Co wy na to?

Wysłane przez Anonimowy użytkownik 
Anonimowy użytkownik

17-03-2009 - 09:41:39

Mam dla wielbicieli demokracji, republikanizmu i wszelkich innych -izmów pewną tezę do przemyślenia.
(Nieco - sporo!!! - na wyrost zakładam, że są oni zdolni do podjęcia się tego trudnego zadania).
Jest to co prawda teza nieco szersza niż tylko gospodarka, jednak gospodarka jest jej immanentną częścią.

Teza brzmi następująco:

Każda forma ustroju politycznego (gospodarczego, społecznego) jest w istocie zakamuflowaną, zafałszowaną i zdegenerowaną a przez to o wiele mniej funkcjonalną formą monarchii i przez swoje zakłamanie wiodą one (te formy) społeczeństwa ku zapaści.

Dowód:

1. Istotą rządzenia jest podejmowanie decyzji.

2. Nie istnieje coś takiego, jak "decyzja kolektywna" - może niż być co najwyżej zbiór decyzji poszczególnych członków tego kolektywu.
a) Zwykle też nawet i kolektywne decyzje dla uprawomocnienia się wymagają podpisu prezesa/przewodniczącego/pierwszego sekretarza etc.
b) O ile o ważności decyzji stanowi "podpis zbiorowy" - Rada Państwa/Rada Europy/Komitet Centralny - mamy do czynienie z pierwszym poważnym wypaczeniem - mianowicie z rozmyciem odpowiedzialności będącej czynnikiem racjonalizującym decyzję.

W monarchii decyzję zawsze podejmuje suweren, nawet kiedy ceduje prawo decyzji na poddanego - ogłaszana jest ona w jego imieniu i to władca ponosi pełną za decyzje odpowiedzialność; czy to wobec "Boga i Historii", czy to wobec motłochu na szafocie czy to wobec innego władcy.

3. Każdą decyzję w systemie innym niż monarchia z łatwością jest w stanie sabotować każdy, najmniej nawet znaczący uczestnik procesu decyzyjnego - od schowania pod sukno przez marszałka Sejmu przez obstrukcję parlamentarną po "lub czasopisma" czy brak przepisów wykonawczych.
Rzecz jasna coś takiego możliwe jest i w monarchii - w znacznie jednak ograniczonym stopniu, w wielkiej mierze jedynie teoretycznie i wyłącznie kiedy chodzi o wykonanie decyzji.

4. Możliwość stanowienia prawa - czyli regulatora mającego kolosalny wpływ na wszystkie zjawiska zachodzące w społeczeństwie powoduje stan ciągłej niepewności tychże społeczeństw, jako że mamy do czynienia z nieustanną groźbą diametralnych zmian prawa a więc i warunków w jakich żyjemy co kilka lat - za każdym zresztą razem usprawiedliwianych i legitymizowanych "wolą Ludu" co - jak wykazałem wyżej - jest fikcją.

Manipulacja prawem rodzi w społecznościach lekceważenie dla samego prawa a co za tym idzie - dla Państwa jako takiego, zaś leżące u podstaw owej manipulacji motywy budzą słuszne poczucie niesprawiedliwości co wiedzie wprost jeśli nie do buntu, to co najmniej do wrogości wobec Państwa a co więcej - prowadzi siłą rzeczy do atomizacji społeczeństwa, nastawiając jedne jego grupy przeciwko drugim.
Monarcha tego robić nie musi - nie musi odwdzięczać się za poparcie w poprzednich wyborach ani też kupować głosów na potrzeby nadchodzących wyborów, może zatem (i zwykle to robi) stanowić prawa korzystne dla całego społeczeństwa nie dyskryminując nikogo i nie ma powodów, by je zmieniać.

