Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

13-09-2010

Globalne ocipienie!


Piotruch88: Wielokrotnie powtarzał Pan, że jeśli lodowce się roztopią, to woda w °Ceanach nie podniesie się, co oczywiście jest prawdą, ale co z lądolodami? Czy stanowią one wg. Pana jakieś zagrożenie?

 

JKM: Lądolód to głównie Antarktyda. Tam jest -40°C - przy -35°C nie roztopi się, spokojnie

 

Wizzy: Panie Januszu proszę o podanie jakiś dowodów/wskazówek najlepiej w postaci jakiegoś odnośnika aby każdy mógł sobie to przestudiować odnośnie tych cytryn co wg Pana porastały niegdyś Grenlandię"

 

JKM: Dowód: w VII-XI w, gdy Grenlandia była, jak sama nazwa wskazuje, zieloną wyspą, jakoś nic nas nie zalało.

 

JKM: I tu jeszcze jedna uwaga - bardzo ważna:

 

JKM: otóż woda istnieje na Ziemi pod postacią: lodu, wody i pary. Przy danej temperaturze jest pewien stosunek wody do pary wodnej. Przy wyższej temperaturze więcej wody przebywa w postaci pary. Jasne?

 

zed11: Czy grozi nam globalne ocieplenie czy epoka lodowcowa

 

JKM: Nic nam nie grozi! Jak temperatura wzrośnie nawet o 2°C, to w Warszawie będzie - o zgrozo - temperatura jak we Wiedniu; a jeśli o 5°C, to taka jak w Mediolanie czy Florencji... Strrraszne "zagrożenie"?

 

Kyou: Panie Januszu, czy uważa Pan ochronę środowiska za ważny problem, na który powinno być miejsce w debacie publicznej?

 

JKM: Ochrona środowiska - wbrew kpinkom, jakie sobie z niej robią "ekolodzy", to ważna sprawa. Tylko czy naprawdę chcecie żyć w środowisko naturalnym?

 

Lividus: Czy uważa Pan że to całe "ocieplenie klimatu" zostało wymyślone tylko po to by ukraść jak największą ilość pieniędzy ?

 

JKM: Tak - tylko po to, by ukraść GIGANTYCZNE pieniądze. Łatwiej ukraść bilion niż 1000 złotych... NB. z dokładnie tego samego powodu są toczone niektóre wojny: by producenci broni, którzy dali w łapę politykom, mogli zarobić...

 

MK3: Na jaką sumę można oszacować biznes związany z globalnym ociepleniem?

 

JKM: Planują wydać ok. 2 bilionów €urosów. Z czego zazwyczaj kradnie się 10%

 

JKM_na_100_proc: Czy gdyby pan miał na to wpływ, byłby Pan za wybudowaniem elektrowni atomowej w Polsce?

 

JKM: To prywatne firmy powinny budować elektrownie atomowe - i ich głowa, by były one opłacalne

 

jcdawid: A co Pan myśli o huraganach, które według naukowców zostały spowodowane przez globalne ocieplenie?

 

JKM: Huragany były zawsze - proszę poczytać stare kroniki...

 

grzegorz_1: czy myśli Pan, że polscy prywatni przedsiębiorcy są w stanie zrealizować takie przedsięwzięcie jak elektrownia atomowa ?

 

JKM: Podejrzewam, że polscy nie... Ale komputerowe chipy produkują na świecie dwie firmy japońskie i jedna amerykańska - i jakoś inni z tym żyją...

 

misiek93: Czy jest pan zwolennikiem obecnej formy rezerwatów przyrody itp, czy to też jest pana zdaniem element "podpuchy" zielonych?

 

JKM: rezerwaty przyrody? Jestem za. Mamy dużo wolnej przestrzeni...

 

MK3: Dlaczego słucha się głosu "naukowców" którzy popierają GO, a nie prezentuje się zdania odmiennego czyli, że to zwykły przekręt?

