ZAGADKA

Wysłane przez matheoz 

17-03-2009 - 12:03:18

Obiekt o masie,kształcie,miejscu w układzie słonecznym
i składzie 60 głównych pierwiastków takim jak Ziemia
wychładza się do temperatury bliskiej 0 kelwina w czasie
od 60-80 milionów lat.
Co powoduje,że ziemia ma około 4.5 tysięcy milionów i
aktualną temperaturę?
OSTRZEŻENIE!
Opowiedż kładzie pokotem argumenty zwolenników globcia,
a ekologów pozostawia w pozie komicznego zastygnięcia
oraz powoduje sensacje psychosomatyczne.
jeśli potrafią przyjać ARGUMENTY oczywiście.

24-03-2009 - 12:56:25

W 19 wieku wielu próbowało okrleśić wiek ziemii.
Obliczenia oscylowały wokół 24-89 milionów.
Prawa termodynamiki nie pozwalały na inną kalkulację,
pomimo ,że dowody kopalne mówiły co innego.
Lord Kelwin wysnuł hipotezę,że musi istnieć jakieś
inne,nieodkryte żródło ciepła.Ernest Rutherford w 1904
przedstawił rozwiązanie.Jest nim idealnie stały,
rozłożony równomiernie,trwający miliardy lat rozpad
PIERWIASTKÓW CIĘŻKICH.

WNIOSKI:

Cała dostępna człowiekowi energia pochodzi z rozpadu
lub syntezy jądrowej.

Całe miliardy dolarów wydane na udowodnienie
antropogenicznego ocieplenia były redystrybucją kapitału
dla wybranych.Nobel to chyba się wysadził w grobie...

Całe te protesty przeciw"nienaturalnej energii atomowej"
to realizacja czyjejś polityki.

24-03-2009 - 22:45:59

No czy ja wiem... Ziemia ma około 3-4tys lat (dokładnie przyznam nie wiem, jeszcze się nie doliczyłam tongue sticking out smiley), więc jakieś spekulacje nt. rozpadu czy coś to są nieco przesadzone.

Pozdrawiam.

24-03-2009 - 23:59:24

Cytuj
Annie
No czy ja wiem... Ziemia ma około 3-4tys lat (dokładnie przyznam nie wiem, jeszcze się nie doliczyłam tongue sticking out smiley), więc jakieś spekulacje nt. rozpadu czy coś to są nieco przesadzone.

Pozdrawiam.

A podobno w Pekinie jest 9 milionów rowerów winking smiley Nie takie rzeczy się filozofom śniły.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 25-03-2009 00:00 przez Logos.

02-04-2009 - 19:35:21

Co do wieku Ziemi, to może kiedyś się dowiemy nie tylko jak długo nasza planeta krąży wokół naszej gwiazdy, ale też jak to wszystko powstało...

Na pewno Ziemia jest starsza niż 3-4 tysiące lat, natomiast wszystko co powyżej 6 tysięcy jest mocno wątpliwe, a na pewno nie można powiedzieć nic o historii 10 tysięcy lat i więcej wstecz. Twierdzenia, że "coś tam działo się 2 miliony lat temu" są mocno, bardzo mocno naciągane. Niewykluczone, że coś co miało się dziać 2 miliony lat temu, miało miejsce np. 12 tysięcy lat temu.

Niestety, tego nie sprawdzimy. A że coś zostało "naukowo udowodnione"? Cóż - przez wiele lat stosowano system geocentryczny. Potrafiono według niego wyliczyć godziny wschodów i zachodów słońca, nowie i pełnie, pozycje gwiazd etc.
Anonimowy użytkownik

02-04-2009 - 20:15:05

pagodzik Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Na pewno Ziemia jest starsza niż 3-4 tysiące
> lat, natomiast wszystko co powyżej 6 tysięcy
> jest mocno wątpliwe, a na pewno nie można
> powiedzieć nic o historii 10 tysięcy lat i
> więcej wstecz. Twierdzenia, że "coś tam działo
> się 2 miliony lat temu" są mocno, bardzo mocno
> naciągane. Niewykluczone, że coś co miało się
> dziać 2 miliony lat temu, miało miejsce np. 12
> tysięcy lat temu.

