Członkostwo w UPR

Wysłane przez Gagman 

06-03-2009 - 02:14:53

"STATUT UNII POLITYKI REALNEJ
ROZDZIAL II – CZŁONKOWIE
11. Członkiem Zwyczajnym jest obywatel RP, który zadeklarował poparcie dla zasad i Programu UPR, nie jest członkiem innej partii, zakończył staż kandydacki i płaci składki.
14. Członkostwo ustaje:
b. jeśli Członek UPR zapisze się do innej partii..."

tak z ciekawości zapytam, skąd te wymagania (wytłuszczenie)? W czasach gdy obywatele Europy bez względu na narodowość mają nie tylko czynne ale też bierne prawo wyborcze zamieszkując na terenie innych państw europejskich m.in w wyborach samorządowych czy wyborach do Parlamentu Europejskiego - te zapisy w statucie wygladają ciut anachronicznie.

Teoretycznie, gdyby Małgorzata Thatcher zgłosiła chęć zostania członkinią UPR i kandydowania z ramienia UPR do PE - nie miałaby takiej szansy...

I jeszcze jedno:
napisałem maila do brytyjskiej Partii Konserwatywnej z zapytaniem, czy mogę zostać jej członkiem, mimo iż jestem Polakiem, w Polsce formalnie należę do partii politycznej, a w Brytanii przebywam od 2 miesięcy.

I oto jaką odpowiedź dostałem:
"Thank you for your email and for taking an active interest in the Conservative Party. You certainly can join the Party. If you would like to join, please do so via our website, or give me a call on: 0207 984 8170 and I can sign you up over the phone."

może to nie najlepsze rozwiązanie problemów kadrowych UPR, ale moim zdaniem samo zadeklarowanie poparcia dla zasad i programu powinno wystarczyć...

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...

07-03-2009 - 15:08:47

Gagman Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Teoretycznie, gdyby Małgorzata Thatcher
> zgłosiła chęć zostania członkinią UPR i
> kandydowania z ramienia UPR do PE - nie miałaby
> takiej szansy...

Przecież żeby kandydować z list UPR nie trzeba być członkiem UPR. Dziś oficjalna strona partii doniosła, że w wyborach do PE wystawi Francuza i Niemca! Zakładam, że nie są oni członkami UPR - chyba, że mają podwójne obywatelstwo. Także pani Thatcherowa jak najbardziej mogłaby kandydować.
Anonimowy użytkownik

08-03-2009 - 19:00:39

Partie polityczne konkurują ze sobą w walce o władzę. Dlatego muszą to być rozłączne zbiory ludzi. Zupełnie tak samo jak np. kluby piłkarskie. Co by było gdyby jeden piłkarz należał do dwóch klubów i w obu dostałby się do drużyny reprezentacyjnej i byłby mecz między tymi drużynami? A gdyby wszyscy piłkarze należeli do obu drużyn? To by było bez sensu, nie?