 

JKM: doradcy króla, pragnący dobrać się do jego szkatuły by zmajstrować Maszynę do Odpędzania Duchów (i dostać od wytwórcy 10%...) na pewno nie dopuszczą do króla innych doradców. Dziś królem jest L*d - więc się innych nie dopuszcza. To jasne.

 

Wizzy: Panie Januszu Po co są te czaty? Bo nie wygląda na to żeby rozjaśniały Pana pomysły i komentarze. "Dowód: w VII-XI w, gdy Grenlandia była, jak sama nazwa wskazuje, zielona wyspa, jakoś nic nas nie zalało." Czy sądzi Pan, że jest to odpowiedź wskazująca szacunek do pytającego? Ja rozumiem że jest Pan zabieganym człowiekiem i zasadność zwięzłych krótkich odpowiedzi jest oczywista ale Pana odpowiedzi oprócz tego że są krótkie to są również wymijające. Proszę mi wytłumaczyć w jaki sposób Pańska odpowiedź ma może nie udowodnić ale umocnić Pana teorie na temat kwitnących cytryn na Grenlandii.

 

JKM: nie rozumiem? To jest celny argument rozstrzygający kwestię. A czy rosły cytryny, czy jabłka - a jakie to ma znaczenie? dziś niektórzy twierdzą, że Ewa dała Adamowi brzoskwinię, a nie jabłko... No, i co z tego?

 

Bartpr: Panie Januszu zgadzam się z bredniami odnośnie zalewania lądu, ale inną sprawą (słyszałem takie teorie) jest odbieranie ciepła przez lód w sensie gdy on się cały stopi to przestanie odbierać to ciepło i dopiero wtedy odczujemy to globalne ocieplenie: czy mógłby się pan do tego ustosunkować (przykład - proszę sobie wyobrazić co się dzieje z pokojem pełnym lodu) ??

 

JKM: taka ogólna uwaga: cierpimy obecnie na BRAK problemów do rozwiązania. Jak się pojawi konieczność przestawienie produkcji lodówek na produkcję piecyków (albo odwrotnie) - to fajnie! Ludzkość będzie miała czym się zajmować. Ludzie rozwijają się dzięki trudnościom - a nie dzięki życiu w cieplarni.

 

historian: Co sądzi Pan o tezach wg których prawdziwym problemem mogącym realnie wpłynąć na topnienie lodowców są wybuchy wulkanów, chociażby takie jak w tym roku? Czy wg Pana ów wybuch miał jakiś wpływ na wzrost natężenia opadów i w efekcie powodzi?

 

JKM: podobno jeden wybuch Krakatau (w 1885 chyba?) wyrzucił do atmosfery więcej gazów cieplarnianych, niż ludzkość zdołała wytworzyć przez cały okres swego istnienia... I jakoś Ziemia to przetrwała.

 

Eart: Czy uważa pan, że wysokie grzywny za wyrzucanie śmieci w lasach są słuszne? Mówię o sytuacji, w której rodzina dostała ponad 100 tys. złotych grzywny.

 

JKM: Zdecydowana przesada.

 

jcdawid: W ciągu około ostatnich 100 lat poziom oceanów podniósł się o 20 cm i co jest logiczne, stale rośnie. Co Pan o tym sadzi? Oczywiście ponoć ma to dużo wspólnego z globalnym ociepleniem. Co pan o tym sadzi? Powinniśmy po prostu patrzeć i nic nie robić?

 

JKM: Globalocipiacze grożą, że w ciągu 100 lat poziom podniesie się o 20 cm... Jeśli Pan twierdzi, że już się podniósł - to widać, że nie jest to specjalnie groźne. Tyle, że to nieprawda...

 

Danielson: Panie Januszu mam takie pytanie - Wg naukowców ziemi grozi globalny kataklizm, no ale skoro temperatura na ziemi ma pewne cykle, które wskazują iż temp. na ziemi rośnie następnie maleje a notowano już iż średnia temp. na ziemi była wyższa niż obecnie, jakoś do tej pory ludzie żyją więc czemu tak naprawdę ma służyć zamydlanie oczu przez naukowców aby skupić się na "ochronie planety"? Być może wcale nie grozi nam globalne ocieplenie a coś innego?

