Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
64090 komentujących
7169 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

26-04-2011 15:59:00

Zmarł Stanisław SZCZUKA. Nagranie z dyskusji o wydarzeniach "radomskich"

Z wielką przykrością zawiadamiam (wstrzymywałem się z tym przez Święta), że Stanisław SZCZUKA, mój przyjaciel – nie żyje.

Był to wybitny specjalista od procesów apelacyjnych – i jeden z tych adwokatów, którzy nie obawiali się bronić w procesach politycznych, które przecież nie przynosiły pieniędzy, a na ogół powodowały kłopoty. Już w 1956 roku występował w imieniu ludzi tępionych przez reżym Bieruta, potem w 1968, w 1970, w 1976... Bronił „taterników” i obalaczy Lenina z „Ruchu”

W 1976 podpisał tzw. „List 14” - słusznie protestując przeciwko wpisywaniu do Konstytucji PRL punktu o „nienaruszalności sojuszu z ZSRS” - co czyniło z PRL formalny protektorat.

Nie był to jednak "człowiek opozycji". Był to człowiek sprawiedliwy. Gdy w "sprawach radomskich" zginął był przypadkiem śp.Jan Brożyna (nie miał nic wspólnego z protestami, zmarł z pobicia w niewyjaśnionych okolicznościach w pobliżu pijackiej meliny) i KOR próbował oskarżać dwóch funkcjonariuszy MO o mord polityczny  (bo rewolucji potrzebna jest ofiara - podobnie było w Krakowie, gdzie do niedawna jeszcze usiłowano zrobić "ofiarę bezpieki" ze śp.Stanisława Pyjasa) - Mecenas wziął ich w obronę. 

W 1981 wystąpił do sądu o rejestrację Solidarności Wiejskiej. A dalej – już normalnie... Jeszcze w 1987 bronił członków Ruchu „Wolność i Pokój”.

Mecenas miał przy tym oryginalny pogląd na sprawy suwerenności; twierdził, że "wszystko przez to, że utraciliśmy niepodległość". Po czym dodawał: "...bo odkąd przyszli Polacy i podbili Mazowsze, to już nic nie wróciło do normy!". Idea szerokiej automii dla poszczególnych Ziem Polskich była Mu bardzo bliska.

Autentyczny człowiek Prawicy, nasz Wielki Przyjaciel, prawdziwy konserwatysta.

Niech teraz z góry spokojnie patrzy na sprawy tego świata. Weźmiemy je w swoje ręce!

Z uwagi na wyjazd nie będę mógł uczestniczyć w piątkowym pogrzebie msza św  w kościele p/w św.Karola Boromeusza o 12.00 – ale będę na mszy św. za Jego duszę – jutro, we środę, w kościółku p/w św.Benona na Nowym Mieście (ul.Piesza 1) o 19.tej

A tu dyskusja Stanisława Szczuki z Antonim Zambrowskim - o wydarzeniach "radomskich" 1976  (34'):  http://www.asme.pl/130385305718622.shtml

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • 26-04-2011 16:18:58 | odpowiedz
    Panie Januszu, jeśli z tym wyjazdem chodzi o marsz wyzwolenia konopi, to mam nadzieję, że jeszcze się Pan zastanowi nad swoimi planami. Tamto wydarzenie nie wydaje mi się takie ważne z punktu widzenia naszych poglądów, nie chodzi przecież o to, żeby dzielić narkotyki na "twarde" i "miękkie", tylko żeby państwo przestało na siłę bronić obywateli przed ich własną głupotą. Zresztą marsz będzie również za rok, a pogrzeb takiej osoby to wydarzenie znacznie donioślejsze. Wśród uczestników by się przecież rozeszła informacja o powodzie Pana nieobecności, co może sprawiło by, że część bardziej by się zainteresowała poglądami konserwatywno liberalnymi.
  • 26-04-2011 17:07:15 | odpowiedz
    Proponuję rozpocząć Marsz od minuty ciszy, ku czci śp. Stanisława Szczuki. Nada to powagę całemu wydarzeniu i zaprzeczy powszechnemu wizerunkowi, jaki media chcą Wyzwolicielom przyprawić.
  • 26-04-2011 17:09:47 | odpowiedz
  • 26-04-2011 17:44:29 | odpowiedz
    Udział w marszu może przynieść sporo głosów od ćpunów :)
    • 27-04-2011 00:55:25 | odpowiedz
      no i to chodzi, chocby nie wiem jaki swiety byl JKM to i tak rezymowe media zrobia z niego miazge przed wyborami. chodzi o to by dotrzec do elektoratu ktory bedzie mial w d.. co powie TVP TVN itd. bo i tak zaglosuje na UPR WIP. O TO CHODZI, TO DOBRA STRATEGIA. WSPIERAC WOLNOSCIOWE INICJATYWY A NIE MUSISZ PLASZCZYC SIE PRZED LUDZMI, KTORYCH GLOS ZALEZY OD TEGO CO NAPISZE GAZETA CZY PUSCI TV.
  • 26-04-2011 17:54:36 | odpowiedz
    Czy to Pan, Panie Januszu stoi na obrazie za tym tęgim jegomościem?
  • 26-04-2011 21:12:52 | odpowiedz
    Uwaga! Konkurs na Morderce/Gwałciciela Tygodnia!! Trwa przyjmowanie zgłoszeń! Szczegóły pod adresem:


    http://blogtechniczny.blogspot.com/2011/04/konkurs-na-gwaciciela-lub-morderce.html
  • 26-04-2011 23:27:02 | odpowiedz
    [*][*]
  • 27-04-2011 11:10:52 | odpowiedz
    Nagle wzrosło zainteresowanie panem Januszem ze strony zespołu: wpolityce.pl oraz pana Piotra Zaremby. Ale tak, jakby prowokowali do dyskusji:
    http://tiny.pl/hdbzv
    http://tiny.pl/hdbzb
    http://tiny.pl/hdbzz
  • 27-04-2011 12:08:04 | odpowiedz
    Hej, zwolennicy JKM. Mam sugestię, żebyście pojawiali się z JKM na przemówieniach, współuczestniczyli w przemówieniach. Póki co, JKM wygląda jak outsider, a przemawianie w zacnym gronie, pokazanie, że nie on sam tak myśli dodaje wiele splendoru i powagi myśli konserwatywno-liberalnej. Zupełnie inaczej odbiera się wystąpienia JKM np. na debacie prezydenckiej wśród 7 innych kandydatów, czy na Kongresie Nowej Prawicy, a zupelnie inaczej (lekceważąco) jego wystąpienia solo na ulicy, czy uczelni. Na listach UPR-WIP będzie wielu innych kandydatów oprócz JKM, więc mogli by się starać zaprezentować. Czemu polityka ko-lib ma się kojarzyć tylko z jednym człowiekiem?
  • 02-05-2011 01:24:22 | odpowiedz
    Pisze pan, że Jan Brożyna zginął w niewyjaśnionych okolicznościach w pobliżu meliny. Mecenas Szczuka w dyskusji, do której podał Pan odnośnik, stwierdza jednak, że podrzucili go tam ZOMO-wcy, którzy w innym miejscu przepuścili go przez ścieżkę zdrowia i pobili ze skutkiem śmiertelnym. Wiec choć śp. Jan Brożyna nie protestował a jedynie jechał na ryby, można by, moim zdaniem, traktować go jednak jako ofiarę polityczną, bo zginął w czasie tłumienia rozruchów z rąk sprowadzonych specjalnie do tego oddziałów ZOMO. Nie trzeba brać udziału w wojnie, by być jej ofiarą.