liczba obywateli. Waga głosu niemieckiego zwiększy się prawie dwukrotnie, natomiast waga naszego głosu przeciwnie, dwukrotnie się zmniejszy.

6) Tzw. klauzula przejściowa pozwala, aby sama Rada Europejska (27 szefów państw lub rządów) podjęła decyzję o możliwości decydowania większością głosów, chociaż chodzi o obszary, w których powinno się podejmować decyzję jednomyślnie.

7) Traktat obejmuje bardzo szeroko pojętą Kartę Praw Podstawowych UE. Będzie ona miała podobną moc, jak sam Traktat Lizboński, a zatem jej roszczenia i pierwszeństwo będą stawiane przed konstytucjami poszczególnych krajów członkowskich, w tym naszego.

8). Traktat Lizboński jest krokiem wstecz względem odrzuconej Konstytucji Europejskiej. Jest dokumentem, który oznacza wyraźne przesunięcie od Europy państw do Europy jednego europejskiego państwa. Oznacza przejście od dobrowolnej, stale uzgadnianej i potwierdzanej współpracy państw europejskich w tysiącu konkretnych kwestii, do jednej, raz na zawsze obowiązującej dominacji
organów i instytucji unijnych nad organami i instytucjami poszczególnych państw członkowskich. Traktat prowadzi do pogłębienia deficytu demokracji.

Pozdrawiam
WW

16-06-2009 - 11:54:35

..."Jarosław Kaczyński jest zwolennikiem ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, ale tylko po jednomyślnej akceptacji wszystkich członków UE. W obecnej wersji nie niesie on niebezpieczeństw dla Polski"

Co to za kretyńska gadka: jestem ...zwolennikiem, bo to ...nie niesie niebezpieczeństw.
To tak jakby powiedzieć: ... jestem zwolennikiem wejścia na dwudzieste piętro jakiegoś domu, bo to nie niesie niebezpieczeństw. Tylko pytanie: po co?
Durne, nabzdyczone kurduple.
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6254, Posty: 45467, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.