 

JKM: nie, gdzie nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. GIGANTYCZNE

 

boss_22: Czy sądzi Pan, że ludzkość kiedyś wyginie tak jak dinozaury?

 

JKM: Prawdopodobieństwo dowolnego zdarzenia dąży do jedności, gdy czas dąży do nieskończoności... Owszem - widzę kilka zagrożeń. Ale znacznie WIĘKSZYM od GLOBCIa, nawet gdyby to miało być 5°C jest możliwość opanowania temperatury. Wtedy ustali się jedną OPTYMALNĄ temperaturę - i powstanie szklarnia. A rośliny szklarniowe po jakimś czasie się wyradzają...

 

Kyou: Panie Januszu, w wypadku definitywnego ujawnienia szwindlu stojącego za rzekomymi zmianami klimatu, co zrobić z ludźmi, którzy lobbowali na rzecz "ochrony środowiska"?

 

JKM: wytarzać w smole i w pierzu - i kopniakami wygonić na Grenlandię. Niech się tam wygrzewają. NB: to jest DOWÓD, że tacy ober-złodzieje, jak p "Al" Gore nie wierzą w GLOBCIo; gdyby wierzył, to zarobione na handlu CO2 pieniądze inwestowałby w ziemie na Grenlandii. Cena pójdzie w górę 100 razy!

 

Wizzy: Panie Januszu. To jest istotna kwestia. Jest to mniej więcej taka sama kwestia jak 2% homosiów w społeczeństwie czy 0.5%. Cytryny wskazują na to że średnia temperatura wzrosła o jakieś 15 stopni i to w czasach nie tak bardzo odległych. Więc? Jako wyborca z kręgu SLD PO PIS zastanawiam się teraz to co skakało po Polsce? Lwy i tygrysy? Bardzo szokująca informacja i teraz jako zaciekawiony i zaszokowany wyborca szukam Pańskich cytryn w internecie w encyklopediach i nic - wniosek? Jest Pan szalonym człowiekiem i głosować na Pana nie będę, mało tego (to samo co Pan mówił o narkotykach, ze jeżeli kłamią o tych lekkich to pewnie kłamią też o heroinie) skoro gada takie bzdury to pewnie oni mieli racje co do tego że jest tym faszystą i hitlerowcem więc trzeba zrobić wszystko żeby nikt na niego nie zagłosował. Napisał Pan ostatnio na czacie, że cel nie uświęca środków, więc dlaczego posługuje się Pan kłamstwem aby kogoś do czegoś przekonać? Czy nie sądzi Pan że to Pana dyskredytuje?

 

JKM: O, Boże! pan nic nie rozumie... Przecież to nieważne, czy kwitły tam cytryny, czy limonki! Ważne, że była przyzwoita roślinność

 

magmimik: Jakie działania podejmie Pan w sprawie zagrożonych gatunków? Czy pozostaną objęte ochroną, czy też przejdą pod prywatnych właścicieli jak to się dzieje w prywatnych rezerwatach w Afryce bądź stadach bizonów w Ameryce?

 

JKM: cała historia to powstawanie nowych i zanikanie innych gatunków. Dinozaury wyginęły - i dzięki temu istnieją np. tygrysy. Czy mamy skazać je na śmierć odtwarzając dinozaury (gdyby to było możliwe?)? Podstawą natury jest ZMIENNOŚĆ. Proszę pomyśleć, że być może wskutek mutacji pojawi się kiedyś gatunek nadczłowieka...

 

Kyou: Panie Januszu, czy odpowiedzią na niszczenie środowiska naturalnego jest tworzenie parków narodowych? I czy w ogóle warto się według Pana tym zajmować?

 

JKM: Dopóki ludzie chcą odwiedzać parki narodowe, ich tworzenie ma sens. A tak nawiasem: prywaciarze na ogół lepiej chronią gatunki. Bardzo wiele gatunków zwierząt by wyginęło - gdyby nie to, że przetrwały w prywatnych terrariach i akwariach...