Cytuj
annie
No czy ja wiem... Ziemia ma około 3-4tys lat (dokładnie przyznam nie wiem, jeszcze się nie doliczyłam tongue sticking out smiley), więc jakieś spekulacje nt. rozpadu czy coś to są nieco przesadzone.
Zaraz.... to żarty są tak? 10 tys lat??
Czy trafiłem na kreacjonistow?

02-04-2009 - 22:35:17

A proszę państwa, datowanie warstw geologiznych zawartością argonu? Co wy na to?


Sapienti sat.
Anonimowy użytkownik

02-04-2009 - 22:38:48

Cytuj
xsior
Zaraz.... to żarty są tak? 10 tys lat??
Czy trafiłem na kreacjonistow?

Nie mogę pisać w imieniu innych - ja jestem kreacjonistą jak najbardziej.
Trudno zresztą nie być kreacjonistą kiedy jedynie kreacjonizm póki co daje dość spójne wyjaśnienie powstania życia (a przynajmniej nie da się argumentacji za nim przemawiającej obalić i wcale nie chodzi o argumentowanie wiara) a kolejne teorie tworzone sporym nakładem sił i środków przez naukowców po kolei okazują się być albo nie do utrzymania w świetle faktów albo wymagają o wiele większej i - co ważniejsze - pozbawionej jakichkolwiek przesłanek wiary niż akt kreacji.
Anonimowy użytkownik

03-04-2009 - 16:20:24

Leszek Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Zaraz.... to żarty są tak? 10 tys lat??
> Czy trafiłem na kreacjonistow?
>
> Nie mogę pisać w imieniu innych - ja jestem
> kreacjonistą jak najbardziej.
> Trudno zresztą nie być kreacjonistą kiedy
> jedynie kreacjonizm póki co daje dość spójne
> wyjaśnienie powstania życia (a przynajmniej nie
> da się argumentacji za nim przemawiającej
> obalić i wcale nie chodzi o argumentowanie wiara)
> a kolejne teorie tworzone sporym nakładem sił i
> środków przez naukowców po kolei okazują się
> być albo nie do utrzymania w świetle faktów
> albo wymagają o wiele większej i - co
> ważniejsze - pozbawionej jakichkolwiek
> przesłanek wiary niż akt kreacji.

To kto to: Australopitek, Homo erectus, neandertalczyk?
I prosze przedstawic te dowody na kreacjonizm bo ja ich nie znam...
Anonimowy użytkownik

03-04-2009 - 16:39:58

Cytuj
xsior
I prosze przedstawic te dowody na kreacjonizm bo ja ich nie znam...
Nic z tego.
I to z kilku powodów z których najważniejszy jest taki, że to kreacjonizm jest pierwotny i do ewolucjonistów należy przedstawienie dowodów na jego fałsz.
Po cóż mam pisać znowu o dowodzie albo o sprzecznościach tkwiących w samych założeniach teorii takich jak Wielki Wybuch czy ewolucja skoro nie znam żadnego - literalnie ani jednego - dowodu przemawiającego za innym "pomysłem" niż kreacjonizm?
Australopitek, Homo erectus, neandertalczyk nie są żadnym dowodem na nic z wyjątkiem tego, że istnieli.
Czy coś z ich istnienia wynika?

04-04-2009 - 03:01:47

Ewolucja istnieje i istniałaby nawet, gdybyśmy zostali stworzeni wczoraj, chociaż w takim wypadku my akurat nie bylibysmy jej efektem... ale nasze dzieci już w niezerowym stopniu. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to powinien więcej słuchać a mniej gadać, to może się trochę dowiedzieć.

