Czy podatek progresywny jest napewno zgodny z konstytucją?

Wysłane przez Anonimowy użytkownik 
Anonimowy użytkownik

20-03-2009 - 17:44:08

Czy ktoś kiedyś pisał skargę do TK że podatek progresywny jest niezgodny z konstytucją? A jak nie to można taką skargę napisać - na 110% odrzucą, ale przynajmniej o UPR w TV powiedzą smiling smiley

20-03-2009 - 18:23:16

Popiram inicjatywę.


Sapienti sat.

23-03-2009 - 01:13:42

Cytuj
xsior
ale przynajmniej o UPR w TV powiedzą

Nie byłbym tego taki pewien grinning smiley

23-03-2009 - 13:01:26

he he, teoretycznie:

Cytuj
Konstytucja RP
Art. 32.
1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
Art. 39.
Nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez dobrowolnie wyrażonej zgody.
Art. 40.
Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu.
Art. 47.
Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.

grinning smiley

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...

23-03-2009 - 14:37:56

Podatek progresywny nie jest nierównym traktowaniem obywateli, ponieważ każdy obywatel ma równe, z punktu widzenia prawa, możliwości znaleźć się w każdej grupie podatkowej.


Sapienti sat.
Anonimowy użytkownik

23-03-2009 - 16:44:02

"Podatek progresywny nie jest nierównym traktowaniem obywateli, ponieważ każdy obywatel ma równe, z punktu widzenia prawa, możliwości znaleźć się w każdej grupie podatkowej."

Absurd.
"Możliwość" nie jest tym samym, co rzeczywistość - równie dobrze można by dowodzić, że skoro wszyscy maja możliwość to wszyscy też powinni znaleźć się w najwyższej grupie podatkowej.


I poza rozumieniem pana e7th04sh:
Art. 32.

1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Art. 64.

1. Każdy ma prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo dziedziczenia.

2. Własność, inne prawa majątkowe oraz prawo dziedziczenia podlegają równej dla wszystkich ochronie prawnej.

Art. 8.

1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.

2. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.

Przeciwko zaś samemu pomysłowi podatku progresywnego można podnieść tak wiele argumentów natury prawnej, moralnej i wręcz pro rozwojowych przy braku jednego choćby sensownego argumentu przemawiającego za nim, że nawet nikt już ich nie wymienia.

23-03-2009 - 17:49:19

Mam rozumieć, że bedziesz teraz mi się odgryzać pod każdą wypowiedzią?


Sapienti sat.

23-03-2009 - 21:30:06

"Wszyscy są równi wobec prawa". Sformułowanie takie oznacza tylko tyle, że jeśli prawo jest głupie i niesprawiedliwe, to jego głupota i niesprawiedliwość dotykają każdego jedako. Niesprawiedliwy natomiast jest nie tylko progres podatkowy, ale w ogóle podatek dochodowy. Dochód obywatela nie jest niczym złym, więc nie może być przedmiotem zainteresowania władz. Rzecz cała sprowadza się do tego, że to władza jest zła, bo czerpie korzyści z haraczu (wykorzystywania siły do odbierania ludziom części dochodów). Jesteśmy więc w szponach mafii i mamy poważny problem jak się z tych szponów uwolnić.

23-03-2009 - 22:10:34

Chwileczkę, prowadzenie polityki, utrzymywanie wojska i policji, mają na celu zapewnić nam bezpieczne środowisko do życia i prowadzenia interesów. Ciężko wyliczyć, kto więcej zyskuje z tych względów, ale jest to w jakimś stopniu proporcjonalne do zysków oraz, co często jest zapominane, do stanu posiadania. Ciężar utrzymania państwa musi być także uzależniony od tego, w jakim stopniu jesteśmy posiadaczami tego, co chronione przez państwo.


Sapienti sat.
Anonimowy użytkownik

24-03-2009 - 01:27:22

"Sformułowanie takie oznacza tylko tyle, że jeśli prawo jest głupie i niesprawiedliwe, to jego głupota i niesprawiedliwość dotykają każdego jednako"
Zgadza się i dlatego właśnie madam Temida nosi opaskę na oczach ważąc czyn i zapłatę za niego - nie ulega pokusie oceniania osoby co w przypadku praw mądrych i sprawiedliwych ma jednak znaczenie ogromne.
Oczywistą prawdą jest, że podatek dochodowy jest zakamuflowaną formą rabunku i to bez względu na formy jakie przybiera - progresywny czy liniowy czy co tam jeszcze kto wymyśli.
Demagogią jest twierdzenie, że koszty utrzymywania państwa powinny obciążać obywateli w zależności od ich stanu posiadania - armia strzelać powinna zarówno w obronie nędzarza jak i krezusa, policja ścigać ludzi popełniających przestępstwa a sądy sądzić bez zwracania uwagi na to, kto padł ofiarą.

