Kiedy można zabrać dziecko rodzicom?

Wysłane przez Anonimowy użytkownik 
Anonimowy użytkownik

29-05-2009 - 13:14:40

[www.tvn24.pl]

Zabrać czy nie? Jak uwazacie? I gdzie jest granica?

29-05-2009 - 14:16:38

Dopóki rodzice wychowują swoje dzieci, jak ludzi: na istoty myślące, posiadające poprawną moralność (ogólnie akceptowaną), dostrzegające w innych ludziach ludzi, a nie zwierzęta, to nie wolno odebrać im dzieci.

Obojętność rodziców tej dziewczynki przemawia za pozbawieniem ich praw rodzicielskich.

Zastanawia mnie tylko to, co powoduje zezwierzęcenie dorosłych? Złe warunki materialne, które wymuszają troszczenie się o siebie, a nie o potomstwo? Jaka jest granica upodlenia człowieka, przy której pozostaje jeszcze człowiekiem, a nie jest już zwierzęciem?

29-05-2009 - 14:22:17

Całej tej rodzinie potrzebna jest pomoc, nie tylko dziewczynce. Dziecko żyje z rodzicami w takich warunkach, w jakich oni żyją. Jeśli rodzice żyją w złych warunkach, w biedzie, to nie jest powód, aby odbierać im dziecko, tylko powód, aby im pomóc.
Uważam, że ten przypadek odebrania dziecka rodzicom jest obrzydliwy, tak robią sukinkoty komunistyczne.

29-05-2009 - 15:00:39

@Tosia
Warunki życia ludzi w postkomunistycznej Rosji, są tragiczne i nie będę się z tym spierał (polecam film-dokument: Workingsman's Death-Śmierć człowieka pracy). Chodzi mi o to, że nawet przy największej biedzie normalni rodzice zapewniają dziecku jako-takie warunki do przeżycia. Jeśli rodzice nie mogą sobie pozwolić na utrzymanie dziecka, to niestety lepiej jest je oddać pod opiekę jakiegoś ośrodka.
Idealnym rozwiązaniem byłoby sztuczne stworzenie zatrudnienia dla tych rodzin, ale to jest socjalizm - popierający to zwolennicy liberalizmu musieliby zrewidować swoje poglądy.
Dochodzimy znowu do problemu ludzi "już" niepotrzebnych (przeludnienia) i odpowiedzialności społecznej zarówno bogatych, jak i biednych, co już pojawiło się na forum (http://korwin-mikke.pl/forum/read.php?6,3154,5022#msg-5022).

29-05-2009 - 15:19:32

Kozik Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> @Tosia
> Warunki życia ludzi w postkomunistycznej Rosji,
> są tragiczne i nie będę się z tym spierał
> (polecam film-dokument: Workingsman's
> Death-Śmierć człowieka pracy).

To dobrze, że z tym się nie spierasz i to powinno wystarczyć.

Chodzi mi o to,
> że nawet przy największej biedzie normalni
> rodzice zapewniają dziecku jako-takie warunki do
> przeżycia.

I robią to. Zwykle dzieci mają lepsze warunki od nich samych.

Jeśli rodzice nie mogą sobie
> pozwolić na utrzymanie dziecka, to niestety
> lepiej jest je oddać pod opiekę jakiegoś
> ośrodka.

Przeraża mnie, że na tym forum ludzie w większości mają takie liberalne pomysły (i to jedynie w kwestii tego, że nikomu nie należy pomagać z pieniędzy publicznych), jeśli chodzi o gospodarkę, a takie przesiąknięte komunizmem, jeśli chodzi o rodzinę, życie ludzkie, obyczaje.

> Idealnym rozwiązaniem byłoby sztuczne stworzenie
> zatrudnienia dla tych rodzin, ale to jest
> socjalizm - popierający to zwolennicy liberalizmu
> musieliby zrewidować swoje poglądy.

Tak, to już jest socjalizm, to co było powyżej, nie jest socjalizmem. W którym momencie wykazałeś większe zdemoralizowanie?

> Dochodzimy znowu do problemu ludzi "już"
> niepotrzebnych (przeludnienia) i
> odpowiedzialności społecznej zarówno bogatych,
> jak i biednych, co już pojawiło się na forum
> (http://korwin-mikke.pl/forum/read.php?6,3154,5022
> #msg-5022).


Co to w ogóle za termin "ludzie niepotrzebni"! Że takie coś przychodzi ludziom do głowy. Nie ma ludzi niepotrzebnych. Każdy człowiek jest stworzony przez Boga na jego obraz i podobieństwo i każdy ma jakieś zadanie na tym ziemskim padole.
Anonimowy użytkownik

29-05-2009 - 15:20:18

Ej no przepraszam bardzo ale to nie są normalne warunki nawet jak na azjatycka czesc Rosji. Zreszta tam sie akurat calkiem dobrze drobni kapitalisci maja. Jedynym problemem jest brak inwestorow duzej rangi i że Moskwa nie daje kasy na drogi itp. Czytalem ostatnio ze tam Chinczykow od groma jezdzi i cos tam wykombinuja, jakis handel czy knajpke dla transportu z japonii. To ich wybor ze w takiej tragedii zyja.
@Tosia
Sugeruejsz ze powinni dostac pomoc od panstwa?
@Kozik
Dyskutujemy o tym gdzie koncyz sie wladza rodzicielska i gdzie zaczyna ingerencja panstwa w wychowanie dziecka. Tu cyz ktos jest czy nie jest potrzebny nie ma zadnego znaczenia.
Anonimowy użytkownik

29-05-2009 - 15:23:46

I jeszcze jedno (przepraszam za flood, ale dyskusja zywa):
Tu nie chodzi o to że kogos stac czy nie stac na dzieciaka. Nad tym dzieciakiem nie bylo wogle opieki! Nie chodzi o to ze bylo glodzone czy zylo w ubostwie, ale o to ze za przeproszeniem taplalo sie w gownie, ktorego nikt nie sprzatal, a do tego kasy nie trzeba!

29-05-2009 - 16:04:52

@ Tosia
Każdy człowiek jest potrzebny i przyszedł na świat w jakimś określonym celu - czy za sprawą Boga, reinkarnacji, czy z innego powodu, to już inna bajka. Problem pojawia się, jeśli takich ludzi jest za dużo - np. przy redukcji zatrudnienia - znowu mi się oberwie za lewactwo, ale co zrobić z takimi ludźmi? Większość religii kazałoby im pomagać i to jest ten "socjalizm".

@xsior & @Tosia
Użyłem terminu "ludzie niepotrzebni" właśnie ze względu na to, że oni nie mając zatrudnienia, nie przynosząc dochodu państwu, ani osobom prywatnym, są po prostu "niepotrzebni". Jestem przeciwny stawianiu krzyżyka na nich, bo oni wykonali swoje zadanie (naiwnie budowali np. komunizm, ale równie dobrze mogli budować fabrykę dla biznesmena) i teraz nagle zapomina się o ich istnieniu. Niestety polityka liberalna prędzej, czy później ociera się o socjalizm - czy tego chcemy, czy nie...
Anonimowy użytkownik

29-05-2009 - 16:24:59

Kozik Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Większość
> religii kazałoby im pomagać i to jest ten
> "socjalizm".

Dlatego tzw "spoleczna nauka Kosciola" to jeden wielki manifest czerwoniakow. Liberał każdego człowieka zostawia w świętym spokoju. do momentu w ktorym tamten zaczyna macic jego spokoj. Dlatego nie widze powodu prewencyjnej likwidacji przeludnienia :]

29-05-2009 - 16:42:47

@xsior
Śpisz sobie spokojnie, czy korzystasz z forum, a np. za ścianą, czy w domu obok rośnie pokolenie mąciwodów. Jest ich dużo, więc nie będą mięli pieniędzy na wykształcenie, będą głodni.
Zaczniesz ich dostrzegać dopiero, kiedy zechcą zrobić robotniczo-chłopską rewolucję, bo niewykształconym motłochem łatwo się kieruje...

