Czy Korwin-Mikke jest kobietą? smiling smiley

Wysłane przez pz1974 

24-10-2009 - 14:22:19

Źródło: [www.rp.pl]
Czy Korwin-Mikke jest kobietą?
Agnieszka Rybak 23-10-2009, ostatnia aktualizacja 24-10-2009 03:00

Felietony pani Buonafiori mogą przyprawić feministki o zawał. Czy ich tajemnicza autorka to sam założyciel UPR?
- Różne plotki o mnie krążą – mówi wymijająco Janusz Korwin-Mikke
Barbara Buonafiori od kilku lat udziela porad w tygodniku „Najwyższy Czas”
Na zdjęciu swą kobiecość podkreśla mocno zarysowaną czerwoną szminką. Jest szczupła, krótko ostrzyżona. Uśmiecha się, pozując na tle książek, a może raczej równo poukładanych czasopism.
Od kilku lat na łamach "Najwyższego Czasu" Barbara Buonafiori w "Kąciku prawdziwej kobiety" ze swadą udziela życiowych porad czytelniczkom konserwatywno -liberalnego tygodnika. I szokuje.
Mężczyzna jest mądrzejszy.
Tematyka – z pozoru banalna, jak z kolorowych czasopism. Jednak miłość, seks, gotowanie, pielęgnacja ogrodu czy odpowiednio dobrany strój pod piórem tajemniczej pani Buonafiori nabierają pikanterii.
"(...) wybitni Mężczyźni mają zazwyczaj oprócz żony jakieś kobiety na boku (…). Gdyby żyli oni tylko z jedną kobietą, przyjemność obcowania z nimi miałaby tylko jedna z nas. Tak ma ich kilkanaście. Albo i kilkadziesiąt" – pisze o mężach felietonistka. Przy wychowaniu chłopców radzi: "(…) Usuwaj mu się z drogi. Przyjmij zasadę, że od wydawania dziecku poleceń, nakazów, zakazów jest Mężczyzna. Ty tylko pilnujesz, czy są wykonywane. I mówisz o tym Jemu".
Szacunek do płci przeciwnej autorka zawsze podkreśla, stosując wielkie litery w słowach "mężczyzna" i "on". "Mężczyzna jest od kobiety wyższy, silniejszy, mądrzejszy" – to aksjomat pani Buonafiori. Felietony są zaś jego twórczym rozwinięciem.
Próbowałam skontaktować się z panią Buonafiori. W felietonach podkreśla włoskie pochodzenie. Przytacza powiedzenia wieśniaczek z Umbrii, odwołuje się do zbiorowej pamięci o Dorii Lecanto, która na via Borghese chciała uderzyć torebką kochankę swego męża. W innym miejscu pojawia się zaś uwaga, że książka była pisana przed przejściem Włochów na euro.
A jednak Barbary Buonafiori, której nazwisko można przetłumaczyć jako "Dobre kwiaty", nie sposób znaleźć na włoskich stronach internetowych.
Ta pani jeszcze żyje?
Zadzwoniłam do redakcji "Najwyższego Czasu", w którym tajemnicza pani Buonafiori zamieszcza swoje felietony, choć nie figuruje w redakcyjnej stopce. – Nie mamy jej telefonu. Proszę przesłać do niej list na adres redakcji – usłyszałam. Wkrótce jednak Tomasz Sommer, redaktor naczelny pisma, rozwiał wszelkie nadzieje. – Nie podajemy kontaktu, nie przekażemy listu – uciął.

Janusz Korwin -Mikke, założyciel pisma, stwierdził zaś krótko: – Nie wiem, czy ta pani jeszcze żyje.

Mimo to Barbara Buonafiori pojawia się na łamach "Najwyższego Czasu" z dotychczasową częstotliwością.

– Barbara Buonafiori to Janusz Korwin -Mikke – przyznaje jedna z osób współpracujących kiedyś z pismem. Twierdzi, że te felietony przesyłane są z adresu e -mail należącego do Korwin -Mikkego, razem z kącikiem brydżowym i innymi rubrykami "Korwina". Zwykle w nocy.
Rzeczywiście, gdy zestawić poglądy Barbary Buonafiori i byłego prezesa Unii Polityki Realnej, można dostrzec zadziwiającą zbieżność.
Korwin -Mikke: "Precz z równouprawnieniem! Kobiety powinny mieć nie "równe prawa", lecz PRZYWILEJE!".
Barbara Buonafiori: "Dzięki skrupulatnej i trwającej co najmniej cztery milenia pracy naszych pramyszy udało nam się wprząc Mężczyzn do naszej służby".
Korwin -Mikke: "Otóż po to kobieta sobie znajduje faceta, żeby był od niej mądrzejszy, silniejszy i wykonywał za nią różne czynności, jak rąbanie drzewa, całkowanie i inne, dla kobiet niedostępne".
Buonafiori: "trzeba dbać o to, by twój partner był wyższy od ciebie, silniejszy od ciebie, mądrzejszy od ciebie".

Barbara Buonafiori i Janusz Korwin -Mikke używają również podobnego słownictwa. Ona pisze o pramyszach i szczurach, on o pramałpiszonach. Gdy założyciel Unii Polityki Realnej pisze o Panu Małżonku, pani Buonafiori o Mężczyznach. Oboje używają przy tym wielkich liter.
– Korwin -Mikke już kiedyś posługiwał się pseudonimem – pisał w "Najwyższym Czasie" jako prof. Adam Kwiatkowski – twierdzi mój rozmówca. Naukowiec ten na łamach tygodnika wygłaszał wyjątkowo śmiałe teorie. W jednym z numerów pojawiło się nawet jego pochodzące z Internetu zdjęcie. – Traf chciał, że na fotografii nasz czytelnik rozpoznał swego znajomego, skądinąd Węgra. Od tamtej pory, choć teksty się pojawiały, fotografii już nie było – opowiada osoba związana kiedyś z redakcją.
Janusz Korwin -Mikke – po krótkim namyśle, mniej więcej takim, jak przy brydżowej licytacji (jest wszak mistrzem krajowym w brydża) – przyznaje, że pisywał pod pseudonimem Adam Kwiatkowski, choć sytuacji ze zdjęciem nie pamięta.
Na pytanie, czy to on jest tajemniczą panią Buonafiori, odpowiada: – Różne plotki o mnie krążą. Sam bardzo to lubię, a niektóre plotki o sobie sam nawet wytwarzam.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki:
[email protected]

17-11-2009 - 10:11:28

Witam wszystkich na tym forum!

Mam pytanie: czy ktoś ma dane na temat p. Barbary Buonafiori, bo chciałem wpisać ją do wikipedii.

Pozdrawiam

13-11-2014 - 22:29:35

wiem ze lubi salatke z kaktusow wietnamskich
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6138, Posty: 45249, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 36, Posty: 158.