Sprawa sporu gazowego Rosji z Polską

Wysłane przez notaris 

20-04-2009 - 23:50:21

Obecnie obserwujemy, coraz bardziej nabierającą rumieńców sprawę "obcięcia" przez Rosjan o 1/4 ilości gazu eksportowanego przez ten kraj do Polski. Odtrąbione w Europie jako sukces dyplomacji "europejskiej", przywrócenie dostaw gazu do państw Europy zachodniej odbywa się całkowicie z pominięciem oczywistego faktu, iż Polska od początku roku pozbawiona została 1/4 dostaw ze wschodu poprzez skasowanie spółki RosUkrEnergo i fizyczną likwidację tego dostawcy (za milczącą akceptacją Premiera Ukrainy J. Tymoszenko). Przedstawiciele UE nabrali wody w usta - wszak do nich gaz płynie, a Rosjanie zachęceni milczeniem krajów zachodu coraz śmielej atakują Ukrainę (każąc temu pogrążonemu w kryzysie krajowi płacić za nieodebrany a zakontraktowany gaz - klauzula "take or pay" ) i co ważniejsze dla Nas zmusili nasz "rząd" do otwarcia negocjacji ws renegocjacji i zmian w kontrakcie jamalskim (rzecz jasna na swoją stronę).

Uzyskują dzięki temu wiele korzyści:

Po pierwsze obecne ceny gazu nie zachęcają obecnie do jego sprzedaży a ponadto Rosja ma wystarczające rezerwy walutowe by przytrzymać znienawidzonego przeciwnika jakim jest "bliższa zagranica" - czyli zdradziecka Polska. Liczą przy tym iż nasze rezerwy wyczerpią się na jesieni - zimie co zmusi nasz rząd do kapitulacji i przyjęcia cen i ilości gazu pod całkowite dyktando Rosji.

Po drugie - otwarcie negocjacji ws kontraktu jamalskiego może doprowadzić do dalszej korekty stawek za przesył gazu (w dół) które w finale doprowadzą do konieczności dopłacania do tego interesu przez Polskę - i narazić nas na konieczność sprzedaży całej instalacji przesyłowej „przyjaciołom zza Buga”.

Po trzecie - Rosjanie naciskają Polskę na sprzedaż Możejek - które odzyskane przez Lukoil zaskutkują "cudownym" uzdrowieniu nieczynnej linii przesyłowej do transportu ropy naftowej i dalszemu osłabieniu naszej pozycji w regionie.

Po czwarte - oczekują iż nasz rząd zakontraktuje na dłużej taką ilość gazu - która dosłownie "udławi" nasz popyt i spowoduje iż budowa gazoportu - naszego "okna na świat" stanie się całkowicie bezprzedmiotowa - i nieopłacalna. Przydatna będzie tutaj opcja "take or pay" czyli odbieraj nasz gaz - albo płać kary umowne (b wysokie) do czego to prowadzi - widać na przykładzie naszego "brata ze wschodu" – Ukrainy.

Po piąte - i tu już czysta spekulacja - być może starają się wymusić na naszym rządzie zgodę na budowę rury bałtyckiej - omijającej z północy nasz kraj?

O co robi nasz rząd?

Wysyła naszego najlepszego negocjatora - orła-sokoła w osobie Ober-strażaka "Panie Waldku Pan się nie boi" Pawlaka.

Wysłanie na taką delikatną misję W. Pawlaka przypomina mi próbę wysłania na negocjacje do kurnika lisa - celem zażegnania sporu. Zastanawiam się czy Rosjanie już wysondowali na jakie konto numeryczne mają wysłać gotówkę - czy jeszcze ustalają jej wysokość? W każdym wypadku wydana kasa na pewno się opłaci - wróci do Nich w postaci bandyckich marż na przesyłanym Polsce gazie. Ostatecznie mogą zawsze zaoferować intratne stanowisko w Radzie nadzorczej Nordstream z krzesłem w sąsiedztwie Pana Shroedera.

Moim zdaniem Rosjanie jak tylko ustalili z kim zasiądą do negocjacji zatarli ręce z radości - pierwszy krok na drodze do całkowitego podporządkowania Polski Rosji - zrobiony. Czy jego (Pawlaka) kandydatury nie "wysunęli" sami Rosjanie - poprzez przyjazne sobie "czynniki" w PSL i PO?

Przypominam przy tym iż Rosjanie wciąż posiadają i wykorzystują, kompletną kartotekę WSW i SB dostarczoną im w mikrofilamch w 1989 roku przez "nieocenionego" gen. Edwarda Bułę. Pytanie na ile zweryfikowali (i wciąż weryfikują) uzyskane informacje po 1989 roku?

Zastanawia przy tym całkowita bierność Tuska. Czy charakteryzuje ona tego polityka - co widać po bierności na arenie krajowej i międzynarodowej, czy ma jednak drugie dno i oznacza iż liczy on na fiasko misji Pawlaka i w sytuacji kryzysowej wzięcie sprawy z swoje ręce?

Podejrzewam raczej to pierwsze ... niestety,


Co powinniśmy zrobić w tej sytuacji?

Moim zdaniem sytuacja nie jest wcale taka tragiczna na jaką wygląda.