Jak już pisałem wcześniej: nie jestem za zmniejszaniem liczby ludności - jestem za tym, żeby każda rodzina miała 2 dzieci i jestem za odpowiedzialnością. Jestem przeciwny praktykom komunistycznym i NWO, ale powinniśmy się zastanowić nad liczebnością populacji.

W naturalnych ekosystemach problem rozwiązuje się sam: jeśli jakiegoś gatunku jest za dużo, to po prostu osobniki "nadliczbowe" wymierają. Nie chcę nazywać tego po imieniu w przypadku ludzi, bo nas odróżnia od zwierząt zdolność abtrakcyjnego myślenia, przewidywania i moralność, ale fakt jest taki, że poprzez podporządkowanie środowiska, zachowując się jak zwierzęta, zaburzamy ekosystem, w którym żyjemy. Niestety są pewne granice rozwoju populacji - czy się z tym zgadzamy, czy nie...
Anonimowy użytkownik

29-05-2009 - 16:49:38

Kozik Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> W naturalnych ekosystemach problem rozwiązuje
> się sam: jeśli jakiegoś gatunku jest za dużo,
> to po prostu osobniki "nadliczbowe" wymierają.
> Nie chcę nazywać tego po imieniu w przypadku
> ludzi, bo nas odróżnia od zwierząt zdolność
> abtrakcyjnego myślenia, przewidywania i
> moralność, ale fakt jest taki, że poprzez
> podporządkowanie środowiska, zachowując się
> jak zwierzęta, zaburzamy ekosystem, w którym
> żyjemy. Niestety są pewne granice rozwoju
> populacji - czy się z tym zgadzamy, czy nie...

Dlatego jak nie bedzie socjalu, bedzie darwinizm spoleczny... Kazdy bedzie mial tyle dzieci ile zdola utrzymac... A ustawowa regulacja populacji to ultratotalitarne praktyki.

29-05-2009 - 17:08:04

Nie przekonam Ciebie, a Ty-mnie.
Nie znam rodziców, którzy pozwoliliby, by ich dziecko umarło z głodu. Znam natomiast rodziców, którzy mają kilkoro dzieci i korzystają z socjalu, by je wyżywić.By każdy polegał na sobie (bez pomocy społecznej) należałoby zatem uświadomić tym ludziom, że muszą być odpowiedzialni za swoje czyny. W praktyce oznaczałoby, że sceny z filmów "Slumdog", czy "Przeznaczone do burdelu", rozgrywałyby się w gettach w polskich miastach. Nieodpowiedzialnych dorosłych trudno jest przekonać, że np. dobre wychowanie dziecka jest ważniejsze, niż jego spłodzenie.
Podsumuj, a ja mówię-passwinking smiley

29-05-2009 - 18:08:53

xsior Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Kozik Napisał(a):
> --------------------------------------------------
> -----
> > Większość
> > religii kazałoby im pomagać i to jest ten
> > "socjalizm".
>
> Dlatego tzw "spoleczna nauka Kosciola" to jeden
> wielki manifest czerwoniakow. Liberał każdego
> człowieka zostawia w świętym spokoju. do
> momentu w ktorym tamten zaczyna macic jego spokoj.
> Dlatego nie widze powodu prewencyjnej likwidacji
> przeludnienia :]


A gówno prawda. Xsior, zrozum jedną rzecz. Socjalizm wiąże się z przymusem nieodzownie. Przymus jest warunkiem podstawowym. Jeśli ktoś daje i pomaga z własnej woli, to nie jest socjalizm!

Zostawić kogoś w niedoli, w cierpieniu, w niedostatku w świętym spokoju, to jest karygodny brak odpowiedzialności za drugiego człowieka. I proszę Cię, nie ubliżaj katolikom od czerwoniaków, bo ciekawa jestem, do kogo ludzie idą po pomoc w autentycznej niedoli? Do bolszewików nie idą, tylko do katolików. Nawiększym polskimi bohaterami II WŚ byli katolicy. W Afryce jedynie od KK ludzie otrzymują autentyczną pomoc. Najlepsze szpitale, to katolickie, najlepsze przytułki, to katolickie. Więc odwal się od katolików i przestań im ubliżać, bo bez nich ten świat dawno byłby nie do zniesienia.

29-05-2009 - 18:12:38

Kozik Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> @ Tosia
> Każdy człowiek jest potrzebny i przyszedł na
> świat w jakimś określonym celu - czy za sprawą
> Boga, reinkarnacji, czy z innego powodu, to już
> inna bajka. Problem pojawia się, jeśli takich
> ludzi jest za dużo - np. przy redukcji
> zatrudnienia - znowu mi się oberwie za lewactwo,
> ale co zrobić z takimi ludźmi? Większość
> religii kazałoby im pomagać i to jest ten
> "socjalizm".
>
Tak, rozumiem, jak spada zatrudnienie, to każdego zwolnionego w łeb, przy wychodzeniu z pracy, żeby statystyki się nie popsuły. Zgroza!

29-05-2009 - 18:19:37

Kozik Napisał(a):
-------------------------------------------------------
>>
> Jak już pisałem wcześniej: nie jestem za
> zmniejszaniem liczby ludności - jestem za tym,
> żeby każda rodzina miała 2 dzieci i jestem za
> odpowiedzialnością.

Jestem przeciwny praktykom
> komunistycznym i NWO, ale powinniśmy się
> zastanowić nad liczebnością populacji.
>

Fantastyczne! Kiedyś mówiło się tak "dowcipnie": nie jestem rasistą, ale asfalt ma swoje miejsce. Ty Kozik identycznie: "Nie jestem komunistą, ale..."

> W naturalnych ekosystemach problem rozwiązuje
> się sam: jeśli jakiegoś gatunku jest za dużo,
> to po prostu osobniki "nadliczbowe" wymierają.
> Nie chcę nazywać tego po imieniu w przypadku
> ludzi, bo nas odróżnia od zwierząt zdolność
> abtrakcyjnego myślenia, przewidywania i
> moralność, ale fakt jest taki, że poprzez
> podporządkowanie środowiska, zachowując się
> jak zwierzęta, zaburzamy ekosystem, w którym
> żyjemy. Niestety są pewne granice rozwoju
> populacji - czy się z tym zgadzamy, czy nie...


Człowiek przez podporządkowanie sobie środowiska właśnie nie zachowuje się jak zwierzęta, tylko jak człowiek. Jedynie człowiek ma władzę nad środowiskiem. Żadne zwierzę jej nie ma.

Kozik, i powiedz mi gdzie są te granice rozwoju populacji człowieka? Co je stanowi? Jak je rozpoznać?
Anonimowy użytkownik

29-05-2009 - 18:21:15

Tosia Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> A gówno prawda. Xsior, zrozum jedną rzecz.
> Socjalizm wiąże się z przymusem nieodzownie.
> Przymus jest warunkiem podstawowym. Jeśli ktoś
> daje i pomaga z własnej woli, to nie jest
> socjalizm!

Ale chadecja nie neguje istnienia pomocy socjalnej i podatkow (przymusowych) ktore na to ida.

> Zostawić kogoś w niedoli, w cierpieniu, w
> niedostatku w świętym spokoju, to jest karygodny
> brak odpowiedzialności za drugiego człowieka.

ALE ZROZUM ZE KAZDY MA BYC ODPOWIEDZIALNY ZA SAMEGO SIEBIE!!!! Ja nie chce zeby ktokolwiek byl za mnie odpowiedzialny!! Sio ode mnie!

