Pytanie o własny dom

Wysłane przez Cybulski 

20-08-2010 - 23:52:01

Witam

Chciałbym zapytać co zrobić w państwie polskim aby mieszkania były tańsze?
Czy system nieruchomości w Polsce jest sprywatyzowany? Nie wiem, bo jak narazie mieszkania są bardzo drogie...

Pozdrawiam

21-08-2010 - 09:48:23

Cytuj
Cybulski
Witam

Chciałbym zapytać co zrobić w państwie polskim aby mieszkania były tańsze?
Czy system nieruchomości w Polsce jest sprywatyzowany? Nie wiem, bo jak narazie mieszkania są bardzo drogie...

Pozdrawiam

Najprościej to:

1. Zdobyć popłatny zawód
2. Nauczyć się angielskiego
3. Wyjechać do któregoś z państw UK
4. Znaleźć pracę w zawodzie
5. Po 2 latach pracy kupić mieszkanie na kredyt w PL.
6. Spłacić je w 6 lat.
7. Wrócić do PRL i cieszyć się z mieszkania.

23-08-2010 - 00:45:36

Rozwiązanie nr 2 wystrzelać 50% urzędasów i 99% polityków a reszta albo ucieknie albo ze strachu zacznie robić to za co bierze pieniądze. Odpowiedź na pytanie które z tych dwu rozwiązań wybierzesz należy do Ciebie jeśli jednak żadne z tych dwu rozwiązań Ci nie odpowiada napisz orc@wolnepiora.pl

23-08-2010 - 11:52:59

Cytuj
hub_lan
Rozwiązanie nr 2 wystrzelać 50% urzędasów i 99% polityków a reszta albo ucieknie albo ze strachu zacznie robić to za co bierze pieniądze. Odpowiedź na pytanie które z tych dwu rozwiązań wybierzesz należy do Ciebie jeśli jednak żadne z tych dwu rozwiązań Ci nie odpowiada napisz [email protected]

Jedno malutkie pytanko? Czym rozstrzelać? Przecież rozbrojono i nas i wojsko i policję. Kto tutaj ma z czego strzelać?

23-08-2010 - 16:30:15

Tokkotaismiling smiley

Twoja odpowiedź jest nie na tematsmiling smiley Ja się nie pytam jak kupić mieszkanie czy jak na nie zarobić, pytam co zrobić (jaką politykę prowadzić), ażeby mieszkania były tańsze, a biedny "polaczyna" nie musiał uciekać za granicę żeby zarobić na mieszkanie (to już lepiej chyba kupić je za granicą, a nie wracać do Polski - do twojej wypowiedzismiling smiley)

Pozdrawiam

23-08-2010 - 18:50:08

Może otworzyć rynek pracy dla biedniejszych krajów. Od razu, pojawią się tańsi stawiacze mieszkań.
Można też czekać na kolejną falę imigracji. W nadziei, że spalą za sobą statki, w postaci sprzedania mieszkań.

23-08-2010 - 19:38:35

No moglibyśmy się otworzyć na tańszy rynek, ale raczej jest to nierealne w obecnych czasach... prawa Unii Europejskiej mówią jasno, iż "wpólnota" nie handluje z krajami, które mają "słabsze wskaźniki ekonomiczne". To jest jakaś ochrona inwestycji unijnych.

Ok, może doczekamy lepszych czasówsmiling smiley A w przy obecnym systemie politycznym da się coś zdziałać?

23-08-2010 - 21:55:53

Cyb : na cholere ci domek?? Same kłopoty!!!!!!!! Jamci w domkach wychowany i żyjący i często myśle "Ja chce k.... do bloku!!!Hej!

