Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

13-10-2010

Stosunki z Rosją, Białorusią i Ukrainą

Furiat: Czy Białoruś w ogóle jest dla nas partnerem politycznym? Gospodarczym?

 

JKM: Białoruś oczywiście jest partnerem. Nie wiem, na ile gospodarczym - ale wojnę z Białorusią byśmy przegrali w dwa miesiące

 

Furiat: To ja zapytam może tak: Czy obecnie podlizujemy się Rosji, czy jest to tylko punkt widzenia propagandy Gazety Polskiej i okolic?

 

JKM: Nie widzę śladów podlizywania się Rosji. Raczej: lekkie zmniejszenie bezsensownego drażnienia Rosji

 

Furiat: Czy rzeczywiście jest tak, że obecnie jest kurs bardziej na Rosję niż na Ukrainę?

 

JKM: Dla Polski najważniejsza jest Ukraina. Tak, jak to słusznie utrzymywać śp.Jerzy Giedroyć

 

JKM: Od tego wszystko zależy: mając wroga sobie Ukrainę (i ew. Białoruś) Polska MUSI mieć doskonałe stosunki z Rosja. Przyjazna Ukraina daje nam możliwość prowadzenia bardziej samodzielnej polityki

 

Wizzy: Pytanie: Czy mamy w ogóle jakiś wpływ na generowanie stosunków z naszymi sąsiadami ze wschodu skoro jesteśmy częścią UE. Jeśli tak to czy Łukaszenka jest zainteresowany naszym partnerstwem np gospodarczym, politycznym w sensie opozycji do Rosji no i na koniec jakie są nasze opcje wobec Ukrainy rządzonej przez Janukowicza i jaką opcję powinniśmy wybrać.

 

JKM: teoretycznie: nie mamy. Praktycznie: mamy, jak najbardziej. Dopóki komenda nad wojskiem jest w Warszawie...

 

Furiat: Czy polityka PiS i Lecha Kaczyńskiego wobec Gruzji i Ukrainy była dla nas korzystna?

 

JKM: problemem polityki b-ci Kaczyńskich było to, że uprawiali politykę wrogości w stos. zarówno do Berlina, jak i do Moskwy - a tym samych to ONI wpychali te dwa państwa w braterskie objęcia. Wróg mojego wroga jest moim sojusznikiem...

 

Wizzy: Pytanie: Powiedział Pan, że przegralibyśmy wojnę z Białorusią w 2 miesiące. Twierdzi Pan tak na podstawie systemu jaki Polską steruje w trakcie wojny (mam na myśli to mianowanie wodza naczelnego i takie tam) czy siłę ognia, ilość wojska albo morale. Powiem szczerze trochę kaleczy to moją dumę kiedy słyszę, że państwo o terytorium 1/2 naszego rozniosłoby nasze oręże w 2 miesiące

 

JKM: Wizzy: przepraszam, że kaleczę - ale ci, co nie kaleczyli w 1938 źle, się przysłużyli Polsce. Trzeba być realistą. Żołnierz białoruski jest bardziej karny, bardziej wytrzymały, żołnierze nie domagają, się "praw związkowych", są dobrze obeznani za swoją bronią - podczas gdy WP dopiero, się przezbraja. WP nie ma dowódcy!!!

 

Kuper: Panie prezesie, wielu ludzi, w tym moich znajomych obawia się Rosjan (a właściwie ich polityki). Czy uważa Pan, że na dzień dzisiejszy powinniśmy mieć jakiekolwiek obawy w stosunku do Rosji? Ponadto: czy uważa Pan, że Rosja nadal może się szczycić pozycją jednego ze światowych mocarstw, którym niegdyś była?

 

JKM: Kuper: oczywiście, że należy mieć, się na baczności przed Rosja. Z czego nie wynika, że należy o tym mówić - ani, że należy ją drażnić.

 

Gawel: Czy Łukaszenko to idiota czy cwaniak?

 

JKM: JE Aleksander Łukaszenka to świetny polityk. Niestety: o gospodarce nie ma pojęcia...

 

Furiat: Czy Polska jest zbyt pobłażliwa wobec strony rosyjskiej w kwestii katastrofy Smoleńskiej? Mnie, przyznam, mierzi minister SWiA, który rozkłada rączki i robi smutną minkę, bo rosyjska prokuratura nie wysłała papierów zaległych od ponad miesiąca.

 

JKM: Furiat: nie rozumiem: to Rosja prowadzi śledztwo - a właściwie MAK, instytucja ponadpaństwowa. Polskie sądy często rozkładają ręce bezradnie gdy komenda policji polskiej nie chce im czegoś wydać... Ale, szczerze pisząc, nie odczuwam teraz szczególnej potrzeby wyciągania od Rosjan jakichś dokumentów.