> I
> proszę Cię, nie ubliżaj katolikom od
> czerwoniaków, bo ciekawa jestem, do kogo ludzie
> idą po pomoc w autentycznej niedoli? Do
> bolszewików nie idą, tylko do katolików.
> Nawiększym polskimi bohaterami II WŚ byli
> katolicy.

Przyuwaz ze nie atakuje katolikow tylko katolicki kler. I czesc dogmatow. I chce rowniez zaznaczyc ze jakbym to ja rzadzil, odcialbym KK od przywilejow panstwowych, ale nie kiwnalbym palcem zeby cos w Kosciol ingerowac. Ja sie domagam reformy KK jako zatroskany o stan kultury łacinsko-chrzescijanskiej.

> W Afryce jedynie od KK ludzie otrzymują
> autentyczną pomoc. Najlepsze szpitale, to
> katolickie, najlepsze przytułki, to katolickie.

To nie mozna wszedzie tak jak w Afryce? Wiesz jakie fazy sie odstawiaja w Polsce, w Caritasie? Misjonarze w Afryce to wlasnie glowny nosnik wartosci w tej zepsutej organizacji. Oni dla kasy nei pojechali do Burundi czy gdzies. Ale jak patrze na mojego plebana z parafii, albo na Rydza, ktorego zreszta cenie za przedsiebiorczosc, ale absolutnie nie jako przewodnika duchowego albo slucham bredni jakie wyglasza Episkopat o lustracji ksiezy to mi sie niedobrze robi.

29-05-2009 - 18:48:54

xsior Napisał(a):
-------------------------------------------------------

>
> Ale chadecja nie neguje istnienia pomocy socjalnej
> i podatkow (przymusowych) ktore na to ida.
>
Co mi tu chadecją wymachujesz ni z tego, ni z owego. Co to ma wspólnego?

> ALE ZROZUM ZE KAZDY MA BYC ODPOWIEDZIALNY ZA
> SAMEGO SIEBIE!!!! Ja nie chce zeby ktokolwiek byl
> za mnie odpowiedzialny!! Sio ode mnie!

Xsior, jesteś młody i mało wiesz o życiu. To jest typowa arogancja młodego wieku. Ja Ci życzę, abyś zwsze był w stanie odpowiadać za samego siebie. Ty tak uważasz, a ja inaczej. Ja chciałabym, aby ktoś za mnie odpowiadał, jeśli kiedykolwiek zachoruję, czy dotknie mnie kalectwo czy inne nieszczęście, aby nie zabrakło ludzi, którzy mi pomogą. I nie jest tak, że każdy ma być odpowiedzialny za samego siebie. Ty robisz ciągle jakieś bożyszcze z różnych liberalnych postulatów. To właśnie jest ta ideologizacja, którą wytykam co chwila. W każdym społeczeństwie jest grupa ludzi, którzy są ułomni i potrzebują pomocy drugich i tego nikt nie zmieni, a skazywanie takich ludzi na wegetację świadczy o zezwierzęceniu człowieka.

> Przyuwaz ze nie atakuje katolikow tylko katolicki
> kler. I czesc dogmatow. I chce rowniez zaznaczyc
> ze jakbym to ja rzadzil, odcialbym KK od
> przywilejow panstwowych, ale nie kiwnalbym palcem
> zeby cos w Kosciol ingerowac. Ja sie domagam
> reformy KK jako zatroskany o stan kultury
> łacinsko-chrzescijanskiej.

Ty się o KK nie troszcz, bo o KK troszczą się najmocniejsi, troszczy się sam Bóg. I KK jest taki od dwóch tysięcy lat i taki pozostanie. Jeśli atakujesz księży i dogmaty, to atakujesz katolików. Nie ma katolików bardziej lub mniej. Są tylko katolicy.

Te przywileje państwowe, to na ten przykład co takiego?


> To nie mozna wszedzie tak jak w Afryce? Wiesz
> jakie fazy sie odstawiaja w Polsce, w Caritasie?
> Misjonarze w Afryce to wlasnie glowny nosnik
> wartosci w tej zepsutej organizacji. Oni dla kasy
> nei pojechali do Burundi czy gdzies. Ale jak
> patrze na mojego plebana z parafii, albo na Rydza,
> ktorego zreszta cenie za przedsiebiorczosc, ale
> absolutnie nie jako przewodnika duchowego albo
> slucham bredni jakie wyglasza Episkopat o
> lustracji ksiezy to mi sie niedobrze robi.

KK działa wszędzie tak samo jak w Afryce, tylko w Afryce jest to bardziej widoczne, bo tam jest więcej wolność dla KK i w ogóle i nikt nie broni Kościołowi działać. W Europie, jak również w Polsce napotyka na wiele trudności.
Jeśli chodzi o brednie Episkopatu w sprawie lustracji, to się z Tobą nie zgadzam i uważam, ze Episkopat słuszną podjął decyzję. Ale to jest osobny temat.
Anonimowy użytkownik

29-05-2009 - 19:03:20

Tosia Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Co mi tu chadecją wymachujesz ni z tego, ni z
> owego. Co to ma wspólnego?

To że chadecja czerpie z nauki społecznej Kościoła własnie.

> > ALE ZROZUM ZE KAZDY MA BYC ODPOWIEDZIALNY ZA
> > SAMEGO SIEBIE!!!! Ja nie chce zeby ktokolwiek
> byl
> > za mnie odpowiedzialny!! Sio ode mnie!
>
> Xsior, jesteś młody i mało wiesz o życiu. To
> jest typowa arogancja młodego wieku. Ja Ci
> życzę, abyś zwsze był w stanie odpowiadać za
> samego siebie. Ty tak uważasz, a ja inaczej. Ja
> chciałabym, aby ktoś za mnie odpowiadał, jeśli
> kiedykolwiek zachoruję, czy dotknie mnie kalectwo
> czy inne nieszczęście, aby nie zabrakło ludzi,
> którzy mi pomogą.

To se poszukaj przyjaciol prawdziwych albo rodzine zaloz. Ale zostaw w spokoju podatnika.

> I nie jest tak, że każdy ma
> być odpowiedzialny za samego siebie. Ty robisz
> ciągle jakieś bożyszcze z różnych liberalnych
> postulatów. To właśnie jest ta ideologizacja,
> którą wytykam co chwila. W każdym
> społeczeństwie jest grupa ludzi, którzy są
> ułomni i potrzebują pomocy drugich i tego nikt
> nie zmieni, a skazywanie takich ludzi na
> wegetację świadczy o zezwierzęceniu człowieka.

No i tutaj własnie pole do popisu dla Caritasu i całego KK grinning smiley Powinnas mi podziekowac ze Twoim kumplom chce dac sie wykazac grinning smiley

> > Przyuwaz ze nie atakuje katolikow tylko
> katolicki
> > kler. I czesc dogmatow. I chce rowniez
> zaznaczyc
> > ze jakbym to ja rzadzil, odcialbym KK od
> > przywilejow panstwowych, ale nie kiwnalbym
> palcem
> > zeby cos w Kosciol ingerowac. Ja sie domagam
> > reformy KK jako zatroskany o stan kultury
> > łacinsko-chrzescijanskiej.
>
> Ty się o KK nie troszcz, bo o KK troszczą się
> najmocniejsi, troszczy się sam Bóg. I KK jest
> taki od dwóch tysięcy lat i taki pozostanie.
> Jeśli atakujesz księży i dogmaty, to atakujesz
> katolików. Nie ma katolików bardziej lub mniej.
> Są tylko katolicy.