5. Rozbicie społeczeństwa na wrogie bądź choćby niechętne sobie grupy niesie z sobą nie tylko potencjalne ryzyko anarchii ale też powoduje zwykłe marnotrawstwo energii ludzi - miast zajmować się sobą, rodziną i poprawianiem warunków bytowych, część społeczeństwa (zwykle ta najbardziej rzutka; ta, której "się chce" ) zajmuje się politykowaniem, czyli de facto - powiększaniem istniejących problemów o ile politykowanie owo nie ma na celu - a zwykle nie ma - ustanowienie dziedzicznej monarchii.
Siłą rzeczy też i państwo musi marnotrawić energię (łupioną wszak na obywatelach) na to, by kontrolować aktywność polityczną, jakoś ją moderować czy w ostateczności - pacyfikować co jedynie skalę problemu powiększa prowadząc ostatecznie nie do jego rozwiązania a do wybuchu.

Reasumując - każdy inny niż monarchia ustrój jest jego wypaczeniem i to głęboko niemoralnym, bowiem wszelkie korzyści jakie niesie z sobą sprawowanie władzy zostają zachowane przy jednoczesnym niemal zupełnym braku odpowiedzialności, nadto z istoty swojej działa na szkodę ludzi nad którymi ma władzę.

17-03-2009 - 11:43:40

Mam nadzieję, że w przyszłości temat wątku będzie dawał jakiekolwiek pojęcie o tym co piszesz. Wyobraź sobie, że każdy zacznie pisać "No niesłychane", "Co wy na to", "A co wy na TO", "Czy wiecie, że",
Anonimowy użytkownik

17-03-2009 - 12:13:00

1. Przykro mi - nie jest moim celem spełnianie Twoich nadziei.
2. Jestem w stanie sobie to wyobrazić.
3. Jak rozumiem - co do meritum to wszystko co masz do powiedzenia.
4. Dziekuję.

17-03-2009 - 23:33:30

Co do minusów rozmycia odpowiedzialności, jak najbardziej się zgadzam. Jednak jest jedna duża zaleta takiego rozmycia - stabilność. Jeśli pojedyncza jednostka poniesie odpowiedzialność "czy to wobec motłochu na szafocie czy to wobec innego władcy" - zmieni się nagle ośrodek decyzyjny społeczeństwa co może je znacznie zdestabilizować (szczególnie że wraz z tą wymienioną/usuniętą jednostką zostaną pewnie wymienieni jej poplecznicy). Zwielokrotnienie jednostek na szczycie, najlepiej wybieranych przez lud, zapewnia stabilność bo a) jest więcej miejsca dla uzurpatorów "przy korycie" - nawet jak ktoś kogoś wypchnie, reszta jakoś się utrzyma i b) lud który przerzucił swoją odpowiedzialność na rząd, może narzekać, że ten źle działa, ale raczej nie zmobilizuje się żeby coś z tym zmienić.

Oczywiście stabilność też ma swoją wielką wadę - prowadzi do stagnacji i zaniku konkurencyjności. Pytanie teraz co jest korzystniejsze dla społeczeństwa (i jak tą korzyść mierzyć - zadowoleniem "tłumu"?) zarówno w długim i krótkim terminie? Jeśli za dwa ekstrema uznamy monarchię i komunizm, to monarchia jako najbardziej podatny na zmiany system, ma duże szanse na długotrwałe korzyści (w końcu znajdzie się monarcha który będzie kompetentny na tyle, że utrzyma się długo, będzie wydajnie zarządzał krajem i przekaże władzę kompetentnym następcom) ale i największe ryzyko dużych krótkoterminowych strat (nawet kompetentny władca, może być uzurpowany czy wywołać niezadowolenie ludu). Komunizm za to ma największe szanse na ogólne, względnie długotrwałe zadowolenie społeczeństwa, jest bardzo odporny na krótkoterminowe straty i destabilizacje, jednak jest skazany na długotrwałe malenie wydajności i konkurencyjności.

