Co nas obchodzą inne kraje...

Wysłane przez NYSE 

12-04-2009 - 13:28:22

Kiedyś powiedział Pan, że w zasadzie Nas Polaków nie powinno obchodzić to co się dzieje w Chinach czy gdzieś tam indziej. Szanującym się socjalistom zależy nawet na tym, żeby w Nairobi była demokracja.Socjalista jeżeli chce coś osiągnąć nie może być zaściankowy.Budowa światowego rządu idzie coraz łatwiej. Gdyby zachodnim socjalistom nie zależało na tym co się dzieje np Bukareszcie nie wpadli by na pomysł projektu UE.Jak pan myśli czy z takim podejściem uda się to rozwalić?

Czasami nie wiadomo do kogo kieruje pan wypowiedzi.Czy do motłochu wyborczego czy wolnościowców...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-04-2009 15:38 przez NYSE.

12-04-2009 - 13:33:05

Pamiętajmy o polityce. Na akcje na zewnątrz trzeba reagować, i dobrze jest trzymać się mocno. Jeśli jedna Polska zacznie proces przemiany, to nam na to nie pozwolą. Trzeba właśnie zmontować międzynarodówkę wolności i wzajemnie się wspierać.


Sapienti sat.

12-04-2009 - 14:17:21

System socjalistyczny może przetrwać TYLKO i WYŁĄCZNIE w przypadku ekspansji na cały świat, Dlatego np. ostatni atak na raje podatkowe podczas G20. Natomiast systemy wolnościowe ze swej natury ograniczają się do jednego państwa jest bowiem dla nich korzystne gdy u konkurencji panuje socjalizm. Dlatego taka międzynarodówka nie jest realna. Gdy każde z państw stara się rządzić jak najlepiej dochodzą głosy nacjonalistyczne "My jesteśmy lepsi niż inni" jest to naturalne i normalne ale uniemożliwia współpracę międzynarodową która jest możliwa tylko w wyniku zaniku konkurencji czyli globalnego socjalizmu.
Najpoważniejszym jednak problemem jest fakt, że jeżeliby udało nam się w Polsce przejąć rząd i stworzyć państwo wolnościowe to od razu mamy wojnę z całą resztą. Bo będziemy bardzo poważnym zagrożeniem dla GS'u (Globalnego Socjalizmu).

12-04-2009 - 14:43:16

Dokładnie tak, stąd też musimy działać również globalnie. To jest win-win ponieważ wcale nam nie zależy na zawyżonej imigracji i dyplomatycznych problemach z innymi krajami. Im większa przestrzeń zostanie objęta przez kraje libertariańskie, tym większa szansa utrzymania się idei. Niestety, to spolaryzuje świat... ale zauważmy że USA dostosowało się do socu poza granicami prawdopodobnie ze względów mocno dyplomatycznych, a więc istnieje nadzieja, że mając sojuszników libertariańskich nawróciłoby z tego kursu.


Sapienti sat.

12-04-2009 - 16:22:44

Najrozsądniejszym zachowaniem jest skupiać się, osiedlać w miejscach wolnych bądź będących w przyszłości wolnymi miejscami.Biorąc pod uwage rozproszenie jakie mamy w przypadku lewi - prawi jest w granicach blędu statystycznego po niestety naszej stronie.Co prawda przekonuje się coraz więcej ludzi ale od przekonania do wykonania jest jeszcze długa droga.Pan Janusz powiedział nawet, że Polsce potrzebni są patryjoci.Ja sądze właśnie dokładnie na odwrót. Nie jestem patryjotą i dzięki temu stawiam sobie wyższe cele niż wyłączność jednego obszaru.
Sprawą fundamentalną jest rozumienie słowa patryjota.Teoretycznie patryjota kocha swój kraj, chce jak najlepiej itp...W praktyce ludzmi śmiącymi nazywać się patryjotami istnieje dziwna świadomość. Kocham swój kraj, prawdziwy Polak musi być patryjotą, pije tylko czystą i głosuje na PiS.Zdarzały sie wypowiedzi, że demokracja to fundament patryjotyzmusmiling smiley W zasadzie patryjotyzm został wykreowany również przez wiarę.Zawsze się zastanawiałem dlaczego monarchia przestała istnieć.

