Wolne Bieszczady

Wysłane przez Maciej_Dudek 

21-04-2009 - 17:37:56

Rzecze Korwin:

"Ludzi uporczywie się uchylających można by skierować do Wolnej Strefy (jakiś kawałek Bieszczad?) gdzie podatku nie będą musieli płacić... Być może anarchiści osiedlaliby się tam dobrowolnie..."

Przyznam się, że podoba mi się to bardzo. Oczywiście za Chiny Ludowe nie uwierzę politykowi - nawet JKM-owi. Nawet zakładając zwycięstwo wyborcze, wolna strefa nie powstanie z nadania władzy - to jest oczywiste (acz w sumie nic na tym świecie nie jest oczywiste...).

Ale zawszeć to jakiś sztandar, pod którym można powywijać szabelką na pohybel niewolnictwu grinning smiley

Gazeta Libertariańska

21-04-2009 - 22:48:45

O ile znam p. JKM to zgodziłby się oddać libertarianom i anarchistom spory kawałek Polski w nieodpłatną dzierżawę. Na własność pewnie by nie dał, bo za parę dni enklawa taka stałaby się częścią jakiegoś konkurencyjnego państwa. Prawdziwym sukcesem takiego eksperymentu byłoby proklamowanie niepodległości przez taka enklawę i skuteczne tej niepodległości obrona.

22-04-2009 - 06:50:36

Technicznie byłoby to raczej trudne do przeprowadzenia - akap organicznie zastępujący całe państwo byłby bardziej krzepki niż mechanicznie stworzona enklawa.

Wolne Terytorium musiałoby chyba mieć w początkowym stadium konstytucje gwarantowaną przez otaczające je państwo. Dopiero umocnione ideowo i militarnie przez wolnych obywateli stałoby się zdolne do samodzielnej egzystencji. Taka enklawa stałaby się konkurencyjna względem państwa, dlatego nie przypuszczam aby jakakolwiek władza odważyła się na tego typu eksperyment. Oświadczenie JKM-a traktuję raczej jako wyborczy magnes dla libertarian winking smiley

Problem ten nie istnieje jeśli założymy ewolucję całego kraju - nie ma wtedy skokowego przejścia do nowego ustroju i system utrzymuje stabilność reagując na każde zagrożenie po kolei.

22-04-2009 - 15:34:29

To proponuję zaprowadzić taki porządek w jakimś małym terytorialnie, i słabym politycznie, i przede wszystkim - nieznaczącym państwie.

Jakiś kraj, który obecnie jest pogrążony w barbarzyństwie, który pokazałby, że można dzięki anarchii stworzyć "państwo" do którego ludzie z sąsiedztwa zaczną imigrować.

To oczywiście trudniejsze niż teoretyzować :].


Sapienti sat.
Anonimowy użytkownik

22-04-2009 - 19:12:38

Taka enklawa nie ma szans. Główną przyczyną są narkotyki. Jeśli byłaby to wolnościowa enklawa, to zaraz zjechaliby do niej bandyci i produkowaliby narkotyki. Dla normalnych ludzi w enklawie byłoby to bardzo poważne ograniczenie: po pierwsze dużo bandytów w okolicy, a po drugie bardzo uszczelnione granice z zewnątrz, co przeszkadzałoby zwykłemu handlowaniu.
Anonimowy użytkownik

22-04-2009 - 20:50:55

gps65 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Taka enklawa nie ma szans. Główną przyczyną
> są narkotyki. Jeśli byłaby to wolnościowa
> enklawa, to zaraz zjechaliby do niej bandyci i
> produkowaliby narkotyki.

To w sumei podales kolejny argument za tym czemu Polska nigdy takiego ustroju nie wprowadzi grinning smiley
No chyba że nagle na calym swiecie oglosi sie przejscie na akap smiling smiley

22-04-2009 - 23:50:35

@gps65
Jezeli bylaby wolnosc gospodarcza i narkotyki wolno by bylo produkowac i sprzedawac to po co ktos mialby podnosic koszta produkcji i logistyki przeprowadzajc sie w Bieszczady? Jezlei moze to robic np. obok Wa-wy, lub Katowic? Potezne rynki odbiorcow. I legalne wiec nikt sie nie "dowala".

W pomysle p.JKM nie bylo zaplecza dla anarchistow (np. konstytucja). Nie checie, to mozecie sobie "tutaj" (Bieszczady, jakas czesc) robic co chcecie ale jezeli chcecie cos od nas to nic za darmo. Wtedy by sie moglo okazac, ze zdobycie czegos od panstwa byloby wiekszym kosztem niz placenie podatkow i nagle by sie okazalo, ze czesc to nie akapi tylko praktyczni ludzie, ktorzy licza co im sie oplaca.
Oczywsicie to szerszy temat : akap, ale odnosze to do tej tzw. enklawy w Polsce.
Anonimowy użytkownik

23-04-2009 - 00:04:22

Rozumiem zatem, że mowa o eklawie anarchistycznej nie we współczesnej Polsce, ale w Polsce, w której obowiązywałyby zasady zgodne z poglądami JKM, tak? W takim razie do takiej enklawy zjechaliby kryminaliści, którzy produkowaliby pornografię, w tym pornografię dziedzięcą, i w ogóle wszelkie informacje zakazane w reszcie kraju, i postawiliby serwery, które serwowałyby w Internecie wszelkie zakazane treści. I co wtedy?
Anonimowy użytkownik

23-04-2009 - 07:26:27

No jakbysmy zrobili nie anarchokapitalisyczna enklewe w Polsce, a enklawe Z Polski, to zjechałby cały odmęt z calego swiata.
Anonimowy użytkownik

23-04-2009 - 12:39:58

> No jakbysmy zrobili nie anarchokapitalisyczna
> enklewe w Polsce, a enklawe Z Polski, to
> zjechałby cały odmęt z calego swiata.