Idealny system polityczny (jeśli taki istnieje) powinien zadbać zarówno o stabilizację (minimalizację ryzyka dużych krótkoterminowych strat) jak i o dynamikę i konkurencyjność (zapewnienie długoterminowych zmian in plus). Niestety nie uważam się za kompetentnego w którym miejscu między ekstremami taki system by się lokował, ale mogę z pewną dozą pewności stwierdzić że nie znajduje się raczej na żadnym z biegunów.

Jeszcze jeden mały argument anty-monarchistyczny (i anty-demokratyczny). W pracy mam trochę doczynienia z łączeniem klasyfikatorów (używanych np przy rozpoznawaniu obrazów). Każdy klasyfikator ma jakąś wydajność, najlepsze mylą się powiedzmy w 5% przypadków, inne w prawie 50% (czyli równie dobrze można rzucić monetą). Wybranie jednego najlepszego klasyfikatora, to dojście do twardego limitu tych przykładowych 5% błędu. Przeprowadzenie głosowania wśród klasyfikatorów jest też zazwyczaj kiepskim rozwiązaniem - uzyskamy średnie wyniki - na pewno lepsze od 50%, ale gorsze od 5%. Jednak poprzez odrzucenie klasyfikatorów najsłabszych, decyzje kaskadowe (decyzje przeprowadza jeden dobry klasyfikator, ale kolejne ją weryfikują) i/lub głosowania ważone (lepsze klasyfikatory dostają więcej głosów), można uzyskać wydajności rzędu 99%.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 17-03-2009 23:34 przez Bulhakov.
Anonimowy użytkownik

18-03-2009 - 01:09:38

"Reasumując - każdy inny niż monarchia ustrój jest jego wypaczeniem i to głęboko niemoralnym, bowiem wszelkie korzyści jakie niesie z sobą sprawowanie władzy zostają zachowane przy jednoczesnym niemal zupełnym braku odpowiedzialności, nadto z istoty swojej działa na szkodę ludzi nad którymi ma władzę."

Mogę dodać tylko to, że nie zauważyłem tu nowych argumentów za monarchią w stosunku do 29-ciu, które udało mi się sformułować, a które polemicznie opublikowane są tu: [gps65.salon24.pl]. Ale mogę się mylić. Mógłby Pan na podstawie swoich przemyśleń dodać jakiś 30-ty? Może ewentualnie taki:

30. Monarchia jest najlepsza, bo w istocie nie ma żadnych innych ustrojów, bo każdy jest jakąś formą monarchii.

A co z arystotelewskim, platońskim, czy monteskiuszowskim podziałem na trzy rodzaje ustrojów, każdy w formie dobrej i zdegenerowanej: monarchia - tyrania, arystokracja - oligarchia, republika (albo politea) - demokracja? Nie da się podzielić wszystkich ustrojów tworzących państwo w cywilizacji na trzy istotnie różne systemy sprawowania władzy i ich niemoralne, wypaczone modyfikacje?
Anonimowy użytkownik