bóg, Honor, Ojczyzna

Jeżeli kocham swój kraj to jest on dla mnie ojczyzną.Jeżeli mam honor to buduje we mnie poczucie wartości i walki o jej nienaruszalność.Jeżeli idę na front i myśle, że facet w chmurach w razie złej taktyki mi pomoże to znaczy, że jestem w błędzie. Monarchowie poprzez wiarę w boga stracili pewną świadomość, która doprowadziła ich do upadku.Ludzie idący walczyć za kraj potrafili wybić tysiące ludzi.Czasami wiara w faceta w chmurach im pomagała czasami przeszkadzała.Natomiast kiedy wojna się kończyła.Skończyła się napier*****ka, musiało zacząć się myślenie a tutaj z nim bywało różnie i tylko w ten sposób można było obalić dobry system. Jak więc obalić zły system, który poprzez manipulacje pokonał siłę? Myśleniem....? Kiedyś nawet pisałem, że ateista byłby najlepszym monarchą. Lewactwo ( też po częśći ateiści) nie potrafiliby wymyśleć systemu, który by ponownie go obalił a lewactwo wierzących nie byłoby w stanie taktycznie rozegrać walki.

Wszędzie się mówi jak zniszczyć socjalizm ale nigdzie się nie mówi jak zbudować wolność.A już napewno nie mówi się jak ją utrzymać.Nikt nie mówi gdzie w ogóle tą wolność najlepiej jest zbudować w którym miejscu.Jest to logiczne i poparte dowodami, że miasta rozwijają się szybciej niz wioski.Naprawde należy się zastanowić czy rozbudowa wiosek wolnościowych cokolwiek da.A w skrajnych przypadkach porzucić nawet problemy Polskie a poruszyć tych, których teraz się atakuje i żąda żeby ustąpili.To jest Poker...
Anonimowy użytkownik

13-04-2009 - 11:46:52

Swoją drogą szokujące jest do jakiego stopnia może odmóżdżyć lewe myślenie sączone przez dziesięciolecia w mózgi (?) ludzi.

Cytuj
NYSE
Nie jestem patryjotą i dzięki temu stawiam sobie wyższe cele niż wyłączność jednego obszaru.

Międzynarodówki, globalne działania, reakcje, bratnia pomoc...
To, że kłóci się to w założeniach z wolnością jako taką to już szanownym internacjonałom w rozumkach się nie mieści.
Nie mieści się bo i nie może skoro czy to sami czy też inny starannie wytrzebili w was zdolność rozumienia najprostszych rzecz w to miejsce skutecznie wdrukowując nic nie znaczące bzdety o "związku naszym bratnim co to ogarnie ludzki ród".
To socjotechnika - kazać ludziom wierzyć, że zakres ich wolności zależy od zakresu wolności innych a więc należy w pierwszym rzędzie zadbać o tych innych a wówczas nasza wolność wzrośnie i - co ważniejsze - będzie "pewna".
Otóż nasza wolność zależy wyłącznie od nas samych i to o naszą wolność powinniśmy zabiegać a siłą rzeczy nie da się tego robić należycie dbając o wolność na przykład Peruwiańczyków.
"O wolność waszą i naszą" po prostu mimo miłego i podniosłego brzmienia się nie sprawdza, z tej przyczyny, że "oni" wcale może tej wolności nie chcą.
Identycznych argumentów używano promując światowy komunizm a sednem tego jest to, że wolność osiągniemy - to pewne - ale w bliżej nieokreślonej przyszłości a na razie musimy o nią walczyć.

