Chiński "liberalizm" gospodarczy.

Wysłane przez AdamBox 

16-04-2009 - 00:00:10

Dość często chińska gospodarka jest prezentowana jako liberalna. Zupełnie się z tym nie zgadzam. Pracowałem swojego czasu w firmie chińskiej i w tamtym czasie podatek dochodowy w Chinach był progresywny i wynosił od 10 do 90%, do tego istniał system ubezpieczeń społecznych bliźniaczo podobny do polskiego ZUS. Istniał też VAT chyba 17% i cała gama innych podatków. Oczywiście są też cła. Co więcej w Chinach nie istnieje prywatna własność ziemi. Wszystkie fabryki w Chinach budowane są na „wieczyście użytkowanych” gruntach. Brak własności całkowicie uzależnia fabrykantów od lokalnej władzy. Władza komunistyczna może w miejscu fabryki wytyczyć autostradę i będzie to oznaczać to koniec fabryki. W mojej ocenie chiński cud gospodarczy bazuje tylko i wyłącznie na taniej sile roboczej i skończy się gdy tylko przestanie ona być tania w porównaniu do innych krajów. Co o tym myślicie?

16-04-2009 - 18:26:17

Razem z moją żoną zgadzamy się. Również naszym zdaniem, cała obecna potęga gospodarcza Chin wynika właśnie z systemu niewolnictwa.
Kiedyś oglądaliśmy reportaż o chińskiej inwestycji p.t. tama Trzech Przełomów. Nikogo tam nie interesowało,że na terenie zaplanowanego sztucznego zbiornika jest 40-tys. miasto. Decyzja zapadła i koniec! Najśmieszniejsze w tym wszystkim bylo to,że ci mieszkancy sami musieli to miasto zburzyć i pozniej sie stamtad wynieśc...dokad? a kogo to obchodziło...
Inna rzecz, że w Chinach następuje ogromna migracja ze wsi do miast- ludzie idą niby za postępem i pragną awansu społecznego. Uciekają ze wsi do miast, gdzie mieszkają w slumsach i pracują w fabrykach za głodowe pensje.
Inny reportaż tym razem na niemieckiej tv, pokazywał pewną niemiecką właśnie firmę produkującą fortepiany...Firma ta miała swoją filię m.in. w Chinach ale np. też w Czechach. Okazuje się,że fortepiany wyprodukowane w Chinach są owszem kilkakrotnie tańsze (tania siła robocza) ale jednocześnie znacznie gorszej jakości niż tej samej klasy instrumenty produkowane w Europie (tu pokazano filie w Czechach i Polsce)...Siła robocza z Chi jest jednak tak tania,że firmie tej opłaca się produkcja tego szmelcu, któr potem można poprawić, a i tak wychodzi taniej!!! To niesamowite...
Jeszcze jeden przykład z włąsnego doświadczenia: niedawno kupiliśmy w Ikei krzesła...Jesteśmy młodym małżenswtem wiec w dużej mierze jednak kierujemy się ceną....Wybraliśmy, owszem fajne i wygodne krzesełka, za bardzo przystepną cene...co się okazało. Krzesełka dla Ikei robili Chińczycy...Jeśli ktoś kiedyś skręcał meble z Ikei ten wie, że zwykle jest to wszystko dopasowane do miimetra i generalnie raczej wszystko do siebie pasuje...Moja żona pamieta jak sie wku...wiłem skręcając tę "chińszczyzne"!!! Że Szwedom się opłaca tam produkować i ryzykować dobre imię firmy...hmmm... widocznie produkcja tych krzesełek w Chinach to pewnie jak za friko...

Komentarz i wnioski: Moim zdaniem "chińska potęga gospodarcza" to papierowy tygrys. Ja już raczej nie kupuję nic co produkowane jest w Chinach...bynajmniej nie z przyczyn ideologicznych. Po prostu bardzo często jest to produkt kiepskiej jakości. Ta potęga...opiera się na niewolnictwie. Dlatego nie przetrwa długo, jestem tego pewien.

16-04-2009 - 18:29:58

Czy my aby nie jesteśmy mocno uzależnieni od Chin przez to? Powinniśmy od początku pilnować, żeby nie rósł import z kraju, gdzie koszta pracy są sztucznie zaniżone... To jest czerpanie korzyści z niewolnictwa...

Rzecz w tym, że wizja np. embargo wobec Chin jest szalenie niepokojąca. Bo musielibyśmy w koncu naprawdę zacząć pracować. smiling smiley


Sapienti sat.
Anonimowy użytkownik

16-04-2009 - 18:55:44

Najgorsze jest to że kiedys marka to była Marka, i jak ktos kupowal np koszulke adidasa to wiedzial ze kupuje jakosciowo wysoki produkt. Teraz te koszulki po pierwszym praniu sie rozciagaja... O tych gaciach ze stadionu nawet sie nie chce wypowiadac...