Proszę sobie przeczytać pierwszy rozdział ksiązki Warstwy Wszechświata (ang. Strata) Terry'ego Prattchet'a... Cała może niekoniecznie, bo pewnie p. nie gustuje w fantasy. W końcu to dzieło tego-którego-imienia-nie-wolno-wymawiać.

I proszę się ustosunkować do datowania argonem.


Sapienti sat.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-04-2009 03:26 przez e7th04sh.
Anonimowy użytkownik

04-04-2009 - 08:06:06

Cytuj
e7th04sh
Ewolucja istnieje i istniałaby nawet...Jeśli ktoś tego nie rozumie, to powinien więcej słuchać a mniej gadać, to może się trochę dowiedzieć.
I to ja niby powtarzam mantry?
Kolejny raz polecasz mi lekturę książek dla Ciebie będących być może objawieniem i kolejny raz tym samym wykręcasz się od odpowiedzi.
Potrafię zrozumieć, że nie jesteś w stanie pojąć prostej zależności że aby cokolwiek mogło w ogóle ewoluować koniecznym jest, by to coś najpierw istniało - taka przypadłość.
Nie rozumiem zaś że wzdragasz się przed wskazaniem jednego choćby dowodu wspierającego baśnie o których piszesz odsyłając mnie do do książek w których tego dowodu nie ma.
Może i powinienem mniej nieco gadać, zwłaszcza do ludzi tchórzliwych i nie będących w stanie z sensem odpowiedzieć na dość proste przecież pytanie, przyjmij więc, że to nie do Ciebie piszę, przynajmniej do czasu kiedy uczynisz jakąś próbę merytorycznej odpowiedzi.

Cytuj
e7th04sh
I proszę się ustosunkować do datowania argonem.
Ależ proszę uprzejmie - potasowo-argonowej metoda datowania zakład że stosunek argonu 40 do argonu 36 wystepującego w przyrodzie jest wartoscią stala. I kiedy sondy kosmiczne wykryły, iz na Marsie argonu 36 jest znacznie mniej niz zakładali badacze zaś na Wenus znacznie więcej - założenie padło.
O czym nikt jak widać e7th04sh-ów poinformować nie raczył a sami jakoś nie potrafią skojarzyć faktów.
Skoro kolejne odkrycia obalają założenia to twierdzenie, że połowiczny średni czas rozpadu był stały w każdym czasie czyli że był funkcją liniową staje się co najmniej mocno naciągane.

Skoro już o ustosunkowywaniu się... raczysz ustosunkować do wskazanego przeze mnie (na swoją prośbę) w innym wątku faktu?



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 04-04-2009 08:55 przez Leszek.

04-04-2009 - 11:57:50

To cię pewnie zmartwi, ale twoje chamskie zagrywki przestały mnie denerwować. Chyba nikogo już tu nie zaskoczysdz, chyba, żebyś się nagle zrobił uprzejmy.

Twój nonsequitur jest widoczny gołym okiem - owszem, nie jest możliwe, żeby wszystko miało przyczynę i jednocześnie istniał jakiś początek. A więc albo świat istnieje od zawsze i tak już jest... albo powstał w wyniku czegoś co nie miało przyczyny. To wszystko z resztą można podważyć, wystarczy zgodzić się że zasady logiki nie są uniwersalne, co jak już chyba ze dwa razy napisałem, udowodniono bodaj w XIX wieku?

Po pierwsze jeżeli to co my znamy jako świat powstało przez coiś z zewnątrz, możemy włączyć to zewnątrz z naszym wewnątrz we wspólną formę WSZYSTKO. WSZYSTKO nadal podlega zasadzie, ze albo nigdy się nie zaczęło (ciąg przyczynowo skutkowy można wtedy zobrazować jako prosta, albo jako koło), albo coś nie miało przyczyny. I teraz Ty wybierasz arbitralnie jedną z opcji - że Bóg, nie posiadający przyczyny, sam stworzył świat. Ok, możesz spoko, sceptykiem nie jesteś widocznie, nie każdy musi.