23-08-2010 - 23:10:58

Ja mam z czego strzelać i jak się do mnie zwrócisz to mogę coś zaradzić na Twój problem z brakiem uzbrojenia smiling smiley

23-08-2010 - 23:15:32

Przy obecnym "systemie" "politycznym" da się zrobić jak napisałem wyżej albo się wynieść do miejsca gdzie jest normalniej albo zmienić obecny system w tej lokalizacji -
....
co do sposobów i możliwości zmiany tutejszego systemu jestem dość sceptycznie nastawiony ale liczę na łut szczęścia smiling smiley tak się poskładało że wyjechać aktualnie nie mogę

24-08-2010 - 17:05:19

Ja mieszkam w bloku i nie narzekam, ale w przyszłości chciałbym mieć swój dom z ogrodemtongue sticking out smiley

Nie koniecznie zmiana ustroju jest konieczna, raczej opuszczenie UE, zmiana ustroju nie będzie może tyle konieczna.
Bardziej przydałby się rząd liberalny, który by się otworzył na tańszy kapitał.

Pozdro

04-09-2010 - 14:25:50

A ilu ludzi ma swoje domy?
Co to znaczy mieć swój dom?
Kiedy dom jest na pewno mój, a kiedy nie jest?

Gdy idę do sklepu i coś tam kupuję, z pewnością to coś jest moje. Wydaję odpowiednią ilość pieniędzu i kupiona rzecz staje się moją własnością, mogę robić z nią co tylko zapragnę, zjeść, oddać, wyrzucić, podzielić się nią, sprzedać. Żaden rząd nie oczekuje ode mnie żadnych dodatkowych opłat, po prostu rzecz moja jest tylko moja i koniec! Nie płaci się za coś co jest własne! Prawda?

A DOM? Jaki dom, jeśli za każdy trzeba płacić? Nie ma problemu, jeśli coś jest moje, utrzymam to! A jeśli nie, to po co mam to utrzymywać? Mam dom, niby go mam, by go zatrzymać, muszę za niego płacić, płacić za grunt, którego nigdy na oczy nie widziałem, jakies podatki miastu, itd. A skoro mam go utrzymać, musze zarobić pieniądze, więc muszę pracować, nie ma sprawy, mam mnóstwo pomysłów na otwarcie własnego biznesu! I ręce opadają w dół, jak się tylko dowiaduję, ile przyjdzie mi za to zapłacić, to się po prostu nie chce! Nie ma biznesu, nie ma pieniędzy, więc tworzą się długi i przychodzi komornik i zabiera dom, i dopiero wtedy przekonujesz się na własnej skórze, że tylko się łudziłeś, że dom był Twój. Nigdy go nie miałeś!

Tak więc ja się pytam? Co to znaczy mieć swój dom? Czy to znaczy być niewolnikiem państwa, systemu w którym zmuszany jesteś wszelkimi sposobami do tego, by pracować na rzecz nierobów i z pewnością cwaniaków, by oni juz pracować nie musieli?

Smutny to kraj, w którym obywatele muszą płacić za to, że żyją.
Swoją drogą nie zabija się kury, która znosi złote jaja...



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 04-09-2010 14:31 przez Suweren.

04-09-2010 - 21:39:44

Nie chodzi o to co znaczy mieć swój dom. Czy to będzie dom wolnostojący czy mieszkanie w bloku bądź kamienicy, czy jeszcze co innego. Ja się pytam CO ZROBIĆ ŻEBY CENA TEGO DOMU BYŁA TAŃSZAsmiling smiley Dlaczego ceny nieruchomości są tak wysokie?

I nie chce mi się już powtarzać więcej razy tego co napisałem na samym początku. Nie chce mi się słuchać o Panach i Niewolnikach. Jest jak jest narazie...
Aha. I nie pytałem o to jak go utrzymać, zatem narzekanie, że musisz płacić podatki niczego nie zmienia (tak czy siak będziesz je płacił ile by one nie wynosiły).

Rozumiem, że odpowiedź na miała brzmieć obniżyć podatkismiling smiley



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 04-09-2010 21:46 przez Cybulski.