18-03-2009 - 12:18:58

Bulhakov

wszystko dobrze - tyle tylko że jest kilka aspektów, których pominąć nie można.
1. Owa destabilizacja jest oczywiście możliwa w przypadku monarchii jednak zwykle jej powodem jest to, że monarcha z takich czy innych powodów nie dawał sobie rady z rządzeniem zatem zmiana w takiej sytuacji jest pożądana i (potencjalnie) korzystna.
W przypadku zaś demokracji - zmiana jest nieuchronna jest bowiem warunkiem sine qua non demokracji i z reguły jest to zmiana na gorsze.
2. Poczynając od dołu "skali" aż do monarchii włącznie środki marnotrawione na zamaskowanie fałszu polegającego na wmawianiu społeczeństwom że mają na cokolwiek wpływ są gigantyczne i mają stałą tendencję wzrostową podobnie jak stały jest wzrost liczebności klasy pasożytniczej co marnotrawstwo zwielokrotnia.
Jako że zwykle ustroje te z wolna acz nieuchronnie przekształcają się w totalitaryzmy - stale też zwiększają się nakłady na tzw. bezpieczeństwo wewnętrzne.
3. Zapewne słuszne są zastrzeżenia dotyczące stagnacji, tyle tylko, że pobieżna nawet znajomość historii wskazuje, że o ile w przypadku monarchii spełnienie tych obaw jest zaledwie możliwe o tyle w każdym innym ustroju spełnienie ich jest jedynie kwestią czasu - niewiadomą jest nie "czy?" a "kiedy?".
W istocie więc jest to wybór między możliwym a pewnym a nadto, biorąc pod uwagę to co można przecież bez wysiłku zaobserwować czyli wielokrotnie większą wydajność systemów autorytarnych niż demokratycznych i to pod każdym względem - przetrwanie okresu stagnacji poprzedzonego długotrwałym wzrostem zwłaszcza, kiedy w dającej się przewidzieć przyszłości spodziewać się można powrotu koniunktury jest łatwiejsze od stagnacji poprzedzonej stałym ubożeniem z niemal pewną perspektywą na zmianę na gorsze.

Co zaś do klasyfikatorów... w dalszym ciągu pozostają fundamenty - z jednej strony stałość (niech będzie, że gwarantowana żądzą władzy panującego) co gwarantuje rozwój przede wszystkim poddanym i jasne reguły a z drugiej - pewność rosnącego ze strony państwa rabunku, polityki obliczonej w istocie wyłącznie na zachowanie status quo pewność ciągłego pogarszania się sytuacji...


gps65
"Mógłby Pan na podstawie swoich przemyśleń dodać jakiś 30-ty? Może ewentualnie taki:

30. Monarchia jest najlepsza, bo w istocie nie ma żadnych innych ustrojów, bo każdy jest jakąś formą monarchii."

Hmmm...
"Teza brzmi następująco:

Każda forma ustroju politycznego (gospodarczego, społecznego) jest w istocie zakamuflowaną, zafałszowaną i zdegenerowaną a przez to o wiele mniej funkcjonalną formą monarchii i przez swoje zakłamanie wiodą one (te formy) społeczeństwa ku zapaści."
To zdaje się właśnie napisałem.
W moim przekonaniu - jeśli powyższe jest prawdziwe - żadne dodatkowe argumenty nie są potrzebne.

Co z podziałem?
A nic - w dalszym ciągu istota rzeczy pozostaje niezmieniona; w Korei Północnej nawet już nikt nie ukrywa faktu istnienia dynastii.
Teza pozostaje ta sama i żaden z argumentów za nią przemawiający nie został jak się zdaje obalony.

19-03-2009 - 20:07:00

Leszek Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> 1. Przykro mi - nie jest moim celem spełnianie
> Twoich nadziei.
> 2. Jestem w stanie sobie to wyobrazić.
> 3. Jak rozumiem - co do meritum to wszystko co
> masz do powiedzenia.
> 4. Dziekuję.
weź, zamknij drzwi z drugiej strony, dobrze?
Anonimowy użytkownik

23-03-2009 - 16:24:18

e7th04sh
"weź, zamknij drzwi z drugiej strony, dobrze?"
Głębokie, błyskotliwe i wzniosłe.
I przy tym - licznik spamu wzrósł a to ważne.
Szkoda tylko, że "z drugiej strony drzwi" pozostaje też rozum którego nadmiarem jak widać - imć e7th04sh nie grzeszy.

23-03-2009 - 16:32:38

Kim ty człowieku w ogóle jesteś? Myślisz, że będę z tobą się wdawał w jakieś pyskówki? Bez odbioru.


Sapienti sat.
Anonimowy użytkownik

23-03-2009 - 16:44:46

winking smiley

24-03-2009 - 02:10:13

--- do usunięcia, błąd internetu, dwa razy się zapisało to samo ----



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 24-03-2009 02:11 przez Logos.