24-03-2009 - 03:16:28

..a służba zdrowia leczyć bez względu na koszta! Znamy to już zbyt dobrze.


Sapienti sat.
Anonimowy użytkownik

24-03-2009 - 08:19:35

"..a służba zdrowia leczyć bez względu na koszta! Znamy to już zbyt dobrze."
Szymuś niebożę - funkcją państwa nie jest leczenie ludzi - funkcją państwa jest zapewnienie ludziom możliwości leczenia się w sposób przez nich wybrany.
I od razu podpowiem - owa funkcja nie polega na zapewnieniu "miejsca pracy" przez państwo czy zatrudnieniu lekarza a na tym jedynie żeby funkcjonariusze obcych państw (albo i obywatele tegoż państwa) innym leczenia nie utrudniali czy nie narzucali.
Gdybyś przez chwile pomyślał doszedłbyś być może do wniosku że jeśli domagać się od zamożniejszych członków społeczności większych świadczeń to tym samym jest zgoda na to, by owi więcej świadczący żądali w zamian więcej.
Państwo z zasady ma (czy powinno mieć) identyczne zobowiązania wobec każdego obywatela bez względu na jego poziom zamożności, wyznanie, rasę czy kolor skóry i ma prawo w zamian od każdego żądać tego samego.
U podstaw idei podatków dochodowych leży czystej wody bolszewickie myślenie - ma więcej to trzeba mu zabrać.
Jedyną sprawiedliwą formą opodatkowania jest jedynie podatek pogłówny.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 24-03-2009 08:26 przez Leszek.

24-03-2009 - 14:10:44

Nie życzę sobie, żeby się do mnie w ten sposób zwracano.

Bolszewizm nie polega na podatku dochodowym, tylko na braku autonomicznego dochodu. Socjalizm nie polega na podatku dochodowym, tylko na zapewnianiu równych świadczeń osobistych obywatelom płacącym różne składki w sytuacji gdy oczywista rynkowa alternatywa nie stosuje takiego rozróżnienia.

Lekarz nie żąda więcej pieniędzy dla samego faktu, że pacjent jest bogatszy. Oczywiste jest, że za proporcjonalnie większą usługą płacimy proporcjonalnie więcej - za ochronę dwóch domów płacimy dwóm ochroniarzom a nie jednemu. Ciężko określić czy obywatel posiadający dwie sztabki złota powinien zapłacić tyle samo za usługę ich ochrony, co obywatel posiadający jedną sztabkę... To jest pytanie do tych z nas, któzy nie powtarzają w amoku "pogłówne! pogłówne!" parskając wokół śliną.

Warto przedtem jednak zauważyć, że nawet za usługę identyczną, bogatsi czasami płacą więcej. Załóżmy, że mamy fabrykę dwukółek. Ja i p. Rockefeller potrzebujemy po kółku, z tym, że produkcja dwukółka kosztuje 500 pierwiastków z dwóch... Dla mnie maksymalna cena jaką mogę zapłacić wynosi 150, dla Pana R. wqynosi 400. Zatem, aby każdy był zadowolony, negocjujemy wspólny zakup, przy czym pan R. płaci np. 380, a ja 120. Każdy z nas dostaje jeno kółko i rozchodzimy się szczęśliwi. A więc skoro na wolnym rynku jest to możliwe, należy zastanowić się jakie ma uzasadnienie? I jak odzwierciedlić to zjawisko w opodatkowaniu?

Jak widać przyczyną problemu z podatkami jest to, że przy arbitralnych zasadach zawsze ktoś może uznać się za pokrzywdzonego, niezależnie czy będzie to zwykły człowiek niezadowolny z dużej sumy składki, czy filozof, któemu nie spodoba się idea stojąca za obecnym systemem podziału kosztów istnienia państwa.


Sapienti sat.

01-04-2009 - 16:26:15

Cytuj

Przeciwko zaś samemu pomysłowi podatku progresywnego można podnieść tak wiele argumentów natury prawnej, moralnej i wręcz pro rozwojowych przy braku jednego choćby sensownego argumentu przemawiającego za nim, że nawet nikt już ich nie wymienia.