 

MK3: Panie Januszu, czy organizacje które sprzedają limity CO2 mają prawo na nas nałożyć kary za przekroczenie tych limitów? Skoro tak to co z naszą niezależnością? Czy nie są oni podobni do draba wyskakującego za krzyków i mówiącego "kup Pan cegłę!"?

 

JKM: Im jest wszystko jedno: mogą handlować i duchami przodków - byle mieć z tego procent

 

historian: Czy wg Pana istotnie wybudowanie jakiejkolwiek drogi ekspresowej w XXI w. w PL będzie niemożliwe ze względu na strajki ekologów i konieczność opłacenia ich w formie jakiejś łapówki?

 

JKM: Już niedługo ekologów uzna się ustawowo za szkodliwych wariatów i pośle na przymusową kurację. Stali się doprawdy nieznośni. Z tym, że za dwudziestką naiwniaków przypinających się do drzew stoi jeden, bioroący szmal za odpięcie się od drzewa... I to DUŻY szmal!

 

JKM: To jest jedna z licznych mafij. Na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą. Mamy ZA DUŻO pieniędzy i wszystkiego - a ludzie są tacy głupi, że aż się prosi, by ich okraść. Z tym, ze ICH apetyty rosną tak szybko, że to się zawali...

 

JKM: http://www.wykop.pl/ramka/463233/globalne-ochlodzenie-nadchodzi-newsweek-kwiecien-28-1975/

 

JKM: artykuł z NESWEEKa w 1975 roku, gdzie niezbicie i naukowo dowodzi się, że grozi globalne oziębienie, i biadoli, że choć WSZYSCY naukowcy są w tym zgodni, politycy nic nie robi, by zapobiec. Dziś połapali się, że za robienie jest niezła kasa...

 

hoopszpila: Panie Januszu: Czy to nie jest po trosze tak, że skoro państwo potrafi zorganizować aparat przymusu, to może nas okradać pod byle pretekstem, bo jest od nas silniejsze i sprytniejsze? To nawet zgodne z doborem naturalnym...

 

JKM: silniejsze jest. Sprytniejsze - nie!

Wizzy: Panie Januszu ja się z Panem nie sprzeczam w w kestii konsekwencji podwyższenia się średniej temp, ani o o to czy globcio jest czy go nie ma. Ja się zapytałem o konkretną rzecz, którą Pan często powtarza, która wg mnie jest kłamstwem. A Pan odpowiada mi na to a co to za różnica czy cytryny czy jabłka. Jest różnica bo wg mnie cytryny nie rosły na Grenlandii w przeciągu ostatnich 2 tys lat.

 

JKM: O Boże, Wizzy! czy Pan sadzi, że tłumaczenie z języków Wikingów jest bezbłędne? Przecież ten Eryk mógł słyszeć, że cytryny rosną gdzieś na południu, nigdy w życiu cytryny nie widział, i jakiś podobny owoc rosnący wtedy na Grenlandii nazwał "cytryna". czy Pan zdaje sobie sprawę, że Abraham żył 900 lat - bo tłumaczom Biblii pomyliły się lata z miesiącami?

 

MrTexasAndArizona: Oj, o czym my tu gadamy i co by pan Mikke na to poradził, nawet jak by został prezydentem - w Polsce prezydent ma zero władzy a ci ekolodzy to bardzo potężna siła ..nikt nic nie poradzi dopóki sami się nie zniszczą

 

JKM: a jaka to oni siła, ci ekolodzy? WSZYSTKICH można umieścić w średniej wielkości więzieniu - bez najmniejszych trudności i przy aprobacie ludności. ONI tego nie robią, bo dzięki ekologom mogą mieć preteksty, by kraść - i w TYM jest problem!

 

JKM: Ja parę lat temu startowałem w wyborach na Podlasiu, był to szczyt walki o Rospudę - i my dostaliśmy 4% głosów, a Zieloni 0,3% głosów!!