24-03-2009 - 02:10:29

Nie ma to, jak trochę jadu, żeby rozruszać forum. Postanowiłem przyłączyć się do ogólnego rzucania błotem, wypraszania za drzwi i oceniania inteligencji. Nie wiem jednak, kto zaczął i czyja to jest wina, więc salomonowym wyrokiem poproszę:
Spokój świnia z małpą! winking smiley

A na poważnie, to prosiłbym aby argumenty ad personam umieszczać w prywatnych wiadomościach, mamy taką opcję na forum. To nie jest Sejm.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 24-03-2009 02:16 przez Logos.

24-03-2009 - 15:05:46

ArturNOW Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Mam nadzieję, że w przyszłości temat wątku
> będzie dawał jakiekolwiek pojęcie o tym co
> piszesz. Wyobraź sobie, że każdy zacznie pisać
> "No niesłychane", "Co wy na to", "A co wy na TO",
> "Czy wiecie, że",

Racja ArturNOW

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...

12-04-2009 - 13:08:15

Cytuj
ArturNOW
Wyobraź sobie, że każdy zacznie pisać "No niesłychane", "Co wy na to", "A co wy na TO", "Czy wiecie, że",

Postawa p.Leszka wydaje się być odpowiednia.Może zatytułowanie tego nie należy do udanych ale Polakom niestety brakuje myślenia i kreowania poglądów. Trzeba zakładać również,że ludzie wchodzący na to forum moga nie wiedzieć jeszcze co to jest kapitalizm, co to jest demokracja, monarchia,polityka itp. Budowanie poglądów to jak najbardziej odpowiednie zajęcie.Bo jeżeli nikt nie ma jaj, żeby iść z bronią i strzelać do tych co ten system zbudowali to warto przedstawiać swój system myślenia.

Cytuj
gps65
Mogę dodać tylko to, że nie zauważyłem tu nowych argumentów za monarchią w stosunku do 29-ciu, które udało mi się sformułować, a które polemicznie opublikowane są tu: [gps65.salon24.pl]. Ale mogę się mylić. Mógłby Pan na podstawie swoich przemyśleń dodać jakiś 30-ty? Może ewentualnie taki:

I to zależy z jakiej perspektywy patrzysz na to forum.Dodam od siebie, że ja np. całkowicie nie wierze, że w Polsce zostanie w przeciągu chociażby 100-lecia wprowadzona/utrzymana inna forma niż demokracja.Dopóki ludzie nie kupią sobie broni i nie pozabijają kogo trzeba, całe te 'FORA" będą stratą czasu.
Otworzyłem post i poprosiłem o wpisanie miejsc w których te systemy wyglądają inaczej.Z pośród kilkuset użtkowników nikt tak naprawde nie ma pojęcia czym jest wolność i nigdy w takiej wolności nie był i prawdopodobnie nie będzie, dlatego że polacy są zaściankowym społeczeństwem osiadłym w jednym miejscu.I mogę z całym przekonaniem dodać, że gdyby dać jednemu z ludzi np. tego forum władze do ręki to po 2 tygodniach by wszystko spieprzył.Tyle, że jest to forum na które wchodzi trochę ludzi i za 150, 200 lat może znajdzie się grupa ludzi żądna krwi socjalizmu.Do tego czasu tak naprawde nic i nikt z Was ja sam zresztą też nie jest w stanie zmienić czegokolwiek.Warto jest rozszerzać temat " monarchizmu". Jak przeglądam to forum to również widzę czystą polemikę opisaną w troche innych słowach. Posty typu: Czy posiadanie broni jest takie i takie czy urzędnicy to i to czy euro to czy to, czy kultura to czy to...
Nie chodzi jednak o to, żeby atakować siebie nawzajem za napisanie czegoś co jest oczywiste dla a,b,e,x? I adnotacje " To już było" " No co ty nie powiesz" Bo tak naprawde wszystkie działania niczego nie zmieniają. Jedynie zmieniają myślenie w ludziach, którym coś nie pasuje i stają się nowymi ludzmi.