Eee... można podać również wiele argumentów za podatkiem progresywnym (zaznaczam, w moim mniemaniu każdy podatek dochodowy jest zły, nie ważne czy pro,de czy zero-gresywny). Np:
Natura prawna:
Osoba, która zarabia więcej posiada większy majątek. Zatem służby porządkowe mają więcej pracy przy ich ochronie. Łatwiej jest chronić 30-metrowe mieszkanie niż 300-metrowy dom, 2000-metrową działkę, 5 samochodów itd.
Natura moralna:
Od osoby, która więcej otrzymuje, więcej się wymaga. W przypowiedni o talentach sługa, który otrzymał 5 talentów oddał 10 (czyli zapłacił 5 "podatku" na rzecz właściciela), a ten który otrzymal 2 oddał 4 (tylko 2 "podatku"winking smiley. "Wdowi grosz" został doceniony lepiej niż datki bogatych, bo bogaci dali z tego co im zbywało. Logicznie rzecz myśląc - gdyby oddali więcej - byliby "bardziej w porządku".
No i wreszcie natura pro-rozwojowa:
W związku z podatkiem progresywnym, by zarobić 2 razy więcej na początek wystarczy pracować 2 razy lepiej, potem np. 3 razy lepiej, a potem np. 4 razy lepiej. A zatem podatek progresywny zachęca do coraz wydajniejszej pracy.

Prawda jest jednak taka, że nie ważne jest to ILE jest argumentów za, a ile przeciw. Istotne jest to JAKIE argumenty są za, a jakie przeciw.

Napoleon kiedyś spytał dowódcę garnizonu, czemu nie powitano go salwą armatnią. Dowódca powiedział: "Po pierwsze - nie mamy armat". "Dziękuję" - odpowiedział Cesarz.

Podatek dochodowy jest zły sam w sobie. Dyskusja na temat "czy lepszy progresywny, liniowy czy degresywny" jest dyskutowaniem czy lepiej mieć raka płuc czy raka krtani. Jesli miałbym wybierać podatek progresywny o progach 1%, 2% i 3%, albo liniowy 50%, to rękami i nogami broniłbym się przed liniowym...

A co do naszej konstytucji... Ten świstek papieru nie dopuszcza możliwości ekstradycji polskiego obywatela. Mam pisać dalej?
Anonimowy użytkownik

01-04-2009 - 19:34:19

Cytuj
pagodzik
Eee... można podać również wiele argumentów za podatkiem progresywnym
Podawać można w nieskończoność, tyle że niektóre argumenty bywają fałszywe a inne - naciągane czyli w istocie oparte na fałszywych przesłankach.
(Dla porządku jedynie skoro jesteśmy zdania, że podatek dochodowy jest zły per se)

Cytuj
pagodzik
Natura prawna:
Osoba, która zarabia więcej posiada większy majątek. Zatem służby porządkowe mają więcej pracy przy ich ochronie. Łatwiej jest chronić 30-metrowe mieszkanie niż 300-metrowy dom, 2000-metrową działkę, 5 samochodów itd.
O ile bezsprzecznym obowiązkiem państwa jest zapewnienie ochrony przed ewentualnym zagrożeniem zewnętrznym w pełnym zakresie o tyle zapewnienie bezpieczeństwa wewnętrznego ograniczać się powinno do a) organizacji i nadzoru nad wymiarem sprawiedliwości i b) ścigania przestępstw najcięższej wagi (coś na zasadzie na jakiej działa FBI).
Przestępstwa o charakterze "drobne" to domena policji lokalnej i to z kilku powodów; nie tylko że są i zawsze będą regiony zamieszkałe (średnio) przez zamożniejszych obywateli ale też istnieje coś takiego jak lokalna specyfika której znajomość jest wręcz niezbędna a i odpowiedzialność przed lokalnymi "władzami" a przede wszystkim przed mieszkańcami inaczej wpływa na skuteczność - zatem policja miejska czy powiatowa przy ściganiu przestępstw mniejszego kalibru sprawdza się po prostu lepiej.
Przy tym - własność niesie ze sobą nie tylko pożytki ale przede wszystkim odpowiedzialność i podstawowej ochrony ze strony państwa czy administracji każdy ma prawo się domagać o tyle owa odpowiedzialność związana z własnością każe o swój majątek troszczyć się przede wszystkim samemu.
Zwłaszcza, że człowiek o wysokich dochodach a wolący zainwestować pieniądze w dobre trunki. luksusowe wycieczki i rozrywkę dajmy na to w kasynie nie ma żadnego powodu, by płacić wyższy podatek.
Nie mówiąc już o tym, że bez względu na wysokość nakładów na policję ta i tak nie jest i nie będzie nigdy w stanie zapewnić pełnego bezpieczeństwa.
No i państwo ów podstawowy poziom bezpieczeństwa zapewnia stale i tym, którzy podatków z różnych względów nie płacą.