A teraz twój nonsequitur - jeżeli Bógh jest przyczyną wszystkiego, czy to wystarczy, żeby przypisać mu tak dużo właściwości? Dobroć, sprawiedliwość, wszechmoc, wszechwiedzę? I w szczególności czemu akurat pismo święte uznajesz za prawdziwe? Jaki to wszystko ma związek z praprzyczyną? ona mogłaby być nawet bezosobowa...

No i najważniejsze pytanie - w jaki sposób udowodnisz, że jestem kretynem? grinning smiley Nudziarz z ciebie.


Sapienti sat.

04-04-2009 - 14:42:20

a nie mówiłem, że każda dyskusja na forum, z czasem ogranicza się do pytania o istnienie boga?winking smiley
tyle, że tego tu nie roztrzygniecie...

jeśli globalne ocieplenie zaplanował bóg, to człowiek nawet wydając tryliony dolarów nic nie zmieni
jeśli to efekt naturalny, natura sobie z nim bez pomocy człowieka poradzi...
natomias kwestia "natura czy bóg" jest drugoplanowa...

Cytuj

na pytanie "czy do stanu wojennego musiało dojść?" jest tylko jedna logiczna odpowiedź: widocznie musiało, skoro doszło...

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...
Anonimowy użytkownik

04-04-2009 - 16:11:53

Cytuj
e7th04sh
To cię pewnie zmartwi, ale twoje chamskie zagrywki przestały mnie denerwować.
Widzisz - z cała pewnością albo nie miałbyś odwagi odezwać się w taki sposób do kobiety jak robisz to na forum albo tego typu odzywki są dla Ciebie normą zatem niestety - obrazić się Ciebie nie da, nie masz po prostu takiej zdolności jak już Ci napisałem.

Mało mnie też interesuje co też według Ciebie można podważyć (można również podważyć istnienie e7th04sh) - ważne jest to, że bezmyślnie (z czym mniejsza) powtarzasz głupoty na poparcie których nie jesteś w stanie podać ani jednego spójnego argumentu a to już jest dość istotne ponieważ do pyskowania sprowadzasz dyskusję domagając się przyjęcia jako prawdy głoszonych przez siebie absurdów.

Nie zamierzam z Tobą dyskutować o tym co można a czego nie można przypisać Bogu - jest to niestety poza Twoim zasięgiem, natomiast Twoje kretyństwo udowodnienia nie wymaga - widoczne jest gołym okiem dla każdego kto czyta Twoje niezborne posty.

Cytuj
e7th04sh
Nudziarz z ciebie.
Oj tam, nudziarz... Nauczycieli w szkole też pewnie za nudziarzy uważasz kiedy domagają się od Ciebie myślenia...
W każdym razie - opinia - jako się rzekło - kretyna na temat mojego nudziarstwa mało jest wiążąca i zgodnie z wcześniejszą obietnicą do znudzenia będę się domagał argumentów kiedy tylko napiszesz kolejny idiotyzm.


Cytuj
Gagman
a nie mówiłem, że każda dyskusja na forum, z czasem ogranicza się do pytania o istnienie boga?winking smiley
tyle, że tego tu nie roztrzygniecie...
Jak już Ci napisałem - takim samym moim dobrym prawem jest powołanie się na to, co uważam za słuszne,) zwłaszcza, kiedy swoje zdanie uargumentowałem) jak i każdego - w tym i Twoim - dobrym prawem jest kwestionowanie tego.
O ile tylko potrafisz przytoczyć jakiekolwiek kontrargumenty.
Kłopot w tym, ze o ile poczuwasz się (nie wiem zupełnie na jakiej podstawie) uprawniony do pouczania mnie, że postępuję źle o tyle niczego złego nie widzisz w identycznym postępowaniu innych a to już jest zakłamanie moim skromnym zdaniem.