 

Wizzy: Odpowiedź: Nie mam Panu za złe, że kaleczy pan mą dumę :) Tak samo nie mam za złe że mleko które kupie w sklepie prędzej czy później mi skiśnie, chociaż wolałbym, żeby tak nie było. Pytanie: Obecna polityka Ukrainy jest raczej prorosyjska wnioskując np z przedłużenie umowy o bazach na Krymie i flocie czarnomorskiej. Pierwsze pytanie brzmi....gdzie to doprowadzi Ukrainę (federacja z Rosją? konfederacja?) i drugie pytanie....czy taka polityka Ukrainy nie wyklucza możliwości ułożenia sobie poprawnych stosunków Polski z Ukrainą?

 

JKM: Wizzy: cóż: od początku pisałem, że popieranie p.Juszczenki (NB uważam Go za agenta USA) jest błędem - i teraz za ten błąd płacimy. P.Janukowycz nie uwierzy w przyjazne gesty bandy rządzącej Polska. A ponieważ UE i USA zachowuje się w stosunku do Niego niechętnie - to jest wpychany w objęcia Rosji...

 

JKM: Co do Krymu: gdyby mieszkańcy Krymu ogłosili referendum, opcja przyłączenia do Rosji by wygrała.

 

Gawel: Jak Pan myśli czy Rosjanie zatuszowali to i owo w sprawie katastrofy smoleńskiej?

 

JKM: Gaweł: nie sądzę. Co najwyżej to, że któryś z kontrolerów lotu był pijany... To znaczy: jak na normy rosyjskie nawet dość trzeźwy...

 

dano27: PYTANIE: Dlaczego Pana zdaniem, takie dyktatury jak np na Kubie ,w Korei Płn czy quasi-dyktatura na Białej Rusi uczą się tak powolnie właściwych rozwiązań ? Tzn mam na myśli to, iż np na Kubie dopiero teraz następuje zwolnienie tego żelaznego ucisku socjalizmu, na Korei być może ono nastąpi po niedalekiej zmianie władzy, na Białorusi również Pan Łukaszenka niemrawo strasznie odchodzi od socjalizmu. A i w Rosji ten proces wydawało się jeszcze 10 lat temu będzie sprawnie przebiegał, a tymczasem znów zastopowano powrót do gospodarki rynkowej. Dlaczego tak wolno to się dzieje w/g Pana ?

 

JKM: Danio27: władcy Kuby, Korei Płn i Białej Rusi po prostu od dziecka wierzyli w socjalizm - jako w dogmat.

 

Kuper: Ciągnąć dalej temat drażnienia Rosji: Jaka polityka w stosunku do Rosjan mogłaby Pana zdaniem zostać przez nich odebrana jako "drażniąca"?

 

JKM: Kuper: Nie drażni Rosjan powiedzenie: jeśli nie cofniecie dywizji tu-i-tu to zawieramy sojusz z Chinami. Drażni żądanie "przeproszenia za Katyń"; RN ZSRS przeprosiła, p.Borys Jelcyn przeprosił - CO jeszcze mają zrobić? Proszę przy tym zauważyć, że Stalin wymordował 20 milionów Rosjan = a tylko jakieś 170.000 Polaków. I jeszcze

 

JKM: jedna uwaga: pewna dziennikarka powiedziała, że popiera Gruzję, bo nienawidzi Rosjan. Spytałem: "Dlaczego"? Odpowiedziała: "Za zbrodnie Stalina". Bardzo, się zacukała, gdy przypomniałem, że Stalin (i Beria, na przykład) był Gruzinem, który z upodobaniem mordował Rosjan. Innych tylko przy okazji.

 

dano27: Panie Januszu: czy to prawda ,że za porady dotyczące inwestycji,np w złoto czy nieruchomości w najbliższym czasie, bierze Pan wynagrodzenie ? To w/g mnie podważa Pańską wiarygodność jako polityka, podobnie jak w przypadku gdyby Pan sam uczestniczył w ,,grze giełdowej''. Czy nie widzi Pan tu konfliktu insertów ?

 

JKM: Dano27 b- to było tylko wymiganie, się od odpowiedzi

 

Furiat: Czy (hipotetyczne) dobre stosunki z USA (gdyby powstała tarcza antyrakietowa etc.) poprawiły by nasz status w polityce wschodniej (szczególnie względem Rosji)?

 

JKM: Furiat: układ zaczepno-odporny z USA? Tak, poprawiłby

 

dano27: Panie Januszu głosi Pan, iż wygrywając ,,Warszawę'' pieniądze z budowy nowych linii tramwajowych przeznaczy Pan na budowę metra. Wszystko z pozoru OK , tylko skąd władza publiczna będzie wiedziała gdzie najlepiej jest wybudować linię metra, gdzie ona będzie najbardziej opłacalna ? Prywaciarz to wie, ale władza , skąd może to wiedzieć równie dobrze ?