06-09-2010 - 15:03:08

No tak smiling smiley

08-09-2010 - 15:00:32

Cytuj
Cybulski
Nie chodzi o to co znaczy mieć swój dom. Czy to będzie dom wolnostojący czy mieszkanie w bloku bądź kamienicy, czy jeszcze co innego. Ja się pytam CO ZROBIĆ ŻEBY CENA TEGO DOMU BYŁA TAŃSZAsmiling smiley Dlaczego ceny nieruchomości są tak wysokie?

I nie chce mi się już powtarzać więcej razy tego co napisałem na samym początku. Nie chce mi się słuchać o Panach i Niewolnikach. Jest jak jest narazie...
Aha. I nie pytałem o to jak go utrzymać, zatem narzekanie, że musisz płacić podatki niczego nie zmienia (tak czy siak będziesz je płacił ile by one nie wynosiły).

Rozumiem, że odpowiedź na miała brzmieć obniżyć podatkismiling smiley

Niestety tak właśnie ta odpowiedź powinna brzmieć, a raczej trochę inaczej: uciąć złodziejskiemu systemowi łapygrinning smiley
Mieszkania/domy/działki/nieruchomości *)niepotrzebne skreślić są tak kolosalnie drogie z kilku podstawowych powodów, które tak naprawdę sprowadzają się do jednego:
1. Wysokie "wolnorynkowe" (hahaha) ceny materiałów budowlanych, które regulowane są przez reżim poprzez nakładanie na nie kolosalnych haraczy.
2. Wysoka cena transportu, (nie mylić z dużymi zyskami firm transportowych, bo to nijakiego przełożenia na nie nie ma) która jest spowodowana dziesiątkami różnych haraczy, koncesji, certyfikatów i innych bzdetów (suto kosztujących oczywiście i niezbędnych do funkcjonowania transportu) na rzecz reżimu, do tego kolosalny haracz, którym jest obłożone paliwo (które nota bene tak naprawdę kosztuje około 1,00 zł/ltr).
3. Wysokie koszty pracy budowlańców, którzy za głodowe wypłaty zapierdalają po 12 godzin na budowach, podczas, gdy większość ich płacy pochłania studnia bez dna w postaci zusów, pitów i ***** wie czego jeszcze.
4....999 jak wyżej, ten sam mechanizm dotyczy zarówno jednego gwoździa, jak i wynajmu całej floty ciężkiego sprzętu.

Tak więc odpowiedź niestety może być tylko jedna: winę za wysokie ceny mieszkań ponosi reżim i tylko reżim. Rozwiązanie: obalenie reżimu, rewolucja etc.
Myślę, że ceny za metr spadłyby z 8k na 1,5k.

08-09-2010 - 23:16:32

Po części pomogłoby wprowadzenie podatku katastralnego. W skrócie jest to podatek od ceny nieruchomości ustalany (w miarę) indywidualnie dla każdej nieruchomości. Jest on najczęściej większy niż podatek od nieruchomości. Powoduj to, że nie opłaca się posiadać dużej ilości nieruchomości, ponieważ płaciłoby się od nich duże podatki. Zwiększa to więc podaż nieruchomości na rynku co automatycznie obniża ich cenę.

Chciałbym zauważyć, że zawsze są osoby bez własnego domu. Inaczej nie powstawałyby od wieków kamienice czynszowe itp.zwłaszcza w miastach. Myślę, że nie uda się nam przerobić Warszawy na drugi Londyn składających się z prywatnych domków.

08-09-2010 - 23:51:04

Cytuj

Dlaczego ceny nieruchomości są tak wysokie?

dzięki tanim kredytom

_________________________________________________________________________________

GOD + GOLD + GUNS = FREEDOM
_________________________________________________________________________________

09-09-2010 - 01:15:50

Cytuj
Ghotong
Po części pomogłoby wprowadzenie podatku katastralnego. W skrócie jest to podatek od ceny nieruchomości ustalany (w miarę) indywidualnie dla każdej nieruchomości. Jest on najczęściej większy niż podatek od nieruchomości. Powoduj to, że nie opłaca się posiadać dużej ilości nieruchomości, ponieważ płaciłoby się od nich duże podatki. Zwiększa to więc podaż nieruchomości na rynku co automatycznie obniża ich cenę.