Cytuj

Na akcje na zewnątrz trzeba reagować

Pewnie że tak - ale wyłącznie na akcje skierowane przeciwko nam a nie przeciwko idei, przynajmniej dopóty, dopóki sami nie mamy wolności a wiec i bronić czego nie mamy.
Co więcej - o ile słusznym ze wszech miar jest stwierdzenie św. p. Kisiela "Wziąć za pysk i zaprowadzić wolność" o tyle dotyczyć może to jedynie nas samych i naszego najbliższego otoczenia bo może się okazać, że to, co rozumiemy jako wolność dla Chińczyka wolnością wcale nie jest ze względu na kulturę i odmienną cywilizację.
Wolność dotyczy wyłącznie jednostki z banalnej przyczyny, że nie ma dwóch ludzi mających identyczne potrzeby.
Owa wolność może być realizowana (kretyńskie określenie) wyłącznie na poziomie lokalnym - nie ma absolutnie żadnego znaczenia to, czy Australii ludzie są równie wolni ma natomiast i to wręcz fundamentalne znaczenie to, czy nasz sąsiad cieszy się równą naszej wolnością bo jeśli tak jest, to gwarantuje to, że będzie on raczej skupiał się na obronie swojej niż na odebraniu nam nasze (choć wcale tego nie wyklucza).
Proponowane przez Nyse osiedlenie się gdzieś, gdzie zakres wolności już jest dość duży jest owszem słuszny, tyle że tylko z jego punktu widzenia i maskuje w istocie to, co zarzuca on innym - brak jaj.
Niczym innym bowiem to nie jest jak tylko ucieczką a choćby i prawdą było to, że przez stworzenie "skupionego ogniska" wolności chce się dzięki temu działać na rzecz wolności innych - to i tak nie zmienia to faktu, że jest to ingerencja w cudze sprawy co sprzeczne jest z ideą wolności.
Historia powinna być nauczycielką życia - niestety nie jest.
Przeszłość Polski dostarcza tysięcznych dowodów na to, że wszelkie zewnętrzne działania zawsze służyły do pozbawienia Polaków wolności (obojętnie jak rozumieli oni wolność) i to, ze się to tak wiele razy powiodło to wynik nie tyle skuteczności działań zewnętrznych a tego, że wewnątrz nie było nikogo na tyle zdeterminowanego, żeby się im realnie przeciwstawić.
Zakładając uprzejmie prawdziwość deklaracji emigrujących o chęci stawania po stronie czy to wolności jako idei czy też wolności dla Polski pamiętać należy, ze zawsze zależeli oni w taki czy inny sposób od ludzi realizujących własne interesy (zwykle interesy innych państw) i pozwalających im na działanie o tyle tylko o ile z tymi interesami nie kolidowało.
Co najmniej naiwnością jest zakładanie, że dajmy na to Uganda - ciesząca się niewyobrażalną wręcz w porównaniu z Polską wolnością - ni stąd ni zowąd zacznie angażować się w działania na rzecz Polski (czy dowolnego innego kraju) zupełnie bezinteresownie a głupotą - że będzie to robić wbrew swoim interesom.
Bo zapominają internacjonaliści że istotą wolnego rynku (stanowiącego immanentną część wolności) jest konkurencja a nikt nie działa, nie działał i działać nie będzie na rzecz konkurencji.

Cytuj
NYSE
W zasadzie patryjotyzm został wykreowany również przez wiarę

Bzdury wypisujesz.
Udowadniasz że i o tym pojęcia nie masz - ludzie bronili od zawsze miejsca w którym żyli, bronili rodziny i sąsiadów i nic wspólnego patriotyzm z wiarą nie ma.
Do wszystkiego mieszasz wiarę a Boga nie dbając nawet o pozory sensowności swoich zarzutów.
Umyka Ci nawet i to, że wiara w Boga nie jest tożsama z Bogiem a już to, że rozmaici ludzie wierzą w to, co im się Bogiem tylko wydaje jest jak się zdaje całkowicie poza Twoim zasięgiem.
Bo o argumentach na poparcie tego, co wypisujesz to i marzyć nie można, prawda?
Nawet nie zauważasz, ze przeczysz sobie w co drugim zdaniu...
Anonimowy użytkownik

13-04-2009 - 18:57:47

Specjalne zalozylem temat do promocji wojujacego ateizmu/katolicyzmu czy nie mozna porozmawiac nei wchodzac na grunt religii?

Co do miedzynarodowki wolnosci... To oczywiste ze w dzien po obaleniu demokracji w Polsce spotkalibysmy sie z "bratnia pomoca" w jej obronie. Ja bym powiedzial ze z naszego punktu widzenia wazniejsze jest co sie dzieje na zachodzie Europy i w USA niz dzialania u nas... jak nasze komuchy straca wsparcie z zachodu to i tutaj oddadza wladze smiling smiley chociaz nie widze zbytnich mozliwosci wplywania na tamte4 kraje z naszej pozycji...