U wyznawców Islamu jest motyw, aby w życiu odbyć conajmniej jedną wędrówkę do miejsca kultu. Użytkownikom tego forum zaleciłbym również wędrówkę do miejsca gdzie jest lub będzie kapitalizm.monarchizm, wolność. Bo niestety zaściankowość przelewa się tutaj niesamowicie. Więc nie ma naprawde co negować wypowiedzi o systemie dla którego jest to forum.Za kilka,kilkadziesiąt lat może komuś się to przydać i zrobi z tego lepszy użytek niż obecne społeczeństwa.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-04-2009 13:11 przez NYSE.
Anonimowy użytkownik

12-04-2009 - 18:08:23

NYSE Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> U wyznawców Islamu jest motyw, aby w życiu
> odbyć conajmniej jedną wędrówkę do miejsca
> kultu. Użytkownikom tego forum zaleciłbym
> również wędrówkę do miejsca gdzie jest lub
> będzie kapitalizm.monarchizm, wolność.

Do domu JKMa grinning smiley grinning smiley

23-04-2009 - 23:15:52

Panie NYSE. ma Pan racje z uwaga o odczuciu wolnosci, wtedy sie te wolnosc czuje w praktyce. Ale powiem, ze pare panstw udalo mi sie "zaliczyc" w europie, czesc turystycznie, czesc biznesowo i panstwem, ktore najbardziej mnie przekonalo do siebie, jest Ksiestwo Liechtenstein. Nie przekonaly mnie: Niemcy, Hollandia (tu wyjatkowo ok 1,5 roku zycia i pracy), Francja, Austria, Szwajcaria, Wlochy, Grecja, Slowacja, Czechy, Ukraina, Dania, Szwecja, Norwegia. W UK mieszkam 2 lata. Do USA sie wybieram ale chyba tylko zerknac jaka twarz ma faszyzm XXI wieku (przyjaciolka z rodzina mieszka tam kilkanascie lat i wiem na biezaco co sie dzieje, niestety second hand sad smiley ). Nigdzie nie spotkalem wolnosci, choc najbardziej mi przypadlo do gustu,z racji najmniejszych ograniczen tejze, w/w KL. I od pobytu tam sie zaczalem interesowac jak tam ludzie zyja i "co i jak?". Powiem tylko, ze rozwazalem wyjazd tam "na stale". Prosze mi powiedziec, gdzie jest taka wolnosc o ktorej Pan pisze? To, ze ktos nie byl w kraju, w ktorym jest wolnosc w znaczeniu libertarianskim, nie znaczy ze nie ma pojecia czym jest wolnosc i jej nie rozumie (autor postu pisze za siebie. ale tez zna kilka takich osob smiling smiley ).
Anonimowy użytkownik