08-03-2009 - 22:20:19

Nieporozumienie polega na tym, że nie zdefiniowaliśmy czy pytanie stawiamy na gruncie obecnego ładu ustrojowego, czy też na gruncie ładu ustrojowego postulowanego przez kontrrewolucjonistów. W obydwu tych przypadkach odpowiedzi bowiem są diametralnie różne. I tak:
W obecnym systemie rządzący (nie gromadki politycznych pajaców od mamienia telefrajerów, ale ludzie dzierżący rzeczywistą władzę) mogą rządzić pod każdym szyldem jaki się będzie ludziom podobał, więc swoich pajaców mogą powstawiać pod dowolne popularne szyldy w zupełnie dowolnych zestawieniach personalnych: nie ma przecież znaczenia kto będzie strzegł istniejącego ładu ustrojowego. Zupełnie dobrze więc mogą wszyscy politpajace należeć do wszystkich politgangów. Dla właściciela ligi piłkarskiej absolutnie nie ma znaczenia który zawodnik w którym gra klubie: "show must go on!" i tyle: zawodnicy kopią piłkę, ludzie płacą za bilety, a właściciel ligi piłkarskiej rezyduje sobie na jakichś Hawajach i liczy kasę. Dla niego przejście zawodnika z Legii do Gwardii nie ma żadnych znamion zdrady. Byleby ludzie ekscytowali się walką i dawali się z tego powodu solidnie oskubać. Nie ma więc znaczenia, czy ktoś jest w PO czy w PiSie, czy też w jakimś tam PSLu. Zupełnie dobrze może być we wszystkich jednocześnie, albo co dzień gdzie indziej, byleby telegawiedź odpowiednio ekscytowała się barwami walki i pozwalała się okradać.
W systemie postulowanym przez kontrrewolucjonistów musi być jasne kto o tę kontrrewolucje walczy: kto należy do ICH świata politycznego, a kto do NASZEGO świata politycznego. A jasnym być musi, bo to się absolutnie i całkowicie wyklucza; coś takiego jak koegzystencja tych światów nie istnieje. ONI mogą sobie należeć do dowolnego z politgangów, a MY zlikwidujemy nie któryś z tych gangów, ale ten cały ICH świat. Jeżeli więc ktoś należy do NICH to dla NAS jest stuprocentowym wrogiem. Jeżeli zaś ktoś należy do NAS to jest takimż wrogiem dla NICH wszystkich.
Moim zdaniem konstrukcja prawna UPR powinna być możliwie bliska tego świata postulowanego przez kontrrewolucjonistów. Członkowie UPR nie powinni być ludźmi, którzy chcą się urządzić w TEJ rzeczywistości politycznej, ale ludźmi, którzy TĄ rzeczywistość polityczną odeślą na wieczny śmietnik historii.

08-03-2009 - 23:51:45

Freeman Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Członkowie UPR nie powinni
> być ludźmi, którzy chcą się urządzić w TEJ
> rzeczywistości politycznej, ale ludźmi, którzy
> TĄ rzeczywistość polityczną odeślą na
> wieczny śmietnik historii.

Wszystko pięknie, tylko chodziło mi o co innego... Wyobraź sobie człowieka, który ma dwa obywatelstwa: polskie i amerykańskie, i który połowę roku spędza w Polsce, a połowę w USA. Ponieważ nie jest obojętny na otaczającą go rzeczywistość - próbuje ją zmieniać. W Polsce jest członkiem UPR, w USA - Partii Libertariańskiej... Oba te członkostwa nie stoją w sprzeczności ze sobą, więcej - uzupełniają się... Ktoś spyta, czemu ten człowiek koniecznie chce być członkiem UPR, czemu nie wystarczy mu pozostanie zwolennikiem partii - otóż tylko jako członek ma zarówno bierne jak i czynne prawo wyborcze...

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...
Anonimowy użytkownik

09-03-2009 - 01:44:18

Człowiek, który ma podwójne obywatelstwo jest podejrzany, nie można mu ufać. To samo dotyczy kogoś kto należy do kilku partii na raz, albo jest w tym samym czasie piłkarzem kilku konkurujących ze sobą drużyn. Poważna organizacja nie powinna do tego dopuszczać. Można ten problem rozwiązać tworząc np. pojęcie członka wspierającego i w istocie tak się właśnie robi, tylko czasem to jest trochę zakamuflowane. Pewnie różne partie w UK przyjmują na członków dowolnych cudzoziemców, by płacili składki, ale na pewno mają jakieś zabezpieczenia, by ktoś, kto ma obce obywatelstwo, albo należy do innej partii, nie zrobił kariery w danej partii i by miał w niej słabe wpływy. W UPR-e jest pojęcie członka wspierającego i to jest bardziej uczciwe niż jakieś tajne zabezpieczenia.