Odnosnie loklnego wymiaru wolnosci... Otoz masz racje ze wolnosc Chinczyka i Polaka to dwie rozne sprawy... Ale jakies fundamentalne zasady powinne byc - wolny rynek, wolnsoc slowa, pierwsza generacja praw czlowieka.

13-04-2009 - 19:09:58

To co dzieje się w innych krajach powinno nas obchodzić wprost proporcjonalnie do naszych interesów na danym obszarze. Jeżeli w naszym interesie leży by dany kraj był osłabiony to powinniśmy go osłabiać, np.: przy użyciu rozbudowanej agentury wprowadzać tam socjalizm. tongue sticking out smiley

Tylko przekładając swoje interesy nad interesy innych będziemy mogli stać się potęgą. W miarę możliwości należy prowadzić politykę imperialną i zawsze dążyć do dominacji.

Mój pierwszy wpis na forum. Pozdrawiam wszystkich użytkowników.
Anonimowy użytkownik

13-04-2009 - 19:18:54

Cytuj
xsior
Co do miedzynarodowki wolnosci... To oczywiste ze w dzien po obaleniu demokracji w Polsce spotkalibysmy sie z "bratnia pomoca" w jej obronie.

To prawda - przykład Austrii świadczy o tym dobitnie, zwłaszcza, że przerażenie wywołała sama tylko mozliwość tego co Hiaider mógł tam zrobić.

Cytuj
xsor
Ja bym powiedzial ze z naszego punktu widzenia wazniejsze jest co sie dzieje na zachodzie Europy i w USA niz dzialania u nas...

No kiedy właśnie wychodzi tu odwieczne "a co na to powiedzą w Paryżu?" choć w nieco innej formie.
Ująłbym to tak - interwencja zbrojna (póki co) nam nie grozi a Polska ma w dalszym ciągu zbyt wiele do zaoferowania i zbyt istotnym jest w Europie krajem mimo zabiegów naszych żałosnych mężyków stanu, - o ile wytrwalibyśmy przy wybranym modelu ustrojowym kilka lat - by nie spotkało się to z naśladownictwem.
A jako że prawda jest, że wolność sprzyja rozwojowi - mimo częściowej tylko wolności Polska rozwijała się przecież w ostatnich latach o wiele szybciej niż "zachód" - to prosta obserwacja naszego kraju przez inne społeczeństwa spowodowała by run na wolność.
Będąc dalekim od głoszenia Polski jako mesjasza narodów uważam, że duży było nie było kraj europejski mógłby być katalizatorem wywołującym ów run.
Inną rzeczą jest szukanie sojuszników, sprzymierzeńców czy gwarantów dla naszego bezpieczeństwa, ale to naprawdę inna rzecz.

13-04-2009 - 20:03:17

Leszek:
Międzynarodówki, globalne działania, reakcje, bratnia pomoc.

Hola,Hola. Ciężko jest mi rozmawiać z kimś kto nie był, nie mieszka bądź, nie będzie mieszkał w wolnych miejscach.
Mi chodzi o rzeczy jasne! W Polsce szansa na wprowadzenie wolności jest prawie zerowa.Dlatego, że Polacy wolności nie chcą i są już ogłupieni socjalistyczną propagandą.W ogóle źle rozumiesz podejście do sprawy.Weź przykład z działalności np.UPR. Zbiórki,pikiety itp - głowny cel.Propagować wolność.Z reguły najefektywniejszym, najmniej kosztownym środkiem dystrybucji tej wiedzy jest internet.Więc w zasadzie nie jest idiotne jakie tereny zamieszkujemy, by móc propagować wolność.Mi chodzi o " wolnościowe lobby" które należy utrzymać przy życiu na wypadek takiego np. G20. Lewactwo ma świetną taktykę jak zniszczyć wolność.Liberałowie niestety fatalną. Moim zdaniem edukowanie polaków skończy się na pewnej ilości.Niestety nawet ilość niczego może nie zmienić, czego przykładem jest USA.Jeżeli chce się walczyć z lewactwem, trzeba zrobić lobby.Jeżeli tego się nie zrobi to lewactwo sobie poprostu to lobby kupi.Liczenie, że Polacy będą coraz mądrzejsi i rozwalą socjalizm jest naprawde naiwne.