Typowe Radiomaryjne gadanie. Atakujac Rydza atakuje katolikow. Bzdura. Jezeli taki jest zapis w oficjalnej nauce Kosciola to sam on sobie przeczy, bo to jest stawianie kleru na rowni z Bogiem. Bo zgodze sie ze atakowanie Boga jest atakiem na katolika, ale takie sie nie zdazaja - ateisci chyba nie atakuja czegos, czego wg nich nie ma winking smiley?

> Te przywileje państwowe, to na ten przykład co
> takiego?

- Fundusz Koscielny
- sponsorowanie katechetow
- ulgi podatkowe
- "reprywatyzacja" na ziemiach odzyzksanych. Kazda parafia dostala po 15 ha. Ewangelicy fige z makiem.

> KK działa wszędzie tak samo jak w Afryce, tylko
> w Afryce jest to bardziej widoczne, bo tam jest
> więcej wolność dla KK i w ogóle i nikt nie
> broni Kościołowi działać. W Europie, jak
> również w Polsce napotyka na wiele trudności.

Gdyby zamiast o aborcji gadali o Bogu to moze inaczej bym ich postrzegal. Tak sami nakrecaja temat i powoduja wzrost ilosci aborcji. I inne takie. Kosciol ma glosic Ewangelie, a nie gadac na tematy swiatopogladowe. JKM czesto powtarza ze Kosciol walaczac z aborcja powoduje wzrost jej zwolennikow - bo kazdy kto jest przeciw KK poprze aborcje. Ma 100% racji.

> Jeśli chodzi o brednie Episkopatu w sprawie
> lustracji, to się z Tobą nie zgadzam i uważam,
> ze Episkopat słuszną podjął decyzję. Ale to
> jest osobny temat.

W KK agentow nie bylo i basta! Wszedzie byli kapusie, w kazdym zakladzie pracy, w kazdej wiosce, ale w KK nie bylo. Super.

30-05-2009 - 12:43:34

@ Tosia
piąteczka thumbs up
@ xsior
To ty jesteś prowokatorem - wywołujesz temat tylko po to, żeby nabluzgać na KK. Masz chłopie jakąś fobię ? Jesteś chory z nienawiści do KK.

Ja uważam, że to oczywiste - Dziecko czy to narodzone czy to nienarodzone nie jest niczyją własnością. Jako osoba jest oddane pod opiekę rodzicom, którzy sprawują nad dzieckiem władzę rodzicielską. Ta specyficzna władza powinna być ograniczana wyłącznie sądownie. A nie według "widzimisię" jakiegoś urzędu.

___________________________________
Bóg jest miłością - nie potępia nikogo.
Anonimowy użytkownik

30-05-2009 - 12:57:47

staryGlut Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> @ xsior
> To ty jesteś prowokatorem - wywołujesz temat
> tylko po to, żeby nabluzgać na KK. Masz chłopie
> jakąś fobię ? Jesteś chory z nienawiści do
> KK.

O żesz... jeszcześ banana nei dostal... Temat zalozylem zeby podyskutowac o tym gdzie sa granice wladyz rodzicielskiej, a ze zeszlo na kler, to przyznaje, dalem sie sprowokowac i poszlem w offtopic piszac co ja o sukienkowych sadze. I nie jestem chory z nienawisci do KK tylko mnie wkurwia hipokryzja na maksa. To co odstawia SLD to pryszcz z tym co sie dzieje w watykanskiej ośmiornicy.

> Ta specyficzna władza powinna być
> ograniczana wyłącznie sądownie.

Wracajac do tematu - pytanie brzmi: kiedy powinna byc ograniczana?

30-05-2009 - 13:28:38

Ekhm.. Xsior widzę że się bardzo emocjonuje. Nie ma się co dziwić, jak ktoś jest uprzedzony to takie emocje są typowe ; )..

Przede wszystkim zacznijmy od nieobrażania się i kogokolwiek. To jest rozsądne forum i rozumne dyskusje ; ). Xsior, jeśli piszesz:
"Przyuwaz ze nie atakuje katolikow tylko katolicki kler. I czesc dogmatow."
Może coś ominąłem, ale od kiedy to katolicki kler to nie katolicy ; )..? I dlaczego atakujesz kogokolwiek pod kątem dogmatów, które wyznaje?
Przede wszystkim, to zgadzam się że księża zwolnieni z podatków w wizji systemu prezentowanej przez UPR byłoby zupełnie niepotrzebnym wyjątkiem od reguły - podatki byłyby niskie, więc czemu kogokolwiek od nich zwalniać? Natomiast w systemie obecnym kościół katolicki musi być choć trochę chroniony, z kilku powodów:
- bo mamy socjalizm i demokrację a większość tego chce ; )
- bo podatki są chorobliwie wysokie i szybko sprawiłyby że skończylibyśmy jak ZSRR albo Francja, gdzie laicyzowało się i laicyzuje się co popadnie - a nie o to chodzi przecież..
W tej chwili mamy zdaje się ulgi podatkowe dla jakichś religii (jeśli są zarejestrowane gdzieś tam), choć przydałoby się, żeby ktoś poszukał czegoś na ten temat.

Prawda jest taka, że możesz się gotować na widok Rydzyka (nie martw się, ja też tak mam : /..) ale tak naprawdę nic Ci do tego. On żyje i funkcjonuje dzięki ludziom którzy chcą mu płacić, a skoro tak, to nie masz prawa się w to mieszać. Jakbym mógł i nie uważał, że czyjaś wolność jest mniej ważna niż moja, to zrobiłbym z nim porządek. Niestety, pozostaje mi tylko namawiać babcię żeby nie płaciła na RM..

Cała reszta to tak naprawdę ten sam temat - cudze przekonania to nie Twoje przekonania i nic Ci do nich ; ). To że wierzę w Boga Wielkiego Dębu Pod Moim Domem, to moja sprawa tak samo jak to że ktoś jest katolikiem. Zwróć uwagę na to że ateizm (agnostycyzm itp..) to też religie.. - dlaczego uważasz że są lepsze niż inne?

"Typowe Radiomaryjne gadanie. Atakujac Rydza atakuje katolikow. Bzdura. Jezeli taki jest zapis w oficjalnej nauce Kosciola to sam on sobie przeczy, bo to jest stawianie kleru na rowni z Bogiem. Bo zgodze sie ze atakowanie Boga jest atakiem na katolika, ale takie sie nie zdazaja - ateisci chyba nie atakuja czegos, czego wg nich nie ma ?"
Zdziwiłbyś się : ).
I nieprawdą jest że nie atakujesz katolików atakując Rydzyka. Zresztą, jakbyś atakował Ewangelistów, byłaby ta sama rozmowa ; ).

Nie zgodzę się z Tosią tylko w jednym miejscu:
"Xsior, jesteś młody i mało wiesz o życiu. To jest typowa arogancja młodego wieku. Ja Ci życzę, abyś zwsze był w stanie odpowiadać za samego siebie. Ty tak uważasz, a ja inaczej. Ja chciałabym, aby ktoś za mnie odpowiadał, jeśli kiedykolwiek zachoruję, czy dotknie mnie kalectwo czy inne nieszczęście, aby nie zabrakło ludzi, którzy mi pomogą. I nie jest tak, że każdy ma być odpowiedzialny za samego siebie. Ty robisz ciągle jakieś bożyszcze z różnych liberalnych postulatów. To właśnie jest ta ideologizacja, którą wytykam co chwila. W każdym społeczeństwie jest grupa ludzi, którzy są ułomni i potrzebują pomocy drugich i tego nikt nie zmieni, a skazywanie takich ludzi na wegetację świadczy o zezwierzęceniu człowieka."
To jest niestety tylko i wyłącznie Twoja opinia, w świetle wolności jednostki i tutaj Xsior ma rację, ale tylko z jednego punktu widzenia ; ). Z punktu widzenia państwa.
W dalszym ciągu każdy z Nas jest człowiekiem, który ma prawo popełniać błędy itp. Xsior faktycznie jest młody, bo nie wie i nie czuje na ile sami zależymy od naszego otoczenia ; ). To jest kwestia zupełnie indywidualna, dlatego nikomu nic do tego - nauczmy się tego sami.