09-03-2009 - 02:53:51

gps65 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Człowiek, który ma podwójne obywatelstwo jest
> podejrzany...

tak jak czerwony kapelusz grinning smiley

rozumiem, że te osoby podejrzane nie były

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...
Anonimowy użytkownik

09-03-2009 - 13:17:21

Jeśli wybuchnie wojna między państwami, których dana osoba ma obywatelstwa, to bardzo wątpię, by którakolwiek armia tych państw przyjęła taką osobę - nie będzie jej ufać. Jednoczesna przynależność jednej osoby w tym samym czasie do dwóch zwalczających się band jest zawsze podejrzane, nawet jeśli bandy będą w chwilowym sojuszu. Takim osobom lepiej nie ufać, a przynależność do jakiejkolwiek organizacji to zawsze kwestia zaufania. Natomiast inną kwestią jest zmienianie przynależności do band w czasie - raz do jednej, potem do drugiej itd... - to jest też podejrzane, ale trochę mniej. Osobie, która zmienia partie polityczne o zbliżonym programie, albo robi rozłam w jednej i zakłada drugą o prawie tym samym programie, można w miarę zaufać, ale gdy zmienia partie z prawicowej na lewicową, lub na odwrót to też raczej jej ufać nie należy.

Można mieszkać w wielu państwach, można mieszkać w państwie, którego nie jest się obywatelem - ale nie można być lojalnym w stosunku do kilku państw. Tak jak nie można być cywilizowanym na dwa sposoby - jak pisał Koneczny. A państwa będą zawsze ze sobą konkurowały. I to jest dobre. Jeśli państwa chcą zawrzeć stały sojusz po wsze czasy, to uczciwiej jest jak się zjednoczą w jedno państwo.

09-03-2009 - 19:36:25

Jeszcze kilka lat temu mieliśmy taki "sojusz po wsze czasy" z SovSojuzem. Dla państwa wszystkie relacje zewnetrzne są chwilowe, bo - z natury - inne być nie mogą.
Obywatelstwo to JEST problem lojalności. Również przynależność do środowiska ideowego JEST problemem lojalności wobec idei właśnie. Unia Polityki Realnej ewoluuje (i to dość szybko) w kierunku gangu politycznych karierowiczów. Jeżeli trend ten uda się odwrócić to może i problemy z członkostwem zostaną tam uporządkowane. Na razie zbyt wielu ludziom zależy, żeby porządku nie było.

14-03-2009 - 00:09:56

gps65, Freeman,

troszku się zagubiłem... co ma do tego wszystkiego lojalność w stosunku do państwa?
chyba przede wszystkim chodzi o lojalność dla idei...

gdyby UE była tworem prawicowym, z chęcią zrzekłbym się suwerenności i niepodległości RP, mimo że mam tylko jeden paszport, RP właśnie...

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...