Cytuj
Sigmar
To co dzieje się w innych krajach powinno nas obchodzić wprost proporcjonalnie do naszych interesów na danym obszarze. Jeżeli w naszym interesie leży by dany kraj był osłabiony to powinniśmy go osłabiać, np.: przy użyciu rozbudowanej agentury wprowadzać tam socjalizm.

Tylko przekładając swoje interesy nad interesy innych będziemy mogli stać się potęgą. W miarę możliwości należy prowadzić politykę imperialną i zawsze dążyć do dominacji.

Proponuje wyjść z matrixa.Tak się dzieje już od dawna tyle, że to przedmiotem jest wolność a lewactwo zbija kokosy.Ma pieniądze, ma agentów, ma lobby, ma siłe militarną. Co mają polscy liberałowie? Problem z uzyskaniem miliona zł na walkę z tym g***em.

Chyba się nie rozumiemy...
Anonimowy użytkownik

13-04-2009 - 20:04:04

Leszek Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Ująłbym to tak - interwencja zbrojna (póki co)
> nam nie grozi a Polska ma w dalszym ciągu zbyt
> wiele do zaoferowania i zbyt istotnym jest w
> Europie krajem mimo zabiegów naszych żałosnych
> mężyków stanu, - o ile wytrwalibyśmy przy
> wybranym modelu ustrojowym kilka lat - by nie
> spotkało się to z naśladownictwem.
> A jako że prawda jest, że wolność sprzyja
> rozwojowi - mimo częściowej tylko wolności
> Polska rozwijała się przecież w ostatnich
> latach o wiele szybciej niż "zachód" - to prosta
> obserwacja naszego kraju przez inne
> społeczeństwa spowodowała by run na wolność.
> Będąc dalekim od głoszenia Polski jako mesjasza
> narodów uważam, że duży było nie było kraj
> europejski mógłby być katalizatorem
> wywołującym ów run.

Wlasnie dlatego, ze nasza wolnosc jest NIEWIELE wieksza niz w starej UE, to mamy do czynienia z tak ŁAGODNYMI metodami. W przypadku reform tak radykalnych jak UPRowskie interwencja zbrojna jest bardzo prawdopodobna. Dlatego najpierw wolalbym zapewnic sobie spokoj (a jeszcze lepiej - poparcie) ze strony Francji, UK i USA.
Anonimowy użytkownik

13-04-2009 - 22:03:17

Cytuj
NYSE
Hola,Hola. Ciężko jest mi rozmawiać z kimś kto nie był, nie mieszka bądź, nie będzie mieszkał w wolnych miejscach.
Nie wiesz gdzie mieszkam ani gdzie byłem - na jakiej podstawie zakładasz, że jesteś jedynym człowiekiem mającym możliwość przyjrzenia się z bliska czemukolwiek?
Skąd wiesz czy nie jestem albo nie byłem Twoim sąsiadem?

Nie bardzo mam chęć bawić się w statystykę i wyliczanie o jaki procent wzrosło poparcie dla idei wolnościowej i jej w ogóle zrozumienie w ciągu ostatnich dwudziestu lat - ograniczę się jedynie do stwierdzenia, że świadomych zwolenników wolności nie było więcej niż userów na tym forum a teraz ilość miesięcznych wejść tylko na strony p.p. Michalkiewicza I Korwina Mikke to kilka milionów.
No ale... powodzenia w tworzeniu I prawicowej międzynarodówki.

13-04-2009 - 22:33:11

Cytuj
NYSE
Proponuje wyjść z matrixa.Tak się dzieje już od dawna tyle, że to przedmiotem jest wolność a lewactwo zbija kokosy.Ma pieniądze, ma agentów, ma lobby, ma siłe militarną. Co mają polscy liberałowie? Problem z uzyskaniem miliona zł na walkę z tym g***em.