Cytuj
Gagman
tyle, że tego tu nie roztrzygniecie...
Jak się odrobinę skupisz, to zauważysz z łatwością, że ja nie nawołuję do przyjęcia do świadomości Boga, natomiast wciąż czytam, że Bóg nie istnieje - zwróć się więc ze swoimi uwagami pod właściwym adresem, jeśli łaska.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-04-2009 16:13 przez Leszek.

04-04-2009 - 19:01:56

Leszek po czym wnosisz, że moja wypowiedź była skierowana do ciebie? wydawało mi się, że użyłem liczby mnogiej...

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...
Anonimowy użytkownik

04-04-2009 - 21:07:20

Cytuj
Gagman
Leszek po czym wnosisz, że moja wypowiedź była skierowana do ciebie? wydawało mi się, że użyłem liczby mnogiej...
Niech pomyślę...
Bo jestem stroną w tej jałowej dyskusji?
I skoro jestem strona to uzywając liczby mnogiej zwracasz się też do mnie?
Tak, z cała pewnością dlatego.

04-04-2009 - 21:23:11

Leszek Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Kłopot w tym, ze o ile poczuwasz się (nie wiem
> zupełnie na jakiej podstawie) uprawniony do
> pouczania mnie, że postępuję źle o tyle
> niczego złego nie widzisz w identycznym
> postępowaniu innych
a to już jest zakłamanie
> moim skromnym zdaniem.
>
> tyle, że tego tu nie roztrzygniecie...
> Jak się odrobinę skupisz, to zauważysz z
> łatwością, że ja nie nawołuję do przyjęcia
> do świadomości Boga, natomiast wciąż czytam,
> że Bóg nie istnieje - zwróć się więc ze
> swoimi uwagami pod właściwym adresem, jeśli
> łaska.



i stąd liczba mnoga, więc też do ciebie, choć nie tylko, bo "do :tych innych" również

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...

04-04-2009 - 22:11:44

Leszek Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Ależ proszę uprzejmie - potasowo-argonowej
> metoda datowania zakład że stosunek argonu 40 do
> argonu 36 wystepującego w przyrodzie jest
> wartoscią stala. I kiedy sondy kosmiczne
> wykryły, iz na Marsie argonu 36 jest znacznie
> mniej niz zakładali badacze zaś na Wenus
> znacznie więcej - założenie padło.

no i mamy prawdę objawioną...

otóż według "datowania bogiem" ziemia ma osiem dni - bo skoro wszechmogący 6 dni tworzył (długo ciut - wystarczyło powiedzieć coś na kształt "niech się stanie jak chcę żeby sie stało, mimo, że wiem co się z tym stanie, gdy tak się stanie jak się stanie", ale 6 dni - to brzmi dumnie...), siódmy odpoczywał, to ósmy trwa właśnie...
widzisz e7th04sh,jak się ciśnienie podniesie, to tylko netykieta powstrzymuje grinning smiley

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...
Anonimowy użytkownik

04-04-2009 - 23:41:52

Cytuj
Gagman
no i mamy prawdę objawioną...
Jesteś jednak kretynem...

04-04-2009 - 23:44:51

Leszek Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> no i mamy prawdę objawioną...
> Jesteś jednak kretynem...


stwierdził inteligent potrafiący uargumentować "nawet nie bezpośrednio odnosząc się do boga" niepokalane poczęcie...

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...

05-04-2009 - 00:00:08

e7th04sh, ja myślałem, że Leszek po prostu drugi policzek nadstawia grinning smiley

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...

05-04-2009 - 09:09:26

To co tu się dzieje przekracza nieco moje skromne zdolności pojmowania - przy was jak widać dobrze się w tych plwocinach czujących czuję się... "mała".
Zero na temat, natomiast sporo spamu nabijającego posty, ale no - każdemu zależy na czym innym prawda?