08-04-2009 - 18:26:57

Freeman Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Nieporozumienie polega na tym, że nie
> zdefiniowaliśmy czy pytanie stawiamy na gruncie
> obecnego ładu ustrojowego, czy też na gruncie
> ładu ustrojowego postulowanego przez
> kontrrewolucjonistów. W obydwu tych przypadkach
> odpowiedzi bowiem są diametralnie różne. I
> tak:
> W obecnym systemie rządzący (nie gromadki
> politycznych pajaców od mamienia telefrajerów,
> ale ludzie dzierżący rzeczywistą władzę)
> mogą rządzić pod każdym szyldem jaki się
> będzie ludziom podobał, więc swoich pajaców
> mogą powstawiać pod dowolne popularne szyldy w
> zupełnie dowolnych zestawieniach personalnych:
> nie ma przecież znaczenia kto będzie strzegł
> istniejącego ładu ustrojowego. Zupełnie dobrze
> więc mogą wszyscy politpajace należeć do
> wszystkich politgangów. Dla właściciela ligi
> piłkarskiej absolutnie nie ma znaczenia który
> zawodnik w którym gra klubie: "show must go on!"
> i tyle: zawodnicy kopią piłkę, ludzie płacą
> za bilety, a właściciel ligi piłkarskiej
> rezyduje sobie na jakichś Hawajach i liczy kasę.
> Dla niego przejście zawodnika z Legii do Gwardii
> nie ma żadnych znamion zdrady. Byleby ludzie
> ekscytowali się walką i dawali się z tego
> powodu solidnie oskubać. Nie ma więc znaczenia,
> czy ktoś jest w PO czy w PiSie, czy też w
> jakimś tam PSLu. Zupełnie dobrze może być we
> wszystkich jednocześnie, albo co dzień gdzie
> indziej, byleby telegawiedź odpowiednio
> ekscytowała się barwami walki i pozwalała się
> okradać.
> W systemie postulowanym przez
> kontrrewolucjonistów musi być jasne kto o tę
> kontrrewolucje walczy: kto należy do ICH świata
> politycznego, a kto do NASZEGO świata
> politycznego. A jasnym być musi, bo to się
> absolutnie i całkowicie wyklucza; coś takiego
> jak koegzystencja tych światów nie istnieje. ONI
> mogą sobie należeć do dowolnego z politgangów,
> a MY zlikwidujemy nie któryś z tych gangów, ale
> ten cały ICH świat. Jeżeli więc ktoś należy
> do NICH to dla NAS jest stuprocentowym wrogiem.
> Jeżeli zaś ktoś należy do NAS to jest takimż
> wrogiem dla NICH wszystkich.
> Moim zdaniem konstrukcja prawna UPR powinna być
> możliwie bliska tego świata postulowanego przez
> kontrrewolucjonistów. Członkowie UPR nie powinni
> być ludźmi, którzy chcą się urządzić w TEJ
> rzeczywistości politycznej, ale ludźmi, którzy
> TĄ rzeczywistość polityczną odeślą na
> wieczny śmietnik historii.


Myśle ze podział na MY i WY nie jest zbyt korzystny to samo mamy teraz jedni walczą z drugimi.
Moim zdaniem trzeba wybrać, lub współpracowac z tymi którzy naprawdę chcą coś zmienić

A zakładanie że w UPR nie bedzie czarnej owcy jest absurdalne zwłaszcza ze ludzka chciwość nie zna granic.

Wiadomo władza i przywileje DEPRAWUJĄ więc zamiast walczyć trzeba by skórcić smycz i kontrolować scene polotyczną tak aby jednostki nie uzyteczne, działjące jedynie na swoją korzyść były eliminowane

09-04-2009 - 22:45:12

A w jaki sposób "skrócić smycz"?

10-04-2009 - 19:35:47

Freeman Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> A w jaki sposób "skrócić smycz"?

Zmniejszyć wynagrodzenia, zlikwidować przywileje jak chociażby (swoja drogą najbardziej bezpodstawny skoro uznajemy ze wszyscy ludzie są równi) immunitet, pozatym władza to nie tylko czerpanie korzyści niech przejda przymusowe nauczanie (szkolenie) z prawa moze słoma z butów przestanie im wystawać
Noi najważniejsze pora zacząć wyciagać konsekfencje i nie pozwalac obiecac gruszek na wierzbie (nie lubie być oszukiwany)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 10-04-2009 19:37 przez WMW.

10-04-2009 - 21:55:32

ONI sobie wynagrodzeń nie zmniejszą. ONI sobie przywilejów nie zlikwidują. ONI wszelkie prawo mają całkiem głęboko (to, które sami ustanawiają również). IM włsana słoma wystająca z ICH własnych butów absolutnie nie przeszkadza (ONI nawet nie są w stanie tej słomy dostrzec). ONI w całej propagandzie niczego innego nie robią oprócz właśnie "obiecywania gruszek wa wierzbie". ONI tak właśnie postępują, bo dzierżą władzę. Jak więc mamy IM zmniejszyć wynagrodzenia, ograniczyć przywileje, nakłonić do przestrzegania prawa...? Jeżeli ktoś wie jak to zrobić - niech to zrobi! Oczywiście te wszystkie postulaty są słuszne, tylko: do kogo są adresowane?!

10-04-2009 - 23:31:27

Nie wszystko słuszne - jakie przeszkolenie z prawa? To nie to środowisko, kolego, takie postulaty. grinning smiley


Sapienti sat.