24-04-2009 - 13:19:32

@Off Top.
Uganda:
nikogo nie obchodzi z jaką prędkością jeździsz, czy zapiąłeś pasy (a nawet czy coś takiego w aucie zamontowano, podobnie jak czy jest apteczka, gaśnica czy co tam jeszcze), czy przed ruszeniem napiłeś się czy sobie coś zapaliłeś.
Można nabyć broń - dowolną, od prostych rewolwerów po ciężkie karabiny maszynowe i nikt nie poprosi o paszport (nie ma nawet dowodów osobistych), można również zastrzelić dowolne wałęsające się zwierzę i je pożreć nikogo o akceptację pomysłu nie prosząc..
Można uruchomić na swojej czy dzierżawionej ziemi dowolną działalność gospodarczą bo nie znają tam pojęcia koncesji, licencji i zezwolenia na prace, nie ma ZUSu, VATu, ani PITów i w związku z tym ceny śmieszne w porównaniu z Europą
Kampala w niczym nie ustępuje miastom polskim a jak tego mało - krótki skok samolotem i jest Nairobi a to prawdziwa metropolia.
A tak - samolotem - bo samoloty funkcjonują tam jako trochę tylko lepsze taksówki a komu by się chciało tłuc autem trzy godziny?
Jako że nie ma debilnych przepisów w absurdalny sposób regulujących (a w rzeczywistości - ograniczających) ruch lotniczy mimo dość dużego nasilenia - po prostu się leci.
Nie ma Gazety Wyborczej ani TVNu co już jest dużym plusem ale nie ma też zakazów palenia, blokad na koła, alkomatów, stref parkowania, żywności modyfikowanej genetycznie, konserwantów, spulchniaczy, "polepszaczy" smaku.
Słońce wstaje o godzinie szóstej rano, a zachodzi o osiemnastej. Codziennie - przez 365 dni w roku.
Uganda leży 1300 metrów nad poziomem morza i średnie temperatury oscylują w granicach 22-28 stopni Celsjusza, a więc najbardziej komfortowych. Dodatkowo klimat stabilizuje obecność Wielkiego Jeziora Wiktorii ? jednego z największych akwenów słodkowodnych na świecie.
Nie ma zimy, ale jest pora deszczowa - wyjątkowo łagodna - deszcze padają głównie w nocy.
Choroby tropikalne?
Niemal nie występują a tym, które można złapać łatwo można zapobiec przez szczepionkę.
Raj na ziemismiling smiley

24-04-2009 - 14:59:29

To się świetnie nadaje na materiał propagandowy. Seria spotów, w Ugandzie dobrze w Polsce źle, i tak dalej.


Sapienti sat.

26-04-2009 - 20:50:30

a ja popieram Leszka. niby z jakiej racji ma umieszczac wszystkoobjasniajacy tytul, np: "o wyzszosci podatku poglownego nad podatkiem dochodowym i podatkiem od wartosci dodanej w aspekcie proponowanej przez rzad podwyzki akcyzy" zamiast: "a co wy na to"? tu nikt nie zmusza do czytania i poki co mamy w sieci resztke wolnosci. i swobode wypowiedzi, nieprawdaz?

27-04-2009 - 00:14:26

no to miejcie

jak można to roztrząsać...

na chyba wszystkich forach na jakich mam konta, poza takimi, które mają luźny charakter, wątki o takich nazwach są usuwane lub przynajmniej zmienia się tytuł

nie widzę powodu na ten temat w ogóle dyskutować, powody są oczywiste eye rolling smiley


Sapienti sat.
Anonimowy użytkownik

27-04-2009 - 00:43:56

Cytuj

powody są oczywiste

Jasne, że są oczywista.
Dla ludzi oceniających książkę po okładce,
Potrafię oczywiście zrozumieć, że co poniektórzy mają wiele pilnych zajęć (a przynajmniej tak twierdzą) i ich czas jest tak cenny, że nie mogą sobie pozwolić kilka sekund straty,
Tyle tylko, że mnie to w dalszym ciągu niewiele obchodzi, ponieważ istotna jest meritum a nie szyld i tyle.
Swego czasu zwrot: przerost formy nad treścią" coś znaczył ale w czasie kiedy lud jest w stanie w miarę prawidłowo skojarzyć jedynie reklamy i zajawki liczy się jak widać tylko opakowanie.

27-04-2009 - 14:24:07

Leszek, tu chodzi tylko o to, by temat opisywał treść w nim zawartą nie po to by zachęcać do jej przeczytania ale po to by na forum panował jednak jakiś porządek. Jasne, że ważniejsze jest meritum niż szyld, tyle że przy tej ilości wątków, jaka się na forum pojawia niewłaściwe oszyldowanie powoduje problemy z użytkowaniem. Na stronach głównych poszczegółnych działów forum przedstawiony jest "spis tytułów" nie zaś "lista wątków po meritum"...

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6138, Posty: 45249, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.