Co głównego nurtu tematu. Będę walczył z poglądem, że jeżeli coś się dzieje to państwo jako całość, albo sam system prawny itp powinien coś z tym zrobić. Wydaje mi się przerażające, że ludzie odruchowo starają się zrzucać odpowiedzialność na innych, poprzez mechanizmy państwowe. Ludzie, chcecie pomagać? Jest na to milion sposobów, tacy jak Wy są właśnie potrzebni katowanym dzieciom, głodującym rodzinom! Chcesz żeby na świecie było mniej bitych kobiet/dzieci/ludzi? Pójdź do sąsiadki i zapytaj czy wszystko jest w porządku, może masz kogoś takiego w okolicy, a może musisz poszukać dalej. Pomóż chociaż jednej osobie, będzie jedną mniej na świecie!
Ludzie natomiast chorują na znieczulicę. Krzyczą: "Stwórzmy ochronę prawną dla takich, siakich" itd. Dlaczego? Bo sami nie tknęliby tego typu ludzi palcem. Mogą swoją obojętność zrzucić na innych, powiedzieć: przecież wywalczyłem dla nich to i śmo. A to przecież tylko słowa, nie czyny..! Ile razy tłumaczyłeś się nie wrzucając pieniędzy bezdomnemu, że to nie Twoja sprawa, albo że nie masz pieniędzy, albo że zajmie się nim opieka społeczna? Dlaczego z jednej strony stawiasz swoje życie ponad życie innych, a z drugiej chcesz żebyśmy wszyscy zrzucali się na kulawe mechanizmy?
Dlatego, jestem przeciwny pomocy państwowej. Naprawdę, są lepsze sposoby na tego typu problemy. Czy to naprawdę znaczy że popieram obojętność?

Pozdrawiam
Anonimowy użytkownik

30-05-2009 - 15:17:46

Luis Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Ekhm.. Xsior widzę że się bardzo emocjonuje.
> Nie ma się co dziwić, jak ktoś jest uprzedzony
> to takie emocje są typowe ; )..

Owszem jestem do hipokrytow uprzedzony. Nieobchodzi mnie czy jest czarny czy czerwony.

> Przede wszystkim zacznijmy od nieobrażania się i
> kogokolwiek. To jest rozsądne forum i rozumne
> dyskusje ; ). Xsior, jeśli piszesz:
> "Przyuwaz ze nie atakuje katolikow tylko katolicki
> kler. I czesc dogmatow."
> Może coś ominąłem, ale od kiedy to katolicki
> kler to nie katolicy ; )..?

Może coś ominelem, ale jeżeli zbior B jest podzbiorem zbioru A to nie kazdy element zbioru A jest elementem zbioru B, natomiast kazdy element zbioru B jest elementem zbioru A. Matematyka, klasa I liceum ogólnokształcąego.

> I dlaczego atakujesz
> kogokolwiek pod kątem dogmatów, które wyznaje?

Uważam że KK zle interpretuje Biblie, przy czym uzylem zlego skrotu myslowego - atakowanie i dyskusja czy dany fragment nalezy odczytywac tak czy inaczej jest bezcelowa bo nie mozna podeprzec sie zadnymi argumentami. Mam prawo tak uwazac? Uwazam tez ze jest zle zorganizowany i zdemoralizowany i potrzebuje reformy. I to mowie z perspektywy czlonka (na papierze) tej organizacji. I uwazam ze taka dyskusja ma sens bo swoje racje mozna argumentowac. Ale to moze nie w tym temacie, pojawia sie nastepne odpowiedzi, zaloze nowy temat.

> Natomiast w systemie obecnym kościół
> katolicki musi być choć trochę chroniony, z
> kilku powodów:
> - bo mamy socjalizm i demokrację a większość
> tego chce ; )
> - bo podatki są chorobliwie wysokie i szybko
> sprawiłyby że skończylibyśmy jak ZSRR albo
> Francja, gdzie laicyzowało się i laicyzuje się
> co popadnie - a nie o to chodzi przecież..

To trzeba system zmienic a nie sponsorowac ksiezy za pieniadze ateistow, czy zwiazkowcow za pieniadze pracodawcow, czy nierobow za pieniadze pracujacych.

> Prawda jest taka, że możesz się gotować na
> widok Rydzyka (nie martw się, ja też tak mam :
> /..) ale tak naprawdę nic Ci do tego. On żyje i
> funkcjonuje dzięki ludziom którzy chcą mu
> płacić, a skoro tak, to nie masz prawa się w to
> mieszać.

Dlatego napisałem że podziwiam go za przedsiebiorczosc. Tak kase ciagnac to kazdy by chyba chcial. Ale niech mi nikt nie wmawia ze to jest duszpasterz ktory mnie poprowadzi do Krolestwa Bozego!

> Cała reszta to tak naprawdę ten sam temat -
> cudze przekonania to nie Twoje przekonania i nic
> Ci do nich ; ). To że wierzę w Boga Wielkiego
> Dębu Pod Moim Domem, to moja sprawa tak samo jak
> to że ktoś jest katolikiem. Zwróć uwagę na to
> że ateizm (agnostycyzm itp..) to też religie.. -
> dlaczego uważasz że są lepsze niż inne?

1. Jestem wierzacy.
2. Ja nie chce nikogo potepiac i nikomu nci zabraniac. Po prostu chce powiedziec ze sie z katolickimi przekonaniami nie zgadzam. Jak to ktos inaczej odebral to przepraszam.

> I nieprawdą jest że nie atakujesz katolików
> atakując Rydzyka.

Krytykując pana prezydenta krytykuje kazdego obywatela RP. To jest jakis glupi zart.

> To jest niestety tylko i wyłącznie Twoja opinia,
> w świetle wolności jednostki i tutaj Xsior ma
> rację, ale tylko z jednego punktu widzenia ; ). Z
> punktu widzenia państwa.

I z takiego punktu widzenia to mowie! Jak ktos chce to se moze przystapic do jakiejs organziacji ktora narzuca ogromne podatki, ZUSy, sanepidy i kij wie jeszcze co. Ale panstwo ma pilnowac porzadku!

> W dalszym ciągu każdy z Nas jest człowiekiem,
> który ma prawo popełniać błędy itp. Xsior
> faktycznie jest młody, bo nie wie i nie czuje na
> ile sami zależymy od naszego otoczenia ; ). To
> jest kwestia zupełnie indywidualna, dlatego
> nikomu nic do tego - nauczmy się tego sami.

Wiem ze zalezymy od naszego otoczenia, ale jak ktos uwaza inaczej i postara sie byc niezalezny to powinien miec do tego prawo. Pozwolmy ludziom byc chamami, bezdusznymi i arognackimi. Najwyzej na starosc zostana sami. Nie zmuszajmy nikogo do pomagania jak nie chce pomagac!
Aha - i jeszcze jedno - ktorys raz slysze argument o moim wieku. To taki sam argument jak ten ze Kaczynski byl zlym premierem bo jest maly, ma kota i nie ma konta. On byl zlym premierem, ale nie dlatego, bo premierowanie tak sie ma do posiadania konta w banku jak umiejetnosc jazdy samochodem do orientacji politycznej.