11-04-2009 - 10:18:23

Freeman Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> ONI sobie wynagrodzeń nie zmniejszą. ONI sobie
> przywilejów nie zlikwidują. ONI wszelkie prawo
> mają całkiem głęboko (to, które sami
> ustanawiają również). IM włsana słoma
> wystająca z ICH własnych butów absolutnie nie
> przeszkadza (ONI nawet nie są w stanie tej słomy
> dostrzec). ONI w całej propagandzie niczego
> innego nie robią oprócz właśnie "obiecywania
> gruszek wa wierzbie". ONI tak właśnie
> postępują, bo dzierżą władzę. Jak więc mamy
> IM zmniejszyć wynagrodzenia, ograniczyć
> przywileje, nakłonić do przestrzegania prawa...?
> Jeżeli ktoś wie jak to zrobić - niech to zrobi!
> Oczywiście te wszystkie postulaty są słuszne,
> tylko: do kogo są adresowane?!


A bardzo prosto wykorzystując media: wychodza ustawy zmieniające rządna lepsze oni odrzucają media się dowiaduja i automatycznie traca poparcie
noi ujawnić "wszyscy za jednego jeden za wszystkich" czyli nie glosowanie dla dobra kraju tylko dla dobra partii (jak lwy prowadzone przez owce zamiast zmieniac kraj to posłusznie poddają się im woli) i jak to sie ma do demokracji.....
Noi tylko żeby to zrobić trzeba by zebrać sensownych ludzi i z tym ugrupowaniem dostac się do rządu. A potem do z górki jakby dobrze to rozegrac CI "mafiozi" polityczni sami siebię zniszczą (jak partia szachów)
Anonimowy użytkownik

11-04-2009 - 14:34:39

"troszku się zagubiłem... co ma do tego wszystkiego lojalność w stosunku do państwa? chyba przede wszystkim chodzi o lojalność dla idei..."

Można być lojalnym dla idei i należeć do wielu stowarzyszeń, które tą idee głoszą, które ze sobą współpracują. Ale partia polityczna to coś więcej niż stowarzyszenie głoszące idee. Partia polityczna to organizacja dążąca do zdobycia władzy w państwie. I dlatego lojalność w stosunku do partii jest tego samego typu co lojalność w stosunku do państwa.

11-04-2009 - 14:38:15

gps65 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> "troszku się zagubiłem... co ma do tego
> wszystkiego lojalność w stosunku do państwa?
> chyba przede wszystkim chodzi o lojalność dla
> idei..."
>
> Można być lojalnym dla idei i należeć do wielu
> stowarzyszeń, które tą idee głoszą, które ze
> sobą współpracują. Ale partia polityczna to
> coś więcej niż stowarzyszenie głoszące idee.
> Partia polityczna to organizacja dążąca do
> zdobycia władzy w państwie. I dlatego
> lojalność w stosunku do partii jest tego samego
> typu co lojalność w stosunku do państwa.


Czyli tak jak jest teraz nie wazne czy ustawa jest słuszna czy nie głosujemy przeciw czy tam za bo tak jest w interesie partii i to nie ma ze ktoś głosuje swoim zdaniem tylko dostają wytyczne i głosują TO KPINA

14-04-2009 - 08:35:47

Do Gagman'a:
Czy są kluby UPR w UK? Albo w ogóle jakieś przedstawicielstwa? Konkretnie w okolicach Manchesteru. Dzięki za odpowiedź.

17-04-2009 - 16:26:52

Do [e7th04sh]:
Oczywiście "przymusowe przeszkolenie z prawa (czy też czegokolwiek innego)" to niewolnictwo.

Do [WMW]:
Skoro Pan wie co i jak należy zrtobić to czemu Pan jeszcze tego nie zrobił?

20-04-2009 - 16:16:06

Richmond Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Do Gagman'a:
> Czy są kluby UPR w UK? Albo w ogóle jakieś
> przedstawicielstwa? Konkretnie w okolicach
> Manchesteru. Dzięki za odpowiedź.