Z Rosji sprowadzamy około 2/3 całego zapotrzebowania na gaz. 1/3 to wydobycie gazu w Polsce. Oznacza to iż biorąc pod uwagę iż brakujący eksport z Rosji to 1/4 z 2/3 co oznacza iż brakuje nam "jedynie" 1/6 gazu zużywanego w Polsce.

Wszakże co nas nie zabije to nas wzmocni. Brak takiej ilości gazu nie powinien spowodować negatywnych konsekwencji w naszej gospodarce. Należy rzecz jasna liczyć się z niedoborem - ale ilość ta powinna zostać po prostu zaoszczędzona przez nasz przemysł który w dalszym ciąg jest zbyt materiało i energochłonny.

Pomocnym mogłoby okazać się prosty zabieg uwolnienia cen energii - skasowanie cen urzędowych - czyli taryf URE co spowoduje wytworzenie się giełdy i mechanizmów podaży i popytu. Droższy (rzecz jasna) gaz będzie dobrem rzadszym a przez to bardziej szanowanym - wymusi konieczne oszczędności i wprowadzenie energooszczędnych materiałów przy czym odbędzie się to nie na zasadzie odgórnych "prikazów" a na zasadzie oddolnej - czyli zdrowej reakcji konsumentów zmuszonych mechanizmami ekonomii do stosowania (eko)logicznych metod zarządzania energią.

W dłuższej (bliższej) perspektywie spowoduje to powrót ludzi do ogrzewania domów węglem (a jak wiemy Polska na węglu stoi) i innymi mniej lub bardziej alternatywnymi źródłami ciepła.

Ostatecznie zmusi nas to do energiczniejszego zajęcia się budową gazoportu - a Polacy uwielbiają pracować pod presją - będą mieli ku temu wspaniałą okazję - i oby "globcio" był dla nas jak najłaskawszy - bo wszak na 40 stopniowym mrozie ciężko się buduje...

No i nie należy zapomnieć o energii jądrowej - Póki co "planujemy" budowę 2 - 3 elektrowni i znając nasze zaangażowanie skończy się na planach ... no chyba że .... będzie trzeba zająć się tą sprawą. A potrzebny uran można sprowadzić z każdego zakątka swata - nie potrzeba przecież w tej kwestii żadnego pośrednictwa Rosji.

Ponadto zwiększenie cen gazu zwiększy jego opłacalność poszukiwania i wydobycia w kraju - a ocenia się iż w Polsce pod ziemią może być zmagazynowane nawet bilion metrów sześciennych gazu co przy zużyciu na poziomie obecnym oznacza iż mamy zasobów na około 70 lat wydobycia. Brakuje jedynie woli - by rozpocząć energiczne poszukiwania i wydobycie. Wiadomym jest że zamiast zacząć poszukiwania lepiej podstawić się pod gotową rurkę - wszak gaz i tak płynie... Jak widać obecnie ... niekoniecznie...

A przykład Pana Kulczyka i Aurelian Gas - która to firma rozpoczęła wydobywanie gazu w okolicach Poznania oznacza iż jak się chce to można.

I Last but not least. Nawet lekkie "przymrożenie" naszych obywateli ... a w konsekwencji uderzenie ich po "kieszeni" powinno w sposób umiejętny podsycane zostać skierowane na odwiecznego wielkiego brata ... co pomóc może konsolidacji narodowej i opracowaniu (ponadpartyjnej) "realnej" polityki względem Rosji. Wiadomym od dawna jest iż Polacy to wspaniały naród a marne społeczeństwo. Wyzwalamy swoją energię w czasach niepokojów by skutecznie marnować ją w czasach prosperity. Może należy nam się ponowna integracja "ponad podziałami"?

Z doświadczenia wiadomo iż Rosjanie uwielbiają wzbudzać zamieszanie i niepokój - wygrywając strach na swoją korzyść. Opanowali tę technikę do perfekcji. Należy pokazać iż tą metodą nie uzyskają oczekiwanego efektu - a jedynie doprowadzą do uporządkowania - urynkowienia handlu gazem i utracą możliwość szantażu i wpływu na polityków i decydentów w narzucaniu "swojego" zdania.

Jestem przekonany, iż w sytuacji opanowania kryzysu w Polsce Putin wycofa się z obranego kursu i wyśle jednego ze swoich przedstawicieli celem zażegnania powstałego- a wywołanego przez samych Rosjan "sporu". Rosja na dłuższą metę nie może wszak całkowicie zrezygnować z Polski jako dużego (i bliskiego - geograficznie - a przez to "taniego" odbiorcy gazu) Tylko zdecydowane polskie NIE może doprowadzić do oczekiwanych efektów - to jest powrotu Rosji do stołu rokowań i wynegocjowania korzystnych dla Polski - lub przynajmniej zdrowych, partnerskich relacji.


Pytanie tylko czy sprawa nie jest oby już przesądzona - a obecna nagonka medialna ma służyć odtrąbieniu uzyskaniu przez nasz rząd wątpliwego "sukcesu" jakim będzie podpisanie przez dzielnego „Strażaka” (pod rosyjskim pistoletem gazowym) kolejnego aneksu do tak fatalnego dla Polski kontraktu?

Oby nie było za późno...
Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6252, Posty: 45464, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.