Chciałbym zauważyć, że zawsze są osoby bez własnego domu. Inaczej nie powstawałyby od wieków kamienice czynszowe itp.zwłaszcza w miastach. Myślę, że nie uda się nam przerobić Warszawy na drugi Londyn składających się z prywatnych domków.

Po pierwsze. Posiadanie dużej ilości nieruchomości wiąże się z dużą podażą na nieruchomości (zawsze się znajdzie ktoś kto kupi mieszkanie).
Po drugie. Czynsze w kamienicach są wysokie (w porównaniu do zarobków).
Po trzecie. Warszawy nie trzeba przerabiać. Domy powstają wokół Londynu, a nie gdzieś w centrum miasta.
Podatek katastralny, można by wprowadzić, ale pod warunkiem! że pozbywamy się innych obecnie obowiązującuch praw podatkowych od nieruchomości.

09-09-2010 - 02:27:43

Jako ignorant ekonomiczny spróbuję wyliczyć jakieś zgrubne oszacowanie. Przyjmijmy że obecne realne obciążenie podatkowe całej gospodarki wynosi mniej wiecej 50%. Obniżmy tę wartość do 25% i przyjmijmy wzrost wydajności gospodarki o ok. 50% w wyniku liberalnych reform. To oznacza wzrost mocy nabywczej obywatela o 150%. Zatem ceny średnio powinny spaść o 33% (nie uwzględnieniam inflacji) a ilość pracy koniecznej do nabycia tego samego towaru o przeciętnie 60%.

Jednocześnie nastąpi restrukturyzacja popytu i podaży. W przypadku rynku nieruchomości oznacza to np. wzrost ekonomicznego elementu kosztu materiałów. Z temu podobnych powodów w niektórych branżach podaż wzrośnie mniej niż w innych, jednak ignorantowi ciężko ocenić to konkretniej.

Niemniej z pewnością zjawisko to dotyczy branży z zapotrzebowaniem na surowce o ograniczonym wydobyciu. Jest tak ponieważ koszta zwiększenia wydobycia, przy pominięciu przełomów technologicznych, rosną szybciej niż proporcjonalnie do wydobycia. Zatem wybudować w ciągu roku 2 razy więcej domów niż buduje się obecnie będzie kosztowało więcej w przeliczeniu na jeden dom. Ta strata zmniejsza zyski przedsiębiorcy i klientów wynikające ze zredukowanego obciążenia podatkowego i biurokratycznego.

Dlatego moim zdaniem w przypadku nieruchomości ilość pracy koniecznej aby zarobić na własne lokum spadnie o ok. 40%, a nie aż 80% jak ktoś wcześniej optymistycznie rzucił.



edycja:
Zauważyłem że dwa posty ponad tym padł interesujący argument za podatkiem katastralnym. Kolega Cybulski postuluje jego wprowadzenie w celu zwiększenia podaży nieruchomości i w efekcie obniżenia ich ceny. To interesujący problem dotyczący w swojej istocie marnotrawstwa i rozrzutności. Kupując dowolny towar płacę haracz dla państwa - uzasadniony czy nie, to inna kwestia. Jeśli ten haracz zwiększymy, to nastąpi restrukturyzacja popytu i podaży na dany towar - bardziej opłacalne stanie się "zajęcie" się tym towarem i zadbanie aby nie był marnotrawiony.

Niemniej jednak nic w przyrodzie nie ginie - czas i wysiłek który ludzie poświęcą na poprawienie alokacji zasobu nie weźmie się znikąd. Ktoś z tego powodu nie spędzi paru godzin oglądając film, albo, co bardziej prawdopodobne, zajmie się tym towarem a nie innym. I tu trzeba sobie uświadomić błąd, jaki byśmy popełnili: jeżeli z woli rządu mieszkania zostaną obciążone wyższym niż inne towary podatkiem, idealnie proporcjonalnym do ich wartości, rynek odpowie lepszą alokacją mieszkań, ale będzie to odpowiedź wymuszona i nie odpowiadająca faktycznym potrzebom społeczeństwa.