 

JKM: dano27: może. Może zrobić te same badania, co prywaciarz. Pod warunkiem, że twardo postanowi, że będzie kierować, się zyskiem, a nie względami politycznymi (np. chęcią umieszczenia stacji metro kolo domu kochanki viceburmistrza...)

 

Wizzy: Pytanie: Pan Michalkiewicz określił Niemcy jako państwo poważne, które niezależnie od zmieniających się rządów realizuje jedną politykę (np mittelEuropy), czy Polacy też maja jakiś kluczowy plan prowadzenia polityki? Czy plan odgrodzenia, się Polski od Rosji satelitarnymi państwami (Białorusią, Litwą, Ukrainą) można za taki uznać? Jest on dalej realizowany?

 

JKM: Nie mamy jednolitej polityki: bezpieka ( a to ona rządzi Polską) jest w tej sprawie podzielona. Tak było i przed wojna: eNDecy dobrowolnie oddali bolszewikom spory kawal Białej Rusi i Ukrainy - bo chcieli prowadzić politykę asymilacji Rusinów - a nie sojuszu z Białorusinami i Ukraińcami. W tej sprawie rację miał Piłsudski,m a nie eNDecy. Nie lubię faceta - ale fakty są faktami

 

janpawel: czyli jagiellońska polityka Kaczyńskiego była dobra?

 

JKM: janpawel: Kiedy Bracia ZRAŻALI do siebie i p.Łukaszenkę, i p.Janukowycza!!! Ładna polityka piłsudczykowska!

 

kowi91: Co sądzi pan o sprawie autonomii i oddzielenia Kosova od Serbii? Czy Polska powinna zachować się tak jak się zachowała tzn. że była jednym z pierwszych państw które uznało odłączenie Kosova od Serbii?

 

JKM: kowi91 - ja bym, się nie spieszył z uznaniem Kosowa. Podobnie z Osetią. Natomiast uznałbym niepodległość Abchazji. To jest autentyczne państwo.

 

Furiat: Powtarzam pytanie: Właściwie to które państwo jest obecnie najsilniejszym politycznie w Europie Wschodniej (nie licząc Rosji oczywiście)? Czy nie jest tak, że Polska na wyrost uważa się za przodownika?

 

JKM: Furiat: Gdybyśmy mieli armię silniejszą, niż połączone armię białoruską i ukraińską - to byśmy byli wiodącym mocarstwem...

 

lukm: Czy stosunki z Białorusią i Ukrainą są dla nas na tyle istotne żeby prowokować Rosję

 

JKM: lukm: ale ja nie chcę "prowokować Rosji"!!! Niby czym?

 

janpawel: ale tacy Litwini nas nienawidzą, Czechy, Słowacja, Węgry siedzą pod niemieckim parasolem, z Ukraińcami jest podobnie jak na Liwie

 

JKM: janpawel: Litwinom, się nie dziwie. Na ich miejscu też bym Polaków przeklinał

 

Furiat: Czy to znaczy, że dla Pana kluczem do polityki wschodniej jest silna armia?

 

JKM: Furiat: bez wsparcia armii nie ma polityki. W ostatecznym rachunku wszystko sprowadza, się do możliwości wygrania wojny. Trzeba, się tak zbroić, by do niej nie doszło. Oczywiście: teoretycznie można nie mając w ogóle armii pozawierać znakomite sojusze - tylko... kto miałby zawrzeć sojusz z państwem bez armii - i PO CO???!!!!???

 

slaveek: Czy Pana zdaniem byłoby możliwe 'odwrócenie się w stronę Rosji' i wyjście z UE bez zapędów Rosji do rusycyzacji Polaków i odbierania nam sporo suwerenności? Mogłoby być prowadzenie wspólnej polityki zagranicznej. Chodzi o to czy jeśli wybralibyśmy np. 'Rosję' a nie UE, czy Polska miałaby więcej suwerenności niż ma?

 

JKM: slaveek: ale kiedy Rosja wcale nie chce rusyfikować Polaków!!!! Gdzie Pan to dostrzega?

 

Wizzy: Czyli Rzeczypospolita Obojga Narodów była gorszym Państwem od Królestwa Polskiego (gorszym w sensie gorzej zarządzanym mniej wydajnym itp)?

 

JKM: Wizyy - zdecydowanie! Nikt chyba nie ma co do tego wątpliwości...

 

Furiat: Pytanie na koniec: Czy jest możliwość sensownej polityki wschodniej pod rządami demokratycznymi (gdzie co 4 lata następuje zwrot polityki zagranicznej o 180 stopni, bo wygrała inna ekipa) ?

 

JKM: Furiat: Nie, nie istnieje...

 

JKM: Dziękuję wszystkim za udział.