 

Benio93: Co według Pana można zrobić z ekologami blokującymi inwestycję? Obojętnie co by nie miało powstać, choćby dom dziecka to jeżeli ekolog wyślę skargę, że niszczy to jakieś siedliska to inwestycja jest zablokowana do czasu wyjaśnienia sprawy, oczywiście większość z nich robi to tylko po to żeby zarobić na łapówkach, a firmy chcą, żeby odwołać zarzuty i zaprzestać blokowania inwestycji, jak temu zaradzić? (Dla przykładu i zainteresowanych proszę sobie wpisać w przeglądarce: Rafał blokowanie inwestycji, Rafał Kosno czy coś w tym stylu bodajże.)

 

JKM: jak to, co z nim robić: albo zamykać do paki, albo obciążać kosztami opóźnienia inwestycji - albo i jedno i drugie. Na drugi dzień im przejdzie...

 

JKM: Powtarzam: "ekologowie" są powszechnie uważani za szkodliwych wariatów; tylko ONI, ci złodzieje politycy i urzędnicy udając, że ich z powagą słuchają, utrzymują ich przy życiu. Rząd, który by ekologów nawet i rozstrzelał zyskałby duży poklask w społeczeństwie

 

IDM: A ws wybuchu wulkanu po 10 kwietnia 2010 - czy to możliwe, że wykorzystano erupcję tego wulkanu w celach politycznych?

 

JKM: nie, bądźmy poważni. Jaki cel polityczny miałby wybuch wulkanu - pomijając techniczną możliwość wywołania wybuchu...

 

Wizzy: Jeżeli zdecydował się pan wytrzymać. Dlaczego więc mówi to Pan zawsze z taką oczywistością ("Każdy przecież wie") i dlaczego skoro powołuje się Pan na jakiegoś kronikarza nie napisał Pan o tym w pierwszej opowiedzieć, sprawa byłaby zamknięta. BTW nie ma żadnego dowodu na istnienie Adama i Ewy, co zamyka dyskusję czy Ewa wręczyła mu jabłko czy paczkę papierosów.

 

JKM: no właśnie: nie ma dowodu na istnienie Adama i Ewy, nie ma dowodu na istnienie cytryn na Grenlandii. Musimy wierzyć przekazom - albo nie wierzyć...

 

JKM: A w ogóle przekład z innych języków jest ZAWSZE obarczony błędami - pomijając kwestię pomyłek

 

cefuroksym: Jest Pan zwolennikiem darwinizmu społecznego i eugeniki?

 

JKM: Co Pan wygaduje: "darwinizm społeczny" jest dokładnie SPRZECZNY z eugeniką.

 

JKM: Darwinizm zakłada selekcję NATURALNĄ; nie wiemy, jaka cecha jest korzystna, a jaka nie. Eugenika - to racjonalna działalność człowieka, sprzeczna z naturą - a więc zapewne szkodliwa, a na pewno ryzykowna

 

radir: Moje pytanie trocęe z innej beczki, ale również istotne! Wiadomo, że trzeba pozwolić aby ludzie uczyli się na swoich błędach - jednak co w przypadku kiedy zdecydowana większość ludzi ma już w sobie zaszczepioną "europejską" mentalność.. Czy pozwolenie im na podejmowanie decyzji nie jest sabotażem wobec słusznej mentalności, jaką ludzie powinni się charakteryzować w obliczu zbliżającej się "wojny" kulturowej? Przecież, jeśli siłą (prawem) nie zablokujemy dążeń naszej cywilizacji do samounicestwienia się, tzn. jeśli siłą nie zatrzymamy głupienia narodu, to przegramy tą wojnę. Obawiam się, że uwolnienie masy ludzi spod jarzma nawet głupiego prawa, ale jednak jakiegoś punktu odniesienia, spowoduje owczy pęd w stronę całkiem obcych nam wartości, co implikuje przegraną wojnę z narodami, których fundamenty moralne są bardzo silnie zakorzenione w tradycji.. ciekaw jestem Pana zdania na ten temat.

 

JKM: Już to pytanie widziałem. Nie zrozumiałem. Nadal nie rozumiem... To rozumowanie stojące u podstaw pytania, jest po prostu błędne

 

Dobranoc!