Gangman:
a nie mówiłem, że każda dyskusja na forum, z czasem ogranicza się do pytania o istnienie boga?winking smiley
tyle, że tego tu nie roztrzygniecie...

jeśli globalne ocieplenie zaplanował bóg, to człowiek nawet wydając tryliony dolarów nic nie zmieni
jeśli to efekt naturalny, natura sobie z nim bez pomocy człowieka poradzi...
natomias kwestia "natura czy bóg" jest drugoplanowa...

Chyba o tym stanowi temat akurat tego topiku? Czy się mylę? Stanowi właśnie nt. kto rządzi światem. Jeśli ja uważam że Bóg, to mam chyba prawo wypowiedzieć się tutaj? W ogóle nie pojmuję nagonki na chrześcijan tutaj. Tzn wg was chrześcijanin nie może być liberałem? Czy jak? Czy tylko ateiści o super czystych umysłach mogą myśleć "wolnościowo"?
Zupełnie nie rozumiem jak tak można - to raz. A dwa - całkiem mi się nie zgadza, bo niby wierzących w naszym kraju jest 90% czy coś. Gdzie ci ludzie to nie wiem.

Co do Twojej Gangmanie wypowiedzi, życie czy tego chcesz czy nie chcesz sprowadza się do wiary - bo jest ona podstawą końca. Tzn. żebym nie zamotała - uważam, że zupełnie inaczej idzie się przez życie wiedząc że czeka Ciebie coś po nim (lub inaczej - wierząc w to) a zupełnie inaczej (czytaj: bezkarnie, bez ograniczeń i bez poczucia odpowiedzialności) patrzy się na życie wiedząc że śmierć to po prostu śmierć - koniec - byłeś, nie ma Ciebie. I szczerze mówiąc nie bardzo mnie interesuje co kto sobie wybiera, czy woli mieć świadomość zdychania ciała, czy woli mieć świadomość istnienia ducha. Nie przeszkadza mi to w rozmowie na niektóre tematy, ale jako że większość życia jest związana z Bogiem (od chorób wrodzonych po kataklizmy i inne bzdety) trudno mi jest nie odnieść się do tego NIE biorąc pod uwagę wiary i jej aspektów. Ty nie bierzesz tego pod uwagę i dobrze. Ani Ciebie nie przekonuję (ani pana Szymona) ani nie wyśmiewam żeś "debil bo nie wierzysz", prawda? Wy jednak obaj tak właśnie robicie. Jest to ohydne.

Niemożliwe aby globalne ocieplenie zaplanował Bóg, bo nie ma czegoś takiego jak globalne ocieplenie - polecam wypowiedzi wybitnego polityka, pana Janusza Korwin-Mikke i kilka filmów i artykułów innych światowej sławy naukowców na ten temat.

Pozdrawiam.

05-04-2009 - 13:43:12

Annie Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> To co tu się dzieje przekracza nieco moje skromne
> zdolności pojmowania...

widzę, że twoje zdolności pojmowania są rzeczywiście skromne, skoro:

Annie Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Chyba o tym stanowi temat akurat tego topiku? Czy
> się mylę? Stanowi właśnie nt. kto rządzi
> światem...

temat o którym piszesz jest w TYM miejscu

ale czego wymagać od osoby, która nie potrafi poprawnie nicka przeliterować...

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...
Anonimowy użytkownik

05-04-2009 - 15:21:08

Brawo Gagman, gratuluje orientacji w tematach.
Miło też by było niezwykle gdybyś oprócz znakomitej swojej orientacji potrafił też cokolwiek w którymś z sensem i na temat napisać.
No ale czego wymagać od człowieka. który nie wie na czym opiera swoje "przekonania" prócz świadomości wychowania koło śmietnika na podwórku...