Na wejściu poprosiłbym o odrobinę szacunku... Owszem lewactwo ma pieniądze na agentów ma wojsko itp itd, ale jak to się ma do mojej wypowiedzi? Ponadto jeżeli wierzysz w wyższość państwa prawicowego nad państwem lewicowym to powinieneś zakładać, iż ewentualny konflikt wygra to pierwsze.

Cytuj
xsior
Wlasnie dlatego, ze nasza wolnosc jest NIEWIELE wieksza niz w starej UE, to mamy do czynienia z tak ŁAGODNYMI metodami. W przypadku reform tak radykalnych jak UPRowskie interwencja zbrojna jest bardzo prawdopodobna. Dlatego najpierw wolalbym zapewnic sobie spokoj (a jeszcze lepiej - poparcie) ze strony Francji, UK i USA.

Z pierwszymi dwoma zdaniami zgodzę się w zupełności - Interwencja zbrojna w wypadku przywrócenia monarchii w Polsce jest bardzo prawdopodobna. Zwłaszcza teraz, po zakończeniu poborów do wojska ogółu mężczyzn i ciągłym zmniejszaniu liczby zawodowych żołnierzy. Co do ostatniego zdania - uważam, że powinniśmy dążyć do wolności nie patrząc na to czy inne państwa będą marszczyć brwi, czy też nie.
Anonimowy użytkownik

13-04-2009 - 22:52:14

Sigmar Napisał(a):
-------------------------------------------------------
Co do
> ostatniego zdania - uważam, że powinniśmy
> dążyć do wolności nie patrząc na to czy inne
> państwa będą marszczyć brwi, czy też nie.

I na ch*j dazyc do czegos co w obecnej sytuacji miedzynarodowej po tygodniu zostanie zniszcozne a my, wolnosciowcy, w najlepszym razie zdegradowani i osmieszeni, zapewne tez szykanowani?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-04-2009 22:52 przez xsior.

14-04-2009 - 14:01:50

Chciałbym państwu przypomnieć, że Kosowo leży od Warszawy 1000 km. Szczecin od Rzeszowa leży 650 km. Daje do myślenia?


Sapienti sat.

14-04-2009 - 17:39:14

A majac bron bronilby Pan swego? Teraz jest armia zawodowa ale model szwajcarski mi sie podoba. Nie jest to takie oczywiste, ze skonczylo by sie interwencja zbrojna kiedy uzbrojonych byloby iles tam milionow ludzi. Ja nawet za wlasne pieniadze kuoie sobie bron, bo bardziej bandytow sie boje niz napadu obcego panstwa. Ponadto moge wybierac bo lubie np. czeska CZ, niemieckiego H&K, a nie przepadam za kilkoma innymi np. coltami. A ze kiedy zajdzie potrzeba moge jej uzyc? Pocisk nie wybiera, strzelec tak. To nie jest black or white, tylko bardziej zlozone.

14-04-2009 - 18:00:16

Zapewne interwencją by się skończyło, ale byłaby to jeszcze mniej przyjemna wojna niż obecny konflikt w Iraku.

Ale do dojrzałości do obrony kraju w republikańskim duchu potrzeba więcej niż tylko rozdać ludziom broń. Tu trzeba odbudować kulturę.


Sapienti sat.

15-04-2009 - 00:50:27

Zgodze sie z Panem, ale zaczac kiedys trzeba. Natomiast opcja z bronia jest wtedy kiedy bedziemy rzeczywiscie mieli czego bronic, bo kiedy w narodzie jest poczucie tego ze wpywu na nic nie ma to i nie czuje sie "posiadania czastki swego kraju" to patriotyzm jest sposobem "wycierania sobie geby" (przepraszam).
A zwolennikiem posiadania broni ( ale w polaczeniu z uprzednim przywroceniem kary smierci ) jestem wciaz, niezaleznie do grozby zbrojnej interwencji jakiegos innego panstwa.

15-04-2009 - 12:48:30

Wiek XX pozbawił nas elit, więc w efekcie w krótce pozbawił nas ducha.

Od samej legalizacji broni nie staniem się jeszcze zadrą w Europie, więc należałoby to przeprowadzić możliwie szybko, aby ludzi z koncepcją oswoić - sądze, że można to zrobić raczej bezkarnie.


Sapienti sat.
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6138, Posty: 45249, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.