Tak jest. Ale akurat w tej sprawie nie ma co gdybać, bo dokładnie wiadomo jak by było, bo już tak jest. Takim anarchokapitalistycznym obszarem jest Somalia. Gdyby Polska takim się stała, to plagą byłyby porwania zagraniczych TIR-ów...

23-04-2009 - 15:23:30

Wielki problem...

Wydzielasz jakiś powiat, odłącza się prąd wodę oraz media, wycofuje się armię policję i urzędników z tego terenu. Otacza się powiat armią (tak na wszelki wypadek, armia oczywiście w koszarach a nie na ulicach) i internuje anarchistów. Nawiązuje się kontakty gospodarcze. Jedna zasada: jest się głuchym na ich problemy. A jak ich problemy zaczną wychodzić poza powiat, to armia zrobi porządek. Jestem za.
Anonimowy użytkownik

23-04-2009 - 19:57:46

Xajmaq Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Wielki problem...
>
> Wydzielasz jakiś powiat, odłącza się prąd
> wodę oraz media, wycofuje się armię policję i
> urzędników z tego terenu. Otacza się powiat
> armią (tak na wszelki wypadek, armia oczywiście
> w koszarach a nie na ulicach) i internuje
> anarchistów. Nawiązuje się kontakty
> gospodarcze. Jedna zasada: jest się głuchym na
> ich problemy. A jak ich problemy zaczną
> wychodzić poza powiat, to armia zrobi porządek.
> Jestem za.

A jednak jest problem. Powtarzam: a co jeśli zaczną produkować narkotyki i sprzedawać je na miejscu, będą utrzymywać serwery z pornografią dziecięcą, będą dokonywać aborcji itd... ? Uszczelnić granicę i nie pozwalać nikomu wchodzić i wychodzić? A czy policja mogłaby tam wchodzić i kogoś aresztować?

23-04-2009 - 20:04:27

@gps65
Przecież napisałem co trzeba zrobić w takim przypadku... Jak będą ich problemy wychodzić poza powiat to ich się ubije i tyle. Wisi mi i powiewa czy będą w tym powiecie produkować amfę czy marszczyć Freda przy oglądaniu dziecięcej pornografii, puki będą robić to na swój własny użytek. Jak anarchia to anarchia.
Anonimowy użytkownik

23-04-2009 - 20:11:43

Xajmaq Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Wisi mi i powiewa czy będą w tym powiecie produkować amfę czy marszczyć Freda przy oglądaniu dziecięcej pornografii, puki będą robić to na swój własny użytek. Jak anarchia to anarchia.

Raj na ziemi. Szczegolnie dla dzieci.

23-04-2009 - 22:06:48

Wyobrażałem sobie, że anarchiści i libertarianie szybko i jasno wykażą, że ich umiłowany porządek (mój zresztą też) w takiej enklawie dałoby się utrzymać. A przecież jest to do wykazania.

Szybko natomiast pojawiają się nieporozumienia. Np. [gps65] pisze:
"Jeśli byłaby to wolnościowa enklawa, to zaraz zjechaliby do niej bandyci i produkowaliby narkotyki". Bandyci to przecież ci, co zajmują się bandytyzmem. Ci, którzy produkują narkotyki to po prostu producenci narkotyków. Aktualnie w polsce są to producenci wyrobów tytoniowych, produceni win i wódek... Jakoś nikt nie nazywa ich tu bandytami. Skąd więc ta nazwa dla nich, gdyby robili to samo w kraju wolności?
W innym miejscu tenże [gps65] pisze:
"...do takiej enklawy zjechaliby kryminaliści, którzy produkowaliby pornografię".
Kryminaliści, to przecież ci, którzy siedzą w mamrze za przestępstwa kryminalne. A pornografię produkują producenci pornografii. Zresztą robią to (jak dzisiejsi producenci wódek) na zapotrzebowanie konsumentów. Czyżby kraj wolności polegał na tym, że każdy ma sobie sam wyprodukować to co jest mu potrzebne?

Libertarianie!, anarchiści!; jak wy możecie to czytać bez odzewu?
Anonimowy użytkownik

23-04-2009 - 22:30:10

> Libertarianie!, anarchiści!; jak wy możecie to
> czytać bez odzewu?

Odzywam się na apel! Jestem libartarianinem. Ale nie anarchistą. Ja uważam, że istnienie takiej anarchistycznej enklawy jest niemożliwe. Zakładając, że jest to enklawa w sensie takim, że jakieś państwo wyznacza na swoim terenie obszar, na którym nie obowiązuje prawo tego państwa. Pokazuje przykłady, że takie państwo będzie musiało prędzej czy później na to terytorium wkroczyć i swoje prawo wyegzekwować. Taka enklawa może zaistnieć tylko wtedy, gdy będzie w stanie odepszeć atak takiego państwa na swoje terytorium. I wtedy wszystkie problemy, które poruszam rozwiążą jakieś umowy międzynarodowe. Ale wtedy skończy się anarchia, a zacznie ewentualnie libertariańskie państwo.

23-04-2009 - 23:03:33

Są dwie drogi takiego tworu... Albo zaczną tworzyć własne prawo, czyli państwo, albo rozpadną się i pogrążą się w anarchii... tak jak pisałem, skoro chcą to niech mają, ale mamy być kompletnie nieczuli na ich problemy i jeśli zaczną wyłazić poza swój teren ze swoimi problemami, to ich po prostu wysłać do stu diabłów...;] Z utopistami trzeba gadać krótko.
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6254, Posty: 45467, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.