> Co głównego nurtu tematu. Będę walczył z
> poglądem, że jeżeli coś się dzieje to
> państwo jako całość, albo sam system prawny
> itp powinien coś z tym zrobić. Wydaje mi się
> przerażające, że ludzie odruchowo starają się
> zrzucać odpowiedzialność na innych, poprzez
> mechanizmy państwowe. Ludzie, chcecie pomagać?
> Jest na to milion sposobów, tacy jak Wy są
> właśnie potrzebni katowanym dzieciom,
> głodującym rodzinom! Chcesz żeby na świecie
> było mniej bitych kobiet/dzieci/ludzi? Pójdź do
> sąsiadki i zapytaj czy wszystko jest w porządku,
> może masz kogoś takiego w okolicy, a może
> musisz poszukać dalej. Pomóż chociaż jednej
> osobie, będzie jedną mniej na świecie!
> Ludzie natomiast chorują na znieczulicę.
> Krzyczą: "Stwórzmy ochronę prawną dla takich,
> siakich" itd. Dlaczego? Bo sami nie tknęliby tego
> typu ludzi palcem. Mogą swoją obojętność
> zrzucić na innych, powiedzieć: przecież
> wywalczyłem dla nich to i śmo. A to przecież
> tylko słowa, nie czyny..! Ile razy tłumaczyłeś
> się nie wrzucając pieniędzy bezdomnemu, że to
> nie Twoja sprawa, albo że nie masz pieniędzy,
> albo że zajmie się nim opieka społeczna?
> Dlaczego z jednej strony stawiasz swoje życie
> ponad życie innych, a z drugiej chcesz żebyśmy
> wszyscy zrzucali się na kulawe mechanizmy?
> Dlatego, jestem przeciwny pomocy państwowej.
> Naprawdę, są lepsze sposoby na tego typu
> problemy. Czy to naprawdę znaczy że popieram
> obojętność?

Zgadzam sie z tym w 90%. Ale jak dzieciak jest katowany (katowanie to nie znaczy klaps), czy molestowany, to odpowiednie organizacje przymusu powinny zadzialac. Dałem natomiast link doi sytuacji problemowej i w tej sytuacji jestem w kropce. Jest to tak drastyczny przyklad zlego wychwoania, a zarazem rodzice bezposrednio nie krzywdza dziecka. Po prostu nie wykazuja checi do wychowania go. Czy w takiej sytuacji mozna odebrac dziecko rodzicom?

30-05-2009 - 15:52:03

"Może coś ominelem, ale jeżeli zbior B jest podzbiorem zbioru A to nie kazdy element zbioru A jest elementem zbioru B, natomiast kazdy element zbioru B jest elementem zbioru A. Matematyka, klasa I liceum ogólnokształcąego."
Moment.. Widzę dwie sytuacje:
kler - zbiór A, katolicy - zbiór B, wobec czego każdy katolik jest księdzem, ale nie każdy ksiądz katolikiem (to by się trochę zgadzało z tym co mówisz i w ogóle nie zgadzało z rzeczywistością : PP)
kler - zbiór B, katolicy - zbiór A, wobec czego każdy ksiądz jest katolikiem, ale nie kazdy katolik księdzem (to by się zgadzało z rzeczywistością i tym co mówię i w ogóle z Tobą i tym co uważasz)

"1 klasa liceum ogólnokształcącego"
...

"Ale to moze nie w tym temacie, pojawia sie nastepne odpowiedzi, zaloze nowy temat. "
Bingo - to nie ten temat, więc nie poruszaj tutaj kwestii religijnych.. Bo po co?..


"To trzeba system zmienic a nie sponsorowac ksiezy za pieniadze ateistow, czy zwiazkowcow za pieniadze pracodawcow, czy nierobow za pieniadze pracujacych."
No to zmieniajmy ; ).

"Dlatego napisałem że podziwiam go za przedsiebiorczosc. Tak kase ciagnac to kazdy by chyba chcial. Ale niech mi nikt nie wmawia ze to jest duszpasterz ktory mnie poprowadzi do Krolestwa Bozego!"
Znowu - po co poruszasz tą kwestię tutaj? I dlaczego twierdzisz, że ktoś Ci tutaj wmawia że Rydzyk poprowadzi Cię do królestwa Bożego?.. Naprawdę, odłóż na bok emocje i podsumuj to co uważasz na chłodno..

"1. Jestem wierzacy.
2. Ja nie chce nikogo potepiac i nikomu nci zabraniac. Po prostu chce powiedziec ze sie z katolickimi przekonaniami nie zgadzam. Jak to ktos inaczej odebral to przepraszam."
A jak ktokolwiek miał odebrać to co piszesz jako polemikę, skoro poruszasz tematy katolicyzmu, Caritasu itp w temacie "Kiedy można zabrać dziecko rodzicom?", świadczy to o tym, że bardzo Cię te sprawy emocjonują, co z kolei oznacza że nie traktujesz ich racjonalnie. Mówię to bez złośliwości, uwierz.

"Krytykując pana prezydenta krytykuje kazdego obywatela RP. To jest jakis glupi zart."
Oczywiście że tak - jest reprezentantem wszystkich polaków, wybraliśmy go większością jakichśtam głosów, nie słyszałeś o tym że można wylądować w sądzie za obrazę prezydenta? Każdy ksiądz jest przedstawicielem kościoła katolickiego.
Poza tym chciałem Ci zwrócić uwagę na to, że atakując Rydzyka posuwasz się do atakowania katolików w ogóle - czemu zresztą w jednym miejscu nie zaprzeczasz, a w drugim (w tym zdaniu) tak. Weź się zdecyduj..

"Aha - i jeszcze jedno - ktorys raz slysze argument o moim wieku."
To nie argument, tylko próbujemy sobie jakoś wytłumaczyć Twoje nieracjonalne momentami podejście, które jest typowe dla osób w wieku tużpolicealnym (dobrze strzelam?). To że z Tobą dyskutuję chyba nie ujmuje Ci szacunku, gorzej gdybyśmy np Cię olewali..

"Zgadzam sie z tym w 90%. Ale jak dzieciak jest katowany (katowanie to nie znaczy klaps), czy molestowany, to odpowiednie organizacje przymusu powinny zadzialac. Dałem natomiast link doi sytuacji problemowej i w tej sytuacji jestem w kropce. Jest to tak drastyczny przyklad zlego wychwoania, a zarazem rodzice bezposrednio nie krzywdza dziecka. Po prostu nie wykazuja checi do wychowania go. Czy w takiej sytuacji mozna odebrac dziecko rodzicom?"
Przedstawiłem proste twierdzenia. Jeżeli się z nimi nie zgadzasz, to znaczy że idziesz na kompromis. Ja nie uznaję kompromisów, choć nie powiem, że sam nie mam wątpliwości.
Jestem zdania, że jeśli jesteś wolnym człowiekiem, to nikt nie ma prawa zabrać Ci niczego. Z drugiej strony, to tylko prawo, możesz je przecież złamać.. Ale musisz ponieść konsekwencje. W takim razie, zabrałbyś dziecko tym rodzicom czy nie? I czy chciałbyś by zrobił to ktokolwiek, niezależnie od tego czy w imieniu Twoim, czy społeczeństwa?
Wg mnie mówienie "państwo powinno zabrać takim ludziom dziecko" trąci tym, że sam nie chciałbyś ponieść za to odpowiedzialności i zrzuciłbyś to najchętniej na aparat publiczny, bo wydaje Ci się że jedna wina podzielona na 20 kilka milionów polaków to żadna wina. A to pokrótce myślenie socjalistów.
Chcesz komuś pomóc, zrób to sam. Z wszystkimi konsekwencjami, bo tylko wtedy będzie warto.
Anonimowy użytkownik

30-05-2009 - 17:49:31

Luis Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> "1. Jestem wierzacy.
> 2. Ja nie chce nikogo potepiac i nikomu nci
> zabraniac. Po prostu chce powiedziec ze sie z
> katolickimi przekonaniami nie zgadzam. Jak to ktos
> inaczej odebral to przepraszam."
> A jak ktokolwiek miał odebrać to co piszesz jako
> polemikę, skoro poruszasz tematy katolicyzmu,
> Caritasu itp w temacie "Kiedy można zabrać
> dziecko rodzicom?", świadczy to o tym, że bardzo
> Cię te sprawy emocjonują, co z kolei oznacza że
> nie traktujesz ich racjonalnie. Mówię to bez
> złośliwości, uwierz.