Druga sprawa, którą warto poruszyć. Jeśli posiadacze mieszkań będą obciążeni podatkiem, naturalną odpowiedzią rynku będzie redukcja popytu i w konsekwencji podaży. Ludzie są w stanie zapłacić bardzo wiele za jedną szklankę wody na pustyni - ale z pewnością po tej samej cenie nie kupią jej więcej, np. do akwarium. A więc ludzie postarają się ograniczyć swoje potrzeby mieszkaniowe a zaoszczędzone środki przesuną na inne potrzeby.

Warto na marginesie zauważyć, że stosunek ceny mieszkań do ceny wynajmu jest dobrym wskaźnikiem rentowności inwestycji, a podatek katastralny różni się tym od podatku VAT, że będzie proporcjonalny do wartości mieszkania a nie do czynszu. To temat na oddzielną dyskusję - czy lepiej opodatkowywać konsumpcję, czy zdolność produkcyjną? Czy ważna jest na tym polu konsekwencja? A może nie ma żadnej istotnej różnicy i można podjąć decyzję losowo?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 09-09-2010 02:51 przez zbyslaw.
Anonimowy użytkownik

09-09-2010 - 10:10:39

Cytuj

To temat na oddzielną dyskusję - czy lepiej opodatkowywać konsumpcję, czy zdolność produkcyjną? Czy ważna jest na tym polu konsekwencja? A może nie ma żadnej istotnej różnicy i można podjąć decyzję losowo?
A może tak by zauważyć, że jest to fałszywy paradygmat?
Bo moim skromnym zdaniem - podatki to powinny służyć temu, by państwo (czy tam jednostki samorządowe) mogły wypełniać zadania których nie są w stanie wykonać pojedynczy ludzie bądź ich grupy i w dodatku - efekty jakie przyniesie realizacja tych zadań ma służyć ogółowi.
Skoro tak, to podatki winny być płacone w równej wysokości przez wszystkich obywateli.

09-09-2010 - 15:56:15

Nie wiem dokładnie w 100% jak działa podatek katastralny, ale wydaje mi się że opodatkować należałoby wartość nieruchomości. Jak jest jakaś w centrum miasta blisko miejsca pracy czy koło biurowców to osoba tam mieszkająca oszczędza na paliwie gdy musi się dostać do pracy, zyskuje na czasie gdziekolwiek się nie udaje np. na zakupy. Podsumowując to mimo iż płaci większy podatek za mieszkanie to oszczędza mnóstwo czasu na innych czynnościach, które mogłaby poświęcić na np. zostawanie po godzinach w pracy w celu wzrostu zarobków.
A takto osoba, która mieszka dalej od centrum nie dość, że musi więcej wydać na dojazd, traci więcej czasu w podróżach między domem a pracą to jeszcze płaci identyczne podatki jak osoba, która mieszka bliżej.
Obniżka podatków mogłaby poskutkować, ale myślę też, że możnaby w jakiś sposób ograniczyć rolę biurokracji i ograniczyć setki przepisów i urzędów uczestniczących w budowie domu. Był taki argentyński ekonomista (nie pamiętam nazwiska), który zlecił swoim studentom sprawdzenie jasności i prostoty przepisów w różnych krajach. I tak na podstawie jego badań wyliczono, że w Polsce o budowę domu trzeba się starać ok. 3 lat uzyskując różnorakie pozwolenia i działając zgodnie ze wszystkimi obowiązującymi przepisami prawnymi. W rankingu światowym jesteśmy chyba na 63 miejscu w jasności i prostocie przepisów (które powinny być łatwe i pomagać człowiekowi w budowie), oczko za nami jest Pakistan.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 09-09-2010 15:57 przez Cybulski.