Ale co zrobic? Mozemy albo narzucic na chiny embargo, albo zrobic wolny rynek w europie i usa, ceny powinny utrzymac sie, a jakosc wzrosnac.

16-04-2009 - 23:41:25

Nie zgadzam się, że koszty pracy w Chinach są sztucznie zaniżone. Zakaz przeprowadzania się ze wsi do miast powoduje, że koszty te są raczej zawyżane. Chińczycy też nie czują się jakoś specjalnie wyzyskiwani. Mówienie o misce ryżu to też niekoniecznie prawdziwy obraz rzeczywistości. Nawet jeżeli zarobki w przeliczeniu na złote są niskie to koszty utrzymania tam są też niższe, szczególnie że fabryka oferuje nocleg, pełne wyżywienie, czy mieszkania dla małżeństw. Dla mnie ChRL to wciąż pełny socjalizm znacznie gorszy od europejskiego. Rozwój Chin mierzony PKB wynika z wcześniejszego ogromnego zacofania kraju. Liberał nie może stawiać tego kraju jako przykładu, bo to w pełni socjalistyczna gospodarka z wysokimi podatkami, brakiem poszanowania własności, państwowymi przedsiębiorstwami. Jeżeli kryzys jest realny (dotyczy realnej sfery ekonomii) to Chiny będą nim dotknięte w najwyższym stopniu lub też już są nim dotknięte tylko o tym nie informują. Zgadzam się z Korwinem-Mikke, że Chiny nie rozpadną się, bo nacjonalizm tam jest zbyt silny, ale odrzuca mnie kiedy stawia ChRL jako wzór gospodarczy.

17-04-2009 - 15:20:10

Cytuj
AdamBox
Dla mnie ChRL to wciąż pełny socjalizm znacznie gorszy od europejskiego.

.Co do socjalizmu to się zgodzę ,co do tego gorszy niż europejski to całkowicie nie.Chiny mają:
- Nadwyżkę
- Imponujące zaludnienie
- Chęć i wole pracy
- Firmy które powoli przejmują zagregowany rynek, patrzeć tylko jak stworzą sobie bariery w których to europejczycy będą tyrać za przysłowiową miskę ryżu.
- Co najważniejsze szanse na kapitalizm.Mają Hong Kong ( Wolny rynek - kapitalizm) - zwał jak zwał umowa wieczna nie jest Hong Kong pokazał, że warto iść jego śladem.Kilka kluczowych miast, gdzie kwitnie sektor inwestycyjny i dokonuje się poważnych transakcji.
- Przeglądałem kilka uniwestytetów i jestem pod wrażeniem poziomu nauczania.TO także ważny aspekt.
- Młode społeczeństwa
- Świetną moim zdaniem lokalizacje

I co najważniejsze brak zadłużenia Chińczy dostali wybór.Albo pracujesz albo głodujesz.W europie tego nie ma.

Cytuj
AdamBox
to w pełni socjalistyczna gospodarka z wysokimi podatkami, brakiem poszanowania własności, państwowymi przedsiębiorstwami. Jeżeli kryzys jest realny (dotyczy realnej sfery ekonomii) to Chiny będą nim dotknięte w najwyższym stopniu lub też już są nim dotknięte tylko o tym nie informują. Zgadzam się z Korwinem-Mikke, że Chiny nie rozpadną się, bo nacjonalizm tam jest zbyt silny, ale odrzuca mnie kiedy stawia ChRL jako wzór gospodarczy.


Chiny nie będą dotknięte w żadnym stopniu kryzysem a jeżeli tak to wyjdą z niego szybko.Jeżeli Chińczycy przejmą polityke Hong Kongu to naprawde powstanie mocarstwo a perspektywy państwowej niewoli szybko przejdą do lamusa.Sam nie wiem jak zachowałbym rydzy mając w łapach tak gigantyczne państwo.Nie jest źle, naprawde! Weź proszę pod uwagę zadłużenia jakie zrobiła sobie Europa i USA. Mówi się o upadku cywilizacji.A co jeżeli ta cywilizacja zbyt szybko się rozwineła?Żeby osiągnąć to co mają Chińczycy trzeba naprawde zapierniczać.Chiny moim zdaniem powinny być miernikiem wartości rozwoju gospodarczego.Co do niskich kosztów też się nie zgodzę...Ale przynajmniej u nich wszystko to idzie na lepsze.I u ich sąsiadów! Nie można tego powiedzieć o Europie czy USA.
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6252, Posty: 45454, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.