Nie, to oznacza że złamalem netykiete i wdalem sie w pozatematowa polemike, za co przepraszam.

> "Krytykując pana prezydenta krytykuje kazdego
> obywatela RP. To jest jakis glupi zart."
> Oczywiście że tak - jest reprezentantem
> wszystkich polaków, wybraliśmy go większością
> jakichśtam głosów, nie słyszałeś o tym że
> można wylądować w sądzie za obrazę
> prezydenta? Każdy ksiądz jest przedstawicielem
> kościoła katolickiego.

Nie slyszales ze to podobno wolny kraj i mozna sie z panem prezydentem nie zgadzac? Ja nie wyzywam nikogo od zlamanych ch...., tylko krytykuje postawe. Co nie znaczy ze krytykuje sens istnienia Kosciola wogole czy KK jako wspolnoty wiernych. To tak jakbys powiedzial ze atakujac aparat urzedniczy atakuje wszystkich obywateli albo neguje sens istnienia panstwa.

> Poza tym chciałem Ci zwrócić uwagę na to, że
> atakując Rydzyka posuwasz się do atakowania
> katolików w ogóle - czemu zresztą w jednym
> miejscu nie zaprzeczasz, a w drugim (w tym zdaniu)
> tak. Weź się zdecyduj..

Moze jakis niewlasciwy skrot myslowy... zdarza sie.

> Jestem zdania, że jeśli jesteś wolnym
> człowiekiem, to nikt nie ma prawa zabrać Ci
> niczego.

Tak ale dziecko to tez czlowiek i mu tez przysluguje wolnosc od torturowania, prawo do zycia itd... I IMHO wladza rodzicielska (wolnosc rodzicow) konczy sie tam gdzie zaczyna sie wolnosc dziecka.

> Z drugiej strony, to tylko prawo, możesz
> je przecież złamać.. Ale musisz ponieść
> konsekwencje. W takim razie, zabrałbyś dziecko
> tym rodzicom czy nie? I czy chciałbyś by zrobił
> to ktokolwiek, niezależnie od tego czy w imieniu
> Twoim, czy społeczeństwa?

Mam watpliwosci i dlatego ten temat zeby zostaly rozwiane.

> Wg mnie mówienie "państwo powinno zabrać takim
> ludziom dziecko" trąci tym, że sam nie
> chciałbyś ponieść za to odpowiedzialności i
> zrzuciłbyś to najchętniej na aparat publiczny,
> bo wydaje Ci się że jedna wina podzielona na 20
> kilka milionów polaków to żadna wina. A to
> pokrótce myślenie socjalistów.
> Chcesz komuś pomóc, zrób to sam. Z wszystkimi
> konsekwencjami, bo tylko wtedy będzie warto.

Ej ej ej. Ja mam sam ocenic czy dzieciak jest przez rodzicow katowany czy nie? Toz to jest samowolka i anarchia. Wlasnie taka jest rola panstwa ze ma pelnic role aparatu sprawiedliwosci. Nikt oprocz panstwa nie ma prawa wymierzyc sprawiedliwosci.

30-05-2009 - 18:25:31

"Tak ale dziecko to tez czlowiek i mu tez przysluguje wolnosc od torturowania, prawo do zycia itd... I IMHO wladza rodzicielska (wolnosc rodzicow) konczy sie tam gdzie zaczyna sie wolnosc dziecka."
No właśnie, ale skoro tak twierdzisz, to musisz też przyznać że dzieci ponoszą pełną odpowiedzialność same za siebie - skoro mają pełną wolność, muszą być w pełni za nią odpowiedzialne -, a w związku z tym co rodziców obchodzi ich życie wykształcenie itd. Z drugiej strony, rodzice nie mają prawa ich do niczego zmuszać, np "idź dzisiaj do szkoły" itp.
Uważam, że wóz, albo przewóz - albo dzieci są na utrzymaniu rodziców, a wobec tego rodzice są za nie odpowiedzialni, ale też mogą od nich wymagać (czyli je do czegoś zmuszać), albo dzieci są wolne i mogą robić co im się podoba, a rodzice nie mają nic do powiedzenia, a w konsekwencji: co ich obchodzi życie tych dzieci?
Pytanie tylko co do drugiego wypadku, co wtedy z takimi dziećmi?

"Ej ej ej. Ja mam sam ocenic czy dzieciak jest przez rodzicow katowany czy nie? Toz to jest samowolka i anarchia. Wlasnie taka jest rola panstwa ze ma pelnic role aparatu sprawiedliwosci. Nikt oprocz panstwa nie ma prawa wymierzyc sprawiedliwosci."
Wymierzanie sprawiedliwości, a stwierdzenie, że coś jest nie tak to dwie osobne rzeczy. Tak, to właśnie Ty masz ocenić czy dziecko jest katowane - żeby przyjechała policja, musi ktoś ją wezwać. Sprawiedliwość natomiast możesz wymierzyć sam, nikt Ci tego nie zabroni, możesz za to ponieść konsekwencje, jeśli okaże się że się myliłeś. Jeśli okaże się że zabrałeś dziecko uczciwym rodzicom, może się okazać, że to Ty jesteś zły, natomiast w przeciwnym wypadku - sąd może orzec że owszem złamałeś prawo, ale uczyniłeś mniejsze zło, wobec czego czeka Cię jakaś łagodniejsza kara. Jasne, że jacyś komuniści oskarżą system o to że pozwala na takie rzeczy, ale oni tacy już są, że lubią ludziom w głowach mieszać ; )..
Anonimowy użytkownik

30-05-2009 - 18:57:24

Luis Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> No właśnie, ale skoro tak twierdzisz, to musisz
> też przyznać że dzieci ponoszą pełną
> odpowiedzialność same za siebie - skoro mają
> pełną wolność, muszą być w pełni za nią
> odpowiedzialne -, a w związku z tym co rodziców
> obchodzi ich życie wykształcenie itd.

Nie! Nie uznajesz kompromisów a to niedobrze. Dla Ciebie nie ma koloru szarego, jest tylko biały i czarny. Rodzic musi dziecko wychowywać, ale jak rzuca niemowlakiem o ziemie bo mały płacze to tak byc nie moze!

> Wymierzanie sprawiedliwości, a stwierdzenie, że
> coś jest nie tak to dwie osobne rzeczy. Tak, to
> właśnie Ty masz ocenić czy dziecko jest
> katowane - żeby przyjechała policja, musi ktoś
> ją wezwać. Sprawiedliwość natomiast możesz
> wymierzyć sam, nikt Ci tego nie zabroni, możesz
> za to ponieść konsekwencje, jeśli okaże się
> że się myliłeś. Jeśli okaże się że
> zabrałeś dziecko uczciwym rodzicom, może się
> okazać, że to Ty jesteś zły, natomiast w
> przeciwnym wypadku - sąd może orzec że owszem
> złamałeś prawo, ale uczyniłeś mniejsze zło,
> wobec czego czeka Cię jakaś łagodniejsza kara.
> Jasne, że jacyś komuniści oskarżą system o to
> że pozwala na takie rzeczy, ale oni tacy już
> są, że lubią ludziom w głowach mieszać ; )..