05-04-2009 - 15:22:57

Dzięki - każdy może się pomylić nie? Aha - zapomniałam, ja nie mogę. Gdyby istniał admin to by mi posta przeniósł - bez kłopotu - ale go nie ma a ja powielać się nie będę. Dobrze że stoisz na straży (bo merytorycznie Twoja odpowiedź do mojej niestety nic nie wniosła prócz zawistnego już jak zauważyłam chamstwa skierowanego w moją osobę).
Nie pouczaj mnie z łaski swej - nie masz nic do powiedzenia na temat na który się wypowiadam, lub nie rozumiesz mojego postu doszukując się błędów, literówek itd. to zgłoś się do policji - w sam raz tam się nadasz.
Szkoda, że na forum sygnowanym nazwiskiem Mikkego nie potrafisz opanować swoich brzydkich nawyków i manier.

Bez pozdrowień.
Aha - żeby było jasne, zgłaszam Twój post administratorowi jako chamski i bezczelny oraz jako przejaw spamu (nic na temat tu nie ma a ni odniesienie się merytorycznego do mojego postu).

05-04-2009 - 18:33:31

Annie Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Niemożliwe aby globalne ocieplenie zaplanował
> Bóg, bo nie ma czegoś takiego jak globalne
> ocieplenie - polecam wypowiedzi wybitnego
> polityka, pana Janusza Korwin-Mikke



[www.youtube.com]


Annie Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Aha - żeby było jasne, zgłaszam Twój post
> administratorowi jako chamski i bezczelny oraz
> jako przejaw spamu (nic na temat tu nie ma a ni
> odniesienie się merytorycznego do mojego postu).

obiektywnie czy subiektywnie?

spam mówisz winking smiley

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-04-2009 18:36 przez Gagman.
Anonimowy użytkownik

05-04-2009 - 19:18:33

A tam spam - bełkot gówniarza i tyle...

15-04-2009 - 15:56:44

Jak widze wątki nieco ciekawe rozpływają się w duperelnym obrzucaniu sie wyzwiskami.
Trzeba będzie sprawdzić o ile ostygnie Ziemia za 80 mln lat i tyle.
Pozostaje cierpliwie czekać

pozdrwiam

"Tolerancyjni nie tolerują nietolerancyjnych"

18-04-2009 - 16:02:31

xsior Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> pagodzik Napisał(a):
> -----
> > Na pewno Ziemia jest starsza niż 3-4 tysiące
> > lat, natomiast wszystko co powyżej 6 tysięcy
> > jest mocno wątpliwe, a na pewno nie można
> > powiedzieć nic o historii 10 tysięcy lat i
> > więcej wstecz. Twierdzenia, że "coś tam
> działo
> > się 2 miliony lat temu" są mocno, bardzo
> mocno
> > naciągane. Niewykluczone, że coś co miało
> się
> > dziać 2 miliony lat temu, miało miejsce np.
> 12
> > tysięcy lat temu.
> Zaraz.... to żarty są tak? 10 tys lat??
> Czy trafiłem na kreacjonistow?

A masz jakieś dowody na to, że Ziemia jest starsza niż 10 tys. lat? Niemal pewne jest, że na naszej planecie dochodziło do reakcji fizycznych i chemicznych, przez co tak naprawdę nie wiemy, w jakiej temperaturze planeta stygła lub rozgrzewała się, nie wiadomo, jakim dawkom jakiego promieniowania znanego nam i jeszcze nie odkrytego podlegała i nadal podlega.

Jeśli coś daje poprawne wyniki w skali mini - czyli dzięki np. badaniu węgla C14 można określić że dany przedmiot ma 300 lat, w skali makro wyniki mogą już być dalekie od rzeczywistości.

Ot - w starożytnej Grecji obliczono odległość od Ziemi do Księżyca niemal bezbłędnie. Stosując tę samą metodę określono odległość od Ziemi do Słońca. Pomylono się kilkusetkrotnie...
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6137, Posty: 45237, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.