10-09-2010 - 01:44:38

Nasza rozmowa mocno odbiega od pierwotnego tematu. Chyba pora na reakcję moderatora - pierwotny temat znalazł się w niewłaściwym forum, a nadto nasza rozmowa o podatkach jest poza tym tematem. Trzeba by parę rzeczy pociąć i parę przenieść. Dolną połowę mojego pierwszego postu możnaby zastapić linkiem do nowego tematu z dyskusją o opodatkowaniu i przenieść cały ten wątek do nowego.. wątku.

Dopóki to się nie stało, kontynuuję tutaj.

Kolego Leszku, podatki służą sfinansowaniu przez grupę decyzji władzy. Zakładając, że władza jest konserwatywno-liberalna i broni sprawiedliwości, wolności i własności, nie ma w tym nic szczególnie złego, nawet jeśli podatki są przymusowe a część obywateli jest przeciwnikami rządu. Natomiast co do tego jak obciążenie należy rozłożyć na obywateli i inne opodatkowane podmioty... Należałoby się dobrze zastanowić, kto - ile. Kto - ile płaci oraz kto - ile zyskuje. Bo tu powinna zachodzić proporcja. Sądzę, że uczciwy podatek nie powinien opierać się jedynie na podatku osobowym, chociaż jestem jego umiarkowanym zwolennikiem.

Dla przykładu właściciel muzeum ma więcej do stracenia w przypadku pożaru niż właściciel sklepu spożywczego. Naturalne jest, że straż pożarna postara się ograniczyć straty materialne i zacznie gaszenie od muzeum. To normalne i na wolnym rynku jest tuzin sposobów ułożenia relacji sklep-muzeum-straż tak, aby każdy płacił uczciwie i z największym zyskiem dla wszystkich. Jasne, część usług liberalnego państwa odnosi się do każdego obywatela i dlatego należy je finansować podatkeim od osoby. Co jednak z zapewnieniem bezpieczeństwa majątku i egzekwowaniem prawa karnego wobec złodziei i niszczycieli? Jeżeli posiadasz majątek, zależy Ci na tym aby państwo dobrze go chroniło poprzez policję i wojsko przed niebezpieczeństwem z wewnątrz i zewnątrz. Jeżeli wybierasz życie włóczęgi i nie posiadasz nic, zależy Ci tylko na tym aby nie dostać w łeb, bo z majątku masz tylko własne ubranie, torbę i kij. Nie jest uczciwe żeby włóczęga współfinansował ochronę która pilnuje cudzej fabryki, a czym jest panstwowy aparat policji i wojska jak nie pewną formą ahencji ochrony nie tylko ludzi ale i majątku?
Anonimowy użytkownik

10-09-2010 - 10:18:01

Cytuj

Kolego Leszku, podatki służą sfinansowaniu przez grupę decyzji władzy
Jasne, jasne - tyle ze najpierw wypadałoby ustalić kto to jest konkretnie ta "władza" i jakie to właściwie decyzje należy sfinansować z podatków.
Bo - że nieśmiało przypomnę - nie opisujemy tu obecnie panujących warunków a postulujemy pożądany porządek.

Cytuj

Należałoby się dobrze zastanowić, kto - ile. Kto - ile płaci oraz kto - ile zyskuje. Bo tu powinna zachodzić proporcja.
Tak jest - to święta zasada socjalizmu - "od każdego według możliwości".