Masz racje. Myślałem że chodzi Ci o samosądy. Tutaj spotkalem rózne poglady, wiec nei moglem tego wykluczyc winking smiley

30-05-2009 - 19:03:11

@ xsior
Zgadzam się z tobą - Dziecko nie jest rzeczą.
Dziecko ma prawo do życia. To pierwsze i fundamentalne. Kazde inne prawo i wolność z tego pierwszego wynika. Wobec tego należałoby się zastanowić nad zakresem praw i wolności dziecka. Jest to niebanalne ponieważ w społeczeństwie obywatelskim. Prawa powinny wynikać z obowiązków.
Poza tym nikt z was nie zauważył że podstawowym kryterium osoby czyli podmiotu jest - pytanie go o opinię zwłaszcza w zakresie samostanowienia. Dlaczego nie zastanawia was fakt, że nie zapytano o zdanie tej dziewczynki? W końcu to najbardziej jej dotyka.

___________________________________
Bóg jest miłością - nie potępia nikogo.

30-05-2009 - 19:53:04

@xsior:
"Nie! Nie uznajesz kompromisów a to niedobrze. Dla Ciebie nie ma koloru szarego, jest tylko biały i czarny. Rodzic musi dziecko wychowywać, ale jak rzuca niemowlakiem o ziemie bo mały płacze to tak byc nie moze!"
Tak, nie uznaję, a kolor szary jest tylko tam gdzie nie chcę lub nie potrafię ocenić. Wszędzie indziej oceniam tylko czarno lub biało - choć nie twierdzę że nigdy się nie mylę ; ). W sytuacji teoretycznej mamy ten komfort że możemy założyć jaka jest rzeczywistość, a to ułatwia ocenę.
Wracając do sedna. Jasne że tak być nie może, ale samo krzyczenie, czy zmienianie praw nic nie da. Potrzebni są ludzie którzy się temu sprzeciwią i wprowadzą ten sprzeciw w życie.

@staryGlut:
"Dziecko ma prawo do życia. To pierwsze i fundamentalne. Kazde inne prawo i wolność z tego pierwszego wynika. Wobec tego należałoby się zastanowić nad zakresem praw i wolności dziecka."
Tak, zgadzam się z tym, że dziecko ma prawo do życia, ale nie zgodzę się że "każde inne prawo i wolność z tego pierwszego wynika" - ze względu na to że dziecko żyje i ma do tego prawo bardzo niewiele wynika, bo jeśli pójść Twoją myślą to dziecko ma prawa i wolności identyczne z dorosłym, a to jest ewidentna nieprawda.

"Jest to niebanalne ponieważ w społeczeństwie obywatelskim. Prawa powinny wynikać z obowiązków"
Tutaj chyba coś Ci wypadło, jeśli mógłbyś to poprawić, bo nie do końca rozumiem myśl którą się kierowałeś.

"Poza tym nikt z was nie zauważył że podstawowym kryterium osoby czyli podmiotu jest - pytanie go o opinię zwłaszcza w zakresie samostanowienia. Dlaczego nie zastanawia was fakt, że nie zapytano o zdanie tej dziewczynki? W końcu to najbardziej jej dotyka."
No i tutaj natrafiamy na problem, bo wg Ciebie w ogóle powinniśmy pytać ją o zdanie : P.. Dziewczynkę która nie umie mówić, tylko szczeka.. Powiedz mi - 11-miesięcznego niemowlaka też będziesz pytał o zdanie?..

To jest moim zdaniem różnica pomiędzy dziećmi - nie mają takich praw i takich wolności jakie mają dorośli. Dorośli nie muszą pytać o zdanie swoich dzieci coś im nakazując, bo odpowiadają sami za to co dzieje się z ich dziećmi. Sytuacja tej dziewczynki skłania natomiast do zadania zupełnie innego pytania - co mogą dorośli wobec własnych dzieci i gdzie są granice i jak je wytyczyć?
Jeśli odpowiemy - nie mogą robić im krzywdy, to od razu można zapytać o zakres: co jeśli dorośli celowo męczą dzieci, po to by były silniejsze (w jakimkolwiek znaczeniu słowa "męczą"winking smiley. Jest to materia na tyle delikatna, że żadne ograniczenie nie jest oczywiste, bo można je nagiąć do sytuacji skrajnej.

30-05-2009 - 20:21:46

@ Luis
Jeśli dziecko ma prawo do życia - to może mieć inne prawa. Jeśli nie ma prawa do życia - to nie ma innych praw. Będąc martwym ciężko dochodzić innych praw. Proste?
Inne prawa powinny wiązać się z wypełnianiem obowiązków. Dziecko rozwija się zaczyna pomagać rodzicom i sobie wypełniając obowiązki, które nakładają na nie rodzice lub ustawa. Np. rodzice polecają wynosić śmieci, ustawa natomiast nakłada obowiązek szkolny. To, że nie rozumiesz to nie szkodzi, większość polaków nie rozumie. Jak rozmawiam z ludźmi, to każdy mówi tylko o prawach. O obowiązkach względem Państwa nie wspominają wcale, a jak ich o to pytam to się unoszą.
Z artykułu (moim zdaniem trochę naciąganego. tvn najczęściej kłamie.) wynika że dziewczynka rozumie ludzką mowę, więc możliwe jest nawiązanie kontaktu. Więc można zapytać o zadanie.
Co do ostatnich zdań to znowu postmodarnistyczna bezsilność.

___________________________________
Bóg jest miłością - nie potępia nikogo.

30-05-2009 - 20:49:25

"Jeśli dziecko ma prawo do życia - to może mieć inne prawa. Jeśli nie ma prawa do życia - to nie ma innych praw. Będąc martwym ciężko dochodzić innych praw. Proste?"
Bardzo. Tak bardzo że jest to truizm. Ja pytam co z tego wynika, bo, jeśli pozwolisz sobie powtórzyć, napisałem: "jeśli pójść Twoją myślą to dziecko ma prawa i wolności identyczne z dorosłym, a to jest ewidentna nieprawda".

"Inne prawa powinny wiązać się z wypełnianiem obowiązków. Dziecko rozwija się zaczyna pomagać rodzicom i sobie wypełniając obowiązki, które nakładają na nie rodzice lub ustawa. Np. rodzice polecają wynosić śmieci, ustawa natomiast nakłada obowiązek szkolny. To, że nie rozumiesz to nie szkodzi, większość polaków nie rozumie. Jak rozmawiam z ludźmi, to każdy mówi tylko o prawach. O obowiązkach względem Państwa nie wspominają wcale, a jak ich o to pytam to się unoszą."
Wyobraź sobie, że rozumiem. Gorzej że uważam iż obowiązki wobec państwa wypełniam poprzez płacenie podatków i na tym powinno poprzestać. To że większość polaków to rozumie bardziej mnie martwi niż uspokaja..
Nikt się przy tym jeszcze nie uniósł..

"Z artykułu (moim zdaniem trochę naciąganego. tvn najczęściej kłamie.) wynika że dziewczynka rozumie ludzką mowę, więc możliwe jest nawiązanie kontaktu. Więc można zapytać o zadanie. "
Wg artykułu, którego prawdziwość możemy podważyć, ale nawet sprowadzając go tylko do sytuacji czysto teoretycznej: to dziecko nie potrafi mówić, a nawet jeśli: 5ciolatka możesz zapytać np co lubi najbardziej, to odpowie Ci, że jeść batony - czy to w dalszym ciągu oznacza, że wie co dla niego najlepsze?

"Co do ostatnich zdań to znowu postmodarnistyczna bezsilność."
...
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6252, Posty: 45454, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.