Richmond, nie słyszałem, ale żeby zalożyć Koło UPR - wystarczy 3 członków, a to że zagranicą nie powinno władzom partii przeszkadzać smiling smiley

G.
Lewartow, Kohne, Stoltzman, Kalkstein, Szechter, Dikman, Bucholtz, Berman etc...

21-04-2009 - 19:53:01

Freeman Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Do :
> Oczywiście "przymusowe przeszkolenie z prawa (czy
> też czegokolwiek innego)" to niewolnictwo.
>
> Do :
> Skoro Pan wie co i jak należy zrtobić to czemu
> Pan jeszcze tego nie zrobił?


No to tak Hipotetycznie
załózmy że jakiś rolnik dostaje się do sejmu podnosi rękę naciska guziczek jest za lub przeciw, ale dlaczego dlatego bo mu tak partia kazała ???
Powinien orientowac się w prawie wiedzieć jaki skutek bedzie tej decyzji a potem jest ustawa a za chwile się z niej wycofują i nikt nie zauważył że jest zła czy nie zgdna z prawem
Jak mam przyuczenie do jakiegoś zawodu to czemu nie powinno być czegoś takiego w polityce ???

A co do tego zapytania to się tyczy również w drugą stronę



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-04-2009 20:56 przez WMW.

21-04-2009 - 21:57:49

no może być, i potem ludzie wybiorą trakiego bez przyuczenia i rok kursu okaże się niewypałem smiling smiley


Sapienti sat.

21-04-2009 - 23:16:41

[WMW] napisał:
"Jak mam przyuczenie do jakiegoś zawodu to czemu nie powinno być czegoś takiego w polityce ???'

Otóż w polityce (aktualnej) tak być nie może, bo po prostu ludzie nie wybiorą do sejmu tych, którzy się na prawie znają. Zresztą ten cały sejm nie jest od tworzenia prawa; to jest gromadka dobrze wynagradzanych pajaców służących do podnoszenia rąk. Prawo powstaje zupełnie gdzie indziej. Przypadek niejakiego Rywina pokazał ile milionów wynosi łapówka za dwa słowa zawarte w jednej ustawie. Ile więc można na takiej jednej ustawie zarobić skoro łapówka wynosi kilkanaście milionów? Spytajcie posłów kto, komu i ile milionów łapówki wręczył oraz ile sam zarobił na pozostałych ustawach (a trochę ich w ostatnich latach powstało). Spytajcie posłów, a przekonacie się przynajmniej czy oni się w ogóle w czymkolwiek orientują.

22-04-2009 - 18:53:26

Freeman Napisał(a):
-------------------------------------------------------
.Spytajcie
> posłów, a przekonacie się przynajmniej czy oni
> się w ogóle w czymkolwiek orientują.


Noi o to chodzi bo sytuacja gdy uchwalą jakiś BUBEL potem szybko się wycofuja jest co najmniej śmieszna i tu nasówa się tylko jedno pytanie:
KTO tak naprawdę nami rządzi?

Banda owiec prowadzona przez wilka podnosząca pokornie rączki jak im każą czy to ma coś wspólnego z demokracją ??
politycy powinni być bardziej samodzielni nie tylko głosować jak im każą (np. głosujemy PRZECIW bo to ustawa PO nie przejdzie chociaż jest dobra to zgonimy na nich że nic nie robią).
Istne chore gierki

23-04-2009 - 22:46:14

[WMW] pisze:
"Banda owiec prowadzona przez wilka podnosząca pokornie rączki jak im każą czy to ma coś wspólnego z demokracją ??"

Otóż to nie tylko ma z demokracją wiele wspólnego, ale wręcz to właśnie stanowi samą istotę demokracji. To już w starożytniej Grecji stwierdzono, że "demokracja to rządy hien nad baranami". Jestem więc przeciw demokracji z dwóch powodów: po pierwsze - nie jestem hieną, a po drugie, nie życzę sobie, by mnie traktowano jak barana.
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6251, Posty: 45451, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.