Cytuj
pagodzik
Natura moralna:
Od osoby, która więcej otrzymuje, więcej się wymaga. W przypowiedni o talentach sługa, który otrzymał 5 talentów oddał 10 (czyli zapłacił 5 "podatku" na rzecz właściciela), a ten który otrzymal 2 oddał 4 (tylko 2 "podatku"winking smiley. "Wdowi grosz" został doceniony lepiej niż datki bogatych, bo bogaci dali z tego co im zbywało. Logicznie rzecz myśląc - gdyby oddali więcej - byliby "bardziej w porządku".
Tyle tylko, że mówimy o dochodzie czyli o zrobionych pieniądzach a nie o darowiźnie - "dostali" wszyscy równe możliwości bo od zapewnienia możliwości jest państwo.
Sługa nie został obdarowany - został wynajęty zatem argument chybiony.
A wdowa dała ponieważ chciała - nie jest dobrym pomysłem wymuszanie dobroczynności...

Cytuj
pagodzik
No i wreszcie natura pro-rozwojowa:
W związku z podatkiem progresywnym, by zarobić 2 razy więcej na początek wystarczy pracować 2 razy lepiej, potem np. 3 razy lepiej, a potem np. 4 razy lepiej. A zatem podatek progresywny zachęca do coraz wydajniejszej pracy.
Argument z gruntu nieprawdziwy - ponieważ uderza w fundament jakim jest wolność; człowiek nie pracuje dla zaspokojenia potrzeb państwa ani potrzeb współbliźnich a dla zaspokojenia potrzeb swoich i swojej rodziny i zupełnie prawidłowym i naturalnym odruchem jest stosowanie wszelkich sposobów by skalę rabunku przez państwo ograniczyć do minimum, zatem wiedząc o tym, państwo stosując progresje - pośrednio "zachęca" do oszustw godząc się na nie i traktując je jako koszt.
To, ze tym samym obniża się szacunek dla prawa (dziwne w Polsce pojęcie, prawda?) to już kwestia starannie przemilczana.
Istnieją też ludzie (i jest ich wcale niemało) którzy nie chcąc być do użerania się z urzędnikami i uznając, że nie warto się do pracy przykładać skoro większy nakład pracy a więc i zarobków spowoduje większą skalę zaboru ich mienia rezygnują z rozwoju.

Cytuj
pagodzik
A co do naszej konstytucji... Ten świstek papieru nie dopuszcza możliwości ekstradycji polskiego obywatela. Mam pisać dalej?
Pisać - jak najbardziej i jak najwięcej pisać, choć może nie w tym wątku, póki bowiem żyjemy pod jej "rządami" póty dla samej wygody warto marnować na pisanie na jej temat "tracić" czas.

01-04-2009 - 23:13:49

Nasza konstytucja w obecnej chwili zezwala na ekstradycję polskich obywateli. W okresie pomiędzy akcesją do WE a wyrokiem TK, działała ustawa sprzeczna z konstytucją. Pytanie brzmi, kto świadomie łamał konstytucję, i czy ew. wydaleni obywatele składali jakieś apelacje, które zostały nieuwzględnione.

Natomiast po wyroku TK dokonano zmiany Konstytucji i przyjęto na nowu przepisy o ekstradycji.


Sapienti sat.

02-04-2009 - 18:38:02

Aaa... faktycznie:
Projekt nowelizacji wniósł do Sejmu prezydent Lech Kaczyński. Za przyjęciem poprawki głosowało 344 posłów.

Wrzesień 2006, zatem jeszcze za rządów PiS.

Jakoś to przegapiłem... nie jestem może wnikliwym i pilnym obserwatorem sceny politycznej, ale czy nie było tak, że pierwsza zmiana obowiązującej u nas konstytucji została jakoś przemilczana przez merdia?
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6138, Posty: 45245, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.