Cytuj

Dla przykładu właściciel muzeum ma więcej do stracenia w przypadku pożaru niż właściciel sklepu spożywczego.[...]Nie jest uczciwe żeby włóczęga współfinansował ochronę która pilnuje cudzej fabryki, a czym jest panstwowy aparat policji i wojska jak nie pewną formą ahencji ochrony nie tylko ludzi ale i majątku?
To nie ma NIC do rzeczy.
UCZCIWE przede wszystkim jest to, że prawo w żadnym razie nie może w różny sposób traktować obywateli.
A skoro tak - to dyskryminowanie kogokolwiek ze względu na stan posiadania uczciwe nie jest.
A najistotniejsze w tym jest to, że co do zasady nie ma żadnej zgoła różnicy między majątkiem wartym bilion dolarów a starymi butami.
Państwo ma zapewnić w miarę możliwości ochronę przed "niebezpieczeństwem z wewnątrz i zewnątrz" (jak napisałeś) i nie może czynić tu żadnych wyjątków.
Podobnie jak i nie może być żadnych wyjątków w domagania się środków na sfinansowanie tej ochrony, z założenia bowiem finansować ją winni obywatele (rezydenci zresztą również).
To dlatego właśnie lady Temida ma opaskę na oczach - sprawiedliwość musi być ślepa na osobę a ważyć jedynie fakty.

10-09-2010 - 20:48:01

Cytuj

Tak jest - to święta zasada socjalizmu - "od każdego według możliwości".
Kolega nie czyta ze zrozumieniem.

Jeśli każdy z nas płaci równy podatek za ochronę, to policja musi równą uwagę poświęcić ochronie pary kaloszy i światowej klasy szlifowanego diamentu. Absurd.
Anonimowy użytkownik

10-09-2010 - 20:57:26

Nie proszę szanownego pana - policja jest przede wszystkim służbą mającą na celu łapanie przestępców.
Policja służy do tego, by łamanie prawa było karane- czyli ujęcie przestępców - na tym głownie polega jej rola prewencyjna.
Nie ma, nie było i nigdy nie będzie na świecie sytuacji, żeby policja pełniła rolę firmy ochroniarskiej - nie taka jej rola.
Jest zupełnym kłamstwem opowiadanie ludziom, że policja chroni - to na przykład jeden ze sztandarowych argumentów przeciwników swobodnego posiadania broni.
Proszę więc sobie darować uwagi o czytaniu ze zrozumieniem.
Przynajmniej do czasu aż zorientujesz się o czym mówisz.

12-09-2010 - 18:03:35

Aby mieszkania były tanie należy po prostu zbudować domy czynszowe. W domach czynszowych na całym świecie żyje się najtaniej i zajmują je ludzie raczej ubodzy. Z punktu widzenia władz należy przeznaczyć, jakiś obszar na dzielnicę z domami czynszowymi i sprzedać na go na licytacji z zastrzeżeniem zbudowania na nim dzielnicy domów czynszowych.

12-09-2010 - 18:27:52

Apfelbaum, a czemu rząd miałby wiedzieć jaki obszar jest właściwy na mieszkania czynszowe oraz czy mieszkaniaczynszowe są faktycznie potrzebne bardziej niż np. kinoplex?

12-09-2010 - 18:38:18

1). Obszar nie determinuje potrzeby, tylko ludzie. To kinoplexy pojawiają się tam, gdzie jest łatwy dostęp dla ludzi, a nie ludzie pojawiają się tam, gdzie są kinpolexy.
2). W Warszawie przez działalność państwa od dawna brak jest mieszkań, co wiedzą osoby zainteresowane wynajmem.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-09-2010 18:42 przez Apfelbaum.

12-09-2010 - 18:43:21

No właśnie, skoro to ludzie mają potrzeby, to skąd pewność, że administracja wie jakie one faktycznie są?

12-09-2010 - 18:56:23

Nie istnieje pewność na tym świecie. Istnieje natomiast brak mieszkań i istnieje dużo terenów należących do państwa (miasta). W prosty i sprawdzony od czasu pierwszej rzymskiej insuli, których istnienie było wywołane licznymi zakazami działalności gospodarczej dla posiadających większość ziem patrycjuszy. Taki patrycjusz nie mógł prowadzić np. Multikina, czy McDonalda. Obecnie na zachodzie w tym w USA instytucja domów czynszowych nadal się sprawdza.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6138, Posty: 45245, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 198, Posty: 1077.